Dodaj do ulubionych

Micaela 26

27.02.06, 20:05
Jak sie uspokoiłam to doszłam do wniosku, że może , żezywiście nie powinnam
łączyć tych nudności z leczeniem u psyhiatry dopuki nie pokorozmawiam z
lekarką podczas najbliższej wizyty. Może, żeczywiście te nudności mogą być
przez stres, albo z powodu mojej choroby genetycznej. Może żeczyiście jestem
hipohondryczką, albo poprostu jestem przewrażliwiona na punkcie swojego
zdrowia. Może poprostu powinnam poczekać jeszcze trochę zanim coś z tym
zrobie i pójde do lekarza.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 przepraszam za pomyłke w temacie 27.02.06, 20:07
      Chciałam napisać w temacie micaela.
    • micaela Re: Micaela 26 27.02.06, 22:25
      Ciesze sie, ze dochodzisz do calkiem konstruktywnych wnioskow. Zgadzam sie ze
      wszystkim co napisalas.
      pozdrawiam Cie cieplutko
      • edytunia86 Re: Micaela 26 27.02.06, 22:50
        Ja ciebie też pozdrawiam. Może wspólnie z moją lekarka uda nam się dojść do
        jeszcze jakiś wniosków( przyczyn) i może będą one bardziej prawdopodobne.
        Myślę, że to się okaże.
    • uri_ja Edytuniu. 01.03.06, 08:18
      weź jakiś słownik proszę, bo mnie skręca. aba pisz w jakimś programie, który
      poprawia błędy i sobie przenoś :) złosliwa jestem znowu. a jak.
      • euforyk Re: Edytuniu. 01.03.06, 12:41
        ciekawe co to znaczy aba.
        dlaczego wielkich liter na początku zdania brakuje,
        dlaczego złosliwa a nie złośliwa?
        • euforyk Re: Edytuniu. 01.03.06, 12:47
          i jAk kÓLwa mAc mLodzIerz wtych warónkacH ma siE óczyC dO matÓry? czytAjA forUmY
          i zBiIeRaJą PÓznIeJ pALkI w BudZiE.
          • uri_ja Re: Edytuniu. 02.03.06, 12:28
            euforyk napisał:

            > i jAk kÓLwa mAc mLodzIerz wtych warónkacH ma siE óczyC dO matÓry? czytAjA
            forUm
            > Y
            > i zBiIeRaJą PÓznIeJ pALkI w BudZiE.

            nie wiem. nie wiem. wiem, że matura to teraz nie przelewki. sama się
            zastanawiam, czy bym zdała :)
        • uri_ja Re: Edytuniu. 02.03.06, 12:26
          euforyk napisał:

          > ciekawe co to znaczy aba.
          > dlaczego wielkich liter na początku zdania brakuje,
          > dlaczego złosliwa a nie złośliwa?

          aba z jidisz, he,he.znaczy albo. Euforyku, tylko nick'i zasługują na wielką
          literę. a ogonków czasem brakuje, bo się strasznie śpieszę:)
    • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 12:36
      Ja nie byłam humanistką i nie będe humanistką.
      • rzeznia_nr_5 Re: Micaela 26 01.03.06, 13:57
        To nie znaczy,że musisz kaleczyć ojczysty język.
        • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 14:13
          Można też coś robić bez przymusu.
      • micaela Re: Micaela 26 01.03.06, 14:36
        Prosze dac Edytuni prawo do niebycia humanistka. Czy ona jedna robi bledy?
    • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 15:36
      Nie uwarzam, żebym popełniając błędy kaleczyła ojczysty język. Więc prosze dać
      mi prawo do tego, żeby nie być humanistką.
      • nocny.lot Re: Micaela 26 01.03.06, 15:57
        Poprawilas sie, Edytuniu. Robisz bledy juz tylko tam, gdzie chcesz zrobic.

        Musze dodac, ze humanisci tez popelniaja bledy. Na przyklad przypalaja obiad albo sypia sol do
        cukiernicy.
        • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 17:28
          a tu sie z Toba Nocny zgadzam. czytam Edytunie od jej debiutu na tym forum,
          wymienilam z nia sporo maili.
          uwazam, ze zrobila w ciagu tych kilku miesiecy spektakularne postepy. i wcale
          nie mam na mysli bledow ortograficznych.
          Edytunia to delikatny kwiatuszek, ktory powinien byc pod ochrona.
          • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 17:48
            No nie wiem, być może terapia z glana troche by Edytunie wzmocniła i utwardziła?
            • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 17:55
              nawet autorka terapii z glana miala slabosc do Edytuni
              stanowczo nie z E. te numery
              • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 18:01
                terapia z glana miała odkrywczynie a nie autorke
                • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 18:03
                  a jaka to roznica?
                  • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 18:06
                    odkywa sie ameryke, a autorem jest sie "o dwóch takich co ukradli księzyc"
                    • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 18:08
                      aha :-)
                      • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 18:10
                        pani a...a odkryła w innej pani a....a pewien potencjał terapeutyczny.
                        • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 18:15
                          Euforyku, skoro wiesz wszystko (no prawie): dlaczego pani Aneta nas opuscila?
                          nie przepadalam wprawdzie za nia, ale teraz mi jej brakuje...
                          • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 20:52
                            o tym co sie dzieje poza forumem nie wiem nic, meili z nikim nie wymieniam.
                            bardzo mnie ciekawi co sie stalo z dawną klikaczką cafe_lorafen, pisano tu ze
                            blog tez w pewnym momencie przestala pisać. i raptem znikneła z sieci.
                            • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 21:33
                              spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko odchodza
                              • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 21:44
                                coś jej sie stalo?
                                • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 21:47
                                  no cos Ty, taki greps :-)
                                  czyzbys byl czytelnikiem nekrologow?
                                  • euforyk Re: Micaela 26 01.03.06, 21:50
                                    nie, 1) o śmierci nie myśle wogole 2) niewielu znam ludzi
                                    • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 22:00
                                      a ja nalogowo czytam nekrologi w GW, to kopalnia wiedzy o ludziach. ten cytat
                                      jest mottem mniej wiecej co trzeciego wiec mi sie okropnie zuzyl.
                                      cafe_lorafen jakos szczegolnie nie pamietam, Anete docenilam jak sobie poszla,
                                      no i tak mi sie nostalgicznie napisalo
    • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 21:13
      Myślę, że dzięki terapii chyba pomału coś w sobie zmieniam. Tak jak kiedyś nie
      bardzo potrafiłam być w relacji z innnymi jeżeli te relacje nie były dla mnie
      wygodne tak teraz raczej się z nich nie wycofuję tak jak to kiedyś robiłam.
      Myślę, że ucze sę też ustępować innym. Myślę, że powoli też się udparniam na
      coś co obieram jako atak na moją osobę i myślę, że terapie też tutaj w moim
      przypadku mogła odgrać jakąś rolę. Podobnie jest z mówieniem innych jak np.:
      czymś mnie dotknęli, albo jak uważam, że to nie jest fajne. Myśle, że ja powoli
      coś w sobie zmieniam tak jak to się dzieje w przypadku osób chodzących na
      terapie i to chyba jest normalne. Jeżeli chodzi o błędy to wydaję mi się , że
      popełniam je nie tylko dla tego, że chce je popełniać.
    • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 21:18
      Fakt faktem z tristezzą kiedyś do siebie pisaliśmy emaile, ale potym jak jak
      zakończyliśmy naszą znajomość rozmawiałam na gg z innymi osobami i większość z
      tych osób miała depresje, jedn a nawet z tego co wiem chorowała też jeszcze na
      dwie inne choroby, z których raz już chyba na nią chorowałam , ale udało mi
      się z niej wyjść.
      • tristezza Re: Micaela 26 01.03.06, 21:44
        Edytuniu,
        uwazam ze terapia bardzo Ci sluzy i ciesze sie, ze coraz lepiej sobie radzisz.
        czulam sie w pewnym momencie calkiem bezradna, nie potrafilam Ci pomoc. czasem
        zloscilas sie na mnie, bo nie do konca rozumialas moje intencje. ale bardzo
        milo wspominam nasza korespondencje.
        pozdrawiam cieplo
        t
        • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 23:07
          Jeżeli o bezradność to ja sama się czułam bezradna wobec tego co pisałaś.
          Myślę, że wzajemne żale nikomu nie pomogą , a nawet mogą tylko jeszcze
          pogorszyć sprawe . Ja chyba poprostu chciałabym już zapomnieć o tym co było
          przykre. Oczywiście o ile to jest możliwe, a jezeli to nie jest możliwe to
          jakoś nauczyć się żyć z tym co było wtedy i z tym co jest teraz. Z tym co nie
          zawsze jest łatwe i z tym na co człowiek nie ma wpływu. Jeżeli chodzi o
          wrażliwość to bycie osobą wrażliwą jak dla mnie jest czymś złym, Poprostu są
          ludzie mn ie i bardziej wrażliwych. Ja należe do osób, które z tego co pamiętam
          nawet przed terapią były bardzo wrażliwe, a teraz tgo chyba jeszcze bardziej, a
          przynajmniej chyba bardziej jest to widoczne niż przed rozpoczęciem terapii.
          Myślę, że dobrze by było, żebym nauczyła się jakoś sobie radzić z swoją
          wrażliwością i jakoś z nią żyć.Chociaż zanim się to stanie to może jeszcze miną
          trochę czasu. Myślę, że to jakie jeszcze zmiany w sobie zauwarze do końca
          terapii to chyba czas pokaże.
          • tristezza Re: Micaela 26 02.03.06, 10:41
            mysle, ze czulas sie bezradna w momentach kiedy nie chcialas (nie potrafilas?)
            zrozumiec o co mi chodzilo i dlaczego to pisalam. ja osobiscie nie mam do
            Ciebie najmniejszego zalu, jesli Ty masz o cos do mnie to bardzo mi przykro.
            mam nadzieje, ze nie watpilas przynajmniej w moja zyczliwosc. byc moze
            niepotrzebnie czasem pisalam to co mysle, korespondencja to nie rozmowa w
            ktorej mozna dokladnie wyjasnic swoje stanowisko, latwiej o nieporozumienia.
            a wrazliwosc Edytko nie jest niczym zlym, to calkiem przyzwoita cecha. tylko
            nie nalezy jej mylic z drazliwoscia, bo to sa zupelnie rozne sprawy. z
            przyjemnoscia obserwuje, ze radzisz sobie coraz lepiej. trzymaj sie!
            t.
    • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 22:52
      i chyba nie tylko na Ciebie. Reszte nie pozostanie pomiędzy mną terapeutką i
      rodziną.
      • edytunia86 Re: Micaela 26 01.03.06, 23:08
        Myślę, że tak się niestety czasami zdarza, że człoiwieka coś irrytuje.
    • edytunia86 Re: Micaela 26 02.03.06, 10:59
      Ja ani tak myślę, że chyba najbardziej czułam się bezradna wobec tego pisałaś
      zwłaszcza podkoniec tej znajomości i wobec tego co przeżywałam. Z resztą
      myślę,że do tego, żeby komuś pomóc to trzeba mieć chyba jakąś wiedze na temat
      czyjegoś problemu, bo bez niej może się to nie udać. Widocznie może ja jeszcze
      w tedy nie miałam doświadczenia w rozmowie , albo w pisaniu z taki osobami
      choromymi i może też nie dokońca potrafiłam Ciebie zrozumieć. Co raczej nie
      znaczy , że nie chciałam Ciebie zrozumieć. Myślę, że teraz nawet bałabym się
      znowu pisać z tobą o tym co wymagałaby jakiegoś zufania. Myślę, że drażliwość
      to w moim przypadku była by przesada. Ja poprostu jestem chyba bardzo wyczulona
      na to co ktoś pisze , albo mówi. Wydaje mi się , że może jakiś żal o coś do
      ciebie miałam jak do siebie pisaliśmy. Teraz pozostały mi tylko wspomnienia.
      Zresztą to, że pisze o tym co myślę to chyba może brać się stąd, że jak
      rozmawiam z swoją teapeutką to wtedy obydwie mówi to co na dany temat myślimy.
    • edytunia86 Re: Micaela 26 02.03.06, 11:06
      Tak poza tym uwarzam, że w moim przypadku jest tak, że ja raczej mówie i pisze
      to co myślę, a przynajnajmniej staram sie pisać i mówić to co mysle bez względu
      czy rozmawiam z kimś na gg, czy też pisze na forum, albo w listach, albo w
      emailach i podobnie jest jak rozmawiam z kimś w cztery oczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka