Dodaj do ulubionych

Córka chce warzywnik

15.04.15, 15:48
A mnie się nie chce. Moje pokolenie już nie uprawia grządek tak jak poprzednie bo wszystko jest w sklepach a samodzielna hodowla ani nie jest bardzie ekonomiczna ani bardziej ekologiczna niż kupowanie jarzyn. Efekt tego widać po dłoniach moich rówieśnic: pomimo, że mamy już ponad 30 lat mamy zgrabne dłonie. W prawdzie stawy się porozchodziły przy okazji ciąż to jednak mamy dłonie w lepszym stanie niż nasze matki w podobnym wieku (przyglądałam się zdjęciom rodzinnym: jest duża różnica). I tu nie mówię o dłoniach kobiet które rękami zarabiały na chleb tylko takich ogrodniczek które musiały urozmaicić zieleniną stół. Obiecałam sobie że nigdy nie będę rekreacyjnie grzebać w ziemi bo to gra nie warta świeczki.

I teraz moja kochana córcia zaczyna brzęczeć nad uchem że ona by chciała ogródek... zasadzić marchewkę, ogórki, no to chociaż grządkę sałaty (której nikt w domu nie je). Muszę młodej przetłumaczyć, że z ogródkiem to jest robota, że hoho... ziemię mam za słabą na uprawę czegokolwiek innego niż roślinność piaskolubna, by uzyskać tu jakikolwiek plon trzeba by pracować nad glebą parę ładnych lat, potem codziennie podlewać, plewić niezależnie od pogody... już raz próbowałam uprawy na moich warunkach (czyli szanując ręce, nie pchając palców w zimną ziemię, nie nosząc codziennie po 10 litrów i bez przygotowanego gruntu) i wszystko zmarniało bo... BO koło warzyw to trzeba latać jak z piórkiem, przekopywać, nawozić, podlewać, plewić.
A przede wszystkim mnie to nie fascynuje.
Mogłabym robić w polu by się utrzymać ale dla paru marchewek?
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 15:51
      Ja mam swój ogród i cenię swoje eko warzywa.
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:34
        eko jarzynki w jednym z największych zagłębi przemysłowych?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:45
          E?
          • zuleyka.z.talgaru Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:46
            Ja na swój ogród jeżdżę 55km od Poznania big_grin
            • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:52
              przepraszam, mówiłam o sobie
    • oqoq74 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 15:56
      To może kup jej dwa trzy płaskie pojemniki, ziemię w workach i niech sobie wysieje w tym co tam chce. Jeśli się to sprawdzi, to będziesz kombinować co dalej. A jak nie, to będzie łatwiej usunąć.
    • kk345 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 15:59
      > mamy zgrabne dłonie. W prawdzie stawy się porozchodziły przy okazji ciąż to jednak mamy dłonie w lepszym stanie niż nasze matki w podobnym wieku

      Te ciąże to w rękach nosiłaś??? Sensacja medyczna!
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:28
        nie wiem jak ty ale ja miałam tego pecha, że mi stawy spuchły. Pierścionki musiałam rozbijać i buty sprzed ciąży powywalałam bo mi noga urosła wszerz. Nie wiem jak z butami ale znam sporo matek które musiały sobie rozbić obrączki. Dziwnym trafem bezdzietne tego nie robią. Ciekawe dlaczego?
        • mamameg Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:07
          Hormony ciążowe rozluźniają więzadła i stawy.
          • cosmetic.wipes Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:02
            Niestety tak, co u mnie poskutkowało zmianą rozmiaru buta z 38 do 40 po dwóch ciązach.
            • kk345 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:53
              A rękawiczek?
              • cosmetic.wipes Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 16:31
                Nie wiem, bo nie naszamwink
                Ale obrączkę musiałam powiększyć o rozmiar. Nie ze względu na parówkowatość palców, przez staw mi nie wchodziła.
              • mikams75 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 21:03
                zalezy jakie rekawiczki, ciasne skorzane robia sie ciasiejsze ale mimo wszystko rekawiczki sa elastyczniejsze od butow czy obraczek.
      • szarsz Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:30
        Rozluźnienie więzadeł i stawów to przygotowanie do porodu, bez tego by się głowa dziecia raczej nie przepchnęła. A że trudno rozluźnić ten jeden jedyny właściwy staw, to lecą wszystkie - ja na przykład wskoczyłam po ciążach w buty numer większe.

        To kwestia hormonów.
        • kozica111 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 15:57
          Ale one potem się "schodzą"....
          • mikams75 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 16:10
            najwyrazniej nie kazdemu
    • nitka111 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 15:59
      A ja się z Tobą nie zgodzę smile, też tak myślałam do niedawna, mamy domek letniskowy za miastem, budowany jeszcze przez mojego dziadka. Ziemia oczywiście piaszczyste nieużytki, próbowały tam coś wyhodować, moja babcia, mama, ciocia i nic nie wychodziło, próbowały użyźniać, nadal nic. A tu parę lat tamu mój mąż na takim zaniedbanym fragmencie, nic nie nawożąc, nawet skopane było od niechcenia, posadził warzywa i urosły mu wszystkie big_grin, a bywamy tam nawet nie na każdy weekend.
      Chyba ma rękę do warzyw ( owoców zresztą też)....
      • kosmos_pierzasty Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:35
        A i to jest prawda - u nas też ziemia nędzna, ale warzywa te podstawowe rosną. Bo te bardziej wymagające to nie, ale coś tam można jednak dokupić smile
        • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:31
          ja nie mam ziemi tylko piach. Kiedyś usiłowano doprowadzić toto do stanu używalności ale wszystko przesiąka w głąb.
          • thea19 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:14
            na piachu rosna szparagi
    • nangaparbat3 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 15:59
      Przeciez to ona ma grzebać, nie Ty. zrób jej jedną czy parę grządek odpowiednio do wieku, niech sie zajmuje, a Ciebie co by to mialo obchodzić?
    • priszczilla Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:00
      Ale co ciebie boli, że córka chce sobie ogródek zrobić, przecież ty nie musisz przy tym palcem kiwnąć?
      • agni71 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:08
        dokładnie!

        Ja tez w ogródku nie lubię robić (mąz robi smile, ale za to chętnie przetwarzam np. maliny, jeżyny, porzeczki na konfitury...
        Sałate lubimy, więc zawsze mamy kilka rodzajów, rukola do mrozu rośnie.
        Pomidory sa bardzo smaczne, ale może nie dla początkujących ogrodników, bo to wyższa szkoła jazdy...
        Najlepiej uprawiac coś, co sie lubi jeść, wtedy jest motywacja...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:17
          Jak dla początkującej ogrodniczki - to polecam pomidory koktajlowe. Rosną wszędzie, można je upchnąć w pojemnikach.
          • memphis90 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 21:44
            Ostatnio oglądalam Gardeners World i facet miał tam krzaczory wysokie na 2.5 metra, na nich pomidory jak piłki- i każdy krzak trzymał w osobnym wiadrze. I to im wystarczało, żeby rosły jak szalone- wiaderko ziemi, popiół i wyciąg z pokrzyw.
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:01
        bo jak ja tego nie obrobię przyczepi mi się do grządek matka. Moja mama ma dwa schorzenia: słaby kręgosłup i "nie - przepuszczę - żadnej - trawce".
        • nangaparbat3 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:45
          Twoj ogród? Twoja córka? Jesteś dorosła?
    • kitek_maly Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:12
      mamy dłonie w lepszym st
      > anie niż nasze matki w podobnym wieku (przyglądałam się zdjęciom rodzinnym: jes
      > t duża różnica)

      Masz jakiś specjalny album z dłońmi tamtego pokolenia?? Bo doprawdy ciężko mi uwierzyć, że jesteś w stanie dostrzec jakiekolwiek szczegóły na zdjęciach sprzed ca. 20 lat, gdzie nie strzelało się fotek każdej pierdółce i pod każdym kątem.
      Chociaż... Siła sugestii potrafi być potężna...
    • redheadfreaq Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:13
      Nic mi tak nie smakowało, jak nieco koślawy, odrobinę zbyt dojrzały groszek cukrowy, wyhodowany na piachu i glinie dwa lata temu. Mam lat prawie 30 i nadal własne warzywka mnie cieszą.

      Daj dziecku doniczkę, glebę i jakieś proste nasiona, niech się bawi. Jak wyrosną, to będzie miała uciechę, jak zaniedba to uschną i też jakąś naukę z tego wyciągnie. Koszt dla Ciebie - prawdopodobnie kilka złotych, wysiłek żaden.
    • majenkir Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:17
      Masz bardzo madra corke. Czemu chcesz ja zniechecac? Nie rozumiem Twojej postawy....
      Wydziel jej maly kawalek w ogrodzie, nawiez troche dobrej uprawnej ziemi, kup nasiona, rekawiczki ogrodnicze i niech sie bawi smile. Albo moze, jak juz tak bardzo nie chcesz, kup jej jakies fajne doniczki i niech sobie hoduje ziola w domu.
    • niebieskakornelia Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:20

      Córka chce spróbować więc dlaczego miałabyś jej odradzać. Niech posieje groszek czy fasolkę. Pomidory koktajlowe można uprawiać w donicy. A może truskawki lub poziomki? Sadzonki są łatwo dostępne. Na naszym targu kupujemy sadzonki warzyw i nie musimy bawić się w hodowanie roślinki od nasionka.
      Jest też wiele patentów na to jak ułatwić sobie życie i nie podlewać codziennie.
      Są nawozy naturalne w granulkach. Nie śmierdzą i łatwo taki nawóz dozować.
      Taki mini ogródek to wspaniała zabawa i radość ze wspólnie spędzonego czasu. Dziecko może się tez wiele nauczyć i czuje się odpowiedzialne za swoje rośliny.

      Mamy kilka grządek. Grzebię w ziemi gdy tylko czas pozwala, bo uwielbiam i bardzo mnie to odpręża. Moje dłonie nie są zniszczone, używam rękawiczek.

      W zeszłym roku syn sadził cukinie i ogórki. Był bardzo szczęśliwy i dumny kiedy zbierał pierwsze plony.
    • kosmos_pierzasty Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:33
      To jest hobby.
      Bo żeby na własne potrzeby w 100% wyhodować warzywa, to trzeba mieć podejście jak mój mąż - na same pomidory trzy niemałe szklarnie założył. A ja jako ta przetwarzająca na zimę, to powiem że i czwartą byśmy bez problemu przejedli.
      Ergo albo można ot tak trochę pogrzebać w ziemi ze świadomością, że to będzie tylko część jedzonych warzyw, i to zapewne niewielka - jestem za, bo to jednak frajda, dbać, patrzeć jak rośnie... - albo naprawdę się zaangażować, ale to kosztuje sporo czasu, a pieniędzy mniej więcej tyle, co się płaci w sklepach, tyle że jakość np. takich pomidorów to jest w ogóle bez odniesienia nawet do rynkowych z pola, nie mówiąc już o letnich marketowych, bo zimowe to jest w ogóle skandal - nie powinno się tego ani sprzedawać ani jeść wink
    • hamerykanka Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:37
      A moze zrobic podwyzszone grzadki tzn square garden? Zrobic z desek czworokaty, nasypac dobrej ziemi i dac dziecku pole do dzialania? Salaty roznych rodzajow i kolorow, roznokolorowe rzodkiewki i marchewki, groszek cukrowy, poziomki. Pare krzewow malin, agrestu i jezyn-one same sobie urosna bez pomocy. Jesli masz kwasno-moze borowki amerykanskie lub jagody kamczackie? One nie wymagaja duzo.
      Wlasne inaczej smakuje, zwlaszcza wlasnorecznie wyhodowane. Kup jej jakies ksiazeczki o ogrodniczeniu dla dzieci, gdzie wszystko jest ladnie wyjasnione krok po kroku.
      Ja bym sie cieszyla, gdyby moja corka chciala poogrodniczyc smile

      Ja tez jako dziecko lubilam grzebac w ogrodku; mielismy dzialke przyblokowa. Mama sie smiala,, ze cokolwiek posadzilam to uroslo, nawet jesli byl to patyczek ulamany z krzaku porzeczek sasiadow.
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:54
        ja w ogrodzie nie mam ziemi tylko piach.

        Maliny wydają się banalne... ale takie które dziko rosną i są przyzwyczajone do danego terenu (dziko rosnące czyli takie najtwardsze sztuki które już przeszły dobór naturalny). Posadziłam maliny sadzonkowe i podlewałam żeby się przyjęły, gdy przestałam to mi praktycznie uschły. Uschnięte maliny to za czasów mojego dzieciństwa był oksymoron!
    • mynia_pynia Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:47
      Przekop sobie (jak masz gdzie) 1m*2m, to spokojnie wystarczy na marchewkę, rzodkiewkę, kilka sałat, ze 2 fasolki tyczkowe do tego nawet ogórek się zmieści.
      Ja wystartowałam z ogródkiem 10m x 10m, pierwszego roku jak syn był leżący w wózku, było oki, wszystko urosło i ogródek ładnie wyglądał. Drugiego roku dramat, dziecko biegało jak pingpong i wolało spacery niż dłubanie, trzeciego roku ładny miałam rabarbar, słoneczniki, bób, kilka pomidorów i sałatę - resztę szlak trafił bo zarosło, bo czasu ni miałam gdyż spacerowała z dzieckiem.
      W tym roku przekopałam ogródek i zasiałam na 3/4 trawę wink - zostawiłam 2,5 m może na 5,5 m, z czego zagospodarowałam do tej pory 3m kwadratowe wink, na pozostałych 10m2 zmieszczę wszystko co mi potrzeba przez sezon letni - i jarmuż też wink, bo mnie natchnęła jedna forumka.
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 16:57
        Jak młoda była leżąca to też sobie wymyśliłam jarzynki. Przy podlewaniu co drugi, trzeci dzień wszystko uschło.
        • hamerykanka Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:57
          Tu masz przyklady jak to zrobic:
          theselfsufficientliving.com/12-inspiring-square-foot-gardening-plans-ideas-plant-spacing/

          Podlewac mozna pocacym sie wezem, wtedy tylko otwierasz i zamykasz kran. A mozna nawet dokupic specjalny timer, ktory zrobi to za ciebie, przystosowany do weza, nastawiasz tylko czas podlewania.
      • kochamruskieileniwe Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:52
        tak jak myni-pynia radzi odnoś?nie wiekosci.
        plus sposób hamerykanki..
        podlewanie: masz szlauch?kran na zewnątrz? Moze nawilżanie kropelkowe? System do takiego nie jest drogi.
    • antyk-acap Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:50
      Przesadzasz. Warzywa aż tak wymagające nie są. A mężowi dobrze zrobi na oponkę gdy przekopie na wiosnę grządki. I dzieciarnia też nauczy się systematyczności podlewając je.
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 17:55
        mi udało się zasuszyć jarzynki jak podlewałam co drugi, trzeci dzień
        • antyk-acap Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:13
          Ojejku! A od czego bezpłatna siła robocza czyli dzieci? Nie ma lepszego sposobu na naukę obowiązkowości i systematyczności jak obowiązki.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:02
      Strasznie marudząca jesteś. Nie chce mi się, nie lubię, malinki banalne, trzeba rooobiiić....... Jezu.
      Córka chce, potrzebuje, to stwórz jej warunki i niech kombinuje. Jak ziemię masz kiepską to kup jej wielgachne donice i dobrą ziemię do nich i niech hoduje. To jest świetne dla dzieciaków, sadzić, pielęgnować, patrzeć, jak rośnie a potem przyrządzić sałatkę z własnego warzywa!
      Ja sama nieznoszę ziemi i babrania się, ale pamiętam dobrze, jak w moich dzieciakowych latach rodzice na naszej działce wydzielili mnie i mojemu bratu małe kawałki ziemi na nasze "ogródki", nakupowali nam sadzonek i nasionek, nauczyli, co robić, a potem się tym zajmowaliśmy. To była jedyna rzecz, która sprawiała, że chciało mi się jeździć na tę działkę...
      Generalnie zezłościłam się jak przeczytałam twój starter. Matka tłumiąca fajną, naturalną ciekawość dziecka "bo jej się nie chce".
      • wredna1zmija Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 08:55
        maliny wydawały mi się banalnie proste w uprawie. Coś pomiędzy krzakiem owocowym a kaktusem jednym słowem coś co trudno wyplenić z ogrodu a poznałam odmianę która musi być podlewana.

        Moja mama wspierała wytwarzanie we mnie hobby. SWOICH hobby. I nie mogła się patrzyć jak nie leciałam z piórkiem niezależnie od pogody i nastroju. Było tak ze wszystkim. Mój pierwszy szaliczek osobiście skończyła, to samo serwetką. Moja grządka była plewiona gdy byłam w szkole i miała do mnie anse, że się swoimi roślinkami nie zajmuję.
        • agni71 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:03
          >Moja mama wspierała wytwarzanie we mnie hobby. SWOICH hobby.

          I dlatego ty nie pozwolisz pójść córce za JEJ zainteresowaniem, zadziwiająca logika...
    • mamameg Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:13
      Zgadzam się, że hodowla warzyw jest mało opłacalna i pracochłonna, jak ktoś nie lubi grzebania w ziemi, to faktycznie nie warto. Ale o co chodzi z tymi rękoma? Jak się pracuje w rękawiczkach i używa kremów, to co miałoby niby dziać?
    • slonko1335 Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:21
      Moim już przeszło, po pierwszych nieudanych plonach. Do tego chyba trzeba mieć serce i lubić to robić-ja też nienawidzę. Na działce mamy wyłącnzie trawę i t co samo rośnie(krzewy i drzewka owocowe)...
      • bei Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:42
        smile

        Posłuchaj Córki, i zróbcie mińi warzywnik.
        Kup w OBI piaskwnicę, albo na Allegro.
        Połóż na trawniku agrowłókninę, najlepiej podwojną, albo nawet potrójna warstwę.
        Polóż na niej piaskownicę.
        Nasyp do ńiej ziemi ogrodowej, takiej do kwiatów - z worków.
        Wysiej nasiona lub posadź sadzonki, podlewaj...czekaj na chwasty, zobaczysz, jak się ucieszysz, jak jakiś wyrośniesmile
    • bei Re: Córka chce warzywnik 15.04.15, 18:52
      Jeszcze prostszy sposob, to kup wielką, plastikową donicę, nasyp do niej ziemi z worków i posadź ....lub posiejsmile co chcesz.
      Mialam juz kompozycje z truskawek i poziomek, z pomidorow koktailowych i innych karłowatych, gdy syn był przedszkolakiem to mieliśmy w jednej donicy posadzone ziemniaki, posadziliśmy dwie sztuki a zebraliśmy z 5 kg.
      Zieleń w bialej donicy komponowala się świetnie, znajomi dopytywali, co ro za kwiaty, jakie oryginalne liście, śmiali się, gdy mowilam, ze to ziemńiaki, sądzili, ze przekomarzam sie z ńimi.
      Zapomnialam napisać wcześniej- jak będziesz wybierać piaskownicęna podwyższoną rabatę , to powinna byc drewniana i bez dnasmile
      Żamiast piakownicy mozesz kupic drweniane skrzynie wojskowe, albo inspektowe "okna"
      Najwygodniejsze
    • cosmetic.wipes Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:05
      Dajże dziecku się cieszyć. Mnie udało się ostatnio wykiełkować awokado - radocha nieziemska big_grin
    • afro.ninja Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:22

      Jak ci sie nie chce, zrob dziecku najpierw skrzynke, albo przygotuj ziemie i niech corka sama uprawia, czyli podlewanie, pielenie. Maly kawalek ziemii pozwoli dziecku zaspokoic potrzebe posiadania ogrodka, a ty bedziesz miala to z glowy.
    • heca7 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 09:43
      Nie musisz tego wcale sadzić w piachu smile
      Idź na bazar. O tej porze albo zaraz zaczną sprzedawać pomidory w doniczkach. Karłowate z pomidorkami albo większe z kwiatkami tylko. Takiego pomidora można przesadzić do większej donicy (ziemia 3,5 zł w Biedronce) i raz na dwa/trzy dni podlewać. Córka spokojnie może to robić. Tak samo można kupić i posadzić ogórki. A jak macie jakieś miejsce a'la kompost to córka sama może tam wsadzić nasiona dyni. Rozrośnie się na tym kompoście i go zasłoni.
      Na bazarze można też kupić wiszące truskawki. Nie wymagają wiele pracy. Tylko podlewanie i raz na jakiś czas nawożenie. Nawozić można Florovitem. Kupujesz butelkę za kilkanaście złotych i co jakiś czas do konewki z wodą dodajesz 1 nakrętkę. Żadna filozofia. Córka może to zrobić sama. Florovitem można też nawieźć pomidory i ogórki.
      Do takich roślin babcia się nie przyczepi. Nie trzeba ich pielić. Jak pojawi się jakaś trawka to niewiele i córka sama może z doniczki wyrwać. Nie ma okopywania, można przestawić z doniczką w inne miejsce. Nie trzeba kopać dołów i wsypywać tam lepszej ziemi.
    • mikams75 Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 10:31
      nikt nie kaze ci zakladac olbrzymiego ogrodka, zeby sie urobic i zeby sie tym porzadnie najesc, to ma sluzyc dziecku do zabawy. Moja bylaby szczesliwa mogac sie tak bawic, ale nie mamy ogrodka, wiec sie zadowala skrzynka z truskawkami na balkonie. Myslisz, ze bylo co jesc? W szczycie zezonu raptem pare truskawek ale radosc dziecka przeogromna.
      Dziewczyny podaly sposoby - takie kwadratowe male ogrodki z kupiona ziemia, rozmiar taki zeby dziecko dalo rade to obrobic, czyli male, nikt nie mowi o jakis wielkich i oplacalnych plonach czy wielogodzinnym plewieniu hektarow. Niech sobie wyhoduje doslownie 3 marchewki, 2 salaty i 5 rzodkiewek. Ciebie nie fascynuje a wiekszosc dzieci to fascynuje. Masz okazje zeby wdrozyc dziecko w systematyczna prace i obowiazkowosc.
      Jak zmarnieje, to trudno, nauczy sie co to wysilek i systematycznosc.
      Za rok posadzi cos innego albo kwiatki.
      Daj dziecku warunki i niech robi samo, niech sobie zaprosi kolezanke, niech sie bawia i obserwuja rosliny. Twoje dziecko ma bardzo fajny pomysl, nie walcz z tym.
    • 3lato Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 10:44
      Też ten temat przerabiałam 2 lata temu. Wprawdzie moje dziecko nie chciało ogródka ale coś, żeby mu rosło i potem można by to zjeść. Koleżanka miała krzaczek z malinami, druga z porzeczkami a kumpel drzewko z jabłkami. On też coś chciał. Średnio mi się ten pomysł podobał ale się zgodziłam i poszłam na łatwiznę. W ogrodniczym kupiłam w doniczkach krzaczki pomidorków koktajlowych. Nie pamiętam ile ale parę było tych doniczek na pewno. Przesadziliśmy je do ziemi. Jakiś mały tani płotek kupiliśmy, żeby jakoś to odgrodzić. Dbał o ten swój "ogródek". Oj dbał. Wyrywał chwasty, podlewał a radość z pojawienia się pierwszego pomidorka była bezcenna. Lato się skończyło, posprzątaliśmy a w kolejnym sezonie już nie wspominał, że coś chce.
      • kanga_roo Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 11:21
        ale aż taki problem, żeby zrobić ze dwie podwyższone grządki z porządną ziemią? na jednej dymka (zawsze wyrośnie), jakiś koperek, rukola czy roszponka, albo ze dwa krzaczki bazylii z Lidla (cudownie się rozrastają latem), na drugiej trochę groszku, pomidorki. obok można nasypać w dołek dobrej ziemi i posiać dynię.
        przecież nikt Wam nie każe marchewki czy buraków produkować!
    • solejrolia Re: Córka chce warzywnik 16.04.15, 15:53
      Wiesz, a ja mam propozycję, nie chcesz dać ogródka córce
      TO WYBETONUJ WSZYSTKO,

      Nie chcesz, nie lubisz, robić nie będziesz. Sałata? przecież nikt tego u Was nie zje. Jakieś eko-sreko dziecku się zamarzyło, phi...po co ma się dziewczę brudzić i niszczyć dłonie, jak nasze matki i babki.
      A tak będzie kostka, beton, czysto i bez kłopotu. Amen.

      Z wiosennymi pozdrowieniami !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka