17.04.15, 11:20
Było o torbach, to ja o przydasiach.
Zbieracie?
Ja lubię różne prace ręczne - różnych gatunków, więc nigdy nie wiem, czy tym razem przyda mi się kawałek drutu, czy ładna szmatka, czy trochę włóczki, czy glina, czy farby do szkła.
Do szkoły czasem trzeba przynieść pięć guzików i pół metra wstążki.
Pluszowy kot podczas pobytu w mojej klinice miał wymienione bebechy - ze starej poduszki.
Staram się to kontrolować - mam dwa eleganckie pudła posortowanych przydasiów i małą komodę na farby i narzędzia, co się nie mieści do pudeł, zostaje z pewnym żalem wyrzucone.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Przydasie 17.04.15, 11:26
      Żadnych przydasiów. Mój mąż jest mistrzem chomikowania. Przy okazji remontu pozbyłam się wszystkiego co niepotrzebne. I tak ma być.
    • iwoniaw Re: Przydasie 17.04.15, 11:27
      Staram się utrzymać stan, jaki opisałaś - tzn. zbieram różności starając się, by nie wykipiały poza przestrzenie dedykowane. Różnie z tym bywa, niestety.
      Jak się kiedyś dorobię dużego domu, to sobie urządzę pokój do szycia i innych prac ręcznych wraz z miejscem do przechowywania materiałów.
      • misterni Re: Przydasie 17.04.15, 12:52
        iwoniaw napisała:

        Jak się kiedyś dorobię dużego domu, to sobie urządzę pokój do szycia i innych prac ręcznych wraz z miejscem do przechowywania materiałów.
        hyhyhy





        • e-kasia27 Re: Przydasie 18.04.15, 00:35
          Nooo, ja pokój-pracownię mam i dwie piwnice, i dwa strychy, i garaż, a i tak się czasem przelewa, ale to tylko z winy mojego męża, bo jak czegoś szuka(on też ma mnóstwo przydasiów, ale nigdy nie wie, gdzie co położył), to robi taki bałagan, że po kilku szukaniach na strych, czy do garażu przydasiowego się wejść nie daje, bo nie ma gdzie nogi postawić.

          Od czasu do czasu mam napady robienia czystki i wywalania, ale jak coś wywalę, to zaraz się okazuje, że to by się akurat teraz natychmiast baaardzo przydało, do zrobienia tego, czy tamtego, choć przedtem leżało 5 lat i potrzebne nie było, i ...trzeba iść kupić nowe przydasię.
          • kwiat_w_kratke Re: Przydasie 18.04.15, 00:41
            Nienawidzę przydasiów. Wywalam wszystko.
        • iwoniaw Misterni, jak możesz się wyśmiewać 20.04.15, 09:35
          z moich planów tak racjonalnych i miłych!
    • gaskama Re: Przydasie 17.04.15, 11:30
      Boże, nie. Mąż i syn są zbieraczami. Mamy całe mieszkanie zawalone. Ja wywalam wszystko, ubrania i buty, których nie nosiłam rok też. I toczę ciągłą walkę z chłopakami. Jedynie książek nie wyrzucam. Tylko rozdaje.
    • akniwlam Re: Przydasie 17.04.15, 11:32
      Gromadzę różne przydasie związane z hobby i takie, które mogą być potrzebne dzieciom w wykonywaniu prac plastycznych, plakatów o ochronie zdrowia, przyrody albo innych takich. Nie wyrzucam np. starych kalendarzy z fotografiami ładnych czy egzotycznych miejsc albo po prostu z ładnymi obrazkami. I zatrzymuję co ładniejsze bilety do muzeów, używam jako zakładek do książek.
      Od czasu do czasu robię czystkę i wywalam jakąś część zbiorów, bo racjonalnie wiem, że wszystkiego tego przecież nie użyjemy.
    • mary_lu Re: Przydasie 17.04.15, 11:36
      Eeee, torby to nie przydasie, są w ciągłym użytku, nie zalegają u mnie pokrywając się kurzem, tylko siedzą w jednej torbie i są wyrzucane gdy tylko się podniszczą.

      Nie zbieram przydasiów, wyrzucam wszystko maniacko, nie cierpię sytuacji, gdy w szufladach i szafkach wszystko ledwie się mieści. Na bieżąco segreguję, oddaję, sprzedaję, wyrzucam, zawsze mam resztę ładnie poukładaną i kilka szafek pustych.
    • cosmetic.wipes Re: Przydasie 17.04.15, 11:37
      Moje przydasia są wąsko wyspecjalizowane - podobnie jak twoje, tylko pod kątem prac plastycznych, własnych lub córki.
      Natomiast mojemu małżonkowi niestety może się przydac WSZYTKO. Gdyby nie mój stanowczy sprzeciw i okresowa przymusowa selekcja musielibyśmy dokupić sobie ze dwie piwnice.
    • dziennik-niecodziennik Re: Przydasie 17.04.15, 12:03
      od kiedy mam dziecko to zbieram. mam na to przeznaczoną szafkę, w szafce dwa duże pojemniki i jeden mniejszy, wszystko tam składuję, posegregowane i popakowane tak że łatwo znaleźć. dzieki temy mozemy wyczarowywac różne cuda do przedszkola bez napinki i bez gorączkowych zakupów.
    • lafiorka2 Re: Przydasie 17.04.15, 12:05
      mój mąz przez te moje "przydasie" jak mu powiem,że coś tam po latach wylądowało w koszu to się wielce dziwibig_grin bo przeciez ja "niczego" nie wyrzucam tongue_out
    • na_pustyni Re: Przydasie 17.04.15, 12:08
      jeśli musiałabym zbierać, trzymałabym w pudłach w jakimś schowku - nie cierpię nadmiaru przedmiotów i kurzu na nich, niestety pozostali domownicy mają tendencje do zbieractwa
      • lafiorka2 Re: Przydasie 17.04.15, 12:13
        nie no, wszystkie "przydasie" jest pochowane.
    • kota_marcowa Re: Przydasie 17.04.15, 12:16
      Byłam mistrzem przydasi, chłop mi po kryjomu wyrzucał, przy przeprowadzce zostałam cudownie uleczona, teraz wywalam jak leci, bez sentymentu.
      Prawda jest taka, że chyba nigdy mi się nic z tych przydasi nie przydało smile
    • lilly_about Re: Przydasie 17.04.15, 12:18
      Nie, nie i jeszcze raz nie! I do mojej mamy też chodzę wyrzucać, bo ona ma ten mechanizm, że wstążka od prezentu przyda się na Boże Narodzenie smile
    • paskudek1 Re: Przydasie 17.04.15, 12:20
      u mnie to się nazywa "a jakby była ławica" smile i zazwyczaj niestety dotyczy ubrań i butów. A jeszcze bardziej dopada moją mamę smile co druga para butów, które nosiła x lat temu zostaje "a jakby była ławica"?
      • niutaki Re: Przydasie 17.04.15, 12:31
        Ja nie, ale maz tak ma na punkcie opakowan, pudelek i pudeleczek z tworzyw sztucznych. Pol kotlowni tym zawalone... No i jak to ja mowie - ma w sobie cos ze starej babywink bo on nie umie zyc bez scierek, np do podlogi!! Po co komu scierka do podlogi? Co jakis czas pytal sie mnie tragicznym tonem: N. czy my mamy jakas scierke do podlogi?!? Wiec kupilam mu takie, na opakowaniu stoi, jak byk: scierki do podlogibig_grin Natomiast kartony zbieramy wszyscy: duze dla kotow i jezy, male tylko dla jezysmile
    • kota_marcowa Re: Przydasie 17.04.15, 12:27
      Tak jak sobie teraz myślę, to w "a może się przyda" króluje mój teść, jemu przyda się wszystko, począwszy na pękniętym talerzu, przez połamane krzesło, skończywszy na popsutej lodówce, nie jest jeszcze klasycznym zbieraczem, ale niewiele mu do tej granicy brakuje wink
      • iwoniaw Nie no, jest zasadnicza różnica 17.04.15, 12:46
        pomiędzy zbieraniem rzeczy, których się generalnie używa, tylko nie od razu (ale np. daje dziecku do szkoły na plastykę, faktycznie corocznie pikuje się sadzonki pomidorów w kubeczkach po czymś tam, czy gromadzone kartony wydaje cyklicznie dla kotów, jak ktoś wyżej napisał), a gromadzeniem wszystkiego jak leci bez żadnej koncepcji i powodu.
        • kota_marcowa Re: Nie no, jest zasadnicza różnica 17.04.15, 12:54
          Jak to bez powodu, powód jest, "może się kiedyś przyda" wink
    • beataj1 Re: Przydasie 17.04.15, 13:03
      Och tak. Zbieram i uwielbiam.
      Tkaniny i włóczki z uwagi na hobby. Mam tego całe kosze.

      A reszta - zależy. Ale generalnie zbieram. Uwielbiam dawać drugie życie przedmiotom które już niby sa mi niepotrzebne. I mam w domu dzięki temu np- ramkę do zdjęcia zrobioną ze starych listew przypodłogowych, lampiony w ogródku zrobione ze słoików. W tym roku planuje zrobić palenisko na ogniska ze starego bębna do pralki. Itd itd.
      Kocham przerabianie wszelkiego typu. A potem mogę to już ze spokojem sumienia wyrzucić jak mi się znudzi.

      Ale ja mam dom z dużym ogrodem. Zatem mogę wszelkie moje przydupasie poumieszczać w odpowiednich komórkach bądź na strychu itd. Tak by nie wchodziły mi w drogę a były w zanadrzu.
      W bloku bym nie przetrwała. Albo była skrajnie nieszczęśliwa.
      • andaba Re: Przydasie 17.04.15, 21:50
        Taaa, zbieramy wszystko.
        Ja puszki, pudełka, pojemniki, artykuły pasmanteryjne, szmatki, gałganki, słoiki, naczynia kuchenne, książki, doniczki, rośliny ogrodowe i zwierzęta.
        Mąż zbiera wszystko inne - druty, części, złom, deski, czasopisma.
        Jak ławo zgadnąć na nasz dobytek trzeba by 10 tirów, a wartościowe w tym wszystkim to są tyko nasze obrączki i mój pierścionek "za maturę", bo nawet kolczyki mam ruskie, z bazaru.
        • 3-mamuska Re: Przydasie 17.04.15, 22:07
          Mam komodę z 4 szufladami i to jest miejsce na "przydasie" np. Kłudka na siłownie, dodatkowe kable do ładowania telefonu, stare telefonu, bo gdyby cos mozna wymienic. Rozne rzeczy.
          Pogodziłam sie z takimi szufladami bo kiedys powywalalam i potem okazało sie ze by sie niektóre rzeczy przydały.
          Generalnie takie rzeczy ktore nie pasują do wyniesienia do piwnicy, bo musza byc pod ręka. A nie nadają sie ani do trzymania w łazience/sypialni/czy kuchni.
    • hamerykanka Re: Przydasie 17.04.15, 23:22
      No to woda na moj mlynsmile
      Zbieram przydasie-ale zwiazane z majsterkowaniem, staram sie trzymac wszystko w garazu w posegregowanych pojemnikach.
      Przydasie zwiazane z koniem zajmuja cztery pojemniki.
      Czy roznego rodzaju maszynki tez sie licza? Ostatnio dokupilam wyzynarkesmile
      • kocianna Re: Przydasie 17.04.15, 23:26
        Ja wkrętarkę. - Boże, jak ja tyle lat wytrzymałam bez wkrętarki.. o wyżynarce marzę, ale mi jej nie pozwalają mieć sad Mam za to malutkie koło garncarskie. I pistolet do kleju.
        • hamerykanka Re: Przydasie 18.04.15, 00:55
          Aktualnie to wyzynarka z dwiema podstawkami. A tak w ogole to mam calkiem ladny warsztatsmile.
          Problem tylko jak maz cos pozycza i nie wraca na miejsce. A potem pyta gdzie to jest, bo potrzebuje na gwalt .
          Wkretarek mam trzy; dwie pily typu reciprocating (nie wiem jak po polsku), jedna duza:
          toolguyd.com/milwaukee-m18-fuel-brushless-sawzall/
          druga mala, Bosha-niezastapione do przyciecia czegos na wysokosci.
          Pile tarczowa. Pile do plytek, chlodzona woda. Ostatnio pompka wysiadla jak cielam granit do kuchni.
          Sonicrafter: toolguyd.com/rockwell-f50-sonicrafter-oscillating-tool/. Ma wymienne koncowki i cielam nim wszystko, od metalu, przez kamien, do drewna. Bardzo przydatne male urzadzenie.
          Router jak ten: toolguyd.com/woodworking-router-recommendations/. Na razie lezy i czeka. Mam zamiar obrobic nim krawedzie drewnianego tarasu.
          A to przydas caly czas w uzyciu-ostatnio za jego pomoca zbudowalam stajnie. Cielam i deski i metalowy siding. toolguyd.com/bosch-jigsaws-and-why-we-love-them/
          • hamerykanka Re: Przydasie 18.04.15, 01:09
            Pochwale sie, a cosmile

            Stajnia w trakcie budowy, 12 x 17', 10' wysokosci sciany + 4' do czubka dachu:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/Mq7DoRWjY1tpnem4DB.jpg
            Ocieplenie sufitu w srodku: dwie warstwy welny mineralnej i styropian. Sciany rowniez ocieplane welna.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/4Bzm5srdbZHbLe5t2B.jpg

            Z lokatorkasmile. Musze dokonczyc siding, ale do tego trzeba mi dodatkowej pary rak, a maz na razie nie ma czasu.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/bfTYqRkjLKNyEtGWTB.jpg

            To jedna z pil. Przydala sie ostatnio do wyciecia korzenia drzewa pod nowe nasadzenie smile
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/30fdV9u3eafL57e5KB.jpg
        • zuleyka.z.talgaru Re: Przydasie 18.04.15, 00:58
          Kto Ci nie pozwala mieć wyżynarki?
        • berdebul Re: Przydasie 18.04.15, 09:22
          Kocianna, powiedz gdzie kupiłaś malutkie koło garncarskie bo mi chłop grozi rozstaniem jeśli przytargam pełnowymiarowe. big_grin
          jestem patologicznym chomikiem, zbieram rozne przydasie, ale wiem gdzie co mam i staram się panować nad chaosem. wink
    • nanuk24 Re: Przydasie 18.04.15, 00:43
      Zbieram. Jak, na przyklad, wyrzucam stare lachy, to odpruwam guziki. Wstazki, torebki prezentowe zbieram, bypozniej zapakowac komus prezent. I inne takie zbiram, co zwizane jest z robotkami recznymi, jak szycie, czy dlupanie w glinie czy czyms.
    • piepe Re: Przydasie 18.04.15, 00:48
      Przydasie tylko komputerowe - dyski twarde, jakies karty graficzne, mam nawet zachomikowany cały komp, w razie czego do odpalenia internetu big_grin Zapasowe kable, adaptery do niczego (teraz) niepotrzebne. Rozwazam zakup jakiegos tabletu czy czegos innego podręcznego w ramach awarii głównego kompa, bo jestem w stanie wydac duzo kasy, aby pozbyc sie przydasi. Niemniej do pracy potrzebuje kolosalnej maszyny PC i każdy awaryjny zasilacz jest na wage złota.
      Wszelkie inne przydasie eliminuję bezwględnie. Gdyby chata mi sie nagle spaliła żałowałabym tylko komputerów i ciuchów, których zdobycie na moja sylwetke wymaga wyzszej sztuki a i tak wywalam konsekwentnie i regularnie to, czego nie zakładam rok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka