Dodaj do ulubionych

Wam kupili mieszkanie rodzice?

18.04.15, 10:34
Czy sami sobie zapracowałiście na nie?
Tak na kanwie wątku o kupowaniu dzieciom smile
Ciekawa jestem.

My kupiliśmy sami, owszem za część kredytu, ale nie uwiera on nas i nie spędza snu z powiek.
smile

Nie uważam, ze rodzice maja obowiązek kupowania dzieciom mieszkań smile
Ale obserwuję, ze sa tacy co tak uważają i mało tego okazuje się że jako dorośli żyjący w rodzinach, mający dzieci, nie dość, ze dostali mieszkanie od rodziców to jeszcze dostają co miesiąc tysiaka albo dwa big_grin

Co o tym sadzicie? Nieeee...nie zazdroszczę smile Dziwne to dla mnie.
Mi wystarczy świadomość taka, ze w razie czego mogę liczyć na finansową pomoc rodziców ( i to dużą), ale tak...założyłam rodzinę i ja utrzymujemy sami, niczego nigdy nie wymagałam od rodziców, ale z biegiem czasu dowieduję się (z obserwacji), ze to dziwne jest, bo dzieciom s ię należy mieszkanie i jeszcze kasa co miesiąc big_grin

A co do gadania, ze tylko głupi biorą kredyty - tak, zauważyłam, że takie teksty płynął głównie z ust tych, co to wszystko na tacy dostali i nadal dostają!!!

Miłegosmile
Obserwuj wątek
    • drinkit Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:36
      Odziedziczyłam po dziadkach, a więc nie zapracowałam smile
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:41
        To tak jak ja. Odziedziczyłam po dziadkach mieszkanie w domu wielorodzinnym- w tej chwili stoi puste i nieużytkowane, bo mieszkam u męża, który otrzymał dom po rodzicach.
    • kalina_lin Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:42
      Pierwsze tak, kupili. Drugie już kupiliśmy sami, ale pieniądze z wynajmu tego pierwszego mieszkania spłacają nam część kredytu.
    • lily-evans01 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:48
      Niestety nie sad.
      Przez pewien czas nie było mnie stać na usamodzielnienie się, a potem kupiłam nie najlepsze mieszkanie i tak już żyję w nim kolejny rok. Perspektywy na kupienie lepszego żadne, bo moje zarobki za bardzo się nie podnoszą, no i wciąż kredyt do spłacenia.
      Bardzo zazdroszczę ludziom, których rodziców było stać, żeby im ułatwić start życiowy.
    • mid.week Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:48
      Mam mieszkanie spadkowe, wiec darowane.
      Ale nie uważam, że kredyty na własne M biora głupi. Biorą je ci, którzy muszą.
      Rodzice nie mają obowiązku ułatwiać życia dzieciom, ale jeśli mogą to dlaczego nie?
    • klamkas Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:49
      Nie, nie kupili. Pierwsze kupiliśmy sami, do drugiego brakowało nam pewnej kwoty i rodzice pożyczyli kasę, ale spłaciliśmy w całości (rodzice nawet się zdziwili, bo myśleli, że to "pożyczka" a nie pożyczka).
    • 0ldjoanna Tak. 18.04.15, 10:55
      Po co aż 7 emotikonów w Twoim tekście?
      • log.ann36 Re: Tak. 18.04.15, 11:07
        0ldjoanna napisała:

        > Po co aż 7 emotikonów w Twoim tekście?

        Żebyć miała zagwostkę na sobotnie przedpołudnie ...
        • kk345 Re: Tak. 18.04.15, 11:45
          > Żebyć miała zagwostkę na sobotnie przedpołudnie ...
          Zagwozdkę.
          • purchawkapuknieta Re: Tak. 18.04.15, 11:49
            Nie dość, że mieszkania jej rodzice nie kupili, to i słownika.
    • ann.38 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 10:57
      log.ann36 napisała:
      > Nie uważam, ze rodzice maja obowiązek kupowania dzieciom mieszkań smile
      > Ale obserwuję, ze sa tacy co tak uważają i mało tego okazuje się że jako dorośl
      > i żyjący w rodzinach, mający dzieci, nie dość, ze dostali mieszkanie od rodzicó
      > w to jeszcze dostają co miesiąc tysiaka albo dwa big_grin

      Nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił o obowiązku kupowania mieszkań i dokładania tysiaka.
      Myślę, że to wymyslają rodzice, którzy w żaden sposób nie pomogli dzieciom na starcie, przykładowo moi. Nie można było ani u nich pomieszkć, w stosownym wieku nie rozmawiali/nie radzili dzieicom itp i tak się teraz tłumaczą, że przecież rodzice nie muszą kupować mieszkań. Oczywiście oczekiwanie, że rodzice ufundują mieszkanie jest absurdalne więc takie tłumaczenie lepiej brzmi.


      > A co do gadania, ze tylko głupi biorą kredyty - tak, zauważyłam, że takie tekst
      > y płynął głównie z ust tych, co to wszystko na tacy dostali i nadal dostają!!!

      Tak, mają swoje "mądrości życiowe". Zazwyczaj po gadce poznać, kto dostał pomoc. Kiedyś w dyskusji mieszkaniowej, ktoś chwalił się swoją zaradnością i pracowitością, (w przeciwieństwie do innych leni i narzekaczy) że wybudował sobie osobne wejście do domu rodziców i ma gdzie mieszkać. A inni tylko narzekają.
    • bufo.bufo Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:12
      Myślę, że nie ma nic złego w tym, że rodzice pomagają dzieciom na starcie, jeśli tylko nie wiąże się to dla nich ze zbytnim obciążeniem. Źle jest, jeśli dorosłe dzieci oczekują takiej pomocy, czy wręcz na nią liczą, żądają i nie mają inicjatywy, żeby się usamodzielnić.
    • semihora Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:20
      Nie. Nie stać ich na to. Nie dokładają się też do niczego, to raczej ja staram się im pomagać.
    • cosmetic.wipes Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:21
      Kupiliśmy sami. Ale gdyby dawali, to z pocałowaniem ręki bym wzięła.
      Jeśli będzie taka możliwość, oszczędzę dzieciom "dorabiania się" własnego lokum.
    • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:22
      Można tak powiedzieć - odziedziczyłam po nich w wieku 49 lat.
    • rasowa_sowa Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:26
      Rodzice mi (nam) pomogli na starcie (nie mieszkanie, ale znaczna pomoc). Teraz my dokładamy do emerytur, z czasem coraz więcej. Ręka rękę myje, jak to w rodzinie..

      Nie rozumiem gadania o którym mówisz: tylko głupki biorą kredyty, ale nie rozumiem też racjonalizowania które uskuteczniasz: że pomoc rodziców jest niepotrzebna, bo Ty takiej nie zaznałaś. Różne są układy w rodzinie i różne sytuacje. Nie wszyscy żyją tak samo, bez sensu są te poszukiwania jedynego właściwego sposobu (tak sie przypadkiem składa, że ten sposób pokrywa się z sytuacją autora danej wypowiedzismile)
    • beataj1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:30
      Dostałam po rodzicach. Rodzice dostali po dziadkach.
      Jestem z frakcji że w rodzinie dba się o to by kolejne pokolenia miały lżej. I tak u nas jest, ja mam nieporównanie lepiej niż miała moja mama i o całe galaktyki lepiej niż miała moja babcia. Liczę na to że moja córka będzie miała znacznie lepiej niż ja.
      Dostanie czegoś a start nie oznacza że sama nie musze pracowac by miec lepiej. Po prostu moge ominąć początkowy poziom i zająć się dalszym rozwojem. Moja dzisiejsza wygoda zycia jest efektem mojej pracy zbudowanym na fundamencie pracy poprzednich pokoleń.

      W większości rodzin które znam rodzice pomagają na miarę możliwości. Raz bardziej raz mniej ale zawsze.
    • jak_matrioszka Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:41
      Mi rodzice dali ksiazeczke mieszkaniowa (starsze forumki wiedza co to jest), miejsce w kolejce do spoldzielni (najstarsze forumki wiedza co to jest) i kase jak w pewnym momencie trzeba bylo polowe kredytu splacic, a ja jeszcze wtedy szkoly nie skonczylam (sredniej, zeby nie bylo ze moglam studiowac i pracowac rownoczesnie). Druga polowe kredytu splacilam sama, ale zanim to nastapilo juz mialam kredyt na drugie mieszkanie, kupione z mezem. W wieku lat 40 bylismy oboje wolni od kredytu mieszkaniowego, za to mielismy kredyt na auto. W sumie na pow. 90% tego co mamy obecnie zapracowalismy sami, wiec sie nie czuje mocno sponsorowana, niemniej nie dziwi mnie ani nie bulwersuje ze ktos swoim dzieciom kupuje mieszkanie i owe dzieci finasuje. Wnerwia mnie za to niesamowicie jak takie sponsorowane dziecko opowiada wszystkim naokolo o swojej samodzielnosci i zaradnosci. Taki przypadek: dziewczyna 25+ lat, matka placi polowe wynajmu, gotowka daje jej co miesiac tyle ze ja za mniej wyzywiam 3 osobowa rodzine plus gosci, panna jezdzi autem matki (czyli zero kosztow na ubezpieczenie i naprawy, ze juz o wkladzie poczatkowym na zakup nie wspomne) i wszem wobec glosi ze ona jest samodzielna bo ona sie od rodzicow wyprowadzila!
    • baltycki Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:47
      W wiekszosci mieszkan komunalnych/kwaterunkowych mieszkali/mieszkaja starsi ludzie ktorzy je wykupili za symboliczne kwoty i sila rzeczy, ktos te mieszkania odziedziczyl lub dopiero odziedziczyl.
      Wstydu to nie przynosi.
      Odwrocona hipoteka moze zmniejszylaby ilosc mieszkan dziedziczonych w zamian za starosc bardziej pogodna finansowo.
    • memphis90 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:53
      Sama sobie kupiłam. Żadnych spadków, żadnych "prezentów". Może moje dzieci dorobią się jakiegoś. smile
      Póki co- dziadkowie na swoje zapracowali sami, bo po wojnie nie mieli niczego. Babcie wciąż żyją, oby jak najdłużej, dziedziczyły po dziadkach. Ewentualnymi spadkobiercami po babciach będą nasi rodzice, ciotki itd. Patrząc na średnią długość życia, to zanim my dojdziemy do etapu dziedziczenia, to mój dom będę miała spłacony. Ewentualną masę spadkową planuję przekazać swoim dzieciom, mi w tym wieku nie będzie już potrzebna, a im się na start przyda.
    • purchawkapuknieta Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 11:58
      Mama kupiła mieszkanie mojemu bratu i mnie. Mama kupiła mieszkanie sobie. Mama kupiła nam działkę. Mama pomaga wnukom (moim dzieciom). I? Bo za cholere nie kumam. Ma dupe se tymi pieniędzmi podcierać? Chce, to pomaga. Zawsze sprawiało jej wiecej przyjemności pracowanie i zarabianie, niż bycie mamą. Póty życia, póki pracy.
      • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:12
        Zawsze sprawiało je
        > j wiecej przyjemności pracowanie i zarabianie, niż bycie mamą.

        Znam osobę, która mając jedno dziecko, dorobiła się dwóch mieszkań i domu, nie licząc mieszkania po matce, bo też miała takie podejście. Tak więc jej syn odziedziczy kiedyś spory majątek.
        • purchawkapuknieta Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:24
          Są tacy ludzie. Ojciec moich dzieci jest pod tym wzgledem podobny do mojej mamy. Wykupuje sie z podstawowych obowiązków, potrafi nie widziec dzieciaków 3 tygodnie (15 min. samochodem).
          Z mama nie było tak zawsze, odchowała nas, dała nam fajne dzieciństwo (jeszcze lata 80, kiedy pracowała na etacie), a kiedy już potrafiliśmy z bratem zatroszczyć sie o siebie, zaczęła robić karierę. Ja w jej slady niestety nie pójdę; ona jest biegłym rewidentem, a ja filozofem big_grin i nogą do ksiegowości. A szkoda, bo chciałabym dać swoim dzieciom taki start, jak ona nam.
          • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:45
            Ja w jej slady niestety nie pójdę; ona
            > jest biegłym rewidentem, a ja filozofem big_grin i nogą do ksiegowości.

            Ja też nie pójdę w ślady tamtej osoby - ona jest lekarzem, ja bibliotekarką wink Dzieci będą musiały jakoś mi to wybaczyć.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:19
        Oh, wait, tak jak ogromna większość facetów woli pracować niz być tatą. No ale im sie jakos nie robi ukrytyc h wyrzutów.
    • princy-mincy Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:03
      Nie dostałam, sama zarobiłam tyle, by miec wkład własny do kredytu.
      Nigdy nie brałam od rodziców pieńiedzy odkąd tylko skończyłam studia.

      Jesli za 15-20 lat bedzie mnie stać, by moim dorastającym wtedy dzieciom kupić, to kupie.

      Nie ma obowiązku kupowania dzieciom mieszkań, ale nie widzę w tym nic złego jesli kogoś stać i kupi.
    • mejerewa Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:03
      Rodzice swoje kupili sami. Ja z mężem sami. Siostra dostała kawalerkę od rodziców na start, bo nie byłaby w stanie kupić sama, a było ich stać.
    • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:03
      Tata mi dołożył część przy pierwszym mieszkaniu. Następne kupowałam sama, nie na kredyt, ale zamieniając się na coraz większe i dopłacając różnicę sprzedającym. Podobnie jest teraz z moją córką, wybrała sobie fajne mieszkanie, niezbyt duże, ale na razie nie ma męża i dzieci, więc nie potrzebuje większego, za to ma spory przydomowy ogródek, szklaną ścianę w salonie, a ponieważ źle nie zarabia ma zdolność kredytową, dostała kredyt, niech spłaca, dostanie ode mnie sporo pieniędzy na urządzenia mieszkania, dziadek coś dorzuci, dostała dobry samochód, ale na tym się kończy. Nie jestem zwolennikiem stałej i dużej finansowej pomocy. Widzę w tym więcej zagrożeń niż korzyści. Poza tym mam w cholerę jeszcze pomysłów na własne życie, które też niestety sporo kosztują smile
    • yuka12 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:33
      Moja mama dala nam czesc pieniedzy, zebysmy mieli wklad wlasny przy otrzymywaniu kredytu i w pewnym stopniu pozniej pomagala nam go splacic (co jakis czas dokladajac niewielkie sumy pieniedzy, ale to tez sie przeciez liczy). Wiekszosc kredytu splacicilismy sami z wlasnych dochodow. W niczym innym rodzina nam nie pomaga, ani finansowo ani w inny sposob. Nie uwazam, ze rodzice maja obowiazek sponsorowac doroslym dzieciom domy i codzienne zycie, ale uwazam za normalne i bardzo mile, jak w ramach swoich mozliwosci pomagaja im sie usamodzielnic czy po prostu lepiej zyc (np. pilnujac czasami wnuki). Z drugiej strony zalewa mnie krew, jak osoby sponsorowane mocno przez rodzicow lub nawet u nich mieszkajace pouczaja mnie na temat zaradnosci zyciowej i z pogarda traktuja to, do czego z mezem dochodzimy ciezka praca. I niestety spotkalam kilka takich osob w zyciu, rowniez w rodzinie.
    • stara-a-naiwna Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:34
      nie zapracowałam - rodzice wspomogli. Mój facet jest w tej samej sytuacji.
      fajnie, ze nie musiałam brać kredytu - mam dzięki temu dużo spokoju psychicznego.

      Nie należy mi się nic do rodziców - dostałam już bardzo dużo. Jak mogą i chcą to czasami coś mi dadzą (czasami więcej czasami mniej, mam nadzieję, ze kiedyś będzie mnie stać na wspomaganie mojego dziecka a ono nie będzie roszczeniowe)

      To nie głupi nie biorą kredytu - głupi mieszkają z teściami i rodzicami na kupie bo się boją wieczni kredytu, albo wiecznie wynajmują i dają komuś zarobić.
      • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:52
        > głupi mieszkają z teściami i rodzicami na kupie bo się boją wieczni kredytu, albo wiecznie wynajmują i dają komuś zarobić.

        Jako samotna matka trojga dzieci nie miałam zdolności kredytowej, więc mieszkałam najpierw w mieszkaniu służbowym, a potem z rodzicami. Na początku wynajmowałam coś z mężem, kiedy nie mieliśmy jeszcze kosztów związanych z dziećmi.
        • yuka12 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 13:51
          Jako pracujacy rodzice dwojki dzieci po 40. mamy zdolnosc kredytowa, ale oferuje sie nam kwote kredytu, za ktora mozemy kupic najwyzej kawalerke. Chyba wole wynajmowac i zyc w bardziej normalnych warunkach.
    • menodo Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:43
      Tak. I to ogromne , w przepięknej okolicy.
      Podobnie jak moje dzieci.

      Świadome macierzyństwo o odpowiedzialne rodzicielstwo - polecam.
    • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:51
      Ale co jest dla ciebie dziwne? Istnienie rodziców, którzy swoją nadmiarową kasę wydają tak jak oni sami uważają za słuszne (robiąc dzieciom darowizny) niż tak jak jakaś obca osoba uważa, ze powinni?
      • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 12:54
        Chciałabym kiedyś mieć środki by bez większego problemu kupić swoim dzieciom na start przynajmniej małe mieszkania. Sama dorabiałam się od zera więc doskonale wiem o ile łatwiej się żyje i o ile dalej można w życiu dojść mając kapitał na solidny start. .
      • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 13:06
        Dla mnie też to jest dziwne. Z jednej strony lamenty o biednym polskim społeczeństwie, z drugiej rodzice kupujący dzieciom mieszkania na start i dodający do pensji co miesiąc lekką ręką po 2.000,- zł.
        Ok, może też by mnie było na to stać, ale pomijając wątek, że to moim zdaniem, mało wychowawcze i odbija się czkawką, to jednak najczęściej dzieje się to kosztem tych rodziców. Widzę to po starszym pokoleniu. Nigdzie dalej nie pojadą, kiszą się całe życie w domach i tak szczęście jak mają ogródek działkowy na którym grzebią w ziemii, nie kupią sobie fajnych ciuchów, lepszego samochodu, nie wyjdą do restauracji, do kina, nie pojeżdżą konno, nie zrobią czegoś szalonego tylko dla siebie, bo dzieci i wnuki i trzeba im pomóc. Stopniowo się to zmienia i moim zdaniem bardzo dobrze, bo widać kontrast pomiędzy starszymi ludźmi w Polsce a w Europie Zachodniej, tam w cholerę widzę opalonych, dziarskich seniorów na koniach, na jachtach, na plaży nad morzem u nas co najwyżej babcie na placu zabaw.
        • yuka12 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 13:57
          Nenia, tu na tzw, Zachodzie tez sa biedni emeryci. I tez sa rodzice pomagajacy dzieciom kosztem swojego komfortu. Bywaja tez tacy, ktorzy nawet nie wiedza, gdzie ich dorosle dzieci mieszkaja. Zycie.
          • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:03
            Nie chodzi o to, że tam nie ma żadnego biednego, albo że tam żaden nie pomaga, chodzi o skalę zjawiska i mentalność. Widzę, ze coś się zmienia, emerytki biegają z kijkami a nie tylko z wnukami, ale i tak skala jest nieproporcjonalna. Mam w bliskim otoczeniu tatę czy teściów i widzę jak to działa, ożywiają się na chwilę gdy wracamy z podróży, teść sobie nawet mapy zaczął kupować i "robi trasy" ale nigdzie nie pojadą bo są "za starzy" no i na co dzień zajmują się wnuczką.
            • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:10
              Bo to domatorzy. Ot co. Nie wszyscy lubią wyjeżdżać i być w trasie. Wolą domek, ogródek, i jakieś dziecko które wnosi śmiech i powinność. Ich wola. Uszanuj to.
              • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:12
                Tak sobie to tłumacz. Dziwne, że akurat w Polsce tylu domatorów.
                • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:24
                  Wcale nie dziwne. Nie wyjeżdżali za młodu, zajęci ciułaniem, przodkowie żyli wielopokoleniowo, nie złapali bakcyla podróży, mają swoje sprawy atrakcyjne dla nich, typu działka, psy, kury, ogródek, warzywniak, kółko różańcowe, piwo i tv, raz do roku pielgrzymka 60km dalej, to i na starość też niewiele atrakcyjnego widzą w tłuczeniu się po świecie żeby popatrzeć na las trochę inny niż ten za oknem. Tym bardziej mając świadomość że najczęściej już ze sobą trzeba wozić worek leków. Dzieci żyją inaczej, to będą miały inne hobby.
                  • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:42
                    Czyli piszesz dokładnie o tym samym co ja, tylko ty nazywasz to wolą i wyborem, a ja mentalnością i oczekiwaniami społecznymi. O takim samym wyborze możemy mówić w przypadku pytania "dlaczego to kobiety biorą L-4 na dzieci?" Może twoim zdaniem dlatego, że tak wybierają. kropka. Moim, dlatego, że większość zarabia mniej niż mężczyźni i dlatego, że tak się przyjęło.
                    • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:55
                      L-4 bierze na dzieci ten, komu wygodniej i korzystniej w danej rodzinie wziąć. Ja z tym problemu nie mam, ty widzę że masz.
                      Jak ktoś "nie chce się wychylać poza schemat" to jest jego właśnie wybór.
                      Możliwe że ci emeryci co teraz jeżdżą na wycieczki i nie widują wnuków ani się nimi nie zajmują, kiedyś będą w schemacie "tylko dom starców bo rodzina mnie nie przyjmie". Też będą żyli w schemacie społecznym. Tylko trochę innym. Ale podlegającym tym samym powodom i konsekwencjom, co jakiś wujek którego zasiedzenie w domu niechęć do wyjazdów wydaje ci się tak odstręczająca.
                      • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:05
                        olikol napisała:

                        > L-4 bierze na dzieci ten, komu wygodniej i korzystniej w danej rodzinie wziąć.
                        > Ja z tym problemu nie mam, ty widzę że masz.

                        Ojej, trudno się z tobą rozmawia, bo z jakiś bliżej mi nie znanych powodów, uważasz, że skoro mam pewne spostrzeżenia to nie szanuję cudzych wyborów. Co ma piernik do wiatraka. Można całe życie nad niczym się nie zastanawiać i nazywać to "szacunkiem do wyboru". Można też zauważać, że pewnie zjawiska są na tyle częste, że wolny wybór jest w ich przypadkach bardzo iluzoryczny i wiąże się z wpływem wielu elementów otaczającego środowiska, że nazywanie tego "wyborem" jest jedynie językową fikcją. Nie wiem też dlaczego podchodzisz do tematu zero/jedynkowo, jak gdyby osoby, które faktycznie korzystała z życia równocześnie nigdy nie mogły spotkać się w wnukami. To nie jest takie proste "albo, albo".
                        • kalina_lin Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 20:11
                          Wiesz, jeszcze kilka lat oboje moi rodzice mieli emerytury+ pensje, brak obciążenia dziećmi, wnukami, zwierzętami domowymi i teoretyczną możliwość pojechania na dowolnie egzotyczne wakacje, czy wydawania na hobby. Efekt - żyli jak zawsze, nadmiarowe pieniądze wrzucali na lokatę, wakacje - raz w roku 2 tygodnie w domku nad jeziorem z własnym wyżywieniem. Proponowaliśmy im wspólny wyjazd gdzieś dalej, choćby do Tunezji (jeszcze przez arabską wiosną) - odpowiedź - "a co my byśmy tam robili".
                    • mid.week Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:57
                      A ty temat przedstawiasz tak jaby polskiego emeryta dotyczyła tylko ułomna mentalność i oczekiwania społeczne, a zachodniego wolna wola i wybór. A może ci tam częściowo tłuką się na te swoje Ibizy i Majorki bo tak wypada? Bo się im wpaja latami, że straszy człowiek musi się najeździć po świecie? I może niejeden z nich wolałby, żeby dzieci nie wyjechały tysiącpińcet km od rodzinnego domu i wnuki podrzucały do opieki?
                      Jakby tego nie nazwać chodzi o to być czuć się dobrze w swoim zyciu, prawda? Ja np. nie chcę jako starsza pani podróżówać. Nienawidzę hoteli i dłuższych tułaczek. Chcę zajmować się wnukami - jeśli będę je miała. Jeśli nie to rozglądnę się za jakims wolontariatem na miare własnych sił. Albo koty bede dokarmiała. Albo popadnę w książkocholizm.
                      • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:59
                        Wiesz, że tym samym staniesz się nieszczęśliwą i godną pożałowania do nowomodnych i będących trendy nowoczesnych obywateli świata tongue_out
                        • mid.week Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:02
                          od teraz już wiem wink
                      • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:13
                        mid.week napisała:

                        > A ty temat przedstawiasz tak jaby polskiego emeryta dotyczyła tylko ułomna ment
                        > alność i oczekiwania społeczne, a zachodniego wolna wola i wybór. A może ci tam
                        > częściowo tłuką się na te swoje Ibizy i Majorki bo tak wypada? Bo się im wpaja
                        > latami, że straszy człowiek musi się najeździć po świecie? I może niejeden z n
                        > ich wolałby, żeby dzieci nie wyjechały tysiącpińcet km od rodzinnego domu i wnu
                        > ki podrzucały do opieki?

                        Wszystko by było fajnie w twoim wywodzie, gdyby nie wszelkie badania, pokazujące że w Polsce starsi ludzie (zaczyna się od 50-tki wzwyż) mają poczucie, ze ich życie nie ma specjalnie sensu, a prawdziwą plagą staje się depresja.

                        > Jakby tego nie nazwać chodzi o to być czuć się dobrze w swoim zyciu, prawda?

                        No właśnie o to chodzi, że nie czują się dobrze. Moim zdaniem za bardzo żyją życiem dzieci i wnuków, a dzieciom i wnukom to dość często to przeszkadza, choć oczywiście nie wtedy gdy potrzebna jest opieka nad wnukami albo kasa na nowe mieszkanie.
                        • mid.week Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:25
                          Prof. Veenhoven zaznacza też, że 80 proc. szczęścia wynika z tego, czy spełniamy potrzeby określone w tzw. piramidzie Maslowa.

                          A teraz rzut oka na piramidę. Najpierw trzeba się najeśc, potem mieć zapewnione minumum bezpieczeństwa, a potem - uwaga - przynależność i bliskoś. Wycieczki są na samym końcu. Więc jeśli polskiemu emerycie czegoś brak to systemu zapewnienia mu towarzystwa. Raczkują kluby seniora, rozwija sie powoli uniwersytet 3 wieku, powstają organizacje zrzeszające emerytów i kieujące ich do róznych prac społecznych. Im trzeba poczucia bycia potrzebnym i grupy towarzystwa a nie wycieczek.
                          • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:32
                            Wycieczka była tylko przykładem. Przykładem jednym z wielu.Nie wiem dlaczego na tym forum większość ludzi jest taka dosłowna. Strach użyć jakiegokolwiek przykładu bo cały sens wypowiedzi zostaje zawężony wyłącznie do niego.
                            Model życia jest inny, czego przykładem (jednym z wielu) są wycieczki, zwiedzanie świata, ciekawość i otwartość na nowe.
                          • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 22:43
                            > Im trzeba poczucia bycia potrzebnym i grupy towarzystwa a nie wycieczek.

                            Wycieczki też są formą towarzyskiej integracji. Mój ojciec należał do związku kombatanckiego, który organizował wycieczki po Polsce. Pojechałam parę razy z "dziadkami" i były to bardzo wesołe imprezy.
            • ann.38 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:36
              nenia1 napisała:
              Mam
              > w bliskim otoczeniu tatę czy teściów i widzę jak to działa, ożywiają się na ch
              > wilę gdy wracamy z podróży, teść sobie nawet mapy zaczął kupować i "robi trasy"
              > ale nigdzie nie pojadą bo są "za starzy" no i na co dzień zajmują się wnuczką.

              Ale to u Ciebie tak jest. Moi nie pomagają dzieciom, nie zajmują się wnukami, a tu gdzie mieszkam w Welkiej Brytanii widzę dziadków na spacerach z wnukami, pod szkołą po wnuki itd.
              • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:49
                > tu gdzie mieszkam w Welkiej Brytanii widzę dziadków na spacerach z wnukami, pod szkołą po wnuki itd.

                Może dziadkowie z Polski przyjeżdżają do pomocy? wink
                • ann.38 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 15:44
                  echtom napisała:
                  > Może dziadkowie z Polski przyjeżdżają do pomocy? wink
                  >

                  Masz rację, sporo takich jest. Ale tutejsi też, bo znam osobiście i wiem, że tubylcy.
                  • echtom Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 22:12
                    Tak sobie żartuję, bo pracuję z taką babcią. Spędza co roku urlop u córki w Londynie i zajmuje się wtedy intensywnie wnukami.
        • heca7 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:40
          Pod koniec lat 90 mój mąż pracował w biurze developera budującego jeden z bardziej luksusowych (wtedy) apartamentowców w Wawie. Co tam się nie działo! Przez biuro przewijali się aktorzy, aktorki, biznesmeni a w penthousie zamieszkał znany reżyser. Za mieszkania płacono dolarami. I w tym tłumie pojawiła się skromnie nadzwyczaj ubrana para. Ludzie w średnim wieku z dziewczęciem młodym. I powiedzieli, że oni by chcieli córce kupić mieszkanie. Najmniejsze, kawalerkę. Mój mąż ich obsługiwał. Okazało się, że są z Katowic. Mają córkę jedynaczkę i całe życie zbierali dla niej pieniądze aby mogła dostać się na studia w Warszawie i tu przenieść na stałe. Nie chcieli aby wynajmowała. Mieszkanie chcieli kupić za gotówkę. Dołożyła się też teściowa. I mieszkanie jej kupili.
          Takie mieli marzenie i je spełnili. Mieli sobie na wakacje dookoła świata pojechać? Oni chcieli dać coś córce na start. Ułatwić jej życie. To było dla nich priorytetem. A wiadomo, że ludzie mają różne priorytety i trzeba to uszanować.
          Moje pieniądze i robię z nimi co chcę. Dopóki nie kradnę i nie opłacam płatnych zabójców jest dobrze wink
          • olikol Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:48
            Dokładniesmile Oczekiwanie otoczenia, że ktoś inny będzie żył wg ich standardów i czerpał przyjemność z tego co komu innemu przyjemność sprawia jest niepoważne.
            Moja kasa to moje decyzje. Nie mam problemu w dawaniu rodzinie drogich prezentów, choć przecież powinnam zarobione pieniądze wydać tylko na siebie i koniecznie na wyjazdy.
          • nenia1 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 14:51
            heca7 napisała:

            > Mają córkę jedynaczkę i całe ży
            > cie zbierali dla niej pieniądze aby mogła dostać się na studia w Warszawie i tu
            > przenieść na stałe. Nie chcieli aby wynajmowała. Mieszkanie chcieli kupić za g
            > otówkę. Dołożyła się też teściowa. I mieszkanie jej kupili.
            > Takie mieli marzenie i je spełnili. Mieli sobie na wakacje dookoła świata pojec
            > hać? Oni chcieli dać coś córce na start. Ułatwić jej życie. To było dla nich pr
            > iorytetem.

            Smutna historia. Szkoda, że tak wielu ludziom ułatwianie dzieciom życia kojarzy się z ciułaniem całe życie, żeby córce kupić mieszkanie w luksusowym apartamentowcu. Po pierwsze idzie sygnał - jako rodzic tyle jesteś wart ile uciułasz, im więcej uciułasz tym lepszym rodzicem jesteś. Jeśli córka powieli schemat, a tak często się dzieje, po ułatwionym starcie jej życie będzie równie smutne "mam sobie na wakacje pojechać? A skąd. Muszę całe życie ciułać, bo dobrzy rodzice całe życie ciułają". Po drugie - lepiej, moim zdaniem, nauczyć dziecka przedsiębiorczości, samodzielności, pewności siebie, pracowitości, tego że potrafi sobie samo poradzić, tego że powinno dbać o siebie i swoje potrzeby, tego że można być szczęśliwym i korzystać z uroków życia, a nie całe życie ciułać, bo dziecko bez tego ciułania zginie w wielkim świecie.
            • heca7 Re: Wam kupili mieszkanie rodzice? 18.04.15, 18:00
              Oni akurat ciułali całe życie. Chyba nie sądzisz, że każdy w Polsce jest w stanie tyle zarobić w rok? I to było drogie mieszkanie. Nie wiem czemu nie poszli kupić czegoś na obrzeżach Warszawy. Tylko na Mokotowie w apartamentowcu z basenem i recepcją zaprojektowaną przez znaną pracownię architektoniczną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka