Dodaj do ulubionych

Dowiedziałam się i ryczę ...

01.05.15, 00:00
Dzisiaj byłam u ginekologa i po usg, dowiedziałam się, że mam mięśniaka, który bardzo szybko rośnie.
Lekarz, pozostawił mi do wyboru, czy wyłuskujemy go, co będzie trudne, ze względu na jego położenie, czy usuwamy trzon macicy, pozostawiając resztę.
Głównie, chodzi tutaj, czy planuję jeszcze ciążę.
Mam 36 lat, temat dalszego rozmnażania jest u nas zamknięty, od dawna.
Jestem w takim szoku, że muszę się najpierw wyryczeć, a potem zastanowić, co dalej.
Mąż, twierdzi, że moje zdrowie jest tutaj najważniejsze i jeśli jest to konieczne, to trzeba ten trzon usunąć.
A ja się obawiam, co będzie dalej, jak będzie wyglądało nasze współżycie, moja psychika, jego, itd....
Miał być wspaniały majowy czas, a już mi się wszystkiego odechciewa ......
Obserwuj wątek
    • baltycki Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 00:06
      > Mąż, twierdzi, że moje zdrowie jest tutaj najważniejsze,
      Masz madrego meza.
      • sanrio Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 22:56
        baltycki napisał:

        > > Mąż, twierdzi, że moje zdrowie jest tutaj najważniejsze,
        > Masz madrego meza.

        mądrego? chyba normalnego, wyobrażasz sobie męża, który twierdziłby, że trzon macicy jest najważniejszy?
        • chlodne_dlonie Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 04.05.15, 06:27
          może trochę nie na miejscu, ale..koment (sanrio) j e d y n y !!
    • capa_negra Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 00:15
      Porozmawiaj z lekarzem o wszystkich możliwościach i skutkach powziętych decyzji.
      I powtórzę za baltyckim - masz mądrego męża
      • laquinta Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 00:26
        capa_negra napisała:

        masz mądrego męża

        Czy to jest naprawde cos nadzwyczajnego, ze maz mowi do zony, ze najwazniejsze jest jej zdrowie? To przeciez normalne slowa i normalne zachowanie.
        • capa_negra Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 00:41
          Nie wiesz o czym mówisz , a mi się nie chce tłumaczyć wiec zapytaj wujka google
        • baltycki Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 01:13
          > capa_negra napisała:
          >
          > > masz mądrego męża
          >
          > Czy to jest naprawde cos nadzwyczajnego, ze maz mowi do zony, ze najwazniejsze
          > jest jej zdrowie? To przeciez normalne slowa i normalne zachowanie.
          Droga pani,
          Stwierdzilimy tylko, ze ma madrego meza,
          A czy to cos nadzwyczajnego miec madrego meza, to juz niech sama pani oceni.
          • lauren6 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:12
            Od kiedy to klepanie truizmów jest przejawem mądrości?
        • majenkir Re: 01.05.15, 13:41
          laquinta napisała:
          > Czy to jest naprawde cos nadzwyczajnego, ze maz mowi do zony, ze najwazniejsze
          > jest jej zdrowie?


          tez sie zdziwilam....
      • princess_yo_yo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:02
        o ile wsparcie partnera jest bardzo wazne o tyle, stwierdzenie 'zdrowie jest najwazniejsze' bez uwzglednienia wszystkich konsekwencji kazdej decyzji to wielki truizm. serio, gdyby mi cos takiego maz powiedzial, z oczywistym podtekstem ze to mityczne zdrowie nie zawiera w sobie jakosci zycia jaka jest dla mnie wazne, kiedy dowiedzialam sie o swojej chorobie to by mnie to do reszty dobilo.

        wsparcie w kazdej decyzji to jest prawdziwe partnerstwo.
    • chlodne_dlonie Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 07:20
      Szok doskonale rozumiem (ostatnie kilka miesięcy mojego życia były bodaj najtrudniejszymi ever - głównie, choć nie tylko, z powodu poważnych kłopotów zdrowotnych, moich bliskich i moich własnych).
      Jeśli tego potrzebujesz - wyrycz się, a potem DZIAŁAJ!!
      Przytulam bardzo mocno - 3maj się ciepło i nie daj się, no!!
    • mid.week Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 07:52
      Nie macie w planach dzieci, masz wsparcie najbliższej osoby - będzie dobrze.
      Trzymaj się.
      • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:06
        Dzięki wielkie, za słowa otuchy.
        Boję się całej tej operacji, wszystkich problemów po niej, oraz tego co będzie z nami już po tej operacji.
        Czytam o jakiś blokadach psychicznych kobiet, ale również ich partnerów.
        Mam 36 lat, dzieci już nie chcę, ale chciałabym normalnie żyć, mieć nadal fajne życie seksualne, a stanę się kobietą po klimakterium, z niewiadomą przyszłością.
        To wszystko mnie bardzo przeraża....
        • memphis90 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:17
          > Czytam o jakiś blokadach psychicznych kobiet, ale również ich partnerów.
          A jak często słyszałaś, że kobiety i ich mężowie mają blokady psychiczne po porodzie rodzinnym i że taki poród rozwala życie seksualne na amen? Pewnie często. A rzeczywistość jest zupełnie inna. Poza tym blokada w głowie ma to do siebie, że istnieje wyłącznie w głowie, a to wiele ułatwia - nie sądzisz?

          > życie seksualne, a stanę się kobietą po klimakterium, z niewiadomą przyszłości
          > ą.
          Nie będziesz kobietą z klimakterium, bo przecież nikt nie będzie ciachał Twoich jajników, one tam normalnie zostaną. Nie będziesz za to mieć miesiączki, ale hormony będą działać. Szyjka macicy również zostanie, więc od strony pochwy nic się nie zmieni! Życie seksualne - fizycznie- zostaje takie samo, mąż również nie odczuje różnicy. Wycinają ten kawałek macicy, którego normalnie nie czujesz i - poza ciążą- nie używasz. Będzie dobrze.
          • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:33
            dzięki memphis90, niby to wszystko wiem, ale naczytałam się w necie o powikłaniach.
            Od wypadającej pochwy, po obniżenie się organów wewnętrznych.
            • memphis90 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:57
              Narządy rodne mogą obniżać się i wypadać u każdej kobiety, która przeszła ciąże, porody lub ma nadwagę. Jeśli tak by się stało- to można małym zabiegiem ufiksować wszystko na miejscu.
              • olewka100procent Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:37
                wypadająca macica, obniżone narządy ma mnóstwo kobiet , ale o tym się jeszcze nie mówi zbyt dużo , większość kobiet nie ma zielonego pojęcia o czymś takim jak np. ćwiczenia mięśni kegla. Mój ginekolog nawet nie wspomniał o czymś takim kiedy informował mnie o tym że macica obniżona i mogę nie trzymać moczu, może jakbym poszła prywatnie .. heh , we Francji kobiety po porodach podobno mają rehabilitację ,,tych " miejsc , u nas cisza. A później taka idzie do Szczyta i płacze przed kamerami bo popuszcza i męża nie czuje i wstydzi się powiedzieć
                • wioskowy_glupek Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:49
                  Jasne, za to przed kamerami się nie wstydzi big_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 18:15
                    Jakbyś była w potrzebie finansowej i zaproponowali Ci 3000 zł za jednorazowy występ też byś się przyznała do popuszczania tego i owego.
                    • annajustyna Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 20:10
                      Nawet jakbys nie popuszczala wink.
            • isa_bella1 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:39
              ewma napisała:

              > dzięki memphis90, niby to wszystko wiem, ale naczytałam się w necie o powikłani
              > ach.
              > Od wypadającej pochwy, po obniżenie się organów wewnętrznych.
              no to te powikłania można usunąć jednym zabiegiem, jak szłam no kolonoskopię to też się naczytałam o przebitym jelicie, ale tych zabiegów dziennie przeprowadza się b. dużo i procent powikłań naprawdę jest niewielki a sam zabieg wspominam całkiem dobrze Nie czytaj netu, ew. idź do innego gina na konsultacje.
            • princess_yo_yo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:55
              bardzo duzo zalezy od wiedzy i sprawnosci chirurga. po prostu omow dokladnie plan operacji, jaki jest procent komplikacji i w jaki sposob lekarz planuje zapewnic ci normalne funkcje i jakosc zycia.

        • mid.week Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:27
          Mąż mówiący "nie martw się, Twoje zdrowie jest najważniejsze" nie jest raczej kandydatem na blokady psychiczne. A ty mając jego wsparcie nie jesteś materiałem na depresję i inne problemy psychiczne.
          • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:37
            mid.week napisała:

            > Mąż mówiący "nie martw się, Twoje zdrowie jest najważniejsze" nie jest raczej k
            > andydatem na blokady psychiczne. A ty mając jego wsparcie nie jesteś materiałem
            > na depresję i inne problemy psychiczne.

            Wiem, że to wspaniałe, że tak do tego podszedł, ale nie wiemy jak to się zmieni, gdy wrócę do domu i po miesiącu, lub więcej przerwy, przyjdzie mu zaczynać życie seksualne z żoną po...
            • mid.week Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:52
              Kochana, Twoim aktualnym i jedynym problemem jest mięśniak. To zły czas na projektowanie kolejnych, które mogą nigdy nie mieć miejsca! Takie wątpliwości jak funkcjonowanie po zabiegu rozwiewaj z lekarzem i męzem. Pierwszy powie ci jakie powikłania mogą dotyczyć twojego przypadku, a drugiego zapoznaj z tym czego sie dowiesz i zadaj wszytskie straszne ci pytania. Nie czytaj w necie o powikłaniach, bo ten czas powinnaś wykorzystać na szukanie drugiego i trzeciego specjalisty aby po długim weekendzie szybko się umówić na konsultację.
            • princess_yo_yo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:12
              nie wiem czy to dla ciebie jakies pocieszenie. ale ja troche ponad 3 tygodnie temu mialam podwojna mastektomie z rekonstrukcja przy pomocy implantow i do seksu wrocilismy mniej wiecej tydzien temu. jest troche bardziej wesolo bo moja klatka piersiowa jest nadal duzo mniej ruchoma ale ogolnie mi sie podoba zwlaszcza ze wiem ze z dnia na dzien jest coraz lepiej i za kilka tygodni bede mogla wystapic w lozku bez stanika sportowego jako rekwizytu smile co wiecej maz teraz jest odpowiedzialny za cala seksualna 'robote' a ja sie tylko relaksuje, ogolnie, to bardzo pomaga w rekonwalescencji.

              operacja laparoskopowa bedzie oznaczala max dwie noce w szpitalu i pare tygodni oszczednego trybu zycia ale bedziesz mobilna praktycznie od razu i te kilka tygodni bez seksu nie powinny ci az tak bardzo ciazyc smile
        • princesswhitewolf Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:25
          a stanę się kobietą po klimakterium

          a czy ktos ci usuwa jajniki aby mowic o klimakterium?

          Poza tym majac 36 lat musisz stanac przed faktem: Tak, za kilka czy kilkanascie lat bede kobieta po klimakterium. To sie dzieje z kazda kobieta i wyobraz sobie, ze nie klada sie zaraz do trumny lol... Zyja dluzej statystycznie niz ich mezowie.
        • lafiorka2 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:39
          ewma napisała:

          > Czytam o jakiś blokadach psychicznych kobiet, ale również ich partnerów.

          > Mam 36 lat, dzieci już nie chcę, ale chciałabym normalnie żyć, mieć nadal fajne
          > życie seksualne, a stanę się kobietą po klimakterium, z niewiadomą przyszłości
          > ą.
          > To wszystko mnie bardzo przeraża....


          no i to własnie jest internet.Czytasz, nakręcasz sie i potem pewnie chcąc nie chcąc skończy się Twoim blokiem.
          Zdrowia zycze i pozytywnego myslenia.
          • aandzia43 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:58
            To nie jest internet, tylko nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. Albo brak znajomości kobiecej anatomii.
    • canel.inko Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:28
      Przy poważnej diagnozie warto skonsultować dolegliwość z jeszcze jednym dobrym specjalista.
      • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:31
        Wiem, tylko u mnie jest to niebezpieczeństwo, że on tak szybko rośnie.
        • canel.inko Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:39
          Tym bardziej nie zwlekaj i potwierdził to u in. gin.
          Pochodzenia z rodziny lekarskiej rzadsze ojciec (lekarz) i in. kuzyni lekarze powtarzają,ze poważne schorzenie należy skonsultować z in. specjalista z danej dziedziny.
          Zajmij się tym szybciutko i jeśli konieczna jest operacja gonekologiczna - niech operuje cie naprawdę dobry lek.
          • canel.inko Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 08:40
            Aha,a o dobrego specjalistę pytaj najlepiej lekarzy,a nie ludzi przypadkowych.
        • przeciwcialo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:17
          No to niech go szybko wytną i po sprawie.
    • princesswhitewolf Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:21
      ewma,

      ale to miesniak tylko a nie rak wiec nie dramatyzuj. Miesniaki sa w macicy a nie w pochwie wiec nijak nie widze zwiazku ze wspolzyciem.

      W ogole to moja droga ewma, przygotuj sie na to ze z wiekiem bedziesz miala jak kazdy z nas wiecej dolegliwosci, chorob , a szanse ze twoje zdrowie jakie masz bedzie cudowne jak w wieku 20 lat do konca zycia jest nikle. Tak tak, wiele kobiet przechodzi i przeszlo gorsze operacje i dramaty, wiec potraktuj to jako cos przejsciowego i niezbyt powaznego.


      Powiklania ludzie maja nawet po leczeniu kanalowym zeba.... Szanse na powiklania sa mikroprocentowe wiec nochal w gore
    • babcia.stefa Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:25
      Na litość, kobieto, to mięśniak, w pewnym wieku większość kobiet je ma. Nie chcesz więcej dzieci, masz świetnego męża, wytną Ci to laparoskopowo, po tygodniu będziesz śmigać. Nie rób z siebie Drama Queen.
      • princesswhitewolf Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:26
        dokladnie babciu... w samo sedno.
        • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:31
          Może to tylko mięśniak, ale wytną mi 90 % macicy, nie tylko tego mięśniaka.
          • princesswhitewolf Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:54
            moja siostra zyje bez macicy od 10 lat. Ma sie ok. Nie planujesz dzieci wiec co z ta macica za jakas obsesja? Ludzie maja powazniejsze choroby.
          • przeciwcialo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:17
            No i ...?
            Po co ci macica jak nie chcesz więcej dzieci rodzić?
            Pomysl o tym ze czeka cię kilkanaście lat wolnego od antykoncepcji seksu.
          • babcia.stefa Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:24
            Kurr.....wytną Ci laparoskopowo 90% macicy i po tygodniu będziesz śmigać.

            Albo i nie wytną. Też mam mięśniaka, w pewnym momencie przestał rosnąć i na razie nie ma potrzeby wycinania, objawów brak.

            Mięśniak to naprawdę kompletna duperelka w obliczu innych schorzeń, jakie mogą się przytrafić ludziom. Ciesz się, że tylko to.
          • bbuziaczekk Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 13:43
            Macica jest potrzebna do ciąży. Skoro ciąży więcej nie planujesz to o co chodzi ???
            Co ma macica wspólnego z sexem ?
            Ludzie maja gorsze problemy niż twój.
    • klubgogo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 09:44
      Nie no proszę Cię. Jesteś załamana, bo to wszystko brzmi strasznie, ale pomyśl nad tym logicznie: wytną Ci wszystko - będziesz zdrowa! Będziesz wolna od choroby przede wszystkim, a później wszystko się ułoży.
    • wapaha Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:26
      Znam osobiście dwie kobiety po operacji histerectomi. Były trochę starsze niż Ty-jedna 40+, a druga tuż po 50-tce. Obie miały po operacji partnerów seksualnych i sama operacja nie wpłynęła na ich seksualność i ogólny komfort współżycia-a nawet "ulepszyła" je w sensie spokoju przed wpadką ( obie miały operację jako osoby płodne, przed przekwitaniem).
      Jedna z nich psychicznie poradziła sobie świetnie-w niczym nie ujęło jej to kobiecości, pewności siebie. Jest w szczęśliwym nowym związku ( nawiązanym już po operacji), dba o siebie, jest aktywna fizycznie i kulturalnie ( bywa- w galeriach,teatrach,wystawach) itd. Operacja miała na celu uratować w dalszej perspektywie jej życie ( rak) i tak do niej podchodzi.
      Druga kobieta prowadziła po operacji taki sam tryb życia jak przed nią- a o samym zabiegu mówiła jako po prostu o koniecznej operacji, zadaniu. Trzeba wyciąć, zagoić, przyklejać plastry z hormonami i tyle.

      Wyobrażam sobie, że czujesz jakiś wewnętrzny bezpośredni związek ze swoimi organami kobiecymi a swoją kobiecością w psychice. Ale to to mit ukształtowany także przez kulturę i społeczeństwie. Kobiecość to Twoja dusza, umysł, serce. Jako człowiek masz obowiązek z kolei dbać o swoje ciało-więc o nie dbaj. Skonsultuj się jeszcze z lekarzem ( wiem, że histerectomia w przypadku młodych kobiet jest ostatecznością) i rób wszystko by po pierwsze wyzdrowieć i nie dopuścić do pogorszenia stanu. Potem wracaj do równowagi wiedząc, że nie jesteś sama ze swoim problemem-po takim zabiegu jest wiecej kobiet niż myślisz. Poszukaj for, grup dyskusyjnych, nie obawiaj się iść do psychologa.
      Dbaj o siebie. Trzymam kciuki!
      • verdana Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:31
        Wycięcie macicy nijak się ma do klimakterium - nadal działają jajniki, a wiec hormony żeńskie. Mąż nie ma żadnych szans- podobnie jak Ty - zobaczyć jakiejkolwiek różnicy we współżyciu. Tak naprawdę czy usuną Ci woreczek żółciowy czy trzon macicy - to dla seksu wszystko jedno.
        • wapaha Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:40
          Oczywiście , że się ma.
          Przed klimakterium kobieta jest płodna i może zajść w ciążę. Po klimakterium nie jest płodna i nie może zajść w ciążę. Przed klimakterium, a więc gdy jest płodna usunięcie macicy sprawia, że nie ma szans na zajście w ciążę. Co z tego , że jajniki działają, skoro plemniki nie mają jak dotrzeć do jajowodów ?
          • przeciwcialo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:43
            Autorka wątku nie chce mieć dzieci więc macica jej średnio potrzebna do życia. To nie płuca czy nerki.
            • wapaha Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:45
              No więc jak nie chce, tym bardziej w jej usunięciu można doszukać się atutu w postaci zabezpieczenia przed niechcianą ciążą.
          • kooreczka Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 04.05.15, 09:01
            Klimakterium to nie synonim niemożności zajścia w ciążę, ale właśnie ustanie czynności hormonalnej jajników i nadchodzące po nich zmiany. Mam wrażenie, że niektóre mylą histerektomię (sama macica wycięta) z panhisterektomią (macica, jajniki, jajowody, więzadła)- pierwsza przy dużych mięśniakach, druga przy nowotworach.
    • ada1214 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:38
      Przesadzasz z tym dramatem kobieto. Macica to nie pochwa. Moja tesciowka zyje bez macicy juz 40 lat i nie narzeka, nawet sie cieszy ze miesiaczek nie miala; zas co do wspolzycia to spodziewam sie ze nie zostalo zubozone, znajac jurny charakter tescia.
      Znam kobiete, ktora dala sobie usunac macice dobrowolnie, zeby wlasnie uniknac bolesnych miesiaczek. Sama kiedys z tego samego powodu rozwazalam histeroktomie.
    • princess_yo_yo Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:46
      jak lekarz argumentuje za bardziej rozlegla operacja poza tym ze bedzie to dla niego trudniejsze i najwyrazniej nie bardzo umie to zrobic? jest to argument wazny i w tym wypadku poszukalabym kogos kto sie specjalizuje w tego typu zabiegach i rozwazy z toba wszystkie konsekwencje kazdej opcji dla komfortu zycia.
    • froshka66 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 10:54
      może i napisze bezdusznie ale zwykle współżycie kończy się na kontakcie z końcem szyjki macicy, trzon nie bierze w tej fajnej zabawie udziału, i nigdy u żadnej kobiety nie brał.
      Klimakterium - to okres obniżenia poziomu hormonów. Dlaczego jajniki maja ci też usuwać?

      Może maż rzeczowo interesuje się tym z czym ma kontakt... wink zapewniam cie, ze z trzonem macicy żaden, nawet najbardziej hojnie obdarzony mężczyzna nie miał..
    • lauren6 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:14
      Współczuję. Idź jeszcze na konsultacje do innego ginekologa.
    • demonii.larua Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:32
      > Mąż, twierdzi, że moje zdrowie jest tutaj najważniejsze i jeśli jest to koniecz
      > ne, to trzeba ten trzon usunąć.
      > A ja się obawiam, co będzie dalej, jak będzie wyglądało nasze współżycie, moja
      > psychika, jego, itd....
      Mąż ma racje, zdrowie przede wszystkim.
      Lekarz nie powiedział Ci, że po usunięciu można normalnie współżyć?? Oczywiście poza okresem rekonwalescencji. Do czego Ci potrzebna macica? Bo do bycia kobietą nie jest to niezbędne wink
      Głowa do góry smile
      • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 11:49
        Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa.
        Jakoś dochodzę do siebie i wiem, że są gorsze nieszczęścia.
        Lekarz wiele mi wyjaśnił, wiem oczywiście, że po tej operacji można normalnie współżyć, chodziło mi raczej o blokadę psychiczną.... moją, jak i również męża.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • marzeka1 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:02
          Ewma, jestem ponad rok od takiej operacji (chociaż jestem starsza do Ciebie) i zupełnie nie przeszkodziło to nam we współżyciu i w widzeniu siebie jako kobiety i przez siebie, i przez męża- niby dlaczego miałoby być inaczej, bo nie ma miesiączki? W sumie dla mnie to, że tej miesiączki nie mam (a źle przechodziłam czas przed miesiączką) to wygoda i tyle.
          Życzę, aby wszystko się udało i zmiany w wiedzeniu samej siebie smile
          • joasia33 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:21
            Ja jestem 2 lata po takiej, a nawet większej operacji. U mnie mięśniak też zaczął nagle szybko rosnąć. Urósł do 15 kg w bardzo szybkim czasie i dawał objawy raka jajnika. W dodatku się zaczął rozpadać, rozwalił moczowód i skończyłam we wstrząsie septycznym z niewydolnością wielonarządową. Więc wiesz, ja bym nie czekała za długo... Operowana na cito w takim stanie straciłam jedną nerkę, druga przestała pracować. Nie mam macicy, szyjki macicy i jajników. I w niczym mi to nie przeszkadza, nawet jest lepiejsmile. (Przeszkadza mi brak jednej nerki i dializy, ale to insza inszośćsmile)
            Ty będziesz miała zachowane jajniki, więc menopauza Cię jeszcze nie dopadnie. Dzieci i tak już nie planujesz, więc naprawdę to nie jest dramat. Dramat będzie, gdy dopuścisz do takiej sytuacji, jaka mnie się przytrafiła przez olewającego sprawę ginekologa (bo to tylko mięśniak, prawie każda ma mięśniaki i takie tam bzdury).
            Wycinaj go i ciesz się życiemsmile
            • gazeta_mi_placi Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 18:18
              15 kg?
        • aka10 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 13:24
          ewma napisała:

          > Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa.
          > Jakoś dochodzę do siebie i wiem, że są gorsze nieszczęścia.
          > Lekarz wiele mi wyjaśnił, wiem oczywiście, że po tej operacji można normalnie w
          > spółżyć, chodziło mi raczej o blokadę psychiczną.... moją, jak i również męża.
          > Pozdrawiam serdecznie.

          Zapytaj lekarza, czy zna lekarstwo o nazwie Esmya. Moze mozna od tego zaczac?
        • aqua48 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 15:06
          ewma napisała:

          > chodziło mi raczej o blokadę psychiczną.... moją, jak i również męża.

          Jestem kilka lat po podobnej operacji i powiem całkiem szczerze, że decyzja o niej (po nieudanym leczeniu farmakologicznym) była najlepszą w moim życiu. Też się bałam, to normalne i też miałam rozmaite lęki i obawy. Na szczęście żadne, ale to żadne się nie spełniły. Nawet śladów już nie widać, mogę dzięki zdolnym operatorom z nadal powodzeniem nosić bikini smile Ważne aby przed i po zabiegu zadbać o mięśnie brzucha, odpowiednią dietę, dać sobie czas na rekonwalescencję i nie wpadać w panikę. Trzymam kciuki za Ciebie, dasz radę!
          • mruwa9 zazdroszcze 01.05.15, 15:27
            bo ja juz dawno dojrzalam, ale moja lekarka proponuje mniej radykalne rozwiazania, podczas gdy ja marze o pozbyciu sie cholerstwa raz na zawsze.
            • aqua48 Re: zazdroszcze 01.05.15, 18:05
              mruwa9 napisała:

              > bo ja juz dawno dojrzalam, ale moja lekarka proponuje mniej radykalne rozwiazan
              > ia, podczas gdy ja marze o pozbyciu sie cholerstwa raz na zawsze.

              Idź do innego lekarza. Ja leczyłam się wcześniej u dwóch lekarzy, a w szpitalu przy kwalifikacji do zabiegu jeszcze z dwoma rozmawiałam na temat sensowności zabiegu i konsekwencji.
              • mruwa9 Re: zazdroszcze 01.05.15, 18:20
                Ba, zeby to takie proste bylo... znalezc innego lekarza.. obecna lekarka jest najsensowniejsza, jaka znam.
                No i dostep w ogole do lekarza nie jest taki hop siup. Specjalistow jak na lekarstwo (sic!). Nie narzekajcie na medycyne w Polsce, bo tu, gdzie mieszkam, gdy zadzwonilam (i po dwoch dniach wreszcie sie dodzwonilam) do ktorejkolwiek poradni, zaproponowano mi pierwszy mozliwy, najblizszy termin..za 6 tygodni. Jako stan nagly udalo sie wytargowac okres oczekiwania na wizyte zaledwie 3-tygodniowy.
                Chce wierzyc (i jest taka nadzieja), ze mniej radykalne postepowanie mimo wszystko pozwoli uwolnic sie od problemu na co najmniej dlugie lata, w wersji optymistycznej- dozywotnio. Oby...
            • princess_yo_yo Re: zazdroszcze 01.05.15, 18:39
              przedyskutuj jeszcze raz wszystkie za i przeciw kazdej opcji. jesli masz odpowiednie argumenty za bardziej radykalna opcja to nie powinno byc problemu, nawet jesli lekarz poczatkowo jest sceptyczny.
              • mruwa9 Re: zazdroszcze 01.05.15, 19:22
                nie bede sie wdawac w szczegoly, ale na razie przekonuja mnie argumenty przeciw, choc decyzja "za" jest coraz blizsza po obu stronach.
                Lekarka to naprawde rozsadna kobieta.
                nie chodzi o przeforsowanie wlasnego konceptu za wszelka cene, ale o rozsadne rozwazenie mozliwosci przeprowadzenia zabiegu , bezpiecznie i z minimalnym ryzykiem powiklan w obecnym stanie i jego konsekwencji blizszych i dalszych. A jesli zabieg mialby dojsc do skutku, kiedy bedzie najodpowiedniejszy, najbezpieczniejszy moment. Itd itp.
                Jako osoba zawodowo zwiazana z medycyna rozumiem tok myslenia lekarki i jej plan dzialania.

                • princess_yo_yo Re: zazdroszcze 01.05.15, 21:18
                  skoro tak to nie ma czego zazdroscic. akurat pozbycie sie okresu jest mozliwe bez uciekania sie do histeroctomi.
    • nadia000 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:21
      Mocno przesadzasz, histeryzujesz i z takim podejściem faktycznie wpędzisz się w mega depresję. Wszystko siedzi w głowie. Trzeba podejść do tego racjonalnie, że usuniesz kawałek do niczego ci niepotrzebnego flaka, uratujesz zdrowie i tyle. A we współżyciu nie poczujecie żadnej różnicy, chyba że sama się nakręcisz jaka ty to jesteś biedna, okaleczona i niepełnowartościowa. Znam kobiety po takiej operacji, nic w ich życiu się nie zmieniło, ale one miały mądre podejście do tego i nie robiły histerii. Pamiętaj, wszystko zależy od tego jak się nastawisz. A sama operacja nie jest trudna i ryzykowna, lekarze wykonują takich zabiegów na pęczki.
    • zeldaf Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:28
      Spokojnie, nie daj się zwariować i nie panikuj. Idź na konsultację do jeszcze jednego specjalisty. Nie wycinaj trzonu macicy tylko dlatego, że to uprości chirurgowi pracę, a Ty i tak nie planujesz więcej dzieci. Niemniej jednak jak mówi Twój mąż: zdrowie najważniejsze. Jeśli się okaże, że trzeba to trzeba. Będzie dobrze, ten pierwszy szok jest najgorszy.
    • zlotarybka_1 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:35
      ewma, moge napisac na priva?
      masz adres gazetowy?
      • andaba Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 12:39
        Nie rozumiem.

        Sama piszesz, ze nie zamierzasz miec więcej dzieci, więc o co chodzi? Macica nie spełnia zadnych specjalnych funkcji, po prostu nie będziesz miesiączkować (trudno to uznac za tragedię), przydatki zostaną, bo w tym wieku, jezeli nie maja defektów nie będą ich usuwać, więc kwestia hormonalna wiele sie nie zmieni.
      • ewma Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 20:08
        zlotarybka_1 napisała:

        > ewma, moge napisac na priva?
        > masz adres gazetowy?
        Tak, możesz pisać na gazetowy.
    • agaja5b Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 13:36
      Wiadomo że jesteś w szoku, ale spokojnie wszystko będzie dobrze. Moja dobra kolezanka miała kilka tyg temu wyłuskiwanego mięśniaka, tez się obawiała, przezywała bardzo, to normalne, ale wszystko poszło dobrze i dziś już sobie szczęśliwa wypoczywa w domu. Zdrowie najważniejsze a reszta tkwi w głowie, więc głowa do góry.
    • mruwa9 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 14:00
      lubisz sie nad soba rozczulac?
      Histerektomia to nie dramat. I nie oznacza z automatu klimakterium, bo jajniki przeciez pozostana. Pochwa tez (to a propos mozliwosci wspolzycia po operacji)
      Za to ominie cie watpliwa przyjemnosc miesiaczkowania i zwiazanych z nim upierdliwosci. Mozesz nosic biale spodnie naokraglo i plywac kiedy masz ochote. Czy to nie piekna perspektywa?
      Miesnie Kegla mozna cwiczyc.

      • zlotarybka_1 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 14:03
        plus temat antykoncepcji zalatwiony raz na zawsze.
      • gazeta_mi_placi Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 18:20
        Skoro to takie super czemu nie zaleca się wszystkim kobietom jak jeden mąż - tym co już mają docelową ilość dzieci tej przyjemnej operacji?
        • mruwa9 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 18:23
          gazeciarz, nie masz pojecia o medycynie, wiec siedz cicho.
          W ramach rozrywki poczytaj sobie co w medycynie oznaczaja: wskazania, brak wskazan, powiklania pozabiegowe, wczesne i pozne. I koszty procedur medycznych.
          • gazeta_mi_placi Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 18:29
            Ty też nie masz, robiłaś z siebie forumową doktórkę póki ktoś nie wyczaił, że jesteś zwykłą asystentką dentystyczną big_grin
            • mruwa9 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 19:23
              Pudlo!
    • zebra12 Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 19:06
      Chyba lekarz nie udzielił Ci szczegółowych informacji. Nawet całkowite wycięcie macicy nie skutkuje problemami ze współżyciem! Ani tym bardziej klimakterium. Przecież to jajniki wytwarzają hormony, a nie macica.
      Moja suczka ze schroniska miała wycięta macicę i jeden jajnik (drugiego nie mogli znaleźć, a dostała krwotoku na stole) i po tym miała normalną cieczkę, choć bez krwawienia, ale psy za nią goniły, a ona była chętna. Musiałam w końcu usunąć drugi jajnik.
      Mając jajniki nie ma powodu do obaw. Okresu nie ma po wycięciu macicy, bo nie ma się co złuszczać, skoro jej brak. A reszta działa jak trzeba, tylko znika problem ciąży.
      Grunt to nie panikować.
      • ammazuko_powrot Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 01.05.15, 21:07
        A konsultowałaś to z innym lekarzem? Mnie też chcieli pokroić, ale trafiłam do dobrego lekarza i skończyło się tylko zabiegiem.
    • nicol.lublin Re: Dowiedziałam się i ryczę ... 02.05.15, 10:52
      a embolizacja nie wchodzi w grę? nie wiem skąd jesteś, ale zawsze warto skonsultować się z innym lekarzem, w lepszej klinice, z dobrym sprzętem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka