Dodaj do ulubionych

Siostra prosi

02.05.15, 07:35
Taka sytuacja:
Prośba w rodzinie i fachową pomoc. Fachowcem jest brat i to on jest proszony przez rodzoną siostrę- o wykonanie konkretnej pracy, powiedzmy, instalacyjnej w jej domu. Chodzi o to, że siostra wykańcza dom i liczy się każdy grosz, a brat zrobi za darmo i dobrze, w przeciwieństwie do obcych ludzi. Nie będzie pracował w pojedynkę, pomoże mu mąż tej siostry (szwagier, rzecz jasna).
Owa siostra mieszka kilkaset km od tego brata. Brat jedzie tam 2-3 razy, bo najpierw pomierzyć i doradzić, potem zrobić, potem coś dokończyć i wyregulować. Rzecz jasna, wyjazd kosztuje: kilka stów na paliwo za każdym razem (suma będzie, np. w okolicach 1000 PLN) plus fakt, że facet pracuje więc na remont u siostry zużywa swój urlop.
Dla tej siostry i dla tego brata jest oczywiste, że brat wykonuje pracę za "dziękuję" i temat kosztów w ogóle nie istnieje.
Tenże brat głodem nie przymiera i z powodu wyjazdów do siostry na pewno nie będzie zalegał z rachunkami za prądtongue_out. Nie jest też krezusem, mieszka w bloku i ma własne dzieci i remonty do przeprowadzenia.
Więc kto ma wątpliwości? Oczywiście żona brata.

I co?
Siostra trochę przesadziła, bo powinna się zainteresować, ile jej oszczędzanie na fachowcach kosztuje pozostałych członków rodziny? To przecież brat i siostra, wiec wyjazd i tak można zakwalifikowac jako wizyta brata u siostry i nei ma o czym mówić?
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Siostra prosi 02.05.15, 07:38
      naprawde zona ma jakiekolwiek watpliwosci??

      nigdy w zyciu nie przyszloby mi do glowy rozliczac siostry, braci chlopa za jego pomoc.
      kuriozum jakies big_grin
      • annajustyna Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:36
        Zonie chodzi pewnie o koszty dojazdow. Te powinny zostac pokryte przez siostre.
    • naomi19 Re: Siostra prosi 02.05.15, 07:51
      ja w druga strone, zawsze w takich przypadkach chce placic, ale rodzina sie katgorycznie nie zgadza, nawet za przejazd. ja im po prostu wyswiadczam przysluge innym razem i juz.
    • feniks_z_popiolu Re: Siostra prosi 02.05.15, 08:06
      IMO siostra powinna zaproponować zwrot kosztów dojazdu koszty robocizny itd. Lub zaproponować, że w inny sposób zrewanżować się za to. Dla mnie powiedzenie kochajmy się jak bracia a liczmy się jak żydzi ma sens nawet w rodzinie.
    • mirmunn Re: Siostra prosi 02.05.15, 08:30
      Jeśli siostra i brat mieszkają przysłowiowy "rzut beretem" od siebie i praca odbywa się bez konieczności poświęcania urlopu, IMHO "dziękuję" , zaproszenie na dobrą kolację całej rodziny brata i oczywiście gotowość do rewanżu-wystarczą.
      Ale jeśli jest tak jak piszesz- dojazd kilkaset km, urlop itd- to ja na pewno pomyślałabym o prezencie- dla brata lub dla całej rodziny- choćby i vouchery do kina, fajna rzecz do domu itd.
      Zaoszczędzić i tak zaoszczędziła, o jakość pracy nie musi się obawiać, więc i tak jest do przodu- a w oczach bratowej, która traci część urlopu z mężem i w budżecie jest mniej o duuży koszt benzyny- lepiej to wygląda.

      No chyba, że u siostry bieda aż piszczy, ale tacy ludzie domu zwykle nie budują.
      Z opisu przypuszczam, ze prawdopodobnie chodzi o instalację ogrzewania- a to naprawdę koszty - dobrą rada i wykonaniem można wiele zaoszczędzić- i na sprzęcie i w przyszłości, a partactwo fachowca kosztuje baardzo dużo- i w momencie instalowania i potem.
      Siostra zaoszczędziła ładnych parę tysięcy, jesli wykonał to brat i powinna się jakoś zrewanżować. I nie bratu- za dziękuję, tylko właśnie tak, aby cała rodzina skorzystała (wyjście, prezent- jak pisałam).
    • kropkacom Re: Siostra prosi 02.05.15, 08:35
      Zawsze w takich momentach dobrze postawić się po drugiej stronie i posłuchać swojej reakcji smile Ja wiem jednak że, jak człowiek się liczy z każdym groszem, którego nie ma to nie pomyśli. Nie pomyśli, że brat ma swoją rodzinę, która też kosztuje, że czas i tak dalej. Tak, siostra powinna zaproponować zwrócenie kosztów dojazdu chociaż. Czemu to żona brata ma wątpliwości? Bo ona jest jedyna "trzeźwa" w tym układzie i czuje, ze traci choćby czas spędzony z mężem. Reasumując - rozumiem po trochu każdą ze stron. Mam nadzieję, że obędzie się bez awantury, a na drugi raz umówicie się co i jak na początku smile
    • tomelanka Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:11
      Mi brat też robi wszystkie rzeczy elektryczne w domu i wszystko co związane z samochodem, naprawy i holowanie, płace tylko za droższe części, za jakieś tam zaroweczki i tym podobne pierdoly nie. Jestem gotowa do rewanżu przysluga za przysługę, ale mój brat mieszka blisko a przysługi wykonuje mój maz tongue_out bo on z kolei jest od remontow
      W takiej sytuacji zaproponowalabym chociażby pokrycie kosztów dojazdu, choćby częściowo albo właśnie jakiś prezent
    • eliszka25 Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:20
      no jestem w kropce, bo gdybym to ja wyswiadczala taka przysluge bratu/siostrze, to w zyciu nie przyszloby mi na mysl chocby pytac o zaplate czy zwrot kosztow. po prostu pomagam rodzinie. z drugiej strony, gdyby to mnie brat pomagal, to nie wyobrazam sobie zeby nie spytac go, ile mu zaplacic albo chocby nie zaproponowac zwrotu kosztow paliwa.

      tez nosze sie z zamiarem "zatrudnienia" brata do pomocy w wykonczeniowce domu, ale za bilet zaplacimy my (musialby przyleciec samolotem). wprawdzie nie mam bratowej, ktora moglaby miec jakies watpliwosci, ale na koniec bratu tez zaplace. wprawdzie w ramach pomocy siostrze nie skazuje mnie jak miejscowy fachowiec, ale jednak glupio mi tak za samo dziekuje, bo sie chlopak narobi przeciez.

      podsumowujac: rozumiem brata, ktory nie wymagal zaplaty, rozumiem bratowa i rozumiem siostre, choc w sumie najmniej, bo ja bym jednak chocby jakies dobre wino zaproponowala czy zaprosila cala rodzine na dobre jedzenie czy cos, gdyby juz zadnych pieniedzy nie chcial.
      • lafiorka2 Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:27
        a ja trochę rozumiem bratową.
        Miałam tak, że mój mąż przez ok 3 lata w prawie każdy weekend jeżdził i pomagał swojemu bratu w remoncie domu.
        W tzw "międzyczasie" ja zaszłam w ciążę i tak jeżdziliśmy, potem urodziłam i nadal jeżdziliśmy.Na szczęście była to miejscowość z naszymi domami rodzinnymi, więc dawałam radę.

        A potem?A potem myśmy potrzebowali pomocy to szwagier przyjechał na 1 weekend "bo mu się spieszy, bo ma żonę w ciąży" a potem " bo ma małe dziecko" nie przyjeżdżał.

        Lubię szwagra i jakoś to przeżyłam.Ale.. niesmak pozostał.
        Tak więc ta bratowa może patrzy trzeźwiejszym wzrokiem na sytuację?
        • ludborka Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:33
          no więc właśnie- najważniejsza jest równowaga. my sobie pomagamy wzajemnie, wiec kwasów nie ma smile
          • aqua48 Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:45
            Nie, nie rozliczałabym. Ale w odwrotnej potrzebie tak samo liczyłabym na pomoc siostry. Bezinteresowną i bezpłatną.
        • mallard Lafiorka niech zgadnę, - 04.05.15, 13:51
          brat męża młodszy?
    • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:52
      To sprawa między rodzeństwem i bratowa raczej sucza, że się wtrąca.
      • misterni Że co proszę? 04.05.15, 17:10
        Budżet domowy brata i bratowej, to sprawa między rodzeństwem?

        zuleyka.z.talgaru napisała:

        To sprawa między rodzeństwem i bratowa raczej sucza, że się wtrąca.
    • tatrofanka Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:55
      Z kasy bym nie rozliczala, ale moj mąż pracuje 5 dni od rana do wieczora.
      Ja i dzieci mamy go tylko w weekendy i g dy wyciska parę dni wolnego.

      I ciezko by mi bylo przełknąć ze ten urlop spedzi gdzie indziej niz z nami.
      Ale pomaga moj maz siostrom i rodzicom-ma dostęp do pewnych rzeczy taniej, to korzystaja.
      Zatrudnił czlonka rodziny u siebie w firmie bo nie mogl znaleźć pracy.
      A o wolny vzas jeatem zazdrosna, to fakt.
    • premeda Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:57
      Ja się ze swoim normalnie dogadałam z ceną. Fakt wziął mniej niż obcy i poczekał na kasę ale w momencie gdy ktoś ma własną rodzinę do utrzymania, to nie powinien robić prezentów siostrzyczce.
      • ludborka Re: Siostra prosi 02.05.15, 09:59
        wow. swoje dzieci też uczysz, że są dla siebie cudzą rodziną?
        • premeda Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:06
          Ależ my sobie pomagamy i to bardzo dużo aktualnie brat mi załatwił ziemię do podniesienia terenu i pożyczył auto ale siedział u mnie po pracy zamiast spędzać ten czas z żoną i dzieckiem to mu się zapłata jak psu należy. I dzięki temu nie ma między nami kwasów.
    • lily-evans01 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:07
      Oj, 1000 zł to trochę dużo, jeśli chodzi o koszty dojazdów. Skoro siostra nie płaci za wykonanie, mogłaby się zainteresować tym i jednak pokryć te koszty albo zrewanżować się inną pomocą, jeśli jest taka możliwość.
      • arista80 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:19
        Ja uważam, że siostra powinna zwrócić chociażby koszty za benzynę. Facet się jednak napracuje, ten czas co robi siostrze, mógłby pracować i normalnie zarabiać lub być z rodziną. Często jest tak, że zlecając robotę myśle się "a co to dla niego", to natomiast jest praca i należy uszanować wysiłek. Ja miałam podobnie, miałam nauczać za darmo siostrę języla. Co innego pare lekcji, ale tu miało być to stale. Poświęcałam wolny czas, który mogłam poświęcić własnemu dziecku plus czas na przygotowanie. Jak miałam za dużo swojej pracy i byłam mało przygotowana to był foch, ale siostra mogła być nieprzygotowana i mogła też odwoływać. W końcu zdenerowałam się i odmówiłam. Najpierw była lekka obraza, ale w końcu zrozumieli.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:21
        Ale może siostra chciała dać a brat nie wziął?
        • annajustyna Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:38
          Informacji o tym w opisie stanu faktycznego nie ma, wiec zaklada sie, ze nie chciala.
        • lily-evans01 Re: Siostra prosi 02.05.15, 14:24
          Tego nie wiemy wink.
          Wtedy pomyślałabym o zaproszeniu brata z rodziną do dobrej restauracji czy coś w tym stylu smile.
        • anorektycznazdzira Re: Siostra prosi 03.05.15, 19:14
          temat się w ogóle nie pojawił
    • zana781 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:12
      Moj szwagier ma firme remontowa, stawial domy swoim kuzynom, siostrze robi wszelkie remonty w domu, u nas robil sprawy kosmetyczne i od wszystkich bral stawke rynkowa, bez zadnej ulgi bo z jakiej racji.

      Siostra, ktora stawia dom to chamka, powinna przynajmniej zwrocic koszta podrozy.Jest to zwykle wykorzystywanie kogos.
      • lafiorka2 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:22
        zana781 napisała:

        > Moj szwagier ma firme remontowa, stawial domy swoim kuzynom, siostrze robi wsze
        > lkie remonty w domu, u nas robil sprawy kosmetyczne i od wszystkich bral sta
        > wke rynkowa, bez zadnej ulgi bo z jakiej racji.
        >
        > Siostra, ktora stawia dom to chamka, powinna przynajmniej zwrocic koszta podro
        > zy.Jest to zwykle wykorzystywanie kogos.


        już nie chciałam pisać, że teraz ten mój szwagier ma firmę budowlaną,wykończeniówkę.I policzył (po kosztach, ale policzył swoim rodzicom, za pełny remont kuchni i łazienki tongue_out
        • zana781 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:26
          I fajnie, ze po kosztach, gdyby nie robil u swoich rodzicow poszedlb y do kogos innego i zarobil wiecej.Zyc musi.
          U nas w rodzinie przynajmniej jest jasna sytuacja, gdyby szwagier zrobil po cos za darmo drugi raz bym juz nie poprosila o pomoc.
    • 18lipcowa3 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:13
      No cóż, skoro siostry nie stać i wykorzystuje brata to nie powinna w ogole budowac domu.
      Jesli juz sie porwała na to i brat jej pomoze, to niech mu opłaci paliwo ,wyżywienie za ten czas, a skoro brat nie chce kasy to niech strzeli fajne prezenty jego dzieciom.
    • yuka12 Re: Siostra prosi 02.05.15, 10:54
      Mialam w naszej rodzinie podobna sytuacje. ALE za wykonana prace brat jak najbardziej otrzymal wynagrodzenie. Jezeli ja nie mialabym pieniedzy i brat zgodzilby sie mi pomoc bezplatnie, oddalabym mu za dojazdy.
      • lauren6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:13
        Też płaciłam osobie z rodziny za pomoc. Co innego drobna przysluga, którą można wykonać w weekend, co inbego regularny remont. Brat poświęca pieniądze na dojazdy i czas, który mógłby poświęcić na dodatkową płatna pracę.

        Uważam, że bratowa ma słuszne pretensje. Na miejscu siostry po remoncie kupiłbym bratu i jego rodzinie porządny prezent za 1000-2000 zł, żeby z nawiązką pokryło koszty dojazdów.
        • anek130 Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:30
          mój 8 lat starszy brat tez robił mi całą elektrykę w nowym domu, znam go i wiem, że nie wziąłaby ode mnie ani grosza, nie zapytałam go nawet o zapłatę, ale kupiłam mu album o Chinach, bo wiem, że się tym interesuje. Dzieci ma odchowane, mieszka 10 minut drogi samochodem od nas- prace wykonywał razem z moim ojcem- był bardzo zaskoczony albumem a ja przynajmniej mam czyste sumienie i zadowolenie, że ucieszył się z albumu. Nie wiem czemu ludzie uważają, ze dla rodziny robi się wszystko za darmo?

          Ania
        • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:34
          Tak, a potem bratowa będzie wylewać żale, że dostała NIE TAKI prezent. To już lepiej dać w kopertę i wcisnąć bratu albo mu zrobić przelew - gorzej jak on nie powie żonie że dostał... big_grin
          • lauren6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:47
            Tak tak, na pewno będzie mieć pretensje o prezent, skoro na razie jest mowa o całkowicie darmowej pomocy big_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:51
              No skoro bratowa się pulta o pomoc, to z pewnością będzie to robić o każdy prezent - bo raczej nie lubi żony męża. Jedynie gotówka przekazana w obecności całej familii może by ją usatysfakcjonowała, ale nie wiadomo czy kwota byłaby odpowiednia.

              Moim zdaniem to rodzeństwo powinno ustalić to między sobą i tyle i ich decyzje powinny być respektowane. Nie wiemy jakie tam są relacje itp. itd.
              • lauren6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:19
                idź do pracy i też się będziesz pultac jeśli nie dostaniesz za to wynagrodzenia. Ale roszczeniowe z cievciebie babsko co nie lubi swojego szefa.
                • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:10
                  Jakoś dziwnym trafem, te pracochłonne i angażujące czasowo przysługi dotyczą wykonywania pracy, którą osoba proszona zarabia na życie...
                  • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:57
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Jakoś dziwnym trafem, te pracochłonne i angażujące czasowo przysługi dotyczą wy
                    > konywania pracy, którą osoba proszona zarabia na życie...

                    No wlasnie to jest wybitnie oburzajace w tej calej i podobnych historiach. Rownie dobrze majac krawcowa w rodzinie, mozna by oczekiwac i domagac sie wrecz ze ta uszyje np. suknie slubna za friko. Bo to przeciez taka przysluga, co jej szkodzi. Jak w rodzinie duzo kuzynek, bratanek, siostrzenic, to sie okaze ze kobiecie przyjdzie pol roku z zycia wyjac, zeby uszyc 5 wypasionych sukienek. Oczywiscie a friko, bo przeciez w rodzinie sie nie bierze kasy.
                    Niektorzy albo na glowe upadli, albo za grosz wstydu nie maja.
                    • annajustyna Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:02
                      He, he, kolezanka pracuje w domu - wedle sasiada mozna ja nawiedzac, kiedy sie chce, bo przeciez w domu przesiaduje...
              • madzioreck Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:15
                > No skoro bratowa się pulta o pomoc, to z pewnością będzie to robić o każdy pre
                > zent - bo raczej nie lubi żony męża.
                (...)
                > Moim zdaniem to rodzeństwo powinno ustalić to między sobą i tyle i ich decyzje
                > powinny być respektowane.

                Jasne suspicious W końcu co żonie do wyjęcia tysiaka z domowego budżetu, no to po prostu zupełnie nie jej interes suspicious
                • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:18
                  Sorry, ale zestawienie zrewanżowania się w postaci durnego wina, biletów do kina czy obiadu w knajpie (tia, atrakcja dekady, normalnie) z przysługą wartą konkretne pieniądze i zajmującą uciążliwie sporo czasu jest żenujące.

                  Trzeba wstydu nie mieć, żeby uznać, że coś takiego jest ok.
                  • madzioreck Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:23
                    Chyba się źle podpięłaś wink Ale zgadzam się w 100%.
                    • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:26
                      Nie negowałam tego co napisałaś, zgadzam się z Tobą.

                      Po prostu mamy właśnie taką sytuację rodzinną z siostrą starego w roli głównej i mnie trafia na takie lekkie traktowanie cudzego czasu i pracy. Czasu, zwłaszcza.
                  • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:23
                    zrewanżowania się w postaci durnego wina, biletów
                    > do kina czy obiadu w knajpie

                    normalnie takie wspaniale te prezenty, ze chyba bym nie wiedziala, co wybrac big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:27
                      Na to kino bym się rzuciła, bo ostatni raz byłam w VIII klasie w 89'. tongue_out
    • mynia_pynia Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:25
      Nie wiem o czym mówisz bo ja uważam że zawsze należy płacić, mi sporo rzeczy robił wujek, cena była przez pół a czasami i jeszcze mniej ale była.
    • szamanta Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:40
      Jestem ZA wątpliwościami jakie ma żona brata.
      Jest takie przysłowie, brutalne ,ale szczere "Kochajmy się jak bracia, liczmy jak Żydzi" .
      Nie należy go dosłownie odbierać w każdym aspekcie życia, ale cos w tym jest i trzeba wziąć to pod uwagę.
    • baltycki Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:41
      To tak jak moja siostra.
      Ona jeszcze czasem obieca, ze za podroz w jedna strone mi zwroci,
      ale co z tego, skoro potem zdziwiona "Ja tak mowilam? Nie pamietam, chyba Ci sie cos pomylilo" wink

      Eks jeszcze lepsza.
      Zeby corki nie myslaly, ze tata swinia, schorowanej mamie nie pomoze, pomagalem.
      Jezdzilem na wlasny koszt, malowalem, remontowalem..
      Ona po zakupach siadala z paragonem i wydatki na zakupy spozywcze dzielila na pol.
      Kiedys powiedzialem "Teraz Twoja kolej,
      przyjedziesz na wlasny koszt, pomyjesz mi okna, podlogi, wypucujesz lazienke, a ja..
      usiade z paragonami i rozlicze zakupy.."
      Od ponad 5 lat czekamwink
    • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 12:47
      Pomijajac drobne przyslugi, nie rozumiem w ogole idei darmowa usluga bo rodzina czy znajomi. Idac tym torem dobry specjalista polowe swego roboczego czasu spedzalby na darmowej pracy- bo zawsze ktos sie znajdzie kto bedzie chcial "po znajomosci". Dzis siostra, jutro brat, pojutrze brat zony, popojutrze tesciowie, a za tydzien znajomi rodziny.

      A tu to juz w ogole kuriozum- ten czlowiek poswieci kilka dno swojego urlopu i jeszcze 1000 zl benzyna...no coz, jak ktos lubi byc jeleniem to jego rzecz big_grin
    • kota_marcowa Re: Siostra prosi 02.05.15, 13:02
      U nas w rodzinie takie rzeczy robi się za darmo, przysługa za przysługę, po prostu raz ty mi innym razem ja tobie, nikomu by nie przyszło do głowy chcieć kasy. Chyba, że wiadomo, że ta osoba akurat groszem nie śmierdzi, to się wciska kasę na siłę.
      • verdana Re: Siostra prosi 02.05.15, 13:55
        Rozumiem, ze siostra nie ma pieniędzy na remont i dlatego brat to robi. Więc rozumiem, ze nie zwraca za przejazd i nie płaci - bo nie o to w tej pomocy chodzi, brat wiedział, zę pomaga siostrze w pewien sposób sfinansować budowę. I to jest OK.
        Ale gdybym była żona i okazałoby sie, ze mąż nie ma urlopu, bo cały zużył na pomaganie siostrze, że nigdzie nie wyjedziemy razem - o, tu i we mnie odezwałaby sie sucz. Bo pieniądze siostrze można podarować, ale wakacje, urlop - tylko w przypadku kataklizmu, albo po uzgodnieniu z żoną. Bo nagle okazuje sie, że to nie tylko brat poświęca sie dla siostry - poświęcić sie musi cała rodzina i to przymusowo.
        Ważne jest też, czy mają dzieci. Gdyby mieli i to w dodatku małe - byłabym oburzona. Bo wtedy facet zwyczajnie zaniedbuje dzieci dla siostry.
        • a1ma Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:13
          No ale to chyba jednak do faceta nalezy decyzja, czy chce spędzić urlop na budowie u siostry, czy z żoną i dziećmi na plaży? Chyba że jest ubezwłasnowolniony, wtedy jasne, można zabronić i po sprawie.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:16
            Nie wiesz, że na tym forum mąż należy do żony i nie ma prawa mieć własnej koncepcji?
          • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:23
            a1ma napisała:

            > No ale to chyba jednak do faceta nalezy decyzja, czy chce spędzić urlop na budo
            > wie u siostry, czy z żoną i dziećmi

            zone faktycznie moze odstawic jak mu tak bardzo nie pasi, ale co do dzieci- tu nie ma wyboru, tu jest obowiazek.
            Zgadzam sie z Verdana. Fruwaloby wszystko u mnie, gdyby maz urlop w calosci lub wiekszosci poswiecil na remonciki u siostry.
            • a1ma Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:28
              A na straży sumiennego wykonywania obowiązków stoi cerber w osobie żony. To trochę tłumaczy, dlaczego facet woli spędzić urlop harując na budowie, niż wypełniając "obowiązki".
        • lady-z-gaga Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:23
          verdana napisała:

          > Rozumiem, ze siostra nie ma pieniędzy na remont i dlatego brat to robi. Więc ro
          > zumiem, ze nie zwraca za przejazd i nie płaci - bo nie o to w tej pomocy chodzi

          A ja nie wyobrażam sobie, żeby przyjąć bezinteresowną pomoc w innej postaci, niż poświęcony czas.

          > , brat wiedział, zę pomaga siostrze w pewien sposób sfinansować budowę. I to je
          > st OK.

          Istnieje coś takiego, jak wspolnota majątkowa wink
          Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby z domowego budżetu wypływały dodatkowe pieniądze na beznzynę - chyba, że siostra miałaby głodem przymierać, pokrywając te koszty

          Bo pieniądze siostrze można podarować, ale wakacje, urlop - tylko w p
          > rzypadku kataklizmu, albo po uzgodnieniu z żoną. Bo nagle okazuje sie, że to ni
          > e tylko brat poświęca sie dla siostry - poświęcić sie musi cała rodzina i to pr
          > zymusowo.

          wg mnie jest dokładnie na odwrot
          bo ostatecznie raz w życiu na urlop można wyjechac bez tatusia, jeśli ważne sprawy tego wymagają, ale jesli nie tylko czas, ale i kasa popłynęła, to dopiero wtedy cała rodzina dostaje po doopie
      • triss_merigold6 Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:11
        Takie, to znaczy jakie?
        Bo w tym opisanym wypadku trudno mi wyobrazić sobie przysługę, równoważącą pracę wartą przynajmniej kilka tysięcy złotych + uciążliwość dojazdów i konieczność poświęcenia urlopu lub wielu weekendów.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:16
          Np. jak mamcia trafi do szpitala to przejęcie opieki nad dzieckiem. To taka przysługa jakby bezcenna.
          • triss_merigold6 Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:45
            Ahahahhahaha, you made my day.
            Tak, oczywiście, dzieciata laska z budową chałupy w tle rzuci się kilkaset kilometrów żeby siedzieć z dziećmi brata.
            Inna sprawa, że pani matka dzieciom może szczęśliwie nigdy do szpitala nie trafić w okresie kiedy dzieci są niesamodzielne.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:47
              Pisałaś o odwdzięczaniu się - nie napisałaś W JAKIM TERMINIE.

        • ludborka Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:19
          być może dom stoi w górach/nad morzem/nad jeziorami/innym atrakcyjnym miejscu. być może siostra będzie zabierać bratanków na wakacje, ferie, weekendy. byc moze przygotowywac bedzie swieta, a brat z rodzina zjezdzac beda na gotowe. możliwosci odwdzieczenia jest naprawde wiele.
          • anorektycznazdzira Re: Takie, to znaczy jakie? 03.05.15, 19:22
            dom stoi na wsi w centralnej Polscesmile
        • ada1214 Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:19
          triss_merigold6 napisała:

          > Takie, to znaczy jakie?
          > Bo w tym opisanym wypadku trudno mi wyobrazić sobie przysługę, równoważącą prac
          > ę wartą przynajmniej kilka tysięcy złotych + uciążliwość dojazdów

          moze mu pita rozliczyla a moze mu zrobi szalik na drutach
          • a1ma Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 15:26
            Ale do kogo należy ocena, czy przysługi są równoważne albo czy chce jakiejkolwiek zapłaty / rekompensaty za swoją pracę? Chyba do tego, kto tę pracę przyjmuje i wykonuje, prawda? Żona może mieć pretensje do męża, że przedkłada pomoc siostrze nad czas spędzony z rodziną, owszem. Ale do męża, nie do jego siostry, tak samo jak nie ma pretensji do szefa męża, że ten spędza za dużo czasu w robocie. Jest w końcu (chyba) wolnym człowiekiem i sam decyduje o tym, jak dysponuje swoim czasem.
            • lauren6 Re: Takie, to znaczy jakie? 02.05.15, 23:35
              Bratowa też jest wolnym człowiekiem i ma pełne prawo być wściekła, że siostra męża dziaduje i robi sobie remont kosztem jej rodziny.
            • misterni Re: Takie, to znaczy jakie? 04.05.15, 17:48
              a1ma napisała:

              ,Jest w końcu (chyba) wolnym człowiekiem i sam decyduje o tym, jak dysponuje swoim czasem.

              Tak sobie racjonalizujesz fakt, że twój mąż się nie liczy z potrzebami rodziny, którą sam założył ?
              >
    • leanne_paul_piper Re: Siostra prosi 02.05.15, 14:24
      Kiedy mój kuzyn z ojcem malowali mi mieszkanie, było to oczywiste zarówno dla mnie jak i dla mojego ojca, że kuzynowi należy się za tę pracę wynagrodzenie. Bo przecież kuzyn poświęcił swój czas, przyjechał kilkaset kilometrów do mnie, zrezygnował na ten czas z możliwości podjęcia innej pracy czy też ze swojego czasu wolnego. Plus oczywiście wyżywienie ich było po mojej stronie.
      Szczerze to nie rozumiem, jak można oczekiwać, że ktoś zrobi za darmo pracę, która na rynku jest warta kilka tysięcy. I jeszcze nawet się nie zająknie o zwrocie kosztów paliwa, które w omawianym tu przypadku są niebagatelne.
      • gazeta_mi_placi Re: Siostra prosi 02.05.15, 14:26
        Ja zlecam rodzinie różne rzeczy np. mycie okien, ale zawsze płacę.
    • madzioreck Re: Siostra prosi 02.05.15, 14:27
      Uważam, że istnieją granice bezpłatnej pomocy rodzinie. Co innego podlecieć do siostry w tym samym mieście i poświęcić weekend na pomoc, a co innego poświęcenie urlopu i kilka wypraw kilkaset kilometrów dalej. Wypadałoby przynajmniej zwrócić koszty dojazdu, niezależnie od odwdzięczenia się inną rodzinną przysługą. Tym bardziej, że skoro siostra stawia dom, to na biedną nie trafiło, no sorry.
      • 3-mamuska Re: Siostra prosi 02.05.15, 14:41
        Za paliwo powinna oddać, ale jest możliwość ze próbowała dać brat nie chciał.
        Lub umówili się na spłatę po dokończeniu domu.

        U nas w rodzinie jest tak ,ze brat bratu kuzynowi pomaga, czasem symbolicznie się płaci czasami za zwykle dziękuje.

        Kuzyn budował dom, brat ojciec mu pomagał , brat i ojciec jego zony tez. Duży mniejszy koszt , wszyscy spędzali każda wolna chwile na budowie, potem siostra matka pomagali sprzątać .
        Potem budował dom brat młodszy i tez wszyscy pomagali.

        I tak każde rodzeństwo z naszej rodziny, moje siostry pomagają mi, my im ja i mój maż.

        Natomiast w rodzinie męża, gdy prosi się o pomoc to trzeba zapłacić i to wcale nie małe pieniądze, teściowa płaci za słodzenie trawy czy załatwienie dla niej jakiejś sprawy, wcale nie mała kasę.
        Przykre to ze liczą się miedzy sobą jak obcy. I widać to niestety po relacjach w rodzinie.
        • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:09
          Jesli mieszka się w jednej wsi i istnieje silna tradycja stawiania chałup systemem gospodarczym, a przysługi się równoważą - ok.
          Jeśli pomoc wymaga poświęcenia urlopu i dalekich dojazdów, to sorry, ale chyba ta siostra na głowę upadła.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:28
            Stoi jak byk - cała akcja to 2-3 wyjazdy. Naprawdę to jest TAK DUŻO?!
            • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:31
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Stoi jak byk - cała akcja to 2-3 wyjazdy. Naprawdę to jest TAK DUŻO?!

              Jesli jeden wyjazd zajmie np 3 dni (wliczjac przejazdy) , to 9 dni z urlopu to jest bardzo duzo!
              • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:33
                Zwłaszcza, że zapewne chodzi o weekendy. Jak dla mnie to szukanie dziury w całym. Ale to norma na tym forum. Miłego popołudnia.
                • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:38
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Zwłaszcza, że zapewne chodzi o weekendy

                  No, w przypadku np. matki dwojki malych dzieci trzy samotne weekendy to miodzio i nic nie znaczacy drobiazg. A o koszty dojazdow 1000 zl tez nie warto sie upominac, toz to tyle co na waciki.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:44
                    A tak, zapomniałam że te matki to niemoty. ok. EOT.
                    • baltycki Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:51
                      "Owa siostra mieszka kilkaset km od tego brata. Brat jedzie tam 2-3 razy, bo najpierw pomierzyć i doradzić, potem zrobić, potem coś dokończyć i wyregulować. Rzecz jasna, wyjazd kosztuje: kilka stów na paliwo za każdym razem (suma będzie, np. w okolicach 1000 PLN) plus fakt, że facet pracuje więc na remont u siostry zużywa swój urlop.
                    • misterni Re: Siostra prosi 04.05.15, 17:52
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      A tak, zapomniałam że te matki to niemoty. ok. EOT.

                      A ty czytać nie umiesz. W pierwszym poście było o poświęcaniu urlopu.
                      • anorektycznazdzira Re: Siostra prosi 04.05.15, 21:07
                        Dokładnie, jak wół. Jeszcze niżej gdzieś specjalnie dla tej pani podałam, jaki wymiar czasu jest przedmiotem, nazwijmy to, rozważań.
            • anorektycznazdzira Re: Siostra prosi 03.05.15, 19:25
              >Stoi jak byk - cała akcja to 2-3 wyjazdy. Naprawdę to jest TAK DUŻO?!
              więc uściślam:
              1. wyjazd: weekend
              2. wyjazd: 7-10 dni
              3. wyjazd: weekend.
              • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 03.05.15, 19:29
                Ktoś chyba upadł z wysoka na głowę.
                Ja, jako zarządzająca czasem męża nie zgodziłabym się.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Siostra prosi 03.05.15, 19:31
                  Niech mi mąż bije pokłony, że nie zarządzam jego czasem.
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Siostra prosi 03.05.15, 19:56
                  > Ja, jako zarządzająca czasem męża nie zgodziłabym się.

                  big_grin
                  Do sygnaturki biorę.
                • anorektycznazdzira Re: Siostra prosi 04.05.15, 19:25
                  Pół rodziny upadło wink
    • a1ma Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:11
      U nas w rodzinie też nie ma takich rozliczeń. Jeśli jeszcze brat miałby wątpliwości, to rozumiem, należałoby mu to jakoś zrekompensować, ale bratowa?? Co za małostkowe babsko, naprawdę. Ciekawe, czy od swojej rodziny też by oczekiwała zapłaty.
      • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:23
        Zauważ, że siostra nie mieszka trzy bloki dalej tylko w odległości kilkuset kilometrów, każdy wyjazd to zwalony weekend lub uszczuplenie urlopu.
        • baltycki Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:33
          Zaplata urlopu nie zwroci, koszty owszem.
          • a1ma Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:37
            Urlop można wziąć bezpłatny, więc jak najbardziej zapłata zrekompensowałaby również zużyty urlop.
            • ada1214 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:42
              Kiedys na emamie chyba zawisnal taki watek "czy jest tu tlumacz przysiegly? Bo potrzebuje tlumaczenie, a nie mam kasy"
              czy to nie Ty przypadkiem bylas jego autorka?
              big_grin
            • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:50
              Branie bezpłatnego urlopu kompletnie się nie opłaca najczęściej, bo traci się dodatki czy inne profity.
    • kota_marcowa Re: Siostra prosi 02.05.15, 15:54
      Generalnie już pomijając jakie są w danej rodzinie zasady pomocy (być może ta szwagierka i od własnych rodziców zapłatę by wzięła), to powinna zakres pomocy, czas i potencjalne koszty omówić zawczasu z własnym mężem, a nie już po fakcie mieć jakieś roszczenia wobec owej siostry, ewentualne pretensje może mieć co najwyżej do męża.

      Juz pomijając, że takie rzeczy w ogóle ustala się wcześniej np "ok Ziuta przyjadę i zrobię za free, ale oddasz mi za benzynę", widocznie mężowi nie zależało na zwrocie kosztów.

      P.S. znam przypadek, gdzie brat (bynajmniej nie biedny) kazał siostrze zapłacić 20 zł za pomoc przy wypełnieniu PITa tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:06
        Ustala wcześniej, powiadasz?
        Własnie na bieżąco jestem z tematem ustalania wcześniej zakresu pomocy remontowo naprawczej siostrze mojego partnera.
        Miały być jakieś drobiazgi, tak na przyjście ze 3 razy po 2 godziny, a po tych kilku przyjściach okazuje się, że dziuni uroiło się całkowite odświeżenie mieszkania. W szczycie sezonu budowlanego. tongue_out
        • bbuziaczekk Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:11
          Gdybym była tym bratem albo zona tego brata to kategorycznie nie zgodziłabym się za finansowanie paliwa. Robote za darmo ok ale za paliwo za tyle km bym chciała zwrot. Co innego 20-50 km - ok
          Ale kilkaset i to 3 razy ?
          byłoby mi wstyd nie zaplacic bratu za ten dojazd.

          A z drugiej strony za 1000 zl wzielabym fachowca mieszkającego na miejscu i nie marnowala bratu urlopu.
          • bbuziaczekk Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:13
            Nie no, ta siostra to bezczelna jest. Nie chce dac 1000 zl bo inne wydatki ale brat niedosc ze ze swoich ma wywalić ten 1000 to jeszcze robote za darmo i swój urlop poswiecic.
            Zdecydowanie bym zrobila mega awanture bedac zona tego brata.
        • kota_marcowa Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:15
          Ale dziuni może się roić co chce, to od twojego partnera zależy, co z tymi rojeniami zrobi.
          • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:36
            Oczywiście. Skończy to, co teraz zaczął, a malowanie - proszszsz, ewentualnie zimą, kiedy będzie miał przestój. I tak wyjdzie źle, bo przecież panna jest biedna, bo sama i wszystko na jej głowie i nie ma kto jej pomóc i musi się żalami podzielić etc.

            Znacznie lepiej by było, gdyby odmówił od razu, jednorazowy foch jest do zniesienia.

            I słowo honoru, gdyby laska zaproponowała w ramach zrewanzowania się wspominane wino, czy bilety do kina, to osobiście bym jej powiedziała, co na ten temat uważam.
            • thea19 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:32
              przeciez malowanie to moze zrobic kazdy, kto ma dwie rece. nie trzeba byc specem od wykonczeniowki, to nie lata 80te.
              • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:42
                Skoro każdy może, to po co prosi brata?
                • thea19 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:43
                  mozliwosci sa dwie: ma tylko jedna sprawna reke albo ma wielkiego lenia u dooopy
                  • leanne_paul_piper Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:49
                    Można jeszcze nie mieć absolutnie żadnych talentów plastycznych, a wysoko rozwinięty zmysł estetyczny, stąd niechęć do mieszkania z zaciekami na ścianach. A poza tym np. godzina pracy moja czy mojego partnera jest dużo więcej warta niż malarza czy budowlańca.
                    • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:51
                      To stara panna, musi prosić braci, bo inaczej pies z kulawą nogą jej nie pomoże.

                      Moja siostra też zresztą mojego partnera prosiła o tapetowanie i malowanie jak chciała odświeżyć pokój. Gdyby miała faceta na stanie, to by nie musiała.
                      • gazeta_mi_placi Re: Siostra prosi 02.05.15, 19:15
                        Konkubenta, partnera to masz w interesach.
                        • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 19:39
                          Jak zwał, tak zwał, przynajmniej prosić nie muszę po krewnych i znajomych, żeby ktoś się zlitował i zrobił różne rzeczy w domu.
                          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Siostra prosi 03.05.15, 09:40
                            Twoja siostra też nie musi prosić, może sobie wynająć ekipę.
                          • mirmunn Re: Siostra prosi 03.05.15, 10:03
                            ja wynajmuję "męża na godziny"- fajna sprawa, polecamsmile
                            a zarabia na niego mój własny mążsmile
                            • gazeta_mi_placi Re: Siostra prosi 03.05.15, 12:38
                              Widziałam go niedawno niedaleko mojego domu tj. jego bus.
                      • mirmunn Re: Siostra prosi 03.05.15, 10:00
                        Nieodmiennie zadziwia mnie i przeraża twoja pogarda i nienawiść wobec samotnych kobiet.
                        Ty chyba coś masz na tym tle.

                        • mirmunn Re: Siostra prosi 03.05.15, 10:01
                          to było do triss- abstrahując od remontusmile
                          • gazeta_mi_placi Re: Siostra prosi 03.05.15, 12:38
                            Ale tylko tych po 30-tce.
                    • thea19 Re: Siostra prosi 02.05.15, 18:42
                      ale mowa tu o pani, ktora kasy nie ma na malarza i bratu gitare zawraca czyli jej godzina pracy warta jest nic lub znacznie mniej niz owego fachowca.
                      ps do malowania scian nie potrzeba absolutnie talentow plastycznych bo nie o freski chodzi a wlanie farby do kuwety i machanie walkiem gora dol.
                      • lauren6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 23:29
                        Chyba żartujesz. Jak paznokcie malujesz to machasz lakierem po połamanych pozostalosciach starej hybrydy?
                        Zdarcie starej farby, zagipsowanie ubytków, wyrównanie, zagruntowanie, ddobranie odpowiednich środków itd. Ja mam cywilną odwagę by przyznać, że się na tym kompletnie nie znam i moje zdolności ograniczają się do sprzątania po remoncie.
                        • kota_marcowa Re: Siostra prosi 03.05.15, 10:23
                          Dokładnie.
                        • thea19 Re: Siostra prosi 03.05.15, 10:33
                          jesli to nowy dom to nie ma starej farby, to pierwsze primo. drugie primo: zrywanie farby to tylko w chalupach, ktore od 20lat nie byly remontowane i farba sie luszczy - tez mozna samej. teraz wystarczy umyc gabka by odtluscic i machac walkiem z nowa farba. jak juz porownujemy do makijazu, to szpachlowanie scian jest analogiczne do szpachlowania facjaty fluidem - nakladasz i zacierasz. nie raz malowalam sciany, gruntowalam nawet nowe (bo trzeba, to tez zadna sztuka), uzupelnialam ubytki, baaaa, nawet nalepialam listwy podsufitowe z docinaniem krawedzi tak, by pasowaly idealnie. normalnie czarna magia. tapetowalam tez. chyba branze zmienie, skoro to takie trudne dla innych.
                          • kota_marcowa Re: Siostra prosi 03.05.15, 14:06
                            Gdyby to było takie nic, to ludzie nie braliby ekipy do tego. Ja nie umiem i nie mam ani ochoty ani zamiaru umieć.
                            Mam za to inne umiejętności zgodne z wykształceniem, za które ludzie chętnie mi płacą.
                            • thea19 Re: Siostra prosi 03.05.15, 18:42
                              pracujesz, nie masz czasu ale masz pieniadze by kogos zatrudnic. pani od domu nie ma pieniedzy, woli wykorzystac brata za darmo niz samej zrobic cos.
                            • agni71 Re: Siostra prosi 04.05.15, 16:31
                              >Gdyby to było takie nic, to ludzie nie braliby ekipy do tego. Ja nie umiem i nie mam ani ochoty ani zamiaru umieć.

                              Ludzie biorą ekipę, bo im sie samym nie chce, albo nie mają czasu. Ot i tyle. A jak się trzeba liczyć z każdym groszem, to sie maluje choćby wieczorami, po pracy. Ale fakt, wygodniej czyimiś rekami, np. brata.
                  • triss_merigold6 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:49
                    Nie umie. Po prostu. Nie odsunie sobie mebli, nie wygipsuje ubytków i pęknięć i nie pomaluje, nie mówiąc o innych rzeczach. No i łatwiej zawracać d..ę bratu niż wziąć ekipę na 3 dni czy tydzień.
            • totorotot Re: Siostra prosi 02.05.15, 20:45
              Czy też album smile)
      • annajustyna Re: Siostra prosi 02.05.15, 16:16
        Zawsze na kawe bedzie wink.
    • thea19 Re: Siostra prosi 02.05.15, 17:30
      to u mnie w rodzinie jest normalniej. moja mama do remontu domu wziela swojego brata. zaplacila mu normalna stawke bo woli dac zarobic bratu niz obcemu a i wie, ze zrobi ok a nie byle szybciej. moj brat do wykonczeniowki zatrudnil swoich dwoch szwagrow - obaj dostali normalne stawki, poza tym mieli pracownikow. przeciez tez maja rodziny, rachunki do zaplaty i w tym czasie mogliby wykonac te prace za normalna stawke u kogos innego. z rodzina mozna sie dogadac ewentualnie do odroczonej platnosci czy rat ale zeby wcale nie placic, to dla mnie wykorzystywanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka