Dodaj do ulubionych

Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność?

08.05.15, 17:25
A teraz o inne lojalności chodzi - NIE w nawiązaniu do TAMTEGO wątku wink

Jest sobie babka, która chce mieć dziecko. Na skutek różnych przebojów okołozdrowotnych wie jeszcze przed ciążą, że:
- z zajściem może być bardzo różnie, może to potrwać chwila moment, a może i rok i dwa, no taka uroda pewnego schorzenia, może nie udać się w ogóle, co wyjdzie w praniu i okaże się dopiero po dłuższym czasie,
- jeśli już się uda, ze względu na to schorzenie, konieczne jest zwolnienie, może niekoniecznie zaraz od dwóch kresek, ale 8-10 tydzień to już na 100% koniec pracy na jakieś 1,5 roku.

Sytuacja w pracy to umowa na czas nieokreślony od ładnych kilku lat, ale firma ostatnio wykonuje dziwne ruchy kadrowe i niby nie ma masowych zwolnień, ale obawa przed zwolnieniem to myśl, która chyba nie dotyka tylko najwyższego szefostwa.

Stanowisko: w miarę samodzielne, ale co kluczowe, praca niemożliwa do wykonywania tylko i wyłącznie z domu. Można pewne rzeczy ogarnąć tak przez kilka tygodni, 2-3 to maks, ale dłużej już nie.

Z najbliższym szefostwem układy dosyć koleżeńskie, ale to nie oni podejmują decyzje, kogo i kiedy zwolnić, to przychodzi z góry i bezpośrednia dyrekcja niewiele ma do gadania.

Co robi ematka? Gada z kolegami/koleżankami, że o ciążę się stara i może być tak, że WTEM! znika za tydzień-dwa i wraca za 1,5 roku? Gada z kolegami/koleżankami, że o ciążę się stara po prostu? Nie gada, stawiając i kolegów i całą firmę w sytuacji, kiedy w bliżej nieokreślonym momencie, ale też w ogóle może nie, zniknie z firmy na dłuższy czas z wyprzedzeniem tydzień - dwa?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:35
      Zważywszy, że przy każdej ciąży może być tak, że się zniknie z firmy - ba, w ogóle z oczu świata - od testu do porodu - to ja myślę, że każdy pracodawca zatrudniający młodą kobietę z tym się liczy. A jak się nie liczy, to gupi jest.
    • elle-hivernale Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:36
      Jeżeli firma wykonuje dziwne ruchy i jest obawa, że informowanie o planach ciążowych, wpłynęłoby na zatrudnienie, to nie, nie informowałabym.
      O staraniu się o ciążę nie rozgłaszałabym w pracy w ogóle.
    • kota_marcowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:38
      Siedzi cicho i robi dziecko wink
    • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:44
      I jeszcze: ematka pozwala w siebie inwestować? Wysyłać na szkolenia? Przyjmować nowe projekty? nowe stanowisko? W sytuacji, kiedy o nie walczy się z kimś z firmy?
      • kota_marcowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:49
        Nie widzę powodów, dla których by miała z tego rezygnować, zakładając, że będzie chciała do pracy wrócić.
        A siedzi cicho, bo niestety, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdyby chlapnęła o tym, że się stara, na drugi dzień znalazłaby na biurku wypowiedzenie. Przykre, ale takie są realia.
        • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:53
          A ja się ostatnio w rozmowie spotkałam z inną argumentacją. Że to nie fair - nawet nie tylko wobec pracodawcy, ale też kolegów, z którymi się współzawodniczy choćby o to stanowisko. Że co innego, kiedy nieobecność się zdarzy - bo może każdemu, a niemal pewna nieobecność, no pod warunkiem, że się z ciążą uda. I weź tu człowieku się rozmnażaj suspicious
          • mancipi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 19:44
            pracuję do końca miesiąca, może do konica 1 tyg czerwca, termin porodu mam na 1.07; w czw przyszła moja kierowniczka ustalac kiedy mogę odbyc szkolenie na które czeka każdy pracownik działu bo chca abym je przeszła przed porodem, chociaz przez rok wiedzy nie wykorzystam. 3 tyg wczesniej kierowała mnie na inne szkolenie, gdzie liczba miejsc była ograniczona. jak widac róznie to bywa. PS pracuje bo czuje sie dobrze do tego jest to lzejsze niz opieka nad 2,5 latkiem którego mam w domu wink
      • kubekwkropki Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:52
        Nie, jeśli chce po tej ciążowo-macierzyńskiej przerwie tam wrócić. Generalnie, kolejny argument za zatrudnianiem na etat wyłącznie mężczyzn lub kobiet w wieku poprokreacyjnym. Miło znów czytać, ze ma sie rację.
        • kubekwkropki Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:57
          Rzecz jasna o pracownikach merytorycznych mówimy, sprzątaczkę, pakowaczkę na linii produkcyjnej czy fakturzystkę przyuczy sie w trzy dni, jest wiec łatwo zastępowalna, choć tych juz chyba nikt na etat nie zatrudnia.
          • premeda Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:11
            Jak najbardziej fakturzystki i pakowaczki maja umowy na etat. Już widzę firmę, która tłumaczy się przed PIP-em, że praca która powinna być na etat jest na umowę zlecenie, że o ZUS-ie nie wspomnę.
            • madzioreck Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:25
              Już widzę firmę,
              > która tłumaczy się przed PIP-em, że praca która powinna być na etat jest na umo
              > wę zlecenie, że o ZUS-ie nie wspomnę.

              Żartujesz, prawda? big_grin
              • kubekwkropki Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:50
                Jakiś żarcik. Nawet Urzędy Skarbowe na zlecenia pomoce biurowe, fakturzystki i sprzątaczki zatrudniają. Ogłaszają przy tym przetargi - kto zgodzi się pracować za mniej. Normalne zlecenie czy umowa o dzieło.
                • kubekwkropki Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 15:01
                  masz pierwsze z brzegu
                  www.isnet.katowice.pl/us/gliwice2/zp/OL251_0007_ZP_1_14_ogl.pdf
              • premeda Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 18:03
                Nie żartuję, sama niedawno miałam kontrolę pod względem prawidłowości umów, czy na pewno zlecenie to było zlecenie, a dzieło to dzieło i czy przypadkiem etat to nie miał być. Kontrola z ZUS-u. A wszystkie pakowaczki z pobliskich fabryk mają umowy na czas określony.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 11:11
                  W ostatniej korpo (jedna z pierdyliona fabryk na świecie należąca do tego koncenrnu), której pracowałam wszyscy pracownicy mieli umowy o pracę + pracownicy tymczasowi - ale oni mają ustawę o pracownikach tymczasowcych i to jednak co innego niż umowy cywilnoprawne.
        • triismegistos Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 12:38
          Autorko droga! Jakbyś miała jakiekolwiek wątpliwości czy warto być lojalnym wobec swego pracodawcy to poczytaj kubka w kropki, przejdzie ci.
      • forumologin Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:52
        pewnie ze pozwala. za nicnierobienie i brak ambicji jeszcze szybciej mozna wyleciecsmile
      • vivaluna Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:58
        Nie mówi o planach zaciążenia. Przyjmuje wszystko co wpadnie - projekty, szkolenia etc. Zaręczam, że bez względu na bezmiar poświęcenia pracownika przy zwolnieniach firma nie kieruje się żadnymi sentymentami. Mi wypowiedziano kontrakt dwa tygodnie po śmierci matki (powodem była ponoć moja rozsypka psychiczna). Przez dwa lata poświęcałam się dla ówczesnego dwutygodnika, obecnie tygodnika pracując po godzinach, w soboty, niedziele, nie biorąc urlopów, zwolnień etc. Wypromowałam powstające wtedy pismo na tyle, że reklamodawcy z branży urody walili drzwiami i oknami. Moje stanowisko otrzymała moja asystentka, którą dzielnie szkoliłam przez trzy miesiące oczywiście przy okazji odwalając za nią kawał roboty. Po kilku miesiącach dziewczyna zaszła w ciąże i przyblokowała etat na trzy lata smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 10:36
          > Mi wypowiedziano kontrakt dwa tygodnie po śmierci matki (powodem była ponoć moja rozsypka psychiczna).

          alez Cie wsparli, niech ich szlag trafi sad
          • rosapulchra-0 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 13:19
            Moja koleżanka została zwolniona po 11 latach lojalnej pracy. Wyrzucili ją po tym, jak urodziła martwe dziecko i na skutek komplikacji podczas tego porodu wycięto jej macicę.
      • elle-hivernale Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:24
        Pewnie, że tak. Nie jest w ciąży, nie wiadomo kiedy będzie i z jakim skutkiem, nie ma żadnych powodów, żeby wykonywać manewry wyprzedzające.
      • dziennik-niecodziennik Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 10:35
        o matko
        ale nie wiadomo co z tą ciążą bedzie. moze bedzie za miesiąc, moze za rok. to ile czekac, odkładac, nieinwestowac w siebie? w koncu ją zwolnią za brak rozwoju big_grin
        niech pracuje normalnie, jak sie ciaża przytrafi to dopiero sie bedzie zastanawiac.

        o samym planowaniu ciąży moze bym wspomniala, ale to wszystko.
      • minor.revisions Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 13:37
        Tak, pozwala. Bo może w tę ciążę nie zajść, a przecież w końcu do pracy wróci. A praktyka uczy, że jak pójdzie na zezwolenie to od razu zajdzie, jak z tej lojalności nie pójdzie, to nie zajdzie w ogóle.
    • a.va Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 17:50
      Dziwne pytanie. Jest oczywiste, że każdy może zniknąć z firmy nagle w każdym momencie i każdy pracodawca się z tym liczy. Jaki jest sens go informować o staraniach o ciążę, która nie wiadomo, czy w ogóle się uda, a jeśli tak - to za ile lat?
    • lauren6 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:05
      Ja to bym się w ogóle nikomu nie chwaliła, że robimy dziecko. Po co komu ta informacja? Moje życie, moje plany rozrodcze. Nie mam nastu lat by opowiadać koleżankom o moim życiu seksualnym.
      • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:09
        Ale plany firmy to pokrzyżować może. Np. nie zdążą zwolnić babki i będzie im wisiała na etacie, a potem jeszcze bezczelnie wróci na 3/4 etatu i zwolnić się nie da dalej. Albo np. przejmie stanowisko, druga osoba strzeli focha, pójdzie w cholerę, a babka na L4 za dwa miesiące i znowu z jakimś tam brakiem zostaną. Tak sobie gdybam. Jako ta babka - nie powiedziałabym ani słowa. Jako pracodawca / przełożony tej babki - to jednak znacząca informacja. Choć jej wykorzystanie było tak bardzo nie w porządku.
        • a.va Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:12
          Ale jeśli ta babka jest dobrym pracownikiem, to po powrocie z macierzyńskiego z powrotem masz dobrego pracownika. W ogóle nie rozumiem, w czym masz problem, to normalne, że kobiety w wieku rozrodczym rodzą dzieci, a potem wracają do pracy albo nie wracają. Przez ostatnie lata byłam kierownikiem działu złożonego z kobiet koło 30-tki i było dla mnie oczywiste, że będą zachodziły w ciążę. Zachodziły, informowały mnie, że są w ciąży i że mam szukać kogoś na ich miejsce i tyle, zero problemu.
          • kota_marcowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:24
            Masz rację, tylko, że niestety realia na rynku są takie, że pewnie z 90% pracodawców wykorzystałoby tą wiedzę, żeby tego pracownika zwolnić.
            Ja w swojej karierze trafiłam na jednego pracodawcę, który był bardzo otwarty na plany prokreacyjne, z tym, że tam prawie nie było rotacji pracowników i gdyby nie przeprowadzka, to pewnie z przyjemnością zostałabym tam do emerytury.
            Teraz w sumie też nie trafiłam najgorzej, ale akurat ten pracodawca potrzebuje konkretnych pracowników z konkretnymi uprawnieniami, więc tez nie za bardzo może wybrzydzać.
            • a.va Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:47
              Ale jaką wiedzę? Każdy pracodawca wie, że kobieta w wieku rozrodczym prawdopodobnie albo stara się dziecko, albo za chwilę będzie się starać. Nie trzeba mu mówić i z reguły żadna kobieta nie mówi, to oczywiste.
              • echtom Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 19:09
                > Każdy pracodawca wie, że kobieta w wieku rozrodczym prawdopodobnie albo stara się dziecko, albo za chwilę będzie się starać.

                A nawet jeśli nie planuje, to i tak może zaliczyć wpadkę, o czym również należałoby pracodawcę uprzedzić wink
    • d.o.s.i.a Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:09
      Do glowy by mi nie przyszlo dzielic sie swoimi planami prokreacyjnymi z pracodawca big_grin big_grin big_grin
    • lady-z-gaga Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:20
      Same starania to chyba zbyt osobista sprawa, aby dzielic się tematem w pracy.

      z zajściem może być bardzo różnie, może to potrwać chwila moment, a może i ro
      > k i dwa, no taka uroda pewnego schorzenia, może nie udać się w ogóle, co wyjdzi
      > e w praniu i okaże się dopiero po dłuższym czasie,

      No właśnie. Równie dobrze może w tym czasie zachorować na jakąs chorobę albo złamać sobie cos z powikłaniami. Wszystko w sferze gdybania.
      • premeda Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:18
        To ja dla równowagi dam przykład mojej ciotki, która spokojnie szykowała się do pracy, a po pół godzinie wylądowała na OIOM-ie z zagrażającym życiu zapaleniem trzustki. Do pracy już nie wróci i ciekawe jakby miała uprzedzić pracodawcę? Zresztą pracodawcy na ogół nie informują o planach zwolnienia, dostajesz wypowiedzenie i tyle, nikt pól roku wcześniej nie mówi wiesz Iksińska planujemy cię zwolnić.
        • echtom Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:39
          Siostra mojej teściowej z rozpoznaniem raka dostała skierowanie do szpitala i zaczęła marudzić, że teraz nie może, bo ma kontrolę w pracy (była główną księgową w firmie). Posłuchała dopiero wtedy, gdy lekarz ją ostro o.p.r. Zajechała na moment do pracy, wyłożyła dokumentację i pojechała do szpitala. Żyje do dziś, już 15 lat. Po operacji i rekonwalescencji wróciła jeszcze na kilka lat do pracy, nic się przez jej nieobecność nie zawaliło.
    • agnieszka_kak Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:35
      Wiele osob znika z dnia na dzien. Kyos odchodzi z moesoecznym wypowiedzeniem. Ktos inny zachpdzi w ciaze. Ktos ma wypadek. 4 miesiac czy 1.5 roku juz w sumie nie robi roznicy.
      Nie mowilabym nic o planach i staraniach. Poinformowalabym pracodawce o sytuacji gdy juz pojawia sie te 2 kreski.
      • ha-ya Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 16:40
        Dwie kreski? ja za kazdym razem informowalam w firmie hr & szefa jak bylam w 3-4 miesiacu? po co wczesniej?
    • echtom Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:39
      Ty tak serio, że należy informować współpracowników o planach zajścia w ciążę? A może jeszcze składać regularnie raporty z przebiegu starań?
      • kota_marcowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:42
        A może jeszcze składać regularnie raporty z przebiegu starań?
        >

        Niektórzy by byli zachwyceni, zwłaszcza z materiałów filmowych big_grin
      • lauren6 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:43
        Może jeszcze powinno się informować, że się szuka nowej pracy, bo w tej np. wujowo płacą i lada dzień złoży się wypowiedzenie big_grin
    • eve-lynn Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:44
      Hehe - u mnie bylo jeszcze inaczej. Mialam umowe na 6 mcy i obiecane, ze jak bedzie ok to mnie zatrudnia na stale. Bylo ok z mojej strony, wszyscy bardzo zadowoleni ale moj szef postanowil wrocic do Finlandii (zona go cisnela) i okazalo sie, ze umowy nie bedzie bo asystentka juz nie potrzebna. Poszlam do kadr i powiedzialam, ze to nie fair, ze byla "umowa", ze ja sie wywiazalam a tu taka niespodzianka i ze chce kupic dom na kredyt i wlasnie planujemy dziecko, zaczelismy in vitro i w ogole. Kadrowa obiecala ze zrobi co moze i na drugi dzien dostalam umowe na czas nie okreslony jako asystent zespolu. No... ale to nie w PL... ale w kazdym razie w moim przypadku uczciwe postawienie sprawy pomoglo, jakbym sie "czaila" to bym od nowa szukala pracy i wszystkie plany by sie odwlekly...
    • joaaa83 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 18:44
      Oczywiście, że na temat starań nic nie mówi, bo to jej osobiste sprawy. Powinna poinformować w momencie zajścia w ciążę.

      W moim poprzednim miejscu pracy (praca tylko biurowa) było 30 kobiet i różne sytuacje się zdarzały. Na przykład: wszyscy wiedzieli, że dziewczyna jest po poronieniu (była potem przez m-c na zwolnieniu), ale oficjalnie nic nikomu nie mówiła co dalej. Kiedy kolejny test wyszedł pozytywnie powiedziała, że musi iść na zwolnienie. Zawinęła się w dwa dni. Wróciła za 1,5 roku.

      Moim zdaniem to przesada informować szefostwo, że staram się o dziecko. Pracodawca zatrudniający kobiety w wieku produkcyjnym musi zdawać sobie z tego sprawę. Oczywiście nie myślę o kobietach zatrudnionych u danego pracodawcy od 2 m-cy. To jakaś paranoja informować ludzi z pracy o swoich staraniach (rozumiem jakąś bliską koleżankę na stopie prywatnej), ale oficjalnie to nigdy.

    • asia_i_p Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 19:03
      Nie ma sensu rozpowiadanie o swoich planach.
      Przy tego typu kłopotach może się okazać, że w ciążę zajdzie za dwa lata, do tego czasu w firmie mogą się stać różne rzeczy.
    • 18lipcowa3 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 19:42
      nic nie mowie, żadna lojalność
      staram się i znikam na L4 i tyle
    • klubgogo Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 19:48
      A po co komuś o staraniach mówić? Bez sensu. W życiu nikomu nie mówiłam, że próbujemy. Przecież to idiotyczne, a jak się okaże, że ze starań nici i wszyscy będą męcząco pytać co z tym dzieckiem?
    • melancho_lia Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 19:57
      Robic dziecko, i siedzieć cicho. Niczego nie rozgłaszać, nie informować. Brać projekty, szkolenia i co tam jeszcze.
      Niezależnie jak lojalny i poświęcający się jest pracownik to i tak po doopie dostanie.
    • jola-kotka Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 20:12
      Dlatego nie zatrudniam kobiet. A stawiając się na miejscu tej kobiety milcze. W sumie nie ma pewności czy wogóle kiedykolwiek w tej ciąży będzie. A rozpowiadaniem co planuje co by chciała może tylko sobie zaszkodzić.
    • anorektycznazdzira Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 20:25
      Uważam, że gadanie o ciąży, która jest w planach, ale nie wiadomo, czy wyjdzie w 2015 czy w 2017 to gruba przesada.
      Jeśli jednak chce być lojalna, to, znając swoją sytuację zdrowotną, po zobaczeniu dwóch kresek udaję się do szefostwa natychmiast i informuję: jestem w ciaży i właśnie się okazało, że jest to ciąża zagrożona. Będę w pracy najpewniej zaledwie ...[tu wpisz] tygodni, trza przyuczać zastępstwo w podskokach.

      Tak, szkoda mi pracodawców borykających się z nagłymi ciążowymi L4, długim macierzyńskim itd, ale pomysły, że będzie się z przełożonymi w pracy ustalać plany prokreacyjne, to na prawdę gruba przesada.
    • fomica Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 21:29
      Nie no, bez jaj, opowiadac kolegom z pracy że się staram?? Co za absurdalny pomysł. Dla mnie granicą podania info o ciązy jest skończony 12 tydzień i pierwsze USG, kiedy ryzyko utraty spada. Wcześniej to jeszcze wszystko sie może zdarzyć.
      Ewentualnie jak już kogoś bardzo dusi to brzemię, to pogadać z jedna osobą, najlepiej bezpośrednim przełożonym, z prośba o dyskrecję, tak aby miał szansę ułożyć sobie w głowie jakis plan zastępstw "na wszelki wypadek".
    • szeera Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 22:31
      Wybieram opcję "chodząca naiwność". Po pierwsze, piszesz, że sytuacja kadrowa u Ciebie niestabilna. I co, szef infeormuje z wyprzedzeniem, że może kogoś zwolni? Czy daje wypowiedzenie? Informuje zespół, że za 3 mc im kolega zniknie? Zobacz jak bardzo nie ma tu symetrii. Po drugie, zastanów się, czy słyszałaś o mężczyźnie który miałby takie dylematy jak Ty? Nie przepraszaj, że żyjesz. Oni mają Cię dla zysku i Ty jesteś tam dla zysku. Czysty układ. Swojej płci nie ukrywałaś, więc nikogo nie oszukujesz.
    • memphis90 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 23:24
      A mnie ciekawi co to za tajemnicza choroba, przy której obligatoryjnie i bankowo ląduje się na L4 w 8tc?
      • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 10:26
        Zaraz tam tajemnicza choroba. Problemy hormonalne + przebyte operacje, które z jednej strony zmniejszają szanse na ciąże, z drugiej strony czyniące ją na dzień dobry zagrożoną.
        • panicznykot Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 13:45
          Ok. Nie chce byc upierdliwa ale problemy hormonalne i przebyte operacje nie kwalifikuja cie do siedzenia w domu od 8 czy 10tego tygodnia. W kazdym razie prawdopodobienstwo tego jest bardzo male i problem wydumany.
        • rasowa_sowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 14:43
          wuika napisała:

          > Zaraz tam tajemnicza choroba. Problemy hormonalne + przebyte operacje, które z
          > jednej strony zmniejszają szanse na ciąże, z drugiej strony czyniące ją na dzie
          > ń dobry zagrożoną.
          >

          Ale to chyba nie da się z góry założyć, że każą ci leżeć plackiem i palcem nie tykać pracy? No chyba że to jakaś praca z niebezpiecznymi substancjami
          • wuika Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 21:56
            Praca, której nie da się wykonywać tylko z laptopa i tylko z domu. Co do założenia - bo tak, chodzi o mnie - wiem już teraz, że o ciążę będzie trudniej, niż do tej pory i jeśli utrzyma się przez pierwsze 6-8 tygodni, a na co nie ma się wpływu ŻADNEGO, to potem sorry gregory, nie ma mowy o zapitalaniu do pracy. Poparte więcej niż jedną opinią.
            • gazeta_mi_placi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 11:49
              To nie pracuj, nie ma obowiązku pracy.
            • rasowa_sowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 13:36
              wuika napisała:

              > Praca, której nie da się wykonywać tylko z laptopa i tylko z domu. Co do założe
              > nia - bo tak, chodzi o mnie - wiem już teraz, że o ciążę będzie trudniej, niż d
              > o tej pory i jeśli utrzyma się przez pierwsze 6-8 tygodni, a na co nie ma się w
              > pływu ŻADNEGO, to potem sorry gregory, nie ma mowy o zapitalaniu do pracy. Popa
              > rte więcej niż jedną opinią.
              >

              OK, wiesz lepiej. Dziwi mnie po prostu takie schorzenie, które z założenia będzie przekreślało zapitalanie do normalnej pracy równo od 8 tygodnia.
              Oczywiście, jeśli są podstawy do leżenia to wiadomo że do pracy nie pójdziesz, ale to chyba zależy od przebiegu ciąży. Nawet jeśli u Ciebie zagrożenie leżeniem jest większe niż u innych to nie uprzedzałabym pracodawcy, chociażby dlatego że jest szansa że wszystko będzie dobrze i nie będziesz przywiązana do łóżka.
              • gazeta_mi_placi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 13:39
                Dla Pań czas stanął w miejscu i nadal jest: "Czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy". Ciekawe czy gdyby przysłowiowe "dwa tysiące" było z ich własnej kieszeni też byłyby takie chorowite.
                • rasowa_sowa Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 13:42
                  Bzyczysz jak mucha, a nic do tematu nie wnosisz. Sio, trollu!
    • zuleyka.z.talgaru Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 08.05.15, 23:31
      Ciąża to prywatna sprawa i nie widzę powodu dla którego miałabym informować pracodawcę o tym, że zamierzam starać się o ciążę.
      • gazeta_mi_placi Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 10.05.15, 11:48
        Niestety, ze względu na durne prawodawstwo także i sprawa Twojego pracodawcy i jego kieszeni.
    • ola33333 Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 13:14
      nic bym pracodawcy nie powiedziala. Nawet nie wiadomo, czy z tych planow cos wyjdzie.
      Przyszlosc to w ogole jedna wielka niewiadoma, wiec nie ma o czym mowic..
    • minor.revisions Re: Lojalność wobec pracodawcy? Chodząca naiwność 09.05.15, 13:34
      W żadnym wypadku. Kierownictwo kierownictwem, ale co z takiego gadania zrobią jej koledzy i w jakiej formie to sprzedadzą kierownictwu (a też się boją zwolnienia, więc wiadomo, że ukazują prawdę tak, żeby ona przy nich wyglądała mega niekorzystnie), to już inna sprawa, nie będzie mieć na to wpływu ani możliwości dokręcania. Morda w kubeł, że tak to romantycznie ujmę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka