Dodaj do ulubionych

uciazliwa cecha

21.05.15, 09:45
Jaka jest wasza najbardziej uciążliwa cecha osobowości/charakteru? A w związku z tym pracujecie nad soba czy uważacie, ze walka ze swoim charakterem nie ma sensu?
Czytałam dzis pewien wątek i zaczęłam sie nad tym zastanawiać. Mam cos takiego od zawsze, jestem niechlujna i to mnie drażni, robie wiele ale nie przykładam sie, raczej szybko i byle jak, zawsze mam w głowie to mądre zdanie jak cos robisz rób to porządnie ale zawsze wychodzi tak samowink Nawet pasty do zebow nie zakręcę.Czytam o ludziach ktorzy cierpią bo sa perfekcjonistami, zastanawiam sie jak to możliwe smile
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 09:49
      Ale dla kogo uciążliwa? Dla mnie czy dla otoczenia, bo to nie jest tożsame?
    • morgen_stern Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 09:52
      Jestem obcesowa. Mówiono mi o tym już w podstawówce smile pamiętam koleżanki wzdychające, że "jak morgen walnie prawdę w oczy, to się odechciewa". No i czasem mnie ponosi, jak się do czegoś zapalę, pozytywnie lub negatywnie, to mnie chłop musi uspokajać, bo unoszę głos i idę jak lokomotywa z tematem tongue_out
      • default Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:07
        O, to ja mam podobnie, z tym że nie od dziecka (jako dziecko byłam bardzo nieśmiała), raczej na starość mi się ta obcesowość wykształciła. Często w zapale dyskusji podnoszę głos i chociaż nie robię tego z intencją "nakrzyczenia" na kogoś, to osoby, które mniej mnie znają właśnie tak to odbierają - jako "opierdzielanie".
        • morgen_stern Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:17
          Mam własnie to samo wink Ludzie myślą, że ich ochrzaniam, a ja tak po prostu zapalczywie dyskutuję.
        • lafiorka2 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 17:08
          default napisała:

          > O, to ja mam podobnie, z tym że nie od dziecka (jako dziecko byłam bardzo nieśm
          > iała), raczej na starość mi się ta obcesowość wykształciła. Często w zapale dys
          > kusji podnoszę głos i chociaż nie robię tego z intencją "nakrzyczenia" na kogoś
          > , to osoby, które mniej mnie znają właśnie tak to odbierają - jako "opierdziela
          > nie".


          big_grin tez tak mam.A jeszcze (zwłaszcza brat) mi powie "nie krzycz tak" to mnie strzela tongue_out
          • best_bej Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 23:27
            ja też mam taksmile chłopu tłumaczę że nie krzyczę na niego, tylko krzyczę w sprawie.
      • laquinta Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 17:57
        morgen_stern napisała:

        > Jestem obcesowa. Mówiono mi o tym już w podstawówce smile

        synonim.net/synonim/obcesowo%C5%9B%C4%87
    • lola211 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 09:55
      Odwlekam.Wszystko robię na ostatnia chwilę.Zawsze sobie obiecuję, że to juz ostatni razsmile.I znowu PIT wysyłam 30 kwietnia.
      Ale w sumie juz to zaakceptowałam -skoro udaje mi sie wszystko załatwic to chyba nie ma z czego tak naprawde robic problemu?
      • leokadiaxx Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 09:59
        Pewnie, jesli tylko nie zawalasz jakis terminów i spraw, nie ma sie czym przejmować.
      • zona_mi Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 17:11
        > I znowu PIT wysyłam 30 kwietnia.

        Chyba nie jest tak źle, nie widziałam Cię przed północą na poczcie w Rynku wink
    • redheadfreaq Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:02
      Jestem choleryczką, ale bardzo staram się hamować... ale czasem wylewa się ze mnie potok wkur*u.
      Dla mnie osobiście - niesamowicie łatwo się rozpraszam, robię piętnaście rzeczy na raz i mam wieczny bałagan.
    • lady-z-gaga Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:12
      Uciążliwa dla mnie - "zapalanie się" do jednego tematu i zaniedbywanie pozostałych
      Miałam w życiu fazy na: idealne mieszkanie, pracę, dbanie o siebie, ogrodnictwo, książki, robótki ręczne, bycie idealną matką smile na każdym etapie poświęcałam się bez reszty jednej sprawie, olewając inne. Wydawałam pieniądze głownie na to, co mnie kręciło w danym momencie, reszta tematow mogła nie istnieć. Jak cos robię, wchodzę w to z uszami, nie umiem osiągnąć równowagi wszystkich elementów, z jakich składa się życie.
      • roksanka_3 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:22
        mój mąż tak ma, nie jest to zbyt fajne powiem szczerze. jak ma aktualna fazę na sport i cwiczenia to musi obkupic caly sklep sportowy w odzywki i rozne urzadzenia. jak ma faze na zdrowe odzywianie-to nie przemycisz mu nawet kupionych pierożków od pani Stefci zza rogu. faza samochód-wszystkie detale lacznie z obramówkami tablicy musi byc zakupione dodatkowo w wybranym kolorze itd. jak ma jakas faze nic innego mogloby nie istniec na nic innego pieniedzy nie wyda. eh naszczescie czesto jest tak ze jak szybko przyszlo tak mija tez szybko
        • morgen_stern Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:27
          Miał tak mój były mąż, ma tak - na szczęście w mniejszym wymiarze - obecny partner, w ogóle wydaje mi się, że to taka męska cecha. To znaczy częściej widuję ją u mężczyzn.
        • lady-z-gaga Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:40
          aż tak to nie wygląda, nie wpadam w amok zakupowy-po prostu moje zainteresowanie skupia się na jednym temacie smile jak miałam parę razy ciśnienie na piękne wnętrza, bo mogłam miesiącami ciucha sobie nie kupić, a potem dla odmiany kupuję tylko ciuchy i nie przeszkadzają mi np zniszczone ręczniki, albo brak ładnego wazonu w domu smile albo miesiącami gromadzę włóczki, materiały, pasmanterie, studiuję pisemka i poradniki, bo wydaje mi się, że teraz zacznę sama tworzyć sobie ciekawe stroje (na jednym -dwóch zrealizowanych pomysłach się kończy) smile
          tylko gotowanie nigdy nie stało się moją pasją - nie mam w domu żadnych zbędnych gadżetow kuchennych i cudownych urządzeń porastających kurzem smile
          • nanuk24 Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 17:29
            To ja tez tak mam, ale to chyba dobrze, bo lepiej sie w danym momencie skupic na jednej rzeczy i wydac pieniadze na te jedna sprawe, niz na 10wink
      • leokadiaxx Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:36
        W tym nie widze nic złego i dziwnego. W życiu trzeba wybierać, ja rozumiem ze wiekszosc by chciała we wszystkich sferach byc na 100% ale to jest przeciez nierealne.wolalabym nawet jak ty miec jedna sferę zycia w ktorej daje z siebie na 100 niz tak jak teraz niby wszystko robie, wszystko ogarniam ale niechlujnie i na szybko.
      • lola211 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:42
        Mam identyczniesmile, ale nie odbieram jako uciazliwosc, wrecz przeciwnie.Zawsze mam jakies obszar zainteresowan i nigdy sie nie nudze.I jak cos robie to na 100%, a nie polsrodkami.Dzieki takiemu podejsciu jak juz cos robie, to dobrze.Bo zbieram informacje, kreci mnie cos, wiec temu poswiecam czas i energię.Teraz, wiosna, cały wolny czas spedzam na dzialce.Pojechalam po buty, wrócilam z krzewami, bo po drodze stwierdzilam, ze szkoda mi czasu na lazenie po galerii.Wole spedzic ten czas na urzadzaniu ogródka.
      • mamaemmy Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 22:39
        kady-z-gaga napisała:
        Uciążliwa dla mnie - "zapalanie się" do jednego tematu i zaniedbywanie pozostałych
        Miałam w życiu fazy na: idealne mieszkanie, pracę, dbanie o siebie, ogrodnictwo, książki, robótki ręczne, bycie idealną matką smile na każdym etapie poświęcałam się bez reszty jednej sprawie, olewając inne. Wydawałam pieniądze głownie na to, co mnie kręciło w danym momencie, reszta tematow mogła nie istnieć. Jak cos robię, wchodzę w to z uszami, nie umiem osiągnąć równowagi wszystkich elementów, z jakich składa się życie.

        Ja mam tak samo ... smile
    • kropkacom Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:26
      Na przykład wychodzenie sporo wcześniej aby się nie spóźnić. W związku z czym najczęściej długo na coś czekam. Czasami jednak coś mi się odmieni i kombinuje aby być akurat w czas. Można to nazwać pracą nad uciążliwą cechą? Lub nie odpuszczanie, drążenie. Nie lubię zawieszenia zwłaszcza we własnym domu.
      • morgen_stern Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:27
        Lub nie odpus
        > zczanie, drążenie

        wiemy, wiemy smile
        • kropkacom Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:35
          Ja naprawdę zdaje sobie sprawę ze swoich forumowych wad. smile Czasami nie wychodzi zapanować nad tym. Zakładam, ze twój komentarz tez wynikł z tego, ze nie spracowałaś jakiś tam swoich cech i uczuć. wink
          • morgen_stern Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:51
            Ale co tu do spracowania? Przecież napisałam to z przymrużeniem oka i bez agresji, nie widzę tu pola do jakiejś szczególnej pracy nad sobą.
          • nanuk24 Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 17:33
            smile
    • 1matka-polka Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:40
      Megaagresja i megalenistwo, które znoszą się na wzajem. Nawet jak coś mnie bardzo wkurza, to jestem zbyt leniwa, żeby coś z tym zrobić suspicious
    • jolie Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:41
      Trudne pytanie, bo uważam, że mam tzw. trudny charakter (w związku z czym uciążliwych cech sporo). Jestem dosyć surowa i oszczędna - myślę, że mąż (lekkoduch w kwestiach finansowych) i moje dzieci czasem mają mi to za złe (i czasami odpuszczam, żeby sprawić im przyjemność). Poza tym - jestem trochę choleryczna, co utrudna życie nie tylko otoczeniu, ale mi samej - tracę energię psychiczną często niepotrzebnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:45
      uciązliwe dla otoczenia - spóźnialstwo. ale jak pisalam juz wielokrotnie - spoźniam sie wyłącznie prywatnie, wszystkich zawczasu uprzedzam że sie spóźnię, znajomi juz doskonale wiedzą jak jest i mają włączoną poprawke. przywykli i nei mają pretensji. na okazje oficjalne sie nie spoźniam, terminów nie zawalam.
      uciązliwe dla mnie - dzis rano sobie uswiadomilam że jestem cholerną misjonarką. Najchętniej bym pomagala ludziom. Własnie sie zobowiązałam że odwiedze jedną pacjentkę i zaniosę jej leki, mimo ze ni cholery nie mam na to czasu. Dobra strona tego jest to że jestem lubiana i ludzie do mnie lgną, zla - to że przewaznie odbywa sie to moim kosztem - kosztem mojego czasu, moich pieniedzy, mojego samopoczucia, mojego odpoczynku. Musze jakos zaczac bardziej myslec o sobie...
    • jagienka75 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:47
      jestem bardzo niecierpliwa a że jestem też osobą szybką/energiczną, wszystko musi być na JUŻ.
      kiedyś taka nie byłam, charakter zmienia mi się w wiekiem. staram się nad tym panować, ale nie zawsze mi się udaje.
    • quelquechose Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:54
      Mam taki daleko posuniety introwertyzm smile Na ogol az tak mi to nie przeszkadza, ale mam wrazenie, ze moze troche innym. Np. dzis mialam chec zjesc rano sniadanie i wypic kawe w moim ulubiuonym barze czytajac sobie w spokoju ksiazke, to ciagle jacys chetni byli do pogaduszek albo towarzystwa, na co kompletnie nie mialam ochoty! No i pewnie wyszlam na jakiegos mruka wink Ponadto cecha ta utrudnia mi pewne czynnosci zyciowe - np. nie znosze wykonywac telefonow i odkladam je w nieskonczonosc. Najlepiej komunikowalabym sie ze swiatem przez maile smile Dodam, ze mam przyjaciol i z nimi nie mam takich problemow, choc tlumow nie lubie.
      • gazeta_mi_placi Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:00
        A ta sytuacja w barze w Polsce?
        • quelquechose Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:11
          Nie w Polsce, ale jest to miejsce do ktorego czesto zagladam i mnie tam znaja. Mnie wystarczy kontakt na dzien dobry + mily usmiech, a ludzie maja jeszcze chec cos tam zagadac, a ja z rana nie bardzo. Zakladam, ze Polsce w analogicznej sytaucji byloby podobnie. Moja mama wlasnie z tych zagadadujacych i zawsze sobie jakies kolezanki nowe zapozna wink
          • gazeta_mi_placi Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 16:44
            W Polsce nie ma na szczęście zwyczaju (poza wyjątkami może) zaczepiania obcych ludzi przy stolikach, a już na pewno nie zagłębionych np. w lekturze czyli nie sprawiających wrażenia, że szukają towarzystwa, stąd po Twoim opisie od razu obstawiłem, że nie było to w Polsce. Tu jeszcze introwertycy mają namiastkę świętego spokoju.
            • quelquechose Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 16:50
              Tylko to jest tak, ze ja tam chodze codziennie i pracownicy oraz inni stali klienci znaja mnie z widzenia, wiec jak ktos przechodzi to mowie dzien dobry (jakos mi sie wydaje niegrzeczne tak ignorowac). Ale to mi wystarczy - im nie zawsze, chca pogadac od dupie maryni wink W Polsce tez sa takie osoby - z jakiegos powodu nie raz zaczepiano mnie wlasnie w pociagach, kawiarniach itp.
      • jolie Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:01
        Quelquechose, rozumiem cię bardzo dobrze, bo jestem introwertykiem i nienawidzę rozmów telefonicznych! Ale nie uważam, że bycie introwertkiem to jakaś wada, a ekstrawertyzm to zaleta.
        • quelquechose Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:08
          Ja ogolnie tez nie uwazam, ale sa sytuacje, gdy mi to zycie utrudnia, bo swiat jest urzadzony dla ekstrawertykow smile
          • grave_digger Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 22:03
            A ja myślałam, że jestem dziwna wink A tu więcej dziwnych wink
            quelquechose, mam identycznie co ty z niegadaniem i telefonami. W ogóle jestem konkretna i oszczędna w słowach. Tak mi się wydaje. I czasem muszę szyć słowa, bo np. wypada wink
            Lubię spokój i izolację.
            Ale mam też drugą naturę - jestem cholerykiem i jak mi ktoś naciśnie na odcisk to potrafię rzucać koorwami.
    • joxanna1 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 10:56
      Ech, tak czytam i wychodzi mi, że mam wszystkie Wasze złe cechy... no po prostu jestem potworem...
    • beataj1 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:30
      Lenistwo (które teraz elegancko nazywa sie prokastynacją) to moja naturalna cecha połączona z wariującą tarczycą daje opłakane efekty.
      Niechlujstwo.
      Gadatliwość - jak się zapędzę pytluje jak głupia. Nie znoszę tej cechy u siebie. Walczę z tym od lat i mam tam jakieś efekty - znaczy potrafię sie powstrzymać czasem przed gadaniem.
      Nawet tu: zamiast jednej cechy musiałam podać 3.
      • troompka Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 11:51
        zamartwiam sie......ciagle mysle o jakis problemach, rozpracowuje je, rozkładam na atomy i mysle,mysle, mysle, a jak uda mi sie przypadkiem zapomniec o nich, to szybciutko dochodze do siebie i szukam w pamieci, o co ja sie tak martwiłam, jak sobie przypomne to od razu mi lepiej -wiem, o co sie mam martwic. Straaaaszne to jest sad
        • jj0909 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 15:13
          mam to samo sad
    • lafiorka2 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 17:05
      stety albo i niestety mówię co myślę.
    • panidemonka Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 17:58
      Mam ale nie dla mnie jest uciążliwa. Bywa bardzo wkurzająca dla innych, rodziny i znajomych.
      Chodzi dokładnie o to, co mam w sygnaturcewink
    • agaja5b Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 18:17
      Dla mnie samej to lenistwo, wkurza mnie czasem to że az tak nic mi się nie chce, ale jak juz się zechce to dla otoczenia moją najgorszą cechą jest zapalczywość i mocne reakcje musi być juz bo jak nie to jest głośno i nieprzyjemnie, czasem cos latawink
    • 18lipcowa3 Re: uciazliwa cecha 21.05.15, 19:28
      Brak cierpliwości
    • kkalipso Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 15:57
      Nie czuć i nie widać tego, ale jestem wstydliwa.
      Lubię mieć wszystko pod kontrolą, wydaje mi się że tylko ja mogę pewne sprawy załatwić najlepiej. Chociaż to męczące wolę sama- taka ze mnie Zosia Samosia.
      Muszę wiedzieć na czym stoję nie dla mnie życie w niepewność.
      Jak mam nerwy to bez kija nie podchodź.
      Jeśli ktoś nawet Bóg wie kto niesprawiedliwie mnie ocenia czy oskarża o coś tam....jestem gotowa na wszystko żeby tylko wyjaśnić sytuację, nie chowam głowy w piasek. Wtedy jestem odważna jak lwica i bronię swego do upadłego, nawet kiedy dużo ryzykuję.
      • lafiorka2 Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 08:22
        kkalipso napisała:

        > Nie czuć i nie widać tego, ale jestem wstydliwa.
        > Lubię mieć wszystko pod kontrolą, wydaje mi się że tylko ja mogę pewne sprawy z
        > ałatwić najlepiej. Chociaż to męczące wolę sama- taka ze mnie Zosia Samosia.

        aaa no to ja mam tak samo.A do tego, jak cos sobie wymyślę, to musi być na już, inaczej mi się znudzi i wymyślam coś nowego tongue_out
    • nanuk24 Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 16:35
      Jestem niezorganizowana i ze wszystkim czekam na ostatnia chwile, a pozniej ganiam z wywieszonym jezykiem.
    • pulcino3 Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 22:07
      Jestem "umiarkowaną" pesymistką big_grin
      Każdy euforyczo-wydumany pomysł mojego M zrównuję z ziemią z prędkością światła.
      Poza tym "mam gadane" i ciężko ze mną wygrać na argumenty w potyczce słownej. A długotrwała pamięć bardzo przy tym pomaga suspicious
      Zawodowo potrafię ujarzmić i zagłaskać najbardziej rozwścieczoną osobę, nierzadko używam manipulacji i "wdzięku" , tak czy siak osiągam zamierzony cel.
      Jednak w podejmowaniu decyzji totalna wtopa. Jestem osłem z bajeczki o owsie i sianie, na które nie mógł się zdecydować i padł z głodu.
      • 3-mamuska Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 22:51
        Mam własnie to samo wink Ludzie myślą, że ich ochrzaniam, a ja tak po prostu zapalczywie dyskutuję.
        Odpowiedz


        Mam tak samo, niestety ktoś kto mnie nie zna za długo ma z tym problem.
        Mam taka koleżankę z która zawsze mam odmienne zdanie i niestety często wychodzi . Moimi ze staram sie hamować.
        • jan.kran Re: uciazliwa cecha 22.05.15, 23:12
          Ja uważam ze jestem leniwa.Moje otoczenie z kolei widzi mnie pracusiasmile)) Moje lenistwo objawia sie według mnie tym ze nie nadążam , ciagle coś na mnie czeka a to sprzątanie , nauka języka , przygotowanie do egzaminu zawodowego co go sobie za rok wymyśliłam.Laczy sie złym inna cecha , nie umiem odpoczywać. Zawsze coś robię jak nie w domu to w pracy albo sie dokształcam albo rozwijam intelektualnie. Inna cecha to zapalczywość i kompletny brak tolerancji dla ludzkiej głupoty. Poza tym za duzo mowie i mam problemy zbyciem zwięzła i konkretna. Ale jest tez sporo uciążliwych cech ktorych sie pozbyłam. , często ciężko nad tym pracując ale to temat na inny wateksmile)))
    • piepe Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 00:35
      Perfekcjonizm jest gorszy niz niechlujstwo, dla bliskiego otoczenia zwłaszcza.Dla dlaszego otoczenia jest postrzegany pozytywnie.
      Najbardziej uciązliwa moja cecha - mała inteligencja. Nie jestem w stanie przystosowac się do zastanych warunków i uzyc odpowiednich narzędzi, by osiągnąć cel. Zawsze ze wszystkimi kretynsko walczę zrażając ich do siebie, zamiast udawac, ze wszystko jest OK i inteligetnie, z humorem i dystansem się z nimi przyjaznic, albo ich olewac.
    • jola-kotka Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 01:16
      Olewanie wszystkich i wszystkiego co wyjatek moj maz ale juz firma tak bo wiem,ze jak mi sie nie chce to poprosze meza albo jakiegos pracownika. Czy z tym walcze nie,ale czesto przepraszam srednio szczerze.
      Kiedys taka nie bylam,mysle,ze to jest nastepstwo stworzonych mi warunkow do tego. Nie moge sie czuc w stu procentach bezpieczna i zaopiekowana bo sie rozleniwiam. Tym ktorym to przeszkadza mowie,ze wszelkie pretensje do mojego meza to przez niego taka jestem.
    • mia_siochi Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 05:43
      Lenistwo.
      Takie skrajne. Dziwię się, że udaje mi się na chleb zarobić.

      Rano nie wolno do mnie nic mówić, bo mam ochotę zabić. Więc w weekendy zawsze jest poranny kwas.
      Lepiej się również nie odzywać wieczorem.
      Ktoś kiedyś powiedział, ze jestem introwertyczką, która cały dzień sili się na skrajną ekstrawertyczkę, i coś w tym jest. Do rozmowy jestem od 9 do 18. W pozostałych godz najchętniej siedziałabym zamknięta w wyciszonym pokoju wink

      Krzyczę. Bardzo łatwo mnie zirytować i wtedy mnie niesie....
      • rosapulchra-0 Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 06:52
        mia_siochi napisała:

        > Rano nie wolno do mnie nic mówić, bo mam ochotę zabić. Więc w weekendy zawsze j
        > est poranny kwas.
        > Lepiej się również nie odzywać wieczorem.

        Przez wiele lat tak miałam. Teraz jest trochę inaczej, ale zdarzają mi się takie dni, kiedy lepiej omijać mnie szerokim łukiem, a gdy to zauważę, to się znowu czepiam, że jestem lekceważona. Ot, taka kobieca, nierówna natura wink
        Poza tym, co dla mnie jest uciążliwe to takie matkoteresowanie wszystkim. Poświęcanie się dla kogoś, zbyt duża ochrona dzieci przed różnymi całkiem życiowymi sytuacjami, np. jakiś konflikt w szkole lub w domu.Przez to np. moje dzieci nie dopuszczają mnie do swoich szkół, bo wiedzą, że potrafię wpaść i zrobić dziką awanturę w ich obronie.
        No i absolutna niesubordynacja. A to jest bardzo konfliktogenne i mocno utrudniające życie czy to w szkole - siedem szkół średnich, czy w pracy - jakoś nie umiem zagrzać miejsca dłużej niż dwa lata w jednej firmie, nawet własnej sad
        Nie umiem się dostosować do przyjętych norm, no po prostu nie umiem i już. Staram się lawirować w gąszczu przepisów i nakazów tak, aby wyszło na moje, zamiast zrobić po prostu, co mam do zrobienia, bo i tak by wyszło na moje. A już, nie daj Boże, ktoś spróbuje mi coś nakazać (np. szef/lekarz/mąż) - jest niemal 100% pewności, że tego nie zrobię lub nie zrobię w terminie.
        M.in. dlatego tak wlecze się leczenie mojej nogi, bo pokazuję się lekarzowi średnio co trzecią umówioną wizytę.. sciana
        Aaa! I ze szpitala wychodzę na własne żądanie. Mam szpitalofobię - trafiam np. ostry dyżur, jestem kierowana na oddział i po godzinie.. potrafię wrócić do domu w piżamie i w środku nocy. Nieważne, że jakieś rurki mi zwisają z rąk, a klatkę piersiową i nogi mam oblepione jakimiś naklejkami - mam azymut na dom i już, natychmiast muszę się w nim znaleźć.
        • feuerwasser Re: uciazliwa cecha 24.05.15, 11:50
          jestem bardzo punktualna i wymagam tego od innych. mam na tym punkcie prawdziwego fioła.
    • echtom Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 08:13
      Nie panuję nad przestrzenią. Nawet jeśli bardzo się staram, bałagan wokół mnie i tak robi się sam.
      • chocolate_cake Re: uciazliwa cecha 23.05.15, 08:36
        Wpadam zawsze do pracy na ostatnią minutę. No chyba że akurat ruch na drogach jest dużo mniejszy niż zwykle to jestem wcześniej. Wstaję dużo wcześniej ale zawsze chcę jeszcze zrobić parę rzeczy i znowu wychodzę nieco później niż sobie założyłam. Nie potrafię siedzieć bezczynnie. Teraz przez 1,5 miesiąca mam dużo mniej pracy, tak o 2/3 mniej ale nie potrafię usiąść i odpocząć. Wstawię pranie, posprzątam w łazience a potem lecę na ostatnią minutę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka