Dodaj do ulubionych

Książki późno odkryte

22.05.15, 11:17
Macie jakieś książki, na które trafiłyście czy też zabrałyście się za nie dużo później, niż kiedy były popularne i czytane? Nie chodzi mi o klasykę, bo ta zawsze jest "później" smile ale o książki raczej z drugiej połowy XX wieku.
Właśnie czytam "Znaczy kapitan" i okazuje się, że wszyscy z mojego otoczenia znają tę książkę, tylko nie ja smile A ona jest świetna! Czyta się cudownie, płaczę przy niej ze śmiechu, mam ochotę się zamustrować! Nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie wpadła w moje ręce.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:26
      W moje też nie wpadła, ale to nie przypadek. Kapitan = morze = podróże. Nie lubię podróżniczych i przygodowych, poza Robinsonem nie podobało mi się nic. Mówisz, że dobra?

      Było cos takiego, co mi się podobało, a wpadło mi w ręce późno, ale nie pamiętam co, jak sobie przypomnę, to dopiszę.
      • morgen_stern Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:29
        No właśnie to tez nie moja tematyka, ale tę mogę ci polecić w ciemno. Dużo zabawnych anegdot, lekko napisana, trochę historii (tworzenie floty handlowej po odzyskaniu niepodległości, pierwszy polski transatlantyk), ale bardzo strawnej. Nie ma nic wspólnego ze smętnymi bajaniami starego morskiego wilka.
        • estragonka Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:34
          morgen to zabieraj się za następne książki Borchardta - przy "Szamanie Morskim" też będziesz płakała ze śmiechu, gwarantuję wink a potem na rejs Pogorią, żeby zobaczyć w praktyce o co kaman big_grin (chociaż to już nie to samo, ale akurat Pogoria pielęgnuje "prawdziwe" w miarę możliwości pływanie)
          • morgen_stern Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:38
            Tak, już sprawdzałam co jeszcze napisał, i na pewno kupię "Szamana". A na tę Pogorię to można iść jako pasażer, czy trzeba zap... i stać na wachcie? wink
            • estragonka Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:40
              a nie wiem, mi nigdy nie przyszło do głowy płynąć na rejs po to, żeby nie zap..., wstawać na wachty i latać po rejach wink może i można? ale to naprawdę frajda jest
            • nihiru Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:42
              Napisałam już niżej - Szamana nie polecam.smile
            • kochamruskieileniwe Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:45
              jak będzisz na Helu to zobacz, jak wyglądał pokoj autora, w którym powstało dzieło. Hmmm... skromnie....

              Krżownik spod Samosierry
              Kolebka Nawigatorów
              Pod Czerwoną Różą.
        • nihiru Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:41
          No pewnie że świetna!

          Jedna z moich ulubionych pozycji - wracam do niej regularnie.

          Jest jeszcze jedna pozycja tego samego autora, ale już nie tak dobra.

          Książek z kategorii "dlaczego tak późno ją odkryłam" w tej chwili sobie nie przypominam.

          Ale za podzielę się swoim najnowszym, aktualnym odkryciem: "Wyspa na prerii" Cejrowskiego.
          Dla tych, którzy nie lubią jego poglądów może być nieco irytująca, ale za to dawno się tak nie uśmiałam przy książce.

          Ps. Z niejakim wstydem przyznam się, że do kategorii "wracam do niej regularnie" zaliczam jeszcze "Błękitny zamek" L.M. Montgomery. Do Ani nie wracam, do Emilki też nie, a tą malutką książeczkę bardzo lubięwink

          A, i jeszcze

          ------------------------------------------------------
          forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • jolie Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:38
      Ja tak miałam z Sapkowskim, cyklem o Wiedzminie. Przeczytałam pózniej i pamiętam zdziwienie mojego męża (wtedy narzeczonego) - "Jak to? Dopiero teraz to czytasz?". A ja myślę, że był powód tego, że nie czytałam wcześniej - nie znoszę fantastyki.
      Nie pytałaś o klasykę, ale muszę wspomnieć o "Dzieciach Arbatu" - przeczytałam dopiero kilka lat temu i nie mogłam sama uwierzyć, że tak pózno.
    • kochamruskieileniwe Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:40
      Kocham Znaczy Kapitana. Od lat miłością niezmienną.
      Inne książki Borchardta też, aczkolwiem Znaczy Kapitan jest dla mnie numerem 1 (moze dlatego, ze był pierwszy).
      smile
      Gdy to czytasz w miejscach publicznych - mozesz budzić lekkie zdziwenie smile

      A swoją drogą - zastanawiał mnie zawsze wygląd Kapitana wlokącego za sobą szczękę...
      • vi_san Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:53
        Dlaczego zdziwienie? Ja zawsze jak widzę kogoś czytającego lubianą przeze mnie książkę uśmiecham się serdecznie [i zwykle po powrocie sama sięgam ponownie po tą lekturę]. Przecież nie wiem, czy ktoś czyta to po raz pierwszy czy pięćsetny.
        Chyba, że zdumienie ma budzić w ogóle fakt czytania jako taki? To ja też budzę zdziwienie! Namiętnie czytam w tramwajach i autobusach, zwłaszcza przy dłuższej trasie. Jedno ryzyko to przejechanie właściwego przystanku... big_grin Serdeczny uśmiech wszystkim czytającym. big_grin
        • kochamruskieileniwe Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:59
          No to jest Twoja reakcja. Większość ludzi inaczej, jednak reaguje na osoby parskające śmiechem...
          (A szkoda)
    • sanrio Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:43
      o tak! Właśnie czytam Złote żniwa. Wcześniej Morfinę też po kilku latach przeczytałam. Murakami też. Spóźniony zapłon mam.
    • ingryd Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 11:44
      Bardzo pozno przeczytalam Paragraf 22,
      Poza tym nie wiem jak to sie stalo ale dopiero jakies 10 lat temu siegnelam po Brandysa (delicje i palce lizac), zas Kundere "odkrylam" od Niesmiertelnosci i dopiero a rebours zaczelam pozerac.
      Sa rowniez autorzy do ktorych pierwsze podejscie bylo porazka zniechecajaca na wiele lat, poczym nastapilo olsnienie : jak ja tak moglam, do nich nalezy np Conrad (zupelnie nie rozumiem o co mi chodzilo)
    • cosmetic.wipes Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 12:02


      Kilka lat temu odkryłam Thorwalda. Kocham, ubóstwiam i czytam w kółko. Zwłaszcza "Stulecie chirurgów" i "Triumf chirurgów". "Pacjentów" znam prawie na pamięć.
    • aknaszilak Re: Książki późno odkryte 22.05.15, 12:07
      Adams. "Autospopem" widziałam najpierw jako film, potem zrobiłam podejście do książki, z 10 lat temu. Nie poszło mi za bardzo.
      A teraz wchodzi i zachwycasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka