Dodaj do ulubionych

Intymność dziecka

22.05.15, 14:57
Witam,
ciekawi mnie zdanie innym mam na temat intymności dziecka.
Kiedy (w jakim wieku dziecka) trzeba postawić granice? Chodzi mi o przebieranie się matki przy chłopcu - wiek 5 lat jest ok, ale już 8 nie bardzo? Wchodzenie ojca do łazienki podczas kąpieli 9 letniej córki jest niestosowne? Dodam, że chodzi o sytuacje kiedy dziecko nie jest skrępowane swoja nagością, nie krępuje się rodzica, nawet tego płci przeciwnej wink
Czy czekać aż dziecko samo (swoim zachowaniem lub werbalnie) zaprotestuje?
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 22.05.15, 15:39
      To dziecko stawia granice raczej w tym przypadku. Zwykle rodzice widzą kiedy dziecko zaczyna się wstydzić.
    • aquella Re: Intymność dziecka 22.05.15, 18:59
      >>ciekawi mnie zdanie innym mam na temat intymności dziecka ...Chodzi mi o przebieranie się matki przy chłopcu

      a gdzie przepraszam intymność matki, w głowie mi się nie mieści przebierać się przy dziecku i świecić mu narządami obojętne ile ma lat i nie chodzi mi tylko, że biedne dziecko zszokuję - ja akurat sobie wyraźnie nie życzę aby mnie oglądało
      a jeśli chodzi o intymność dzieci, to wszystkie normalne, zdrowe, wychowane w zdrowych warunkach będą same komunikować że nie chcą być oglądane
      • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 22.05.15, 19:33
        Mówimy o intymności dzieci a nie rodziców, którego zdania z postu założycielskiego nie rozumiesz?
        • falundafa Re: Intymność dziecka 23.05.15, 10:17
          no ja też nie rozumiem gdzie jest intymność dziecka, kiedy ono jest ubrane a matka przy nim zmienia majty? zacytowane zdanie widzisz?

          znaczy dziecko ma w pewnym momencie decydować : mamo weź się już nie przebieraj przy mnie bo patrzeć się nie mogę?
          • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:15
            Moj syn uwielbia brac ze mna prysznic,ale dla niego normalnym jest,ze pod prysznicem stoi sie nago.Widocznie póki co jego zapotrzebowanie na intymnosc jest zadne.
            • falundafa Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:34
              upośledzony widocznie i tu nie chodzi o potrzebę intymności tylko brak ciekawości, komentarzy u dziecka na bobra matki akurat na wysokości jego oczu - no niedobrze mi się robi jak sobie to wyobrażę
              • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:18
                Uposledzona to jestes ty skoro tobie trzeba wielokrotnie tlumaczyc czym sa narzady plciowe.
                Wyobraz sobie,ze twoje dziecko widzialo twoja ci...pe od srodka,skandal,cala glowe tam mialo.
                • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:52
                  Ty pamiętasz swój własny poród? Jesteś fenomenem.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:51
                Tępa strzała jesteś jak nic.
            • triss_merigold6 A Tobie do czego ten prysznic 23.05.15, 11:40
              A Tobie do czego ten prysznic z dzieckiem jest potrzebny? Twoje dziecko już nie jest przedszkolakiem.
              • najma78 Re: A Tobie do czego ten prysznic 23.05.15, 11:57
                Moj syn bardzo lubil kapac sie ze mna jeszcze jako 6-latek, wlazil do wanny gdy tylko pozwolilam. A pozwalam czasem, czasem nie bo chcialam sie odprezyc i pobyc sama a nie uczestniczyc w konwersacji albo sluchac co sie wydadzylo w szkole ze szczegolami akurat podczas kapieli. Jednak wkrotce po 7-ch urodzinach zmienily sie jego potrzeby, widac wkroczyl w nastepny poziom dorastania.
              • edelstein Re: A Tobie do czego ten prysznic 23.05.15, 12:20
                Do niczego,nie traktuje prysznic z wlasnym dzieckiem jako potrzeby.Widocznie jednak mój syn tego prysznic potrzebuje.
              • gazeta_mi_placi Re: A Tobie do czego ten prysznic 24.05.15, 09:53
                Typowa toksyczna mamuśka synka jedynaka.
                • edelstein Re: A Tobie do czego ten prysznic 24.05.15, 11:56
                  Wypadasz z formy gazet.
      • edelstein Re: Intymność dziecka 22.05.15, 19:36
        Tobie ogolnie malo sie miesci,nic nowego.
        • memphis90 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 19:59
          Ciii, to chyba wychowawczyni mojego dziecka!
          • edelstein Re: Intymność dziecka 22.05.15, 20:01
            big_grin aaaaa aaaaa to pszepraszam psze pani
      • wioskowy_glupek Re: Intymność dziecka 23.05.15, 00:42
        Normalnie nie wierzę, są jeszcze normalne pod tym względem na forum big_grin
    • nangaparbat3 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 18:59
      Moim zdaniem czekać, ale uważnie - jedno dziecko zacznie wrzeszczeć "WYyyyjdź", sprawa jasna, inne tylko sie skuli i mozna przeoczyć.
      • mama303 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 21:31
        nangaparbat3 napisała:

        > Moim zdaniem czekać, ale uważnie - jedno dziecko zacznie wrzeszczeć "WYyyyjdź",
        > sprawa jasna, inne tylko sie skuli i mozna przeoczyć.

        a na jeszcze innym nie będzie robił wrażenia widok gołej matki czy ojca.
        • nangaparbat3 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 23:52
          Ale ja nie o tym.
          • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 08:59
            a ja o tym, moje dziecko 12 letnie nie wstydzi sie nagości przed nami.
    • slonko1335 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 20:22
      Wchodzenie
      > ojca do łazienki podczas kąpieli 9 letniej córki jest niestosowne?
      nie wiem, ojciec mojej córki wchodzi i żadne z nich nie ma z tym problemu...

      >Czy czekać aż dziecko samo (swoim zachowaniem lub werbalnie) zaprotestuje?
      tak właśnie
    • aankaa Re: Intymność dziecka 22.05.15, 22:44
      matka musi przebierać się przy synu a ojciec wchodzić do łazienki w czasie kąpieli córki ?
      macie aż takie problemy mieszkaniowo/czasowe ? wink
      • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 22.05.15, 22:49
        Niektórzy nie mają zwyczajnie problemu z nagością i traktują ją NATURALNIE i nie muszą się barykadować w łazience/sypialni itp. żeby się odziać itp.
        • aankaa Re: Intymność dziecka 22.05.15, 22:57
          zaraz tam "barykadować" i "problemy z nagością"
          wystarczy nauczyć współdomowników, że są chwile kiedy chce się być samym czy nie włazić do łazienki jak w niej ktoś urzęduje
          • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:01
            No ok - Tobie to przeszkadza - to s ucz. Mi nie przeszkadza, że dzieciak czy mąż wparuje do łazienki jak biorę prysznic czy się ubieram czy cokolwiek. Jak dzieciakowi zacznie przeszkadzać fakt,że może rodzica nago zobaczyć to przestanie włazić.
            • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 19:30
              A jak robisz kupę?
              • mama303 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 21:34
                gazeta_mi_placi napisała:

                > A jak robisz kupę?
                a nigdy Ci się nie zachciało jak ktos akurat brał kąpiel?
                • aneta-skarpeta Re: Intymność dziecka 24.05.15, 08:50
                  ja na szczęście nie miałam takiej sytuacji, ale nawet jeśli by do tego doszło z konieczności to z pewnością nikt by nie czul sie komfortowo i byloby to w sumie krępujące

                  - oczywiscie inaczej jest jak ja sie kąpie i wpada małe dziecko na kupkę

                  ale w innej konfiguracji mało komfortowe i tylko w sytuacji ostatecznej
                  • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:01
                    aneta-skarpeta napisała:


                    > ale w innej konfiguracji mało komfortowe i tylko w sytuacji ostatecznej

                    oczywiście że nie jest to sytuacja komfortowa ale nie z powodu pokazania kawałka tyłka raczej.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 24.05.15, 08:51
                W toalecie. A nie w łazience. Kto widział robić kupę do wanny czy pod prysznic?
                • aneta-skarpeta Re: Intymność dziecka 24.05.15, 20:10
                  Można mieć łazienkę z toaleta i bez wanny i np pralka. A można mieć z WC i wanną i nawet prysznicem
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 24.05.15, 20:14
                    Odpowiadałam na pytanie gazeta a nie ogólnie, bo wiem, żewspółczesne budownictwo w tym kraju rzadko kiedy wpada na pomysł oddzielenienia WC od łazienki.
        • najma78 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:05
          Dzieci same dadza znac kiedy nadejdzie czas. To jest naturalne. Nie mamy zamkow w drzwaich wewnetrznych domu, w lazience tez nie co nie oznacza ze wlazimy z buciorami w swoaja prywatna przestrzen. Kazdy czlowiek ma prawo do poszanowania jego prywatnowci, intymnosci a wiec i dzieci. Nie jestesmy pruderyjni ani nie mamy obsesji zakrywania sie, ale naturalnie czujemy gdzie sa granice, co nam odpowiada a co nie. Corka zaczela sie krepowac nagoscia meza i wlasna gdy miala ok 9 lat. Wtedy nie zyczyla sobie aby ktos wchodzil do lazienki gdy ona tam jest. Obecnie ma 12 lat i nikt z nas nie wchodzi w jej prywatna intymna przestrzen. Maz tez nie paraduje przed nia nago, bo ja to by krepowalo. Moja nagosc jest dla niej ok. Syn (7) duzo wczesniej zaczal wyznaczac te granice. Meza i moja nagosc go jednak nie krepowala dotad, ale moja zaczela jakies 6-8 miesiecy temu. Zauwazylam to. Przyszlo samo, naturalnie. Szanujemy to, tak jak szanujemy siebie nawzajem i rozumiemy swoje potrzeby.
          • aankaa Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:12
            Corka zaczela sie krepowac nagoscia meza i wlasna gdy miala ok 9 lat. Wtedy nie zyczyla sobie aby ktos wchodzil do lazienki gdy ona tam jest. Obecnie ma 12 lat i nikt z nas nie wchodzi w jej prywatna intymna przestrzen. Maz tez nie paraduje przed nia nago, bo ja to by krepowalo. Moja nagosc jest dla niej ok. Syn (7) duzo wczesniej zaczal wyznaczac te granice. Meza i moja nagosc go jednak nie krepowala dotad, ale moja zaczela jakies 6-8 miesiecy temu

            czyli, dokąd dzieci nie zaczęły zgłaszać "problemu" paradowaliście wink po domu nago ? big_grin
            • najma78 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:21
              aankaa napisała:

              > czyli, dokąd dzieci nie zaczęły zgłaszać "problemu" paradowaliście wink po domu n
              > ago ? big_grin

              Paradowaniem bym tego nie nazwala, bo nie chodzimy nago po domu. Nasze sypialnie nie maja jednak lazienek (na pietrze jest jedna wspolna) wiec czasem sie zdarzylo wyjsc nago i przejsc do sypialni. Dzieci wpadaly tez do sypialni np podczas ubierania sie itp. Jak dla mnie standardowe sytuacje w rodzinie.
              • aankaa Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:26
                hmmm, u mnie standardem było wychodzenie z łazienki w szlafroku/ręczniku a sypialnie (dorosła czy dziecięca) były azylem, do którego bez pukania się nie wchodzi

                ale pewnie stara jestem i dlatego obecne zwyczaje mnie dziwią...
                • najma78 Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:31
                  aankaa napisała:

                  > hmmm, u mnie standardem było wychodzenie z łazienki w szlafroku/ręczniku a sypi
                  > alnie (dorosła czy dziecięca) były azylem, do którego bez pukania się nie wchod
                  > zi
                  >
                  > ale pewnie stara jestem i dlatego obecne zwyczaje mnie dziwią...

                  Standardy sa rozne w zaleznosci od potrzeb konkretnych ludzi. Nie ma w tym nic zlego tak dlugo jak dlugo wszysch czuja sie z tym dobrze.
                • sanrio Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:39
                  > hmmm, u mnie standardem było wychodzenie z łazienki w szlafroku/ręczniku a sypi
                  > alnie (dorosła czy dziecięca) były azylem, do którego bez pukania się nie wchod
                  > zi
                  >
                  > ale pewnie stara jestem i dlatego obecne zwyczaje mnie dziwią..

                  i pewnie nigdy na głos nie wypowiedziałaś słowa "seks" a dzieciom mówiłaś, że znalazłaś je w kapuście, na szczęście od 1925 roku wiele się zmieniło.
                  • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:54
                    A Ty uprawiasz seks na oczach dziecka? W końcu seks też jest naturalny.
        • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:15
          W którym plemieniu afrykańskim się urodziłaś?
          • kalina_lin Re: Intymność dziecka 23.05.15, 10:23
            Ty nie zdejmujesz ubrania do kąpieli, albo jak np. zmieniasz piżamę na strój dzienny?
            • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 18:46
              Od tego jest łazienka (jak ktoś mieszka z dziećmi czy rodzicami), a nie na widoku wszystkich. Kupę też robisz przy wszystkich?
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Intymność dziecka 23.05.15, 23:42
                Co jest zadziwiajace, to ze w pierwszym lepszym watku o basenie kazda ematka chwali sie ze latanie z gola ci... pod basenowym prysznicem czy w saunie przy obcych kobietach a czasem i mezczyznach jest najzupelniej naturalne, a tutaj okazuje sie ze eksponowanie nagosci przy najblizszych jest godne krajow trzeciego swiata. To jak to w koncu jest ?
                • edelstein Re: Intymność dziecka 24.05.15, 20:18
                  To nie sa te same ematki
    • sanrio Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:02
      dopóki córka sama nie zgłosi zapotrzebowania na intymność dopóty nie będziemy robić szopek. Ma 8,5 roku, póki co uwielbia aby jej asystować w łazience przy wieczornym myciu.
    • ewekub Re: Intymność dziecka 22.05.15, 23:08
      OJP to ja z innej planety jestem, bo przy moim 9 letnim synu bez skrępowania się rozbieram, jak potrzebuję bielizny z suszarki, to bez problemu na golasa przebiegnę całe mieszkanie.
      Syn jak czegoś potrzebuje, gdy się kąpię, wchodzi mi do łazienki. Czasem siedzi na toalecie, ja w wannie i sobie rozmawiamy.
      To samo z 6-letnią córką.
      Ale u nas nagość nigdy nie była tematem tabu i dzieci w ogóle nie zwracają na nią uwagi.
      • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:16
        Oczywiście, że zwracają. I mają traumy z tego powodu.
        • aniorek Re: Intymność dziecka 25.05.15, 10:34
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Oczywiście, że zwracają. I mają traumy z tego powodu.

          Jakos nie widze masowej traumy w Finlandii, gdzie od malenkosci chodzi sie do sauny z rodzicami, na nago rzecz jasna. No, ale to zepsuty Zachod jest przeciez. Sodoma i Gomora.
      • bella_roza Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:23
        Ja z tej samej opcji. We własnym domu czuję się swobodnie i przechodzę z łazienki do sypialni nago. Ale zauważyłam że syn lat 11 zaczął się trochę krepowac więc staram się nie wchodzić mu w drogę. Z drugiej strony chodzimy razem do sauny nago na wakacjach. Uważam że to normalne a nie szczelne zawijanie się w ręczniki we własnym domu.
        • lady-z-gaga Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:32
          No popatrz, a ja po kąpieli zawijam się w ręcznik, nawet jak jestem sama w domu. I własnie to uważam za normalne. Mieszkam w Polsce i poza nielicznymi bardzo upalnymi dniami mam w domu taką temperaturę, że po prysznicu latanie nago nie jest dla mnie komfortowe.
          Poza tym potrzeba ubrania się nie jest dla mnie niespodzianką, więc nie muszę goła biegac po calym domu i szukać ubrania, zdejmowac je z suszarki ani wychodzić po nie do sklepu. Mam przygotowane wczesniej.
          • najma78 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:48
            lady-z-gaga napisała:

            > No popatrz, a ja po kąpieli zawijam się w ręcznik, nawet jak jestem sama w domu
            > . I własnie to uważam za normalne. Mieszkam w Polsce i poza nielicznymi bardzo
            > upalnymi dniami mam w domu taką temperaturę, że po prysznicu latanie nago nie j
            > est dla mnie komfortowe.

            opatulasz sie bo ci zimno, ale bierzesz pod uwgae ze za osoby ktore inaczej odczuwaja temperature, albo ogrzewaniem ja reguluja dopasowujac do potrzeb?
            • lady-z-gaga Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:53
              biorę pod uwagę smile jednak nasuwa mi się refleksja, że jak komus po kąpieli jest tak gorąco, ze go ręcznik parzy, to albo kąpie sie we wrzątku (co jest niezdrowe), albo ma ogrzewanie rozkręcone na full (co jest też niezdrowe) wink
              poza tym zwracam Twoją uwagę, że ja tylko zareagowałam na określenie poprzedniczki, co wg niej jest normalnym zachowaniem po kąpieli - ona rowniez nie brała pod uwagę, że inni ludzie mają inaczej smile ja tej dyskusji nie zaczynałam
              • lady-z-gaga i jeszcze coś 23.05.15, 10:04
                śmieszy mnie niezmiernie, ilekroć w takich dyskusjach czytam o naturalnym, nieskrępowanym zachowaniu we własnym domu - ludzie piszą, jakby nigdy w zyciu inaczej nie robili, jak tylko latali nago po pokojach
                tymczasem każdy kiedyś (i to czasami dośc długo) mieszkał z rodzicami, potem jako dorosły wyprowadzał się - raczej nie od razu do własnego mieszkania... młodzi ludzie wynajmują cos wspolnie ze współlokatorami, mieszkają w akademikach, albo nawet będąc w związkach mieszkają z rodziną/ z teściami
                i nagle kupują mieszkanie, rodzą dzieci i okazuje się, że potrzeba przysłaniania nagości w pewnym momencie jest czymś całkowicie nowym, czego z bólem serca muszą się dopiero uczyć smile
                • kalina_lin Re: i jeszcze coś 23.05.15, 10:27
                  Jak mieszkałam z rodzicami, moja mama też się przy mnie czasem przebierała. Jak byłam małym dzieckiem, rodzice pomagali mi przy kąpieli. Jako studentka jeździłam na obozy sportowe i w szatni bez problemu wszystkie zmieniałyśmy ubrania, bieliznę, wchodziłyśmy pod prysznic. Więc jako dorosła już osoba tez nie dostaję spazmów jak mi dwulatek wparuje do łazienki.
                • najma78 Re: i jeszcze coś 23.05.15, 10:46
                  lady-z-gaga napisała:

                  > śmieszy mnie niezmiernie, ilekroć w takich dyskusjach czytam o naturalnym, nies
                  > krępowanym zachowaniu we własnym domu - ludzie piszą, jakby nigdy w zyciu inacz
                  > ej nie robili, jak tylko latali nago po pokojach

                  Potrzeby nie sa takie same przez cale zycie ani nie sa takie same dla wszystkich ludzi. Wazne aby je rozumiec i szanowac. Inne zasady beda w rodzinie wielopokoloniowej, inne w rodznie rodzice plus dzieci, inne w zaleznosci od przedzialu wiekowego itd. Dla przykladu: bezdzietna para moze zdecydowac ze we wlasnym mieszkaniu bedzie nago, maja prawo jesli im to odpowiada i nie ma w tym nic nienormalnego. Ta sama para moze jednak zmienic decyzje jesli jeden z partnerow nie bedzie sie z tym czuc komfortowo albo ze wgledu na dzieci i ich samopoczucie itp.
              • najma78 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 10:36
                lady-z-gaga napisała:

                > biorę pod uwagę smile jednak nasuwa mi się refleksja, że jak komus po kąpieli jest
                > tak gorąco, ze go ręcznik parzy, to albo kąpie sie we wrzątku (co jest niezdro
                > we), albo ma ogrzewanie rozkręcone na full (co jest też niezdrowe) wink

                Nie trzeba kapac sie we wrzatku (nikt tego nie robi wiadomo dlaczego) ani miec maksymalnej dla mozliwosci danego systemu ogrzewania temperatury w domu zeby nie miec potrzeby obwijania ciala recznikiem, szlafrokiem czy zakladania niezwlocznie innej odziezy zakrywajacej 90% ciala.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:47
                  Dokładnie. Mój standardowy strój po domu to takie spodenki gimnastyczne ledwo zakrywające pośladki + koszulka na cienkich ramkach i bose stopy. Inaczej mi gorąco. Ogólnie mi zawsze jest gorąco, jedynie jak jest minus na dworze i mam pootwierane okna to jest optymalnie - czyli tak 15C-16C.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:55
            Jak Ty sobie radzisz na basenie? Myjesz ciało w stroju kąpielowym? To takie popularne i świńskie w Polsce - na basenie kobiety zamiast się umyć jak człowiek to akrobatykę uprawiają - byle tylko cycka nie odsłonić - niezmiernie mnie to bawi.
            • lady-z-gaga Re: Intymność dziecka 23.05.15, 17:05
              Po pierwsze - na basen nie chadzam.
              Po drugie, jak ktos nie widzi różnicy między szatnią basenową (damską albo męską), a między sytuacją typu jeden domownik (córka ) je w kuchni sniadanie, a drugi (ojciec) wparowuje tam w z gołą dupą i pindolem, żeby sobie kawę zrobić, to ja przepraszam, tłumaczyć nie będę.
              Nie wypowiadałam się przeciwko temu, ze domownikom zdarza się zobaczyć jakiegoś członka rodziny bez ubrania - od tego się nie umiera ani traumy nie dostaje.
              Natomiast przekonywanie, że paradowanie nago jest niezbywalnym prawem i przywilejem - to jest dla mnie komiczne. W domu powinien obowiązywac wzajemny szacunek, nie tylko realizowanie własnych potrzeb.
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Intymność dziecka 23.05.15, 23:49
              Osobiscie biore prysznic zanim wyjde z domu i takoz po powrocie z basenu. Nie oczuwam potrzeby eksponowania nagiego ciala przed obcymi babami. Ogladanie ich nagich tez mnie nie interesuje. Nie jestem odosobniona w moim sposobie myslenia, bo zarowno przez 20 lat we Francji jak i przez 2 lata obecnie w Polsce nie spotkalam jeszcze na absenie kobiety, ktora by wyskakiwala z kostiumu przy ludziach a na basen chodze dosc czesto.
              • najma78 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:45
                to_ja_caryca_katarzyna napisała:

                > Osobiscie biore prysznic zanim wyjde z domu i takoz po powrocie z basenu. Nie o
                > czuwam potrzeby eksponowania nagiego ciala przed obcymi babami. Ogladanie ich n
                > agich tez mnie nie interesuje.

                no wlasnie, we wlasnym domu nie czuje skrepowania, zakrywam sie wtedy gdy to krepuje innych domownikow czyli syna, bo corka i maz nie ma z tym problemow. Maz zakrywa sie bo krepowalaby to corke. A ona zakrywa sie przed nami ale ona ma 12 lat a nie 2 i to naturalne. Natomiasta na basenie, w fifness club biore prysznic w kabinie, albo w stroju jesli kabiny nie ma a dokladnie myje sie w domu. Przebieram sie tez a kabinie. Tak robia wszytkie kobiety (w meskiej szatni nie bylam) nie zauwazylam aby ktos chodzil nago.
                • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:57
                  Ale dlaczego zakrywa się przed Wami? Przecież nagość jest taka naturalna. I jak można się krępować przed bliskimi? Ciemnogród z Twojej córki.
                • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 11:25
                  najma78 napisała:

                  > Tak robia wszytkie kobiety (w meskiej szatni nie by
                  > lam) nie zauwazylam aby ktos chodzil nago.

                  zwłaszcza jak kabina w szatni jedna a pań 10. Córka chodzi regularnie na basen i gdyby chciała tak czekać zawsze na wolną kabinę to by pół dnia tam siedziała. Gołe panie nie robią na niej wrażenia.
        • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 09:37
          Syn zaczyna się krępować? Ale z niego ciemnogród. Mało tolerancyjny w przyszłości będzie i wyrośnie z niego hipokryta.
        • triss_merigold6 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 10:47
          To może przestańcie razem chodzić do tej sauny, bo za chwilę syn mimowolne pobudzenie seksualne będzie kojarzył z widokiem gołej matki.
          Btw, jest taki wynalazek jak szlafrok. Gorąco polecam, rozwiązuje problem przechodzenia z łazienki do innych pomieszczeń zanim człowiek się ubierze.
          • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:17
            Bossshh w moim kraju do Sauna chodzi sie calymi rodzinami,jakos nie znam nikogo kto sie podnieca na widok matki.No,ale tu normalni ludzie zyja,a nie zboczency,którym na gosc kojarzy sie wylacznie z seksem.
            • triss_merigold6 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:21
              Może przeczytaj tekst, który linkuje Mruwa, to wywiad z seksuaologiem, który zjawisko pedofilii bada od wielu lat.
              Skąd wiesz czy nastolatek nie dostaje wzwodu wizualizując sobie sceny z matką we wspólnej kapieli/saunie? Myślisz, że ktoś się z tego zwierza znajomym?
              • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:28
                Jasne,jak nic Niemcy to narod zboczencow.Naturystow tu na peczki.A tutaj z wywiadu:

                - Nie ma prostej odpowiedzi. To złożony problem. Musiałbym na przykład wiedzieć, czy to rodzina naturystów. Jeżeli nagość jest dla nich naturalna, a dziecko jest do niej przyzwyczajone, to taka kąpiel z 13-latkiem może być pewną norm

                Nagosc jest naturalna i wtedy jest to norma.

                Zaburzenia jest dopatrywakie sie podtekstow seksualnych.
                • kalina_lin Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:08
                  NIemcy, Finowie, Szwedzi, Duńczycy. Sami zboczeńcy w tej ewropie, do sauny nago chodzą całymi rodzinami...
                  • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 18:48
                    Każdy kraj ma swoje wady jak widać.
              • mama303 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 21:50
                triss_merigold6 napisała:


                > Skąd wiesz czy nastolatek nie dostaje wzwodu wizualizując sobie sceny z matką w
                > e wspólnej kapieli/saunie? Myślisz, że ktoś się z tego zwierza znajomym?

                wizualizować to sobie może także nigdy matki nie widząc nagiej smile
            • princesswhitewolf Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:34
              i,jakos nie znam nikogo kto sie podnieca na widok matki.

              edel... twoja naiwnosc nie ma granic - ten tekst az mnie zadziwil.... Jestes jak dziecko...Ja rozumiem, ze mozesz takich ludzi nie znac, ale uwierz ludzie nawet fantazjuja o seksie z koniem a co dopiero wlasna matka. Zboczencow we wlasnych glowach jest wiecej niz myslisz. Na szczescie mniej realizuje te fantazje

              Przeczytaj uwaznie co triss pisze. Tym razem ma racje
              • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:22
                Taaa I ci zboczency powstala bo widzieli matke nago.Kurde tacy finowie to musza juz byc zboczeni na maxa.
                • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 18:49
                  Muszą być, ciemno, zimno, ze względu na małe zagęszczenie mnożą się między sobą (Finlandii potrzeba nowej krwi), do alkoholu mają utrudniony dostęp, każdy w takich warunkach by zwariował.
                  • aniorek Re: Intymność dziecka 25.05.15, 10:40
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Muszą być, ciemno, zimno, ze względu na małe zagęszczenie mnożą się między sobą
                    > (Finlandii potrzeba nowej krwi), do alkoholu mają utrudniony dostęp, każdy w t
                    > akich warunkach by zwariował.

                    Tobie chyba sie powinno utrudnic dostep do alkoholu.
          • princesswhitewolf Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:36
            bo za chwilę syn mimowolne pobudzenie seksualne będzie kojarzył z widokiem gołej matki.

            dokladnie. biologia to biologia. Maly chlopiec jej ulega a nie ma rozbudowanej moralnosci jeszcze, a jesli jedyna naga kobiete jaka widuje to matka...
            Ja nie rozumiem jak to moze nie byc oczywiste dla wielu ludzi.
            • najma78 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:48
              princesswhitewolf napisała:

              > dokladnie. biologia to biologia. Maly chlopiec jej ulega a nie ma rozbudowanej
              > moralnosci jeszcze, a jesli jedyna naga kobiete jaka widuje to matka...
              > Ja nie rozumiem jak to moze nie byc oczywiste dla wielu ludzi.

              Tez nie rozumiem. Ja nie mowilam synowi ze widok nagiej kobiety powinien go krepowac, nie zaslanialam sie przed nim a on ledwo po 7-ch urodzinach swoim zachowaniem (ktore trudno byloby przeoczyc) pokazal ze go to krepuje. Sam unika takich sytaucji np zawsze puka gdy ktos jest w lazience i przestal wchodzic kiedy ja tam jestem a kiedys to robil. Coz wiec powinnam zrobic wg edel, zmusic go do uznania ze nagosc jest naturalna? Widac on ma inne potrzeby, wiec to szanuje. Dla mnie problem nie jest moja nagosc przy 7-letnim synu ale juz przy np 10-letnim bylaby. Krepowalaby mnie tez nagosc syna, ktory bylby w wieku dojrzewania.
              Nie mam problemu z nagoscja meza (ani kochankawink wiek obojetny) ale juz ojca owszem, mialabym problem z jego nagoscia i wlasna w jego obecnosci. Nie jest to nic wydumanego a naturalne odczucia.
              • triss_merigold6 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 11:50
                Dokładnie.
              • kalina_lin Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:10
                Kwestia kulturowa. Znajomi z Finlandii nie mają problemu z pójściem do sauny w koedukacyjnym gronie znajomych z pracy. Ja ze swoim szefem, główną księgową i np. sprzątaczką czułabym się jednak cokolwiek nieswojo.
                • aniorek Re: Intymność dziecka 25.05.15, 10:42
                  kalina_lin napisała:

                  > Kwestia kulturowa. Znajomi z Finlandii nie mają problemu z pójściem do sauny w
                  > koedukacyjnym gronie znajomych z pracy. Ja ze swoim szefem, główną księgową i
                  > np. sprzątaczką czułabym się jednak cokolwiek nieswojo.

                  Z mojego doswiadczenia jednak widze, ze w pracy w Finlandii jest rozdzial plciowy w saunie, wiec ta koedukacyjnosc ma miejsce glownie w rodzinach i w bliskim kregu przyjaciol.
              • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:27
                A to edel napisala,ze nalezy zmuszac dzieci do ogladania rodziców nago?I tak Nagosc w pewnych kregach jest naturalna I tak wychowywany dzieci nie maja problemu pojsc do Sauna z rodzicami.Wiem;ze dla ematek to sodomia i gomoria,ale my chodzimy cala rodzina do sauny,nago
                • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 18:51
                  Oczywiście, że jest naturalna w pewnych kręgach, wystarczy pooglądać dokumentalne filmy o różnych afrykańskich plemionach żyjących w buszu, często odizolowanych od reszty świata. Jednak my tu w Europie jakby mamy inne preferencje i przede wszystkim warunki (nawet biedaka stać na szlafrok).
                  • edelstein Re: Intymność dziecka 24.05.15, 20:21
                    W saniert szlafrok?
          • mama303 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 21:48
            triss_merigold6 napisała:


            > Btw, jest taki wynalazek jak szlafrok. Gorąco polecam, rozwiązuje problem przec
            > hodzenia z łazienki do innych pomieszczeń zanim człowiek się ubierze.

            wiele razy szlafrok zostawiłam w sypialni.
      • mruwa9 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 10:29
        weekend.gazeta.pl/weekend/1,138585,17943350,Seksuolog_sadowy__Nie_dowierzamy__ze_pedofilem_moze.html#TRwknd
    • ada1214 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:10
      Mysle, ze to sie wyczuwa, pod warunkiem, ze nie ma sie mozgu wypranego na pokaz forsowana swoboda.

      Jako dziecko - starsze - zobaczylam przypadkiem ojca nago. Pamietam, ze uczucie, jakie mi wtedy towarzyszylo- to bylo obrzydzenie. To cos zupelnie innego, niz zobaczyc kogos obcego nago, na basenie czy gdzie indziej. Podejrzewam, ze to wynika z prostego faktu: ludzie obcy sa nam obojetni seksualnie, natomiast do czlonkow rodziny rozwija sie seksualna awersje. Nawet dzisiaj,jako stara baba nie zyczylabym sobie zobaczyc ojca nagiego (pomijam chorobe itp). Obcy goli faceci sa mi obojetni.
      • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:29
        Obrzydzenie cialem wlasnego rodzica?to sie leczy.
        • ada1214 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:36
          Obrzydzenie widokiem genitaliow ojca wywalonymi na wierzch a nie cialem. Mysl.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 12:50
            A czym się różnią genitalia ojca od genitaliów przypadkowo spotkanego mężczyzny? Współczuję Wam tego obrzydzenia jak będziecie się musiały ojcami na starość zajmować.
            • ada1214 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 13:54
              Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy wpis, tam jest wyjasnione. A jak w tym krotkim tekscie nie potrafisz zlokalizowac tego wyjasnienia to podaje na tacy jeszcze raz: do czlonkow rodziny rozwija sie spontanicznie awersje seksualna. Ta awersja jest wlasnie normalna i zdrowa. Zapytaj psychologa, niech Ci wyjasni, jak masz problem z moim tlumaczeniem.
              O przypadkach choroby tez wspomnialam, ze to odmienna sytuacja. Naprawde przyswojenie kilku krotkich zdan to dla was za duzo? Moze kawy sie napijcie.
              • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 14:08
                No to nie jestem zdrowa,bo ani narzady plciowe mojej matki ani ojca nie powoduja u mnie awersji.Sa calkowicie neutralne i w sumie nie poswiecila im wiekszej uwagi az do tego watku.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 14:29
                Łosz kurka, to jednak nie jestem zdrowym człowiekiem, bo narządy płciowe moich rodziców są mi totalnie obojętne.
                • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 18:53
                  Nie jesteś zdrowym człowiekiem, bo nie rozumiesz, że ktoś może mieć inaczej i być normalny przy tym.
                  • aniorek Re: Intymność dziecka 25.05.15, 10:44
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Nie jesteś zdrowym człowiekiem, bo nie rozumiesz, że ktoś może mieć inaczej i b
                    > yć normalny przy tym.

                    Tak jak i ty nie rozumiesz, ze chodzenie do sauny calymi rodzinami moze byc normalne. Wyjechalbys czasem z tej Nowej Huty.
              • mama303 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 22:01
                ada1214 napisała:

                > Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy wpis, tam jest wyjasnione. A jak w tym krot
                > kim tekscie nie potrafisz zlokalizowac tego wyjasnienia to podaje na tacy jeszc
                > ze raz: do czlonkow rodziny rozwija sie spontanicznie awersje seksualna. Ta awe
                > rsja jest wlasnie normalna i zdrowa.

                ja nie miałam nigdy ani awersji seksulanej do ojca, ani pociagu,był mi poprostu obojętny. Wydaje mi sie że to jest norma.
          • edelstein Re: Intymność dziecka 23.05.15, 13:00
            Tatus mial chorobe weneryczna co mu jajka zmasakrowala?bo nie pojmuje gdzie roznica?to Penis i to penis.Z tyM,ze Penis ojca jest calkowicie aseksualny,tak samo jak Penis syna czy brata.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 23.05.15, 13:01
              Może się naoglądała dziwnych filmików na redtube i teraz ma schizę big_grin
      • swiecaca Re: Intymność dziecka 23.05.15, 19:45
        ada1214 napisała:

        > Jako dziecko - starsze - zobaczylam przypadkiem ojca nago. Pamietam, ze uczucie
        > , jakie mi wtedy towarzyszylo- to bylo obrzydzenie.
        a ja widziałam rodziców nago wiele razy w sytuacjach typu przebranie się i nie brzydziłam się nimi. myślę że to kwestia podejścia które jest właśnie wpajane przez rodziców. jeśli sami traktują nagość jak tabu to nim się staje również dla dzieci.
        • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 23.05.15, 19:50
          To co jest tabu w dzisiejszym świecie? Chyba już tylko wycięcie sobie macicy na wizji.

          Porody - można nagrać, obejrzeć sobie online, nierzadko na Youtubie.
          Nagość - nie szokuje nikogo.
          Seks - jak wyżej.
          Robienie zdjęć ze swoim zmarłym dzieckiem i wstawianie go na znany portal - jak wyżej, powoli się z tego nawet robi nowa moda.
        • ada1214 Re: Intymność dziecka 23.05.15, 22:20
          > nagość jak tabu

          nie tabu, tylko elementarna przyzwoitosc.
          Tu mi sie przypomina Seks w wielkim miescie; w jednym z odcinkow ten lysy maz szatynki, chyba Charlott miala ona na imie, mial w zwyczaju paradowac z golym dupskiem po domu. Dzieci nie mieli. Ogolnie temat ujety byl przesmiewczo. Slusznie, bo w naszej kulturze jest przyjete, ze wlasciwy outfit w ciagu dnia oznacza jednak zakrywanie miejsc intymnych.
    • mynia_pynia Re: Intymność dziecka 23.05.15, 14:38
      Koleżanka wygoniła syna z łazienki jak chciał sobie przyklejać plasterki na majtki tak jak mama wink
      • antyideal Re: Intymność dziecka 23.05.15, 19:08
        Jeju jest niskie cisnienie i moze dlatego nie kumam... jakto, poco plasterki na majtki ? surprised
        • bbuziaczekk Re: Intymność dziecka 23.05.15, 19:26
          Przez pierwszych kilka lat nie byo dla nas problemem aby dzieci ogladaly nas nago. Nie biegaliśmy po domu nago wink ale kapalismy się przy dzieciach. No dzieci w wannie a ja pod prysznicem w tym samym czasie lub maz. Albo wchodzili nam do łazienki podczas naszej kapieli.
          Odkad syn (obecnie lat 6) i corka obecnie lat 4,5 nie zaczeli się nam przygladac i gulpio komentować. Glownie zaczelo się od syna kiedy to w wieku 5 lat zaczal mnie mocno obserowac i komentować.
          Od tego czasu zawsze chodzimy kapac się osobno i nie pozwalamy wchodzić dzieciom do łazienki. Jedynie co to razem chodze się kapac z corka a chłopaki razem.
          Do niedawna dzieci tez kapaly się razem np. siedzieli wannie. Już razem w wannie nie siedza od czasu kiedy to 4,5 latka siedziała na lezacym 6 latku i polewala mu siusiaka woda z butelki. A jemu siusiak bryknal wink i mieli z tego radoche.
          Mlody bardzo się wstydzi tego jak czasami mu siusiak bryknie. Ogolnie to się jeszcze nie wstydzą nagości, Jedynie kiedy ida sikac lub robic kupe to nie chcą żeby ktoś był w łazience. Kaza wyjść.
          Nastepna rzecz to taka ze syn przy nikim spoza domownikow nie rozbierze się do naga ani nawet do majtek czy to w domu czy gdzies poza domem.
    • estelka1 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 08:42
      Byłam niedawno na szkoleniu dotyczącym przemocy seksualnej. I dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy smile np. że naruszeniem intymności dziecka jest STAŁE sypianie rodzica z dzieckiem powyżej 3 roku życia i stałe towarzyszenie w czynnościach higienicznych dziecku powyżej 6 roku życia. Oczywiście w kwestii mycia i w ogóle nagości - dziecko z reguły samo wyznacza granice i sygnalizuje, kiedy zaczyna się wstydzić, ale dorośli powinni mu pomóc stawiać te granie. Nikt oczywiście nie powinien robić dramatu z powodu sporadycznego wejścia do łazienki na siku, gdy ktoś z domowników się kąpie, jednak nie powinno być to regułą. Przyznam, że takie podejście wydaje mi się bardzo zdrowe, bo jest wyważone. Nagość nie powinna być tabu, ale też normą nie powinno być bieganie z gołą d..ą bez potrzeby
      • estelka1 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 08:48
        miało być granice, a nie granie smile
      • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:09
        estelka1 napisała:

        >np. że naruszeniem intymności dziecka jest STAŁE sypia
        > nie rodzica z dzieckiem powyżej 3 roku życia i stałe towarzyszenie w czynnościa
        > ch higienicznych dziecku powyżej 6 roku życia.

        ciekawe jest to, że ludzie intymnosc innej osoby /osoby/ widza tylko na płaszczyźnie spania, mycia i rozbierania.
        • estelka1 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:12
          i co w związku z tym?
          • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:25
            estelka1 napisała:

            > i co w związku z tym?

            w związku z tym wtrącają się bezpardonowo we wszystko ale do łazienki podczas kąpieli nie wejdą. Hipokryzja.
            • estelka1 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:29
              oczywiście masz rację, ale w tym wątku skupiamy się na intymności związanej z cielesnością i to dzieci
              • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:36
                estelka1 napisała:

                > oczywiście masz rację, ale w tym wątku skupiamy się na intymności związanej z c
                > ielesnością i to dzieci

                no skupiamy się sztucznie a tymczasem intymność dziecka dotyczy także innych sfer. jeśli będziemy szanować autonomie dziecka ogólnie to nie będzie problemu z zakomunikowaniem przez nie że coś mu nie odpowiada.
      • lady-z-gaga Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:22
        Ja się pod tym podpisuję.
        Tak, jak słusznie zauwazyła Nanga, nie każde dziecko będzie w stanie wyartykułować albo okazać, że czuje się niekomfortowo.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:26
          Zwykle rodzice znają swoje dzieci i potrafią zaobserwować bez artykuowania przez dziecko.
        • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:27
          lady-z-gaga napisała:

          > Ja się pod tym podpisuję.
          > Tak, jak słusznie zauwazyła Nanga, nie każde dziecko będzie w stanie wyartykuło
          > wać albo okazać, że czuje się niekomfortowo.

          no jesli dziecko nie potrafi postawić granic to to jest dopiero duzy problem.
          • estelka1 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:34
            Owszem i oznacza to tylko jedno, że rodzice go nie nauczyli stawiać granic, a być może po prostu nie szanują jego intymności
            • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 11:33
              estelka1 napisała:

              > Owszem i oznacza to tylko jedno, że rodzice go nie nauczyli stawiać granic, a b
              > yć może po prostu nie szanują jego intymności

              no nie nauczyli i to jest błąd rodziców i nie dotyczy to jedynie tej przysłowiowej intymnosci tylko w ogóle nie liczenia sie z dzieckiem we wszystkich kwestiach
          • gazeta_mi_placi Re: Intymność dziecka 24.05.15, 09:48
            Jak dorosły mówi, że nie czuje się komfortowo rozbierając się na pływalni na widoku innych i że wolałby kabiny jest nazywany ciemnogrodem, z zahamowaniami katolicko-seksualnymi, dorosły może czuć się niekomfortowo i jest wyśmiewany, a to samo u dziecka - jego święte prawo które trzeba uszanować.
            • mama303 Re: Intymność dziecka 24.05.15, 11:37
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jak dorosły mówi, że nie czuje się komfortowo rozbierając się na pływalni na wi
              > doku innych i że wolałby kabiny jest nazywany ciemnogrodem, z zahamowaniami kat
              > olicko-seksualnymi, dorosły może czuć się niekomfortowo i jest wyśmiewany, a to
              > samo u dziecka - jego święte prawo które trzeba uszanować.

              problemem jest to co sugerujecie tu niektórzy że dziecko boi się do tego przyznać. To jest dziwne. Moje dziecko jest tak wychowane, że nie boi się powiedziec: nie, wiec wiem że jakby jej strasznie przeszkadzała moja nagość to by dała znać napewno, jakby chciała żeby nie wchodzić jej do łazienki też by powiedziała i do pokoju.
              • aneta-skarpeta Re: Intymność dziecka 24.05.15, 18:01
                Tak ale różne są relacje w domu. Nie zawsze właściwe. Czasem ludzie lekceważą potrzebę dziecka np w kwestii intymności ponieważ uważają że lepiej latać na golasa bez skrepowania bo to takie wyzwolona i moje dziecko nie będzie ciemno rodem co nie lubi pokazywać fiutka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka