Dodaj do ulubionych

oceny na koniec roku

24.05.15, 16:27
czy dziecko które ma na I semestr 3+ (z ocen 2,4,4,4,5,3,3+) a w drugim ma semestrze 5,5,5,5,4,4, z tego przedmiotu, nauczycielka stawia 4 na koniec roku, mówiąc że nie moze postawić piątki bo na semestr była 3+.
Dodam ze wszystkie oceny sa ze sprawdzianów, nie ma oceny z pracy domowej, czy innej pracy. Więc sa równe oceny.
Co w takim przypadku?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:30
      Ze średniej wychodzi 4+, więc chyba nie można się do niczego przyczepić.
      • iwoniaw Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:32
        Też mi się wydaje, że to całkiem ok.
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:34
        kota_marcowa napisała:

        > Ze średniej wychodzi 4+, więc chyba nie można się do niczego przyczepić.


        ale dziecko chce poprawic na 5 bo umie. I dlatego pytam czy pani moze zakazac?
        • iwoniaw Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:39
          Oczywiście, że może - nauczyciel nie ma żadnego obowiązku dopuszczać do "poprawiania" czegokolwiek, zwłaszcza w sytuacji, gdy ma dość ocen do wyrobienia sobie zdania, na ile uczeń umiał przez CAŁY semestr.
          Jeśli na I semestr uczeń miał 3 (nawet 3+), a w drugim nadal nie umie na "pełną" 5, to w życiu bym nie dała 5 na koniec. Jakie by to było potraktowanie tych, którzy od początku roku przez 10 miesięcy pracowali systematycznie i nie mieli trój na semestr?
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:41
            iwoniaw napisała:

            > Oczywiście, że może - nauczyciel nie ma żadnego obowiązku dopuszczać do "popraw
            > iania" czegokolwiek, zwłaszcza w sytuacji, gdy ma dość ocen do wyrobienia sobie
            > zdania, na ile uczeń umiał przez CAŁY semestr.
            > Jeśli na I semestr uczeń miał 3 (nawet 3+), a w drugim nadal nie umie na "pełną
            > " 5, to w życiu bym nie dała 5 na koniec. Jakie by to było potraktowanie tych,
            > którzy od początku roku przez 10 miesięcy pracowali systematycznie i nie mieli
            > trój na semestr?
            >

            ale nawet z samych piątek na koniec nie postawić piatki to chyba kuratorium się kłania.
            • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:50
              Ale przecież dziecko nie ma samych piątek. Nawet biorąc pod uwagę średnią tylko z drugiego semestru, nijak piątka nie wychodzi.
              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:53
                kota_marcowa napisała:

                > Ale przecież dziecko nie ma samych piątek. Nawet biorąc pod uwagę średnią tylko
                > z drugiego semestru, nijak piątka nie wychodzi.
                a jak dojdą jeszcze dwie oceny ze sprawdzianu 5 i wygrany konkurs 6 to jaka wyjdzie, tez nie? bo pani twierdzi ze nie i koniec.
                • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:31
                  dankaimirek napisał:

                  > kota_marcowa napisała:
                  >
                  > > Ale przecież dziecko nie ma samych piątek. Nawet biorąc pod uwagę średnią
                  > tylko
                  > > z drugiego semestru, nijak piątka nie wychodzi.
                  > a jak dojdą jeszcze dwie oceny ze sprawdzianu 5 i wygrany konkurs 6 to jaka wyj
                  > dzie, tez nie? bo pani twierdzi ze nie i koniec.

                  Tez bym tak twierdzila. Za slabe oceny w pierwszym polroczu. Dziecko uczy sie dla SIEBIE, nie dla Ciebie i ocen, ktore Ty bys chciala, zeby dziecko mialo.
                • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:19
                  Ocena końcowa nie jest średnią ocen zgodnie z przedmiotowymi i szkolnymi systemami nauczania. Patrzy się na zaangażowanie, stosunek do przedmiotu etc., a nie że coś "wychodzi" lub nie. Dzieciak olał pierwszy semestr, na piątkę nie zasługuje.
                  • dorek3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:32
                    Mierny nauczyciel widzi to co Ty , że dzieciak olał pierwszy semestr; dobry zobaczy mobilizację i wyraźną poprawę.
                    • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:45
                      Z tego streszczenia nie wynika, że dziecko jest zmobilizowane. Z tego, co opowiada autorka postu przestał być oceniany obszar słuchania. Nie oznacza to, że dziecko bardziej się stara.

                      Dobry nauczyciel nie patrzy tylko na ciąg ocen - tu się zgadzam.
                    • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:04
                      Trudno oceniać, co ten nauczyciel wziął pod uwagę, czy jest mierny czy nie i nigdy sie nie dowiemy, bo dostajemy tylko wybrane informacje, dobrane przez rozczarowana mamę.
                      Wiele faktów zastanawia i nie brzmi wiarygodnie. Według mamy wszystkie oceny są z jednakowo ważnych sprawdzianów, żadnych klasowek, kartkowek, prac domowych, odpowiedzi, aktywności na lekcji (chociaż chyba sama mama pisze, ze jest to oceniane, bo syn ma pytania pisane na kartce, tablicy).
                    • mamagapka Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 15:05
                      nie jestem miernym nauczycielem, a widzę to co ona smile ocena roczna jest oceną ROCZNĄ i nie może być piątki na koniec jeśli na semestr była trója, to chyba oczywiste. co innego, gdyby na koniec wypadała 6...
                      • fogito Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 16:45
                        Czyli nie uwzgledniasz danych i myslisz sztampowo.
                        • memphis90 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 18:57
                          Ale oceniasz całość wiedzy... Nie można mieć wiedzy dostatecznej z jednego zagadnienia, piątki z drugiego i domagać się piątki za całokształt.
                          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 26.05.15, 07:19
                            memphis90 napisała:

                            > Ale oceniasz całość wiedzy... Nie można mieć wiedzy dostatecznej z jednego zaga
                            > dnienia, piątki z drugiego i domagać się piątki za całokształt.


                            Zlozylam w 1 sem podanie o komisa. Dziecko oceny mialo zanizone stad 3+ na sem. Wiec gdyby komis byl to noe byloby teraz problemu. To jest okropne co za nauczycielka.
                • margolciar Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 09:49
                  Po pierwsze, ocena na koniec roku to nie to samo co ocena na drugi semestr.
                  Ocena końcowa to często średnia z obu semestrów. Zatem na koniec drugiego semestru nauczyciel może postawić 5, ale na koniec roku, wątpię, właśnie przez 3+ na koniec pierwszego semestru.
                  Tak było zawsze
            • iwoniaw Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na semestr 24.05.15, 16:56
              Z czego ty tu widzisz 5 na koniec roku?
              • dankaimirek Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 16:59
                iwoniaw napisała:

                > Z czego ty tu widzisz 5 na koniec roku?
                >
                4,4,5,5,5,5,5,6 - takie będa wszystkie oceny ze sprawdizanów, natomaist 6 z konkursu. Z tego nie wychodzi pani tez 5, to jakieś chore.,
                • kota_marcowa Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 17:10
                  Pacz pani, jak od postu startowego oceny się w cudowny sposób rozmnożyły, cuda panie, cuda big_grin
                  • dankaimirek Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 17:13
                    kota_marcowa napisała:

                    > Pacz pani, jak od postu startowego oceny się w cudowny sposób rozmnożyły, cuda
                    > panie, cuda big_grin


                    tak bo mi dziecko powiedziało ze ma więcej ocen, bo w dzienniku elektornicznym jest to co napisałam. Ja nie wiem jakie ma oceny poza dziennikiem jak mi nie powie.
                    • iwoniaw Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 17:49
                      Cytat bo mi dziecko powiedziało ze ma więcej ocen, bo w dzienniku elektornicznym
                      > jest to co napisałam. Ja nie wiem jakie ma oceny poza dziennikiem jak mi nie po
                      > wie.


                      Tylko się nie zdziw, jak się okaże za parę dni, że jeszcze nadal nie wszystko ci dziecię powiedziało, a zatajone oceny to nie 5 i 6.
                • liisa.valo Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 21:20
                  Ocena końcowa nie jest średnią ocen zgodnie z przedmiotowymi i szkolnymi systemami nauczania. Wyjść to ci może szydło z worka, a nie ocena ze sredniej.
                • margolciar z tego może co najwyżej być 5 na drugi semestr 25.05.15, 09:54
                  ale rocznej oceny 5 bym nie dała!!!
              • nangaparbat3 Re: Dziecko nie ma samych piątek i miało 3 na sem 24.05.15, 18:57
                A od kiedyż to trzeba mieć same piątki, by dostać piątkę na koniec semestru/roku?
                Z ocen jasno widać, ze dziecko bardzo się staralo, na II semestr jest ewidentna piątka, jesli nauczycielka już MUSI mieć jakieś wątpliowści, to nie dopyta z tego, co w danym roku najwazniejsze, a wcześniej dziecko umiało to na 3.
                • nangaparbat3 errata 24.05.15, 18:58
                  NIECH dopyta z tego, co ważne
                  • amoreska Re: errata 24.05.15, 19:01
                    Nie może.
                    • nangaparbat3 Re: errata 24.05.15, 19:17
                      Jedna moze, druga nie może, a tak naprawde nie chce. Wiem jak to dziala w praktyce.
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:45
            iwoniaw napisała:

            > Oczywiście, że może - nauczyciel nie ma żadnego obowiązku dopuszczać do "popraw
            > iania" czegokolwiek, zwłaszcza w sytuacji, gdy ma dość ocen do wyrobienia sobie
            > zdania, na ile uczeń umiał przez CAŁY semestr.

            powiem tak, widza jest, ale nie pozwliły rózne sytuacje otrzymac uczciwie oceny 5, z róznych powodów. Dziekco ma orzeczenie gdzie w 1 sem dostawało złe oceny w związku ze swoją przypadłością. A teraz to potwierdzone jest że niesłusznie. Długa historia. Chodzi o to że jest wiedza, ale oceny były stawiane zanim padła diagnoza. I teraz wiemy że gdyby diagnoza była wcześniej oceny byłyby wyższe. Chodzi o jezyk. Dziecko ma niedosłuch, a oceny były z odsłuchu.
            • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:15
              Nie mozna opiniii stosowac wstecz. Ona działa od dnia wystawienie.
            • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:35
              dankaimirek napisał:

              > iwoniaw napisała:
              >
              > > Oczywiście, że może - nauczyciel nie ma żadnego obowiązku dopuszczać do "
              > popraw
              > > iania" czegokolwiek, zwłaszcza w sytuacji, gdy ma dość ocen do wyrobienia
              > sobie
              > > zdania, na ile uczeń umiał przez CAŁY semestr.
              >
              > powiem tak, widza jest, ale nie pozwliły rózne sytuacje otrzymac uczciwie oceny
              > 5, z róznych powodów. Dziekco ma orzeczenie gdzie w 1 sem dostawało złe oceny
              > w związku ze swoją przypadłością. A teraz to potwierdzone jest że niesłusznie.
              > Długa historia. Chodzi o to że jest wiedza, ale oceny były stawiane zanim padł
              > a diagnoza. I teraz wiemy że gdyby diagnoza była wcześniej oceny byłyby wyższe.
              > Chodzi o jezyk. Dziecko ma niedosłuch, a oceny były z odsłuchu.

              Obojetnie jak bylo, widac nikt dziecku po postawieniu diagnozy ocen nie podwyzszyl, wiec pierwszy semestr liczy sie do calosci.
        • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:58
          Pani może a nawet powinna wystawić to, co uważa za właściwe biorąc pod uwagę pracę i wyniki w ciągu roku, a nie to, że ktoś nawet bardzo chce.
          Jeśli rodzice się nie zgadzają i uważają, że ocena jest nieadekwatna- od tego są egzaminy komisyjne. Nie są zabronione, każdy może podejść, zdać i w ten sposób udowodnić, że umie na 5 a nie tylko tak uważa. Wcześniej obowiązuje opinia nauczyciela na ten temat.
          • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:59
            Nieprawda, już od dawna nie ma czego takiego.
            • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:02
              Czego nie ma?
              • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:19
                Wycofuje się - od szkoły zalezy, czy sa egzaminy sprawdzające, czy nie. Mogą byc, moze nie być.
                • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:00
                  Jasne, rozumiem.
        • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:13
          Z lekka to niesprawiedliwe takie poprawianie. Na ocene pracuje się cały rok a to dziecko przyłożyło sie w 2 semestrze.
        • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:29
          Wg. mnie 4 to bardzo sprawiedliwa ocena. Nie wiem, czy dziecko z takimi ocenami w pierwszym polroczu ma nagle szanse na 5.
    • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:34
      Moja corka na nauczyciela, ktory z takich ocen, jak te w drugim semestrze stawia 4.
      I co? I nic, taki ma system oceniania.
      Moze gdyby chodziło o koniec szkoły i egzaminy, warto byłoby poprosić o jakas mozliwosc poprawy, jesli to przedmiot punktowany, natomiast jesli to zwykła ocena po którejś klasie, to nie ma problemu.
      • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:43
        Nic to - moje dziecko ma nauczyciela, który z ocen chyba 5,5,5,5,5,5,5,6,6,4 (dziecko startujące w konkursie z przedmiotu. w zeszłym roku - z sukcesem, w tym roku jeszcze nie ma wyników),proponuje uwaga... 4
        I co wy na to? (na I semestr 4)
        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:46
          amoreska napisała:

          > Nic to - moje dziecko ma nauczyciela, który z ocen chyba 5,5,5,5,5,5,5,6,6,4 (d
          > ziecko startujące w konkursie z przedmiotu. w zeszłym roku - z sukcesem, w tym
          > roku jeszcze nie ma wyników),proponuje uwaga... 4
          > I co wy na to? (na I semestr 4)

          Swiństwoooooo
        • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:00
          Na to akurat, to ja że: ten nauczyciel na głowę upadł.
    • szarsz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:36
      Jeśli potraktować semestry osobno:
      25/7 = 3,57
      28/6 = 4,66
      średnio: 4,11

      Lub podsumować pracę za cały rok:
      53/13 = 4,08

      W każdym przypadku 4 na koniec wydaje się sprawiedliwą oceną.
    • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:36
      Ocena jest za cały rok. Dziecko nie mogło mieć na I semestr 3+, bo nie ma w polskim systemie oceniania połówkowych ocen semestralnych, musiało mieć formalnie wpisane 3 (sprawdź), więc ocena 4 na koniec roku wydaje się być jak najbardziej adekwatna.

      Zawsze możesz zwrócić się w imieniu dziecka o egzamin sprawdzający.
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:39
        amoreska napisała:

        > Ocena jest za cały rok. Dziecko nie mogło mieć na I semestr 3+, bo nie ma w pol
        > skim systemie oceniania połówkowych ocen semestralnych, musiało mieć formalnie
        > wpisane 3 (sprawdź), więc ocena 4 na koniec roku wydaje się być jak najbardziej
        > adekwatna.
        >
        > Zawsze możesz zwrócić się w imieniu dziecka o egzamin sprawdzający.


        jest wpisana 3+ w dzienniku elektronicznym, ponieważ pani nie chciała postawić 4 i na zebraniu mówiła ze mocne 3+.
        Czy pani moze zabronić dziecku poprawić na 5? umie wszystko. Więc jak?
        • iwoniaw Skoro "umie wszystko" to skorzystanie z prawa do 24.05.15, 16:41
          egzaminu komisyjnego powinno być czystą formalnością big_grin
          Śmiało składaj podanie o komis big_grin
          • dankaimirek Re: Skoro "umie wszystko" to skorzystanie z prawa 24.05.15, 16:42
            iwoniaw napisała:

            > egzaminu komisyjnego powinno być czystą formalnością big_grin
            > Śmiało składaj podanie o komis big_grin
            >
            już podanie złożone, tylko czekamy jak oceny beda długopisem wystawione.
        • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:44
          To zwróć się o egzamin komisyjny.
          Tak z ciekawości - co to za przedmiot? Matematyka albo język obcy?
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:46
            amoreska napisała:

            > To zwróć się o egzamin komisyjny.
            > Tak z ciekawości - co to za przedmiot? Matematyka albo język obcy?


            j,ang
        • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:49
          Ponosi konsekwencje tego, że mu się przez cały rok uczyć nie chciało. Trudno żeby miał piątkę, gdy z ocen jak już ktoś wyżej policzył w żaden sposób piątka nie wychodzi, tak jak dziewczyny piszą, to by było nieuczciwe w stosunku do dzieci, które cały rok się starały.
          Z tego co się orientuję, to nauczyciel nie musi się zgodzić na poprawę oceny.
        • landora Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:29
          Poprawianie reguluje regulamin oceniania.
          Zazwyczaj jest możliwość poprawiania jedynek ze sprawdzianów. Gdyby każdy chciał poprawiać każdą ocenę, to pani sprawdzałaby te sprawdziany do końca świata i jeszcze trochę.
        • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:24
          Może zabronić poprawiania. W niektórych przedmiotowych systemach oceniania np. tylko jedynki można poprawiać.
    • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:55
      Dla mnie OK, nie widzę przegięcia.
      "Było blisko" i tyle.
      W następnym roku trzeba upilnować czwórki na semestr.
    • mama.nygusa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:59
      Wy tak powaznie, ze z takich ocen 5,5,5,5,4,4,, nie patrzac na 1 semestr, nie wychodzi 5, tylko 4?
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:00
        mama.nygusa napisał(a):

        > Wy tak powaznie, ze z takich ocen 5,5,5,5,4,4,, nie patrzac na 1 semestr, nie w
        > ychodzi 5, tylko 4?


        do tego nie wpisana jest 5 ze sprawdzianu i 6 z konkursu.
        • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:08
          Ciekawa jestem, na czym polegał konkurs, skoro dziecko ma problem ze słuchem, a dostało 6
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:11
            maslova napisała:

            > Ciekawa jestem, na czym polegał konkurs, skoro dziecko ma problem ze słuchem, a
            > dostało 6
            pani stawia dzieciom za udział w konkursie, ale to są najlepsze dzieci które biorą udział. A konkurs był dla dzieci obojętnie czy ma orzeczenie czy nie taki sam i nie był ze słuchu tylko z pisania.
            • echtom Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:14
              Jak sobie radzi z mówieniem przy niedosłuchu?
              • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:15
                echtom napisała:

                > Jak sobie radzi z mówieniem przy niedosłuchu?
                >
                z odpytywania jest tez zwolnione, są tylko sprawdziany pisemne.
                • echtom Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:18
                  Czy to oznacza, że będzie mieć do matury wirtualną piątkę za czytanie, pisanie i gramatykę, nie mówiąc i nie rozumiejąc, co się do niego mówi? Czy z takim orzeczeniem może zdawać na anglistykę?
                  • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:20
                    echtom napisała:

                    > Czy to oznacza, że będzie mieć do matury wirtualną piątkę za czytanie, pisanie
                    > i gramatykę, nie mówiąc i nie rozumiejąc, co się do niego mówi? Czy z takim orz
                    > eczeniem może zdawać na anglistykę?
                    >
                    ja tego nie wiem, orzeczenie wystawia uprawniona komisja i oni więdzą najlepiekj co i jak, a na anglistyke zdawac nie bedzie na 100%.
                    • chocolate_cake Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:22
                      Orzeczenie jest na czas szkoły. Do matury. Na studiach nikt tego nie uwzględnia. Chociaż słyszałam że teraz rodzice przychodzą z pretensjami do wykładowców 😊
                      • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:43
                        Żebyś wiedziała że przychodzą ;D
                        Pewnie ematki pracujące na uczelniach potwierdzą.
                • chocolate_cake Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:28
                  Wiem że to jeszcze mnóstwo czasu ale czy może być zwolniony z matury ustnej z polskiego i angielskiego?
                  A z innym przedmiotów jest odpytywany ustnie?
                  Jak dogaduje się z kolegami skoro niedosłyszy? ( serio pytam, mój syn miał chwilowy niedosłuch który okazał się inną chorobą )
                  • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:31
                    chocolate_cake napisała:

                    > Wiem że to jeszcze mnóstwo czasu ale czy może być zwolniony z matury ustnej z p
                    > olskiego i angielskiego?
                    > A z innym przedmiotów jest odpytywany ustnie?
                    > Jak dogaduje się z kolegami skoro niedosłyszy? ( serio pytam, mój syn miał chwi
                    > lowy niedosłuch który okazał się inną chorobą )


                    oprócz niedosłuchu ma też inną chorobę. To jest szkoła podstawowa. Orzeczenie dostaje sie na etapach każdej ze szkół. Skąd mam wiedziec co w liceum mu wpiszą w orzeczenie?
                    • chocolate_cake Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:38
                      Ok. Spotkałam się z tym że teraz orzeczenia wydane w szkole podstawowej liczą się aż do matury.
                      • amoreska Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 18:59
                        Orzeczenie musi mieć wpisany termin obowiązywania. Niech autorka sprawdzi.
                        • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:12
                          amoreska napisała:

                          > Orzeczenie musi mieć wpisany termin obowiązywania. Niech autorka sprawdzi.

                          orzeczenie jest tylko na szkołę podstawową
                          • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:14
                            Od kiedy masz to orzeczenie? Ile lat ma dziecko?
                          • amoreska Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:22
                            Czyli w VI klasie musisz się ponownie udać do stosownej poradni w celu nowelizacji orzeczenia na dalszy etap edukacyjny. Teraz syn jest w V?
                            • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:24
                              Gdyby go doiagnozowali w 4 klasie to mialby orzeczenie do matury.
                              • amoreska Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:25
                                Czyżby?
                                • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:28
                                  Tak. Zalezy od wieku badanego dziecka. Młodsze muszą powtórzyc zanim skoncza podstawówkę.
                              • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:37
                                przeciwcialo napisała:

                                > Gdyby go doiagnozowali w 4 klasie to mialby orzeczenie do matury.
                                mi powiedzieli ze na każdym etapie szkoły jest nowe orzeczenie.
                                • amoreska Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:45
                                  I z tym się zgadzam.
                                  • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:47
                                    Rozmawiałam z pedagogiem jakies 2 tyg temu. Orzeczenie wydane w czwartej klasie jest wazne do matury.
                                    • dankaimirek Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 19:57
                                      przeciwcialo napisała:

                                      > Rozmawiałam z pedagogiem jakies 2 tyg temu. Orzeczenie wydane w czwartej klasie
                                      > jest wazne do matury.
                                      a ja mam orzeczenie wystawione do konca szkoły podstawowej. Może jest róznie wystawiane.
                                      jest wpisane że powtórzyc badanie z dniem....i to jest rok zakonczenia szkoły podstawowej.
                                      • przeciwcialo Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 20:07
                                        W której klasie i w jakim wieku był diagnozowany?
                                    • tehanu73 Re: Powtarzam pytanie: 24.05.15, 20:34
                                      opinia - masz rację, orzeczenie - może być z datą
            • iwoniaw Buhaha, zaiste wybitna jednostka 24.05.15, 18:25
              Cytat > Ciekawa jestem, na czym polegał konkurs, skoro dziecko ma problem ze słuc
              > hem, a
              > > dostało 6
              > pani stawia dzieciom za udział w konkursie


              Im dłużej cię czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że te roszczenia w temacie piątki na koniec są kompletnie bezzasadne. Z orzeczeniem czy bez.
              • dankaimirek Re: Buhaha, zaiste wybitna jednostka 24.05.15, 18:26
                iwoniaw napisała:

                > Cytat > Ciekawa jestem, na czym polegał konkurs, skoro dziecko ma problem
                > ze słuc
                > > hem, a
                > > > dostało 6
                > > pani stawia dzieciom za udział w konkursie

                >
                > Im dłużej cię czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że te roszczen
                > ia w temacie piątki na koniec są kompletnie bezzasadne. Z orzeczeniem czy bez.
                >
                tylko odoczytaj ze najlepsze dzieci moga brac udział w konkursie, wskazane przez panią.
                • liisa.valo Re: Buhaha, zaiste wybitna jednostka 24.05.15, 21:27
                  Przecież jak miał na semestr tróję, to nie był najlepszy w klasie, to raz.
                  A po drugie, szóstka za udział w jakimś konkursie, nie waży tyle, co ocena ze sprawdzianu, daj sobie siana.
      • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:24
        Ocena jest końcoworoczna, nie za II semestr, więc nie da się "nie patrzeć" na semestr I. Przejście z 3 na 4 jest już informacją, że uczeń zrobił postępy. Jeśli utrzyma poziom z II semestru, w następnej klasie będzie 5.
        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:25
          echtom napisała:

          > Ocena jest końcoworoczna, nie za II semestr, więc nie da się "nie patrzeć" na s
          > emestr I. Przejście z 3 na 4 jest już informacją, że uczeń zrobił postępy. Jeśl
          > i utrzyma poziom z II semestru, w następnej klasie będzie 5.
          >
          juz pisałam ze to nie postepy, tylko oceny z 1 sem były zaniżone ze względu na chorobę.
          • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:46
            Możesz szerzej napisać co dokładnie oznacza że nauczyciel obniżył ocenę w pierwszym semestrze ze względu na chorobę. Teraz już nie ma tej choroby? A na innych przedmiotach w pierwszym semestrze nikt ocen nie obniżał?
            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:50
              chocolate_cake napisała:

              > Możesz szerzej napisać co dokładnie oznacza że nauczyciel obniżył ocenę w pierw
              > szym semestrze ze względu na chorobę. Teraz już nie ma tej choroby? A na innych
              > przedmiotach w pierwszym semestrze nikt ocen nie obniżał?

              chodzi o niedosłuch w odsłuchiwaniu z ang. Z innych przedmiotów nie było czegoś takiego.
              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:56
                A jak dziecko będzie słyszeć na egzaminie komisyjnym? Jakim cudem słyszy teraz?
                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:57
                  pani.mysz napisał(a):

                  > A jak dziecko będzie słyszeć na egzaminie komisyjnym? Jakim cudem słyszy teraz?
                  nie moze miec juz takich sprawdzianów zgodnie z orzeczeniem
                  • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:00
                    A jak sobie radzi z mówieniem w obcym języku przy niedosłuchu?
            • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:55
              Napisała, że dziecko niedosłyszy a w pierwszym semestrze nie było tego wiadomo i złe oceny są za zadania ze słuchu. A chodzi o język obcy.
              To jest ważna informacja (co nie znaczy, moim zdaniem, że tu się należy piątka na koniec roku z tych ocen. Nie rozumiem też jakim cudem na egzaminie komisyjnym dziecko będzie słyszeć).
              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:58
                pani.mysz napisał(a):

                > Napisała, że dziecko niedosłyszy a w pierwszym semestrze nie było tego wiadomo
                > i złe oceny są za zadania ze słuchu. A chodzi o język obcy.
                > To jest ważna informacja (co nie znaczy, moim zdaniem, że tu się należy piątka
                > na koniec roku z tych ocen. Nie rozumiem też jakim cudem na egzaminie komisyjny
                > m dziecko będzie słyszeć).


                nie roizumiesz ze nie bedzie tskiego egzaminu tylko inny, na innych zasadach
                • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:01
                  No przecież właśnie o to pytałam.
                  Jak Ty tak się porozumiewasz z nauczycielką dziecka jak z nami to nic dziwnego, że słabo Ci to idzie.
                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:04
                    pani.mysz napisał(a):

                    > No przecież właśnie o to pytałam.
                    > Jak Ty tak się porozumiewasz z nauczycielką dziecka jak z nami to nic dziwnego,
                    > że słabo Ci to idzie.


                    a po co miałabym sie porozumiewac z nauczycielką? ja z nią nie gadam
                    • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:35
                      > a po co miałabym sie porozumiewac z nauczycielką? ja z nią nie gadam

                      ROTFL big_grin
                    • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:10
                      A to wiele tłumaczy....
                      Ręce opadają.
          • iwoniaw na I semestr dziecko miało 3 24.05.15, 17:54
            wówczas jakoś nikt tego nie zakwestionował, nie składał podania o egzamin etc. Nawet jeśli za II sem. byłaby piątka, to nadal w tej sytuacji 4 jako ocena całoroczna nie jest żadnym "zaniżeniem". A skoro uważasz ty i dziecko, że egzamin komisyjny to w tym przypadku czysta formalność, gdyż "dziecko umie wszystko i jeszcze więcej", to tym bardziej nie widzę problemu. Niech zda na 5 i po sprawie.
            Trudno, żeby nauczyciel pozwalał poprawiać do upadłego wszystkie oceny, jakie komukolwiek nie pasują, bo ten czy ów uczeń "bardzo chce" mieć więcej - jak ktoś wyżej napisał, wtedy już by zupełnie nic nie robił, tylko sprawdzał poprawy do poprawek.
        • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:38
          echtom napisała:

          > Ocena jest końcoworoczna, nie za II semestr, więc nie da się "nie patrzeć" na s
          > emestr I. Przejście z 3 na 4 jest już informacją, że uczeń zrobił postępy. Jeśl
          > i utrzyma poziom z II semestru, w następnej klasie będzie 5.
          >
          Swieta racja.
    • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 16:59
      A ta 4 to zla ocena? Nauczyciel ocenia przeciez wg konkretnych kryteriow, dlaczego wlasciwie masz z tym problem? Dziecko umie a to najwazniejsze, czy nie?
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:01
        najma78 napisała:

        > A ta 4 to zla ocena? Nauczyciel ocenia przeciez wg konkretnych kryteriow, dlac
        > zego wlasciwie masz z tym problem? Dziecko umie a to najwazniejsze, czy nie?


        tak dziecko umie i nie zgadza się z oceną, ja też.
        • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:06
          dankaimirek napisał:

          > tak dziecko umie i nie zgadza się z oceną, ja też.


          Ale do czego ta ocena (wcale nie zla przeciez) jest taka istotna?
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:11
            najma78 napisała:

            > dankaimirek napisał:
            >
            > > tak dziecko umie i nie zgadza się z oceną, ja też.
            >
            >
            > Ale do czego ta ocena (wcale nie zla przeciez) jest taka istotna?


            a dlaczego pani ma postawić niższą niż dziecko ma wiedzę?
            Egz komisyjny napisze i tyle. I udowodni ze zasługuje na 5
            • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:17
              dankaimirek napisał:


              > a dlaczego pani ma postawić niższą niż dziecko ma wiedzę?

              Bo widocznie uznala ze wlasnie na takim poziomie ma wiedze?

              > Egz komisyjny napisze i tyle. I udowodni ze zasługuje na 5

              Moze udowodni a moze nie.

              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:19
                najma78 napisała:

                > dankaimirek napisał:
                >
                >
                > > a dlaczego pani ma postawić niższą niż dziecko ma wiedzę?
                >
                > Bo widocznie uznala ze wlasnie na takim poziomie ma wiedze?
                >
                > > Egz komisyjny napisze i tyle. I udowodni ze zasługuje na 5
                >
                > Moze udowodni a moze nie.
                >
                udowodni ze umie, bo angielski mają na poziomie niższym w szkole, a w rzeczywistosci umie więcej na wyzszym poziomie. dodam ze te oceny z 1 sem były obniżone za brak orzeczenia, bo to z powodu choroby zostały obniżone, nie z braku wiedzy.
                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:23
                  a jak wygląda egzamin komisyjny? tzn świadectwo jest wystawione i wtedy jesli zmieni się ocena wystawiane jest nowe świadectwo?
                  • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:28
                    O ile się orientuję, to egzamin komisyjny jest przeprowadzany w takim terminie, żeby jeszcze można było wprowadzić tę ocenę na arkusze, do systemów itd. Można powiedzieć, że pomiędzy wpisaniem do dziennika a wpisaniem na świadectwo. Ten egzamin byłby wkrótce, nie kazaliby Wam na niego czekać do września czy końca lipca.
                    W Waszej konkretnej sytuacji jest to bardzo dobre rozwiązanie, nie będzie domniemywań ile dziecko umie i kto ma rację albo nie ma. Moim zdaniem takie oceny, jak podajesz nie uzasadniają wystawienia 5 (byłoby to krzywdzące dla innych piątek i czwórek), ale skoro dziecko umie- egzamin i jest po sprawie.
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:31
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > O ile się orientuję, to egzamin komisyjny jest przeprowadzany w takim terminie,
                      > żeby jeszcze można było wprowadzić tę ocenę na arkusze, do systemów itd. Można
                      > powiedzieć, że pomiędzy wpisaniem do dziennika a wpisaniem na świadectwo. Ten
                      > egzamin byłby wkrótce, nie kazaliby Wam na niego czekać do września czy końca l
                      > ipca.
                      > W Waszej konkretnej sytuacji jest to bardzo dobre rozwiązanie, nie będzie domni
                      > emywań ile dziecko umie i kto ma rację albo nie ma. Moim zdaniem takie oceny, j
                      > ak podajesz nie uzasadniają wystawienia 5 (byłoby to krzywdzące dla innych piąt
                      > ek i czwórek), ale skoro dziecko umie- egzamin i jest po sprawie.
                      >
                      pisałam już ze oceny z pierwszego sem nie są ucziwe, bo dziecko miało obniżone z powodu braku orzeczenia.
                      • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:37
                        > pisałam już ze oceny z pierwszego sem nie są ucziwe, bo dziecko miało obniżone z powodu braku orzeczenia.

                        Proponuję w takim razie, abyś napisała podanie o przeprowadzenie egzaminów sprawdzających z angielskiego z wszystkich poprzednich klas, bo wtedy również oceny nie były uczciwe big_grin
                        • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:42
                          Dziwny to niedosłuch ktory nie utrudnia nauki innych przedmiotow, słuchania tego co nauczyciel mówi, robienia notatek.
                          • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:47
                            Prawda?
                          • lily-evans01 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 17:01
                            Zaburzenia słuchu fonematycznego wyjaśniałyby całą sprawę.
                      • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:55
                        Czyli Twoim zdaniem będzie uczciwie, jeśli matka przyniesie orzeczenie w 2. semestrze i powie nauczycielce, co ma brać pod uwagę a co nie? Niestety tak to nie działa. Trzeba o orzeczenia zadbać wtedy, kiedy problem się pojawia, tłumaczenie na zasadzie "proszę tamtych ocen nie uwzględniać bo on/ona już wtedy to miał/a" nie jest poważne, jak się tego nie dopilnowało.
                        Swoją drogą, dziwna to sytuacja, że ani w poprzednich klasach ani na innych przedmiotach nie było problemu, tylko na języku obcym się okazało, jak dziecko dostało 4.
                        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:05
                          anorektycznazdzira napisała:

                          > Czyli Twoim zdaniem będzie uczciwie, jeśli matka przyniesie orzeczenie w 2. sem
                          > estrze i powie nauczycielce, co ma brać pod uwagę a co nie? Niestety tak to nie
                          > działa. Trzeba o orzeczenia zadbać wtedy, kiedy problem się pojawia, tłumaczen
                          > ie na zasadzie "proszę tamtych ocen nie uwzględniać bo on/ona już wtedy to miał
                          > /a" nie jest poważne, jak się tego nie dopilnowało.
                          > Swoją drogą, dziwna to sytuacja, że ani w poprzednich klasach ani na innych prz
                          > edmiotach nie było problemu, tylko na języku obcym się okazało, jak dziecko dos
                          > tało 4.
                          >
                          to było tak zawsze, to nie w tym roku.
                          • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:33
                            Ale wcześniejsze oceny Ci nie przeszkadzają?
                            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:41
                              maslova napisała:

                              > Ale wcześniejsze oceny Ci nie przeszkadzają?


                              Ale o co chodzi? Mi oceny nie przeszkadzają, dziecko chce poprawić pani odmówiła. I to jest ten post. Nie wracjamy do innych lat, ocen. Chodzi o ten rok. Chodzi konkretnie i jeden przedmiot.
                              • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:02
                                > Mi oceny nie przeszkadzają, dziecko chce poprawić pani odmówiła.

                                Serio? suspicious
                                dankaimirek 24.05.15, 17:01
                                najma78 napisała:

                                > A ta 4 to zla ocena? Nauczyciel ocenia przeciez wg konkretnych kryteriow, dlac
                                > zego wlasciwie masz z tym problem? Dziecko umie a to najwazniejsze, czy nie?


                                tak dziecko umie i nie zgadza się z oceną, ja też.
                                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:06
                                  maslova napisała:

                                  > > Mi oceny nie przeszkadzają, dziecko chce poprawić pani odmówiła.
                                  >
                                  > Serio? suspicious
                                  > dankaimirek 24.05.15, 17:01
                                  > najma78 napisała:
                                  >
                                  > > A ta 4 to zla ocena? Nauczyciel ocenia przeciez wg konkretnych kryteriow,
                                  > dlac
                                  > > zego wlasciwie masz z tym problem? Dziecko umie a to najwazniejsze, czy n
                                  > ie?
                                  >
                                  >
                                  > tak dziecko umie i nie zgadza się z oceną, ja też.


                                  dziecko nie zgadza się z oceną, ja też, czegoś nie rozumiesz?
                                  • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:09
                                    Piszesz nielogicznie, w jednych postach, że oceny Ci nie przeszkadzają, w innych, że się z nimi nie zgadzasz i że chcesz biec do kuratorium.
                              • angeika89 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:59
                                Tak czytam to wszystko i trochę się dziwię skąd parcie na tą 5?4 to dobra ocena...Może dziecko chce poprawić bo wie że tego od niego oczekujesz i boi się że z 4 nie będziesz z niego dumna...Porozmawiaj z nim o tym i jak coś to chętnie poznam wynik egzaminu...Pozdrawiam
                  • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:36
                    Tylko musisz sie upewnić czy egzamin komisyjny nie moze tez obniżyć oceny. Moze jakiś nauczyciel sie wypowie.
                    • anorektycznazdzira Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:50
                      Może.
                      Na 100%.
                      • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:06
                        Oczywiście że może
                    • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:30
                      Popieram, że może. Na ile zda na komisyjnym, tyle ma.
                • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:30
                  dankaimirek napisał:

                  > najma78 napisała:
                  >
                  > > dankaimirek napisał:

                  > udowodni ze umie, bo angielski mają na poziomie niższym w szkole, a w rzeczywis
                  > tosci umie więcej na wyzszym poziomie. dodam ze te oceny z 1 sem były obniżone
                  > za brak orzeczenia, bo to z powodu choroby zostały obniżone, nie z braku wiedzy
                  > .

                  wszystkie oceny byly obnizone z powodu niedosluchu?
                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:31
                    najma78 napisała:

                    > dankaimirek napisał:
                    >
                    > > najma78 napisała:
                    > >
                    > > > dankaimirek napisał:
                    >
                    > > udowodni ze umie, bo angielski mają na poziomie niższym w szkole, a w rze
                    > czywis
                    > > tosci umie więcej na wyzszym poziomie. dodam ze te oceny z 1 sem były obn
                    > iżone
                    > > za brak orzeczenia, bo to z powodu choroby zostały obniżone, nie z braku
                    > wiedzy
                    > > .
                    >
                    > wszystkie oceny byly obnizone z powodu niedosluchu?
                    tak każdy spradzian
                    • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:36
                      dankaimirek napisał:

                      > tak każdy spradzian

                      Kazdy sprawdzian to bylo 'sluchanie'? Nie bylo 'pisania' ani 'czytania'? Hmmm
                      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:37
                        najma78 napisała:

                        > dankaimirek napisał:
                        >
                        > > tak każdy spradzian
                        >
                        > Kazdy sprawdzian to bylo 'sluchanie'? Nie bylo 'pisania' ani 'czytania'? Hmmm
                        kazdy zawierał częsc słuchania, a z reszty punktacja ok.
                        • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:44
                          dankaimirek napisał:

                          > kazdy zawierał częsc słuchania, a z reszty punktacja ok.

                          Ale w drugim semestrze (juz zdiagnozowany tak?) tez nie ma samych 5. Jesli to faktycznie tylko niedosluch beda same super oceny w nastepnym roku. Po co sie o to szarpac, stresowac dziecko jakimis egzaminami komisyjnymi?
                          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:51
                            najma78 napisała:

                            > dankaimirek napisał:
                            >
                            > > kazdy zawierał częsc słuchania, a z reszty punktacja ok.
                            >
                            > Ale w drugim semestrze (juz zdiagnozowany tak?) tez nie ma samych 5. Jesli to f
                            > aktycznie tylko niedosluch beda same super oceny w nastepnym roku. Po co sie o
                            > to szarpac, stresowac dziecko jakimis egzaminami komisyjnymi?


                            w drugim sem nie mogło juz odsłuchiwać, i praktycznie wypada z ocen jednak lepsza ocena niż w 1 sem.
                            • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:59
                              dankaimirek napisał:

                              > w drugim sem nie mogło juz odsłuchiwać, i praktycznie wypada z ocen jednak leps
                              > za ocena niż w 1 sem.

                              Ale calosciowo nie jest tak dobra jakbys chciala no i '4' bedzie jak to okreslilas brzydko wygladac na swiadectwie. Widocznie nauczyciel uznal ze twoje dziecko nie jest bardzo dobre a dobre, a tobie ocena nie odpowiada. Dziecko zrobilo postepy i to sie powinno liczyc. Niektorzy to maja jednak problemy ehh.
                              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:00
                                Dziecko nie zrobiło postępów tylko przestało być oceniane za zadania ze słuchu.
                                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:05
                                  pani.mysz napisał(a):

                                  > Dziecko nie zrobiło postępów tylko przestało być oceniane za zadania ze słuchu.
                                  tak, umie ang na tym samym poziomie w 1 i 2 sem
                                • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:08
                                  pani.mysz napisał(a):

                                  > Dziecko nie zrobiło postępów tylko przestało być oceniane za zadania ze słuchu.

                                  Zrobil, wlasnie z 3+ na 4. Oceny z pierwszego semestru sa duzo slabsze niz te z drugiego a zapewne nie obnizono oceny za slychanie z 5 na 2 czy 3 jesli pisanis i czytanie bylo na 5.
                                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:10
                                    najma78 napisała:

                                    > pani.mysz napisał(a):
                                    >
                                    > > Dziecko nie zrobiło postępów tylko przestało być oceniane za zadania ze s
                                    > łuchu.
                                    >
                                    > Zrobil, wlasnie z 3+ na 4. Oceny z pierwszego semestru sa duzo slabsze niz te z
                                    > drugiego a zapewne nie obnizono oceny za slychanie z 5 na 2 czy 3 jesli pisani
                                    > s i czytanie bylo na 5.

                                    wszystkie sprawdziany pisane ze słuchu, tzn te zadania były obnizone punktacyjnie, inna częsc sprawdzinu miała maksymalne punkty, sprawdzałam to. Dlatego to ze słuchu obnizało oceny.
                                    • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:20
                                      dankaimirek napisał:

                                      > wszystkie sprawdziany pisane ze słuchu, tzn te zadania były obnizone punktacyjn
                                      > ie, inna częsc sprawdzinu miała maksymalne punkty, sprawdzałam to. Dlatego to z
                                      > e słuchu obnizało oceny.

                                      Ocenia sie pisanie czytanie i sluchanie. Pisanie +czytanie to 70% oceny, pozostale 30% to uchanie. Jesli 70% jest oceniana na 5 a sluchanie wypada na gorzej to nie obniza to ogolnej oceny bardzo. Z tego co napisalas wynika ze nauczyciel ocenil jak najbardziej prawidlowo to tobie nie podoba sie ta ocena, bo to 4 a nie 5. Pieniactwo i nic poza tym. Mozna tylko wspzuc dziecku, postawy rodzica.
                • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:42
                  dankaimirek napisał:

                  dodam ze te oceny z 1 sem były obniżone
                  > za brak orzeczenia, bo to z powodu choroby zostały obniżone, nie z braku wiedzy

                  To sie najpierw tym problemem zajmij. Chyba musisz zaczac "gadac" z nauczycielka.
              • przystanek_tramwajowy Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:20
                No, jak nie udowodni, to mamuśka pójdzie do Kuratorium, a potem do Ministra Edukacji.

                ---
                Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                • najma78 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:26
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > No, jak nie udowodni, to mamuśka pójdzie do Kuratorium, a potem do Ministra Edu
                  > kacji.
                  >

                  No na to wygla big_grin

                  > Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wra
                  > ca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak
                  > ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (
                  > by beatulek).
            • igale1 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:19
              Ocena na koniec roku jest oceną za cały rok pracy a nie jeden semestr. O ile za drugi rzeczywiście można postawić 5 to za pierwszy jest 3. Prosty rachunek - na koniec wychodzi 4.
          • black_halo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:18
            Bo trzeba sie pochwalic paskiem na swiadectwie.

            Przez cala szkole i studia zawsze zdarzaly sie takie osoby w klasie, zebrajacy o poprawki, dopytki, dodatkowe klasowki, czasem tez majacy rodzicow-pieniaczy, ktorzy wlasnie chodzili, kupowali kwiatki, czekoladki, prezenciki a jak nie poskutkowalo to straszyli kuratorium. Ludzie ci pokonczyli szkoly, nieraz ze swiadectwami z paskiem ale juz na studiach jest trudniej (chociaz tez sie takie kwiatki zdarzaja) a w pracy to juz w ogole ciezko.
            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:20
              black_halo napisała:

              > Bo trzeba sie pochwalic paskiem na swiadectwie.

              tak, po co jedna czwórka ma być skoro wiedza jest wysoka? jedna czwórka bedzie wyglądac brzydko. A dodam że średnia z tą czwróką to ok 5,5
              • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:27
                Może wychowawczyni przekona panią anglistkę, żeby nie psuła świadectwa tą czwórką tongue_out
              • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:33
                To świadectwo z wyglądająca brzydko czwórka schowasz głęboko do szuflady, a babciom i ciotkom powiecie, ze dziecko nie moze sie pochwalić "cenzurka", bo są tam elementy, ktore raza w oczy.
                Masz pewnie dziecko w IV klasie?
                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:35
                  mamma_2012 napisała:

                  > To świadectwo z wyglądająca brzydko czwórka schowasz głęboko do szuflady, a bab
                  > ciom i ciotkom powiecie, ze dziecko nie moze sie pochwalić "cenzurka", bo są ta
                  > m elementy, ktore raza w oczy.
                  > Masz pewnie dziecko w IV klasie?

                  wyżej
                  • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:54
                    I dopiero na koniec podstawówki zdiagnozowano niedosłuch?
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:57
                      echtom napisała:

                      > I dopiero na koniec podstawówki zdiagnozowano niedosłuch?
                      >
                      niestety
            • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:27
              Spoko, i do pracodawcy pójdzie się matula zapienić, jakim prawem synuś premii albo podwyżki nie dostał wink
    • ichi51e Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:05
      Znowu??? Co semestr ta sama sytuacja...
      • little_fish Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:27
        poczekaj, aż twoje dziecko pójdzie do szkoły wink
        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:34
          Jeżeli dziekco ma niedosłuch i nie słyszy nagrań i dostaje 2,3 to jest uczciwe?. Gdyby wszystko było ze słuchu byłyby jedynki ale zdarzały się dodatkowe zadania bez słuchu stąd wyższe oceny.. Ale punktacja została obniżona za niedosłuch z kazdego sprawdzianu.
          • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:03
            A jakie oceny dziecko miało w poprzednich latach?
            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:05
              maslova napisała:

              > A jakie oceny dziecko miało w poprzednich latach?
              z tego angielskiego zawsze niższe
              • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:42
                I do tej pory ta czwórka Ci nie przeszkadzała (nie wyglądała brzydko)?
              • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:44
                dankaimirek napisał:

                > maslova napisała:
                >
                > > A jakie oceny dziecko miało w poprzednich latach?
                > z tego angielskiego zawsze niższe

                Czyli, ze np. na j. polskim slyszalo dobrze???
    • landora Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:24
      Liczy się praca w ciągu całego roku. Z tych ocen nie wychodzi 5.
      • marzeka1 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:34
        I dlatego cieszę się z dziennika elektronicznego i tego, że oceny są też ustawiane wagowo- prościej i czytelniej to wszystko wygląda. I ocenia się cały rok.
        • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:44
          Przecież dziecko autorki ma oceny w dzienniku elektronicznym. Czyżby system nie wyliczał sam ocen semestralnych i końcoworocznych?
    • anna_no_wacka Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:36
      Czemu nie interesowała się ocenami swego przecietniaka w pierwszym semestrze,tylko dopiero teraz robisz z siebie durnia ??
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:38
        anna_no_wacka napisała:

        > Czemu nie interesowała się ocenami swego przecietniaka w pierwszym semestrze,ty
        > lko dopiero teraz robisz z siebie durnia ??


        ty z siebie durnia robisz
        • wioskowy_glupek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:58
          ona po prostu jest durna
    • mama.nygusa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:38
      A ja rozumie mame, nauczycielce taki pstryczek w nos przyda sie( egzamin komisyjny zdany na 5), kobieta powinna wiedziec skad slabsze oceny z 1 semesntru, ale ona chciala pokazac wladze.I ciekawe, ze 6 z konkursu nie daje nauczycielce do myslenia.
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:41
        mama.nygusa napisał(a):

        > A ja rozumie mame, nauczycielce taki pstryczek w nos przyda sie( egzamin komisy
        > jny zdany na 5), kobieta powinna wiedziec skad slabsze oceny z 1 semesntru, al
        > e ona chciala pokazac wladze.I ciekawe, ze 6 z konkursu nie daje nauczycielce
        > do myslenia.


        w pierwszym sem tez konkurs był najlepiej napisany. Ale co z tego, jak i tak 3+
        • t.tolka Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:53
          Po pierwsze znasz wewnatrzskolny system oceniania w szkole dziecka?
          Po drugie ten egzamin nazywa sie sprawdzajacy i odbywa sie najpozniej na 3 dni przed konferencja. Po trzecie ocena wpisywana jest taka na jaka zda.
          Po czwarte szkola, w ktorej pracowalam kilkanacie lat (od 3 nie pracuje w zawodzie) pozwala uczniom poprawiac kazda ocene. Ale taki co przyszedl poprawic mial wpisywane to, na co poprawil i tlumow nie bylo.

          Po piate wspolczuje twojemu dziecku.
          • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:58
            A ja współczuję wszystkim nauczycielkom wink
            Nie zazdroszczę im przywilejów, ani wolnego, ani urlopu dla podratowania zdrowia, co czytam każdy szkolny wątek, to się utwierdzam, że im się należą jak psu buda smile
            • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:02
              Dzięki za współczucie 😊😉
              Bogu dzięki mamy dziennik elektroniczny który wszystko wylicza sam 😊
              I rodziców mam ok
              A uczniów jeszcze bardziej

            • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:06
              Przy lekturze tego wątku powróciły do mnie koszmary z wystawiania ocen końcowych przez 11 lat smile I nie mogę wyjść z podziwu, że niektórzy wytrzymują to przez 30-40.
              • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:09
                😊
                Ale to się bardzo rzadko zdarza na szczęście
                Mnie chyba ani razu
            • landora Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:35
              O właśnie chciałam napisać, że dziękuję wszystkim świętym, że nie jestem nauczycielką.
              Historie, które opowiadają moja mama i mój mąż i te, które czytam tu na forum, tylko utwierdzają mnie w tej wdzięczności tongue_out
        • little_fish Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:55
          a dlaczego wcześniej nie miał orzeczenia?
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:59
            little_fish napisała:

            > a dlaczego wcześniej nie miał orzeczenia?

            zapytaj lekarza
            • iwoniaw Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkołą 24.05.15, 18:04
              jak z rozmówcami na forum, to pozostaje jedynie współczuć twemu dziecku.

              Cytat> zapytaj lekarza

              Tą odpowiedzią kompletnie od czapy usiłujesz pokryć swe zażenowanie, że to TY zaniedbałaś diagnozowanie własnego dziecka i nie ma teraz jak zwalić winy na nauczyciela, który oceniał je zgodnie z posiadaną wiedzą - czyli w I sem. jak każde zdrowe dziecko?
              • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:06
                iwoniaw napisała:

                > Tą odpowiedzią kompletnie od czapy usiłujesz pokryć swe zażenowanie, że to TY z
                > aniedbałaś diagnozowanie własnego dziecka i nie ma teraz jak zwalić winy na nau
                > czyciela, który oceniał je zgodnie z posiadaną wiedzą - czyli w I sem. jak każd
                > e zdrowe dziecko?
                >
                ale pani zdrowa umysłowo, jak widzi orzeczenie to nie obniza dziecku oceny na koniec roku, i nie wystawia sredniej co? bo to jest oszustwo.
                • iwoniaw Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:10
                  Ale ona jej NIE obniżyła oceny na koniec roku! Na I sem. dziecko miało 3, w drugim dostała zaświadczenie i oceniała zgodnie z nim - wychodzi 5; z 3 i 5 na koniec wychodzi uczciwe 4 i tyle. Przecież nie może wstecz zmieniać ocen, zwłaszcza, że zaświadczenie lekarskie też nie działa wstecz. Jak to sobie wyobrażasz?
                  • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:13
                    iwoniaw napisała:

                    > Ale ona jej NIE obniżyła oceny na koniec roku! Na I sem. dziecko miało 3, w dru
                    > gim dostała zaświadczenie i oceniała zgodnie z nim - wychodzi 5; z 3 i 5 na kon
                    > iec wychodzi uczciwe 4 i tyle. Przecież nie może wstecz zmieniać ocen, zwłaszcz
                    > a, że zaświadczenie lekarskie też nie działa wstecz. Jak to sobie wyobrażasz?
                    >
                    ale weź, co to sąd?
                    pani widzi ze dziecko umie, to tylko dobra wola, ale sa rózni ludzie. Ja bym taka wredna nie była, zwarzywszy na to że naprawde dziecko umie. A konkurs w 1 sem najlepiej napisało w całej szkole.
                    • iwoniaw Acha, czyli ten konkurs to też nie żaden sukces 24.05.15, 18:21
                      na dalszym etapie, a zaledwie "najlepiej w całej szkole" napisany I etap? Przeszło dziecko choć do kolejnego?
                      Radziłabym spojrzeć jednak nieco dalej niż koniec własnego nosa i nie nazywać "wredną" nauczycielki tylko dlatego, że nie naciąga ona ocen twojemu dziecku. Ciekawe, jak by się poczuły dzieci mające przez cały rok piątki, gdyby teraz piątkę na koniec dostał ktoś, kto na półrocze miał ledwie dostateczny. Zaiste, cudowna motywacja na przyszłość: pierwsze pół roku w zasadzie się nie liczy, wystarczy, że się sprężysz na koniec i popłaczesz, że "chciałbyś więcej".
                    • amoreska Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:24
                      Zważywszy.

                      Zda komis - i dobrze.
                      Nie zda - będziesz się zastanawiać, dlaczego.
                    • little_fish Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:26
                      to że napisał najlepiej w szkole, nie oznacza, że umie bardzo dobrze. Oznacza to jedynie tyle, że inni umieją mniej smile
                      • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:28
                        little_fish napisała:

                        > to że napisał najlepiej w szkole, nie oznacza, że umie bardzo dobrze. Oznacza t
                        > o jedynie tyle, że inni umieją mniej smile

                        czepiacie sie, nie chce mi sie juz pisac, to znaczy ze dzieci z piątkami mają nieuczciwe piatki w takim razie.
                        • amoreska Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:31
                          Nieuczciwe piątki? Bo?
                          • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:32
                            amoreska napisała:

                            > Nieuczciwe piątki? Bo?
                            bo umieją mniej niż moje dziecko
                            • amoreska Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:34
                              Skąd ten wniosek?
                            • chocolate_cake Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:34
                              Skąd wiesz że umieją mniej?
                              • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:36
                                chocolate_cake napisała:

                                > Skąd wiesz że umieją mniej?
                                z konkursów, zawsze pisze najlepiej
                                • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:37
                                  Ja daleko zaszedł w tym konkursie?
                                • chocolate_cake Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:50
                                  Skoro w konkursie jest zawsze najlepszy z całej szkole to gratuluje 😊
                                  Przechodzi dalej do etapu wojewódzkiego?
                                  Ale nauczyciel ocenia cały rok pracy. Dziecko może mieć i 3 bo np nie odrabiało prac domowych a w konkursie być najlepszy w kraju 😊
                                  Nie twierdzę że twoje dziecko nie odrabia prac domowych. Taki przykład
                                • memphis90 Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 25.05.15, 19:19
                                  > > Skąd wiesz że umieją mniej?
                                  > z konkursów, zawsze pisze najlepiej
                                  Może inni są lepsi ze słuchania? I też sobie papierek załatwią, że mają dys-cośtam i dlatego gorzej piszą konkursy niż badnaimirekjunior.
                      • wioskowy_glupek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 19:00
                        Oczywiście na tej zasadzie wszyscy powinni mieć 2 on 3 bo nie mówi po ang. jak królowa brytyjska xD LOL
                    • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:28
                      Pani ma trochę więcej dzieci, także takie które uczciwie pracowaly cały rok na piątkę..
                      • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:32
                        przeciwcialo napisała:

                        > Pani ma trochę więcej dzieci, także takie które uczciwie pracowaly cały rok na
                        > piątkę..
                        aha czyli jak chore to nieuczciwe towim zdaniem, niezle
                        • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:36
                          Orzeczenie nie istniało w pierwszym semestrze. Dzieci bez orzeczeń ocenia się wedlug takich samych zasad. W drugim dostał orzeczenie i sie do niego zastosowano.
                        • memphis90 Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 25.05.15, 19:21
                          1. skąd wiesz, od jak dawna trwa niedosłuch?
                          2. jeśli to niedosłuch trwający od lat/wrodzony/nierokujący wyleczenia, to to się leczy aparatem słuchowym, a nie zwolnieniami ze sprawdzianów
                • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:27
                  Orzeczenie nie gwarantuje piątki.
                  • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:29
                    przeciwcialo napisała:

                    > Orzeczenie nie gwarantuje piątki.
                    a kto mowi ze gwarantuje, orzeczenie zawiera zalecenie dziecka których nie mozna oceniac i zaniżac ocen.
                    • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:30
                      Przecież się zastosowano i nie ocenia się twojego dziecka ze sluchania.
                    • amoreska Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:33
                      Z dniem otrzymania orzeczenia. Nie wstecz.
                      • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:35
                        amoreska napisała:

                        > Z dniem otrzymania orzeczenia. Nie wstecz.
                        ale ja nie chce zmieniac oceny z poprzedniej klasy. Tutaj jest inna sytuacja. To tylko pani i jej nastawienie z oceną. Ale komis będzie i ok, nie bedzie problemu. A dziecko mówi ze bardzo chce napisać ten egzamin, bo umie na 5.
                        • amoreska Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:37
                          Kiedy dostarczyłaś szkole kopię orzeczenia?
                        • przeciwcialo Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:38
                          Jeśli orzeczenie ma datę 1.02.2015 to od tego dnia działa. Nie działa od 1.09. 2014.
                        • maslova Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 19:36
                          > ale ja nie chce zmieniac oceny z poprzedniej klasy.

                          Ale dlaczego? Przecież też były nieuczciwe wink
                          • dankaimirek Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 19:44
                            maslova napisała:

                            > > ale ja nie chce zmieniac oceny z poprzedniej klasy.
                            >
                            > Ale dlaczego? Przecież też były nieuczciwe wink


                            napewno były zaniżone. Ale tutaj jest ten rok i ocena mkoncowa nie wystawiona wiec dziecko chce ją poprawić.
                  • chocolate_cake Re: Wiesz co, jeśli tak się komunikujesz ze szkoł 24.05.15, 18:31
                    No dokładnie. Po prostu nie powinno być w ogóle oceniane rozumienie ze słuchu. A nie zaliczane na max.
            • little_fish Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:05
              dlaczego lekarza - ciebie pytam. Niedosłuch ma od urodzenia? Czy nabyty? Lekarz odmawiał wystawienia? A teraz zmienił zdanie, czy zmieniliście lekarza? A jak oceny z ang. w poprzednich latach? Czy w przypadku orzeczeń działają one wstecz?
              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:07
                little_fish napisała:

                > dlaczego lekarza - ciebie pytam. Niedosłuch ma od urodzenia? Czy nabyty? Lekarz
                > odmawiał wystawienia? A teraz zmienił zdanie, czy zmieniliście lekarza? A jak
                > oceny z ang. w poprzednich latach? Czy w przypadku orzeczeń działają one wstecz
                > ?
                nie znam sie na tym, nikt nie wiedział o niedosłuchu, myslsisz ze ja specjalnie nie diagnozowałam? lata nam to zjaęło
                • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:09
                  > nie znam sie na tym, nikt nie wiedział o niedosłuchu

                  Przez kilkanaście lat nie było objawów, że ze słuchem dziecka jest coś nie tak?
                • little_fish Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:23
                  no więc nauczyciel ocenia dziecko odpowiednio, od kiedy dostał orzeczenie. Do kiedy ma się cofać z poprawą ocen? Skoro nikt nie wiedział o niedosłuchu, to może go nie było? Może się dopiero pojawił? w związku z tym dlaczego ma mieć wpływ na wcześniejsze oceny?
        • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 17:57
          W orzeczeniu jest zwykle napisane czego nauczyciel ma nie oceniać. Napisali że z powodu niedosłuchu nie powinno się w ogóle oceniać na sprawdzianie rozumienia ze słuchu?
          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:00
            chocolate_cake napisała:

            > W orzeczeniu jest zwykle napisane czego nauczyciel ma nie oceniać. Napisali że
            > z powodu niedosłuchu nie powinno się w ogóle oceniać na sprawdzianie rozumienia
            > ze słuchu?
            tak
            • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:07
              I potem już rozumienie ze słuchu nie było oceniane?
              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:09
                chocolate_cake napisała:

                > I potem już rozumienie ze słuchu nie było oceniane?
                nie już w drugim semetrze nie.
                • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:12
                  I dobrze.
                  A orzeczenie nie działa wstecz. Pani nie mogła anulować oceny wystawionej dajmy na to 15 października, bo wtedy twoje dziecko nie posiadając orzeczenia musiało być oceniane jak prawidłowo słyszące dzieci. Otrzymała orzeczenie - i zaczęła zgodnie z nim oceniać/
                  • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:15
                    Zgadzam się
                    Dobrze że w końcu ma orzeczenie. Nie będzie oceniany z rozumienia ze słuchu w gimnazjum ani na egzaminie gimnazjalnym.

                    Nie zorientowałam się przez 12 lat że dziecko ma niedosłuch?
                    Kiedy poszłaś w tej sprawie do lekarza?
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:17
                      chocolate_cake napisała:

                      > Zgadzam się
                      > Dobrze że w końcu ma orzeczenie. Nie będzie oceniany z rozumienia ze słuchu w g
                      > imnazjum ani na egzaminie gimnazjalnym.
                      >
                      > Nie zorientowałam się przez 12 lat że dziecko ma niedosłuch?
                      > Kiedy poszłaś w tej sprawie do lekarza?


                      chodziłam z 5 lat do lekarza, szukalismy problemu.
                      • amoreska Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:19
                        Chyba rozwiązania problemu.
                        • cosmetic.wipes Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:32
                          Chyba jednak problemu big_grin
                      • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:19
                        Ok
                        Rozumiem
                      • memphis90 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 19:24
                        Przez 5 lat chodziłaś do lekarza mówiąc, że dziecko nie słyszy, że trzeba mu powtarzać, że trzeba bardzo głośno mówić?
    • jakw Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:02
      Pani ma pewne podstawy, żeby jednak postawić 4. O ile dobrze liczę to średnia za cały rok to raptem 4,1.
      • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:16
        Racja
    • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:36
      A ja jednej rzeczy nie rozumiem.
      Dziecko ma niedosłuch, zdiagnozowany, jest opinia, ze na tyle poważny, ze uniemożliwia rozumienie mowy i dostaje "zwolnienie ze słuchania", ale czy ma aparat, zeby jednak mógł sie uczyc tej kluczowej umiejetnosci jaka jest słuchanie?
      Przy niewielkiej wadzie zapewne wystarczyłoby posadzenie przy odtwarzaczu, skoro to nie rozwiązuje problemu, to znaczy, ze jest poważny.
      To tak jakby niedowidzacemu nie dać okularów, a zwolnić z czytania.
      Przeciez języka uczy sie, zeby sie porozumiewać i nawet majac 6 niewielki bedzie miał z tego niewielki pożytek, skoro nie bedzie rozumiał co ludzie do niego mowia.
      • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:41
        I nagle się okazuje, że nie jest w ogóle odpytywany, wszystko pisemnie. To ja się pytam, jakim cudem zdawał z innych przedmiotów? Bo chyba jakoś się porozumiewał? Skoro przez kilkanaście lat nikt nie zauważył, że dziecko nie słyszy, to chyba tak kompletnie głuchy jednak nie jest.

        Matka pieniaczka i tyle.
      • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:45
        Też mnie to zastanawia. Można by też wdrożyć indywidualny tok nauczania czy inne niestandardowe rozwiązanie, by dzieciak więcej wyniósł z tej nauki. Ale widać najważniejsze jest, by świadectwo ładnie wyglądało.
    • bei Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:55
      czy nie wpędzisz syna w stresy tą walką o stopień?
      Egzamin komisyjny na pewno dziecko będzie bardzo przeżywaćsad
      Czworka to dobry stopień, daj mu czas rozwinąć się. Wazne, by lubil przedmiot.
      • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 18:57
        Dziecko ma ponoc śrenia 5,5 z tą czwórką ale brzydko to wygląda.
        • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:04
          Gorzej jak ze stresu na komisie zda np na tróję i taką ocenę mu wpiszą. Wtedy to sobie dopiero "zbrzydzi".
          Jak nic matula do sądu poleci.
      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:10
        bei napisała:

        > czy nie wpędzisz syna w stresy tą walką o stopień?
        > Egzamin komisyjny na pewno dziecko będzie bardzo przeżywaćsad
        > Czworka to dobry stopień, daj mu czas rozwinąć się. Wazne, by lubil przedmiot.
        >
        ale to nie ja chcę poprawić ocene, tylko moje dziecko a pani nie chce poprawić, więc co mam powiedziec dziecku?
        • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:12
          Żeby odpuściło w tym roku i przyłożyło sie w nastepnym. Że ważne to co w głowie a nie to co na świadectwie. Dystansu do życia go ucz.
    • echtom Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 18:57
      Robisz aferę z takiej bździny jak czwórka zamiast piątki na świadectwie, a nie myślisz o tym, jak realnie pomóc dziecku, które ma poważny deficyt utrudniający komunikację ze światem.
      • wioskowy_glupek Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:03
        Każdy nauczyciel na inny styl oceniania, jeden ocenę na koniec wystawia tak że bierze pod uwagę to co było na półrocze inny nie. Fajny nauczyciel jak wychodzi 5 a na półrocze było 3 to oleje 1 półrocze i wystawi to co wychodzi z ocen - bo to motywujące, niefajny nie... Nie ma co się oburzać, że dziecko czuje się poszkodowane, skoro cały semestr pracowało, żeby ocenę poprawić.
        • echtom Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:07
          Ale ja nie o tym pisałam. Uważam, że cała para powinna iść w rehabilitację słuchu, a na razie widzę odcinanie dziecka od mówienia i słuchania, żeby nie psuć mu świadectwa.
          • chocolate_cake Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:15
            Dokładnie. Czy dostałaś rady jak rehabilitować ten słuch? Będzie nosił aparat?
          • pani.mysz Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:35
            Dokładnie.
            I na taki sposób nauki języka by jednak mówiło i słyszało, skoro jest w stanie robić to po polsku.
            Inaczej ta piątka i tak psu na buty, bo dziecko się nie porozumie.
            • dankaimirek Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:43
              pani.mysz napisał(a):

              > Dokładnie.
              > I na taki sposób nauki języka by jednak mówiło i słyszało, skoro jest w stanie
              > robić to po polsku.
              > Inaczej ta piątka i tak psu na buty, bo dziecko się nie porozumie.


              a jak w klasie są dyslektycy i pani stawia 5 z j.polskiego nawet jak zrobi błąd ort. I co z takiej piątki? polonistą nie będzie, ale co zaszkodzi mieć dobrą ocene? to po co rodzice przynoszą zaświadczenia?
              • pani.mysz Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:45
                Tylko nie każdy musi być polonistą.
                Dziś edytory tekstu poprawiają błędy.
                A na czym ma polegać znajomość języka jeśli człowiek mówiący nie jest w stanie się w tym języku porozumieć?
              • mariposa_osa Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:59
                Ale twojemu dziecku się piątka nie należy - bo możliwość słyszenia i odpowiedzi jest kluczowa dla porozumiewania się - a właśnie komunikacja jest celem nauki języka obcego. Owszem, to niesprawiedliwe, ale miej pretensje do życia czy Boga (jeśli wierzysz), a nie do pani - bo ona wystawiła ocenę uczciwie. Pomijając wszystko inne - skąd ona ma mieć pewność, że w I semestrze twoje dziecko już miało niedosłuch? A może powstał mechanicznie po jakimś wypadku w czasie ferii. Że już nie wspomnę, że dziwny ten niedosłuch - dziecko nie słyszy w ogóle pytania, ale z innych przedmiotów nie ma problemów.
                • dankaimirek Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 20:04
                  mariposa_osa napisała:

                  > Ale twojemu dziecku się piątka nie należy - bo możliwość słyszenia i odpowiedzi
                  > jest kluczowa dla porozumiewania się - a właśnie komunikacja jest celem nauki
                  > języka obcego. Owszem, to niesprawiedliwe, ale miej pretensje do życia czy Boga
                  > (jeśli wierzysz), a nie do pani - bo ona wystawiła ocenę uczciwie. Pomijając w
                  > szystko inne - skąd ona ma mieć pewność, że w I semestrze twoje dziecko już mia
                  > ło niedosłuch? A może powstał mechanicznie po jakimś wypadku w czasie ferii. Że
                  > już nie wspomnę, że dziwny ten niedosłuch - dziecko nie słyszy w ogóle pytania
                  > , ale z innych przedmiotów nie ma problemów.

                  ma problemy, nie bede sie tłumaczyła. Jeśli uwazasz że choremu dziecku nie należy się 5 chociaż ma wiedzę, to powinni zwalniać z takich przemdiotów. To co ma miec np 1 bo jest chory?
                  • mariposa_osa Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 20:10
                    Ale NIE MA pełnej wiedzy - bo nie wie, jak dane słowo brzmi po angielsku i jak je powiedzieć. Powiem tak - ja sama dużo lepiej czytam i piszę niż mówię i słyszę. I nie uważam, że powinnam mieć lepsze oceny niż ludzie, którzy słyszą lepiej. Mój pech.
              • echtom Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 20:29
                > ale co zaszkodzi mieć dobrą ocene? to po co rodzice przynoszą zaświadczenia?

                No, w sumie to nawet się opłaca mieć jakiś deficyt, bo można więcej odpuścić, a piątka i tak się należy jak psu micha. W końcu oceny są najważniejsze.
      • dankaimirek Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:07
        echtom napisała:

        > Robisz aferę z takiej bździny jak czwórka zamiast piątki na świadectwie, a nie
        > myślisz o tym, jak realnie pomóc dziecku, które ma poważny deficyt utrudniający
        > komunikację ze światem.
        >
        to ja właśnie pomagam dziecku, tym iż nie może być oceniane niżej niż ma wiedzę, w orzeczeniu jest wpisane również ze nauczyciele nie mogą dziecka rygorystycznie oceniać, musza pozwolić wykazac się w inny sposób w jaki dziecko może to pokazać. I musza być wyrozumiali bo oprócz niedosłuchu ma inne choroby.
        • przeciwcialo Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:10
          Naprawdę chcesz aby żyło w jakims matriksie w którym wszyscy patrza na niego przez palce? Kiedyś huknie w życiową ścianę tak że się oboje nie pozbieracie.
        • amoreska Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:11
          Żal mi nauczycieli twojego dziecka.

          A czy twoje dziecko w ogóle chce zdawać komis? Wie, że może dostać zarówno 5, jak i 2?
        • aka10 Re: Stawiasz problem na głowie 24.05.15, 19:57
          dankaimirek napisał:

          > to ja właśnie pomagam dziecku, tym iż nie może być oceniane niżej niż ma wiedzę
          > , w orzeczeniu jest wpisane również ze nauczyciele nie mogą dziecka rygorystycz
          > nie oceniać, musza pozwolić wykazac się w inny sposób w jaki dziecko może to po
          > kazać. I musza być wyrozumiali bo oprócz niedosłuchu ma inne choroby.

          I tylko z angielskiego masz taki problem? Dziwne.
    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:04
      Pisałam pismo o komisyjny za 1 sem, ale dostałam odpowiedź ze to ocena czastkowa nie wpływa na koniec roku, poważnie, więc co? pierwszy semestr się nie liczy? W takim razie pani sama sobie zaprzecza?
      • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:13
        Poczytaj sobie albo zapytaj dyrektora o wewnątrzszkolny system oceniania. Wtedy wszystko zrozumiesz. My nie wiemy jak jest w tej szkole.

        Raz jeszcze. Jak sobie radzi z odpowiedzią ustną na polskim, historii czy biologii?
        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:14
          chocolate_cake napisała:

          > Poczytaj sobie albo zapytaj dyrektora o wewnątrzszkolny system oceniania. Wtedy
          > wszystko zrozumiesz. My nie wiemy jak jest w tej szkole.
          >
          > Raz jeszcze. Jak sobie radzi z odpowiedzią ustną na polskim, historii czy biolo
          > gii?

          jest zwolniony z odpowiedzi ustnej, w zamian musi napisać na kartce.
          • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:16
            A przed orzeczeniem jak sobie radził z innymi przedmiotamia?
            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:18
              przeciwcialo napisała:

              > A przed orzeczeniem jak sobie radził z innymi przedmiotamia?


              ze sprawdzianów 5,6 z odp 1
              • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:22
                To jakim cudem wychodzi mu srednia 5,5?
                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:23
                  przeciwcialo napisała:

                  > To jakim cudem wychodzi mu srednia 5,5?
                  z wiedzy, jakim cudem? nie wiem
              • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:24
                Naprawdę NIKT przez 5 lat nie zauważył, że dziecko nie słyszy, co mówi nauczyciel? I czy mam rozumieć ten post, że w I semestrze miał trójki z wszystkich przedmiotów, a teraz nauczyciele poprawili na 5 i 6, tylko wredna pani anglistka nie chce?
                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:36
                  echtom napisała:

                  > Naprawdę NIKT przez 5 lat nie zauważył, że dziecko nie słyszy, co mówi nauczyci
                  > el? I czy mam rozumieć ten post, że w I semestrze miał trójki z wszystkich prze
                  > dmiotów, a teraz nauczyciele poprawili na 5 i 6, tylko wredna pani anglistka ni
                  > e chce?
                  >
                  nie, tylko angielski od zawsze. Reszta nie
                  • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:38
                    To już nic nie rozumiem. Z wszystkich przedmiotów miał 1 z odpowiedzi ustnej, a na koniec wychodziło 5 lub 6?
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:51
                      echtom napisała:

                      > To już nic nie rozumiem. Z wszystkich przedmiotów miał 1 z odpowiedzi ustnej, a
                      > na koniec wychodziło 5 lub 6?
                      >
                      nie jak zdarzyła się jedynka z odpowiedzi to trudno. Ze sprawdzianów były 5,6. Więc wychodziły róznie oceny. Natomiast nie zawsze odpowiadał ustnie, w tej klasie rzadko były dzieci pytane ustanie. Byy ciągle kartkówki, prawie codziennie z czegoś.
                      • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:54
                        Ale przecież nauczyciel w klasie ciągle mówi.
                        Jak dziecko może korzystać z zajęć skoro nie słyszy nauczycieli?

                        czemu nie odpowiadasz na pytania o aparat słuchowy?
                  • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:39
                    W klasach 1-3 jest mnóstwo prac ze słuchu.
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:53
                      przeciwcialo napisała:

                      > W klasach 1-3 jest mnóstwo prac ze słuchu.
                      no napewno, swiadectwa są opisowe i jest sporo opisu.
                      • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:55
                        I sa wywiadówki na których można się dowiedziec że z dzieckiem jest coś nie tak.
                        • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:58
                          Ale ona nie rozmawia z nauczycielami, pisała, gdy o to zapytałam.
                          • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:59
                            No to w sumie skąd miała wiedzieć że dziecko nie słyszy.
                            W domu to nie wiem jak sie poroumiewala tyle lat z dzieckiem.
                            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:01
                              przeciwcialo napisała:

                              > No to w sumie skąd miała wiedzieć że dziecko nie słyszy.
                              > W domu to nie wiem jak sie poroumiewala tyle lat z dzieckiem.


                              ale to nie jest tak ze nic nie słyszy, ze całkiem nie słyszy. Dlatego nie było tak ze wogole nie słyszał, tylko ma niedosłuch, mówiłam dużo, głośno to tak, ale dalej ciszej to ciezko.
                              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:03
                                A co z aparatem słuchowym?
                              • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:04
                                I pare lat zajęło wam zdiagnozowanie tego? Skoro sama widziałas że gdy jestes blisko i mówisz głosno jest ok a z dalszej odleglości i ciszej nie dosłyszy to dlaczego to tak długo trwało? Nauczycielka w klasach 1-3 też do niego krzyczała?
                                • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:07
                                  przeciwcialo napisała:

                                  > I pare lat zajęło wam zdiagnozowanie tego? Skoro sama widziałas że gdy jestes b
                                  > lisko i mówisz głosno jest ok a z dalszej odleglości i ciszej nie dosłyszy to d
                                  > laczego to tak długo trwało? Nauczycielka w klasach 1-3 też do niego krzyczała?
                                  >
                                  ja nie diagnozuję, rozumiesz? nie jestem lekarzem. Nie bede juz sie tłumaczyć, konczę
                                  • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:09
                                    Diagnoze rozpoczyna rodzic. Czy chcesz czy nie.
                                • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:09
                                  Prawdopodobnie drugie zaburzenie związane jest z zaburzeniami zachowania, to o którym autorka nie mówi.
                                  I dziecko było uważane za niegrzeczne a nie za niesłyszące.
                                  Co zresztą może być prawdą, skoro dziecko nie słyszy głównie na angielskim, do 12 lat nikt tego nie zauważył, a pytania o aparat słuchowy autorka pomija starannie milczeniem.
                                  To, co czytamy, to jest kawałek historii, nie cała prawda o dziecku.
                                  • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:11
                                    Niegrzeczne dziecko nie ma piatek bo ocena z przedmiotu to rownież ocena zachowania na lekcji.
                                    • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:11
                                      Nie wierzę w piątki ze wszystkich przedmiotów i tróje z angielskiego, bo dziecko nie dosłyszy.
                                      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:17
                                        pani.mysz napisał(a):

                                        > Nie wierzę w piątki ze wszystkich przedmiotów i tróje z angielskiego, bo dzieck
                                        > o nie dosłyszy.


                                        A mnie to naprawde malo interesuje. My mamy swoje problemy a ty masz swoje.pa
                                        • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:18
                                          Ale to ty pytasz innych o opinię na temat twojego problemu?
                                          I ta opinia cię nie interesuje?
                                          Interesują cię tylko takie opinie jakie chcesz usłyszeć?
                                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:14
                                    pani.mysz napisał(a):

                                    > Prawdopodobnie drugie zaburzenie związane jest z zaburzeniami zachowania, to o
                                    > którym autorka nie mówi.
                                    > I dziecko było uważane za niegrzeczne a nie za niesłyszące.
                                    > Co zresztą może być prawdą, skoro dziecko nie słyszy głównie na angielskim, do
                                    > 12 lat nikt tego nie zauważył, a pytania o aparat słuchowy autorka pomija stara
                                    > nnie milczeniem.
                                    > To, co czytamy, to jest kawałek historii, nie cała prawda o dziecku.


                                    A ty wiesz najlepiej na co moje dziecko jest chore. Ale upewnie Cie ze ma wzorowe zachowanie i jest bardzo grzeczne.
                              • mamma_2012 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:15
                                Ale z Twoich wypowiedzi wynika, ze w szkole słyszy nauczycieli, kolegow i wszystko, poza angielskimi scenkami.
                                Strasznie to wszystko niespójne.
                                Słyszy, jak pani tłumaczy slowka, gramatykę, ale juz nie słyszy tego tekstu, z ktorego sa pytania na klasówce, nawet siedząc nad odtwarzaczem.
                                I tez nie rozumiem sensu zwalniania z wypowiedzi ustnych, przeciez mozna umówić sie z panią, zeby na przerwie odpytala go głośno zadając pytania (bo chyba jednak słyszy,skoro funkcjonuje)
                                • rasowa_sowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:37
                                  Ale po co zabiegać o inne warunki odpytywania, skoro można w ogóle nie odpytywać i mieć 5? A że dziecko nie będzie miało kontaktu z językiem mówionym? Nieważne, w końcu dla takiej pierdoły jak umiejętność komunikowania się nie warto psuć średniej 5,5.
                                  • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:51
                                    > Nieważne, w końcu dla takiej pierdoły jak umiejętność komunikowania się nie warto psuć
                                    średniej 5,5.

                                    No właśnie - i stąd ten bulwers w wątku.
          • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:16
            A jak było przed orzeczeniem?
          • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:17
            Ale wcześniej nie był.
            Kręcisz.
          • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:17
            Nauczyciel go pyta a on pisze?
            Czy słyszy nauczyciela?
            Czy też nauczyciel mu pisze to pytanie?
            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:19
              chocolate_cake napisała:

              > Nauczyciel go pyta a on pisze?
              > Czy słyszy nauczyciela?
              > Czy też nauczyciel mu pisze to pytanie?


              na tablicy pisze pytanie np, albo daje na kartce
              • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:21
                chodzi o to ze jak był zapytany ustnie to przeważnie nie zrozumiał bo nie usłyszał. I jeden z odpowiedzi. A teraz ma możliwośc napisania. I sa oceny adekwatne do wiedzy.
                • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:23
                  To jak on się z toba porozumiewa że nie zauwazyłaś niedosluchu? Sorry ale przestaję wierzyć w tę smętną historyjkę o chorym dziecku . Widze to matke z problemami.
                  • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:24
                    No dla mnie to tez jest niewiarygodne kompletnie.
                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:25
                    przeciwcialo napisała:

                    > To jak on się z toba porozumiewa że nie zauwazyłaś niedosluchu? Sorry ale przes
                    > taję wierzyć w tę smętną historyjkę o chorym dziecku . Widze to matke z problem
                    > ami.


                    mi nie zlaezy czy ty wierzysz czy nie. Ja sie powtarzałam milion razy i nic. Wkoncu poszlismy do lekarza, ale jeszcze milion wizyt było i lat. Tacy sa lekarze.
                    • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:27
                      Sorry ale taka matka/ojciec.
                • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:32
                  Nie słyszał nauczycielki z odległości 1-2 metrów gdy mu zadawała pytanie? A ciebie słyszy? To jest na pewno niedosłuch ? ( może chwilowo nie słyszał pytania )
                  • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:37
                    Jest coś takiego jak krótkotrwałe napady nieświadomości. Może to trwać 4 sekundy i wydaje się że ktoś niedosłyszy. Nie chcę nikomu wmawiać choroby. Może to nie to wcale ale wiem coś niestety na ten temat. Dziecko niby niedosłyszy, człowiek chodzi po lekarzach ale to ostatecznie inna choroba. Do wyleczenia. Ale niczego nie wmawiam.
                    • echtom Tak OT 24.05.15, 19:42
                      Czy mówisz o dziecięcej postaci padaczki?
                      • pani.mysz Re: Tak OT 24.05.15, 19:44
                        To może być padaczka, ale podobne stany "zawieszenia" na moment mają dzieci po traumie wczesnodziecięcej.
                        • przeciwcialo Re: Tak OT 24.05.15, 19:48
                          To sa tak charakterystyczne objawy że dzieci sa wczesnie diagnozowane.
                          • pani.mysz Re: Tak OT 24.05.15, 19:56
                            Wiem.
                            Ale niedosłuchu też trudno nie zauważyć do 12 roku życia.
                            • przeciwcialo Re: Tak OT 24.05.15, 19:57
                              To sie u niemowląt bada i wykrywa. Na etapie rozwoju mowy.
                              • pani.mysz Re: Tak OT 24.05.15, 19:59
                                No wiem.
                                Dlatego dla mnie ta historia kupy się nie trzyma.
                              • lily-evans01 Re: Tak OT 25.05.15, 17:13
                                Niedosłuch może powstać na bazie przewlekłego zapalenia ucha, w kżdym wieku.
                                Moż wiązać się nie z budową aparatu słuchowego, ale zaburzeniami przewodnictwa w wyniku infekcji.
                                Mojej bardzo mądrej i wychowującej syna "w chłodzie" sąsiadce dziecko utraciło słuch na 40% po niedoleczonej, zaniedbanej infekcji, bo bardziej liczyło się, żeby młody codziennie zaliczał przedszkole, niż żeby matka poszła do laryngologa. Dzisiaj ma implant ślimakowy, uczy się w szkole dla niedosłyszących.
                                Urodził się zdrowy.
                      • chocolate_cake Re: Tak OT 24.05.15, 19:56
                        Tak.
                    • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:48
                      chocolate_cake napisała:

                      > Jest coś takiego jak krótkotrwałe napady nieświadomości. Może to trwać 4 sekund
                      > y i wydaje się że ktoś niedosłyszy. Nie chcę nikomu wmawiać choroby. Może to ni
                      > e to wcale ale wiem coś niestety na ten temat. Dziecko niby niedosłyszy, człowi
                      > ek chodzi po lekarzach ale to ostatecznie inna choroba. Do wyleczenia. Ale nicz
                      > ego nie wmawiam.
                      le to pewnie Ci chodzi o epilepsje? my mamy inną diagnozę.
                      • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:55
                        Tak, chodzi o epilepsję. Czasem ciężko to zdiagnozować, tak mi się skojarzyło. Nie jest to nic strasznego i w takim wieku bez problemu do wyleczenia. Ale oczywiście dobrze że twój syn na to nie choruje. Tylko rozumiem że oprócz niedosłuchu ma zdiagnozowaną jakąś chorobę?
                        • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:59
                          chocolate_cake napisała:

                          > Tak, chodzi o epilepsję. Czasem ciężko to zdiagnozować, tak mi się skojarzyło.
                          > Nie jest to nic strasznego i w takim wieku bez problemu do wyleczenia. Ale oczy
                          > wiście dobrze że twój syn na to nie choruje. Tylko rozumiem że oprócz niedosłuc
                          > hu ma zdiagnozowaną jakąś chorobę?
                          tak, dwa zaburzenia
                          • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:04
                            Czemu nie powiesz jakie jest drugie?
                            Może dlatego, że nie wiemy nie rozumiemy o co Ci chodzi.
                            Bo to, co piszesz, jest bez sensu, póki co.
                          • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:06
                            Ma dwa zaburzenia. Poważne jakieś? Do wyleczenia?
                            • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:09
                              chocolate_cake napisała:

                              > Ma dwa zaburzenia. Poważne jakieś? Do wyleczenia?
                              zaburzeń sie nie wyleczy, niestety.Nie chce pisać, bo znów a co a jak, pytanie było inne.
                              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:13
                                Tylko jak nie przedstawisz uczciwie sytuacji dziecka to nikt Ci sensownie nie odpowie.
                                Bo trudno wróżyć z fusów.
                              • chocolate_cake Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:23
                                Ok
                  • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:40
                    chocolate_cake napisała:

                    > Nie słyszał nauczycielki z odległości 1-2 metrów gdy mu zadawała pytanie? A cie
                    > bie słyszy? To jest na pewno niedosłuch ? ( może chwilowo nie słyszał pytania )

                    szkoła mnie kierowała do lekarzy, natomiast ja też widziałam zawsze i zgodziłam się ze szkołą ze coś jest nie tak. Myslalam początkowo że dziecko mnie sie nie słucha, stawiałam na zaburzenia, ale całkiem inne. Lekarze tez.
                    • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:41
                      Każdy laryngolog bada słuch. Nie wierzę że nie byliście u laryngologa.
                      • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:55
                        przeciwcialo napisała:

                        > Każdy laryngolog bada słuch. Nie wierzę że nie byliście u laryngologa.


                        byłam dwa razy do roku, czyscilismy uszy, bo powtarzałam się wkołko i nie słyszal. Laryngolog taki zwykły nie sprawdzi słuchu. Dopiero w Kajetanach po kilku latach.
                        • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:58
                          Zwykły laryngolog tez bada słuch.
                        • jakw Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:18
                          dankaimirek napisał:

                          > przeciwcialo napisała:
                          >
                          > > Każdy laryngolog bada słuch. Nie wierzę że nie byliście u laryngologa.
                          >
                          >
                          > byłam dwa razy do roku, czyscilismy uszy, bo powtarzałam się wkołko i nie słysz
                          > al. Laryngolog taki zwykły nie sprawdzi słuchu. Dopiero w Kajetanach po kilku l
                          > atach.
                          Spokojnie sprawdzi, albo coś koloryzujesz (bo nie chcesz czegoś napisać- ok, masz prawo) albo ten laryngolog robił specjalizację na tajnych kompletach z czegoś innego.
                          • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:23
                            Moja córka miała krótkotrwały epizod niedosłuchu (powikłanie po anginie) i od razu trafiła na badanie audiometryczne.
                          • dankaimirek Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:21
                            Jakw sluchaj. My czekalismy na badanie sluchu pol roku w Kajetanach. Zwykly laryngolog moe bada sluchu. A przynajmniej do tych co chodzilismy to nie mieli urzadzen. To chyba bez aparatury sie nie sprawdzi.
                      • iwoniaw Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 19:56
                        mają badany przesiewowo słuch zaraz po urodzeniu; dziecko autorki jest w podstawówce, więc w wieku, który wskazuje, że też powinno było być badane.
                        Cała ta historia ma coraz więcej szczegółów i to coraz mniej wiarygodnych.
                        • dankaimirek Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 19:58
                          iwoniaw napisała:

                          > mają badany przesiewowo słuch zaraz po urodzeniu; dziecko autorki jest w podsta
                          > wówce, więc w wieku, który wskazuje, że też powinno było być badane.
                          > Cała ta historia ma coraz więcej szczegółów i to coraz mniej wiarygodnych.
                          >
                          to jest nowa diagnoza, jestesmy w trakcie wszystkiego nic jeszcze nie wiem, oprócz tego ze zaniosłam do szkoły orzeczenie.
                          • pani.mysz Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:01
                            Znaczy orzeczenie dla szkoły masz od kilku miesięcy (skoro cały ten semestr dziecko było już oceniane zgodnie z orzeczeniem) ale Ty nie masz pojęcia co dziecku dolega i skąd się wzięły problemy ze słuchem, których wcześniej nie było?
                        • chocolate_cake Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:01
                          Moim zdaniem nie chodzi o zwykły niedosłuch
                          Na pewno jeszcze coś zdiagnozowano

                          Mój syn w wieku 10 lat sprawiał nagle wrażenie jakby nie słyszał. Albo słyszał pół słowa czy pół zdania i nie rozumiał sensu pytania.
                          • przeciwcialo Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:02
                            I nie potrafił tego zasygnalizowac?
                            • pani.mysz Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:05
                              On tego pewnie nie wiedział.
                              To co jest takiego jakby Ci ktoś guzik wyłączył, świat na chwilę staje.
                              Potem nie wiesz, że w ciągu tych 4 sekund ktoś Ci zadał pytanie, po prostu nie masz świadomości, że te sekundy w ogóle były.
                          • dankaimirek Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:05
                            chocolate_cake napisała:

                            > Moim zdaniem nie chodzi o zwykły niedosłuch
                            > Na pewno jeszcze coś zdiagnozowano
                            >
                            > Mój syn w wieku 10 lat sprawiał nagle wrażenie jakby nie słyszał. Albo słyszał
                            > pół słowa czy pół zdania i nie rozumiał sensu pytania.


                            a jest zdiagnozowany?
                            • chocolate_cake Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:18
                              Teraz ma 18 lat i od dawna jest zdrowy 😊. Zrobił nawet prawo jazdy.
                              Ale przeszliśmy swoje 😞
                              To było tak. Niecałe 10 lat - dziwne problemy ze słuchem. Słyszy pół zdania. Pyta czemu nagle nie wymawiam środkowej sylaby. Albo nie słyszy końca dowcipu. Nie słyszy jak go wołam, jest zdziwiony że nagle kończy się bajka w telewizji, pani w szkole dopiero napisała na tablicy jedno zdanie a tu ...cała tablica zapisana. Potem spadał z krzesła, zagapiał się w okno i nie słyszał dzwonka. Trzej laryngologów nie pomogło. Pomógł po kilku miesiącach czwarty. Skierował nas do neurologa. Po miesiącu była diagnoza, o której pisałam wcześniej. 3 lata brał leki. Nie od razu pomogły. Wizyty były w Akademii Medycznej w Gdańsku. Mają wspaniałych neurologów dziecięcych. To tyle 😊. Od dawna jest zdrowy i nigdy, nawet w czasie 3-4 lat choroby nie miał żadnych orzeczeń 😉. Aha, nie mógł około rok chodzić na basen.
                        • jakw Re: Od lat w Polsce wszystkie (!) dzieci 24.05.15, 20:21
                          iwoniaw napisała:

                          > mają badany przesiewowo słuch zaraz po urodzeniu; dziecko autorki jest w podsta
                          > wówce, więc w wieku, który wskazuje, że też powinno było być badane.
                          > Cała ta historia ma coraz więcej szczegółów i to coraz mniej wiarygodnych.
                          Moje młodsze dziecko po urodzeniu słuch miało ok. Po pójściu do przedszkola przewlekłe zapalenie uszu dość skutecznie załatwiło sprawę na dłuższy czas. Ale zgodzę się, że autorka wątku coś plącze się w "zeznaniach"
          • memphis90 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 19:28
            >
            > jest zwolniony z odpowiedzi ustnej, w zamian musi napisać na kartce.\
            Ale to bez sensu. Przecież on nie słyszy, a nie jest niemową. To raczej nauczyciel winien mu pisac pytanie na kartce, a syn - odpowiadać ustnie.
    • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:16
      Machnij ręką, zrób co tylko możesz, żeby dziecko nie przejmowało się ocenami. Twoje dziecko zapracowalo na piatkę. Systemy oceniania nie biorace pod uwagę postępów dziecka panują teraz powszechnie, żadna słabość, żadne potkniecie nie może zostać poprawione. To system bezwzgledny, niszczący, demotywujacy. Starają sie, robią co mogą, ale wciąż jest "za malo" - w listopadzie dostała trojkę, więc w czerwcu ta trójka przeważy wszystkie piatki zdobyte później.
      Ja bym bardzo chciala, żeby nauczyciele byli co tydzień oceiani z przygotowania i prowadzenia lekcji, i żeby te oceny, rownie bezwglednie przeliczane jak przelicza sie oceny dzieci, mialy decydujący wpływ na wynagrodzenie. Może wtedy coś by zrozumieli.
      • landora Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:48
        U mojej mamy w szkole regulamin pozwala na poprawianie każdej oceny dowolną ilość razy. Efekt jest taki, że nikt się nie uczy, bo po co - przecież zawsze można poprawić. To jest dopiero demoralizujące.
        • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 19:58
          Nie chodzi o poprawianie ocen, a o uzupelnianie brakow. Jesli dziecko ma 3 na 1 semestr, a w drugim kilka piątek i dwie czworki, to znaczy, ze braki nadrobilo, umie.
          W tym konkretnym wypadku jest nieco inaczej - dziecko ma piątki po dostosowaniu wymagan do możliwości, i nauczyciel ma obowiązek brac to pod uwagę. Skoro podwyzszylo wyniki o dwie oceny i ma opinie o dostosowaniu wymagan, wystawienie oceny zgodnie z wynikami z II semestru jest oczywistością. I nie obchodzi mnie, że elektroniczny dziennik nie potrafi tego przeliczyć - skoro nie potrafi, to znaczy że zostal wadliwie skonstruowany. Nie moze byc tak, ze wadliwa maszyna jest ważniejsza niż rozum nauczyciela.
          • tehanu73 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:53
            "Jesli dziecko ma 3 na 1 semestr, a w drugim kilka piątek i dwie czworki, to znaczy, ze braki nadrobilo, umie."
            Niekoniecznie - oznacza to tylko tyle, że umie to, co było w II semestrze, nie poprawia się ocen z I
            • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:59
              Chodzi o język obcy - w językach i w matematyce wszystkie braki wylażą, nie da się nie nadrobić i mieć bardzo dobre oceny.
          • landora Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:19
            > Nie chodzi o poprawianie ocen, a o uzupelnianie brakow. Jesli dziecko ma 3 na 1
            > semestr, a w drugim kilka piątek i dwie czworki, to znaczy, ze braki nadrobilo
            > , umie.

            Albo opanowało nowy materiał, a starego nadal nie umie.
            • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:00
              Ale to akurat angielski - braki wyjdą zawsze, nie da się inaczej.
              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:18
                Ale tutaj brakiem jest umiejętność mówienia i słyszenia w języku.
                I dziecko nic nie nadrobiło, po prostu nie jest za to oceniane.

                A skoro z innych przedmiotów nie ma żadnych problemów i społecznie nie ma problemów, a miałoby gdyby niedosłyszało, i skoro problem wyszedł dopiero przy języku obcym i to pewnie już troszkę zaawansowaną to może być nie żaden niedosłuch tylko brak słuchu fonematycznego.
                Niektórzy tak mają, tak sie rodzą, nie jest to żadne zaburzenie, to jest jak talent plastyczny, muzyczny lub jego brak.
                Taka osoba nigdy nie będzie orłem z języka obcego, choć może świetnie znać gramatykę i słówka.
                To by wyjaśniało dlaczego nie ma innych problemów i dlaczego z pozostałych przedmiotów są dobre stopnie.
                • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:19
                  pani.mysz napisał(a):

                  > Ale tutaj brakiem jest umiejętność mówienia i słyszenia w języku.
                  > I dziecko nic nie nadrobiło, po prostu nie jest za to oceniane.

                  Fakt. I to jest wlaśnie ten szczegolny przypadek, kiedy ocena sprzed diagnozy poradni nie powinna wpłynąć na końcoworoczną. Po prostu w I semestrze dziecko było niewlasciwie oceniane.
                  • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:25
                    Tylko tego nie da się osiągnąć jeśli matka nie rozmawia z nauczycielami.
                    No nie da się, współpracujący rodzic jest niezbędny.
                    • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:39
                      Alez o to powinien zadbać wychowawca, pedagog, psycholog szkolny. A przede wszystkim sama nauczycielka - chyba wie o potrzebie dostosowania wymagań?
                      Chyba że matka nie zaniosla opinii do szkoły.
                      • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:40
                        Matka napisała, że nie rozmawia z nauczycielami, bo po co.
                        Nie brzmi to dobrze.
                        • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:44
                          A po co?
                          Żeby plotkowały, ze głowę zawraca?
                          Wystarczy, ze przyniesie opinię - pracownicy szkoły powinni zadbać o całą resztę.
                          • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:59
                            Ale skoro nie zadbali to rolą rodzica jest pójść do szkoły i sprawę wyjaśnić.
                            Autorka tego nie robi, bo prawdopodobnie nie napisała nam całej prawdy i więcej spraw wchodzi tu w grę.
                          • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:03
                            Nie ma nic tak cennego jak kontakt szkoły z rodzicami. Trzeba wyjaśniać tematy, jeżeli dziecko sprawia jakieś kłopoty bądź ma problemy warto spotkać się z rodzicami, bo być może dziecko nie robi tak z czystej przekory tylko właśnie jest jakiś problem. Tylko współpraca rodzica ze szkołą pozwala w odpowiednim czasie wysłać dziecko do poradni i szybko mu pomóc. "Po co?".
                            • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:15
                              Zgadzam się.
                              Jeśli dziecko ma jakieś problemy to szkoła i rodzice powinni współpracować by mu pomóc.
                            • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:26
                              To dziecko zostało zdiagnozowane przez poradnię, dostało opinię - w takiej opinii poradnie piszą, jakie są mocne, jakie slabe strony dziecka, jak z nim pracować. Matka raczej nic mądrzejszego nie powie. Tym bardziej, ze rozmowy rodzicow z nauczycieami bywają rożne - też dla rodzicow upokarzające. Wiele mi o tym opowiadaly koleżanki-nauczycielki, ktore są matkami i ktorych dzieci mialy/mają problemy w szkole.
                              • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:32
                                Nie chodzi o to, że matka ma powiedzieć coś mądrego. Chodzi o to, że szkoła i rodzic muszą na bieżąco się "supportować".
                                • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:34
                                  Niby jak w tym konkretnym przypadku?
                                  Jak konkretnie?
                                  • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:39
                                    Niestety, nie znam konkretnego przypadku, bo cała sprawa jest opisana enigmatycznie. Nie wiem, czym jest drugie zdiagnozowane schorzenie i jaki ma kontakt z pierwszym. Podam inny przykład.
                                    Mieliśmy w szkole chłopca, który miał problemy ze skupieniem uwagi, kiedy tracił orientację w rzeczywistości reagował agresją. Dostaliśmy opinię, było wiadomo, jak z nim pracować. Kiedy zdarzały się trudniejsze dni, dzwoniłam do taty, żeby wiedział, jak wyglądała sytuacja, prowadziliśmy "zeszyt aktywności", gdzie codziennie wpisywałam, czy danego dnia był grzeczny, czy cokolwiek niepokojącego się działo. Codzienna obserwacja dnia szkolnego okazała się potem bardzo cenna.
                                    • liisa.valo Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:39
                                      *związek oczywiście, nie kontakt.
                                    • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 06:40
                                      liisa.valo napisała:

                                      . Podam inny przykład.
                                      > Mieliśmy w szkole chłopca, który miał problemy ze skupieniem uwagi, kiedy traci
                                      > ł orientację w rzeczywistości reagował agresją. Dostaliśmy opinię, było wiadomo
                                      > , jak z nim pracować. Kiedy zdarzały się trudniejsze dni, dzwoniłam do taty, że
                                      > by wiedział, jak wyglądała sytuacja, prowadziliśmy "zeszyt aktywności", gdzie c
                                      > odziennie wpisywałam, czy danego dnia był grzeczny, czy cokolwiek niepokojącego
                                      > się działo. Codzienna obserwacja dnia szkolnego okazała się potem bardzo cenna
                                      > .
                                      Ale to Twoja aktywność, nie rodziców. Ty obserwowałaś dziecko, dzwoniłaś do rodziców, stosowałaś się do zaleceń poradni. Modelowo.
                                      W opisanym przypadku szkoła nie stosuje sie do zaleceń poradni w kwestii wystawienia oceny na koniec roku. Skoro ocena semestralna byla wystawiona bez wiedzy szkoły o specjalnych potrzebach edukacyjnych chłopca i koniecznosci dostosowania wymagań, a potem, kiedy wszystko to wzieto pod uwagę, dziecko wypracowało ewidentną piątkę, ocena z I semestru powinna pójść w niepamięć. I to jest w gestii szkoły, matka nie powinna się wtrącać do wystawiania ocen. Nie powinna MIEĆ POWODU do wtrącania się.

                                      >
                                      • little_fish Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 07:50
                                        szkoła jak najbardziej zastosowała się do wytycznych poradni - one nie dotyczą wystawiania oceny na koniec roku, ale sposobu oceniania OD MOMENTU dostarczenia opinii do szkoły
                                        • fogito Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 09:41
                                          To nie zmienia faktu, ze zdrowy rozsadek podpowiada wzięcie pod uwagę niedosluchu w kontekście calego roku a nie ograniczenia sie do tego, ze papier jest od półrocza. Nie o papier chodzi tylko o wiedze dziecka.
                                          • little_fish Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 17:32
                                            a jaką nauczyciel ma gwarancję, że ten niedosłuch nie jest świeżo nabyty? Oczywiście to tylko teoretyczne rozważania, ale nauczyciel kieruje się wytycznymi. Powinien zdrowym rozsądkiem, ale łatwiej jest kierować się konkretnymi przepisami. Choćby po to, żeby obronić się przed atakami innych matek, których dziecko przy zbliżonych ocenach cząstkowych będzie miało niższą ocenę końcową
                                            • fogito Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 17:38
                                              Wierze w inteligencje nauczyciela i to, ze poradzi sobie z domniemanymi atakami. Zreszta innemu dziecku z podobnymi ocenami tez bym dala 5, bo jestem za motywowaniem a nie dolowaniem.
                                            • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 19:20
                                              Jasne, najważniejsze żeby sie zabezpieczyc przez wytworami wlasnej wyobraźni. Po 30 latach pracy w szkole nie wyobrażam sobie, żebym nie mogla wyjasnić matce innego dziecka czy innym dzieciom, dlaczego dziecko Autorki wątku ma wyzszą niż to wynika z czystej arytmetyki ocenę. Poza tym - przez te 30 lat nie spotkalam sie z matką (czy ojcem) występującymi z tego typu pretensjami.
                                              • fogito Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 19:26
                                                wink a spotkalas sie z nauczycielami niesprawiedliwie oceniajacymi dzieci? Bo ja wiele razy. Nic nie jest czarno biale i trzeba o tym pamietac. W tym wypadku dzieciak bedzie udowadnial wiedze na komisyjnym i gratuluje mu odwagi. Znam kilka osob, ktore w ten sam sposob konczyly kazdy rok szkolny, bo nauczyciele maja swoje slabosci i czesto mijaja sie ze sprawiedliwa ocena wiedzy.
                              • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:34
                                Tak, tak właśnie powinno być.
                                Ale, jak rozumiem z wpisu autorki, nie jest.
                                Więc skoro rzeczywistość skrzeczy to chyba rodzice powinni zadziałać.
    • echtom Byłoby nam łatwiej zrozumieć, 24.05.15, 19:29
      gdybyś streściła w kilku zdaniach przebieg edukacji Twojego dziecka od początku, bo na razie to się średnio kupy trzyma.
    • kota_marcowa Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:25
      Cała ta historia się kupy nie trzyma.
      Albo ten wątek, to ściema albo autorka sama ma jakieś zaburzenia. Choć najprawdopodobniej zwyczajnie kłamie, pomijając niektóre "kłopotliwe" fakty. Na pytanie o aparat, do tej pory nie odpowiedziała. A to drugie zaburzenie, najpewniej związane jest z zachowaniem i dlatego nie chce się przyznać.

      A to co jeszcze całkiem niedawno wypisywała o orzeczeniach:
      dankaimirek 27.11.14, 10:18
      dysklekcja to nei choroba tylko wykorzystywane przez rodziców że dziecko nie umie pisać, czytać. Jest słabsze ale nie ma żadnej dyslekcji.Najlepiej wziąć zaswiadczenie zamiast popracowac z dzieckiem i jego tempem racy. To nie jest zaburzenie w rozwoju. To wymyślona teoria aby pomóc zaświadczeniem dzieciom które gorzej sie uczą.


      tu cały wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,155675913,,Drogie_Panie_dlaczego.html?v=2
      • przeciwcialo Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:26
        Jakie życie jest przewrotne.
        • lily-evans01 Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 17:23
          Jak dla mnie czysty troll.
      • aka10 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:30
        kota_marcowa napisała:

        > Cała ta historia się kupy nie trzyma.
        > Albo ten wątek, to ściema albo autorka sama ma jakieś zaburzenia. Choć najprawd
        > opodobniej zwyczajnie kłamie, pomijając niektóre "kłopotliwe" fakty. Na pytanie
        > o aparat, do tej pory nie odpowiedziała. A to drugie zaburzenie, najpewniej zw
        > iązane jest z zachowaniem i dlatego nie chce się przyznać.
        >
        > A to co jeszcze całkiem niedawno wypisywała o orzeczeniach:
        > dankaimirek 27.11.14, 10:18
        > dysklekcja to nei choroba tylko wykorzystywane przez rodziców że dziecko nie um
        > ie pisać, czytać. Jest słabsze ale nie ma żadnej dyslekcji.Najlepiej wziąć zasw
        > iadczenie zamiast popracowac z dzieckiem i jego tempem racy. To nie jest zaburz
        > enie w rozwoju. To wymyślona teoria aby pomóc zaświadczeniem dzieciom które gor
        > zej sie uczą.

        >
        > tu cały wątek:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,567,155675913,,Drogie_Panie_dlaczego.html?v=2

        Lekcja z dysleksji by sie jej przydala...
      • pani.mysz Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:21
        Taaaa....
        A dziś jakoś inaczej pisze. Nie ma to jak punkt siedzenia.
    • tehanu73 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:28
      Ocena na koniec roku, to ocena końcoworoczna, za całokształt. Ja bym dała tak: I semestr - 3+, II semestr - 5, koniec roku - 4. Zadowolona?
      • elf1977 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:37
        Dziwię się, że ten wątek budzi tyle emocji. Ocena czerwcowa jest oceną końcoworoczną, bierze się pod uwagę I i II semestr.
        Mnie zdarzało się, że wystawiałam dziecku ocenę wyższą, ale naprawdę w szczególnych wypadkach, zresztą rzadkich. I również wymagałam, żeby dziecko zaliczyło materiał z I semestru choćby na ocenę dobrą.
        • maslova Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 20:42
          Wątek wzbudził tyle emocji, bo zdaniem większości (w tym moim), autorka zbytnio przejmuje się czwórką z przedmiotu i przekłada swoje emocje na dziecko.
          • echtom Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:02
            Podobno dziecko przejmuje się bardziej, a autorka tak je w tym wspiera, że nawet "nie gada" z nauczycielką i zostawia samo z problemem.
          • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:04
            To prawda, dzieci trzeba uodparniac na oceny.
            Swoją drogą postawa Autorki wątku jest powszechna i dziwie się, że tyle tu osob gloszących odmienne poglądy - troche sie czuję jakbym wyszla z domu a tam, na moim polskim blokowisku, sami ciemnoskorzy.
        • nangaparbat3 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:05
          elf1977 napisała:

          >
          > Mnie zdarzało się, że wystawiałam dziecku ocenę wyższą, ale naprawdę w szczegól
          > nych wypadkach, zresztą rzadkich.
          A to jest wlasnie bardzo szczególny przypadek.
          • angeika89 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 22:12
            O ile autorka wątku w ogóle pisze prawdę,bo też zauważyłam że plącze się w zeznaniach...Ponadto uważam że to ona ma zbyt duże parcie na piątkę niż dziecko,lub po prostu dzieciak nie chce zawieść oczekiwań rodziców i wie że tego się właśnie od niego oczekuje...Jeśli uważają że dziecko potrafi więcej z pewnością egzamin przed komisją to wyjaśni.
    • naomi19 Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 21:09
      to na pewno nie jest uczen piatkowy... a ocena jest z calego roku
    • pani.mysz Autorko 24.05.15, 22:28
      Przeczytałam Twoje wpisy w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,567,155675913,,Drogie_Panie_dlaczego.html?v=2

      Takiej głupoty to ja dawno nie widziałam.
      I ciekawe jak skomentujesz to dziś, gdy nagle, pół roku później, Twoje dziecko ma jakieś orzeczenia, do jednego nawet przyznać się nie chcesz.

      Skompromitowałaś się totalnie!
      • aka10 Re: Autorko 24.05.15, 22:59
        pani.mysz napisał(a):

        > Przeczytałam Twoje wpisy w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,567,155675913,,Drogie_Panie_dlaczego.html?v=2
        >
        > Takiej głupoty to ja dawno nie widziałam.
        > I ciekawe jak skomentujesz to dziś, gdy nagle, pół roku później, Twoje dziecko
        > ma jakieś orzeczenia, do jednego nawet przyznać się nie chcesz.
        >
        > Skompromitowałaś się totalnie!

        No, bo ani studiow, ani zadnej pani profesor nie bylo. Tak samo, jak nie ma dysLEKCJI, o ktorej autorka caly czas pisze. Rece opadaja.
      • fogito A propos niedosluchu 24.05.15, 23:18
        Przebrnelam przez watek i troche sie zadziwilam naiwnoscia niektorych wypowiedzi. Mam syna, ktory ma niedosluch i nie ma orzeczenia, bo leczony jest w Stanach a nie w Polsce. Otoz sam prof Skarzynski z Kajetan nie byl w stanie postawic prawidlowej diagnozy i nie zauwazyl niedosluchu u dwulatka pomimo, ze mu to w twarz prawie wykrzyczalam. Dzieciak byl pod jego opieka dlugo a nie zostaly wykonane zadne badania sluchu, bo profesor uznal ze sa niepotrzebne. No coz ja dziecko wywiozlam do Stanow i diagnoze mialam w kilka godzin. Syn badania przesiewowe przeszedl w Polsce. Byl pod opieka najlpeszych laryngologow w W-wie i nic to nie pomoglo.
        Kolejna sprawa. Ludzie z niedosluchem maja problem ze zrozumieniem mowy syntetycznej plynacej z TV czy z odtwarzacza plyt, komputera etc. I dlatego zapewne te kiepskie oceny na testach ze sluchu. Mowa ludzka jest slyszalna lepiej w formie naturalnej. I dlatego moj syn slyszy dobrze mowiacego czlowieka, a ogladajac TV zaklada sluchawki lub robi sobie bardzo glosno. Na testach w szkole - w tym roku po raz pierwszy- bedzie korzystal ze sluchawek podczas egzaminu, kiedy to glos plynie z komputera. Np. Mental Math. W polskich szkolach czesto korzysta sie z odtwarzaczy i stad pewnie te kiepskie oceny na angielskim. Moj syn chodzi do szkoly brytyjskiej i nie ma ocen, tylko wspina sie po kolejnych poziomach. Wiadomo, ze poprzedni semestr jest zawsze ńizej niz nastepny, bo na tym polega progres. I taka jest oćena koncowa jak wypada koncowy egzamin i oceny z ostatniego semestru. Nie wyobrazma sobie inaczej.
        Wcale sie nie dziwie, zemdzieciak ńie zostal zdiagnozowany, bo specjalistow mamy zalosnych. Jesli sa jakies zaburzenia sprzezone, to wiekszosc sobie nie radzi z diagnoza. Tak to u nas jest po prostu. Od 9 lat badam syna, operuje i konsultuje za granica. To co sie dzieje w Polsce wola o pomste do nieba. Dobrzy sa tylko pediatrzy.
        Dlatego blagam kobiety, nie zadawajcie w kolko tych samych pytan, bo zal serce sciska. Nie dziwie sie, ze dziecko chce poprawiac jezyk, ktory zna lepiej niz wszyscy inni. Moj syn mowi perfekt w dwoch jezykach. Problem ma z mowa syntetyczna. Ale to jest pikus po prostu. Jest w najlpeszej grupie z angielskiego a grupy sa 4.
        Niemrozumiem tego polskiego dokopywania kazdemu za wszelka cene. I nie rozumiem nauczycieli, ktorzy nie doceniaja pracy dziecka i jego progresu. Niepojete to wszystko impokazuje jak daleko nam jeszcze domorawdziwej cywilizacji. Ocena waNiejsza niz wiedza. Tomparanoja jakas po prostu. Dzieciakowi zycze zdania egzaminu na 5. A wszystkim nauczycielkom zycze wyjscia z pudelka.
        • pani.mysz Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:22
          Ale jej syn nie mówi perfect w dwóch językach.
          Po angielsku nie mówi wcale.
          Nie widzisz różnicy?
          • nangaparbat3 Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:31
            Nie mowi, ale pisze na 5.
            Moze z czasem, dzięki uwazności i kreatywności nauczycielki, fachowej pomocy poradni i leczeniu (bo może mozna to wyleczyć/podleczyć) zacznie mówic. Może nie. Ale na pewnowystawianie w tej sytuacji z czterech piatek i dwóch czworek czwórki jest przeciwskuteczne - dziecko bedzie musiało dodatkowo sie wysilac, by znaleźć w sobie motywacje do zwiększonego wysiłku na angielskim.
            • echtom Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:39
              > dziecko bedzie musiało dodatkowo sie wysilac, by znaleźć w sobie motywacje do zwiększonego wysiłku na angielskim.

              Ale dlaczego? Przecież umie dużo ponad program, więc te sprawdziany pisze od tak, z marszu, a na słuchanie i mówienie ma papier, więc trudno mówić o jakimś zwiększonym wysiłku.
              • nangaparbat3 Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:43
                dlatego, że taka ocena obnizy mu motywację, tak to działa. A zwiększony wysiłek jest - byc może - potrzebny, by zaczęlo mowić. A moze nie wysiłek, a większe poczucie bezpieczeństwa. Moze jak zaczynal mówić przekręcal słowa i dzieci się z niego śmiały. To niestety częste na językach. Ma problem ze suchem fonematycznym - trudniej mu się uczyc języków.
                Nie wiem, co było, ale jest problem. Zaniżenie oceny nie pomoze go rozwiązać.
                • echtom Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 00:06
                  > Nie wiem, co było, ale jest problem. Zaniżenie oceny nie pomoze go rozwiązać.

                  Nikt nie wie, co było, bo autorka podaje fakty (?) jednostronnie i wybiórczo. Zwolnienie dziecka z mówienia w obcym języku dla ładnego świadectwa też niczego nie rozwiąże.
              • fogito Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:43
                Przy takiej demotywacji jaka uprawia nauczyciel, to ja bym nawet palcem nie kiwnela. Cud, ze dzieciakowi chce sie komisyjny zdawac. Moj syn olalby i poszedl grac w pilke. Ja pewnie zrobilabym siwy dym. Mam mame matematyczke i inaczej ona licealistow oceniala. Kazdy byl doceniony za wklad pracy. Co to k...va za czasy, ze dzieciaki sie tak doluje na poczatku edukacji. Nic dziwnego, ze Polacy maja tyle kompleksow.
            • pani.mysz Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:43
              Ja tylko odpisałam Fogito piszącej, że jej dziecko z niedosłuchem mówi pięknie, bo ma problem tylko z nagraniami.
              A tutaj jest inaczej, do tego się odniosłam.

              Moim zdaniem, matka nie powinna się skupiać na piątce tylko na tym jak pomóc dziecku nauczyć się mówić i słyszeć w języku obcym, by ta nauka gramatyki miała jakiś sens.
              A ona starannie pominęła wszystkie pytania o leczenie, aparat, rehabilitację - to nie wróży dobrze dziecku.
              Wygląda jakby chodziło nie o dziecko a o świadectwo.

              Opinia autorki z innego wątku o orzeczeniach też niepokoi.
              • fogito Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:48
                Moze temat leczenia dla matki jest zbyt drazliwy. Moze brak narzedzi i odpowiednich specjalistow jak napisalam. Nie nam oceniac, w tym wypadkunnajwyrazniej na tle klasy dzieciak blysczy i ewidentnie z ocen na II polrocze wychodzi 5. Taka ocene powinien dostac. Bomtakiemocenianie pamietam ze swoich czasow. Gorsze oceny w pierwszym semestrze nie rzutowaly na ocene drugiego semestru.
                • liisa.valo Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 00:16
                  Ale to nie jest ocena z II semestru, tylko ocena końcoworoczna.
                  W moim systemie oceniania jest tak:
                  Ocena końcoworoczna jest równoważna z oceną za semestr II, z uwzględnieniem oceny za semestr I.
                  Ocena bardzo dobra - dla ucznia, który:
                  - pracował systematycznie na KAŻDEJ lekcji i w domu.
                  - wykonywał wszystkie zadania, również zaległe, wynikające z jego absencji,
                  - opanował pełny zakres wiedzy i umiejętności przewidzianych programem nauczania,
                  - sprawnie posługuje się zdobytymi wiadomościami, samodzielnie rozwiązuje problemy teoretyczne,
                  - charakteryzował się sumiennością, samodyscypliną i znacznymi postępami w nauce...

                  etc.
                  • pani.mysz Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 00:37
                    Ale jeśli dziecko faktycznie ma problemy ze słuchem i ma to potwierdzone to nie można go za to karać.
                    Trzeba patrzeć jak rozwiązać problem czyli jak pomóc mu nauczyć się języka w pełni czyli tak by mogło się porozumiewać, bo chyba to jest podstawowym celem nauki języka obcego.
                    • liisa.valo Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 00:40
                      Wtedy jest dostosowanie. U mnie w szkole robi się takie dla każdego dziecka. Tyle, że opinia nie działa wstecz.
                      • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 07:02
                        Opinia to informacja dla nauczyciela. Ona sama nic nie robi.mto nauczyciel na podstawie tej informacji powinien wystawic oceny. Wedzac, ze dzieciak ma problemy z odsluchiwaniem kaset powinien to uwzglednic. Jesli nienuwzglednia to oznacza, ze nie mysli. A jak nie mysli, to powinien zrezygnowac z pracy nauczyciela. Bo jak juz napisalam nauczyciele nie powinni byc robotami. Czlowiek po to ma mozg, zeby go uzywac.
                        Moja mama uczac w liceum wystawila kiedys 4 z matematyki na koniec 4 klasy (wtedy) uczniowi, ktory uczyl sie zmtrudem i z ocen nijak mu to nie wychodzilo. Zdolniejsi koledzy z klasy byli oburzeni. Na co moja mam odparowala, ze gdyby mieli tyle dysfunkcji co on i pracowali tak ciezko jak on caly rok, probujac przelamac swoje ograniczenia, to wtedy nalezalaby im sie 4. I przy okazji lekcja matematyki stala sie lekcja wychowawcza, bo nauczyciel pokazal uczniom, ze nie same oceny sa , ale wklad pracy i wyrazny postep w ciagu roku. Z tego co tu widze wynika, ze tacy nauczyciele juz nie ucza w polskich szkolach. Wielka szkoda.
                        • mamma_2012 Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 07:39
                          A na jakiej podstawie Twoja mama oszacowala, ile czasu inne dzieci poświęcają na naukę i ilu poświęceń ona wymaga? Zapominasz, ze pozory moga mylić, bo nie każdy mowi o swoich problemach i sytuacji życiowej.
                          W tej klasie mogło być np. dziecko, ktore cały rok uczyło sie po nocach, kiedy pijany ojciec nie widział, ze pali sie światło, a ktore niekoniecznie chciało dzielić sie ta informacja ze światem i wiele innych z ukrywanymi problemami.
                          Niestety, choć idea słuszna i zrozumiala, to niebezpiecznie zbliża do czasów, kiedy to klasowe lizusy, ulubieńcy nauczycieli i dzieci mam spedzajacych w szkole wiecej czasu niz ich dzieci, były w szkole na innych prawach niż reszta (jasne kryteria nie eliminują zjawiska, ale choć trochę je ograniczają).
                          • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 08:52
                            Chyba nie masz,pojęcia o czym piszesz. Dobry nauczyciel zna doskonale swoich uczniów i ich sytuacje. Moja mama w ogien by poszla za uczniami i do bolu byla sprawiedliwa. Nie promowała lizusów i dzieci prominentow komunistycznych, a wtedy takowi byli i chodzili do mamy po lepsze oceny. Miala obiecywane mieszkania za poprawianie ocen bogatym leniom. Ale nigdy nikt jej nie przekupil.,To byly inne czasy, a kazdy jej trojkowy absolwent zdawal na politechnikę z palcem w tylku.
                  • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 06:54
                    Jasne. I dlatego, jak widac po ocenach dzieciak zrobil progres. Wyjasniony zostal niedosluch i nie nalezy udawac, ze w pierwszym semestrze niedosluchu nie bylo. Jako nauczyciel z mozgiem w glowie postawilabym 5.
                    • tehanu73 Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 13:15
                      Wydaje mi się, że to nie dzieciak zrobił progres, tylko nie jest odpytywany ze słuchania. Dla mnie jest to różnica.
                      • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 13:26
                        W tym wypadku są dwa aspekty. Progresu i oceny umiejętności biorące pod uwagę niedosluch. Nauczyciel w drugim semestrze juz wie, ze niedosłuch uniemozliwil zrozumienie tekstu ze sluchu i spowodowal niskie oceny z tychże. I to nauczyciel powinien wziąć pod uwagę.
                • maslova Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 10:23
                  >Nie nam oceniac, w tym wypadkunnajwyrazniej na tle klasy dzieciak blysczy i ewidentnie z ocen na II polrocze wychodzi 5. Taka ocene powinien dostac.

                  A w przypadku sytuacji odwrotnej, tzn, w I semestrze dziecko miało same piątki i szóstki, a w drugim semestrze coś mu się "odwidziało" i przestało się przykładać do nauki, w związku z czym jego oceny utrzymywały się na poziomie dostatecznym? powinno na koniec semestru dostać trzy?
                  • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 11:52
                    Nauczyciel z pewnością wie, dlaczego nastapil spadek. Zależy od wieku dziecka i konkretnego przypadku. Dlatego obstaje przy ludzkim podejściu do wystawiania ocen a nie do robotyzacji czlowieka. W szkole brytyjskiej dzieciak w czerwcu zdawalby egzaminy ze wszystkiego i to bylaby jego ocena końcowa.
          • fogito Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:38
            No to ja zapytam, czy nauczycielka w tej klasie mowi perfekt po angielsku? Czy puszcza tylko dialogi z Cd czy kompa? Czy jakiekolwiek dziecko w tej klasie mowi po angielsku, czy tylko rozwiazuja testy albo sluchaja tasm z rzadka sie odzywajac? Znam wiele dzieciakow z polskich szkol, ktore do konca gimnazjum nie mowia wcale po angielsku. Cos tam rozumieja, ale ńie mowia, bo nikt ich nie nauczyl. Moj syn jest dwujezyczny i nie jest w polskiej szkole, wiec ma o niebo latwiej. Poza tym moj syn ma za soba dwie operacje naprawcze sluchu w Stanach. Niewielu na to stac. Jest zapewne wyjatkiem w skali kraju. Opisywane dziecko ma problem ze sluchem+ cos jeszcze co domniemywam moze byc spektrum autyzmu lub aspergera. Dzieciak jest ewidentnie piekielnie zdolny i w dobrej szkole za granica naszego grajdolka nikt by go nie upupial. Dzieciak potrzebuje diagnozy, specjalistow na poziomie i madrych nauczycieli. Ci od jezyka w polskich szkolach sa dramatycznie kiepscy, wiem, bo sama takowych zaluczylam na peczki. Niech zdaje egzamin komisyjnynskoro polska szkola opiera sie na stopniach a nie na osiagnieciach,
            • pani.mysz Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:45
              Z czego wnosisz, że dzieciak jest piekielnie zdolny?
              Nie mówię, że nie jest, tylko mnie ciekawi skąd to wiesz.
              • fogito Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:50
                Skoro ma srednia 5,5 w 5 klasie to najwyrazniej jest zdolniejszy niz wiekszosc. Poza tym przy takich trudnosciach ze zdrowiem ma rewelacyjne wyniki. I to wskazuje na zdolnosci naturalne i inteligencje dziecka.
                • pani.mysz Re: A propos niedosluchu 24.05.15, 23:58
                  O trudnościach ze zdrowiem to my nic nie wiemy, bo autorka wątku nie odpowiedziała na żadne związane z tym pytanie.
            • aka10 Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 19:14
              fogito napisała:
              Dzieciak jest ewidentnie piekielnie zdolny i w dobrej szkole za granica na
              > szego grajdolka nikt by go nie upupial.

              Fogito, nie przesadzajmy w druga strone.
              • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 19:32
                Troche przesadzam, ale irytuje mnie kazda taka nagonka. Nie zawsze rodzice maja racje. Nie zawsze ma ja tez nauczyciel. Ale skoro dzieciak czuje sie na tyle mocny aby zdawac komisyjny to niech zdaje ku chwale ojczyzny.
        • nangaparbat3 Re: fogito 24.05.15, 23:53
          > Niemrozumiem tego polskiego dokopywania kazdemu za wszelka cene. I nie rozumiem
          > nauczycieli, ktorzy nie doceniaja pracy dziecka i jego progresu. Niepojete to
          > wszystko impokazuje jak daleko nam jeszcze domorawdziwej cywilizacji. Ocena waN
          > iejsza niz wiedza. Tomparanoja jakas po prostu. Dzieciakowi zycze zdania egzami
          > nu na 5. A wszystkim nauczycielkom zycze wyjscia z pudelka.
          Nawet nie wyobrażasz sobie, jak bym chciała, żebyś nie miała racji. Ale niestety "niedocenianie progresu" to absolutna norma w polskiej edukacji.
          Kiedy jeszcze są dzienniki elektroniczne, program wylicza prostą średnią z wszystkich ocen z calego roku. więc tę sama ocenę na koniec roku ma ktoś, kto mial 5 w I semestrze i 2 w drugim, i ten, kto miał 2 w pierwszym i 5 w drugim. Szaleństwo, prawda? Mało tego. Część nauczycieli zaczyna stosowac metodę zero-jedynkową. Znajoma dziesieciolatka dostala palę za to, że na sprawdzianie z deklinacji popełniła jeden błąd - zamiast celownik napisała celnik. część nauczycieli wydaje się nie mieć świadomości, ze uczenie sie do proces, ze dodaje się stopniowo kolejne elementy, utrwala, doskonali. Ma byc perfekcyjnie od razu - jak nie, pała.
          Uważam, że metodyka nauczania w Polsce upadła. Czasem, kiedy slysze takie historie jak z tą deklinacja, chce mi sie płakać.
          • mamma_2012 Re: fogito 25.05.15, 00:04
            A nie jest moze tak, ze te wszystkie średnie wazone wyliczane przez dzienniki, to odpowiedz na szaleństwo z poprawieniem ocen obecne w naszych szkołach?
            Gdybym była nauczycielem, chyba bym oszalała, gdybym odnaleźć sie w tym odmawianiu i pozwalanou na poprawy, chyba nie da sie tak, zeby wszyscy byli zadowoleni i czuli sie sprawiedliwie potraktowani.
            Nie wiem czy nie skończyłony sie to z mojej strony jasnymi i sztywno przestrzeganymi kryteriami.
            • nangaparbat3 Re: fogito 25.05.15, 00:33
              Uczylam bez dziennika elektronicznego i jakoś nie zwariowalam z powodu poprawiania. Natomiast liczba malolatow, ktorzy leczą sie psychiatrycznie, rośnie z roku na rok. W mojej szkole przodują pilne, starajace się zadowolić nauczycieli dziewczynki - zaburzenia lękowo-depresyjne co i raz to (podobnie w innych szkołach).
              Polska szkola jest coraz bardziej nieludzka, tyle że zmiany następują stopniowo, więc mozna przeoczyć. Ale tego, ilu moich uczniow korzysta z terapii teraz, a ilu korzystalo 10 lat temu, przeoczyc się nie da. I tak, uważam, że system uczenia i oceniania jest jednym z czynników. Nie jedynym, ale waznym elementem calości.
              • pani.mysz Re: fogito 25.05.15, 00:41
                Poważnym błędem polskiego systemu nauczania jest to, że oceny nie są dostępne tylko dziecku i jego rodzicom, ale wszyscy je znają.
                I dziecko nie porównuje się z tym jakie było z danego przedmiotu dwa miesiące temu, tylko jaki jest Jaś, któremu być może nigdy nie dorówna nie z własnej winy, lub jaka jest Ania, od której łatwo być lepszym, bo Ania ma poważne zaburzenia. I tak źle, i tak niedobrze.
                Przy czym wiem z doświadczenia osobistego, że na przykład stopni w klasach 1-3, gdzie nie powinno ich być, właśnie po to by podtrzymywać wewnętrzną motywację dziecka do nauki, a nie budować zewnętrzną, domagają się najczęściej sami rodzice.
                Fakt, że mądry nauczyciel nie powinien ustąpić, ani stosować dziwnych znaczków i tak przeliczanych przez dzieci na oceny.
                Ale jest jak jest.
                I to strasznie niszczy dziecko w polskiej szkole.

                A fakt, że wiele rzeczy, znacznie więcej niż kiedyś, jest ujęte w sztywne ramy, regulaminy, zasady, wylicza komputer itd miał służyć temu niby żeby było bardziej sprawiedliwie.
                A jest przede wszystkim bardziej nieludzko.
                Nie tędy droga.
                • mamma_2012 Re: fogito 25.05.15, 07:51
                  Żeby zlikwidować to zjawisko trzeba sporych zmian.
                  Na początek np. koniec z rankingami klas, nagrodami i czerwonymi paskami, koniec z feta na koniec roku, świadectwa w kopertach wysyłane rodzicom i tyle. Zmniejszy sie tez problem prezentów dla nauczycieli, bo nie bedzie okazji.
                  Trzeba byłoby rozwiązać jakoś problem rekrutacji do szkół na kolejnych poziomach. Moze jakiś egzamin pod koniec szkoly z możliwością zdawania poprawki po dwóch czy trzech miesiącach, żeby wyeliminować fakt, ze ktos miał słabszy dzien?
                  Jestem za, moze wyjdziemy z jakaś odwołana inicjatywa obywatelska?
                  • mamma_2012 Re: fogito 25.05.15, 07:54
                    Przy okazji nie zaistnialby problem autorki wątku. Średnia nie byłaby istotna, mogłaby ja sobie porównać co najwyżej ze szwagierka czy kimś innym, komu chciałoby sie ja liczyć.
                  • fogito Re: fogito 25.05.15, 09:43
                    To o czym piszesz jest juz w systemu brytyjskim i amerykanskim. To warto skopiować, bo oczywiscie nie wszystko i nie na ślepo.
                    • mamma_2012 Re: fogito 25.05.15, 09:59
                      Nie tylko w angieskim i amerykańskim, w innych tez.
                      Pewnie słyszałas, ze w polskim tez juz były takie próby, w nauczaniu początkowym. I pewnie wiesz, ze oceny z hukiem wróciły w postaci, usmiechnietych buziek, "wspaniale" i "popracuj jeszcze".
                      Kłopot jest taki, ze ludzie chcą ocen, ale maja niemożliwe do pogodzenia oczekiwania. Maja być sprawiedliwe, a jednocześnie udowadniać, ze moje dziecko jest najlepsze lub w ostateczności bardzo dobre.
                      • iwoniaw Prawda :-) 25.05.15, 10:08
                        Cytat Kłopot jest taki, ze ludzie chcą ocen, ale maja niemożliwe do pogodzenia oczeki
                        > wania. Maja być sprawiedliwe, a jednocześnie udowadniać, ze moje dziecko jest n
                        > ajlepsze lub w ostateczności bardzo dobre.



                        I dlatego Twoja propozycja z wcześniejszego postu nie znajdzie poparcia u szerokich rzesz wink
                        Prawda jest taka, że większość takich "ambitnych" matek wręcz woli "nieobiektywną" nauczycielkę, gdzie jest choć cień szansy na wpłynięcie pozamerytoryczne (czyli za pomocą prośby, groźby, przekupstwa czy płaczu) niż obiektywny, zestandaryzowany test dla wszystkich (który jest niesprawiedliwy, bo "dziubdziuś miał zły dzień" - no chyba że dziubdziuś miał akurat dobry dzień, to wtedy oczywiście jest to test sprawiedliwy i w ogóle nie ma nań wpływu samopoczucie piszących, tylko twarde umiejętności i wiedza) wink

                        Jakie by zresztą przy corocznych testach można było wątki zakładać? Dziecko by miało 10/30/60/80/100% i pozamiatane. 20>10 ale 20<40 i nie ma, że coś się komuś "wydaje" big_grin
                      • nangaparbat3 Re: fogito 26.05.15, 20:58
                        Wiele zalezy od nauczyciela. W I SP spytałam, pod koniec roku, kto uczy się najlepiej w klasie. A córka: Nie wiem, kazdy jest w czyms dobry.
                        Można? Można. Szkola publiczna w PL.
              • mamma_2012 Re: fogito 25.05.15, 07:14
                Nango, żeby stawiać takie hipotezy, warto byłoby sprawdzić, czy w innych krajach, gdzie edukacja ma inna twarz, liczba zaburzeń psychicznych u dzieci pozostała bez zmian lub spadła w ciagu tych 10 lat. Według mojej wiedzy trendy wszędzie są takie same.
                Czyli to nie samej w szkole i systemie oceniania jest główny problem.
                • nangaparbat3 Re: fogito 26.05.15, 06:56
                  Mammo - napisalam, że to jeden z elementow. Trudno porownać, bo trzeba by też porownywać, ile osób z tego rodzaju problemami trafi po pomoc, a ile to ciemna liczba. I znaleźć kraj różniący się WYLĄCZNIE dzialaniem szkoły. A to sie nie uda.
                  Belka wczoraj mówił, ze prześcigamy inne kraje we wzroście wydajności, ale nie idzie za tym proporcjonalny wzrost wynagrodzeń. Pomyślalam, że calkiem jak w szkole, że my dzieci i mlodziez do takiego traktowania przygotowujemy.
            • fogito Re: fogito 25.05.15, 06:49
              Syn w systemie brytyjskim ocen nie poprawia. Poprawiaja sie wynikiz semestru na semestr. Jasnomjestbokreslone co dzieciak musi umiec na koniec kazdegomsemestru. Moze osiagnac poziom podstawowy lub ponadprzecietny. Wszystko zalezy od tego jak sie przylozy domnauki. Brak progresu jest powodem do zmartwien a nie oceny. No i na dodatek sa one do wiadomosci tylko zainteresowanego.
              Gdybym byla nauczycielem swietnie wiedzialabym, na co kogomstac i kto jak pracuje.
          • fogito Re: fogito 25.05.15, 06:44
            Ano upadla. Nauczyciele stali sierobotami i dziecimw roboty zamieniaja. Te zas stana sie doroslymimrobotami, ktore beda tamczyly jak im sie zagra. Za moich czasow bylomjeszcze inaczej. Wielka szkoda.
        • memphis90 Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 19:41
          Ok, ale to dziecko nie słyszy nawet nauczycieli zadających pytania... U nas na wsi robią badanie słuchu przesiewowo, za darmo, ludziom z ulicy, którzy mają ochotę się zbadac- a w cudownej stolycy latami trzeba czekać?
          • fogito Re: A propos niedosluchu 25.05.15, 19:51
            Badanie przesiewowe nie wykrywa wszystkich wad oraz lekkiego ńiedosluchu, poza tym jest robione noworodkom. Jak przejda, a moj syn przeszedl, to oficjalnie slysza. Jak widzisz nawet czolowy otolaryngolog kraju omsknal sie z diagnoza, pomimo, ze ja wiedzialam, ze dziecko niedoslyszy. Medycyna to nie matematyka, kazdy przypadek jest inny, a lekarze czesto mysla rutynowo i nie umieja diagnozowac.
            P.s. Badanie sluchu doroslych to inna bajka.
      • nangaparbat3 Re: Autorko 24.05.15, 23:36
        Jak mawiała niania mojej mamy (i moja), "młyny boże mielą powoli, lecz dokladnie". Kiedyś mialam pogadankę na temat narkotyków - jeden z ojców wygłosił plomienna mowę, która mozna sprowadzic do "jak bierze - niech zdycha". Czyj syn okazal sie narkomanem?
    • asia_i_p Re: oceny na koniec roku 24.05.15, 23:03
      Wygląda mi to na uczciwą ocenę całorocznej pracy.
    • czar_bajry Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 00:40
      nie ma możliwości przeskoczenia w górę o dwie oceny...niestety
      • szarsz Re: oceny na koniec roku 25.05.15, 10:07
        Byłaby, gdyby ocena w drugim semestrze wyszła o 4 wyższa. A tu widzisz, nauczycielka jakoś siódemek nie chciała stawiać. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka