Dodaj do ulubionych

Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik

25.05.15, 14:45
Oto Policyjny Poradnik dla Kobiet:
www.lubin.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=kobiety&numer=15
Kobiety mogą się z niego dowiedzieć że:
- pamiętaj, że Twój prowokujący wygląd wielu mężczyzn potraktuje jako zaproszenie do krótkiej i owocnej znajomości.
- jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich, zakończ jego spożycie na etapie, kiedy wszystko wokół widzisz i postrzegasz wyraźnie. Istnieje takie chamskie przysłowie „baba pijana to cnota sprzedana",
- gdy jesteś sama - zamykaj drzwi na wszystkie zamki. Poczujesz się spokojniej, a
- pies w domu - to dobry towarzysz i obrońca,
- nawet ktoś z bliskich domowników może mieć wobec Ciebie nienajlepsze intencje damsko-męskie,
- chłopcy w tym wieku (szkolnym dopisek mój) są bardzo pobudliwi - nie prowokuj ich dodatkowo,
- jeśli zapraszasz kogoś do swojego domu, bądź maksymalnie pewna jego zachowania,

Ole!
Obserwuj wątek
    • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:47
      no 100 % racji , nie ma co ukrywac

      nie kumasz tego ?
      • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:49
        To mówisz, że powinnam jednak wziąć psa? big_grin
        • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:52
          A poważnie - sporo rozsądnych rad, ale z kilkoma to pojechali po bandzie, sama musisz przyznać.
          I cały czas brakuje mi jakiejś odezwy z stronę mężczyzn. A, zapomniałam, wg większości społeczeństwa to bezrozumne, kierowane testosteronem ciołki, którzy i tak nic nie zrozumieją i nie przyswoją.
          • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:54
            po obejrzeniu ostatneij gali MMA przynaję rację ostatnim słowom twym smile)
          • laquinta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:27
            morgen_stern napisała:

            > I cały czas brakuje mi jakiejś odezwy z stronę mężczyzn.

            Nie wierze, ze potencjalnych gwałcicieli poruszy jakas odezwa. To tak jakby apelować do złodziei, żeby nie kradli.
        • lauren6 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:06
          Tak, yorka. Poszczujesz gwalciciela i odgryzie mu czubek nosa.
          • naomi19 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:56
            albo inny czubek...
            a w poradach policyjnych był zapis pt pies, a nie york...
        • czar_bajry Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 02:03
          mam yorka i koty tak więc powinnam być bezpieczna. Zastanowię się jeszcze nad jakąś obroną przed mężemtongue_out
          • czar_bajry Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 02:06
            Generalnie też jestem za dużą ostrożnością i za odpowiednim wyborem towarzystwa.
    • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:48
      OJP czyli jak zwykle kobieto zamknij się w warownej twierdzy i noś skromny ubiór, bo inaczej sama jesteś sobie winna.
      Jakiś poradnik dla mężczyzn pt "Jak kulturalnie postępować z kobietą i nie przekroczyć jej granic" jest?
      • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:53
        Przecież kobiecie żadne granice nie są potrzebne, obejrzyj sobie, jak nasze pokolenie było wychowywane, głównie przez matki zresztą.
      • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:53
        czy zaprzeczacie slusznosci ktorejkolwiek z tych porad ?

        akurat policja wysnuwa wnoski ze statystyk i statystyki mówią jezeli bedziesz sie krecic nocą po pigalaku czy na gwarnej we wrocku to zapewne zosatneisz zaczepiona w konkrentnym celu

        czy chodzi o to ze spruta do imentu kobitka na domówce nie jest fajnym materiałem do zabawy dla chłoptasiów ?

        was to smieszy ?

        a chyab macie córki ?
        • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:56
          Nie rozumiesz wymowy tej długaśnej listy? Nie oburza cię tekst o sprzedanej cnocie na stronie Policji???
          • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:01
            jezyk moze prostacki ale stwierdza sam fakt medyczny - po przysowjeniu pewnej dawki alko mózg zmienia percepcję, osąd wygladu jak i zachowania otoczenia a takze oceny wlasnych mozliwosci ( stad na ulicach tylu schumacherów po paru wódkach) , to czysta fizjologia

            mnie ten spis naparwde nie oburza i nie smieszy i troche dziwie sie ze smieszy was
        • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:57
          Jeżeli mężczyźni to takie zwięrzęta, że nie można się w ich towarzystwie nawet nieco wstawić, bo od razu zrobią krzywdę, to może ich po prostu od razu pozamykamy w więzieniach i będziemy miały święty spokój i bezpieczeństwo.
          • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:58
            Chwilami myślę, że to byłoby całkiem dobre rozwiązanie.
          • lily-evans01 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:47
            Ja bym za nimi nie płakała tongue_out
        • iziula1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:01
          Czyli przyczyną gwałtu jest zachowanie kobiety ?
          A ja myślałam, ze gwałt to brak zgody na seks. A tu proszę: pijesz alkohol zapraszasz do gwałtu, chodzisz ulica pozna nocą zapraszasz do gwałtu, smiejesz się z żartu kolegi zapraszasz do gwałtu.
          Może zamiast karać gwałciciela zacznijmy kamieniować zgwałcone kobiety, bo to ich wina tongue_out
          • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:06
            wy naparwde pzreczytalyscie tą listę ?

            wszystkie maja gleboki sens a was to tak strrrasznie smieszy

            swoim córkom tez bedziecie mówic ze "policja takie smieszne bzdury pisze , nic córcia walnij se amfe pod kielonka i baw sie dobrze" ?


            ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
            ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
            ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
            • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:10
              A ty będziesz mówić synowi, że nieprzytomną może zgwałcić? Bo amfa pod kielonek nie jest sprawcą gwałtu, póki co.
              • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:16
                ja nie zyje w patologii i nawet w nich nie bywam wiec to dla mojej rodziny oczywistosc
                nic nikomu nie musze mówic

                a gdybym miala corke to bym ja przestrzegala przed bywaniem tu i ówdzie i konkrentymi zachowaniaami
                dla mnie to czysta logika
                • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:04
                  Naprawdę myślisz, że gwałty zdarzają się tylko w patologii? I że tylko patologia pije i wciąga amfę? Że chłopcy z "porządnych" domów są zawsze rycerscy wobec koleżanek? To jest dopiero piramidalna naiwność.
                  • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:56
                    morgen_stern napisała:

                    > Naprawdę myślisz, że gwałty zdarzają się tylko w patologii? I że tylko patologi
                    > a pije i wciąga amfę? Że chłopcy z "porządnych" domów są zawsze rycerscy wobec
                    > koleżanek? To jest dopiero piramidalna naiwność.

                    Wlasnie o to chodzi ze nie, dlatego tak istotne jest zeby wiedziec co robic a czego nie, unikac zagrozen. Nikt nie ma prawa uzywac przemocy seksualnej w zadnych okolicznosciach i tego nikt nie poddaje w watpliwosc przeciez. Jednak przemocowcy istenieja, sa wsrod nas i pochodza z roznych srodowisk, nie nosza koszulki z ostrzezeniem, xlatego tak wazne jest aby zrobic wszystko aby uniknac ewentualnego ataku. Osoba ktora spozywa alkohol i/lub inne dopalacze doprowadzajac sie do stanu w ktorym nie jest w stanie zareagowac w razie problemu jest latwa ofiara. Po fakcie jakie znaczenie ma dla ofiary ze ktos nie mial prawa? I co z tego ze nie mial skoro sie stalo i sie nie odstanie. Mialam w pl znajoma ktora upila sie na imprezie do tego stopnia ze w pamieci miala tylko urywki imprezy. Jacys mezczyzni odbyli z nia stosunek seksualny w wyniku ktorego zaszla w ciaze. Urodzila dziecko (dzis juz dorosle) i nawet nie wie kto jest jego ojcem, o gwalt tez nie oskarzyla nikogo bo nie pamietala wiele uncertain
                    • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 20:59
                      no i oczywiście to była "jej wina" że została zgwalcona prawda? Bo było nie chlać. Na prawd ę widzę że sporo pań uznaje że są tylko przedmiotami do użytku dla mężczyzn. W dodatku takimi przedmiotami, które można oarczyć winą za wszystko złe. Biedny misio niewinny bo ona - pila ubrala się nie tak, zachowywala się nie tak.
                      • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 11:24
                        Mylisz dwie sprawy. Dla gwałciciela niema usprawiedliwienia. Tu chodzi o to, co może zrobić kobieta, by zminimalizować ryzyko zostania ofiara gwałtu. To tak jakby napisali jak zabezpieczyć dom przed kradzieżą a Ty byś się dopatrywała usprawiedliwienia dla złodziei i uparcie zostawiała w domu drzwi otwarte.
                • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:57
                  Dobrzy chłopcy nie z patologii też gwałcą. Między innymi dzięki właśnie takiej postawie, jak twoja, p.t. "w moim domu tego nie ma", czekam jeszcze na, "skoro dała się zgwałcić, to na pewno jej wina".
                  Więc to ty powinnaś wytłumaczyć synowi, co to jest nie, i dlaczego nie należy być agresywnym wobec kobiet, a nie ja mojej córce, bo statystyki mówią, że moja córka nikomu nie zagraża.
              • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:15
                otwarta torebka w zatłoczonym tramwaju tez nie jest sprawcą kradzieży, ale nikt sie jakoś nie obrusza jak policja wystosowuje odezwy do ofiar- trzymaj torebkę blisko siebie, a nie do złodziei, prawda?
                bo każdy rozumie o co chodzi, a jak chodzi o gwałt to nagle "zamach" na kobiety, powinni pouczac gwałcicieli- jakbyście nie rozumiały o co chodzi
            • jolunia01 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:11
              mozambique napisała:

              > wy naparwde pzreczytalyscie tą listę ?

              Owszem, przeczytałam. Dokładnie.

              > wszystkie maja gleboki sens a was to tak strrrasznie smieszy

              Mnie nie śmieszy. Mnie żenuje i smuci, że policja tak bezmyślnie szafuje stereotypami. ŻADEN strój nie pomoże kobiecie, kiedy silniejszy napastnik robi jej krzywdę. Trudno też zakładać, że np. ekspedientka ze sklepu zamykanego o 22 za każdym razem wraca do domu taksówką - pensji jej nie wystarczy. Podobnie z innymi uwagami. Czemu to kobieta ma czuć się winna agresji?
              • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 11:27
                Nie "czuć się winna" tylko "jak jej uniknąć".
                Gdybyś była złodziejem to kogo byś okradła: bezbronnego staruszka na dobrej emeryturze w pustym niezabezpieczonym domu czy pozamykane mieszkanie pilnowane przez pitbula?
            • memphis90 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:51
              Połączenie "zamykaj drzwi na trzy zamki" z "gwałciciel może być domownikiem" objawia smutną prawdę, że piszący nie mają pojęcia o czym piszą... Mając na uwadze, że większość gwałtów dokonują osoby znane ofierze, to lepiej zamków nie zamykać w ogóle- może uda się zbiec, albo wpadną zaalarmowani sąsiedzi...
              • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:27
                szkoda, że -jak trzy czwarte dyskutantek- nie przeczytałaś poradnika, kiedy jeszcze był dostępny pod linkiem : ) "zamykanie na wszystkie zamki" padło w innej części i żadnego związku z gwałtami nie miało
              • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:20
                okraść może też ktoś z rodziny- nie jestesmy w stanie wyeliminowac wszystkich zagrożeń, ale część tak- nawet jeśli nie samych gwałtów to niebezpiecznych zaczepek etc
        • naomi19 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:59
          czy zaprzeczacie slusznosci ktorejkolwiek z tych porad ?
          Tak, zaprzeczam słuszności pierwszej i ostatniej- ubierać mogę się jak tylko zechcę, ba, mogę iść na plażę nudystów i wara ode mnie!
          i nigdy nie wiem, jak może się zachować obcy czy nawet bliski człowiek- żyjąc w taki sposób powinnam była nigdy nie wpuścić faceta od wody, gazu, kominiarza, żadnych znajomych i nieznajomych, rodziny bliższej i dalszej, policji. Bo NIGDY NIC nie wiadomo.
          Zgadzam się co do pijaństwa- jeśli kobieta traci świadomość- jest to ogromne ryzyko nie tylko gwałtu. Pies mnie trochę śmieszy, nie wiem, w jaki sposób mój terier miałby mnie ochronić przed gwałcicielem...
          • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:23
            z psem to ja to rozumiem tak, że nawet nieduzy pies może podgryśc wiec spłoszyc, a przede wszystkim np narobić rabanu- co może w jakimś stopniu zniechęcić lub rozkojarzyć sprawcę, a Ty masz czas sięgnąć po patelnięwink

            poza tym można mieć duzego psa
    • drinkit Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 14:57
      Sporo sensownych rad, brak jakiejkolwiek odezwy w stronę mężczyzn. Smutne.
      • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:02
        moze dlatego za raczej nie zdarza sie facet zgwalcony na domówce przez pare lasek ?
        albo facet z pigułką gwaltu w drinku w klubie ?

        a moze sie zdarza tylko sie nie chwali
        • konwalka Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:05
          mozna nawet umrezc z oburzenia po przeczytaniu poradnika
          ale najpierw nalezy zadac pytanie, czy oczekujemy czegos poprawnego politycznie czy skutecznego
          nie, to nie obwinianie kobiet
          • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:09
            Uwzględniając fakt, że sprawcą 80% gwałtów jest osoba znana ofiarze, ten poradnik nie jest nawet specjalnie skuteczny.
            • black_halo Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 00:28
              Pod "znany ofierze" podpada tez koles ledwo co poznany w klubie/sklepie/szkole/z widzenia w autobusie. Mialam kiedys szkolenie z samoobrony i facet mowil glownie jak uniknac bycia ofiara a dopiero pozniej co robic jesli juz ta ofiara sie staniemy. Prawda jest taka, ze kobiety sa fizycznie slabsze, na ulicy latwiej jest wyrwac torebke kobiecie niz porfel facetowi, zadarcie w drugim facetem to ryzyko, moze akurat trenuje karate albo sprint. Kobieta w szpilkach raczej nie bedzie gonila napastnika po krzywym chodniku, prawda?
              • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 23:12
                > Pod "znany ofierze" podpada tez koles ledwo co poznany w klubie/sklepie/szkole/
                > z widzenia w autobusie.
                I ten osławiony sąsiad, który ma według policji obronić przed groźnym hydraulikiem.
                > Prawda jest taka, ze kobiety sa fizycznie slabsze, na ulicy latwiej
                > jest wyrwac torebke kobiecie niz porfel facetowi, zadarcie w drugim facetem to
                > ryzyko, moze akurat trenuje karate albo sprint. Kobieta w szpilkach raczej nie
                > bedzie gonila napastnika po krzywym chodniku, prawda?
                Nieprawda. Np. amerykańskie statystyki z ostatnich kilku lat mówią o tym, że nieco więcej mężcyzn padło ofiarą przestępstw przy użyciu przemocy (violent crimes).
        • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:07
          Naprawdę nie rozumiesz? My piszemy o tekście skierowanym do mężczyzn nie jako ofiar gwałtów, ale sprawców. Np. z tym, że kiedy kobieta mówi wyraźnie "nie" to znaczy nie i że kiedy jest bardzo pijana to nie znaczy, że można ją przelecieć, bo wiadomo, heheh, kiedy baba pijana... etc. Taki samouczek o tym, jak nie należy przekraczać granic.
          • mozambique Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:12
            no ale o jakich poradach dla samców myslicie ? ze nie wolno gwałcić albo sie wlamywac ?

            bo oni to o tym niby nie wiedzą ?
            sęk w tym ze wiedzą a mimo wszystko atakują kobiety ,
            wykorzystujac nadarzajace sie okazje
            okazją jest np - chlanie na melinie albo podwózka z dyskoteki samochodem z 4 obcymi miesniakami
            i przestrzeganie przed czyms takim tak samo was bulwersuje ?
            • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:14
              Dobra, ja rezygnuję, nie będę pisać w jednym wątku 10 razy tego samego.
            • kardla Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:53
              Niektórzy mężczyźni (i chłopcy) nie wiedzą że nie można gwałcić kobiet.
              Znaczy wiedzą że nie należy zachodzić nieznajomej osoby od tyłu w ciemnej uliczce żeby zawiązać "krótką acz owocną" znajomość (cytat z tego poradnika).

              Ale nie zdają sobie sprawy z tego że:
              - Nie wiedzą że klepanie koleżanek po pupie i macanie po biuście bez ich pozwolenia to zachowanie niewłaściwe (no bo przecież to taki komplement).
              - Nie wiedzą ze w pracy nie należy opowiadać zbereźnych żartów swoim pracownikom (bo wszyscy kochają takie dowcipy).
              - Nie wiedzą że pijaną lub chorą koleżanką i pijanym kolegą należy się zająć a nie wykorzystać ich niedyspozycję (i to że ona/on nie będą pamiętali co im się stało to nie znaczy że można sobie pozwolić na wszystko).
              - Nie wiedzą że jeżeli jego własna dziewczyna mówi "nie" to należy przestać robić to co się robiło, zamiast stwierdzić że na pewno się przekona w trakcie.

              -Ale doskonale wiedzą że "jak suka nie da to pies nie weźmie*" więc skoro wziął znaczy że chciała.


              * o popularności tego "chamskiego przysłowia" wśród kobiet i mężczyzn pięknie świadczy linkowany Poradnik Policyjny oraz duża część wypowiedzi w tym wątku.
              • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:36
                ale mysle ze taka odezwa pt. szanuj kolezanki i kolegów- to zupełnie inna akcja- bardziej skierowana do rodzicow aby w takim duchu wychowywali dzieci

                oczywiscie powinny byc takie akcje, natomiast mamy wplyw tylko na nasze zachowanie a nie troglodytow wiec dla wlasnego dobra warto byc rozsadnym, a nie liczyc na dobre serce gwalciciela

                a na sprawce z bliskiego otoczenia? kurs samoobrony i wyuczenie u siebie postawy silnej kobiety

                wiem ze powinno byc inaczej ale mimo nawet roznych akcji skierowanych do mezczyzn nie mamn pewnosci ze do nich dotrze wiec to jedyne co moge zrobic

                poza tym inna kwestia- niepoprawna politycznie- musimy uwazac z kim sie zadajemy- nie wolno lekcewazyc sygnalow- a czesto choc nie zawsze jest podobnie z mezem pijakiem jak z mezem przemocowcem- wszyscy widza do czego jest zdolny a baba slepa

                niestety jesli chcemy czuc sie w miare bezp. to musimy byc silne- takich kobiet boja sie np przemocowcy ale nie boja porzadni facecismile
            • anorektycznazdzira Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 14:50
              >no ale o jakich poradach dla samców myslicie ? ze nie wolno gwałcić albo sie wlamywac ?
              >bo oni to o tym niby nie wiedzą ?

              Czy jesteś taka na 100% pewna, że wszyscy panowie dokładnie wiedzą, że jaka by krótka (ich zdaniem) Twoja kiecka nie była, to nie jest zaproszeniem do wybzykania Ciebie? Nie jest tez przyzwoleniem na włożenie pod nią łap ani nawet zaproszeniem do komentowania jakie masz nogi?
              Jesteś taką optymistką, że Ci się wydaje, że faceci usprawiedliwiający różnego stopnia przemoc seksualną wobec kobiety strojem tej kobiety nie istnieją? Czy na co dzień nosisz burkę i jest po sprawie?
        • sanciasancia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:07
          Gwałt na mężczyźnie się zdarza, zwykle gwałci go inny mężczyzna. Przyczyną gwałtu nie jest zachowanie/ubiór kobiety, tylko agresja mężczyzn, i policja zamiast sprzedawać głodne kawałki o tym, jak się ustrzec, głodne, bo sprawcą 80% gwałtów jest osoba znana ofiarze, powinna zacząć uczyć mężczyzn, że kobieta musi się zgodzić na seks, a nie np. być zbyt nieprzytomna, żeby w ogóle się zorientować, co się dzieje.
        • iziula1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:43
          A nie uważasz że to facetom należy bezwzględnie uświadomić, że nie wolno dotykać kobiety bez jej wyraźnej zgody? Nie wolno gwałcić kobiety bezwzgledu jak krótka sukienkę nosi i ile wypiła, i jak głośno się śmieje ?!
          Nie widzisz różnicy?
          Ten poradnik całość winy za gwałt przenosi na kobietę, bo gdyby .... to by jej nikt nie zgwałcił. Już sama odmowa kobiety jest niewystarczająca , samo NIE dziewczyny już nic nie znaczy bo sukienka, bo uśmiech, bo noc decyduje za nią. Chore.
          • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:50
            złodziejom tez należy uświadomić, że kradzież to brzydki postępek, i karalny
            ale dopóki się tego nie nauczą, nie noś otwartej torebki i portfela na wierzchu
            • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:03
              Ośmieszasz poważny problem i dotykający miliony kobiet - gwałty randkowe, zmuszanie do seksu, powszechnie akceptowane ordynarne teksty o przelatywaniu nieprzytomnych kobiet. Obwinianie kobiet o "prowokowanie" strojem, odbieranie przez wielu mężczyzn każdego żartu jako zaproszenie do macanek i nagabywania. W wydaniu kobiety jest to obrzydliwe.
              • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:13
                Tendencyjnie to odbierasz. Niczego nie ośmieszam, tylko uświadamiam, że na poziomie prywatnym, osobistym stosujemy się do tych własnie zasad i swoje nastoletnie córki - jesli je mamy - uczymy tego samego, co policja w swoim apelu. Nie tłumaczymy im zjawiska w wersji "jak powinno być", ale w wersji "co złego może się przytrafić i kiedy". Więc nie bądźmy schizofreniczne, kiedy te same rady pojawiają się w sferze publicznej. Tym bardziej, że mowa o policji, ktora nie jest od poprawy morale społecznego, ale od reagowania na konkretne zjawiska i od prewencji.
                • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:20
                  Czyli nie wiesz, że kiedy facet będzie naprawdę chciał zgwałcić kobietę, to nawet jeśli założy na siebie worek na ziemniaki to mu w tym nie przeszkodzi? I że to jest jawne "byłaś nierozsądna, więc ponosisz konsekwencje"? I że wiele kobiet na skutek takich stereotypów jest upokarzanych podczas zgłaszania zgwałcenia, a inne w ogóle tego nie zgłaszają - właśnie z takich powodów? Bo na bank zapytają je w co była ubrana i czy czasem gwałciciela nieopacznie nie sprowokowała. Nawiasem mówiąc to świetnie podsumowuje podejście policjantów do zgwałconych.
                  • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:20
                    morgen_stern napisała:

                    > Czyli nie wiesz, że kiedy facet będzie naprawdę chciał zgwałcić kobietę, to naw
                    > et jeśli założy na siebie worek na ziemniaki to mu w tym nie przeszkodzi? I że
                    > to jest jawne "byłaś nierozsądna, więc ponosisz konsekwencje"? I że wiele kobie
                    > t na skutek takich stereotypów jest upokarzanych podczas zgłaszania zgwałcenia,
                    > a inne w ogóle tego nie zgłaszają - właśnie z takich powodów?

                    Uwazasz ze jesli kobiety kompletnie zignoruja porady pomgajace uniknac ataku albo jesli ich wogole nie bedzie to stereotypy znikna? Zalinkowane zostaly porady jak uniknac niebezpiecznych sytuacji, przemocy seksualnej, zostania okradzionym itp. Bardzo uzyteczne, ktore nie maja nic wspolnego z upokarzaniem ofiar, bo wlasnie o to w tym chodzi aby ofiara sie nie stac. Jakbys przeczytala uwaznie nie reagowalabys tak histerycznie i nieadekwatnie.
                    • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:20
                      to jeszcze napisz jak mają uniknąć gwaltu te które NIE BYŁY wyzywająco ubrane, te zgwałcone w pracy, tez zgwalcone w domu przez czlonka rodziny? Jestem niezmiernie ciekawa JAK wyeliminować takie zagrożenie
                      • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:28
                        To, że coś nas nie zabezpiecza w 100% nie oznacza, że wszystkie te rady nie mają sensu. One mają na celu zmniejszenie zagrożenia, nie da się go wyeliminować w 100%. Zalecenia określonych zachowań nie mają na celu przerzucenia winy na ofiarę, tylko uczą co osoby słabsze (bo kobiety są fizycznie słabsze - na ogół) mogą zrobić żeby zwiększać swoje szanse na nie stanie się łatwą ofiarą.
                        • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:58
                          nie nie,absolutnie, te "rady" wcae nie mają na celu spychanie winy na ofiarę. hmm, no cóż, na końcu wątku morgen zadała pytanie CZEMU prawie zawsze przy zgloszeniu gwaltu kobieta jest pytana o to jak była ubrana? jakoś żadna jej nie odpowiedziała. mne też to ciekawi. skoro to nie kobieta jest winna to JAKIE do k...rwy nędzy ma znaczenie w co byla ubrana zgwałcona, ilu wcześniej miała partnerów oraz czy piła tego wieczora,albo czy w ogóle lubi się bawić????
                          • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 15:22
                            Takie ma znaczenie, że dla części ograniczonych ludzi kuse ubranie może być wystarczającym pretekstem do zaczepek a nawet gwałtu. Nie wierzysz? To przejdź się ubrana w bluzę i spodnie na budowę a potem przejdź się ubrana w przykrótkie mini i w bluzkę z dekoltem do pępka. A potem opisz na forum męskie reakcje.
                            Oczywiście, że zgwałcą również i te w bluzie, w końcu gwałcą i 90-paroletnie staruszki a nawet zwłoki w kostnicy.
                            Niemniej kobieta kuso ubrana, albo mocno pijana narażona się jednak bardziej.
                            Niedawno oglądałam program gdzie ładna dziewczyna udawała mocno wstawioną i prosiła panów o odprowadzanie. Przewracała się, "leciała" im przez ręcę, okropnie się na to patrzyło, bo większość panów niestety od razu zaczynała kombinować.
                            Oczywiście, że kobietom nie powinno się zadawać pytań już po gwałcie: jak była ubrana itp. Ale tu podawana rady są po to by do gwałtu nie doszło, by zminimalizować jego prawdopodobieństwo. Nie można stawiać znaku równości między jednym i drugim, bo świat jest jaki jest i musimy też brać na siebie troskę o własne bezpieczeństwo, a po drugie pretensje o to, że ktoś zadaje głupie pytania powinny być kierowane do tego kto je zadaje, a nie do tego kto zna pewne mechanizmy i je opisuje, by przestrzec.
                            • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 15:41
                              Czas zaczac ubierac sie w burkitongue_out
                              m.onet.pl/styl-zycia/facet,q65j0
                              Nawet faceci pojeli,ze to nie o Mini chodzi,ematki dalej swoje.
                              • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 17:33
                                To ty nie pojmujesz dwóch różnych spraw, tylko ci się wszystko w jedno zlewa.
                                Owszem kobieta która ubiera mini nie zaprasza do gwałtu, ale odsłonięte do samych majtek nogi, wysokie obcasy, wyeksponowany biust kojarzą się seksualnie. Wrzuć do netu zdjęcie kobiety ubranej w kusą obcisłą czerwoną mini i drugą w obszerną szarą koszulę w kratę i w długie spodnie. Większość za seksowną uzna tą pierwszą i nic dziwnego bo takie są skojarzenia, dlatego np. do kościoła nie wchodzi się w spódniczkach ledwo zakrywający majtki, gdyby nie było takiego odczucia w ludziach czemu się obruszać na taki strój w kościele?
                                Oczywiście wywodzenie z tego zaproszenia do gwałtu jest nieporozumieniem, ale chyba warto by kobiety miały również ŚWIADOMOŚĆ jak może odbierać je otoczenie. Zgoda, głupie otoczenie, ale głupich nie brakuje.
                                • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 19:15
                                  Przyklad z kosciolem nietrafipny,SV nakazuje by nawet ramiona byly zakryte sukienka pod szyje z odkrytymi ramionami jest dla ciebie seksowna?
                                  Nie bede chodzic do klubu ubrana w koszule,spodnie i trampki.Ty tak chodzisz?nie zaklada mini,sukienek,wydekoltowanych bluzek?
                                  Z zaczepkami spotkalam sie majac spodnie do joggingu i bluze,makijazu tez nie mialam.
                                  • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 19:54
                                    No ale dlaczego SV akurat zakazuje odkrytych nóg i dużego dekoltu a nie długich spodni i rękawów do kostek?
                                    Zastanawiałaś się nad tym? To się nie wzięło z powietrza bo tak, tylko dlatego że nagość i odsłanianie ciała ma w naszej kulturze podtekst seksualny.
                                    I widzę, że dalej nie łapiesz podstawowej rzeczy, nie chodzi o to, że jak będziesz w bluzie i w spodniach to nikt nigdy cię nie zaczepi, po prostu najprawdopodobniej będziesz zaczepiana rzadziej, jak nie wierzysz zrób eksperyment. Ubierz się w mini i szpilki i przejedź się na jakąś budowę.
                                    • 1matka-polka Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 21:22
                                      Dzisiaj zostałam, podczas przechodzenia przez pasy, obgwizdana i obtrabiona przez kierowcę busa. Byłam ubrana w zapiętą parkę i dżinsy, włos miałam zmierzwiony, na twarzy widoczny odcisk od poduszki wink
                                      • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 10:17
                                        Argument z serii: a mój dziadek palił do 90-tki 4 paczki dziennie i raka płuc jakoś nie miał.
                                    • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 21:24
                                      Chyba w twojej Kulturze ma podtekstseksualny.W mojej Nagosc wiaze sie z naturalizmem,a nie z seksem.
                                      KK katolickim ma sporo durnych zasad,nie bralam go jako przyklad niczego.
                                      Po kiego mam chodzic po budowach? Na budowe.Nawet to ubiera sie kask i trapery Nie stwierdzilam tez wiekszego zainteresowania robotnikow moja osoba.
                                      • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 10:15
                                        Tak, w mojej polskiej ma, a rozmawiamy o tym co się dzieje w Polsce. Jak chcesz rozmawiać o tym co jest w twojej kulturze poszukaj sobie niemieckie forum.
                                        • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 14:24
                                          big_grin tylko w twojej glowie nasze kultury sie roznia.
                                          • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:44
                                            w policyjnych teztongue_out
                          • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:40
                            a jak okradna ci mieszkanie to policja pyta czy na pewno zamknelas drzwi

                            a jak nie zamknelas to ubezp. nie wyplaci odszkodowania choc zawsze kradziez winny jest zlodziej
                            • anorektycznazdzira Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 14:55
                              Nie wypłaci właśnie dlatego, że uważa, że częściowo ponosisz winę i się przyczyniłaś.
                              Intencja pytania jak się ubrałaś zanim zostałaś zgwałcona, i, jeszcze lepsze: po co tam poszłaś- smutno oczywiste.
                  • sid_15 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:04
                    Ale co Ty w ogóle tłumaczysz? Zgwałcona jest sama sobie winna, bo miała za krótka spódnicę, a kochanka męża też jest winna, bo uwiodła biednego misia. Takie podejście do seksualności kobiet a także podwójne standardy są ciągle żywe, nawet wśród jakby się zdawało myślących ludzi.
                    • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 19:17
                      Mi jest slabo jak czytam takie teksty.Podejscie do ubioru rodem z Iranu czy innego islamskiego panstwa.
                      • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:45
                        a mi słabo jak widze takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem
    • basia_400 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:17
      Cos jest w tym prowokowaniu wyglądem, bo nawet w Biblii napisano: ,,Pragnę, by kobiety ozdabiały się schludnym ubiorem, ze skromnoscią i trzeźwoscią umysłu'' (1 Tymoteusza 2:9)

      I cos w tym jest: jak jakas niewiasta idzie w sukience, które jej prawie tyłek odsłania, to budzą się w człowieku różne emocje i różne mysli ma. Podobnie, jak jedna z drugą ma na sobie bluzkę z dekoltem do pępka.
    • katnip Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 15:18
      Jak nie dać się pobić.
      Drogi mężczyzno, w trosce o twoje dobro oto kilka cennych rad:
      - Pamiętaj, że twój prowokujący wygląd wielu mężczyzn potraktuje jako zaproszenie do dania ci w pysk
      - Jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich, zakończ jego spożycie na etapie, kiedy wszystko wokół widzisz i postrzegasz wyraźnie. Jeśli twój kolega od kieliszka postanowi wbić ci nagle kosę w brzuch, to.. no cóż. Ostrzegaliśmy - było nie pić
      - jeśli jesteś sam - zamykaj drzwi na wszystkie zamki. Poczujesz się spokojniej
      - nawet ktoś z bliskich domowników może mieć wobec ciebie nienajlepsze intencje. Przyjdzie szwagier i spuści ci manto. Nie wpuszczaj żadnych szwagrów do domu!
      - chłopcy w tym wieku są bardzo pobudliwi - nie prowokuj ich dodatkowo (lepiej nie zwracać uwagi siedemnastoletniemu synowi i jego kolegom, bo oklep)
      - jeśli zapraszasz kogoś do swojego domu, bądź maksymalnie pewny jego zachowania (czyli żadnego szwagra, żadnych kolegów syna, nawet koleżanki córki lepiej przez próg nie wpuszczać).

      Można jeszcze długo i długo, jak mężczyzna ma uniknąć pobicia. Dziwne, jakoś nigdzie nie widziałam takich apeli sad
      • misiu-1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 15:40
        A widziałaś warunki ubezpieczenia samochodu od kradzieży? Dziwne, jakoś nigdzie nie widziałem apeli towarzystw ubezpieczeniowych do złodziei, żeby przestali kraść samochody. Czyżby właściciele byli winni kradzieży, jeśli np. zostawią samochód otwarty z kluczykami i dokumentami w środku?
        • paskudek1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 20:44
          misiu może jeszcze nie zauważyłeś, ale kobieta to NIE JEST SAMOCHÓD, ani portfel, ani torebka, ani mieszkanie, telewizor, rower czy nawet najbardziej wypasiony smartfon. To jest do k....rwy nędzy ŻYWY CZŁOWIEK z pelnią praw ludzkich. Takim porównaniem dajesz sobie pelne świadectwo, dla ciebie kobieta= przedmiot. przedmiot który kazdy fu..tek może sobie wziąć i użyć wedle wlasnego widzmisię. A dodatkowo ten przedmiot chcesz obciążyć obowiązkiem dbania o jego bezpieczeństwo a w razie zajścia obarczasz winą za doznane krzywdy. Bo bylo sie wyzywająco nie ubierać przedmiocie.
          • misiu-1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 22:30
            paskudek1 napisała:

            > misiu może jeszcze nie zauważyłeś, ale kobieta to NIE JEST SAMOCHÓD, ani portfe
            > l, ani torebka, ani mieszkanie, telewizor, rower czy nawet najbardziej wypasion
            > y smartfon. To jest do k....rwy nędzy ŻYWY CZŁOWIEK z pelnią praw ludzkich.

            Dokładnie tak samo, jak właściciel samochodu.

            > Takim porównaniem dajesz sobie pelne świadectwo, dla ciebie kobieta= przedmiot.

            Wręcz odwrotnie - takim "rozumowaniem" wystawiasz Ty sama wystawiasz świadectwo swojej inteligencji, a właściwie jej braku.
        • princess_yo_yo Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 26.05.15, 13:56
          ale rozumiesz misiu ze ubezpieczenie czegokolowiek i odpowiedzialnosc karna to dwie zupelnie inne rzeczy? myslalam ze nawet male rozumki sa w stanie pojac roznice miedzy odszkodowaniem jak tez odpowiedzialnoscia cywilna versus karna w sensie prawnym.
          • misiu-1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 26.05.15, 15:01
            Podnosisz zupełnie nieistotne okoliczności. W dodatku bez sensu, ponieważ zarówno kradzież, jak i gwałt wiąże się dla sprawcy z odpowiedzialnością karną. Analogia polega na tym, że w obu przypadkach od ofiary wymaga się, lub jej doradza, zachowanie elementarnych środków ostrożności. I tylko polityczna koszerność sprawia, że o ile w stosunku do ofiary gwałtu same tylko rady są już odbierane niemal jako obelżywe, a przynajmniej niestosowne, o tyle w stosunku do ofiary kradzieży jej lekkomyślność powoduje uznanie przyczynienia się do kradzieży i utratę prawa do odszkodowania, i żaden "obrońca uciśnionych" nie zaprotestuje.
            Żebyś lepiej zrozumiała, wyobraź sobie, że jakieś towarzystwo ubezpieczeniowe oferuje polisę ubezpieczeniową od gwałtu. Ale w warunkach ubezpieczenia, jako okoliczności wyłączające odpowiedzialność ubezpieczyciela, wymienione są - prowokacyjne zachowanie i ubiór, picie alkoholu, wsiadanie do samochodu lub wchodzenie do mieszkania z nieznajomym etc. Bez trudu można sobie wyobrazić, jak szybko, pod wpływem jazgotu feminazistek, towarzystwo wycofuje taki "produkt" z oferty.
            • princess_yo_yo Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 26.05.15, 19:56
              uparcie myli ci sie policja z towarzystwem ubezpieczeniowym. niestety nie jestem w stanie ci doradzic jak rozwiazac ten problem.
              • misiu-1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 26.05.15, 20:55
                Jedynym problemem jest Twój deficyt inteligencji, ale tu żadne rady nie pomogą, bo jest to problem nierozwiązywalny.
              • aneta-skarpeta Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 15:49
                ale on ma racje- tfuuu

                policja takze apeluje np o nie epatowanie bizuteria przesadnie, pilnowanie torebki, radzi jak zminimalizowac ryzyko kradziezy, mimo ze i biednego okradają

                to jest bardzo dobra analogia i nie porownuje to kobiety do samochodu tylko mowi jak ofiara moze zminimalizowac ryzyko, albo jak sie bronic
                • princess_yo_yo Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 16:18
                  roznica jest zasadnicza, chyba ze w pl jesli cie okradna to policja najpierw analizuje twoje prowadzenie sie jesli chodzi o pilnowanie swoich rzeczy i tylko w przypadku kiedy stwierdza ze dobrze pilnowalas to zaczyna szukac sprawcy?

                  roznica miedzy towarzystwem ubezpieczeniowym i policja jest rownie oczywista, jak wyjasnilam wczesniej watpiacym w logiczne myslenie, towarzystwo ubezpieczeniowe jest komercyjnym rozwiazaniem i ma gdzies to czy zostalo popelnione przestepstwo. towarzystwo ubezpieczeniowe interesuje sie tylko czym jest odpowiedzialne za wyplacenie odszkodowania za to jaka odnioslas szkode a to czy jest za to odpowiedzialne czy nie jest przedmiotem umowy miedzy toba i firma ubezpieczeniowa. porownanie do policji tudziez przelozenie komercyjnej zaleznosci przyczynowo skutkowej jesli chodzi o ubezpieczenie do gwaltu albo jakiegokoliwek innego elementu prawa karnego jest kompletnie od czapy.
                  • misiu-1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 17:14
                    princess_yo_yo napisała:

                    > roznica jest zasadnicza, chyba ze w pl jesli cie okradna to policja najpierw analizuje twoje
                    > prowadzenie sie jesli chodzi o pilnowanie swoich rzeczy i tylko w przypadku kiedy stwierdza
                    > ze dobrze pilnowalas to zaczyna szukac sprawcy?

                    Ty naprawdę powinnaś zasięgnąć porady psychiatry. Czy policja uzależnia ściganie sprawcy gwałtu od zachowania albo ubioru ofiary? Co innego postępowanie w sprawie, a co innego dobre rady. Jedno drugiemu nie przeszkadza.
            • agaaceus Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 30.05.15, 09:39
              Misiu, te porady to nie sa "elementarne srodki ostroznosci" tylko absurdalne srodki ostroznosci. Uzywajac twojej analogii z samochodem, te porady o nieprowokowaniu bezmozgich mezczyzn sa bardziej na ksztalt "nie chcesz zeby ci ukradziono samochod? nie jezdzij ladnym, nowym samochodem, a najlepiej w ogole pozbadz sie samochodu". tu nie chodzi o zwyczajny, zdrowy rozsadek jak "zamykaj samochod" (jedyne zdroworozsadkowe rady to te o alkoholu i dodatkowej czujnosci w parku w nocy itp, i te rady dotycza obu plci). Ale reszta to nonsens. A ponadto chodzi tez nie o intencje (intencje byly dobre, intencje byly zeby chronic kobiety) ale forme przekazu, ton wypowiedzi jak z lat 50-tych. Ton wypowidzi, ktory wprost oskarza kobiete uzywajac sformulowan jak "przyczyna gwaltu jest wyglad kobiety" i "owocna znajomosc", nie nazywajac slow po imieniu: gwalt to brutalne przestepstwo. Gwalt na zonie, ktora boli glowa, to nadal brutalne przestepstwo. Gwalt na pijanej prostytutce w mini to nadal brutalne przestepstwo. Gwalt na bylej dziewczynie, ktora cie porzucila i ktora cudem namowiles do spotkania w nadziei, ze cie zechce ponownie - to nadal brutalne przestepstwo. Gwalt na randce nwet jesli dziewczyna w ostatniej chwili zmieni zdanie po 2 godzinach pieszczot, to nadal brutalne przestepstwo. Tylko tego jakos w tym calym poradnikowym przekazie zabraklo i te ich rady to sobie mozna w du*** wsadzic, bo 80% gwaltow to wlasnie takie sytuacje.
      • lady-z-gaga Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 15:46
        masz córkę? stwórz własny poradnik dla niej
        "w klubach i na dyskotekach pij, ile masz ochotę, baw się swobodnie nawet z nieznajomymi, kodeks karny Cię chroni
        jesli świezo poznany zaprosi facet zaprosi Cię do domu, spokojnie z nim idź - pamiętaj, że w każdej chwili możesz powiedziec NIE
        nie bój się chodzić samotnie w niezbyt bezpieczne miejsca, nawet w nocy - nikt nie ma prawa zaczepiac Cię z tego powodu, ani z powodu seksownego stroju
        pamiętaj, że masz prawo do nietykalności cielesnej i ewentualny napastnik na pewno o tym wie"
        • morgen_stern Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 16:00
          A nie mierzi cię, że podobne apele są skierowane TYLKO do kobiet? Mężczyźni to najwyraźniej w ogólnej ocenie niezdolne do refleksji zwierzęta.
          • lady-z-gaga Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 16:08
            W komunikacji miejskiej tez były swego czasu instrukcje, jak się chronic przed kradzieżą, a nie apele do kieszonkowców. smile
            Przecież do mężczyzn adresowane są kampanie społeczne na ten temat.
            Natomiast policja kieruje swoj apel do kobiet, bo zakłada że kobietom zależy na bezpieczeństwie.
            Jedni mężczyźni są normalni i im niepotrzebne żadne apele, bo i tak nikogo nie zaatakują, a inni są jak zwierzęta i trzeba wiedzieć, jak ich unikac i jak się przed nimi chronić. Nie widzę w tym nic obraźliwego dla kobiet.
            • morgen_stern Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 16:11
              Tak, widziałaś jakąś akcję policyjną skierowaną do mężczyzn? Możesz przybliżyć?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 16:11
                Ale policja nie jest do edukowania agresorów - tak samo jak nie edukuje morderców, kieszonkowców, złodziei samochodów.
                • beataj1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 16:17
                  Ale widzisz problem z tymi agresorami jest taki że całkiem często gwałcicielami zostają faceci któzy jeszcze parę godzin wcześniej nigdy by o sobie nie pomyśleli że mogą zgwałcić. Po prostu nagle przeskakuje coś nie tak w mózgu zalanym testosteronem i się dzieje. Dążą do rozładowania napięcia za wszelką cenę Nikt biedactw nie nauczył wcześniej że jak baardzo chcą seksu to nie zawsze muszą go dostać. Nagle robi się kuku w głowie i cała otoczka cywilizacji idzie się...
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 21:06
                    Ale uczenie tego o czym piszesz nie leży w gestii policji. Od tego jest DOM RODZINNY + wychowanie seksualne w szkołach. aaaa zapomniałam, że w Polsce nie istnieje taki przedmiot...
                    • paskudek1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 21:29
                      a to ciekawe bo zdaje się, że policja wlącza się w akcje edukacyjne odnośnie nieprowadzenia po alkoholu czy nie zapie....lania z nadmierną prędkością.
                      • aneta-skarpeta Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 16:05
                        tyle tylko, że problem "szanowania kobiet"- tak to nazwijmy- jest duzo bardziej złożony niz kwestia "pijany kierowca"

                        aby męzczyzna miał zdrowe podejście do relacji międzyludzkich, a w tym z kobietą to najważniejszą rolę spełnia w tym zakresie dom rodzinny i edukacja- w zasadzie od małego

                        przede wszystkim wzór z domu i nauka od małego szacunku dla drugiego czlowieka- bo jedno to gwałty, a drugie to zachowania niestosowne wobec kobiet- klepanie, seksualne aluzje, poniżanie etc
                        • agaaceus Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 30.05.15, 10:06
                          Sama sobie zaprzeczasz. Wiec ten problem jest tak zlozony, ze mezczyzn policja pouczac nie moze, bo to nie jest jak z kampaniami o zapinanie pasow, bo to za trudny temat, tak? Bo mezczyznom nie mozna po prostu czegos nakazac i zagrozic konsekwencjami karnymi?
                          Ale kobiety policja pouczac moze, bo to latwiejsze, tak, bo problem nieprowokowania samcow jest mniej zlozony, tak? Bo kobietom mozna cos nakazac i maja po prostu sluchac? Bo jeszcze pare lat temu kobiety byly wlasnoscia meza i sie sluchaly, wiec mezczyzni (w tym przypadku komendant, ktory te porady nagryzmolil), czuja sie kompetentni do pouczania kobiet na zlozone tematy? Bo jak komendant osadzi, ze lepiej jak ona jednak chodzi w worku na smieci, to ma racje? A jak potem sad osadzi, tak jak komendant, ze skoro dekolt byl o 1 cm za gleboki, to znaczy ze sprowokowala, i da wyrok minimalny w zawiasach? Bo myslenie policji jest tylko wierzcholkiem gory lodowej, problem w tym ze sedziowie maja tak samo archaiczne przedpotopowe poglady, i poradniki takie jak ten, tylko ich w tych pogladach utrzymuja i nie pomagaja nic a nic zmienic tej rzeczywistosci na lepsze. Bo przeciez do "samcow nie dotrze" i "tego sie nie da kontrolowac" wiec nie ma co sie starac tej sytuacji zmienic i udawac ze problem nie istnieje.
                  • aneta-skarpeta Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 15:56
                    " faceci któzy jeszcze parę godzin wcześniej nigdy by o sobie nie pomyśl
                    > eli że mogą zgwałcić. Po prostu nagle przeskakuje coś nie tak w mózgu zalanym t
                    > estosteronem i się dzieje"

                    bez przesady- bo teraz to usprawiedliwiasz mężczyzn jako bezwolne kukły

                    zdecydowana wiekszosc mężczyzn mimo wszystko nie gwałci kobiet tak sam nie leje nikogo na ulicy- bo nagle muszą sie rozładowac

                    robi to część mężczyzn- z różnych powodów- z potrzeby wyładowania agresji, złości, ale także z przekonania, że kolezanka która przed chwila sie ze mna całowała nie zmienila zdania tylko udaje niedostepną, albo z calkowitego braku szacunku np do zony i traktowania jej jak własnosc

                    ale nie każdy mężczyzna taki jest
                    • beataj1 Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 16:03
                      Nie, nie mam zamiaru ich usprawiedliwiać. Chodzi mi o to że u części to siedzi gdzieś w głowie i dopóki nie pojawi się sytuacja która w jakiś sposób to wyzwala to oni sami nie wiedzą że są do tego zdolni to jakaś skłonność do agresji lub podświadomie łączenie rozładowania seksualnego z agresją - tu gdybam. A ponieważ tego tematu zupełnie się nie porusza ( chodzi o nauczenie facetów panowania nad tą ciemną stroną) to nie mają narzędzi by się powstrzymać.
                      To faceci gwalca w większości i to oni powinni być uczeni że tego się nie robi i jak się powstrzymać gdy czują że muszą. tymczasem wszyscy skupiają Siena kobietach a faceci - no cóż tematu nie ma.
      • altz Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 25.05.15, 18:44
        katnip napisała:
        > - jeśli zapraszasz kogoś do swojego domu, bądź maksymalnie pewny jego zachowani
        > a (czyli żadnego szwagra, żadnych kolegów syna, nawet koleżanki córki lepiej pr
        > zez próg nie wpuszczać).
        >
        > Można jeszcze długo i długo, jak mężczyzna ma uniknąć pobicia. Dziwne, jakoś ni
        > gdzie nie widziałam takich apeli sad

        Mężczyźni sami ze sobą tak rozmawiają. Że są na przykład miejsca, gdzie się nie idzie w pojedynkę, chłopcy często chodzą w grupach, właśnie dla własnej ochrony.

        PKP też informuje o sposobie zachowania się, pilnowaniu bagaży, a przestały mówić o pilnowaniu portfela, bo to było ułatwienie dla kieszonkowców, gdy podróżny łapał się za kieszeń.
        Biura podróży mówią, jak się zachować w obcym kraju, przed wycieczką szkolną ustala się zasady.

        Ten poradnik nie jest wyjątkiem.
        • aneta-skarpeta Re: Katnipowy poradnik dla mężczyzn 27.05.15, 16:08
          "Mężczyźni sami ze sobą tak rozmawiają. Że są na przykład miejsca, gdzie się nie idzie w pojedynkę, chłopcy często chodzą w grupach, właśnie dla własnej ochrony"

          owszem

          do tego np nauka chłopaka, ale również dziewczyny samoobrony- to jest bardzo cenna umiejętnosc

          wielu chlopaków także trenuje rózne sztuki walki z zamilowania ale także dla zwiekszenia pewności siebie, konkretnych umiejętnosci- często sama świadomość, że umiesz się obronić daje siłę, która jest wysyłana nieświadomie otoczeniu
    • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:37
      to jest poradnik stworzony na podstawie realiow życia, a nie chciejstwa
      ale z pewnością wzbudzi wielkie oburzenie
      • turzyca Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:29
        > to jest poradnik stworzony na podstawie realiow życia, a nie chciejstwa

        Moim zdaniem jest kompletnie oderwany od rzeczywistosci, jego rady sie wzajemnie wykluczaja. Przyklad pierwszy z brzegu: kobieta przeprowadza sie do nowego mieszkania, cos nie bangla, spoldzielnia wysyla jej dwoch hydraulikow. Co ona ma w tej sytuacji zrobic? Nie moze byc pewna intencji dwoch chlopow wchodzacych do jej mieszkania. Wedlug poradnika powinna wezwac sasiada. Tylko czy moze byc pewna intencji sasiada, ktory jest jej sasiadem od przedwczoraj? Poradnik mowi, zeby nie zostawac w odosobnionych miejscach z nowopoznanymi mezczyznami. Jak kobieta ma przestrzegac poradnika i jednoczesnie miec w mieszkaniu biezaca wode? Czy powinna zrezygnowac z takiej fanaberii jak mycie?
        • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 16:13
          kiedys bylo latwiej. Ludzie chetniej sie poznawali we własnej okolicy- a teraz każdy sobie, a jak powiesz dzien dobry sąsiadce to jestes podejrzewana o bycie złośliwą- bo nie powiedziałaś jej dzień dobry jak byłas nieumalowanawink

          nie wyeliminujemy każdego ryzyka- ale może możesz np poprosic aby przyszli z dozorcą, bo już go wstępnie poznałas, albo umowic sie w czasie gdy będzie u ciebie np narzeczony czy tata, brat- wiem, brat tez może zgwałcic

          każda z nas ma inne realia, chodzi o to,abysmy były czujne, nie bały sie dbac o wlasne bezpiecenstwo etc na tyle na ile umiemy

          a że zycie nie jest sprawiedliwe to jedna bedzie chasac w mini po pijaku i nic jej nie bedzie z druga pojdzie do zakonu i zgwalci ja ksiadz
          • turzyca Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 16:38
            > kiedys bylo latwiej. Ludzie chetniej sie poznawali we własnej okolicy- a teraz
            > każdy sobie, a jak powiesz dzien dobry sąsiadce to jestes podejrzewana o bycie
            > złośliwą- bo nie powiedziałaś jej dzień dobry jak byłas nieumalowanawink

            Raczej: ludzie pozostawali we wlasnej okolicy i nie musieli za duzo ludzi poznawac.

            > nie wyeliminujemy każdego ryzyka- ale może możesz np poprosic aby przyszli z do
            > zorcą, bo już go wstępnie poznałas, albo umowic sie w czasie gdy będzie u ciebi
            > e np narzeczony czy tata, brat- wiem, brat tez może zgwałcic


            Uwazasz, ze na podstawie kwadransa rozmowy z dozorca da sie ocenic, czy on nie jest gwalcicielem? Jestes w stanie zapewnic, ze jak hydraulicy wyjda, to dozorca sie na lokatorke nie rzuci?
            Nie kazda kobieta ma brata (25% rodzenstw dwuosobowych to same siostry, jedynaczki tez braci nie maja), nie kazda, szczegolnie w wieku poszkolnym, ma ojca. A przede wszystkim nie bardzo wyobrazam sobie sciaganie czlonka rodziny o kilkaset kilometrow na czas wizyty hydraulika. A jesli w mieszkaniu jest wiecej usterek, to ten hipotetyczny brat ma wziac dwutygodniowy urlop, zeby wpuszczac siostrze kolejnych majstrow do mieszkania? A jak brat nie moze wziac urlopu, bo w branzy sezon, to siostra ma chodzic brudna przez pare miesiecy?


            > każda z nas ma inne realia, chodzi o to,abysmy były czujne, nie bały sie dbac o
            > wlasne bezpiecenstwo etc na tyle na ile umiemy

            Tyle ze moze warto mowic o tym, jakie rady sa naprawde sensowne, a jakie sa tylko nakrecaniem paranoi. Te z poradnika sa paranoiczne - sa wzajemnie sprzeczne, nawet czesciowa ich realizacja wiaze sie z bardzo wysokim kosztem, a praktycznie nie redukuja realnego zagrozenia.


            > a że zycie nie jest sprawiedliwe to jedna bedzie chasac w mini po pijaku i nic
            > jej nie bedzie z druga pojdzie do zakonu i zgwalci ja ksiadz

            Tyle ze to nie jakas loteria, a spoleczenstwo. Spoleczenstwo mozna formowac. I miedzy innymi po to, zeby wiecej kobiet mialo szczescie tluczemy na obozach dla mlodziezy do glow, ze tylko tak znaczy tak, ze jak dziewczyna mowi "zenek wez lapy", to nalezy te lapy od razu wziac (jesli chciala lap i tylko sie krygowala, to takiej akcji nie powtorzy), ze haslo "jak kobieta mowi nie, to mysli tak" jest bzdura, ze JKM plecie farmazony, mowiac, ze kazda kobiete trzeba troche zgwalcic, ze Ziemkiewicz takoz. Uczymy braku biernosci, przeciwstawiania sie wykorzystywaniu.
            I jesli mialabym udzielac jakiejkolwiek rady mlodej kobiecie to takiej, zeby ludzi rzucajacych hasla typu "baba pijana, cnota sprzedana" czy "jak suka nie da to pies nie wezmie" eliminowala z otoczenia od razu, bo nie wiadomo, co takiemu idiocie strzeli do glowy. Ta jedna rada zwieksza bezpieczenstwo znacznie bardziej niz najdluzsza maxi.
        • agaaceus Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 10:19
          Bo poradnik byl napisany przez osobe, ktorej swiatopoglad pozostal w roku 1950. W owczesnych czasach kobieta NIE mieszkala sama w mieszkaniu, tylko miala meza, ktory zajmowal sie hydraulikami (zakladamy, ze hydraulicy to nie geje, mezczyzna tez moze byc zwgalcony o czym doskonale wiedza wiezniowie, ale w roku 1950 to byl temat tabu, wiec ciiii, nie mowmy o tym). Kobieta w roku 1950, ktora nie byla mezatka, byla stara panna i byla i tak odrzucona przez spoleczenstwo, wiec nikogo nie obchodzilo nawet takie pytanie jak ona ma wpuscic do mieszkania hydraulika. Gdyby zapytala - uslyszalaby w odpowiedzi pytanie "a kiedy znajdziesz meza?". Natomiast wracajac do mezatki - jej maz nie byl dla niej zagrozeniem, bo przeciez maz nie moze cie zgwalcic.
          Teraz, w tym kontekscie, ten poradnik ma sens. Na szczescie jednak nie zyjemy w roku 1950 i jest pare osob, ktore takie poradniki oburzaja.
    • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 15:59
      Same rady wynikają zapewne z doświadczeń policji. Ale myślę że dla równowagi powinny być porady dla facetów. Jako głównych potencjalnych sprawców gwałtów.

      Może przydało by się nauczyć facetów i młodych mężczyzn że to dziwne łaskotanie które czują w kroczu nie oznacza wcale że muszą koniecznie gdzieś umoczyć.
      Że nie znaczy nie. Że nie wykorzystany wzwód nie jest dramatem i penis od tego nie odpada. Że chuć nie musi zawsze kończyć się happy endem. Że kobieta ma prawo zmienić zdanie nawet jak doszło już do macanek np.
      Ze bzykanie nieprzytomnej/pozbawionej świadomości kobiety to nie seks itd itd.

      W końcu, jak rany ci gwałciciele to nie są kosmici pojawiający się znienacka, to czyiś synowie, czyiś sąsiedzi, ojcowie i koledzy.
      Należy uczyć kobiety by dbały o swoje bezpieczeństwo ale przede wszystkim przydałoby się nauczyć facetów że gwałt jest złem. Dlaczego nikt sie na tym nie skupia?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:06
        Ale policja ma ich uczyć? Policja ma inne zadania.
        Policja wydała poradnik na podstawie statystyk/doświadczeń - policyjnych. I dobrze, bo rady są ok.
        • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:13
          Coż może nie policja ale przydałby się jakiś program uczący ludzi (i kobiety i mężczyzn) jak się zachować. Obalający stereotypy i uczący odpowiednich postaw. Wszyscy się skupiają na kobietach a tymczasem to faceci wpychają ptaka tam gdzie nikt ich nie prosił.
          Tak jak uczenie ostrożności kobiet jak i pokazywanie facetom że mogą zapanować nad ptakiem.
          Bo na razie obraz jest taki: kobieta musi dbać o swoje bezpieczeństwo bo faceci to takie półzwierzęta. Zaswędzi go w kroku to działa na zasadzie instynktu - rzuca się na pierwszą krótką spódnicę/dekolt/pijaną w zasięgu wzroku. Zero pomyślunku, refleksji czy śladu cywilizacji.

          Kobieta się podobać - kobietę musieć przeleciec...
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:14
            No jak tak tego nie odbieram.
            • andaba Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:17
              Nic mnie w tym nie oburza.

              Tak jak rozsądek nakazuje zamykać mieszkanie, choć jest moje i nikt nie ma prawa do niego wejść bez zaproszenia, tak rozsądek nakazuje nie pętać się półnagiej i spitej.
              • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:21
                Ależ andabo, ciebie z całą pewnością nikt o to nie podejrzewa.
              • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:16
                big_grin napisala ta ktora nawet sie nie maluje,bo maluja sie wylacznie prostytutkibig_grin gdzie ten rozsadek?
                • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:17
                  Proszę o dokładny cytat z moim twierdzeniem jakoby malowały się wyłącznie prostytutki. Z linkiem.
                  • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:25
                    Uspokój się, to nie do ciebie było.
                  • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 20:41
                    Czytaj drzewko.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:07
                      Przepraszam.
              • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:09
                nie wiem czy jest to prawda ale statysyki policyjne ponoć wskazują że nie ma ŻADNEJ KORELACJI między ubiorem zgwalconej a samym gwałtem. innymi slowy - rownie często gwałcone są szare myszki w spodniach i rozwleczonych bluzach, panie w średnim wieku, co wydekoltowane "sexbomby". Ponadto (a to już jest NA PEWNO ujęte w statystykach) 80% gwaltów to gwalty ze strony osoby, ktorą zgwalcona ZNALA. Czyli g..no prawda odnośnie ubioru itp. Nie ma ŻADNYCH reguł wedle których ta a nie inna zostanie zgwalcona, w tym a nie innym miejscu. Zależy to li i jedynie od SPRAWCY i moze wreszcie przyjmijmy to do wiadomości? Jeżeli policja tak ochoczo wpisuje się w edukację kierowców na "podwójnym gazie" czy piratów drogowych to czemu u licha ciężkiego nie zacznie edukować sprawców gwaltów?
                A tak swoją drogą, ciekawam bardzo CZYM prowokuje facet żeby zostać zgwalconym? Bo fakt, ze takich gwaltów jest mało w zgloszeniach nie oznacza że nie ma ich wcale. Co, też miła za krotką spodniczkę? Czy moze krawat mu się wyzywająco rozluźnił?
                • turzyca Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 04:52
                  > nie wiem czy jest to prawda ale statysyki policyjne ponoć wskazują że nie ma ŻA
                  > DNEJ KORELACJI między ubiorem zgwalconej a samym gwałtem. innymi slowy - rownie
                  > często gwałcone są szare myszki w spodniach i rozwleczonych bluzach, panie w ś
                  > rednim wieku, co wydekoltowane "sexbomby".


                  Widziałam takie badania i cześć z nich wskazuje, że jest dokładnie odwrotnie niż się wielu wydaje: WYZYWAJĄCY strój raczej ZMNIEJSZA ryzyko. Dlaczego? Bo gwałciciel chce łatwego sukcesu - pasywna szara myszka lepiej da się zastraszyć i wykorzystać niż ostra babka pewna swojego ciała, taka to jeszcze da pazurami po pysku lub zgoła gorzej - wyśmieje.
                  • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 16:23
                    ale sytuacje sa różne i różne sa gwałty

                    jeden bedzie wolał bezsilną szarą myszke, drugi zagai do rzneglizowanej pijanej panienki licząc na seks, a gdy ta po 1 drinku nie będzie chciala to uzna, ze ona chce, albo że skoro wypila to teraz powinna "podziękować"

                    inaczej wygląda gwałt w małżenstwie, inaczej kazirodczy, inaczej na szarej myszce, a inaczej na takiej imprezie
                    elitedaily.com/wp-content/uploads/2012/02/bikini-girl-american-ido.jpg
                    gdzie gwałt może byc uswiadomiony dopiero po ustapieniu kaca gdy dziewczyna się orientuje ze seks był wykorzystaniem jej stanu - do póki była pijana to myslala ze tego chce, ze jest fajnie etc tec

                    bo takie gwałty też się zdarzają

                    a każda z nas zyje w innym środowisku, ma różne towarzystwo, inne zagrożenia

                    jesli ja jestem pewna swojego meza, ojca i brata i nie chodzę półnaga samotnie do klubu się uchlać to minimalizuje ryzyko w innych obszarach
          • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:18
            program jest potrzebny i to niejeden, ale policja lepiej niech się zajmie łapaniem przestępców, a nie wychowywaniem tych, co mogą ewentualnie przestępcami zostać
            • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:22
              Aha, czyli prewencja i edukowanie społeczeństwa nie należy do zadań policji? To nowość.
              • andaba Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:23
                No to właśnie edukują, nie?
                • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:26
                  No ale przecież wyżej piszą, że to niepotrzebne i policja ma inne zadania. Zdecydujcie się w końcu.
            • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:31
              Ale policja może pomóc. I to wyraźanie. MOże pokazać że w sprzyjających okolicznościach gwałcicielem może zostać facet który nigdy by sam siebie o to nie podejrzewał. Gdzieś kiedyś oglądałam dokument (amerynkański) o gwałtach na randkach. Była tam oczywiście duża część poradnikowa dla kobiet co zrobić i jak się zachowac by zminimalizować niebezpieczeństwo.
              Ale była też część gdzie wypowiadali sie gwałciciele. To były zwykłe chłopaki - nie jakies typy z pod ciemnej gwiazdy.
              I te chłopaki (już skazani czyli nie mieli w interesie wybielania się za wszelką cenę) mówili że sami po sobie by sie nie spodziewali że tak zrobią. Że nie bywali agresywni i brutalni wobec kobiet. Że w sumie to nie wiedzą co się im nagle stało że zgwałcili. Ot nagle coś przeskoczyło w głowie i zmusili do seksu. Może nikt ich wcześniej nie nauczył jak wycofać się gdy kobieta powie nie. Może naoglądali się głupawych pornoli gdzie kobieta najpierw krzyczy nie nie nie a potam ma 6 orgazmów. Nagle uznali że mogą kobietę zmusić do seksu i że jej odmowa jest w sumie niczym bo oni chcą teraz seksu.
              Tu nie chodzi o zdjęcie odpowiedzialności z gwałcicieli bo i oni sami tej odpowiedzialności się nie wyrzekali a pokazanie że w określonych warunkach nawet najgrzeczniejszy i najlepiej wychowany syneczek mamusi może skrzywdzić kobietę. I że pewnych rzeczy trzeba się po prostu nauczyć.

              Bo tak kobiety będą dalej dbać o swoje bezpieczeństwo traktując wszystkich facetów jak zwierzątka kierowane penisem.
        • agaaceus Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 10:29
          To co, mezczyzn policja nie ma uczyc o konsekwencjach karnych takich "owocnych spotkan"? Ani robic kampanii "zwiekszamy konsekwencje karne i skracamy procesy", bo kampanie "zapnij pasy" latwiej zrobic?
          Ale kobiety to policja ma uczyc, tak? Bo tak latwiej? Bo kobietom to mozna po prostu w patriarchalnym tonie powiedziec co maja robic? Ku*** jak ja bym byla gwalcicielem i przeczytalabym ten poradnik, to tylko bym poczula ulge, ze to przeciez jej wina i tak byla bo pijana byla na dyskotece przeciez, sam komendant przyznal mi racje ze ryzykowala. To jest absurd ze policja sympatyzuje z przestepca do tego stopnia, ze zamiast nazywac rzeczy po imieniu: brutalne przestepstwo, nazywa to "owocne spotkanie". Wymiotowac sie chce.
    • matematryczka00 och żyjemy w 21 wieku 25.05.15, 16:27
      Drogi mężczyzno!

      - Pamiętaj, że ktoś wymyślił szminkę, tusz do rzęs, mini a nawet stringi i stanik, dodatkowo bluzkę/ swetr bez zapięcia pod szyją, które demoniczne kobiety noszą. No wyobraż sobie. Jeśli nie potarfisz panować nad sobą w obliczu takiego widoku, nie wychodź z domu, gdyż możesz zawrzeć owocną znajomość z paralizarorem a potem współwięźniem który z kolei będzie chciał zawrzeć owocną znajomość z twoim odbytem a pamiętaj, że ty nie masz paralizatora.
      Możesz też przed wyjściem z domu nafaszerować się tabletkami usokajającymi tudzież innym secyfikiem w trosce o swoje zdrowie wszak zawał chodzi po mężczyznach.

      - Jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich - pij do upadłego i tak ci nie stanie. A żeby było bezpieczniej nie wsiądziesz po pijaku do auta i nie wyrzucisz nachalnej laski przez balkon. Ona sobie da radę sama.
      Jeśli wypiłeś za mało, nie masz okazji wypić więcej a Ci niekontrolowanie wychodzi norka z rozporka pomyśl, że i tak masz za małego. Idz do sypialni tam powinna być sztuczna pochwa - dziewica. Dla ciebie - Akurat.

      - Gdy jesteś sam, zamknij drzwi na wszystkie zamki. Poczujesz sie spokojniej, możesz walić konia do upadłego. Mniejsze ryzko że zamkną cię w zoo jak poczujesz "to coś" na widok blond grzywy - po co zresztą ryzkować że podczas niepohamowanej, odbierającej rozum żądzy pomylisz kobietę z koniem i dostaniesz koptytem w łeb?

      - Dmuchana lala w domu - to dobry towarzysz i obrońca przed twoja mroczną stroną.

      - Nawet ktoś z bliskich może wywołać u Ciebie frustrację, wyprowadź sie zanim spalą Cię na stosie.

      - Niektórzy z was są niezwykle pobudliwi - nigdy nie dorastają. Proponuje oznakować sie i przeczekać ten moment w towarzystwie dmuchanej lali lub rączki w zamkniętej piwnicy - chetnie pomożemy.

      - Jeśli korzystasz z zaproszenia pięknej damy bądź maksymalnie pewny że jesteś gotowy na taki krok inaczej możesz skończyć bez zębów i bez jaj. Obrona własna. Oczy też można stracić w końcu wodzą na pokuszenie.
    • lily-evans01 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 16:38
      Niestety samo życie.
      Zauważ, że pan nie sugeruje, że "kobieta sama się o to prosiła" - ale bez złudzeń informuje, co może generować męską agresję seksualną.
      Trudno nie odmówić mu racji.
      A piszę jako osoba, która raz w życiu nie zastosowała się do zasad bezpieczeństwa i ten jeden raz w życiu przeżyła super niemiłą konfrontację z naćpanym kolesiem na klatce schodowej.
      • roks30 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:11
        Kolejne potwierdzenie stereotypu, że kobieta sama sobie winna, "bo miała rozpuszczone nocą włosy". Takie akcje mogą spowodować tylko to, że jeszcze mniej kobiet będzie te gwałty zgłaszała. I jeszcze więcej kobiet będzie się czuło winnych zgwałcenia.
        • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:35
          - jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich, zakończ jego spożycie na etapie, kiedy wszystko wokół widzisz i postrzegasz wyraźnie.

          Trudno uznac ze to zla rada.
    • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 17:36
      nie prowokuj obcych mężczyzn - dyskoteka i podobne miejsca budzą jednoznaczne skojarzenia, 

      Ojp,jakie debil który to wymyslil ma skojarzenia?
      Wlasnie tacy gwalca,bo im sie dyskoteka z burdelem miesza.

      Czy kiedys w koncu "sama sobie winna" straci racje bytu?
      Tego kto ten poradnik wymyslil nalezy publicznie wychlostac.Sam sobie winientongue_out
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:10
        Błagam Cię, jak idzie niunia wystrojona rodem z "faszyn from raszyn" z tyłkiem odsłoniętym na widok publiczny, pozwala sobie stawiać drin za drinem to co o niej sądzić? Że taka wyzwolona? No może, ale w moich kategoriach to niunia szukająca seksu.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:11
          Co nie zmienia faktu, że nawet w stanie totalnego upojenia i negliżu jak powie NIE to powinno być to respektowane.
        • truscaveczka Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:41
          Sugerujesz, że jeśli szuka seksu, to z automatu pozbawiona jest prawa do decydowania, z kim ten seks chce uprawiać i jak?
        • edelstein Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:53
          Tam nie ma slowa o ubiorze,jest nie prowokuj,nie chodz na dyskoteki.A jesli nawet ktos idzie "szukac seksu" to nie znaczy, ze to ma byc stosunek wbrew woli tej osoby.
          Mój facet postawil mi drinka,bylam w minitongue_out
        • sid_15 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:08
          A nawet jeśli szuka seksu, to chyba nie znaczy, że może ja przelecieć każdy, kto ma na to ochotę?
          Zadziwiające, jak kobieta w seksownym stroju jest traktowana jak przedmiot i uznawana za taką do dymania, już nie jako człowiek z jakaś autonomią. A z drugiej strony nagminne komentarze panów w necie np. pod zdjęciami znanych kobiet "nie tknął bym jej kijem". Nikt pana nie pytał o zdanie, a komentowana pani zapewne nawet by nie chciała, ale mężczyzna jako pan i władca uważa, że ma prawo do bzykania każdej, na którą ma ochotę. uncertain
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:19
            Jeśli paradowanie z gołym tyłkiem jest wyznacznikiem seksownego stroju to ok. Nie wiedziałam.
            • sid_15 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:23
              Aha, czyli do meritum się nie odniesiesz. Ok.
    • lady-z-gaga manipulantko! 25.05.15, 17:48
      przeczytałam to, co jest pod linkiem, czyli cały poradnik
      i twierdzę, że autorka wątku jest bezczelną manipulantką, ktora chciała (i udało jej się) podpuścić część forum
      i więcej nawet pisac nie będę, bo mi szkoda klawiatury
      polecam lekturę:
      www.lubin.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=kobiety&numer=15
      • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 17:55
        Hu hu! To ja! Bezczelna manipulantka!

        A z ciekawości: co zmanipulowałam?
        • lady-z-gaga Re: manipulantko! 25.05.15, 18:01
          Wszystko
          Wybrałaś kilka przypadkowych zdań sugerując, że cały poradnik jest pisany w tym duchu, bez szacunku dla kobiet
          Z ktorego rozdziału pochodzi ten tekst:
          jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich, zakończ jego spożycie na etapie, kiedy wszystko wokół widzisz i postrzegasz wyraźnie. Istnieje takie chamskie przysłowie „baba pijana to cnota sprzedana",
          ?
          • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 18:11
            Hehehhe właśnie sprawdziłam - po kilku latach (rady zostały powieszone przed 2003 jak wynika z linku z joemonstera)
            joemonster.org/phorum/read.php?f=15&t=2221674
            powycinali co lepsze kwiatki.

            Ale ale. Na szczęście w internecie nic nie ginie i innym ludziom też się spodobały te cytaty:
            kiciputek.blogspot.com/
            www.tokfm.pl/blogi/krzywe-zwiercia/2015/04/o_molestowaniu_czyli_dlaczego_nie_nalezy_chodzic_na_silownie/1
            dziennikfrazeologiczny.blogspot.com/



            • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 18:17
              Tfu, nie od 2003 roku - źle mi się w oczy rzuciło. Ale wisiało co najmniej od 10.04.2015 smile
            • lady-z-gaga Re: manipulantko! 25.05.15, 18:20
              Doprawdy? a czemu nie załozyłas wątku "popatrzcie, co policja wymysliła kilkanaście lat temu a potem wykasowała?"
              to nie jest manipulacja, przemilczanie całej treści poradnika i zakresu sytucji, jakich dotyczy?
              nie jest manipulacją tworzenie cytatow własnej roboty, na ktore potem oburzają się forumki, jak np Morgen:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,157730827,157730974,Re_Jak_nie_dac_sie_zgwalcic_policyjny_poradnik.html
              A tak to wyglada naprawdę;


              POLICYJNY PORADNIK DLA KOBIET

              W prewencyjnych poradach, które kierujemy do Ciebie, mieliśmy skupić się wyłącznie na problematyce gwałtów, bo jest to czyn, który zdarza się coraz częściej. Ponadto jest to przestępstwo tym brutalniejsze, że oprócz urazów fizycznych pozostawia głębokie rany psychiczne - trudne do wyleczenia. Doszliśmy jednak do wniosku, że kilka innych przyjaznych, policyjnych przestróg i rad także powinno wzbudzić zainteresowanie pań. Dotyczą one sytuacji, na jakie może być narażona kobieta w domu, szkole, pracy oraz na ulicy i w środkach komunikacji. W poradniku wskazujemy jak uniknąć kłopotów, jak zachować się w niebezpieczeństwie i jak sobie radzić po zaistniałym fakcie

              To jest wg Ciebie poradnik pt "jak nie dać się zgwałcić"?
              • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 18:27
                Poprawiłam się - nie wiem kiedy policja to napisała na pewno przed 10.04.2015 bo z tego dnia jest pierwsze odniesienie do wspaniałej treści tego poradnika jaką znalazłam online.

                Gdy zakładałam wątek zacytowane fragmenty dumnie wisiały na stronie. Po tym jak się zrobiła chryja i Kociputek zrobił rysunek o tym i kilka osób napisało do policji powiatowej w lubinie (o czym pochwalili się w komentarzach) usuneli najbardziej kontrowersyjne kawałki. Ale ślady po tym jak to wyglądało zostały na innych stronach (chyba że sugerujesz że te inne strony też podrobiłam). Szkoda że mi nie przyszło do głowy zrobić screenshota.

                Robienie zarzutu z niezacytowania "całej treści poradnika" jest zabawne smile
                Cały tekst zalinkowałam właśnie po to żeby każdy mógł go sobie przeczytać.

                Tak - wg mnie odpowiednim tytułem dla tego poradnika mogłoby być "Jak nie dać się zgwałcić"

                Masz może jeszcze jakieś uwagi?
                • lady-z-gaga Re: manipulantko! 25.05.15, 18:34

                  > Tak - wg mnie odpowiednim tytułem dla tego poradnika mogłoby być "Jak nie dać s
                  > ię zgwałcić"

                  Nie wiem, jaką dziedziną naukową się zajmujesz, ale chyba tam nie trzeba dużo czytać? smile może jakieś badania laboratoryjne...
                  i mam nadzieję, że w pracy jesteś bardziej rzetelna w sprawdzaniu źródeł i wyciąganiu wnioskow ; ) a tutaj przyszłas sobie tylko potrollować, dla rozrywki wink
                  • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 18:37
                    A ja mam (niewielką) nadzieję że kliknęłaś w linki które podałam.

                    Buziaczki!
                    • lady-z-gaga Re: manipulantko! 25.05.15, 18:54
                      wystarczy mi, że przeczytałam poradnik i stwierdzam, co następuje:
                      tematyka gwałtu stanowi tam może jedną czwartą, pozostałe porady dotyczą napaści rabunkowej, bezpieczenstwa w domu osob mieszkających samotnie, bezpieczeństwa za granicą i zachowania w razie nieszczęsliwych zdarzeń, potencjalnych sytuacji przemocy lub molestowania w pracy, lub w domu ( oczywiste jest ze ta porada dotyczy głownie nieletnich) oraz różnych innych niebezpieczeństw (niekoniecznie seksualnych) czyhających na samotną, bezbronną kobietę
                      Jesli ktoś to odczytał jako poradnik "jak nie byc zgwałconą", to proponuję leczyc manię....
        • najma78 Re: manipulantko! 25.05.15, 18:08
          kardla napisała:

          > Hu hu! To ja! Bezczelna manipulantka!

          Taki poradnik powinna przeczytac kazda dziewczyna i kobieta (wiek 11-12 lat +) i rady zapamietac i stosowac. Dodatkowo uzyteczny jest kurs samoobrony. Just in case.
          • antyk-acap Re: manipulantko! 25.05.15, 18:11
            Rozumiem że mężczyzn on nie dotyczy. W sumie to dla nas obraźliwe!
            • aneta-skarpeta Re: manipulantko! 27.05.15, 16:51
              dotyczy, jednak zdecydowanie wiecej mężczyzn niż kobiet np umie sie obronnic, albo ma sile zeby po prostu dac w morde i nie boi sie oberwac

              i nie wiem jak u innych, ale u mojego męża- za czasów jak szlajał sie po nocy po miescie z kolegami to jak któryś zaczynał mieć kłopoty i był ofiarą przemocy to koledzy mu pomagali, bronili

              u grupy dziewczyn to troszkę trudniejsze
        • zuleyka.z.talgaru Re: manipulantko! 25.05.15, 18:13
          W prewencyjnych poradach, które kierujemy do Ciebie, mieliśmy skupić się wyłącznie na problematyce gwałtów, bo jest to czyn, który zdarza się coraz częściej. Ponadto jest to przestępstwo tym brutalniejsze, że oprócz urazów fizycznych pozostawia głębokie rany psychiczne - trudne do wyleczenia. Doszliśmy jednak do wniosku, że kilka innych przyjaznych, policyjnych przestróg i rad także powinno wzbudzić zainteresowanie pań. Dotyczą one sytuacji, na jakie może być narażona kobieta w domu, szkole, pracy oraz na ulicy i w środkach komunikacji. W poradniku wskazujemy jak uniknąć kłopotów, jak zachować się w niebezpieczeństwie i jak sobie radzić po zaistniałym fakcie. Nasze porady niekiedy mogą wydawać się banalne, bądź nadużywające potocznego języka. Rzecz w tym, że w ich sformułowaniu sięgneliśmy do protokołów dochodzeń i zeznań poszkodowanych, by przestrogi wynikały z faktycznych zdarzeń.
      • kardla Re: manipulantko! 25.05.15, 20:20
        Proszę bardzo - inne Komendy Powiatowe również korzystają z tego udanego tekstu (w wersji orginalnej - ze wszystkimi cytatami jakie przekopiowałam):
        www.grodzisk-wielkopolski.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=240&Itemid=2

        To jak to było
    • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:19
      Gorszy mnie użycie w policyjnym poradniku chamskiego przysłowia: ?baba pijana to cnota sprzedana". Same porady mnie nie oburzają, tak jak nie oburzają mnie porady w tramwajach, żeby trzymać torebkę przed sobą, nie chować portfela do tylnej kieszeni, nie nosić całej kasy w jednym miejscu i nie brać ciastek w pociągu od towarzyszy podróży. I jak ostrzeganie staruszek, żeby nie dawały oszczędności życia znajomym wnuczka. Zwykłe bhp.
      To jest chronienie potencjalnych ofiar, a nie ich dyskredytowanie.
      • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:21
        > Gorszy mnie użycie w policyjnym poradniku chamskiego przysłowia: ?baba pijana t
        > o cnota sprzedana"

        niech Cię nie gorszy, autorka wątku to wymysliła
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:22
        W tym poradniu nie padło takie zdanie - autorka je sobie dopisała.
        • woi.mi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:41
          Oglądałam w tv prowokację uliczną. Wciąganie do taksówki pijanej kobiety, ona wrzeszczy, że go nie zna. O wiele więcej osób było skłonnych pomóc kobiecie skromnie ubranej, niż wyzywająco.
      • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:23
        a.va napisała:

        > Gorszy mnie użycie w policyjnym poradniku chamskiego przysłowia: ?baba pijana t
        > o cnota sprzedana".

        Przeczytalas zalinkowane porady? To chamskie przyslowie dodala autorka watku.
        • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:26
          A, ok, zrozumiałam, że to policja. No to nic mnie nie gorszy.
          • kardla Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:28
            Nie - nie dodałam tego.

            To napisała policja, a po tym jak dostali kilka maili i telefonów zdjęli najbardziej krwiste kawałki.

            Ale ślady zachowały się w internecie. Wystarczy poszukać (albo kliknąć na linki które podałam).
            • zuleyka.z.talgaru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:30
              Głupia jesteś czy co?

              Rzecz w tym, że w ich sformułowaniu sięgneliśmy do protokołów dochodzeń i zeznań poszkodowanych, by przestrogi wynikały z faktycznych zdarzeń.
              • kardla Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:33
                Jaki ma to związek z moją wypowiedzią powyżej?

        • kardla Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 20:20
          Proszę bardzo - inne Komendy Powiatowe również korzystają z tego udanego tekstu (w wersji oryginalnej - ze wszystkimi cytatami jakie przekopiowałam):
          www.grodzisk-wielkopolski.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=240&Itemid=2
      • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 20:49
        na prawdę uważasz, że prownanie kobiety do portfela i plecaka, tudzież oszczędności domowych nie uwłacza kobiecie? No cóż - mnie obraża.
        • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:06
          Ale gdzie ktoś porównuje kobietę do plecaka? Zasady bezpieczeństwa dotyczą i ludzi i przedmiotów, to chyba jasne. Zasada, żeby nie błąkać się (bez względu na płeć) nocą po podejrzanych spelunach, bo mogą cię zamordować, też cię obraża?
          • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:15
            ale poradnik skierowany jest do KOBIET a sporo odpowiedzi w wątku jest w stylu "co ci przeszkadza, w końcu są też porady jak pilnować bakażu" itp. otoż - NIE JESTEM bagażem, moja sfera seksualna TEŻ NIE. W dodatku na prawdę NIE MAM wplywu na to, że mnie ktoś zgwalci czy nie zgwalci. To jest mit i legenda wytworzona na potrzeby obrony biednych misiow. oraz po to, aby inne kobiety poczuły się lepiej i "bezpieczniej" no bo "ja się ta nie zachowuję" itp. Zrozum, że o ile na prwdę możesz wdrożyć pewne postępowania żeby cię nie okradli to w kwestii zgwalcenia możesz się tylko cieszyć że nie spotkalaś na swojej drodze gwalciciela. I tyle. Jakbyś spotkala to ani spodnie, ani worek pokutny ani 100% trzeźwości by cię nie uratowało.
            • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:49
              sporo odpowiedzi w wątku jest w stylu
              > "co ci przeszkadza, w końcu są też porady jak pilnować bakażu" itp. otoż - NIE
              > JESTEM bagażem, moja sfera seksualna TEŻ NIE.

              ale przynajmniej masz IQ bagażu - to tez jest jakiś związek
              • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:53
                jak brakuje argumentów to sięgamy po te ad personam i obrażaniem rozmowcy prawda? No cóż, mialam w życiu to szczęście, że nie trafilam na gwalciciela, Ty zapewne też. Ale mam świadomość ze NIE MA reguł. Gdyby były to szare myszki, w spodniach i rozwleczonych bluzach, kobiety po 50 nie bylyby gwalcone. A są. tak samo jak kobiety są gwałcone we wlasnych domach, przez znanych sobie mężczyzn, także najbliższych. masz moze jakiś zestaw porad dla kobiety JAK uniknac gwaltu w domu/ gwaltu ze strony kozyna/ No bo wspołpracownika to już wiemy - nie wolno się wyzywająco ubierać oraz wyzywająco zachowywać. Co prawda JEDNOZNACZNEGO rejestr wyzywającego stroju oraz zachowania nie ma ale jak wiadomo to ustalają mężczyźni orz te niezgwalcone kobiety
                • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:34
                  Ja to wszystko wiem, ja tylko proszę o czytanie ze zrozumieniem. Chodzi o poprzedni post.
                  Jesli Ciebie obrażają porady na temat chronienia bagażu, to dla mnie jesteś zafiksowana na jednym temacie i nic do Ciebie nie dociera. Otóż oprócz sprawy unikania gwałtu i kilku niezbyt fortunnych sfrmułowań cała reszta poradnika jest bardzo sensowna i nie koncentruje się na sprawach seksu. I nie potrafię pojąc, jak komus może przeszkadzac rada "pilnuj torebki" i jak się z tego wyciąga wnioski, że jestes torebką. Albo, że Twoje ciało jest torebką. To jest szajba kompletna.
                  • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:21
                    ale dyskusja zaczęła się od porad dotyczących uniknięcia gwałtu. Zresztą ujętego w policyjnym pożal sie Boże "poradniku" jako "owocna znajomość" z gwałcicielem ewentualnie "przykra konsekwencja" zbyt swobodnego ubioru. Coś w ten deseń. Dopiero po oburzeniu niektórych forumek na tego typu "rady bezpieczeństwa" zaczęłyście przywoływać analogie do rad dotyczących bezpieczeństwa w podróży, ochrony mienia własnego w domu czy środkach komunikacji publicznej. No to sobie poczytaj post scharin i może CI się rozjaśni w głowie. O ile MAM jakiś wpływ na to czy mnie okradną czy nie o tyle ŻADNEGO, poza własnym szczęściem, na to czy mnie zgwałcą czy nie. Oczywistością jest, że jak zasnę w pociągu to mi ktoś może skroić torebkę, ze jak nie zamknę samochodu to jest większe pradwopodobieństwo że mi go ukradną niż jak go zamknę i jeszcze alarm włączę. Jak wyjdę z domu i zostawię otwarte okna to też jest większe niebezpieczeństwo ze mnie okradną, niż jak to okno będzie zamknięte. Ale NIE MA stroju chroniącego od gwałtu, jak pokazują historie zgwałconych NIE MA miejsc, pory itp. Dotrze to w końcu do was czy nie?
                    • ichi51e Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:35
                      Jak trafisz na psychola nic nie pomoze. Ale jednak szansa ze po pijaku w klubie w ktorym chlejesz na umor i siadasz na kolana obcym facetom trafisz na goscia ktory skorzysta z okaZji rowniez istnieje - i w tym przypadku gwaltu daloby sie uniknac gdyby sie siedzialo w domu.
                      • nihiru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:51
                        > ktory skorzysta z okaZji rowniez istnieje - i w tym przypadku gwaltu daloby sie
                        > uniknac gdyby sie siedzialo w domu.

                        Nie no, nie popadajmy w paranoję z tym zamykaniem się w domusmile.
                        Ale uważam, że "pić to trzeba umić", i nigdy nie pochwalałam picia aż do utraty świadomości. Czy to mężczyzn, czy kobiet.
                      • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:12
                        "i w tym przypadku gwaltu daloby sie uniknac gdyby sie siedzialo w domu."

                        Jesteś taka pewna? Taka w 100% pewna, że by się tego gwałtu dało uniknąć? Że nie zgwałciłby ktoś, kto akurat waruje przy śmietniku? Albo sąsiad, który przyszedł po łyżkę cukru? Sąsiad, którego zna się od 20 lat!

                        Mam dwie babcie.
                        Jedna z nich została zaatakowana (fakt, nie seksualnie) w swoim domu przez wnuka swojej najlepszej przyjaciółki. Wnuk przyszedł, żeby kupić od babci pomidory i próbował jej ukraść portfel. Babcia go tak ugryzła w rękę, że do końca życia miała problem ze szczęką. Na policję nie zgłosiła - przecież to wnuk przyjaciółki.
                        Moja druga babcia została zaatakowana seksualnie przez swojego sąsiada. Cała drgawkach mi opowiadała, że ten Heniek z drugiego piętra, który 30 (!) lat do niej wpadał na kawę czy herbatę postanowił się do niej dobrać. Obydwoje mieli zdrowo po 70. Nie udało mu się, babcia okazała się silniejsza. Na policję nie zgłosiła - przecież to sąsiad. Tyle że na kawę i herbatę przestał przychodzić po tym, jak został odpowiednio potraktowany przez rodzinę.
                        To nie były gwałty, tylko usiłowanie i napaść. Oba zdarzenia nie zostały zgłoszone. Gdyby to były gwałty, to założę się, że ani jedna, ani druga babcia by się do tego w życiu nie przyznały, ja bym pewnie się o tym nie dowiedziała.

                        I tak właśnie gwałty wyglądają. Problem w tym, że piszące o tym nie wiedzą, bo widzą tylko te pijane w klubach. Pijana w klubie, gdy zostanie zgwałcona, to najprawdopodobniej to zgłosi i podciągnie statystyki. Jesteś w 100% pewna, że żadna z twoich babć nigdy nie została zgwałcona? Jesteś pewna, że twoja matka nie została zgwałcona? Nigdy nie będziesz mieć pewności, bo nawet jeśli masz z nimi najlepsze z możliwych układy, to one ci tego w życiu nie powiedzą. Nikomu się nie przyznają, nikomu. I będziesz się czuć bezpiecznie w domu, z dzieckiem na kolanach, kiedy odwiedzi cię wuj Henryk. To nie klub, nie jesteś pijana. A wuj Henryk, ten miły dziadzio, może ma i 5-10 gwałtów na koncie. Nigdy nie zgłoszonych.

                        Wiesz co? Miałam taki okres w życiu, kiedy przez pół roku, na studiach, chodziłam po klubach. Piłam. Całowałam się z obcymi facetami. Wracałam pijana piechotą do domu. Skrótami. Sama. I nigdy nikt mnie nawet nie dotknął bez mojego przyzwolenia. Zdarzało się, że ci obcy (poznani przed dwoma godzinami) odprowadzali mnie do domu. I nigdy nic.
                        I cholera, ten jeden raz, w ciągu dnia, w piękną pogodę, w środku miasta, gdy byłam trzeźwa. Nawet włosy miałam nieumyte.
                        • nihiru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:31
                          Szarin, ale Ty wylewasz dziecko z kąpielą.

                          Co Ty chcesz udowodnić? Że nie warto zachowywać podstawowych środków bezpieczeństwa?
                        • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:42
                          no to na finał poradź jeszcze emamom, żeby przestaly pilnowac dzieci na placach zabaw i ostrzegać je przed nieznajomymi
                          bo i tak statystyki mówią, że pedofil to najczęściej ktos ze znajomych, rodziny, nauczycieli, księży
                          • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 10:00
                            Normalni ludzie nigdy nie przerzucą odpowiedzialnosci za pedofilię na dziecko. Nie będą sie zastanawiac,czy w piaskownicy przypadkiem za bardzo pupy nie wystawialo. Czy nie huśtało się za wysoko na huśtawce. Jeśli matka schyli się do wózka młodszego,a w tym czasie pedofil chwyci starsze i ucieknie,to cala wina spadnie na pedofila. Cala. Kazdy bedzie wiedzial, ze to moglo spotkac jego,bo byl tam pedofil. Tak jak z tą niedawno porwaną dziewczynką - zjednoczenie calej Polski,bo moglo to spotkac nas. Czy ktos rodzicow lub dziewczynke obwiniał chociaż w minimalnym stopniu za tę sytuację? Nikt. W przypadku gwałtu na dorosłej i kobiety,i mężczyzni będą szukac usprawiedliwienia dla gwalciciela. No bo po co ona tam biegala o 19? Miala pewnie zbyt seksowny dres... Biegala wyzywająco. A w ogole to chciala. A moze tego gwaltu wcale nie bylo? To dwie calkiem swieze sprawy i jak zupelnie inne podejscie.
                            • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 11:54
                              Jak już pisałam, nie chodzi o to by zrzucić winę na ofiarę tylko by kobieta zminimalizowała ryzyko zostania ofiarą. Skoro tak się oburzacie na porównanie do portfela to porównam do wspomnianego dziecka. Można je pilnować i czytać porady jak pilnować lepiej a można krzyczeć "to moje dziecko i będę z nim robiła co chcę bo nie mam wpływu na to czy je zgwałci pedofil czy rozjedzie walec". Nie widzisz jakie to głupie?
                            • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 17:09
                              "Normalni ludzie nigdy nie przerzucą odpowiedzialnosci za pedofilię na dziecko"

                              nie ale uczą dzieci podstaw bezpieczeństwa- są one niemal wbijane do głowy młotkiem
                              - nie ufaj obcemu
                              - nie bierz cukierków od obcych
                              - jak nie znasz osoby w windzie- idz schodami
                              - słuchaj intuicji
                              - nie oddalaj sie sam- bawcie się grupami i pilnujcie sie nawzajem
                              - pamietaj, że po drugiej stronie komputera ktos sie moze podawac za chlopca w twoim wieku, a może chciec ci zrobic krzywdę
                              - nigdy nie wysyłaj swoich zdjęć np niekompletnie ubranych nikomu- mogą posłużyć w złym celu - tutaj bardziej mówiłam o problemie dziewczyn i robieniu przez nie zdjęć bez ubrania
                              - jesli ktos kogo znasz, nawet jeśli to ktos z rodziny robi ci krzywdę i mówi, że masz nikomu o tym nie mówić to nie bój się przyjśc z tym zawsze do mnie- nawet jeśli sie bardzo wstydzisz i krępujesz
                              itd itd

                              o tym m.in. rozmawialam i rozmawiam z moim synem od małego w zasadzie

                              i nie oznacza to że przerzucam na niego odpowiedzialność, tylko uczę zasad minimalizujących zagrożenie

                              np mąż uczył syna jak się bronic w razie napaści choćby chłopca w podobnym wieku
                        • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:42
                          A, i jeszcze dodam. Całkiem niedawno był tu wątek na temat ubioru pewnej pani na wesele córki. Ubiór został nazwany strojem łyżwiarki.
                          No to wyobraźcie sobie, że na owym weselu owa pani zostałaby zgwałcona w jakimś schowku na wódkę przez nestora rodu drugiej strony. Ona trzeźwa, on pijany.
                          Jak myślicie - zgłosiłaby? A gdyby zgłosiła, to co by się działo? Gdyby przeanalizowała szybko, jakie to niesie konsekwencje dla obydwu rodzin, dla małżeństwa dzieci, to jeszcze raz - zgłosiłaby? Powiedziałaby o tym komukolwiek?
                          I taki nestor rodu, porządny człowiek, mógłby sobie używać do woli na kilkunastu weselach. A pod największą lupą wiecznie będzie ta młoda, pijana, w klubie. Oczywiście - ją też może ten gwałt spotkać. Jak najbardziej może. Już to Ziemkiewicz napisał wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Szokujace-slowa-Rafala-Ziemkiewicza-Usprawiedliwia-gwalt,wid,16904188,wiadomosc.html?ticaid=114ee9

                          Tylko że my, na tym forum, już nie chodzimy pijane po klubach. I nas to przecież już nie dotyczy. Mamy mężów i dzieci. Nogi już nie te, żeby je w mini pokazywać. Piersi po karmieniu też już nie te. I pewnie wydaje się nam, wam, że problem nas JUŻ nie dotyczy. A obawiam się, że dotyczy dużo, dużo bardziej, bo mamy o wiele więcej do stracenia, jeśli gwałt zgłosimy. I gwałcicie też to wie.
                          Młoda i pijana, bezdzietna, może zgłaszać do woli. Nie ma dzieci, nie ma "opinii statecznej matki" w przedszkolu czy szkole. Jest mobilna. Zgwałcą ją w Warszawie, to się przeniesie do Krakowa. I tam nikt nie będzie wiedział. Zgwałcą ją w Radosnej Wsi, to wyjedzie do Londynu.
                          A taka matka, ustatkowana? Taka mająca dom z kredytem, pracę na etacie, dwoje dzieci, męża na etacie. Ona zgłosi, że ją sąsiad zgwałcił? Żeby się dowiedziały dzieci, rodzice, teściowie? A może mąż jeszcze powie, że zachęcała i za mało się broniła? Dużo facetów tak ma. Ona zgłosi?
                          Każda taka dyskusja kończy się na tej pijanej w klubie, która najczęściej gwałt zgłosi. Najczęściej. I gwałciciel może zostać ujęty. A która z was by zgłosiła, że zgwałcił ją brat męża? Że zgwałcił ją teść?
                          Ech. Lepiej pisać o tej pijanej, potępiać ją i myśleć, "no mnie to już nie spotka"
                        • ichi51e Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:51
                          Mozna spokojnie zalozyc ze sa 3 rodzaje gwaltow domowe klubowe i uliczne. Domowe nikogo nie obchodza i rzadko wyplywaja uliczne wiadomo pech zalezacy od zbiegu okolicznosci i upodoban gwalciciela. Ale sa tez klubowe i tym jako jedynym mozna zapobiec zachowujac wyzej wymienione wskazowki - to dlaczego o tym nie informowac?
                          • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:59
                            Ale sa tez klubowe i tym jako jedynym mo
                            > zna zapobiec zachowujac wyzej wymienione wskazowki - to dlaczego o tym nie informowac

                            nie informowac, bo ktoś poczuje się obrażany smile
                            w ogole nie warto zachowywac ostrożności, tylko piętnowac przestępcow, to wystarczy
                            policji nie wolno nawet mowić, że przed wejściem na pasy (nawet na zielonym ) trzeba się rozejrzeć -bo to zostanie odebrane jako popieranie piratow drogowych
                            i zaraz ktos przyjdzie i opowie, jak został przejechany idąc spokojnie po chodniku (w końcu takie rzeczy się zdarzają), i że ta cała ostrożność nie ma sensu
                          • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 10:20
                            Ilość zdarzeń w klubach jest zupełnie nieswpólnierna do całości zdarzeń. Mało tego takie listy w pewnien sposób obarczają ofiare wina bo od razu człowiek zaczyna się zastanawiać czy mogła zrobić coś by zminimalizować ryzyko.

                            Niedawno była sprawa gdzie koledzy z pracy na wyjeździe firmowym zgwałcili koleżankę. Gwałcili ja nawewt jak dostała ataku padaczkowego. I co, ano sąd zastanawiał się czy aby na pewno zgwałcona nie dawała znaków że mogłaby być chętna.
                            Bo przecież była wieczorem z facetami (nie wiem czy sama). Bo pewnie się do nich uśmiechała. Znała ich i można założyć że nie traktowała ich jako zagrożenia. Mało tego, nie została z żadnym facetem sam na sam. Co jej dało tyle że została zgwałcona zbiorowo.
                            Większość matek była w takiej sytuacji co ta zgwałcona kobieta - na wyjeździe/wyjściu firmowym z kolegami z pracy. Większość zapewne nie została zgwałcona.
                            CO was różniło od tej kobiety? Nie strój, nie długość spódniczki czy głębokość dekoltu czy zalotność spojrzenia. Jedyna różnica to taka że ona była tam z gwałcicielami a wy nie. Ona miała pecha a wy szczęście.

                            Mówieie co kobieta powinna zrobić z czego nie, jak się zachowywać a jak nie powoduje że potem zgwałcona kobieta i jej otoczenie ma w głowie check liste - i jest:
                            Acha została zgwałcona sprawdźmy czy się sama nie prosiła bo może:
                            miała za krótka spódniczka, za głęboki dekold, była sama wieczorem itd itd. Zawsze da się kobietę ochlapać częścią winy a jeśli nie to zrzucić na nią trochę odpowiedzialności bo przecież mogła coś zrobić inaczej.

                            Z reszta o skuteczności tego typu porad świadczą kraje które wprowadziły te rady w życie. W takim Afganistanie gdzie kobiety nie pokażą nawet fragmentu ciała, gdzie nie pojawiają się publicznie bez męskiej ochrony gdzie nic nie mogą same tez są gwałty.

                            Jeśli jest gwałciciel kobieta niewiele może by zminimalizować ryzyko gwałtu. A gwałcicielem może być każdy i wszędzie - a nie jedynie ciemny typ w parku albo w klubie.


                            • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 10:33
                              > Jeśli jest gwałciciel kobieta niewiele może by zminimalizować ryzyko gwałtu. A
                              > gwałcicielem może być każdy i wszędzie - a nie jedynie ciemny typ w parku albo
                              > w klubie.

                              Pytanie tylko ilu potencjalnych gwałcicieli szuka ofiar na wyjazdach służbowych, a ilu w klubach.
                              • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 10:38
                                no własnie statystyki pokazują że najwięcej gwałcicieli szuka swoich ofiar wśród znajomych. Czyli gwałcicielem będzie statystycznie częsciej kolega z pracy, sąsiad, znajomy itd. A nie nieznajomy w klubie czy ciemny typ.
                                • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 11:57
                                  Czyli nie ma sensu chować portfela i trzymać kasy na koncie, tosz to złodziej winien kradzieży i nie mamy wpływu na to że kradnie.
                                  • beataj1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:01
                                    Nie. Trzeba sobie uświadomić że na to czy złodziej postanowi nas okraść czy nie mamy mało wpływu. Podobnie jak ludzie którzy zostali zamordowani by ukraść im 10 zł.
                                    Przecież zrobili wszystko by zminimalizować szansę okradzenia - byli biedni, nie było po nich widać kasy i co. I nic. Ktoś chciał ich okraść i to zrobił.
                                    • nihiru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:16
                                      Nie mam wpływu na postanowienia i zamiary złodzieja. Ale jak będę trzymała torebkę z przodu, a nie z tyłu, to złodziejowi trudniej będzie zrealizować swoje zamiary.
                                      • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 17:35
                                        [dokładnie

                                        a jak zainwestuje w lepsze zamki i np psa na podwórku to jest szansa że sobie odpuści gdy zobaczy, że napad jest utrudniony i z podwyższonym ryzykiem


                                        przykład- znajmi mieli działkę na odległej wsi- w sumie taki teren działkowy- wiele osób miało tam działki

                                        oczywiscie nagminnie były włamania i akty wandalizmu u każdego w okresach niedziałkowych

                                        wprowadzili dyżury mieszkańców, zeby zawsze ktoś był, robili obchody, pokazywali że działki nie stoją puste tylko ktos jest

                                        w tygodniu - gdy nikt nie mogl wtedy kogos wynajmowali

                                        problem kradziezy znikł, bo sie okazało ze zlodzieje to takie lokalne złodziejaszki, ktore odpusciły gdy wzroslo zagrozenie "złapania"
                              • totorotot Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 22:43
                                A o gwalcie podczas ataku padaczki na tłumaczce słyszałaś może? Świeża sprawa
                            • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 17:28
                              "lość zdarzeń w klubach jest zupełnie nieswpólnierna do całości zdarzeń."

                              ale problem gwałtów jest szeroki- często kobiety właśnie w klubach czy na randkach, na imprezach uprawiają seks bo ktos wykorzystał ich uległość po alkoholu etc- one następnego dnia nie tyle czują się zgwałcone, co wykorzystane i czują dyskomfort z zaistniałej sytuacji- mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi

                              a to też jest rodzaj gwałtu, którego nikt nie zgłasza bo w zasadzie nic sie nie stało- aleczasem taka "zabawa" nie kończy się na wykorzystaniu uległości dziewczyny tylko na zmuszeniu i przemocy gdy dziewczyna w przeblyskach swiadomosci jednak sygnalizuje, ze nie chce seksu, ale pan uwaza, ze skoro coś się zaczęło to musi się skończyc. Albo " jakbys tego nie lubiła to bys sie tak nie ubrała"

                              jest też inny aspekt- są kobiety z naturą bardziej kokieteryjną, zalotną, flirciarską etc- to nie zarzut, mają prawo takie być, ale to one najczęściej mają problem z klepaniem po tyłku przez kolegów, niestosownymi propozycjami, zbytnim spoufalaniem sie etc

                              a są kobiety do których faceci w życiu nie wystartują ( ci sami) z klepnięciem bo owiane są "inną energią"

                              i np moja kolezanka miala wiecznie problem z "kolegami", nie rozumiała o co chodzi, ciągle narzekała ze to taki dyskomfort, ze pozwalaja sobie na naprawdę dużą swobodę w stosunku do niej- jakie bylo jej wielkie zdziwienie, jak sie okazało, że jak jest mniej "milutka, słodziutka i flirtująca" to nagle dystans automatycznie sie pojawia i natężenie tej napastliwosci jest duzo mniejsze- a próba była chwilowa i na tym samym materiale

                              a niestety w naszej kulturze dobrze widziany jest wizerunek wyzwolonej, słodkiej, równej kobiety, która każdym gestem informuje świat, że nie jest pruderyjną zimną rybą, tylko ma wyjątkowo wysoką świadomość własnej seksualnosci oraz ogromne potrzeby seksualne, a jednocześnie pełną swobodę w kontaktach

                              nawet na forum mozna zobaczyc co sie dzieje jak napiszesz- nie czuję się komfortowo jak jestem naga wśród obcych ludzi np na basenie, mam niskie libido, nie lubie pokazywac piersi, nie lubie seksu oralnego, uprawiamy z mężem seks raz w roku i dobrze nam z tym

                              zaraz zacznie sie wyliczanka która bardziej wyzwolona czyli normalniejsza

                              i to samo dzieje się w pracy, wśród znajomych- ja akurat mam tego pecha, że mnie koledzy po tyłku klepać nie chcą, a ich żarty nie powodują u mnie dyskomfortu i przekraczania mojej bariery intymności i poczucia bezpieczeństwa i komfortu

                              ale znam np mężatki, którym koledzy mówią tak po prostu- ale wiesz ze gdybys chciała to ja bym bardzo chciał z tobą zrobic to i owo... ooo ty to wygladasz na taką co lubi zabawę w te klocki, co sie zakrywacie tak dziewczynki, pokażcie troszkę ciała

                              i one czasem traktuja jako komplement a czasem nie potrafią się sprzeciwic bo nie chcą wyjśc na "zakonnice bez poczucia humoru"
                              • turzyca Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 18:16
                                > jest też inny aspekt- są kobiety z naturą bardziej kokieteryjną, zalotną, flirc
                                > iarską etc- to nie zarzut, mają prawo takie być, ale to one najczęściej mają pr
                                > oblem z klepaniem po tyłku przez kolegów, niestosownymi propozycjami, zbytnim s
                                > poufalaniem sie etc
                                > a są kobiety do których faceci w życiu nie wystartują ( ci sami) z klepnięciem
                                > bo owiane są "inną energią"
                                > i np moja kolezanka miala wiecznie problem z "kolegami", nie rozumiała o co cho
                                > dzi, ciągle narzekała ze to taki dyskomfort, ze pozwalaja sobie na naprawdę duż
                                > ą swobodę w stosunku do niej- jakie bylo jej wielkie zdziwienie, jak sie okazał
                                > o, że jak jest mniej "milutka, słodziutka i flirtująca" to nagle dystans automa
                                > tycznie sie pojawia i natężenie tej napastliwosci jest duzo mniejsze- a próba
                                > była chwilowa i na tym samym materiale
                                > a niestety w naszej kulturze dobrze widziany jest wizerunek wyzwolonej, słodkie
                                > j, równej kobiety, która każdym gestem informuje świat, że nie jest pruderyjną
                                > zimną rybą, tylko ma wyjątkowo wysoką świadomość własnej seksualnosci oraz ogro
                                > mne potrzeby seksualne, a jednocześnie pełną swobodę w kontaktach
                                > i to samo dzieje się w pracy, wśród znajomych- ja akurat mam tego pecha, że mni
                                > e koledzy po tyłku klepać nie chcą, a ich żarty nie powodują u mnie dyskomfortu
                                > i przekraczania mojej bariery intymności i poczucia bezpieczeństwa i komfortu
                                > ale znam np mężatki, którym koledzy mówią tak po prostu- ale wiesz ze gdybys ch
                                > ciała to ja bym bardzo chciał z tobą zrobic to i owo... ooo ty to wygladasz na
                                > taką co lubi zabawę w te klocki, co sie zakrywacie tak dziewczynki, pokażcie tr
                                > oszkę ciała
                                > i one czasem traktuja jako komplement a czasem nie potrafią się sprzeciwic bo n
                                > ie chcą wyjśc na "zakonnice bez poczucia humoru"


                                A ja mam dosc odmienne obserwacje - czesciej naruszane sa granice kobiet, ktore sa ulegle. Slodkie, kokietujace, ale wlasnie w konserwatywny sposob, "och jaki pan jest wspanialy, bez pana nie dalabym rady". Te kokietujace, ale wyzwolone, ktore prowadza gre wedlug wlasnych zasad tych problemow nie maja. Dlaczego? Bo te, ktore graja wedlug wlasnych zasad, nie maja oporow w mowieniu nie. Tak po prostu - skoro mam prawo miec ochote na seks, to mam prawo tez jej nie miec, bez uzasadnien i powodow, moge nie chciec seksu w danej chwili, z dana osoba, w danej konstelacji. I jak im uklad przestaje pasowac, to sie wymiksowuja wczesniej, nie odczuwaja przymusu zrewanzowania sie za drinka, za pomoc w obsludze kopiarki, za kawe, nie beda ratowac biednego misia i pomagac mu w obsludze stojacej na zapleczu kawiarki. I raczej jesli zostana poproszone, to faktycznie bedzie chodzic o kawe, bo ryzyko ze macant dostanie w slabizne bedzie za duze.

                                No i zupelnie cynicznie scinaja glupie dowcipaski tekstami osmieszajacymi dowcipanta.



                                Aczkolwiek duzo, duzo, duzo fajniej pracuje sie w zespole, gdzie takie teksty w ogole nie padaja, gdzie dla wszystkich zasada nieprzekraczania granic jest jasna, gdzie nie tylko nie znaczy nie, ale przede wszystkim tak znaczy tak.
                                • 1matka-polka Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 28.05.15, 08:15
                                  "A ja mam dosc odmienne obserwacje - czesciej naruszane sa granice kobiet, ktore sa ulegle. Slodkie, kokietujace, ale wlasnie w konserwatywny sposob, "och jaki pan jest wspanialy, bez pana nie dalabym rady".

                                  Dokładnie tak jest. Kobiety naprawdę wyzwolone i świadome swojej seksualności szybciutko pozbędą się każdego niepożądanego absztyfikanta.
                                  • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 28.05.15, 10:09
                                    ale ja nie pisałam o kobiecie wyzwolonej tylko o kokieteryjnej, zalotnej, która chce za taką uchodzic w towarzystwie
                • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:54
                  Zostałam zgwałcona.
                  Stoczyłam na tym forum już wiele kłótni na ten temat. Oj wiele. Podczas jednej z nich pewna forumowiczka napisała, że powinnam iść na terapię, jeżeli temat gwałtu takie emocje we mnie wzbudza, bo najwidoczniej nie przerobiłam odpowiednio własnej traumy i nie jestem odpowiedną partnerką do dyskusji. Nie jestem partnerką do dyskusji, bo zostałam zgwałcona. Boże... Ona chyba nawet udziela się w tym wątku.

                  Zostałam zgwałcona w środku dnia, w środku tygodnia. W środku Warszawy. Około południa, w piękny słoneczny dzień. Byłam ubrana w dres, czapkę z daszkiem, miałam plecak. Zostałam zgwałcona, bo był tam gwałciciel.

                  Ciekawe, jakie rady policja miałaby dla tych pań:
                  wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/443240,w-rece-policji-wpadl-65-letni-gwalciciel.html
                  supernowosci24.pl/7-policjantow-oskarzonych-o-tuszowanie-serii-gwaltow/

                  Bo niestety - gwałty często własnie tak wyglądają. Fajnie jest zaklinać rzeczywistość, że dotyczą tylko młodych, roznegliżowanych i pijanych, w miejscach omijanych przez porządne ematki.
                  A równie dobrze jutro któraś z piszących może mieć wypadek samochodowy. Wyląduje w szpitalu i przez chwilę będzie się cieszyć, że w jest sama w trzyosobowej sali. Tylko że w nocy sąsiad z sali obok postanowi sobie ulżyć i ją zgwałci. I tyle będzie z fajowskich poradników, które NIC NIE ZMIENIAJĄ.

                  Porównanie do portfela czy torebki?
                  W tramwaju jest złodziej, który chce mnie okraść. Jeśli nie pilnuję torebki, to mnie okradnie. Jeśli pilnuję i oka z niej nie spuszczam, to mnie nie okradnie. Coś ode mnie zależy.
                  Jeśli w moim otoczeniu jest gwałciciel, który chce zgwałcić, to mogę być ubrana w habit lub burkę, mogę być całkowitą abstynentką i w ogóle słowem się do niego nie odezwać, a on i tak zgwałci. Bo chce zgwałcić. I nie zależy to w ogóle ode mnie.

                  Zostałam zgwałcona, bo wyszłam w piękny, słoneczny dzień z domu, ubrana na sportowo i szłam piechotą jakieś 100 metrów od stacji metra Wierzbno, między blokami.
                  • leanne_paul_piper Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 00:17
                    Szarin, bo to jest takie zaklinanie rzeczywistości przez niektóre kobiety - ja jestem porządna, więc mnie na pewno to nie spotka.
                    Przykro mi, że ciągle musisz, że musimy toczyć te dyskusje od nowa, bo wiem, ile Cię to kosztuje, ale zobacz, że coś się jednak zmienia na lepsze. Mamy w tym wątku już sporo kobiet, którym te 'porady' zgrzytają. A że jeszcze ciągle za mało? A czy wszyscy ludzie są mądrzy? No niestety, nie żyjemy w idealnym świecie.
                    Tak naprawdę to ja życzyłabym sobie zmian w mentalności służb mundurowych, bo dopóki tam ciągle kobieta będzie wypytywana o ubiór, znaczna część kobiet nie będzie zgłaszała gwałtów. Zdaje się, że wprowadziliśmy już jako państwo obowiązek ścigania gwałtu z urzędu, a nie na wniosek ofiary, ale dopóki nie zmieni się mentalność ludzi, to niestety nie będzie lepiej.
                  • nihiru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:31
                    Ja też zostałam zgwałcona.
                    W workowatych spodniach, obszernej kurtce i paskudnej czapce. Tyle że nie chciało mi się wracać do domu dłuższą, bezpieczniejszą drogą, tylko poszłam na skróty.

                    Nie uważam, że to moja wina, ale uważam że wykazałam się konkursową głupotą, bo nie zachowałam podstawowej ostrożności.

                    Nie uważam, żeby rady dotyczące zachowania podstawowego bezpieczeństwa uwłaczały kobietom i zdejmowały odpowiedzialność z mężczyzn. Ale np.: upijanie się w sztok i liczenie na to, że wszyscy mężczyźni dookoła zachowają się po dżentelmeńsku to wielka naiwność.
                    • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 10:28
                      a ja uważam, ze podświadomie dałaś się wmanewrować właśnie w takie myślenie "ten jeden raz wykazałam się głupotą i proszę" Nie, ty po prostu miałaś pecha. Szłaś do domu i spotkałaś gwałciciela. Mogłaś go spotkać innego dnia, na stałej trasie, wcale nie na tej "mniej bezpiecznej". Może przed Tobą tym skrótem szły dziesiątki samotnych kobiet a trafiło na Ciebie. Po prostu MIAŁAŚ PECHA a nie "wykazałaś się wyjątkową głupotą".
                      • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:07
                        Nie zgodzę się. Jeżeli możemy zrobić cokolwiek by uniknąć nieszczęścia to powinniśmy to zrobić. I nieważne czy chodzi o gwałt, kradzież czy morderstwo. Oczywiście że są sytuacje , gdzie pełne zabezpieczenia nie pomoże. Opowiem Ci historyjkę. Prawdziwą. Nic mi się nie stało wtedy. Byłam na dyskotece, ubrana jak na dyskotekę właśnie. Koleżanka mnie olała bo faceci się do mnie kleili a do niej nie. Wypiłam więc z obcymi chłopakami trochę alkoholu a potem pozwoliłam się odwieźć na camping przez las samochodem pełnym obcych chłopaków. Było to mądre? Uważasz że nie ryzykowałam? Bo mnie do dziś słabo. Na szczęście to byli mili chłopcy i do dziś się kumplujemy. A gdyby nie byli? Czułabym się winna. Co innego jeśli nie zrobiłabym nic głupiego i spotkało mnie nieszczęście. Np. miała wypadek ale miałam pasy, jechałam wolno, trudno. A gdybym jechała za szybko i kogoś zabiła? Naprawdę, powinniśmy unikać niebezpieczeństwa a Wasze zaklinanie rzeczywistości jest szkodliwe.
                      • nihiru Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:12
                        No to weźmy inny przykład: ktoś nie wozi dzieci w foteliku. On całe dzieciństwo jeździł bez fotelika, to i jego dzieci mogą. A jak zdarzy się wypadek to co powiesz? Że miał pecha, czy że wykazał się głupotą, nie zabezpieczając dziecka?

                        Oczywiście, że to samo mogło mnie spotkać tak jak Szarin: w biały dzień, w środku osiedla. Albo tak jak moją koleżankę - w windzie w jej własnym bloku (obroniła się na szczęście).
                        Nie zmienia to faktu, że dokonałam złego wyboru: poszłam bardziej ryzykowną drogą. A że miałam pecha, to ryzyko się zrealizowało.

                        Chodzi po prostu o zachowania minimalizujące ryzyko, a nie o zdejmowanie odpowiedzialności ze sprawcy.
                        • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 20:25
                          1. kwestia wożenia dzieci w fotelikach to jest kwestia wiekszej świadomości z zakresu bezpieczeństwa, nowych technogii (30 lat temu fotelików w Polsce NIE BYŁO) a także duuużo większym ruchem samochodowym. o prędkościach rozwijanych przez samochody dzisiaj a 30 lat temu nawet nie wspomnę. Trudno bylo wymagac od moich rodziców zeby mnie wozili w foteliku skoro tych fotelików nie bylo. Dziś trudno mnie usprawiedliwiać, jezeli nie wożę dziecka w foteliku skoro wszelkie testy zderzeniowe wykazały jednoznacznie jakie są skutki wypadku z i bez fotelika, zapiętych pasów itp. To jest kwestia wiedzy sprawdzalnej empirycznie
                          2. kwestia "uchronienia się" przed gwaltem poprzez: niewyzywający strój, unikanie ciemnych ulic, powroty do domu wyłacznie w towarzystwie, unikanie imprez typu dyskoteki itp itd są..... nijak niesprawdzone. Tzn owszem, jakis odsetek gwaltów nastąpił kiedy ofiara byla na imprezie typu dyskoteka, ale róniez wtedy kiedy ofiara byla w towarzystwie znanych sobie od lat osob. raz kobieta byla w krotkiej kiecce, innym razem w rozwleczonym dresie.
                          Dostajemy rady wyżej wymienione i.... jak dojdzie do gwaltu jest wlaśnie takie rozkminianie - a moze miala za krotką sukienkę? Nieee - miala spodnie. No to może poszła złą drogą? Niee - to byl środek miasta. To może bylo ciemno? Niee, środek dnia.... i tak sobie zadajemy te pytania, rozbieramy postępowanie ofiary na 120 kawaleczków i na koniec wychodzi że zostala zgwalcona bo... bo tak. Bo jest kobietą. I tyle.
                          Owszem, unikanie ryzykkownych zachowań jest zawsze chwalebne i godne pochwaly. Sęk w tym, że w przypadku gwaltu te "ryzykowne zachowania" to może być wszystko.
                          No i nadal nie uslyszalam odpowiedzi CO TO JEST ten wyzywający strój?
                          • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 09:52
                            Wiesz, dobrze zabezpieczone domy też są okradane, a jednak lepiej dom zabezpieczyć niż zostawić otwarty, i tu nikt nie ma wątpliwości. Dlaczego masz wątpliwości przed tym, by powiedzieć córce, która wychodzi na wieczorną imprezę aby się nie upiła i założyła sukienkę, która zakrywa jednak tyłek i nie wystają jej sutki z dekoltu czy przez koronkę? Dlaczego udajesz że niema powodu do zmartwień gdy Twoja córka wraca do domu nocą przez szemrana dzielnicę sama? Sama przed sobą też byś mówiła że luzik, przecież nie miałyście wpływu na to czy ktoś ją skrzywdzi? I naprawdę, proszę, nie wmawiaj nam że ktoś tutaj zwala winę na ofiarę i że gwałtu nie można porównać do kradzieży czy morderstwa.
                            • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 10:22
                              Dokładnie chipsi. Ludzie zupełnie nie czają niuansów i zlewa im się wszystko w całość. Należy walczyć nie z tymi, którzy doradzają jak o siebie zadbać, a tymi, którzy oskarżają, że to wina kobiet. Niestety, ci co oskarżają myślą dość podobnie do oburzonych pań, tylko że z drugiej strony. Im się wydaje, że skoro została zgwałcona to coś źle zrobiła.
                            • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 13:12
                              Chipsi, nie ma sensu odwoływac się do rozsądku, kiedy na forum króluje beton
                              nawet porada, żeby w restauracji torebki nie wieszać na oparciu krzesłami, za plecami, jest dla nich obraźliwa
                              jesli tak ma wyglądać walka o godność kobiet, to nic dziwnego, ze jest nieskuteczna
                              • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 13:21
                                Szkoda. Taki długi wątek, tyle ciekawych, konkretnych wypowiedzi, a wy nic nie zrozumiałyście i sprowadzacie problem do absurdu.
                                • truscaveczka Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 13:29
                                  Zależy, może niektórzy mniej przeżyją bycie zgwałconą, niż utratę torebki. Ludzie są różni.
                                • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 13:59
                                  Wypowiedzi nie na temat nie są dla mnie ciekawe.
                                  Ja piszę przez cały czas o poradniku, bo to jest temat wątku.
                                  Wszelkie opowieści z kruchty, ktore odbiegają kompletnie od tematu głównego to nie żadne konkrety, tylko właśnie sprowadzanie tematu do absurdu.
                                  Parę osób uparcie próbuje skierowac wątek na inne tory i dyskutowac o tym, czy gwałt jest możliwy POMIMO środkow bezpieczeństwa - czego akurat udowadniac nie trzeba, bo wszyscy o tym wiedzą i nawet tutaj kilkakrotnie to napisano. Natomiast te same osoby konsekwentnie unikają prostej odpowiedzi na proste pytanie: czy uważają, że wszelka ostrożność jest zbyteczna?
                                  I jak dyskutowac w tych warunkach? tongue_out smile
                                  • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 14:11
                                    nie lady-z-gaga, bycie ostrożną NIE JEST zbyteczne. Jak najbardziej powiedziałabym córce (gdybym ją miała) żeby uważała ile pije, ale to samo powiem synowi jak zacznie chodzić na imprezy. Co do stroju (ktos tu poruszył tę kwestię w kontekście mojej ewentualnej córki) to raczej skupiłabym się na tym, aby córka miała wyrobiony dobry smak. Sukienka tak krótka że ledwo zakrywa pośladki jest po prostu w złym guście i to bym chciała swojej ewentualnej córce przekazać. Podobnie z tymi sutkami wystającymi z dekoltu.
                                    Co do kwestii czy strój, zachowanie, pora powrotu do domu mają jakiekolwiek przełożenie na prawdopodobieństwo gwałtu to z tego co czytałam - NIE MAJĄ i to właśnie usiłujemy cały czas przekazać. Skoro NIE MAJĄ takie czynniki wpływu to wg mnie tworzenie takiego poradnika jest bezcelowe. Ba, ośmielę się wysnuć tezę że jest wysoce szkodliwe właśnie dlatego, że mimowolnie stygmatyzuje ofiarę. Bo zaczyna się rozkminianie "a może, a czy, ...."itd.
                                    No bo na zdrowy chłopski rozum - JAKIE środki ostrożności mogła wdrożyć zgwałcona biegaczka w Lesie Kabackim? Napadnięto ją w biały dzień, w środku miasta bądź co bądź. No owszem, na uboczu ale tam zdaje się biega wiele osób. Być może pół godziny wcześniej czy później było tam więcej ludzi. Kobieta miała po prostu pecha i tyle.
                                    Dobre rady są fajne, zasady bezpieczeństwa też, ale.... nie ma reguł wg których następuje gwałt. Bo gdyby brać pod uwagę statystyki to wybacz lady ale najniebezpieczniejszym miejscem wg nich jest dla kobiety jej własny dom a najgroźniejszym wrogiem - znajomy od lat kolega z pracy.
                                    • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 14:47
                                      No i to mi chodzi, że dobre rady i zasady tez są potrzebne, chociaz statystyki mówią, że ostrożność nie uchroni nas w 100 procentach. Statystyki nie ujmują tych zdarzeń, do ktorych nie doszło, bo ktoś był ostrożny smile więc nie dowiemy się, ile kobiet uniknęło napaści dzięki środkom bezpieczeństwa albo własnej intuicji.
                                      Nigdy nie poprę zwalnia winy na ofiarę, czego by nie dotyczyła dyskusja. Natomiast z uporem maniaka twierdzę, że jak ktoś mi mówi "nie nawalaj się w trupa w klubie, jesli jesteś tam sama i nie ufaj przygodnie poznanym facetom", to to jest dobra rada i ja się za nią nie obrażę.
                                      I nawet, jesli wrócę bezpiecznie do domu i sąsiad będzie próbował mnie zgwałcić, to tamta rada nie przestanie być słuszna. To będzie jedna z sytuacji, na ktore nie ma się żadnego wpływu. Bo na jedne okoliczności ma się wpływ, na inne - nie. Ja wolę przynajmniej z tej pierwszej możliwości skorzystać.
                                      • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:07
                                        lady-z-gaga napisała:

                                        > No i to mi chodzi, że dobre rady i zasady tez są potrzebne, chociaz statystyki
                                        > mówią, że ostrożność nie uchroni nas w 100 procentach. Statystyki nie ujmują ty
                                        > ch zdarzeń, do ktorych nie doszło, bo ktoś był ostrożny smile więc nie dowiemy się
                                        > , ile kobiet uniknęło napaści dzięki środkom bezpieczeństwa albo własnej intuic
                                        > ji.

                                        No więc właśnie. Zachowajmy zdrowe proporcje. Zalecanie ostrożności to nie jest przerzucanie winy na ofiarę, to po prostu zalecanie ostrożności.
                                  • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 14:53
                                    Ostrożność nie jest zbyteczna, absolutnie. Tylko każda taka dyskusja prowadzi do tej pijanej w krótkiej kiecce w klubie. Nie wiem, jakie są statystyki, ale gwałt na pijanej w klubie to jakiś promil ogólnych przypadków gwałtu. Powiedzmy 3 na 100 zostaje zgwałconych w klubach. Z tych trzech 1 to ubrana normalnie, całkowicie trzeźwa, a dwie w krótkiej kiecce i pijane. 2 na 100 pijane i roznegliżowane. 2% wszystkich gwałtów.
                                    Ale większość kampanii jest skierowanych do tych 2%. Każda dyskusja - o tych 2%. Że trzeba te 2% ostrzegać. No co, nie ostrzegać? Ostrzegać, jak najbardziej. Tylko nadal to jest tylko 2%!
                                    A pozostałe 98%, kiedy zostaje zgwałcone, to jest na okoliczność możliwości zaistnienia owych 2% przepytywana i oceniana odpowiednio. Bo wiadomo, te dwuprocentowe to same się prosiły. Więc jak one się prosiły, to cholera wie, może reszta procentów również?

                                    Lady-z-gaga, co ty się w ogóle przejmujesz tymi gwałtami na pijanych w klubach? No co?
                                    Przecież ciebie i tak to nie dotyczy. W ogóle. Swój rozum masz, pijana i roznegliżowana do klubu nie chodzisz. A masz identyczne szanse na bycie zgwałconą. A może nawet większe, nawet większe... A jak cię zgwałcą, czego ci nie życzę, to zanim pójdziesz gwałt zgłosić (jeśli pójdziesz, ja nie poszłam), sto razy sobie będziesz wyrzucać, czy to aby nie przez to, że wczoraj umyłaś włosy, założyłaś sandały, a nie trampki i niechcący odsłoniłaś łokcie. A jak sprawa gwałtu się rozniesie, to będą cię właśnie w ten sposób oceniać. No bo przecież na plakatach było - nie pij i ubieraj się dobrze, to gwałt cię może ominie. Ciebie nie ominął, co oznacza...
                                    • lady-z-gaga Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:09
                                      Tylko każda taka dyskusja prowadzi d
                                      > o tej pijanej w krótkiej kiecce w klubie.

                                      No właśnie ciekawe dlaczego. Bo omawiany poradnik poświęcił temu dwa zdania, na kilkaset innych. A i tak, kto chciał, doszukał się sugestii, że kobiety prowokują niebezpieczenstwo.
                                    • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:12
                                      szarin bardzo dobrze to ujęłaś, mnie już brakło cierpliwości. Kolejny raz piszę, że NIE MA korelacji gwałtu z ubiorem zgwałconej, że nie można się przed gwałtem zabezpieczać a lady-z-gaga kolejny raz pisze, ze jednak dobre rady bezpieczeństwa są dobre bo moze jednak kogoś uchronią przed gwałtem. I tak się będziemy przerzucać argumentami.
                                      To moze dodam jeszcze od siebie - GDYBY, powtarzam, GDYBY w Polsce (do innych krajów się nie odnoszę) nie panowało ciche przyzwolenie na gwałt, te wszystkie "jak suka nie da...' itp to takie rady byłyby na miejscu. Ale niestety w Polsce ciągle wałkuje się postawę zgwałconej i to czy była ubrana tak a atak, czy biegała w pustym czy pełnym lesie, szła skrótem czy na okrętkę.... i tak dalej.
                                • agaaceus Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 10:41
                                  Ironia jest taka, ze to kobiety kobietom zgotowaly ten los. 50% tego problemu to kobiety. Ze te gwalty kobiety moga podziekowac kobietom - matkom, ktore nie zdolaly wpoic milusinskiemu jasiowi w wieku lat 5, ze w zyciu nic nie ma sile, jak krzyczal o zabawke i powtorzyc mu tego w wieku lat 15 jak zerwala z nim pierwsza dziewczyna. Bo dla tych matek problem nie istnieje, i nie potrafia tego pojac, ze maly rozwydrzony jasio wyrosnie na mezczyzne, ktory ktoregos dnia, jak mu zona nie da, to sam sobie wezmie. Bo zawsze w zyciu dostawal to co chcial, przeciez tak go mamusia nauczyla. Mamusia tez nie nauczyla go szacunku do kobiet, utwierdzajac w przekonaniu, ze jak pijana i w mini na dyskotece, to przeciez glupia i sama sie prosila o klopoty, wiec takiej nie trzeba szanowac, taka mozna przeleciec.
                                  • larrisa Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 13:24
                                    agaaceus napisał(a):

                                    > Ironia jest taka, ze to kobiety kobietom zgotowaly ten los. 50% tego problemu t
                                    > o kobiety. Ze te gwalty kobiety moga podziekowac kobietom - matkom, ktore nie z
                                    > dolaly wpoic milusinskiemu jasiowi w wieku lat 5, ze w zyciu nic nie ma sile, j
                                    > ak krzyczal o zabawke i powtorzyc mu tego w wieku lat 15 jak zerwala z nim pier
                                    > wsza dziewczyna.

                                    W sumie piszesz sama o sobie. Za gwałty obwiniasz kobiety - matki. Jak rozumiem, Jasiu ojca nie miał?
                • arathlo Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 12:13
                  Otóż to...teściową mojej koleżanki - kobietę po 60tce napadnięto w biały dzień, późną jesienią, była w spodniach i kurtce, i UWAGA! z wnuczką w wózku, poszła na spacer przy domu. Udało się jej uwolnić. Ciekawe jakie świetne porady mieliby policjanci dla niej...

                  To tak jak z tym gwałtem w lesie kabackim - po co biegała po ciemku? Nie no, oczywiście, patrząc z punktu widzenia bezpieczeństwa nie jest to najlepszym pomysłem. Tylko, że zazwyczaj za widna ludzie pracują albo np. zajmują się dziećmi i te wieczorne godziny to jedyne w jakie w ogóle można wyjść z domu.

                  Też chodziłam na dyskoteki i może jeszcze kiedyś pójdę, nie świeciłam tyłkiem, ale też idąc gdzieś chcę wyglądać ładnie, stosownie do miejsca - czułabym się jak głupek w golfie.

                  A co mają powiedzieć kobiety pracujące w godzinach, w których wyjście do pracy lub powrót oznaczają "szwędanie się" po ciemku? Już czuję oddech komentarzy "a co to za praca żeby wracać po ciemku", bo w takim tonie jest ta rozmowa...stacje benzynowe, sklepy 24h i zapewne wiele innych...zresztą zimą jest ciemno po 16 więc nawet jak ze szkoły się wraca to jest ciemno i z jakiejkolwiek pracy...

                  • arathlo Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 12:16
                    No i nie każdy mieszka przy głównej ulicy miasta. A raczej myślę, że większość osób nie mieszka...spójrzmy na Polskę
            • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:57
              Nie jesteś bagażem, ale możesz się chronić przed niebezpieczeństwem. Nie wypływać zbyt daleko w morze, nie skakać na główkę do jeziora, nie chodzić nocami samotnie po parkach itd. Oczywiście, że możesz wdrożyć takie postępowanie, żeby zminimalizować ryzyko gwałtu, jest o tym cała dziedzina nauki - wiktymologia. Nie uchronisz się na 100%, ale zminimalizujesz ryzyko.
            • leanne_paul_piper Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 00:05
              Zrozum, że o ile na
              > prwdę możesz wdrożyć pewne postępowania żeby cię nie okradli to w kwestii zgwa
              > lcenia możesz się tylko cieszyć że nie spotkalaś na swojej drodze gwalciciela.
              > I tyle. Jakbyś spotkala to ani spodnie, ani worek pokutny ani 100% trzeźwości b
              > y cię nie uratowało.

              Dokładnie tak jest. Gwałciciela można spotkać w biały dzień w relatywnie uczęszczanym miejscu i wystarczy, że przyłoży kobiecie nóż do gardła i już jest pozbawiona możliwości obrony.
              Kiedyś na studiach zajmowałam się badaniami i statystykami dotyczącymi gwałtów, i pamiętam, że gros zgwałconych było raz, że w okresie jesienno-zimowym (a więc pada mit wyzywających strojów) a dwa przeważały kobiety w średnim wieku.
              Niestety żadne z tych pożal się boże zaleceń nie uchroni nas od gwałtu.
              Mówi to osoba, która stała się ofiarą napaści seksualnej w pełnym ludzi pociągu SKM w sobotnie popołudnie i która na dodatek nie była sama, tylko w towarzystwie mężczyzny. I zgadnijcie, kto był jedyną osobą, która zadzwoniła na policję?
    • triismegistos Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:32
      kiciputek.blogspot.com
    • triismegistos Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 18:33
      kiciputek.blogspot.com
    • kardla Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 19:03
      Teraz możecie podziwiać moje zdolności do manipulowania w pełnej krasie.

      Cały Poradnik zniknął! A może nigdy go nie było....


      Nowe porady brzmią lepiej:

      JEŚLI JESTEŚ OFIARĄ PRZEMOCY, POZNAJ SWOJE PRAWA!
      ?Nikt, nawet Twój mąż nie nie ma prawa cię bić, nie ma prawa się nad Tobą znęcać psychicznie i nie ma prawa Ci grozić. Przemoc, fizyczna i psychiczna, znęcanie się oraz groźby ich użycia są przestępstwem.
      ?Każdy z nas ma prawo do godnego i bezpiecznego życia, a policja, prokuratura i sądy mają obowiązek pomocy w realizacji tych praw.
      ?Wymuszanie współżycia seksualnego w małżeństwie jest także przestępstwem i karane jest na zasadach ogólnych, tzn. tak jak w przypadku gwałtu
      ?Jeżeli przemoc, której doznałaś była poważna, a sprawca zmusza Cię do wycofania skargi, złóż prośbę do prokuratora lub sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu
      ?Masz prawo do bezpieczeństwa osobistego i to nie ty, ale sprawca powienien opuścić dom

    • kardla A tutaj te same porady (w wersji orginalnej) 25.05.15, 20:14
      Komenda Powiatowa Policji w Grodzisku Wlkp:

      www.grodzisk-wielkopolski.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=240&Itemid=2
      Wklejam całość - żeby nie było że manipuluje tongue_out

      10 luty 2009r | Drukuj |
      Autor: Tomasz Górny
      10.02.2009.
      POLICYJNY PORADNIK DLA KOBIET

      W prewencyjnych poradach, które kierujemy do Ciebie, Droga Czytelniczko, mieliśmy skupić się wyłącznie na problematyce gwałtów, bo jest to czyn, który zdarza się coraz częściej. Ponadto jest to przestępstwo tym brutalniejsze, że oprócz urazów fizycznych pozostawia głębokie rany psychiczne - trudne do wyleczenia.
      Doszliśmy jednak do wniosku, że kilka innych przyjaznych, policyjnych przestróg i rad także powinno wzbudzić zainteresowanie pań. Dotyczą one sytuacji, na jakie może być narażona kobieta w domu, szkole, pracy oraz na ulicy i w środkach komunikacji. W poradniku wskazujemy jak uniknąć kłopotów, jak zachować się w niebezpieczeństwie i jak sobie radzić po zaistniałym fakcie.
      Nasze porady niekiedy mogą wydawać się banalne, bądź nadużywające potocznego języka. Rzecz w tym, że w ich sformułowaniu sięgnęliśmy do protokołów dochodzeń i zeznań poszkodowanych, by przestrogi wynikały z faktycznych zdarzeń.
      Pamiętaj - Twój wygląd zewnętrzny i zachowanie często budują ewentualną sytuację niebezpieczną. Warto wiedzieć, jak uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.
      Wygląd zewnętrzny

      często, choć nie zawsze, wygląd zewnętrzny stanowi jedną z głównych przyczyn zaczepek ze strony mężczyzn,
      krótkie spódnice i wydekoltowane bluzki zostaw na spotkania w gronie ludzi, których znasz i z którymi czujesz się bezpiecznie,
      mocny makijaż, mini spódniczka i buty na wysokim obcasie nie są najodpowiedniejszym strojem na przejście przez park w nocy,
      pamiętaj, że Twój odważny wygląd wielu mężczyzn potraktuje jako zaproszenie do krótkiej i owocnej znajomości.

      Zachowanie

      nawet w gronie dobrych znajomych kontroluj granice wzajemnych kontaktów damsko-męskich,
      jeśli spożywasz alkohol na spotkaniach towarzyskich, zakończ jego spożycie na etapie, kiedy wszystko wokół widzisz i postrzegasz wyraźnie. Istnieje takie chamskie przysłowie „baba pijana to cnota sprzedana",
      gdy czujesz się skrępowana nowym otoczeniem nie dodawaj sobie odwagi alkoholem,
      uważnie przyglądaj się nowym znajomościom - zwłaszcza z mężczyznami,
      nie prowokuj mężczyzn zbyt zalotnym zachowaniem.

      Mieszkanie

      gdy jesteś sama - zamykaj drzwi na wszystkie zamki. Poczujesz się spokojniej,
      zainstaluj systemy ochronne. Paleta usług na rynku zabezpieczeń technicznych jest bardzo szeroka. Wszystko zależy od ilości środków finansowych przeznaczonych na ten cel,
      w porze nocnej korytarz winien być tak oświetlony, aby osoba stojąca pod drzwiami była widoczna,
      zasłaniaj okna - szczególnie, gdy mieszkasz na niskich piętrach budynku,
      nie nagłaśniaj w środowisku zawodowym i gronie osób mało znanych, że mieszkasz sama i się boisz,
      pies w domu - to dobry towarzysz i obrońca,
      zanim otworzysz drzwi - pamiętaj o założeniu łańcucha. To musi stać się nawykiem,
      uważaj kogo wpuszczasz do domu. Sprawdź tożsamość tej osoby. Jeżeli to akwizytor z interesującą propozycją - poproś o telefon do firmy,
      nie daj się skusić na okazjonalne, tanie zakupy. Może to być wybieg, aby dostać się do wnętrza mieszkania. Nie ufaj w takich przypadkach nawet kobietom i nieletnim,
      po zgubieniu choćby jednego klucza od drzwi mieszkania - zmień natychmiast zamek,
      jeżeli musisz otworzyć drzwi, a do końca nie jesteś pewna intencji wchodzącej osoby - poproś o obecność sąsiada,
      nie obawiaj się - w razie podejrzeń co do osób „kręcących się" po klatce -wezwij policję. Nawet, jeżeli okaże się, że to fałszywy alarm, nie poniesiesz żadnych konsekwencji,
      nie korzystaj z ofert wróżbitek. Wielokrotnie podczas „stawiania kart" dochodzi do kradzieży mieszkaniowych,
      nie udostępniaj kluczy do domu osobom obcym - ekipie remontowej, dekoratorom wnętrz itp.,
      żaden policjant, urzędnik dzwoniący do twoich drzwi nie obrazi się, jeżeli zażądasz okazania dokumentów lub poprosisz o powiadomienie sąsiada,
      unikaj jazdy windą z nieznajomymi osobami,
      pamiętaj, że do przechowywania większych sum pieniędzy i kosztowności - służą banki,
      podczas włamania do mieszkania złodzieje przeszukują tzw. ulubione schowki kobiet: pawlacze, ubrania i pościel ułożone w szafie, słoiczki w kuchni itp.,
      nawet ktoś z bliskich domowników może mieć wobec Ciebie nienajlepsze intencje damsko-męskie,
      nie pozostawiaj takich zachowań bez echa ze względu na tzw. dobro rodziny.
      powiedz o tym komuś z rodziny, a jeśli nie możesz liczyć na ich pomoc, skontaktuj się z osobą, którą darzysz zaufaniem lub skorzystaj z policyjnego telefonu zaufania,
      jeżeli wynajmujesz mieszkanie - musisz określić jasne, czytelne reguły obowiązujące obie strony (godziny powrotu, czas przyjmowania gości, zasady korzystania z pomieszczeń wspólnych). Załóż zamek w drzwiach do swojego pokoju lub prowadzących do części domu, w której przebywasz. Musisz dysponować pełnymi danymi personalnymi osoby, której wynajmujesz pomieszczenie. Podobne zasady przydadzą się w sytuacji, kiedy musisz sama wynająć pokój.

      Życie szkolne

      wiek szkolny to dzisiaj przeciętny wiek pierwszych doświadczeń seksualnych młodzieży - oby nie odbyło się to bez Twojej woli,
      chłopcy w tym wieku są bardzo pobudliwi - nie prowokuj ich dodatkowo,
      zanim na imprezie szkolnej wyjdziesz z kolegą do drugiego pokoju, pomyśl o skutkach, czy naprawdę chcesz w ten sposób rozpocząć swoje doświadczenia seksualne,
      szkolna wycieczka to wspaniała okazja do zawierania kontaktów towarzyskich -od Ciebie zależy, w jakim stopniu chcesz je zacieśnić,
      jeśli nauczyciel chce wykorzystać swoją przewagę w kontaktach pedagog-uczeń - nie pozostawaj obojętna, powiedz o tym rodzicom lub innej zaufanej osobie.

      Miejsce pracy

      uważaj, aby niewinne żarty z kolegą z pracy, których granice rzekomo kontrolujesz, nie wyszły poza ramy Twojego przyzwolenia,
      nie uginaj się pod szantażem wykorzystania zależności (podwładny - przełożony) w miejscu pracy - poinformuj o tym Twoją zaufaną osobę,
      uważaj na tzw. pracowniczych imprezach na zbyt śmiałych zalotników,
      zawsze zastanów się, czy miejsce, w którym się znajdziesz, będzie bezpieczne i jakie masz tam szansę, gdyby doszło do usiłowania ataku na twoją osobę,
      z wielką rozwagą i nieufnością podchodź do ofert pracy za granicą. Z niewiedzy polskich kobiet korzystają handlarze żywym towarem. Zamiast atrakcyjnej, dobrze płatnej pracy - Polki trafiają do domów publicznych na Zachodzie. Propozycje pracy kobiety znajdują w gazetowych ogłoszeniach, bądź otrzymują je od znajomych. Często bardzo dobrych znajomych. Na ogół uprzedzane są, że z przyczyn podatkowych jest to praca na czarno. I zaczyna się piekło. Zamknięte w lokalu, zastraszone przez „właściciela", pozbawione paszportu, często siłą są zmuszane do nierządu. Potem z kolei są zastraszane, że zdjęcia czy też film wideo zobaczy rodzina. I ich gehenna trwa dalej. Tego wszystkiego można uniknąć. Wystarczy trochę rozsądku i ostrożności.

      Znajomi
      bądź przygotowana na to, że nawet dobrze znany Ci kolega może gruntownie zmienić się w Twojej obecności,
      nie obdarzaj całkowitym i ślepym zaufaniem swoich znajomych,
      nie powoduj w gronie znajomych mężczyzn mocno dwuznacznych sytuacji,
      jeśli zapraszasz kogoś do swojego domu, bądź maksymalnie pewna jego zachowania,
      nawet niewinne żarty kolega może zrozumieć czasem zupełnie inaczej, niż Ty to sobie wyobrażasz,
      grono znajomych powoduje poczucie bezpieczeństwa - nie pozwól by obezwładniło ono Twoją czujność.
      • kardla Re: A tutaj te same porady (w wersji orginalnej) 25.05.15, 20:15
        Nieznajomi
        nie obdarzaj zbytnim zaufaniem i nie bądź zbyt otwarta wobec obcych mężczyzn,
        nie opowiadaj im od razu całej historii swego życia,
        staraj się raczej nie zostawać z nowopoznanym mężczyzną lub ich grupą sam na sam w odosobnionych miejscach,
        nie daj się namówić na samotne wieczorne spotkania w mieszkaniu, parku
        i podobnych miejscach z nieznanymi Ci osobami,
        pamiętaj, że jego romantyczna opowieść nie musi być zawsze prawdziwa,
        idąc na zakupy nie zabieraj ze sobą zbyt dużych kwot pieniędzy i nie obwieszaj się biżuterią. Pieniądze rozłóż w kilku kieszeniach. W razie kradzieży kieszonkowej stracisz tylko część gotówki.

        Nocne powroty
        planując późny powrót do domu zaplanuj również odpowiednią kwotę pieniędzy na taksówkę. Gdy jesteś pod domem, poproś kierowcę, aby poczekał zanim nie wejdziesz do klatki schodowej,
        nie skracaj sobie drogi, a szczególnie po zmroku, przez park, zarośla itp. miejsca,
        nie odpowiadaj na zaczepki ze strony mężczyzn i nie prowokuj ich,
        jeśli musisz wracać po zmroku nie idź sama, postaraj się o towarzystwo zaprzyjaźnionej osoby,
        gdy znalazłaś się sama po zmroku w podejrzanej okolicy zatrzymaj przejeżdżający radiowóz - na pewno nie odmówi Ci pomocy,
        idąc przez miasto trzymaj się miejsc dobrze oświetlonych. Idź koło krawężnika, a nie pod ścianami domów (unikniesz „wciągnięcia" do bramy).

        Środki komunikacji

        a) samochód:
        nie zabieraj jadąc samochodem nieznajomych - nawet autostopowiczka o wyglądzie „aniołka" może być w zmowie z napastnikami, którzy czekają kilkaset metrów dalej,
        nie zatrzymuj samochodu w miejscach odludnych i takich, które nie budzą Twojego zaufania,
        nie trzymaj torebki na prawym fotelu, gdy kierujesz samochodem. Czasami w dużych aglomeracjach miejskich złodzieje czekają na taką okazję przy dużych skrzyżowaniach. Gdy samochód kobiety zatrzymuje się na czerwonym świetle podejmują próbę kradzieży torebki (otwarcie prawych drzwi, kradzież przez uchylone okno, wybicie szyby. Gdy znajdziesz się lub zobaczysz taką sytuację, włącz i trzymaj długą chwilę klakson,
        nie pozostawiaj żadnych, ale to naprawdę żadnych rzeczy w zaparkowanym samochodzie. Nawet zmięta, pusta torebka papierowa - może wzbudzić zainteresowanie złodzieja. Czasami, gdy robisz duże zakupy i jesteś już z nimi w samochodzie przypominasz sobie nagle, że o czymś zapomniałaś. Kup to później. Najpierw zawieź zakupy do domu, nie zostawiaj ich nawet na chwilę w samochodzie,
        podczas pobytu w miejscu nieznanym - pozostaw pojazd na parkingu strzeżonym. Jeżeli nie ma takiej możliwości - zastanów się, jak będzie wyglądało miejsce, w którym zaparkowałeś samochód w porze wieczorowo-nocnej (krzaki, oświetlenie itp.),
        na dłuższe przerwy w jeździe zatrzymuj się np. na stacjach paliwowych (mają zaplecze socjalne i własną ochronę). Szczególnie w porze wieczorowo-nocnej nie zatrzymuj się na terenach leśnych i „dzikich" parkingach,
        jeżeli jedziesz w długą trasę, zrób co pewien czas przerwę. Wysiądź z auta i trochę się pogimnastykuj. To pomaga zdrowo i bezpiecznie dojechać do wybranego miejsca.

        b) tramwaj, autobus
        zawsze miej pod ręką rozkład jazdy komunikacji miejskiej. Pozwoli to na uniknięcie oczekiwania samotnie na transport (szczególnie porą wieczorowo-nocną),
        uważaj na kieszonkowców. Mamy takie powiedzenie: „Kieszonkowcy lubią tłok i Twoje pieniądze". Do kradzieży dochodzi najczęściej podczas wsiadania i wysiadania z pojazdu. Torebkę trzymaj za jej zamknięcie przed sobą,
        w porze wieczorowo-nocnej zajmuj miejsce jak najbliżej kierującego pojazdem.

        c) w pociągu
        unikaj pustych przedziałów lub tych, gdzie są osoby nietrzeźwe,
        panie winny omijać przedziały zajęte tylko przez mężczyzn,
        bezpiecznie podróżuje się w towarzystwie osób starszych i małżeństw z dziećmi,
        nie należy przyjmować od osób nieznajomych żadnych poczęstunków (alkohol, napoje). Środek nasenny lub odurzający może być np. w cukierku,
        opuszczając przedział (nawet na bardzo krótko) nie zostawiaj dokumentów ani pieniędzy w kieszeniach odzieży wiszącej na wieszaku lub w torebce leżącej na półce (również nie pozostawiaj tam wartościowych przedmiotów podczas podróży nocnej).

        Rozrywka
        podchodź z pewną rezerwą do zawartych na dyskotece lub w klubie nocnym znajomości damsko-męskich,
        staraj się przebywać w takich miejscach z gronem wypróbowanych przyjaciół, panuj nad ilością spożytego alkoholu przez siebie i Twojego partnera,
        nie prowokuj obcych mężczyzn - dyskoteka i podobne miejsca budzą jednoznaczne skojarzenia,
        z pieniędzy przeznaczonych na rozrywkę odłóż wcześniej kwotę przeznaczoną na ewentualny powrót do domu taksówką,
        częstą przyczyną tragedii jest spróbowanie na zabawie, jak smakuje narkotyk. Wielokrotnie „specjaliści" od dobrej rozrywki zapewniają o zbawiennym wpływie marihuany, czyli popularnej „trawki". Pamiętaj, że jak weźmiesz raz, możesz już
        brać do końca (niedługiego) życia. Poza tym nie wiesz, jak zareaguje Twój organizm. A może to właśnie o to chodzi oferującemu „trawkę". Po prostu stanowczo odmów,
        jak impreza - to alkohol. Pod różnymi postaciami i w różnych ilościach. Może być przyczyną twoich poważnych kłopotów,
        przebywając w restauracji na ogół panie zajmują wygodną pozycję na krześle, przewieszając torebkę za jego oparcie. Praktycznie jej nie widzą. To wymarzona okazja dla złodzieja.

        Urlop
        nie zawieraj pochopnych znajomości w środkach transportu tj. w autokarze, pociągu,
        nie umawiaj się od razu z nowopoznanym towarzyszem podróży w takim miejscu, gdzie będziecie sam na sam,
        zapoznaj się z okolicą, do której przyjechałaś, popytaj się o miejsca (np. na najbliższym komisariacie policji), gdzie lepiej nie chodzić samemu,
        jeśli jesteś sama, nie zwiedzaj, szczególnie po zmroku, nieznanych Ci miejsc,
        z obojętnością traktuj wyznania i zaproszenia miejscowych zalotników.

        Za granicą
        przed wyjazdem zapoznaj się ze zwyczajami panującymi w kraju, który zamierzasz odwiedzić,
        Twoje zachowanie może zostać zupełnie odmiennie zrozumiane za granicą,
        nie daj się zwieść egzotycznym krajobrazom i trzeźwo wsłuchuj się w romantyczne wyznania kolegów z wycieczki,
        nie zapuszczaj się sama do dyskotek, klubów nocnych i podobnych miejsc,
        staraj się, aby o ile jest to możliwe, zawsze towarzyszył Ci ktoś znajomy,
        zapoznaj się przed wyjazdem lub bezpośrednio po przyjeździe na miejsce, gdzie mieszczą się polskie placówki dyplomatyczne, jakie są tam numery telefonów. Jeżeli nie ma takich placówek - na pewno są innych demokratycznych państw,
        zdeponuj kosztowności w hotelowym sejfie.

        • kardla Re: A tutaj te same porady (w wersji orginalnej) 25.05.15, 20:16
          Jednak czasem, mimo tego że starałaś się uniknąć sytuacji zagrożenia, dochodzi do niebezpieczeństwa. Jest kilka sposobów, aby uniknąć konsekwencji spotkania z przestępcą. Nawet w bezpośredniej konfrontacji masz wciąż szansę na wyjście bez szwanku z opresji.
          nie żałuj pieniędzy i czasu na uczestnictwo w specjalistycznych szkoleniach z zakresu samoobrony - wiedza i umiejętności zdobyte na takich spotkaniach mogą przydać się w najmniej spodziewanym momencie,
          jeśli uda Ci się uciec z miejsca zdarzenia, również poinformuj Policję, że miała miejsce sytuacja niebezpieczna - inna osoba uniknie spotkania z tym samym przestępcą,
          bez względu na miejsce i okoliczności staraj się opanować paraliżujący Cię strach w momencie zagrożenia - pozwoli Ci to na podejmowanie trafniejszych decyzji,
          w razie zaskoczenia staraj się zyskać na czasie - szukając cały czas drogi ucieczki,
          jeśli sytuacja na to pozwala, wykorzystaj efekt zaskoczenia i wykonaj nagle jakąś zaskakującą czynność, np. nagła ucieczka, zadaj dziwne pytanie - być może zaoszczędzona w ten sposób chwila Cię uratuje,
          jeżeli nie masz innego wyboru - krzycz, drap, kopnij, uderz i przeszkadzaj atakującemu w jakikolwiek inny sposób,
          wykorzystaj dla celów obrony wszystkie przedmioty, jakie masz ze sobą lub są pod ręką: torebkę, parasol, piasek, kamień, siatkę z zakupami i inne tego typu rzeczy,
          gdy uda Ci się wyswobodzić - uciekaj w miarę możliwości do miejsca oświetlonego i zaludnionego. Cały czas wzywaj głośno pomocy,
          nie żałuj i nie wracaj po pozostawione przedmioty, które są Twoją własnością -te rzeczy nie są warte Twojego zdrowia,
          zapamiętaj jak najwięcej szczegółów dotyczących rysopisu napastnika, wypowiadanych przez niego słów.


          Jeżeli pomimo wszystkich możliwości uniknięcia niebezpieczeństwa stałaś się ofiarą przestępstwa, przysługuje Ci, jako osobie pokrzywdzonej, wiele praw, jeśli zdecydujesz się zgłosić zawiadomienie o przestępstwie na Policji. Takim posunięciem przede wszystkim ocalisz inne kobiety od krzywdy i cierpienia.
          Warto poznać zakres tych uprawnień, gdyż pozwoli to uniknąć nieporozumień wynikających czasem z niewiedzy na temat działania organów ścigania.


          jeśli decydujesz się na złożenie zawiadomienia o przestępstwie, to uczyń to możliwie jak najszybciej - zwiększasz w ten sposób szansę Policji na złapanie przestępcy,
          rzeczy (bielizna), które miałaś na sobie, zabezpiecz wkładając najlepiej do papierowego worka,
          nie myj się. Prawdopodobnie zaistnieje potrzeba pobrania śladów, które na Twoim ciele pozostawił przestępca. Wiemy, że brzmi to brutalnie - ale takie są prawne reguły,
          możesz zawiadomić o tym, co Ci się przydarzyło, każdego policjanta, nie musi to być koniecznie policjant z Twojego rejonu zamieszkania,
          możesz poprosić, aby Policja przyjechała do Twojego miejsca zamieszkania i odebrała zawiadomienie,
          złożenie zawiadomienia o przestępstwie zgwałcenia nie jest Twoim obowiązkiem, jest to przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego, co znaczy, że Ty decydujesz, czy chcesz nadawać sprawie bieg oficjalny,
          jeśli jesteś osobą nieletnią, tj. nie masz ukończonych 17 lat, zawiadomienie o przestępstwie składa w Twoim imieniu jakaś osoba dorosła. A przy rozmowie z Tobą w charakterze świadka jest obecny psycholog i jeśli chcesz - Twój dorosły opiekun,
          masz prawo zażądać kontaktu z lekarzem,
          masz również prawo, aby na policji rozmawiała z Tobą policjantka, bez obecności mężczyzn,
          jeśli przestępstwa na Twoją szkodę dokonała osoba najbliższa, np. ojciec, brat, mąż, masz prawo nie udzielać odpowiedzi na wszystkie zadawane przez policjanta pytania dotyczące tej osoby,
          osoba, która przyjmuje od Ciebie zawiadomienie o przestępstwie, obowiązana jest zapoznać Cię z uprawnieniami osoby pokrzywdzonej i wręczyć Ci treść takich uprawnień na piśmie,
          składając zawiadomienie o zgwałceniu musisz liczyć się ze szczegółowymi pytaniami ze strony policjantki, które są niezbędne przy tego typu przestępstwie,
          masz prawo, jako osoba pokrzywdzona, uczestniczyć w konfrontacji z podejrzanym o dokonanie przestępstwa na Twojej osobie w obecności Prokuratora.

          Pamiętaj, że jako ofiara przestępstwa masz wiele praw. Sądy, prokuratura i policja są zobowiązane do respektowania Polskiej Karty Praw Ofiary. A oto te prawa:

          1. Ofiara ma prawo do swobodnego dostępu do wymiaru sprawiedliwości.
          2. Ofiara ma prawo do rzetelnej, zrozumiałej dla niej i wyczerpującej informacji
          o przysługujących jej prawach w procesie karnym.
          3. W postępowaniu przygotowawczym ofiara posiada status strony procesowej.
          4. Ofiara w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego może działać jako strona w charakterze oskarżyciela publicznego.
          5. W razie odmowy przez prokuratora wystąpienia z aktem oskarżenia do sądu
          i wyczerpania przez ofiarę całej drogi odwoławczej, ofiara może w terminie miesiąca wnieść swój akt oskarżenia do sądu, uzyskując jako oskarżyciel prywatny
          status strony procesowej w postępowaniu sądowym.
          6. W sprawach prywatno-skargowych (są to czyny skierowane przeciwko czci i nietykalności cielesnej) ofiara korzysta z takich samych uprawnień jak prokurator.
          7. Ofiara ma prawo do wystąpienia z powództwem cywilnym w celu dochodzenia
          w postępowaniu karnym roszczeń majątkowych wynikających bezpośrednio
          z popełnienia przestępstw.
          8. Ofiara ma prawo do mediacji i porozumienia się ze sprawcą w kwestii naprawienia szkody lub innego zadośćuczynienia.
          9. Ofiara ma prawo do domagania się i uzyskania naprawienia szkody przez sprawcę.

          Ponadto w innych najważniejszych aktach prawnych zawarto przepisy, które mają Ci pomóc:
          Polska Karta Praw Ofiary:
          - „Ofiara ma prawo do: pomocy, godności, szacunku, współczucia, wolności od wtórnej wiktymizacji, dostępu do wymiaru sprawiedliwości, mediacji i pojednania ze sprawcą, do restytucji i kompensacji."
          Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej:
          - „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych."

          Ustawa o Policji:
          -„Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka."

          Kodeks Postępowania Karnego:
          -„Właściwe organy państwowe są zobowiązane do przyjęcia każdego zawiadomienia zgłoszonego przez osobę trzecią i podjęcia odpowiedniej interwencji."

          Reasumując powyższe informacje - najistotniejsze prawa ofiary to:

          Przesłuchania pokrzywdzonego powinny być ograniczone do niezbędnego minimum, pozbawione opóźnień, odwołań. Winno to być prowadzone w sposób kulturalny i taktowny.
          Ofiary o podłożu seksualnym muszą być przesłuchiwane przez osoby o tej samej płci.
          Dziecko winno być przesłuchiwane w obecności psychologa lub innej dorosłej osoby, którą darzy zaufaniem.
          Ofiara nie powinna być narażona na dodatkowe dolegliwości wynikające z konieczności kontaktu ze sprawcą.
          Ofiara może żądać utajnienia swoich danych osobowych, zastrzec swoje dane adresowe wyłącznie do wiadomości sądu, prokuratury, policji.
          Ofiara ma prawo żądać anonimowości w przekazach mass mediów.

          Po fakcie obrażenia fizyczne zabliźnią się na pewno szybciej niż rany natury psychicznej. Jeśli nie jesteś w stanie sama poradzić sobie z tymi problemami, skorzystaj z pomocy innych. Mogą to być najbliżsi, osoby, które darzysz zaufaniem lub osoby zawodowo przygotowane do niesienia pomocy innym w takich sytuacjach.

          Pamiętaj, że nie jesteś sama. Może uznasz to za slogan, ale jest wiele instytucji, wiele osób dobrej woli, którzy w takich sytuacjach naprawdę będą chcieli Ci maksymalnie pomóc. Nie zamykaj się w sobie. Sama nie dasz sobie rady - z pomocą innych na pewno „staniesz na nogi" i uratujesz inne kobiety przed podobnymi problemami. A że chcemy pomóc - świadczy o tym te kilka słów porad.

          • kardla Re: A tutaj te same porady (w wersji orginalnej) 25.05.15, 20:16
            Nasza policyjna wiedza na ten temat wzięła się, niestety, z przykrych doświadczeń pokrzywdzonych kobiet. Zanim przystąpiliśmy do ich opracowania wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe. Z jednej strony piszemy tu o znanych wszystkim sposobach unikania kłopotów, z drugiej strony trudno jest przewidzieć i hasłowo opisać wszystkie sytuacje, w których kobieta może być zagrożona. Kolejnym problemem było to, aby nie wywoływać jakiegoś powszechnego koszmaru zagrożenia. Mimo tych ograniczeń zdecydowaliśmy się na napisane tych kilku prewencyjnych porad - właśnie dla Ciebie.

            Treść poradnika opracował Ryszard Zaremba –
            aspirant sztabowy Komendy Wojewódzkiej Policji
            we Wrocławiu.
            • premeda Re: A tutaj te same porady (w wersji orginalnej) 26.05.15, 15:10
              Ten park to mnie za każdym razem rozwala. Czy naprawdę jest ktoś tak głupi że wierzy że potencjalny gwałciciel siedzi (czy tam łazi) nocami w parku, bo może Iksńska 27-go będzie wracała w mini? Rozumiem jeszcze park obok dyskoteki z piątku na sobotę. Choć przez lata mieszkania koło takowego, zauważyłam że najłatwiej było chłopakom dostać w zęby, gwałtu jakoś nie było.
    • blue_meerkat Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 20:54
      Wszystko fajnie, tylko dlaczego po raz kolejny ofiara ma byc odpowiedzialna za zachowanie przestepcy?
      Rady niby sensowne, zdroworozsadkowe, ale jaka bylaby afera gdyby zamiast tego napisano poradnik dla mezczyzna 'Jak nie zgwalcic kobiety'. Ie osob oburzyloby sie na sugestie ze WSYSCY MEZCZYZNI potrzebuja takiego poradnika? Zamiast listy porad bylaby pewnie tylko jedna - 'nie' oznacza 'nie'.


      • landora Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:09
        Nie jest. W idealnym świecie powinnyśmy móc chodzić nocą po każdej części miasta i nie bać się niczego. Ale nie żyjemy w idealnym świecie, koło nas żyją źli ludzie - i trzeba wiedzieć jak się przed nimi chronić.
        Ten poradnik nigdzie nie twierdzi, że ofiara jest winna gwałtowi.
        • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:24
          To dlaczego tak często na policji wypytuje sie ofiarę gwałtu, jak była ubrana i sugeruje, że może to jednak nie był gwałt?
          • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 21:55
            nie doczekasz się odpowiedzi. Tak samo jak ja na pytanie jak uniknąć gwaltu w domu czy czym sprowokowali gwalt na sobie nieliczni męzczyźni. A może wlaśnie liczni tylko nie zgłaszali?
            • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:03
              Naprawdę uważasz, że śledztwa w sprawie zgwałconych mężczyzn nie przewidują sprawdzania, czy naprawdę doszło do gwałtu? Co do gwałtu w domu - jeśli chcesz się tego dowiedzieć, zajrzyj do podręcznika o wiktymologii.
              • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:05
                szczerze wątpię czy faceta zglaszającego gwałt ktokolwiek zapyta o stroj w jakim byl.
                • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:07
                  O strój nie, ale o okoliczności, które potwierdzą, jaki był udział ofiary w zdarzeniu - tak.
          • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:00
            Bo niektórzy policjanci są mało rozgarnięci i nie umieją tego załatwić tak, żeby nie obrażać ofiary. A muszą zbadać, czy to był gwałt, czy nie.
            • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:04
              możesz mnie oświecić co ma strój ofiary do kwestii czy to BYŁ gwalt czy nie???? Bo ja nadal nie rozumiem. jeżeli kobieta zglasza zgwałcenie, ba jest poobijana, są wyraźne ślady fiozyczne gwałtu to do diabla ciężkiego co zmieni fakt czy miała kieckę, spódnicę, garsonkę, spodnie, kombinezon roboczy czy zakonny habit??? Zostala zgwalcona i może należaloby się na tym skupić? Ewentualnie zapytać czy ubrana byla w czasie gwaltu w to co ma na sobie bo potrzebne jest do zabezpieczenia dowodów. i tyle.
              • a.va Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:06
                Nie powinni o to pytać, dlatego napisałam, że pytają mało rozgarnięci.
                • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:24
                  a.va napisała:

                  > Nie powinni o to pytać, dlatego napisałam, że pytają mało rozgarnięci.

                  Standardy sie zmieniaja, jakiekolwiek sugerowanie ofierze prowakacji jest juz rzadkoscia.
              • chipsi Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:10
                Tak samo pytają po co chwaliłaś się nowym smart fonem, na co ci tak drogi samochód, dlaczego gotowałaś zamiast pilnować dziecka na parapecie. Nikt nie twierdzi że zwalanie winy na ofiarę jest w porządku przecież. Ty piszesz o chamach i prostakach, my tu próbujmy dyskutować o zapobieganiu gwałtom.
                • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:40
                  tylko że ja za każdym razem widzę tę dyskusję idącą li i jedynie w kierunku uczenia potencjalnej ofiary jak ofiarą nie zostać. Natomiast nie widziałam ANI JEDNEJ akcji, ani jednego "poradnika" da potencjalnych sprawców. Owszem, być moze w domach mówi się chłopcom pewne rzeczy ale... moze warto byłoby zastanowić się nad akcją np. ze strony policji? Jest akcja o trzeźwości za kierownicą, jest akcja o przestrzeganiu przepisów i jeździe z bezpieczną prędkością... może warto akcję uświadamiająca panów, że kobieta to nie jest przedmiot dla ich przyjemności? Może OBOK dobrych skąd inąd rad, że nie należy pić do upadłego w klubie - skierwanych do kobiet, dodać radę skierowaną do mężczyzny - uważaj kobieta pijana NIE JEST do wykorzystania, grozi ci wyrok za to i za to....? Widziałaś kiedyś takie rady skierowane do panów? Ja nie.
                  Aha i odnośnie jeszcze tego zbyt wyzywającego stroju, moze mi ktoś jasno powiedzieć JAKI to strój? Bo mam wrażenie że dla każdego będzie to co innego
                  • turzyca Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 18:58
                    t, dodać radę skierowaną do mężczyzny - uważaj kobieta pija
                    > na NIE JEST do wykorzystania, grozi ci wyrok za to i za to....? Widziałaś kiedy
                    > ś takie rady skierowane do panów? Ja nie.

                    Ja widzialam. I to nawet nie o odpowiedzialnosci karnej, ale o zwyklej ludzkiej. Tylko niestety nie po polsku.
                    Widzialam np. taki filmik:


                    czy takie plakaty:
                    https://manboobz.files.wordpress.com/2013/07/edmonton-police-re-launch-poster-campaign-to-deter-sexual-assault_posters.jpg?w=600

                    Da sie. I kosztuje to tyle samo wysilku, co akcje typu victim-shaming.
          • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:15
            morgen_stern napisała:

            > To dlaczego tak często na policji wypytuje sie ofiarę gwałtu, jak była ubrana i
            > sugeruje, że może to jednak nie był gwałt?
            >
            Jak czesto?
            • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 11:56
              Myślisz, że ktoś prowadzi takie statystyki? Czytałam o tym wiele razy i były to wypowiedzi ofiar, myślisz, że biorą się z powietrza czy to urban legend?
          • landora Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:08
            Tego nie wiem i oczywiście tak nie powinno być.
            Ale mimo to, skoro wiem, że jakiś kretyn mosię poczuć sprowokowany moją krótką spódniczką, to na samotny powrót wieczorem zaplanuję mniej rzucający się w oczy strój. Bo jeśli ktoś mnie zgwałci, to to, miałam prawo tak chodzić, będzie marną pociechą.

            Ja odbieram ten poradnik jako listę okoliczności, które mogą zwiększyć prawdopodobieństwo gwałtu. Nigdzie tam nie jest napisane, ze to ofiara jest winna.

            A w apele skierowane do mężczyzn nie wierzę - normalny człowiek wie, że nie wolno, psycholom apele nie pomogą.
            • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 12:41
              "A w apele skierowane do mężczyzn nie wierzę - normalny człowiek wie, że nie wol no, psycholom apele nie pomogą. "
              no ale sęk w tym, że gwałcą NIE TYLKO dewianci, że potencjalni każdy moze być gwałcicielem, nawet ten dłuuugie lata znany i lubiany sąsiad czy kolega z pracy.
            • totorotot Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 22:07
              > Ja odbieram ten poradnik jako listę okoliczności,
              które mogą zwiększyć prawdopo
              > dobieństwo gwałtu.

              Wic polega na tym, że nie wymieniono właściwych sytuacji
      • najma78 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 25.05.15, 22:13
        blue_meerkat napisała:

        > Wszystko fajnie, tylko dlaczego po raz kolejny ofiara ma byc odpowiedzialna za
        > zachowanie przestepcy?

        Przeciez to sa rady jak uniknac ataku a nie ma to nic wspolnego z obwinianiem ofiar zrzucajac na nich odpowiedzialnosc.

        > Rady niby sensowne, zdroworozsadkowe, ale jaka bylaby afera gdyby zamiast tego
        > napisano poradnik dla mezczyzna 'Jak nie zgwalcic kobiety'.

        Osobie ktora dopuszcza sie przemocy nie wystarczy doradzic, czesc z tej grupy potrzebuje profesjonalnych czesto dlugoletnich terapi a czesci nic nie pomoze i nic nie powstrzyma przed uzyciem przemocy. Tego rodzaju poradniki nie maja na celu zdejmowac odpowiedzialnosci z oprawcow, upokarzac ofiary itp maja na celu przestrzec, pokazac mechanizmy dzialania przestepcow, sytuacje w jakich dochodzi do atakow. Przestrzeganie konkretnych zasad minimalizuje ryzyko stania sie ofiara i to wlasnie chodzi.
    • ichi51e Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 08:31
      Jak sama napisalas poradnik ten jest dla kobiet. Trudno zeby zawieral odezwe do mezczyzn zaby sie hamowali
    • morgen_stern Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 09:40
      Te, które śmieją się, że podobny "poradnik" nie zmieni na lepsze potencjalnego gwałciciela zapominają o jednym, że może to mieć wartość edukacyjną dla całego społeczeństwa. Jak na razie nadal w naszym kraju pokutuje przekonanie, że sama się prosiła (co także wypełzło i w tym wątku, bez większej żenady piszą tak "porządne" kobiety), że na pewno sprowokowała, a o ofierze gwałtu, która gwałt zgłosiła na policję, miejscowa społeczność dosłownie mówi, że "zmarnowała życie dobremu chłopcu". I do tak naprawdę do nich należałoby skierować takie słowa. Bo to te matki wychowują synów - potencjalnych gwałcicieli. Czas nieco zmienić obraz przeciętnego gwałciciela, w przeważającej większości to nie jest psychopatyczny zbir z młotkiem grasujący ciemnymi uliczkami, ale jak w przypadku pedofilii - ktoś znajomy, zwyczajny, nawet przyjazny.
      • premeda Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 15:16
        Ale czego się możemy spodziewać, gdy jeśli chodzi o zakażenia wirusem HPV, żaden lekarz się nie zająknie, że panowie są głównie nosicielami. Prędzej kobieta usłyszy, że załapała na basenie. O ile mężczyźni są solidarni, nawet jeśli jest to ze szkodą dla społeczeństwa, to kobieta kobiecie wydrapałaby oczy sad
    • pelissa81 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 26.05.15, 17:17
      Policyjny poradnik jak nie zarobić w papę (dla mężczyzn)
      - Nie wchodź w grupę pijanych facetów z szalikiem drużyny z innego miasta
      - nie patrz pijanemu agresorowi długo w oczy i nie potrącaj go
      - nie prowokuj go słownie "i co mi k/wa zrobisz!"
      - nie klnij do niego agresywnie w nocy w komunikacji miejskiej

      itd itp smile
    • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:01
      A teraz zmienny gwalciciela na zlodzieja
      • szarin Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 15:18
        Zmieńmy złodzieja na gwałciciela.
        Jeśli nie będę spuszczać oka z mojej torebki, to złodziej (jeśli nie chce stosować przemocy fizycznej) mnie nie okradnie.
        Jeśli nie będę spuszczać oka z mojej pochwy, to gwałciciel mnie nie zgwałci?
        • pamelia Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 16:31
          OJP! Przeciez to są tylko rady jak unikać sytuacji w których może być zwiększone ryzyko gwałtu. Nigdzie nie wyczytałam "jak się nie zastosujesz toś sama sobie winna"! Co niby powinno byc wg niektórych z Was napisane? Ze kobieta moze isc w mini ciemną nocą przez park i nie wolno jej zgwałcić? No wiadomo że nie wolno, ale co mi po tym, że nie wolno, jak akurat trafi się świr szukający okazji żeby sobie ulżyć i uzna, że w takim stroju i szpilkach jestem łatwą ofiarą? To jest lista potencjalnie niebezpiecznych sytuacji a nie rozprawka wychowawcza, no litości... nie dopisujcie tu treści których nie ma.
          • paskudek1 Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 27.05.15, 22:57
            czy wy w końcu zrozumiecie że NIE MA takich okoliczności "zwiększających ryzyko gwałtu"? Gdyby opierać się na statystykach to największe prawdopodobieństwo miejsca gwaltu to jest WLASNY DOM ofiary, najbardziej prawdopodobny gwałciciel to jest WŁASNY brat, ojciec, kolega z pracy czy sasiad znany od lat. To tyle w kwestii statystyk i eliminacji ryzyka. Wynika z tego że powinnam nie mieszkać we wlasnym domu *tylko ciekawe gdzie?) praz unikac kontaktów z najbliższymi panami z rodziny tudzież kolegami z pracy.
            Ja już na prawdę nie wiem jak to jaśniej wytlumczyć.
            • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 28.05.15, 10:04
              a czy ty rozumiesz ze mimo ze statystycznie najprawdopodobniej zgwalci mnie maz to realnie ta szansa w moim przypadku =0?

              nie można ślepo gapić się na statystyki tylko wyciagać wnioski odpowiednie do swojej sytuacji

              tak jak np z pedofilią- najczęśćiej to ojciec, dziadek- ale jeżeli w naszym domu nie ma tego zagrożenia to skupiam się na wpojeniu synowi zasad bezpieczeństwa dot. innych sytuacji

              tak naprawdę to jest to po prostu apel, abyśmy były ostrożne- nic w tym złego

              bo taka ostrożność pozwoli nam zminimalizować generalnie sytuacje niebezpieczne
          • totorotot Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 28.05.15, 01:03
            To jest lista rzeczy, które każda polska kobieta zna. Mimo to gwałty występują. Wiec może spróbować innej metody zapobiegania tym wydarzeniom. Cała ta lista top takie stanie w banie pitu pitu oderwane od rzeczywistości. Naprawde większą szansę na gwałt niż frywolnie ubrana kobieta ma bezzebna, lachmaniarska czterdziestoatka mająca męża przemocowca
            • aneta-skarpeta Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 28.05.15, 10:06
              "To jest lista rzeczy, które każda polska kobieta zna. Mimo to gwałty występują."

              i one nigdy nie znikną- bo to niemożliwe

              ale czy w związku z tym, że tak czy siak są kradzieże, a dzieci są porywane przez pedofiów mamy nic nie robic " bo i tak najprawdopodbniej moje dziecko zgwałci dziadek"?
    • aneta-skarpeta akcja skierowana do mezczyzn 27.05.15, 16:45
      dot przemocy wobec kobiet- biala wstazka
    • agaaceus Re: Jak nie dać się zgwałcić: policyjny poradnik 30.05.15, 10:49
      Wersja poradnika dla mezczyzn

      "Pamiętaj - nawet niewinny komentarz na temat wygladu zewnetrznego kobiety moze byc przez nia odczytany jak komentarz o charakterze seksualnym. Zwlaszcza w miejscu zatrudnienia takie komentarze nie sa tolerowane i mozesz zostac za nie dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Warto wiedzieć, jak uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.".

      "Zlodziej moze powiedziec, ze przyczyna kradziezy samochodu jest to, ze twoj samochod jest zbyt kosztowny i ladny. Tak samo gwalciciel moze usprawiedliwiac swoje czyny wygladem kobiety. Prawda jest taka, ze zlodziej to zlodziej. A gwalciciel to gwalciciel. Powinienes wiedziec, ze wymiar sprawiedliwosci nie bedzie przychylny twoim wymowkom. Jedynym sprawca gwaltu dokonanego przez ciebie jestes ty."

      "Policja jest nieudolna w zwalczaniu przestepczosci, dlatego ulice naszych miast sa niebezpieczne w nocy. Pamietaj, aby ubierac sie jak osoba bezdomna nie posiadajaca pieniedzy. Schludny wyglad, markowe buty i modne ubrania zostaw na spotkania ze znajomymi a nie spacer noca."

      "Pamietaj, ze nawet kobieta, ktora wydaje sie ciebie prowokowac, moze oskarzyc cie o gwalt i ma do tego pelne prawo. Jesli nie jestes 100% pewien, ze ma ochote na seks z toba, nie pozwol na taka sytuacje. Jesli powie "nie", nawet cicho, albo probuje odepchnac cie rekoma, przestan natychmiast. Jesli nie przestaniesz, grozi ci kara pozbawienia wolnosci do lat 10."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka