Dodaj do ulubionych

urodziny dziecka i potwierdzenia

30.05.15, 21:11
Dziewczyny..Jak to u Was bylo z urodzinami dziecka i potwierdzeniami. wyprawiam urodziny syna. Do jutra mialam prosbe o potwierdzenie. Czworka rodzicow "ani be ani me " wink..Synowi w szkole mowili,ze przyjda,ale jednak rodzice nie potwierdzaja..Nie mam do nich telefonow ani nie spotykam ich na codzien. Glupio zreszta tak sie dopytywac choc wiadomo ,ze tort musze zamowic i powiedziec na sali ile osob bedzie. I powiem Wam,ze tak jakos jestem zawiedziona wink postawa i kulturą ludzi..Ja jak syn nie moze przyjsc to mimo wszystko dzwonie czy smsuje,ze bardzo dziekuje za zaproszenie,ale nie mozemy itd..A jak jest u Was z tymi potwierdzeniami ? Z ciekawosci pytam wink
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:22
      Nie ma to wplywu na nic. Bukujac urodziny na sali zabaw czy w jakims innym miejscu podaje sie ilosc osob, na tyle i tak bedzie wszystko przygotowane. Problem z brakiem potwierdzenia jest taki ze jesli go nie ma przyjmuje sie ze ta osoba bedzie i nie mozna zaprosic kogos innego. Moje dzieci mialy w maju zaproszenie na urodziny, corka miala inne plany wiec zadzwonilam odpowoednio wczesnie aby potwierdzic ze tylko syn przyjdzie wiec moga zaprosic kogos w miejsce corki. Dla mnie to oczywiste. Zreszta dzieciaki zawsze same pilnuja i przypominaja.
      • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:26
        hmm..to mam rozumiec,ze jak nie potwiedzili to będa ? wink Nic nie rozumiem wink
        • najma78 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:34
          krystyna19806 napisał(a):

          > hmm..to mam rozumiec,ze jak nie potwiedzili to będa ? wink Nic nie rozumiem wink

          Nie wiadomo czy beda, moze nie a moze tak. Moze zapomnieli potwierdzic a moze nie wpadli na to ze nalzalo to zrobic.
        • rosapulchra-0 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 06:53
          Tak. Może być taka sytuacja. A potwierdzenia mogłaś uzyskać przez wychowawczynię w szkole.
        • tonik777 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 13:37
          Ale przecież sama napisałaś, że dzieci mówiły, że będą. W tej sytuacji bym się ich jednak spodziewał.
    • slonko1335 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:39
      Różnie zdarzało sie, że ktoś zapomniał o potwierdzeniu ale zazwyczaj niepotwierdzający nie przychodzili. Jeśli musiałabym podać liczbę osób podałabym o 2 mniej w tym wypadku lub z tymi czterema bo pewnie ktoś przytarga rodzeństwo ale to zalezy od zwyczajów u Was panujących z tym rodzeństwem..
      • slonko1335 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:46
        acha znakomita większośc rodizców potwierdzała w ostatni dzień lub dzień po lub w momencie jak się na mnie natknęła dopierowink
    • blaszany_dzwoneczek Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:40
      Jeśli prosiłaś o potwierdzenie do jutra, to znaczy dałaś czas rodzicom do jutra. Dlaczego więc już dziś krytykujesz ich postawę? Jak chciałaś żeby szybciej potwierdzili, to trzeba było inny termin wyznaczyć. Wstrzymaj się, a jeśli się nie odezwą do jutrzejszego późnego wieczora, będziesz mogła wieszać na nich psy. Nie rozumiem dlaczego robisz to dzisiaj. Poza tym zawsze można zadzwonić z przypomnieniem, czasem się po prostu zapomni, mnie się zdarzyło.
      Potwierdzenia to zresztą pikuś. Córka była dziś na urodzinach koleżanki. Zaproszonych i potwierdzonych na tak było 10 dzieci. Co powiecie na to, że czworo z tych, których rodzice deklarowali, że przyjdą, nie pojawiło się. Z tego jedna mama zadzwoniła po imprezie z przeprosinami, że pomyliła się, myślała, że urodziny w niedzielę. Reszta nie pofatygowała się zadzwonić. Dziewczynce jubilatce było przykro, bo czekała na te dzieci sad
      • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:48
        nie wieszam,ale jakos tak czuje,ze jak do dzis nie zadzwonili to nie zadzwonia..Jak pisalam wczesniej nie mam telefonow ...A sytuacja z tymi "Waszymi" urodzinami naprawdę przykra....Nie cierpie wlasnie takiego braku szacunku....I choc odrobiny empatii..masakra
        • misterni Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 31.05.15, 10:43
          potwierdzenie i teraz się miotasz, bo część ludzi na dzień przed upływem terminu nie zadzwoniła? Zresztą nawet jakby było już po terminie, nijak nie świadczy to o empatii czy szacunku.
          Prosiłaś o potwierdzenie przybycia, tak? Więc jak ktoś się nie wybiera, to co ma potwierdzać?
          • minniemouse Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 02.06.15, 23:44
            misterni napisała:
            Histeryzujesz.
            potwierdzenie i teraz się miotasz, bo część ludzi na dzień przed upływem terminu nie zadzwoniła?

            a coz to za nerwy? mozna spokojniej sie wypowiadac.

            Więc jak ktoś się nie wybiera, to co ma potwierdzać?

            grzecznie jest podziekowac za zaproszenie i wyjasnic ze sie nie przyjdzie.
            po to, aby zapraszajacy wiedzial ile osob przybedzie i ile miejsc ma zarezerwowac.

            Przy okazji - kliknelam na twoj intrygujacy link "Misterni" - niestety, okazala sie to
            jakas zupelnie niemisterna klapa.
            w zdaniu blad, a w odnosnik Dowiedz się więcej o forum otwiera to samo w kolko.
            wyglada na to ze jeszcze sie nic nie zaczelo, a juz jest kiepsko uncertain

            Aby mieć dostęp do treści na tym forum musisz zostać jego uczesnikiem.
            Napisz dlaczego chcesz dołączyć do forum (opcjonalnie):
            Dołącz teraz lub Dowiedz się więcej o forum


            Minnie
            • misterni Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 00:18
              minniemouse napisała:

              ,a coz to za nerwy? mozna spokojniej sie wypowiadac.

              Jakie nerwy? Nerwy to miała autorka, przed wyznaczonym przez samą siebie czasem.
              ,
              grzecznie jest podziekowac za zaproszenie i wyjasnic ze sie nie przyjdzie.
              po to, aby zapraszajacy wiedzial ile osob przybedzie i ile miejsc ma zarezerwowac.


              Jeżeli ktoś chce mieć jasność, to powinien jasno formułować prośbę o informację co do przybycia. Zdanie "proszę o potwierdzenie przybycia" nie spełnia tych warunków, bo sugeruje, że trzeba potwierdzić obecność, a nie jej brak.
              ,
              Przy okazji - kliknelam na twoj intrygujacy link "Misterni" - niestety, okazala sie to jakas zupelnie niemisterna klapa. w zdaniu blad, a w odnosnik Dowiedz się więcej o forum otwiera to samo w kolko.
              wyglada na to ze jeszcze sie nic nie zaczelo, a juz jest kiepsko uncertain


              Sugerujesz, że techniczne problemy forum gazety, są moją winą? I co się jeszcze nie zaczęło? Forum misterni działa od 2 lat z powodzeniem.
              >
              ,
              • minniemouse Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 01:13
                misterni napisała:
                Jakie nerwy? Nerwy to miała autorka, przed wyznaczonym przez samą siebie czasem

                Autorka opisala normalnie jaki ma problem. natomiast ty zanadto sie unosisz.

                Sugerujesz, że techniczne problemy forum gazety, są moją winą? I co się jeszcze
                nie zaczęło? Forum misterni działa od 2 lat z powodzeniem.


                sugeruje, abys poprawila blad w naglowku wlasnego (?) forum, i ze nawet gdybym byla zainteresowana nim,
                to z powodu owych bledow w ogole nie jestem w stanie sie dowiedziec ze dziala juz 2 lata.
                co razem z bledem robi zle wrazenie. nie mowiac o tym ile potencjalnych uzytkownikow tracisz. sama zobacz?

                Minnie
                • misterni Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 02:15
                  minniemouse napisała:

                  , Autorka opisala normalnie jaki ma problem. natomiast ty zanadto sie unosisz.

                  Nie, nie opisała normalnie, lecz przed upływem wyznaczonego przez samą siebie terminu, zaczęła się wkurzać, że zaproszeni są niekulturalni i nieempatyczni.
                  ,
                  sugeruje, abys poprawila blad w naglowku wlasnego (?) forum, i ze nawet gdybym byla zainteresowana nim, to z powodu owych bledow w ogole nie jestem w stanie sie dowiedziec ze dziala juz 2 lata.

                  A ja sugeruję, żebyś wyjęła kij z tyłka. "Błąd" wynika ze specyfiki forum i nie zamierzam go usuwać, bo jest celowy.

                  co razem z bledem robi zle wrazenie. nie mowiac o tym ile potencjalnych uzytkownikow tracisz. sama zobacz?

                  Forum liczy 28 osób i jest to lista w zasadzie zamknięta. Piszę w zasadzie, bo czasem robimy wyjątki dla osób, które nie zrażają się "błędem". Ty do nich nie należysz tongue_out
                  >
                  > Minnie
                  • minniemouse Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 02:53
                    misterni napisała:
                    > Nie, nie opisała normalnie, lecz przed upływem wyznaczonego przez samą siebie terminu, zaczęła się wkurzać, że zaproszeni są niekulturalni i nieempatyczni.

                    jak najbardziej normalnie:

                    Dziewczyny..Jak to u Was bylo z urodzinami dziecka i potwierdzeniami. wyprawiam urodziny syna. Do jutra mialam prosbe o potwierdzenie. Czworka rodzicow "ani be ani me " wink..Synowi w szkole mowili,ze przyjda,ale jednak rodzice nie potwierdzaja..Nie mam do nich telefonow ani nie spotykam ich na codzien. Glupio zreszta tak sie dopytywac choc wiadomo ,ze tort musze zamowic i powiedziec na sali ile osob bedzie.

                    potwierdzenia mialy byc "do jutra" - znaczy, byl 'dzisiaj' (najwyzszy czas), i dalej nikt nie dzwoni. a tu ostatni gwizdek aby zamowic tort (jak duzy wiec - 6 osob? 8? 12?) i sale zabawowa - ponownie- na ile miejsc??
                    kobitka normalnie sie zwierza, ty zarzucasz jej jakies "histerie" i "miotania".

                    A ja sugeruję, żebyś wyjęła kij z tyłka. "Błąd" wynika ze specyfiki forum i nie
                    zamierzam go usuwać, bo jest celowy.


                    a to mozna bylo wyjasnic od razu. czemu tego nie zrobilas .. nie wiadomo...

                    Forum liczy 28 osób i jest to lista w zasadzie zamknięta. Piszę w zasadzie, bo czasem robimy wyjątki dla osób, które nie zrażają się "błędem". Ty do nich nie należysz tongue_out

                    dziekuje, tak czy siak z potencjalnego zaproszenia bym nie skorzystala po tak "milym" przyjeciu..

                    Minnie
            • misterni Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 00:43
              To jest forum ukryte, nie można się o nim nic dowiedzieć zanim się nie wyśle zgłoszenia i nie zostanie przyjętym. To są zasady ogólne, dla wszystkich for ukrytych, nie tylko mojego.
              A Ty zgłoszenia nie wysłałaś, a chciałaś tylko podglądnąć. No niestety, nie da się, bo przeczyłoby to idei ukrytego forum.
              • minniemouse Re: Histeryzujesz. Dałaś konkretny czas na 03.06.15, 03:07
                misterni napisała:

                To jest forum ukryte, nie można się o nim nic dowiedzieć zanim się nie wyśle zgłoszenia i nie zostanie przyjętym.

                to po co zrobilas odnosnik Dowiedz się więcej o forum ktory zreszta odsyla w bambuko ?

                A Ty zgłoszenia nie wysłałaś, a chciałaś tylko podglądnąć. No niestety, nie da się, bo przeczyłoby to idei ukrytego forum.

                No oczywscie ze nie, na glowe jeszcze nie upadlam zeby wysylac zgloszenie do forum o ktorym nie mam kompletnie zielonego pojecia.
                mogloby sie np okazac iz jest to forum dla seryjnych mordercow, albo dla milosnikow liczenia ile diablow miesci sie na lebku szpilki, albo sado-macho, albo cus w tym stylu, i po co mi to bylo.

                Odnosniki typu "dowiedz sie wiecej o forum" sluza chyba wlasnie temu, aby nakreslic krotka charakterystyke tegoz.
                Np., Forum "Misterni" to forum zrzeszajace 28 tajemniczych ludzi zajmujacych sie Bog jeden wie czym,
                z wlascicielem nie majacym pojecia jak wlasciwie sporzadzic naglowek
                wink

                Minnie
                • misterni Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żadnych 03.06.15, 12:43
                  odnośników, to jest narzucony schemat, na który nikt z użytkowników nie ma wpływu.
                  • minniemouse Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 02:48
                    misterni napisała:
                    odnośników, to jest narzucony schemat, na który nikt z użytkowników nie ma wpływu.

                    Jestes wlascicielka forum Misterni? masz go w sygnaturce? po co?
                    po to, aby ktos z czytajacych sie zaintersowal i kliknal, tak?
                    klikamy na MISTERNI i co widzimy:

                    Aby mieć dostęp do treści na tym forum musisz zostać jego uczesnikiem.

                    Napisz dlaczego chcesz dołączyć do forum (opcjonalnie):

                    Dołącz teraz lub Dowiedz się więcej o forum



                    To po co jestnapis " Dowiedz sie wiecej o forum" na ktory sie klika a ktory odsyla w bambuko?


                    Jak to jest twoje forum to uloz jego maly profil i wyslij administracji
                    aby wstawila w to miejsce .
                    jak juz jest profil, to zglos blad administracji - co w tym trudnego?

                    Minnie
                    • misterni Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 13:54
                      Niech ci będzie - specjalnie tak ustawiłam, żeby nie zgaszały się idiotki twojego pokroju. Taka selekcja wstępna. Pasuje?
                      A teraz goń się.
                      • yenna_m Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 14:06
                        Brawo nisterni. Podpisani: jedna z tych tajemniczych 28 osób, które nie życzą sobie mieć na forum ukrytym takich panienek jak ta zazdrosna dziunia.
                        • yenna_m Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 14:07
                          Edit: misterni, podpisano big_grin

                          Nigdy chyba nie nauczę się pisać na telefonie big_grin
                    • nanuk24 Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 17:56
                      Ale sie z pasja zaangazowalas, dziewczyno. Znajdz sobie inne hobby - idz na jagody, moze.
                      • yenna_m Re: Weź się odczep dziewczyno, ja nie robiłam żad 05.06.15, 22:31
                        Albo na maliny big_grin Tylko bez siostry big_grin wink
        • mandolinka.bramborova Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 12:33
          Ty nie masz do nich telefonów i ich nie spotykasz - może oni mają ten sam "problem"? Nie mają jak zadzwonić i potwierdzą Ci, jeśli Cię spotkają.
    • lafiorka2 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 21:56
      hahaha.
      Ja miałam zapisane na zaproszeniach zby do dzisiaj dac potwierdzenie.Z 15 osób potwierdziło mi z 5?
      bez potwierdzenia zostało tez kilka osób, ale wiem,że przyjdą.
      Ja akurat sie nie stresuję, bo i tak płacę za dzieci , które przyjdą.A tort robię sama, więc co zostanie to po prostu biorę do domu.
      • flicek Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 22:30
        Znam to, za kazdym razem jakies milczki. Nie rozumiem, nie potrafia nwet napisac smsa "dziekujemy za zaproszenie, dziecka nie bedzie". Od razu wiem z jakimi ludzmi mam do czynienia...
        • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 22:38
          Dokładnie..to samo czuję..Najlepsze,ze ejdna z tych mam na zebraniu przekazala Pani ( sama nie mogla byc),ze prosi rodzicow o potwierdzenie ,bo malo osob potwierdzalo..No wiec sama czula jak to jest..A Teraz sama tak robi sad
          • rasowa_sowa Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 10:44
            No ale ma czas do jutra przecież, nie za wcześnie na focha?
    • grave_digger Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 22:49
      2 tygodnie temu robiłam młodszej urodziny.
      A więc tak: zaprosiła 10 osób, potwierdziło 5, przyszło 7.
      Nienawidzę tego.
      Ja zawsze potwierdzam, lub piszę, że nie przyjdzie.
      Raz w życiu zdarzyło mi się nie oddzwonić i chyba do dziś za to płacę suspicious
    • morsk2 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 23:12
      Ja zawsze potwierdzałam - na "tak" i na "nie".
      Odwieczny problem: niektórzy niepotwierdzający tłumaczą, że "nie potwierdzają, więc oczywiste, że będą", a inni "nie potwierdziliśmy, więc to oczywiste, że dziecka nie będzie". Nie mam ochoty zgadywać, co kto ma na myśli.
      Na ostatnie urodziny dziecka zostało zaproszonych 11 osób z klasy. Odezwała się 1 mama, że dziecko chore. Reszta nic. Efekt - nie przyszedł nikt...
      • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 30.05.15, 23:50
        rety,jak to nikt ??????masakra sad(
      • ludborka Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 08:25
        Masakra sad


      • misterni Ależ nie musisz zagadywać, co kto ma na myśli 31.05.15, 10:50
        wystarczy, że sama będziesz wiedziała, co ty masz na myśli redagując zaproszenie.
        "Proszę o potwierdzenie przybycia" jest prośbą o potwierdzenie przybycia. Jeśli do potwierdzenia przybycia nie dochodzi, oznacza to, że ten ktoś nie przybędzie i tyle.
      • pani.mysz Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 23:17
        Zależy od tego, co było na zaproszeniu: jeśli prośba o potwierdzenie przybycia to nic dziwnego, że ludzie się nie odzywają jak dziecko nie idzie.

        Sytuacja z urodzinami bardzo przykra, ale spróbowałaś dojść czy to tylko przypadek czy coś się za tym kryje?
    • eliszka25 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 03:17
      u nas zwyczaj jest taki, ze na zaproszeniu umieszcza sie dopisek, zeby sie "odmeldowac", czyli jak ktos nie przyjdzie z jakiegos powodu, to ma poinformowac. w zwiazku z tym odmeldowuje dzieciaki tylko wtedy, gdy z jakiegos powodu nie moga byc na urodzinach (co sie zdarza niezwykle sporadycznie). w odwrotna strone robie tak samo i jesli ktos sie nie odzywa, to zakladam, ze bedzie. chyba jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby nie przyszlo wiecej osob niz te, ktore sie odmeldowaly. przy czym nie robie urodzin na nascie czy dziesiat osob. w ubieglym roku starszak mial np. 8 kolegow i kolezanek na urodzinach.
      • kj-78 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 21:53
        U nas tez tak. Na zaproszeniu zawsze jest napisane, zeby dac znac, jesli dziecko nie moze przyjsc. Opcja default to ze wszyscy przychodza (jesli nikt sie niekotaktuje z zapraszajacym), i u nas zazwyczaj tak jest.
    • lily-evans01 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 08:34
      Dużo ludzi odpowiada na ostatnią chwilę.
      Piszesz przecież "do jutra".
      Ja np. zawsze odpowiadałam w tym ostatnim dniu, bo czasem zdarzało się potwierdzić, a dziecko złapało zaraz potem infekcję i trochę to niefajnie wszystko wtedy wychodziło.
      Ostatecznie chyba i tak sala zabaw liczy za faktycznych uczestników?
      Nie denerwuj się, bo naprawdę nie ma czym wink.
    • ola33333 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 08:54
      skoro dzieci powiedzialy, ze przyjda, to bym to uznala za potwierdzenie.
      W koncu nie chodzi chyba o przedszkolaki, tylko dzieci starsze, ktore z rodzicami o zaproszeniu rozmawialy?
    • mid.week Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 09:25
      Zdarzyło mi się znaleźć u córki zaproszenie po terminie imprezy, o terminie na potwierdzenie przyjścia nie wspominając, no więc ten tego... Różnie bywa wink
    • naomi19 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 10:27
      mało kto potwierdza, ale tez... mało kto jest dobrze wychowany... i zauważam taką zależność im ktoś ma mniej czasu tym lepiej zorganizowany i napisanie - 'potwierdzam przybycie corki' nie urasta do napisania pracy naukowej, dla niepracujacych to jest zdecydowanie zbyt duzo...
      • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 10:37
        Dokładnie..Ludziom brakuje po prostu kultury, a niby wszyscy wykształceni itp itd..Nie mowie o dzwonieniu juz w ogole,ale zeby nie wyslac "głupiego " smsa ,ze " dziekuje,ale nie przyjde" to dla mnie żenada...Kazdy wiadomo chce by jego dziecko mialo fajne urodziny, wszystkich goci itd..A nie potrafi zrozumiec innego...
      • agni71 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 14:53
        >im ktoś ma mniej czasu tym lepiej zorganizowany i napisanie - 'potwierdzam przybycie corki' nie urasta do napisania pracy naukowej, dla niepracujacych to jest zdecydowanie zbyt duzo...

        nie uogólniaj niesprawiedliwie
        • naomi19 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 08:01
          uogolniam na podstawie wlasnych doswiadczen, ty mozesz miec inne
    • misterni Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to sprawa 31.05.15, 10:38
      jest prosta - Ci co nie potwierdzili, nie przyjdą.
      • lily-evans01 Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 10:42
        No ale bez histerii...
        Jeśli mieli potwierdzić do dnia dzisiejszego, to bym spokojnie czekała na te odpowiedzi do wieczora, a nie robiła burzę na forum w szklance wody.
        Potwierdzanie w ostatnim możliwym momencie ma tę zaletę, że przynajmniej wiesz, że na te 99% nic innego po drodze się nie zdarzy i że nie zawiedziecie solenizanta (a na pewno jego szalejących rodziców wink ).
      • naomi19 Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 10:46
        No wlasnie NIE. Nie potwierdzają, bo 'to oczywiste, ze przyjda' oraz nie potwierdzaja, bo 'nie potwierdzam, wiec nie przyjde', a prawda jest taka, ze maja cie w dupie big_grin
        • misterni Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 10:56
          Prośba o potwierdzenie przybycia, jest prośbą o potwierdzenie przybycia, a nie nieprzybycia.
          Jeżeli chcemy być powiadomieni o obu wariantach (przybycie czy nie przybycie), to prosimy o informacje, a nie potwierdzenie.
          Ludzie wysyłają sprzeczne komunikaty, a potem się dziwią, że ktoś coś robi nie tak, jak niby powinien. wink
          • naomi19 Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 01.06.15, 07:57
            tak, w idealnym swiecie tak wlasnie by bylo- widac, ze urodzinki dzieci to ty wyprawialas w latach 80-tych big_grin
            • misterni Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 03.06.15, 00:22
              W latach 80' sama jeszcze byłam jeszcze dzieckiem tongue_out
        • lily-evans01 Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 11:03
          No to mają, no i trzeba się z tym pogodzić i dalej żyć wink.
          Napiszę może, jak to wygląda z strony rodzica bez przerwy, niemal co weekend, poza wakacjami, feriami i dniami typowo wolnymi (świątecznymi) katowanego zaproszeniami na urodziny czyjejś pociechy wink. Środowisko było takie, że cała klasa obligatoryjnie na te urodziny musiała się zapraszać, bo parę znudzonych wydawaniem mężowej kasy mamusiek uchwaliło sobie to jeszcze na początku zerówki (wtedy mojego dziecka tam nie było, więc nie znałam układów). 18 zaproszeń plus jeszcze z kilka od innych znajomych dzieci, na których z kolei mojej córce bardzo zależało, więc tam był mus iść. Co najmniej co drugi weekend konieczność telepania się na jakąś imprezę, przeważnie dziecka średnio lubianego, no ale przecież "wszyscy idą z klasy". Już nie wyrabiałam z tym ciągłym potwierdzaniem/odmawianiem, jakby to była co najmniej wizyta u królowej brytyjskiej, a nie 2 godziny w kulkowni, gdzie naprawdę nie ma większej różnicy, czy przyjdzie 25 czy 20 dzieciaków. Jedni rodzice przebili wszystkich, bo dzieciaków było 60 wink.
          Tak, raz jeden miałam w du... i z premedytacją odmówiłam rodzicom bardzo niefajnej dziewczynki w dniu imprezy rano, w szkole tongue_out. Córka jej zresztą już wcześniej powiedziała, że do niej nie idzie i z jakiego powodu.
          W tej chwili, w zupełnie innym środowisku, znajome dzieci zapraszają się do domów, po kilkoro wybranych i ulubionych - nie ma cudowania ze wspinaczkami, pieskami, robieniem lizaków, warsztatami origami, występami a la You Can Dance itp. itd. Jeśli ktoś nie odpowie albo niespodziewanie zrezygnuje, wiadomo, że solenizant jakoś tam czuje się rozczarowany - ale przynajmniej cała ta wymyślna logistyka rezerwowania "atrakcji" i finansowania nie przychodzących odpada...
          • pani.mysz Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 23:23
            Nie dałabym się wciągnąć w układ, że mam obowiązek zaprosić całą klasę.
            Dziecko ma prawo zaprosić kogo chce i tyle dzieci ile mu rodzice pozwalają. Nie musi całej klasy i nikt zewnętrzny nie może kogoś do tego zmusić.
            • lily-evans01 Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 01.06.15, 21:17
              Ja się nie dałam, tłumaczyłam dziecku, że po pierwsze wyprawienie urodzin z atrakcjami na dwadzieścia parę osób trochę przerasta mnie finansowo (nie widzę naprawdę potrzeby robienia aż tak dużego kinderbalu za niemałe pieniądze). Po drugie, tłumaczyłam, że ważne jest z kim spędzamy ten dzień, że jednych lubi się bardziej, innych mniej - i trzeba wybrać, tak samo jak będziemy wybierać spośród zaproszeń.
              Córka wszystko świetnie pojęła. Tyle, że zaczęła być bardzo szykanowana w klasie przez niektóre dzieci, do których nie chodziła, nie dawała prezentów, nie zapraszała do siebie.
      • rasowa_sowa Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 11:08
        Potwierdzenie przybycia to spolszczone RSVP, należy odpowiedzieć tak czy inaczej.
        • misterni Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 11:46
          No i taka interpretacja tego zwrotu jest jak widać jest dość niefortunna.
          W życiu by mi nie przyszło do głowy, żebym na prośbę o potwierdzenie przybycia była zobligowana do potwierdzania nieprzybycia wink
          • rasowa_sowa Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 20:19
            Ale to nie jest żadna interpretacja - on właśnie to oznacza. Gdyby łapać ludzi za słówka to można też na przykład uznać, że podana godzina rozpoczęcia też nas nie obowiązuje, bo oznacza tylko kiedy impreza się zacznie, a my możemy przyjść kiedykolwiek. Jak ktoś chce żebym przyszła na 16 to niech napisze: "przyjdź na 16", a nie "uroczystość rozpocznie się o 16". itd.. są pewne zwyczaje, które ułatwiają komunikację i warto się do nich stosować.
        • pani.mysz Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 31.05.15, 23:24
          Nie, RSVP to prośba o odpowiedź, nie o potwierdzenie.
          Dlatego każdy powinien dać znać czy będzie czy nie.
          Przy prośbie po polsku o potwierdzenie przybycia - tylko Ci, którzy się wybierają.
          • rasowa_sowa Re: Prosiłaś o potwierdzenie przybycia? No to spr 01.06.15, 09:44
            Nie zgadzam się, RSVP najczęściej występuje po polsku jako "Proszę o potwierdzenie" czasem dołącza się kartkę z możliwością zakreslenia: będę/nie będę"

            Wiele osób tłumaczy się że nie dali znać więc to oczywiste że: przyjdą / nie przyjdą i to jest zupełnie losowe.
            Zamiast skazywać zapraszającego na domyślanie się co nam w głowie siedzi, lepiej po prostu dać znać tak czy owak.
    • krystyna19806 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 10:57
      Dziewczyny,nie mam focha smile Mam wystarczajacą liczbe gosci, a nawet ponad wink..I wlasnie mi chodzi o to,ze w miejsce tych 4 bym zaprosila dzieci znajomych. A jest za malo czasu bym dzieci znajomych zaprosila, a potem zeby tamci mi potwierdzili po czasie wink..Bo wiecej osob " nie zniesie" ten plac ani moj portfel wink..I o to czy mam wierzyc 7-mio latkowi ,ktory potwierdza ze przyjdzie czy jednak wierzyc,ze nie rpzyjdzie skoro mam nie potwierdza wink..Ja sie tez burze tylko na te rozne sytuacje o ktorych pisalyscie i ktore widze od kilku lat. Na slub kolezanki nie przyjechalo 50 osob mimo potwierdzen ! A na moj sub Chrzesny zza granicy nie przyjechal mimo iz ponoc byl w drodze wink...
      • rasowa_sowa Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 11:02
        Ale zrozum wreszcie że nie jest po czasie. Jutro jeszcze też nie będzie po czasie.
        Termin potwierdzenia ustalałaś sama i teraz masz pretensje że nie domyślili się że trzeba wcześniej..
        • pani.mysz Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 23:26
          Jak to jutro nie będzie po czasie skoro termin był do dziś?
          • rasowa_sowa Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 09:25
            Fakt, nie spojrzałam na datę wątku. Ale to nie zmienia faktu, że autorka oburza się na ludzi, którzy nie potwierdzają przed czasem który sama im wyznaczyła.
      • misterni Ale widzisz różnicę miedzy tym, że ktoś nie 31.05.15, 11:06
        przybył, mimo że potwierdził, a nie przybył bo nie potwierdził?
      • ola33333 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 11:15
        pewnie wszedzie sa troche inne zwyczaje, z tego co pamietam ostatnie urodziny corki (8) potwierdzil rodzic tylko jednego dziecka, a przyszli wszyscy. Rodzice nie dzwonili, a corka spylata sie dzieci w szkole czy moga przyjsc i sprawa byla zalatwiona. Odkad organizuje urodziny dziecku zdarzylo sie tylko raz, ze ktos zadzwonil z odmowa, bo juz mieli jakies plany na ten dzien. Poza tym wszyscy zawsze przychodzili i nigdy nie bylo problemu. Aha i raz tylko jedno dziecko nie przyszlo, bo zachorowalo tuz przed urodzinami i rodzice zadzwonili zawiadomic w dniu urodzin, tez ok moim zdaniem, bo zarazy nie chcielismy...
        U nas jest tez lista adresowo telefoniczna klasy, wiec w razie czego mozna zadzwonic i sie dopytac. Szkoda, ze u was czegos takiego nie ma.
        • ola33333 szczegol 31.05.15, 11:31
          u nas zaproszenia sa adresowane do zapraszanych dzieci, a nie ich rodzicow !
          Wiec nikogo nie dziwi, ze dzieci potwierdzaja zaproszenia samodzielnie (ustnie po konsultacji z rodzicami). Telefon na zaproszeniu to jest wlasnie raczej na wypadek odmowy, jesli dziecko nie moze przyjsc. I wtedy zwykle dzwonia rodzice.
    • tryggia Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 10:59
      Zapomnij o potwierdzeniach. Ten relikt dobrego wychowania w zasadzie nie obowiązuje.
      Dwa lata temu robiłam urodziny w czerwcu (dziecko urodzone w wakacje) - ci co potwierdzali nie przyszli, byli ci bez potwierdzenia, a nawet jedna osoba z bratem (niezaproszonym). Mw 1/3 zaproszonych nie było (bo była ładna pogoda w weekend).
      Od dwóch lat olewam więc stan zaproszeń, urodziny robimy we wrześniu, w domu, chłopaki bawią się, jedzą, wychodzą do ogrodu i jest git.
      • minniemouse Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 11:20
        Niestety ludziom brak kultury.

        musisz obdzwonic i popytac "o przychodzisz czy nie bo nie wiem ile miejsc rezerwowac".
        a pamietaj ze dzwonisz tylko o to zapytac,
        i ucinaj wszelkie pogaduszki krotkim "sorry, ale mam jeszcze 50 takich telefonow do wykonania, pa"

        Minnie
    • misterni I jeszcze weź pod uwagę, że część dzieci 31.05.15, 11:33
      pokazuje rodzicom zaproszenie na ostatnią chwilę. Albo w ogóle zapomina wink
      Moja starsza córka od razu mi przynosiła zaproszenia, w tym samym dniu, kiedy dostała, a młodsza, o ile nie wygrzebałam zazwyczaj zupełnie przypadkowo z plecaka, najczęściej zapominała mi w ogóle wspomnieć, no chyba że były to urodziny którejś z jej ulubionych psiapsiólek wink
      • sueellen Re: I jeszcze weź pod uwagę, że część dzieci 03.06.15, 07:07
        Morał z tego taki, że te wszystkie kinderbale w clowntown to durne wymysły mamusiek, którym się nudzi albo zupełnie nie mają pomysłu na fajne urodziny. Kinderbalom i dzieciakom "z lapanki" z zaproszeniami z automatu mówię stanowcze nie. Młoda nie chodzi, a ja wyprawiam dzieciakom urodziny w domu w gronie przyjacioł i rodziny. Do dobrej zabawy nie trzeba więcej niż 5-6 dzieci.
        • nanuk24 Re: I jeszcze weź pod uwagę, że część dzieci 03.06.15, 07:29
          To ja robie tak samo. aczkolwiek moje dzieci chetnie korzystaja z zaproszen kolegow z klasy.
    • mruwa9 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 11:46
      rece opadaja.. niby mieszkam w kraju, w ktorym istnieje tradycja pisemnych zaproszen i odpowiadania na nie w przewidzianym terminie, ale kiedy pare lat temu na impreze wieksza grupe, z prosba o informacje, jesli dziecko NIE przyjdzie, w przewidzianym termnie doczekalismy sie moze dwoch telefonow/maili. Natomiast rodzice chyba dziesiatki dzieci odezwali sie na godzine-dwie przed impreza , i to niekoniecznie dlatego, ze dziecko nagle zachorowalo, ale np. tlumaczac sie urodzinami babci/innego kolegi w tym samym terminie, treningiem, zawodami sportowymi, itd. Cos, o czym wiekszosc ludzi wie zwykle z wyprzedzeniem. Kilkoro kolejnych dzieci po prostu olalo sprawe, w sumie przyszla moze 1/3 zaproszonych dzieci.
      Teraz, gdy dzieci wieksze, nie spinamy sie z kinderbalami, dzieci zapraszaja tylko najblizszych przyjaciol i kolegow, impreza w domu, dzieci sie bawia bez moderacji doroslych czy organizowania programu rozrywkowego.
    • yuka12 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 13:51
      Na urodziny syna rozdalismy prawie 30 zaproszen. Potwierdzenie otrzymalismy od 10 rodzin. Kolejnych 5 osob potwierdzilo ustnie. Totez musielismy byc gotowi na to, ze przyjdzie 15 dzieci lub nawet 30. Przygowalismy sie na kazda z tych opcji. W koncu w zabawie uczestniczylo ponad 20 kolegow i kolezanek syna. Jedzenie, ktore zostalo, zuzylismy na potrzeby wlasne, nie musialam przynajmniej robic kolacji smile.
      Znajoma organizujaca urodziny swojej corki corocznie oowiedziala mi, ze nie potwierdzanie i przychodzenie na przyjecie urodzinowe to czesta praktyka.
    • wierska Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 31.05.15, 22:18
      Mój syn początkiem maja też miał urodziny i na zaproszonych 16 osób przyszło 13, dwie matki napisały sms, że idą na komunię i dziecko nie przyjdzie, jednej dziewczynki rodzice nie odezwali się w ogóle,
      4 osoby potwierdziły chęć przybycia w ostatni wyznaczony dzień potwierdzenia przybycia, 2-je dzień po.
      Ludzie w większości z potwierdzeniem czekają do ostatniej chwili, albo na krótko przed.
    • ginger.ale Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 10:31
      krystyna19806 napisał(a):

      > Dziewczyny..Jak to u Was bylo z urodzinami dziecka i potwierdzeniami. wyprawiam
      > urodziny syna. Do jutra mialam prosbe o potwierdzenie. Czworka rodzicow "ani
      > be ani me " wink..Synowi w szkole mowili,ze przyjda,ale jednak rodzice nie potwi
      > erdzaja..Nie mam do nich telefonow ani nie spotykam ich na codzien.

      1. w tym przypadku słowo klucz to jutro
      2. dzieci już powiedziały, że przyjdą, może ich rodzice uznali za wystarczającą formę potwierdzenia i nie będą wysyłać gołębia pocztowego
      3. nie masz tel. do rodziców, ale dziecko ma kontakt z kolegami, niech zadzwoni i się spyta

      udanej imprezy smile
      a za moich czasów dziec załatwiały to pomiędzy sobą "na gębę", radziłam sobie bez rodziców z tym kogo chcę zaprosić i czy przyjdzie na urodziny czy andrzejki
    • ailia Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 13:16
      Dziwi mnie, że nie macie listy adresowej klasy. Serio - co któryś raz przewija się hasło: "Nie mam telefonów do rodziców z naszej klasy". Kiedy ludzie w Polsce zaczną sobie ufać w tak błahych sprawach?
      • sueellen Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 00:42
        W zyciu bym nie podala swojego numeru. Juz wystarczy ze szkola mnie bombarduje smsami z kazda glupota, jeszcze mi 30 rodzicow brakuje do kompletu. Gdybym mogla to bym telefonu w ogole sie pozbyla.
        • mikams75 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 08:33
          ale w czym jest tak naprawde problem? Moj nr jest opublikowany na klasowej liscie, nawet nie w jednej szkole i nie jestem bombardowana niczym a nawet i 50 rodzicow posiadajacych moj nr telefonu nie wydzwania do mnie.
          Poza tym taka lista sluzy tez komunikacji miedzy dziecmi - chca sie razem pobawic, to moga zadzwonic i uzgodnic.
          • sueellen Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 22:23
            A ja dostaję smsy CODZIENNIE, albo prawie codziennie, a czasem dwa, trzy. O wszystko. O obiady, o zbiórkę na Nepal, o w-f, o wycieczkę do zoo, 1,2,3,4 i 10 przypomnienie o wycieczce do zoo (zapłaciłam miesiac temu) o zamkniętą bramę, o otwartą brame, o malowana bramę, o spotkanie z rodzicami, przypomnienie o spotkaniu z rodzicami, drugie trzecie i czwarte przypomeninie o spotkaniu z rodzicami, o gazetce szkolnej, o materiałach do pobrania ze strony szkoły, przypomeninie o materiałach do pobrania, o mundurkach, o tym że trzeba przynieść materiały do prac plastycznych itp itd. Swira można dostać.
            • mikams75 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 23:50
              o kurcze, nawet bym nie wpadla na to, ze mozna az tak big_grin
              Ale moze twoje dziecko nie znosi papierzyskow z informacjami do domu? Bo moje znosi. I jeszcze wklejki do dzienniczka. I jest kopertka zwrotna do noszenia poczty z tabelka i musze sie podpisac ze przyjelam do wiadomosci.
              • sueellen Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 04.06.15, 23:06
                Nosi, nosi i wydrukowane informacje o których przypominają w smsach, że są dostepne na stronie szkoły też.

                W poprzedniej szkole byłam na liście mailingowej rodziców i... matko i córko co to się działo!
                Poniedziałek
                Mail 1
                John zostawił hulajnogę czarną, - widział ktoś?
                Mail 2
                Marysia zgubiła plecak,
                Mail 3
                Jasmin zgubiła parasolkę - jej mama prosi znalazcę o kontakt
                Mail 4
                Brenda zaprasza na urodziny,
                Mail 5
                komitet rodzicielksi zbiera się o jutro 9:00 w bibliotece. Przedmiot dyskusji: pieczenie babeczek z okazji dnia zielonych podkoszulków

                Wtorek
                Mail 1 Zebranie w sprawie pieczenia babeczek z okazji dnia zielonych podkoszulków odwołane. O nowym terminie powiadomimi niezwłocznie...


                ...
                • mikams75 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 05.06.15, 08:39
                  o ray, wspolczuje big_grin
                  Ja w ciagu trzech lat dostalam jednego maila do ustalenia w doodle terminu spotkania.
                  Papierzyska corka znosi notorycznie, ale o takich pie...ch tam nie pisza.
    • mikams75 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 01.06.15, 13:31
      najwyrazniej mam dobrze zorganizowane towarzystwo wokol siebie, bo na ostatnie urodziny bylo rozdanych 20 zaproszen i tylko jedna mama zglosila sie po wyznaczonym terminie z przeprosinami za spoznienie i jedna mama wymeldowala dziecko w dniu urodzin (choroba). I rok temu raz musiala sie upomniec o zameldowanie/odmeldowanie ale mialam nr telefonu do mamy, wiec wyslalam krotka prosbe smsem.

      Sytuacje akie opisujecie znam tylko z opowiesci. Na jednych urodzinach dowiedzialam sie, ze bylam jedna jedyna ktora raczyla potwiedzic i do konca nie bylo wiadomo, kto przyjdzie. Kosmos dla mnie.
    • sueellen Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 00:25
      Na urodzinach kolezanki bylam z corka raz i nigdy wiecej. Wtedy potwierdzilam. Poza tym nie, nie dzwonie byodmowic. Skoro nie potwierdzam to znaczy ze nie przyjdziemy.
      • mikams75 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 08:15
        zalezy co jest w zaproszeniu napisane - u nas zawsze sie pisze prosbe o potwierdzenie badz rezygnacje. Wystarczy sms w stylu - dziekujemy za zaproszenie ale dziecko nie moze przyjsc.
        Brak odzewu to dla mnie olewka.
    • zoe7 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 15:44
      Ja bym zadzwonila, gdyby miało mnie nie być i wydaje mi się, że wszyscy tak funkcjonują wśród znajomych. Na swoich nie wymagam żadnego potwierdzenia.
      • kama_agrawa Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 05.06.15, 12:50
        Jeżeli na zaproszeniu jest "potwierdzenie przybycia" to tylko mam obowiązek potwierdzić obecność. Wiadomo że zazwyczaj mówi się też dlaczego się nie będzie, ale nie mam takiego obowiązku.
        Spotkałam się niestety już dwukrotnie z potwierdzonym przybyciem i zerowym kontaktem w przypadku zmiany...w tym roku specjalnie czekaliśmy na takich ludzi...Wiadomo jak się ma telefon to można zadzwonić, ale do większości rodziców mam kontakt mailowy. Po co potwierdzać jak i tak się nie przyjdzie? W tym roku, jedynie co to zmarnowałam czas czekając na gości ale w zeszłym roku zapłaciłam (w sali x zł za max x os) gdybym wiedziała o nieobecności dziecka, moje dziecko mogłoby zaprosić kogoś na to miejsce. Na urodziny dzieci same zapraszają gości, ale wiadomo ilość gości jest już ustalana ze mną. Rozumiem że coś może wyskoczyć w ostatniej chwili, ale żeby o tym nie poinformować? Albo chociaż później przeprosić? W zeszłym i w tym roku taki przypadek mi się zdarzył... ani me ani be ani kukuryku.
    • nanuk24 Re: urodziny dziecka i potwierdzenia 03.06.15, 16:07
      No to skoro synowi koledzy mowili, ze przyjda, to najwyrazniej przyjda. Mnie samej sie zdarza przekazywac informacje przez mojego syna. jest na tyle duzy, ze sobie poradzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka