Dziewczyny..Jak to u Was bylo z urodzinami dziecka i potwierdzeniami. wyprawiam urodziny syna. Do jutra mialam prosbe o potwierdzenie. Czworka rodzicow "ani be ani me "

..Synowi w szkole mowili,ze przyjda,ale jednak rodzice nie potwierdzaja..Nie mam do nich telefonow ani nie spotykam ich na codzien. Glupio zreszta tak sie dopytywac choc wiadomo ,ze tort musze zamowic i powiedziec na sali ile osob bedzie. I powiem Wam,ze tak jakos jestem zawiedziona

postawa i kulturą ludzi..Ja jak syn nie moze przyjsc to mimo wszystko dzwonie czy smsuje,ze bardzo dziekuje za zaproszenie,ale nie mozemy itd..A jak jest u Was z tymi potwierdzeniami ? Z ciekawosci pytam