Dodaj do ulubionych

92 letnia maratonka

01.06.15, 14:38
to sie nazywa starosc jakiej zyczylaby sobie wiekszosc z nas smile no chyba ze wg ematki takie excesy nie przystoja po 90tce albo 30 dla co poniektorych big_grin

www.theguardian.com/sport/2015/jun/01/harriette-thompson-92-oldest-woman-complete-marathon-san-diego
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 14:53
      mam taki plan, jak zejsc to na trasie, nie w lozku. Tak nawiasem mowiac, robi sie coraz wieksza konkurencja wsrod kobiet, wiek sie wydluza, coraz wiecej 80+ latek startuje i dodatkowo sa szybkie.

      Pomyslec, ze jeszcze pod koniec lat 60-tych kobiety nie mogly startowac w biegach dluzszych niz 800m, a dlugodystansowe bieganie wg medycyny grozilo.... wypadnieciem macicy big_grin
      Polecam nowa ksiazke Kathrine Switzer "marathon woman"
      • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:02
        > Pomyslec, ze jeszcze pod koniec lat 60-tych kobiety nie mogly startowac w biega
        > ch dluzszych niz 800m, a dlugodystansowe bieganie wg medycyny grozilo.... wypad
        > nieciem macicy big_grin

        oh, podobnie jak edukacja, praca i ogolnie praktycznie wszystko zwiazane z normalnym zyciem ... ach ta kobieto-przyjazne zeby nie powiedziec kobieto-wielbiace myslenie tak czasem popularne rowniez na tym forum smile
    • feniks_z_popiolu Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 14:56
      Pozazdrościć kondycji!
    • jatojagodnik Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 14:58
      ja na razie 44 lata i za miesiąc planuję pierwszy półmaraton. Do 90 ogarnę maraton na pewno smile
      • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:11
        gratulacje! ja musialam na chwile przystopowac z wydluzaniem dystansu ale powinnam dac rade w pierwszym polmaratonem w okolicy grudnia/ stycznia smile
        • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:26
          No to kciuki kobiety. Polmaraton to fajny dystans, nie wymaga az tak czasochlonnych treningow jak marathon, mozna wlasciwie z biegu wystartowac jak sie baze utrzymuje.

          nie wiem jak to bedzie jak nie bede mogla juz biegac sad
          • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:02
            och, jak sie utrzymuje baze, jakbym slyszala mojego meza ktory bez zadnego specjalnego treningu i z minimalnym regularnym bieganiem zrobil polmaraton w 95 minut w sobote. bastard!

            ja nadal musze przeskoczyc dystans 10k, chemioterapia troche pokzyzowala plany ale jest nadzieja ze nie rozwali mi treningu zupelnie wink
            • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:38
              WOW! A trenuje cos innego? ma dobra baze tlenowa, starch pomyslec co by nabiegal z regularnym treningiem i kilometrazem.
              Powoli i tobie tez przyjdzie, zawsze cos po drodze wyskakuje, chemioterapia niekoniecznie. Wracaj do formy,
              • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:48
                majwyrazniej bycie bylym medalowym triatlonista (amateur, nie professional) poplaca haha

                dzieki, wyglada na to ze wspolczesna chemia razem ze wspomagajacymi terapiami nie powinna przeszkadzac w normalnym zyciu wiec tego zapewnienia mojego onkologa bede sie trzymac z calych sil wink
                • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:54
                  Nie, no to my tu mamy do czynienia z elita smile Jak ja lubie ogladac tych super szybkich zawodnikow. Przyjemnosc dla oka wink

                  Rzeczywiscie terapie onkologiczne sa coraz lepsze. Moja tesciowa od 1.5 roku zyje z rakiem IV stopnia, ma chemie raz na 3 tygodnie i tak juz do konca zycia, wie, ze jest na pozyczonym czasie, ale chemia nie przeszkadza jej w funkcjonowaniu I byciu aktywna, nawet wlosow nie stracila i efekty uboczne, z ktorymi mozna funkcjonowac. Przez 2 dni ma zalozona pompke, wiec wtedy na basen nie idzie, ale idzie na rowerek stacjonarny.
                  Jako, ze cale zycie byla aktywna fizycznie, jej onkolog i kardiolog zgodznie twierdza, ze by jej juz nie bylo, gdyby nie cardio condition w ktorym jest, i tego sie trzeba trzymac.
                  powodzenia smile i trzymam kciuki.
    • mozambique Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:39
      jaka wiekszosc ?
      ja niekoniecznie chciałabym galopowa pod górke stojąc nad grobem
      • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:55
        Wiekszosc chcialaby jednakoz byc w stanie przejsc, przespacerowac jakikolwiek dystans samodzielnie, bez pomocy balkonika, albo laski, niz stac nad grobem i czekac az przyjdzie
        • mozambique Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:00
          ja jednak widze roznice miedzy mozliwoscia samodzielnego porusznai i niekorzystania z pieluchy a biegania maratonów

          i akurat ani tej staruszce nei zazdroszczę , ani sie nie wstydze ani specjalnie sie nie zachwycam
          ot - ciekawostka i tyle
    • joa66 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:39
      Wstydzę się .... o połowę młodsza a stary piernik ze mnie...
    • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 15:59
      I co z tego wynika? Ze w tym wieku tez mozna byc idiota?
      Bieganie maratonow to dla organizmu zabojstwo. A ludzie lykaja ta idiotyczna mode. Nie kumam.
      • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:03
        tak, i dlatego biegacze powszechnie padaja jak muchy na metach albo tuz za nimi big_grin
        • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:04
          Nie, tylko kilku od czasu do czasu. A polowa z pozostalych ma potem krew w moczu. Ale co tam! Nereczke zawsze mozna przeszczepic.
          • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:07
            powszchne renal failure z powodu biegania? strasznie jestem ciekawa tych danych, podziel sie prosze...
            • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:18
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21272132
              www.uptodate.com/contents/exercise-induced-hematuria
              • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:26
                hmm, jak to dobrze ze problem ktory sam sie rozwiazuje w ciagu 24 godzin trudno klasyfikowac jako zagrazajacy zyciu i zdrowiu wink
                • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:29
                  > hmm, jak to dobrze ze problem ktory sam sie rozwiazuje w ciagu 24 godzin trudno
                  > klasyfikowac jako zagrazajacy zyciu i zdrowiu wink

                  Pytanie tylko jak dlugo nerki sa w stanie radzic sobie z taka czesta nekroza. Wiesz, na forum na ktorym podanie dziecku danonka albo parowki rowna sie probie zabojstwa - jakos dziwnie brzmi ta Twoja beztroska.
                  • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:33
                    nie tracilabym snu nad tym brakiem forumowej konsekwencji. ematka ktora zalamuje rece nad parowka i danonkiem z pewnoscia ma rownie dramatyczne podejscie do ryzyka wyimaginowanego przeciazenia nerek 20 minutami joggingu smile
                  • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:36
                    kilka razy w roku przez 24 godziny. Jeszcze cie uprzedze, ze generalnie chemia krwi po przebiegnieciu dystansu jest podobna do tej po zawale, ale w bilansie ogolnym serce jest w lepszej kondycji, tetno spada i ma wieksza wydolnosc
                • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:32
                  Chyba, ze robisz marathon w kazdy weekend. Ta pani raz na rok, wiekszosc maratonczykow nie robie wiecej niz 2-4 maratonow rocznie, ale biegaja regularnie caly rok. Czlowiek wyewoluowal na przemieszczaniu sie dlugodystansowym i pokonywaniu duzych odleglosci i potrafil zabiegac zwierze, bo ma ma lepsza gospodarke termiczna i moze regulowac temperature wewnetrzna duzo wydajniej pokryte futrem zwierzeta.
                  • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:35
                    przegiecie w kazda strone jest lekko albo nawet bardzo niebezpieczne. maraton co tydzien albo inne ekstremalne idee to jednak nie przedmiot tego watasa chyba wink
                  • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:38
                    Kazdy duzy wysilek fizyczny skutkuje zmiejszeniem przeplywow krwi w nerkach I prowadzi do smierci komorek z niedotlenienia. Klebuszki nerkowe staja sie przepuszczalne dla duzych molekul - stad krew w moczu. A jest to juz bardzo powazny objaw kidney insult. Codzienne bieganie w celu treningu, nawet jesli nie wiaze sie z krwia w moczu, jest rownie urazowe dla nerek, tylko tego nie widac.
                    Oczywiscie mozna podchodzic do tego beztrosko, Ale trudno mi w taka beztroske uwierzyc na tym forum, na ktorym tylko eko, sreko, smierc danonkom I chemii. Wybaczcie, ale brzmi to srednio. Ale generalnie, w sumie nic mi do czyichs nerek I nie mam zamiaru wam czegokolwiek udowadniac. To wasze nerki, wasz problem. Jesli ktos nie widzi w bieganiu maratonow nic zlego - jego brocha.
                    • froshka66 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:49
                      Walnij browara wieczorem po bieganiu to ci sie nerki naprawią ...
                      chyba , że powiedsz, ze codziennie browar to alkoholizm... he he he
                      • froshka66 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 17:18
                        Codzienne bieganie w celu treningu, nawet jesli nie wiaze sie z krwia w moczu, jest rownie urazowe dla nerek, tylko tego nie widac.

                        i to tez mi sie podoba:
                        nie biegam dla zdrowia smile smile

                        a twoja wiedzę o szkodliwości codziennego biegania dla nerek, nawet jak krwiomoczu nie ma bierzesz z....?
                    • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 17:23
                      Zalezy od intensywnosci, 6-godzinny marathon nie jest az tak wielkim obciazeniem, jezeli robi sie go na 50-60% wydolnosci, co dla kogos kto biega wiele lat I systematycznie jest do zrobienia. znam wielu ludzi wiekowo 60+ ktorzy zaliczaja po 15 maratonow rocznie, z tym, ze celowo nie przesadzaja z intensywnoscia, wiec jest to 6-godzinny wysilek na srednim obciazeniu, na tetnie 140bpm, wiec nie duzym, przy spoczynkowym 50-60bpm. Odpowiednie zawadnianie I dieta i nie jest to zadne smiertelne niebezpieczenstwo, o czym wszyscy niebiegacze probuja nas przekonac.

                      Wieksze obciazenia, inna fizjologia. Dlatego profesjonalisci nie startuja w wiecej niz 2 maratonach rocznie bo jest to maksymalny wysilek na czasach 2-2:30.
              • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:26
                "All biomarker elevations resolved by 24 h. These data suggest that AKI with a transient and minor change in renal filtration function occurs with the stress of marathon running. The impact of repetitive episodes of AKI with long-distance running is unknown." I tego sie trzymajmy. wiekszym obciazeniem dla nerek i watroby jest: otylosc, i sobotnie alkoholowe imprezy.
                • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:31
                  > atroby jest: otylosc, i sobotnie alkoholowe imprezy.

                  A jakies dane na poparcie tej smialej tezy?
                  Jakos nie slyszalam, aby krew w moczu to byl standard po zakrapianej imprezie...

                  Coz powiedziec. Skoro kogos nie martwi sikanie krwia, to w sumie nie moja broszka. Na zdrowie!
                  • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:33
                    A dziekuje, jak na razie wyjatkowo mi sluzy i wszystkim naokolo rowniez.
                    • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:39
                      Ciesze sie.
                      • joa66 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:42
                        Kurczę...ja muszę mieć cholernie zdrowe nerki....
                    • ada1214 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 18:50
                      Serio sika sie z krwia po dlugim bieganiu?
                      • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:16
                        Nie, nie sika sie krwia, ani po dlugim, ani po krotkim
                        • doral2 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:52
                          myelegans napisała:

                          > Nie, nie sika sie krwia, ani po dlugim, ani po krotkim..'

                          ale nie przekonasz.
                          zwłaszcza tego, co nawet kilometra nie przebiegł..
                          chodź lepiej pobiegać smile
                        • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:58
                          > Nie, nie sika sie krwia, ani po dlugim, ani po krotkim

                          Dlaczego klamiesz? Śmiesznie to brzmi w kontekście medycyny sportowej i licznych badan w tym temacie.
                          • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 20:06
                            nie goraczkuj sie tak, twoje wypowiedzi sa duzo bardziej zabawne zwlaszcza w kontekscie danych ktore sama przytoczylas big_grin
                          • ada1214 Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 11:09
                            Nie, no w sumie dobrze odpowiedziala. Napisala ze nie sika sie KRWIA. to ja rozumiem i bez tlumaczenia, to byloby dziwne zjawisko. Ja pytalam jednakowoz o to, czy sika sie Z krwia.
      • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:24
        czas 7 godzin 7 minut nie mozna nazwac bieganiem, to zaledwie truchtanie
        • froshka66 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:50
          w tym wieku fajnie by było sobie 42 kilosy przetruchtac...
      • ira_08 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:49
        Nie musisz wszystkiego kumać. Ale zdradzę ci sekret - z wyjątkiem garstki szaleńców, nikt nie biega maratonów codziennie. I uwierz, nie da się przebiec maratonu "bo moda". Żeby przebiec ten dystans i nie paść trzeba naprawdę solidnych treningów.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:40
      Podziwiam kondycję, ale biegania nie lubię, rower to co innego.
      • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 16:56
        Zwlaszcza zima, albo jak leje, albo temperatury okolozerowe i wietrzne to rower jest super wink

        sorry nie moglam sie powstrzymac. Rower mozna uprawiac kilka miesiecy i jest bardzo pogodozalezny. Bieganie mozna caly rok, wszedzie, w kazdych warunkach, wystarczy para butow.
        We wlasny rozek tu dmucham wink
        • barbibarbi Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:47
          Nie wiem czym się różni bieganie w deszcz od jechania na rowerze w deszcz? Jedno i drugie mało przyjemne.

          Ja tam świetnie rozumiem tezę, że rower jest fajniejszy. Bieganie jest nudne, zwyczajnie nudne. Tup, tup, tup, tup i tak w nieskończoność. Nie od parady wymyślono tysiące różnych form aktywności fizycznej, bo każdemu co innego pasuje. I każe przegięcie jest niezdrowe, bieganie szczególnie po asfalcie rozwala stawy i kolana, a bagatelizowanie tej krwi w moczu też dziwnie brzmi. Mnie się wydaje, że takie maratony, to bardziej są po to, żeby sobie i innym coś udowodnić, że ja mogę, że wygram, bardziej o to chodzi niż o zdrowie.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:51
            No właśnie. Dla mnie bieganie jest nudne- wolę rower. Lubię zumbę, nie cierpię jogi itd itd.
            • princess_yo_yo Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 21:01
              kwestia preferencji. zmuszanie sie do aktywnosci ktora nudzi i ktorej sie nie lubi nie ma sensu chyba ze to profesjonalny program treningowy a wiec swojego rodzaju praca wink
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 19:48
          Mi tam ani deszcz, ani wiatr ani nawet lód nie przeszkadza, żeby wybrać się na rower. Biegać nie lubię, nudzi mnie to.
          • mynia_pynia Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 20:22
            Tez sie zastanawiam o co chodzi z rowerem? U nas jezdza chlopaki ale cwicza do wyscigow chyba bo tepo jazdy maja zabójcze i oni fakt w zimie mogli by kontuzji sie nabawic ale biegnac sprintem po lodzie tez cało nie wyjdziesz. Zreszta bieganie dlugodystansowe jest mocno kontuzyjne, rower o ile nie wjedzie w ciebie piany facet raczej lajtowe.
          • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 20:42
            Ja tam biegam w kazdej temperaturze, a rower tylko jak jest cieplo, bo mi palce u nog i rak odpadaja i nie moge sie rozgrzac, no i musze spedzic 3 razy wiecej czasu na rowerze niz na nogach, zeby otrzymac ten sam rodzaj satysfakcji i spalonych kalorii.

            Trenuje teraz do dwudniowego 300km rajdu pod koniec czerwca, wiec musze wyrobic jakas norme treningowa godzin spedzonych w siodelku. W sobote zrobilam 80km, w niedziele mialam zrobic setke, ale wybralam 20km wybieganie, bo sie po tym po prostu lepiej czuje. Ten trening rowerowy zabiera 3 razy wiecej czasu. No i jak rower to ja musze miec gorki, po plaskim mi nie idzie do glowy big_grin

            Ja podczas biegania slucham ebookow, podcast, muzyki, albo po prostu medytuje. Przy rowerze jest jak podczas jazdy samochodem, trzeba sie bez przerwy rozgladac, hamowac, uwazac. Na sciezkach lesnych biegajac, nie mam tego "problem" i to mnie relaksuje.

            A swego czasu bylam dlugodystansowym kolarzem, z wtedy niemezem, spedzalismy cale weekend na rowerach i Europe na rowerach zjezdzilismy tez.
            • barbibarbi Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 21:04
              Podziwiam takie samozaparcie, że ci się chce. Ale mimo wszystko, bez urazy, nie sądzę żeby to było zdrowe takie katorżnicze treningi. No bo 300 km rajdu, 80 km rowerem, 20 km bieganie, to co to jest jak nie katorżnicza praca dla ciała? Ty ciężej pracujesz niż chłop na roli w środku żniw. Nie trzeba być naukowcem, żeby domyślić się, co tam się dzieje w środku, ścięgna, stawy, serce, cały czas na najwyższych obrotach. Moim zdaniem to jest takie zarzynanie się pod przykrywką zdrowego stylu życia. Może okazać się w rezultacie, że otyła kobieta w twoim wieku, która trenuje jedynie wkładanie frytek do piekarnika, będzie zdrowsza niż osoba tak ciężko trenująca. Oby nie.
              • d.o.s.i.a Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 21:31
                Glos rozsądku.
              • myelegans Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 21:43
                Wiesz co jestem naukowcem, wiec zdaje sobie sprawe. Jestem wytrenowana, bo taki poziom aktywnosci utrzymuje caly rok (no prawie), bo inaczej mi na glowe bije smile Po 80km jazdy na rowerze w dosyc szybkim tempie nie czuje wcale obciazenia. A ten 300km rajd robie juz 5 roku pod rzad z 8,000 takich jak ja i duzo starszych, wiec nie jest to jakies specjalne osiagniecie.
                Potrafie wlasny organism czytac i wiem jakie mi sygnaly daje, jak przedobrze, to odpuszcze na 2-3 dni. Moja ukochana lekarka znajaca mnie od lat, wie i sie nie burzy, tylko zacheca. Mam duze genetyczne obciazenie hypercholesterolemia, i w moim wieku bylabym juz na statynach, dzieki aktywnosci utrzymuje wysoki HDL, pomimo wysokiego calosciowego cholesterolu, mam ochrone serca. Wyniki mam jak niemowle, stawy w porzadku, serce rowniez, sciegna rowniez. no i glowa mi nie nawala. Ja juz inaczej nie potrafie, dla mnie to nie katorga tylko przyjemnosc big_grin
                • nanuk24 Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 17:15
                  To juz jest uzaleznienie. Ale lepiej byc uzaleznionym od sportu niz od heroinywink
                  • myelegans Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 17:41
                    "Czesc, jestem myelegans i jestem uzalezniona od biegania" wiem, i nic z tym nie bede robila, bo mnie w psychiatryku zamkna
                    Jestem w dobrym towarzystwie, osobista tesciowa ma tak samo wink a jej syn nie wink a wnuk jak najbardziej, gen przeskoczyl pokolenie i sie zduplikowal
              • bachtin Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 18:39
                Jaka katorżnicza praca? 80 km to nie jest długi dystans na rower. A 20 kilometrów przebiegła dopiero kolejnego dnia. Standard dla dobrze wybieganych amatorów.

                Rajd trwa dwa dni, a po imprezach sportowych się przecież odpoczywa, to nie jest tak, że maratończyk ciśnie 42 km na jednym treningu trzy razy w tygodniu.
    • nenia1 Re: 92 letnia maratonka 01.06.15, 20:48
      Bardzo mi się pani podoba, lubię takich pozytywnie zakręconych ludzi.
    • sonniva Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 13:56
      To moja idolka!
      Jakby tak zsumować to maraton biegam co weekend smile
      A dokładnie licząc w sobotę półmaraton i w niedzielę półmaraton.
      smile i nie spuszczam z ani jednego kilometra do setki!
    • bachtin Re: 92 letnia maratonka 02.06.15, 18:32
      Bieganie mnie szpeci, więc rzadko sobie pozwalam, ale lubię to, a panią maratonkę podziwiam i jej zazdroszczę smile
      Wytrenowanemu ciału nie szkodzą nawet ciężkie treningi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka