Dodaj do ulubionych

Stopnie, Stopnie, Stopnie!

    • kwiat_w_kratke Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:09
      > Ludzie jaki wplyw na wasze dorosle zycie maja/mialy stopnie z podstawowki????


      Na mnie akurat miały ogromny. Przez stopnie nie dostałam się do wymarzonego liceum. No i niestety stopnie były wtedy odzwierciedleniem mojej rzeczywistej wiedzy. Ale oczywiście wiem, że wszystkie dzieci emamuś, choćby miały od góry do dołu same jedynki, to i tak posiadają wiedzę i umiejętności daleko wykraczającą poza wiedzę i umiejętności nauczyciela.To tylko z powodu wrodzonego geniuszu te jedynki im się trafiają.
      • bei Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:28
        Patrzac przez pryzmat ksztalcenia moich synów, to najzdolniejszy mial najsłabsze stopnie i najwiekszą wiedzęsmile- a przez studia przechodzi całkowicie bez stresów, za to az do matury gryzlam paznokcie, czy do niej dotrwa
        Najbardziej pracowity - szóstkowy, najbardziej obowiązkowy i systematyczny- jego edukacja to ZERO stresów dla nas rodzicówsmile
        Z najmlodszym ( stopnie świetne)- wieczne zamartwianie o jego emocje.
        Stopnie- no fajnie, gdy są dobre, bo to oznacza, ze wysilek dziecka jest nagrodzony, ale wolę, by byl trochę niedoceniony, niż postawienie piątki " za nic"
      • arwena_11 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 15:54
        u mojej córki oceny są odzwierciedleniem jej ciężkiej pracy. U syna ogromnych zdolności, bo jakby włożył tyle pracy co siostra to średnia 6,0 byłaby formalnością. Ale co z tego jak jemu teraz wystarcza 4,6 bo nie musi nic robić, a powalczyć zamierza za rok, jak oceny będą potrzebne do liceum.
        Oceną która nie odzwierciedlała jego wiedzy w podstawówce była 5 z muzyki. Program szkoły podstawowej syn przerobił w 3 klasie szkoły muzycznej ( teoria 2*1,5 h w tygodniu ). Niestety pani nie umiała wykorzystać jego potencjału. Na szczęście już w tej szkole nie pracuje a nowa pani chętnie korzysta z umiejętności dzieci i nagradza je tak jak na to zasługują. Muzyka z najgorszego przedmiotu stała się ulubionym.
    • rosapulchra-0 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 13:24
      No u mnie podobnie. Nie przejmuję się, jeśli któraś z dziewczyn dostanie słabszą ocenę z testu czy egzaminu. Dziewczyny mają wytyczony szlak i się go trzymają. Najstarsza właśnie skończyła pierwszy rok ze średnią 95%, wyniki średniej będą dopiero w sierpniu, ale z tego, co mówiła, to powinno być między dobrze a bardzo dobrze. Podobnie najmłodsza.
      Dla mnie kwestia ocen w podstawówce nie miała większego znaczenia. Końcowe oceny z gimnazjum były ważniejsze, bo wpływały na wybór szkoły średniej. A w średniej to już moje dziewczyny radzą sobie bardzo dobrze i to mnie najbardziej cieszy.
      • konwalka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 21:25
        byám piatkowá uczennicá, która przez podstawówke przeszla ze srednia 5.0
        cala podstawowke
        szkola srednia- b wysoko
        matura- srednia 5.0, zwolnienie z egzaminow ustnych
        na studia dostalam sie bez problemu, egzaminy zdawalam w terminie
        i co?
        skonczylam na zmywaku, nie osiagnáwszy niczego w sensie zawodowym
        dlaczego? oceny nie byy wyznacznikiem niczego
        nie mam zadnej umiejetnosci, ktora przelozylaby sue na sukces czy kariere
        • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 21:30
          Nie przesadzasz z tym zmywakiem?
          • konwalka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 21:35
            > Nie przesadzasz z tym zmywakiem?

            nie
        • gazeta_mi_placi Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 28.06.15, 18:30
          Widocznie z charakterem coś nie halo, piątkowicze z mojej dawnej klasy w ogóle nie musieli emigrować, mają fajne zawody, jeden naukowiec itp., dobrze zarabiają.
    • hema14 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 21:33
      Ha, to ja "pracuję" z córką średnio 10minut dziennie a średnią będzie miała 5,4; jesteśmy lepsze hurra! smile
      Trochę przejmuję się ocenami dzieci w tym sensie, że wierzę iż wyrażają one zdobytą wiedzę z danego przedmiotu, jak również uważam, żę jesli się na coś zasługuje to się powinno to dostać, jak dziecko tak ma to uwierzy w siebie i ma motywację do dalszej pracy, dajmy na to dziecko uprawia jakieś sporty nie tylko w szkole, ma wyniki, to powinno mieć tę "szóstkę" z w-f, a ie tylko piątkę choć piątka to też bardzo dobra ocena. Albo dziecko robi piękne prace na plastykę, powiedzmy ma za nie kilka szóstek w semestrze, a poza tym kilka piątek, powiedzmy, że to się równoważy, ale dziecko wzięło udział w jakimś konkursie i potem pani niech wystawi "piątkę" na koniec - to jednak jest poczucie niesprawiedliwości, że to dziecko zasługuje na szóstkę.
      Na szczęście w szkole córki nie musiałam przekonywać nauczycieli, nawet nie rozmawiałam z nimi o ocenianiu córki. Ale niezależnie od tego, czy to "walka" o tróję, czwórkę czy piątkę, to jeśli uczeń czuje się niesprawiedliwie, nieadekwatnie do umiejętności oceniony to powinien powalczyć o lepszą ocenę, która odzwierciedla jego pracę. nie ważne czy w przyszłości będzie pamiętał co miał na koniec z przyrody w klasie V, będzie pamiętał, że uzyskiwał takie oceny na jakie zasługiwał, to chyba dobrze.
    • vre-sna Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 28.06.15, 19:15
      Na osiągnięcie sukcesu nie tyle paski wpływają co ułożenie w głowie w odpowiednich szufladkach. Ideałem jest korelacja obydwóch czynników, gdy jednak nie zachodzi, to lepiej mają ci bez pasków i będący tzw. neurotypowymi.
      Aczkolwiek osiąganie bez problemu górnej półki jest na pewno wyznacznikiem ponadprzeciętności. Byleby zdrowie psychiczne dopisało.
    • drosetka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 28.06.15, 19:36
      mój syn pierwsze trzy klasy podstawówki kończył w innej szkole,trafił do klasy gdzie był prawdziwy wyścig szczurów, piszę zupełnie serio mamusie przescigały sie realizowaniu swoich ambicji na swoich pociechach. Drażniło mnie to strasznie i z drugiej strony bawiło, i żal mi było tych biednych dzieci, które nie miały wolnego popołudnia w tygodniu, bo albo siedziały z mamami nad ksiażkami, albo jeździły z angielskiego na basen , z basenu na koszykówkę czy judo. Zastanawiałam sie ile w tych ocenach jest rzeczywiście zdolności dzieci a ile pracy mamuś. Pracowitość to też wazna cecha, ale litości, dziecko, powinno miec czas również na zabawę i głupoty. Syn bardzo przeżywał wtedy szkołę, jest bardzo ambitny i choc zdolny to przez takie chore współzawodnictwo miał nawet problemy ze spaniem w nocy. Musiałam chodzic z nim na terapie do psychologa, tak mocno to wszystko przezywał.Teraz po przeprowadzce zmienił szkołę i odzyskał spokój, my również. Jestesmy wszyscy zadowoleni.
    • tatrofanka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 29.06.15, 09:21
      Nie wiem czy należy zmuszać do nauki.
      Chyba nalezy gonic do roboty wink

      Mam wyrozumiałość dla mniejszych zdolności. , inteligencji ale dla lenistwa nie.

      Syn idzie do pierwszej klasy we wrzesniu.
      Jest szalenie ambitny ale musi sam chcieć, sam sie zapalić.

      Ze mna nikt nie pracowal a paski zawsze miałam.
      Banał. Zdobywalam je bez trudu.
      W zyciu tez sobie radzę.

      Mam nadzieje ze będę rozsadnie pochodzić do wyników syna i jakas dziwna ambicja nie walnie mi dekiel smile
    • scarlett74 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 29.06.15, 20:55
      Miałam tak ze szwagrem,pod koniec roku ciągle wypytywał się syna-jest pasek, jest wyróżnienie, są nagrody? A w tym roku cisza... Ano,córeczka poszła do I klasy i żadnej nagrody nie przyniosła,więc nie ma czym się chwalić i tematu w tym roku zaczynać wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka