czar_bajry
18.06.15, 19:17
Jest dwóch chłopców lat 11, znają się "od zawsze" mieszkają w jednym bloku i można rzec iż się przyjaźnią.
Jeden z chłopców nie miał kieszeni, nie wziął nerki i nie miał co zrobić z telefonem, dał drugiemu telefon aby ten schował do swojej nerki. Tamten wziął ale zaczął na nim grać, właściciel telefonu powiedział żeby nie grał tylko schował. Dzieci zmieniły plac i poszły się bawić gdzie indziej, po jakiś 30 min właściciel telefonu poprosił o aparat bo mama będzie dzwonić na co kolega mówi.... zostawiłem twój telefon na ławce na tamtym placu, to twoja wina...zgubiłeś telefon....
I co wy na to drogie e mamy?
Dodam tylko iż telefon się znalazł , znalazła go jedna z mam będących na placu.