Dodaj do ulubionych

praca z zainteresowań

14.07.15, 17:08
dLACZEGO CZŁOWIEK NIE MOŻE SIĘ REALIZOWAĆ ZAWODOWO W TYM CZEGO NAPRAWDĘ CHCE?... Mam pewne konkretne kwalifikacje, mam również pewne odmienne zainteresowania, hobby, w obu tych dziedzinach można pracować, są to konkretne zawody, ale ja nie mogę się tam dostać. Próbuję i próbuję i ciągle czegoś mi brak, albo etatów nie ma, albo nie jest to zgodne z moim rodzinnym trybem życia. Wygląda na to, że będę musiała szukać pracy w korporacji z dziedziny ekonomii, gdzie podobno "praca jest", przyjmują bez doświadczenia, bo najpierw pracujesz jako praktykant (i tak się zarabia więcej niż.. na bezrobociu prawda), potem można awansować, mieć umowę na stałe, dobre zarobki (4000zł i więcej dajmy na to). Praca 8 godzin, nie taka trudna, szczególnie po przejściu praktyk. Ok, brzmi... beznadziejnie. Tak bardzo bym nie chciała pracować w nudnym biurze, w którym robię coś czego nie rozumiem, co mnie nie interesuje, ale robię to bo mnie przeszkolono i nie jest to trudne, a pensja co miesiąc wpłynie...
Trzeba iść w życiu na kompromisy, wiem, ale jeszcze mam miesiąc, by liczyć na zatrudnienie tam gdzie ja chcę, a potem nadzieje się rozwieją i będę musiała zasilić rzesze pracujących "od-do", bez pasji, zainteresowania, radości. Przykre. Ale zadowolę rodzinę, przynajmniej.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 17:20
      Lajf
    • nevada_r Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 17:28
      Życie.
    • dziennik-niecodziennik Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:30
      no taki lajf.
      nie da sie miec wszystkiego. wymarzona praca w godzinach dowolnych, pasujaca do rodzinnego trybu życia - takie rzeczy tylko w Erze.

      a moze własna DG?...
    • triss_merigold6 Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:33
      A kto Ci wmówił, że praca musi byc pasją? Praca to praca, dobrze jak jest na rozsądnych warunkach i mało upierdliwa.
      • babcia.stefa Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:42
        Zapewne ktoś kiedyś wymyślił, że niewolnik będzie wydajniejszy, jak mu się wmówi, że to, co robi, to jego pasja. Miliony niewolników uwierzyły i powstał ten idiotyczny trend, w ramach którego wypada choć udawać, że to co robimy niesamowicie nas pasjonuje.
        • mildenhurst Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:14
          A jesli dalej nie widzsz pasji to kolcz jest od tego. Ilu byloby smieciarzy z pasja jakby zarabiali 20 tys.
    • mildenhurst Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:45
      Moze wlasnie dlatego wiecej facetow ma hobby po pracy. Oni nie dorabiaja ideologii do zarabiania .
    • kanna Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:49
      Mąż robi to, co lubi i na tym zarabia.
      Ja również, dodatkowo mam możliwość dorabiania , gdzie łączę umiejętności zawodowe, z innymi, które tez mnie interesują, a nie są "Zawodowe".
      Da się.
      • mildenhurst Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:12
        Dorabiasz bo maz zarabia.
        • kanna Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:54
          Dorabiam, żeby mieć na waciki :p
    • liliawodna222 Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 19:57
      Myślę, że w sumie niewielki procent pracuje tam, gdzie by chciało i na dodatek czerpie z tego prawdziwą satysfakcję. Ja należę do tych szczęśliwców, ale baaaardzo się zaparłam, by osiągnąć ten wymarzony cel i trochę czasu jednak mi to zajęło.

      Uważam jednak, że w przypadku niepowodzenia, warto pielęgnować te swoje zainteresowania. Do pracy idziesz, robisz swoje najlepiej jak się da, a po powrocie do domu czas na pasje smile
      • echtom Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:11
        Ja nie miałam czasu na pasje po pracy, więc po prostu musiałam robić zawodowo to, co lubię smile
    • echtom Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:14
      Z tego, co piszesz, wynika, że może, tylko wszystko ma swoją cenę smile
      • mildenhurst Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 20:15
        A nie? Przecza temu tylko ci, ktorzy oferty nie dostali.
        • butch_cassidy Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 23:15
          mildenhurst napisała:

          > Przecza temu tylko ci, ktorzy oferty nie dostali.
          Jakiej oferty?
    • butch_cassidy Re: praca z zainteresowań 14.07.15, 23:14
      Zacytuję to, co wyczytałam w innym wątku: "Nie idź tą drogą".

      Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby 30% doby przez pięć dni z każdych siedmiu przez kilkadziesiąt lat mojego życia poświęcać na coś, w czym nie widzę sensu, co mnie nie rusza, nie czuję powołania, nie mam talentu... jak zwał tak zwał. Da się inaczej. Przynajmniej spróbuj. Kilka(naście) razy wink , zanim pójdziesz na ten mało zachęcający kompromis, o którym piszesz.

      Rodziną (w sensie rodzicami, tak?) się zanadto nie przejmuj. Dorosła jesteś.
      • babcia.stefa Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 05:47
        Większość ludzi wykonuje pracę, która w gruncie rzeczy nie ma sensu (no heloł, czy naprawdę byłby problem, gdybyśmy jutro obudzili się bez aktuariuszy, telemarketerów albo audytorów?) i na obecnym etapie rozwoju naszej cywilizacji jest to zjawisko normalne.

        I nic takiego jak idealna praca ich marzeń po prostu nie istnieje, bo albo wymaga talentów, których nie mają, nakładów finansowych, jakich nie byliby w stanie ponieść, albo jest czymś, za ci nikt nie jest skłonny zapłacić w stopniu umożliwiającym utrzymanie się z tego.

        Trzeba więc, jak mawia młodzież, dilować z tym, czyli dążyć do takiej równowagi praca-życie, żeby dało się realizować pasje gdzie indziej, a nie karmić się złudzeniami spod znaku kołczowego pie...lo.
        • echtom Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 07:50
          To nie do końca tak, bo jednak są ludzie, którzy pracują z powołania i z pasją. Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że nie ma pracy idealnej, bo nawet ta wymarzona z powołania generuje różne przykre skutki uboczne, np. nadmiar papierkowej roboty.
      • wuika Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 07:55
        Widzieć w czymś sens? A może tym sensem być: mieć za co jeść, mieć za co opłacać pasję? No takie tam pierdoły.
        • echtom Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 12:01
          Dla mnie dziwne jest podejście, że cnotą jest, by przez 30-40 lat przez ca 1800 godzin rocznie robić coś przeciw sobie tylko po to, by mieć co jeść. Jasne, że tak się zdarza, ale po co dorabiać ideologię, że na tym polega dorosłość? Ja uważam, że każdy powinien starać się o pracę zgodną z predyspozycjami i zainteresowaniami, a innej szukać dopiero wtedy, gdy się nie uda, albo traktować ją tymczasowo. Sama przez 11 lat robiłam coś, czego nie lubiłam, bo w tamtym momencie było to najlepsze dla rodziny, ale zmieniłam pracę, gdy już miałam taką możliwość.
          • wuika Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 12:08
            Ale czasem te pasje nie są aż tak rozwinięte i na aż takim poziomie, żeby kiedykolwiek się z nich utrzymać. I nie chodzi też o to, żeby na siłę się męczyć w pracy. Ale jak już mamy tę pracę, która nas utrzymuje, a na życie z pasji nie ma szans, to nie ma co kręcić nosem i się umartwiać, tylko przetłumaczyć sobie - praca jest m.in. po to, żeby było za co żyć. I za co uprawiać pasję. Super, jeśli da się to połączyć. I można się starać to połączyć. Ale realnie też trzeba ocenić, czy w ogóle jest na szansa.
          • nevada_r Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 12:09
            Może zgódźmy się, że dobrze jest znaleźć przynajmniej taką pracę, żeby nie była dla danej osoby okropna i żeby wykonywało się ją bez obrzydzenia i rzetelnie. Wszystko ponad to [lubienie pracy, przyjemność podczas pracy, radość z jej wykonywania] trzeba traktować jako miły bonus, który nie zawsze się trafia. Nie zawsze się znajduje pracę zgodą z predyspozycjami i marzeniami, a czasem nawet jak się znajdzie, to płaca nie pozwoli wyżyć.

            I uważam, że tak, dorosłość polega między innymi na tym, że dla większego dobra [kasa na życie] robi się czasem coś, czego się nie znosi. Oczywiście w międzyczasie można szukać czegoś lepszego, ale jak trzeba, to trzeba i tyle.
      • hema14 Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 15:14
        Mam nadzieję, że ewentualne pracowanie "dla pieniędzy" będzie tylko etapem, a potem uda mi się znaleźć tę "moją" pracę. Nie ma wyjścia. A co do rodziny to akurat ze strony męża jest większe zainteresowanie wielu osób tym czy już znalazłam pracę, czy szukałam, czy zadzwoniłam tam gdzie mi podali (przykładowo), takie wiecie, trzymanie za rączkę się zaczęło, które mnie bardzo wkurza. Zastanawiam się czy mają do tego prawo, tylko z powodu, że dotychczas tej pracy nie znalazłam i jakim argumentem mogłabym im zamknąć usta z tymi pytaniami (a dzwoniłaś już?... a co powiedzieli?...) - bo samo stwierdzenie "dajcie mi spokój, jestem dorosła" nie wystarcza, bo skoro mi nie idzie to może nie jestem dość odpowiedzialna, może muszę zgodzić się na to wytykanie mi co i jak powinnam zrobić?...
    • wuika Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 07:54
      Pasje, jeśli nie da się z nich wyżyć, to sobie można realizować po pracy. Tak wygląda dorosłość, przykro mi bardzo.
      No i trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie jest tak, że wystarczy się trochę postarać i ot, tak, z pasji da się wyżyć. Najczęściej nie.
      • dziennik-niecodziennik Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 08:53
        tzn inaczej moze.

        jak najbardziej da sie wyżyc pracując z pasji, robiąc to co się kocha itd. Jest mnóstwo takich ludzi.
        natomiast oczekiwanie ze KTOŚ INNY nam to zapewni (bo autorka wszak o tym pisze - że chciałaby pracowac w wymarzonym zawodzie, na etacie, w sposób pasujący do jej trybu życia itd) to dziecinada. chcesz pracowac po swojemu - zapewnij sobie to sama.
        tylko wtedy moze sie okazac ze tej pasji nie starczy wink
        • wuika Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 09:16
          Nie z każdej, naprawdę smile Nie w każdych warunkach. Nie w każdej pasji wszak jesteśmy aż tak uzdolnieni, żeby ludzie chcieli za to płacić. Ale tak - uwaga, że trzeba się SAMEMU postarać, jak najbardziej słuszna. Bo tak to jak pretensja, że nie wszyscy są piękni, młodzi i bogaci.
    • black_halo Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 09:21
      Naprawde robie to co lubie i nie moge narzekac ale z wiekiem tak czy siak dochodzi sie do wniosku, ze pracuje sie dla pieniedzy. Chcialabym sie moc utrzymac z tego co naprawde lubie czyli z gry na perkusji ale slon mi nadepnal na ucho i tyle. Zaden zespol mnie nie wezmie a jesli nawet to tylko jakis taki co gra po garazach. Zeby sie wybic to trzeba sie promowac a promowanie sie to koncerty, koncerty, koncerty. Znam jeden zespol, ktory niedawno sie wybil w kregach metalowych ale panowie grali po 4-5 koncertow tygodniowo. I choc w glebi duszy marze, zeby stanac na scene na Wacken i zagrac przed stutysiecznym tlumem to jednak lubie swoja ciepla posadke.
    • kocianna Re: praca z zainteresowań 15.07.15, 15:27
      Jak to nie może? Polecam film All Work All Play, 28 lipca będzie premiera w kilku kinach w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka