golldi
16.09.04, 09:12
Witajcie.
Ostatnio wracając z moją córą z miasta przechodziłam koło mojej dawnej
podstawówki. Teraz jest tam gimnazjum. W pewnej odległości od niej była
grupka młodych chłopców a wśród nich jeden chłopak, który na pewno nie był
uczniem gimnazjum. Przechodząc koło nich usłyszałam jednym uchem jak pytają
się go : "Skąd ten towar?" i "Jaki ten towar?"
Przeszłam obojętnie ale po pewnym czasie pomyślałam sobie, że mówią właśnie o
jakimś narkotyku typu amfetamina, haszysz, marycha itp.
Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
Czy powinnam zadzwonić na policję?
Czy policja przyjechałaby do takiego zgłoszenia?
Rozmawiałam potem o tym z mężem i powiedział, że pewnie ten chłopak nie miał
przy sobie tych narkotyków czyli jakby nawet policja przyjechała to nic by
przy nim nie znaleźli. Ale czy na pewno?
Jak Wy byście się zachowały w takiej sytuacji?
Pozdrawiam.
Golldi.