Dodaj do ulubionych

Wyrzuty sumienia

17.07.15, 18:24
Jak wiecie mam toksyczną matkę, która stara się mnie kontrolować i zawsze mnie krytykuje. Na cokolwiek bym była chora ona "ma to bardziej"
Teraz wyszło, że mam dużą niedoczynność tarczycy. Biorę leki dopiero 2 dni więc na efekty trzeba poczekać. Wcześniej miałam takie dni że "nic mi się nie chce" - komentowała że jestem leniem, nerwicę lękową i depresję - wymyślaniem sobie czegoś. Dziś czuję się fatalnie. Endokrynolog twierdzi, że tak będzie kilka dni bo organizm walczy z lekami albo na odwrót. Dziś mam nastrój depresyjny i nic mi się nie chce. Dziecko na wakcjach, partner wyjechał służbowo. Postanowiłam nic nie robić.
Zadzwoniła pytając "Co robisz?"
Odpowiedziałam, że nic bo się źle czuję. Usłyszałam w odpowiedzi, że teraz mam wymówkę, że jestem leniem, że powinnam wykorzystać czas jak ich nie ma i gruntownie posprzątać.
Oczywiście ona ma wyciętą tarczycę ( ale z powodu nadczynności) jest chora bardziej i sprząta. Tylko ona jest na lekach 10 lat a ja 2 dni.
Jej telefon kompletnie mnie rozbił, wbiła mnie w poczucie winy. Staram się zacząć sprzątanie tylko ja tak bardzo nie mam siły. I naprawdę to jest pierwszy dzień, w którym nic nie robię.
Czy Wy naprawdę codziennie cały czas coś robicie?
Czy to, że chciałam dziś po prostu poczytać książkę i poleżeć jest lenistwem?

Proszę o rady
Dziękuję

Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:29
      Przestań odbierać do niej telefon. Przynajmniej jak jesteś w gorszej formie.
    • korag100 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:30
      Czasem wyobrażam sobie, że mam raka (bo ona jeszcze nie miała) i mogę w końcu odpocząć bez wyrzutów sumienia
    • liliawodna222 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:33
      A musisz się tak przejmować tym, co mama mówi?

      Jezu, ja całe wakacje tak spędzam: nie gotuję, bo mi gorąco, sprzątam jak mnie najdzie i większość czasu właśnie leżę i sobie czytam. Mąż nie protestuje, bo robi to samo big_grin , córka też big_grin

      NIKT NIE BĘDZIE MI MÓWIŁ, CO MAM ROBIĆ tongue_out
    • mildenhurst Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:40
      Wez 100 zl wejdz w neta i postaraj sie kupic sobie 4 niezwyle rzeczy.sukienki, bizuterie, co ci sie spodoba. Uwage skupisz na szukaniu. Tylko limitu nie przekraczaj.
    • cosmetic.wipes Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:44
      Jeżeli nie jesteś w stanie odciąć się omatki i tego co gada mentalnie, to odetnij się fizycznie - nie odbieraj telefonów.
      I choćbyś była zdrowa jak kobyła, to może sobie poleżeć z książką i się lenić. Ja tak spędziłam dzisiejszy dzień, mało, że nie sprzątałam i nie gotowałam, to jeszcze olałam pracę i zrobiłam sobie spontaniczny przedłuzony weekend.
    • tryggia Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:44
      Od momentu, w którym założyłaś własną rodzinę i ty i twoja mama to panie, które maja swoje rodzin, swoje domy, swoje sposoby sprzątania wypoczywania. Mama straciła władzę rodzicielską nad tobą, czy jej się to podoba czy nie. Niech dzwoni do sąsiadki i ją poucza - niczym nie różni się od ciebie jeśli chodzi o zakres praw.
    • joa66 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 18:47
      że powinnam wykorzystać czas jak ich nie ma i gruntownie posprzątać.

      Przypomniała mi się rozmowa mojej koleżanki z teściową. Mistrzostwo świata. Rozmowa ma miejsce przed Wielkanocą.

      Teściowa: Ja już gruntowanie , posprzątałam u siebie, umyłam szafki, okna , balkon (etc). A Ty?
      Moja koleżanka: Ja sprzątam na bieżąco i nie zapuszczam mieszkania.

      big_grin
    • vi_san Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 19:10
      Odpuść sobie poczucie winy i sprzątanie, zaparz dobrą herbatę [albo kawę, jak wolisz], weź pudełko ciasteczek i zwiń się w kłębek na fotelu, a w tv puść jakiś fajny, pogodny film. Albo poczytaj lubianą książkę. Ewentualnie weź się za wyszywanie, robienie na drutach, decoupage, czy co tam lubisz. Odpocznij. Wbrew opinii twojej mamy - początki brania leków na tarczycę są ciężkie.
      Na marginesie - ja dziś poszłam do sklepu po cukier do przetworów, po czym wróciłam do domu z książką, cały dzień czytałam, a pół nocy będę smażyć konfitury. big_grin Męża nie ma w domu, jestem sama, i właśnie dlatego nic nie muszę a już zwłaszcza sprzątać!
    • izak31 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 19:16
      Nie możesz powiedzieć matce żeby się odpieprzyła? Zależna od niej jestes?
    • ira_08 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 19:17
      Nie jesteś leniem. Jak ktoś chce to niech sprząta nawet z 4 stopniami gorączki, co cię to obchodzi?

      No i co złego w lenistwie, jeśli nie zaniedbuje się pracy, rodziny oraz nie zarasta brudem? Mogłabym umyć okno, ale zaraz zapuszczam sobie film, postanowiłam w wakacje narobić braki w klasyce kina. A następnym razem ucinaj krótko: cieszę się mamusiu, że ci się chce, ale ja nie będę... Albo zacznij jej po prostu opowiadać bzdury: wiesz mamusiu, ucięłam sobie dziś kciuk nożem, spadłam ze schodów a w dodatku zatrułam się rybą, ale posprzątałam piwnicę, na obiad piekę udziec jagnięcy, na deser drożdżowe z kruszonką, zaczęłam internetowy kurs szydełkowania, no i wycięłam ten stary cis koło domu. Kończę, bo biorę się za malowanie sypialni.
      • korag100 Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 19:28
        Ja teraz mam własną działalność i pracuję w domu więc wg mojej matki nie pracuję
        • vi_san Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 20:08
          To poinformuj ją, że kopiesz okopy wokół domu. Łyżeczką do herbaty.
          A serio? Spokojnie możesz odpowiadać w stylu "Wspaniale mamo, że ci się chciało, że tyle zrobiłaś, że to czy tamto, ale ja mam na dziś inny plan." A jeśli zapyta jaki, zgodnie z prawdą odpowiadaj: "Poczytać książkę/zobaczyć film/wysłuchać koncertu Trzech Tenorów albo Madame Butterfly z Marią Callas...". Na zarzut, że nic nie robisz, ucinaj spokojnie "Ależ robię. Właśnie oglądam film/czytam/co tam jeszcze. A w ogóle to muszę już kończyć, mamo, bo właśnie zaczyna się drugi akt i nie chcę stracić ani jednej nuty, Callas to genialny sopran wszech czasów!" i odkładaj słuchawkę. Może po kilku razach zrozumie, że jesteś już dużą dziewczynką i nie musi sprawdzać czy umyłaś uszy?
          • vi_san Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 20:10
            Oczywiście nie chodzi koniecznie o operę czy coś, ale to [zakładam] rozumiesz? wink
    • echtom Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 20:02
      W takiej sytuacji najprościej skłamać, że właśnie sprzątasz, zamiast się tłumaczyć i narzekać na złe samopoczucie wink Qrde, co za pomysł, żeby młoda kobieta wchodziła w licytację ze starą, która bardziej chora. Ja ukrywałam przed moją mamą wszystkie choroby, choć akurat z innego powodu.
      • pade Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 21:53
        Och Echtom, i tu pięknie widać tresurę matki.
        Kłamanie spowoduje jeszcze większe wyrzuty sumienia i poczucie winy.
        Korag, póki nie uwierzysz, że masz prawo robić to, co chcesz i Twoja mama nie ma na to żadnego wpływu, dopóki nie przestaniesz przejmować się tym, co ona o Tobie myśli, dopóty będziesz się zadręczać.
        Wzmocnij się jakoś, poczytaj coś. Nie daj się tak kontrolować. Ona nie odpuści, to Ty musisz postawić granice.
        www.solaris-rozwojosobisty.pl/8-krokow-ku-poczuciu-wlasnej-wartosci/

        Ja odkąd wróciliśmy z urlopu leżę na kanapie z książką, w przerwach idę na rower, albo spacer. A mam w domu dwójkę nastolatków. Oboje mają ręce i potrafią się obsłużyć. Więc się lenię.
        I też mi się czasem włącza "ojej, nic nie zrobiłam", ale olewam, zrobię jak mi się zachce.

        Twój organizm cały czas Ci coś mówi, domyślasz się co? Moim zdaniem czas zadbać o siebie, czas na zmiany.
        Trzymaj sięsmile
        • echtom Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 22:18
          > Och Echtom, i tu pięknie widać tresurę matki. Kłamanie spowoduje jeszcze większe wyrzuty sumienia i poczucie winy.

          U mnie tak nie było. Poczucie winy włączało się, kiedy chcieli ode mnie czegoś dla siebie, natomiast w sprawach, które ich nie dotyczyły, robiłam swoje i czasem dla świętego spokoju kłamałam bez poczucia winy.
    • sea.sea Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 20:42
      Ze swoim wolnym czasem możesz robić co tylko Ci się zamarzy. Spać, leżeć w wannie, iść na spacer bez celu, upić się, spotkać z kimś, nie spotykać się z nikim. To jest TWÓJ czas.

      To, co robisz w wolnym czasie, ma prawo komentować wyłącznie ktoś, komu coś obiecałaś - wobec kogo masz zobowiązania. Jak, hipotetycznie, obiecasz dziecku, że pod jego nieobecność pomalujesz mu biurko i tego nie zrobisz - dziecko ma prawo być rozczarowane. Jak obiecasz matce, że w wolnej chwili jej wyplewisz ogródek, ale jednak wybierzesz leżenie brzuchem do góry - matka ma prawo być rozczarowana. Ale jeśli nic Ci nie wisi nad głową, masz absolutne prawo do robienia nic. Nawet gdy czujesz się jak młoda bogini i jesteś zdrowa jak koń.
    • redheadfreaq Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 20:48
      Aktualnie piję piwo, jem bób i czytam głupoty w internecie. Nie sprzątałam od tygodnia, bo mam wstawione do mieszkania wszystkie graty z balkonu (trwa remont tegoż) i za 5 minut będzie taki sam bajzel. "Lenistwo" jest potrzebne dla higieny psychicznej i strasznie mi wszystko jedno z powodu tego, że ktokolwiek może sobie o mnie brzydko pomyśleć.
    • morekac Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 22:09
      E, a ja miałam nadzieję na wyrzuty sumienia z jakiegoś bardziej konkretnego powodu - a tu ani nad nikim się nie znęcałaś, nikogo nie obrobiłaś... no nic...😉
    • aknaszilak Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 22:32
      A zapytaj jej kiedyś czy takie teksty i licytowanie jak to ona miala/ma gorzej to powoduje jakieś samozadowolenie, czy się upaja tym czy co? Ludzie czasem jeżdżą po innych do momentu aż się im ie uświadomi, że robią to z biednych pobudek.
      Powiedz: tak się licytujesz ze chyba chodzi ci zeby ci pomnik postawić jakiś, albo chociaż wiecheć goździków, taka boska jesteś.
      I olej. Jak nie złapie to trudno, widocznie musi się czuć lepsza od innych i tego nie zmienisz.
    • ola_dom Re: Wyrzuty sumienia 17.07.15, 22:54
      korag100 napisała:

      > Teraz wyszło, że mam dużą niedoczynność tarczycy. Biorę leki dopiero 2 dni więc
      > na efekty trzeba poczekać. Wcześniej miałam takie dni że "nic mi się nie chce"
      > - komentowała że jestem leniem, nerwicę lękową i depresję - wymyślaniem sobie
      > czegoś. Dziś czuję się fatalnie.

      korag - jak masz niedoczynność tarczycy, i to dużą, to w zasadzie masz chore wszystko. Nie na zawsze i nie zawsze poważnie, ale póki co - CAŁY organizm masz w stanie niedoczynności.
      Mnie samą kiedyś męczyło, że mam siłę tylko na to, żeby leżeć na kanapie i ślipić w telewizor. I zastanawiałam się, czy nie stałam się leniem, bo kiedyś potrafiłam przecież trząchnąć robotą. Aż dotarło do mnie, że to przecież NIE JEST MÓJ WYBÓR - bo jak bym mogła wybierać, to bym najchętniej zrobiła to, tamto i jeszcze tamto i tamto - choćby przez pół nocy. I że sama źle się czuję z tym, że tylko leżę, ale na tyle mam właśnie siły.
      I jak zdarzały się pojedyncze dni, kiedy miałam więcej energii, to z radością nadrabiałam domową robotę, aż furczało, jakbym chciała wykorzystać ten czas jak najefektywniej. I to mi dość jednoznacznie pokazało, że jak tylko mam siłę - to się nie "lenię", tylko zasuwam i sprawia mi to przyjemność. I to nie jest kwestia wyboru. Mi ta świadomość pomogła i trochę uspokoiła wyrzuty sumienia. A jak je uspokoisz, to może i matkę będziesz lżej znosić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka