mariolkakra
31.07.15, 14:11
Witam..od jakiegos czasu jestem, a wlasciwie jestesmy z mężem w konflikcie z jego matką..nie mamy kontaktu od prawie trzech miesięcy. Nie wyobrażam sobie mieć z nia dobrych kontaktów kiedykolwiek. To jak mnie potraktowała i oceniła pozostanie w mojej pamięci juz na zawsze. Również z tego powodu mój mąż nie ma z nią kontaktu. Wiem, że do świat jeszcze daleko, ale w wczoraj z męzęm poruszylismy temat co komu mozemy kupić w prezencie. Wymienialismy po kolei i oczywiście uwzglednilismy tez jego matkę. Ok, to jest jego matka..a świeta to świeta..ale ja nie wyobrazam sobie składać jej zyczen ani zeby ona składała je mi. Nie wiem jak bedzie wygladała sytuacja miedzy nami do świat. Po tym jak mnie podsumowała mąż powiedział, ze nie ma wstepu do naszego domu..do mnie powiedział, ze dopóki mnie nie przeprosi to my sie nie odezwiemy..ale co mi z tych przeprosin (chociaz watpie, zeby w ogóle przeprosila), wiem ze beda neieszczere. Nie chce zeby nasze małżeństwo ucierpiało na tym, że jestesmy z nia skłoceni...świeta kojarzą się z rodziną..jak mam się zachowywać jęsli mąż bedzie chciał tam jechać chociazby podrzucicć prezent..ja mu nie bronie kontaktów z matką..to on zdecydował, ze sie do niej nie odzywa po tym jak obraziła nie tylko mnie ale i moich rodzicow..nie wiem jak mam zareagować jesli bedzie chcial do nich jechac...albo bedzie chcial zebym pojechala z nim i z naszym synkiem..