Dodaj do ulubionych

konflikt z teściową

31.07.15, 14:11
Witam..od jakiegos czasu jestem, a wlasciwie jestesmy z mężem w konflikcie z jego matką..nie mamy kontaktu od prawie trzech miesięcy. Nie wyobrażam sobie mieć z nia dobrych kontaktów kiedykolwiek. To jak mnie potraktowała i oceniła pozostanie w mojej pamięci juz na zawsze. Również z tego powodu mój mąż nie ma z nią kontaktu. Wiem, że do świat jeszcze daleko, ale w wczoraj z męzęm poruszylismy temat co komu mozemy kupić w prezencie. Wymienialismy po kolei i oczywiście uwzglednilismy tez jego matkę. Ok, to jest jego matka..a świeta to świeta..ale ja nie wyobrazam sobie składać jej zyczen ani zeby ona składała je mi. Nie wiem jak bedzie wygladała sytuacja miedzy nami do świat. Po tym jak mnie podsumowała mąż powiedział, ze nie ma wstepu do naszego domu..do mnie powiedział, ze dopóki mnie nie przeprosi to my sie nie odezwiemy..ale co mi z tych przeprosin (chociaz watpie, zeby w ogóle przeprosila), wiem ze beda neieszczere. Nie chce zeby nasze małżeństwo ucierpiało na tym, że jestesmy z nia skłoceni...świeta kojarzą się z rodziną..jak mam się zachowywać jęsli mąż bedzie chciał tam jechać chociazby podrzucicć prezent..ja mu nie bronie kontaktów z matką..to on zdecydował, ze sie do niej nie odzywa po tym jak obraziła nie tylko mnie ale i moich rodzicow..nie wiem jak mam zareagować jesli bedzie chcial do nich jechac...albo bedzie chcial zebym pojechala z nim i z naszym synkiem..
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:38
      juz chyba przerabiałaś tu ten konflikt,
      do świat jest naprawde duzo czasu i może troche z was wykipi
      • mariolkakra Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:48
        tak, przerabialam..poprostu wczoreaj przerabialismy ten temat i az mnie ciarki przechodza jak o niej pomysle...osoatnio namówila swojego młodszego syna kawalera żeby powiedzial dla mojego meza, aby przyjechał do niej z małym..ona nic nie rozumie..chyba mysli, że mój mąż tak naprawde wcale nie jest za mna tylko za nia tyle , że sie mnie boi..i ze ona nie zrobiła nic złego
    • marzeka1 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:47
      Piszesz, ze wiesz, jak teściowa przeprosi- to będą to "nieszczere przeprosiny"- ALE też to od niej wyjdzie taki, a nie inny krok, że przeprosi. Nie musisz z nią przecież wchodzić w serdeczne i bliskie kontakty, ale zachować dystans i nie wychodzić poza small talk.
      Jak będzie mąż chciał tam pojechać- to pojedzie, Ty nie jesteś od wyrażania zgody na to, ale też jak nie masz sama ochoty jechać- nie zmuszaj się.
      • mariolkakra Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:01
        zdaje sobie z tego sprawe..poprostu nie moge zniesc tego, ze mój mąż mogłby doe niej pojechac po tym wszystkim z prezentami i zyczeniami..ja go nie zmuszalam do tego aby nie mial z nia kontaktów..chodzi mi o to, ze jak on wyciagnie do niej palec to ona wezxmie cala reke..jego wizyte odnotuje jako reke do zgdody..nie chodzi mi to zeby nie odzywali se do sibie do konca zycia.nie chce zeby ona mysalala ze to co poowiedziala on juz zapomnial.
        • marzeka1 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:03
          Ale ten "prezent i życzenia" to grudzień- na razie masz nakręcone złością emocją (do czego po głupim gadaniu masz prawo), ale nie nakręcaj się tym "kiedyś".
          Po prostu jak widzisz , że to taka kobieta to ogranicz się, jeśli gdzieś ten wasz kontakt pojawi się
    • ichi51e Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:49
      To jest problem? W Rwandzie ludzie musieli wrocic do domu i jakos ciagle mieszkaja kolo tych samych ludzi - mimo wszystko. A ty nie mozesz tesciowej paru slow w gniewie zapomniec?
      • mariolkakra Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:56
        gdyby to bylo pare slow ew gniewie to bym nie robila z tego afery..to byla ocena mojej osoby, od samego poczatku kiedy mnie poznala
        • marzeka1 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:59
          A chcesz "na zawsze" z nią zerwać kontakty? Bo na to musisz sobie odpowiedzieć. I co zrobisz, jak wyjdzie z tymi "nieszczerymi" jak uważasz przeprosinami. Czy chcesz zerwać kontakty, czy też ograniczysz się do tego small talku.
          • mariolkakra Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:10
            jesli o mnie chodzi to nie brakowało by mi jej..po co mam trzymac sie blisko osoby która mnie nie lubi i zyczy mi zle..tu chodzi tylko o mojego męża. ja z nia ym na pewno nie tesknila..bo zycia mi nie umilała..jak narazie pozostajemy bez kontaktu..ale wszystko do czasu..nie chce mi sie z nia meczyc i znosic..najgorsze w tym wszystkim to, ze jesli te kontakty wrócą..moze nie na tyle ze mna ale z moim męzem to obawiam sie o nasze małżenstwo..jezeli nie miala skrupułów mówić do swojego starszego syna zle o jego zonie a jej pierwszej synowej, to co przeszkodzi jej w tym zeby za moimi plecami nagadywac na mnie do mojego męża...kiedys przyjechala tu moja siostra to ogladala z nia album ze zdjeciami.. przy jednym zdjeciu zjej starszym synem powiedziala do mojej siostry, ze jego zona to taka zołza, ze jej syhn zasluguje na kogos lepszego , a jest teraz taki nieszczesliwy i ze powienien miec taka kobeoiete jak moja siostra...no kto tak mowi..niedawno sie o tym dowiedzialam calkowiecie przekonalo mnie to jaka ta kobieta jest falszxywa i jak stara sie zepsuc czyjąs opinie i zycie..
            • marzeka1 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:23
              Ale wiesz, jeśli oczywistością dla Twojego męża jest, że jego najbliższą rodziną jesteś Ty i dziecko (bo tak jest!!!!) , a potem jest matka/ojciec/rodzeństwo i reszta- to powiedz mi, jak miałoby to skłaniać Cię do "obawy o moje małżeństwo"? On nie ma wpływu na to, jaka jest jego matka- no ma taką, ale on niego zależy, jak potraktuje jej gadanie, na co pozwoli , a gdzie postawi znaku stopu.
              A na gadanie "zasługuje chłopiec na kogoś lepszego" , jest prosta odpowiedź: "chłopiec sobie sam wybrał taką, a nie "lepszą" żonę"- i nie tłumaczyć już niczego.
              Nie nakręcaj się, bo nie ma to sensu.
              Jak rozumiem mieszkacie w jakimś oddaleniu do treściowej czy bardzo blisko siebie?
              • mariolkakra Re: konflikt z teściową 31.07.15, 16:23
                niestety mieszkamy 2 km od siebie..wg niej mielisy sie widywac codziennie. kompetnie zero prywatności
    • jdylag75 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 14:58
      No ale napisałaś że nie masz nic przeciwko żeby mąż jeździł do matki, on będzie jeździł jeśli uzna że trzeba/ma ochotę a Ty nie. Jeśli zabierze dziecko to będziesz mogła zachowywać się swobodnie - wolną chatę będziesz miała.
      Skoro teściowa ma coś grubszego do Ciebie to chyba święta jakieś takie szczególnie rodzinne nie były, być może nie ma czego żałować. Chyba że masz problem z tym że ktoś Cię nie lubi, nie każdy to wytrzymuje.

    • premeda Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:19
      Czyżby to nowa odsłona pewnego wątku? Tamten miał ponad 100 postów to mogłaś już jakieś rozwiązanie znaleźć. Ziew...
    • tontonik Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:30
      Mężowi i dziecku jeździc nie możesz zabronić. Sama zachowuj obojętność. Jak mąż ma wszystko poukładane, nie da się matce przerobić.
    • glicynia15 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:40
      o rany, chyba troche przesadzasz, w 80% przypadkow tesciowe twierdza ze ich synkowie zle trafili i zasluguja na kogos lepszego ...
      nie przejmuj sie, traktuj ja jak powietrze, syn niech jezdzi i tyle, Ty nie musisz sie z nia widywac

      szczerze to lepsze jasne postawienie sprawy niz udawana sielanka .
    • volta2 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 15:52
      mnie teściowa przyjechała przeprosić, w tajemnicy przed wszystkimi - przyjechała, przeprosiła ale ja nie umiałam już jej tego zapomieć.
      powiedziałam że postaram się zachować poprawny kontakt, ale że nie mam już do niej zaufania i żeby nie liczyła, że nabędę na przyszłość. stosunki zawsze poprawne zostały ochłodzone i nigdy nie poprawione.
      w zasadzie od tamtej pory jest tylko zjazd w dół.

      nie wiem, czy jesteś na tyle odporna, żeby się tak zawiesić na długie lata - gdybym mogła wrócić czas, pewnie bym już wolała odpuścić. ale że teściowa od czasu do czasu wywija kolejne numery - to jest raczej na ostrosmile
    • d.d.00 Re: konflikt z teściową 31.07.15, 17:07
      Jesteś na prawdę mocno nakręcona anty. Najlepszy dowód na to, że już myślisz o świętach pod kątem kłótni. Do grudnia zdążycie się 50 razy pogodzić i 51 razy pokłócić tongue_out
    • jola-kotka Re: konflikt z teściową 31.07.15, 17:30
      Ile razy można wałkować to samo?tu nikt za ciebie z teściowa nie pogada i sytuacji nie wyjaśni bo niestety to jest chyba jedyny sposób zeby przestało cie to gnębić. Nawet jak zerwiesz z nią kontakty to z tego co piszesz to będziesz przezywać ze maz bedzie sie w końcu kontaktować z matka. A jak przeczytam jeszcze raz jak to maz pojedzie z synkiem bo kazdy kolejny wątek na ten temat tak kończysz to zwymiotuje.
      • feromona Re: konflikt z teściową 31.07.15, 17:43
        Jeśli to Wasz pierwszy tak poważny konflikt z teściową to ja bym pojechała z nią porozmawiać, sama.
        Kup jakieś ciasto, i jedź. Nie unoś się dumą i honorem tylko wyciągnij pierwsza rękę.
        Spróbuj doprowadzić do normalności. Ustal granice, poproś teściową o ich uszanowanie. Myślisz, że skłócona rodzina i zerwanie kontaktów to taka fajna sprawa?.To jest tylko na początku najłatwiejsza droga.
        Po latach przykro patrzeć na poranioną i okaleczoną rodzinę. Tylko pozornie wszyscy w takiej relacji są szczęśliwi. Cierpi relacja teściowa -synowa/zięć, relacja teściowa-jej własne dzieci, teściowa -wnuki.
    • black.sally Re: konflikt z teściową 31.07.15, 18:52
      jakby moja teściowa obraziła mnie, czy moich rodzicow to miała by na stałe adios.... i żadna siła by mnie nie zaciągnęła do niej...a o prezencie nawet bym nie pomyślała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka