Dodaj do ulubionych

Boję się, ,że "zniecierpię" tego

12.08.15, 07:55
dzieciaka!!!!!wrrrrrr

Nie jest mi z tym dobrze, ale tak się chyba stanie.
5-o latek mojej szwagierki, którą lubię bardzo (często się spotykamy i wychodzimy razem)
Ale ostatnio to masakra - jej syn jest wredny, pyskaty, nieposłuszny, ale najgorsze to jego zachowanie wobec mojego 3,5 latka, który go bardzo lubi, ale po 10 minutach ma dość.
Tamten wszystko mu zabiera, popycha, przezywa, straszy. Potrafi wyjąć coś z torebki i zabrać. Koleżance wyją 50 zł,mi bardzo często grzebie w torbie i wyciąga bez pytania (ciasta, paluszki). Gdy mój syn ma jakieś łakocie, tamtem zawsze mu zabiera z rąk, a raczej wyrywa.
Matka dziecka zwraca mu uwagę na każdym kroku - ale grochem o ścianę, nic - zero reakcji!
Jest przy tym mega głośny, wrzeszczy strasznie - słychać go w całej okolicy!

Nie wiem, co będzie, ale gdy jedziemy do teściów czy dziadków męża, to jedyna moja myśl, to to żeby ich tam nie było...dosłownie zaczynam go nie znosić!!!

No to się wyżaliłam!
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 08:32
      Jest zazdrosny o mlodszego kuzyna. Wygląda na to, że bardzo. Jest zazdrosny, więc mu dokucza, wtedy jest karcony, wiec frustracja tylko w nim narasta - błedne koło, jak często w wychowaniu.
      Co mozna robić?
      Na pewno - docenić zalety małego (najgorszy chuligan ma jakieś), chwalić, o ile tylko masz do tego prawdziwą okazję (to znaczy naprawdę czujesz, ze masz za co - z drugiej strony warto uważniej mu się przyjrzeć, żeby więcej takich okazji znaleźć).
      Poza tym reagować zanim coś sie stanie. Torba - zamknieta, jasny komunikat, że nie chcesz, aby w niej grzebal. "Grzesiu, bardzo nie lubie, kiedy ktoś zaglada do mojej torby - proszę, żebyś tego nie robil" - tonem poważnym i spokojnym.
      >Gdy mój syn ma jakieś łakocie, tamtem zawsze m
      > u zabiera z rąk, a raczej wyrywa.
      Tego nie pojmuję. Dwoje malych dzieci jest razem, i jedno ma lakocie, a drugie nie?
      Chyba że starsze zjadlo swoje szybciej.
      Wiec znowu, reagujesz natychmiast, byle bez zlości, spokojnie, ale bardzo poważnie: Grzesiu, proszę, nie zabieraj Lolkowi łakoci. Jest zasada, ze tak sie nie robi, i nalezy jej przestrzegać (tekst o zasadach wyprobowalam na wlasnej corce, dzialał jak magiczna rożdżka, byle wypowiadać go ze smiertelną powagą). Albo mówisz co innego, co Ci pasuje, ale ważne, zeby to było spokojnie, a bardzo poważnie, jasno i krotko.
      • thank_you Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 09:04
        O koleżankę i ciocię też jest zazdrosny?

        Koleżance wyją 50 zł,mi bardzo często grzebie w torbie i wyciąga bez pytania (ciasta, paluszki).
      • 1matka-polka Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 09:10
        Hmm, mało dociekliwa twoja córka, skoro taki tekst na nią działa. Na moją lepiej działa, nie rób tak, bo mi przykro/boli, i nie mam ochoty przebywać w obecności takiej osoby.
      • pani_ka79 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:04
        Nanga, może i jest zazdrosny, ale ja zawsze na każdym kroku go chwaliłam, nagradzałam itp., a od roku jego zachowanie przeszło wszelkie granice.
        A cco do reagowania - torbę mam zamkniętą - otwiera sobie. Kłódki nie założę!
        Reaguje tonem spokojnym, acz poważnym!.
        Ggy przyjezadzamy, łakocie dostają wszystkiedzieci, jednak nie przeszkadza mu to w zabieraniu innym.
        Ponadto jest zlosliwy - mówię- jesli chcesz bawic się klockami lego, to proszę siadz do stołu, bo nie chcę by mały Jas (11mcy<wink połknął klocka! On rozsypuje wszystko po podłodze z szydrerczym smiechem, rzucając garćś lego w stronę malucha!
        cdn
    • shell.erka Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 08:49
      Czym się przejmujesz? Jest cała masa cudzych bachorów, których nie znosze. Mąż musi mi czasami zwracać uwagę, bo nie umiem byc miłą ciocią dla takich ananasów i on twierdzi, ze to widać i że im przykro może być.
      A co mnie to? Jak się zachować nie umieją, a ich rodzice ich wychować to z jakiej racji ja mam być miła???
    • lauren6 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:14
      Albo dzieciak zaburzony, skoro nie wykonuje poleceń, albo matka niewydolna wychowawczo i nie umie stawiać mu granic.
      Tak czy inaczej normalne dziecko w tym wieku tak się nie zachowuje i nie ma co się pochylac, że biedactwo zazdrosne o kolegę.
      Ja bym jednak nalegala na pojedyncze wizyty u dziadków, bez szwagrostwa. Pogadaj z mężem.
      • pani_ka79 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:28
        Nie wiem, czy zaburzony..., choć w aspekcie społecznym na pewno!
        Rodzice niby stawiają granice, ale wydaje mi się, ze nie sa konsekwentni. Ale ja się nie lubię wtracac w cudze dzieci,więc jak piszesz, unikam kontaktów jak się da, jednak nie czuje się z tym najlepiej.
        Martwi mnie jego złośliwość. Wczoraj babcia męża przyznała mi się, ze zawsze jak koło niej przechodzi, to albo ją szturchnie, albo kopnie...szok!
        Jeśli chodzi o jego zabawki, to wiadomo, nie da tknąć mojemu synowi, jednakże w naszym domu jest to samo, wszystko zabiera mojemu dziecku.
        Kiedyś u nas w domu posadził naszego raczkującego malucha (9 mcy wtedy) na kanapie. Powiedziała, żeby tego więcej nie robił, bo on jeszcze nie umie doskonale schodzić z łóżka i mógłby spaść. I wiecie, gdy tylko nie patrzyłam , brał go i sadzał na to cholerne łóżko.
        Słuchajcie, wczoraj mój wspomniany 3,5 latek jeździł na hulajnodze, a ten wyskoczył zza domu na swojej i wjechał na niego z całej siły, na szczęście młody otarł sobie tylko nogę. No a matka jego na to - bądź bardziej ostrożny!!!
        Słuchajcie, ja go chyba już niecierpię, nie znoszę, żeby nie powiedzieć więcej!!!

        Powiedzcie, ze niebawem i mój młody przestanie go lubić i będzie go unikał, bo na razie ciągnie do niego jak mucha do lepu... crying
        • solejrolia Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:33
          no to ogranicz kontakty.
          po co tracić nerwy.
        • 1matka-polka Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:39
          Przestań się z nimi spotykać i tyle. Gdy szwagierka będzie pytać o co chodzi, to jej powiedz wszystko, co tu napisałaś. Możesz dać jej jeszcze jedną, dwie szanse ale jak nie będzie poprawy to koniec, bo szkoda ci nerwów twoich i twojego dziecka.
          • pani_ka79 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 10:56
            Uwierz mi 1matko-polko, ze robę wszystko by zminimalizować te kontakty do minimum. Jednakże jak np. teściowie lub dziadkowie zapraszają do siebie, to trudno mi odmawiać przez tego bach...ra...tfuuu chłopca! Ale może powinnam???
            Ja w zasadzie dzieci uwielbiam, zawsze do mnie lgnął i znajome i nieznajome, i to lubię smile Kiedyś mój tata powiedział, ze jestem jak ta Kaśka z Kogla-Mogla, co to te dzieci tak do niej leciały jak wysiadła z autobusu smile
            Więc może dlatego teraz tak mi trudno z tym uczuciem, jakie mam do tego dziecka!!! Ehhh
            • lauren6 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 11:07
              Z opisu dzieciak jest chowany bez jakiejkolwiek konsekwencji i granic. Na tym etapie przydałaby się wizyta u psychologa całej rodzinie, bo w pierwszej kolejności ktoś musi nauczyć rodziców być rodzicami.

              Nie wiem jakie stosunki macie z tesciami, ale zawsze możesz z nimi porozmawiać. Że zachowanie ich 5 letniego wnuka wybiega poza normy, jest agresywny, rodzice nad nim nie panują, a wy się boicie o bezpieczeństwo waszego 3 latka w jego towarzystwie. Ty nie masz wychowywać cudzego dziecka, tylko musisz dbać o swoje. To nie Twój problem, że rodzice chłopca zaniedbuja jego wychowanie.
              • black.sally Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 11:16
                lauren6 napisała:


                >
                > Nie wiem jakie stosunki macie z tesciami, ale zawsze możesz z nimi porozmawiać.
                > Że zachowanie ich 5 letniego wnuka wybiega poza normy, jest agresywny, rodzic
                > e nad nim nie panują, a wy się boicie o bezpieczeństwo waszego 3 latka w jego t
                > owarzystwie. Ty nie masz wychowywać cudzego dziecka, tylko musisz dbać o swoje.
                > To nie Twój problem, że rodzice chłopca zaniedbuja jego wychowanie.


                wink
                moja teściowa zawsze jak wraca z pracy zzagranicy to pierwsze co mowi to..."ale X się zmieniła...wygrzeczniała..." big_grin słyszę to za każdym razem!!!! wszyscy wiedza,że młoda jest wredna i niegrzeczna, ale nikt tego głośno nie powie.Oprócz mnie...Po cichu pozostałe dwie szwagierki przyznają mi rację, ale żadna otwarcie.
                Mloda jest wredna, moje dzieciaki nie lubią do niej jeżdzić(na szczęście jeżdzimy rzadko) bo ona to jest taka ....lubi rządzić... a że mój syn jest starszy od niej, to go to strasznie denerwuje.
                Ogólniie jest nie usłuchana... ale to ewidentnie wina matki.

                Ona tez potrafi np pazurami przejechac po tapecie, doskonale wiedząc, że jej nie wolno.Wie kiedy zaryczeć, jak jej się zwróci uwagę , jak mamusia nie widzi....i potem im bardziej szwagierka ją próbuje uciszyć ta się drze w niebogłosy.Cwana jak cholera....
                przykładów można by tu wysypać mnóstwo...ale ciśnienie mi się podniesie tongue_out
              • pani_ka79 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 11:26
                Kontakty z teściami sa dość poprawne...ale moja teściowa udaje trochę, ze nie widzi i jak już jest apogeum zachowan wnusia i nie da się udawać, bo np. jest wielu świadków, to ma sztandarowy tekst - to wina zięcia, bo na niego krzyczy surprised Także wiecie o co kaman big_grin
            • 1matka-polka Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 11:31
              Mówisz, że nie przyjeżdżasz kiedy są tamci i dotrzymujesz słowa. W razie pytań oczywiście tłumaczysz dlaczego tak postępujesz. Może presja rodziny skieruje się na to dziecko może ty zostaniesz czarna owcą wink
              • pani_ka79 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 13:23
                Otóż to...kto będzie czarna owcą ??? smile
    • marychna31 pocieszę cię 12.08.15, 10:31
      Też miałam w rodzinie takiego chłopca. Syn bliskiej rodziny mojego męża. Rodziców dziecka oboje z mężem od zawsze uwielbiamy- długo by wymieniać ich rozliczne zalety. Do tego mieszkają kilka domów dalej. Siostra mojego męża tez tą parę strasznie lubi. A dziecko...matko, no jako kilkulatka nie byliśmy w stanie go lubić. Wszyscy bardzo nad tym ubolewaliśmy bo doszło do tego, ze zaczęliśmy ograniczać kontakty z tymi ludźmi. Z czasem było tylko gorzej, kiedyś nawet przyszło mi do głowy, że to się chyba skończy jakimś kryminałem bo ja już szans dla tego dziecka nie widzę.

      No i teraz chłopak ma prawie 16 lat i.... jest świetnysmile Nie wiem jak to się stało! Wpada do nas, przynajmniej na chwilę, nieomal codziennie. Moje dzieci go uwielbiają. Jest wesoły, opiekuńczy, spokojny, opanowany, pomocny. Strasznie lubi z nami dyskutować na różne światopoglądowe tematy a dyskutantem jest bardzo interesującym. Chętnie nawet zajmuje się naszym trzylatkiem.
      Nie wiem jak to się stało ale wyrósł z okropnych zachowańsmile
      • pani_ka79 Re: pocieszę cię 12.08.15, 10:51
        Marychna, dzięki za pocieszeniesmile A pamiętasz kiedy dokładnie nastąpiło to przemienienie cudowne? Tuz przed 16, czy może choć trochę wcześniej???
        • marychna31 Re: pocieszę cię 12.08.15, 20:45
          > mienienie cudowne? Tuz przed 16, czy może choć trochę wcześniej???

          wcześniejsmile Pewnie stopniowo ale nie wiem, jak do tego doszłosmile
      • minerallna Re: pocieszę cię 13.08.15, 03:47
        Wcześniej prawie kryminał widziałaś a teraz jest świetnym kompanem dla dzieci i nawet dla trzylatka?
        Dziwne...
        • zuleyka.z.talgaru Re: pocieszę cię 13.08.15, 10:04
          A co w tym dziwnego?
        • marychna31 Re: pocieszę cię 13.08.15, 11:26
          > Wcześniej prawie kryminał widziałaś a teraz jest świetnym kompanem dla dzieci i
          > nawet dla trzylatka?
          O, mam nadzieje, że będę miała nauczkę do końca życiawink

          > Dziwne...
          Nie, to właśnie życie. Bez prostych algorytmów na wszystko.
    • black.sally Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 11:06
      ja oficjalnie nie lubię córki szwagierki i się z tym nie kryję.Wredna jest jak mało kto.
    • mruwa9 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 20:39
      na pyskowanie i slodycze za przyzwoleniem rodzicow nie zaradzisz. Nie twoj cyrk, nie twoje malpy. Na grzebanie w twoich rzeczach - asertywnosc. Masz prawo broic swojego terytorium i swojej wlasnosci. jasno i wyraznie zabraniasz i zabierasz. Mowisz, ze nie wolno ruszac twoich rzeczy. Nie musisz sie tlumaczyc, dlaczego. Bo twoje i na to sie nie zgadzasz.
      Najwyzej sie poryczy i pobiegnie do mamy po pocieszenie. Martwi cie to?
    • angeika89 Re: Boję się, ,że "zniecierpię" tego 12.08.15, 22:53
      Szwagierka niech lepiej zbada młodego. W tym wieku mój brat miał zdiagnozowane ADHD, po lekach które dostaje i wszelkiej uwadze mu poświęcanej jest innym dzieciakiem (teraz ma 14 lat)...
      Czasem taka nagła zmiana zachowania może być zwykłym buntem, a czasem czymś poważniejszym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka