niktmadry
11.09.15, 08:15
zaproponowałam dziś córce, że jej dam 5 zł do sklepiku szkolnego a ona.... nie chciała. Bo w sklepiku teraz "nic nie ma". Ostatecznie uznała, ze może kupi sobie banana. Problemu nie ma bo śniadanie w domu dostała, w szkole ma obiad. Przyznaję, że podoba mi się ta zmiana...