Dodaj do ulubionych

Do wierzących katoliczek - pytanie

14.09.15, 21:18
Czy wypisałbyście dziecko z religii - jesteście osobami wierzącymi, chodzicie co tydzień do Kościoła. Jednak katechetka jest osobą wyjątkowo wredną, dzieici się jej boją
(wersja potwierdzona także przez inne dzieci w klasie - nie tylko przez Wasze dziecko), krzyczy, grozi dzieciom, że za karę zostawi ich po lekcji pół godziny-dzieci po kryjomu piszę sms-y do rodziców, ze się spóźnią i dlaczego na co owa katechetka konfiskuje im telefony i wstawia punkty ujemne za zachowanie. Ostatecznie puszcza ich do szatni równo z dzwonkiem - jednak dzieci nie wiedziały, ze słów katechetki o zostawieniu ich po lekcji nie mają brać serio. Dzieciaki klasa V "sześciolatki" czyli niespełna 10 - latki. Ja się zastanawiam czy religia w takim wydaniu szybciej dziecka do Kościoła zachęci czy zniechęci. Do tej pory wszelkie zadania w ćwiczeniach dzieciaki robiły w ramach pracy domowej. Na moje pytanie czy katechetka omawiała z nimi temat córka odpowiada, ze głównie to krzyczała na chłopaków bo gadali i tak im lekcja minęła. Inni rodzice w luźnych rozmowach już zapowiadają, że chcą dzieciaki powypisywać bo walka o zmianę katechetki może być trudna....
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:24
      zdecydowanie tak. dziecko jest najważniejsze. to, że przestałoby chodzić na religię nie oznacza, że przestałoby wierzyć.
      • kolter Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 22:00
        solaris31 napisała:

        > zdecydowanie tak. dziecko jest najważniejsze. to, że przestałoby chodzić na rel igię nie oznacza, że przestałoby wierzyć.

        no a dyrekcja , kuratorium , prokurator zamiast zabierać z tych lekcji ??
        • solaris31 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 08:14
          pytanie brzmiało - czy wypisałabyś dziecko z religii. odpowiedziałam więc na pytanie.
    • chocolate_cake Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:29
      Możliwe że tak 😊

      Jestem katoliczką, chodzimy do kościoła i jesteśmy wierzący. Do tej pory moje dzieci (liceum i gimnazjum) trafiały na bardzo sensownych katechetów. Do czasu. Teraz jedno i drugie ma zmianę katechety. Nie chodzi o krzyk ale o gadanie bzdur i nieradzenie sobie z młodzieżą. Wiem, łatwo nie jest, uczę w liceum od 20 lat. Ale trudno, jak ktoś się nie nadaje, to niech się nie wyżywa na uczniach.

      Może bym pogadała z wychowawcą albo z katechetką i zapytała uprzejmie o jej metody wychowawcze 😉
    • ciociazlarada Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:33
      Tak, ale nie jestem katoliczka. Ale gdyby dziecko chodzilo do szkolki niedzielnej ktora prowadzi wredna baba, to narobilabym szumu w zborze. Moze mozecie w kilka osob wypisac dzieci z religii i poruszyc te sprawe w kosciele? Albo w szkole, nie wiem kto "dostarcza" katechetow.
      • aankaa Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:39
        żeby to odniosło jakikolwiek skutek z religii musieliby zostać wypisani wszyscy uczniowie (tej katechetki, o ile w szkole jest jeszcze jakiś)
        • sanrio Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 10:13
          w klasie mojej córki na religii pozostało czworo dzieci. Myślisz, że dyrekcja wyciągnęła z tego jakieś wnioski?
    • echtom Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:37
      Ja nawet wypisałam dziecko z religii prowadzonej przez niekompetentną katechetkę.
    • raszefka Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:46
      Najpierw porozmawiałabym z wychowawcą, katechetką, proboszczem za nią odpowiedzialnym. A jakby nie poskutkowało, wypisałabym.
    • asia06 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 21:58
      Zdecydowanie bym wypisała.
      • czarna_kita Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 22:03
        Zebrałabym rodziców i poszła do dyrektorki.
    • vocativa Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 22:17
      Gdyby totalnie nie dało się ruszyć katechetki to bym pewnie finalnie wypisała i realizowała program w domu, ale jednak zbyt łatwo bym nie odpuszczała... Poszłabym i do dyrektora i do proboszcza parafii do której należy szkoła, a jakby nie pomogła to i do kurii i kuratorium... Myślę,że jeśli lekcja jest źle prowadzona (niezależnie od przedmiotu) to powinien byc zmieniony nauczyciel, a nie dzieci powinny tracić zajęcia...
    • plater-2 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 14.09.15, 23:05
      Poruszyłabym temat na zebraniu z wychowawczynia.

      Czy te ujemne punkty za zachowanie na religii i ewentualne oceny z zachowania ( o ile taki przewiduje regulamin waszej szkoly) wpisane do dziennika przez katechetkę mają wpływ na stopień z zachowania dziecka na semestr wystawiany przez wychowawcę ?

      Prawdopodobnie nie sa, skoro dzieci nic sobie z tych ujemnych punków nie robia.

      Może wychowawca nie bierze ich pod uwage, bo to lekcja nieobowiazkowa ?

      Poproscie, zeby brał.

      Konfiskuje telefony prawdopodobnie, dlatego ze nie wolno ich na lekcjach używac.
      • niktmadry Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 15:57
        Mają wpływ na ocenę z zachowania. Lekcja obowiązkowa dla zapisanych dzieci. Co do konfiskaty telefonu - pierwsza bym dziecku odebrała gdyby na nim grało, rozmawiało z koleżanką o du..ie marynii - dzieci są w takim wieku, że po lekcjach wracają do domu lub informują rodziców co się z nimi dzieje. Tu chyba (w tej konkretnej sytuacji) wykazały się rozsądkiem chcac powiadomić o spóźnieniu. (choć moja ma już przykazane, że na drugi raz ma nie wysyłać sms-a)
    • ana119 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 06:07
      Rozmawiać z wychowawca, dyrekcja a potem z proboszczem parafii. Katechetke uświadomić tak samo jak i innego nauczyciela który strachem i krzykiem wymusza dyscyplinę
    • aagnes Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 08:43
      oczywiscie ze tak, religia to dodatkowe zajecia jak powiedzmy: ceramika, origami itp.
      jak jestescie wierzacy to chyba sami najlepiej wiecie co nalezy przekazac dziecku.

      ps. prosze ladnie o przykłady ćwiczeń z religii
      • niktmadry Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 15:58
        ćwiczeń w sensie, że mają podręcznik i ćwiczenia do niego. Te ćwiczenia to ich praca domowa - póki co.
    • jowita771 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 09:22
      Zbiera się grupa, wypisuje swoje dzieci z religii z komunikatem do biskupa, że to z powodu katechetki. Jak będziecie konsekwentni, to biskupowi rura zmięknie, przeniesie katechetkę gdzie indziej licząc na to, że tam się nie zbierze grupa.
    • pieskuba Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 09:30
      W zeszłym roku wypisałam dziecko z religii. Katechetka opowiadała jakieś szamańskie bzdury i w ogóle była nieprzyjemna. Był to koniec podstawówki, teraz syn chodzi do gimnazjum i oczywiście bierze udział w lekcjach religii.
      • andaba Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 10:06
        Raczej nie.

        Ale też nie natrafiłam na katechetę, który by się moich dzieci czepiał, nawet jak się czepia większości.
    • dziennik-niecodziennik Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 10:08
      tak, wypisalabym. ale są przeciez tez inne drogi dyscyplinowania nauczyciela w tej sytuacji - i te tez bym ruszyła.
    • sanrio Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 10:12
      Ja się zastanawiam czy religia
      > w takim wydaniu szybciej dziecka do Kościoła zachęci czy zniechęci.

      naprawdę się zastanawiasz? To powiem ci tak: przez obleśnego, molestującego księdza, który uczył mnie religii w klasach I-III oraz przez kolejnego z klas IV - VIII, który to był psychopatą i dewiantem zraziłam się do KK na calutkie życie. Więc może pora przestać się zastanawiać.
    • ga-ti Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 14:59
      Telefony na lekcjach są zakazane, więc tu ok.
      Trzeba sprawę nagłośnić, na zebraniu do wychowawcy, do dyrekcji, a nawet do proboszcza. Zorganizować spotkanie z katechetką, dyrekcją i rodzicami. Ubiegać się o zmianę katechety.
      Pewnie że można wypisać, ale warto powalczyć, choćby dla innych klas wink
      Może babka postanowiła na początku zastraszyć towarzystwo, ustawić sobie, żeby problemów z zachowaniem nie miała. Może tak się przestraszyła tych strasznych czwartoklasistów, wszak to nie miłe dzieciaczki z 1-3 wink
      U nas takich problemów nigdy nie było.
      • niktmadry Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 16:03
        Telefony na lekcjach są zakazane, więc tu ok

        A ja uważam, ze jeśli sama najpierw przestraszyła dzieci to powinna zrozumieć motyw ich działania. Przyznałabym Ci rację gdyby dziecko grało na telefonie, ustalało z mamą co zje na obiad czy pisało z koleżanką.
    • grrrrw Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 17:03
      Jak wam zalezy ,zeby na lekcji religii ktechetk zjmowala sie nauczaniem dzieci a nie użeraniem o spokoj, to ustawcie do pionu wychowawce.

      Dlaczego nic z tym nie robi ?

      Katechetka wpisuje uwagi, prosi, zeby nie gadali, zapowiada, ze zostana z kare po lekcjach, dzieci nic sobie z wpisywanych uwag nie robia, a wychowawca sie tym nie interesuje ????

      A rodzice nie krza dzieci za uwagi z zachowania ?
      • mysz1978 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 20:13
        jezeli czulabym ze wina lezy wylacznie p ostronie katechetki - jej zlych umiejetnosciach wychowaczych itp, to zapewne zebralabym rodzicow i napisalibysmy pismo do dyrektora. Ale najpierw chyab sprobowalibysmy to zalatwic z wychowawca podczas zebrania
    • purchawkapuknieta Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 21:30
      nie wiem, czy powinnam odpowiadać, bo jestem raczej "agnostykiem pozytywnym", ale wciąż wpisanym w rejestry kościoła. W zeszłym roku wypisałam (jak i wielu rodziców swoje dzieci) córkę z religii z powodu katechety idioty (przez co nie uczestniczyła w uroczystości rocznicy komunii). W tym roku jest nowy ksiądz, rozmawiałam z nim, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Powiedziałam mu, że córka miala z katecheta problemy i teraz po prostu boi sie religii. Ksiądz sie z nia spotkał, pogadali i Młoda na katechezy chodzi. Bez stresu.
    • q_fla Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 21:43
      Wypisałabym natychmiast. W ogole nie jestem zwolenniczką religii w szkole i nauczania jej przez pożal sie Boże katechetów - znakomita wiekszość ma wiedzę teologiczna na poziomie pantofelka. Jestem za przywróceniem religii w salkach katechetycznych przy kościele.
      W tamtym roku szkolnym moja córka miała religię z księdzem, ktory przygotowywał ich do pierwszej komunii. Do dzisiaj wspomina lekcje religii, które nalezały do najbardziej ulubionych.
      • solaris31 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 16.09.15, 07:58
        to, że religia wróci do salek nie będzie oznaczało, że - jak to nazywasz - katecheci z wiedzą na poziomie pantofelka - nie będą dzieci uczyć. zmieni się tylko miejsce, a problem pozostanie.

        co nie zmienia postaci rzeczy, że ja także nie protestowałabym, gdyby religia wróciła do salek.
    • quba Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 15.09.15, 22:04
      walka o zmianę katechetki nie powinna być trudna, jeśli się dzieci jej boją, jeśli ona wrzeszczy, włóż córce do tornistra dyktafon, dowód będzie asem w rękami
      katecheza powinna być przyjemna i interesująca, a nie stresująca, z grożącą histeryczką, ja nagrałabym kilka wystąpień tej histeryczki i poszła z tym do dyrektora, żądając zmiany nauczyciela, a jeśli nie uda się, to są media, można zrobić głośny rumor pt. ona wygraża naszym dzieciom
      • solaris31 Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 16.09.15, 07:59
        walka jest bardzo trudna, bo katecheci są z nadania odpowiedniej komórki w kurii odpowiedzialnej za katechezę, i nawet nie podlegają dyrektorowi szkoły uncertain co jest z gruntu rzeczy chore i złe.
    • kannama Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 16.09.15, 08:29
      Jeśli rozmowa z katechetką/księdzem nic by nie dała- tak wypisałabym. Nie chciałabym aby moje dziecko patrzyło na Kościół przez pryzmat wrednej katechetki.
    • kocianna Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 16.09.15, 08:49
      Zdecydowanie bym wypisała. Katechetkę w szkole zmieniliśmy, kosztowało to nas mnóstwo czasu i licznych wycieczek do księdza proboszcza, ale się udało.
    • majaa Re: Do wierzących katoliczek - pytanie 16.09.15, 11:57
      Na początek bym dziecko wypisała, żeby się nie męczyło, a potem spróbowałabym zawalczyć z innymi rodzicami o zmianę katechety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka