Dodaj do ulubionych

Składki klasowe - problem z d...y

16.09.15, 13:09
Od kiedy mam dzieciaki w szkole zawsze był to wielki problem bo jedni płacą, inni nie płacą - korzystają wszystkie dzieci. Pamiętam, że gdy moje dzieci były na etapie edukacji wczesnoszkolnej strasznie mnie to denerwowało, angażowałam się, denerwowałam na niepłacących próbując rozeznać kto z nich jest biedny a kto jedynie skąpy. Obecnie dojrzałam do tego, żeby zrozumieć, że te 10 zł w skali miesiąca nie robi mi żadnej różnicy - zapłaciłam i cieszę się bardzo "wdupiemaniem" tej sprawy. Życie bez wnikania kto ile i dlaczego stało się piękniejsze, konfliktów mniej a jeśli jakieś dziecko niepłacących rodziców dostanie dzięki mojej wpłacie czekoladę czy Kinder - jajo to i tak mi nie ubędzie. Niech dzieciątku na zdrowie wyjdzie.
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 13:19
      Jest to dobra postawa pod jednym warunkiem - ze dzieci niepłacących w stosunku do płacących jest ułamek procenta a finansowane dobra nie są zbyt liczne i mocno kosztowne. Kinder jajko można sfinansować, jakiś drobiazg na mikołajki za 10 - 15 zł też. Ale nie wyobrażam sobie finansowania wycieczki.
      • bbkk Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 13:24
        Bo z klasowych pieniędzy wycieczki powinno się opłacać tylko jeśli płacą wszyscy.
    • hema14 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 13:40
      Jasne, super podejście, ale możliwe tylko dla osoby dość zamożnej, no takiej, której faktycznie nie przeszkadza to, że innemu skąpcowi funduje coś w skali mies. za parę złotych. Mnie by to bolało, że ja oszczędzam, odejmuję sobie, albo jako rodzic z trójki klasowej muszę kupić tańsze badziewie bo ktoś nie wpłacił składki i trzeba dane pieniądze na wszystkich rozdzielić - i dlatego do dziś mnie wkurza jak ktoś nie płaci, ale na szczęście w naszej klasie jest ok.
      • klamkas Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 21:54
        Ale jakby ten ktoś zapłacił, to ty zapłaciłabyś tyle samo. Tylko, że nie wszystko by do was wróciło.

        I nie zawsze można ocenić czy to skąpstwo czy inne czynniki. Nie żyjesz życiem tych ludzi. Nie wiesz czemu nie płacą.
        • hema14 Re: Składki klasowe - problem z d...y 17.09.15, 12:45
          Tak, masz rację jeśli dobrze zrozumiałam, że moja wysokość składki nie wzrośnie z powodu tego, że ktoś inny nie zapłaci. Ale faktycznie "zysk" mojego dziecka będzie mniejszy, tak jak pisałam, nie kupimy przykładowo prezentu na Dzień Chłopaka po 8zł na osobę tylko po 5zł, i tu moje dziecko dostanie coś gorszego niż mógł, a tamto dziecko dostanie coś zupełnie "gratis", to niesprawiedliwe. I nie da się z tym za wiele zrobić, bo tradycja składek klasowych jest długa i zawsze będzie ktoś kto nie zapłaci, autorka wątku mówi, że się z tym pogodziła wewnętrznie, a ja mówię, że ja nie bardzo wink I tyle.
    • asiula1987 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 14:26
      noi wlasnie przez taka postawe nadal sa ci, ktorzy nie placa i placic nie beda-bo przeciez reszta im sfinansuje. u nas w szkole jeszcze nie bylo zbiorowych skladek na konkretny cel, ale w p-kolu byla jedna paniusia(tzn na pewno nie jedna ale akurat zapadla miw pamieci), ktora na rade rodzicow nie placila nigdy. zadnych innych oplat tez nie ponosila nigdy-nie bo nie. dziecku wszelkie wyjscia i prezenty fundowano z pieniedzy pozostalychpieniedzy. i nie przeszkadzaloby mi to az tak (biedniejsi zglaszali dyrekcji o sytuacji finansowej i dyrektorka albo mops pomagali), gdyby nie to, ze panna chodzila tak odpindrzona, ze w oczy kolilo. akurat mijalam sie z nia codziennie-nowe ciuszki, kurteczki, plaszczyki. raz takie obcasiki raz innne, raz taka torebka a w kolejne dni inne. szlag mnie trafial, ze panna wyglada jakby sie urwala po dziecko w przerwie na kolejne solarium, a na mikolajki dla wlasnego dziecka nie dala przez 3 lata.
    • memphis90 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 16:39
      Wszytstko dobrze, jeśli - jak już napisano - niepłacących jest ułamek. U nas w szkole zdarzył się i taki cwaniak, który odmówił płacenia ubezpieczenia, bo "po co, przecież 10% dzieci ma ubezpieczenie gratis". Nie mógł zrozumieć, że te 10% to nie dla największych cwaniaków, ale dla dzieci z rodzin z ubóstwem.
      • andaba Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 16:50
        U nas klasowe idzie wyłącznie na kwiatki dla nauczycieli na dzień nauczyciela i koniec roku.

        Dzieciom nie organizuje się nic, bo zbyt dużo osób nie płaci wcale. Wycieczki, baseny i wszystko inne zbierane jest ekstra, kto zapłaci ten jedzie.

        Imprezy typu Wigilia klasowa czy Dzień Matki organizuje trójka i inne chętne matki - za swoje pieniądze.

        W tym roku będzie komunia i na pewno ten sam problem będzie - bo część matek chciałaby zdobić kościół złotem i księży futrować, a część nie zapłaci wcale. A tu dzieci malutko w tym roku wyjątkowo.
        • niktmadry Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 16:59
          Oj Komunia w pomysły mamusiek to jest temat na inny wątek. Sama powiedziałam, że nie składam się na nic więcej niż kwiaty dla księdza i dar ołtarza dla parafii. Żadne aparaty cyfrowe, telewizory nie wchodzą w grę. Ostatecznie powiedziałyśmy 4 mamuśkom (najgłośniej krzyczącym, że same kwiaty to wstyd dać bo w innych parafiach to dają....), że my się składamy na kwiaty a jak one chcą to niech sie w 4 złożą na plazmę.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 22:12
        Ubezpieczenie nie jest obowiązkowe. Też nie ubezpieczam dziecka w szkole, bo to zdzierstwo w biały dzień.
        • memphis90 Re: Składki klasowe - problem z d...y 17.09.15, 14:18
          Ale tamten ojciec nie chciał ubezpieczać dziecka nigdzie, a skorzystać z tego, że firma ubezpieczeniowa obejmuje bonusowo 10% dzieci z najuboższych rodzin, żeby miały zabezpieczenie w razie złamanej ręki czy nogi. Czyli- nie płacić ubezpieczenia, ale z niego korzystać.
    • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:27
      Jeśli składki są nieobowiązkowe, to nie ma co się wkurzać, że inni płacą. Może ci, co nie płacą wcale nie chcą tego plastikowego badziewia na mikołajki czy innych czekoladek, ani nie uważają, że zakończenie roku to festiwal prezentów dla nauczycieli.
      • niktmadry Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:31
        Zgadzam się z Tobą - pytanie jak potraktować ich dzieci. Może warto powrócić do starych tradycji, niech szkoła uczy a prezenty Mikołaj przynosi w domu.
        Swoją drogą ciekawe czy po zmianie przepisów dzieci w szkole mogą dostać od Mikołaja słodki upominek.
        • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:35
          Ja jestem zdania, że szkoła powinna być do uczenia i wychowywania, a od dawania prezentów są rodzice. Inne ponadplanowe rozrywki płatne od osoby - kto nie płacił, nie idzie czy nie jedzie na wycieczkę. Byłoby znacznie mniej problemów.
          • szmytka1 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:42
            Bardzo zdrowe podejście, uważam tak samo, ale na te nieszczęsne składki daję. U mnie na zebraniu przez godzinę krzyczeli czy dawać 5 czy 10 zł/m-c. Finalnie pewno 1/3 nie zapłaci.
            • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:48
              No i to jest utrwalanie patologii. Lepiej byłoby jasno powiedzieć - nie zamierzam tych składek płacić, bo uważam, że kupowanie tego wszystkiego to zwyczajne marnowanie pieniędzy.
              • niktmadry Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:52
                Dokładnie. Tylko co zrobić jak część rodziców stwierdzi, że jednak chce tego badziewnego plastikowego mikołaja w szkole dla swoich dzieci. W takim razie Wasze dziecko niech neie dostanie a ich dzieci (na lekcji) dostaną?
                CO do idei się zgadzam, wolałabym bez składek i bez prezentów, kwiaty nauczycielom dają dzieci same - tym których cenią - ale żeby nie kopać się z koniem, nie "wyzyskiwać" innych dla własnego spokoju płacę.
                • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 17:56
                  Jak chcą to proszę bardzo - niech to sfinansują jako imprezę dodatkową albo dla wszystkich. Myślę, że gdyby jasno postawić sprawę, to nagle by się okazało, że bez plastikowego mikołaja ich dzieci spokojnie wytrzymają.
                  • szmytka1 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:25
                    IX- dzien chłopaka, X- dz. nauczyciela, XI,XII -mikołajki, gwiazdka, I,II-walentynki, III-dzień kobiet, IV,V, IV nie wiem co, ale ponoć i ksero jest finansowane z tej kasy. Było głosowanie. Przegłosowali 10 zł. Zakrzyczeli kobietę, która proponowała 5 zł. Nie chcę by za moimi plecami mówiono, że coś fundują mojemu dziecku, wolę zapłacić dla świętego spokoju. Jak mnie podjudzicie, to pomyślę nad jakimś bojkotem wink
                    • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:29
                      Najlepiej powiedzieć po prostu, że obchodzenie tych wszystkich okazji jest pozbawione sensu. Za takie grosze i tak niczego sensownego się nie kupi. To tylko uczenie dzieci, że każda okazja musi być uczczona jakąś materialną pierdułką. Lepiej wybrać jedną okazję (gwiazdka, dzień dziecka, co tam chcecie) i zorganizować większą imprezę, a wtedy na atrakcje zrobić osobną zrzutkę i tyle.
                      Zawsze możesz się też powołać na to, że lepiej smakuje coś, na co trzeba poczekać, a prezenty dawane co miesiąc to żadna przyjemność wink
                      • szmytka1 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:37
                        Tak i ja jedna zmienię tok myślenia całej klasy, aha... Godzine krzyczeli ze 5 zł to za malo, na pewno ich przekonam do składek w wysokości 0 zł. Zawsze mogę nie dać nic i tłumaczyć dziecku 7-letniemu czemu ono pierdółki nie dostało, kiedy inni tak, no i uchodzić za tę skąpą co nie dała a mogła.
                        • dobrochna00 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:52
                          A nie można na poziomie wyżej załatwić - albo są prezenty dla wszystkich dzieci albo nie ma wcale i koniec.
                          • szmytka1 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 21:49
                            A co jest poziomem wyżej nad rodzicami? To rodzice sami chcą, sądzisz że dyrekcja im zakaże? A co ona ma do tego? Zadowoleni jeszcze, że mają zwrot za ksero a do reszty się nie wtrącają.
                    • ewa_mama_jasia Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:43
                      Bez przesady. Kwiatki na Dzień Nauczyciela, mikolajki, dzień dziecka i ewentualnie koniec roku to raptem cztery okazje. Po co dzień kobiet, walentynki i dzień chłopaka?
                      • szmytka1 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 21:50
                        Bo tak chcą, tak lubią, nudzi im się i wymyślają, są przyzwyczajeni, zasugerowała wychowawczyni. takie powody przychodza mi do głowy. Przegłosowali i już, było głosowanie przypominam. Najgłośniejsza była przewodnicząca trójki klasowej i pan adwokat.
                        • kira02 Re: Składki klasowe - problem z d...y 17.09.15, 16:03
                          Ale po co kupować badziewie na dzień kobiet, chłopaka, walentynki, czy tam inny dzień kota? To dzieci nie mogą kartek czy innych drobiazgów na plastyce przygotować? Teraz handmade jest modny, no i dzieci nauczyłyby się, że nie na każdą okazję trzeba kupować jakieś pierdółki.
                • ewa_mama_jasia Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:46
                  Zamiast badziewnego niepotrzebnego plastikowego Mikołaja wystarczy kupic za pare zl jakies fajne dlugopisy, pamietniczki, notesiki i po paczce cukierkow/wafelkow. I wystarczy a dzieci będą miały radochę.
    • 18lipcowa3 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 19:48
      Ja płacę. Owszem, nie muszę ale płace bo bym się wstydziła niepłacić. Ale ja się w ogole wstydze dziadowania, żerowania, kombinowania.
      Gdybym na chleb nie miała, to może bym sie zastanowiła ale tak...

      U młodszej córki jest 45 zł, u starszej 10 zł miesiecznie.
    • slonko1335 Re: Składki klasowe - problem z d...y 16.09.15, 21:42
      Mi robiło, gdy zapłacilam raz, potem zapłacilam drugi a moje dziecko na obiecaną wycieczkę w końcu nie pojechało bo zabrakło pieniedzy przez tych którzy nie placili a ich dzieci z wczesniejszych wyjść i biletów korzystały.

      Skladamy się u corki po 20 zeta meisiecnzie i jest to skladka absolutnie wystarczająca na wszytsko gdy płaci cala klasa a szczęśliwie tak ejst. Z tych pieniezy sa oplacane wszelkie zakupy do klasy(woda, ręczniki, chusteczki, materialy plastyczne), kwiaty dla pan(4 panie) na dzien naucyzciela, dzien kobiet i zakońxczenie roku, drobiazgi dla dzieci na dzien kobiet, chłopaka, dziecka, mikołajki, ksiąkzi dla wsyztskich na zakończenie roku i wszelkie bilety na wyjścia do teatru, opery, filharmonii, warsztaty, wyjazdy na krótsze wycieczki itd oraz sa zkaupowane bilety komunikacji miejskiej na wyjścia - wystarcza to w zuepłnosic na wszystko i komplenie nic nie doplacam w ciągu roku poza atrakcjami typu zielona skzoła oczywiście.

      U syna w nowej klasie własnie jatka na temat skladek i ch wydawania....na czyms stanie i jak beda ludzie płacili czas pokaże...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka