niktmadry
16.09.15, 13:09
Od kiedy mam dzieciaki w szkole zawsze był to wielki problem bo jedni płacą, inni nie płacą - korzystają wszystkie dzieci. Pamiętam, że gdy moje dzieci były na etapie edukacji wczesnoszkolnej strasznie mnie to denerwowało, angażowałam się, denerwowałam na niepłacących próbując rozeznać kto z nich jest biedny a kto jedynie skąpy. Obecnie dojrzałam do tego, żeby zrozumieć, że te 10 zł w skali miesiąca nie robi mi żadnej różnicy - zapłaciłam i cieszę się bardzo "wdupiemaniem" tej sprawy. Życie bez wnikania kto ile i dlaczego stało się piękniejsze, konfliktów mniej a jeśli jakieś dziecko niepłacących rodziców dostanie dzięki mojej wpłacie czekoladę czy Kinder - jajo to i tak mi nie ubędzie. Niech dzieciątku na zdrowie wyjdzie.