mary_lu
17.09.15, 10:08
Dzisiaj nie było, przynajmniej u mnie, całe szczęście bo przyjechałam dopiero ok. 9. Kupiłam sobie dwie naprawdę ładne bluzki koszulowe z wiskozy, dwie bluzki z dresówki, fajne wytłaczane legginsy, dla syna kilka bluzek z długim rękawem, ciepłe bluzy i zapłaciłam niecałe 300 złotych! Do zimy mnie w żadnej sieciówce nie zobaczą, niech spadają z ciuchami kilka razy droższymi, które wyglądają dokładnie jak lidlowe.