Dodaj do ulubionych

Dzrożdzówki come back

02.10.15, 07:43
Słodkie buły wrócą do sklepików. Małe polskie pulpety będa mogły nadal się po nich oblizywać. Brawo rodzice.

www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/drozdzowki-wracaja-do-szkol-minister-edukacji-negocjuje-kawe,581883.html
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 08:10
      Były na ten temat już dwa wątki.
      p.s. lecz się.
      • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:10
        Nie było na 1 stronie, dalej nigdy nie zagladam, ale dzięki za informacje.
        Również pozdrawiam wink
        • kawka74 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:26
          > Nie było na 1 stronie,

          Cały czas jest, osobiście go założyłam ;p
          • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:29
            U mnie nia ma. Może wyświatlam mniej watków na stronie.
    • afro.ninja Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:15
      PO mysli, ze wystarcza drozdzowki, zeby udobruchac wyborcow. Moze im sie to udac, ich elektorat jest wybitnie malo wymagajacy.
      • majaa Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:21
        Przypomniał mi się Stan Tymiński i jego banany za podpis ;D
    • solejrolia Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:18
      I dobrze
    • pade Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:24
      Głupota ze strony rządu i rodziców.
      • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:29
        Dlaczego?
        • pade Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:34
          Bo kiedy dzieci będą miały do wyboru zdrową kanapkę i drożdżówkę to wybiorą drożdżówkę. Albo w ogóle kanapek w sklepikach nie będzie, bo to za dużo roboty.
          • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:43
            Wszystko jest dla ludzi.

            Jak widać, absurdalne zakazu rodzą chęć ich obejścia. wolę drożdżówkę w szkole niż czarny rynek i wyjścia do okolicznych sklepów.

            A świata nie zmienisz, dzieci zawsze będą wolały drożdżówkę niż czarny chleb z kielkami.
        • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:34
          Bo co 4 czy 5 dzieciak jest już zagrozony otyłością.
          Bo słodką bułkę można jeść i owszem, ale niekoniecznie codziennie.
          Bo 70% rodziców uważa że dobrze karmi swoje dzieci a dobrze żywionych dzieci jest niecałe 10%.
          Bo skzoła ma uczyć - dobrych nawyków zywieniowych również i nie zaszkodziłoby nauczyć rodziców przez stanowcze nie. Na marginesie nie zaszkodziłoby nauczyć pracowników kuchni dobrego gotowania i powinna się na to znaleźć kasa. Tutaj rodzice mają pole do popisu w pisaniu podań i listów otwartych ale nikt niczego nie robi. Bo buła i kawa to diety podstawa.
          • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:47
            Jaaaasne, dzieciaki kupują hurtowo i trzymają na zapas w ustach jak chomiki big_grin

            Z absurdu sklepików zapchane chemicznymi słodyczami i innym śmieciem przeszliśmy w absurd "zdrowej" żywności, która jest niezjadliwa i niesmaczne.
            • lauren6 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:55
              Ta "zdrowa" żywność może i jest dobra dla grubasa na diecie czy cukrzyka, ale nie dla normalnie się rozwijającego dziecka. Zdrowe dziecko jak najbardziej może zjeść kanapkę z białym pieczywem czy posolony obiad.

              U nas nie da się nic zrobić normalnie. Musi być albo samowolka: chipsy i żelki w sklepikach szkolnych, albo eco-sreco żarcie, które dla przeciętnego dziecka jest niezjadliwe.
              • araceli Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:24
                lauren6 napisała:
                > Ta "zdrowa" żywność może i jest dobra dla grubasa na diecie czy cukrzyka, ale n
                > ie dla normalnie się rozwijającego dziecka. Zdrowe dziecko jak najbardziej może
                > zjeść kanapkę z białym pieczywem czy posolony obiad.
                > U nas nie da się nic zrobić normalnie. Musi być albo samowolka: chipsy i żelki
                > w sklepikach szkolnych, albo eco-sreco żarcie, które dla przeciętnego dziecka j
                > est niezjadliwe.

                Jeżeli ciemne pieczywo jest dla dziecka niejadalne to rodzice popełnili w jego żywieniu baaaaardzo duży błąd. Powiedziałabym - powinni gruntownie się nad sobą zastanowić.
                • kama265 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 14:01
                  dla mnie ciemny chleb też jest niejadalny. Dobrze, zastanowię się nad sobą gruntownie.
                  jest dla mnie za ciężko strawny, mam po nim problemy z trawieniem. Spójrzmy czasem troszkę dalej niż czubek własnego nosa, proszę...
                • jola-kotka Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:52
                  A jak Ty czegos nie lubisz to twoi rodzice popelniki blad bo powinni ci to do gardla na sile wciskac. Nikt twojemu dziecku tez na sile tych bul nie bedzie dawal. Skoro ma tak super mame nie popelniajaca bledow i swoje dziecko wyedukowala to w czym masz problem?nawet nie zerknie na ta bule. A innym moze pozwol zyc po swojemu. Skrajnosci zawsze zle sie koncza.
                • franczii Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 19:10
                  dla mnie ciemny chleb tez jest niejadalny. Piecze mnie po nim zgaga
            • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:03
              Wystarczy 1 lukrowana buła dziennie. Naprawde nie wiesz, że słodycze powinno sie jeść 1x w tygodniu? Jeśli tak to nalezysz do grupy rodziców, ktorym tylko wydaje się, że zdrowo żywią swoje dzieci.

              Nie ma absurdu, a to że niesmaczne już skomentowałam - może być smacznie ale trzeba nauczyć kucharki gotowania "po nowemu".
              • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:13
                A kto powiedział, że dzieci kupują drożdżówki codziennie?
                • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:21
                  panie ze sklepików.
                  • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:25
                    Dlaczego 1 raz w tygodniu, a nie raz na 9 dni?
                    • ichi51e Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 13:53
                      to chyba to dentystyczne nieporozumienie - lepiej zjesc duzo slodkiego na raz i potem umyc zeby nic podjadac tu czekoladke tam buleczke potem suszona gruszke i caly czas karmic bakterie z czego w skandynawii zrobiono "slidycze raz na tydzien"
                  • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:48
                    Każde z dzieci w szkole kupuje codziennie drożdżówkę? Naprawdę schodzą im tam setki lub wręcz tysiące drożdżówek dziennie? Cukiernie nie mają takiego obrotu....
                    • natalie_rushman Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 21:30
                      W podstawówce pracowaliśmy w sklepiku szkolnym.
                      Pamiętam, jak przynosiłyśmy ze społemowskiego samu z kumpelą 2 skrzynie drożdżówek i schodziły na 1 przerwie wink.
                      Coś się zmieniło od tamtego czasu?
                      • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 12:01
                        W sklepiku szkolnym kupowaliśmy gumę do żucia. W liceum- nawet nie pamiętam, czy mieli bułki albo drożdżówki, albo świństwa na ciepło - ja okazjonalnie kupowałam tam draże z piratem. Hitem był bufet na studiach - w jednym punkcie mieli super kanapki z różnymi pastami wege; w drugim - dawali bułki na kreskę, jak komuś zabrakło funduszy; w innym - tylko flaki i zupki chińskie, które pani sprzedawała "na sucho". Sprzedawcy nie wolno było takiej zupki zalać, ale wolno mu było sprzedać zupkę i miskę wrzątku do tego smile Tak samo było z kawą w saszetkach (bo plujka z tegoż bufetu była niepijalna...) - saszetka plus kubek wrzątku osobno big_grin
              • princess_yo_yo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 15:26
                what??? skad te madrosci? jedna bula dziennie ponad zapotrzebowanie energetyczne to jak najbardziej droga do otylosci ale to co napisalas to kompletna bzdura!
    • anty_nick Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 09:58
      mid.week napisała:

      > Słodkie buły wrócą do sklepików. Małe polskie pulpety będa mogły nadal się po n
      > ich oblizywać. Brawo rodzice.
      >
      > <a href="www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/drozdzowki-wracaja-do-szkol-

      no tak, bo po drodze do szkoły nie ma sklepów z drożdżówkami.
      a wgl temat chyba juz wyczerpany.
      Tak wiemy.Dziecko ematki zajada sie w szkole kiełkami i popija wodą.
      • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:20
        No tak, niby wyczerpany ale jednak nie dociera, że szkoła to nie sklepik. Szkoła uczy zdrowych nawyków i nie powinna udostępniać towaru, który tej edukacji zaprzecza. To tak jakby Kościół rozstawiał automaty z prezerwatywami i otwierał kluby GoGo, głosząc jednoczesnie wyższość czystości i wstrzemięźliwości nad rozwiązym trybem życia.

        Nie interesuje mnie co kto je, mam w nosie czym żywią się inne dzieciaki.
        Nawet cały asortyment sklepików mi dynda bo w naszej szkole sklepiku nie ma wcale. Ale tak zwyczajnie smuci mnie ludzka głupota i niewiedza. I brak empatii - moje jest chude wieć niech może sobie bułeczkę kupować no bo co! Nie można dziecku kupić tej bułki PO szkole mając na uwadze inne dzieci? Cukrzyków, otyłych lub zwyczajnie pulchnych?

        Moje je słodkie w weekend. Ma pozwolenie na słodkości od dzieci obchodzących urodziny i częstujących w tym dniu klasę. Średnio to już dwie dodatkowe porcje na miesiąc. Większość ludzi obchodzi swoje okazje z wypiekami, prawda? Dodajmy do tego uroczystości rodzinne: urodziny babć, dziadków,cioć, własne, imieniny, albo bezokazjonalne wyjście na lody. Świąteczne wypieki. Robi się tego sporo, prawda? A ludzie dalej twierdzą, że słodka bułka musi być. Owszem - slodka bułka nie zabije, ale jak sobie zrobić rachunek sumienia i policzyć ile dokładnie zjada się słodkości a potem zestawić to z zaleceniem dietetyków aby jeść słodycze 1x w tygodniu to można zaliczyć zonka. I skoro rodzice nie miewają takich reflekcji to bardzo dobrze, że wzięła się za to szkoła. Walka o bułkę przypomina mi walkę antyszczepionkowców. W imię wolności nie damy na siłe uzdrowić naszych dzieci!


        • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:25
          Zdrowych nawyków uczą rodzice.
          • mid.week Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:29
            Nie uczą. 7% dzieci odżywia się w PL poprawnie.
            • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:40
              No to niech uczą, a jagodzianka lepsza i smaczniejsza niż niesolona marchew big_grin
        • lauren6 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:31
          Dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo dzieci. Co to za wymysly, że muszą wyjść ze szkoły by zjeść smaczny posiłek?

          Teraz może jest i dietetycznie, ale też idiotycznie. To jak wprowadzić całkowity zakaz aborcji i dziwić się, że Polki na potęgę skrobia się za granicą.
        • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:53
          Ma pozwolenie na słodkości od dzieci obchodzących ur
          > odziny i częstujących w tym dniu klasę. Średnio to już dwie dodatkowe porcje na
          > miesiąc.
          Naprawdę mówimy o jednym cukierku od kolegi...? A jak dzieci są chore i muszą dostać syrop, to w ogóle wyrabiają normę porcji słodyczy na pół roku.
          • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:30
            Heheheheheheheeeeebig_grin nie wiedzialam,ze syrop na kaszel moze tak rozbawic.
        • natalie_rushman Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 21:34
          Z drugiej strony... Jeśli dziecko zjadło pożywne i zdrowe I śniadanie w domu, a potem czeka je zdrowy, sensownie skomponowany obiad (nie typu ryż z truskawkami wink) - to myślisz, że ta bułka dziennie doprowadzi do otyłości?
          To było moje ulubione II śniadanie. Matka zawsze dbała o sensowne pierwsze i ja po niej przejęłam ten nawyk. Obiad domowy też był ok.
          W pewnym momencie przestałam jeść słodycze, słodzić herbatę i racząc się tą drożdżówką plus słodkim jogurtem byłam szczupluteńka - 53 kg przy 175 cm wzrostu w LO... (ach, gdzie te czasy).
      • dobrochna00 Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 11:12
        Po drodze są też sklepy z piwem i papierosami. Wniosek: natychmiast wprowadzić piwo i papierosy do szkół, przecież młodzież i tak tego używa. To skandal, że licealista musi po fajki wyskoczyć do kiosku, jeszcze się dzieciątko zaziębi po drodze albo po samochód wpadnie, zresztą to takie męczące.
    • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:17
      Mmmm, odwiozłam córkę do szkoły i zainspirowana wątkiem weszłam do naszej lokalnej cukierni. Co dobrego jest w drożdżówkach, zapytacie. Otóż- drożdżówka jest dobra sama w sobie! Miękka, ciepła, ze słodką kruszonką, do świeżo zaparzonej herbaty. Chociaż najlepsza jest taka jesienna ze śliwką.

      Nie, nie jem "syfu" ani "słodkiej buły" codziennie, ostatni raz to była jedna, świeża, mięciutka, pyszna jagodzianka w wakacje. Opędzającym się od takich pyszności kijem- współczuję. Przyjemności w życiu należy celebrować.
      • oqoq74 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:28
        Wystarczy poczytać różne wątki, nawet stare, z których wynika, że dzieci często nie jedzą śniadań w domu przed wyjściem do szkoły, a drugie śniadanie zastępuje 5 zł, za które dzieciaki kupują najczęściej coś słodkiego. Bo rodzicom albo się nie chce, albo nie mają czasu na zrobienie śniadania przed szkołą i do szkoły.
        Nie, dzieciaki nie celebrują przyjemności jedzenia drożdżówki raz kiedyś, tylko dla części jest to normalne drugie śniadanie.
        • natalie_rushman Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 21:36
          Ale to nie wina drożdżówek, tylko kiepskiego zywienia w domu...
          Piszę powyżej - przez wiele lat twardo żywiłam się tą drożdżówką plus kolorowym jogurtem na drugie śniadanie. Ale pierwsze zawsze było zdrowe. Obiad domowy zawsze przyzwoity, bez żadnych makaronów z truskawkami czy przesłodzonych naleśników, bez tłustych sosów, zasmażek itp.
          Byłam szczupła i zwinna jak łania wink.
      • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:31
        memphis90 napisała:
        Przyjemności w życiu należy celebrować.

        w szkole? no to nikt nie broni przynosić nawet tortu codziennie na śniadanie. czy słoika nutelli (są szkoły, które zabraniają, ale to raczej społeczne czy prywatne, niż zwykłe, publiczne)
        natomiast sprzedawanie dzieciom drożdżówek w szkole jest kompletnie niepotrzebne, a w kontekście wprowadzonych - słusznie - ograniczeń wręcz szkodliwe.
        no i cały sensowny, ułożony przez fachowców (dietetyków) plan idzie się walić, bo jedna pani z panem, czy kto tam tym zarządza, boi się o swoją polityczną pupkę. żal.
        • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:50
          >
          > w szkole?
          A kiedy byś chciała jeść węglowodany? Na kolację? Węglowodany najlepiej z rana i do treningu (w-f).
          • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:54
            niech jedzą węglowodany, sama im daję, ale wolę, żeby jedli złożone, niż proste.
            • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:08
              Do treningu powinno się zjeść proste.
              • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:09
                mówimy o szkole, nie o treningu sportowym
                • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:11
                  aha, a tak w ogóle to dzięki, powiem koledze, który jeździ na wszystkie możliwe zawody rowerowe, żeby sobie brał drożdżówki do jedzenia. bo chyba o tym nie wie smile
                  • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:27
                    Pewnie nie wie,ze cukry proste to wylacznie drozdzowkabig_grin jestes matka spaslaka,ze sie tak boisku tej drozdzowki?
                    • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:38
                      wręcz przeciwnie.
              • 1matka-polka Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:44
                Jak już, to przed treningiem je się kasze, makarony, ryż, pieczywo, czyli węglowodany złożone.
                • memphis90 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 21:19
                  A po treningu proste.
    • hema14 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:25
      To dobrze, ja jestem za drożdżówkami, bądź co bądź można się nimi jakoś najeść, zapełnić głodny brzuch jeśli dziecko ie wzięło/nie miało śniadania w domu. Przeciwna byłam tylko takim rzeczom jakie w poprzednich latach sprzedawali" lizaki, pojedyncze gumy, barwiące język badziewie, pianki, żelki, cukierki - czyli nie dość, że niezdrowe to i nie do najedzenia się. Sam cukier i chemia. Już wolę by dziecko zjadło drożdżówkę. Zresztą bez wstydu przyznaję, że daję je dzieciom do szkoły, kanapka i coś słodkiego plus pół jabłka i picie (woda lub sok). W kategorii coś słodkiego dopuszczam batonik, drożdżówka, muffinka, 3 delicje, przekąskę typu mleczna kanapka - wymiennie, co akurat mam. Taniej wychodzi jednak zaplanować to wcześniej i kupić w dużym sklepie niż przepłacać w szkolnym sklepiku. Pieniądze daję dzieciom wtedy jak nie mam nic w domu kupionego, lekcji dużo a wiem, że kilku kanapek nie zjedzą (bo to nudne).
      • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:35
        śmiem twierdzić, że kanapką z pełnoziarnistego pieczywa można się najeść bardziej niż ciastkiem z białej mąki, cukru, jajka, tłuszczu i drożdży z kruszonką z tłuszczu, białej mąki i cukru. piszę o składzie domowej drożdżówki, nie wiem, co z chemię dodają do tych z cukierni.
        jeśli drożdżówki, to czemu nie pączki? eklery? ptysie?
        co to kurcze za różnica?
        to nie jest produkt przeznaczony do tego, żeby się najeść.
        • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:42
          Moje dziecko sie drozdzowka najada.
          • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:51
            a moje się drożdżówką zapycha. woli drożdżówkę niż kanapkę. niż owoc, czy warzywo.
            zastanówcie się, ale tak szczerze, ile ze znanych Wam dzieci mając do wyboru drożdżówkę lub kanapkę z wędliną/twarogiem/zieleniną wybierze kanapkę? u mnie z dwojga jedno. w 50% przypadków. co daje 25% w skali posiłków moich dzieci. naprawdę, wolę miećc kontrolę nad zjadanymi przez nie słodyczami.
            • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:10
              To twoj problem,ze dzieciak ciebie nie slucha i woli drozdzowke.Sobie kontroluj w domu
              • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:13
                sobie będę kontrolowała wszędzie. bo to dziecko, i należy mieć nad nim kontrolę, a nie w placówce wychowawczej podsuwać mu słodycze i wstawiać kity, że to "tylko" drożdżówka.
                • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:22
                  To kontroluj,ale tylko swoje,od cudzych sie odpimpaj.
                  • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:37
                    no właśnie zamierzam, i cieszę się, że szkoła we współpracy ze specjalistami (dietetykami) mi w tym pomaga. tylko jakaś pancia już miesza znowu w przepisach, a jakaś forumka nie-wiem-skąd (ale nie stąd) podskakuje nie wiem o co.
                    • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:38
                      Trzeba bylo noe miec dzieci skoro jestes tak niewydolnq,ze potrzebujesz Stada specjalistow,by dziecko nie zjadlo drozdzowkibig_grin
                      Cos mi swita,ze to ty bylas ta niegramotna co grillowac nie potrafi i grillowane jest be.W sumie dziecku sie nie dziwie,ze woli drozdzowkibig_grin
            • franczii Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 19:24
              Moje za slodyczami przepadaja ale jak sa glodne to biora sie za jakies konkretne a nie slodkie.
              Nie rzucilyby sie na kanapke z ciemnego pieczywa ale na biala kanapke z wedlina, serem, salata, ogorkiem, pomidorem owszem. Maja do wyboru tylko ciemne pieczywo wola glodowactongue_out
              Niepotrzebnie drozdzowki zostaly zastapione od razu ciemnym pieczywem. To zraza. Nie mozna bylo tego zdrowego zywienia jakos stopniowo wprowadzac? Np najpierw kanapka z bialego pieczywa ale smaczna, zeby mogla konkurowac z drozdzowka, potem jasna grahamka, potem wieloziarniste itp. I zostawic te drozdzowki na jeden dzien w tygodniu.
            • hema14 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 22:56
              Nawiązując do mojej odpowiedzi - zapytam czemu Twoje dzieci mają "do wyboru", a nie mają "i to i to"? Dajesz im jedną rzecz do jedzenia na np. 6 lekcji? Ja daję moim dzieciom tak, żeby mniej więcej na 3 przerwy miały jedzenie (zależy jak szybko żują, ale mój syn powoli). Jakbym miała dać jedną rzecz to pierwszy pomysł to kanapka, po prostu na kolejną przerwę proponuję urozmaicenie i w tej śniadaniówce - o niespodzianka! - jeszcze coś jest.
        • kamyk.w.skarpecie Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:43
          Dlaczego?
        • hema14 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 22:52
          Ale jednak jak zjesz to poczujesz sytość - ja porównuję tego typu słodycze czyli bułki drożdżowe, nawet pączek i eklery do "przekąski" jaką jest lizak czy pojedynczy barwiący język na niebiesko gadżet nie wiem jak to nazwać bo mają/miały różne kształty np. smoczka dziecięcego (powiedzmy cukierki). Gumy z naklejkami - do żucia. Gumą do żucia to chyba mniej się najesz nić nawet ptysiem!
          Jestem za łączeniem zdrowego jedzenia czymś smacznym, powiedzmy to wyraźnie słodkim. Jak na jednej przerwie dziecko zje kanapkę a na drugiej drożdżówkę, wypije wodę a jak mu się skoczy to kupi 200ml soczku 100% (niedosładzanego nawet) - to chyba całkiem dobre drugie śniadanie do szkoły? Dla dziecka bez nadwagi i próchnicy według mnie dopuszczalne i DOBRE. Jak ma się dziecko z nadwagą to już trzeba kombinować inaczej.
      • zla.m Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 15:21
        Nie jestem jakoś oszalała na punkcie zdrowego jedzenia, ale jeżeli dzieci kilku kanapek nie zjedzą (bo to nudne), to znaczy że nie są głodne.
        • hema14 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 23:00
          No nie wiem, dzieci wybrzydzają. Mój syn mógłby być głody ale jak zobaczy na talerzu obiad typu szpinak albo nie wiem, golonka (nie robię to tylko przykład) to mimo głodu nie zje i nawet nie będzie płakał, że jest głodny (może po 3 dniach). Więc czasem można mieć odczucie głodu ale nie zaspokoić go jeśli nie ma czegoś co się lubi - oczywiście mam na myśli dzieci, którym prawdziwy głód nie zajrzał w oczy (bieda, patologia, wojna itp.).
          Ja jestem dorosła i świadoma potrzeb mojego organizmu i zjadam posiłki nawet jeśli nie jestem głodna ale wiem, że np. jadę gdzieś i kolejne jedzenie za 8 godzin, a moje dzieci nie mają tej wyobraźni - nigdy nie zjadłyby "na zapas". I ja i one jesteśmy szczupli, jeśli o to chodzi.
    • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:41
      Kolejna ortorektyczka na tym forum...Zryjcie te swoje machewki i dajcie innym zyc.
      • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:55
        edel, że odpowiem w tym samym tonie, siedź sobie w tym swoim miejscu zamieszkania, żryj co chcesz, i się odtenteguj od kwestii żywienia w polskich szkołach.
        • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:08
          To jest twoj problem,ze twoje dziecko wcale nie ma ochoty na niesolone marchewki,a nie calego swiqta.Musisz byc wyjatkowo denna matka skoro dziecko cie nie slucha w kwestiach zywienia i woli drozdzowke.
          • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:15
            a Ty musisz być wyjątkowo inteligentna, skoro sądzisz, że dziecko będzie zawsze Cię słuchało w kwestiach żywienia. albo wyjątkowo doświadczona. po prostu, jestes wyjatkowa. pisz dalej, pisz....
            • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:24
              No slucha,pewnie dlatego,ze nie jestem poyebana ortorektyczka i nie dostaje spazmow na widok Nutelli i czipsow.Moje dziecko nie musi sobie w tajemnica kupowac drozdzowkibig_grin
              • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:34
                moje też nie, sama mu kupuję. jednak zauważyłam znacząco większe spożycie szykowanych do szkoły śniadań, odkąd zamknięto sklepik.
                a Twoje dziecko to jakieś młode jest, z tego, co kojarzę? no tak, to rzeczywiście masz osiągnięcia wychowawcze big_grin
                • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:56
                  Rak mlode,do szkoly chodzi jak i twojebig_grin
    • solaris31 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 10:58
      mnie co innego rozbawiło - samo sformułowanie - wynegocjowałam drożdżówki smile to brzmi jak kiepski żart w kiepskim kabarecie. drożdżówki i kawa to sa najważniejsze problemy polskiej szkoły big_grin paradne!
      • araceli Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:20
        solaris31 napisała:
        > mnie co innego rozbawiło - samo sformułowanie - wynegocjowałam drożdżówki smile to
        > brzmi jak kiepski żart w kiepskim kabarecie. drożdżówki i kawa to sa najważni
        > ejsze problemy polskiej szkoły big_grin paradne!

        A w którym miejscu przeczytałaś, że 'najważniejsze'? Niektórzy powinni chyba do tej szkoły wrócić na naukę czytania big_grin
        • solaris31 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 15:46
          nigdzie nie przeczytałam - widzę. rządzący zajmują się drożdżówkami, zamiast rozwiązywać realne problemy polskiej szkoły.

          a ton mojej wypowiedzi był sarkastyczny od samego początku - widzę, że nie masz orientacji w tej materii, więc napisałam, coby nie było niedomówień wink
          • araceli Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:40
            solaris31 napisała:
            > nigdzie nie przeczytałam - widzę. rządzący zajmują się drożdżówkami, zamiast ro
            > związywać realne problemy polskiej szkoły.

            Rządzący zajmują się różnymi sprawami - w tym podnoszonym alarmem w sprawie żywienia dzieci w szkołach. Po ilości dyskusji na ten temat widać jest to sprawa dla ludzi ważna.


            > a ton mojej wypowiedzi był sarkastyczny od samego początku - widzę, że nie
            > masz orientacji w tej materii, więc napisałam, coby nie było niedomówień wink

            Nie - Ty po prostu chciałaś dowalić 'rządzącym'. Pisać byle walić.
            • solaris31 Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 11:03
              > Nie - Ty po prostu chciałaś dowalić 'rządzącym'. Pisać byle walić.

              big_grin dobre smile od dowalania Ty jesteś mistrzynią, a nie ja wink
      • bramstenga Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:49
        Bo Platforma jest jak socjalizm - bohatersko rozwiązuje problemy, które sama stwarza.
    • beataj1 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 11:55
      Nie wypowiadałam się wcześniej na ten temat ale teraz już muszę. Same drożdżówki sa tylko gestem. Pustym i pod publiczkę.
      Ale z drugiej strony serio sądzicie że wyprowadzenie ze szkoły wszelkich niezdrowych rzeczy i zaproponowanie niedosmaczonych obiadów cokolwiek promuje. Że sprawi że dzieciaki zaczną się odżywiać zdrowo.

      Może ja w innym świecie żyje ale całe życie uczono mnie że jak się coś chce wypromować to się stara by dana oferta była atrakcyjna.
      A tu mamy działanie:
      1. Likwidujemy i zabraniamy sprzedaży rzeczy które może i nie są zdrowe ale smakują większości dzieciaków oraz są atrakcyjne wizualnie.
      2 za to proponujemy mniej atrakcyjną opcję która nie za bardzo smakuje i generalnie nie bardzo przekonuje dzieciaki.
      3 dajemy na stołówkach obiady które są zupełnie bez smaku (bo dzieci sa przyzwyczajone do wyrazistych smaków - to inna sprawa czy to dobrze czy źle).

      przecież to nie ma szans wypromować zdrowego zywienia. Mało tego jedyne co takie postępowanie wypromuje to informacje - zdrowe jedzenie jest bez smaku, nieatrakcyjne i trzeba to jakoś przetrwać i wytrzymać by potem po szkole kupić sobie coś dobrego.

      Tak, trzeba promować zdrowe jedzenie. Ale przez pokazanie że może być fajne smaczne i ciekawe a nie przez ZMUSZENIE do jedzenia głodem.
      Przecież to ma być budowanie postawy na całe życie a nie na ta chwile.

      Córka mojej koleżanki - żywiona w domu całkiem zdrowo stwierdziła ostatnio - nie będę jadła tego zdrowego szajsu - przecież to jest paskudne.
      Super promocja odpowiedniej postawy.

      To już chyba mniej złego zrobią te nieszczęsne buły bo przynajmniej nie kreują w głowach dzieckaków myśli - Zdrowe jedzenie jest bez smaku, niedobre i zmuszają mnie do jedzenia tego dziadostwa.

      Trzeba pomyśleć jak uatrakcyjnić zdrowe jedzenie by dzieciaki chciały po nie sięgnąć (nawet jak są nie nauczone w domu) a nie jedynie zmuszać zakazami.
      • araceli Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:02
        beataj1 napisała:
        > 3 dajemy na stołówkach obiady które są zupełnie bez smaku (bo dzieci sa przyzwy
        > czajone do wyrazistych smaków - to inna sprawa czy to dobrze czy źle).

        A kto komu każde podawać niesmaczne jedzenie???? Oczywiście - jak się każde działaś poza linią najmniejszego oporu to olaboga co się dzieje! Krzyk i rodzieranie szat bo dziecko zamiast białej bułki zje kawałek razowego chleba! Koniec świata big_grin

        I najlepiej całość storpedować - powiedzieć, że się nie da i już.
        • beataj1 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:10
          Nikt nie każe ale rzeczywistość jest jaka jest. I nieco inaczej wygląda szkoła w drzym mieście z rodzicami którzy wiszą nad stołówką i z uagą analizują jadłospis bo się naczytali o morderczym glutenie, kwasowości czy co tam jest teraz modne a inaczej wygląda rzeczywistość szkoły w Pierdziszewie Małym gdzie od lat gotuje Pani Gienia która nie jest uczestniczką Masterszefa mało tego często nawet nie skończyła jakiś specjalnych szkół. I taka pani Gienia nie będzie się zastanawiać i wysilać tylko zrobi to co umie w obrębie swoich możliwości i kasy którą na to ma - i najczęściej po prostu nie dosoli i nie doprawi odpowiednio.

          I to jest problem - bo dzieciaki z miast sobie poradzą (mają wiedzę, rodzice statystycznie częsciej się nad tym zastanawiają) a dzieciaki z mniejszych miejscowości już niekoniecznie. Rodzice mają nowomodne wymysły w tyłku a o glutenie myślą że to odmiana kataru.
          I te dzieciaki zostaną przez szkołe nauczone - zdrowe jedzenie to jest jakiś niesmaczny wymysł ludzi którzy mają za duzo czasu i wydziwiają ze sprawdzonymi rzeczami.
          A to tym dzieciakom paradoksalnie najbardziej potrzebna wiedza o zdrowym i zrównoważonym żywieniu.

          Bo z pomys ami jest tak że trzeba brać pod uwagę czynnik ludzki o to jak one zostaną zrealizowane. Na papierze wszystko wygląda smacznie i cacy.
          • beataj1 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:16
            A i jeszcze. Sam pomysł uważam za dobry. Tylko realizacja na wariata. Może trzeba bybyło to jakoś rozplanować w czasie. Nie wiem, zacząć od jednego posiłku wg nowych ustawień w tygodniu. Od ograniczenia niezdrowego w sklepikach i stopniowego wrowadzania zdrowego. Przecież kubki smakowe przepalone glutaminianem musza się jakis przestawić. Ale jak zrobi się na hejnał to efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
          • gk102 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:49
            Kurdeee ja jestem z Pierdziszewa, robię kanapki z ciemnego chleba do szkoły, gotuję zupy bez glutaminianu, kiszę ogórki i kapustę,doprawiam ziołami nie podałam nigdy potrawy z torebki - i mam wrażenie że jednak dzieci ze wsi tak właśnie są żywione. Nawet jestem przekonana, że zdrowiej niż w mieście.
            • kanga_roo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 13:05
              myślę również, że afery o drożdżówki, kanapki i niesłone obiady robią raczej mieszkańcy dużych miast, a nie Pierdziszewa. bo raz, że wiejskie dzieci jak już, to dostaną do szkoły kanapkę, (tańsza), a nie kasę na słodycze, dwa, że na obiad wrócą do domu. poza tym rodzice z Pierdziszewa nie mają takiego przebicia i doświadczenia medialnego, jak mamusie wielkomiejskie, więc nawet, jak im się nie podoba, to ponarzekają z sąsiadką, a nie polecą do mediów.
              • ichi51e Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:59
                moja tesciowa np wogole nie rozumie w czym problem - przeciez drozdzowka to tylko maka cukier jajka i mleko- z owocami do tego. samo zdrowie.
            • 1matka-polka Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 13:22
              Mieszkam na wsi, znam taką rodzinę, dobrze sytuowani. Jedzą kluski, kopytka i pierogi, do tego ziemniaki, ser i cukier, z warzyw marynowana papryka, marynowane ogórki i ziemniaki, a już wspominałam. Chleb z tanim pasztetem. Jabłka jeszcze jedzą.
              • edelstein Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:34
                Kluski,kopytqk i Pierogi to tez zle jedzienie? Dobrze sie czujesz?
      • dobrochna00 Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 11:21
        Przede wszystkim to cała afera zaczęła się od tego, że to DOROŚLI zaczęli lamentować, jaka to głupota i zło straszne pozbawić dzieciaki syfnego żarcia w szkołach. A dzieciątka podchwyciły i zrobiła się moda na kontestowanie kanapek i demonstracyjne latanie po słodkie buły. Moda jak to moda, młodzieży znudziłoby się koło listopada, bo zimno i mokro ,zresztą żarty na dłuższą metę nie śmieszą, jak są powtarzane. Dalej: obowiązkiem szkoły jest zapewnianie bezpiecznego środowiska dla dzieci. Rodzic ma prawo oczekiwać, że z chwilą wejścia do szkoły do chwili jej opuszczenia dziecko znajduje się w środowisku promującym pozytywne postawy. I doprawdy dostęp do szkodliwych rzeczy poza szkołą nie oznacza, że szkoła ma również to samo zapewniać. Bo jeśli tak, to poza słodyczami sprzedawajmy też w sklepikach piwo, fajki i pornosy, bo przecież jak dziecko się uprze, to w drodze do domu sobie załatwi. Bzdura i tyle. Poza tym jak ktoś bardzo chce szkodzić własnemu dziecku to może mu codziennie dawac do szkoły kanapkę ze smalcem, tabliczkę czekolady i słodki jogurt. Ale to nie oznacza, że takie rzeczy należy oferować dzieciom, których rodzice dbają o ich zdrowie.
        Wyprowadzenie niezdrowych rzeczy ze szkoły sprawi, że dzieci z braku innych możliwości siegną raz czy drugi po to, co jest i może uznają, że to nie takie złe. A obiady wcale nie muszą być niedosmaczone, to nie wynika z żadnych przepisów tylko z fatalnej jakości pracy w szkolnych stołówkach i beznadziejnych kucharek. Pamiętam, że u mnie w podstawówce jedzenie było paskudne, jakby kucharki nie znały żadnych przypraw, a to były lata 90.
    • an.16 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 12:24
      Pusta głowa Kluzikowej woła o pomstę do nieba.
    • princess_yo_yo Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 15:02
      bo brak drozdzowek w sklepikach szkolnych mial dzieci odpulpecic??? buahahaha
      • kama265 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 15:05
        10x10
        • 3-mamuska Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:57
          Hehe uważam ze bardzo dobrze lepiej drożdżówka niz żelki czy chipsy .
          Zmiany powinny wejdź stopniowo i do tego zdrowe przekąski powinni dawać w klasie , np. Na godiNie wychowawczej zdrowa przekąskę.

          Moj młody stojąc dzisiaj przed gablota z paczkami bułkami, a kanapkami (bułka z ziarnami ) z wędlina serem warzywami , wybrał kanapkę i nie stronimy od bułek nutele je , czasem wypije sok czy gazowane, zje ptasie mleczko.
      • dobrochna00 Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 11:13
        Jak rodzice chcą hodować pulpeta to nic im nie przeszkodzi. Ale są tacy, co chcieliby zadbać o własne dziecko i miło, żeby szkoła im to ułatwiała a nie utrudniała.
      • zofijkamyjka Re: Dzrożdzówki come back 03.10.15, 12:19
        przecież to nie chodziło tylko o drożdżówki, ludzie naprawde wasze dzieci nie przeżyja kilku godzin bez drożdżówki w szkole?
    • aka10 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:50
      Czysta glupota. Wszedzie odchodzi sie od cukru i slodkich rzeczy, a tu w szkolach ma to byc podawane. Na pewno jeszcze robione na beznadziejnym tluszczu. Fuj.
      • marzeka1 Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 17:58
        O moich dzieciach (dorosłym i prawie dorosłym) powiem jedno: nigdy nie byli grubi, jako niemowlaki nie mieli nawet fałdek (co u tak malutkich dzieci wygląda uroczo), nie jadali śmieciowego żarcia typu chipsy/cole/frytki itd., ale drożdżówkę czy jagodziankę szczególnie- lubią. I dalej są wysocy i naprawdę szczupli, w przypadku syna studenta to nawet trochę więcej ciała przy jego 196 cm bym widziała.
    • zofijkamyjka Re: Dzrożdzówki come back 02.10.15, 21:28
      no niestety bez buły nie da się żyć wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka