Dodaj do ulubionych

Brak ostrożności

02.10.15, 23:22
raportdrogowy.interia.pl/aktualnosci/news-taksowkarz-potracil-matke-i-jej-6-letnia-corke,nId,1893944
Mozna w ogole nie widziec jadacego samochodu i wejsc prosto pod koła? Co moze tłumaczyc ta kobiete?
Obserwuj wątek
    • kandyzowana3x Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:35
      Coraz nudniejsze te trolowanie.
      • lola211 Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:40
        To nie zaden troling, serio pytam.
        • fomica Re: Brak ostrożności 04.10.15, 20:45
          Zakładała że się zatrzyma, zresztą słusznie, bo była na pasach. Kierowca się zagapił. O czym tu dyskutować.
      • 5venuss Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:41
        jesooo
        TO trolowanie, a nie TE trolowanie
        czy ematka kandyzowana3x się tego już nie nauczy?
    • miss_fahrenheit Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:40
      Mnie też zastanawia, jak można nie zauważyć kobiety z dzieckiem na pasach i wjechać wprost w ludzi.
      • anty_nick Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:25
        miss_fahrenheit napisała:

        > Mnie też zastanawia, jak można nie zauważyć kobiety z dzieckiem na pasach i wje
        > chać wprost w ludzi.


        ale ona pyta, jak kobieta mogła nie widzieć auta big_grin
    • nangaparbat3 Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:43
      co może tłumaczyc tego kierowcę?
      • aankaa Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:47
        nie radzi sobie z rzeczywistością, rodziną, krnąbrnym nastolatkiem, ma problem z terminowym opłacaniem rat, opłat itp więc postanowił rozjechać pieszych żeby mieć przez najbliższe 25 lat all inclusive za friko wink
        • 3-mamuska Re: Brak ostrożności 02.10.15, 23:56
          Ojp co za matka wchodzi pod samochod z dzieckiem, ja wole sie zatrzymać, sie niz ucierpieć.
          Bo w starciu z samochodem jakos chyba nie ma sie większych szans.
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • aankaa Re: Brak ostrożności 03.10.15, 00:00
            widziałaś film ? to raczej kierowca się nie zatrzymał widząc pieszych na pasach
            • 3-mamuska Re: Brak ostrożności 03.10.15, 00:36
              widziałaś film ? to raczej kierowca się nie zatrzymał widząc pieszych na pasach

              Widziałam i uważam ze każda matka powinna byc ostrożna i choćby miała 10000% racji życia by dziecku czy jej nie wróciło.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:20
                Zasada ograniczonego zaufania obowiazuje wszystkich uczestnikow ruchu.Pieszych takze.
              • kira02 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:50
                Masz całkowitą rację. Co mi po tym, że udowodnię winę kierowcy, jak moje dziecko straci życie albo zdrowie.
        • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:25
          Tyle kierowcy nie grozi, 12 maks.
    • mary_lu Re: Brak ostrożności 03.10.15, 00:01
      Jechał powoli, więc pewnie był skupiony na czymś innym. Szukał adresu, szykował się do skrętu? Tuż przed pasami matka z dzieckiem była dla niego niewidoczna, bo schowała mu się za boczny słupek przy szybie... A kobieta myślała, źe ją widzi i hamuje przed przejściem.

      Dobrze, że nic im się nie stało.
      • krejzimama Re: Brak ostrożności 03.10.15, 00:30
        Na czym innym można być skupionym prowadząć samochód?
        Kierujący przed przed przejściem zobowiązany jest zachować szczegolną ostrozność.
        • mary_lu Re: Brak ostrożności 03.10.15, 00:35
          Nie tłumaczę tego zachowania, tylko to, jak prawdopodobnie doszło do wypadku uncertain
      • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:21
        Da sie przeciez zauwazyc, czy auto hamuje, ale tylko wówczas ,gdy sie je obserwuje.
        • anty_nick Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:28
          lola211 napisała:

          > Da sie przeciez zauwazyc, czy auto hamuje, ale tylko wówczas ,gdy sie je obserw
          > uje.


          ALE PRZECHODZĄC PRZEZ PASY ROZGLĄDASZ SIE PO JEDNEJ I DRUGIEJ STRONIE, CZY ABY ZWLANIAJĄCY SAMOCHÓD NIE NAJEŻDŻA NA CIEBIE?
          (dobra. nie chce mi sie poprawiać na małe. sorry)

          tutaj akurat było jedno auto, ale jak masz ulice w dwie strony i przejście dla pieszych to rozglądasz sie po autach???
          • kira02 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:47
            Ja tak robię. Sorry, ale życie i zdrowie mam jedno, a na naszych drogach jest jednak niebezpiecznie.
          • iskierka3 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:52
            Chyba kazdy sie rozglada "po autach" przechodzac przez ulice.
        • katriel Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:53
          > Da sie przeciez zauwazyc, czy auto hamuje, ale tylko wówczas ,gdy sie je obserw
          > uje.

          Niby tak. Nie wiem. Ja nie umiem. Tzn. umiem, jeśli auto hamuje w miarę gwałtownie. Ale jest mnóstwo kierowców, którzy widząc w oddali pieszego szykującego się do przejścia po prostu zdejmują nogę z gazu, hamują łagodnie, silnikiem. Sama wiem, że gdybym w tym momencie weszła na jezdnię zdecydowanym krokiem, to i ja bym przeszła, i kierowca nie musiałby nawet dotykać hamulca ani dźwigni zmiany biegów. Ale ja się boję wejść, bo wcale nie mam pewności, czy on mnie faktycznie widzi i zwalnia, czy mi się zdaje. No i w efekcie ja czekam, on hamuje, ja przechodzę, płynność ruchu cierpi. Ale nic na to nie umiem poradzić.
    • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:18
      Ja nie pytam o kierowce i nie o ustalenie winy mi chodzi.Pytam o to, co mogło kierowac kobieta, która z dzieckiem wchodzi wprost pod koła samochodu jakby nigdy nic.Samochod jedzie, a ona po prostu idzie.Zero instynktu samozachowawczego?
      • crises Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:47
        No, taksówkarz nie ustąpił pierwszeństwa pieszym już znajdującym się na przejściu, to prawda, ale one mu wlazły prosto po koła. Każdy nieupośledzony człowiek jest w stanie ocenić, czy samochód rzeczywiście zwalnia, żeby się zatrzymać i ustąpić mu, jeśli nie zwalnia, to po prostu nie idzie się.
        • melancho_lia Re: Brak ostrożności 03.10.15, 07:59
          Koleś zwalniał, tyle ze nie z okazji przejścia tylko chciał ponoć skręcić.
          I gapił się na bok na nie na drogę. Prawko zabrać, bo taki to zagrożenie stanowi na pewno.
        • morekac Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:36
          ale on zwalniał...
    • kozica111 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 08:20
      Tu ewidentnie było widać wzajemne udowadnianie sobie kto powinien przyspieszyć a kto zwolnić.Kobieta głupia a i on też, dziecka szkoda.
    • klubgogo Re: Brak ostrożności 03.10.15, 08:30
      Może po ostatnich medialnych doniesieniach, że pieszy będzie miał pierwszeństwo kobieta postanowiła coś wymusić? Szła przecież ewidentnie jak larwa prosto na samochód, a on pewnie myślał tylko o skręcie.
      • kira02 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:45
        No tak, tak sobie szła, że nie miał nawet czasu jej zauważyć, w końcu najpierw spokojnie przeszła przez jeden pas. Żal uncertain
        • klubgogo Re: Brak ostrożności 04.10.15, 11:19
          Absolutnie nie bronię kierowcy, bo baran z niego nieprzeciętny, ale z tej kobiety też rozumem nie bije. Jak można ładować się prosto pod koła, skoro widziała, że kierowca cały czas jedzie? Naprawdę chciała na siłę udowodnić, że pieszy na pasach ma rację? Po co narażać małe dziecko na traumatyczne przeżycie?
    • morekac Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:35
      Moim zdanuem uznała, że taksówkarz zamierza się zatrzymać. Być może taksówkarz też miał ten zamiar, tylko mu nie wyszło.Albo nie mógł się zdecydować i za mało dał po hamulcach.
      • owczarkini Re: Brak ostrożności 05.10.15, 09:39
        > Moim zdanuem uznała, że taksówkarz zamierza się zatrzymać.

        Mnie też się tak wydaje. On tam wcześniej zwolnił, uznała, że ją przepuszcza i zaczęła z dzieckiem przechodzić. Potem widać, że auto wcale nie ma zamiaru się zatrzymać, ale pieszym nie udaje się już uciec.
        Gość pewnie się zagapił. Kobieta źle oceniła sytuację, ale tutaj wcale się nie dziwię, może sama bym się nabrała tongue_out Dlatego jak wydaje mi się, że ktoś zamierza mnie przepuścić, to staram się sprawdzić, czy kierowca rzeczywiście mnie widzi, czy tylko sam nie wie, co chce zrobić na drodze. Najgorsze są mamałyje z wypisanym na twarzy "po mieście jadę 30, NIGDY mniej ani więcej" i tą 30-tką po butach by przejechał, ale hamulca nie dotknie. Z pewnej odległości można pomyśleć, że się zatrzymuje.
    • kira02 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 09:43
      Nie rozumiem, jakim cudem taksówkarz mógł nie zauważyć tej kobiety. Chyba, że kompletnie nie patrzył na jezdnię.

      Z drugiej strony kobiecie też się dziwię, że nie zatrzymała się choć na chwilkę, żeby upewnić się,że kierowca jednak zahamuje. Na jezdni trzeba mieć zawsze ograniczone zaufanie.
    • krejzimama Takie pytanie się nasuwa 03.10.15, 10:25
      Czy emamy, które uważają że piesza powinna się upewnić/zatrzymać/cofnąć na pasach jak jadą samochodem i mają na skrzyżowaniu zielone to zwalniają i upewnają się że nic nie jedzie z obu stron przecinanej drogi.
      • lola211 Re: Takie pytanie się nasuwa 03.10.15, 23:16
        Ja sie rozglądam,nie jade z klapkami na oczach, bo zawsze mi grozi, ze ktos wymusi.Kilka razy udało mi się uniknąc w ten sposób kolizji.
        Tak samo nie jade jak koń majac zielone i widzac łamiącego przepisy pieszego, ktory smiga na czerwonym.Powinnam jak ta kobieta wiedzac, ze mam pierwszenstwo, po prostu jechac, nie baczac na nic.Bo mnie sie nalezy.
      • crises Re: Takie pytanie się nasuwa 04.10.15, 07:43
        Tak - zasada ograniczonego zaufania obowiązuje wszystkich użytkowników drogi. Przecież może np. jechać pokaz uprzywilejowany.
        • krejzimama Re: Takie pytanie się nasuwa 04.10.15, 08:38
          Pojazd uprzywilejowany wydaje określone prawem sygnały dzwiekowe i świetlne.
          • crises Re: Takie pytanie się nasuwa 04.10.15, 22:43
            Ale czasem porusza się naprawdę szybko.
    • kawka74 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 11:32
      Nie wiem, co tłumaczy ich oboje - i kierowca, i kobieta wyglądają tak, jakby nie byli zainteresowani tym, co się dzieje dookoła.
    • snakelilith Re: Brak ostrożności 03.10.15, 12:10
      Kobieta mogła być głucha, półślepa, mieć biegunkę, więc śpieszyć się do domu, albo mieć ból kręgosłupa utrudniający sprawny ruch głowy i nie potrafić do tego oceniać odległości i szybkości poruszającego się na drodze pojazdu. I taka osoba ma prawo poruszania się na drogach. PIESZO. Ale jak ktoś cierpi na te dolegliwości, to nie powinien siadać ZA KIEROWNICĄ samochodu. Przypisywanie tej kobiecie jakiejkolwiek winy jest moralnym nieporozumieniem. Jasne, warunki na polskich drogach są jakie są i wymagają od pieszych, by zachowywali się jak podczas wojny, ale to nie jest normalne. Ten przepis nie jest normalny, bo wymaga od pieszych, czego od pieszych nie powinno się wymagać. Jeżeli nie wiem, czy kierowca raczy się zatrzymać, to nawet ostrożność typu "najpierw w prawo, potem w lewo itd" nie wystarczą. To kierowca ma broń w ręku i uprawnienia do niej, i to kierowca powinien się tą bronią odpowiedzialnie posługiwać. Albo zablokujmy od razu drogi dla pieszych, zero wstępu na jezdnię, skoro muszą przemykać się tam jak pod kulami w terenie łowieckim i nie wiedzą, czy ktoś akurat strzela, czy nie strzela. Inaczej jest to umyślne narażanie mniej "bystrych" na śmierć.
      • krejzimama Re: Brak ostrożności 03.10.15, 19:17
        Snake zazwycaj pitolisz, ale w tym wpisie masz pełną rację.
        Według Prawa o ruchu drogowym ta kobieta miała 100% pierwszeństwo i wszelkie obowiązki spoczywały na kierowcy. Za takie zdarzenie policja powinna natychmiast zatrzymać temu "kierowcy" prawo jazdy.
      • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 19:28
        Jest cos takiego jak instynkt samozachowawczy.Takim jak ta kobieta go widac brakuje.Naraza przy tym dziecko i to jest w tym najgorsze.
        Przechodzac po jezdni nawet na pasach trzeba zwracac uwage na to co sie dzieje dookola.
        Wystarczy ze kierowca np dostałby zawału i nieszczescie gotowe.Nie przechodzi sie nie majac pewnosci,ze samochód sie zatrzymuje.
        • snakelilith Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:00
          lola211 napisała:

          > Jest cos takiego jak instynkt samozachowawczy.Takim jak ta kobieta go widac bra
          > kuje.Naraza przy tym dziecko i to jest w tym najgorsze.

          Ale w państwie z pewnymi społecznymi zasadami ludzie powinni polegać na czymś więcej niż tylko na instynkcie samozachowawczym. Mam prawo wymagać, że prawodawca reguluje przepisy drogowe tak, by chroniły one słabszego na drodze. Moim zdaniem polskie prawo nie daje pieszemu innej możliwości jak zachować się nieostrożnie. Kiedyś stałam na polskim przejściu bite 10 minut i nie zatrzymał się nikt. Musiałam więc zachować się nieostrożnie wchodząc na jezdnię nie wiedząc, czy następny nadjeżdżający kierowca się zatrzyma. Pieszy jest w sytuacji patowej. Albo ryzykuje, albo nikt go nie przepuści, bo według prawa kierowca nie ma obowiązku stawać, gdy przejście jest puste. Więc to twoje Nie przechodzi sie nie majac pewnosci,ze samochód sie zatrzymuje., to jest science-fiction. Skąd mam wiedzieć (przed wejściem na jezdnię), kto się zatrzyma, a kto nie? Mam może telepatyczny kontakt z nadjeżdżającymi kierowcami?
          • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:23
            Ja z tym nie mam problemu.Nigdzie nie kwitne długo, albo czekam az kilka aut przejedzie albo kierowca jakis mnie przepuszcza.
            I tak, zawsze patrze uwaznie, czy auto się zatrzymuje.Potrafie ocenic jego zamiary.Bedac na przejsciu nadal sie rozglądam, czy nie pojawia sie jakies inne auto.Bywa,ze czekam,az stanie, jesli mam watpliwosci.
            To wszystko po to, by przejsc bez szwanku, z duzym ograniczeniem zaufania do tych za kierownica- ludzie sa omylni i popełniaja błedy.
            • snakelilith Re: Brak ostrożności 04.10.15, 00:12
              lola211 napisała:

              > I tak, zawsze patrze uwaznie, czy auto się zatrzymuje.Potrafie ocenic jego zami
              > ary.

              No to świetnie, że potrafisz. Posiadasz też prawo jazdy, więc pewnych rzeczy od takich osób się wymaga. A teraz wyobraź sobie, że nie wszyscy potrafią coś takiego ocenić. Dzieci nie potrafią, osoby w jakiś sposób nie tak sprawne, nie potrafią, osoby bez prawa jazdy też mogą nie wiedzieć, jak ocenić prędkość i drogę hamowania pojazdu. I co? Zabronić im korzystania z przejścia, czy stworzyć warunki, by te osoby też były bezpieczne? Dlaczego w wielu krajach Europy kierowca ma obowiązek zatrzymania się ZANIM pieszy wejdzie na przejście i to funkcjonuje? Przecież najłatwiej mi jako pieszemu ocenić, czy kierowca się zatrzyma, kiedy on już tam stoi. Wtedy nie muszę zgadywać, a MAM pewność, że ja jestem bezpieczna, a on sobie nie pobrudzi maski.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 09:54
                Jesli ktos nie potrafi to po prostu powinien czekac,az auto sie zatrzyma.Gdyby ta kobieta tak sie zachowała,uniknełaby przykrej dla niej i dziecka sytuacji.
                Nie da sie stworzyc bezpiecznych warunkow na 100%, bo za kierownica siedza ludzie, z natury omylni.Nie mozna zakladac z automatu,ze kierowca NA PEWNO sie zatrzyma, bo ma taki obowiazek.Z wielu powodów moze tego nie zrobic, wiec trzeba po prostu obserwowac pojazy, gdy przecina im sie tor jazdy.
                Na zachodzie tez gina piesi, tez na przejsciach.
          • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:26
            Skąd ma
            > m wiedzieć (przed wejściem na jezdnię), kto się zatrzyma, a kto nie? Mam może t
            > elepatyczny kontakt z nadjeżdżającymi kierowcami?

            Trzeba obserowac.Gdyby ta kobieta po wejsciu na pasy obserwowała co sie dzieje po jej prawej stronie, nie weszłaby pod samochód.Zatrzymalaby się w polowie pasów widzac jadące auto.
        • crises Re: Brak ostrożności 04.10.15, 08:32
          Zatrzymać - żeby sprawdzić, czy pan spełnia wymogi psychofizyczne i w międzyczasie nie nabawił się jakiegoś schorzenia utrudniającego postrzeganie - na pewno.

          Zatrzymać - w sensie ukarać zabraniem prawa jazdy na jakiś czas - w żadnym wypadku. To zwykły pech, nieuwaga, a nie zapitalanie 150 km/h po mieście czy jazda po pijaku. Zagapienie się, nieuwaga - to się zdarza każdemu, absolutnie każdemu kierowcy, tylko jedni mają więcej, a inni mniej szczęścia.
          • krejzimama Re: Brak ostrożności 04.10.15, 08:37
            Jesli ktoś prowadząć ponad tonę stali powzwala sobie na nieuwagę lub/i zagapienie powinien mieć zatrzymane prawo jazdy.
            • morekac Re: Brak ostrożności 04.10.15, 09:57
              Kierowcy zatrzymano prawo jazdy.
            • crises Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:49
              Prawo jazdy to znasz z obrazów w internecie, nie?

              No to każdy, bo każdemu kierowcy zdarza się nieuwaga/zagapienie. Ludzie to nie samochody Google. Bywają chorzy, bywają zmęczeni, mają gorsze dni, zdarza im się zamyślić, bo mają problem, albo skupią się na jednym elemencie, a nie zauważą innego (np. pokonując ostrożnie słabo widoczną ścieżkę rowerową nie zauważą pieszego na przejściu parę metrów dalej).

              Jeśli ktoś twierdzi, że nie, to albo kłamie, albo nie zdaje sobie z tego sprawy. Sama nie wiem, co gorsze.
        • jowita771 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 09:23
          > Jest cos takiego jak instynkt samozachowawczy.Takim jak ta kobieta go widac bra
          > kuje.

          I tacy ludzie tez maja prawo chodzić po ulicy. Jak kierowca tego nie rozumie, powinien swoje prawo jazdy wyrzucić do kosza, bo się na kierowce nie nadaje.
          • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:24
            Nie rozumiesz.Nie chodzi o kierowcę.Chodzi o kazdego z nas, kto w danej chwili jest pieszym.Powinnismy dbac o wlasny tyłek.I najwieksza szansa na unikniecie kolizji z innym uczestnikiem ruchu jest włączenie trybu -jestem czujny,obserwuje i nie opieram sie na tym,co powinni inni.Nie ufam im.Nie mam zadnej gwarancji, ze beda stosowac sie do przepisów.
            Ja mam tak wdrukowane, bo jezdzac samochodem nagminnie stykam sie z łąmaniem przepisów przez wszystkich-kierowców, rowerzystów i pieszych.Na tym filmiku tez widac pieszego smigajacego w miejscu niedozwolonym- dzien w dzien ktos łamie przepisy.
            Przeciez najwazniejsze jest nie to, ze ktos potem bedzie winny, tylko to,by nam sie nic nie stało.
    • myfaith Re: Brak ostrożności 03.10.15, 12:24
      Dzisiaj zdarzyła mi sie identyczna (prawie bo mnie nic sie nie stało) sytuacja jak z tej pani.


      To teraz moge powiedzieć co mną kierowało ( bo co kierowca , starszym panem , to nie wiem) - weszlam spokojnie na pasy (najbliższy mi pas ruchu był pusty, na tym tuż przy moim zejściu z pasów - wolno w korku, podjeżdżały samochody do ronda) , założyłam ze będąc na pasach mam pierwszeństwo, samochody zwalniały ( , pasy sa 3-4 m od wjazdu na rondo ) , a skoro wolno podjeżdżały do ronda to miały okazje zapoznać sie ze znakami i zauważyć ze sa pasy, jest jasny dzien, ludzie co chwila przechodzą przez pasy.

      Sadze ze starszy pan z mojego zdarzenia był tak zajęty perspektywa wjazdu na rondo i patrzeniem na samochod przed sobą, ze mnie zauważył w ostatniej chwili.
      Dobrze ze miał wolny pas to po prostu mnie ominął o kilkadziesiąt cm jadąc za moimi plecami.


      Pan z filmiku był tez czymś zajęty ( bynajmniej nie patrzeniem na jezdnie)
      • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 19:30
        A ty wczesniej widzialas, ze on jedzie i sie nie zatrzymuje?
    • saszanasza Re: Brak ostrożności 03.10.15, 17:38
      Z punktu widzenia przepisów, to ewidentna wina taksówkarza, ale ta konieta również zachowała się nieodpowiedzialnie. Nie rozumiem jak można wejść na przejście i leźć nie zważając na to, co się wokół dzieje.
      • turzyca Re: Brak ostrożności 04.10.15, 12:35
        Ale przecież ona nie "lazła nie zważając na to, co się wokół dzieje", tylko się zatrzymała na ułamek sekundy zanim weszła na pasy - ewidentnie sprawdziła, czy samochód zwalnia. I weszła, bo on zwalniał. Miała potem zatrzymać się na środku pasów?
    • cauliflowerpl Re: Brak ostrożności 03.10.15, 18:19
      Może to emigrantka na wakacjach w Polsce.
    • truscaveczka Re: Brak ostrożności 03.10.15, 19:35
      Astygmatyzm. Własną matkę i własnego chłopa zdarzało mi się stopować przed ulicą, nie widzieli jadących aut. Nie wiem, jak to możliwe.
      • titta4 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 19:41
        Ona była w drugiej połowie pasów jak ja potrącił, to on się nie zatrzymał, choć powinien...Znam to przejście aż za diobrze, 3 lata temu tam potrącono moje córki sad Masakra, ścisłe centrum miasta ale jednocześnie trasa tranzytowa i kierowcy tego jakoś nie umieją pogodzić. Maja tam wprowadzić progi zwalniające- może to w końcu ukróci te wypadki. Matka zrobiła dobrze...Moje dziewczynki też- sprawa była w sądzie i sąd tak uznał, że przechodziły idealnie z zachowaniem zasad bezpieczeństwa- modelowoNiestety tyle szczęścia co te na filmie nie miały- połamane żebra, stopa i trauma do dziś uncertain
        • morekac Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:02
          Na takich dwupasmówkach najbezpieczniejsze są chyba światła. Dobrze, że kierowca jechał naprawdę wolno.
    • asia_i_p Re: Brak ostrożności 03.10.15, 22:24
      Tak na oko była przekonana, że on zwalnia (ja też w pewnym momencie odniosłam takie wrażenie) - być może upewniła się wzrokiem, że on ją widzi i założyła, że zamiast zupełnie stanąć, chce przyhamować, a po jej przejściu przyspieszyć i nie chciała na nim wymuszać pełnego postoju.
      • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:34
        Ale ona miala mozliwosc widziec, ze on sie jednak nie zatrzymuje, ze wjezdza na pasy tuz przed jej nosem, wyglada na to, ze dopiero wówczas go zobaczyła i przyspieszyla, by uciec.Do tego momentu nie zwracala uwagi na to auto,ktore caly czas było w ruchu.
    • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 03.10.15, 22:36
      Samochód "zachowywał się" ewidentnie jakby stawał. Kobieta uznała, że staje i posżła. A on nie stanął. Swoją drogą kompletnie nie rozumiem dlaczego, tylko omdlenie by dla mnie uzasadniało takie coś.
      • asia_i_p Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:04
        Moim zdaniem mogła być seria ledwo widocznych wahnięć z obu stron, którą obie strony zinterpretowały niewłaściwie - ona myślała, że on zwalnia, on myślał, że ona stanie.
        • snakelilith Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:12
          Ale skoro ona była już na przejściu, to on miał obowiązek zatrzymania się. To jakiś absurd, że takie sytuacje się w ogóle dyskutuje w kategorii winny-winna. Nie dosyć, że to prawo jest słabe i nie chroni należycie pieszego, to jeszcze te rachityczne resztki się ignoruje. Coś takiego należy bezwzględnie zwalczać. Jakieś kampanie społeczne by się przydały, czy coś. Czy Polacy nie wiedzą, że są w europejskiej czołówce jeżeli chodzi o wypadki drogowe? Tak nisko cenią sobie życie własne i swoich rodaków?
          • lola211 Re: Brak ostrożności 03.10.15, 23:29
            Tak, on powinien sie zatrzymac.
            Ale w jej interesie było dokladniej ocenic sytuacje.Bo ona jest piesza i jest nioeporównywalnie bardziej narazona na uraz.
            • eliszka25 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 03:03
              ale na filmiku widac, ze facet zwalnia, wiec kobieta weszla na przejscie. dla mnie logiczne jest, ze jak samochod przed przejsciem zwalnia, to dlatego, ze chce przepuscic pieszych. zostala potracona tuz przed chodnikiem, wiec byla na przejsciu juz dlugo i to nie jej instynkt samozachowawczy powinien tu zadzialac, tylko kierowca powinien sie zatrzymac. poza tym przechodzac po pasach NIE NALEZY sie zatrzymywac, gdy sie juz na tych pasach jest. no i oczu z tylu ta kobieta tez nie miala, wiec gdyby sie np. cofnela, zeby przepuscic samochod, to moze wpadlaby pod samochod jadacy drugim pasem, bo jego kierowca mialby pelne prawo przypuszczac, ze nikt sie na pasach cofal nie bedzie, bo tak tez robic NIE NALEZY.

              ja wiem, gdyby miala wystarczajaco silny instynkt samozachowawczy, to by ponad tymi pasami przefrunela, zeby nie narazac siebie i dziecka, ale widocznie glupia fruwac nie umie.
              • niutaki Re: Brak ostrożności 04.10.15, 07:19
                zawsze moze powiedziec - ta kobieta - ze ja slonce oslepilo...
              • crises Re: Brak ostrożności 04.10.15, 07:55
                Nie musiała się nigdzie cofać, wystarczyłoby, jakby się zatrzymała.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:00
                dla m
                > nie logiczne jest, ze jak samochod przed przejsciem zwalnia, to dlatego, ze chc
                > e przepuscic pieszych.

                I popatrz jak sie mozna pomylic.

                Zobaczyła, ze samochod zwalnia i przestala sie w ogole interesowac co dalej.A wystarczyło po prostu obserwowac i wcale nie musialaby sie cofac, tylko by przystanęla widzac, ze samochod jednak sie nie zatrzymał.
                • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:11
                  > I popatrz jak sie mozna pomylic.
                  no właśnie: pomylić.
                  Dla mnie ten filmik jest świetnym przykładem, że wobec poziomu debilizmu niektórych posiadaczy prawa jazdy żaden instynkt już nie daje rady i potrzebne by było jasnowidzenie. Wtedy każda matka zgadnie, że zatrzymujący się samochód w istocie się nie zatrzymuje i po prostu wjedzie w nią na wprost, jakby jej tam nie było uncertain
                  • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:26
                    Jak sadzisz- gdyby ona obserwowala ten pojazd zdazylaby zauwazyc, ze on sie jednak nie zatrzymuje? Moim zdaniem spokojnie mogła.
                    • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:53
                      Moim zdaniem tylko w sytuacji, kiedy stanęłaby na pasach, w obrębie pierwszego pasa ruchu (!) i tam by postała chwilę i poczekała co będzie. Nie uważam, żeby to było ani normalne, ani wskazane, ani prawidłowe. Choć oczywiście możliwe- ale tym sposobem dojdziemy na prawdę do absurdu.
                      • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:56
                        A moim zdaniem bedac juz na tych pasach i obserwujac ten pojazd miala czas na reakcje i zatrzymanie sie widzac, ze samochod cały czas jedzie.Przejechałby przed nia.
                        • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 11:21
                          Znaczy wiesz- mogła wiedząc, że pomieście jeżdżą auta nie wychodzić z domu, albo przynajmniej nie zabierać ze sobą córki. Mogła też stać przed pierwszym pasem tak długo, aż w zasięgu wzroku na obu pasach nie będzie żadnego samochodu. Z tym, że to już jakby mniej "instynkt samozachowawczy" a bardziej paranoja. Nadal nie dziwię się, że uważała, że może przejść i nie sądzę, żeby miała jakieś szczególne defekty instynktusmile
                          • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:25
                            Czyli inaczej oceniamy sytuację.Moim zdaniem nie zachowała czujnosci, nie patrzyla, choc powinna.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:05
                NIE NALEZY
                > sie zatrzymywac, gdy sie juz na tych pasach jest

                Serio? Ta kobieta zachowała sie zgodnie z tym co piszesz.I zobacz co z tego wyniknęlo.
                To co trzeba robic, to obserwowac i dostosowywac sie do realnej sytuacji.Niewazne jest co inni POWINNI,wazne co robią.Ograniczone zaufanie- to podstawowa zasada, ktorej trzeba sie trzymac.
            • sumire Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:20
              I kierowca, świadom, że może na ten uraz ją narazić, powinien ją przepuścić. Rozbraja mnie obrona panów i władców szos. Pieszy to też uczestnik ruchu drogowego, jeśli ktoś ma problem z przyjęciem tego do wiadomości, nie powinien zasiadać za kółkiem.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:30
                No to masz, co z tego powinien wyniknęło.
                Ludzie duzo powinni,ale zachowuja sie inaczej i trzeba to brac pod uwagę.Dbac o swój tyłek nie liczac ze ten drugi zachowa sie jak nalezy.
                • sumire Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:39
                  No to może istotnie trzeba zmienić prawo na takie, które ludzi zniechęci do zachowywania się inaczej niż powinni. Po coś te pasy na jezdniach są jednak wymalowane.
                  • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:48
                    Przeciez to nierealne.
                    Wyeliminowano morderstwa w krajach gdzie grozi za to kara smierci?
                    • sumire Re: Brak ostrożności 04.10.15, 11:00
                      Świetny argument 😛
                      Ludzie nie lubią dostawać po kieszeni. Zwykle to dobra szkoła. Akurat przebywam od 3 dni zagranico, ani razu mi się nie zdarzyło, żeby samochód nie zatrzymał się przed przejściem. Jakoś się da.
                      • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:27
                        Tylko trzeba by postawic przy kazdych pasach stróża prawa.
                        Te 3 dni o niczym nie swiadczy, to zaden dowód, ze na 100% kazdy sie zatrzyma.Nie ma opcji.
                  • singut Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:41
                    hehe, dawniej wiedziałam, że wchodząc na pasy muszę najpierw wszystkie auta przepuścić, bo nikt się nie zatrzymywał, chyba, że na pasach już grupa ludzi była.
                    teraz nie wiadomo co robić, bo pojawili się ludzie którzy autami się zatrzymują by mnie przepuścić, a ja im wcale nie wierzę że tak zamierzają, i oboje tracimy czas na stanie by być pewnym wink
    • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:03
      Mój mąż oglądając filmik bez komentarza stwierdził, że kierowca potracił pieszych specjalnie...
      • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:07
        Bez sensu powiedzial Twoj maz.
        • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:14
          Z sensem. Tak to wygląda- albo klepał w telefon, albo zemdlał.
          • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:31
            Specjalnie to by wjechał,gdyby mial zamiar potracenia.
            • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:54
              Nie wiem oczywiście, jaki miał zamiar. Natomiast to, co zrobił, całkiem dobrze by do takiego zamiaru pasowało.
              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 10:58
                Miał zamiar lekko je potrącić.I sie zatrzymac po tym.
                Mniej niedorzeczne wydaje sie jednak, ze zajety był czyms innym.
                • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 04.10.15, 11:17
                  Dla mnie to, co zrobił jest tak abstrakcyjne, że najlepiej by mi tłumaczyło, że miał chwilową utratę świadomości. Albo, że klepał w smartfona tongue_out - co juz pisałam.
                  Ale gdyby kobieta chciała udowodnić, że zrobił to specjalnie, to mogłoby się udać.
                • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 14:46
                  > Mniej niedorzeczne wydaje sie jednak, ze zajety był czyms innym.

                  Czym, bo chyba nie obserwacją drogi big_grin

                  Facetka pokonywała oznakowane przejście. Pan jechał tak wolno, że każdy tutaj by pomyślał, że przepuszcza. Ba, jestem na sto procent pewna, że też byś przeszła. Na umyślnie tego pewnie nie zrobił, ale winę za zdarzenie ponosi.
                  • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:30
                    Znajac siebie patrzylabym,czy faktycznie sie zatrzymuje.Ze zwalnia, to za malo.
                    • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:34
                      A on by sobie uznał, gdyby patrzył na drogę, że sobie Bóg wie na co czekasz nad tym przejściem i pojechał dalej. big_grin
                      • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:37
                        Chociaż masz rację, mogła sobie darować pokonywanie jakiś tam przejść. Jeszcze z dzieckiem.
                      • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:44
                        To niech jedzie.Dla mnie liczy sie tylko to, bym przeszła bez szwanku.
                        • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:48
                          To nie korzystaj z przejść dla pieszych, bo jak pokazuje ten przykład - nigdy nie wiesz...
                          • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:53
                            Ten przyklad pokazuje jedno- ze sam fakt posiadania pierwszenstwa nie zwalnia z ostroznosci.
                            • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:56
                              Gdyby spojrzeli tak, że ty byś to uznała i nadal by ich potracił, to co byś napisała?
                              • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:03
                                Gdyby spojrzała, to by sie zatrzymala, tym samym nie mialby szans ich potrącic.
                                • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:05
                                  Samochód jechał powoli i robił wrażenie, że się zatrzyma. Nie ja jedna to widzę.
                                  • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:16
                                    Ale juz jakis czas przed tym jak one weszły przed sama maske widac, ze on sie jednak nie zatrzymuje.Jest na wysokosci pasów, przed nimi a one nadal idą przed siebie.Tak jakby ta kobieta popatrzyla tylko na poczatku, a potem juz w ogole nie zwracala uwagi na ten samochod.
                                    • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:28
                                      Gdyby to było widać, że nie chce się zatrzymać nikt by nie miał wątpliwości i na pewno nie uważał, że zrobił to umyślnie. Znaczy umyślnie potrącił. Specjalnie dałam bez żadnego komentarza do obejrzenia filmik mężowi, który kierowcą jest już lata i codziennie jeździ po mieście.
                                      • lola211 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:33
                                        Twój mąz jednak sie pomylił.
                                        Facet zwalniał, bo szykował sie do skretu,a nie dlatego ze chciał przepuscic pieszych.Niestety.
                                        • kropkacom Re: Brak ostrożności 04.10.15, 22:38
                                          Ja nie twierdzę, ze mój mąż ma rację, że on to zrobił umyślnie. To jednak pokazuje, że one miały prawo ufać, że się zatrzyma. To czemu zwolnił i nie zatrzymał się to tylko ciekawostka w tym momencie.
                        • anorektycznazdzira Re: Brak ostrożności 05.10.15, 09:02
                          > To niech jedzie.Dla mnie liczy sie tylko to, bym przeszła bez szwanku.
                          No właśnie niekoniecznie. Tam była droga dwupasmowa, takie stawanie i czekanie w istocie na środku przejścia może się wcale dobrze nie skończyć. W tym wypadku nic innego nie jechało, w innym mogło- stawanie w połowie drogi na pasach wcale nie jest bezpiecznym rozwiązaniem.
                          • lola211 Re: Brak ostrożności 05.10.15, 11:31
                            Trzeba sie zachowac stosownie do konkretnej sytuacji.
                            W tym przypadku pieszy uniknałby potrącenia, gdyby sie zatrzymał.Nie oznacza to ,ze ma sie zatrzymywac ZAWSZE.
                            • kropkacom Re: Brak ostrożności 05.10.15, 12:42
                              No gdyby nie było auta też by nie było wypadku. No bądź mądra. Wiadomo, ze gdyby udało jej się trzymacz w porę, to nie zostałaby przez to auto potrącona. O ile by się jej udało. Ona już praktycznie schodziła z przejścia. Gdyby tak jak chcesz widocznie zatrzyma się przed tą częścią przejścia nadal mogłaby stwierdzić, że auto się zatrzyma i kierowca je widzi, szła by dalej. Zatrzymywanie na środku przejścia (nie na wysepce) nie jest ani mądre, ani bezpieczne. Tak generalnie. Popraw mnie jeśli się mylę.
                              • kropkacom Re: Brak ostrożności 05.10.15, 12:48
                                Zatrzymać w porę. W ogóle, przepraszam za błędy smile
    • memphis90 Re: Brak ostrożności 04.10.15, 18:00
      Jak prosto pod koła, jak już schodzila z przejścia...?
    • edelstein Re: Brak ostrożności 04.10.15, 18:56
      Jak mozna najechac na pieszego bedacego od dluzszego czasu na przejsciu?pan powinien miec dozywotni zakaz jazdy autem.Ja nie rozumiem dlaczego w Niemczech kierowcy potrafia sie zatrzymac zanim pieszy wejdzie na ulice,a w Pl przejada osobe bedaca na srodku drogi.Przechodzenie przez pasy w Pl jest rosyjska ruletka.
    • latarnia_umarlych Re: Brak ostrożności 04.10.15, 19:58
      Winny jest kierowca. A mnie zawsze mdli, kiedy ktoś jest w stanie obsesyjnie szukać winnego nie tam, gdzie trzeba, tylko po to, aby móc się postawić za przykład i pochwalić, jaka to ja jestem rozsądna i wspaniała i nigdy, przenigdy bym się tak nie zachowała. Słabe jak nie wiem.
    • singut Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:16
      Nie raz mi się zdarzyło, że jakiś chamski kierowca wjeżdzał na pasy mimo, że piesi na nich już byli,
      zęsto tak wymuszają taksówkarze (się śpieszą po klienta i mają w nosie przepisy) albo jakiś łoś z prawoskrętu, który nie wie, że ludzi na pasach należy przepuścić a nie jechać im po odciskach.
      • singut Re: Brak ostrożności 04.10.15, 21:20
        a tak patrząc na film to aż się prosi, że po co tam pasy, jak bezpieczniej jest przebiegać poza pasami między samochodami... jak to inni tam robią.
        i faktycznie wygląda jakby kierowca mając je przed maską jeszcze depnął gaz.
    • makurokurosek Re: Brak ostrożności 05.10.15, 12:48
      Nie wiem czy zauważyłaś ale taksówkarz zwalniał, co świadczyło o tym że umożliwia przejście przez pasy pieszym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka