Dodaj do ulubionych

Planujecie?

04.10.15, 17:15
Czy robicie plany na przyszłość? Chodzi mi o podróże, remonty, zakup samochodu etc. Jeśli tak to na ile do przodu? Zastanawiam się czy ja jakaś dziwna jestem, bo planuję i to na kilka lat do przodu. Dzięki temu wiem, że mam na co czekać, o czym marzyć...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Planujecie? 04.10.15, 17:30
      kina1 napisała:

      > Czy robicie plany na przyszłość? Chodzi mi o podróże, remonty, zakup samochodu
      > etc. Jeśli tak to na ile do przodu? Zastanawiam się czy ja jakaś dziwna jestem,
      > bo planuję i to na kilka lat do przodu. Dzięki temu wiem, że mam na co czekać,
      > o czym marzyć...

      No muszę smile , sama doświadczywszy czegoś takiego w swoim realnym i poplanowym życiu, powtórzę za Woodym Allenem:
      "Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość.
      If you want to ma­ke God laugh, tell him about your plans. (ang.) ".

      Może dlatego tak ważne jest "tu i teraz".
    • ewcia1980 Re: Planujecie? 04.10.15, 17:39
      Jedyne co planuję z dużym wyprzedzeniem to .... wyjazd wakacyjny.
      Właśnie zaczęłam zastanawiać się nad urlopem 2016.
      W ubiegłym roku 30 października miałam już wykupione wczasy.

      Wszystko inne .... wedle potrzeb i na bieżąco.

    • mamusia1999 Re: Planujecie? 04.10.15, 17:40
      z umiarem. bo żyję głównie teraz.
      z umiarem znaczy tyle ile trzeba. w maju nie znajdę atrakcyjnego apartamentu w kameralnych zatokach.
      samochody kupuję dość spontanicznie, na kredyt.
      remonty planuje tylko te które są na 100% postanowione i jasno odwzorowane w budżecie. tzn. nie gadam o opcjach i możliwym wyglądzie remontów teoretycznie sensownych. no np. planuje wymianę elektryki w starej części domu, bo nawet użytkowanie jej na party w stylu Grunge tego wymaga. ale nie dywaguje czy tapety tam będą czy ozdobny tynk, bo DUŻĄ powierzchnię mieszkalną mamy, za 2lata Starsza wyfruwa....
    • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 17:57
      Tak konkretnie to najwyżej na miesiąc do przodu. Plany na dłuższy okres mam bardzo ramowe i często je modyfikuję - z powodu mało stabilnej sytuacji życiowej i dużego prawdopodobieństwa nieprzewidzianych zdarzeń.
    • klamkas Re: Planujecie? 04.10.15, 17:59
      Podróże - zależy jakie. Tegoroczne wakacje mieliśmy zaplanowane wcześniej (od wczesnej wiosny), bo zaczynały się od ślubu znajomych, organizacją zajęliśmy się też wcześniej ze względu na bilety lotnicze - mieliśmy dwie przesiadki i woleliśmy załatwić wszystko wcześniej, żeby dograć to idealnie czasowo. Tak, żeby planować jesienią, to nie, nie widzę sensu, tyle się może zmienić do wakacji, że szkoda zachodu wink. Samochód tak - ze względu na pieniądze. Remont - nie. Nienawidzę remontów, urządzania, wybierania, meblowania. Robimy jak zastanie nas taka potrzeba.
      • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 18:07
        > Nienawidzę remontów, urządzania, wybierania, meblowania. Robimy jak zastanie nas taka
        potrzeba.

        Jak miło przeczytać smile W realu i na forum spotykam głównie entuzjastów takich aktywności i zaczęłam popadać w kompleksy. Jest jednak szansa, że stopniowo sceduję tę przyjemność na dzieci wink
        • best_bej Re: Planujecie? 04.10.15, 19:27
          ja też nienawidzę. nawet do ikea nie lubię jeździć. nudzi mnie.
    • kina1 Re: Planujecie? 04.10.15, 18:03
      To chyba jednak dziwna jestem. Wiem, że wszystko może się zmienić w jednej sekundzie, ale mimo to nie mogę zakładać z góry najgorszego, bo to nie ma sensu. Tak więc wiem, że na wiosnę remontujemy kuchnię, w 2017 łazienkę a w 2018 zmieniamy samochód. Oczywiście jest to poparte realnym budżetem.
      • klamkas Re: Planujecie? 04.10.15, 18:07
        Ale czemu zaraz najgorszego? Może trafi się lepsza okazja wakacyjna, która przeleci ci koło nosa, bo sorry, wakacje już wykupione i opłacone wink.
        • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 18:11
          No właśnie - czemu najgorszego? smile Mnie się czasem zdarza, że zaplanuję wyjazd do rodziny (gdzie mam tzw. stałe zaproszenie) na długi weekend majowy, a wpadną mi w tym czasie jakieś wycieczki. Dodatkowe parę stówek na koncie trudno uznać za opcje najgorszą wink
      • marzeka1 Re: Planujecie? 04.10.15, 18:14
        Ale tu nie chodzi wcale o zakładanie czarnych scenariuszy, ale o zmienność życia, fakt- także rzeczy niespodziewanych i niechcianych, ale czasami niespodziewanych, ale lepszych od tych niby tak super zaplanowanych.
      • klamkas Re: Planujecie? 04.10.15, 18:34
        Podam przykład z tegorocznych wakacji - planowaliśmy wakacje jak zwykle, czyli bardzo luźno. Wiosną dostaliśmy zaproszenie na ślub do znajomych. Gdybyśmy mieli wykupione wakacje, to byśmy nie pojechali, a tak zaliczyliśmy ślub a potem wspaniałe 10-dniowe wakacje w pięknym hiszpańskim mieście, do którego gdyby nie ta okazja, na pewno byśmy nie pojechali. Przy okazji zobaczyliśmy dawno nie widzianych i bardzo lubianych ludzi. Z parą młodą spędziliśmy też trochę czasu w kolejnych dniach, dzięki czemu mieliśmy lokalnych przewodników, wspominaliśmy, piliśmy wino jak za dawnych dobrych czasów gdy mieszkaliśmy na tym samym osiedlu. Było super.
      • solejrolia Re: Planujecie? 04.10.15, 21:15
        Ta
        > k więc wiem, że na wiosnę remontujemy kuchnię, w 2017 łazienkę a w 2018 zmienia
        > my samochód. Oczywiście jest to poparte realnym budżetem.

        Dokładnie tak samo planuję: zimą chciałam remontować łazienkę, ale wybrałam wyjazd , wiec remont łazienki przekładam na za rok, a w tym roku odświeżymy biuro i może przedpokój (to jedynie koszt farby, więc tragedii nie ma). a samochód za dwa lata, bo tak wypada koniec spłacania rat, i gdybyśmy wcześniej chcieli sprzedać ten którym jeżdzę, to musiałabym zapłacić vat, więc termin sztywny- za dwa lata.
        w między czasie zmiany na podwórku, ale bez ciśnienia,i wszystko będziemy robic sami, więc koszt robocizny jest zerowy, jedynie musimy miec na to CZAS.
      • tatrofanka Re: Planujecie? 04.10.15, 22:29
        Ja nie bardzo planuję i niekoniecznie ma to związek z zakładaniem najgorszego. Bardziej z sytuacją zyciowa smile
        Matką jestem i taki czynnik jak dzieci oduczyly mnie planów dalekosieznych.
        Moj mąż np zaplanował sobie ze jak cora skonczy pok roku odwiedzimy samochodem jego siostre (trasa Kraków - Warszawa).
        Tymczasem nasza latorośl mlodsza drze sie w aucie tak, ze podroze ograniczamy do niezbednego minimum.
        I tyle z planow.
        Ot, życie smile
    • melancho_lia Re: Planujecie? 04.10.15, 18:25
      Planujemy, ale tak mniej wiecej. Np. remont mieszkania jak zmienią się najemcy. Nie wiem kiedy się zmienią, poprzedni siedzieli 3 lata, obecni juz prawie rok i póki co jeszcze zostają. Remont w przyszłym roku, a może za 2, 3 czy 5 lat.
      U nas wszystkie zmiany zachodzą spontanicznie. Obecne mieszkanie kupiliśmy "przypadkiem" przechodząc obok budowy przy zupełnie innej okazji. Zmienić planowaliśmy dwa lata później.
      • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 19:27
        > Np. remont mieszkania jak zmienią się najemcy.

        Ja planuję remont pokoju, kiedy kotka seniorka odejdzie za TM - oby żyła jak najdłużej smile
    • cosmetic.wipes Re: Planujecie? 04.10.15, 18:40
      Bardzo skrupulatnie zaplanowaliśmy sobie dziecko.
      Urodziło się 10 tygodni przed czasem.
      Od tej pory plany robię krótkoterminowe. A długoterminowo sobie marzę.
      • marzeka1 Re: Planujecie? 04.10.15, 18:44
        cosmetic.wipes napisała:

        > Bardzo skrupulatnie zaplanowaliśmy sobie dziecko.
        > Urodziło się 10 tygodni przed czasem.
        > Od tej pory plany robię krótkoterminowe. A długoterminowo sobie marzę.

        To jak i ja smile Taki sposób wydaje mi się .... bezpieczniejszy i łatwiej zaakceptować wtedy zmienność.
        • cosmetic.wipes Re: Planujecie? 04.10.15, 18:48
          Prawda?
          A jak się spełni to jeszcze człowiek jest pozytywnie zaskoczony
          Sama radość smile
    • chocolate_cake Re: Planujecie? 04.10.15, 18:44
      Planujemy a potem często plany zmieniamy wink
      Z samochodem to np tak że pewnie za kilka lat będzie któryś do wymiany i o tym wiemy ale nie mam planu zmieniać samochodu np wiosną 2019 roku wink
      Na razie nic nie mamy do remontu i dobrze bo nie lubię remontów. Chyba że chodzi o malowanie jednego pokoju tylko to wtedy mąż bierze 2 dni wolnego i po prostu maluje.
      Wakacje planujemy często zimą już na lato. Są to zwykle 2-3 wyjazdy.
      W tym roku jeden zaplanowany w styczniu na sierpień zmieniliśmy w czerwcu ( trochę straciliśmy) a potem wykupiliśmy 2,5 dnia przed wyjazdem coś innego i był to świetny wyjazd.
      • b-b1 Re: Planujecie? 04.10.15, 18:53
        Planuję tylko swój urlop-rodzinny wyjazd latem-opłacam firsta.
        ...i remont...za kilka/naście może lat big_grin
        Cała reszta jest bieżąca, łącznie ze zmianą samochodów, większymi zakupami(np koty, psy, konie)
        Dziecko planowałam jedno-wydawało się, że dokładnie-wyszły bliźniaki-więc już nic więcej nie planuję big_grin
        • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 19:34
          > Dziecko planowałam jedno-wydawało się, że dokładnie-wyszły bliźniaki

          To tak jak moja koleżanka planowała drugie, a teściowie trzecie wink Ja zaplanowałam perfekcyjnie drugie, reszta była mniej lub bardziej na żywioł.
    • kkalipso Re: Planujecie? 04.10.15, 19:10
      Bo ja wiem, wszystkie większe decyzje podjęliśmy spontanicznie. Fakt, że baza/zaplecze było jakby coś poszło nie tak - zazwyczaj było ok, tylko raz nam życie dało popalić za pochopnie podjętą decyzję. Ale teraz zmądrzeliśmy i już mam nauczkę na całe życie. Teraz mniej więcej troszkę staram się planować czy to następne wakacje czy też jakiś większy zakup, ale nie lubię tak siedzieć z ołówkiem w ręku i planować nienie to nie dla mnie. Ostatnie wakacje na które nie miałam ochoty jechać i przed samy wyjazdem ociągałam się jak mogłam pakowałam z musu okazały się najlepszymi z ostatniego pięciolecia. Cała ja...
    • klubgogo Re: Planujecie? 04.10.15, 19:15
      Zaplanowałam ukochane i jedyne dziecko.
      Wakacje planuję parę miesięcy do przodu.
      Bilety do Teatru Wielkiego na nadchodzący sezon kupuję w sierpniu (później nie ma, albo jakieś szczątki na balkonach).
      Na bieżąco planuję to co w najbliższym czasie - zajęcia, imprezy, jakieś badanie. R
      Reszta jest z doskoku.
    • slonko1335 Re: Planujecie? 04.10.15, 19:23
      Tak robimy ale nie tak odległe. Obecnie najdalsze moje plany sięgają przyszłorocznych wakacji ale póki co ustalone jest tylko miejsce głównego urlopu, pod koniec roku gdy będę miała plan urlopów moich, męża i naszych przyjaciół dogramy termin i jak zawsze w styczniu coś zarezerwujmy..
    • heca7 Re: Planujecie? 04.10.15, 19:23
      Niektóre rzeczy planujemy. No bo jak nie planować zakupu samochodu? Albo remontu całej kuchni gdzie wywalimy wszystkie szafki i agd?
      Co do wakacji to my planujemy i rezerwujemy bardzo wcześnie. Miejsce na wyjazd wakacyjny -główny całą rodziną miałam wybrane jesienią ... 2014. Tak , tak. 2014. Spisane miałam linki do interesujących mnie apartamentów. Biorąc pod uwagę, że wyjedziemy w połowie sierpnia 2016 to dwa lata wstecz wink W każdym razie we wrześniu tego roku (2015) popisałam w parę miejsc, dostałam odpowiedzi , wybrałam i zapłaciłam. Czyli mam już zarezerwowane miejsca na przyszłoroczne wakacje smile
      • kina1 Re: Planujecie? 04.10.15, 19:25
        Uff, chociaż ty jedna. ..
      • b-b1 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:21
        heca7 napisała:

        > Niektóre rzeczy planujemy. No bo jak nie planować zakupu samochodu?

        Bardzo prosto- w czwartek ukochany stwierdził, że jego samochód okazał się nie taki jak trzeba(za mały silnik)cienko piszczy, kiedy ciągnie bukmankę -....więc konkluzja-trzeba sprzedać kupić mocniejszego. W piątek obdzwaniałam interesujące nas oferty, wczoraj zrobił zdjęcia i jak się uda zamienimy w tym tygodniubig_grin
        Nikt tego nie planował-myślałam, że samochodem pojeździmy jeszcze kilka lat, bo wybierany starannie.
        • kina1 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:51
          No tak, ale tu pojawia się jakby drugi aspekt - czy mamy na to kasę. Ja pewnie w takiej sytuacji musiałabym się pomęczyć z tym autem i czekać na właściwy moment, bo zwyczajnie nie miałabym kasy teraz na to a nie pożyczam z zasady
          • b-b1 Re: Planujecie? 04.10.15, 21:11
            kina1 napisała:

            > No tak, ale tu pojawia się jakby drugi aspekt - czy mamy na to kasę. Ja pewnie
            > w takiej sytuacji musiałabym się pomęczyć z tym autem i czekać na właściwy mome
            > nt, bo zwyczajnie nie miałabym kasy teraz na to a nie pożyczam z zasady

            Kasa jest ważna, ale w innym aspekcie. Zostawiając sobie samochód-zajedziemy go, więc jego wartość się obniży. Sprzedając go teraz zyskujemy jego idealny stan=większą wartość=stać nas na mocniejszy silnik, choć samochód będzie starszy od naszego. (obrót bezgotówkowy).
            ....bo przy zakupie nikt z nas nie "planował", że będzie ciągnął 2 konie, a nie jednego big_grin
    • mamusia1999 Re: Planujecie? 04.10.15, 19:59
      a wiecie że to b. ciekawy wątek jest? bo z jednej strony trzeba żyć tu i teraz. a z drugiej strony drobiazgowe, konkretne wyobrażenie o jakimś pożądanym stanie rzeczy programuje naszą podświadomość na realizację tego marzenia. no to kurde planować czy nie? a niektóre wyuczone acz nie "nasze" programy to pewnie warto zablokować świadomie wyrzucając je z planów.
      • kina1 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:04
        Ja jestem mało spontaniczna, nie umiem tak żyć z roku na rok. Poza tym planując coś tak sobie marzę, mam jakiś cel, coś na co czekam.
        • chocolate_cake Re: Planujecie? 04.10.15, 22:41
          Ja też planuję a raczej marzę wink
          Już zastanawiam się gdzie by tu jechać latem 2016 ale jeszcze nic nie wymyśliłam. Potem fajnie się czeka na taki wyjazd. Ale wyjazd letni zacznę planować najwcześniej w styczniu.
          Nie mam kompletnie nic do remontu. Dom wygląda dobrze. Bo malowanie jednego pokoju to dla mnie nie remont.


          Pieniądze na zmianę samochodów odkładam na bieżąco więc jak przyjedzie czas to je wydamy.
          A może jestem już na takim etapie życia że przyjmuję to co jest? smile
          Trochę żyję z dnia na dzień i czasem myślę że nic mnie już ciekawego nie spotka. Praca-dom-zmęczenie.
    • jola-kotka Re: Planujecie? 04.10.15, 20:12
      Nie bo tak mi sie udalo w zyciu,ze na nic nie musze czekac. Ale to tez nie jest takie super przez to nie mam marzen. Nawet jakbym chciala sobie cos zaplanowac tak ze cos za dwa lata to burzy mi to moj maz,spelnia to dosc szybko i po marzeniu. On zawsze mowi ze niewiadomo co bedzie np.za rok i z zycia nalezy korzystać tu i teraz a nie odkladac na potem.
      • kina1 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:15
        Ja muszę najpierw odłożyć pieniądze żeby coś zrealizować, też bym wolała szybciej
      • mamusia1999 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:25
        a widzisz, ponoć to jest tak ze nie ma "udało się" tylko jest program w podświadomości, który coś zakłada i w który wierzymy. i pewnie dużo jest osób, które o takim życiu jak twoje marzą, ale też na skutek wychowania, pochodzenia etc uważają je za nierealne badz wręcz niemoralne.
        • jola-kotka Re: Planujecie? 04.10.15, 23:36
          Moje zycie czesto nie bylo i nie jest takie kolorowe jak sie wydaje innym. Wszystko ma swoje dobre i zle strony. Wszystko cieszy do czasu potem np.fakt,ze mozesz sobie od tak kupic drogie auto staje sie norma nie wzbudza emocji. I z czasem niewiele rzeczy cieszy. Minusow jest bardzo duzo takiego zycia i nie wiem czy plusy sa w stanie je wynagrodzic. Trzeba miec twarda dupe. Moze to zalezy od czlowieka jego predyspozycji psychicznych moje nie sa najmocniejsze niestety. Swiat sztucznosci.
          • echtom Re: Planujecie? 05.10.15, 10:06
            A tu się zgadzam. Wolę się umordować i poczuć, że żyję naprawdę, i klepać biedę, by móc się potem cieszyć każdym najdrobniejszym "luksusem".
    • mruwa9 Re: Planujecie? 04.10.15, 20:27
      plany zawodowe mam okreslone na najblizsze 6 lat.
      reszta planow tak daleko nie siega. Nawet nie wiem, czy za te 6 lat bede jeszcze zyla...
      • echtom Re: Planujecie? 04.10.15, 20:57
        Tego żadna z nas nie wie, trzeba marzyć i planować przynajmniej do 80-tki smile
    • solejrolia Re: Planujecie? 04.10.15, 21:07
      na kilka lat do przodu, to nie,
      ale z duzym zapasem, to na pewno.
      i to ze względu na koszt różnych przedsięwzięć- lubie sobie wcześniej zaplanować wydatki,
      ale tez ze względu na pracę. bo wiadomo, ze kiedy mamy w firmie nawał roboty nie zaplanuję sobie np. remontu, czy urlopu. ale kiedy mamy przerwę technologiczną, ze tak to nazwę, zazwyczaj coś odnawiamy w mieszkaniu, np w styczniu planuję odświeżyć biuro, i może jeszcze przedpokój przemebluję.
      przed zimą chciałabym tez zagospodarować kawałek zupełnie zaniedbanego ogrodu- chcemy zrobić nowy kojec dla psa, czy jakies inne zmiany na podwórku.
      a jak wyjdzie- to się zobaczysmile
    • mag1982 Re: Planujecie? 04.10.15, 21:09
      Owszem, planuję. Za trzy lata ma być remont kuchni i łazienki, chyba, że mi się uda przyspieszyć. To oczywiście nie znaczy, że wszystko mam co do joty zaplanowane ale chociaż tak ramowo. Tylko ja nie lubię niespodzianek i unikam ich jak mogę.
    • lola211 Re: Planujecie? 04.10.15, 22:46
      Mam plan na najblizszy tydzień.Dalej juz nie ogarniamsmile.Z jednej strony to dobrze miec cel i do niego dazyc,bo wówczas ma sie najwieksze szanse go zrealizowac, z drugiej jednak strony obawialabym sie rozczarowan.Dwa lata marzyc o wyjezdzie, a jak juz sie tam bedzie to moze sie okazac, ze jest nie tak wspaniale jak sie wymarzyło.
      Ja jednak wybieram spontan.
      Mam kolezanke, ktora zawsze wszystko planuje.Ma kalendarz i według niego zyje.Wszystko poumawiane z zapasem, zapisane, poukladane z grafikiem.Dzwoni do mnie w poniedzialek by umówic sie na piatek.Dla mnie abstrakt, bo to jak spedze piatek bede wiedziec gdzies tak w czwartek.Zawsze mnie to jej poukladanie z lekka przerażałosmile.
    • werualta Re: Planujecie? 04.10.15, 22:50
      nie, długoterminowo nie.
      Moje plany wybiegają do 3-4 dni wprzód...
    • yuka12 Re: Planujecie? 04.10.15, 23:33
      Niektore rzeczy musimy planowac np. przeloty samolotem ze wzgledu na ceny biletu no i dzieci. Ze wzgledu na nich luz total odpada. Planujemy takze remont naszego mieszkania- przed nami calkowity remont kuchni z wymiana plytek wlacznie, wiec oczywista oczywistosc, ze bez planowania, odkladania pieniedzy sie nie obedzie. Samochodow na razie nie wymieniamy, mamy dlugowieczne modele na conajmniej kolejne 2 lata. Poza tym staramy sie odkladac pieniadze na niektore przewidziane i nie- wydatki. Reszty nie planujemy, nawet nie wiemy, co bedzie z wakacjami w przyszlym roku, bo w naszych firmach co chwila sa jakies zmiany..
      A najlepsze wakacje w zyciu przezylam, kiedy nic nie bylo z wyprzedzeniem planowane, kiedy poszlam na spontan i przygode.
    • zazou1980 Re: Planujecie? 05.10.15, 09:35
      Plany mam mniej wiecej na 5 lat do przodu, ale raczej konkretniejsze niz wybor wakacji, bo te rezerwujemy zazwyczaj na 2-3 tygodnie przed wyjazdem.
      Tak wiec za 4-5 lat planuje kolejnego dzieciaka do kolekcji, w ciagu roku musze znalezc nowa robote, a za 2 lata kupic duzo wieksza chate, obecna sprzedac lub wynajac.
      Z bardziej krotkoterminowych, to za pol roku musze miec zlobek dla mlodszej cory, bo to aktualnie spedza mi sen z powiek. Niestety u nas na dzielni jest tylko 1 prywatny, ogladalam z zewnatrz i az mi sie serce krajalo, strasznie przygnebiajace miejsce, zal ze niektorzy musza tam dzieci zostawiac sad W panstwowym jestesmy daleko na liscie rezerwowej, szanse na dostanie w interesujacym nas terminie sa zerowe...
    • lilly_about Re: Planujecie? 05.10.15, 09:40
      Jedyne, co planuje długoterminowo, to lokaty dla nas i dziecka. A poza tym to aktualnie planuję zmienić auto na wiosnę.
    • anty_nick Re: Planujecie? 05.10.15, 09:43
      nie, no na kilka lat do przodu nie planuję.
      Nie planuję też wakacji na przyszły rok.
      Najbliższe to może andrzejki czy sylwestersmile
      bo miejsca trzeba zamawiać już smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka