Pragnę kupić puchówkę. W 'Prawie Agaty' była taka długa, z kapturem obszyta futrem. Coś w tym stylu.
Niestety wszystkie kurtki, które mi się podobają mają naturalne futro. Z jenota. A już kilkanaście ich widziałam

A ja jestem zwierzolub, działam w organizacji prozwierzęcej... wstyd byłoby mi w naturalnym futrze chodzić.
No i co tu robić, kupić, odpiąć futro i nosić bez niego?
Nie kupować?
Kupić i udawać, że sztuczne?