run_away83 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:08 Rodzina 2+3, dzieci dużo przebywające na zewnątrz, także w deszczową i błotnistą pogodę. Mam 8-10 pralek prania tygodniowo: ubrania czerwone-pomarańczowe-różowe, ubrania niebieskie-zielone-fioletowe, białe koszule, szkolne spodnie i bluzy moich synów, bluzy polarowe i kurtki , spodnie przeciwdeszczowe (w sezonie jesienno-zimowym z dzieci mam czasem po dwie sztuki jednego, drugiego i trzeciego od łebka), śpiworek z wózka, koc piknikowy, kocyk którego używamy w samochodzie pościel całej rodziny (5 kompletów, w tym jeden podwójny) - wychodzą dwa wsady ręczniki całej rodziny z całego tygodnia (1 wsad) do tego co jakiś czas dochodzą np. narzuty i pledy, albo dodatkowe pranie złożne z kilku ciuchów wymagających prania na specjalnym programie Sortuję pranie w czwartek wieczorem i startuję pralkę, potem idzie jedno pranie za drugim do soboty rano. Część rzeczy od razu suszę (mam pralko-suszarkę), część wieszam (mam cztery suszarki stojące). Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:16 A dlaczego upodobałyście sobie weekend na pranie? Mnie dzień tygodnia nie robi różnicy, ale raczej nie jest to weekend. Preferuje pełne wsady. Białe piorę raz w tyg. albo nawet co 10 dni, kolorowe i ciemne nieco częściej, bo tego więcej. Ręczniki, ścierki, pościel nie częściej niż raz w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:38 Ja od piątku 22:00 do poniedziałku 6:00 mam tańszą taryfę prądową. Poza tym mam czas żeby poskładać i pochować do szaf wysuszone pranie. W tygodniu tańszy prąd ma po 22:00, co skutkowało tym, że pranie leżało w pralce do rana a często do popołudnia kolejnego dnia, zanim je wyjęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:42 a funkcja opóznionego startu? Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:52 Jest, ale nic mi to nie da. 1. pralka byłaby włączona od 23:00 do rana - nieekonomiczne, 2. rano nie zawsze mam czas ją rozładować, wieć mimo że byłoby wyprane nad ranem, leżałoby w pralce do południa, gdy wrócę z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 15:02 Weekend jest wygodny jak się pracuje. Np w sobotę robimy pranie, w niedziele prasowanie i nie ma tak, że przez tydzień leży góra ciuchów do prasowania. Ja staram się rozkładac pranie w tygodniu, bo nie znoszę gdy mam rozstawione suszarki po całym mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:47 Spodni, spódnicy, skarpet nie dorzucacie? Jeśli robicie dwa prania na tydzień, to na bank albo jesteś trollem, albo chodzicie w ubraniach z poprzedniego dnia. Sama pościel zajmuje cała pralkę. A ręczniki. dywaniki/ zasłony/ ew. kapy? Nigdy nie pierzecie kurtek/bluz? Znam jedną osobę, która robi dwa prania w tygodniu. NIestety, śmierdzi zawsze kiedy się spotkamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:14 > Spodni, spódnicy, skarpet nie dorzucacie? Jeśli robicie dwa prania na tydzień, > to na bank albo jesteś trollem, albo chodzicie w ubraniach z poprzedniego dnia. Albo mamy więcej ubrań, niż po dwa komplety na osobę Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:17 A jak sie ma 20 kompletów, to się ich już nie pierze? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:20 Nie trzeba puszczać pralki codziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:23 Tylko 5 prań jednego dnia. Wciąż to jest więcej niż dwa prania na tydzień, co za różnica jak się je rozkłada w czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:45 Nie wiem, czego nie rozumiesz: 2+2, pralkę mam dużą, wrzucam raz na tydzień jedno pranie jasne, jedno ciemne i jedno nietypowe. Guzik mnie obchodzi, co myślisz o tym systemie Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:53 Same ubrania od biedy mogę zrozumieć, pod warunkiem, że dzieci małe. Ale przeciez do tego dochodzą pościele i ręczniki 4 osób. To są co najmniej dwa kolejne prania. Ja np. i pościele i ręczniki dzielę kolorami, więc u mnie to co najmniej 4 prania. No i dochodzą rzeczy rzadziej prane, typu zasłony, dywaniki, narzuty, koce. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:58 Następna. Naprawdę nie musisz rozumieć, ze różni ludzie mają różnie, choć wydawało mi się, ze to jest podstawowa wiedza dorosłego człowieka. Jeśli chcesz, to przyznam ci rację, napiszę, ze piorę po kryjomu codziennie, ale co to zmieni? Wiem, ile i kiedy piorę, ty też wiesz, ile i kiedy pierzesz- czy to naprawdę musi nam się jakoś zazębiać? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 12:05 Czyli pierzesz, tak jak napisałaś wyżej - tylko ubrania, 3 prania tygodniowo. Pościeli, ręczników i innych rzeczy nie pierzesz. OK.... Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 12:15 > Czyli pierzesz, tak jak napisałaś wyżej - tylko ubrania Wskażesz mi, gdzie to napisałam? Bo chyba mi sie wzrok pogorszył... Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:56 To w tym jednym jasnym, jednym ciemnym i jednym "nietypowym" mieszczą się też ręczniki i pościele? Jak dużą masz pralkę? 15 kg? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:15 Nie rozumiem, jak można żyć w takim braku higieny. Jeśli masz w domu 4 osoby i włączasz 3 pralki tygodniowo (nie ma to żadnego znaczenia, czy robisz to jednego dnia na raz czy co 2 dni 1 pranie), oznacza to dla mnie tylko tyle, że chodzicie w używanych rzeczach oraz bardzo rzadko pierzecie pościele, ręczniki i całą resztę. Dlatego twój argument o nie włączaniu pralki codziennie był absurdalny. To ty nie zrozumiałaś mnie, nie ja ciebie. Ja się nie dziwiłam, że robisz całe pranie jednego dnia w tygodniu. W końcu można włączyć pralkę 10 razy jednego dnia jak się ma gdzie rozwieszać rzeczy. Ja się dziwiłam, że wam nie przeszkadza tak rzadkie pranie rzeczy. Dla mnie to oznacza brud, po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:30 OJP... poddaję się, wszyscy śmierdzimy. Dlatego siedzę na forum, bo w realu nikt się do mnie nie zbliża. Wielkość pralki i możliwość wrzucenia do niej miliona kilogramów prania nie ma z tym żadnego związku. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:41 Nie ma się co obrażać, warto się zastanowić. WIelkość pralki nie ma znaczenia, jeśli masz normalną domową pralkę, one sie nie różnią od siebie dziesięciokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:59 Może są takie na 15 kg prania, tylko my nie znamy? Ja mam niestety standardowe 6 kg, więc na raz nawet wszystkie pościele mi się nie zmieszczą, i to nie tylko dlatego, że jest nas o 1 osobę więcej niż u kk+cyferki Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 15:12 Agni, ale sama sugestia, że ktoś śmierdzi jest do bani w takiej dyskusji. Ja się szczerze mówiąc dziwię, ze ktoś pierze codziennie. Raz, gdzie suszy? Dwa, jak ktoś pracuje to jest to codzienna strata czasu. Nie w sensie samego prania ile czasu Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 15:51 CytatDwa, jak > ktoś pracuje to jest to codzienna strata czasu. ??? Wstawia np. pranie rano, po powrocie z pracy ściąga z suszarki i składa pranie z dnia poprzedniego, wywiesza mokre z pralki, które schnie sobie do popołudnia dnia następnego. Efektywnie zajmuje całość kilkanaście minut na dobę, a ciuchy na bieżąco czyste. Jak dla mnie lepszy wariant niż utkwienie przy pralce na pół soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 15:58 dodatkowo pranie z jednego dnia zajmuje mało miejsca do suszenia. akcja codziennego prania zajmuje mi właśnie kilkanaście minut. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:01 No dokładnie. Nie mam za wiele miejsca do suszenia ani oceanów czasu na doktoryzowanie się nad tym praniem. Wkładam do pralki to, czego aktualnie najwięcej się uzbierało i akurat po 1 wsadzie dziennie się uzbiera, na bieżąco się pierze i suszy i - co też istotne - nie jest obciążające czasowo i nie wymaga akcji "dzień pod znakiem prania", tylko wdrożenia krótkiej czynności w codzienną rutynę, coś pomiędzy rozładowaniem zmywarki a przetarciem blatów. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:03 Schnie wam pranie w jeden dzień? W domu? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:15 Tak, dlaczego miałoby nie schnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:18 Mi nie schnie A mieszkanie mam z tych suchych i ciepłych. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:46 mi takie jednodniowe luźno porozwieszane bez problemu schnie. rzeczywiście jak są większe ilości prania i geściej rozwieszone schnie dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 18:33 Tak, a to jakies dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:14 Nie chce mi się drzewka sprawdzać Chyba jeszcze pamiętasz na jaki post odpisywałaś, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:25 Pytałas czy w domu schnie pranie w jeden dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:36 Nie wiem, mi na suszarce schnie półtora lub dwa dni. Fakt mam pełną suszarkę a nie trzy pary gaci. Na szczęście po wystawieniu na balkon nawet dzisiaj na słońcu dosycha szybciej. Dlatego codzienne pranie wchodzi w rachubę tylko latem. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:42 Dobre wirowanie, strzepniecie i przypięcie w "maksymalnym zwisie" spinaczami powoduje że pranie schnie szybko i nie wymaga prasowania. Nie cierpię prasować. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:45 Co to jest dobre wirowanie według ciebie? Rozwieszam pranie tak aby nie trzeba było prasować też a nie rzucam na suszarkę jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:50 Zeby pranie wyschlo w pomieszczeniu musi byc odpowiednia temperatura (wysoka) i wentylacja, ruch powietrza to sie zdaje nazywa wiatr. Inaczej schnie 2 dni, nawet odwirowane w 1400 obrotach. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:54 Mówimy o suszeniu w mieszkaniu. Temperatura powyżej 20 stopni. Stała. Żeby było jasne, bardzo bym chciała aby mi pranie (jeden pełny wsad) wyschło po jednym dniu Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:38 A masz w domu higrometr? Może ci się tylko wydaje, że macie sucho? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 16:24 Wczoraj wieczorem powiesiłam jeden komplet pościeli na suszarce pokojowej drugi w łazience, jak przyszłam z pracy zdjęłam oba suche i włożyłam do szafy. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:56 U mnie w domu na rozstawianej suszarce w sezonie grzewczym schnie przez noc, góra dobę. Oczywiście od dawna juz tak nie suszę, mam małą naścienną suszarkę w pomieszczeniu gospodarczym na rzeczy, ktorych nie wrzucam do elektrycznej, suszarke elektryczna, i suszarke stojącą na dworze. Np. dzisiaj wywiesiłam pranie i zapewne jutro kolo południa zdejmę suche. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:42 Wcale nie musi być temperatury (np.suszenie na mrozie), muszą być odpowiednie warunki do odparowania wody, czyli temperatura/odpowiednia niska wilgotność powietrza (im bardziej wilgotne, tym wyższa temperatura jest potrzebna). Nawet cyrkulacja nie jest potrzebna (w odpowiednio suchym miejscu). Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 23:05 czyli w pomieszczeniu im więcej prania tym większa wilgotność tym dłużej schnie Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 18:02 No oczywiście, ale jeśli ktoś ma suche mieszkanie z wentylacją i oknami, to raczej nie powinno być problemem wysuszenie prania na suszarce (pełnej) w ciągu 24 h. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:02 Przed pójściem do pracy wstawia, czeka aż pralka upierze, rozwiesza? Dobrze rozumiem? Nie mam dużej pralki ale rozwieszenie prania chwile trwa. Zdjęcie, złożenie i umieszczenie ubrań w szafie też. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:14 Cytatkropkacom napisała: > Przed pójściem do pracy wstawia, czeka aż pralka upierze, rozwiesza? Dobrze roz > umiem? Źle rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 15:52 ale czy ja gdzieś piszę, że śmierdzi? Dziwi mnie, jak mozna się fizycznie zmieścić w 3 praniach tygodniowo, przy rodzinie 4 osobowej? Bo widzę, ile mnie sie mieści w pralce, i że jak piorę pościele, to po 5 osobach nie ma sposobu, by to się zmieściło w jednej pralce. Ale może ona ma jakąs gigantyczną pralkę, serio jestem ciekawa... Daleka jestem od obsesji prania wszystkiego po jednym założeniu, czy użyciu, pomijając bieliznę, czy cos co się ewidentnie zabrudziło (plama), i to równiez uważam za przegięcie. Co do częstotliwości, to nic mnie nie dziwi, bo sama piorę czasem codziennie, czasem raz w tygodniu, ale 5 prań dziennie, a bywało też, że prałam z odstępem 2 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:06 Ty nie sugerowałaś, ale ruda coś tam już tak. No skoro im te trzy wsady starczają to po co wmawiać, że nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 19:40 Ruda pisała, że zna kogoś takiego kto nosi rzeczy już noszone i śmierdzi, bądźmy precyzyjni. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:13 Napisałaś tak aby komuś w pięty poszło. Jak widzisz uzyskałaś zamierzony efekt Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 07:34 Nie żeby w pięty poszło, raczej ku zastanowieniu. Czasem ludzie sobie nie zdają sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 07:46 Tych którzy śmierdzą raczej nie nie dotyczy problem prania co dzień czy w weekend.Tylko nie prania nigdy kurtek na przykład. Czy chodzenia przez miesiąc w jednym sweterku. Zwłaszcza teraz tu czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 09:18 > Tych którzy śmierdzą raczej nie nie dotyczy problem prania co dzień czy w weeke > nd.Tylko nie prania nigdy kurtek na przykład. No nie wiem. Jeśli zakładasz 3 razy tą samą bluzkę? Może to jest kwestia czułości nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 09:32 Kwestia jest taka, że z praniem w tygodniu, a praniem w weekendy to co opisujesz nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 13:26 Ja nie dyskutuję z praniem w weekendy czy w dni powszednie, tylko z 2-3 praniami tygodniowo 4-osobowej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 14:10 Może mają duża pralkę. Moja nie jest duża a aby codziennie zmieniać ubrania nie muszę koniecznie prać co dzień. Znaczy mogłabym, ale tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 18:40 No ale kto musi prać co dzień, żeby codziennie zmieniać ubrania? W dzisiejszych czasach chyba nikt? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:42 Ty nie sugerowałaś, ale ruda coś tam już tak. smile No skoro im te trzy wsady starczają to po co wmawiać, że nie? Ale takie pranie rzeczy nie starczy na 4 osoby. Chyba ze ręcznik 1 idzie so białego, jeden do ciemnego, koce i pościel pióra co 2-4 tygodnie. Samym pomysł , ja mam wielka pralkę 8kg, i moja poświecił z 2metrowego łóżka z poduszek i prześcieradło to 1 wsad. 3 pościele pojedyncze plus z poduszek i prześcieradła to drugi wsad. A gdzie jeszcze białe skarpety majtki staniki? Z4 osob? Bluzki piżamy, spodnie jeansy ile par upchniesz w pralce 4-5 kg? No chyba ze ktoś upycha noga? Ale to szybciej wykończy pralkę. Koce 3-4 jakies dywanik z kuchni czy mata z łazienki. No chyba ze ktoś nie pierze ścierek, chodniczkow nie ma No nienawidzi jak moj maz A i ma ciuchy czarne i białe jasne i ciemne. Bez zielonego pomarańczy czerwieni. To moze moze tak na rozum... Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 23:12 Ja nie mam koców, co wy z tymi kocami? Narzut na łóżka nie mam, nigdy nie miałam. Pościel to 1 pralka, to sa 2komplety raptem. Często dokładam do tego bieliznę w danym kolorze, bo obie rzeczy piorę w wysokiej temp. Podobnie ręczniki. Nie mam żadnych dywaników ani w kuchni, ani nigdzie. Ścierek nie używam, jakas jedna mam może. Białych staników nie mam. A bieliznę albo dokładam do czegoś jak pisałam wyżej, albo wychodzi z tego 1 wsad na 80-90 stopni. Ubrania mamy głownie ciemne, albo jasne. Raczej w odcieniach niebieskiego, wiec można to w miarę swobodnie łączyć. Raz na 2tyg nazbiera sie 1 wsad czerwonego, musza sobie cierpliwie czekać, nic sie im nie stanie. Podobnie żółty, to jeszcze rzadziej. Tak, uważam ze nic sie nie stanie jak kilka t-shirtow czy dziecięcych bluzek poczeka na swoją kolej, musiałabym na głowę upaść zeby włączać dla nich specjalnie pralkę. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 08:07 Bieliznę na 90 stopni? Te wszystkie koronkowe cuda za 150 / sztuka (jak można wyczytać w innym wątku ) ematka gotuje po każdym użyciu, po 2-3 praniach uzyskując wygląd szmaty do podłogi? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 08:33 I to niby ja pisałam, ze kupuje gacie po 150 zeta? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 11:03 mia_siochi napisała: > Ja nie mam koców, co wy z tymi kocami? no ja mam taki dyżurny kocyk na sofie, lubię się otulić wieczorem > Narzut na łóżka nie mam, nigdy nie miałam. no to odpada, ale kto ma ten musi uprać od czasu do czasu > Pościel to 1 pralka, to sa 2komplety raptem. 2 komplety jak są dwie osoby. Dyskutujemy o czteroosobowej rodzinie kk345. Moja rodzina jest 5-osobowa, więc mam 5 kompletów, nijak tego na raz nie wcisnę do pralki. > Nie mam żadnych dywaników ani w kuchni, ani nigdzie. Ale niektórzy mają, ja obecnie mam tylko dwa nadające się do pralki, ale jednak. > Ścierek nie używam, jakas jedna mam może. A inni używają i tez trzeba je prać. > Białych staników nie mam. A bieliznę albo dokładam do czegoś jak pisałam wyżej, > albo wychodzi z tego 1 wsad na 80-90 stopni. > Ubrania mamy głownie ciemne, albo jasne. Raczej w odcieniach niebieskiego, wiec > można to w miarę swobodnie łączyć. No, ja niestety, i reszta mojej rodziny, mamy ubrania we wszystkich kolorach, od bieli, przez pastele, intensywne czerwienie, fiolety, zieleń, po brązy, granaty i czerń. Raz na 2tyg nazbiera sie 1 wsad czerwonego > , musza sobie cierpliwie czekać, nic sie im nie stanie. Podobnie żółty, to jesz > cze rzadziej. U mnie niektóre kolory tez długo czekają, aż się uzbiera. Tak, uważam ze nic sie nie stanie jak kilka t-shirtow czy dziecię > cych bluzek poczeka na swoją kolej, musiałabym na głowę upaść zeby włączać dla > nich specjalnie pralkę. Oczywiście, jedynie swetry wełniane piorę jako połowa wsadu, bo nie mam ich aż tyle, dorzucam jakieś szaliki, czapki, ale i tak 6 kg raczej nie ma. > Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 16:17 My mamy 2 komplety na 3 osoby, dziecko-kołdra, prześcieradło, poduszka; ja z chłopem -kołdra, prześcieradło, dwie poduszki, ale małe. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:10 > ale czy ja gdzieś piszę, że śmierdzi? Dziwi mnie, jak mozna się fizycznie zmieś > cić w 3 praniach tygodniowo, przy rodzinie 4 osobowej? Bo widzę, ile mnie sie m > ieści w pralce, i że jak piorę pościele, to po 5 osobach nie ma sposobu, by to > się zmieściło w jednej pralce. Ale może ona ma jakąs gigantyczną pralkę, serio > jestem ciekawa... No ale ja już pisałam, ze się poddaję, macie rację, nie da się. Piorę po kryjomu a potem imponuję ludziom na dzielni, że ja tylko raz w tygodniu. I masz rację, skoro tobie pranie się nie mieści, to mnie też nie ma prawa Pościeli ani ręczników nie zmieniamy dwa razy dziennie, co ci poradzę, ze mieszczą mi się w jednej pralce? Ale w sumie nie, nie mieszczą się, to przecież niemożliwe. Kolejny z d..py wątek, pt marceli szpak dziwi się światu. Patrzcie państwo, różni ludzie mają różnie, kto by pomyślał! Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 18:18 Głupio odpowiadasz, wiesz? Bo niemerytorycznie. Pytałam, ile kg prania mieści się w twojej pralce, szkoda, że nie odpowiedziałaś na proste pytanie. Ja tez nie zmieniam pościeli ani ręczników dwa razy dziennie, ani dwa razy na tydzień. Ale, jak juz zmieniam, to cztery komplety nie wejdą na raz do pralki. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 18:33 Ile to u ciebie "komplet"? U mnie duży i mały. Spokojnie wchodzą do pralki 3 duże i 6 małych. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 19:01 U mnie komplet to poszewka na poduszkę, poszewka na kołdrę i prześcieradło. Co masz na mysli, pisząc mały komplet i duży? Moje poszewki na kołdrę są pojedyncze, prześcieradła w większości na pojedyncze łózko 90 cm x 200 cm, z łóżka małżeńskiego prześcieradło jest podwójne. Poduszek używamy takich mniejszych. Staram się nie napychac pralki na maksa, więc zazwyczaj piorę po dwa komplety (czyli w sumie 2 poszwy na kołdrę, 2 poszewki na poduszkę i 2 prześcieradła). Mogłabym upchnąc 3 komplety, ale będą bardziej wymięte i jest obawa, że słabiej wypłukane. Nie wiem, co to sa twoje małe komplety, ale na pewno jeszcze bym nie upchnęła 6. Może to kwestia wielkości pralki. ale kk345 nie raczyła zdradzić wielkości swojej duuuużej pralki. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 19:03 Zrozumiałam, ze o komplecie ręczników piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:54 > Ale, jak juz zmieniam, to cztery komplety nie wejdą na raz do pralki. No widzisz, a u mnie cztery komplety się mieszczą w pralce, bez problemu. Nie wyrzucam ich do śmieci, naprawdę. I nadal nie wnosi to do dyskusji żadnego konkretu, poza "różni ludzie mają różnie" Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 11:06 A ja ciągle czekam, żebys podała jak dużą masz pralkę. Bez złośliwości. Jak mi się obecna popsuje, to planuje kupić większą, może się zainspiruję twoją? Odpowiedz Link Zgłoś
elle-hivernale Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 12:21 Kwestia organizacji życia rodzinnego. W weekendy przeważnie jesteśmy poza domem, gdybym miała robić wtedy tygodniowe pranie, nie odeszłabym od pralki. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:20 Nie trzeba puszczać pralki codziennie... Czyli brudne rzeczy kisza sie w koszu na pranie cały tydzień? Jak mam spory kosz, wchodzi do nie 2-3 pewne pralki 8kg. W sobotę rano robiła pranie, głowie pościel i ręczniki, 1 białe i 1 ciemne.i dzis juz jest pełny jeszcze sie domyka. Ale jutro musze juz cos wstawić... Bo przyjdzie 5 kompletów ubrań z jutro wieczorem i juz bedzie sie wysypywać. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 10:10 My mamy b. duzo ubran, wiec nie ma codziennie prania. wiadomo, czasem skumuluje sie posciel, wieksze ilosci duzych ciuchow, ale bez przesady. wiem - zaraz sie okaze, ze cala rodzina moja smierdzi, zgodnie z jedyna sluszna linią ematki. w ogole nie mam na to czasu, zastanawiam sie kiedy mialabym codziennie prac, wieszac, zdejmowac, rozkladac te cale pranie?? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:18 Przecież tu nie chodzi o to czy codziennie, czy siedem razy w sobotę! Czy masz dużo ubrań czy mało, ilość wsadow do pralki w skali tygodnia się chyba nie zmienia? Jeśli założysz jakąś bluzkę w poniedziałek, to czy masz jeszcze 30 innych czy 3, musisz ją chyba po tym jednym dniu wyprać? Możesz ją wyprać tego samego dnia, możesz sobie organizować piorące soboty - wszystko jedno, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:34 ruda.anka2 napisała: Jeśli założysz jakąś bluzkę w poniedziałek, to czy masz jeszcze 30 innych czy 3, musisz ją chyba po tym jednym dniu wyprać? Nie kazdy ma symdrom rzeczy zalozonej jeden raz wiec nie musi prac bluzki po jednym dniu. Wiele osob tak nie robi i nie smierdzi ani nie wyglada jak flejtuchy. Nawet dzieci nie musza (i wiele tego nie robi) brudzic ubran w ekspresowym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 19:31 > Nie kazdy ma symdrom rzeczy zalozonej jeden raz wiec nie musi prac bluzk > i po jednym dniu. Nie wierzę. Chodzisz w bluzce cały dzień, po czym nastęonego wkładasz ją znowu? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 20:08 ruda.anka2 napisała: > Nie wierzę. Chodzisz w bluzce cały dzień, po czym nastęonego wkładasz ją znowu? Tak, wkladam ja znowu, wkladam ja nawet jeszcze raz. Zazwyczaj codziennie ubieram co innego wiec wkladam taka bluzke do szafy. Teraz jestes w szoku, ale to nie moj poblem. Nie,,nie smierdze, bo sie myje. Dla pewnosci, zeby nie bylo ze wszystko to majtki i skarpety nosze raz, potem wkladam do kosza na brudne ubrania i piore gdy sie uzbiera. Sportowe ubrania tez uzywam raz bo sa mokre od potu, ale nie musze ich prac od razu bo mam kilka. Nie wycieram w recznik brudnego ciala a reczniki susze nie rzucam na podloge zeby sie mokre kisily. Nie klade sie po calym dniu bez mycia do lozka wiec posciel zaclwuje swiezosc dluzej niz tydzien. Jasne, brudas jestem w oczach co niektorych ematek ale mi to wisi co one mysla. Dla mnie budasami to sa one skoro musza na okraglo prac no chyba ze to tylko syndrom ale to lepiej leczyc,szkoda srodowiska i pieniedzy ale ematki bogate wiec to nie problem. 😈 Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 22:56 Tak, wkladam ja znowu, wkladam ja nawet jeszcze raz. Zazwyczaj codziennie ubieram co innego wiec wkladam taka bluzke do szafy. Teraz jestes w szoku, ale to nie moj poblem. Nie,,nie smierdze, bo sie myje. Dla pewnosci, zeby nie bylo ze wszystko to majtki i skarpety nosze raz, potem wkladam do kosza na brudne ubrania i piore gdy sie Mam 2 taka koleżankę ktora bluzkę ubierze 2-3 razy. Ale juz jej facet i dzieci nie. Wiec mimo ze jest bardzo czysta osoba, mega dba o dom, o dzieci wszystko ma ładne białe, meble... To wstawia pranie codziennie. A i my tu cały czas "piszemy" O zwykłym praniu, ręczniki pościel. A kurtki bluzy? Jakies buty? Ja mam samych koszul 15 z całego tygodnia plus 5 polo białych od najmłodszego. W szkole dzieci niby czyste ale rękawy brudne, nawet od długopisu. No i zwierzęta w domu, plus jazda konna 2 razy w tygodniu siłownia. W-f dzieci każde ma 2-3 razy w tygodniu. Szyciu w 3 pralkach bym sie nie pomieściła. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 07:36 Dla > mnie budasami to sa one skoro musza na okraglo prac Ci, którzy się myją też są brudasami, skoro muszą sie myć? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:34 I zeby myje raz dziennie😈a potem trzeba kolo kogos takiego siedziec w autobusie... Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:37 dzoaann napisała: > I zeby myje raz dziennie😈a potem trzeba kolo kogos takiego siedziec w a > utobusie... Spokojnie, nie jezdze autobusami wiec ty napewno kolo mnie nie siedzisz, spij spokojnie😂 Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska najma78.... 02.11.15, 22:30 najma78 napisała: > ruda.anka2 napisała: > > Jeśli założysz jakąś bluzkę w poniedziałek, to czy masz jeszcze 30 innych czy 3 > , musisz ją chyba po tym jednym dniu wyprać? > > Nie kazdy ma symdrom rzeczy zalozonej jeden raz wiec nie musi prac bluzk > i po jednym dniu. Wiele osob tak nie robi i nie smierdzi ani nie wyglada jak fl > ejtuchy. Nawet dzieci nie musza (i wiele tego nie robi) brudzic ubran w ekspre > sowym tempie. Ale to nie jest żaden syndrom? Człowiek sie poci, poczłapie czymś, pies sie przytuli, czy kot. Czy choćby jeansy zmokną na deszczu, suszysz i zakładasz na dupe następnego? Przecież przy deszczy często jest błoto, piasek, kurz, liście... Ja sie dziwie ze niektóre napisały ze zima maja mniej prani? Ja mam więcej, padną deszcz niemal bez przerwy, spacery z psem w parku, 2-3 razy dziennie. To bluza to kurtka( mimo ze mam komplet ubrań i nie piorę tej psiej kurtki po każdym wyjściu, ale tez nie marudzę ze pies mnie ubłoci) to buty, to spadnie. Bo pies choćby kijem trzymanym w pysku dotknie. Młody wychodzi na ogród cały rok, czasem leje a on siedzi i kopie dziury. Robi błoto i przelewa przebieram go czasem po 3 razy zanim zdecyduje ze dosc zmarzł i wraca do domu. Nie wierze, ze ktoś nosi ubrania kilka dni z rzędu, latem sie pocimy, wiosna jesienią deszcz, zima śnieg . A nie mam koleżankę ktora ubrania zmienia co 3-4 dni, śmierdzi pościli nie prała ze 2 Miesiące, współlokator facet narzeka ze przez nia w domu śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: najma78.... 03.11.15, 08:41 3-mamuska mam zasade dopasowywania ubrania do warunkow np pogodowych i aktywnosci. Jesli ide na spacer w deszczowa mokra pogode i wiem co bede robic to przewiduje ze np dzinsy moga sie pomoczyc i pobrudzic, na takia okazje zakladam spodnie wodoodporne, kalosze itp aby zminimalizowac mozliwie zabrudzenia ubran. Jesli jade na zakupy i wychodzac ze sklepu zlapie mnie akurat niespodziewany deszcz i zmoczy spodnie to po wyschnieciu nie musza byc prane. To oczywists ze gdyby byly od blota to nie nadawalyby sie do ponownego zalozenia. Gdy odziez ulegnie pomoczeniu sokiem, moczem itp to nie nadaje sie do wielokrotnego noszenia bo ma plamy, smierdzi itp. Jesli nic takiego sie nie wydarzy to tak jak napisalam nie mam syndromu jeden raz uzytego recznika ani jeden raz zalozonej bluzki. Kurtek na ogol tez nie pierze sie po jednym.zalozeniu, butow tez nie, ciekawe jak osoby z syndromem raz zalozonej bluzki radza sobie z obuwiem. Piore brudne rzeczy, nie brudze bezmyslnie, nie jestem nieporadnym roczniakiem, a i malym dzieciom zaklada sie sliniaki, fartuchy ochronne itp. myje cialo a nie hoduje bakterie ktore rozkladajac sie smierdza wiec nie produkuje ton prania . Co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: najma78.... 03.11.15, 23:54 najma78 napisała: > 3-mamuska mam zasade dopasowywania ubrania do warunkow np pogodowych i aktywno > sci. Jesli ide na spacer w deszczowa mokra pogode i wiem co bede robic to przew > iduje ze np dzinsy moga sie pomoczyc i pobrudzic, na takia okazje zakladam spod > nie wodoodporne, kalosze itp aby zminimalizowac mozliwie zabrudzenia ubran. No widzisz ja nienawidzę kaloszy i mam wodoodporne buty do kostki, wodoodporne spadnie tez maja błoto po wyjściu z psem, wiec ładują w praniu. No chyba żebym zakosila mężowi żółty Kubraczk , niestety wtedy sie bardzo pocę Spodnie takie wyschnięte po deszczu maja często w sobie piasek/ziemie sypie sie z nich, albo po prostu mi śmierdzą takimi chemiczno-metalowy zapach ze spalin samochodowych ,brudu z mista. Nie pachną pieknie deszcze, sa sztywne. Jeansy założę 2-3 dni zależy ile jestem poza domem godzin i co robię. Jakies bluzy wierzchnie, ale to Max 3 razy i piorę. Kurki co 2 tygodnie? Marynarki dzieci. Dzis i jutro jestem 6 godzin w stadninie dzis jeździ corka jutro ja, wiec to sa dwa komplety -koszulki bluzy rękawiczki bryczesy ,długie skarpety pod czapsy, same czasy. Nie wsadzę tego z jeansami czy innymi rzeczami. Ręczniki kazdy ma po dwa , do tego małe ręczniki do twarzy. Wiec piorę co tydzień bo nie wszystkie wejdą na raz, mam duże ręczniki .do tego 2 dzieci ma basen wiec dochodzą jeszcze basenowe ręczniki i wstawiam to w poniedziałki (po basenie) zeby nie leżały śmierdzące chlorem, i dorzucam te domowe które wymagają prania. Pościel 3 pojedynczych mieści sie razem, nasze na raz piorę co tydzień czyli mniej więcej co 2 tygodnie raz dzieci raz nasze. Czasem pies w szale zabawy przebiegnie po łożku prosto z ogrodu wiec juz dodatkowo pranie. Corka i syn maja 3 razy w tygodniu w-f, na boisku cały rok rugby czy pilka nożna. Syn 2 dzien z rzędu malował farbami w szkole i cały komplet do prania. Wiesz nie jestem masochistką tez wolałabym mniej prać, ale wszystko zależy od sytulu życia. Jak ktoś ma 2 małych dzieci, które jeszcze siedzą w domu, na spece idą w wózku, mama chodzi 2-3 dni w jednych ciuchach, maz w tygodniu brudzi 2 garnitury i 5 koszul, nie uprawiają sportu nie maja zwierzaka. Nie ma ścierek , dywaników ,koców ,narzut na łóżko to ok. Niektórzy pod piżamę ubierają majtki, wiec piżamę maja kilka nocy, ja i moje dzieci nie wiec jedna piżama Max 2 dni. Do tego autysta często moczy sie w nocy lub nie dobiegnie na czas. Wiec ilośc pran nie zależy ani do smrodu ani od syndromu jednego "noszenia" Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 19:14 Ale jest różnica, czy pierzesz jedną bluzkę, czy uzbierane bluzki z całego tygodnia. Ja piorę wtedy, kiedy uzbiera mi się pełen wsad w danym kolorze. Ciuchów nam nie brakuje, chociaż zdecydowanie bieliznę i bluzki/t-shirty zmieniamy codziennie, tylko spodnie i bluzy nosimy po kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:07 Staram sie kupować ubrania jakoś kolorystycznie sensownie, ale i tak mamy np jakieś niedobitki żółte. Nie będę włączać pralki dla 2 żółtych t-shirtow, wiec czekają aż sie zbierze pralka żółtego. Często czekają długo... Bo w sumie stosuje głownie kryterium kolorystyczne, wszystko jest prane w 40 stopniach, tylko ręczniki, pościel i bielizna w wysokiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 14:26 ja właśnie dlatego piore codziennie, bo tego rozwieszania, składania itd nielube . przy codziennym praniu zajmuje mi to 10-15 min dziennie. przy pełnej pralce to już dla mnie mordęga. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 11:23 odpowiem na pytanie kiedy prac codziennie - jak mialam czas, ze wracalam bardzo poznym wieczorem a weekendy tez mialam poza domem to nastawialam pralke wieczorem, zeby uprala rano i skonczyla w czasie dla mnie dogodnym, wieszanie to 5 minut. Wowczas wychodzi jedna pralka codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 12:33 Nas jest 2+0 i myślę, że robię jakieś 2-4 prania w tygodniu, zależy czy wpadnie czas na narzutę, ręczniki, pościel, ścierki, chodnik z łazienki, jakieś odzienie wierzchnie. Pralkę mam mniejszą, bo chyba 4,5 albo 5 (nie jestem teraz pewna szczerze mówiąc, ale musi być mniejsza, bo jest dość płytka). Raczej wolę prać na tygodniu, żeby nie mieć rozstawionej suszarki w weekend, kiedy więcej siedzę w domu i chcę posprzątać oraz odpocząć i rozkoszować się ładem Jestem rasowym szopem ("Co by tu dzisiaj przeprać?"), lubię niwelować poziom w koszu, jakiś czas temu zaczęłam się kontrolować, żeby uzbierać pełen wsad i piorę przez to rzadziej niż kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 13:57 Różnie, ale kilka prań w tygodniu się zbiera, głównie dlatego że nie mam miejsca na składowanie dużych ilości brudnych rzeczy w łazience - a taki zwykły łazienkowy kosz jak się do niego wrzuci 3 ręczniki i kilka ścierek kuchennych to się już zapełnia w połowie. Do tego mam pralkę 5kg, więc też niewielką. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Cześć Dziewczyno Bosmana! 02.11.15, 15:04 Miło Cie spotkać! A gdzie Ty się teraz realizujesz, jak "magla" niet? No, bo tu, na tym przyjemniackim forum Cię nie widuję, a zaglądam tu czasem (po jakie licho, to nie wiem ) Los pozdrawiatos serdecznos! Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:37 Zwykle tylko w sob-ndz ale za to 4-6 prań ( jasne dziecka, ciemne dziecka, moje jasne, moje ciemne + czasem extra pościel/ręczniki/kurtki/koce ) Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 23:19 Piorę, gdy muszę. Czasem zbiera mi się góra prania, czasem nie. Dziewczyny same piorą swoje rzeczy oprócz bielizny pościelowej i ręczników. Odpowiedz Link Zgłoś
feromona Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 09:00 2 dorosłych ludzi. Zazwyczaj wychodzi z 6 prań w tygodniu. Często piorę ręczniki, ponieważ używam jednorazowo. Pościel, koce raz na 10 dni, ze względu na koty. Góry prania nie walają się po mieszkaniu dzięki suszarce elektrycznej. Za dawnych czasów rozstawione były 3 suszarki. Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 09:27 Ja też nie codziennie bo nawet nie miałabym gdzie suszyć. Tygodniowo włączam pralkę średnio 3 razy. Ale niestety w łazience kosz na brudy jest wypełniony zawsze - zawsze jakiś rodzaj prania mi się zbiera i mam go za mało aby wyprać. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_nick Re: "codzienne góry prania" 03.11.15, 14:05 średnio 4 prania w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
diamondcrazy Re: "codzienne góry prania" 04.11.15, 09:49 U mnie rodzina 2+2, piore zazwyczaj co drugi dzien : jasne, ciemne, biale , reczniki i scierki; posciel piore co dwa tygodnie ( 2 wsady) Odpowiedz Link Zgłoś