Dodaj do ulubionych

kiedy mija ból?

02.11.15, 14:15
pytanie do tych, które straciły rodzica
jestem bardzo na świeżo po smierci mojej mamy
4 tygodnie temu towarzyszyłam jej w przechodzeniu na drugą stronę

teraz, gdy patrzę na krzyż i tabliczkę z jej imieniem, to myślę, że to jakiś koszmarny żart...
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:22
      Ból się odrobinę zamgli. Tęsknota nie mija nigdy.
      • isa_bella1 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:26
        cosmetic.wipes napisała:

        > Ból się odrobinę zamgli. Tęsknota nie mija nigdy.
        >
        >
        zgadzam się
      • martishia7 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:36
        Też tak uważam. U mnie minęło 5 lat, szczególnie trudne są momenty ważne, radosne. Wtedy najdotkliwiej odczuwam, że nie ma tej jeszcze jednej osoby, z którą chciałabym się podzielić swoim szczęściem/sukcesem. W przyszłym roku wybieram się za mąż i powiem szczerze, że myślę o tym dniu z pewną obawą, właśnie z tego powodu.
    • angeika89 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:24
      Ból z czasem minie, ale zawsze w sercu pozostanie pustka i żal dlaczego mnie to spotkało...
    • milka_milka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:29
      31 października minęło 12 lat od śmierci mojego Taty. Ból i rozpacz minęły, został żal i tęsknota, nie mijają i chyba nie miną nigdy.
      • antyideal Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:37
        To prawda, na co dzien nie czuje sie bólu tylko podskórną tesknotę,
        ktora potrafi mocno zapiec, doprowadzic do łez, gdy zdarzy sie cos, co przywola wspomnienia.
        Poczulam to dzis przy wątku Peonki mimo, ze od smierci mojego taty minelo 30 lat..
      • mallard Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:14
        milka_milka napisała:

        > 31 października minęło 12 lat od śmierci mojego Taty. Ból i rozpacz minęły, został żal i
        > tęsknota, nie mijają i chyba nie miną nigdy.

        Nie miną Milko. Tak, jak gdzieś obok pisałem, u mnie są 23 lata po śmierci Taty i nie minęły...
    • kawka74 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:35
      Nigdy. Zmienia się, owszem, ale nie mija.
      Wybacz, że nie pocieszam.
    • lulkak Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:35
      Po dwóch latach przestałam miewać chwile głębokiego i rozpaczliwego zaskoczenia w różnych sytuacjach życiowych: "Przecież Ona nie żyje... Jak to? " . Teraz, po trzech latach jest tęsknota, żal i smutek. Ból stłumił się już...
      Trudny czas przed Tobą. Trzymaj się dzielnie- dla Niej!
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:43
        cóż...
        może w sumie chociaż jedna osoba mogłaby skłamać?
        bo oszaleję
        dostaje szajby w sklepie, bo widzę NASZE ciastka
        ryczę na spacerowych uliczkach
        nie cierpie ludzi, którzy rozmawiaja przy mnie ze swoją mamą przez telefon
        chyba kiepsko ze mną sad
        • rosapulchra-0 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:48
          To zupełnie naturalny stan w tej sytuacji. Trzymaj się.
        • cosmetic.wipes Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:52
          > chyba kiepsko ze mną sad

          Normalnie. Jesteś w bardzo świeżej żałobie. Nie walcz z odczuciami.
          Przytulam.
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:02
            > Normalnie. Jesteś w bardzo świeżej żałobie. Nie walcz z odczuciami.
            > Przytulam.


            bardzo swieżej sad
            dzieki sad
        • lulkak Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:11
          Tak będzie na razie, przejdziesz przez to płacząc nie raz, wspominając... Tylko czas przyniesie ukojenie. Pamiętaj też o swoich bliskich- są przy Tobie.
        • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:48
          Tak nie będzie przez cały czas.
          To wrażenie, że się nie da żyć, przechodzi. Pamiętam, że jakiś czas po śmierci mamy fatalnie się czułam na cmentarzu, bo miałam wrażenie, że powietrze jest literalnie przesycone cierpieniem tych wszystkich ludzi, którzy stracili najbliższych. Przeszło. Nie potrafię powiedzieć, po jakim czasie, ale przeszło.

          Została tęsknota i poczucie kruchości życia, które nie jest do końca negatywnym uczuciem, bo wraz ze świadomością ulotności, wzrasta świadomość wartości życia.
        • olena.s Re: kiedy mija ból? 03.11.15, 01:58
          Dawniej żałoba po rodzicach obowiązywała przez 12 albo 14 miesięcy. Z mojego doświadczenia wynika, że ma to sens. Mniej więcej po roku zrobiło się lepiej.
    • solejrolia Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:41
      To idzie falami, raz ból odchodzi, by potem pojawić się z nagła z wielką siłą. Najgorsze są święta, czy rozne wazne dla nas wydarzenia sad żal i tęsknota, to już na zawsze pozostaje w nas, trzeba się nauczyć z nimi żyć.
      Współczuję straty.
    • rosapulchra-0 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:46
      Do dziś nie mogę się pogodzić ze śmiercią ojca. Choć zdecydowanie łatwiej mi się go teraz wspomina niż te kilka lat temu. Ból mija, ale zawsze pozostaje żal, że tyle czasu się straciło, że można było inaczej, że..
      Współczuję Ci, bardzo, Konwalko.
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 14:50
        dziekuje sad
    • joanekjoanek Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:13
      Ból to nie wiem, po śmierci ojca nie czułam go mocno.
      Może dlatego, że ojciec od dłuższego czasu twierdził, że się nażył, miał dobre życie, jest szczęśliwy i że można umierać. Nie chce się umierać, ale można. Może też dlatego, że już się bardzo męczył, dużo rzeczy go mocno bolało, miał już też kłopoty intelektualne. Nie wiem, w każdym razie nie bolała ta śmierć jakoś strasznie.
      Natomiast żal i tęsknota nie gaśnie, tylko się nasila sad
      Umarł już kilka lat temu, a mnie jest go coraz bardziej brak.
    • margotka28 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:20
      ból nie mija nigdy, on się przytępia... i nagle wraca...
      Współczuję.
    • irmaaa Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:25
      Konwalko, kiedys minie bol i tęsknota. Nie umiem powiedzieć kiedy. Moja moja odeszła zbyt wcześnie, tamtego mojego bolu nie da się opisać. Po 25 latach mam juz tylko miłe wspomnienia dotyczące Mamy. Nadal często z Nią rozmawiam. Trzymaj się. Wiem, że to boli. Minie.
    • pade Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:31
      Konwalka, bardzo współczuję.
      Za dużo doświadczasz, za dużo..
      Przykro mi i przytulamsad
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:55
        dzięki pade sad
        jakoś się chyba wyczołgam z bagna sad
        • pade Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:01
          daj sobie dużo czasu
          i dbaj o siebie
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:03
            daj sobie dużo czasu
            > i dbaj o siebie

            tak, tak postanowiłam
            dziękuje raz jeszcze
    • rulsanka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 15:34
      U mnie 5 miesięcy, nie mija. Może lepiej jest mieć złych rodziców, wtedy nie ma żalu jak umrą?
      • paloma_blauwinder Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:35
        Może lepiej jest mieć złych rodziców, wtedy nie ma
        > żalu jak umrą?
        Weź idź do wątku o blatach kuchennych lepiej.
    • rosapulchra-0 OT, konwalka 02.11.15, 15:35
      Daj znaczka na priwa, jak się czuje Twój tato. I, oczywiście, pozdrów go ode mnie.
      • konwalka Re: OT, konwalka 02.11.15, 15:58
        rosa, tata wyszedł ze szpitala kilka dni temu
        miał zapalenie płuc, które leczył herbatą z miodem i aspiryną, chałupniczo
        jak zrobiłam wszytsko, co trzeba, z pogrzebem (tata p smierci mamy usiadł w fotelu i tak został na długo), to zaciągnełam go siłą i szantażem do lekarza
        a stamtąd wezwali od razu karetke
        na szczescie hospitalizacja przyniosła efekty, pokonalismy chorobę
        chociaż tu sad
    • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:03
      nie mija

      wbrew pozorom im dłużej tym...straszniej- bo świat się zmienia, wszystko jest inne, dzieci dorastają a wobec śmierci jest się nadal tak samo bezradnym. Smierć jest porażająco stała..i to wq&***ia a to z kolei ciągle boli. Z czasem ból zmienia swoje natężenie, ba, paradoksalnie pojawia się specyficzne poczucie bliskości..im bardziej kogoś nie ma, tym mocniej jest-taki paradoks..Ale osobiście nie wierzę w coś takiego jako brak bólu

      3 maj się...
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:05
        Ale osobiście n
        > ie wierzę w coś takiego jako brak bólu\\
        super....


        kurcze, nie trzymam się kompletnie sad
        • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:09
          Przykro mi .. sad

          i przykro mi bo te pierwsze tygodnie są "lżejsze" niż okres poźniejszy. Świat pedzi, nie chce się zatrzymac a Ty pragniesz go zastopować i podzielić się bólem, by czuć mniej. U mnie niedługo minie 5 m-cy od śmierci mamy, Tata nie żyje od 14 lat. I teraz jest gorzej niż na początku-bo wszystko jest jasne i wyraźne , bo.. mam wrażenie że społeczne oczekiwania są takie by sobie "szybko" radzić..jak gdyby nigdy nic..

          Ściskam Ciebie mocno , bardzo mocno, jesli będziesz potrzebowała pisz do mnie- nie pomogę ci w żaden sposób tego przejść ale..mogę dac ci pewność że rozumiem i płaczę razem z tobą..
          sad
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:20
            dziekuje
            wbrew pozorom (a może nie wbrew) rozmowy z osobami po stracie dają mi poczucie wspólnoty i spokoju
            kiedy dowiedziałam się, ze mama jestw szpitalu, to wsiadłamw samolot, powiedziałam w pracy, że nie ma mnie i przygnałam
            rano do szpitala, patrzec na nieprzytomną mame
            • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:25
              tak, świetnie to ujęłaś.."wspólnota"
              NAPRAWDĘ- i to nie jest banał-w tym przypadku, może zrozumieć tylko ten, kto przeżył, bo draśnięty "taką" śmiercią, zostaje nią naznaczony na zawsze i jest w stanie być z tobą..po prostu..
              tata mojej przyjaciółki zmarł pół roku po smierci mojego taty..leżą w tym samym sektorze, kilka rzędów od siebie...po pogrzebie podeszłam do jej mamy i ją przytuliłam bez słów, a ona tylko powiedziała : ja wiem, ja wiem że rozumiesz..

              Rozumiem Konwalko sad I chciałabym realnie móc zrobić coś by ci ulżyć, dac pociechę..Zazdroszczę, że byłaś przy mamie do końca..chociaż to na pewno trauma straszna,.. zobacz jak wiele szczegółów pamiętasz, jak wyraźnie..to możliwość bycia do końca jest czymś..bezcennym i..tak właśnie powinno być..tak ludzie powinni odchodzić - przy swoich bliskich, przy ich wsparciu i miłości..dałaś jej swoją obecnością tak wiele..
    • sanrio Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:13
      nie wiem Konwalko kiedy mija. W najgłębszej żałobie byłam 4 lata, teraz cały czas tęsknię i zdarza się płakać, nie dowierzam...wącham jej rzeczy, wiesz? Cały czas pachną...w marcu minie 10 lat. A była to 'tylko' babcia.
      Trzymaj się kochana i nie próbuj na siłę przyspieszać powrotu do normalności, potrzebujesz przejść przez to tak długo jak będziesz uważała.
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:23
        zapach, ciastka z kremem, ciuchy do prania...

        ku..., przez pierwsze dni odruchowo brałam dwie filiżanki, zeby zrobić kawe
        koszmar sad
        • sanrio Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:27
          wiem kochana. Tak będzie przez jakiś czas...Nie da się tego oswoić, trzeba przez to przejść. Wiem, że cię nie pocieszam, natomiast dla swego zdrowia psychicznego należy przejść żałobę ze wszystkimi jej etapami. U mnie konieczna była pomoc psychiatry i leczenie sad Jeśli uznasz, że nie dajesz rady - nie bój się zgłosić po pomoc. Bardzo, bardzo ci współczuję. Poryczałam się.
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:29
            znam na wyrywki etapy żałoby
            och, jak znam
            jaka ja jestem oblatana sad
            i jak bardzo ich nienawidzę sad

            nie płacz sanrio
            • arwena_11 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 20:06
              Konwalko bardzo mi przykro, przyjmij moje kondolencje. Ja nawet nie próbuję sobie wyobrażać jak źle się czujesz, bo moi rodzice żyją.
              Ale w takich sytuacjach wychodzi, że teoria leży wiele kilometrów od praktyki.
              Niby wiemy co i jak, ale jak na nas pada, to poruszamy się jak we mgle. Żadna teoretyczna wiedza nie jest w stanie nas na ten ból po odejściu ukochanej osoby przygotować.
              Ja tak miałam z moją babcią. Do tej pory wspominam ją ze łzami, ale to już inne łzy. Teraz wspominam jej uśmiech, ciasto, które dla mnie piekła, patrzę na jej zdjęcia, kiedy taka bardzo słaba trzymała mojego syna na rękach i się cieszę, że jednak miała taką możliwość. I to są dobre wspomnienia. Ale minęło 14 lat od jej śmierci i czas trochę złagodził ból. Tobie będzie trudniej, bo to matka, ale nadejdzie taki dzień, kiedy wspomnisz mamę z rozrzewnieniem, albo nawet ze śmiechem. Tylko dla każdego ten moment przychodzi kiedy indziej.
              Przytulam mocno.
        • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:28
          Mam w szafce sweter mojego taty, nie noszony do 14 lat. Jeszcze kilka lat temu co jakiś czas go wąchałam i czułam taty zapach, ale już tego nie robie..bo się boję że wywącham...

          Straszna była codzienność- zepsuty serek wiejski w lodówce którego nikt nie mial odwagi wyrzucić, skarpeta zawieruszona w którymś tam praniu. przez 2-3 lata słyszałam jego kroki na schodach i przy drzwiach- ba, byłam pewna że to on,..

          do teraz miewam sny, że on zyje..-tyle że o ile kiedyś wierzyłam we śnie w to , co się dzieje - dziwny spisek, jego zniknięcie związane z jakąś tajemnicą, pojawienie się, śmierc to tylko przykrywka -to teraz mam sny , że wręcz namacalnie widząc go wiem, że on nie żyje sad
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:31
            tak, drobiazgi są największe
            jak wróciłam ze szpitala do domu i zobaczyłam... piżamę rzuconą na łózko, odkręcony tusz do rzęs, szklankę z niedopita kawą
            żart, żart okrutny ktos zrobił
            • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:33
              no własnie..szlag trafia bo w tych rzeczach więcej życia ...a cżłowieka już nie ma...i nic nie można zrobić..nic

              totalna bezradność
        • bei Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:32
          Minie pierwszego grudnia 25 lat jak zgasła...czas rozmazał jej twarz we snach, smutku nie rozmył...
          Bardzo Ci wspolczuję, bez mamy naprawdę przestajemy byc dzieckiemsad

          Twoja mama bedzie zyla w pamięci, od Ciebie duzo zalezy, ile przekazesz o mamie dzieciom.
          Opowiadaj, opowiadaj, opowiadaj. Wybierz pamiątki, dopilnuj by nie zostaly zawieruszone.

          Przytulam.....
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:34
            Twoja mama bedzie zyla w pamięci, od Ciebie duzo zalezy, ile przekazesz o mamie dzieciom.
            Opowiadaj, opowiadaj, opowiadaj. Wybierz pamiątki, dopilnuj by nie zostaly zawieruszone.


            tak...
    • ezmd99 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:33
      Nie mija, wyłazi co jakiś czas od nowa. I tak od 36 lat. I wieczne pytanie, dlaczego akurat ja? Żal mi tego, że moje dziecko nie ma babci, nie ma wzorca rodziny.
      Wyrazy współczucia.
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:56
        ezmd - dziekuje
      • marminia Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:58
        Jutro minie pół roku jak zmarł mój Tato. trzy miesiące walczył z rakiem. Tylko trzy miesiące minęły od diagnozy (I stadium, 75% szans na przeżycie 5 letnie) do śmierci. Niestety, rak miał najwyższy stopień złośliwości. Bezpośrednio po jego śmierci poczułam przede wszystkim ulgę, że nie cierpi (miał już liczne przerzuty m.in. do płuc i kości, co powodowało, że nie mógł oddychać także z powodu kolejnych pękających żeber). Musiałam się szybko pozbierać - organizacja pogrzebu (jestem jedynaczką), matura mojego syna (Tato zmarł w noc poprzedzającą pierwszy egzamin maturalny), ja sama walczyłam z nasileniem mojej choroby. Teraz tęsknię coraz bardziej, choć na zewnątrz jestem twarda. Bardzo boję się wigilii...
        • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:00
          współczuje
          ja też, tez sie boje swiat
          mowiąc szczerze, to chce mi sie rzygać na samą myśl
          sorry
          • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:39
            Pierwsze święta będą trudne.
            Ma cię kto pocieszyć i dopieścić? Nie wymagaj od siebie za dużo na początku.
            • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:45
              hm
              chyba sama musze o to zadbać
              o siebie muszę
              • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:51
                To musisz być dla siebie przynajmniej podwójnie dobra.
                Wiem, łatwo się mówi.
          • jola_ep Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 18:43
            > ja też, tez sie boje swiat

            Moja mama zmarła dwa lata temu, w końcu września. Bałam się świąt. Ale w noc przed Wigilią przyśniła mi się moja mama. Tak ciepło, fantastycznie, dobrze. Byłam tak naładowana pozytywnie, że przejechałam na tym uczuciu całą Wigilię, której tak się obawiałam.
            • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 18:49
              le w noc przed Wigilią przyśniła mi się moja mama. Tak ciepło, fantastycznie, dobrze. Byłam tak naładowana pozytywnie, że przejechałam na tym uczuciu całą Wigilię, której tak się obawiałam.


              smile)))
    • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 16:59
      KOnwalko- aTy teraz jestes w Polsce?
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:03
        jestem jeszcze przez 12 godzin
        zostałam z tatą na trochę
        i chwalic pana za ten pomysł, bo pewnien sam by nie poszedł do lekarza
        zawlokłam go na siłę zaraz po pogrzebie
        i od razu zabrano go do szpitala z silnym zapaleniem płuc
        na pulmunologii wyszło tysiąc innych problemów palacza
        wiec latałam z pierogami i gazetami do szpitala, potem pilnowałam leczenia w domu
        po miesiącu jadę do uk, bo tam chyba juz sie wszytsko zawaliłoi
        • marzeka1 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:10
          Współczuję; i jak wyżej- to z czasem przestaje boleć, ale żal, że nie ma zostaje.A u Ciebie to jeszcze bardzo świeża sprawa.
          I jak u ezmd99- nie żyją moi rodzice i moi teściowie- i żal, ze dzieci nie mają takiego wzoru rodziny, że w rodzinie są dziadkowie.
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:12
            marzeka - swieża
            a ja nie wiem, co dalej
            łątwiej? a może na odwrót? huknie mnie dopiero?
            • marzeka1 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:18
              konwalka napisała:

              > marzeka - swieża
              > a ja nie wiem, co dalej
              > łątwiej? a może na odwrót? huknie mnie dopiero?

              Czasami to huknięcie przychodzi, gdy minie czas, gdy wydawało się już, że poukładało się pewne sprawy, załatwiło, co się miało załatwić i nagle po czasie przychodzi taka ... pustka, że nie ma.

              Wiesz, rozmawiałam na ten temat kiedyś z mężem i powiedziałam mu, że 100 razy bardziej wolałabym odejść wcześniej niż on, naprawdę.
            • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:34
              Czasem cię huknie.

              Pamiętam, jak czekałam na pogrzeb mamy, a potem się zorientowałam, że to dlatego, że oczekiwałam, że po pogrzebie wszystko wróci do normy, czyli ona będzie. Potem byłam u rodziny i czekałam, aż tato po nas przyjedzie i kiedy przyjechał, to znowu huknęło, bo dotarło, że wydawało mi się, że ona wróci z nim. Albo się śni, że to pomyłka.

              Tylko z czasem takie huknięcia są coraz słabsze, przyzwyczajasz się do nich. To nie jest tak, że tęsknota wygasa, tylko dopasowujesz ją do swojego życia, oswajasz ten brak. Po pewnym czasie jesteś w stanie wspominać tę osobę i nie mieć tego wspomnienia zdominowanego przez fakt, że nie ma - chociaż wciąż równocześnie zdarzają się momenty, że nie da się myśleć o niczym innym.
        • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:11
          A jest na miejscu ktoś, kto może ojca dopilnować , doglądnąć ?
          • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:14
            nie
            losy tej rodziny były bardzo skomplikowane w ostatnim czasie
            więc ja wracam do domu, potem zabieram kanarka Felusia do uk, potem dolatuje tata (jak tylko załatwi drobne sprawy); tata czuje sie juz zupelnie niezle
            • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:16
              to dobrze, że macie Plan. Trzeba się teraz trzymać realizacji i..zapełniać sobie dni różnymi czynnościami...brak czasu to najlepsza terapia
    • sonia-3 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:08
      Mocno przytulam, ale nie pocieszę kłamstwem. Tęsknota będzie zawsze. Powraca w chwilach wyjątkowych, w święta najbardziej. Już 10 lat jak pożegnałam moją Mamę, a jak wspominam, to łza cały czas w oku się kręci. Trzymaj się, taka kolej rzeczy.
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:10
        ech, chyba juz straciłam nadzieję na kroplę kłamstwa
        dzięki, ale sie nie trzymam sad
    • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:28
      Współczuję bardzo.
      Są niby te etapy żałoby, ale mi się nie sprawdzało. To znaczy były te wszystkie składniki, ale nie przychodziły porządnie, po kolei, tylko wszystko po trochu.
      W pewnym sensie mija z czasem, to znaczy życie znowu staje się piękne. W innym sensie nie mija nigdy, moja mama nie żyje od ponad dwudziestu lat, a wciąż zdarza mi się znienacka zatęsknić tak mocno, jakby to było przed tygodniem. Tylko szybciej mija niż na początku. Ale przyłapuję się czasem na takim myśleniu - no dobra, już pożyłam bez niej, dałam radę, ale dłużej już tak nie chcę, teraz chcę ją z powrotem.
      • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:34
        dwadziescia lat... i wciąż>?iwciąż?

        dobrze, ze mówisz, że zycie będzie mogło być jeszcze piekne
        chociaż pewnie to piękno będzie jakieś takie ułomne?
        • asia_i_p Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:37
          Nie, to piękno nie jest ułomne.

          Po prostu jest moment, że boli, więc siedzisz i ryczysz, że chcesz do mamy, a potem mija i znowu się zachwycasz, że świat jest piękny. Ten ból, kiedy ta najostrzejsza żałoba minie, wcale nie jest słabszy, ale jest mniej trujący, nie odbiera chęci do życia, nie wyrywa z życia, jest jego częścią.
          • marzeka1 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:52
            Asiu, tylko się podpiszę, a moja mama nie żyje 17 lat, dokładnie tyle, ile ma mój młodszy syn, zmarła, gdy on miał 6 tygodni.
          • wapaha Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 17:55
            Mam podobne odczucia co asia

            Życie jest właśnie może TYM BARDZIEJ piękne..kolejny paradoks ale takiż samym paradoksem jest śmierć..ktoś jest ale go nie ma, nie ma a jednak sie kocha, ..Życie wraca na swe tory, -pod warunkiem że się temu poddasz i będziesz chciała żyć i być szcześliwa. Bo można być szczęśliwym, świadomym tego, co się się posiada i czego się doświadcza, mimo że przeszło się tak trudne chwile związane z brakiem kochanej osoby. Szczęście nie jest ułomne- jeśli twoja "duchowość" jest niezależna od tego, co cię spotyka, jeśli porażki nie zwalają cię z nóg na stałe, jeśli wyciągasz wnioski, uczysz się i śmiało patrzysz w przód. Szczęście i piękno nie sa ułomne - po mają inny kolor, z odcieniem doświadczenia w tle..
            • aqua48 Po roku 02.11.15, 18:53
              Tak powiedziała mi ciocia przytulając mnie na pogrzebie mojej Mamy i to się właściwie sprawdziło. Bardzo ważne jest aby pozwolić sobie na przeżywanie żałoby po swojemu, dać sobie czas na rozmaite nieoczekiwane (tak, tak) uczucia względem zmarłej osoby. Ja przez trzy lata po śmierci mojej Mamy miałam o niej sny - w których na koniec krzyczałam na nią, ze przecież nie żyje i nie może tego czy tamtego zrobić. Po obudzeniu czułam się dziwnie, bo jak to - krzyczeć na własną matkę. A okazało się, że był to najnormalniejszy etap żałoby...który minął.
            • bovirag Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 18:56
              Nie mija.
              Os smierci mojej mamy minely 2 lata. Do dzis mam Jej numer w telefonie.
              Tak strasznie za nia tesknie!
              Od smierci taty minelo lat 14, a mnie wydaje sie jakby to bylo wczoraj.
              Tak wiele chcialabym im powiedziec, pokazac im moje dzieci, zadzwonic po prostu I zapytac- co slychac.
              Ja mam poczucie, ze wraz z nimi odeszla czesc mnie, ze brak mi korzeni I domu.
              Nie mam dokad wracac.
              Dlatego tak bardzo mocno trzymam ten moj dom rodzinny I nie pozwalam, zeby kto inny tam mieszkal. To jest jedyna rzecz, ktora wiaze mnie z Rodzicami, nic innego nie mam.
              Wspolczuje Ci bardzo, bardzo, bo teraz bedzie juz inaczej.
              Przytulam mocno!


              • konwalka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 19:00
                dzieki dziewczyny
                ja teraz skupiam się na tacie
                też ma swoje pomysły, więc muszę czuwać
    • aankaa Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 19:03
      w zasadzie nigdy, z czasem tępieje
    • tatrofanka Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 20:43
      Wiem co przezywasz i wspolczuje.
      20 listopada minie 7 lat od smierci mojej Mamy.
      Tak jak piszą dziewczyny-bol się przytepi ale tesknota nie minie.

      U mnie jest chyba coraz większa.
      Czuję taki dojmujacy żal ze syn Jej nie pamięta (mial 10 mcy gdy zmarla) a córka nie poznała.
      Była moją przyjaciółką i dużo lepszą babcią niz tesciowa.
      Zazdroszczę dziewczynom które mogą tak po prostu zatelefonowac do mamy, pogadac o niczym albo się poradzić.

      Mam juz swoją rodzinę ale od Jej smierci Boże Narodzenie stracilo magię, wszystko jest inaczej.
      Zawsze na 1 listopada robiła gołąbki.
      Ech, nie pocieszylam Cię a sama się rozżalilam sad
    • ezmd99 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 21:13
      Chyba jestem masochistką, bo czytam ten wątek i ryczę.
      Nie mam żadnej rodziny oprócz córki.. Żadnej ciocia, wujka, nikogo. I powiem przerażające, jak niektórym układają się koleje losu. Zawsze miałam nadzieję, że z mężem będę do końca. I nie udało się.
    • werualta Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 22:01
      mój Tata zmarł 14 miesięcy temu, nadal jest mi z tym ciężko i czasem nie mogę uwierzyć, a mam sporo lat.. Byłam z Nim bardzo związana, umierał w moich ramionach - to najgorsze, co w życiu przeżyłam. Ból nie mija, i wcale czas nie goi ran. Boli codziennie, w święta, imieniny, urodziny... I nic już nie jest takie samo.... A pierwsze dni i tygodnie po odejściu - to tak jakby się żyło gdzieś obok... A pogrzeb - jakby nie dotyczył bezpośrednio... Jakby się stało obok.... Całe szczęście, że mam małoletniego syna i to tylko dzięki niemu podnosiłam się rano z łóżka.......
    • fantomowy_bol_mozgu Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 22:04
      Dziewczyny dużo już napisały, ale ja dodam, że to nie jest tak, że będzie już cały czas boleć. Pewnego dnia obudzisz się, odetchniesz i poczujesz, że chociaż na chwilę ból minął. I takich chwil będzie z czasem coraz więcej, aż na nowo nauczysz się normalnie oddychać.
      I chociaż nawet wtedy będą pojawiać się momenty, gdy zapłaczesz i zatęsknisz, to czas jednak robi swoje i będzie kiedyś lepiej.

      A teraz daj sobie prawo do żałoby, zadbaj o siebie i funkcjonuj na tyle, na ile jesteś w stanie.
      • ponis1990 Re: kiedy mija ból? 02.11.15, 22:45
        Nie mija... Mojego taty nie ma już 16 lat. Sam odebrał sobie życie. Miałam 9 lat, nie odczuwałam tak tego. teraz wraca, niepojęte, niezrozumiałe. Ale da się żyć.
        Trzymaj się sad Przerająca jest ta nieuchronność przemijania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka