asia06 Re: Goście goście 03.11.15, 19:45 No cóż. Mężczyźni w większości są zadaniowi. Tzn. jeśli im sie nie powie, że coś trzeba zrobić, to się nie domyślą. Mam takiego brata i takiego męża, miałam takiego ojca, znam wielu innych takich mężczyzn. Bratu trzeba powiedzieć wyraźnie: "Mamę trzeba zwieźć do optyka, ja nie mam kiedy, bo już ostatnio dwa razy brałam urlop na takie wizyty. Zadzwoń do mamy, może Tobie uda się znaleźć czas. A pomysł z przyjazdem fajny, niech sobie przyjeżdżają, jeśli mają gdzie się podziać. Ty wcale nie musisz robic przecież za obsługę. Niech się po prostu sami goszczą, a wieczorem możecie sobie pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Goście goście 03.11.15, 19:52 sia06 napisała: > No cóż. Mężczyźni w większości są zadaniowi. Tzn. jeśli im sie nie powie, że co > ś trzeba zrobić, to się nie domyślą. Siedzenie cicho i czekanie aż ktoś nam coś każe zrobić to się nazywa lenistwo i kobiety też tak miewają, tylko u nich to nie kwestia płci tylko "tego okropnego charakteru" Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Goście goście 05.11.15, 11:11 Można też udawać, że się nie rozumie co do ciebie mowią. Albo na sugestie, że coś trzeba zrobić, jest długie zastanawianie się a później litania dlaczego to w tym terminie się nie będzie mogło i jak to przykro z tego powodu. Ale innej możliwości wykazania się pomocą się już nie proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cersei8 Re: Goście goście 05.11.15, 11:16 To nie sugeruj, powiedz wprost. Brat ma sie umowic z rodzicami kiedy jemu i im pasuje. Litanii nie sluchac, uciac krotko j"estes niepowazny, co teraz zamierzasz z tym zrobic"? singut napisała: > Można też udawać, że się nie rozumie co do ciebie mowią. > Albo na sugestie, że coś trzeba zrobić, jest długie zastanawianie się a później > litania dlaczego to w tym terminie się nie będzie mogło i jak to przykro z te > go powodu. Ale innej możliwości wykazania się pomocą się już nie proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Goście goście 03.11.15, 20:37 Witam Zgadzam się na jedną noc, żeby wytrzeźwieli. Potem - do domu. 100 km to żabi skok. Mieszkają rzut beretem i chcą się gościć jakby przyjechali co najmniej z Tokio? Jaja jakieś. I nie rzucili hasła - idziecie z nami potańczyć? Brzydko. A poza tym, z bratem to chyba możesz prosto z mostu pogadać, co? Czego się boisz, to twój brat. Możesz go objechać od góry do dołu, że na ciebie opiekę nad rodzicami scedował i jest egoistą, pasożytem. Bo jest. Rąbnij pięścią w stół. A jak się obrazi, to dzwoń i dręcz. Może mu się żarówka zaświeci jakaś, a jak nie, to egzekwuj, molestuj etc. Dlaczego mu odpuszczasz? Nie obrażaj się, nie chowaj urazy, po prostu powiedz mu, że jest k...asem i tyle. Ja moim braciom mówię co chcę i kiedy chcę. Raczej się szybko naprawiają. Czasem ja się naprawiam. A to chodzi o jakieś bzdury, a nie o opiekę nad rodzicami. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
werualta Re: Goście goście 03.11.15, 21:35 jeśli byłoby jak piszesz, zaproponowałabym aby w pobliżu restauracji, gdzie ma być impreza-znaleźli hotel , motel, pensjonat, co im pasuje i zanocowali tam. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
asiula1987 Re: Goście goście 05.11.15, 11:46 poradzilabym, zeby znalezli sobie hotel. skoro dobrze sytuowani i paniusia wygodna to raczej bedzie jej lepiej w hotelu niz u kogos. jeszcze zalezy jakie masz warunki mieszkaniowe. wysylanie do rodzicow moze byc niezbyt stosowne jesli panstwo zazycza sobie pelnej oblugi od starszych osob-to tylko problemu wiecej niz pozytku z tego. koniec koncow wyjdzie, ze to ty bedziesz musiala tam jezdzic i im gotowac i ich obslugiwac krazac pomiedzy swoim domem, a domem rodzicow. a panstwo niuniusiowie beda jak w hotelu wychodzic rano wracac w nocy, tyle ze za darmoche. wymysl jakis pretekst ze nie wiem remont masz, innych gosci od strony meza, dzieci sie pochorowaly-paskudna grypa zoladkowa i szkoda niuniusiów zarazic czy cos podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
1.kinia Re: Goście goście 05.11.15, 17:48 U mnie jest podobnie. Czasem myślę, że brat ma jakieś emocjonalne upośledzenie, jest skupiony na sobie i wszelkie próby zaktywizowania go rodzinnie i towarzysko spełzły na niczym. Mieszkamy ledwo 30km od siebie a równie dobrze byśmy mogli mieszkać na antypodach. Starałam się ożywić kontakty, kończyło się tym, że miałam go dodatkowo na głowie do obsługi a nie jako pomoc przy rodzicach lub innych problemach. Brat zawsze był niewylewny uczuciowo, a od kiedy się ożenił stał się klasycznym zdominowanym pantoflarzem, który robi tylko to co mu żona każe. Żona zaś krytykowała jego pomysły od zawsze, brat był tym gorszym w związku i chyba w ten sposób się okopał by jakoś trwać w związku, autując się z zaangażowania i inicjatywy, oddając żonie władzę. Czas poświęca na obsługę potrzeb i życzeń wymagającej żony a resztę naszej rodziny traktuje użytkowo, by mieć z nas zysk, a nie koszty. Przykre. Czasem zapominam, że w ogóle mam jakiegoś brata. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Goście goście 05.11.15, 17:59 Powiedz, ze jestescie zabiegani, a rodzice czekaja na towarzystwo. Zaprosicie na jeden wieczor na kawe i ciasto i podtrzymacie wiezi Odpowiedz Link Zgłoś