rosapulchra-0
24.11.15, 14:13
W sensie leczyć zęby? Idziecie na wizytę z przyjemnością i bez strachu?
Przyznaję się bez bicia - na trzy wizyty co najmniej jedną przekładam, a czasem nawet dwie. Ze strachu przed bólem. I choć mam przed zrobieniem zastrzyku znieczulającego smarowane dziąsło kremem znieczulającym i choć tak naprawdę nie wiem, kiedy igła jest wbijana, to i tak, czy tego chcę, czy nie - umieram ze strachu. Trzęsę się cała, słabo mi się robi, od razu się pocę, dłonie tak mocno przyciskam do brzucha, że potem mnie boli - normalnie cyrk na kółkach.
I naprawdę - dentystę mam bardzo w porządku, delikatny, cierpliwy, wystarczy że palcem kiwnę i już przerywa borowanie.
Jakąś nazwę ma ta fobia?