Dodaj do ulubionych

znacie straszne piosenki dla dzieci?

    • kaimek Kołysanka 23.09.04, 09:18
      Przy powyższych - BARDZO łagodna kołysankasmile

      "Śpij, dziecko, śpij słodko,
      niech omijają twój próg
      złe smutki lalek stłuczonch,
      pajace bez rąk i nóg"
    • joasiiiik25 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 09:37
      srają muszki, bedzie wisona...............
    • martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 21:22
      Nie pamiętam już dokłanie jaki był tekst piosenki, którą śpiewała mi babcia ale
      była ona o jakiejś Krakowiance, która nie chciała być królową ani katową (bo
      tam sie jeszcze kat do niej przystawiał_ i na końcu śpiwała "oj ścinaj, ścinaj
      moją białą szyję niech już na świecie nie żyję"
      Jak byłam mała to bardzo bałam sie śmiechów w ciemności z piosenki Maryli
      Rodowicz ( i tylko taką mnie ściżką poprowadź gdzie śmieją się śmiechy w
      ciemności) wink
      Acha- jeszcze była urocza książeczka z wierszykami różnymi między innymi o
      krawcu, który przyszedł do jakiegoś niegrzecznego chłopca i kończyuło się
      to "płacze Tadziu żal niebodze a paluszki na podłodze" !
      • mama.ali O fasolce, co urosła aż do nieba& & #35; 8230; 23.09.04, 23:52
        Koniec jest taki: „chłopiec zarąbał potwora siekierą a potem spalił żeby ślad
        po nim nie został”. „I żył z matką długo i szczęśliwie i nigdy już nie zaznali
        głodu” – bo mieli kurę znoszącą złote jajka, którą chłopiec ukradł
        potworowi : /
      • obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 10:37
        Martucha! Ten wierszyk gdzies mi sie kołacze w pamieci! Ale nie mogłam go sobie
        przypomnieć. Początek był chyba taki: "raz niesforny Tadeuszek nałapawszy do
        słoika muszek...cos tam coś tam. Było coś o tym, że nie chciał ich morzyć głodem
        i dał im chleba z miodem.
        Może ktoś zna cały wierszyk?
        Ide postraszyc w mieszkaniu...
        • martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 11:18
          To z tej samej książeczki smile
          Był tam jeszcze wierszyk o jakimś skąpym dziecku, które schowało jabłuszko do
          kuferka i mu zgniło, o łasuchu, który najadł się mydła w spiżani bo myślał, że
          to coś dobrego i jeszcz "nie rusz Andziu tego kwiatka, róża kole rzekła matka.
          Andzia mamy nie słuchała ukuła się i płakała". A niesfornego Tadeuszka tata
          zamknął w spiżani i dał mu chlebka wink
          Kto wie co to za upiorny autor? Wierszyki były gdzieś z początku XX wieku.
        • iwles Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 09:06
          obarka napisała:

          > Martucha! Ten wierszyk gdzies mi sie kołacze w pamieci! Ale nie mogłam go
          sobie
          > przypomnieć. Początek był chyba taki: "raz niesforny Tadeuszek nałapawszy do
          > słoika muszek...cos tam coś tam. Było coś o tym, że nie chciał ich morzyć
          głode
          > m
          > i dał im chleba z miodem.
          > Może ktoś zna cały wierszyk?
          > Ide postraszyc w mieszkaniu...

          Ten "Tadeuszek" to chyba Boy-Żeleński, ale jeszcze sprawdzę...........
          • iwles Tadeuszek 30.09.04, 09:19
            poprawka:

            Stanisław Jachowicz

            Tadeuszek


            Raz swawolny Tadeuszek
            Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
            A nie chcąc ich morzyć głodem,
            Ponarzucał chleba z miodem.

            Widząc to ojciec przyniósł mu piernika
            I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
            Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek,
            A ojciec na to: "nie więź biednych muszek".
            Siedział dzień cały. To go nauczyło:
            Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiło.
            • obarka Re: Tadeuszek 30.09.04, 21:10
              dzieki iwles!
              pozdrawiam!

              -----------------------
      • gupik Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 20:02
        martucha1 napisała:


        > Acha- jeszcze była urocza książeczka z wierszykami różnymi między innymi o
        > krawcu, który przyszedł do jakiegoś niegrzecznego chłopca i kończyuło się
        > to "płacze Tadziu żal niebodze a paluszki na podłodze" !

        Taaaak! To były tzw. bajeczki dla niegrzecznych dzieci.
        Temu chłopczykowi nie wolno było czegośtam robić, mama mu zakazała wychodząc z
        domu i powiedziała, że jak to zrobi, to przyjdzie straszny krawiec z wielkimi
        nożycami i poobcina mu palce smile
        No i oczywiście mały zrobił to, czego nie powinien. Finał znany. smile
        To też mój ulubiony wierszyk smile)
        • aleksandrynka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 28.09.04, 22:56
          Czy on przypadkiem nie miał zakazane bawć się zapałkami? Tez szukam tych
          wierszyków!
    • bea.bea Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 23:58
      ja słyszałam jak dzieciaki śpiewały na podwórku.....
      nie będe cytować wpiszcie sobie zamiast kropek słowo...ogólnie uważane za
      obelzywesad

      ja p....... to przedszkole
      panią, misia też p.......
      tylko jeża nie p......
      bo mnie jeżyk w dupe kole

      fe...
      • mm_s Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 00:08
        bea, mój małżonek nauczył się jeszcze w szkole (!) takiego oto wierszyka:

        Uj......ała misia pszczoła
        "Boli, boli!!" misio woła
        "Za te jęki, za te bóle
        Rozp.... wszystkie ule!"

        I tak ponoć chodził i gadał w kółko ale nie wiem jak się to skończyło wink
        • mapta z tymi pszczółkami to było dalej tak... 24.09.04, 23:09
          > Uj......ała misia pszczoła
          > "Boli, boli!!" misio woła
          > "Za te jęki, za te bóle
          > Rozp.... wszystkie ule!"

          Mój mąż zna to tak:
          "U...bała misia pszczoła,
          o ty, k...o, misio woła,
          za me jęki, za me bóle,
          rozp...ole wszystkie ule
          powyżeram plastry miodu
          wyzdychacie k...y z głodu,
          wyzdychacie, wyzdychaci,
          ciężki żywot ze mną macie."
        • mapta o trupkach jeszcze znam wiecej 24.09.04, 23:12
          ale sie rozpedzilam, no ale jak szalec to szalec smile))

          "leży trupek w trumience,
          olali, olala,
          w tej bardzo wesołej piosence,
          olali, olala,
          jedzą robaczki już trupka,
          olali, olala,
          patrzą a to właśnie...hm hm hm...
          olali, olala,
          zjadły już trupka całego,
          olali, olala,
          zostawiły mu tylko... niewiele,
          zostawiły mu tylko piszczele,
          olali, olala."

          smile
    • guga74 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 00:33
      Ależ faktycznie tu makabrycznie, chociaż nieźle się uśmiałam z niektórych tekstów smile
      Ja może trochę łagodniej smile

      "Dziadek z babcią żyli w zgodzie
      Postawili dom na lodzie
      Przyszła wiosna, lód się stopił
      Dziadek z babką się utopił"

      albo
      "Na podwórzu jest kałuża
      Z tej kałuży się wynurza
      Hipopotam? - zapytacie
      Nie, to tata po wypłacie!"

      i jeszcze ciut niesmacznie:
      "Srała baba srała
      Trawy się trzymała
      Trawa się wysmykła
      Baba w gówno fikła"

      O rany, co ja robię o 00.32??

      Pozdrawiam - Aga, mama Błażeja
      Błażejek:
      • melmire link do strasznych wierszykow :) 24.09.04, 14:40
        web.pertus.com.pl/~mysza/straszy.html
        I probka

        O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec
        Ja wychodzę po ciasteczka-Rzekła Mama do Juleczka,Sprawiajże się tu
        przykładnie,Nie ssij palców, bo nieładnie,Bo kto palec w buzie tłoczy,Zaraz
        krawiec doń wyskoczyZ nożycami zły okrutnieI paluszki niemi utnie.Julek
        przyrzekł słuchać Mamy,Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,A już nieposłuszny
        malecMyk do buzi duży palec!Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,Wpada krawiec
        jak panteraI do Julka skoczy żywo.Nożycami w lewo, w prawoUciął palec jeden
        drugi,Aż krew trysła we dwie strugi.Julek w krzyk, a krawiec rzecze:Tak z
        nieposłuszeństwa leczę!Wraca Mama, aj! Wstyd! Bieda!Juleczkowi ciastek nie
        da,Bo kto Mamy nie usłucha,Temu dosyć bułka sucha.Płacze Julek, żal niebodze,A
        paluszki na podłodze.
        • melmire Re: link do strasznych wierszykow :) 24.09.04, 14:44
          i jeszcze jeden wpszoniak.e6.pl/h_hoffmann/
      • mapta "Coś strasznego"-M. Strzałkowskiej - znacie? 24.09.04, 23:52
        Ja ostatnio zachwyciłam się zbiorem wierszyków Małgorzaty Strzałkowskiej,
        kto czyta "Dziecko" (w końcu skąd się tu wzięłyśmy? smile)), ten je na pewno zna.
        I w jednym z tomików jest taki wierszyk:
        "Na ulicy Batorego
        szło trawnikiem COŚ STRASZNEGO.
        Szło i wyło, i trąbiło,
        co to było? Co to było?
        Szło, szło, szło, szło, aż stanęło,
        do lusterka łyp! zerknęło.
        Gdy zerknęło - oniemiało
        i kucnęło tak, jak stało.
        -ale ze mnie coś strasznego!
        trochę tego i owego,
        troszkę siakie, ciut owakie,
        nieco inne, całkiem takie,
        nie za duże, nie za małe -
        COŚ STRASZNEGO doskonałe!
        Powiedziało, po czym wstało,
        włosy z kurzu otrzepało,
        pomachało śrubokrętem
        i zniknęło za zakrętem.
        Szło i wyło, i trąbiło.
        Co to było?
        Co to było???"


        Czy to nie jest strasznie piękny wierszyk???
        Polecam cały tomik, wszsytkie 16 pozycji są strasznie cudowne!!!
        O czarownicach, diabłach, strachach...
        Ach, okropność!!!
        wink
    • mamalgosia zajączek bez nóżek i bez rączek 24.09.04, 15:34
    • obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 18:16
      hehe, Martucha! pomyliłyśmy dwa wierszyki...smileJulek został bez palców. A Tadziu?
      smile
      STRASZNIE piękne są te bajki. I OKROPNIE miło powspominać...
      • martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 22:05
        To pewnie ten Tadeuszek co był swawolny i nałapał muszek i coś im tam do tej
        butelki nawrzucał smile))
    • onika27 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 19:03
      a ja uwielbiałam taką bajke którą mama mi spiewała to było coś tak;był sobie
      dziad i baba bardzo starzy oboje nie moge sobie reszty przypomniec ale chodzilo
      o to ze smierć pukała do ich drzwi a oni na zmiane wysyłali sie zeby to drugie
      otworzyło jej drzwi na koniec smierć wleciała oknem. To bylio śpiewane takim
      ponurym głosem ale mimo że przechodzily mnie ciarki to prosilam o jeszcze.
      Niestety mamy juz nie ma a ja nie mogę sobie tego przypomniec. Albo jeszcze
      Wesoło bylo na moim pogrzebie/jeszczem sie w zyciu nie ubawił tak/słońce
      świecilo wysoko na niebie/i śpiewało sobie tak/w mogilie ciemnej usia siusia/ w
      mogile ciemnej tralala /spocznie na wieki uśia siusia zamkna powieki
      tralala.Potem było o tym ze robaczki bardzo sie raduja swieżego mięsko w buzi
      czuja smak . dalej juz nie pamietam
    • olivka27 Może nie straszne,ale debilne potwornie... 24.09.04, 22:46
      Dziadek stówkę
      babka stówkę
      kupili se motorówkę.
      Dziadek wsiadł,babka wsiadła
      dziadek piernął
      babka spadła...
      Ha,ha,ha-bardzo zabawne...
      • corka.bossa Re: Może nie straszne,ale debilne potwornie... 26.11.13, 23:43
        Bajka o dziewczynce która podeptała chleb !!
        straszne to było wtedy !!!
        moze i teraz jest !- pewno jest!!! to dla mnie w dzieciństwie-było 100x gorsze!! niż czarna wołga!!!
        Pewno dlatego mnie tak-hymmm,straszyli-a może uprzedzali ? Bo dziadek w Stalingradzie 1 rok? a Babcia na "robotach " dwa lata ??
    • mapta O tadeuszku: 24.09.04, 23:03
    • mapta O tadeuszku: 24.09.04, 23:07
      Dziewczyny,
      o Tadeuszku wierszyk to napisal Stanisław Jachowicz, ten sam, co o Andzi "nie
      rusz Andziu tego kwiatka..." albo"zaszyj dziurke, poki mala, mama Wandzie
      przestrzegala...".

      O Tadeuszku idzie tak:
      Raz swawolny Tadeuszek nawsadzal w flaszeczke muszek.
      A nie chcac ich morzyc glodem ponarzucal chleba z miodem,
      widzac to ojciec przyniosl mu piernika,
      i nic nie mowiac dzrwi na klucz zamyka,
      zaczal sie prosic, plakal Tadeuszek,
      a ojciec na to: nie wiez biednych muszek,
      siedzial dzien caly, to go nauzylo,
      nie czyn drugiemu co tobie nie milo"
    • mapta Dziad i Baba 24.09.04, 23:17
      Dziewczyny,
      któraś pytała o wierszyk "dziad i baba"
      to jest klasyka poezji autorstwa IGNACEGO KRASZEWSKIEGO!
      Ta śmierć w końcu wlazła przez komin...
      Brrrrr!
      smile)
    • mapta rymowanki... 24.09.04, 23:20
      "a tam w lesie świzdy, gwizdy,
      ktoś dobiera sie do...
      drzewa, bo na opał go potrzeba".

      "bardzo dawne były czasy,
      drogi wiodły poprzez lasy,
      a w tych lasach żyli zbóje,
      po kolana mieli... spodnie,
      bo to modnie i wygodnie".

      a z kreskówki " Nowe szaty króla" pamiętacie:
      (scena w karczmie przydrożnej "Leśna Chałupa")
      "witajcie w leśnej chałupie,
      mamy Was głeboko...
      na względzie, co będzie?"
      • olivka27 Re: rymowanki... 24.09.04, 23:27
        Na kamieniu siedzi glizdaaaa...
        Na kamieniu siedzi glizda,bo ją bardzo boli p.....,
        bo ją bardzo boli głowa
        bo to era atomowaaaaa....
        • ppjw Re: rymowanki... 25.09.04, 13:55
          na polanie widać trupa,
          na polanie widać trupa,
          w słońcu błyszczy jego.....głowa
          ściślej mówiąc jej połowa smile

          to była pioseneczka ulubiona na obozie harcerskim, tych zwrotek było chyba ze
          20 wink
    • mapta piosenka o pajączku 24.09.04, 23:23
      ...piosenka poznana, na pielgrzymce, ha ha ha!!!!!!!!
      smile
      "Gdy zobaczę na ścianie pajączka,
      to wydłubię muwszystkie oczka
      z myślą, że to ty, szkoda, że nie ty.
      Powyrywam mu wszystkie nóżki
      i połamię mu też paluszki z myślą, że to ty,
      szkoda, że nie ty.
      I przyszpilę korpusik na ścianie,
      niech w pamięci mej pozostanie
      słodka myśl, że to byłeś ty..."

      smile)
      • mingshu Re: piosenka o pajączku 25.09.04, 11:37
        A Kaczka Dziwaczka?
        (…wink
        Aż wreszcie znalazł się kupiec.
        Na obiad można ją upiec.
        Pan kucharz kaczkę starannie,
        Piekł jak należy w brytfannie!

        A już polubiłam tę kaczkę, a tu ją upiekli na koniec i w dodatku zmienili w
        zająca!

        A żaba u doktora?

        Ten doktor to jakiś sadysta – kazał jej się zasuszyć!
        • olivka27 Bo Brzechwa to sadysta jakiś:) 25.09.04, 12:21
    • kazia76 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 25.09.04, 14:57
      Moje przeboje:
      pan Pierdołka spadł ze stolka
      złamał noge o podloge
      przyszedl lew wypil krew
      pan Pierdolka zdechł


      piosenka o kasi sadystce:

      bawila się Kasia braciszkiem
      co wypadl jej kiedyś z łóżeczka
      policzkiem się nadzial na kaktus
      a oczko mu wpadło do mleczka

      chwycila nozyczki mamusi
      i w rączce juz trzyma dwa uszka
      z nóżkami byl kłopot malusi
      lecz w końcu puścila i nózka

      tu byla zwrotka której niestety nie pamiętamsad

      nie zdąży sie Kasia pobawić ni rączką ni nózką bratunia
      bo musi go przeciez naprawić nim wroci ze sklepu mamunia



      albo wspomniana juz kołysanka(na Wojtusia):
      żyła sobie cud królewna
      pokochała grajka
      gdy się o tym król dowiedzial
      kazal ściąć mu jajka
      już szykują gilotynę
      już prowadza grajka
      cyt opadła gilotyna i obcięla jajka
      z tej bajeczki morał znany
      dla każdego grajka
      kiedy idziesz do dziewczyny zostaw w domu jajka


      reszta piosenek wieczorkiem,bo teraz ide Kaji zbijać gorączkę
      sad






      • ania.freszel Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 25.09.04, 17:51
        BOMBA!!!!!!!!!!!!
    • iberka Pojechał pieseczek 26.09.04, 19:55
      Pojechał pieseczek o lasu po drzewo
      siekierę mu wzięto,ogonek ucięto

      moja sasiadka spiewala to jako kolysanke swojej coreczce przez 3 latasmile
      iza
    • nicol2 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 22:16
      czy ktos zna cala wersje z popielnika na wojtusia to bardzo wazne dla mnie
      • kazna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:04
        Z popielnika dla Wojtusia iskiereczka mruga
        Chodz opowiem Ci bajeczke, bajka bedzie dluga

        Byla sobie raz krolewna, pokochala grajka
        Krol wyprawil im wesele i skonczona bajka

        Z popielnika dla Wojtusia iskiereczka mruga
        Chodz opowiem Ci bajeczke, moja bedzie dluga

        Zyla sobie Baba Jaga, miala chatke z masla
        A w tej chatce same dziwy, pst... iskierka zgasla
        • wieczna-gosia Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:18
          Dzieli Jednej Takiej z tego forum nie umiem zaspiewac przeuroczej kolysanki o
          Wojtusiu ineczej niz:
          byla sobie raz krolewna
          pokochala grajka
          a krol o tym sie dowiedzial
          i mu obcial jajka smile

          To co prawdanie w kwestii piosenek ale moja milosc do horrorow zaczela sie od
          klasycznych Grimm
          • daka-78 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 27.09.04, 14:39
            Jak byłam mała to panie w przedszkolu tak śpiewały: mama chce wyjechać w daleki
            świat ale córcia bardzo płacze bo swojej mamusi już nie zobaczy mama sie
            odwraca i jedzie w świat1i panie czekały na reakcje dzieci do tej pory pamietam
            ten szloch!
            Pozdrawiam
    • kazna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:23

      A to psotnik z tego Rysia, niedobry chłopczyna
      Już od rana mamie dzisiaj psocić on zaczyna
      Mama mleczko postawiła, wyszła na chwileczkę
      On głowicę jej jądrową włożył w kaszkę z mleczkiem
      Oj, ty Rysiu, skończże wreszcie niemądre igraszki
      Jak głowica Ci odpali to nie będzie kaszki

      Wierszyk z "A w Patafii nie bardzo" Jacka Nawrota - polecam, sama czytałam,
      naprawdę super książka dla dzieci i nie tylko (określona jako: powieść dla
      dzieci młodszych, starszych i całkiem starych)
      • mamamonika Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 27.09.04, 12:45
        Łapiemy muchi w paluchi
        kładziemy muchi na blachi
        robimy z muchi jądrowe wybuchi
        i mamy ubaw po pachi

        albo:
        Łapiemy muchi w paluchi
        kładziemy muchi na brzuchi
        robimy z muchi jądrowe wybuchi
        i mamy muchi zdechluchi

        hi hi hi
    • iwles Dla zainteresowanych: książka o znaczeniu baśni. 27.09.04, 08:53
      Bruno Bettelheim "Cudowne i pożyteczne: o znaczeniach i wartościach baśni".

      Poza tym - wg mnie baśnie są dla dzieci starszych, co najmniej w wieku szkolnym
      (i to tak ostatnie klasy szkoły podstawowej - nie wcześniej)...... szczególnie
      niektóre baśnie bracia Grimm i Andersena......


      ========================================
      "gdy się dwoje ludzi kocha w sposób prawy czy nie prawy - następstwem związku
      bywa dziecko"
      H.Sienkiewicz
      ========================================
    • aleksandrynka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 28.09.04, 23:12
      Do tej pory mam dwa mocno zdezelowane tomy baśni braci Grimm. Uwielbiałam je,
      czytałam pasjami...
      Wątek jest fantastyczny, znalazłam w końcu "moją" bajeczkę o obcinaniu
      paluszków. Chichichi!
      No to teraz moja kolej - to z serii niegrzecznych piosenek, zaśpiewana mi w
      podstawówce przez kolegę:

      W parku Łazienkowskim
      gdzie motylek buja
      choodzi pan Twardowski
      i wyjmuje
      chuuu......steczkę jedwabną smile
      co ma cztery rogi
      i pani Twardowskiej
      wkłada między no...cka była ciemna
      z ziemi wyszła glista
      a panią Twardowską
      rozbolała pi......sali w gazecie
      o pewnej kobiecie
      która urdziła
      ośmioletnie dzie....wczyno kochana
      pokaż mi kolana

      i tu mi się niestety pamięć zacina, nia ma rady. Przepraszam, przy okazji
      może...
      Pozdrawiam!
    • obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 29.09.04, 11:36
      Witam, Mamusie.
      Nie sadziłam, że tyle straszności sie tworzy dla (?) dzieci...smile
      Wygrzebałam w pamięci produkt mojej radosnej twórczości z dawnych lat.

      Szuru szuru szuru szuru
      idu sobie małe szczuru
      ałciu ałciu szuru szuru
      walnął szczuru nosem w muru

      Ku szpitalu jechać trzebu
      bo nos wielki jest jak chlebu.
      Pielęgniarku wzięła szczuru
      nosu nitka mu zasznuru.

      Zaszyła i ryju, i nosu, i ucha
      i szczuru bez tlenu wyzionął ducha.

      ...skąd się biorą takie rzeczy w głowie...smile
      pozdrawiam
    • iwles Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 12:12
      Moje wspomnienia z młodszych klas szkoły podstwowejsmile

      Za górami, za lasami, za dolinami
      żyło sobie trzech krasnali - niegórali
      trzech ich było, trzech z fasonem
      dwaj weseli, jeden smutny, bo miał żonę

      a ta żona taka jędza - no i basta!
      miała taki wielki wałek jak do ciasta
      i tym wałkiem, kiedy chciała
      swego męża - krasnoludka wałkowała

      już krasnalek taki chudy jak niteczka
      taki chudy taki wątły jak karteczka
      a ona wciąż myślała,
      ze on gruby i go dalkej wałkowała

      już krasnalek - nieboraczek w trumnie leży,
      że od żony wałka zginął nikt nie wierzy
      gdy rodzinka w głos płakała
      żona - jędza jeszcze trumnę wałkowała.
      • edwo Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 12:41
        Siedzi misio na kanapie
        I tak się po dupie drapie
        Co wydrapie to zajada
        Jaka pyszna czekolada!

        smacznego
        • klaryma Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 16:00
          My z moim dzieckiem (nieco starszym) uwielbiamy kołysankę z Alicji w Krainie
          Czarów (przekład Marianowicza):
          Śpij syneczku juz, pieprz do noska włóż
          kichać mi się ani waż, bo od tego brzydnie twarz
          A psik! A psik! Apsik!
          Spij syneczku śpij, bo złapię za kij,
          pójdziesz tam, gdzie rosnie pieprz bowiem buzię masz jak wieprz
          A psik! A psik! A psik!
          • ppjw Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 16:33
            Alicja w Krainie czarów....
            Pan lew był raz chory
            i leżał w łóżeczku
            więc przyszedł Pan doktor
            "jak się masz koteczku"
            "niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora"
            rzekł lew rozżalony i PORZARŁ doktora smile

            a Ojciec Wirgiliusz, którego uwielbiam?
            rzekł jeden z synów "tak bardzo się boję o Ciebie ojcze, boś już stary
            dziad?" wink


    • sylwia.ax Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 09:47
      Kołysanka o królu, paziu i królewnie tęz mnie mocno zastanowiła. Zwłąszcza ten
      trójkącik wink) Moja rodzina miała niezły ubaw jak kiedś spiewałam to Miskowi :-
      )) No ale koniec jest rzeczywiście dośc makabryczny
      • tjoanna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 21:46
        Matula obcięła mi główkę
        Tatulo w potrawce mnie zjadł
        A siostrzyczka Marylka zebrała kosteczki
        w węzełek chusteczki
        i pod jałowcem złożyła
        ćwir ćwir piękny ze mnie ptaszek

        to z Grimmów, których uwielbiałam przez całe swoje dzieciństwo. Iwles - czytałam tę książkę Bettelheima, fantastyczna!
        Poza tym, nie wiem, jak to jest ale oczywiście znałam te wszystkie wierszyki o lisku co chodzi koło drogi nie mając ręki ani nogi i in., ale nie wydawały mi się wcale straszne, jakoś nie wyobrażałam sobie tego, bardziej słuchałam melodii słów, niż wnikałam w ich znaczenie...
    • onika27 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 07.10.04, 16:57
      do mapta
      nie wiesz może gdzie mogłabym znależć tekst tego wiersza o dziadzie i babie nie
      miałam pojecia ze to klasyka i to tak znanego autora dziękuje za odpowiedż
    • rhaenyra Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 20:14
      odgrzebuje bo fajowe big_grin
      • ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 20:58
        Jak wygrzebalas to wklejam swoje zbiory. (Nizej) doadam tylko ze jedyne co mojego wyjca uspokaja w wozku to piosenki typu wlasnie cztery mile za warszawa wydalem ja siostre za maz / byl sobie pan i pani zbyt dobrze wychowani czyli piosenka o tym jak maz zone z kochankiem przylapal oraz zyli w palacu hrabia z hrabina pb zwal sie rodryk ona franczeska a w jednym domu za ich melyna (tu trzeba zaciagnac) mieszkala sobie jedna wisniewska... Konczy sie: hrabina z mogilki wstala wyjela z trumny sekata deske poszla za hrabia na smierc go sprala i rozwalila leb tej wisniewskiej big_grin
        Ludzie dzienie sie patrza big_grin
        • antyideal Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:00
          Mama mi wylacznie takie okropienstwa spiewala ;D
        • ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:07

          Straszne wierszyki

          Wesoła gromadka

          Wesoła gromadka
          Spojrzyjcie na dzieci
          wesołe to stadko
          co mamcia nazywa
          wesołą gromadką

          Są wszyscy przykładni,
          weseli, kochani,
          a na tym obrazku
          dokładnie zebrani.

          Jest Błażuś nieśmiały,
          lecz zawsze wesoły,
          Jest Hania co pilnie
          już chodzi do szkoły.

          Nasz Błażuś to pieska,
          to kopnie w coś kotka -
          bo zwykł kopać wszystko
          co tylko gdzie spotka,

          A Hania w flaszeczkę
          nałapie znów muszek
          lub nóżkę podstawi,
          by upadł staruszek.

          Jest w końcu i Kocio
          najmłodszy z tych dzieci,
          lecz który im także
          przykładem swym świeci:

          To szybkę wybije
          strzelając gdzieś z procy,
          to domek podpali
          cichutko wśród nocy...

          Mieć takie wesołe
          i miłe dzieciny
          to są jakby kwiaty
          dla całej rodziny.

          Szczęśliwa jest mamcia,
          szczęśliwy jest tatko,
          że z taką wspołżyją
          wesołą gromadką.
          do góry


          O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec
          Ja wychodzę po ciasteczka-
          Rzekła Mama do Juleczka,
          Sprawiajże się tu przykładnie,
          Nie ssij palców, bo nieładnie,
          Bo kto palec w buzie tłoczy,
          Zaraz krawiec doń wyskoczy
          Z nożycami zły okrutnie
          I paluszki niemi utnie.

          Julek przyrzekł słuchać Mamy,
          Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,
          A już nieposłuszny malec
          Myk do buzi duży palec!
          Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,
          Wpada krawiec jak pantera
          I do Julka skoczy żywo.
          Nożycami w lewo, w prawo
          Uciął palec jeden drugi,
          Aż krew trysła we dwie strugi.
          Julek w krzyk, a krawiec rzecze:
          Tak z nieposłuszeństwa leczę!

          Wraca Mama, aj! Wstyd! Bieda!
          Juleczkowi ciastek nie da,
          Bo kto Mamy nie usłucha,
          Temu dosyć bułka sucha.

          Płacze Julek, żal niebodze,
          A paluszki na podłodze.


          Historia bardzo smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy

          Michaś był tłusty, zdrów najzupełniej,
          Z buzią okrągłą jak księżyc w pełni,
          Jędrną jak orzech, śliczną, rumianą,
          Jadł i pił wszystko, co na stół dano.
          Raz,gdy mu zupę stawia służąca,
          On stąd ni zowąd talerz odtrąca.
          Mama go łaje, a Michaś w sprzeczki:
          "Nie chcę jeść zupy ani łyżeczki!"
          Nazajutrz Michaś tak schudł nieboże,
          Że nikt go w domu poznać nie może.
          Dają do stołu, a Michaś w sprzeczki,
          Nie chce jeść zupy ani łyżeczki.
          Na trzeci dzionek bieda nie żarty,
          I schudł i osłabł Michaś uparty.
          Lecz znów przy stole w krzyki i sprzeczki,
          Nie chce jeść zupy ani łyżeczki.
          Nie słuchać starszych, rzecz bardzo brzydka,
          W czwartym dniu Michaś wychudł jak nitka,
          W piątym coś w piersiach o w gardle dusi,
          Kto nie je zupy, ten umrzeć musi.
          Tak też z Michasiem - był zdrów i tłusty,
          Pięć dni grymasił, umarł na szósty.
          do góry



          Utonięty Zyzio
          Kiedy lekki był wiaterek,
          poszedł Zyzio na spacerek,
          koło drwala na polanie,
          co pracuje niesłychanie.

          Drwal ostrzega go z daleka:
          -oj uważaj, bo tam rzeka!
          niepotrzebne tu wywody,
          bo jak wpadniesz tam do wody
          to utoniesz w niej bez śladu
          i zostaniesz bez obiadu.
          Zyzio jednak dalej bieży
          i nie spyta, co należy.

          Brzeg jest stromy, późna pora,
          obok w ziemi lisia nora.
          W wodzie ryby przepływają,
          co wesołe minki mają.

          Patrzy Zyzio i myśl snuje:
          -złapać ktorąś popróbuję!
          Się nachyla tuż nad wodę,
          chce obejrzeć rybki młode...

          Lisek z strachu pisnął w gruncie
          - to już pewnie po Zygmuncie!
          Nagle plusk! - oj będą szkody,
          Bowiem Zyzio wpadł do wody!

          Zaraz fala go porywa,
          główkę, nosek też zakrywa,
          Zyzio krzyczeć nie jest w stanie:
          kto usłyszy na polanie?
          może lisek sie zlituje
          i po drwala pocwałuje?

          Ale lisek w miejscu stoi
          iść po drwala on się boi...
          Zanim zdołałby coś wrzasnąć,
          drwal siekierą mógł go trzasnąć...

          Zniknął w wodzie Zyzio mały,
          ryby po nim zapłakały,
          drwal zapłakał też na brzegu
          i rodzina z nim w szeregu.

          Zanim cała przeszła nocka,
          Zyzio spłynął był do Płocka,
          Albo jeszcze dalej w morze,
          gdzie tłuściutkie są węgorze -

          Może kiedy co powiedzą,
          ale oni cicho siedzą...

          do góry


          O nieposłusznej Lili co cioci nie słuchała
          Chociaż ciocia przestrzegała,
          poszła w góry Lili mała.
          myśli; - pójdę, jedna chwilka,
          w siatkę złowię dziś motylka!
          wbije szpilkę i zasuszę,
          bowiem mieć motylka muszę!

          Szczeka Burek, wierne psisko:
          - hau! nie odchodź! hau! bądź blisko!
          bo kto kiedy po kryjomu
          na motylki pójdzie z domu,
          ten nie wróci na tym świecie
          jak to pewnie wszyscy wiecie!

          Ale Lili na nic głucha,
          słów rozsądku nie posłucha...
          jeszcze chwilka, jeszcze chwilka,
          i już złapie się motylka!

          Jakże trzeba się zasapać,
          by motylka cichcem złapać,
          bo po górach za nim bieży,
          żeby złapać jak należy.

          Nagle patrzy - bez przestanku
          krąży motyl w krąg rumianku,
          więc się siatką zamachuje
          i... w powietrze ulatuje!

          Bowiem wiedz to, dziatwo miła,
          za rumiankiem przepaść była
          ze skałami ogromnemi,
          co prowadzą w środek ziemi!

          Wpadła Lili aż do środka -
          nikt jej więcej tu nie spotka,
          tylko motyl gdzieś tak krąży,
          bo on zawsze krążyć zdąży...

          Tak to bywa moi złoci,
          gdy się rad nie słucha cioci.


          Przygoda złego Józia
          Józio był to zły ladaco.
          Wszystkim płatał psot tysiące:
          bił lokaja, bił służące,
          koty, psy, choć nie miał za co.

          Łowił muchy do pudełka
          i obrywał im skrzydełka,
          i zabijał śliczne ptaszki,
          łamał meble dla igraszki,

          Darł książeczki
          w kawałeczki
          nawet bił, choć go pieściła,
          niańkę, co go wykarmiła!

          Raz gdy na podwórku był,
          piesek z miski wodę pił,
          Hajże! psotnik do biczyka,
          i po cichu się przemyka
          i zbił pieska, co miał sił.

          Bez przyczyny dręczyć grzech;
          piesek zawył - Józio w śmiech,
          lecz po śmiechu często łzy -
          piesek mądry myśli sobie:
          kiedy Józio taki zły,
          to i ja mu na zlość zrobię.

          I nim ruszył w swoją drogę,
          piesek Józia łap za nogę,
          masz za moje, teraz skacz!
          krew prysnęła, Józio w płacz.

          Gwałtu! boli! - spuchła nóżka,
          położono go do lóżka,
          nie mogł ruszyć się jak kloc,
          ani zasnąć całą noc.

          Przyszedł doktor i z apteki
          przyniesiono gorzkie leki.
          Biedny psotnik, aby żyć,
          choć niedobre, musiał pić;

          Dano obiad - piesek siadł
          i za Józia wszystko zjadł.
          Oj! od złości strzeżcie się,
          bo złym zawsze bywa źle!


          Okropna historia z zapałkami

          Była to wieczorna pora,
          wyjechali wszyscy z dwora
          w domu tylko pozostała
          z śliczną lalką Kazia mała.

          Więc jak koza pląsa, bryka
          od kącika do kącika,
          to zaśpiewa, to podskoczy
          wtem... pudełko małe zoczy.

          Pochwyciła, otworzyła
          w niem zapałek pełno było!!!
          Myśli sobie - wiem co zrobię!
          będę mieć zabawę miłą
          nikt nie patrzy, jestem sama
          pozapalam je jak mama.

          Miauczek z Mruczkiem, mądre koty,
          wyciągnowszy łapki w górę
          proszą: Kaziu, nie czyń psoty,
          miau!, miau! - bo usłyszysz burę!
          Mama ruszać zabroniła,
          bo się spalisz Kaziu miła!

          Ale rada nic nie nada,
          Kazia kotków ani słucha,
          wtem na suknię iskra pada,
          z iskry płomień wnet wybucha
          i podskoczy do warkoczy,
          pali buzię, nosek, oczy!

          Kotki wrzeszczą wniebogłosy:
          - miau!, miau! gwałtu, Kazia gore!
          miau! ratunku, aby w porę!
          z sikawkami spiesznie, żywo
          gasić Kazię nieszczęśliwą!
          miau!, miau! miejcież zmiłowanie,
          bo i śladu nie zostanie!

          I zgorzała Kazia cała,
          garść popiołu pozostała
          i trzewiczki jeszcze stoją,
          smucą się nad panią swoją...

          Miauczek z Mruczkiem już nie skaczą,
          oni także Kazi płaczą:
          - gdzie panienka nasza, miau!
          gdzie jej biedna mama, miau?

          I tak płaczą nad dzieciną,
          że strumieniem łzy im plyną...



          Gdy mateczka wyszła z domu...
          Gdy mateczka wyszła z domu
          Dzieci czwórka po kryjomu
          Chociaż chłodny wiał wiaterek
          Poszła sobie na spacerek.

          Idą rzeczka, na niej kładka
          Z kładki spadła w dół Beatka
          Krzycząc wodę rozbryzguje
          I już - czwórka maszeruje.

          Idą dalej, a tu górka
          Na tej górce wiatrak furka
          Wiatrak skrzydłem Zosię - trach!
          I upadła Zosia w piach.

          Dwoje dzieci już zostało-
          To już chyba bardzo mało
          Mała grupka się wyludnia...
          Patrzą na podwórku studnia.

          Winia zajrzeć chce do środka
          Zaraz tam ją przykrość spotka...
          Gdy się wspina na paluszki,
          Nagle się poślizgną nóżki,
          No i Winia w studnie - Buch!!
          Zos
          • ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:12
            Cd bo nie wlazlo


            No i Winia w studnie - Buch!!
            Został tylko Jasio - Zuch!

            Z pola bieży groźny byk,
            Co wydaje groźny ryk
            Jasio więc do domu w cwał
            Sameś Jasiu tego chciał:
            Z jednej strony stado krów
            Z drugiej byk, a z trzeciej rów!
            Jasio szybko przez rów skacze,
            Mamcia po nim dziś zapłacze,
            Bo Jaś w kamień głową - łup!!
            I już leży zimny trup!!

            Wraca Mama - włosy rwie:
            Gdzie Beatka? Zosia gdzie?
            Gdzie jest reszta z dzieci dwóch:
            Gdzie jest Winia? Jasio Zuch??

            A w ogrodzie szepczą kwiatki:
            -nie ma nie ma już Beatki,
            i to samo z dziećmi trzema:
            nie ma Zosi, Wini nie ma,
            szkoda Jasia - nie ma go,
            nie ma dzieci wcale bo:
            Gdy mateczka wyszła z domu
            Dzieci czwórka po kryjomu
            Chociaż chłodny wiał wiaterek
            Poszła sobie na spacerek.......

            ....i tak dalej i tak dalej można deklamować w kółko......



            Do nieposłusznych dzieci
            Te wierszyki droga dziatwo
            pisać wcale nie jest łatwo,
            lecz się pisarz starać musi
            by nie smucić wam mamusi.

            Taka dziecina maleńka
            to niczego się nie lęka
            wszędzie biega, rad nie słucha
            a tu czai się Kostucha!

            Bo rodzice, drogie dzieci
            po to są właśnie na świecie
            żeby wam zakazy dali
            i wam życie ocalali.

            Więc słuchajcie się dziewczęta
            mamy - co już nie pamięta
            że gdy kiedyś była mała,
            jeszcze więcej rozrabiała.

            A tatuś, któremu bez przerwy
            wasze psoty psują nerwy,
            choć okropnie psocił kiedyś
            nie napytał sobie biedy.

            Morał z tego jest jedyny:
            każdy cierpi za swe czyny,
            a rodzice się lękają,
            że krzywdy dzieci spotkają.



            Myszkom ku przestrodze
            Była sobie myszka mała
            co po polu wciąż skakała
            a raz wzięła ją ochotka
            żeby kiedyś wejść do środka

            W środku kuchnia i frykasy
            oj ma myszka smaczne wczasy
            i tak bardzo się objadła
            że przy kuchni w sen zapadła

            A tu wpadło kocurzysko -
            kto tu mi tutaj wyjadł wszystko!
            no i schrupał mysz naprędce
            bo mu łatwo wpadła w ręce

            Tak to źle się kończy, dzieci
            gdy ktoś na frykasy leci...

            Stanisław Jachowicz

            DZIECIĘ I DZBANUSZEK

            Mała dziecina łakoma i chciwa,
            Jak to często w świecie bywa,
            Nigdy na tym nie przestała.
            Co Mama dała.
            Były dwa jabłka, trzeciego żąda;
            Były trzy gruszki, za czwartą spogląda;
            Dano cukierków, to zawsze zamało;
            Dano pierniczek, dziecię ciastka chciało.
            Raz mu w dzbanuszek wsypano orzechy.
            Ach co to było uciechy!
            Dziecina rączkę w wązką szyję wkłada,
            I wszystkieby zabrać rada.
            Ale niestety! wyciągnąć nie może.
            Dziecię w płacz. W takim razie i płacz nie pomoże.
            Szarpie. Wszystko napróżno: i orzeszków nie ma,
            I dzbanuszek rączke trzyma.
            Ktoś się wreszcie zlitował, i dał rady zdrowe:
            „Nie bądź, kochanku, chciwym, weź tylko połowę;
            Wyjmiesz rączkę, orzeszki wybierzesz potrosze.
            A pomnij w dalszym wieku tak czerpać rozkosze.”

            Stanisław Jachowicz

            CHORY KOTEK

            Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
            I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku”!
            — „Źle bardzo...” — i łapkę wyciągnął do niego.
            Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,
            I dziwy mu śpiewa: — „Zanadto się jadło,
            Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
            Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku!
            Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,
            I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
            Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!”
            — „A myszki nie można? — zapyta koteczek —
            Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?"
            — „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła!
            Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
            I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
            Nie tknięte, zdaleka pachniały mu myszki.
            Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę;
            Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę.
            Tak się i z wami dziateczki stać może;
            Od łakomstwa strzeż was Boże!

            Stanisław Jachowicz

            ANDZIA

            „Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
            Róża kole” rzekła matka.
            Andzia mamy nie słuchała,
            Ukłuła się i płakała.


            Stanisław Jachowicz

            ZARADŹ ZŁEMU ZAWCZASU

            „Zaszyj dziurkę, póki mała” —
            Mama Zosię przestrzegała.
            Ale Zosia, niezbyt skora,
            Odwlekała do wieczora.
            Z dziurki dziura się zrobiła.
            A choć Zosia i zaszyła,
            Popsuła się suknia cała.
            Źle, że matki nie słuchała.

            Stanisław Jachowicz

            TADEUSZEK

            Raz swawolny Taduszek
            Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
            A nie chcąc ich morzyć głodem,
            Ponawrzucał chleba z miodem.
            Widząc to ojciec przyniósł mu piernika
            I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
            Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek,
            A ojciec na to: „Nie więź biednych muszek”.
            Siedział dzień cały. To go nauczyło:
            Nie czyń drugiemu, co tobie niemiło.

            Stanisław Jachowicz

            NIEPOSŁUSZEŃSTWO

            Często bywamy winni złemu sami.
            „Nie gryź, chłopcze — rzekł ojciec — orzechów zębami”.
            Chłopczyk na to: „Nie szkodzi”.
            A teraz bez zębów chodzi.

            Stanisław Jachowicz

            STAŚ

            Staś na sukni zrobił plamę;
            Płacze i przeprasza mamę.
            Korzystając z chwili, mama
            Rzecze: na sukni wypierze się plama;
            Ale strzeż się moje dziecię,
            Brzydkim czynem splamić życie:
            Bo ci, Stasiu, mówię szczerze,
            Ta się plama nie wypierze.

            Stanisław Jachowicz

            PIERNICZEK

            — Henrysiu! naści pierniczek — rzekł przyjaciel domu —
            — Ej, pan chyba żartuje — odpowie Henryczek —
            Mam zjeść sam, to dziękuję, schowaj pan pierniczek.

            Stanisław Jachowicz

            ZGODA

            „Kochany koteczku! Godzien jesteś burki,
            Że mnie zadrapałeś ostrymi pazurki.
            To bardzo niepięknie kaleczyć drugiego;
            Popraw się, koteczku, nie rób więcej tego!”
            Na to kotek odpowie: „Ułóżmy się z sobą —
            Obchodź się ze mną grzecznie, to ja będę z tobą”.

            Stanisław Jachowicz

            MOTYL I GĄSIENICA

            „Co to za brzydki robak szkaradny,
            ta gąsienica obrzydła!” —
            rzecze raz motylek ładny.
            Ta mu na to odpowie:
            „A dawno masz skrzydła?”

            Stanisław Jachowicz

            ZAJĄC

            Wyszedł zając zza krzaka
            I udawał junaka.
            Wąsy podniósł do góry,
            Wzrok nasrożył ponury.
            A wtem jakoś z niechcąca
            Wietrzyk z krzaczka
            Liść trąca...
            Patrzą... nie ma zająca!

            Stanisław Jachowicz

            CZYSTY KOTEK

            „Czemu się często myjesz?” — pytano raz kota.
            „Bo czystość — odpowiedział — jest to piękna cnota”.
            Mył się prawie co godzina.
            Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano,
            Powszechnie go kochano,
            Doznawał wszelkich pieszczotek:
            A czemu? Bo czysty był kotek.

            Stanisław Jachowicz

            PTASZEK W GOŚCINIE

            Puk, puk, ptaszek do okienka:
            „Niech tam otworzy panienka;
            Bo to teraz straszna zima,
            Nigdzie i ziarneczka nie ma”.
            I ptaszynie otworzyli,
            Ogrzali i nakarmili,
            A ptaszyna, wdzięczna za to,
            Śpiewała im całe lato.

            Stanisław Jachowicz

            GRZYB I SZYSZKA

            Nadęta siedząc szyszka na wyniosłej sośnie,
            Drwiła sobie raz z grzyba, że tak nisko rośnie.
            Wiatr wionął, szyszka spadła, i rzekła w pokorze:
            „Czym kto wyżej wzniesiony, łatwiej upaść może.”
            Gdy nas losu igrzysko zrobiło wielkiemi,
            Nie gardźmy biednym grzybem rosnącym przy ziemi.

            Stanisław Jachowicz

            ZUZIA I POKRZYWKA

            Mama: „Naści, Zuziu, pokrzywkę. — Kiedy parzy, mamo!
            — Niegrzecznym — rzecze mama — dzieje się tak samo.
            Każdy ich unika, jak ty tego ziela;
            Bądź łagodną, uprzejmą, znajdziesz przyjaciela”.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka