kaimek Kołysanka 23.09.04, 09:18 Przy powyższych - BARDZO łagodna kołysanka "Śpij, dziecko, śpij słodko, niech omijają twój próg złe smutki lalek stłuczonch, pajace bez rąk i nóg" Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiiik25 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 09:37 srają muszki, bedzie wisona............... Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 21:22 Nie pamiętam już dokłanie jaki był tekst piosenki, którą śpiewała mi babcia ale była ona o jakiejś Krakowiance, która nie chciała być królową ani katową (bo tam sie jeszcze kat do niej przystawiał_ i na końcu śpiwała "oj ścinaj, ścinaj moją białą szyję niech już na świecie nie żyję" Jak byłam mała to bardzo bałam sie śmiechów w ciemności z piosenki Maryli Rodowicz ( i tylko taką mnie ściżką poprowadź gdzie śmieją się śmiechy w ciemności) Acha- jeszcze była urocza książeczka z wierszykami różnymi między innymi o krawcu, który przyszedł do jakiegoś niegrzecznego chłopca i kończyuło się to "płacze Tadziu żal niebodze a paluszki na podłodze" ! Odpowiedz Link Zgłoś
mama.ali O fasolce, co urosła aż do nieba& & #35; 8230; 23.09.04, 23:52 Koniec jest taki: „chłopiec zarąbał potwora siekierą a potem spalił żeby ślad po nim nie został”. „I żył z matką długo i szczęśliwie i nigdy już nie zaznali głodu” – bo mieli kurę znoszącą złote jajka, którą chłopiec ukradł potworowi : / Odpowiedz Link Zgłoś
obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 10:37 Martucha! Ten wierszyk gdzies mi sie kołacze w pamieci! Ale nie mogłam go sobie przypomnieć. Początek był chyba taki: "raz niesforny Tadeuszek nałapawszy do słoika muszek...cos tam coś tam. Było coś o tym, że nie chciał ich morzyć głodem i dał im chleba z miodem. Może ktoś zna cały wierszyk? Ide postraszyc w mieszkaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 11:18 To z tej samej książeczki Był tam jeszcze wierszyk o jakimś skąpym dziecku, które schowało jabłuszko do kuferka i mu zgniło, o łasuchu, który najadł się mydła w spiżani bo myślał, że to coś dobrego i jeszcz "nie rusz Andziu tego kwiatka, róża kole rzekła matka. Andzia mamy nie słuchała ukuła się i płakała". A niesfornego Tadeuszka tata zamknął w spiżani i dał mu chlebka Kto wie co to za upiorny autor? Wierszyki były gdzieś z początku XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 09:06 obarka napisała: > Martucha! Ten wierszyk gdzies mi sie kołacze w pamieci! Ale nie mogłam go sobie > przypomnieć. Początek był chyba taki: "raz niesforny Tadeuszek nałapawszy do > słoika muszek...cos tam coś tam. Było coś o tym, że nie chciał ich morzyć głode > m > i dał im chleba z miodem. > Może ktoś zna cały wierszyk? > Ide postraszyc w mieszkaniu... Ten "Tadeuszek" to chyba Boy-Żeleński, ale jeszcze sprawdzę........... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Tadeuszek 30.09.04, 09:19 poprawka: Stanisław Jachowicz Tadeuszek Raz swawolny Tadeuszek Nawsadzał w flaszeczkę muszek; A nie chcąc ich morzyć głodem, Ponarzucał chleba z miodem. Widząc to ojciec przyniósł mu piernika I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka. Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek, A ojciec na to: "nie więź biednych muszek". Siedział dzień cały. To go nauczyło: Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiło. Odpowiedz Link Zgłoś
obarka Re: Tadeuszek 30.09.04, 21:10 dzieki iwles! pozdrawiam! ----------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 20:02 martucha1 napisała: > Acha- jeszcze była urocza książeczka z wierszykami różnymi między innymi o > krawcu, który przyszedł do jakiegoś niegrzecznego chłopca i kończyuło się > to "płacze Tadziu żal niebodze a paluszki na podłodze" ! Taaaak! To były tzw. bajeczki dla niegrzecznych dzieci. Temu chłopczykowi nie wolno było czegośtam robić, mama mu zakazała wychodząc z domu i powiedziała, że jak to zrobi, to przyjdzie straszny krawiec z wielkimi nożycami i poobcina mu palce No i oczywiście mały zrobił to, czego nie powinien. Finał znany. To też mój ulubiony wierszyk ) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 28.09.04, 22:56 Czy on przypadkiem nie miał zakazane bawć się zapałkami? Tez szukam tych wierszyków! Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 23.09.04, 23:58 ja słyszałam jak dzieciaki śpiewały na podwórku..... nie będe cytować wpiszcie sobie zamiast kropek słowo...ogólnie uważane za obelzywe ja p....... to przedszkole panią, misia też p....... tylko jeża nie p...... bo mnie jeżyk w dupe kole fe... Odpowiedz Link Zgłoś
mm_s Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 00:08 bea, mój małżonek nauczył się jeszcze w szkole (!) takiego oto wierszyka: Uj......ała misia pszczoła "Boli, boli!!" misio woła "Za te jęki, za te bóle Rozp.... wszystkie ule!" I tak ponoć chodził i gadał w kółko ale nie wiem jak się to skończyło Odpowiedz Link Zgłoś
mapta z tymi pszczółkami to było dalej tak... 24.09.04, 23:09 > Uj......ała misia pszczoła > "Boli, boli!!" misio woła > "Za te jęki, za te bóle > Rozp.... wszystkie ule!" Mój mąż zna to tak: "U...bała misia pszczoła, o ty, k...o, misio woła, za me jęki, za me bóle, rozp...ole wszystkie ule powyżeram plastry miodu wyzdychacie k...y z głodu, wyzdychacie, wyzdychaci, ciężki żywot ze mną macie." Odpowiedz Link Zgłoś
mapta o trupkach jeszcze znam wiecej 24.09.04, 23:12 ale sie rozpedzilam, no ale jak szalec to szalec )) "leży trupek w trumience, olali, olala, w tej bardzo wesołej piosence, olali, olala, jedzą robaczki już trupka, olali, olala, patrzą a to właśnie...hm hm hm... olali, olala, zjadły już trupka całego, olali, olala, zostawiły mu tylko... niewiele, zostawiły mu tylko piszczele, olali, olala." Odpowiedz Link Zgłoś
guga74 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 00:33 Ależ faktycznie tu makabrycznie, chociaż nieźle się uśmiałam z niektórych tekstów Ja może trochę łagodniej "Dziadek z babcią żyli w zgodzie Postawili dom na lodzie Przyszła wiosna, lód się stopił Dziadek z babką się utopił" albo "Na podwórzu jest kałuża Z tej kałuży się wynurza Hipopotam? - zapytacie Nie, to tata po wypłacie!" i jeszcze ciut niesmacznie: "Srała baba srała Trawy się trzymała Trawa się wysmykła Baba w gówno fikła" O rany, co ja robię o 00.32?? Pozdrawiam - Aga, mama Błażeja Błażejek: Odpowiedz Link Zgłoś
melmire link do strasznych wierszykow :) 24.09.04, 14:40 web.pertus.com.pl/~mysza/straszy.html I probka O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec Ja wychodzę po ciasteczka-Rzekła Mama do Juleczka,Sprawiajże się tu przykładnie,Nie ssij palców, bo nieładnie,Bo kto palec w buzie tłoczy,Zaraz krawiec doń wyskoczyZ nożycami zły okrutnieI paluszki niemi utnie.Julek przyrzekł słuchać Mamy,Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,A już nieposłuszny malecMyk do buzi duży palec!Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,Wpada krawiec jak panteraI do Julka skoczy żywo.Nożycami w lewo, w prawoUciął palec jeden drugi,Aż krew trysła we dwie strugi.Julek w krzyk, a krawiec rzecze:Tak z nieposłuszeństwa leczę!Wraca Mama, aj! Wstyd! Bieda!Juleczkowi ciastek nie da,Bo kto Mamy nie usłucha,Temu dosyć bułka sucha.Płacze Julek, żal niebodze,A paluszki na podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: link do strasznych wierszykow :) 24.09.04, 14:44 i jeszcze jeden wpszoniak.e6.pl/h_hoffmann/ Odpowiedz Link Zgłoś
mapta "Coś strasznego"-M. Strzałkowskiej - znacie? 24.09.04, 23:52 Ja ostatnio zachwyciłam się zbiorem wierszyków Małgorzaty Strzałkowskiej, kto czyta "Dziecko" (w końcu skąd się tu wzięłyśmy? )), ten je na pewno zna. I w jednym z tomików jest taki wierszyk: "Na ulicy Batorego szło trawnikiem COŚ STRASZNEGO. Szło i wyło, i trąbiło, co to było? Co to było? Szło, szło, szło, szło, aż stanęło, do lusterka łyp! zerknęło. Gdy zerknęło - oniemiało i kucnęło tak, jak stało. -ale ze mnie coś strasznego! trochę tego i owego, troszkę siakie, ciut owakie, nieco inne, całkiem takie, nie za duże, nie za małe - COŚ STRASZNEGO doskonałe! Powiedziało, po czym wstało, włosy z kurzu otrzepało, pomachało śrubokrętem i zniknęło za zakrętem. Szło i wyło, i trąbiło. Co to było? Co to było???" Czy to nie jest strasznie piękny wierszyk??? Polecam cały tomik, wszsytkie 16 pozycji są strasznie cudowne!!! O czarownicach, diabłach, strachach... Ach, okropność!!! Odpowiedz Link Zgłoś
obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 18:16 hehe, Martucha! pomyliłyśmy dwa wierszyki...Julek został bez palców. A Tadziu? STRASZNIE piękne są te bajki. I OKROPNIE miło powspominać... Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 22:05 To pewnie ten Tadeuszek co był swawolny i nałapał muszek i coś im tam do tej butelki nawrzucał )) Odpowiedz Link Zgłoś
onika27 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 24.09.04, 19:03 a ja uwielbiałam taką bajke którą mama mi spiewała to było coś tak;był sobie dziad i baba bardzo starzy oboje nie moge sobie reszty przypomniec ale chodzilo o to ze smierć pukała do ich drzwi a oni na zmiane wysyłali sie zeby to drugie otworzyło jej drzwi na koniec smierć wleciała oknem. To bylio śpiewane takim ponurym głosem ale mimo że przechodzily mnie ciarki to prosilam o jeszcze. Niestety mamy juz nie ma a ja nie mogę sobie tego przypomniec. Albo jeszcze Wesoło bylo na moim pogrzebie/jeszczem sie w zyciu nie ubawił tak/słońce świecilo wysoko na niebie/i śpiewało sobie tak/w mogilie ciemnej usia siusia/ w mogile ciemnej tralala /spocznie na wieki uśia siusia zamkna powieki tralala.Potem było o tym ze robaczki bardzo sie raduja swieżego mięsko w buzi czuja smak . dalej juz nie pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
olivka27 Może nie straszne,ale debilne potwornie... 24.09.04, 22:46 Dziadek stówkę babka stówkę kupili se motorówkę. Dziadek wsiadł,babka wsiadła dziadek piernął babka spadła... Ha,ha,ha-bardzo zabawne... Odpowiedz Link Zgłoś
corka.bossa Re: Może nie straszne,ale debilne potwornie... 26.11.13, 23:43 Bajka o dziewczynce która podeptała chleb !! straszne to było wtedy !!! moze i teraz jest !- pewno jest!!! to dla mnie w dzieciństwie-było 100x gorsze!! niż czarna wołga!!! Pewno dlatego mnie tak-hymmm,straszyli-a może uprzedzali ? Bo dziadek w Stalingradzie 1 rok? a Babcia na "robotach " dwa lata ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mapta O tadeuszku: 24.09.04, 23:07 Dziewczyny, o Tadeuszku wierszyk to napisal Stanisław Jachowicz, ten sam, co o Andzi "nie rusz Andziu tego kwiatka..." albo"zaszyj dziurke, poki mala, mama Wandzie przestrzegala...". O Tadeuszku idzie tak: Raz swawolny Tadeuszek nawsadzal w flaszeczke muszek. A nie chcac ich morzyc glodem ponarzucal chleba z miodem, widzac to ojciec przyniosl mu piernika, i nic nie mowiac dzrwi na klucz zamyka, zaczal sie prosic, plakal Tadeuszek, a ojciec na to: nie wiez biednych muszek, siedzial dzien caly, to go nauzylo, nie czyn drugiemu co tobie nie milo" Odpowiedz Link Zgłoś
mapta Dziad i Baba 24.09.04, 23:17 Dziewczyny, któraś pytała o wierszyk "dziad i baba" to jest klasyka poezji autorstwa IGNACEGO KRASZEWSKIEGO! Ta śmierć w końcu wlazła przez komin... Brrrrr! ) Odpowiedz Link Zgłoś
mapta rymowanki... 24.09.04, 23:20 "a tam w lesie świzdy, gwizdy, ktoś dobiera sie do... drzewa, bo na opał go potrzeba". "bardzo dawne były czasy, drogi wiodły poprzez lasy, a w tych lasach żyli zbóje, po kolana mieli... spodnie, bo to modnie i wygodnie". a z kreskówki " Nowe szaty króla" pamiętacie: (scena w karczmie przydrożnej "Leśna Chałupa") "witajcie w leśnej chałupie, mamy Was głeboko... na względzie, co będzie?" Odpowiedz Link Zgłoś
olivka27 Re: rymowanki... 24.09.04, 23:27 Na kamieniu siedzi glizdaaaa... Na kamieniu siedzi glizda,bo ją bardzo boli p....., bo ją bardzo boli głowa bo to era atomowaaaaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
ppjw Re: rymowanki... 25.09.04, 13:55 na polanie widać trupa, na polanie widać trupa, w słońcu błyszczy jego.....głowa ściślej mówiąc jej połowa to była pioseneczka ulubiona na obozie harcerskim, tych zwrotek było chyba ze 20 Odpowiedz Link Zgłoś
mapta piosenka o pajączku 24.09.04, 23:23 ...piosenka poznana, na pielgrzymce, ha ha ha!!!!!!!! "Gdy zobaczę na ścianie pajączka, to wydłubię muwszystkie oczka z myślą, że to ty, szkoda, że nie ty. Powyrywam mu wszystkie nóżki i połamię mu też paluszki z myślą, że to ty, szkoda, że nie ty. I przyszpilę korpusik na ścianie, niech w pamięci mej pozostanie słodka myśl, że to byłeś ty..." ) Odpowiedz Link Zgłoś
mingshu Re: piosenka o pajączku 25.09.04, 11:37 A Kaczka Dziwaczka? (… Aż wreszcie znalazł się kupiec. Na obiad można ją upiec. Pan kucharz kaczkę starannie, Piekł jak należy w brytfannie! A już polubiłam tę kaczkę, a tu ją upiekli na koniec i w dodatku zmienili w zająca! A żaba u doktora? Ten doktor to jakiś sadysta – kazał jej się zasuszyć! Odpowiedz Link Zgłoś
kazia76 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 25.09.04, 14:57 Moje przeboje: pan Pierdołka spadł ze stolka złamał noge o podloge przyszedl lew wypil krew pan Pierdolka zdechł piosenka o kasi sadystce: bawila się Kasia braciszkiem co wypadl jej kiedyś z łóżeczka policzkiem się nadzial na kaktus a oczko mu wpadło do mleczka chwycila nozyczki mamusi i w rączce juz trzyma dwa uszka z nóżkami byl kłopot malusi lecz w końcu puścila i nózka tu byla zwrotka której niestety nie pamiętam nie zdąży sie Kasia pobawić ni rączką ni nózką bratunia bo musi go przeciez naprawić nim wroci ze sklepu mamunia albo wspomniana juz kołysanka(na Wojtusia): żyła sobie cud królewna pokochała grajka gdy się o tym król dowiedzial kazal ściąć mu jajka już szykują gilotynę już prowadza grajka cyt opadła gilotyna i obcięla jajka z tej bajeczki morał znany dla każdego grajka kiedy idziesz do dziewczyny zostaw w domu jajka reszta piosenek wieczorkiem,bo teraz ide Kaji zbijać gorączkę Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 25.09.04, 17:51 BOMBA!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Pojechał pieseczek 26.09.04, 19:55 Pojechał pieseczek o lasu po drzewo siekierę mu wzięto,ogonek ucięto moja sasiadka spiewala to jako kolysanke swojej coreczce przez 3 lata iza Odpowiedz Link Zgłoś
nicol2 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 22:16 czy ktos zna cala wersje z popielnika na wojtusia to bardzo wazne dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
kazna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:04 Z popielnika dla Wojtusia iskiereczka mruga Chodz opowiem Ci bajeczke, bajka bedzie dluga Byla sobie raz krolewna, pokochala grajka Krol wyprawil im wesele i skonczona bajka Z popielnika dla Wojtusia iskiereczka mruga Chodz opowiem Ci bajeczke, moja bedzie dluga Zyla sobie Baba Jaga, miala chatke z masla A w tej chatce same dziwy, pst... iskierka zgasla Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:18 Dzieli Jednej Takiej z tego forum nie umiem zaspiewac przeuroczej kolysanki o Wojtusiu ineczej niz: byla sobie raz krolewna pokochala grajka a krol o tym sie dowiedzial i mu obcial jajka To co prawdanie w kwestii piosenek ale moja milosc do horrorow zaczela sie od klasycznych Grimm Odpowiedz Link Zgłoś
daka-78 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 27.09.04, 14:39 Jak byłam mała to panie w przedszkolu tak śpiewały: mama chce wyjechać w daleki świat ale córcia bardzo płacze bo swojej mamusi już nie zobaczy mama sie odwraca i jedzie w świat1i panie czekały na reakcje dzieci do tej pory pamietam ten szloch! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.09.04, 23:23 A to psotnik z tego Rysia, niedobry chłopczyna Już od rana mamie dzisiaj psocić on zaczyna Mama mleczko postawiła, wyszła na chwileczkę On głowicę jej jądrową włożył w kaszkę z mleczkiem Oj, ty Rysiu, skończże wreszcie niemądre igraszki Jak głowica Ci odpali to nie będzie kaszki Wierszyk z "A w Patafii nie bardzo" Jacka Nawrota - polecam, sama czytałam, naprawdę super książka dla dzieci i nie tylko (określona jako: powieść dla dzieci młodszych, starszych i całkiem starych) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 27.09.04, 12:45 Łapiemy muchi w paluchi kładziemy muchi na blachi robimy z muchi jądrowe wybuchi i mamy ubaw po pachi albo: Łapiemy muchi w paluchi kładziemy muchi na brzuchi robimy z muchi jądrowe wybuchi i mamy muchi zdechluchi hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Dla zainteresowanych: książka o znaczeniu baśni. 27.09.04, 08:53 Bruno Bettelheim "Cudowne i pożyteczne: o znaczeniach i wartościach baśni". Poza tym - wg mnie baśnie są dla dzieci starszych, co najmniej w wieku szkolnym (i to tak ostatnie klasy szkoły podstawowej - nie wcześniej)...... szczególnie niektóre baśnie bracia Grimm i Andersena...... ======================================== "gdy się dwoje ludzi kocha w sposób prawy czy nie prawy - następstwem związku bywa dziecko" H.Sienkiewicz ======================================== Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 28.09.04, 23:12 Do tej pory mam dwa mocno zdezelowane tomy baśni braci Grimm. Uwielbiałam je, czytałam pasjami... Wątek jest fantastyczny, znalazłam w końcu "moją" bajeczkę o obcinaniu paluszków. Chichichi! No to teraz moja kolej - to z serii niegrzecznych piosenek, zaśpiewana mi w podstawówce przez kolegę: W parku Łazienkowskim gdzie motylek buja choodzi pan Twardowski i wyjmuje chuuu......steczkę jedwabną co ma cztery rogi i pani Twardowskiej wkłada między no...cka była ciemna z ziemi wyszła glista a panią Twardowską rozbolała pi......sali w gazecie o pewnej kobiecie która urdziła ośmioletnie dzie....wczyno kochana pokaż mi kolana i tu mi się niestety pamięć zacina, nia ma rady. Przepraszam, przy okazji może... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
obarka Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 29.09.04, 11:36 Witam, Mamusie. Nie sadziłam, że tyle straszności sie tworzy dla (?) dzieci... Wygrzebałam w pamięci produkt mojej radosnej twórczości z dawnych lat. Szuru szuru szuru szuru idu sobie małe szczuru ałciu ałciu szuru szuru walnął szczuru nosem w muru Ku szpitalu jechać trzebu bo nos wielki jest jak chlebu. Pielęgniarku wzięła szczuru nosu nitka mu zasznuru. Zaszyła i ryju, i nosu, i ucha i szczuru bez tlenu wyzionął ducha. ...skąd się biorą takie rzeczy w głowie... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 12:12 Moje wspomnienia z młodszych klas szkoły podstwowej Za górami, za lasami, za dolinami żyło sobie trzech krasnali - niegórali trzech ich było, trzech z fasonem dwaj weseli, jeden smutny, bo miał żonę a ta żona taka jędza - no i basta! miała taki wielki wałek jak do ciasta i tym wałkiem, kiedy chciała swego męża - krasnoludka wałkowała już krasnalek taki chudy jak niteczka taki chudy taki wątły jak karteczka a ona wciąż myślała, ze on gruby i go dalkej wałkowała już krasnalek - nieboraczek w trumnie leży, że od żony wałka zginął nikt nie wierzy gdy rodzinka w głos płakała żona - jędza jeszcze trumnę wałkowała. Odpowiedz Link Zgłoś
edwo Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 12:41 Siedzi misio na kanapie I tak się po dupie drapie Co wydrapie to zajada Jaka pyszna czekolada! smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
klaryma Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 16:00 My z moim dzieckiem (nieco starszym) uwielbiamy kołysankę z Alicji w Krainie Czarów (przekład Marianowicza): Śpij syneczku juz, pieprz do noska włóż kichać mi się ani waż, bo od tego brzydnie twarz A psik! A psik! Apsik! Spij syneczku śpij, bo złapię za kij, pójdziesz tam, gdzie rosnie pieprz bowiem buzię masz jak wieprz A psik! A psik! A psik! Odpowiedz Link Zgłoś
ppjw Re: Za górami, za lasami,. za dolinami ... 29.09.04, 16:33 Alicja w Krainie czarów.... Pan lew był raz chory i leżał w łóżeczku więc przyszedł Pan doktor "jak się masz koteczku" "niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora" rzekł lew rozżalony i PORZARŁ doktora a Ojciec Wirgiliusz, którego uwielbiam? rzekł jeden z synów "tak bardzo się boję o Ciebie ojcze, boś już stary dziad?" Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia.ax Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 09:47 Kołysanka o królu, paziu i królewnie tęz mnie mocno zastanowiła. Zwłąszcza ten trójkącik ) Moja rodzina miała niezły ubaw jak kiedś spiewałam to Miskowi :- )) No ale koniec jest rzeczywiście dośc makabryczny Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 30.09.04, 21:46 Matula obcięła mi główkę Tatulo w potrawce mnie zjadł A siostrzyczka Marylka zebrała kosteczki w węzełek chusteczki i pod jałowcem złożyła ćwir ćwir piękny ze mnie ptaszek to z Grimmów, których uwielbiałam przez całe swoje dzieciństwo. Iwles - czytałam tę książkę Bettelheima, fantastyczna! Poza tym, nie wiem, jak to jest ale oczywiście znałam te wszystkie wierszyki o lisku co chodzi koło drogi nie mając ręki ani nogi i in., ale nie wydawały mi się wcale straszne, jakoś nie wyobrażałam sobie tego, bardziej słuchałam melodii słów, niż wnikałam w ich znaczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
onika27 Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 07.10.04, 16:57 do mapta nie wiesz może gdzie mogłabym znależć tekst tego wiersza o dziadzie i babie nie miałam pojecia ze to klasyka i to tak znanego autora dziękuje za odpowiedż Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 20:14 odgrzebuje bo fajowe Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 20:58 Jak wygrzebalas to wklejam swoje zbiory. (Nizej) doadam tylko ze jedyne co mojego wyjca uspokaja w wozku to piosenki typu wlasnie cztery mile za warszawa wydalem ja siostre za maz / byl sobie pan i pani zbyt dobrze wychowani czyli piosenka o tym jak maz zone z kochankiem przylapal oraz zyli w palacu hrabia z hrabina pb zwal sie rodryk ona franczeska a w jednym domu za ich melyna (tu trzeba zaciagnac) mieszkala sobie jedna wisniewska... Konczy sie: hrabina z mogilki wstala wyjela z trumny sekata deske poszla za hrabia na smierc go sprala i rozwalila leb tej wisniewskiej Ludzie dzienie sie patrza Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:00 Mama mi wylacznie takie okropienstwa spiewala ;D Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:07 Straszne wierszyki Wesoła gromadka Wesoła gromadka Spojrzyjcie na dzieci wesołe to stadko co mamcia nazywa wesołą gromadką Są wszyscy przykładni, weseli, kochani, a na tym obrazku dokładnie zebrani. Jest Błażuś nieśmiały, lecz zawsze wesoły, Jest Hania co pilnie już chodzi do szkoły. Nasz Błażuś to pieska, to kopnie w coś kotka - bo zwykł kopać wszystko co tylko gdzie spotka, A Hania w flaszeczkę nałapie znów muszek lub nóżkę podstawi, by upadł staruszek. Jest w końcu i Kocio najmłodszy z tych dzieci, lecz który im także przykładem swym świeci: To szybkę wybije strzelając gdzieś z procy, to domek podpali cichutko wśród nocy... Mieć takie wesołe i miłe dzieciny to są jakby kwiaty dla całej rodziny. Szczęśliwa jest mamcia, szczęśliwy jest tatko, że z taką wspołżyją wesołą gromadką. do góry O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec Ja wychodzę po ciasteczka- Rzekła Mama do Juleczka, Sprawiajże się tu przykładnie, Nie ssij palców, bo nieładnie, Bo kto palec w buzie tłoczy, Zaraz krawiec doń wyskoczy Z nożycami zły okrutnie I paluszki niemi utnie. Julek przyrzekł słuchać Mamy, Lecz nie wyszła jeszcze z bramy, A już nieposłuszny malec Myk do buzi duży palec! Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera, Wpada krawiec jak pantera I do Julka skoczy żywo. Nożycami w lewo, w prawo Uciął palec jeden drugi, Aż krew trysła we dwie strugi. Julek w krzyk, a krawiec rzecze: Tak z nieposłuszeństwa leczę! Wraca Mama, aj! Wstyd! Bieda! Juleczkowi ciastek nie da, Bo kto Mamy nie usłucha, Temu dosyć bułka sucha. Płacze Julek, żal niebodze, A paluszki na podłodze. Historia bardzo smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy Michaś był tłusty, zdrów najzupełniej, Z buzią okrągłą jak księżyc w pełni, Jędrną jak orzech, śliczną, rumianą, Jadł i pił wszystko, co na stół dano. Raz,gdy mu zupę stawia służąca, On stąd ni zowąd talerz odtrąca. Mama go łaje, a Michaś w sprzeczki: "Nie chcę jeść zupy ani łyżeczki!" Nazajutrz Michaś tak schudł nieboże, Że nikt go w domu poznać nie może. Dają do stołu, a Michaś w sprzeczki, Nie chce jeść zupy ani łyżeczki. Na trzeci dzionek bieda nie żarty, I schudł i osłabł Michaś uparty. Lecz znów przy stole w krzyki i sprzeczki, Nie chce jeść zupy ani łyżeczki. Nie słuchać starszych, rzecz bardzo brzydka, W czwartym dniu Michaś wychudł jak nitka, W piątym coś w piersiach o w gardle dusi, Kto nie je zupy, ten umrzeć musi. Tak też z Michasiem - był zdrów i tłusty, Pięć dni grymasił, umarł na szósty. do góry Utonięty Zyzio Kiedy lekki był wiaterek, poszedł Zyzio na spacerek, koło drwala na polanie, co pracuje niesłychanie. Drwal ostrzega go z daleka: -oj uważaj, bo tam rzeka! niepotrzebne tu wywody, bo jak wpadniesz tam do wody to utoniesz w niej bez śladu i zostaniesz bez obiadu. Zyzio jednak dalej bieży i nie spyta, co należy. Brzeg jest stromy, późna pora, obok w ziemi lisia nora. W wodzie ryby przepływają, co wesołe minki mają. Patrzy Zyzio i myśl snuje: -złapać ktorąś popróbuję! Się nachyla tuż nad wodę, chce obejrzeć rybki młode... Lisek z strachu pisnął w gruncie - to już pewnie po Zygmuncie! Nagle plusk! - oj będą szkody, Bowiem Zyzio wpadł do wody! Zaraz fala go porywa, główkę, nosek też zakrywa, Zyzio krzyczeć nie jest w stanie: kto usłyszy na polanie? może lisek sie zlituje i po drwala pocwałuje? Ale lisek w miejscu stoi iść po drwala on się boi... Zanim zdołałby coś wrzasnąć, drwal siekierą mógł go trzasnąć... Zniknął w wodzie Zyzio mały, ryby po nim zapłakały, drwal zapłakał też na brzegu i rodzina z nim w szeregu. Zanim cała przeszła nocka, Zyzio spłynął był do Płocka, Albo jeszcze dalej w morze, gdzie tłuściutkie są węgorze - Może kiedy co powiedzą, ale oni cicho siedzą... do góry O nieposłusznej Lili co cioci nie słuchała Chociaż ciocia przestrzegała, poszła w góry Lili mała. myśli; - pójdę, jedna chwilka, w siatkę złowię dziś motylka! wbije szpilkę i zasuszę, bowiem mieć motylka muszę! Szczeka Burek, wierne psisko: - hau! nie odchodź! hau! bądź blisko! bo kto kiedy po kryjomu na motylki pójdzie z domu, ten nie wróci na tym świecie jak to pewnie wszyscy wiecie! Ale Lili na nic głucha, słów rozsądku nie posłucha... jeszcze chwilka, jeszcze chwilka, i już złapie się motylka! Jakże trzeba się zasapać, by motylka cichcem złapać, bo po górach za nim bieży, żeby złapać jak należy. Nagle patrzy - bez przestanku krąży motyl w krąg rumianku, więc się siatką zamachuje i... w powietrze ulatuje! Bowiem wiedz to, dziatwo miła, za rumiankiem przepaść była ze skałami ogromnemi, co prowadzą w środek ziemi! Wpadła Lili aż do środka - nikt jej więcej tu nie spotka, tylko motyl gdzieś tak krąży, bo on zawsze krążyć zdąży... Tak to bywa moi złoci, gdy się rad nie słucha cioci. Przygoda złego Józia Józio był to zły ladaco. Wszystkim płatał psot tysiące: bił lokaja, bił służące, koty, psy, choć nie miał za co. Łowił muchy do pudełka i obrywał im skrzydełka, i zabijał śliczne ptaszki, łamał meble dla igraszki, Darł książeczki w kawałeczki nawet bił, choć go pieściła, niańkę, co go wykarmiła! Raz gdy na podwórku był, piesek z miski wodę pił, Hajże! psotnik do biczyka, i po cichu się przemyka i zbił pieska, co miał sił. Bez przyczyny dręczyć grzech; piesek zawył - Józio w śmiech, lecz po śmiechu często łzy - piesek mądry myśli sobie: kiedy Józio taki zły, to i ja mu na zlość zrobię. I nim ruszył w swoją drogę, piesek Józia łap za nogę, masz za moje, teraz skacz! krew prysnęła, Józio w płacz. Gwałtu! boli! - spuchła nóżka, położono go do lóżka, nie mogł ruszyć się jak kloc, ani zasnąć całą noc. Przyszedł doktor i z apteki przyniesiono gorzkie leki. Biedny psotnik, aby żyć, choć niedobre, musiał pić; Dano obiad - piesek siadł i za Józia wszystko zjadł. Oj! od złości strzeżcie się, bo złym zawsze bywa źle! Okropna historia z zapałkami Była to wieczorna pora, wyjechali wszyscy z dwora w domu tylko pozostała z śliczną lalką Kazia mała. Więc jak koza pląsa, bryka od kącika do kącika, to zaśpiewa, to podskoczy wtem... pudełko małe zoczy. Pochwyciła, otworzyła w niem zapałek pełno było!!! Myśli sobie - wiem co zrobię! będę mieć zabawę miłą nikt nie patrzy, jestem sama pozapalam je jak mama. Miauczek z Mruczkiem, mądre koty, wyciągnowszy łapki w górę proszą: Kaziu, nie czyń psoty, miau!, miau! - bo usłyszysz burę! Mama ruszać zabroniła, bo się spalisz Kaziu miła! Ale rada nic nie nada, Kazia kotków ani słucha, wtem na suknię iskra pada, z iskry płomień wnet wybucha i podskoczy do warkoczy, pali buzię, nosek, oczy! Kotki wrzeszczą wniebogłosy: - miau!, miau! gwałtu, Kazia gore! miau! ratunku, aby w porę! z sikawkami spiesznie, żywo gasić Kazię nieszczęśliwą! miau!, miau! miejcież zmiłowanie, bo i śladu nie zostanie! I zgorzała Kazia cała, garść popiołu pozostała i trzewiczki jeszcze stoją, smucą się nad panią swoją... Miauczek z Mruczkiem już nie skaczą, oni także Kazi płaczą: - gdzie panienka nasza, miau! gdzie jej biedna mama, miau? I tak płaczą nad dzieciną, że strumieniem łzy im plyną... Gdy mateczka wyszła z domu... Gdy mateczka wyszła z domu Dzieci czwórka po kryjomu Chociaż chłodny wiał wiaterek Poszła sobie na spacerek. Idą rzeczka, na niej kładka Z kładki spadła w dół Beatka Krzycząc wodę rozbryzguje I już - czwórka maszeruje. Idą dalej, a tu górka Na tej górce wiatrak furka Wiatrak skrzydłem Zosię - trach! I upadła Zosia w piach. Dwoje dzieci już zostało- To już chyba bardzo mało Mała grupka się wyludnia... Patrzą na podwórku studnia. Winia zajrzeć chce do środka Zaraz tam ją przykrość spotka... Gdy się wspina na paluszki, Nagle się poślizgną nóżki, No i Winia w studnie - Buch!! Zos Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: znacie straszne piosenki dla dzieci? 26.11.13, 21:12 Cd bo nie wlazlo No i Winia w studnie - Buch!! Został tylko Jasio - Zuch! Z pola bieży groźny byk, Co wydaje groźny ryk Jasio więc do domu w cwał Sameś Jasiu tego chciał: Z jednej strony stado krów Z drugiej byk, a z trzeciej rów! Jasio szybko przez rów skacze, Mamcia po nim dziś zapłacze, Bo Jaś w kamień głową - łup!! I już leży zimny trup!! Wraca Mama - włosy rwie: Gdzie Beatka? Zosia gdzie? Gdzie jest reszta z dzieci dwóch: Gdzie jest Winia? Jasio Zuch?? A w ogrodzie szepczą kwiatki: -nie ma nie ma już Beatki, i to samo z dziećmi trzema: nie ma Zosi, Wini nie ma, szkoda Jasia - nie ma go, nie ma dzieci wcale bo: Gdy mateczka wyszła z domu Dzieci czwórka po kryjomu Chociaż chłodny wiał wiaterek Poszła sobie na spacerek....... ....i tak dalej i tak dalej można deklamować w kółko...... Do nieposłusznych dzieci Te wierszyki droga dziatwo pisać wcale nie jest łatwo, lecz się pisarz starać musi by nie smucić wam mamusi. Taka dziecina maleńka to niczego się nie lęka wszędzie biega, rad nie słucha a tu czai się Kostucha! Bo rodzice, drogie dzieci po to są właśnie na świecie żeby wam zakazy dali i wam życie ocalali. Więc słuchajcie się dziewczęta mamy - co już nie pamięta że gdy kiedyś była mała, jeszcze więcej rozrabiała. A tatuś, któremu bez przerwy wasze psoty psują nerwy, choć okropnie psocił kiedyś nie napytał sobie biedy. Morał z tego jest jedyny: każdy cierpi za swe czyny, a rodzice się lękają, że krzywdy dzieci spotkają. Myszkom ku przestrodze Była sobie myszka mała co po polu wciąż skakała a raz wzięła ją ochotka żeby kiedyś wejść do środka W środku kuchnia i frykasy oj ma myszka smaczne wczasy i tak bardzo się objadła że przy kuchni w sen zapadła A tu wpadło kocurzysko - kto tu mi tutaj wyjadł wszystko! no i schrupał mysz naprędce bo mu łatwo wpadła w ręce Tak to źle się kończy, dzieci gdy ktoś na frykasy leci... Stanisław Jachowicz DZIECIĘ I DZBANUSZEK Mała dziecina łakoma i chciwa, Jak to często w świecie bywa, Nigdy na tym nie przestała. Co Mama dała. Były dwa jabłka, trzeciego żąda; Były trzy gruszki, za czwartą spogląda; Dano cukierków, to zawsze zamało; Dano pierniczek, dziecię ciastka chciało. Raz mu w dzbanuszek wsypano orzechy. Ach co to było uciechy! Dziecina rączkę w wązką szyję wkłada, I wszystkieby zabrać rada. Ale niestety! wyciągnąć nie może. Dziecię w płacz. W takim razie i płacz nie pomoże. Szarpie. Wszystko napróżno: i orzeszków nie ma, I dzbanuszek rączke trzyma. Ktoś się wreszcie zlitował, i dał rady zdrowe: „Nie bądź, kochanku, chciwym, weź tylko połowę; Wyjmiesz rączkę, orzeszki wybierzesz potrosze. A pomnij w dalszym wieku tak czerpać rozkosze.” Stanisław Jachowicz CHORY KOTEK Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku”! — „Źle bardzo...” — i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktor poważnie chorego, I dziwy mu śpiewa: — „Zanadto się jadło, Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło; Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku! Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku, I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta: Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!” — „A myszki nie można? — zapyta koteczek — Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?" — „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”. I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki Nie tknięte, zdaleka pachniały mu myszki. Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę; Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę. Tak się i z wami dziateczki stać może; Od łakomstwa strzeż was Boże! Stanisław Jachowicz ANDZIA „Nie rusz, Andziu, tego kwiatka, Róża kole” rzekła matka. Andzia mamy nie słuchała, Ukłuła się i płakała. Stanisław Jachowicz ZARADŹ ZŁEMU ZAWCZASU „Zaszyj dziurkę, póki mała” — Mama Zosię przestrzegała. Ale Zosia, niezbyt skora, Odwlekała do wieczora. Z dziurki dziura się zrobiła. A choć Zosia i zaszyła, Popsuła się suknia cała. Źle, że matki nie słuchała. Stanisław Jachowicz TADEUSZEK Raz swawolny Taduszek Nawsadzał w flaszeczkę muszek; A nie chcąc ich morzyć głodem, Ponawrzucał chleba z miodem. Widząc to ojciec przyniósł mu piernika I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka. Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek, A ojciec na to: „Nie więź biednych muszek”. Siedział dzień cały. To go nauczyło: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiło. Stanisław Jachowicz NIEPOSŁUSZEŃSTWO Często bywamy winni złemu sami. „Nie gryź, chłopcze — rzekł ojciec — orzechów zębami”. Chłopczyk na to: „Nie szkodzi”. A teraz bez zębów chodzi. Stanisław Jachowicz STAŚ Staś na sukni zrobił plamę; Płacze i przeprasza mamę. Korzystając z chwili, mama Rzecze: na sukni wypierze się plama; Ale strzeż się moje dziecię, Brzydkim czynem splamić życie: Bo ci, Stasiu, mówię szczerze, Ta się plama nie wypierze. Stanisław Jachowicz PIERNICZEK — Henrysiu! naści pierniczek — rzekł przyjaciel domu — — Ej, pan chyba żartuje — odpowie Henryczek — Mam zjeść sam, to dziękuję, schowaj pan pierniczek. Stanisław Jachowicz ZGODA „Kochany koteczku! Godzien jesteś burki, Że mnie zadrapałeś ostrymi pazurki. To bardzo niepięknie kaleczyć drugiego; Popraw się, koteczku, nie rób więcej tego!” Na to kotek odpowie: „Ułóżmy się z sobą — Obchodź się ze mną grzecznie, to ja będę z tobą”. Stanisław Jachowicz MOTYL I GĄSIENICA „Co to za brzydki robak szkaradny, ta gąsienica obrzydła!” — rzecze raz motylek ładny. Ta mu na to odpowie: „A dawno masz skrzydła?” Stanisław Jachowicz ZAJĄC Wyszedł zając zza krzaka I udawał junaka. Wąsy podniósł do góry, Wzrok nasrożył ponury. A wtem jakoś z niechcąca Wietrzyk z krzaczka Liść trąca... Patrzą... nie ma zająca! Stanisław Jachowicz CZYSTY KOTEK „Czemu się często myjesz?” — pytano raz kota. „Bo czystość — odpowiedział — jest to piękna cnota”. Mył się prawie co godzina. Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano, Powszechnie go kochano, Doznawał wszelkich pieszczotek: A czemu? Bo czysty był kotek. Stanisław Jachowicz PTASZEK W GOŚCINIE Puk, puk, ptaszek do okienka: „Niech tam otworzy panienka; Bo to teraz straszna zima, Nigdzie i ziarneczka nie ma”. I ptaszynie otworzyli, Ogrzali i nakarmili, A ptaszyna, wdzięczna za to, Śpiewała im całe lato. Stanisław Jachowicz GRZYB I SZYSZKA Nadęta siedząc szyszka na wyniosłej sośnie, Drwiła sobie raz z grzyba, że tak nisko rośnie. Wiatr wionął, szyszka spadła, i rzekła w pokorze: „Czym kto wyżej wzniesiony, łatwiej upaść może.” Gdy nas losu igrzysko zrobiło wielkiemi, Nie gardźmy biednym grzybem rosnącym przy ziemi. Stanisław Jachowicz ZUZIA I POKRZYWKA Mama: „Naści, Zuziu, pokrzywkę. — Kiedy parzy, mamo! — Niegrzecznym — rzecze mama — dzieje się tak samo. Każdy ich unika, jak ty tego ziela; Bądź łagodną, uprzejmą, znajdziesz przyjaciela”. Odpowiedz Link Zgłoś