Zainspirowana wątkiem gdzie forumka narzeka na wykonanie 12 potraw samej pomyślałam, że ja bym chciała w tym roku odnieść się do tradycji i 12 potraw przygotować.

Dlatego też chciałabym się Was poradzić, bo trzeba by się było wziąć do planowania a Wigilii nigdy sama nie robiłam.
Pisałam już na forum kuchnia ale tam jest mały ruch, poza tym trochę więcej świątecznych wątków na emamie się przyda w zalewie politycznych dyskusji.
Pierwszy raz Wigilia jest u nas w domu, będzie 6 osób(my, moi rodzice i teściowie) i chciałabym połączyć tradycyjne potrawy z naszych domów oraz dodać od nas szczyptę nowoczesności(ale nie za dużo, bo Wigilia akurat moim zdaniem powinna się na tradycyjnych polskich przepisach opierać). Jednak mam problem z balansem menu tak żeby każdemu smakowało, było tradycyjnie i żeby było te 12 potraw na stole(w ilości symbolicznej ale jednak). Nie może być za dużo ryb (mama nie lubi i teść jest wege, mój mąż nie je śledzi), musi się pojawić coś na ostro(dla teściowej), większość potraw musi być tradycyjna i raczej nie chciałabym żeby smaki się powtórzyły. Na razie wyskrobałam coś takiego:
- "Przystawka": Barszcz czerwony(do picia), tarta z kiszoną kapustą
- Zupy: Krem grzybowy z łazankami razowymi, zupa rybna(rosołek rybny z grzankami)
- Na ciepło: Pierogi z kapustą i grzybami, smażony karp, fasola zapiekana z jarmuzem i cebulka
- Ryby na zimno: Tatar ze śledzia na ostro, Pasztet z sandacza z szyjkami rakowymi.
- Dodatki: Sałatka jarzynowa, domowy chlebek(i chałka),
- Do picia: Kompot z suszu
Teoretycznie licząc kompot i pieczywo jest 12.

Jednak jeśli macie jakieś sprawdzone hity z Waszych wigilijnych stołów to napiszcie proszę. Myślałam czy by nie zrobić drugich pierogów(ale nie wiem z czym), albo czegoś jeszcze wegetariańskiego tradycyjnego.
Za to w departamencie słodyczy cierpię znowu na klęskę urodzaju, uwielbiam piec(gotować też bardzo lubię, ale piec bardziej) i chciałabym wielu rzeczy spróbować, jednak muszę się jakoś przystopować bo nikt tego nie zje potem.

Piekę słodkości dla dwóch rodzin.

Po wielkich bólach ograniczyłam się do takich pozycji, jednak i tak trzeba z tego coś wyrzucić. Ale co?
- Tort żurawinowy lub tort korzenny, dekadencki(czekoladowy z masłem orzechowym), bezowy z cynamonem, bezowy z makiem i lemon curd.
- Miodownik
- Deser piernikowy z frużeliną wiśniową lub serniczki piernikowe bez pieczenia
- Makowiec
- Ciasteczka: pomarańczowo orzechowe - rudolfy
- Babeczki choinki lub serniczki czekoladowo-miętowe.
Help!