stara-a-naiwna Re: wigilie służbowe 14.12.15, 09:07 u mnie jest spokojnie. mały zespół, lubimy się, każdy coś przynosi - składkowo. jest miło. Zero alkoholu. Inna sprawa, że moja firma to 85% kobiet ps. zdarza się nam wyjść z pracy; firmowo do knajpy i wtedy jest już mniej "poprawnie" ale też zazwyczaj nasze szefostwo szybciej opuszcza imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: wigilie służbowe 14.12.15, 09:43 Imprezy firmowe są 2-3 razy w roku, lubię, chodzę i dobrze się bawię. Christmas party to oczywiście zwykłe picie + tańce, tylko żarcie takie bardziej wigilijne i dekoracje świąteczne, no i przemowa noworoczna od szefów. Lubię ludzi z pracy, lubię potańcówki i darmową wyżerkę, zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie takimi imprezami pogardzają i tak na nie sarkają. Raz w życiu moja firma urządziła imprezę z osobami towarzyszącymi i szczerze mówiąc nie widzę wielkiej różnicy. Było to samo, picie + tańce, tylko dwa razy więcej uczestników. Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: wigilie służbowe 14.12.15, 11:43 fomica napisał: > Lubię ludzi z pra > cy, lubię potańcówki i darmową wyżerkę, zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie t > akimi imprezami pogardzają i tak na nie sarkają. > no przyznam,że też tego nie rozumiem. z ludźmi z pracy spędzam całkiem sporą część mojego życia, z kilkoma się przyjaźnię, lubimy się razem napić, potańczyć- jest fajnie,wesoło. dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: wigilie służbowe 14.12.15, 12:17 Bo są tacy, którzy nie mają ochotę na integrację w pracy? A są często zmuszani do niej? Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: wigilie służbowe 14.12.15, 12:38 A po co ten znak zapytania na końcu? Odpowiadasz czy pytasz? Nie wiem na czym polega twoja pracy, może to archiwum w piwnicy albo wprowadzanie danych do kompa przez bite 8 h dziennie i faktycznie nie potrzebujesz absolutnie żadnej "integracji w pracy". Dla mnie kontakt z ludźmi w pracy jest normalnym, codziennym elementem życia, tak samo w tramwaju czy w kolejce też się nie zaprzyjaźniam, ale wchodze w interakcje z ludźmi, rozmawiam z nimi, wymieniam uprzejmości albo nieuprzejmości. W pracy spotykam po prostu ludzi, ani przyjaciół, ani wrogów, jednych lubie mniej, innych więcej. Gdybym wszystkich nie lubiła i całej tej okropnej wstrętnej integracji, to wołami by mnie tam nie zaciągnęli po godzinach. Dlatego niezmiennie dziwi mnie podejście "nie chcę, nie lubie, zamierzam cały wieczór narzekać z kwaśną miną, ale pójść muszę". Jakie "muszę?" Nic nie musisz, nie chcesz to nie idziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: wigilie służbowe 16.12.15, 20:19 Ja nie pracuję, a u mojego męża nie ma integracji. Mam za to koleżanki, które klęły obowiązkową integrację, bo zabierała im czas jaki mogły poświęcić dzieciom. A miały go i tak mało, musząc pracować. Jak komuś odpowiada integracja to niech się integruje do woli. Ale dlaczego robić obowiązkową? Nie każdy ma ochotę na zawieranie bliższych znajomości w pracy. Oddziela się pracę od znajomych. Znam wiele takich osób - koledzy z pracy to koledzy z pracy 8-16,9-17 itd. Znajomi z którymi się imprezuje to nie znajomi z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: wigilie służbowe 16.12.15, 20:20 U koleżanki nie pójście/pojechanie na integracje skutkowało poleceniem po premii. A dla niej liczył się każdy grosz ( chore dziecko ). Raz nie pojechała, bo dziecko miała chore i premii dostała 1/3, bo premia uznaniowa Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wigilie służbowe 14.12.15, 12:48 Ja stawiam, że więcej jest takich, którym integracja odpowiada, ale muszą poudawać przed niepracującymi żonami, że idą z ogromną bolączką, a tak naprawdę chętnie by zostali w domu. Są i takie osoby, które pracują w okropnej atmosferze, i tym się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: wigilie służbowe 14.12.15, 12:58 Ja mogę się wypowiedzieć za siebie, nie wiem, jak inni: w tym roku moja firma wymyśliła, ze będzie integrować ludzi wyjazdowo, dwudniowo z noclegiem, w górach. Na imprezę, odbywającą sie 300 km od mojego miasta wyznaczono termin 17/18 grudnia. Odpuszczam, bo termin wybitnie nieszczęśliwy i wiem, ze sporo współpracowników rezygnuje z tego samego powodu. Na imprezy miejscowe chodzę i dobrze się bawię. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: wigilie służbowe 14.12.15, 13:01 U nas jest staff meeting w biurze i impreza wieczorna w knajpie. Jakiegos szczegolnego pijanstwa nie ma, ale jednak zawsze komus puszcza hamulce. Ktos sie tam poprzytula w kacie, ktos spije za bardzo. Ja ogolnie nie lubie imprez firmowych, jednak to wciaz impreza w pracy a management nie spi. Odpowiedz Link Zgłoś
lucynazet Re: wigilie służbowe 16.12.15, 15:07 U nas w tym roku też w biurze. ALE cale szefostwo ma się stawić w komplecie łącznie z prezesami z poza kraju. Do moich obowiązków należy w tym roku zapełnienie barku. Macie jakieś pomysły? Wyższa półka cenowa tylko wchodzi w grę, a szczerze powiem że słabo się w tym orientuję co się teraz pija Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: wigilie służbowe 17.12.15, 08:08 U nas trzy imprezy, w tym dwie na bogato z hotelem, tancami, w wieczorowych sukienkach i jedna kameralna. Nie napisze nic więcej, bo chyba co najmniej jedna emama ze mną pracuje ) W każdym razie za każdym razem było sporo alkoholu i jakoś było bez ekscesow, wszyscy się świetnie bawili i wracali we wzglednym pionie. A co się nabawilam, nasmialam do bolu brzucha to moje. Mam super ludzi w firmie. Do dziś żałuję, że więcej nie zjadłam, chociaż napchalam się za każdym razem tak, że po butelce wina byłam trzezwa niemal jak szpadelek. Fakt ze nikt nie kazał dzielić się opłatkiem i nie było zrzutki na prezent dla szefostwa Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: wigilie służbowe 17.12.15, 08:20 W mojej firmie nie organizuję wigilii służbowych, okres przedświąteczny i tak jest gorący, więc nie będę pracownikom zabierał czasu. Kiedyś zrobiłem anonimową ankietę dotyczącą wigilii służbowej i tylko jedna osoba była za, jedna "nie wiem", cała reszta głosowała na "nie". Wigilia jest dla rodziny, a nie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś