Dodaj do ulubionych

tragedia w Tychach

18.12.15, 06:00
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19364249,tragiczny-wypadek-w-tychach-na-przejsciu-dla-pieszych-zginela.html?lokale=local#BoxNewsLink
biedna matka, kierowca powinien odpowiadać za podwójne morderstwo...
Obserwuj wątek
    • antyk-acap2.0 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 06:17
      Tu to norma. Miasto prawie bez świateł, same ronda, ulice proste i dwupasmowe.
      • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:26
        Akurat to przejście jest oświetlone
    • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 06:23
      pavia napisała:
      > biedna matka, kierowca powinien odpowiadać za podwójne morderstwo...

      Jeśli matka pozwoliła dzieciom wejść pod nadjeżdżający samochód, to powinna odpowiadać za brak odpowiedniej opieki. Dzieci mogły nie widzieć nic zza przepuszczającego ich samochodu, ale matka?!
      • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 07:13
        Teraz się dowiedziałem że tam wózek był.
        Czyli to jedna z tych idiotek, które bez sprawdzenia wyjeżdżają wózkiem zza stojących samochodów.
        Wina kierowcy ewidentna.
        Może się zagapił, zobaczył przechodnia za późno i myślał że jeszcze przed nim zdąży. No i by pewnie zdążył gdyby głupia baba nie wjechała mu wózkiem przed maskę.
        • poppy_pi Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:19
          Idiotą to jest kierowca, który nawet nie zwolnił zbliżając się do pasów! A nie kobieta, która prawidłowo na nich przechodziła.
        • wioskowy_glupek Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:32
          Lecz się przygłupie, kierowca wykonywał niedozwolony manewr wymijania innego pojazdu.
          • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:49
            wioskowy_glupek napisała:
            > Lecz się przygłupie, kierowca wykonywał niedozwolony manewr wymijania innego po
            > jazdu.

            Omijania.
            Jak się już wyleczysz, to idź na kurs. Dowiesz się co to jest omijanie.
            • miss_fahrenheit Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:57
              Wielce Szanowny Panie,
              oczywiście, że w tym przypadku mamy do czynienia z omijaniem, czyli przejeżdżaniem obok nieporuszającego się pojazdu. Niemniej, przy lekturze kolejnych postów radziłabym raczej skupić uwagę na zwrocie "niedozwolony manewr". Ze szczególnym naciskiem na "niedozwolony".
      • wuika Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 07:29
        Zejdź z matki, kretynie:

        112tychy.pl/index.php?site=news_comments&newsID=1366

        Tutaj masz: morderca minął auto, które się przed przejściem zatrzymało.
        • wielceszanownypan [...] 18.12.15, 07:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:54
            To był autobus. Jak mogła widzieć coś zza autobusu? Czy w tym kraju trzeba się cztery razy oglądać za siebie, skradać, czaić na pasach żeby nie stracić życia? To wina kierowcy i aroganckiego stylu jazdy. Jak matka miała to zrobić? Ciągnąć wózek za sobą i wychylić głowę zza autobusu jednocześnie trzymając za rękę drugie dziecko? Jak sobie to technicznie wyobrażasz? Wstydziłbyś się takie bzdury wypisywać.
            • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:18
              Tak właśnie powinna była zrobić - mieszkasz w dzikim kraju, to wózek jedzie obok albo ciagniesz go tyłem a drugiego dzieciaka trzymasz za rękę. Gdy tak się skradałam zza autobusów to wielokrotnie zobaczyłam uniesiony kciuk do góry - ze dobrze robię.
              • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:29
                Ja też się będę skradać, życie mi miłe. Ale to nie jest w porządku, że jesteśmy zmuszeni do skradania się. Ja się nie dziwię, że ludzie wyjeżdżają z tego kraju, a jak pobędą chwilę w innych realiach to nie chcą wracać.
              • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:34
                I jeszcze jedno, pani "sprytna" skradająca się. A co z sytuacją, gdy tak przezornie jako dzielna ale rozsądna obywatelka swojego kraju, wychylasz się zza autobusu i widzisz lewy pas wolny? No super, tym razem nie zginę, bo taka przezorna jestem, brawo ja! Robisz trzy kroki do przodu i zostajesz zmieciona na miazgę przez samochód który jechał prawym pasem, nie zdążył wyhamować za autobusem i ratując się zjechał na lewy pas prosto na ciebie. Brawo TY!
                Tak właśnie było w przypadku tej matki.
                • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:40
                  Jak dla mnie to możesz wchodzić nawet pod nadjeżdżający pociąg. Nie moje życie - nie moja sprawa. smile Tacy ludzie jak ty mądrzeją z wiekiem - szkoda, że często jest to wieko od trumny.
                  • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:47
                    Ależ bynajmniej! Napisałam, że zamierzam się skradać! Po przeczytaniu tego wątku będę nawet skradać się podwójnie. Ponieważ wiem, że ludzie z twoją mentalnością są także kierowcami. Niestety.
                    • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:48
                      A jakim jestem kierowcą wg ciebie? wink Kurczę, może podasz mi numery na losowanie totolotka, bo widzę, że wróżysz - pytanie tylko czy z kart czy z fusów? wink
                      • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:56
                        Takim kierowcą, który widzi winę w matce z dziećmi, bo "powinna" to czy tamto. Niewystarczająco się skradała, to straciła dzieci. To kierowca jest odpowiedzialny, a to czy ona się rozglądała, czy nie to i tak nie ma znaczenia, bo wpadł na nich kretyn który nie zdążył wyhamować za autobusem. To jest wina kierowcy i nie umniejszajmy tej winy głupim tłumaczeniem. Jako kierowca musisz mieć takie poczucie.
                        • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:58
                          Ha ha ha ha ha ha ha ha - to mój komentarz do twoich górnolotnych wniosków. Żenujące, mój ty mały psychologu.
                  • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:48
                    A jak widać po kierowcy (63 lata), niektórzy nie mądrzeją wcale, więc może pan, skoro taki nerwowy, powinien jechać tym autobusem, a nie wsiadać za kierownicę?
                    • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:50
                      Nie rozumiesz. Wina pana jest absolutnie bezsporna. Pytanie tylko po co pchać się bezmyślnie pod samochody wiedząc, że u nas na ulicach jest dziki zachód? Jakie szanse ma człowiek z rozpędzonym, bezmyślnym idiotą. Chcesz kijem zawracać rzekę? Bo ja - dopóki nie zmieni się u nas mentalność kierowców i prawo drogowe - będę tak się skradała, nie mam najmniejszej ochoty sprawdzać, kto w tym pojedynku będzie sprite.
                      • miedzymorze Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:59
                        Ale dlaczego insynuujesz, że wchodzedzienie na wyznaczone PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH, w sytuacji samochód się zatrzymał żeby cię przepuścić jest bezmyślnym pchaniem się pod samochody ?
                        Tak, sa piesi który tak od czapy potrafią wejsc na jezdnię bo im akurat tędy wypada droga.
                        Tylko że to nie ten przypadek.
                        pozdr,
                        mi
                        • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:03
                          Bo droga może być wielopasmowa i wtedy przed wejściem na każdy kolejny pas ruchu - trzeba się upewnić, że jest bezpiecznie. Dla samego siebie. Tak trudno to zrozumieć?

                          Ja upewniam się nawet za granicą - zawsze dopuszczam myśl, że kierowca może dostać zawału czy coś i wtedy też mnie rozjedzie.

                          Ale ty nie musisz, serio. Możesz wchodzić na przejście dla pieszych i ufać, że na kolejnym pasie ktoś się na pewno zatrzyma. Ja widziałam tyle podobnych wypadków, że nigdy nie ufam.
                          • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:09
                            Jeżeli mentalność polskich tłuków kierowców się nie zmieni, to nawet twoje rozglądanie nie pomoże. Ja nie zachęcam do bezmyślnego pchania się na jezdnię, ale nie umniejszajmy winy kierowcy sugerowaniem, że matka częściowo przyczyniła się do wypadku.
                            • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:17
                              Oczywiście, że moje rozglądanie się może nie pomóc - ale lepiej się rozglądać niż nie, prawda?

                              Nigdzie nie zasugerowałam, że matka przyczyniła się do wypadku, bo jedyną winę ponosi kierowca i co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
                              • miedzymorze Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:09
                                Cały czas sugerujesz, że się przyczyniła bo za mało się rozglądała.
                                pozdr,
                                mi
                                • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:19
                                  Nie kłam. Po prostu twierdzę, że nic tej matce po jej pierwszeństwie na pasach w sytuacji, gdy straciła dwoje dzieci. Wina kierowcy jest bezsporna i tylko on ponosi odpowiedzialność za ten wypadek.

                                  A teraz zastanów się - czemu gość, który przepuścił matkę i dzieciaki na pasach, nie zgłasza się jako świadek.

                                  Pozdrawiam.
                  • lauren6 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:50
                    Czego nie zrozumiałaś z tekstu pisanego? Matka nie mogła zobaczyć samochodu jadącego ZA autobusem. Kierowca złamał wszelkie możliwe przepisy o dozwolonej prędkości i zamiast przyjąć zderzenie na klatę zamordował jeszcze przy okazji 2 dzieci. Brałam kiedyś udział w kolizji przy przejściu dla pieszych i tam kierowcy (3 auta) zderzyli się ze sobą, ale żaden nie wyprzedzał przed przejściem, z lewej strony. To pewne morderstwo!

                    NIE MA ŻADNEGO usprawiedliwienia dla mordercy za kółkiem. Ten, który próbuje choć częściowo zwalić winę na ofiarę jest DEBILEM (inne słowo ciśnie mi się na usta, ale moderacja czuwa).
                    • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:52
                      No i co tej matce po tym, że kierowca jest bezsprzecznie winny? No co?

                      Czego ty nie rozumiesz - że kierowcy u nas jeżdżą jak tłuki? Że wyprzedzanie na pasach jest nagminne? Że śmiganie na czerwonym, brak zatrzymywania się przed strzałkami za którymi jest przejście dla pieszych - to codzienność? Przekraczanie prędkości to standard. I co - chcesz stanąć z nimi do boju? Jako pieszy? Spoko, walcz z nimi. Ja postoję i się rozejrzę.
                      • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:57
                        dalej nie przyjmujesz do wiadomości, że tu juz nawet nadzwyczajne środki ostrożności nie wystarcza. mogła w domu siedzieć.
                        • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:00
                          Więc wchodź na przejście bez rozglądania, bo na pasach masz zawsze pierwszeństwo. Tak mówi prawo i tak to właśnie u nas na drogach wygląda, prawda?
                          • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:09
                            nie u nas ludzie przed wejściem na pady rozdladaja się i nerwowo wychylaja, wozki ciągną za sobą a dzieci trzymają za kołnierz. w połowie drogi poruszając się marszoeym ale niezbyt szybkim krokiem rozglądając się jeszcze raz uważając żeby się nie zatrzymać bo to niedozwolone. jeśli jakiś samochód się zatrzyma to strach iść dalej bo w połowie pasów może to być potraktowane jako wtargniecie na jezdnię za przeszkody, zatrzymać się i cofnąć tez nie można. A i tak znajdzie się jakiś debile, który Ci dzieci zabije a inni będą mowic ze trzeba było uważać zamiast dążyć do normalności.
                            • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:10
                              No to dąż do normalności - wchodź na wielopasmowe drogi dziarskim krokiem! A co, przecież jako pieszy na pasach jesteś świętością.
                              • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:14
                                zaczelabym od zaprzestania rozmywania winy kierowców i obwiniam ofiar.
                                • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:17
                                  Wskaż mi miejsce, w którym to robię.

                                  Czekam.
                                  • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:22
                                    ale gdzie ja napisałam, że ty tak robisz ?
                                    przecież ty tylko na wieść o przejechaniu dwójki dzieci na przejściu mówisz, że na przejściu trzeba uważać a nie pchać się pod samochody. całkowicie nienawiazujac do tematu.
                                    • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:22
                                      Yhy.
                            • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:36
                              Przecinasz drodze pojazdom, wchodzsz na te czesc drogi, gdzie w razie starcia jestes słabsza.
                              To wystarczajace argumenty, by jako pieszy byc podwójnie czujnym i NIE UFAĆ kierowcom.
                              Kierowca moze dostac zawału i tylko baczna obserwacja drogi wówczas jest w stanie ocalic ci zycie.Trzeba robic wszystko by bezpiecznie przejsc na druga strone bez ogladania sie na to komu w razie czego przypisze sie wine.Zycia nikt juz nie wróci.
                              Na wielu filmikach pokazujacych potracenia widac, ze pieszy wchodzac na jezdnie w ogole sie nie rozglada- wszedł i patrzy przed siebie.
                      • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:00
                        Dalej nie rozumiesz. Ona być może nawet się rozglądała, może nawet wystawiła głowę zza autobusu. Ale to nie pomogło, bo samochód nadjechał z prawego pasa, wjechał jak ona już szła z dziećmi lewym pasem!
                        Zamiast podkreślać, że piesi powinni być bardziej ostrożni, to może warto podkreślać, że kierowcy powinni mieć więcej wyobraźni i kultury. A ty robisz na odwrót.
                        • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:09
                          Ale ja nie mówię tylko o tej sytuacji, tylko także ogólnie. Nigdy nie widziałaś, jak ludzie wchodzą na przejście dla pieszych i sądzą (bo tak być powinno, ale jednak nie jest!!!), że są bezpieczni i nagle ktoś wyrywa ich z tego pięknego snu?

                          Kilka dni temu 100 metrów od domu moich rodziców był podobny wypadek - ze zgonem na miejscu.
                          15 lat temu dwie moje koleżanki zostały w ten sam sposób zdjęte z przejścia.
                          Średnio raz na dwa tygodnie jest tam potrącenie - najczęściej przez baranów wyprzedzających na przejściu dla pieszych. Ostatnio dwoje dzieci.

                          Wiesz czemu? Jest mnóstwo rond i długaśne ulice dwupasmowe, z wieloma przejściami bez świateł. Do tego dodasz mistrzów lewego pasa i tragedię masz gotową.

                          Dlatego zawsze - ale to zawsze - zanim się zatrzymam, aby puścić pieszego upewniam się jaką sytuację mam za moim samochodem. ZA samochodem, rozumiesz?

                          Dlatego zawsze, gdy jestem pieszą - zachowuję najwyższe środki ostrożności. Szkoda mi życia, po prostu.
                          • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:30
                            Poczytaj sobie, to częśćwiadomości z 12 ostatnich m-cy, reszty nie chciało mi się wklejać:
                            klik 1
                            klik 2
                            klik 3
                            klik 4
                            klik 5
                            klik 6
                            klik 7
                            klik 8
                            klik 9

                            I co ty na to? To obszar kilku ulic, potrącenia na przejściach dla pieszych z czego większość to efekt wyprzedzania na pasach.
                            • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:22
                              Masz kolejne dwa zdarzenia z dzisiejszego dnia:klik

                              I śmiej się ze mnie, że zawsze patrzę na drogę - nie tylko na samochody w pierwszym rzędzie.
                              W odróżnieniu od ciebie wiem czym rządzą się prawa fizyki.
                              • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:37
                                czy ktoś się Ciebie i zachowania ostrożności śmieje ?
                                zauważamy jedynie, że to ten sam argument, że nie powinna biegać po lasach w obcislych getrach bo taka jest męska natura. przeniesienie odpowiedzialności na ofiare
                                • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:43
                                  Nie, to wcale nie jest wyśmiewanie moich metod: I jeszcze jedno, pani "sprytna" skradająca się. A co z sytuacją, gdy tak przezornie jako dzielna ale rozsądna obywatelka swojego kraju, wychylasz się zza autobusu i widzisz lewy pas wolny? No super, tym razem nie zginę, bo taka przezorna jestem, brawo ja! Robisz trzy kroki do przodu i zostajesz zmieciona na miazgę przez samochód który jechał prawym pasem, nie zdążył wyhamować za autobusem i ratując się zjechał na lewy pas prosto na ciebie. Brawo TY!

                                  P.S. Wskaż mi miejsce w którym przerzucam odpowiedzialność na ofiarę, pls. Bo tak rzucasz i rzucasz tym frazesem, że dochodzę do wniosku iż projektujesz na mnie swoje wnioski.
                                  Czekam.
                              • edelstein Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:18
                                Niewiele ci to pomoze.Moja rodzine kierowca zgranal jak juz schodzil z przejscia.Tez nie widzial auta,które sie zatrzymalo i dodatkowo nie widzial lufzi,ktorzy dawno byli na jego pasietongue_out
                                • thank_you Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:35
                                  O matko, są różne sytuacje na świecie - czasami samolot spada a czasami człowiek zachłyśnie się własną śliną, dostanie zapalenia płuc i umrze. Czy to oznacza, że masz nie latać samolotem lub nie przełykać śliny?

                                  A może lepiej zachowywać się ostrożnie i rozsądnie tam, gdzie trzeba?
                                  • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:43
                                    Pani od dzieci rozsądek i ostrożność nie pomogła, nie była pijana, przechodziła w dozwolonym miejscu, przeznaczonym dla pieszych, poczekała aż samochód się zatrzyma i przepuści, nie wbiegła pod nadjeżdżający samochód i niestety jej dzieci zostały zabite przez pirata drogowego. Nie widzę w takim przypadku żadnej winy tej kobiety. Przykre, że niektórzy ją widzą.
                                    • thank_you Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:45
                                      Jej nie pomogła, ale może wielu innym pomoże.

                                      A w ogóle to spadaj gazeta z tym trollowaniem, nudny jesteś.
                                    • black_halo Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:48
                                      I wlasnie dlatego powinnien byc nakaz bezwzglednego przepuszczania pieszego. Wtedy kazdy kierowca zwolni przed przejsciem a jak jeden i drugi zobaczy, ze kara to duza grzywna a za uszkodzenie pieszego wiezienie - to moze pojdzie nauka w spoleczenstwa. Naprawde, w takiej Belgii mozna sie na drodze czuc wzglednie bezpiecznie chociaz niestety zawsze sie znajda idioci, ktorzy musza przyszpanowac na drodze.
                                      • thank_you Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:50
                                        Za uszkodzenie pieszego więzienie, a za gwałt 3 lata w zawiasach. Come on, ty w to wierzysz?
                                      • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:52
                                        No niestety, tylko metoda kija się sprawdzi, pamiętam jak raz przy ruchliwej ulicy stanął radiowóz, legitymowali dość długo jakiegoś faceta, on coś tam z nimi dyskutował. O dziwo, wtedy kierowcy wszyscy jak jeden mąż zwalniali, przepuszczali pieszych, a zwykle trzeba było się naczekać na "zmiłowanie", patrzyłem na to z prawdziwą satysfakcją.
                        • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:27
                          tarkawodna napisała:
                          > Dalej nie rozumiesz. Ona być może nawet się rozglądała, może nawet wystawiła gł
                          > owę zza autobusu. Ale to nie pomogło, bo samochód nadjechał z prawego pasa, wje
                          > chał jak ona już szła z dziećmi lewym pasem!

                          Czy ty czytasz co piszesz. Gdyby wychyliła głowę zza autobusu, to by widziała.

                          Jeszcze a`propos zatrzymywania samochodu, jeśli pieszy stoi przed przejściem.
                          Dzisiaj już drugi raz telewizji widziałem reporterkę na miejscu wypadu. Za drugim razem wynajęli nawet jakąś kobietę z wózkiem i drugim dzieckiem do pokazu przechodzenia.
                          Reporterka za każdym stała sobie kilka minut przy krawężniku gadając do mikrofonu. Po drugiej stronie przejścia stał kamerzysta.
                          I w takim przypadku samochody miały się zatrzymać, bo przecież w każdej chwili reporterka czy kamerzysta mogli wejść na przejście?
                          Czy może w krajach, w których należy przepuścić pieszego stojącego przy przejściu, reporterka i kamerzysta dostaliby mandat za blokowanie ruchu?
                          • black_halo Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:54
                            Jakie blokowanie ruchu. Wyglada to tak: stajesz przy przejsciu. Na mniejszych drogach zatrzymaja sie nawet jak stoisz poza przejsciem, ot taka kultura. Na wiekszych jak kierowca jedzie za szybko i musialby zbyt gwaltowanie hamowac - zazwyczaj jedzie dalej, zatrzymuje sie nastepny i tyle. Przejscia sa oznakowane i nikt nie wjezdza w bagaznik tego co sie zatrzymal bo ten za nim wie, ze sie zatrzymal przed przejsciem na pieszych. No naprawde, trzeba tlumaczyc jak dzieciom. Standard przyjety od wielu wielu lat, ludzie i kierowcy sie przyzwyczaili. Dodatkowo bezpieczenstwo pieszych i rowerzystow to glowny filar kursu na prawo jazdy.
                            • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 13:40
                              black_halo napisała:
                              > Jakie blokowanie ruchu. Wyglada to tak: stajesz przy przejsciu. Na mniejszych d
                              > rogach zatrzymaja sie nawet jak stoisz poza przejsciem, ot taka kultura. Na wie
                              > kszych jak kierowca jedzie za szybko i musialby zbyt gwaltowanie hamowac - zazw
                              > yczaj jedzie dalej, zatrzymuje sie nastepny i tyle. Przejscia sa oznakowane i n
                              > ikt nie wjezdza w bagaznik tego co sie zatrzymal bo ten za nim wie, ze sie zatr
                              > zymal przed przejsciem na pieszych.


                              To jest na pewno odpowiedź na mój post?
                              Reporterka i kamerzysta stali przez kilka minut po przeciwnych stronach przejścia ale nie przechodzili. Gdyby samochody się zatrzymały w celu przepuszczenia ich, to ruch byłby na kilka minut zablokowany. A winnym zablokowania byłaby reporterka z kamerzystą.
                    • julka-4 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:25
                      Tam nie było żadnego autobusu.
                      wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Makabryczny-wypadek-w-Tychach-Samochod-smiertelnie-potracil-dwojke-dzieci,wid,18053625,wiadomosc.html?ticaid=11623d
                      • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:20
                        No właśnie, wczoraj też to czytałam - że gość, który ustąpił im pierwszeństwa odjechał i że szukają go jako świadka.
          • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:47
            > Nie bronię kierowcy.
            Właśnie to robisz, choć nie wprost.
          • lauren6 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:51
            > Nie bronię kierowcy.

            Robisz to.
            Niby pan, a nie ma jąder by na klatę wziąć odpowiedzialność za swoje słowa. Widać nie jesteś mężczyzną, tylko zwykłą ... .
      • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:29
        Pozostaje mieć nadzieję, że nie masz prawa jazdy...
    • ola Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 06:46
      Przypomnijmy czyimi głosami uwalono w Sejmie projekt nowelizacji nakazujące bezwzględne zatrzymanie się samochodu przed przejściem i pieszym.
      • solaris31 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:25
        to był debilny przepis i dobrze, że go nie uchwalono. właśnie przez to, że piesi bardzo często nie zachowują ostrożności na pasach i robią co chcą, dochodzi do tragedii. zamiast tego powinny być przejścia bezpieczne / np kładką, szczególnie na drogach dwupasmowych/, i obowiązek zwolnienia prędkości, np do 30 km/h. wtedy jest szansa, że kierowca wyhamuje, jak mu pieszy w ostatniej chwili wejdzie na jezdnię. są też progi zwalniające, i inne sposoby - tyle, że trzeba pamiętać, że ten wypadek zdarzył się na drodze dwujezdniowej, pewnie jakiejś przelotówce - a w takich miejscach nie można spowalniać ruchu progami - i w takich miejscach nie powinno być tradycyjnych przejść, tylko inne rozwiązania, np te kładki.

        ja się popłakałam wczoraj wieczorem. w sumie wina w tym momencie nieważna, ja tego nie rozpatruję, bo nie wiem, jakie były okoliczności. jedno jest pewne - dwie rodziny przechodzą przez piekło. i strasznie współczuję im wszystkim. mam koleżankę, której dziecko zginęło w wypadku, to jest trauma na całe życie, i tutaj czas wcale nie leczy ran. pozwala tylko na egzystencję. biedna, biedna matka sad brak słów po prostu, żeby opisać, jak jej współczuję sad
        • rosapulchra-0 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:35
          To dlaczego ten debilny przepis bardzo dobrze się sprawdza w innych krajach?
        • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:42
          no jakos kurna wszędzie, wszędzie na zachód od Polski się da tylko u nas uliczni filozofii rozpatrują prawo drogowe kiedy pieszy ma pierwszeństwo czy jak kurna postawi stopę, czy jak dwie stopy, czy jak podejdzie do krawędzi. i tylko u nas pieszy będący w połowie pasów może wtargnąc bezpośrednio pod auto, itd.
          kierowca ma zasmarkany obowiązek przepuścić pieszych na przejściu, bez tłumaczenia ze sukienka była za krótka, a wogole po co ona tam chodziła.
          • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:53
            W jakich krajach funkcjonują przepisy nakazujące zatrzymywać się przed KAŻDYM przejściem dla pieszych?
            • black_halo Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:01
              W Belgii na ten przyklad, w Holandii tez. Masz bezwzglednie przepuscic rower i pieszego. Jak chodzilam na kurs to instruktor bardzo to podkreslal - jesli bede kiedykolwiek miala wypadek z rowerzysta czy pieszym to moje szanse w sadzie sa praktycznie zerowe, niezaleznie od tego co pieszy czy rowerzysta bedzie wyczynial na drodze.

              Kultura jazdy jest jednak taka, ze jak stoisz na dwupasmowej jezdni i nie na przejsciu to tez czesto i gesto znajdzie sie kto kto sie zatryzma zeby cie przepuscic i ci co jada za nim wcale nie trabia. W mniejszych miastach to wlasciwie norma a do tego zaufanie miezy pieszymi, roerzystami i kierowcami jest tak duze, ze ja jako kierowca w ogole nie musze stawac przed przejsciem, wystarczy ze zwolnie tak aby pieszy zdazyl przejsc.
              • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:19
                Nie zrozumiałaś, być może je też nieprecyzyjnie zapytałam.

                "we Francji, gdzie kierowca zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa gdy pieszy znajduje się na przejściu, pokazuje taki zamiar lub choćby znajduje się w otoczeniu przejścia. W Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechach, Danii, Holandii, Niemczech oraz Szwajcarii ochrona rozpoczyna się w momencie zbliżania się pieszego do jezdni z wyraźnym zamiarem przejścia przez jezdnię."

                Mam na mysli obowiązek zatrzymania się w każdej sytuacji i na każdym przejściu. Chodzi mi np. o sytuację kiedy w okolicach przejścia nie ma żadnego pieszego, albo pieszy nie zdradza zamiarów przejścia przez jednię. Wtedy bezwzględny nakaz zatrzymania się nie ma zbytniego sensu i powoduje utrudnienia w ruchu i zagrożenie dla kierowców.

                • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:37
                  chyba nie do końca rozumiemy do czego nawiązuje twoje pytanie.
                  btw dla mnie ilość śmiertelnych ofiar wypadków w Polsce jest rzeczywistym problemem społecznym, o którym powinno się mówić nie tylko w kontekście bieżących wypadków. szkoda, że nikt na serio się za to nie weźmie.
                  • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:42
                    Pytanie: czy w innych krajach istnieje obowiązek zatrzymywania się przed każdym przejściem dla pieszych i w każdych okolicznościach.

                    Na temat nawiązywania pozwalam ci napisac pracę doktorską smile
                    • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:24
                      ot dokładnie uliczna filozofia
                      • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:29
                        Uliczna, czyli różna od dywagacji forumowych pań z biura, którym "się wydaje" big_grin
                • black_halo Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:08
                  No chyab jasne i proste jest, ze nie musisz sie zatrzymywac przed przesciem gdzie pieszych nie ma ale obowiazkiem jest zwolnic do bezpiecznej predkosci np. 30km na godzine. Sa strefy gdzie mozna jezdzic tylko 30km na godzine, np. okolice szkol.

                  Zaklada sie, ze pieszy stojacy w okolicach przejscia "zdradza zamiar wejscia na jezdnie" wiec sie zwalnia. Nie do ciebie nalezy ocena co pieszy zamierza zrobic, twoim obowiazkiem jest umozliwic pieszemu i rowerzyscie bezpieczne przejscie/przejazd. Wiekszosc ludzi sie zatrzymuje sie przed przejsciem jak widzi, ze ktos stoi blisko, nawet jak nie zdradza zamiaru.
              • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:00
                W USA, nawet jak wcale nie chcesz przechodzić przez jezdnię, to nie bardzo można stanąć na chwilę w okolicach pasów, nawet kilka kroków dalej (np żeby sobie coś poszukać w torebce). Jak sobie staniesz, to zaraz robi się korek, bo wszyscy stają żeby cię przepuścić. Pol to dziki kraj pod tym względem, nie oszukujmy się.
                • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:09
                  W USA jak idziesz ulicą i nie podobasz się panu władzy możesz zostać odstrzelona zgodnie z prawem.

                  W USa gdy wchodzisz do szkoły, lub centrum pomocy społecznej ryzykujesz masakrę z broni automatycznej.

                  Lepiej nie pisz już więcej na temat dzikich krajów big_grin
                  • fasol-inka Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:18
                    A w PL wchodząc z dzieckiem do księgarni ryzykujesz że ktoś mu siekierę w głowę wsadzi, bo go przed chwilą urzędnicy zdenerwowali
                    I jaki to ma związek?
                    • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:30
                      Bije się w pierś, rzeczywiście w Polsce masowe masakry siekierami potarzają się z regularnością szwajcarskiego zegarka big_grin
                  • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:18
                    Ojojoj, jakoś przez dziesięciolecia nikomu z mojej licznej tam rodziny włos z głowy nie spadł. Ale jak przyjeżdżają w odwiedziny do naszego wielcecywilizowanego kraju to mają opad szczęki. Kuzyn który jeździ od lat w usa jako kierowca, w Polsce zamiast sobie wypożyczyć samochód na kilka tygodni, to wydaje fortunę na taksówki i twierdzi że jest takie chamstwo na polskich drogach, że on po prostu boi się jeździć.
                    • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:28
                      Jeżdżą grzecznie, bo władza może rozstrzelać big_grin

                      Stan Minnesota: tydzień więzienia plus 2000 USD grzywny za przewóz butelki wina (kupionej świeżo w sklepie, zamkniętej) w samochodzie. Wino zgodnie z prawem Stany Minnesota powinno być przewożone w bagażniku.

                      Stan Nevada: obcokrajowiec zabity przez policję po zatrzymaniu jego wypożyczonego samochodu. Biedak nie wiedział, że po żadnym pozorem nie wolno wysiadać z samochodu przy policjancie, którego uważal za stróża prawa, jakim sa policjanci w jego rodzinnym kraju.

                      Polecam odcinki Top Gear dotyczące jazdy po USA, ubaw po pachy big_grin
                      • tarkawodna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:39
                        No jaki pan ubawiony! Jakoś to dobre samopoczucie nie przystaje do tragicznych okoliczności.
                        A ja polecam, zamiast czerpania wiedzy o świecie z sensacyjnych programów, wybrać się osobiście do tego zagłębia przemocy i pojeździć trochę po amerykańskich drogach.
                        • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:57
                          Kiepskie (Dan Ryan Expwy w Chicago), w miastach zatłoczone i śmiertelnie nudne.

                          Nudne? Wróć. Słynne na youtube z filmików pokazujących pościgi za drogowymi szaleńcami big_grin
                • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:15
                  tarkawodna napisała:

                  > W USA, nawet jak wcale nie chcesz przechodzić przez jezdnię, to nie bardzo możn
                  > a stanąć na chwilę w okolicach pasów, nawet kilka kroków dalej (np żeby sobie c
                  > oś poszukać w torebce). Jak sobie staniesz, to zaraz robi się korek, bo wszyscy
                  > stają żeby cię przepuścić. Pol to dziki kraj pod tym względem, nie oszukujmy s
                  > ię.

                  ----------> TO jest moj problem w Oslo bo czasem mi sie nie spieszy i nie chce zatrzymywać ruchu ale musze odejść kawałek od przejścia a najlepiej odwrocić sie tyłem :pppp bo jak tylko jestem pare kroków od krawężnika to kolumna samochodów staje i to nie z piskiem opon tylko spokojnie bo po prostu dojeżdżajac do KAŻDEGO przejścia , nawet takiego na którym nie ma jeszcze pieszego ale byc moze sie pojawi , zwalniają , nie stają ale zwalniają zeby moc jakby co pieszego przepuścić.
                  • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:22
                    Klerjeser zgodnie z Twoja logika to Norwegia to dziki kraj bo Breivik spowodował masakrę a o takiej patologii jak Paryż nie wspomnę.
                    Nie wiem jakimi drogami percepcji idzie Twoja logika ale jeżeli ja , mieszkalam w trzech europejskich krajach , Black znająca Benelux i forumka ze. Stanów tłumaczymy Ci ze sie da tak jeździć zeby nie zabijać pieszych na przejściu nie jestesmy w stanie Cię przekonać to ja odpadam z tej dyskusji.
            • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:21
              klerjeser napisał(a):

              > W jakich krajach funkcjonują przepisy nakazujące zatrzymywać się przed KAŻDYM p
              > rzejściem dla pieszych?


              ****W Norwegii i DE np.
              • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:25
                Kiedy w okolicy nie ma żywego ducha, też?
              • beataj1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:27
                O właśnie o Norwegię chciałam zapytać. Gdzieś czytałam że Norwegia będzie prawdopodobnie miała ten rok (2015) jako pierwszy rok w historii gdy na ich drogach nie zginęło ani jedno dziecko.
                Znaczy się że robia coś dobrze. I należałoby się od nich uczyć.
                Ale jak rozumiem nasi polscy mistrzowie kierownicy z góry wiedza że to się nie uda i będzie bezpieczniej bo przecież to jest fizycznie nie możliwe by zatrzymać się na pasach i przepuścić pieszego.
                Tylko jakoś się kurcze innym udaje.
                • memphis90 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:41
                  Pytanie jeszcze jak wygląda stan dróg w Norwegii, bo to ma olbrzymie przełożenie na ilość wypadków. W mojej wsi jest jeden wąziutki chodniczek wzdłuż drogi, którą kierowcy spoza wsi traktują jako skrót i "przelotówkę" i prują nią nawet 90km/h (przy ograniczeniu do 50km/h). Nie zdejmuję odpowiedzialności z kretynów za kierownicą, niemniej jednak piesi byliby bezpieczniejsi, gdyby od idiotów oddzielał ich solidny chodnik z barierką. I gdyby była wyznaczona ścieżka rowerowa. Na razie kierowcy, którzy wypadną z drogi na łuku lądują na chodniczku... Przy drodze, którą jadę do pracy pobocza w ogóle nie ma, oświetlenia drogi też nie ma, do przejść dla pieszych prowadzi wąska ścieżka wśród drzew- konia z rzędem temu, kto po zmroku dojrzy tam ubranego na czarno pieszego, zbliżającego się do takiego przejścia. A mnóstwo osób w ogóle nie kłopocze się korzystaniem z prasów, tylko znienacka wyjeżdża rowerem albo pakuje się na jezdnię spomiędzy drzew w dogodnym dla siebie miejscu. Już nie wspomnę o miejscach, gdzie dzieci chodzą do szkoły jakimś nieutwardzonym poboczem, bo "niedasię" zapewnić im bezpiecznej drogi - przecież to proszenie się o wypadek.
                  • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:45
                    Tu chodzi nie tyle o stan dróg, w w Plolsce jest już lepszy niż w wielu krajach zachodnich, tylko częstotliwość i miejsca występowania pieszych.

                    Norwegia ma bodajże 5 mln mieszkanców, do tego rozproszoną sieć osadniczą, rzadką gęstość zaludnienia i mikroskopijny ruch drogowy w porównaniu z polskim.
                    • beataj1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:51
                      Czyli jest u nas więcej pieszych - zatem powinni być chronieni jeszcze lepiej. Biorąc pod uwagę że są bardziej bezbronni i narażeni na śmierć na drogach.
                      Nie wybielam pieszych bo wiem co wyprawiają. Ale nawet jak się wybuduje chodniki, przejścia itd a nie zmieni mentalności to i tak ludzie będa ginąć. te dzieciaki nie zginęły w szczerym polu.
                      Należy wbić młotkiem do głów polskim kierowcom - pieszy zawsze ma pierwszeństwo - i tyle. Nawet jak to jest niewygodne. Nawet jak pieszy zachowuje się jak idiota. Bo tu nie ma wygranych. Jak kogoś zabijesz/zranisz to tez będziesz musiała z tym żyć.
                      • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:58
                        Owszem, pieszy ma pierwszeństwo.

                        Niestety większośc pieszych ofiar na drogach to zamaskowani na ciemno nocni wiejscy spacerowicze, często w stanie upojenia.

                        Plus ekorowerzyści na sprzęcie za kilkanaście tysięcy, którzy uważają, że po zmroku wystarcza im światełko odblaksowe, a ich świetym prawem jest zjazd ze ścieżki rowerowej na przejście dla pieszych bez wydzielonego pasa dla rowerów.
                        • beataj1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:04
                          Ale tu nie chodzi o to jacy są oni. Bo bywają różni. Chodzi o to co Ty jako kierowca powinieneś zrobić. Jaki masz obowiązek jako silniejszy uczestnik ruchu drogowego.
                          Argumenty w stylu - ja się nie będę zatrzymywać bo oni .... jest argumentem podobnym do tłumaczenia przedszkolaka - ja byłem niegrzeczny ale Jasio był bardziej.

                          Kierowca powinien mieć obowiązek przepuszczania pieszych na pasach. Oczywiście może go spotkać milion innych sytuacji na drogach ale to sa inne sytuacje. To powinna być złota zasada która chroni nie tylko pieszego. .
                          • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:05
                            Przeczytaj mój wpis jeszcze raz.

                            I jeszcze raz....

                            I kolejny raz nie zaszkodzi big_grin
                            • black_halo Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:22
                              Czytam. I stwierdzam, ze nawet nocni spacerowicz na wiejskich drozkach nie powinni byc znajdywani martwi w rowach. Na wiejskich drogach jest zwykle ograniczne do 50km/h nawet jak zywego ducha nie ma bo ograniczenie obowiazuje cala dobre. Wystarczy ze sie do tego stosujesz i gwarantuje Ci, ze zadnego pieszego nie przejedziesz. Chyba, ze bedzie na Ciebie specjalnie czatowal za krzakiem i wyskoczy w ostatniej chwili. No tu nie masz szans. W kazdej innej sytuacji zdazysz wyhamowac.

                              Kiedys w srodku nocy jechalam droga z ograniczeniem do 70km/h ale warunki pogodowe takie sobie, widocznosc srednia. Wiekszosc jechala 70-90km/h, ja jak ta zawalidroga 50km/h prawym pasem. Zza zakretu nagle wyjechal nawalony jak messerschmit rowerzysta - dalam po hamulcach ale i tak wiedzialam, ze nie da sie uniknac kolizji. dzieki Bogu jednak jechalam na tyle wolno, ze walnelam go lekko w tylne kolo, wylozyl sie na drodze, przyjechala policja - wina jego bo jechal nawalony z 4 promilami.
                              • babcia.stefa Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:57
                                Pierdu, pierdu. Ty masz w ogóle prawo jazdy i jeździsz w jakichś miejscach innych niż placyk treningowy latem?

                                Na głównej ulicy w mojej wsi jest 40 km/h. Nie ma pobocza, za to gęste krzaki rosną równo z drogą.

                                Jakieś latarnie są. Tylko po jednej stronie drogi i przeważnie schowane za drzewami.

                                W związku z czym w jesienny wieczór ubranego na czarno człowieka idącego na tle tych krzaków dostrzega się w ostatniej chwili, nawet turlając się te 40/h. Przypominam: on jest po prostu na drodze, pobocza brak, a są krzaki, więc nawet nie jest to sytuacja z trawnikiem, po którym od biedy można sobie iść.

                                Więc jestem głęboko wdzięczna miejscowym panom Staszkom, że coraz więcej z nich idzie po rozum do głowy i jednak wiesza sobie jakieś odblaski.
                    • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:59
                      klerjeser napisał(a):

                      > Tu chodzi nie tyle o stan dróg, w w Plolsce jest już lepszy niż w wielu krajach
                      > zachodnich, tylko częstotliwość i miejsca występowania pieszych.
                      >
                      > Norwegia ma bodajże 5 mln mieszkanców, do tego rozproszoną sieć osadniczą, rzad
                      > ką gęstość zaludnienia i mikroskopijny ruch drogowy w porównaniu z polskim.


                      -----> Ztych pięciu mllionow ponad pol miliona żyje w Oslo i w godzinach szczytu w centrum ruch jak na Marszałkowskiej a sznur samochodów zatrzymuje sie dla JEDNEGO pieszego , seriosmile
                • nenia1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:24
                  beataj1 napisała:

                  > Znaczy się że robia coś dobrze. I należałoby się od nich uczyć.

                  Z pobytu w Norwegii pamiętam, że mają spore ograniczenia prędkości, mój chłop nawet sobie po nosem żartował, że w Norwegii komunikaty o wypadkach brzmią tak: "w zeszłym tygodniu zginęło dwóch kierowców, przyczyna nuda za kierownicą". Do tego masz bardzo dużą wysokość mandatów, statystycznie do zarobków są 4, 5-krotnie wyższe niż w Polsce, mają również surowy system dodatkowych kar - odbieranie prawo jazdy, więzienie - surowiej niż w Polsce. Ogólnie w Norwegii lepiej trzymać się przepisów, choć jak jeździliśmy po okolicach mniejszych miejscowości zgodnie z przepisami czyli ze sporym ograniczeniem prędkość to niby tacy grzeczni Norwedzy a kilka razy na nas trąbili.
              • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:30
                Klerjeser to nie jest tak ze w Oslo czy DE kierowca zatrzymuje sie przed przejściem na którym nie ma pieszego. Natomiast zwalnia bo a : ma rozum i kulturę b : za nieprzepuszczenie pieszego , nie musi wcale dojść do wypadku wystarczy ze nie przepuści , moze zapłacić słony mandat,
                Dla mnie przejście przez ulice w PL to survival bo nawet za bardzo sie nie rozglądam , w Oslo kierowca na mnie uważa a nie ja na niego.
                • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:36
                  Ta cześć wątku dotyczy ZATRZYMYWANIA SIĘ, nie zwalniania...
                • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:45
                  Tak Beataj to prawda. Ale w Oslo jest tak ze jak tylko zbliżam sie do przejścia to nawet w godzinie szczytu zatrzymuje sie dla mnie jednej sznur samochodów, niekiedy z ciężarówka na czele która zdąży zahamować bez problemu. Aż mi czasem niezręcznie ze dla mnie jednej tyle zamieszaniasmile
                  We Wrocławiu bardzo sie polepszyło jak chodzi o pieszych ale co jest mega niebezpieczne ze większość jest normalna , moze pojeździli po zachodnich drogach albo zobaczyli od tych co pojeździli poza PL że sie da normalnie traktować pieszego ale zawsze znajdzie sie jakiś osioł i tłumok który wyskoczy zza tych co sie zatrymuja bo co mu tu będzie ,kurna jakis pieszy bruździł i taka koszmarna tragedia jak dzisiejsza gotowa.
                  Dodam ze ja nieważne gdzie jestem nie wpadam na ulice gwałtownie , nawet na zielonym sie rozglądam i mam odblaski.
                  A zeby nie było tak różowo to ostrzeżenie dla ewentualnych odwiedzających Oslo , tramwaje maja tu pierszenstwo nawet na pasach ale i tak zwalniają i dzwonią na ewentualnych nieświadomych tak ze wypadkow nie ma. Poza tym sa bardzo fajne plakaty uświadomiajace nekawiadomycn , z Bitelsami smile a każdy Norweg automatycznie ustępuje tramwajowi.




                  • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:53
                    blog.hivolda.no/elisest/wp-content/uploads/2015/10/34939-f0c6c-feature.jpg

                    To norweski plakat,napis:

                    Każdy ma obowiązek ustąpić tramwajowi także na przejściu dla pieszych.

                    Te plakaty wiszą w tramwajach , sa namalowane NA trawajach i umieszczane na przystankach.
            • mdro Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:41
              Pojedź do Wilna, nawet jeszcze nie staniesz przed przejściem, żeby się rozejrzeć, a samochody już hamują.
              • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:09
                W Wilnie może tak, ale kiedy tylko przekroczą polską granicę dostają głupawki, vide litewscy izirajderzy na S8 i szaleni kierowcy litewskich tirów big_grin

                www.youtube.com/watch?v=FS9ezGqstFA
                kurierwilenski.lt/2010/11/22/odcinek-specjalny-%E2%80%94-litwa/
                pl.delfi.lt/aktualia/polska/litewscy-kierowcy-szaleja-na-polskich-drogach.d?id=61011119
              • pitahaya1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:31
                A widziałaś kierowców poza Wilnem? Za każdym razem jesteśmy chyba jedynymi żółwiami na drodze. My stosujemy sie do ich przepisów. Oni do swoich niekoniecznie. I normalne dla nich, że im bliżej granicy z Polską, tym noga cięższa. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej ciężarówką, czasami na łuku, czasem pod górę, to w zasadzie norma.
                W Wilnie bywam dość często. Jutro też będę.
                Tak wesoło nie jest. Przepisy łamią nie rzadziej niż my.
      • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:23
        IMO przepis by tu nic nie zmienił. problem tkwi w mentalności i braku skutecznego karania niebezpiecznych zachowań. u nas wciąż funkcjonuje " szybko ale bezpiecznie".
        • nenia1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:30
          kandyzowana3x napisała:

          > IMO przepis by tu nic nie zmienił.

          Zmieniłby, gdyby w ślad za tym szły wysokie mandaty, w większości krajów gdzie kierowcy jeżdżą kulturalnie mandaty mają drakońską wysokość.
          • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:43
            jestem jak najbardziej za wprowadzeniem drakonskich mandatów juz teraz i powiązania wysokości ubezpieczenia z punktami karnymi
            • nenia1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:39
              O widzisz, też niezły pomysł.
      • migona Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:25
        w sejmie projekt przeszedł, natomiast w senacie pan Pociej doszedł do wniosku, że jego własny klub parlamentarny chyba się pomylił i złożył wniosek o uwalenie projektu, bo przecież w tym kraju jak się da pieszemu jakieś prawa, to na pewno masowo będzie podkładał się pod maskę samochodu, a i święta przepustowość (tm) będzie w niebezpieczeństwie (a na nią ręki podnosić nie można)
    • drosetka Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 07:25
      Nieważne w tym momencie czyja wina, ważny jest ogrom tragedii, wczoraj jak się dowiedziałam o tym zdarzeniu to nie mogłam spać, momenty zagapienia, zamyślenia, zagonienia, zdarzają się kazdemu z nas, dlatego nawet w tym momencie nie mogę sobie wyobrazić co czuje ta matka, która pewnie się z tego nie podniesie i kierowca, który ma również spaprane życie do końca
    • slonko1335 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 07:32
      O matko ale tragedia....ale wiedziałam, że jakiś bezmóżg zaraz się trafi który stwierdzi, ze to wina matki a kierowca po prostu nie zauwazył...
      • karme-lowa Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 07:54
        Współczucia dla rodziny😕.
      • annajustyna Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:13
        Gdzie indziej inny bezmozg twierdzi, ze wina kierowcy, ktory sie zatrzymal i przepuszczal te nieszczesna kobiete.
        • mynia_pynia Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:18
          Też czytałam takie komentarze, jak również, że wina matki bo śmiała wejść na pasy!
          Wczoraj było brzydko, szybko ciemno, chmury, mżawka ale albo znamy zasady ruchu drogowego i się dostosowujemy albo jeździmy komunikacją miejską!
        • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:45
          Największa jest wina matki, że w ogóle ośmieliła się wyjść z domu i w dodatku przechodzić przez przejście. Dziwię się, że "mistrzów kierownicy" w ogóle obowiązują jeszcze jakieś przepisy, zasadniczo powinni mieć całkowitą swobodę w poruszaniu się samochodami, a już na pewno nie powinni napotykać na przeszkody, jakimi są piesi.
      • sumire Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:33
        Ba. Przeca część ematek twierdzi, że pieszy nie ma prawa zbliżać się do przejścia, gdy one jadą, więc...
      • fomica Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:39
        No pewnie, w bliźniaczym wątku parę dni temu bardzo zajadle broniono kierowcy który przecież biedaczek nie mógł widzieć, nie mógł wiedzieć, bo mu prawa fizyki nie pozwoliły.
      • atena12345 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:51
        slonko1335 napisała:

        > O matko ale tragedia....ale wiedziałam, że jakiś bezmóżg zaraz się trafi który
        > stwierdzi, ze to wina matki a kierowca po prostu nie zauwazył...

        w końcu ktoś kieruje tymi samochodami rozjeżdżającymi pieszych na pasach, co się dziwisz...
        moją córką też potrącono na przejściu dla pieszych, na miejscu oznaczonym "uwaga dzieci", zgadnij czego się dowiedziałam, gdy napisałam o tym na forum?
    • mynia_pynia Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:10
      Wczoraj o 23 włączyłam na tvn24 i właśnie o tym mówili - szok - popłakałam się.
      Nic nie broni kierowcy bo zna zasady ruchu drogowego!
      Wypadek na pasach!, przejście było oświetlone! Inny samochód zatrzymał się! Sprawca nie!
    • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:34
      wczoraj gdy o tym przeczytałam wstrzasnelo mną. matka taka jak my, pewnie szykował się na święta, kupowała prezenty ......
      I zaraz pomyślałam, że znajdą się debile dzięki którym takie tragedię się ciągle zdarzają, którzy będą mówić że powinna wózek ciągnąć za sobą, najpierw wychwycić się za stojącego auta, a wogole powinna uważać. potencjalni mordercy.
      • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:51
        kandyzowana3x napisała:
        powinna wózek ciągnąć za sobą, najpierw wychwy
        > cić się za stojącego auta, a wogole powinna uważać

        A co, godność jej nie pozwoliła na takie zachowanie? A według przepisów powinna uważać.
        Ja nawet przy przechodzeniu na zielonym świetle sprawdzam czy coś nie ma zamiaru we mnie wjechać.
        • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:54
          Lepiej zamilcz, józek.
        • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:39
          Widzę, że jesteś naprawdę wysokim specjalistOM (pisownia celowa) od przepisów ruchu drogowego. Strach wychodzić z domu wiedząc, że tacy jak ty poruszają się po polskich drogach.
          • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:59
            maslova napisała:
            Strach wychodzić z domu wiedząc, że tacy jak ty poruszają się p
            > o polskich drogach.

            Strach jeździć, wiedząc że tacy jak ty wychodzą z domu.
            • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:31
              Jeśli jesteś takim samym mistrzem kierownicy, jak mistrzem ciętej riposty, to fatalnie o tobie świadczy.
      • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:10
        Ja tak właśnie robie - wielokrotnie widziałam samochody wyprzedzające na pasach, na których stałam oraz wielokrotnie wyprzedzano mnie na pasach - dlatego zawsze uczulam znajomych, aby zerkneli w lusterko, zanim zrobią "przysługę" pieszym w naszym niezbyt cywilizowanym pod tym względem kraju.

        Nic nie usprawiedliwia kierowcy, ale fakty są takie, że pieszy tez powinien dbać o swoje bezpieczeństwo, bo w zderzeniu z autem idioty ma niewielkie szanse na zachowanie zdrowia lub życia.
    • kozica111 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 08:55
      Okropna tragedia, przejście tak sobie oświetlone.
      Facet musiał sie chyba zagapić bo w końcu auto z boku stanęło, powinien to zarejestrować.
      Powinien być absolutny nakaz zatrzymywania się jeśli przy przejściu stoi pieszy.No i światła, świtała więcej świateł nawet kosztem korków.Bardzo mi tej rodziny szkoda a i kierowca chyba sobie do końca życia nie wybaczy.
    • mid.week Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:26
      Dziś jakiś kretyn wielką furgonetką wyprzedził mnie jak stanełam przed przejściem...
      • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:33
        mid.week napisała:
        > Dziś jakiś kretyn wielką furgonetką wyprzedził mnie jak stanełam przed przejści
        > em...

        Na przejściu był już jakiś pieszy?
        • beataj1 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:46
          No własnie cały myk polega na tym że jadący furgonetką nie mógł tego wiedzieć na 100 %. Czyli powien się zatrzymać.

          Ta dyskusja idealnie pokazuje podejście mistrzów prostej do tematu
          Pisze się jasno - zatrzymywanie zwiększa bezpieczeństwo. Statystyki z innych krajów gdzie pieszy ma pierwszeństwo jasno pokazują że ginie mniej osób. Czyli - należy się bezwzględnie zatrzymywać by przepuścić pieszego.
          Ale nagle zaczynają padać argumenty
          - a bo może pieszy wcale nie chce przejść
          - a bo może będzie słabo go widać
          - a bo za duzo przejść i będzie trzeba często stawać
          - a bo może się zdarzyć że kierowca stanie niepotrzebnie (zgroza)
          - a bo będa korki
          - oraz argument humorystyczny - czy przed pustym przejściem też mam stanąć? Az się chce odpisać TAK TEŻ. W tamach treningu. Jak pies Pawłowa. Wyrobisz sobie nawyk - może kogoś nie zabijesz.
          itd itd.

          przy czym wszystkie te argumenty przestają mieć znaczenie gdy możemy uratować życie choć jednej osobie.
          • klerjeser Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 09:51
            Nie widzę sensu ani potrzeby stawania przed pustym przejściem. Ale nikt ci nie zabrania tobie tego robić big_grin
            • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:42
              ten uśmieszek w obliczu tragedii jest szczególnie obrzydliwy. pan który zabił te dzieciaki pewnie do wczoraj mówi dokładnie to samo.
          • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:03
            beataj1 napisała:
            > - oraz argument humorystyczny - czy przed pustym przejściem też mam stanąć? Az
            > się chce odpisać TAK TEŻ. W tamach treningu. Jak pies Pawłowa. Wyrobisz sobie n
            > awyk - może kogoś nie zabijesz.


            Ale nie można się poruszać z prędkością utrudniającą jazdę innym użytkownikom.
            Czyli nie można ulicą jechać zbyt wolno, bo tu gdzieś był sklep z torebkami, czy jechać trzydziestką poza terenem zabudowanym, podziwiając pejzaże.
            Zatrzymywanie się bez powodu przed przejściem dla pieszych też jest utrudnianiem ruchu.
            • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:41
              > Zatrzymywanie się bez powodu przed przejściem dla pieszych też jest utrudnianiem ruchu.
              A czy znajdowanie się pieszego na pasach uważasz za dostateczny powód zatrzymania się auta?
              • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:06
                maslova napisała:
                > A czy znajdowanie się pieszego na pasach uważasz za dostateczny powód zatrzyman
                > ia się auta?


                Czasem wystarczy zwolnić. Obowiązek udzielenia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu nie zawsze wymusza na kierowcy zatrzymanie samochodu.
                • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:58
                  Ale czy jeżeli jedynym sposobem na nie rozjechanie pieszego na pasach jest zatrzymanie się przed przejściem, czy również priorytetem jest nie utrudnianie ruchu?
                  • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:11
                    maslova napisała:
                    > Ale czy jeżeli jedynym sposobem na nie rozjechanie pieszego na pasach jest zatr
                    > zymanie się przed przejściem, czy również priorytetem jest nie utrudnianie ruch
                    > u?

                    Czemu chcesz zrobić ze mnie głupka? Wychodzi ci raczej odwrotnie.
                    Oczywiście że należy się zatrzymać, jeśli wymaga tego sytuacja.

                    I wyobraź sobie że czasem zatrzymuję się i przepuszczam stojącego przed przejściem pieszego, mimo że jak na razie nie mam takiego obowiązku.

        • mid.week Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:48
          wielceszanownypan napisał(a):

          > mid.week napisała:
          > > Dziś jakiś kretyn wielką furgonetką wyprzedził mnie jak stanełam przed pr
          > zejści
          > > em...
          >
          > Na przejściu był już jakiś pieszy?

          Nieważne. Stałam i przepuszczałam pieszych. Nie było sygnalizacji świetlnej.

          Art. 26.
          1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
          3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
          wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim
          , z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
          omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

    • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:02
      W moim rodzinnym mieście podobny wypadek był kilka dni temu - tez wyprzedzanie na pasach, kobieta zginęła na miejscu. Tam nagminne jest wyprzedzanie na pasach lub wymianie samochodu, który zatrzymał się, aby przepuścić pieszych.

      Nauczyłam się dwóch rzeczy.

      Jako pieszy: nigdy nie wchodzę na przejście bez upewnienia się, że wszystkie samochody stają - łącznie z tymi co nadjezdzaja z tyłu. Zawsze wychylam się zza dużych aut. Gdy prowadziłam wózek - to stałam obok, metr od przejścia, nigdy nie prowadziłam wózka przed sobą na przejściu. Gdy to niedawno napisałam na forum,to mnie wysmiano - po co takie środki ostrożności. Zawsze obserwuję otoczenie - nie tylko pierwszy rząd samochodów - ale też dalsze, aby ewentualny element zaskoczenia był jak najmniejszy.

      Jako kierowca: staram się bezpiecznie przepuszcza pieszych, czyli zanim to zrobię zerkam w lusterko czy ktoś za mną zasuwa i reaguje na moje naciśnięcie hamulca. Nigdy nie wystawiam na minę pieszych. Podobnie jest z hamowanie na pomarańczowym - zawsze zerkam, czy ktoś nie wjedzie mi w tył i od tego uzależniam moją reakcję.

      A wypadek w Tychach? Niewyobrażalna tragedia. Ucisk w gardle aż do zaśnięcia, bo mam 3 letniego rowerzystę i każdy wielokilometrowy spacer z nim to żaden wypoczynek - to ciągły stan napięcia i uwagi czy jakiś debil nie zechce nas rozjechac.
      • thank_you Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:05
        Przepraszam, autokorekta pozjdała mi literki.
      • ofelia1982 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:45
        "Jako pieszy: nigdy nie wchodzę na przejście bez upewnienia się, że wszystkie samochody stają - łącznie z tymi co nadjezdzaja z tyłu. Zawsze wychylam się zza dużych aut. Gdy prowadziłam wózek - to stałam obok, metr od przejścia, nigdy nie prowadziłam wózka przed sobą na przejściu. Gdy to niedawno napisałam na forum,to mnie wysmiano - po co takie środki ostrożności. Zawsze obserwuję otoczenie - nie tylko pierwszy rząd samochodów - ale też dalsze, aby ewentualny element zaskoczenia był jak najmniejszy."

        I tego powinni nauczać w podstawówce! To jest ważny temat i przyznam, że do wczoraj nie zwracałam uwagi na to, bo zakłądałam, że skoro samochód się zatrzymał, to jestem bezpieczna. Nie jestem głupia, po prostu jeśli o czymś wcześniej się nie rozawiało albo nad tym nie rozmyślało - to nie poświęca się temu uwagi.
        Tragedia straszna - tym bardziej, że mam dzieci w niemalże identycznym wieku. Jak tylko przeczytałam o tym, to pierwsze moje zdanie do męża brzmiało: "Ja na miejscu matki chciałabym zginąć z nimi na tych pasachsad" Biedna, biedna kobietasad
        • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:55
          mam zupełnie serio pytanie techniczne. jak się w Polsce powinno przechodzić z wózkiem. ciągnięcie go za sobą jedna ręką jest raczej niewygodne i bywa niebezpieczne. tyłem przecież nie będę przechodzić. druga rękę mam zajęta bo trzymam 4 łatkę.
          i co zrobić przy svhodzeniu z jezdni żeby mi jakiś wariat wózka nie zahaczyl gdy ja juz wejdę na chodnik a wózek będzie na przejściu ?
          • asia_i_p Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:56
            Wsadzasz obydwoje dzieci do wózka, a wózek niesiesz nad głową w wyciągniętych rękach, błyskając zawieszoną na szyi latarką i emitując z telefonu bądź twarzy (jeśli telefon się zepsuje) odgłosy syreny przeciwmgielnej.
            • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 18:26
              ty się śmiejesz a ja serio pytam. mieszkam w kraju gdzie życie mnie nie zmusiło do tej nauki, wózek mam z typu co się ciężko ciągnie jedna ręką ( pcha nawet latwo), a chciałabym się jakoś przygotować na następny przyjazd.
              no i co ze svhodzeniu z przejścia, w drugiej połowie powinnam wózek obrócić?
          • szamanta Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 15:24
            Nie odpisze ci bo za tępa , aby jakkolwiek logicznie i racjonalnie odpowiedzieć tobie na proste pytanie , nawiązujące do jej absurdów , z czym sama najywrazniej ma problem ,aby wyjasnic o co się pytasz. Dobre pytania, sama czekam na odpowiedz, ale się nie doczeka nikt z tego co można się domyslec
            Kto kopie dolki, ten sam w nie wpada
    • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:06
      Koszmar.
      Bedac na pasach bezwzglednie trzeba obserwowac pojazdy zbilzajace sie do przejscia, zawsze patrzec bedac w polowie pasów, czy nic nie nadjezdza.Pieszy musi byc czujny podwójnie.
      • sumire Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:18
        A kierowca pojedynczo?
        • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:44
          A kierowcy jak widac sa mniej czujni.Tak samo jak mniej czujni na drogach sa kierowcy tirów- bo czuja sie bezpieczniej w wielkim aucie niz cala reszta.
          Piesi powinni sobie uzmysłowic jedno- nie jest sie bezpiecznym na jezdni.Nie ufac nikomu.Pomijajac oczywiste kwestie bledów kierówców pozostaja jeszcze takie sytuacje jak np zawał serca kierowcy.
          Tym samymwchodzac na jezdnie trzeba całyczas bacznie obserwowac co sie na niej dzieje.Dla wlasnego i bliskich dobra.
          • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:03
            a co z pieszymi chorymi psychicznie, z demencja starcza, pijany, dziecmi czy po prostu głupimi którzy nie są w stanie zachować poczwornych standardów bezpieczeństwa? niech giną na pasach? nie lepiej jednak nauczyć wreszcie kierowców tych standardów ?
            • thea19 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:44
              Bylam swiadkiem wtargniecia pijaka pod auto. Musial placic za naprawe. Wtargniecie jest karalne ale nie dla kierowcy. Nie znam samochodu, ktory zatrzymuje sie w miejscu z predkosci 50km/h.
              • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:28
                Ta kobieta nie była pijana i nie wtargnęła na przejście, przechodziła prawidłowo. Nieprawidłowo w jej dzieci wjechał inny kierowca. Na polskich przejściach jestem mega czujny i niejeden raz szybki refleks i typowa polska nieufność uratowały moje kości, a być może życie. Dziwnym trafem za granicą wystarczyło odrobinę zbliżyć się do przejścia by samochody hamowały i pozwalały na spokojne, nawet powolne przejście, spokojnie i bez stresu, i nie potrzebowałem do tego swojej polskiej poczwórnej ostrożności i szybkiego refleksu.
                • thea19 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 18:28
                  odnosilam sie do osob wymienionych przez kandyzowana.
                  zdziwisz sie, ja dawno temu w niemczech, obyta z polskim stylem drogowym, czekalam grzecznie przy przejsciu. pan obok mnie postanowil wejsc i by sie przejechal bo pani kierowczyni ani drgnela - jak strzala pomknela. pan ja zwymyslal od czarownic, pomachal rekami i byl mocno zaskoczony. takzetegowiesz, wszedzie mozna trafic.
            • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 22:53
              Niestety, sa w grupie duzo wiekszego ryzyka.
              nie lepiej jednak nauczyć wreszcie kierowcó
              > w tych standardów ?
              Nie nauczysz.Prawko moze miec kazdy kto zda egzamin.Nie ma szans, by wszyscy postepowali jednakowo.Zdecydowana wiekszosc nie popełnia taich bledow, ale co komu po statystyce jak dotknie go tragedia.Utopia jest myslec, ze da sie wyeliminowac wypadki.Mozna tylko zminimalizowac ich liczbe.W tym udział musza miec równiez piesi.
          • edelstein Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:35
            Zapomnialas dodac "w Polsce".
    • mary_lu Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:31
      Co tu dużo gadać, gdy jest zimno, ciemno, mokro w pełni pokazujemy, w jakiej pupie jesteśmy z myśleniem i kulturą na drodze. Wczoraj pojeździłam kilka godzin, dostałam rozstroju nerwowego. Spotkałam tylu bezmyślnych kierowców, pieszych i rowerzystów, że dziwię się, że nasz naród jeszcze nie wyginął.
    • thea19 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:45
      bezwzgledna wina kierowcy, fakt niezaprzeczalny. ja, by uniknac takich sytuacji, nie zatrzymuje sie pierwsza na wielopasmowej drodze, bo nigdy nie mam pewnosci, czy inni zrobia to samo. nie chce miec wyrzutow sumienia, ze moja praworzadnosc przegrala z szalencem. nie wylaze tez na przejsciu dla pieszych zza innych pojazdow znienacka. co mi po tym, ze na grobie bedzie widnial napis: miala pierwszenstwo.
      ps kobiety z wozkami regularnie wychodza bez patrzenia na jezdnie, czesto gesto piszac smsy, gadajac przez tel, tak samo wszelakie staruszki. moja sp babcia przykladem jak prawie wlazla pod tramwaj a ja ja zlapalam. opiernicz dostalam, bo przeciez tramwaj babcie widzial i by sie zatrzymal, pewnie tak, 100m za babcia. uwielbiala tez pokonywac skrzyzowania (ze swiatlami) na skos, bo najkrotsza droga.
      • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:51
        > tak samo wszelakie staruszki
        Akurat co do staruszek mam zupełnie odmienne obserwacje. Nie dość, że zawsze grzecznie czekają przy przejściu, to kiedy staję, aby je przepuścić, to kilka razy się rozglądają i przebiegają wystraszone przez przejście, jakbym miała nagle ruszyć i je rozjechać.
        • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:52
          Dlatego wlasnie prowokuja niebezpieczne sytuacje.Ostatniotak wlasnie tir zmiazdzyl staruszke.Nie biega sie na pasach.
          • kandyzowana3x Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:58
            sugerujesz, że ta staruszka przebiegała przez pasy ?
            • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 22:54
              Ta od tira? Tak, przebiegała.
          • maslova Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 22:56
            Prowokują, bo przebiegają przez przejście przed ustępującym im (czyt.: stojącym) samochodem??
      • mary_lu Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 10:53
        Serio, jeździsz teraz i się nie zatrzymujesz? Według mnie od kilku miesięcy tak się nie da, piesi nie czekają. Ale nagłaśnianie wypadków nie daje do myślenia ani kierowcom, ani pieszym.
        • thea19 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:14
          jesli jest droga kilkupasmowa (a mam taka u siebie - 3 pasy na wprost i prawo oraz lewoskret) i nie ma swiatel, to nie. u mnie na tej drodze sa pojedyncze przejscia bez swiatel. dozwolona predkosc 60km/h. srednio pojazdy jezdza 80km/h. jest cale stado rajdowcow. nie bede sie zatrzymywac bo na sasiednich pasach niekoniecznie zrobia to samo. mialam przypadek, gdy ja sie zatrzymalam a z naprzeciwka nie i byloby po kobiecie, bo cwok nawet nie zwolnil. od tamtej pory nie zatrzymuje sie na wielopasmowych drogach.
          to, ze ludzie laza bezmyslnie, to wiem. ze dwa tygodnie temu taka pindzia z wozkiem przebiegla sobie na skroty 50m przed pasami, po ciemku bo autobus jechal. tylko fabryczne odblaski na kolkach i to, ze zjechalam z ronda wiec jechalam w miare wolno, pozwolily mi ja dostrzec i cudem wyhamowac. jakby ktos jechal za mna, to bym miala w bagazniku garaz.
          przed pasami w normalnych warunkach pieszym sie zawsze zatrzymuje. nie jestem chamidlem drogowym. nie zatrzymuj sie tylko, gdy to moze byc niebezpieczne.
          jak sie w Polsce zamiast religii, zacznie dzieci uczyc zachowania na drodze, na kursie na pj robic testy na agresje, to moze cos sie zmieni.
        • 1matka-polka Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:15
          Ja na dwupasmowych też się staram nie zatrzymywać, żeby nie narażać pieszych na śmierć. Wczoraj jednego puściłam i mnie od razu pokarało, bo samochód obok przejechał, jak gdyby nigdy nic, przed nosem tego chłopaka, z prędkością około 70 km/h...
          • kropkacom Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:06
            Tylko, że to może działać tak, że pieszy stojąc nad pasami długo w końcu wymusi pierwszeństwo.
            • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 22:56
              Czyli co, wladuje sie wprost pod koła?
              Takie ryzyko jest zdecydowanie mniejsze niz przepuszczanie przez samochód, gdy pas obok śmigają samochody.
    • 1matka-polka Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:12
      Wczoraj skręcałam w lewo, więc przy okazji puściłam pieszego, a zazwyczaj ich nie puszczam na dwupasmowych, żeby nie narażać. No i mnie pokarało, kiedy pieszy był w połowie pasów, przejechał jakiś kretyn z prędkością 70 km/h, zdążyłam tylko wcisnąć klakson, i pieszy się zatrzymał w ostatniej chwili. Miał z 15 lat, byłoby o czym pisać w gazetach suspicious
      • lillaj Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 11:54
        O czym tu dyskutować. Fatalna pogoda, godz. 19, więc ograniczona widoczność, przejście w pobliżu supermarketu - powinien jechać bardzo ostrożnie, a nie wyprzedzać. Współczuję matce, rodzinie. Jaka to musi być rozpacz, życie się ludziom skończyło.
        • lillylive Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:57
          Kobieta wracała z Tesco z zakupów z dziecmi.Przed wejsciem na pasy zatrzymała sie najdjezdzające auto zatrzymało się kobieta weszła z dziecmi na pasy a w tym czasie drugie auto wyprzedzało te które stało przy pasach i uderzyło prosto w dziecisad Podwójne morderstwo! Ciemno czy jasno przed przejsciem dla pieszych zawsze zwolnij tam jest ograniczenie do 50km...,a tym bardziej ze jedno auto juz stało przed pasami....
          • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 17:26
            To już nie będzie miała świąt.
            • mishkoo Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 18:12
              Nigdy
          • wielceszanownypan Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 18:18
            lillylive napisała:
            najdjezdzające auto zatrzymało się kobieta weszła z dziecmi na pasy a w tym
            > czasie drugie auto wyprzedzało te które stało przy pasach

            Omijało.

            Idźcie na kurs i dowiedzcie się jaka jest różnica między wyprzedzaniem, mijaniem a omijaniem.
            Jak zrozumiecie, to się wypowiadajcie na tematy dotyczące ruchu drogowego.
            Jeden kurs nie wystarczy do zrozumienia, ale ematki stać na wielokrotne opłacenie kursów do skutku.
    • kropkacom Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:37
      Nie będę pisać, że straszna tragedia, bo to oczywistość. Oznakowane przejścia dla pieszych powinny być powinny być bezpieczne dla pieszych. Nie są. Ja jednak nie chce się czuć jak samobójca i być za niego uważana wchodząc na zebrę. Wchodząc. Nie wbiegając, czy wymuszając pierwszeństwo.
    • anty_nick Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:46
      zaraz, zaraz... bo czegoś nie kumam.
      Jedno auto sie zatrzymało, drugie nie i doprowadziło do śmiertelnego wypadku. I teraz, coś czego nie rozumiem.
      Policja poszukuja faceta, który się zatrzymał i ustąpił pierwszeństwa? czy tamten drugi w nich uderzył , a ten odjechał???
      • julka-4 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 12:49
        Tak policja poszukuje faceta który się zatrzymał , jako świadka. On zatrzymał się im a potem odjechał.
        • anty_nick Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 13:30
          hm/ czyli skoro on sie zatrzymał, to powinien widzieć , jak ten drugi uderza w idących. I co? i odjechał???
          • lola211 Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 21:18
            Bo moze boi sie posądzania o współwine z jakis powodów?Bo moze zlamal jakis przepis i nie chce by go mieszano w tą sprawe?
    • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 14:48
      Biedna kobieta, straciła na swoich oczach dwójkę dzieci, a Wy jej zarzucacie, że jeszcze bardziej powinna uważać, mimo że przechodziła prawidłowo, w specjalnie przeznaczonym do tego celu miejscu, czekając aż zatrzyma się samochód.
      Chore jest to, że pieszy w Polsce zawsze musi być potrójnie, poczwórnie czujny, nawet jeśli przechodzi w 100% zgodnie z zasadami. Tyle, że jesteśmy tylko ludźmi i czasami zamiast potrójnej czujności mamy czujność umiarkowaną. Gdybyśmy byli zawsze czujni, w każdej jednej sytuacji to znaczyłoby, że żyjemy w ciężkiej nerwicy.
      • lola211 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:00
        Kierowcy tez sa ludzmi.
        • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:02
          W tym przypadku mordercami.
    • jan.kran Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 15:01
      Thea 19 napisała :
      Jak sie w Polsce zamiast religii zacznie dzieci uczyć zachowania na drodze ....to moze cos sie zmieni.
      -----------> Moje dzieci w katolickiej Bawarii miały i religie i naukę przechodzenia przez jezdnie plus egzamin na kartę rowerowa.
      W naszej wiosce był niebezpieczny zakręt i codziennie jeden rodzic przeszkolony przez bawarska policję stał z lizakiem i odblaskowej kurtce na zakręcie Ja tez smile
      Moje dzieci nie wsiadły be kasku na rower a ja nie ruszyłam sie metr autem jak nie były zabezpieczone w siedzonkach.
      W Norwegii wszyscy maja odblaski , bardzo piękne i różnorodne , nawet psy maja odblaski , rowerzyści migają jak choinki i wózki sa obwieszone rożnymi gadżetami w formie odblasków.

    • 18lipcowa3 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 19:14
      straszne, zawsze po takim czyms nie moge spać
      tak samo jak w czerwcu te dzieci zabite przez pociąg
      • onewoman Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 20:21
        Nie mogę się pozbierać. Dzisiaj się dowiedziałam i cały czas o tym myślę.
        Leżę teraz z młodszym synem a starsza córka w drugim pokoju...to jest niewyobrażalne sad
    • nangaparbat3 Re: tragedia w Tychach 18.12.15, 23:40
      No coż, powinni beknąc ci senatorowie, którzy glosowali przeciw nowelizacji dajacej pieszym oczekujacym na przejście pierwszeństwo. Taki przepis wymusza ostrożniejszą, wolniejszą jazdę, sprawdza się w wielu krajach, ale u nas podobno mial zagrazać przechodniom.
      • edelstein Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:46
        Kolejny watek o wypadku na przejsciu dla pieszych i kolejny raz czytam,ze mimo bezspornej winy kierowcy mnostwo cwokow pisze,ze winna jest matka.Nauczcie sie cwoki,ze zasranym obowiazkiem kierowcy jest za trzymac sie przed pasa mi po których przechodzi czlowiek.I cwoki Jesli Auto stoi przed pasami to jasnym jest,ze nie stoi tam,bo kierowca robi sobie pauze tylko dlatego,ze kogos przepuszcza.
        • antyk-acap2.0 Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 10:51
          Wyjście jest jedno - od razu robić zdjęcie komórką i donosik na policję ze zdjęciem rejestracji.
        • najma78 Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 13:45
          edelstein napisała:

          > Kolejny watek o wypadku na przejsciu dla pieszych i kolejny raz czytam,ze mimo
          > bezspornej winy kierowcy mnostwo cwokow pisze,ze winna jest matka.Nauczcie sie
          > cwoki,ze zasranym obowiazkiem kierowcy jest za trzymac sie przed pasa mi po któ
          > rych przechodzi czlowiek.I cwoki Jesli Auto stoi przed pasami to jasnym jest,ze
          > nie stoi tam,bo kierowca robi sobie pauze tylko dlatego,ze kogos przepuszcza.

          Amen
    • miniofilka Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 13:59
      Jestem właśnie z Tychów i ciągle jestem w szoku.....nie mogę uwierzyć w to co się stało....😢 biedna kobieta ma tylko 24 lata a już nie ma dzieci.....
    • szamanta Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 15:15
      ZAWSZE przed pasami się zwalnia, ZAWSZE ogranicza predkośc, nie wspomnę już o wykonywaniu niedozwolonego manewru omijania/ wymijania przed pasami- często smiertelny manewr.
      Wina kierowcy bezdyskusyjna, wina kobiety? puk puk, tu ziemia!!!! a jak czytam posty w charakterze zwalającym na kobiete odpowiedzialność za smierc dzieci ( a sa takie wpisy tutaj o ironiooo) to jak rzadko kiedy az mi się marzy ,aby takie osoby pozyly w skorze kobiety, która weszla przepisowo z dziecmi na pasy ,ale nieprzepisowe poruszanie się po ruchu drogowym przez kierowce doprowadziło , że stracila dzieci w ciągu kilku sekund. Do końca swojego zycia będzie mieć przed oczami te wydarzenia i na każdym kroku gdzie się nie obroci wszystko będzie przypominać jej o dzieciach .
      Poniektóre osoby powinny ugryźć się w palce zanim zaczną klepac swoje "ale" i doszukiwać się co wpis jak to kobieta zaiwnila i co ona narobiła jaka krzywdę temu kierowcy, po cos babsko wychodzilo w ogole z domu na to wychodzi.
      • lola211 Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 21:19
        Nikt jej nie obwinia.
        Chodzi o to by uczulic pieszych, ze maja sie na pasach rozgladac.
        • kaz_nodzieja Re: tragedia w Tychach 19.12.15, 21:30
          Na piratów drogowych to nie pomoże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka