joannaanna
21.09.04, 23:06
Witajcie! do tej pory was czytalam ale teraz sama mam problem stad ten watek.
Karmie sztucznie a kolezanka z jednego dzialu naturalnie i stad wynikaja
nieporozumienia wzgledem czasu pracy. Ona wychodzi godzine szybciej i to ja
ciagle siedze po godzinach (robie jej zreczy i swoje) a tez mam male dziecko!
to ze nie karmie piersia nie znaczy ze wogole nie karmie!Jak jej wytlumaczyc
zeby przychodzila na zmiany:raz wychodzila wczesniej a raz przychodzila
pozniej o te godzine. To ze jej sie nalezy nie nenguje bo sama bym z tego
zkorzystala ale skoro nie karmie pirsia lekarz mi nie dal zaswiadczenia.Dodam
ze jej dziecko ma 6 a moje 5 m-cy.Szef mowi zebysmy same sie dogadaly...
Poradzcie bo juz nie wytzymuje psychicznie i fizycznie.
Dziekuje i pozdrawiam