Dodaj do ulubionych

jedna karmi piersia druga sztucznie i jest problem

21.09.04, 23:06
Witajcie! do tej pory was czytalam ale teraz sama mam problem stad ten watek.
Karmie sztucznie a kolezanka z jednego dzialu naturalnie i stad wynikaja
nieporozumienia wzgledem czasu pracy. Ona wychodzi godzine szybciej i to ja
ciagle siedze po godzinach (robie jej zreczy i swoje) a tez mam male dziecko!
to ze nie karmie piersia nie znaczy ze wogole nie karmie!Jak jej wytlumaczyc
zeby przychodzila na zmiany:raz wychodzila wczesniej a raz przychodzila
pozniej o te godzine. To ze jej sie nalezy nie nenguje bo sama bym z tego
zkorzystala ale skoro nie karmie pirsia lekarz mi nie dal zaswiadczenia.Dodam
ze jej dziecko ma 6 a moje 5 m-cy.Szef mowi zebysmy same sie dogadaly...
Poradzcie bo juz nie wytzymuje psychicznie i fizycznie.
Dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • poleczka2 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 21.09.04, 23:12
      Jeżeli ma takie prawo, że może wychodzić z pracy wcześniej bo karmi piersią to
      dlaczego niby miałaby rezygnować z tego prawa? Tu chyba szef powinien załatwić
      żeby jeden pracownik nie odrabiał pracy za drugiego.
      • josik11 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 21.09.04, 23:15
        wlasnie szef umywa rece
        ale mi chodzi o to ze ja tez mam male dziecko a to ze nie karmie piersia znaczy
        ze jestem gorsza? (juz mialam z tego powodu depreche)
        u nas w pracy bylo tak ze kazda z matek karmiacych inaczej wykorzystywala te
        wolna godzina, jedna przychodzila pozniej, druga wychodizla wczesniej a tzrecia
        wychodzila na godzine w czasie pracy.
        M chodzi o to czemu ta koelznaka tak nie moze? raz przyjdzie pozniej raz
        wyjdzie wczesniej. My pracujemy na zmiany 8-16, 9-17 a ztego teraz wychodzi ze
        to ja ciagle pracuje do 17. A zaznaczam bo o tym chyba niedoczytalas ze tez mam
        dziecko! tylko karmie sztucznie.
        • josik11 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 21.09.04, 23:16
          u mnie tez byla podobna sutuacja i koelzanka tak to tlumaczyla jak napisamal
          powyzej
          • josik11 za szybko kliknelam 21.09.04, 23:19
            tylko ze u nas szef potem zareagowal jak te laski sie klocily
            Moze tu tez tak powinno byc? Szczera rozmowa i z kolezanka i z szefem?
            • malgorzatorstwo Re: za szybko kliknelam 22.09.04, 16:03
              joasik 11 sama pyta i sama odpowidada, raz jako ona a raz jako onasmile Bardzo
              ładne...
              • josik11 Re: za szybko kliknelam 22.09.04, 16:08
                malgorzatorstwo napisała:

                > joasik 11 sama pyta i sama odpowidada, raz jako ona a raz jako onasmile Bardzo
                > ładne...


                hihih przeciez to wyjasnilam !
                ale taki pomysl jest dobry na trole nie uwazasz? pyta i odpowiada sam i tym
                sposobem nie ma zametu na forum
        • sakada Hej Josik11 rozdwojenie jaźni?:-)))n/t 21.09.04, 23:25

          • gagunia Re: Hej Josik11 rozdwojenie jaźni?:-))) 22.09.04, 16:09
            hahaha, co tu sie dzieje, na tym forum? POWARIOWALY Z TYMI KILKOMA
            LOGINAMI smile)))
        • milarka Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 08:32
          josik11 napisała:

          > wlasnie szef umywa rece
          > ale mi chodzi o to ze ja tez mam male dziecko a to ze nie karmie piersia
          znaczy
          >
          > ze jestem gorsza? (juz mialam z tego powodu depreche)
          > u nas w pracy bylo tak ze kazda z matek karmiacych inaczej wykorzystywala te
          > wolna godzina, jedna przychodzila pozniej, druga wychodizla wczesniej a
          tzrecia
          >
          > wychodzila na godzine w czasie pracy.
          > M chodzi o to czemu ta koelznaka tak nie moze? raz przyjdzie pozniej raz
          > wyjdzie wczesniej.

          A może ta koleżanka karmi dziecko o stałej porze i dlatego nie może przychodzić
          do pracy na zmiany? W karmieniu piersią nikt jej nie zastąpi.
        • mamania Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 19:15
          josik11 napisała:

          > wlasnie szef umywa rece
          > ale mi chodzi o to ze ja tez mam male dziecko a to ze nie karmie piersia
          znaczy
          >
          > ze jestem gorsza? (juz mialam z tego powodu depreche)

          to nie znaczy, że jesteś gorsza
          znaczy tlko tyle, że nie karmisz piersią, więc ustawowo nie jesteś pod ochroną
          i ci sie nie należy
          miałaś depreche, masz kompleks, zapewne, że ci nie wyszło i stąd pretensje do
          kamiącej koleżanki
          butelkę twojemu dziecku może podać każdy, pierś tylko matka

          > u nas w pracy bylo tak ze kazda z matek karmiacych inaczej wykorzystywala te
          > wolna godzina, jedna przychodzila pozniej, druga wychodizla wczesniej a
          tzrecia
          > wychodzila na godzine w czasie pracy.
          > M chodzi o to czemu ta koelznaka tak nie moze? raz przyjdzie pozniej raz
          > wyjdzie wczesniej.

          więc pozwól jej też zadecydować, w jaki sposób ona wykorzysta swój przywilej

          >My pracujemy na zmiany 8-16, 9-17 a ztego teraz wychodzi ze
          > to ja ciagle pracuje do 17.
          nie wiem, jaka to pracy, ale chyba każdy wie, co do niego należy, nie bardzo
          rozumiem, czy to przez jej brakującą godzine jestes taka zawalona?
          może warto jasno powiedzieć, co cie boli, i ustalić to z koleżanką

          >A zaznaczam bo o tym chyba niedoczytalas ze tez mam dziecko! tylko karmie
          sztucznie.

          to by było ekstra, gdyby sam fakt posiadania dziecka pozwalał na późniejsze
          przychodzenie, wcześniejsze wychodzenie, specjalne traktowanie i jeszcze
          świąteczne bony dla dzieci smile
          • evee1 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 23.09.04, 01:00
            mamania napisała:

            > miałaś depreche, masz kompleks, zapewne, że ci nie wyszło i stąd pretensje do
            > kamiącej koleżanki
            > butelkę twojemu dziecku może podać każdy, pierś tylko matka
            Wiesz, jezeli dziecko jest tak ustawione, ze moze czekac az mama wroci o 16,
            to mozna to zmienic, tak, zeby domagalo sie jedzenia dopiero o 17. I tak w
            ciagu dnia ktos kto sie nim opiekuje karmi je, bo chyba dziciak nie wytrzymuje
            8 godzin (plus jakies dojazdy pewnie) i to nie piersia matki przeciez!

            > > M chodzi o to czemu ta koelznaka tak nie moze? raz przyjdzie pozniej raz
            > > wyjdzie wczesniej.
            > więc pozwól jej też zadecydować, w jaki sposób ona wykorzysta swój przywilej
            Dobrze, niech ona decyduje co z tym dodatkowym czasem zrobi, ale moim zdaniem
            nie powinno sie to odbywac kosztem jej wspolpracownikow. Fakt karmienia nie
            robi z niej swietej krowy! Ech, chyba bylabym nielubiana szefowa, albo moze
            wrecz przeciwnie, bo zwracalabym uwage na potrzeby wszystkich pracownikow.

            > >My pracujemy na zmiany 8-16, 9-17 a ztego teraz wychodzi ze
            > > to ja ciagle pracuje do 17.
            > nie wiem, jaka to pracy, ale chyba każdy wie, co do niego należy, nie bardzo
            > rozumiem, czy to przez jej brakującą godzine jestes taka zawalona?
            > może warto jasno powiedzieć, co cie boli, i ustalić to z koleżanką
            Tu sie zgadzam, ze trzeba sprawe postawic jasno.

            > >A zaznaczam bo o tym chyba niedoczytalas ze tez mam dziecko! tylko karmie
            > sztucznie.
            >
            > to by było ekstra, gdyby sam fakt posiadania dziecka pozwalał na późniejsze
            > przychodzenie, wcześniejsze wychodzenie, specjalne traktowanie i jeszcze
            > świąteczne bony dla dzieci smile
            Moze by bylo, ale niestety nie jest smile).
            Moim zdaniem fakt posiadanie dziecka czy karmienia w ogole nie powinien byc
            brane tu pod uwage. joannaanna vel josik pracuje 8 godzin, jej kolezanka
            tylko 7, bo ma dodatkowo godzine wolna. I dobrze, ale nie wiem dlaczego z
            tego powodu josik ma odwalac robote za te kolezanke, zostawac po godzinach i
            stale dostosowywac sie do harmonogramu jak ona chce wychodzic z pracy, tym
            bardziej, ze z tego powodu nie jest szczesliwa.
            To jest nieuczciwe i nie fair.
            • petto Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 23.09.04, 07:56
              od poczatku josik11 wydawała mi sie bardzxo niska umysłowo i nie myliłam się! i
              to bardzo!
    • magda1711 Josik?? 21.09.04, 23:22
      Czy ty masz drugi nick? Bo coś Ci sie logowania pomyliły chyba smile)
      Joannoannosmilebig_grin

      A co do tematu wątku to w takiej sytuacji nalezałoby pogadać z tą koleżanką.I
      wyjaśnić jej , żeby też wzięła to pod uwagę że masz małe dziecko, a karmienie
      butelkowe nie ma tu nic do rzeczy, a jezeli się nie dogadasz , to ustal to z
      szefem!
      Pozdrawiam! smile
    • evee1 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 02:12
      Troche sie juz pogubilam z tym kto kiedy przychodzi, rozumiem tylko,
      ze Ty stale musisz siedziec w pracy do 17.
      Sporobuj jeszcz raz pogadac z kolezanka. Jezeli okaze sie, ze Twoje
      racje do niej nie trafaja, to powinnas porozmawiac z szefem (spokojnie
      i bez emocji) i "wrocic do podstaw", to znaczy powiedziec, ze w Twojej
      umowie stoi, ze raz pracujesz na wczesniejsza zmiane, a raz na pozniejsza
      i chcesz zeby to bylo honorowane. Fakt posiadania dziecka jest tu
      nieistotny i o tym nie musisz wspominac. Jezeli kolezanka ma inna umowe,
      to nie powinna byc ona honorowana kosztem Twojej umowy i tyle. W ramach
      Twoich obowiazkow nie jest dogadywanie sie z kolezanka i kombinowanie
      jak te dwie umowy moja wspolistniec. To jest obowiazek Twojego szefa.
      • ewa2233 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 09:58
        Wolna godzina na karmienie dziecka nie podlega dyskusji.
        Koleżanka ma do niej prawo.
        A rozmowa z nią (jeśli nic nie da, to z szefem) powinna dotyczyć tego,
        że Ty nie powinnaś wykonywać jej zakresu obowiązków.
    • josik11 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 15:53
      zadne rozdwojenie jazni hihih
      podobna sytuacja byla kiedys u mojej kolezanki i ta przedsaywiala mi sytuacje
      piszac do mnie maile (zrsezta przez chwile pomyslalam ze to ona pisze) to
      wkleilam tego maila tylko nie pozmienialam tresci i wyszlo tak jakbym to ja
      byla ta joanna
      • gagunia Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 16:11
        a to ci dopiero zbieg okolicznosci, no niech mnie kule bija! i tak sobie
        cytujesz i nawet nie napiszesz ze cytat.... oj, dziwne to dziwne w dobie
        joasikow skib troli itd....
      • sakada Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 18:51
        "A zaznaczam bo o tym chyba niedoczytalas ze tez mam
        dziecko! tylko karmie sztucznie."

        Tak napisała koleżanka w mailu? Wybacz Josik11, ale to się nie trzyma kupy...
        • josik11 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 20:08
          dobra jestem trolem
          zadaje pytanie i sama na nie odpowiadam a co tam nudzi mi sie!
          wybaczcie wiecej juz nie bede
          • joasiiik25 Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 20:12
            josik ty tez trol? jest nas dwie trolowate mamuskismile ale maja dziewczyny ubaw i
            radochesmile
          • sakada Re: jedna karmi piersia druga sztucznie i jest pr 22.09.04, 20:21
            Nie, no Josik11, jeśli się wstydziłaś z jakiegoś powodu pisać pod swoim własnym
            nickiem - nie ma problemu. Ja piszę tylko to, co zaobserwowałam. Mogę się mylić.
            • josik11 sakado co z czatem? 22.09.04, 20:23
              sakada napisała:

              > Nie, no Josik11, jeśli się wstydziłaś z jakiegoś powodu pisać pod swoim
              własnym
              >
              > nickiem - nie ma problemu. Ja piszę tylko to, co zaobserwowałam. Mogę się
              mylić
              • sakada Re: sakado co z czatem? 22.09.04, 20:30
                Ale mnie nie chodzi o to, że jesteś Joasiiik25..... hehhh... Dobra. Posłuchaj -
                jeśli sytowałaś maila to O.K. Nigdy nie twierdziłam, że jesteś Joasiiik25, bo
                wiem, że nie jesteś. Tylko ten cytat... dziwnie to trochę wygląda, ale nie w
                tym jest problem. Nie dajmy się sprowokować. Znamy się nie od dziś i nie widzę
                powodu, żeby się kłócić. Twierdzisz, że jest tak - dobra. Ja Ci wierzę. Jeszczę
                się na tobie nie zawiodłam.

                Pozdrawiamsmile
                • josik11 dzieki sakado 22.09.04, 20:35
                  to co z tym czatem?
                  • sakada Re: dzieki sakado 22.09.04, 20:37
                    Byłam parokrotnie, ale pustki. A jesteś? To ja zaraz wpadam.
                    • josik11 jestem sakado i czekam na ciebie 22.09.04, 20:40
      • milarka Rozdwojenie jaźni 23.09.04, 09:04
        josik11 napisała:

        > zadne rozdwojenie jazni hihih
        > podobna sytuacja byla kiedys u mojej kolezanki i ta przedsaywiala mi sytuacje
        > piszac do mnie maile (zrsezta przez chwile pomyslalam ze to ona pisze) to
        > wkleilam tego maila tylko nie pozmienialam tresci i wyszlo tak jakbym to ja
        > byla ta joanna



        Jak już piszesz pod dwoma nickami to przynajmniej nie wymyślaj jakichś
        dziwacznych tłumaczeń, w które trudno uwierzyć, bo się pogrążasz tylko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka