07.01.16, 16:49
jak czytam te wywody
(...)miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm".

czy oni wszyscy są porabani? naprawdę, zdrowi ludzie nie muszą chrzanić non stop kolor o tym, w który otwór i jak
uważam, że ograniczenia seksualne ryją mózg niemiłosiernie
ludzie, przeciez ten temat ich zwyczajnie kręci jak nie wiem co!

www.se.pl/wiadomosci/polska/malgorzata-terlikowska-seks-oralny-to-nie-grzech-ale-trzeba-skonczyc-w-kobiecie_694356.html
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: słabo mi 07.01.16, 16:52
      No jakoś tyle dzieci musieli narobić wink
      • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 16:53
        ale te szalone niusy erotyczne to chyba ich niedawne odkrycie?
        • nenia1 Re: słabo mi 07.01.16, 17:09
          konwalka napisała:

          > ale te szalone niusy erotyczne to chyba ich niedawne odkrycie?

          No tak wygląda, przecież Terlikowska twierdzi, że "Ojciec Knotz przełamał tu wiele tabu", jeszcze trochę lat upłynie i wyjdzie na to, że Kamasutra to plagiat z Ojca Knotz. Duch Święty jak zwykle wieje z opóźnionym zapłonem.
          • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 17:16
            jeszcze trochę lat upłynie i wyjdzie na to, że Kamasutra to plagiat z Ojca Knotz.

            big_grin
    • ichi51e Re: słabo mi 07.01.16, 16:53
      Tez mi sie słabo zrobiło. Serio trzeba ludzi pouczać jak maja seks uprawiać?
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:05
        ichi51e napisała:

        > Tez mi sie słabo zrobiło. Serio trzeba ludzi pouczać jak maja seks uprawiać?

        Ty naprawdę poważnie zadajesz to pytanie?
        Kurde, przecież tyle ludzi wie o seksie niewiele więcej niż w którą dziurę wkładać i że trzeba kilka razy, a ta się pyta czy ich trzeba pouczać...
    • kaz_nodzieja Re: słabo mi 07.01.16, 16:53
      Chyba lepiej przed, po to już człowiek zmęczony i nic mu się nie chce, zresztą żona też ma ręce sprawne, jak jej coś nie pasi niech sama się zaspokoi.
    • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:02
      konwalka napisała:

      > jak czytam te wywody
      > (...)miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił
      > jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm".
      >
      > czy oni wszyscy są porabani? naprawdę, zdrowi ludzie nie muszą chrzanić non sto
      > p kolor o tym, w który otwór i jak
      > uważam, że ograniczenia seksualne ryją mózg niemiłosiernie

      Errrmmm...
      Aaaaale o co kaman? Rada jak rada, w Cosmopolitanie pewnie też jakieś są. Co więcej, całkiem niczego sobie rada, zwłaszcza wobec wręcz stereotypowego narzekania "on zaraz kończy i myśli że mi też tylko tyle wystarczy".
      I gdzie w tej radzie jakieś ograniczanie w ogóle? Toż ona wręcz zachęca żeby bardziej.
    • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:12
      Ktoś musi w końcu katolików uświadomić suspicious
      Ale dlaczego akurat oni? Brrr...
      • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:14
        I przepraszam, dlaczego on ma tfu! pieścić jej tfu! wargi sromowe PO swoim zaspokojeniu...
        • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:18
          elle-hivernale napisała:

          > I przepraszam, dlaczego on ma tfu! pieścić jej tfu! wargi sromowe PO swoim zasp
          > okojeniu...

          Mujeju, mujeju, uciekajta ludzie, patriarchalizm. Ma to robić po, bo sensem wypowiedzi jest, że jak już facet ma dość, to niech pamięta o kobiecie. Czyli z założenia omawiana jest sytuacja, w której on już jest po, a ona jeszcze nie. Bez różnicy, jak doszło do tak skandalicznego zdarzenia.
          Niestety, ale najwyraźniej żenująco rozumiesz zalecenie "pieść po skończeniu" jako "skończ zanim popieścisz".

          • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:30
            Och, żenująco rozumiem big_grin
            Czemuż się tak zaplułeś? Będziesz się musiał spowiadać, że kończyłeś w niedozwolonych miejscach?
            • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:31
              elle-hivernale napisała:

              > Och, żenująco rozumiem big_grin
              > Czemuż się tak zaplułeś? Będziesz się musiał spowiadać, że kończyłeś w niedozwo
              > lonych miejscach?

              Cóż za rozczulająca ucieczka od dyskusji smile
              • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:39
                A skąd, szybko idzie się zorientować, że z tobą to żadna dyskusja, tylko histeryczne przysrywanki.
                Nie panujesz nad emocjami na tyle, żeby darować sobie określenia typu "żenująco rozumiesz" i zdziwiony, że dyskusji nie ma. I za szybko kończysz, i o pieszczeniu nie pamiętasz, ech.
        • bergamotka77 Re: słabo mi 07.01.16, 19:11
          no jak to elle
          mezczyzna wazniejszy i jego zaspokojenie wink Mezczyzni pierwsi jedza i pierwsi maja prawo do orgazmu, kobietom resztki z panskiego stolu big_grin No to ja bym juz za takiego Terlikowskiego nioe wyszla wink
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:14
        elle-hivernale napisała:

        > Ktoś musi w końcu katolików uświadomić suspicious

        Myślisz że wszystkie te przypadki kobiet które potrzebują dokończyć ręcznie, bo partner już skończył i zasnął to są katoliczki?
        • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:16
          Nie, katoliczki nie kończą katoliczki nastawiają drugi pośladek.
          • elle-hivernale Re: słabo mi 07.01.16, 17:17
            *nad
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:20
            elle-hivernale napisała:

            > Nie, katoliczki nie kończą katoliczki nastawiają drugi pośladek.

            Hm. Terlikowska w zacytowanej wypowiedzi twierdzi zupełnie co innego. No ale co ona może wiedzieć o katoliczkach, Ty na pewno wiesz więcej.
    • paloma_blauwinder Re: słabo mi 07.01.16, 17:20
      W cytacie chodzi o to, żeby partner szanował partnerkę - treść jest OK, pewnie trochę banalna dla ematki, ale dla wielu miśków niekoniecznie. Jeśli natomiast użyte sformułowania sprawiają, że robi ci się słabo to chyba jesteś trochę nadwrażliwa - ewenement w kulturze masowej nasyconej seksem. Raczej ludzie reagują w drugą stronę - stępieniem wrażliwości.
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:24
        paloma_blauwinder napisał(a):

        > W cytacie chodzi o to, żeby partner szanował partnerkę - treść jest OK, pewnie
        > trochę banalna dla ematki,

        Przypuszczam że wątpię w tę banalność. Tylko która się teraz przyzna, że od 10 lat chciała, żeby jej mąż robił tak, jak pisze Terlikowska i miała nadzieję, że on się sam domyśli?
        • nenia1 Re: słabo mi 07.01.16, 17:27
          No, czyli jak mówiłam parę postów wyżej, wyważanie otwartych drzwi połączone z przekonywaniem, że to katolicyzm uświadomi społeczeństwo jak powinien wyglądać fajny seks.
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 17:34
            nenia1 napisała:

            > No, czyli jak mówiłam parę postów wyżej, wyważanie otwartych drzwi połączone z

            Albo nie rozumiesz zwrotu "wyważanie otwartych drzwi", albo wydaje Ci się, że wszyscy w Polsce prowadzą bezproblemowe życie seksualne i wszystkie pary (czy tam inne grupki) doskonale znają swoje potrzeby i zaspokajają je z powodzeniem.

            > przekonywaniem, że to katolicyzm uświadomi społeczeństwo jak powinien wyglądać
            > fajny seks.

            Cóż, rada Terlikowskiej nie wydaje się być jakaś szczególnie katolicka. Taka raczej ogólna jest.

            • nenia1 Re: słabo mi 07.01.16, 17:45
              babunia_wygodka napisała:

              > Albo nie rozumiesz zwrotu "wyważanie otwartych drzwi", albo wydaje Ci się, że w
              > szyscy w Polsce prowadzą bezproblemowe życie seksualne i wszystkie pary (czy ta
              > m inne grupki) doskonale znają swoje potrzeby i zaspokajają je z powodzeniem.

              Nie ma świata idealnego i nigdy nie będzie tak, że wszystkie pary będą prowadzić harmonijne i szczęśliwe pożycie seksualne. Jednak tu się robi prawie sensację roku z czegoś co jest wiadome od dawne i popularyzowane przez różne poradniki i różne środowiska, Kamasutra powstała setki lat temu. Naprawdę nie wszystko seks wyglądał jak w Biblii, gdzie Bóg zabijał Onana, albo niszczył Sodomę i Gomorę.
              Sorry, ale to kolejne przedstawiania konserwatywnego i uwsteczniającego środowiska, które czerpie z tego co świat zewnętrzny dawno już odkrył i przedstawia to tak, jakby sami na to dawno wpadli, tylko o tym nie mówili, a właściwie to może nawet sami odkryli pod auspicjami łaskawego Ducha Świętego.
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:10
                nenia1 napisała:

                > Nie ma świata idealnego i nigdy nie będzie tak, że wszystkie pary będą prowadzi
                > ć harmonijne i szczęśliwe pożycie seksualne. Jednak tu się robi prawie sensację
                > roku z czegoś co jest wiadome od dawne i popularyzowane przez różne poradniki

                Sensację to z tego robią niuńki, które się podniecają tym, że Terlikowska wie, co to jest orgazm. No zadziwiające. Katoliczka, a seks uprawia.

                > i różne środowiska, Kamasutra powstała setki lat temu. Naprawdę nie wszystko se
                > ks wyglądał jak w Biblii, gdzie Bóg zabijał Onana, albo niszczył Sodomę i Gomor
                > ę.

                Oesssuu...

                > Sorry, ale to kolejne przedstawiania konserwatywnego i uwsteczniającego środowi
                > ska, które czerpie z tego co świat zewnętrzny dawno już odkrył i przedstawia to
                > tak, jakby sami na to dawno wpadli, tylko o tym nie mówili, a właściwie to moż
                > e nawet sami odkryli pod auspicjami łaskawego Ducha Świętego.

                Jakieś cytaty, wskazujące na chociaż nikły związek Twoich wynurzeń z treścią przytoczonego artykułu? Chociaż pół słowa, dowodzącego że Terlikowska uważa tę poradę za rewolucyjną?

                Ech, jeździć po katolach, że tępi i ciemni prezentując równocześnie takie niedobory logiki w procesie myślowym jak tutejsze demonice nieskrępowanego seksu, to naprawdę trzeba nie mieć za grosz samokrytycyzmu.
                • nenia1 Re: słabo mi 08.01.16, 09:10
                  babunia_wygodka napisała:

                  > Sensację to z tego robią niuńki, które się podniecają tym, że Terlikowska wie,
                  > co to jest orgazm. No zadziwiające. Katoliczka, a seks uprawia.

                  Zadziwiające, że organizacja która rzekomo działa pod auspicjami Ducha Świętego i rości sobie prawa do umoralniania innych , dochodzi do takich oczywistości po tylu latach robienia z seksu czegoś brudnego i głosi oczywistości, o których zepsuty, laicki świat już dawno wie.
                  Po latach wreszcie coś tam zaczęło im świtać w tych głowach, tylko dlatego że nie da się być dłużej opornym na wiedzę, a i przyjemniej przy tym. Na całe szczęście dla Kościoła postęp i wiedza ma tą naturalną właściwość, że w końcu i tak wszędzie się wedrze. Nie pierwsza i nie jedyna zmiana, szkoda tylko, że nie ma umiejętności walnięcia się w piersi tylko udawanie, że niby od lat tak środowiska kościelne pochodzą do spraw seksualności.
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:43
                    nenia1 napisała:

                    > babunia_wygodka napisała:
                    >
                    > > Sensację to z tego robią niuńki, które się podniecają tym, że Terlikowska
                    > wie,
                    > > co to jest orgazm. No zadziwiające. Katoliczka, a seks uprawia.
                    >
                    > o tylu latach robienia z seksu czegoś brudnego i głosi oczywistości, o których
                    > zepsuty, laicki świat już dawno wie.
                    > Po latach wreszcie coś tam zaczęło im świtać w tych głowach, tylko dlatego że n

                    To znaczy - nie słyszałaś o tym wcześniej, więc jesteś przekonana że to w katolickich poglądach nowość? smile Dobre, dobre.

                    • nenia1 Re: słabo mi 08.01.16, 20:29
                      babunia_wygodka napisała:

                      > To znaczy - nie słyszałaś o tym wcześniej, więc jesteś przekonana że to w katol
                      > ickich poglądach nowość? smile Dobre, dobre.

                      Nie no wiadomo, że nie nowość, w końcu KK opiera się na trwałości niezmiennych i jedynie słusznych poglądów, z Galileuszem tak się dla jaj droczyli. Chodzą słuchy, że podobno Wisłocka popełniła plagiat z książeczki do nabożeństwa.
                      • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:44
                        Najbardziej zainteresowani rojeniami KK są niewierzący.
            • snakelilith Re: słabo mi 07.01.16, 18:01
              babunia_wygodka napisała:

              > Cóż, rada Terlikowskiej nie wydaje się być jakaś szczególnie katolicka. Taka ra
              > czej ogólna jest.

              Owszem, katolicka, bo nakazująca kobiecie bierność i czekanie na łaskę, czy niełaskę mężczyzny. W normalnym świecie obowiązuje zasada ladys first, najpierw on zaspokaja mnie, a potem może sobie kończyć, gdzie chce. W 90% przypadków bowiem zaspokojony facet nie ma większej ochoty na natychmiastowe dopieszczanie spóźnionej kobiety, więc stosowanie tej rady może być w praktyce dla kobiety mało satysfakcjonujące.
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:15
                snakelilith napisała:

                > babunia_wygodka napisała:
                >
                > > Cóż, rada Terlikowskiej nie wydaje się być jakaś szczególnie katolicka. T
                > aka ra
                > > czej ogólna jest.
                >
                > Owszem, katolicka, bo nakazująca kobiecie bierność i czekanie na łaskę, czy nie

                Hm? A gdzieżeś to wyczytała o tej bierności? Zacytuj, gdzie to się zaleca czekanie na łaskę?

                > łaskę mężczyzny. W normalnym świecie obowiązuje zasada ladys first, najpierw on
                > zaspokaja mnie, a potem może sobie kończyć, gdzie chce. W 90% przypadków bowie

                Chyba na głowę upadłaś, albo jedyny znany Ci seks to jakieś dziwaczne BDSM, w którym jesteś dominą. "Ladies first" (nie żadne "ladys") to obowiązuje w drzwiach. W normalnym seksie ni cholery nie ma żadnych zasad tego rodzaju, toż to absurd. Co najwyżej właśnie w jakichś teatrzykach typu sado-maso gdzie się wszystko ustawia jak w jakimś wrestlingu.

                > m zaspokojony facet nie ma większej ochoty na natychmiastowe dopieszczanie spóź
                > nionej kobiety, więc stosowanie tej rady może być w praktyce dla kobiety mało s
                > atysfakcjonujące.

                Współczuję doboru partnerów, skoro nic z nich już nie masz po wytrysku i musisz się domagać stymulacji zanim skończą i zasną.
              • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 10:55
                ?????????
                a gdzie tam jest tak napisane?
                bo ja raczej zrozumialam że jak juz facetowi sie zdarzy dojsc pierwszemu to powinien kobietę dopieścic przynajmniej, a nie zostawić niezaspokojoną. nigdzie nie jest powiedziane ze on ma dbać o swoj orgazm jako pierwszy.

                > W normalnym świecie obowiązuje zasada ladys first, najpierw on zaspokaja mnie, a potem może sobie kończyć, gdzie chce.

                w normalnym świecie to jest tak, że każdemu sie zdarza kończyć "nie w porę" i fajnie jest, jak pierwsze na mecie pomysli o tym drugim. i akurat zwracanie uwagi na to że zostawianie kobiety niezaspokojonej jest nie halo - to moim zdaniem fajna sprawa. bo moze w Twoim swiecie sie tak nie zdarza, ale w realu jest mnostwo kobiet z trudem osiągających orgazm (nie tylko katoliczek i nie tylko starszych), ktore narzekają ze on po wszystkim odwraca sie plecami i chrapie, a one leżą i patrzą w sufit. i to z tym właśnie konfrontuje się Terlikowska.
          • kandyzowana3x Re: słabo mi 07.01.16, 17:39
            Pani Terlikowski ma chyba raczej specyficzny target i do nich te rady są kierowane.
        • kozica111 Re: słabo mi 07.01.16, 17:35
          I co gorsza wyjdzie na to ze Terlikowska bardziej świadoma i lubiąca seks niż mąż ematkowy, to by było....big_grin
          • cosmetic.wipes Re: słabo mi 07.01.16, 18:51
            Uświadomienie sobie, że kobieta może mieć orgazm powinno jednak nastapić w wieku lat nastu, a nie czterdziestu i po piatce dzieci. Żadnego powodu do chwały tu nie widzę, raczej smutek, że kobita pół życia się bzykała bez frajdy.
            • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 10:57
              ale ona nie uświadamia tego SOBIE, tylko probuje uświadomić innym.
              • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 11:21
                Na poważnie to ona nikogo nie uswiadamia, tylko promuje książkę.
                • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 11:27
                  nieważne. jak ktoś promując dowolny produkt mówi rzeczy korzystne dla innych, to chwała mu za to.
    • lauren6 Re: słabo mi 07.01.16, 17:34
      Przecież to dziennikarze pociągnęli ją za język.

      Źle, że czyta podręczniki seksu dla katolików? A niech sobie czyta. Jeśli dzięki temu pierwszy raz przeżyła orgazm z mężem, a nie np. z prysznicem, to bardzo dobrze.

      Może dzięki temu wywiadowi jakaś Kryśka z prowincji kupi wspomnianą książkę i przeżyje ze swoim starym pierwsze w życiu uniesienia.
      • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 17:38
        to jest druga strona medalu
        fakt, o tej Kryśce

        ale całość, jako zjawisko, silnie mną wstrząsa
        • kandyzowana3x Re: słabo mi 07.01.16, 17:42
          ale co tak serio tobą wstrząsa, to że głośno mówią o seksie ?
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:18
        lauren6 napisała:

        > Może dzięki temu wywiadowi jakaś Kryśka z prowincji kupi wspomnianą książkę i p
        > rzeżyje ze swoim starym pierwsze w życiu uniesienia.

        Ta, jasne. Bo młodzi, wykształceni z dużych miast to z mlekiem matki wysysają wiedzę, że kobieta potrzebuje zwykle więcej do orgazmu niż mężczyzna, a co więcej wyciągają z tej wiedzy wnioski praktyczne. Tak, tak.
        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 08:40
          > Bo młodzi, wykształceni z dużych miast to z mlekiem matki wysysają w
          > iedzę, że kobieta potrzebuje zwykle więcej do orgazmu niż mężczyzna,

          Ty tez o tym nie wiedziałaś? Oj, szkoda tongue_out
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:46
            cosmetic.wipes napisała:

            > > Bo młodzi, wykształceni z dużych miast to z mlekiem matki wysysają w
            > > iedzę, że kobieta potrzebuje zwykle więcej do orgazmu niż mężczyzna,
            >
            > Ty tez o tym nie wiedziałaś? Oj, szkoda tongue_out

            Cóż za rzeczowe i uzasadnione odniesienie się do mojej wypowiedzi smile
    • maadzik3 Re: słabo mi 07.01.16, 17:40
      najwięcej do powiedzenia o tym jak ma wyglądać seks innych mają faceci żyjący (teoretycznie) w celibacie smile
      Mam nadzieję że niewielu się tym przejmuje
      • raczek47 Re: słabo mi 07.01.16, 17:44
        cudny wątekhttps://emotikona.pl/emotikony/pic/0crazysex.gif
        • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:25
          raczek47 napisała:

          > cudny wątekhttps://emotikona.pl/emotiko
> ny/pic/0crazysex.gif

          Wiesz, trochę cudny, a trochę przerażający. Toż to masakra jak ludzie nie myślą, tylko włączają jakieś automatyczne tryby "Jest Terlikowska, jest o seksie, zaczynamy się nabijać i pisać że głupoty gada. Kij z tym, co powiedziała, to było długie i trudno mi się czytało, ona jest gupia i tyle."
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:22
        maadzik3 napisała:

        > najwięcej do powiedzenia o tym jak ma wyglądać seks innych mają faceci żyjący (
        > teoretycznie) w celibacie smile

        Ginekolog - mężczyzna też g*wno wie o menstruacji, ciąży innych takich.

        • noname2002 Re: słabo mi 08.01.16, 15:09
          Sugerujesz, że na seminarium duchownym podstawowy przedmiot to seksuologia?
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:41
            noname2002 napisała:

            > Sugerujesz, że na seminarium duchownym podstawowy przedmiot to seksuologia?

            Nie, natomiast sugeruję że baaaaardzo słabo u Ciebie z logicznym myśleniem.
    • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 17:43
      trochę inaczej się spieniam jednak
      bez tego niebotycznego zdziwienia o bezmiar hipokryzji
    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 07.01.16, 17:56
      Oj konwalka, dajże moja droga spokój. Pani Terlikowska w wieku średnim przeczytała coś, co nią widocznie wstrząsnęło i co uznała za niemalże iluminację. Pochwaliła się publicznie, gdyż emocje spowodowane tym odkryciem prawie ją rozerwały. No daj się kobiecie ponapawać big_grin
      • aandzia43 Re: słabo mi 07.01.16, 20:33
        Kocham panią big_grin Wątas przedni.
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:29
        cosmetic.wipes napisała:

        > Oj konwalka, dajże moja droga spokój. Pani Terlikowska w wieku średnim przeczy
        > tała coś, co nią widocznie wstrząsnęło i co uznała za niemalże iluminację. Poch

        Jakieś podstawy do takiego twierdzenia? Czy po prostu projektujesz na nią swoje olśnienia z gatunku "ojej, a mogłam tak już od dawna robić"?

        > waliła się publicznie, gdyż emocje spowodowane tym odkryciem prawie ją rozerwał
        > y. No daj się kobiecie ponapawać big_grin

        Kurde, ale macie bolesną potrzebę pojeżdżenia sobie po niej. Zaczyna to wyglądać tak, jakbyście jej po prostu zazdrościły tego męża, który po własnym orgazmie nie zasypia, tylko zajmuje się żoną.
        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 08:54
          > Jakieś podstawy do takiego twierdzenia?

          Owszem. Jeśli coś jest dla kogos naturalne i nie ma uroku nowości, to się aż tak jak pani T. nie podnieca.


          > Czy po prostu projektujesz na nią swoje
          > olśnienia z gatunku "ojej, a mogłam tak już od dawna robić"?

          Z logiką masz problem. Skoro śmieszy mnie jej dziecięcy zachwyt, a równocześnie smuci jej wcześniejsza niewiedza (co napisałam w innym poście), to chyba jasne jest, że ja mam całkiem inne doswiadczenia, wynikające z całkiem innego sposobu wychowania i innego światopogladu.

          > Kurde, ale macie bolesną potrzebę pojeżdżenia sobie po niej.

          Nie ukrywam, że w tych okolicznościach mam. Gdy pani T. wypowiada się np. o problemach rodzin wielodzietnych czy tajnikach wiary to wtedy nie mam tej chęci. Zgadnij dlaczego?

          >Zaczyna to wygląda
          > ć tak, jakbyście jej po prostu zazdrościły tego męża, który po własnym orgazmie
          > nie zasypia, tylko zajmuje się żoną.

          Weź się teraz zastanów - czy ja, ateistka , wychowana w domu, w którym o seksie się rozmawiało normalnie, nie wytresowana przez kościół, że dziewictwo to skarb a ślub to sakrament, używająca antykoncepcji innej niż NPR, mająca doświadczenia z więcej niż jednym mężczyzną, będąc niezależna finansowo, mając dwoje odchowanych dzieci byłabym z facetem, który jest egoistą i tumanem równocześnie? Jaką miałabym mieć motywację?
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 12:03
            cosmetic.wipes napisała:

            > > Jakieś podstawy do takiego twierdzenia?
            >
            > Owszem. Jeśli coś jest dla kogos naturalne i nie ma uroku nowości, to się aż ta
            > k jak pani T. nie podnieca.

            A ona się podnieca? Zdziwniej i zdziwniej. Gdzież to, ale nie w Twojej wyobraźni, a w artykule, ona się podnieca?

            > > Czy po prostu projektujesz na nią swoje
            > > olśnienia z gatunku "ojej, a mogłam tak już od dawna robić"?
            >
            > Z logiką masz problem. Skoro śmieszy mnie jej dziecięcy zachwyt, a równocześnie
            > smuci jej wcześniejsza niewiedza (co napisałam w innym poście), to chyba jasne

            Jej rzekoma wcześniejsza niewiedza to Twoja osobista fantazja nie poparta kompletnie niczym, poza dziurawym jak bielizna erotyczna kombinowaniem, że jak książka ma 5 lat, to Terlikowska dowiedziała się dopiero z książki.

            > jest, że ja mam całkiem inne doswiadczenia, wynikające z całkiem innego sposob
            > u wychowania i innego światopogladu.

            Nie, to wcale nie jest jasne. Twoja nerwowa reakcja wskazuje raczej na jakieś niedobory, do których nie chcesz się przyznać i wolisz zamaskować je śmiechem przed samą sobą.

            > > Kurde, ale macie bolesną potrzebę pojeżdżenia sobie po niej.
            >
            > Nie ukrywam, że w tych okolicznościach mam. Gdy pani T. wypowiada się np. o pro
            > blemach rodzin wielodzietnych czy tajnikach wiary to wtedy nie mam tej chęci. Z
            > gadnij dlaczego?

            Znaczy się, jak kto wielodzietny katolik, to seksu po prostu nie uprawia, więc nie ma się o nim wypowiadać?

            > >Zaczyna to wygląda
            > > ć tak, jakbyście jej po prostu zazdrościły tego męża, który po własnym or
            > gazmie
            > > nie zasypia, tylko zajmuje się żoną.
            >
            > Weź się teraz zastanów - czy ja, ateistka , wychowana w domu, w którym o seksie
            > się rozmawiało normalnie, nie wytresowana przez kościół, że dziewictwo to skar
            > b a ślub to sakrament, używająca antykoncepcji innej niż NPR, mająca doświadcze
            > nia z więcej niż jednym mężczyzną, będąc niezależna finansowo, mając dwoje odch
            > owanych dzieci byłabym z facetem, który jest egoistą i tumanem równocześnie? Ja
            > ką miałabym mieć motywację?

            Ludzie zupełnie nie potrzebują do zahamowań seksualnych świętego dziewictwa i NPR. A "normalne rozmawianie" najwyraźniej nie było takie znowu normalne, skoro wypowiadająca się o seksie Terlikowska stanowi dla Ciebie taki wstrząs.
            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 12:37
              > Twoja nerwowa reakcja wskazuje raczej na jakieś n
              > iedobory, do których nie chcesz się przyznać i wolisz zamaskować je śmiechem pr
              > zed samą sobą.

              Twoje wmawianie niedoborów innym zapewne ma zródło we własnych niedoborach, ale z tym to juz musisz udać się do terape..., ups, do spowiednika, bo ja nic nie poradzę.

              > Znaczy się, jak kto wielodzietny katolik, to seksu po prostu nie uprawia, więc
              > nie ma się o nim wypowiadać?

              Uprawianie seksu nie powoduje, że mozna stawiać się w roli eksperta i doradcy.

              > Ludzie zupełnie nie potrzebują do zahamowań seksualnych świętego dziewictwa i N
              > PR. A "normalne rozmawianie" najwyraźniej nie było takie znowu normalne, skoro
              > wypowiadająca się o seksie Terlikowska stanowi dla Ciebie taki wstrząs.

              Nie wiem dlaczego uparcie gawędzisz o wstrząsie, skoro kilka razy napisałam, że mnie to bawi. Jakieś wyparcie stosujesz, problem z umiejetnoscią zrozumienia tekstu czy o co chodzi?
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 12:54
                cosmetic.wipes napisała:

                > > Twoja nerwowa reakcja wskazuje raczej na jakieś n
                > > iedobory, do których nie chcesz się przyznać i wolisz zamaskować je śmiec
                > hem pr
                > > zed samą sobą.
                >
                > Twoje wmawianie niedoborów innym zapewne ma zródło we własnych niedoborach, ale
                > z tym to juz musisz udać się do terape..., ups, do spowiednika, bo ja nic nie
                > poradzę.

                Ta, jasne. Spowiednika. Szufladkuj sobie dalej.
                Od czasu mojej ostatniej spowiedzi to się zdążył ustrój zmienić.

                > > Znaczy się, jak kto wielodzietny katolik, to seksu po prostu nie uprawia,
                > więc
                > > nie ma się o nim wypowiadać?
                >
                > Uprawianie seksu nie powoduje, że mozna stawiać się w roli eksperta i doradcy.

                No popatrz. A dopiero co tuż obok ktoś się wyzwierzęcał że Knotz nie może byc ekspertem i doradcą, bo nie uprawia seksu smile
                Ech, logika, logika...

                > > Ludzie zupełnie nie potrzebują do zahamowań seksualnych świętego dziewict
                > wa i N
                > > PR. A "normalne rozmawianie" najwyraźniej nie było takie znowu normalne,
                > skoro
                > > wypowiadająca się o seksie Terlikowska stanowi dla Ciebie taki wstrząs.
                >
                > Nie wiem dlaczego uparcie gawędzisz o wstrząsie, skoro kilka razy napisałam, że
                > mnie to bawi. Jakieś wyparcie stosujesz, problem z umiejetnoscią zrozumienia t
                > ekstu czy o co chodzi?

                Ktoś, kto na podstawie krótkiej wypowiedzi Terlikowskie sadzi kocopały o jakichś jej rzekomych "odkryciach" i "podniecaniu się" doprawdy nie powinien się wypowiadać o cudzych umiejętnościach rozumienia tekstu smile
                Natomiast tak, "rozbawioność" Twoich wypowiedzi wygląda dość nienaturalnie i sztucznie. Nerwowo.
                • nowel1 Re: słabo mi 08.01.16, 13:48
                  Moim zdaniem punkt ciężkości jest zupełnie gdzie indziej.
                  Nie chodzi o sam fakt wygłaszania "odkryć" na temat seksu, ale o uzurpowanie sobie przez kościół prawa do ingerencji w zwyczaje seksualne ludzi.
                  Mnie to zniesmacza. Uważam za uzurpację narzucanie ludziom kolejnosci wykonywanych czynności seksualnych. Czuję się zażenowana sformułowaniem "kończyć w kobiecie". Moim zdaniem to własnie kobietę uprzedmiotawia,
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 14:59
                    nowel1 napisała:

                    > Moim zdaniem punkt ciężkości jest zupełnie gdzie indziej.
                    > Nie chodzi o sam fakt wygłaszania "odkryć" na temat seksu, ale o uzurpowanie s
                    > obie przez kościół prawa do ingerencji w zwyczaje seksualne ludzi.

                    Znaczy się, zalecenie żeby doprowadzić kobietę do orgazmu w czasie wspólnego, jak by nie było, stosunku to ingerencja w zwyczaje? No w sumie jak posłuchać, co kobiety opowiadają o swoich misiaczkach to może i masz rację.

                    > Mnie to zniesmacza. Uważam za uzurpację narzucanie ludziom kolejnosci wykonywan

                    Ehm... Czy ty też zaliczasz się do tych analfabetek, które w zacytowanej radzie dopatrują się narzucania jakiejś kolejności? Czyżby maturzystka giertychowska?

                    > ych czynności seksualnych. Czuję się zażenowana sformułowaniem "kończyć w kobie
                    > cie". Moim zdaniem to własnie kobietę uprzedmiotawia,

                    Ale "robienie loda" pewnie przełkniesz bez problemu, bo to sformułowanie nie jest absolutnie żenujące, co?
                    Albo jakąś przykładową Bratkowską gadającą o "vaginie"?
                  • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 20:09
                    Ale kosciol ingeruje w zwyczaje seksualne tych ludzi, ktorzy sa ta ingerencja zainteresowani. A jesli sa zainteresowani to raczej nie narzekaja. Kazda religia, kazdy krąg wyznaniowy czy inna wspolnota maja swoje regulacje odnosnie roznych aspektow zycia, taki lajf - masz organizacje, masz i regulamin.
                    Jesli nie jestes zainteresowana to co Ci to przeszkadza? Jak nie jestes dzialkowcem to wewnetrzny regulamin kola dzialkowiczow tez Cie tak dotyka?...
                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 20:19
                      Do koła dzialkowiczow nie zapisuje się niemowląt, nie uczy się czterolatkow regulaminu ogródków działkowych, nie wmawia się osmiolatkom, że za kupno cebuli w sklepie spotka je potępienie i nie narzuca się dwudziestolatkom powstrzymywania się od spędzania weekendów w klubie miast na działce.
                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 20:27
                        Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Mamy swobode wyznaniowa. Sam fakt ze Cie ochrzczono nie oznacza ze musisz zyc w wierze.
                        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 20:42
                          Dziennik, weż nie udawaj głupka. Jak masz od urodzenia robione pranie mózgu przez rodzinę, szkołę i środowisko, to nie jest łatwo się z tego wyplątać. Myślisz, że któreś z dzieci Terlików bez problemu podejdzie kiedyś do rodziców i powie: nie wierzę, wypisuję się kościoła, a oni pogłaskają po główce i powiedzą: dobrze skarbie?
                          • kandyzowana3x Re: słabo mi 08.01.16, 20:49
                            ale sugerujesz, żeby w ramach wolności wyznania zabronić rodzicom wychowania dzieci zgodnie z religią, w którą wierzą? czy żeby zakazać kościołom ustalać reguły dotyczące ich wiary ?
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 20:53
                              Gdzie tak sugeruję?
                              Nawet, że tak powiem daję swiadectwo, że przeciwni - mój syn jako nastolatek zdecydował, że się ochrzci, serce mnie bolało, ale uważam, że moje dziecko ma prawo do innego zdania niż moje.
                              • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:54
                                A dlaczego Cię serce bolało? Co złego w chrzcie nastolatka? Jakby po dopalacze sięgnął.
                                • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 21:03
                                  Bo mam chorobę wieńcową.
                              • kandyzowana3x Re: słabo mi 08.01.16, 23:13
                                a to już zupełnie nie wiem o co chodzi.
                                katolicy mają jakiś tam kodeks postępowania zgodnie z wiarą i według niego postępują. ważną częścią życia jest seksualność człowieka i w oczywisty sposób każda religia nią sie zajmuje. jacyś ludzie z kręgów katolickich w otwarty sposób mówią o seksie z katolickiego punktu widzenia i to wzbudza obrzydzenie i sensacje wśród liberalnych i postępowych osób. no to się zastanawiam skąd te reakcje?
                                • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 23:22
                                  Może stąd, że nagle uciemiężonym katolikom daje się prawo do chociaż części laickiej przyjemności? wink
                          • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 21:17
                            Ale naprawde uwazasz ze jak dzieci Terlikowskich będą chciały odejsc od Kosciola to bedzie im stanowilo ze rodzice cos tam coś tam?? Najwyzej pojdzie z hukiem i fajerwerkami.
                            I co Ty sie w ogole tak ich dziecmi przejmujesz? One nie narzekaja ze im wychowanie ciazy, nie trzeba ich na siłę wyzwalac.
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 21:30
                              Ja się nie przejmuję ich dziećmi, tylko stawiam je za przykład ewentualnego wyrwania się z ortodoksyjnego domu. Natomiast ty za wszelka cenę starasz się udowodnić, że odcięcie się od rodziny w imię ideologii to mały pikuś.
                              Skad zatem całe zastępy katolików bzykajacych się przed ślubem i chrzących dzieci, "bo babcia zejdzie na zawał"?
                              • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 23:38
                                Nie to sie staram udowodnic. Calkiem wrecz przeciwnie - raczej to ze nawet najbardziej ortodoksyjna rodzina nie jest gwarantem utrzymania wiary.
                                Moze powiem tak - jak dzieci NIE BEDA wierzyc to nawet najbardziej wierzący rodzice nie pomoga.
                                Naprawde sadzisz ze te rzesze katolikow o których piszesz to efekt ortodoksyjnych rodzicow? Bo mi sie wydaje ze wręcz przeciwnie - to raczej efekt wychowania w takim 'letnim' katolicyzmie - ze niby nie mozna ale mozna itd.
                      • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:22
                        cosmetic.wipes napisała:

                        > Do koła dzialkowiczow nie zapisuje się niemowląt, nie uczy się czterolatkow reg
                        > ulaminu ogródków działkowych, nie wmawia się osmiolatkom, że za kupno cebuli w
                        > sklepie spotka je potępienie i nie narzuca się dwudziestolatkom powstrzymywania
                        > się od spędzania weekendów w klubie miast na działce.

                        Nie no, gdzieżby tam kto ciągnął dziecko na działkę "dla świeżego powietrza", gdzieżby kto kazał nastolatkowi skopać grządki, bo marchewkę trzeba posiać, gdzieżby kto miał pretensje że tak się narobił przy pieleniu rzodkiewki, a mąż kupił w warzywniaku, gdzieżby kto odmawiał wyjazdu na weekend w sezonie prac "polowych". To się wo-gó-le nie zdarza.
                        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 22:27
                          Nie zrozumiałaś.
                          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:29
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > Nie zrozumiałaś.

                            Och, jak zwykle kiedy jakoś szczególniej trafię z bolesnym dla dyskutantki argumentem. Zawsze wtedy się okazuje że nie rozumiem suspicious
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 22:37
                              Coś ci dolega, bo ciągle o bólu, szoku i wstrząsie wspominasz?
                    • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:47
                      Dokładnie, podniecają się rojeniami jakiejś Terlikowskiej czy księdza, a same kupują lub za młody kupowały Cosmopolitan i z wypiekami na twarzy czytały artykuły o technikach robienia loda by misiowi było jak najprzyjemniej.
                      • angeika89 Re: słabo mi 08.01.16, 22:26
                        Jakoś nigdy nie czytałam takich pism, a "misiowi" było bardzooo przyjemnie...
                        Niektóre rzeczy robi się po prostu instynktownie.
                        Penis to nie pralka i nie trzeba do niego instrukcji obsługi tongue_out
                        • babunia_wygodka Re: słabo mi 09.01.16, 01:17
                          angeika89 napisał(a):

                          > Jakoś nigdy nie czytałam takich pism, a "misiowi" było bardzooo przyjemnie...
                          > Niektóre rzeczy robi się po prostu instynktownie.
                          > Penis to nie pralka i nie trzeba do niego instrukcji obsługi tongue_out

                          A potem wielkie zdziwienie, że misio z takim samym podejściem do tematu wkłada-wyjmuje-wkłada-wyjmuje-wkłada-wyjmuje-uff, zrobione, można spać. No bo to przecież takie instynktowne.
                • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 14:10
                  > No popatrz. A dopiero co tuż obok ktoś się wyzwierzęcał że Knotz nie może byc e
                  > kspertem i doradcą, bo nie uprawia seksu smile

                  Ja tak twierdzę?
                  Czy może uważasz, że ponoszę odpowiedzialność (zbiorową) za twierdzenia innych?
                  Ech, logika, logika...

                  > Natomiast tak, "rozbawioność" Twoich wypowiedzi wygląda dość nienaturalnie i sz
                  > tucznie. Nerwowo.

                  Widzę, że twoja wiedza o mojej nerwowosci i sztucznosci przewyższa moją wiedzę o twojej wierze big_grin
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 15:02
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > > No popatrz. A dopiero co tuż obok ktoś się wyzwierzęcał że Knotz nie może
                    > byc e
                    > > kspertem i doradcą, bo nie uprawia seksu smile
                    >
                    > Ja tak twierdzę?
                    > Czy może uważasz, że ponoszę odpowiedzialność (zbiorową) za twierdzenia innych?

                    Odpowiedzialność nie, ale pociesznie wygląda taki tłumek hałłakujących ematek wykrzykujących sprzeczne ze sobą poglądy pod wspólnym hasłem "i właśnie dlatego Terlikoska jest gupia" smile

                    > Ech, logika, logika...
                    >
                    > > Natomiast tak, "rozbawioność" Twoich wypowiedzi wygląda dość nienaturalni
                    > e i sz
                    > > tucznie. Nerwowo.
                    >
                    > Widzę, że twoja wiedza o mojej nerwowosci i sztucznosci przewyższa moją wiedzę
                    > o twojej wierze big_grin

                    Mojej wiary na forum nie widzisz. Ja Twoje zachowanie - i owszem.
                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 15:16

                      Nie wyszło ci z tym "wspólnym hasłem", więc próbujesz mi wmówić, że napisałam > Terlikoska jest gupia" smile Brawo ty.

                      > Mojej wiary na forum nie widzisz. Ja Twoje zachowanie - i owszem.

                      Widzisz gesty, mimikę i słyszysz intonację? Jesteś pewna? Może psychotropy by ci pomogły...
        • aandzia43 Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 21:51

          > Kurde, ale macie bolesną potrzebę pojeżdżenia sobie po niej. Zaczyna to wygląda
          > ć tak, jakbyście jej po prostu zazdrościły tego męża, który po własnym orgazmie
          > nie zasypia, tylko zajmuje się żoną

          W głowę, albo z facetem, wszystko jedno, byle skutecznie. Naprawdę powstała ci w głowie ta myśl, że Terlikom jest czego zazdrościć?
          Ponieważ przywykłam do facetów serwujących mi orgazm przed swoim orgazmem nie mam szczególnej potrzeby zazdrościć nikomu tych "zajmujących się" swoją kobietą po. Jak dla mnie to dziwaczna kolejność. No ale ja jestem stara, szlify zdobywałam jeszcze za PRL-u z chłopcami bujającymi się sto lat świetlnych od klimatów pp. Terlikowskich. Nie pamiętam, by któryś śmiał skończyć przede mną wink
          • kaz_nodzieja Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 22:13
            To ilu ich było?
            • aandzia43 Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:04
              az_nodzieja napisał(a):

              > To ilu ich było?

              A co, fantazja cię poniosła i ujrzałeś w wyobraźni puszczającą się czternastolatkę z wirusem brodawczaka? tongue_out A świntuszek, świntuszek wink
              • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:23
                aandzia43 napisała:

                > az_nodzieja napisał(a):
                >
                > > To ilu ich było?
                >
                > A co, fantazja cię poniosła i ujrzałeś w wyobraźni puszczającą się czternastola
                > tkę z wirusem brodawczaka? tongue_out A świntuszek, świntuszek wink

                Taaa... I teraz widzimy co się dzieje, jak konfabulacja trafia na trudne pytanie. Powiem że kilku od czasów Jaruzela - to siła próby statystycznej "przywyknięcia do partnerów" będzie żadna. Powiem że kilkunastu - zapytają czemu przy takim udanym seksie tak często zmieniałam. Co robić, co robić, a, przykryję to dowcipem z d*py.
                • aandzia43 Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 01:35
                  Co robić, co robić, a, przykryję to dowc
                  > ipem z d*py.

                  Babunia, mój post skierowany do Kaznodziei to aluzja do zupełnie innego wątku i tematu, więc twoja odpowiedź na niego jest kompletnie z d..y.
                  A partnerów zmienia się z różnych powodów, tych pozaseksualnych również.
          • angeika89 Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 22:15
            Mój mężulek też nie śmie dojść przede mną wink
          • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 22:28
            aandzia43 napisała:

            > W głowę, albo z facetem, wszystko jedno, byle skutecznie. Naprawdę powstała ci
            > w głowie ta myśl, że Terlikom jest czego zazdrościć?

            Nie no, skądże. Przecież to niemożliwe żeby katolik miał fajniejsze życie seksualne niż młody, wykształcony, z wielkiego miasta.

            > Ponieważ przywykłam do facetów serwujących mi orgazm przed swoim orgazmem nie m

            RRRROTFL smile
            Jeszcze jakbyś napisała "ponieważ mój facet...". Ale te mrowia facetów, gromadnie serwujących Ci orgazmy zanim sami poważą się ściągnąć choćby kalesony... Boki zrywać smile

            > am szczególnej potrzeby zazdrościć nikomu tych "zajmujących się" swoją kobietą
            > po. Jak dla mnie to dziwaczna kolejność. No ale ja jestem stara, szlify zdobywa

            Sama koncepcja że jest jakaś "prawidłowa" kolejność orgazmów już wskazuje na nieźle zryty beret smile

            > łam jeszcze za PRL-u z chłopcami bujającymi się sto lat świetlnych od klimatów
            > pp. Terlikowskich. Nie pamiętam, by któryś śmiał skończyć przede mną wink

            To polecam Bilobil.
            • aandzia43 Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 22:57
              >
              > Nie no, skądże. Przecież to niemożliwe żeby katolik miał fajniejsze życie seksu
              > alne niż młody, wykształcony, z wielkiego miasta.

              No skoro tak uważasz.... tongue_out


              > RRRROTFL smile
              > Jeszcze jakbyś napisała "ponieważ mój facet...". Ale te mrowia facetów, gromadn
              > ie serwujących Ci orgazmy zanim sami poważą się ściągnąć choćby kalesony... Bok
              > i zrywać smile

              Eeee... jak by ci tu wytłumaczyć żebyś czasem boków nie zerwała.. Panowie, nie naraz a używani na zasadzie monogamii seryjnej, najpierw zdejmują kalesony, potem "zajmują się mną" (oszczędzę ci szczegółów*) w wyniku czego ja mam orgazm, a potem oni mają orgazm. Czy wystarczająco jasno to opisałam?



              > > łam jeszcze za PRL-u z chłopcami bujającymi się sto lat świetlnych od kli
              > matów
              > > pp. Terlikowskich. Nie pamiętam, by któryś śmiał skończyć przede mną wink
              >
              > To polecam Bilobil.

              A co, tobie się tacy nei trafiali, jesteś z kręgów przykruchtowych?


              * ale jeśli miałabyś poczynić jakieś ważne dla siebie odkrycie, to mogę jednak wejść w szczegóły tongue_out
              • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:52
                aandzia43 napisała:

                > Eeee... jak by ci tu wytłumaczyć żebyś czasem boków nie zerwała.. Panowie, nie
                > naraz a używani na zasadzie monogamii seryjnej, najpierw zdejmują kalesony, pot
                > em "zajmują się mną" (oszczędzę ci szczegółów*) w wyniku czego ja mam orgazm, a
                > potem oni mają orgazm. Czy wystarczająco jasno to opisałam?

                Wystarczająco jasno, żeby było wystarczająco mało prawdopodobne. Ludzie są różne, a szansa trafienia w kilku, czy nawet kilkunastu przypadkach wyłącznie na praktykujących jeden wzorzec stosunku seksualnego jest jakaś znikomo mała po prostu. Czyli albo sadzisz kumety zgodnie z moim przewidywaniem, że wszystkie ematki co do jednej mają takie bujne życie seksualne że normalnie nie wiadomo w co ręce włożyć, albo dobierasz partnerów straszliwie przedmiotowo. Określenie "panowie używani" zresztą wskazywałoby na to. Pasuje do schematu, ewentualnie jest posłuszny i robi co mu każę - zostaje. Nie pasuje - nie korzystamy, a i nie klasyfikujemy jako partnera, żeby nie psuć sobie statystyki, dzięki czemu możemy mówić "moi wszyscy partnerzy to...".

                > > > łam jeszcze za PRL-u z chłopcami bujającymi się sto lat świetlnych
                > od kli
                > > matów
                > > > pp. Terlikowskich. Nie pamiętam, by któryś śmiał skończyć przede mn
                > ą wink
                > >
                > > To polecam Bilobil.
                >
                > A co, tobie się tacy nei trafiali, jesteś z kręgów przykruchtowych?

                Hm. A jakiś związek kruchtowości z doborem partnerów seksualnych? Hę? Bo ja nie widzę, ale może Ty masz jakąś pogłębioną wiedzę o kruchtach.
                • 1matka-polka Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:03
                  No, dobiera partnerów pod katem użyteczności seksualne, a że ma pewien zestaw, który ja kręci, to co w tym dziwnego?
                  • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:19
                    1matka-polka napisała:

                    > No, dobiera partnerów pod katem użyteczności seksualne, a że ma pewien zestaw,
                    > który ja kręci, to co w tym dziwnego?

                    I tak dobiera intuicją swoją kobiecą, że bez pudła trafia zawsze na takich, co najpierw ją, a potem siebie?
                    Jakby napisała, że ze wszystkimi partnerami się dogadywała, że najpierw mają jej zrobić dobrze, a potem myśleć o sobie, to jeszcze-jeszcze jakoś by to wyglądało. Chociaż i tak słabo widzę, żeby kilku gości dało się bezwolnie wcisnąć w jeden konkretny szablon i żaden nie robił po swojemu. Ale żeby wszyscy, włącznie z licealistami sprzed ćwierć wieku tak ot, po prostu pasowali jej do tego szablonu? No dajże spokój.
                    • aandzia43 Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:48
                      > I tak dobiera intuicją swoją kobiecą, że bez pudła trafia zawsze na takich, co
                      > najpierw ją, a potem siebie?

                      A, już wiem gdzie się nie zrozumiałyśmy. Intuicja swoją drogą: skoncentrowane na sobie narcyzy, autystycy i drwale są łatwo rozpoznawalni i mozna ich bez problemu ominąć w drodze do łóżka/związku/znajomości jakiejś innej. Po co błądzić bez potrzeby i zawracać sobie głowę próbami zsocjalizowania ich. Po drugie: normalny i empatyczny chłop lubi robić dobrze kobiecie i jak się mu zgrabnie zasugeruje co ma robić (a mieści się to w repertuarze jego upodobań), to robi to z ochotą i jeszcze myśli, że to jego pomysł i jego inicjatywa. Wystarczy, ze jest.. dżentelmenem wink Nie trzeba nikogo wciskać w jeden konkretny szablon żeby żaden biedaczek "nie mógł zrobić po swojemu" (czyli co, zamknąć oczy i rypać przez parę minut w swoim tempie i na swój sposób, żeby mieć orgazm, czyli masturbowac się kobietą?), wystarczy empatia z obu stron.
                • aandzia43 Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:34
                  Wystarczająco jasno, żeby było wystarczająco mało prawdopodobne. Ludzie są różn
                  > e, a szansa trafienia w kilku, czy nawet kilkunastu przypadkach wyłącznie na pr
                  > aktykujących jeden wzorzec stosunku seksualnego jest jakaś znikomo mała po pros
                  > tu.

                  A broń Boże wcale nie muszą "praktykować jednego wzorca stosunku seksualnego"! W zupełności wystarczy, że są dżentelmenami i puszczają panie przodem big_grin Tym bardziej że panie do powolnych nie należą.


                  bo dobierasz partnerów straszliwie przedmiotowo. Określenie "pano
                  > wie używani" zresztą wskazywałoby na to. Pasuje do schematu, ewentualnie jest p
                  > osłuszny i robi co mu każę - zostaje. Nie pasuje - nie korzystamy

                  Określenie "panowie używani na zasadzie monogamii seryjnej" było żartobliwe, nie załapałaś. A teraz serio: nie lubię posłusznych (denerwują mnie), lubię dbających o mnie. Czemu miałabym wiązać się/sypiać z kimś, kto o mnie nei dba? Klimaty maso nie dla mnie.
            • 1matka-polka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:20
              Też mi się to wydaje dziwne, że facet dochodzi pierwszy a potem dopieszcza kobietę...Kogo to kręci?
              • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:40
                1matka-polka napisała:

                > Też mi się to wydaje dziwne, że facet dochodzi pierwszy a potem dopieszcza kobi
                > etę...Kogo to kręci?

                A to ma kogoś kręcić? I co w tym dziwnego? Wspólny orgazm to raczej wyjątek niż reguła, a biologicznie rzecz biorąc mężczyzna potrzebuje mniej stymulacji do orgazmu. Czyli tak statystycznie jest spora szansa że mężczyzna skończy przed kobietą. Nie rozumiem, jak można tego nie rozumieć.

                Oczywiście zaraz tu pewnie wyskoczy jakaś wyemancypowana ematka i zacznie dowodzić że ona od czasów jeszcze gierkowskich zawsze miała partnerów z którymi w 98 koma 7 procentach stosunków osiągała orgazm równoczesny z dokładnością do 7 koma 2 sekund, a tych partnerów było pięćdziesięciu ośmiu, w tym Jerzy Zelnik i że to normalne, bo wszyscy tak mają.
                • 1matka-polka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:50
                  No a po co się uprawia seks? Bo kręci, chyba? A jak facet dojdzie, to mu się spać chce, a jak nie dojdzie to jest ogień suspicious i wtedy kobieta jest dostymulowana a facetowi to w sumie obojętne, tyle, że dłużej zostaje w fazie plateau, tak statystycznie, oczywiście.
                  • babunia_wygodka Re: Weź ty się Babunia puknij 08.01.16, 23:54
                    1matka-polka napisała:

                    > No a po co się uprawia seks? Bo kręci, chyba? A jak facet dojdzie, to mu się sp
                    > ać chce, a jak nie dojdzie to jest ogień suspicious i wtedy kobieta jest dostymulow
                    > ana a facetowi to w sumie obojętne, tyle, że dłużej zostaje w fazie plateau, ta
                    > k statystycznie, oczywiście.

                    No i następna, której się wszystko pomieszało... sad
                    • 1matka-polka Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:01
                      Wytłumacz, co mi się pomieszało, bo nie wiem, o co chodzi.
                • pade Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:00
                  Strasznie agresywna jesteś.
                  W każdym wątku tak zajadle bronisz swoich tez, że wyobraźnia podsuwa mi obraz Ciebie, jako osoby, która gdyby mogła to by interlokutorowi przywaliła za niezrozumienie czy inne zdanie.
                  • latarnia_umarlych Re: Weź ty się Babunia puknij 09.01.16, 00:02
                    mnie się nieodmiennie kojarzy z Pawłowicz big_grin ta sama retoryka
      • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 22:25
        cosmetic.wipes napisała:

        > Oj konwalka, dajże moja droga spokój. Pani Terlikowska w wieku średnim przeczy
        > tała coś, co nią widocznie wstrząsnęło i co uznała za niemalże iluminację. Poch
        > waliła się publicznie, gdyż emocje spowodowane tym odkryciem prawie ją rozerwał
        > y. No daj się kobiecie ponapawać big_grin

        W sumie to smutne, ze kobieta budzi w tobie aż taką pogardę tylko dlatego, ze jest zdeklarowaną katoliczką i ma więcej, niz dwójkę dzieci.
        Czym twoje wypowiedzi różnią się od komentarzy budowlańców "o, jaka niedopchnięta" albo "wkurzona, bo chłopa nie miała"?
        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 22:34
          Budzi we mnie politowanie, bo pogardą bym tego uczucia nie nazwała, każdy, kto stawia się w pozycji eksperta, a kwalifikacje ma do tego nikłe. Jej wielodzietność nic do tego nie ma, jej katolicyzm owszem. Człowiek, który używa słów grzech i seks w jednym zdaniu jest dla mnie kompletnie niewiarygodny.
          • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:04
            Kobieta w coś wierzy i żyje ściśle według zasad tej wiary. Czy to naprawdę godne pogardy czy politowania?
            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 23:15
              Nie tak ściśle.

              Dla mnie posługiwanie się zwrotem "grzech" czyli czymś co sugeruje wyrzuty sumienia, czyli winę w kontekście seksu jest godne politowania. Seks w związku, z osobą, która się kocha jest jednym z najintensywniejszych i najpiekniejszych przeżyć jakie mogą zdarzyć się między ludźmi. Brukanie tego gadaniem o grzechu, narzucanie ścisłych, szczegółowych wskazówek ("kończenie w kobiecie") sugerowanie, że pewne zachowania sa złe i niegodne jest objawem szaleństwa.
              • kandyzowana3x Re: słabo mi 08.01.16, 23:21
                no i fajnie. ty masz swoje zdanie, oni swoje. ty masz swój kodeks moralny, oni swój . czy to znaczy, że nie wolno im wygłaszać swojego zdania, czy głosić swoich poglądów?
              • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 23:24
                Dla ciebie, bo nie jesteś katoliczką.

                Daj katolikom żyć, grzeszyć i uprawiać seks tak chcą, lubią i uważają za słuszne. Uważanie innych poglądów za szaleństwo śmierdzi aktualną sytuacją polityczną wink.
              • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:25
                > Nie tak ściśle.

                ??? masz jakies smakowite ploteczki???

                > Dla mnie posługiwanie się zwrotem "grzech" czyli czymś co sugeruje wyrzuty sumi
                > enia, czyli winę w kontekście seksu jest godne politowania.

                Dla mnie, dla ciebie, czy dla ciotki Feli może to być godne politowania, dla niej to część jej wiary i jej życia- niech sobie kobieta żyje po swojemu i ma dowolne poglądy, ciebie ani nikogo innego nie zmusza do ich przyjęcia przecież?
                No i trudno, byś stosowała wartościowania grzech-nie grzech, skoro, jak rozumiem, nie jesteś katoliczką...
                Zmierzam do tego, ze kobitka (całkiem zresztą inteligentna, moim zdaniem) obrywa rykoszetem od wszystkich tych, którzy stereotypowo potępiają KK w ogóle, a jego wyznawców w szczególe.Bardzo popularna ostatnio postawa i wyjątkowo banalna przy okazji. Dużo większych jaj wymaga napisanie w internecie "nie wszyscy ksieża gwałca dzieci i kradna pieniadze z tacy"- to jest dopiero prawdziwie rewolucyjny pogląd w obecnych czasach...
                • aandzia43 Re: słabo mi 08.01.16, 23:38
                  Zmierzam do tego, ze kobitka (całkiem zresztą inteligentna, moim zdaniem) obryw
                  > a rykoszetem od wszystkich tych, którzy stereotypowo potępiają KK w ogóle, a je
                  > go wyznawców w szczególe.Bardzo popularna ostatnio postawa i wyjątkowo banalna
                  > przy okazji.

                  Nie potępiam KK stereotypowo i w ogóle, ale Terlikowskiej wywody ubawiły mnie. I podobnie jak Chusteczkowa sądzę, że wsadzanie brudnych paluchów między dwoje uprawiających z własnej woli seks ludzi, jest obleśne.


                  Dużo większych jaj wymaga napisanie w internecie "nie wszyscy ksie
                  > ża gwałca dzieci i kradna pieniadze z tacy"- to jest dopiero prawdziwie rewoluc
                  > yjny pogląd w obecnych czasach...

                  No to jestem rewolucjonistką wink
                  • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 23:43
                    Ale to jest dwoje ludzi świadomie godzących się, żeby konkretni ludzie wsadzali "brudne paluchy" w ich życie, w tym w ich seks. Oni wybrali katolickie małżeństwo (pewnie świadomie, a jak nie i wtopili, to mieli/mają szansę się z tego interesu wypisać).
                  • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:46
                    > Nie potępiam KK stereotypowo i w ogóle, ale Terlikowskiej wywody ubawiły mnie.
                    > I podobnie jak Chusteczkowa sądzę, że wsadzanie brudnych paluchów między dwoje
                    > uprawiających z własnej woli seks ludzi, jest obleśne.
                    >
                    No wiesz, moim zdaniem ona zwraca się tylko do ludzi, którzy uważają ją za uprawnioną do udzielania takich rad, pewnie w najsmielszych marzeniach nie sądziła, ze zostanie gwiazda na ematce. Nikt się jakoś nie dziwi, ze mułła nawołuje do bojkotu wieprzowiny, ale Terlikowska powinna zamilknąć, bo agituje? Przecież nie zwraca sie do narodu, tylko do innych katolików, na litosc boską!

                    > No to jestem rewolucjonistką wink
                    No i good for you, bo sama wiesz, jakie to dziś rzadkie...
                    • aandzia43 Re: słabo mi 09.01.16, 01:18
                      je? Przecież ni
                      > e zwraca sie do narodu, tylko do innych katolików, na litosc boską!

                      Wiesz co, nie byłabym taka pewna - pani ma silne poczucie misji tongue_out


                      Nikt się jakoś nie dziwi, ze mułła nawołuje do
                      > bojkotu wieprzowiny, ale Terlikowska powinna zamilknąć, bo agituje? P

                      Z dwojga złego wolę Terlikowską, a zamilknąć jej nie każę. Po prostu jest zabawna.
                  • kandyzowana3x Re: słabo mi 08.01.16, 23:49
                    > I podobnie jak Chusteczkowa sądzę, że wsadzanie brudnych paluchów między dwoje 
                    > uprawiających z własnej woli seks ludzi, jest obleśne. 

                    czyli jednak prawdziwy problem tkwi w głośnym i publicznym mówieniu o seksie. Dziwne wydaje się to jednak obecnie gdy hektolitry atramentu w tematyce seksualnej i erotyki wylano, a podobne wywody można znaleźć w prawie każdej gazecie.
                    • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:51
                      No ale katolicy? O seksie? W dodatku niemłodzi i niechudzi??? jak mogą!
                    • aandzia43 Re: słabo mi 09.01.16, 01:10
                      > czyli jednak prawdziwy problem tkwi w głośnym i publicznym mówieniu o seksie.

                      Czyli jednak nie. Wisłocka, Starowicz i reszta nie zakazują kończyć tu czy tam czy stosować skutecznej antykocepcji i, co naważniejsze, nie deprecjonują siły, piękna, rangi relacji ludzi, którzy "kończą" poza pochwą lub stosują wkładki domaciczne. A terliki tak właśnie robią: tylko żyjąc po naszemu przeżywasz prawdziwą miłość/masz wartościowa relację erotyczną. Więc nie wciskajcie kitu, że gadanie o seksie Terlikowej to takie samo gadanie o seksie, co w książkach czy czasopismach.
                      • pade Re: słabo mi 09.01.16, 01:13
                        Ale wywiad z księdzem bardzo mi się podoba:
                        www.poranny.pl/magazyn/art/5231508,ojciec-ksawery-knotz-zaskakuje-seks-nie-moze-czekac-generalnie-wszyscy-go-lubia,id,t.html

                        Ten artykuł z SE źle mi się kojarzy, wywiad z księdzem wywołał u mnie miłe zaskoczenie i żal, że nigdy na takiego księdza nie trafiłam.
                        • aandzia43 Re: słabo mi 09.01.16, 01:27
                          No, katolicyzm z ludzka twarzą smile Duchowość nie tylko wertykalna ale i horyzontalna, na drugiego człowieka skierowana. Pewnie, że miło. Niejmniej jednak ciut zabawnie wink
                      • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 01:17
                        Można nie czytać Terlikowskich (ja nie czytam,od dawna, złamałam się żeby przeczytać komentowany artykuł). Podobnie nie czytam Starowicza, który mnie potwornie denerwuje. Nie ma obowiązku czytać i się zgadzać (ja się nie zgadzam z częścią o wytrysku tylko w celach prokreacyjnych, ale doceniam mówienie o sprawianiu kobiecie przyjemności i cieszę się, że właśnie ktoś taki o tym mówi, szczególnie w kontekście dawniejszych wypowiedzi).
                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 09.01.16, 12:08
                        ale to jest podejscie nacechowane religijnie. czemu Cie to obrusza, skoro z religią Ci nei po drodze?
                        jak inna religia twierdzi ze kobieta podczas okresu i kilka dni po nim jest nieczysta i nawet lepiej jej nie dotykac to tez Cie to osobiście dotyka tak jak to co mowia Terliki?...
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 23:58
                    aandzia43 napisała:

                    > Nie potępiam KK stereotypowo i w ogóle, ale Terlikowskiej wywody ubawiły mnie.
                    > I podobnie jak Chusteczkowa sądzę, że wsadzanie brudnych paluchów między dwoje

                    Paluchy, oczywiście, są a priori brudne, no bo jakież by inne mógł mieć zakonnik.

                    > uprawiających z własnej woli seks ludzi, jest obleśne.

                    No proszę, jakie to Cosmo obleśne.
                • cosmetic.wipes Re: słabo mi 09.01.16, 08:30
                  > ??? masz jakies smakowite ploteczki???


                  Sama prawda, zakładam, że katoliczka nie kłamie, nawet na łamach prasy:

                  "Całowaliście się?

                  Jasne.

                  I co?

                  O przedmałżeńską czystość ci chodzi?

                  Tak. Bo wy, katolicy, robicie z tego straszny fetysz.

                  Żaden fetysz. To po prostu bardzo wartościowa rzecz, jeśli uda się jej dotrzymać.

                  I wam się oczywiście udało?

                  ...

                  Aha.

                  Człowiek upada, nie zawsze mu się wszystko udaje, ale powinien mieć jakąś poprzeczkę. Lepiej wyżej niż niżej. Chcę nauczyć swoje dzieci, że w tym czekaniu jest sens."
    • princesswhitewolf Re: słabo mi 07.01.16, 18:01
      obsmialam sie....konwalka twoj wpis jest dosadny ale nader trafny a szczegolnie trafna puenta w ostatnm zdaniu!
    • wegatka Re: słabo mi 07.01.16, 18:03
      A mnie ciekawi skąd ten ojczulek ma taką głęboką wiedzę. Czyżby ta książka opierała się na jego własnych doświadczeniach? Hmmmm...
      • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 18:07
        ja sie własnie zweryfikowałam
        to, że o seksie mówi bez przerwy (jaki jest zły albo jaki może byc dobry), to wiem od czterdziestu lat
        ale są jednak niusy, po których wpadam w stupor
        na przykład nius: borsuki w lesie zeżarły do połowy słynnego karłowatego aktora porno
        albo nius made in Terlikowska: dobra mineta jest jednak zupełnie fporzo
      • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 18:12
        Wiesz, pójść do seminarium można w różnym wieku, nie koniecznie zaraz po szkole podstawowej (to był sarkazm). Można po studiach, a można i później, więc jakieś tam doświadczenia zdąży się nazbierać.
        • ichi51e Re: słabo mi 07.01.16, 18:16
          Mój wuj poszedł jako facet ponad 50letni. Dochował dzieci żona zmarła i poczuł zew. Ale to raczej wyjątek - miał jakieś specjalne pozwolenie.
          • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 18:18
            Ja znałam paru księży, którzy poszli do seminarium po studiach i paru latach pracy.
            • wegatka Re: słabo mi 07.01.16, 18:28
              Ależ ja też znam takich, co wstąpili do seminarium po studiach. Jednak KK nakazuje nie współżyć przed ślubem, więc teoretycznie taki ojczulek, jeśli nie był wcześniej żonaty, jak wuj Ichie, nie powinien mieć takiego szczegółowego rozeznania w temacie wink
              • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 18:34
                Nieprawda. Weź pod uwagę, że nie koniecznie trzeba być od początku praktykującym katolikiem. Można nawrócić się później.
                • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 14:01
                  Racja. Pytanie tylko, czy uchodzi aby pouczał swoje owieczki, korzystając z doświadczeń zdobytych podczas życia w grzechu? wink
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 15:15
                    wegatka napisała:

                    > Racja. Pytanie tylko, czy uchodzi aby pouczał swoje owieczki, korzystając z doś
                    > wiadczeń zdobytych podczas życia w grzechu? wink

                    A niby dlaczego nie? Bardziej cieszy jeden nawrócony niż ilu tam, 99 sprawiedliwych?
                    • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 17:20
                      Tak, ten cieszy szczególnie smile

                      A ponieważ został księdzem w wieku 26 lat (rok ur. - 1965, rok święceń 1991), to znaczy, że wszystkie ewentualne grzeszne doświadczenia musiał zdobyć przed dwudziestym rokiem życia (broń Boże nie mogę go posądzać o to, że w późniejszym wieku suspicious )
                      No, jak dla mnie, to on wielkim autorytetem w dziedzinie seksuologii raczej być nie może. Ale jeśli ktoś inny uważa inaczej, to niech korzysta z tej skarbnicy wiedzy.
                      • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 17:37
                        wegatka napisała:

                        > o znaczy, że wszystkie ewentualne grzeszne doświadczenia musiał zdobyć przed dw
                        > udziestym rokiem życia (broń Boże nie mogę go posądzać o to, że w późniejszym w
                        > ieku suspicious )

                        Rozumiem że cała Twoja wiedza o seksie pochodzi z osobistych prób i błędów, oraz że nigdy z nikim nie zamieniłaś na ten temat słowa, oraz nigdy nie przeczytałaś ani zdania o seksie w książce, gazecie czy gdziekolwiek.
                        • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 17:53
                          > Rozumiem że cała Twoja wiedza o seksie pochodzi z osobistych prób i błędów, ora
                          > z że nigdy z nikim nie zamieniłaś na ten temat słowa, oraz nigdy nie przeczytał
                          > aś ani zdania o seksie w książce, gazecie czy gdziekolwiek.

                          A ja nie rozumiem na jakiej podstawie doszłaś do takiego wniosku. Wszak nie rozmawiamy tu o moich doświadczeniach, tylko o księdzu, który poucza innych. Ale jeśli chcesz rozmawiać o mnie, to powiem Ci tak - gdybym przeczytała nawet całe mnóstwo książek o seksualności człowieka, (owszem, zdarzyło mi się coś poczytać) a nie zakosztowałabym w życiu seksu i nie miałabym stałego partnera, to nie śmiałabym mianować się ekspertem, który może doradzać w tej kwestii innym osobom, uprawiającym seks regularnie.
                          • latarnia_umarlych Re: słabo mi 08.01.16, 18:47
                            Amen.
                          • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:49
                            Czyli negujesz ginekologów mężczyzn oraz bezdzietne jeszcze położne? Nie mówiąc o bezdzietnych przedszkolankach lub opiekunkach.
                            • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 21:23
                              Tak, neguję ginekologów bez praktyki, którzy nie badali oraz nie widzieli na oczy rodzącej kobiety (chyba takich nie ma) To samo z położnymi. Przedszkolance bez praktyki również nie powierzyłabym dziecka, ani opiekunce, która nie miała do czynienia z dziećmi. Nie wystarczy, że ktoś poczyta sobie coś na dany temat. Ważne, żeby jeszcze zdobyć praktykę.
                              Jeśli chodzi o przypadek ojca Ksawerego Knotza, to nie czepiałabym się absolutnie, gdyby jego rady dotyczyły tylko sfery emocjonalnej związanej z seksualnością, o wzajemnym szacunku, o tym właśnie, by mężczyzna pamiętał o satysfakcji kobiety itp. Ale gdy czytam szczegółowy instruktaż "miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm", to czuję się zniesmaczona. Myślę, że takie instrukcje ojciec Ksawery (jeśli nawet ma jakieś osobiste doświadczenia) powinien sobie darować.
                              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:33
                                wegatka napisała:

                                > Tak, neguję ginekologów bez praktyki, którzy nie badali oraz nie widzieli na oc
                                > zy rodzącej kobiety (chyba takich nie ma) To samo z położnymi. Przedszkolance b

                                Uprasza się o nieuciekanie tchórzliwe od pytania. Ono było o ginekologów-mężczyzn i bezdzietne położne.


                                • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 23:53
                                  Tchórzliwie to Ty uciekasz w gadki o ginekologach, nie mając argumentów na to, co napisałam. Ja zwyczajnie nie widzę analogii między tymi przypadkami. Ginekolog i położna nie są od tego, żeby rodzić dzieci, tylko odbierać porody i żeby to robić dobrze muszą zdobyć praktykę nie w rodzeniu, tylko w odbieraniu porodu. A ową praktykę zdobywają uczestnicząc w porodach, badając kobiety. Czy ojciec Ksawery również asystuje przy aktach seksualnych swoich owieczek? Dotyka warg sromowych oraz łechtaczek kobiet i sprawdza ich reakcje? Chyba nie, więc jeśli nie ma osobistych doświadczeń w poważnym związku z kobietą, to sorry, ale jego mądrości, zwłaszcza te, w których się skupia na szczegółach anatomicznych, są zwyczajnie niewiarygodne. A jeśli nawet to doświadczenie ma (w co wątpię po zajrzeniu do wikipedii) to jego skupianie się na szczegółach anatomicznych jest zwyczajnie niesmaczne, żeby nie powiedzieć ohydne, bo ksiądz powinien zajmować się duchowością swoich owieczek, a nie grzebać im w majtkach ręką swojej wyobraźni.
                                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 23:56
                                    wegatka napisała:

                                    > Tchórzliwie to Ty uciekasz w gadki o ginekologach, nie mając argumentów na to,
                                    > co napisałam. Ja zwyczajnie nie widzę analogii między tymi przypadkami. Ginekol

                                    Pewnie że nie widzisz, bo jakbyś pozwoliła sobie sobaczyć, to musiałabyś przyznać się do babola. A na to nie masz odwagi.
                                    • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 00:39
                                      Ja natomiast mam wrażenie, że Ty doszukujesz się analogii na siłę.
                                  • kandyzowana3x Re: słabo mi 09.01.16, 00:05
                                    wegetka a ty czytałas ta książkę ?
                                    • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 00:42
                                      Nie czytałam. A Ty czytałaś dokładnie moje wypowiedzi? Nigdzie nie odnoszę się do całej książki, tylko do treści i cytatu z książki, którą zawiera link podany przez Konwalkę.

                                      I nie jestem wegetka
                                      • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:45
                                        To nie do mnie ale wskażę ci gdzie odnosisz się do treści książki, o tu:
                                        big_grinotyka warg sromowych oraz łechtaczek kobiet i sprawdza ich reakcje? Chyba nie, więc jeśli nie ma osobistych doświadczeń w poważnym związku z kobietą, to sorry, ale jego mądrości, zwłaszcza te, w których się skupia na szczegółach anatomicznych, są zwyczajnie niewiarygodne. A jeśli nawet to doświadczenie ma (w co wątpię po zajrzeniu do wikipedii) to jego skupianie się na szczegółach anatomicznych jest zwyczajnie niesmaczne, żeby nie powiedzieć ohydne, bo ksiądz powinien zajmować się duchowością swoich owieczek, a nie grzebać im w majtkach ręką swojej wyobraźni."
                                        • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:50
                                          No a tak na marginesie (pewnie cię to zaskoczy) - duchowość jest ściśle związana z cielesnością, przynajmniej dopóki ci się nie umrze (jak chcemy dyskutować o katolickich teoriach).
                                          • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:11
                                            I dlatego uważasz, że ksiądz jest odpowiednią osobą do udzielania rad na temat pożycia seksualnego?
                                        • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:00
                                          Klamkas, czytaj ze zrozumieniem. Przecież napisałam, że nie odnoszę się do całej książki, tylko do tego właśnie cytatu "miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm"

                                          To po co mi wskazujesz, to, o czym sama wcześniej napisałam?
                                          • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 01:08
                                            Właśnie przeczytałam twoje wypowiedzi i wydaje mi się, że to ty się skupiasz na mało istotnych szczegółach (bo na jednym zdaniu zacytowanym gdzieś tam przez kogoś tam) a nie na przesłaniu. Przesłanie mówi "seks ma być udany dla DWOJGA, ma zaspokoić oboje małżonków, nawet jeśli jedno skończy wcześniej niż drugie, to należy się zatroszczyć o równie udane zakończenie dla partnera". Piękne przesłanie. Po co je niszczyć rozbieraniem na czynniki pierwsze JEDNEGO zdania z całej książki (a nawet nie ma pewności, że to prawdziwy cytat ;p).
                                            • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:21
                                              klamkas napisała:

                                              > Właśnie przeczytałam twoje wypowiedzi i wydaje mi się, że to ty się skupiasz na
                                              > mało istotnych szczegółach (bo na jednym zdaniu zacytowanym gdzieś tam przez k
                                              > ogoś tam) a nie na przesłaniu. Przesłanie mówi "seks ma być udany dla DWOJGA, m
                                              > a zaspokoić oboje małżonków, nawet jeśli jedno skończy wcześniej niż drugie, to
                                              > należy się zatroszczyć o równie udane zakończenie dla partnera". Piękne przesł
                                              > anie.

                                              Jak najbardziej zgadzam się z tym przesłaniem. Napisałam przecież powyżej "Jeśli chodzi o przypadek ojca Ksawerego Knotza, to nie czepiałabym się absolutnie, gdyby jego rady dotyczyły tylko sfery emocjonalnej związanej z seksualnością, o wzajemnym szacunku, o tym właśnie, by mężczyzna pamiętał o satysfakcji kobiety itp. Ale gdy czytam szczegółowy instruktaż "miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm", to czuję się zniesmaczona."

                                              Po co je niszczyć rozbieraniem na czynniki pierwsze JEDNEGO zdania z całe
                                              > j książki (a nawet nie ma pewności, że to prawdziwy cytat ;p).

                                              No co poradzę na to, że to jedno zdanie właśnie psuje mi klimat tego przesłania, z którym jak najbardziej się zgadzam. A czemu psuje, to również pisałam wcześniej i nie chce mi się już powtarzać.
                                              • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 01:22
                                                Pewnie by nie psuło, jakbyś znała książkę, a nie migawkę z SE w wykonaniu Terlikowskiej wink.
                                                • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:48
                                                  No co poradzę na to, że nie miałam wcześniej pojęcia o jej istnieniu smile Ale pocieszę Cię - zaintrygowała mnie na tyle, że nie omieszkam przeczytać, jeśli oczywiści uda mi się ją zdobyć, bo podobno rozeszła się, jak świeże bułeczki smile
                                  • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:07
                                    Dawaj cytaty o szczegółach anatomicznych, szczególnie tych o technikach pieszczenia łechtaczki i warg sromowych (cytaty z książki oczywiście). To co mówiła Terlikowska pomiń, bo tam szczegółów nie było (oprócz konkretnego nakazu "trzeba kończyć w kobiecie", ale to nie autor, ani nie Terlikowska wymyślili).
                                    • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 00:43

                                    • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 00:55
                                      Klamkas, zanim zaczniesz się pienić, to przeczytaj jeszcze raz dokładnie moje wypowiedzi i zajrzyj do linku podanego przez Konwalkę. Jak się przyjrzysz dokładnie, to może znajdziesz ten cytat, do którego się odniosłam. Zapewniam Cię, ze było tam coś więcej, poza "kończeniem w kobiecie". I zdanie to nie jest wyssane z palca, ponieważ w w oparciu o nie toczy się w necie wiele dyskusji, między innymi na "wielodzietnych", więc nie próbuj mi wmawiać, że zdanie o łechtaczce i wargach sromowych wymyślił jakiś redaktorek z SE. Akurat na "wielodzietnych" dyskusja dotyczy całej książki.
                                      • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:59
                                        Ale to link to artykułu cytującego jakąś panią, cytującą książkę, a nie link do książki. Ty twierdzisz, że zakonnik skupia się szczegółach anatomicznych i technicznych zaspokajania kobiety - proszę o wskazanie cytatów (nawet w artykule tego nie widzę, chyba, że za szczegóły uznać, że kobieta ma łechtaczkę i wargi inne niż te będące elementem twarzy).

                                        I nie, nie pienię się. Prowadzę ciekawą (dla mnie) dyskusję i chciałabym w niej trochę merytoryki, a nie nieprzemyślanego pieniactwa wink.
                                        • pade Re: słabo mi 09.01.16, 01:05
                                          Z artykułu:
                                          "Żona Tomasza Terlikowskiego (41 l.), znanego katolickiego publicysty, jest pod wyraźnym wpływem tego dzieła - w nim właśnie autor instruuje, że "stymulacja manualna i oralna bywa często niezbędna". Jego porady są bardzo konkretne, bez owijania w bawełnę: "miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm".
                                          O to chodziło?
                                          • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 01:12
                                            Ależ ja to czytam, ale nadal nie widzę tych bulwersujących w ustach zakonnika szczegółów (chyba nie jestem w stanie dokonać takiej interpretacji tego cytatu, żeby widzieć tu skupianie się na szczegółach anatomicznych wymagających osobistego doświadczenia). Niech będzie, ślepa jestem, nie umiem interpretować i pewnie w ogóle z czytaniem mam problem wink.
                                        • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:07
                                          Nie no, zadziwiasz mnie. Serio nie widzisz, ze pani w tym artykule cytuje fragment z książki ojca Ksawerego? Ależ proszę, cytaty są dwa, wytłuściłam Ci smile Gdybyś je wrzuciła w google, to będziesz mogła się przekonać, że nie są wymyślone przez autora artykułu

                                          "wyznała śmiało pani Terlikowska zawstydzonym dziennikarkom Wirtualnej Polski i poleciła wszystkim książkę kapucyna ojca Ksawerego Knotza (50 l.) "Seks, jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga", okrzykniętą katolicką Kamasutrą. Żona Tomasza Terlikowskiego (41 l.), znanego katolickiego publicysty, jest pod wyraźnym wpływem tego dzieła - w nim właśnie autor instruuje, że "stymulacja manualna i oralna bywa często niezbędna". Jego porady są bardzo konkretne, bez owijania w bawełnę: "miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm".
                          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:31
                            wegatka napisała:

                            > > Rozumiem że cała Twoja wiedza o seksie pochodzi z osobistych prób i błędó
                            > w, ora
                            > > z że nigdy z nikim nie zamieniłaś na ten temat słowa, oraz nigdy nie prze
                            > czytał
                            > > aś ani zdania o seksie w książce, gazecie czy gdziekolwiek.
                            >
                            > A ja nie rozumiem na jakiej podstawie doszłaś do takiego wniosku. Wszak nie roz
                            > mawiamy tu o moich doświadczeniach, tylko o księdzu, który poucza innych. Ale

                            Ach, rozumiem. To jest po prostu tak, że ksiądz może mówić o seksie tylko na podstawie własnych doświadczeń, ale każda inna osoba może mieć dowolne inne źródła też.

                            • wegatka Re: słabo mi 09.01.16, 01:45
                              Babuniu, zadziwia mnie nieustannie Twoja logika smile Jednak źle mnie rozumiesz.
                              Jeśli mam z kimś rozmawiać o szczegółach dot. seksu, to wolałabym, żeby był to ktoś, kto poznał temat osobiście. Niech sobie ksiądz czyta, ile chce. Niech przeczyta nawet wszystko, co się da. Ja mu czytać nie zabraniam big_grin Jednak jeśli nie ma osobistych doświadczeń, to samo czytanie nie wystarczy, żeby mógł występować w roli eksperta, rozumiesz?
                              • ichi51e Re: słabo mi 09.01.16, 04:58
                                Z drugiej strony - miałabyś racje gdyby chodziło o technikę etc a ksiądz sie wypowiada jako "etyk" seksu i poucza co jest właściwe z punktu widzenia moralności - a do tego ma prawo i predyspozycje.
                              • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 09.01.16, 12:04
                                ale seksuolog-lekarz też nie doświadczyl wszystkiego co sie w wiedzy seksuologicznej zawiera. czesc tej wiedzy ma wyłącznie z podręczników, szkoleń, nauki, książek, rozmów z innymi pacjentami.
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:19
        wegatka napisała:

        > A mnie ciekawi skąd ten ojczulek ma taką głęboką wiedzę. Czyżby ta książka opie
        > rała się na jego własnych doświadczeniach? Hmmmm...

        A onkolog to ma pewnie wiedzę z leczenia własnego raka?
        Ojczulek prowadzi jakieś duszpasterstwo rodzin, czy coś takiego. Ludzie z nim rozmawiają.
        • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 14:04
          babunia_wygodka napisała:

          > Ojczulek prowadzi jakieś duszpasterstwo rodzin, czy coś takiego. Ludzie z nim r
          > ozmawiają.

          Yhyhyhy, tak zapewne odpowiada, gdy go ktoś zapyta, skąd ma taką wiedzę big_grin
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 15:17
            wegatka napisała:

            > babunia_wygodka napisała:
            >
            > > Ojczulek prowadzi jakieś duszpasterstwo rodzin, czy coś takiego. Ludzie z
            > nim r
            > > ozmawiają.
            >
            > Yhyhyhy, tak zapewne odpowiada, gdy go ktoś zapyta, skąd ma taką wiedzę big_grin

            A, to Ty nie porozmawiać przyszłaś, tylko pokazać jaka z Ciebie znająca życie realistka w dziedzinie własnych wyobrażeń.
    • latarnia_umarlych Re: słabo mi 07.01.16, 18:05
      Dziwi mnie - jak to jest że ktoś, kto składał śluby czystości i kogo (teoretycznie) seks nie dotyczy, tak interesuje się tematem, że aż pisze książkę z instrukcjami jak uprawiać seks? Jeszcze bardziej mnie dziwi, że ktoś tę książkę kupuje i traktuje gościa jak autorytet. To jest wręcz śmieszne.
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:36
        latarnia_umarlych napisał(a):

        > Dziwi mnie - jak to jest że ktoś, kto składał śluby czystości i kogo (teoretycz
        > nie) seks nie dotyczy, tak interesuje się tematem, że aż pisze książkę z instru
        > kcjami jak uprawiać seks? Jeszcze bardziej mnie dziwi, że ktoś tę książkę kupuj
        > e i traktuje gościa jak autorytet. To jest wręcz śmieszne.

        Śmieszne to jest Twoje zdziwienie. Takie w typie grafomana - niedojdy, który ma pretensje do krytyka, że sam nie pisze, a wypowiada się o cudzych ksiązkach. Krytycy, Twoim zdaniem, pewnie też są śmieszni, co?

        Wiedza z własnego doświadczenia jest, owszem, przydatna, ale nijak nie jest niezbędna. Według Twojego toku rozumowania ginekologiem nie może być mężczyzna, a kobiety tylko przynajmniej po dwóch porodach - jednym przez cesarkę, drugim naturalnym.

        Ten Knotz, czy jak on się nazywa, ma wiedzę pochodzącą z tego samego źródła, co inni seksuolodzy: z badań nad populacją. Myślisz, że Lew-Starowicz czy Wisłocka opisywali wyłacznie własne doświadczenia?

        • latarnia_umarlych Re: słabo mi 07.01.16, 23:43
          Jakoś nie dziwi mnie, że akurat ty niczego nie zrozumiałaś big_grin
        • wegatka Re: słabo mi 08.01.16, 14:17
          babunia_wygodka napisała:

          > Śmieszne to jest Twoje zdziwienie. Takie w typie grafomana - niedojdy, który ma
          > pretensje do krytyka, że sam nie pisze, a wypowiada się o cudzych ksiązkach. K
          > rytycy, Twoim zdaniem, pewnie też są śmieszni, co?

          Podstawą oceny krytyka jest przeczytanie książki, a nie fantazjowanie na temat cudzych opowieści o tej książce.
          Ginekolog mężczyzna, owszem, dzieci nie rodzi, ale jest obecny podczas porodu, leczy kobietę, którą osobiście bada. Raczej ginekologiem nie zostanie osoba, która tylko mądre książki przeczytała. Musi też gdzieś odbyć praktyki.
    • bergamotka77 [...] 07.01.16, 18:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 18:36
        Dość wstrętna jesteś. Niezależnie od mojego zdania na temat p. Terlikowskiej, Twoja uwaga jest paskuda. Moźe ktoś ma o Tobie takie zdanie? A może skoncentruj się na stronie metytorycznej a nie wyglądzie.
        • bergamotka77 Re: słabo mi 07.01.16, 18:51
          milka wole na wygladzie bo o stronie merytorycznej to juz w ogole nie mozna nic powiedziec zeby nie bluzgac. P. Terlikowska olaboga, czyzbys byla zagorzala pisiorka milka?
          • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 19:11
            Nie. Napisałam przecież, że niezależnie od mojej opinii. Po prostu irytuje mnie uderzanie w wygląd.
            • bergamotka77 Re: słabo mi 07.01.16, 19:20
              Po prostu smieszy mnie gdy ona mowi o seksie czy doradza bo jest perfekcyjnie aseksualna. Sa takie osoby zarowno wsrod kobiet i jak mezczyzn i to nie zalezy od urody nawet.
              • milka_milka Re: słabo mi 07.01.16, 19:25
                Ale wiesz, że to nie zależy od urody zewnętrznej. Miałam dwie znajome, na pierwszy rzut oka absolutnie nieatrakcyjne, a mężczyźni ciągnęli do ich, jak do miodu.
                • bergamotka77 Re: słabo mi 07.01.16, 20:25
                  milka
                  wlasnie to napisalam - jest aseksualna i brzydka zarazem
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:30
                bergamotka77 napisała:

                > Po prostu smieszy mnie gdy ona mowi o seksie czy doradza bo jest perfekcyjnie a
                > seksualna. Sa takie osoby zarowno wsrod kobiet i jak mezczyzn i to nie zalezy o
                > d urody nawet.

                Tak, tak. Aseksualna. A ta piątka czy ile dzieci to z in viadro.
                Ech, pokazuj no te swoje walory, pośmiejemy się.
              • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:31
                bergamotka77 napisała:

                > Po prostu smieszy mnie gdy ona mowi o seksie czy doradza bo jest perfekcyjnie a
                > seksualna. Sa takie osoby zarowno wsrod kobiet i jak mezczyzn i to nie zalezy o
                > d urody nawet.
                Obrzydliwa sugestia, w sumie bardzo zblizona do dywagacji, jak 40-letnie staruchy moga uprawiać seks, zamiast kłaść się do trumny... pogląd na poziomie gimnazjum, brrr...
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:16
            bergamotka77 napisała:

            > milka wole na wygladzie bo o stronie merytorycznej to juz w ogole nie mozna nic
            > powiedziec zeby nie bluzgac. P. Terlikowska olaboga, czyzbys byla zagorzala pi
            > siorka milka?

            A co jest nie tak ze stroną merytoryczną? Czy porady tego rodzaju dopuszczalne są tylko w pogańskiej Kamasutrze, a ze strony katolickiej uważasz je za niewłaściwe, brudne i grzeszne?

            Nawiasem mówiąc, jak Ci tak Terlikowska nie pasuje wizualnie, to pochwal się jak sama wyglądasz suspicious
            • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 00:24
              Czy Ty przecztalaś/łeś, co napisalam? Własnie dokladnie to, żeby Bergamotka nie czepiała się strony wizualnej p. Terlikowskiej, tylko, jeśli jej nie pasuje, merytorycznej. Ja swoje zdanie o p. Terlikowskiej mam, nie muszę go upubliczniać, a akurat tu w tym watku zgadzam się z Tobą.
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 08:10
                > erytorycznej. Ja swoje zdanie o p. Terlikowskiej mam, nie muszę go upubliczniać
                > , a akurat tu w tym watku zgadzam się z Tobą.

                Toteż i ja bergamotce odpisuję smile
                • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 08:19
                  A to przepraszam. W telefonie drzewko mi się rozjechało.
      • kaz_nodzieja Re: słabo mi 07.01.16, 18:52
        Niektórzy wolą puszyste ciepłe kobietki niż wylaszczone 40-stki co to strach nawet zagadać.
        • ichi51e Re: słabo mi 07.01.16, 20:33
          Ale ona wyglada jak przebrany facet... I to brat bliźniak Terlikowskiego
          • paloma_blauwinder Re: słabo mi 07.01.16, 21:32
            Już przestańcie hejtować Terlikowską, słabe to jest.
            • livia.kalina Re: słabo mi 07.01.16, 23:34
              Pomijając ocenę urody bo jakie to ma znaczenie - to ja już kiedyś pisałam, że oni są strasznie do siebie podobni.
              • paloma_blauwinder Re: słabo mi 08.01.16, 11:22
                Fakt. To jest, zdaje się, zbadane zjawisko w psychologii społecznej - najtrwalsze i najbardziej zgodne związki tworzą ludzie na podobnym poziomie urody, a partnerów szukamy poza swoim gniazdem, ale jednak podobnych do swojej rodziny. Terlikowscy są więc doskonale dobrani - i wróżę im długie i szczęśliwe wspólne życiesmile
                • livia.kalina Re: słabo mi 08.01.16, 15:05
                  > Ter
                  > likowscy są więc doskonale dobrani - i wróżę im długie i szczęśliwe wspólne życ
                  > iesmile
                  Wróżyć nie umiem ale szczerze im tego życzę, choć są zupełnie nie z mojej bajki.
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:37
            ichi51e napisała:

            > Ale ona wyglada jak przebrany facet... I to brat bliźniak Terlikowskiego

            Dawaj swoje zdjęcie, pośmiejemy się.
    • gama2003 Re: słabo mi 07.01.16, 18:31
      Konwalko jesteś cudna , bardzo mnie rozbawił ten wątek.wink. Dla wielu osób jak o czymś prawi duchowna osoba to musi to być prawda i wytyczne należy realizować. To pani Terlikowska z zapałem przekazuje dalej, misję chyba poczuła. My się pośmiejemy, ale może faktycznie ten i ów z ,, wiedzy,, zakonnika skorzysta....
      • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 18:41
        gama, mi chyba w sumie też chce się smiac
        ale bardziej to ja nie ogarniam tego bezkresu ... czegos
        o co im w koncu, koorva, chodzi?
        można czy nie m0żna? gdy pan T. dojedzie panią T. analnie, to tez będzie okey? No w końcu chlopina zakończy w.kobiecie .. Czy mówiąc "w kobiecie" mamy na mysli, że bezgrzeszny jest tylko jej front? Niechże sie, na Boga Ojca, zdecydują na coś, bo jadą na lewo i prawo za mocno

        wydaje mi się, że pani Terlikowska przechodzi na ostro kryzys middle age suspicious
        • gama2003 Re: słabo mi 07.01.16, 19:14
          A ja się złapałam na tym, że patrząc na tę konkretną parę a bywają przecież w mediach w duecie, nie do końca potrafię uwierzyć, że robią TO co zrobić musieli wink,, celem mienia dziatek,,. Trudno, wredna jestem ale słowo seks w ustach tych państwa i te opisy co, gdzie, komu i w jakiej kolejności, brzmią trochę tak jak przekleństwa zakonnicy. Mam tylko żabi rechot i tyle. A oni są tak smiesznie poważni i przekonani o byciu ekspertami wink. No bo przychówek fajny i to oczytanie smile....
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:39
            gama2003 napisała:

            > ak przekleństwa zakonnicy. Mam tylko żabi rechot i tyle. A oni są tak smiesznie
            > poważni i przekonani o byciu ekspertami wink. No bo przychówek fajny i to oczyt
            > anie smile....

            Pochwal się swoją wiedzą. Tylko nie zdziwi się, jak usłyszysz żabi rechot suspicious

            • gama2003 Re: słabo mi 08.01.16, 20:30
              Akurat swoją wiedzą dzielę się, nie tylko w tym temacie, z zainteresowanymi wink.
              Nie latam z nią do mediów. A pani Terlikowska o wdzięku nobliwej oazowiczki rozprawiająca o seksie bawi mnie. Zwłaszcza cytując zakonnika...śmiech to zdrowie, prawda ?
              • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:45
                Wiecie co, też nie jestem za KK, ale co? O seksie mogą gadać tylko top modelki? Albo te które miało w łóżku całe stado?
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:40
                gama2003 napisała:

                > Akurat swoją wiedzą dzielę się, nie tylko w tym temacie, z zainteresowanymi wink
                > .
                > Nie latam z nią do mediów. A pani Terlikowska o wdzięku nobliwej oazowiczki ro

                O, następna. Zaprezentuj swój wdzięk, to się pewnie dopiero pośmiejemy.

                > zprawiająca o seksie bawi mnie. Zwłaszcza cytując zakonnika...śmiech to zdrowie
                > , prawda ?

                Zwłaszcza jak się ktoś śmieje do sera.
                • gama2003 Re: słabo mi 08.01.16, 23:01
                  Wolno mi smile, to się śmieję.
                  Tak jak Tobie wolno się postępowością Terlikowskich zachwycić i bronić zachwytu ile wlezie.
    • majaa Re: słabo mi 07.01.16, 18:35
      Z tego co widać, to ten temat najbardziej kręci Ciebie :p A cała "sensacja", jak mniemam, polega na tym, że to wypowiedź Terlikowskiej, a nie innej Iksińskiej czy Igrekowskiej, których podobnych "oświeconych" porad pełno w przeróżnych piśmidłach i tam to Cię jakoś nie bulwersuje.
      • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 18:43
        TAK! przeciez już o tym pisałam, ze dwa czy nawet trzy razy
        przyznaje, ze odczuwam niewytłumaczalny, masochistyczny pociąg do tego typu wieści
        • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 18:45
          uznajmy, ze weszłam w fazę manii i szukam ujscia
          a oral Telikowskich jest wdzięczniejszy i bezpieczniejszy niż, dajmy na to, pójscie w tango czy wóde
          • cosmetic.wipes Re: słabo mi 07.01.16, 18:54
            Wolałabym jednak wódę niż wyobrażenie sobie oralu Terlikowskich big_grin
            • konwalka Re: słabo mi 07.01.16, 19:05
              mówisz? ja i tak chyba będe musiala się napić po tym wątku
            • bergamotka77 Re: słabo mi 07.01.16, 19:07
              Fakt, na trzezwo nie da sie tego sobie nawet wyobrazic bleh!

              kaznodzieja
              sa wersje posrednie miedzy katechetka Terlikowska czy laska Magda Molek wink
            • kk345 Re: słabo mi 08.01.16, 23:50
              cosmetic.wipes napisała:

              > Wolałabym jednak wódę niż wyobrażenie sobie oralu Terlikowskich big_grin

              No proszę cię, nie zniżaj się do takich argumentów... rozumiem, ze według ciebie seks uprawiają wyłącznie młodzi, piękni, w rozmiarze 34, a reszta nie istnieje? Pani z kasy w Biedronce, gruby listonosz, pan Zenek-złota rączka i pani z warzywniaka seksu nie uprawiają, by nie wprawić ciebie i bergamotki w obrzydzenie? Żałosne i takie... gimbazowe.
              • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:09
                Mnie się zawsze wydawało, że seks jest po to, żeby go uprawiać a nie o nim opowiadać. Np. w prasie.
                • babunia_wygodka Re: słabo mi 09.01.16, 00:25
                  pade napisała:

                  > Mnie się zawsze wydawało, że seks jest po to, żeby go uprawiać a nie o nim opow
                  > iadać. Np. w prasie.

                  No tak, bo to takie nieprzyzwoite. I światło powinno się mieć zgaszone.
                • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:29
                  Żeby dobrze uprawiać, trzeba o tym pogadać, chociaż czasami. To wbrew pozorom cenna umiejętność umieć szczerze rozmawiać o seksie, szczególnie, jak dostrzegamy jakieś braki i niedociągnięcia.
                  • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:31
                    A czasem można pogadać w prasie, żeby pomóc innym w tej kwestii. W tym przypadku WYBRANYM (w sensie konkretnemu środowisku) innym.
                    • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:37
                      No tak, trzeba odkręcić tezę, że seks służy wyłącznie prokreacji.
                      Tak, tak, tym mnie karmiono w kościele.
                      • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:40
                        Tym cię karmiono (szkoda, trafiłaś na kiepskich księży, ale ja też na takich trafiłam, znam całego jednego emanującego mądrością i zdolnością myślenia). Ale znajdź to na piśmie w oficjalnych dokumentach kościoła typa, Biblia, czy KKK wink.
                      • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:41
                        No i niezależnie od wszystkiego - zgadzasz się, że dobrze (szczególnie dla kobiet) jest tą tezę odkręcić? Bo ja tak. I dlatego cieszę się, że takie słowa padły z ust katoliczki Terlikowskiej. Bo widzę w tym dużo możliwych plusów dla społeczności katolickiej i chyba żadnego minusa.
                  • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:35
                    Ale czyje braki czy niedociągnięcia?
                    Rozumiem, że skoro nie rozmawiam z nikim oprócz męża o seksie tzn. że nie uprawiam dobrze seksu?big_grin
                    • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:38
                      Ależ nie musisz- jeśli wam pasuje to co robicie, to róbcie tak jak robicie. Ale nie każdy umie o tym rozmawiać w parze (naprawdę muszę ci to pisać?), niektórzy mają zahamowania z góry, które taki wywiad rozwieje ("skoro Terlikowska tak mówi, to kto wie, może warto spróbować"), może kogoś zachęci. A może jeszcze innych zachęci do porozmawiania z kimś z zewnątrz- doradcą duchowym, księdzem, seksuologiem czy inną zaufaną osobą. I to wcale nie musi być spec od techniki. Wystarczy taki od duchowości i teologii, ale mądry, ludzki i nastawiony na miłość, a nie na butę.
                      • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:50
                        Masz rację.
                        Wyobraźnia mnie poniosła i zniesmaczenie odebrało mi zdolność racjonalnego myśleniasmile
                • klamkas Re: słabo mi 09.01.16, 00:35
                  No i (ty, wiedząca co nieco o różnych terapiach powinnaś zrozumieć ten argument) - jakby wystarczyło uprawiać, żeby było dobrze, to nie powstałaby potrzeba powstania seksuologii, seksuologów i innych seks-terapeutów. A jednak okazuje się, że uprawianie nie wystarcza, a czasami wręcz szkodzi (jak jest nieumiejętne i bez poszanowania potrzeb drugiej strony i nie mam tu na myśli przemocy seksualnej, tylko wszelakie obowiązki małżeńskie i inne "patrz w sufit i myśl o ojczyźnie").
              • cosmetic.wipes Re: słabo mi 09.01.16, 08:32
                Dorabiasz sobie jakieś teorie. Czy gdziekolwiek wspomniałam o fizyczności państwa T.?
            • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 23:55
              Wyobraz sobie oral swoich rodziców.
              • cosmetic.wipes Re: słabo mi 09.01.16, 08:34
                Moi rodzice od dawna nie żyją, ojca prawie nie pamiętam, wiec byłoby trudno. Ale jeśli ciebie kręci wyobrażanie sobie jakiegokolwiek seksu jakichkolwiek ludzi, to się nie krepuj.
                • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 09.01.16, 11:59
                  ale spoko, mi nie chodzi o to żeby Ci dogryźć smile tylko po prostu często osoby, ktore na to nie wyglądają, potrafia się naprawdę nieźle bawić, i w lozku, i poza nim. nie ma sie co obruszac, dziwić, zaskakiwać czy obrzydzac. bo to to już poziom gimbazy.
                  • kaz_nodzieja Re: słabo mi 09.01.16, 12:09
                    Dokładnie. Seks jest dla każdego, a nie dla pierwszej setki miss uniwersum czy top model obojga płci. Gdyby tylko ci piękni uprawiali seks gatunek ludzki wymarłby bardzo szybko. Ciekawe jaką fizjonomię mają osoby piszą o obrzydliwości i ich małżonkowie. Jedną znam, ona niczego sobie, ale mąż.....
            • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:07
              Noo właaśniesmile
              Ja sądziłam, ze dlatego Konwalce słabo.
              Bo mnie się zrobiło słabo jak sobie wyobraziłam Terlikowskiego robiącego .... pff, fuj.
          • majaa Re: słabo mi 07.01.16, 19:02
            No cóż, każdego jara co innego... i to jest piękne wink
    • kropkacom Re: słabo mi 07.01.16, 19:01
      > Seks oralny to nie grzech, ale trzeba skończyć w kobiecie!

      Wiem, zdanie wyrwane z kontekstu, ale i tak okropny język. Z drugiej strony ten poradnik. Ja rozumiem, ze ten pan co go napisał prawiczkiem nie jest, ale kurcze nie pasuje mi tu. Z jednej strony KK robi z seksu jakieś tabu (i nie piszcie, że nie), jakieś celibaty, śluby czystości a z drugiej strony jakiś ojciec Ksawery big_grin pisze o stymulacji manualnej tongue_out Reasumując - bleee... Za język i za ogół.
      • kandyzowana3x Re: słabo mi 07.01.16, 19:07
        mnie najbardziej bardziej dziwią ci, co to popularyzują.
      • majaa Re: słabo mi 07.01.16, 19:11
        kropkacom napisała:

        Z jednej strony KK robi z seksu jakieś tabu (i nie piszcie
        > , że nie), jakieś celibaty, śluby czystości a z drugiej strony

        Dla kogo tabu, dla tego tabu... KK po prostu twierdzi, że nie dla psa kiełbasa, ale za to dla tych, co ją jeść mogą, to sposobów na przyrządzenie jest skolko ugodno, wedle różnych wybrednych gustów wink
        • kropkacom Re: słabo mi 07.01.16, 19:15
          Byleby skończyć w kobiecie! Brzmi (przepraszam za dosadność) jak odlać się w kobietę.
          • majaa Re: słabo mi 07.01.16, 19:32
            No niestety, słownictwo z tematyki seksu i okolic to nasza polska bolączka. Albo wulgarnie, albo infantylnie... I bynajmniej nie tylko katolicy mają z tym problem.
            • kropkacom Re: słabo mi 07.01.16, 19:36
              Nie twierdzę, że tylko i, że ja nie mam problemu. Kwestia proporcji. Czy jakoś tak. wink
            • paloma_blauwinder Re: słabo mi 07.01.16, 21:28
              Alb
              > o wulgarnie, albo infantylnie...
              Ja tam obserwuję ostatnio modę na wersję łacińsko-medyczną zapożyczoną przez angielszczyznę. Bo polsko-medyczna jakoś w społecznym odbiorze zaczęła trącić - nomen omen - myszką.
              • bei Re: słabo mi 07.01.16, 22:29
                Ojtam, czepiacie sie autora ksiazki. A ptaki ciernistych krzewow ogladalyscie? No moze niesad bo to daaawno lecialo, teraz to juz by nie zezwolono na emisje smile
                • kropkacom Re: słabo mi 08.01.16, 08:23
                  Żartujesz? Jak byłam w Polsce w tym roku to akurat leciały. Tylko co ma piernik do wiatraka? Ten serial powstał na podstawie książki australijskiej pisarki.
          • klamkas Re: słabo mi 07.01.16, 23:29
            Zaproponuj lekkostrawny zamiennik wink.
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:41
            kropkacom napisała:

            > Byleby skończyć w kobiecie! Brzmi (przepraszam za dosadność) jak odlać się w ko
            > bietę.

            Współczuję skojarzeń. Twoje życie erotyczne musi być bolesne.
            • kropkacom Re: słabo mi 08.01.16, 08:19
              I myślisz, że jak mnie obrazisz, zaatakujesz to nagle co się stanie? To co piszesz nabierze sensu? big_grin Chociaż w sumie nic nie napisałaś.

              Reasumując - nie przekonałaś mnie. big_grin Kobieta mówiąca tak publicznie w kontekście kobiety i seksu? Bleee...
              • kandyzowana3x Re: słabo mi 08.01.16, 09:42
                tyle czasu minęło, tyle słów przelanych i jednak dalej kobieta mówiąca publicznie i głośno o seksie jest blee. nawet nie używając wulgarnych słów. a jeśli do tego katoliczka to już w ogóle budzi zgorszenie.
                i z kogo tutaj wychodzi pruderia.
                • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 09:54
                  Kobieta mówiąca o seksie jest ok. Kobieta w słusznym wieku, mająca za sobą kilkanascie lat małzeństwa odkrywająca nagle, że jednak może mieć orgazm, jest żenujaco-smutne.
                  • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 11:15
                    omg
                    no moze dla Ciebie to zenujące i smutne, a ja - mimo iż za Terlikowskimi nie przepadam - cieszę sie bardzo w jej imieniu. i przypominam ze zgodnie ze statystykami:
                    - 1/3 kobiet ma orgazmy rzadko, 1/4 kobiet nie miala orgazmu podczas seksu nigdy!
                    - dla 85% kobiet pieszczoty łechtaczki to najlepszy sposób na osiągnięcia orgazmu
                    - zaledwie 7,5% kobiet uważa że zadowala je wylącznie penetracja
                    - ok 70% kobiet udaje orgazmy

                    chyba powinniśmy sie cieszyć ze ktoś mówi rzeczy ktore mogą kobietom poprawić satysfakcje z pożycia seksualnego? nie odnośmy tego co jest mowione wyłącznie do siebie. to że Ty czy ja mamy życie łożkowe bogate i satysfakcjonujące NIE ZNACZY że wszyscy tak mają. i nie tylko o młodych myślmy - osoby starsze tez uprawiają seks, cholera wie, moze akurat slowa Terlikowskiej sprawią że 58letnia pani Halina z Koziej Wólki przeżyje pierwszy satysfakcjonujący stosunek w jej życiu?..

                    generalnie dziwi mnie to ze jak ktoś - chocby i Terlikowska - mowi coś, co realnie moze kobietom pomóc, to jest wyśmiewany. rechoty w momencie gdy ktoś "walczy" o prawa kobiet do przyjemnosci? na forum kobiecym? na forum gdzie deklaruje się że satysfakcja z pożycia jest kluczowa dla związku? - no serio, zaskakujecie mnie.
                    • lauren6 Re: słabo mi 08.01.16, 11:33
                      Mnie też ten wątek dziwi. Raz, że na forum gdzie padały już różne historie o seksie, a tu pańcie nagle są wielce zgorszone wspomnieniem zwykłego miziania łechtaczki. Dwa, w kwestii seksualności kobiet jest w Polsce na prawdę wiele do nadrobienia i mi osobiście zwisa czy kaganiec oświaty niesie książka typu "50 twarzy Greja" czy Terlikowska. Ważne jest przesłanie: kobiety macie prawo do przyjemności z seksu.
                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 11:55
                      Pani T. nie tyle uświadamia kobietom ich prawo do orgazmu, ale promuje twórczość ojca Knotza.

                      A on twierdzi, że:
                      - zabawki (wibratory) sa zakazane, bo to tylko dla erotomanów,
                      - stosunek, aby bozia była zadowolona, musi być zakończony fizjologicznie, czyli w pochwie, uwaga cytat: "zbliżenie seksualne powinno prowadzić do tego, aby męskie nasienie znalazło się w narządach rodnych kobiety.",
                      - "kobieta powinna żyć dla męża, a nie dla dziecka" - tu też cytuję, zeby nie było, że mnie wyobraźnie ponosi,
                      - wartosciowy seks, to wyłacznie seks małżeński (po ślubie kościelnym ofkors),
                      - prezerwatywa, czyni stosunek seksualny mniej przyjemnym,
                      - antykoncepcja uprzedmiotawia kobietę,
                      - brak doswiadczeń seksualnych przed zawarciem małzeństwa pozwala uniknąć problemów w związku.

                      I teraz - ja oczywiście rozumiem, że to "seksuologia katolicka", ale po pierwsze z samego załozenia szkodliwa i kłamliwa w wielu punktach, po drugie zakazowo-nakazowa. Oraz bardzo szczerze watpię czy pomagająca kobietom osiągać orgazmy. Cokolwiek by Knotz i Terlikowska nie powiedzieli i nie napisali, to zasady KK narzucaja szczegółowe wytyczne co i komu robić wolno a czego nie wolno.
                      Seks jest niezwykle delikatną i intymną materią, wtłaczanie go w jakiekolwiek ramy, poza ramami wyznaczonymi przez dwoje dorosłych, osobiście zaangazowanych w tę działalność ludzi, jest zabójcze dla czerpania satysfakcji i na pewno nie spowoduje, że miliony katoliczek bedą doświadczać wielokrotnych orgazmów. Raczej przeciwnie.

                      W obliczu totalnej kontroli życia płciowego swoich owieczek przez KK, gadanie o oralu i orgazmach to pudrowanie strupa.
                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 13:13
                        jeśli rozumiesz że to "seksuologia katolicka", to nei powinno Cie dziwić że przedstawia seks z takiego punktu widzenia.

                        poza tym:
                        - "zabawki (wibratory) sa zakazane, bo to tylko dla erotomanów" - BARDZO WIELE osób, niekoniecznie katolików, tak uważa, zwlaszcza z grupy tych starszych - a świat nie slada się wyłącznie z chętnych i zawsze aktywnych seksualnie dwudziestolatków;
                        - "stosunek, aby bozia była zadowolona, musi być zakończony fizjologicznie, czyli w pochwie, uwaga cytat: "zbliżenie seksualne powinno prowadzić do tego, aby męskie nasienie znalazło się w narządach rodnych kobiety."" - no to jest ten element biblijny, że tak powiem; nie powinien Cie dziwić, skoro wiesz z jakiego punktu widzenia pisana jest książka;
                        - "kobieta powinna żyć dla męża, a nie dla dziecka" - na tym forum nie raz i nie dwa było deklarowane że w dobrym malżeństwie tak powinno być, ze maż jest ważniejszy niz dziecko, bo dziecko pojdzie w świat a z mężem bedziemy sie starzec...
                        - "wartosciowy seks, to wyłacznie seks małżeński (po ślubie kościelnym ofkors)" - z punktu widzenia katolickiej seksuologii nei powinno Cie to dziwic;
                        - "prezerwatywa, czyni stosunek seksualny mniej przyjemnym" - pomijając niewątpliwe zalety prezerwatywy jako środka antykoncepcyjnego i profilaktycznego - doskonale rozumiem ten punkt widzenia i się z nim zgadzam; i mysle że jest bardzo wiele kobiet (o ile nie wiekszosc) ktore myslą podobnie;
                        - "antykoncepcja uprzedmiotawia kobietę" - ponownie punkt widzenia;
                        - "brak doswiadczeń seksualnych przed zawarciem małzeństwa pozwala uniknąć problemów w związku" - patrząc na naszego Józka - istotnie, jego przyszłej żonie brak pożycia przedślubnego znacznie ułatwi życie małżeńskie big_grin a serio - ponownie punkt widzenia;

                        Ja rozumiem że z TWOJEGO punktu widzenia to jest jakies nie halo, ale Twój punkt widzenia nie wyznacza drogi wszystkim. książka w zaden sposób nie "reguluje" Twojego pożycia, a osobom - zwlaszcza kobietom - ktorym z nią po drodze pomoże wiele rzeczy ułożyc. uwazam że nie ma tu czego wykpiwać.
                        zwłaszcza że - niezależnie od poglądów religijnych - jeszcze nie tak dawno wychowywano dziewczynki w przekonaniu że orgazm jest dla dziwek, a kobieta stateczna powinna wtedy "zamknąć oczy i myslec o Anglii"...
                        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 14:02
                          wszystko fajnie, tylko nie odniosłaś się do kwestii podsumowującej:
                          "W obliczu totalnej kontroli życia płciowego swoich owieczek przez KK, gadanie o oralu i orgazmach to pudrowanie strupa."

                          > Ja rozumiem że z TWOJEGO punktu widzenia to jest jakies nie halo, ale Twój punk
                          > t widzenia nie wyznacza drogi wszystkim.

                          Ależ oczywiście, że nie jest, dlatego nie zajmuję się pisaniem i rozpowszechnianiem poradników. Ja uważam, że kobieta powinna mieć WYBÓR. Jaki wybór ma katoliczka, która może poruszać się w sciśle wyznaczonych przez kościół granicach?
                          • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 14:26
                            > Ja uważam, że kobieta powinna mieć WYBÓR. Jaki wybór ma katoliczka, która może poruszać się w sciśle wyznaczonych przez kościół granicach?

                            taki jaki jest dopuszczalny w ramach wyznawanych wartości. tak samo jak muzułmanka, judaistka czy ateistka zobowiązana normami moralności. jesli ktoś jest do swojego systemu wartości przywiązany to mu ograniczenia nie przeszkadzają.
                          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 15:36
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > Ależ oczywiście, że nie jest, dlatego nie zajmuję się pisaniem i rozpowszechnia
                            > niem poradników. Ja uważam, że kobieta powinna mieć WYBÓR. Jaki wybór ma katoli
                            > czka, która może poruszać się w sciśle wyznaczonych przez kościół granicach?

                            No, całkiem spory. Ale to trzeba się zapoznać z wytycznymi Kościoła w tej sprawie. I nie mam na myśli przeczytania kilku demotów na ten temat.

                            Pozwolę sobie też zaznaczyć, że taki na przykład ateista też bynajmniej nie wszystko może i też niekiedy bez szczególnie sensownych powodów.
                            • nowel1 Re: słabo mi 08.01.16, 15:44
                              I tu jest ten zgrzyt : "wytyczne Kościoła w tej sprawie".
                              Jakim prawem?
                              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 16:12
                                nowel1 napisała:

                                > I tu jest ten zgrzyt : "wytyczne Kościoła w tej sprawie".
                                > Jakim prawem?

                                A jakim prawem maratończyk nie może sobie pobiec na skróty?
                                A jakim prawem szachista ma wykonywać jeden ruch na raz?
                                A jakim prawem bokserowi nie wolno walić poniżej pasa?
                                A jakim prawem na egzaminie nie wolno ściągać?

                                No co za potworna kakofonia zgrzytów. Jak strasznie wszyscy wszystko narzucają wolnym ludziom.
                                • nowel1 Re: słabo mi 08.01.16, 16:27
                                  Czyli Kościół Twoim zdaniem reguluje zasady gry zwanej seksem? Bo seks w jakiś sposób jest przez Kościół ustanowiony, wymyslony, obwarowany zasadami - bo tak?
                                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 16:51
                                    nowel1 napisała:

                                    > Czyli Kościół Twoim zdaniem reguluje zasady gry zwanej seksem? Bo seks w jakiś

                                    A co? Zdziwiona? Inne Kościoły regulują na przykład zasady żywienia. Albo ubioru. Albo zabraniają alkoholu. No tak mają związki wyznaniowe, że obowiązują w nich pewne zasady.

                                    > sposób jest przez Kościół ustanowiony, wymyslony, obwarowany zasadami - bo tak?

                                    Bieg maratoński został wymyślony przez, dajmy na to, organizatorów tego cholernego Maratonu Wrocław, że mają czelność jakieś reguły dla biegaczy ustalać?
                                    • nowel1 Re: słabo mi 08.01.16, 16:56
                                      Można tak na to patrzeć, zgoda - niechże katoliczki przyzwalają na pieszczoty ale pod warunkiem, że mąż "skończy w kobiecie".
                                      Mnie się to wydaje niesmaczne i upokarzające... ale ja na szczęście bardzo już się od instytucji zwanej KK oddaliłam; a przy każdej tego typu dyskusji oddalam się jeszcze bardziej.
                                      • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 17:17
                                        nowel1 napisała:

                                        > Można tak na to patrzeć, zgoda - niechże katoliczki przyzwalają na pieszczoty a
                                        > le pod warunkiem, że mąż "skończy w kobiecie".

                                        Ście się czepiły tego "skończy w kobiecie" jakby to było jakieś wyjątkowo "katolickie" sformułowanie.

                                        > Mnie się to wydaje niesmaczne i upokarzające... ale ja na szczęście bardzo już
                                        > się od instytucji zwanej KK oddaliłam; a przy każdej tego typu dyskusji oddalam
                                        > się jeszcze bardziej.

                                        Mnie niesmaczne i upokarzające wydaje się używanie określeń w rodzaju "instytucja zwana KK", no ale ja truskawki cukrem...

                                        • nowel1 Re: słabo mi 08.01.16, 17:40
                                          Może skoro "śmy" się czepiły, w liczbie mnogiej, to jest to jednak mało fortunne określenie?
                                          Kościół Katolicki nie jest instytucją? Uraziło Cię to określenie? Ludzie mają różną wrażliwość jak widać.
                                          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:38
                                            nowel1 napisała:

                                            > Może skoro "śmy" się czepiły, w liczbie mnogiej, to jest to jednak mało fortunn
                                            > e określenie?

                                            Czyżby współudział w głupocie powodował że staje się ona mniej głupia niż jednoosobowa?

                                            > Kościół Katolicki nie jest instytucją? Uraziło Cię to określenie? Ludzie mają
                                            > różną wrażliwość jak widać.

                                            Tak, tak. Oczywiście. Chodzi tylko i wyłącznie o to. Jasne.
                                      • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:50
                                        A techniki robienia loda w Cosmopolitan są już ok? Bo na okładce jest top modelka, a nie 40 latka wyglądająca jak większość kobiet w jej wieku, a nie gwiazda filmowa?
                              • kaz_nodzieja Re: słabo mi 08.01.16, 20:52
                                Jak nie wierzysz w KK to nie powinno Cię to osobiście interesować, KK nie narzuca niewierzącym pozycji seksualnych.
                          • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:34
                            Idąc tym tropem małżeństwo to zabójstwo dla kobiecej wolności. Jakąś wierność trzeba obiecywać i uczciwość, a przecież można by bzykać współpracowników, co dzień innego. Albo nie współpracowników, generalnie bzykać.

                            Jaki wybór ma taka żona? No taki, że decyduje się żyć w konkretnym SYSTEMIE. Jak już się zdecydowała, to uczciwie się go trzymać, albo się z niego wycofać. Ale nie jest uczciwie być żoną męża wierzącego w wierność i uczciwość, ale bzykać na boku.

                            Z życiem w danym kościele (co z wiarą nie musi mieć wiele wspólnego) jest podobnie - nie ma obowiązku być członkiem konkretnego kościoła. Jak się decydujesz, to uczciwie jest żyć z jego zasadami. Jak nie chcesz - nikt ci nie broni, wypisz się. To jest wybór. Bardzo konkretny.
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 22:44

                              > Idąc tym tropem małżeństwo to zabójstwo dla kobiecej wolności.

                              Na małżeństwo z zasady decydują się ludzie dorośli, do KK zostaje się zapisanym w dzieciństwie w ogromnej większości przypadków.

                              Jak się decydujesz,
                              > to uczciwie jest żyć z jego zasadami. Jak nie chcesz - nikt ci nie broni, wypis
                              > z się. To jest wybór. Bardzo konkretny.

                              Co ty powiesz. Podobnież u nas 95% katolików. I wszyscy oni grzecznie rozpoczynaja bzykanie po slubie i nie stosuja antykoncepcji?
                              Takie te katolickie zasady. Innym kazać, a samemu twierdzić: jestem tylko słabym człowiekiem.
                              • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:53
                                Nie, większość ma w nosie zasady, ale chętnie korzysta z przywilejów (np. sakramentów). Za to jak mowa o obowiązkach to podnoszą krzyk, jak w tym wątku.

                                Tak, większość z nas została ochrzczona w KK. No ale to nie dożywotnie, nie ma obowiązku być katolikiem przez resztę swych dni. Nawet nie musisz dokonywać apostazji (dla mnie), możesz powiedzieć, nie wierzę, nie wierzę w KK, mam w nosie zasady (oburza mnie jedynie taka postawa + śluby kościelne i chrzciny bo to hipokryzja najczystszej postaci). Tylko czemu oburza cię, że inni je stosują z własnej woli i że jeszcze inni tym pierwszym tłumaczą, że te zasady nie są takie złe, jak co niektórzy im wmawiają? wink
                                • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 23:04
                                  Tylko czemu oburza cię, że inni je stosują z wła
                                  > snej woli i że jeszcze inni tym pierwszym tłumaczą, że te zasady nie są takie z
                                  > łe, jak co niektórzy im wmawiają? wink

                                  Pani T. pukała się przed ślubem, o czym sama wspominała na łamach kolorowego czasopisma (parcie na szkło nie kwalifikuje się czasem jako grzech pychy?). Więc święta nie jest. Tak, tak, wiem, żałowała za ten grzech wyspowiadała się i wkroczyła w związek małżeński jako mentalna dziewica.
                                  A katolika w pełni respektującego wszystkie zasady swojego kościoła można ze świecą szukać.
                                  • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 23:20
                                    Ale co cię obchodzą czyjeś grzechy (no naprawdę, nie rozumiem). NIE JESTEM katoliczką, chociaż zostałam ochrzczona w KK jako niemowlę. I nie rozliczam innych z ich grzechów. Mogę się złościć jak ludzie krzywdzą innych ludzi i to mnie oburza. Ale jej seks z jej przyszłym mężem ciebie nie skrzywdził, więc czemu do tego wracasz? To sprawa ich sumienia, ich relacji między sobą i ich relacji z ich Bogiem (jak rozumiem nie twoim). I czemu cię oburza, że coś zmienili, może naprawili (nie wiem, nie jestem ich sumieniem i materacem)?

                                    Masz fetysz na tle czyichś grzechów czystości?

                                    Ja powtórzę - myślę, że taka wypowiedź, z akurat tych ust może zrobić tylko coś dobrego dla kobiet z konkretnych środowisk. Innych kobiet to nie oświeci, nie ruszy, w jednych wzbudzi śmiech i politowanie, w innych niezrozumiałą pogardę. Jeśli X katoliczek skorzysta - to proszę, niech pani Terlikowska udzieli wywiadu w najlepszym czasie antenowym TVP. I mówię to jako absolutna antyfanka Terlikowskich. To pierwsza jej wypowiedź publiczna, którą oceniam jako choć trochę korzystną.
                                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 09.01.16, 08:26
                                      Nie mam takiego fetyszu, rozmawiamy o zjawisku, a nie o mnie, ani o tobie.
                                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 09.01.16, 00:04
                                    cosmetic.wipes napisała:

                                    > Pani T. pukała się przed ślubem, o czym sama wspominała na łamach kolorowego cz
                                    > asopisma (parcie na szkło nie kwalifikuje się czasem jako grzech pychy?). Więc

                                    No tak. Katolka w gazecie jest wyłącznie z powodu parcia na szkło (szkło? gazety są ze szkła? może by tak myśleć przy korzystaniu ze związków frazeologicznych?). Cosmetic wipes natomiast parcia na szkło monitorów nijak nie ma, tak po prostu się produkuje publicznie.

                                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 09.01.16, 08:25
                                      > Cosmetic wipes natomiast parcia na szkło monitorów nijak nie ma, tak po pro
                                      > stu się produkuje publicznie.

                                      Tak, cosmetic lata po gazetach i firmuje swoją twarzą opowieści o tym jak to się jej śluz pochwowy ciągnie miedzy palcami.
                                      Nie, to nie moje fantazje, o tym ze swadą rozprawiała publicznie i nie anonimowo pani T.
                                      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,13607538,Malgorzata_Terlikowska__Maz_chce__dzieci_chca__a_ja.html?disableRedirects=true
                                      I oczywiscie edukowała katolików, bo jak wszyscy wiemy Wysokie Obcasy to prasa katolicka big_grin
                                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 09.01.16, 11:47
                                        skoro ją Wysokie Obcasy zaprosiły do rozmowy to widac uważały że warto. sama sie tam nie wydrukowała przecież. a rozmowa o czym bedzie tez bylo wiadomo, bo to przeciez chyba jakis plan wywiadu sie robi.
                                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 09.01.16, 12:02
                                        ej
                                        przeczytałam to sobie
                                        fajny wywiad. o śluzie jest jedno czy dwa zdania, i to mało szczegolowe.
                                        liczne gwiazdeczki udzielają bardziej dosadnych wywiadów, z większą iloscią szczegółów intymnych, to czemu oburza Terlikowska?..
                              • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:55
                                PS. najnowsze statystyki wskazują niecałe 60% praktykujących (sorry, niepraktykujący to dla mnie nie katolicy).
                    • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:56
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > generalnie dziwi mnie to ze jak ktoś - chocby i Terlikowska - mowi coś, co real
                      > nie moze kobietom pomóc, to jest wyśmiewany. rechoty w momencie gdy ktoś "walcz
                      > y" o prawa kobiet do przyjemnosci? na forum kobiecym? na forum gdzie deklaruje
                      > się że satysfakcja z pożycia jest kluczowa dla związku? - no serio, zaskakujeci
                      > e mnie.

                      Ja mam coraz większe wrażenie, że te wszystkie brechty z Terlikowskiej produkowane są z zawiści, że pucołowata okularnica, matka iluśtam dzieciom i sztandarowa katoliczka ma, jak się właśnie okazało, bardziej satysfakcjonujący seks niż niż emamy-hejterki, a ciapowaty Terlikowski lepszy jest w łóżku niż ich misiaczkowie.
                    • pade Re: słabo mi 09.01.16, 00:11
                      No to chwila moment. Dlaczego tak protestowano przeciwko edukacji seksualnej?
                  • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 11:18
                    Ale dlaczego zakładasz, że to dla niej odkrywcze? Dlaczego uważasz, że dowiedziała się tego dopiero teraz?
                    • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 11:31
                      Książka Knotza, na podstawie której wypowiada sie Terlikowska miała premierę 5 lat temu. Więc dowiedziała sie o tym najwcześniej 5 lat temu.

                      Gdyby tak bardzo dbała o komfort seksualny katoliczek, to wiedząc o tych "rewelacjach" wczesniej chyba by to opublikowała, w końcu i ona i małzonek od wielu lat publikuja, prawda?
                      • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 11:34
                        Nie. Może po prostu wcześniej nie miała potrzeby ani ochoty o tym mówić.

                        Przyczepiłaś się i dorabiasz teorię.
                      • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 11:40
                        skoro książka jest od 5 lat na rynku to o jakiej promocji mowimy?...
                        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 11:58
                          O tantiemach słyszała?
                          • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 12:13
                            Tak, tak i Terlikowska dzieli się z autorem.... Pomyśl chwilę.
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 12:30
                              Uspokój się i uruchom mózg. Tantiemy dostaje autor książki.
                              • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 15:43
                                Wiem. Ale Ty sugerujesz, że Terlikowska ma coś wspólnego z nakręcaniem sprzedaży. Więc pytam, czy uważasz, że autor się z nią dzieli?
                      • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:51
                        cosmetic.wipes napisała:

                        > Książka Knotza, na podstawie której wypowiada sie Terlikowska miała premierę 5
                        > lat temu. Więc dowiedziała sie o tym najwcześniej 5 lat temu.

                        No tak, to przecież oczywiste - nie mogła tego wiedzieć wcześniej, a cytatu z Knotza użyć tylko jako przykładu. Oczywista oczywistość. I Knotz też się tego dowiedział dopiero 5 lat temu i kilka miesięcy, po czym natychmiast jako pierwszy katolik na świecie zapisał tę informację w książce.
                        • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 12:00
                          I Knotz też się tego do
                          > wiedział dopiero 5 lat temu i kilka miesięcy, po czym natychmiast jako pierwszy
                          > katolik na świecie zapisał tę informację w książce.

                          Ależ własnie dokładnie na to wygląda, zwłaszcza, że tezy o. Knotza są nadal przez wieli katolików okreslane jako kontrowersyje.
                          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 12:07
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > I Knotz też się tego do
                            > > wiedział dopiero 5 lat temu i kilka miesięcy, po czym natychmiast jako pi
                            > erwszy
                            > > katolik na świecie zapisał tę informację w książce.
                            >
                            > Ależ własnie dokładnie na to wygląda, zwłaszcza, że tezy o. Knotza są nadal prz
                            > ez wieli katolików okreslane jako kontrowersyje.

                            Ach, Knotz Ci się zwierzył, jak rozumiem. Wpadł mu do głowy pomysł zupełnie nowy, złapał za telefon i zadzwonił do cosmetic.wipes pochwalić się odkryciem.
                            A potem zadzwonił przedstawiciel wielu katolików domagając się, żeby cosmetic.wipes nie słuchała Knotza, bo jest kontrowersyjny.

                            A bez metafor: ssiesz sobie "fakty" z palca, pani ładna.
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 12:22


                              Ależ moja droga, nawet wikipedia wspomina o kontrowesjach:

                              "Po publikacji swojej książki o życiu seksualnym małżeństw i po kontrowersjach jakie swoją treścią wzbudziła Ksawery Knotz stworzył w 2004 roku wortal internetowy www.szansaspotkania.net poświęcony problemom współżycia seksualnego."

                              > A potem zadzwonił przedstawiciel wielu katolików domagając się, żeby cosmetic.w
                              > ipes nie słuchała Knotza, bo jest kontrowersyjny.

                              Ale zrozum skarbie, że dla mnie on nie jest kontrowersyjny. Jest kontrowersyjny dla twoich sióstr w wierze.
                              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 12:59
                                cosmetic.wipes napisała:

                                >
                                >
                                > Ależ moja droga, nawet wikipedia wspomina o kontrowesjach:
                                >
                                > "Po publikacji swojej książki o życiu seksualnym małżeństw i po kontrowersja
                                > ch jakie swoją treścią
                                wzbudziła Ksawery Knotz stworzył w 2004 roku wortal
                                > internetowy www.szansaspotkania.net poświęcony problemom współżycia seksualnego
                                > ."

                                Chyba każda książka o seksie wzbudza jakieś tam kontrowersje, więc doprawdy nie musisz mi tak gorliwie udowadniać że i ta również. Kwestia nie jest w kontrowersjach, tylko w Twojej ekscytacji ich rzekomą skalą.
                                Zresztą cóż z tego, że świętojebliwi zatchnęli się, że zakonnik napisał "penis"? To ich problem.

                                > > A potem zadzwonił przedstawiciel wielu katolików domagając się, żeby cosm
                                > etic.w
                                > > ipes nie słuchała Knotza, bo jest kontrowersyjny.
                                >
                                > Ale zrozum skarbie, że dla mnie on nie jest kontrowersyjny. Jest kontrowersyjny
                                > dla twoich sióstr w wierze.

                                To znaczy dla kogo? Ciekawi mnie bardzo, co Ty wiesz o mojej wierze, hm?
                          • milka_milka Re: słabo mi 08.01.16, 12:15
                            Wcale tak ani nie wygląda nie nie jest. Skoro nie jesteś katoliczką, to skąd wiesz? Zastanawia mnie bardzo, że osoby nie mające z katolicyzmem do czynienia nic ponad to, co napiszą w gazetach, wiedzą najwięcej.
                            • cosmetic.wipes Re: słabo mi 08.01.16, 12:23
                              Sugerujesz, że kapucyn ma merytoryczną wiedzę o seksie, a ateista nie może mieć wiedzy o katolicyźmie. Zaprawdę, przeurocza hipokryzja big_grin
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:48
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Kobieta mówiąca o seksie jest ok. Kobieta w słusznym wieku, mająca za sobą kilk
                    > anascie lat małzeństwa odkrywająca nagle, że jednak może mieć orgazm, jest żenu
                    > jaco-smutne.

                    I dlatego Terlikowska mówi głośno to, co powiedziała. Żeby kobiety wiedziały to nieco wcześniej.

                    (A jeżeli dalej Ci się wydaje, że Terlikowska dzieliła się z dziennikarzem jakimś swoim niedawnym odkryciem, to pozostaje mi współczuć Ci.)
                • kropkacom Re: słabo mi 08.01.16, 12:07
                  Ja jestem zgorszona, ale nie dlatego, że mówi o seksie. Tym co konkretnie mówi i jak mówi. Chociaż własciwie tym wszystkim do kupy, bo jednak robi mi różnicę, że to ona mówi big_grin Tak samo robi mi różnicę kto jest autorem poradnika. To jakby stary wujcio (nie żaden psycholog) napisał książkę o masturbacji nastolatków.
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 11:49
                kropkacom napisała:

                > I myślisz, że jak mnie obrazisz, zaatakujesz to nagle co się stanie? To co pisz
                > esz nabierze sensu? big_grin Chociaż w sumie nic nie napisałaś.
                >
                > Reasumując - nie przekonałaś mnie. big_grin Kobieta mówiąca tak publicznie w kontekśc
                > ie kobiety i seksu? Bleee...

                Reasumując - współczuję, że ewidentnie udało mi się trafić w jakiś Twój bolesny punkt. Dopóki ty sobie, nomen omen, chlapałaś obrzydliwościami - wszystko było git, co?
        • babunia_wygodka Re: słabo mi 07.01.16, 23:40
          majaa napisała:

          > Dla kogo tabu, dla tego tabu... KK po prostu twierdzi, że nie dla psa kiełbasa,
          > ale za to dla tych, co ją jeść mogą, to sposobów na przyrządzenie jest skolko
          > ugodno, wedle różnych wybrednych gustów wink

          Doskonale ujęte smile
        • gaskama Re: słabo mi 08.01.16, 12:28
          to sposobów na przyrządzenie jest skolko
          > ugodno, wedle różnych wybrednych gustów wink

          No nie do końca. Sperma MUSI jednak zakończyć swój bieg w pochwie. No chyba, że w kobiecie oznacza też w jej ustach lub na piersiach.
    • klamkas Re: słabo mi 07.01.16, 23:28
      A mi się wydaje, że wydziwiasz, ze względu na to, że to Terlikowska, a nie przez treść.

      A. To dobrze, że mówi o przyjemności i orgaźmie (pal licho w jakiej kolejności) - nadal jest wiele par, kobiet, mężczyzn i ogólnie środowisk, w których to cenna nauka. Ludzie mogą na tej wypowiedzi tylko skorzystać, strat nie widzę.

      B. Co cię bardziej ubodło - to, że poleca orgazm za opinią zakonnika czy księdza (nie wiem kto był autorem ;p), czy że to ona, Terlikowska, czy że katoliczka mówi o orgaźmie, czy, że w ogóle mówi i to w tym kontekście (czyli "hej, panie, nie tylko twój orgazm się liczy"); bo nie do końca rozumiem (po lekturze całego wątku) co cię oburzyło i osłabiło wink.
    • anorektycznazdzira Re: słabo mi 08.01.16, 08:47
      Jakie romantyczne i seksowne!
      big_grinbig_grinbig_grin
      Nie czytam tych matołów, żeby sobie seksu nie obrzydzać.
    • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 10:41
      no ale co? przeciez pani dobrze mowi big_grin skonczył wczesniej - niech chociaz dopieści...
    • gaskama Re: słabo mi 08.01.16, 10:57
      Mnie tylko zaskoczyło, że ekspertem od miłości fizycznej, od orgazmów, seksu oralnego jest zakonnik. Ale może ja się nie znam i zakonnicy nie są zobowiązani do wstrzemięźliwości fizycznej?
      A reszta mnie jakoś nie bierze. To raczej miłe, że p. Terlikowska zwraca uwagę, iż potrzeby żony muszą być zaspokojone. Akurat ta wypowiedź p. Terlikowskiej zupełnie mnie nie rusza.
      • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 12:11
        gaskama napisała:

        > Mnie tylko zaskoczyło, że ekspertem od miłości fizycznej, od orgazmów, seksu or
        > alnego jest zakonnik. Ale może ja się nie znam i zakonnicy nie są zobowiązani d
        > o wstrzemięźliwości fizycznej?

        A to, że ekspertem od filmów był Kałużyński, który nie wiem czy aparat fotograficzny nawet miał, to cię nie zaskakuje?
        A ekspert-ginekolog-mężczyzna, to Cię nie zaskakuje? Że facet, a o ciąży wie?

        • gaskama Re: słabo mi 08.01.16, 12:25
          Nie, reszta mnie nie zaskakuje. Ale tak, jak napisałam, zakonnik, który jest specjalistą od miłości oralnej i zaspakajania kobiet mnie zaskakuje. Zakonnik nie kojarzy mi się z osobą, która interesuje się miłością fizyczną. Ale myślę, że nie ma w tym nic złego. A dla niejednego katolika takie informacje od osoby duchowej mogą dużo znaczyć. Niejedna katolicka żona będzie takiemu zakonnikowi wdzięczna.
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 13:02
            gaskama napisała:

            > Nie, reszta mnie nie zaskakuje. Ale tak, jak napisałam, zakonnik, który jest sp
            > ecjalistą od miłości oralnej i zaspakajania kobiet mnie zaskakuje. Zakonnik nie
            > kojarzy mi się z osobą, która interesuje się miłością fizyczną. Ale myślę, że
            > nie ma w tym nic złego. A dla niejednego katolika takie informacje od osoby duc
            > howej mogą dużo znaczyć. Niejedna katolicka żona będzie takiemu zakonnikowi wdz
            > ięczna.

            No i właśnie dlatego ten gościu robi bodajże jakieś tam duszpasterstwo rodzin, czy inną katolicką poradnię małżeńską. Materiału ma sporo, a do tego kto mu zabroni przeczytać Lwa-Starowicza na przykład?
            • kropkacom Re: słabo mi 08.01.16, 13:33
              To niech poleci zainteresowanym tego Starowicza, a nie funduje przekład zakonnika, który kiedyś może uprawiała jakiś seks.
              • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:49
                A czemu ma polecać Starowicza, który w wielu swoich wypowiedziach traktuje kobiety jak bezmózgie kretynki, których nie ma co traktować jak ludzi, wystarczy stosować sztuczki i i kobieta (bezmózgi podczłowiek) i człowiek są zadowoleni?
                • kropkacom Re: słabo mi 09.01.16, 08:59
                  Skoro jak sugerowała wyżej forumka sam mógł przeczytać to czemu nie polecić? smile To tak w oderwaniu od kuriozum typu poradniki pisane przez osoby nie znają osobiście tematu.
          • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:44
            Ale czy on pisze jak uprawiać ten seks i jak zaspokajać? NIE, czyli nie ma co bzdurzyć o specjaliście od miłości. Za to pisze o potrzebach, o szacunku do potrzeb, o prawie do potrzeb, o TEOLOGII seksu w małżeństwie. Serio, w tej książce nie ma instruktażu z zaspokajania. Jest sporo o tabu, których z niektórymi katolikami nigdy nikt nie poruszył. Ale nie o szczegółach technicznych, a o teologii zjawiska.

            Nie wiem czemu to kogoś gorszy.
            • klamkas Re: słabo mi 08.01.16, 22:47
              A, przepraszam, z techniki jest o kończeniu w kobiecie. Ale to nie autor sobie wymyślił. To zasada biblijna. Na Biblii (mniej lub bardzie) opiera się kościół. Członkiem kościoła jest się dobrowolnie. Będąc jego członkiem wypada realizować jego zasady w życiu. Jak się nie chce, to nie ma obowiązku być w tym kościele i przejmować się wypowiedziami ojczulka jednego czy drugiego.

              W czym konkretnie tkwi problem? wink
    • angeika89 Re: słabo mi 08.01.16, 11:19
      OJP
      Ależ ja nagrzeszyłam tongue_out
      Jak można umoralniać ludzi jak mają uprawiać seks?
      Przecież jeden woli tak, drugi wspak...
      Co kogo to interesuje...
      Ich rady mam głęboko w poszanowaniu.
      • konwalka Re: słabo mi 08.01.16, 12:27
        nie, mnie akurat mój wátek nie oburza
        po prostu mnie osłabia to wszytsko i już
        osłabia mnie głoszenie oczywistości
        dobija mnie nieustanność procesu głoszenia - seks jest dobry, seks jest zły, obojętnie co
        wali po oczach zachowaniami kompensacyjnymi i tyle
        są rzeczy, o których nie trzeba nawijać bez przerwy, z emfazą, aż do szczytowania
        wystarczy je po prostu mieć
        dlatego uważam, ze : księża, posłowie, senatorowie, Terlikowscy- oni wszyscy wrzeszczą wneibogłosy, bo ich naturalna seksualność nie ma innego ujścia
        byle pogadać o babskim tyłku
        naprawdę, to jest kompletnie pozbaione klasy
        i żenujące też
        zareczam, że kobiety prowadzace normalne zycie seksualne, zadowlone z niego i zaspokojone na wszytskie sposoby, nie trąbią o tym bez opamiętania
        one po prostu mają dobry seks
        • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 13:04
          konwalka napisała:

          > nie, mnie akurat mój wátek nie oburza
          > po prostu mnie osłabia to wszytsko i już
          > osłabia mnie głoszenie oczywistości

          Powiedzmy sobie otwarcie: potrzeba dopieszczenia kobiety, chociaż mężczyźnie już wystarczy to nie jest oczywistość. I to nie tylko dla mężczyzn, ale nawet dla kobiet.
          • konwalka Re: słabo mi 08.01.16, 14:00
            Powiedzmy sobie otwarcie: potrzeba dopieszczenia kobiety, chociaż mężczyźnie już wystarczy to nie jest oczywistość.

            babunia- gratuluje znajomosci
            • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 15:22
              konwalka napisała:

              > Powiedzmy sobie otwarcie: potrzeba dopieszczenia kobiety, chociaż mężczyźnie ju
              > ż wystarczy to nie jest oczywistość.
              >
              > babunia- gratuluje znajomosci

              Znajomości często poruszanych problemów seksualnych? Nie ma czego, toż to chyba klasyka wszelkich "listów do redakcji" i poradników, czy to papierowych, czy elektronicznych. nawet piosenka o tym jest. "Not Fair" się nazywa.
              • konwalka Re: słabo mi 08.01.16, 16:04
                nie, nie znajomości często poruszanych problemów
                i widzę, że nie ma czego
                • gama2003 Re: słabo mi 08.01.16, 20:37
                  wink
        • dziennik-niecodziennik Re: słabo mi 08.01.16, 13:21
          > osłabia mnie głoszenie oczywistości

          konwalko, uwierz - dla mnóstwa osób w tym kraju fakt że kobieta powinna miec z seksu przyjemnośc NIE JEST oczywistością. i to jest dramat. i dlatego neiwazne kto o tym mówi - dobrze ze mówi!

          > zareczam, że kobiety prowadzace normalne zycie seksualne, zadowlone z niego i z
          > aspokojone na wszytskie sposoby, nie trąbią o tym bez opamiętania
          > one po prostu mają dobry seks

          tylko ze tych kobiet to jednak jest mniejszość.
        • angeika89 Re: słabo mi 08.01.16, 22:10
          Masz rację Konwalko, lecz mówienie jak facet ma kończyć po czymkolwiek, jest żenujące i śmieszne.. Bynajmniej dla mnie.
          • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 22:36
            angeika89 napisał(a):

            > Masz rację Konwalko, lecz mówienie jak facet ma kończyć po czymkolwiek, jest że
            > nujące i śmieszne.. Bynajmniej dla mnie.

            Żenujące i śmieszne to jest używanie słowa "bynajmniej" w przekonaniu że to oznacza "przynajmniej".
            A rada erotyczna jak rada erotyczna. Jakbyś, jak pisał kaz-nodzieja akurat czytała Cosmopolitana z poradami jak robić loda, to byś się tylko oblizywała bez śladu żenowania i śmiania.
            • angeika89 Re: słabo mi 08.01.16, 23:04
              babunia_wygodka napisała:


              > Żenujące i śmieszne to jest używanie słowa "bynajmniej" w przekonaniu że to ozn
              > acza "przynajmniej".


              Oto cytat Artura Czesaka:
              "Wiele osób razi używanie słowa bynajmniej w sposób niekonwencjonalny, w znaczeniu 'przynajmniej'. Jest to jednak innowacja dość rozpowszechniona, często spotykana w Polsce centralnej i na Pomorzu. Skoro przedostaje się do języka osób wykształconych, niewykluczone, że kiedyś zostanie zaaprobowana. Tak się stało w literackim języku kaszubskim, gdzie bënômni jest synonimem przënômni 'przynajmniej'"

              Nie jest to żenujące, ani śmieszne. Żenujące jest umoralnianie kogoś, samemu nie będąc bez skazy...

              > A rada erotyczna jak rada erotyczna. Jakbyś, jak pisał kaz-nodzieja akurat czyt
              > ała Cosmopolitana z poradami jak robić loda, to byś się tylko oblizywała bez śl
              > adu żenowania i śmiania.

              A na co mam się oblizywać?
              I co do tego ma jakieś pisemko?
              Nie potrzebuję porad jak zrobić loda.
              Penis to nie pralka i nie trzeba do niego instrukcji obsługi, pewne rzeczy robi się instynktownie.
              Wystarczy obserwować faceta co mu sprawia przyjemność...
              Bawi mnie fakt, że w XXI w. wmawia się ludziom, że kończyć trzeba tylko w kobiecie.
              Wiem, że to fakt z Biblii, ale nie żyjemy w średniowieczu...
              I o takich rzeczach nikt nikogo nie powinien umoralniać...
              Ciekawe co powie p.Terlikowska jak się kiedyś kiedyś dowie, że mąż jej córki nie spuszcza się tylko do środka tongue_out
              Załamka...
              • babunia_wygodka Re: słabo mi 08.01.16, 23:32
                angeika89 napisał(a):

                > babunia_wygodka napisała:
                >
                >
                > > Żenujące i śmieszne to jest używanie słowa "bynajmniej" w przekonaniu że
                > to ozn
                > > acza "przynajmniej".
                >
                >
                > Oto cytat Artura Czesaka:
                > "Wiele osób razi używanie słowa bynajmniej w sposób niekonwencjonalny, w znacze
                > niu 'przynajmniej'. Jest to jednak innowacja dość rozpowszechniona, często spot

                Rozpowszechnienie nieporadności językowej nie oznacza, że to nie jest nieporadność. Doktor Czesak stwierdził jedynie, że ten błąd się rozplenia.

                > > A rada erotyczna jak rada erotyczna. Jakbyś, jak pisał kaz-nodzieja akura
                > t czyt
                > > ała Cosmopolitana z poradami jak robić loda, to byś się tylko oblizywała
                > bez śl
                > > adu żenowania i śmiania.
                >
                > A na co mam się oblizywać?
                > I co do tego ma jakieś pisemko?
                > Nie potrzebuję porad jak zrobić loda.
                > Penis to nie pralka i nie trzeba do niego instrukcji obsługi, pewne rzeczy robi
                > się instynktownie.
                > Wystarczy obserwować faceta co mu sprawia przyjemność...

                A facet w tym czasie: "k*rwa, muszę sobie szybko wyobrazić Sashę Grey, bo jak zaraz nie będę miał wytrysku, to ona mnie zamęczy tym nieporadnym memlaniem - no ale przecież jej tego nie powiem, bo będzie foch, więc póki co porobię parę zadowolonych min".

                > Bawi mnie fakt, że w XXI w. wmawia się ludziom, że kończyć trzeba tylko w kobie
                > cie.
                > Wiem, że to fakt z Biblii, ale nie żyjemy w średniowieczu...

                A co ma do rzeczy średniowiecze? Biblia jest Biblia i skoro jest w niej napisane, żeby do środka, to od epoki historycznej to nie zależy.

                > I o takich rzeczach nikt nikogo nie powinien umoralniać...

                A właściwie to z jakiej paki Ty mówisz katolikom czy ich wolno umoralniać, czy nie?

                > Ciekawe co powie p.Terlikowska jak się kiedyś kiedyś dowie, że mąż jej córki ni
                > e spuszcza się tylko do środka tongue_out
                > Załamka...

                No, takie ograniczone horyzonty jak Twoje to istotnie załamka. Zobaczyła kogoś, kto ma inne niż ona zasady w życiu i mózg się jej zagotował że to możliwe. Żenada.
                • 1matka-polka Re: słabo mi 08.01.16, 23:34
                  Lepiej być z "Sashą Grey" niż sobie ją wyobrażać ale co kto lubi, kotku wink
                  • babunia_wygodka Re: słabo mi 09.01.16, 00:06
                    1matka-polka napisała:

                    > Lepiej być z "Sashą Grey" niż sobie ją wyobrażać ale co kto lubi, kotku wink

                    Może i lepiej, ale trudniej to zorganizować, niż sobie wyobrazić. Tym niemniej widzę że znowu ktoś się potknął o mój kontrargument i idzie w dęte złośliwostki.
                • angeika89 Re: słabo mi 10.01.16, 00:41
                  babunia napisał(a):

                  > Rozpowszechnienie nieporadności językowej nie oznacza, że to nie jest nieporadn
                  > ość. Doktor Czesak stwierdził jedynie, że ten błąd się rozplenia.

                  Doktor Czesak napisał,że nie jest to rażący błąd, gdyż wiele osób używa tych sformułowań.
                  Zwłaszcza w poszczególnych regionach z których i ja pochodzę.
                  Jako osoba wykształcona powinnaś wiedzieć, że używanie w ten sposób tych określeń jest rozpowszechnione i już nie razi tak jak kiedyś...

                  > A facet w tym czasie: "k*rwa, muszę sobie szybko wyobrazić Sashę Grey, bo jak z
                  > araz nie będę miał wytrysku, to ona mnie zamęczy tym nieporadnym memlaniem - no
                  > ale przecież jej tego nie powiem, bo będzie foch, więc póki co porobię parę za
                  > dowolonych min".

                  Współczuję Ci doświadczeń w zdobywaniu umiejętności technik robienia loda.
                  Sytuacja którą opisujesz z nieporadnym memlaniem i facetem co to udaje przyjemność.
                  No przykre...
                  Mój facet nie musi sobie nikogo wyobrażać, wystarczy, że ma mnie.
                  Twój zamyka oczy i sobie wyobraża?
                  Mój patrzy na mnie.
                  I nie nazwała bym swojego seksu oralnego do nieporadnego memlania...
                  Takie rzeczy tylko w erze big_grin

                  > A co ma do rzeczy średniowiecze? Biblia jest Biblia i skoro jest w niej napisan
                  > e, żeby do środka, to od epoki historycznej to nie zależy.

                  Chodzi o postęp w myśleniu jaki się dokonał na przestrzeni wieków.
                  Kobiety wiedzą co to antykoncepcja, a mężczyźni wolą czasem na inną część ciała się spuśćić niż tylko lać do srodka...

                  > A właściwie to z jakiej paki Ty mówisz katolikom czy ich wolno umoralniać, czy
                  > nie?

                  Sama jestem katoliczką i mnie osobiście razi jak ktoś mnie umoralnia w dziedzinie seksu małżeńskiego. Mam ślub kościelny i co dzieję się w sypialni to już prywatna sprawa.

                  > No, takie ograniczone horyzonty jak Twoje to istotnie załamka. Zobaczyła kogoś,
                  > kto ma inne niż ona zasady w życiu i mózg się jej zagotował że to możliwe. Żen
                  > ada.

                  Żenada to postawa jaką prezentujesz.
                  Nie rozumiesz, że ktoś może mieć inne zdanie w tym temacie.
                  Jeśli p. Terlikowskiej odpowiada taki styl życia, seks itd to niech sobie żyje jak chce i mnie guzik do tego, ale mówienie w prasie, że ludzie mają robić tak jak ona, bo inaczej grzech śmiertelny i inaczej to totalnie nie można to już dla mnie przesada.
                  Widzisz różnicę...
    • woman_in_love Terlikowski to kryptopedał, żonka mu się daje spuś 09.01.16, 02:46
      cić w sobie bez prezerwatywy, a on potem wylizuje ze smakiem z niej własną spermę. Romantyczne i smakowite.
      • konwalka ale ten wątek sie rozbujał 09.01.16, 11:29

        jeszcze raz, ostatni
        głoszenie objawionych prawd nt seksu, przy kazdej mozliwej oraz niemozliwej okazji, uważam za kompensacyjną aberrację
        mówic, mówic, mówic
        fajnie jest
        nie tak dawno Terlik wczepił si.e w bebechy andżeliny, że sie pociachała, bo teraz będzie mogła bezkarnie sie rżnąć
        byle gadac, poruszyć temat na łamach, poopowiadać, postymulować się
        zdrowi ludzie nie muszą gadac o dupceniu pod przykrywkami grzechu, bo są zwyczajnie zaspokojeni
        albo też podjęli decyzję, że nie chcą i nie muszą - i to jest ok
        szczekanie nt rui dzień czy noc, lato czy zima, jest zwyczajnie niesmaczne
        • gama2003 Re: ale ten wątek sie rozbujał 09.01.16, 12:42
          Dokładnie tak. Państwo Terlikowscy mają do tego manierę pouczania, warczącego besztania, gadają z wyższoscią wszechwiedzących. A w tym akurat temacie tyle wiedzą, ile większość przeciętnych par - czyli to lubimy co się nam podoba. A reszta możliwości to grzech. I dlatego brzmią dla mnie wkurzająco i śmiesznie bo kompetencji w nich tyle, ile w każdej osobie o jakimś tam stażu współżycia. No a cytowanie zakonnika teoretyka, to taki wzruszający wink smaczek.
      • dziennik-niecodziennik Re: Terlikowski to kryptopedał, żonka mu się daje 09.01.16, 12:03
        jakby ona mu zrobiła loda z połykiem to byłoby z pewnością bardziej romantycznie i smakowicie.
        • renata1152 Re: Terlikowski to kryptopedał, żonka mu się daje 09.01.16, 14:54
          ''Zauważyłam też ,że seks(obojętnie gdzie i z kim)
          to tania rozrywka patologii,bo normalni ludzie mają do niego
          nieco inne podejście.

          Coś w tym podejściu do tematu jednak jest.
          Dla niektórych seks jest jakby sensem życia,
          a to tylko powinien być jednym z jego aspektów jak( oddychanie , jedzenie,picie)
          a urósł do niebotycznych rozmiarów i problemów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka