Dodaj do ulubionych

odpytywanie w pracy

20.01.16, 20:55
Już kończę moją listę pytań ale zastanawiam się nad jednym tylko. Czy wy też w pracy byłyście odpytywane tak jak na studiach? czy jeśli skończyłam studia, zdobyłam pewne dodatkowe uprawnienia/zakonczone pozytywnym wynikiem egzaminu/ czy jest to fair kiedy inny współpracownik(nie mój szef) mnie odpytuje bo jestem najmłodsza? publicznie odpytuje czesto przed szefem który przymyka oko i mi podpowiada, niemniej czuje sie zle z tym, najbardziej oczywiscie kiedy nie znam odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:22
      Pokaz jaja smile i zaproponuj temu wspolpracownikowi PRZY SZEFIE: no dobra a teraz zmiana i pytanie za pytanie, pan/ ty mi jedno ja panu/ tobie drugie. I zadaj pytanie, tylko przygotuj sobie trudne, bo facet ma przeciez znaacznie wieksze doswiadczenie od Ciebie, wiec musi byc odpowiednio trudne. Do szefa pusc oko i popros glosno, zeby nie podpowiadal smile
      • melisaa4 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:23
        O dzieki za pomysł big_grin tak właśnie zrobię
        • latarnia_umarlych Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:57
          a to znowu ta flama, co się na Tobie wyżywa?
    • iwoniaw Ale w jakim sensie "odpytuje"? 20.01.16, 21:24
      Bo jeśli pyta np. czy znasz tę ustawę/umiesz się posługiwać tamtym narzędziem, to nie odbierałabym tego jako odpytywanie, tylko ew. upewnianie się, że nie potrzebujesz pomocy. Której chyba zzresztą potrzebujesz, skoro szef ci "podpowiada" - i nic w tym takiego uwłaczającego, każdy kiedyś był świeżakiem w pracy i musiał się wdrożyć, chyba lepiej, że ktoś się upewni, czy wszystko dobrze rozumiesz, niż miałabyś narobić błędów i ponosić konsekwencje oraz świecić oczami przed "zewnętrzem".
      • najma78 Re: Ale w jakim sensie "odpytuje"? 20.01.16, 22:00
        iwoniaw napisała:

        > Bo jeśli pyta np. czy znasz tę ustawę/umiesz się posługiwać tamtym narzędziem,
        > to nie odbierałabym tego jako odpytywanie, tylko ew. upewnianie się, że nie pot
        > rzebujesz pomocy.

        Jesli ktos potrzebuje pomocy to o nia poprosi. Odpytywania to sie nawet w szkolach nie stosuje.
        Jakies dziwne zwyczaje. Pracownik nowy w branzy to tez nie powod do odpytywania. Chyba sie komus cos pomylilo.
        >
    • bergamotka77 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:29
      melisaa niezwykle intryguje mnie twoj zawod wink Bo piszesz ze go nie znosisz, jest specyficzny, nie korporacja, do tego odpytuja z wiedzy... Uchyl rabka tajemnicy wink
      • melisaa4 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:38
        top secret smile za duzo tu o sobie pisze zeby jeszcze pisac skad jestem i jaki zawód wykonuje, nudny to napewno, nic specjalnego, jednak niewielu nas jest.
    • kadfael Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:42
      Ale co to znaczy odpytuje? W którym roku był chrzest Polski? czy pszenica to zboże czy warzywo? Bo ja jakoś sobie nie mogę tego odpytywania wyobrazić. I w jakim ono celu?
      • melisaa4 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:47
        zwiazane z praca tematy jednak czesto jakies totalne szczegoly
        • kadfael Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:54
          No ale jeśli to związane z pracą to aż takie dziwne nie jest. Chyba że zadawane w złośliwie w złej intencji.
          • princy-mincy Re: odpytywanie w pracy 21.01.16, 08:46
            Serio? Nie wyobrazam sobie, by pracownik rownorzedny mi stopniem a starszy wiekiem odpytywal mnie publicznie. To zdecydowanie jest zla intencja.
    • kamunyak Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:48
      skoro nie znasz odpowiedzi to znaczy, że jednak NIE WIESZ WSZYSTKIEGO.
      Nie ma się co obrazać tylko z pokorą uczyć.
      To jest własnie to, czego brakuje mlodym pracownikom, pokory.
      Może w pracy pokazujesz, że "skonczyłaś studia oraz dodatkowe uprawnienia a więc wiesz lepiej" i koledzy chcą ci pokazać, że jednak nie.
      Trudno powiedzieć bo jednak nie byłam świadkiem, niemniej taka postawa jest typowa wśród nowych, szczególnie mlodych, pracownikow.
      • melisaa4 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:52
        oczywiscie ze nie wiem wszystkiego i bardzo chetnie sie o tym naucze jesli ktos mi pokaze, opowie niekonieczne pyta smile
        • zuzi.1 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 22:00
          Dokladnie smile poza tym, czy koniecznie musi sie to odbywac przy szefie, to raczej wyklucza dobra wole tego wspolpracownika. Zacznij jemu zadawac szczegolowe pytania a potem dodatkowe pytania do odpowiedzi i draz temat, az do dna, powiedz, ze chcesz sie dowiedziec z jego praktyki i doswiadczenia. Zobacz jak duzo on pamieta szczegolow i przy okazji sie ucz.Niech wspolpracownik przejdzie z roli przepytujacego do roli odpowiadacza smile
        • klamkas Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 23:05
          No ale jest różnica między "pyta" a odpytuje. Skąd ma wiedzieć z czym masz problem, jeśli sama nie pytasz, a pytania odbierasz jak egzaminowanie? I skąd wiesz, że to nie za zgodą/poleceniem szefa?
      • zlotarybka_1 Re: odpytywanie w pracy 21.01.16, 09:18
        Boszszseee kobieto - skad taki pomysl?
        Dziewczyna opisuje burackie zachowanie jakiegos nadgorliwca wzglednie lizydoopca a ty doradzasz pokore. Ciekawe czy sama tak chetnie bys sie uczyla w taki sposob.
    • ana119 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:51
      Z jakiego zakresu są to pytania - ze studiów? jeśli tak to faktycznie wstyd nie mieć wiedzy ogólnej
      • morekac Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:58
        A to na studiach jest wiedza ogólna?
        • ana119 Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 22:51
          Skądże. Może powiedzieć ze tego na studiach nie było, nikt więcej nie zahaczy. A z szukaniem rozwiązań idzie się do szefa który studiował wszystko od pedagogiki po budowę cepa. Bo skąd wie co podpowiedzieć?
    • kanna Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:59
      Ale odpytuje w sensie z wiedzy?

      Czyli jakbyś była np. prawnikiem, to by pytał "A artykuł 125 kk co mówi?" w taki sposób?
    • morekac Re: odpytywanie w pracy 20.01.16, 21:59
      zy jest to fair kiedy inny współpracownik(nie mój szef) mnie odpytuje bo jestem najmłodsza?

      Porozmawiaj z gościem na osobności na ten temat, po co to robi i dlaczego. Oraz powiedz mu, że to krępujące.
      • black_halo Re: odpytywanie w pracy 21.01.16, 09:10
        Wysmieje ja.

        Ewidentnie chlopak chce ja wysiudac ze stanowiska.
        • zlotarybka_1 Re: odpytywanie w pracy 21.01.16, 09:19
          noo.. ja tez tu widze jakiegos lizydoopca - karierowicza
          • black_halo Re: odpytywanie w pracy 21.01.16, 09:28
            Moze dziewczyna nastapila mu jakos na odcisk. Ale zadnej prywatnej rozmowy z panem, a jedynie zadawanie pytan-odbitych pileczek : Wiesiek, a zrobiles juz jakis tam raport? Bo mial byc na poprzedni piatek ... Albo jakies pytania zwiazane z tym o co pyta kolega. Np. kolega pyta czy zna jakas ustawe (nie wiem co za zawod, zgaduje ze cos w rodzaju bieglego rewidenta) a ona moze odpowiedziec "miales mi to wyjasnic juz kilka dni temu". Cokolwiek nie powie kolega to bedzie zle.

            Za jakis czas sie przymknie ale teraz trzeba chronic wlasna dupe bo kiepskie wrazenie moze zostac. Wiec po pierwsze to regulanie odpowiadac tak jak napisalam a po drugie unikac kolegi jak zarazy, zwlaszcza w obecnosci szefa.

            Przy poprzednim projekcie mialam tez takiego, ktory dodatkowo potrafil krzyczec i trwalo to jakis miesiac. Potem zaczelam go unikac a jesli juz spotykalam to tylko w jego czesci open space gdzie glosno i wyraznie mowilam co nie jest zrobione, dlaczego nie mam takiego czy takiego dokumentu na biurku i ze przez niego sa opoznienia, jak ktos pytal np. dlaczego. Koles naprawde zalazl mi za skore i final byl taki, ze po miesiacu zmasowanego ataku zwyczajnie wylecial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka