Dodaj do ulubionych

Bohater czy samobójca?

24.04.10, 11:20
Umiera na oczach świata
Świat patrzy na tragiczny pojedynek, w wyniku którego śmierć
poniesie niewinny człowiek. 49-latek wypowiedział wojnę całemu
państwu i jego machinie. Pogodził się już tym, że umrze. Jest gotów
zapłacić najwyższą cenę i zostanie męczennikiem, by obudzić sumienia
ludzi na całym świecie. Jego przeciwnikom już puszczają nerwy.
Link do całęgo artykułu:
wiadomosci.onet.pl/1606548,2678,1,kioskart.html
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • wiesia140 Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 12:27
      wątpie ,żeby cos zwojował, wielkich tego świata takie rzeczy nie
      interesują.
      • sylwia0405 Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 13:53
        tak wiesiu - tu się z Tobą zgadzam. Mnie intryguje jeszcze coś w tym
        temacie. Czy należy rozpatrywać postawę w kategorii bohaterstwa -
        czy samobójcy - właśnie w kontekście tego, że wielkich tego świata
        to i tak nie obejdzie.
        • andrzej585858 Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 14:41
          Bohaterem jest na pewno w oczach ludzi którzy go popierają, forma protestu na
          pewno dopuszczalna - czasem inaczej nie mozna przecież zwrócić uwagi opinii
          publicznej. O ile pamiętam Mahatma Gandhi też stosował podobna metodę - z dobrym
          skutkiem, ale głodówka która w efekcie ma zakończyć się śmiercią?

          Chyba najsłynniejsza tego typu akcję protestacyjną przeprowadzili członkowie IRA
          w 1981r. kiedy w wielu więzieniach jednocześnie podjęli strajk głodowy chcąc
          zmusić władze brytyjskie do przyznanai im statusu więźniów politycznych (byli
          więzieni jako kryminaliści). W wyniku protestu zmarło 10 głodujących w tym m.in.
          Bobby Sands, ówczesny lider IRA osadzony w więzieniu w Maze. Co ciekawe podczas
          pobytu w więzieniu został wybrany członkiem Izby Gmin parlamentu brytyjskiego.
          Kościół, o ile pamiętam, negatywnie odniósł się do tej formy protestu. Z
          więźniami rozmawiał specjalny wysłannik papieża - niestety nie zmieniło to
          stanowiska głodujących.
          To są bardzo trudne decyzje - ale czy jest to śmierć bohaterska? Według mnie - nie.
    • wiesia140 Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 14:22
      żywy więcej by zdziałał niż martwy.
      • verdana Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 17:11
        O zywym nikt z nas na pewno by nie usłyszał.
        Uważam jednak, ze czas na samobójczy protest nie jest trafnie
        wybrany. Sytuacja zapewne zmieni się za rok-dwa, jest to raczej
        schyłek reżimu, niz jego apogeum.
        • biza7 Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 22:18
          Fakt, tak już jest to wszystko skunstruowane, że jakoś nie
          przebijają się (przynajmniej do naszych mediów) informacje o
          żyjących opozycjonistach z Kuby, ale coś takiego to przecież "news",
          wiadomo....

          Mam trochę mieszane uczucia - bo z jednej strony podziwiam człowieka
          za to, że jest gotowy umrzeć za coś, w co wierzy. Ale trzymając się
          tematu - to wydaje mi się, że chyba jednak bardziej samobójca niż
          bohater (chociaż można powiedzieć, że popełnia to samobójstwo ze
          szlachetnych pobudek)...
          • verdana Re: Bohater czy samobójca? 24.04.10, 23:03
            Ale samobójca i bohater to nie są absolutnie pojecia rozłączne.
            • rohatyna Re: Bohater czy samobójca? 25.04.10, 12:20
              No...jakby nie patrzeć - jednakowoż to samobójstwo. I pewnie na nic nikomu się
              nie zda. Będzie trochę szumu, prasa coś napisze, a za parę lat - nikt nie będzie
              pamiętał.....smutne...
              • matizka Re: Bohater czy samobójca? 26.04.10, 08:54
                Ale my nie mieszkamy w tamtym państwie, nie wiemy do końca jak
                bardzo bezsilni, sfrustrowaniu, niewidzący nadzieji są Kubańczycy.
                nam się wydaje rok - dwa, ale czy zawsze tak jest. ile lat my
                czekalismy, ile lat czekaja inni?

                Dla mnie np. takim kontrowersyjnym, niepotrzebnym gestem wydaje się
                samospalenie Siwca, ale przecież to nie był 'głupi" człowiek! Może
                on naprawdę nie widział już żadnego sposobu, by powiedzieć światu,
                że to co się dzieje jest złe. A może jednak tak jak ten Kubańczyk
                jakoś wierzył, że bardziej poruszy ludzkie serca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka