miotelka84
28.01.16, 15:44
Powiedzcie mi, co mogę zrobic. Moj byly partner w grudniu włamał mi sie do mieszkania i ukradl mi spora sume pieniedzy. Po dwoch dniach policja go zlapala i oddala wiekszosc pieniedzy. Kilka tysiecy wydal na dziwki, alkohol i hotel. Przyznal sie. Kolejna sprawa- uszkodzil mi samochod- kilkukrotnie oraz mojej siostrze, w zemscie. Kolejna uszkodzil elementy na klatce schodowej. Grozil mi dwukrotnie smiercia oraz nękał smsami i telefonami. Dzis został zatrzymany, ale wytłumaczył, że to w emocjach, bo nie chce mu oddac jego osobistych rzeczy. Faktycznie, odebral tylko niewielka czesc, tak bylismy umowieni, po reszte mial sie zglaszac podczas odwiedzin u corki, jednak doszly przestepstwa i do wydania reszty rzeczy nie doszlo z wiadomych wzgledow. Musialam sie wyprowadzic z corka z mieszkania z obawy o wlasne zycie, o samochod itp Zwykly spacer z psem byl niemozliwy. Dzis ponoc dostal zakaz zblizania do mnie i mojego domu. Jednak ma tu przyjsc do mnie po te przeklete rzeczy. Wstepie powiedzialam, ze moze przyjsc w asyscie policji w czwartek za tydzien, jednak teraz zaczynam sie obawiac. Nie chce, aby on tu przychodzil nawet w asyscie policji. Nie jestem na to gotowa, poza tym boje sie ze zabierze moje osobiste rzeczy, sprzet i wywiaze sie awantura. Co byscie radzily mi zrobic?