Dodaj do ulubionych

kredyt we frankach

16.02.16, 22:29
Takie zdanie z publkiacji Polityki

Kredyt hipoteczny po polsku jest specyficzny. Większość pożyczek zaciąganych między 2007 a 2011 r., w okresie największego boomu, to kredyty we frankach szwajcarskich. Wraz ze wzrostem kursu franka wysokość bankowego długu szybko przekraczała wartość nieruchomości, która została za ten kredyt kupiona. Razem z odsetkami to często jej dwu-, a nawet trzykrotność.

Nie rozumiem tego podkreslania, ze kredyt we frankach zaskutkowal dlugiem o podowjnej wartosci mieszkania, przeciez kazdy kredyt daj taki dlug! przy kredycie na 200 tys trzeba oddac 500 tys.. mam tu na mysli obecne kredyty w PLN. O co tu chodzi? Czegos nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:36
      Bez sensu jest "razem z odsetkami", faktycznie.
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:51
      lemasakr napisała:

      > Nie rozumiem tego podkreslania, ze kredyt we frankach zaskutkowal dlugiem o pod
      > owjnej wartosci mieszkania, przeciez kazdy kredyt daj taki dlug! przy kredycie
      > na 200 tys trzeba oddac 500 tys.. mam tu na mysli obecne kredyty w PLN. O co tu
      > chodzi? Czegos nie rozumiem?

      Myślę, że matematyki nie rozumiesz. Obecny kredyt w PLN 200 000 PLN na 30 lat to sumaryczna spłata 330 000 - 350 000 PLN. Kawałka brakuje do 500 000, prawda?

      Ksiadz Anatool
      • lemasakr Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:52
        kalkulator kredytu wylicza ok 500 tys
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:56
          lemasakr napisała:

          > kalkulator kredytu wylicza ok 500 tys

          Tak by było przy oprocentowaniu rzędu 8%, obecnie oprocentowanie to tak 3.75 - 4%

          Ksiadz Anatool
          • leanne_paul_piper Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:59
            Nawet mniej, akurat dzisiaj dostałam aktualizację harmonogramu rat kredytowych, 2,1% wg obecnego oprocentowania. W tym 60% to spłata kapitału, 40% odsetki.
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:04
              leanne_paul_piper napisała:

              > Nawet mniej, akurat dzisiaj dostałam aktualizację harmonogramu rat kredytowych,
              > 2,1% wg obecnego oprocentowania. W tym 60% to spłata kapitału, 40% odsetki.

              Wziąłem sobie takie RRSO uśrednione w celu oszacowania zgrubnego, żeby już nie kruszyć kopii o jakieś prowizje czy marże...

              Ksiadz Anatool
            • riki_i Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:09
              2,1% oprocentowania? To jaka Ty masz marze? 0,4?
              • leanne_paul_piper Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:17

                > 2,1% oprocentowania? To jaka Ty masz marze? 0,4?

                0,5%, i nawet prowizji nie zapłaciłam. Wbrew temu co mówią frankowicze, to był bardzo dobry czas na branie kredytu w PLNach. Plus otwarcie konta i karta kredytowa w śp. Kredyt Banku. To był bardzo porządny bank, swoją drogą.
      • a1ma Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:56
        Tak, bo oprocentowanie jest jedno słuszne. Ustawowe.
    • neokawa Re: kredyt we frankach 16.02.16, 22:53
      Zanim trolle bankowe lub ci, którzy wierzą w każde trollowe słowo rozwalą wątek, to ci napiszę:
      Ktoś kupował nieruchomość wartą 300 tys. zł, czyli ok. 120 tys. franków. Kredyt na 100%. 8 lat temu.
      Aktualnie wisi bankowi jakieś 90-100 tys. franków (kwoty z głowy, od razu mówię), co oznacza ponad 400 tys. zł. Chodzi o sam kapitał, nie odsetki. Mieszkanie za to jest warte 280 tys. zł (w tamtym czasie był największy boom i wszystko było koszmarnie przeszacowane). Czyli zobowiązanie przewyższa o ponad 100 tys. zł wartość mieszkania. Które jest przez to niesprzedawalne, tzn. mimo wielu lat spłacania, kredytobiorca po sprzedaży mieszkania miałby jeszcze olbrzymi dług do spłacenia ponad uzyskaną kwotę ze sprzedaży.

      Poczytaj sobie blogi - "bankowe bezprawie" lub "pomoc frankowiczom"
      Mnie to oczy otworzyło, jak Polska chodzi na smyczy banksterów.
      Oczywiście zaraz mnie tu zjedzą i zakrzyczą, ale tu akurat wcale nie chodzi o same kredyty we franku, oj wcale nie.
      • nena20 Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:22
        Kogo to obchodzi, brałaś spłać.
        Miałam w zł i dawno spłaciłam.
        Mam znajomych którzy nie spłacali kredytu frankowego bo i po co, będzie jeszcze taniej??? No teraz są uwięzieni z dwójką dzieci w małym mieszkaniu.
        Co do wartości mieszkań, to jednak w Warszawie zazwyczaj wartość nieruchomości przewyższa kredyt. Gorzej mają z małych miejscowości, tu wartość mieszkania jest dużo niższa.
        Jedyna rada trzeba spokojnie spłacać, wzrosła rata ale bez przesady, może za 5 czy 10 lat sytuacja się odwróci. Nie mam ochoty spłacać za kogoś zobowiązań. Jeśli banki same dopłacą ze swoich zysków to ok. to ich sprawa, kompletnie nie widzę powodu do spłaty prywatnego kredytu z budżetu państwa.
        • kk345 Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:28
          >Nie mam ochoty spłacać za kogoś zobowiązań. Jeśli banki same dopłacą ze swoich zysków to ok. to >ich sprawa,
          Nie masz chyba zbytniego pojęcia o bankach, prawda?
          • iwoniaw Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:39
            Najważniejsze, że mają to pojęcie bystrzachy zadłużające się w walucie, w której nie zarabiali, nie zarabiają i zarabiać nie będą, co nie?
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:46
              iwoniaw napisała:

              > Najważniejsze, że mają to pojęcie bystrzachy zadłużające się w walucie, w które
              > j nie zarabiali, nie zarabiają i zarabiać nie będą, co nie?

              I w której nawet kwadrata puścić w najem nie mogą....

              Ksiadz Anatool
              • jakw Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:36
                I sprzedać też w tej walucie nie sprzedadzą.
            • kk345 Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:58
              iwoniaw napisała:

              > Najważniejsze, że mają to pojęcie bystrzachy zadłużające się w walucie, w które
              > j nie zarabiali, nie zarabiają i zarabiać nie będą, co nie?

              Jednym słowem: "nie mam pojęcia, co miał na myśli interlokutor i na co odpisuję, ale się powyzłośliwiam i dodam sobie 10 punktów do zajebistości"...
          • nena20 Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:39
            brałam dwa razy kredyt w zł, spłaciłam co do grosza z odsetkami, wszystko zgodnie z umową.
            Dlaczego budżet ma dopłacać? możesz wskazać odpowiedź?
            Co do banków to kompletnie nie wiem jakie umowy kto podpisywał? ja wiem co podpisywałam.

            • kk345 Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:55
              Mam na myśli zabawny pomysł, ze jakikolwiek bank opłaca cokolwiek z własnego zyskubig_grin
              • nena20 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 00:08
                Sama więc widzisz frankowicze oczekują spłaty prywatnych zobowiązań z budżetu co jest chore.
                Skoro umowy są niezgodne z prawem to frankowicze powinni w sądach wygrywać ale coś słabo to wychodzi.
                • tiszantul Re: kredyt we frankach 17.02.16, 01:16
                  > Sama więc widzisz frankowicze oczekują spłaty prywatnych zobowiązań z budżetu c
                  > o jest chore.

                  oczywiście, że nie oczekują. Powtarzasz podstawowe kłamstwo banków.

                  > Skoro umowy są niezgodne z prawem to frankowicze powinni w sądach wygrywać ale
                  > coś słabo to wychodzi.

                  przekaz przeznaczony dla tych, którzy wierzą, że w polskim sądzie można cokolwiek załatwic, a już szczególnie wygrac z bankiem. Grupa już wcześniej umiarkowanie liczna, zaś drastycznie zmalała w ostatnich latach.
                  • morekac Re: kredyt we frankach 17.02.16, 07:14
                    Tak a propos 'podstawowego kłamstwa banków' .
                    Myślę, że niefrankowiczom to lata, czy będzie to spłacone z budżetu czy z podwyższonych opłat i prowizji bankowych, które odczują.
                    Pośrednio zresztą będzie to spłacone z budżetu - będzie to mniejszy zysk banków, a więc i mniejsze podatki od aktywów i dochodowy.
                  • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:07
                    Ależ ludzie wygrywają w sądach! Tylko że sądy za każdym razem orzekają co innego. Poza tym - człowiek wygra w sądzie, a bank... wypowie mu umowę kredytową! Bo tak. I dlatego ludzie boją się iść do sądu. Z bankiem nie wygrywa nikt.
                    Tak jak z ubezpieczeniem pomostowym. Miało być pobierane do momentu prawomocnego wpisu do hipoteki. A bank pobierał sobie tyle czasu, ile chciał. Po prostu ściągał z konta, chociaż wpis już był. UOKiK orzekł, że było to sprzeczne z prawem i że banki mają zwrócić te pieniądze. Ale nie podał daty, więc jak ktoś się nie upomniał, to zwrotu nie dostał. A jak się upomniał po kilku latach, to nie dostał odsetek, bo przecież "nie było podanej daty".

                    Ubezpieczenie od niskiego wkładu - w umowie jest zapisane, że można pobrać 2 razy. Raz na 36 miesięcy i drugi raz na 36 miesięcy. Nic a nic o kolejnych razach. Interpretacja banku? można pobierać przez kolejnych sto lat i co nam zrobicie? W dodatku owo ubezpieczenie nie wiadomo w jakiej kwocie jest przekazywane ubezpieczycielowi (bank się zasłania tajemnicą bankową, chociaż ostatnio podobno na usilne PROŚBY sądu pokazali, że przekazują jakieś nędzne ochłapy). Ubezpieczyciela bank zmienił sobie sam, nie informując o tym klientów. I co nam zrobicie? Hahah, nic. A w dodatku okazuje się, że ubezpieczenie w ogóle w żaden sposób nie chroni interesów klientów, tylko banku! Kredytobiorca płaci, ubezpieczyciel w razie czego wypłaca kasę bankowi, a potem idzie do kredytobiorcy i pozywa go o zwrot pełnej kwoty.
                    I tak, ludzie wygrywają te sprawy, ale na to trzeba dużych pieniędzy, dobrych adwokatów i czaasuuu. Oraz odwagi, bo przecież bank może w każdej chwili wypowiedzieć umowę, bo tak.

                    Oczywiście te sprawy nie są nagłaśniane i mało do kogo to dociera, bo przecież media są opłacane przez banki - to są najwięksi reklamodawcy.

                    Ludzie myślą, że "pomoc" frankowiczom dotyczy tylko frankowiczów. A wcale tak nie jest. To chodzi o ogóle przestrzeganie prawa w Polsce. Ematka taka ubezpieczona wszędzie i na wszystkie okoliczności. I co z tego, jak przyjdzie co do czego, to tego ubezpieczenia nie dostanie lub dostanie grosze? Moje dziecko było ubezpieczone. Umowę przeczytałam. Dziecko miało wypadek, 10 % uszczerbku na zdrowiu. A ubezpieczyciel policzył 3%, bo tak. Bo może. A ja mogę iść do sądu, jak mi się nie podoba. Ale mam pamiętać, że oni mają prawników (taki był dokładny przekaz telefoniczny).

                    Ludzie w Polsce są okradani przez wielkie instytucje. I tak będzie, bo przecież Polak Polakowi nigdy nie pomoże. Woli, żeby temu drugiemu było gorzej. Zamiast poznać istotę sprawy, wierzy w przekaz wielkiej instytucji (powtarza utarte slogany i myśli, że to jego własne myśli - co widać nawet po tym wątku) i woli, żeby prezes kupił sobie nowy jacht, niż żeby dziecko sąsiada dostało szansę na lepsze życie.
                    • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:16
                      neokawa napisała:

                      [ciach cały srogi doooopy boool]

                      > i woli, żeby prezes kupił sobie nowy jacht, niż żeby dziecko sąsiada dostało szansę na l
                      > epsze życie.

                      A w czym dziecko sąsiada jest lepsze od prezesa, że chcesz je faworyzować?

                      Pomijam oczywisty fakt, że na dziecko sąsiada powinien robić sąsiad, a nie społeczeństwo! Ale rozumiem, że socjalistyczne idee Lenina wiecznie żywe...
                    • triismegistos Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:00
                      Bo ludzie w Polsce mają mózg sprany neolibem i nie wiem, co musiałoby się stać, żeby otworzyli szerzej oczka.
                      • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:05
                        triismegistos napisała:

                        > Bo ludzie w Polsce mają mózg sprany neolibem

                        Neolib w Polsce?! Niby gdzie?

                        Ja wszędzie widzę głęboki socjalizm.... państwo ma pomóc, państwo ma się zatroszczyć, państwo ma zapewnić, państwo ma ochronić, państwo ma dopłacić, państwo ma wyrównać straty. A obywatel to taki mały żuczek, który o niczym nie ma pojęcia i za nic absolutnie nie może ponieść odpowiedzialności.
                        • triismegistos Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:08
                          big_grin
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 00:49
                kk345 napisała:

                > Mam na myśli zabawny pomysł, ze jakikolwiek bank opłaca cokolwiek z własnego zy
                > skubig_grin

                Widzę, że interlokutor sam nie ma pojęcia co chciał powiedzieć. Bank opłaca ze swojego zysku na przykład akcjonariuszy (czy jak lubią mówić nieuki "transferuje miliardy za granicę"). Czasem cześć zysku musi oddać na BFG, gdy SKOKi padają jak muchy.

                PKO BP w zeszłym roku zysk wykorzystał do zwiększenia kapitału własnego zamiast podzielić się z akcjonariuszami. Zresztą często zysk wykorzystuje się do podwyższania kapitału, ponieważ można dzięki temu pożyczać więcej (czy jak lubią mówić nieuki "tworzyć pieniądz z powietrza")...

                A tak naprawdę to co chciałaś powiedzieć?

                Ksiadz Anatool
                • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:41
                  >>Bank opłaca ze swojego zysku na przykład akcjonariuszy (czy jak lubią mówić nieuki "transferuje miliardy za granicę"). <<

                  Nie ukrywam, że nie znam się za bardzo na podatkach, ale w tym nieuckim sformułowaniu chyba chodzi o transferowanie pieniędzy z dochodu przed opodatkowaniem (wrzucanie w koszty działalności), umniejszając zysk osiągnięty w naszym kraju i tym samym płacone u nas podatki. Wiele krajów walczy z takimi praktykami (z marnym skutkiem to inna sprawa) i my też powinniśmy. To co banki robią z osiągniętym zyskiem (już opodatkowanym), jest wyłącznie ich sprawą, jak chcą, to niech go nawet w całości transferują do "matek".
            • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 07:52
              nena20 napisała:
              > brałam dwa razy kredyt w zł, spłaciłam co do grosza z odsetkami, wszystko zgodn
              > ie z umową.
              > Dlaczego budżet ma dopłacać? możesz wskazać odpowiedź?


              A dochodzi do Ciebie, że budżet DOPŁACA do kredytów w złotówkach w przeróżnych programach typu RnS czy MdM? Dlaczego nie wyzywasz tych złotówkowiczów?
              • nena20 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:04
                No i co żal ? mogłaś brać w takim programie a nie chciałaś jak najwięcej oszczędzić.
                Tak nie chcę dopłacać do kredytów frankowych bo to nie są biedni ludzie, spokojnie dadzą sobie radę ze spłatą. To czy spłacają odsetki czy kapitał wszystko jedno, rata nie wzrosła o 100% tylko o około 20%.
                Warszawa sobie radzi, wynajmuje mieszkania i dalej heja w kredyty na większe mieszkania. Rata sama się spłaca a oni mają nowe mieszkanie i nowy kredyt. Naprawdę są strasznie pokrzywdzeni przez los a zwłaszcza przez wredne banki co to ich oszukały, ograbiły i w ciemną noc bez czytania umowy zmusiły do jej podpisania.
                • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:13
                  Jesteś trollem bankowym?
                  Polecam wszystkim udanie się na blogi dotyczące frankowiczów. Aktualnie Stop Bankowemu Bezprawiu zbiera ankiety dotyczące kredytów we franku. Te kredyty w pewnym momencie brali najbiedniejsi. Ci, którzy zapożyczali się z całą rodziną, by mieć gdzie mieszkać (typu małżeństwo z rodzicami i teściami). Najbogatsi? Zapożyczali się na zakup często 30, 40 metrowych mieszkań. Wystarczy wyjsć poza Gazetę Wyborczą, żeby poznać prawdę.
                  Mam nadzieję, nena20, że kiedyś podobny problem dotknie ciebie. I że wtedy też usłyszysz, że było czytać umowę, hahaha. Wystarczy, że niby się super poubezpieczasz wszędzie, a jak przyjdzie co do czego, to dostaniesz wielkie zero lub jakieś ochłapy.
                  • nena20 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:23
                    Jeśli chodzi o sprawy finansowe to nigdy nie biorę na coś na co mnie nie stać. Z perspektywy czasu żałuję, bo kupiłam stare mieszkanie, za małe a mogłam nowe, duże albo dom. Potem kupiłam działkę, też mogłam większą w innym miejscu i teraz bujam się bo muszę ją sprzedać bo chcę większą. Zawsze jednak myślę, czy dam radę spłacić, czy mnie na to stać i zawsze zakładałam, że nawet jeśli rata mi wzrośnie to czy dam radę nidy nie jechałam na max.
                • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:19
                  nena20 napisała:
                  > No i co żal ?

                  Ty jesteś przeciwniczką dopłacania ale widać bardzo wybiórczego. Powtórzę pytanie - czemu nie atakujesz ludzi z dopłatami Z BUDŻETU do kredytów w złotówkach?

                  > mogłaś brać w takim programie a nie chciałaś jak najwięcej oszczędzić.

                  Wyobraź sobie, że NIE MOGŁAM! I co teraz?
                  • nena20 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:31
                    Jestem w ogóle przeciwniczką dopłacania czegokolwiek, poza opieką socjalną, która powinna być poprzedzona wywiadem środowiskowym. Zawsze dzieci mają lepiej przy rodzicach niż w domu dziecka i tu warto im dopłacić jeśli z jakiś względów znajdują się w trudnej sytuacji. Wolę dopłaty dla matek które musiały zrezygnować z pracy aby zostać z chorym dzieckiem, a teraz dostają jakieś grosze, tak na takie rzeczy widzę sens. Musimy pracować do 67 roku życia bo inni cały czas "muszą" mieć do czegoś dopłacane. Mam po dziurki w nosie górników, policjantów, żołnierzy, kredytowców, rolników, rodziny na swoim czy 500+ i innych tego typu grup.
                    • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 10:41
                      nena20 napisała:
                      > Jestem w ogóle przeciwniczką dopłacania czegokolwiek, poza opieką socjalną,

                      Ja również więc powtórzę - dlaczego ujadasz na frankowiczów a na dopłaty do złotówkowiczów nie?
                      • nena20 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:00
                        Bo kryteria podpisywania umów były jasne. Chcesz zmian zasad w trakcie "gry".

                        • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:02
                          nena20 napisała:
                          > Bo kryteria podpisywania umów były jasne.

                          A sprawiedliwość się nie liczy?
                          • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:08
                            araceli napisała:

                            > nena20 napisała:
                            > > Bo kryteria podpisywania umów były jasne.
                            >
                            > A sprawiedliwość się nie liczy?

                            Sprawiedliwość polega na tym, że Ty też mogłaś/możesz wziąć kredyt w PLN z dopłatą.
                            • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:15
                              dyzurny_troll_forum napisała:
                              > Sprawiedliwość polega na tym, że Ty też mogłaś/możesz wziąć kredyt w PLN z dopłatą.

                              No właśnie powtórzę - NIE MOGŁAM. Czy naprawdę czytanie Was przerasta?
                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:38
                                araceli napisała:

                                > dyzurny_troll_forum napisała:
                                > > Sprawiedliwość polega na tym, że Ty też mogłaś/możesz wziąć kredyt w PLN
                                > z dopłatą.
                                >
                                > No właśnie powtórzę - NIE MOGŁAM. Czy naprawdę czytanie Was przerasta?

                                A Ciebie przerasta zrozumienie jak działa państwo prawa?
                                • araceli Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:46
                                  dyzurny_troll_forum napisała:
                                  > A Ciebie przerasta zrozumienie jak działa państwo prawa?

                                  'Państwo prawa' ustala sobie 'prawo', że komuś tam dopłaci a komuś nie. Kij z tym, że tę osobę stać, że fundujesz jej coś ekstra a inny nie ma na chleb. Tak - rozumiem jak to działa. Nie rozumiem natomiast bezmyślnego najeżdżania na frankowiczów, podczas gdy kupa kasy jest przepier..na a zbywa się to frazesami w stylu 'zasady gry' i 'państwo prawa'.

                                  Ja osobiście nie chcę, żeby ktokolwiek do mnie dopłacał ale nie chcę również dopłacać do innych. Proste?
                              • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:46
                                Mdm i rns weszly okolo 2009 roku albo 2010 roku i byly tylko na nowe budownictwo. Rodziny ktorych nie bylo stac na mowe budownictwo kupowala we frankach bo nie mialo zdolnosci na zl i zdolnosci na nowe budownictwo tym samym. Dlatego wpierd.
                                .. sie w to bagno
                                • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:53
                                  Jak się ma "zdolności" to się kredytu nie bierze.
                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:58
                                    Jakiś oplacany ekspert wziął od nich papiery i wyliczyl, ze zdolność maja. Pomylił sie prawda? Ale on nie jest winny, o nie.
                                    • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:18
                                      Czyli gdyby "ekspert" sie nie pomylił, to nie miałabyś nierucha na własność prawda? I gdzie byś wtedy mieszkała, skoro MUSIAŁAŚ kupić mieszkanie?
                                      • aneta-skarpeta Re: kredyt we frankach 19.02.16, 14:18
                                        dla mnie w ogóle sprawa jest prosta. rodzina ma dochód 5 tys na rodzine, chce wziac kredyt i doradca im oświadcza, że mogą spokojnie spłacac 1300 miesiecznie ( przykładowo), ale do tej pory rodzinie NIGDY nie udało się takiej kwoty odłozyc miesiecznie. wiec oni chyba sami najlepiej wiedzą mimo wyliczen ze nie mają miejsca w swoim budzecie na takie obciazenie? a trzeba wziac pod uwage wydatki extra etc
                                        • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 14:23
                                          aneta-skarpeta napisała:
                                          > dla mnie w ogóle sprawa jest prosta. rodzina ma dochód 5 tys na rodzine, chce w
                                          > ziac kredyt i doradca im oświadcza, że mogą spokojnie spłacac 1300 miesiecznie
                                          > ( przykładowo), ale do tej pory rodzinie NIGDY nie udało się takiej kwoty odłoz
                                          > yc miesiecznie. wiec oni chyba sami najlepiej wiedzą mimo wyliczen ze nie mają
                                          > miejsca w swoim budzecie na takie obciazenie? a trzeba wziac pod uwage wydatki
                                          > extra etc

                                          A nie pomyślałaś, że 'nie udało im się takiej kwoty odłożyć' bo np. taką kwotę płacili za wynajem?
                                • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:08
                                  dankaimirek napisał:

                                  > Mdm i rns weszly okolo 2009 roku albo 2010 roku i byly tylko na nowe budownictw
                                  > o. Rodziny ktorych nie bylo stac na mowe budownictwo kupowala we frankach bo ni
                                  > e mialo zdolnosci na zl i zdolnosci na nowe budownictwo tym samym. Dlatego wpie
                                  > rd.
                                  > .. sie w to bagno

                                  Kolejna - nie znam się, ale się wypowiem.
                                  RnS funkcjonowało już w 2007 r., aczkolwiek ze zbyt niskimi progami cenowymi. Zaczeło się to zmieniać w 2008 r.. RnS obejmowała też mieszkania z rynku wtórnego.
                                  Rata przykładowego kredytu RnS była porównywalna z ratą przykładowego kredytu frankowego. Niemniej RnS wcale nie wyglądał atrakcyjniej od "franków". Wiadomo było, że po 8 latach rata kredytu RnS drastycznie wzrośnie - będzie większa niż przykładowego kredytu w złotówkach bez dopłat, bo też oprocentowanie tego kredytu było większe.
                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:12
                                    piepe napisał(a):
                                    > Niemniej RnS wcale nie wyglądał atrakcyjniej od "franków". Wiadomo b
                                    > yło, że po 8 latach rata kredytu RnS drastycznie wzrośnie - będzie większa niż
                                    > przykładowego kredytu w złotówkach bez dopłat, bo też oprocentowanie tego
                                    > kredytu było większe.

                                    Nie wzrośnie - po 8 latach bank obniżają marżę. RnS to jeden wielki szwindel fundujący z kasy państwa setki milionów zysków bankom i jakoś żadna z plujących tutaj na frankowiczów mądralińskich nie ma z tym najmniejszych problemów.
                                    • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:19
                                      araceli napisała:


                                      > Nie wzrośnie - po 8 latach bank obniżają marżę.

                                      Eeee, dopłata jest spora, jakieś kilkadzisiąt % na racie, jakoś mi się nie wydaje, że obniżka marży to wyrówna.

                                      • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:20
                                        piepe napisał(a):
                                        > Eeee, dopłata jest spora, jakieś kilkadzisiąt % na racie, jakoś mi się nie wyda
                                        > je, że obniżka marży to wyrówna.

                                        Może się doucz bo te 'kilkadziesiąt %' to brednia roku.
                                        • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:25
                                          araceli napisała:


                                          > Może się doucz bo te 'kilkadziesiąt %' to brednia roku.

                                          Nie będę się spierać za bardzo - jak ja brałam kredyt, to rata złotówkowego bez dopłaty była o jakieś 30-40% wyższa od RnS, porównywalnie zresztą do raty frankowego.
                                    • gogologog Re: kredyt we frankach 20.02.16, 00:24
                                      > RnS to jeden wielki szwindel fundujący z kasy państwa setki milionów zysków bankom

                                      Brawo PO, by zylo sie lepiej!
                            • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:27
                              Ta? Jesteś jakimś wróżem?
                              Jak brałam kredyt, nie było żadnych ulg i żadnych dopłat. I nie wiadomo było, czy kiedykolwiek jakiekolwiek będą. Gdy brałam kredyt, łącznie z mężem mieliśmy za sobą ponad 100 tys. zł wydanych na wynajmowane pokoje, a potem wspólne mieszkanie. Musieliśmy się przeprowadzić po raz piąty w ciągu trzech lat (!!!), gdyż wtedy ruch w interesie był spory. Kolejna wypowiedziana umowa, gdyż właściciel sprzedawał mieszkanie. Ja byłam w ciąży. Mąż zarabiał dobrze, ale był za młody, by jego dochód mógł być brany pod uwagę. Musielibyśmy czekać kolejne dwa lata, znów wynajmując. Chociaż - ciekawe, kto by wynajął młodemu małżeństwu z małym dzieckiem? Mogłam się oczywiście rozmnożyć za 5 lat (przy postępującej endometriozie). Och, mogłam nie kupować 300 metrów? No cóż. Kupiłam 35, w wielkiej płycie. Mogłam czekać na śmierć babci. Minęło 8 lat, a babcia nadal żyje w dobrym zdrowiu.

                              Jako, że mam już naprawdę dość podłości wypisywanych na temat frankowiczom, aktualnie każdej takiej osobie jak ty bardzo, ale to bardzo mocno życzę, żeby dotknęło ją coś podobnego. Doskonale wiesz, że nie znasz dnia ani godziny i jak ci się noga podwinie, to w Polsce prędzej ci społeczeństwo utnie obie nogi niż pozwoli wykurować podwiniętą.
                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:37
                                neokawa napisała:

                                [ciach kolejny srogi doooopy boool]

                                > Jako, że mam już naprawdę dość podłości wypisywanych na temat frankowiczom, akt
                                > ualnie każdej takiej osobie jak ty bardzo, ale to bardzo mocno życzę, żeby dotk
                                > nęło ją coś podobnego.

                                żeby mi ktoś kopsnął sporo czyjegoś hajsu?

                                Dziękuję, ale nie wyciągam łapsk po czyjeś!

                                I Tobie też tego życzę! Uwierz mi, można żyć godnie za swoje!!!
                                • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:46
                                  Odpowiedz trollu - opłata pomostowa.
                                  Zapis - bank pobiera opłatę pomostową do czasu prawomocnego wpisu do hipoteki. Wpis jest w lipcu. Bank ściąga kasę do października. A potem nie chce zwrócić. UOKiK mówi, że musi zwrócić. A bank na to, że ma w nosie to, co głoszą sądy i UOKiK. Tym, którzy zgłaszają się po zwrot - bank raz zwraca, a raz nie. Raz zwraca po zwykłej reklamacji, a innym razem trzeba do sądu iść. Bo jakby zwracał wszystkim, to wszyscy by chcieli. Oczywiście - zwraca bez odsetek.

                                  I teraz pytanie - czy to jest wyciąganie łapsk po czyjeś? W którym miejscu jest tu wina i chciwość kredytobiorcy?
                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:01
                                    neokawa napisała:

                                    > Odpowiedz trollu - opłata pomostowa.
                                    > Zapis - bank pobiera opłatę pomostową do czasu prawomocnego wpisu do hipoteki.
                                    > Wpis jest w lipcu. Bank ściąga kasę do października.

                                    Nie znam umowy, więc mogę tylko wróżyć. Wygląda, że opłata jest naliczana kwartalnie. Wpis w lipcu - ale opłata niestety za cały trzeci kwartał - lipiec, sierpień, wrzesień. I tak dobrze, że nie rocznie. Albo za cały okres trzyletni z góry.

                                    > I teraz pytanie - czy to jest wyciąganie łapsk po czyjeś? W którym miejscu jest
                                    > tu wina i chciwość kredytobiorcy?

                                    W tym przypadku kredytobiorca sobie wyjaśni tę kwestię z bankiem. Natomiast jestem prawie pewien, że nieporozumienie wynika z niezrozumienia umowy lub nie przeczytania ogólnych warunków ubezpieczenia.

                                    Ręką w górę kto przeczytał jakiekolwiek OWU do jakiegokolwiek ubezpieczenia?
                                    • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:14
                                      Czyli nie wiesz, ale się wypowiesz. I od razu ustawiasz po stronie banku, no zabawne.

                                      Czyli dyskusja z tobą, to jak dyskusja z pisowskim trollem w sprawie np. prokuratora Piotrowicza. Gdyby był w opozycji, to byłby człowiek, który nawet na emeryturę nie zasługuje. A jak w PiS, to ważna persona - poznał system komunistyczny od środka, wie, jak z nim walczyć.

                                      Czego ci się nie napisze i nie pokaże, to i tak staniesz po stronie banku i za wszelką cenę będziesz starał się go bronić. Mimo wyroków sądów. Mimo oczywistości.
                                      Z mojej strony EOT, ciekawa byłam tylko, jak tę opłatę pomostową wytłumaczysz. Wytłumaczyłeś tak, jak pisowski troll na tym forum wytłumaczył prokuratora Piotrowskiego.
                                      • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:20
                                        neokawa napisała:

                                        > Czyli nie wiesz, ale się wypowiesz. I od razu ustawiasz po stronie banku, no za
                                        > bawne.

                                        Przecież zastrzegłem, że nie znam umowy.

                                        Ale miałem niedawno podobną dyskusję z posiadaczem karty kredytowej, któremu banksterzy pobrali opłatę za cały rok z góry, on biedny żuczek zrezygnował po dwóch miesiącach, i Ci złodzieje nie chcą mu zwrócić za niewykorzystany okres. Bandyci wstrętni!

                                        Ale koperty z regulaminem do dziś nie otworzył! Regulaminy są nudne!
                                        • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:28
                                          Nie znasz umowy, ale pierwsze co - tłumaczysz bank i wymyślasz zapisy regulaminu, których nie było. Niemożliwe, żebyś uznał, że jednak prawo jest po stronie kredytobiorcy, co? Niemożliwe, przecież to bank! A bank ma ZAWSZE rację, ZAWSZE.
                                          Och...
                                          "4 lutego Sąd Okręgowy w Krakowie podtrzymał bardzo ważny wyrok w sprawie o ubezpieczenie niskiego wkładu własnego przeciwko bankowi Millennium. Pierwszy wyrok zapadł 7 lipca 2015 r. w Sądzie Rejonowym w Krakowie (I-C_1305_14_S UNWW Millennium). W wyroku tym sąd nakazał zwrot pobranych kwot ubezpieczenia UNWW stwierdzając, że jest to świadczenie nienależne, gdyż zabezpieczało wyłącznie interesy banku a nie kredytobiorcy ? w tym aspekcie sąd powielił powszechną już linię orzeczniczą.

                                          Dużo ważniejsze było inne ustalenie sądu, a mianowicie ustalenie, że Millennium nie ponosiło takich kosztów ubezpieczenia, jakie zwrotu się domagało od kredytobiorcy. Innymi słowy, bank wprowadzał kredytobiorcę w błąd co do rzeczywistych kosztów ubezpieczenia i obciążał go zawyżonymi sumami.

                                          4 lutego 2016 r. orzeczenie zostało podtrzymane przez Sąd Okręgowy w Krakowie i jest już prawomocne."

                                          wyborcza.biz/biznes/1,147879,18635202,niegodziwe-jak-ubezpieczenie.html
                                          "Bank i przed sądem nie chciał pokazać umowy, którą zawarł z ubezpieczycielem. Powoływał się na tajemnicę bankową. Sędzia Maciej Rejzerewicz uznał, że wgląd do tych dokumentów powinien być dla kredytobiorcy jawny, i zwolnił bank z tajemnicy. Dziennikarzom jednak dostępu do nich odmówił. Co wynika z umowy zawartej między bankiem a ubezpieczycielem?

                                          - Pełnomocnik banku podnosił, że treść tych dokumentów jest ściśle poufna i nie zostały one dotychczas jeszcze nikomu ujawnione. Dzięki decyzji sądu o uchyleniu tajemnicy możliwe było obnażenie całego mechanizmu funkcjonowania ubezpieczenia niskiego wkładu. Okazało się, że pieniądze pobierane od kredytobiorców są przekazywane ubezpieczycielom w kwotach znacznie niższych od pobieranych od kredytobiorców albo w ogóle nie są im przekazywane. Pomimo że zgodnie z umową kredytobiorca był zobowiązany do zwrotu kosztów poniesionych przez bank, to placówka traktowała ubezpieczenie niskiego wkładu nie jako rzeczywiste ubezpieczenie, ale raczej jako dodatkową opłatę należną bankowi - mówi prawnik Wojciech Rudzki z kancelarii Eliasz - Suliński w Krakowie, pełnomocnik Wertza."

                                          • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:39
                                            neokawa napisała:

                                            > Nie znasz umowy, ale pierwsze co - tłumaczysz bank i wymyślasz zapisy regulamin
                                            > u, których nie było. Niemożliwe, żebyś uznał, że jednak prawo jest po stronie k
                                            > redytobiorcy, co? Niemożliwe, przecież to bank! A bank ma ZAWSZE rację, ZAWSZE.
                                            > Och...

                                            Odpowiem Ci tak, współpracuję intensywnie z bankami od połowy lat '90. I zapewniam Cię, że bank myli się. Może nie bardzo często, ale się myli. Potrafi nawet odsetki źle naliczyć, mimo, że to banalna matematyka. Potrafią się im dni zgubić. Natomiast nigdy, ale to nigdy nie miałem problemu z wyjaśnieniem problemu. Rzadko nawet była potrzebna eskalacja na kolejny poziom.

                                            Natomiast czego jest mi szkoda. Szkoda mi jest jednego z najlepszych, najnowocześniejszych i najbardziej konkurencyjnych systemów bankowych w Europie, który rozpiep*zany jest, żeby zaspokoić garstkę frustratów. Oraz rozdać patolom po pińcet!
                                            • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:48
                                              Rzadko była potrzebna eskalacja na kolejny poziom?
                                              To czym jest ten wyrok sądu, który ci przytoczyłam? Bo takich spraw i wyroków jest mnóstwo. Tylko niestety, bank potrafi być złośliwy. Ludzie nie idą z tym do sądu, bo bank może wtedy nagle wypowiedzieć umowę kredytową. Bo tak. Mimo regularnie spłacanych przez ostatnią dekadę rat. Po to, by odstraszyć tych, którzy również chcieliby walczyć o swoje.

                                              Masz takie miłe doświadczenia z miłymi bankami? To jak napisałam wcześniej - jak cię kiedyś bank potraktuje chu... ykhm., źle, to obyś spotkał się z tym samym, co frankowicze. A los bywa przewrotny, raz się śmiejesz z innych, raz inni się śmieją z ciebie.

                                              Najnowocześniejszy, najbardziej konkurencyjny system dojenia ludzi w Europie może zostać rozpiep*zony? Ojej, jak mi przykro.
                                              Przyznaj się, zabrakło ci jednego słowa w nicku - dyzurny_bankowy_troll_forum, co? To stąd ta współpraca od połowy lat '90?
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:57
                                                neokawa napisała:

                                                > Masz takie miłe doświadczenia z miłymi bankami? To jak napisałam wcześniej - ja
                                                > k cię kiedyś bank potraktuje chu... ykhm., źle, to obyś spotkał się z tym samym
                                                > , co frankowicze. A los bywa przewrotny, raz się śmiejesz z innych, raz inni si
                                                > ę śmieją z ciebie.

                                                Tak, tak, i żeby mi drzewo uschło i studnia wybiła!

                                                Widzisz, może Cię trochę zmartwię, ale te wszystkie okropne nieszczęścia - jak amber goldy, polisolokaty czy kredyty w CHF - przytrafiają się jedynie konkretnemu typowi ludzi. Ja do nich nie należę. Przykro mi, że muszę rozczarować.

                                                > Najnowocześniejszy, najbardziej konkurencyjny system dojenia ludzi w Europie mo
                                                > że zostać rozpiep*zony? Ojej, jak mi przykro.

                                                Wiem, że nie ogarniasz skutków. Poczujesz kolejny srogi booool w doooopie to może zrozumiesz. Albo nawet i wtedy nie połączysz faktów.

                                                > Przyznaj się, zabrakło ci jednego słowa w nicku - dyzurny_bankowy_troll_forum,
                                                > co? To stąd ta współpraca od połowy lat '90?

                                                Wiedziałem od początku, że do tego dojdziemy wcześniej czy później. Miłego pobytu w Matrixie życzę!
                                                • triismegistos Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:02
                                                  Kłamiesz, czy naprawde w to wierzysz?
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:12
                                                    triismegistos napisała:

                                                    > Kłamiesz, czy naprawde w to wierzysz?

                                                    Ale konkretnie w co?
                                                • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:08
                                                  Przypomina mi się od razu pewna uczestniczka tego forum, która pisała, że jej gwałt nigdy się nie przytrafi, gdyż przytrafia się konkretnemu typowi kobiet. Owa forumowiczka zawsze się pilnowała, nigdy nie jeździła sama windą, nie piła na imprezach itp. Według niej gwałty to się przytrafiają łatwym pijaczkom - ona taka nie jest, więc jej to nigdy nie dotknie big_grin
                                                  Jota w jotę to samo rozumowanie big_grin
                                                • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:19
                                                  I jeszcze specjalnie dla ciebie, trollu:
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_Madoffa
                                                  big_grin
                                                  Ty oczywiście byś wiedział, ty jesteś mądrzejszy od nich wszystkich. Zadziwiające - to co robisz w godzinach pracy siedząc na ematce?
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:24
                                                    neokawa napisała:

                                                    > I jeszcze specjalnie dla ciebie, trollu:
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_Madoffa

                                                    Ale co chcesz przez to powiedzieć? że piramida finansowa była wynaleziona przed Amber Goldem? Tak, była! Bravo Ty!
                                                  • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 13:38
                                                    Doskonale wiesz, co chciałam powiedzieć. Na piramidy nabierali się milion razy bogatsi i mądrzejsi niż ty.
                                                    A poza tym, może powinieneś iść na jakiś kurs z WOSu, co? I dowiedzieć się, czym jest państwo i komu ma służyć?
                                                    Bo na razie to napisałeś w podtekście, że każdy, kto nie jest super hiper inteligentny i nie ma magistra z ekonomii, to powinien spać pod drzewem, na drobniakach zakopanych w ziemi. A jeśli się ruszy i ktoś go z drobniaków okradnie, to jest dureń, sam sobie winien. Chciałeś powiedzieć, że ktoś, kto z racji samego urodzenia nie posiada wybitnych zdolności intelektualnych, ma prawo być dojony przez instytucje finansowe do cna. Nawet jeśli zna się na sztuce, muzyce, rewelacyjnie uprawia rolę, jest fantastycznym lekarzem, cudowną położną, genialnym glazurnikiem, spawaczem, kimkolwiek tam jeszcze, ale nie zawiłości prawa finansowego są mu obce - ma prawo być okradany i musi się z tym pogodzić. Jeśli umowy, które podpisuje, potrafi odczytać jedynie wprost, a nie umie wyłowić podtekstów i domysłów zapisanych minimalnych drukiem, to jest kretynem. Jeśli nawet znajduje prawnika, ale nie najlepszego, tylko średniego lub słabego, gdyż nie zna się na szukaniu dobrych prawników, to w ogóle nie powinien ze swojej kurnej chaty wychodzić.

                                                    Tak sądzisz? To jest twój przekaz? Jak ktoś zgwałci niemowę, to jest wszystko w porządku, prawda? Niemowa przecież nie powiedziała NIE.

                                                    Taki jest twój przekaz? I państwo w żaden sposób nie powinno takich ludzi chronić. Niech zapanuje anarchia! Państwo nie jest od przestrzegania prawa. A w ogóle po co komu jakieś prawo?
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 14:52
                                                    neokawa napisała:

                                                    > Doskonale wiesz, co chciałam powiedzieć. Na piramidy nabierali się milion razy
                                                    > bogatsi i mądrzejsi niż ty.

                                                    Bogatsi być może. Ale, że mądrzejsi to po czym wnosisz? Poczytaj sobie te nazwiska w tym lynku: jakieś aktorzyny raczej przeciętne, jakieś grajki w sport, którzy w posiadanie majątku weszli zupełnym przypadkiem, a nie wiedzą, pracą czy osiągnięciami. Kapitał tak już ma, że jak prąd płynie zawsze w jednym kierunku. I przepłynął.

                                                    > A poza tym, może powinieneś iść na jakiś kurs z WOSu, co? I dowiedzieć się, czy
                                                    > m jest państwo i komu ma służyć?

                                                    Według ideologii libertariańskiej rolą państwa jest ochrona własności prywatnej przez wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym. Tylko tyle, i aż tyle, bo niektórzy twierdzą, że pastwo jest na zupełnie nic i nikomu (z wyjątkiem tych, którzy się dobrze ustawiają w jego strukturach)

                                                    > Taki jest twój przekaz? I państwo w żaden sposób nie powinno takich ludzi chron
                                                    > ić. Niech zapanuje anarchia!

                                                    Anarchokapitalizm! Lepszy anarchokapitalizm niż okradanie mnie, żeby naprawić Twoje błędy z moich pieniędzy, bo Tobie się wydaje, że to jest sprawiedliwe.

                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 08:11
                                                    Neokawa, ujelas w tym poście wszystko to, co zawsze powtarzam w takich dyskusjach. Dziwie sie tylko, ze jesteś taka antyPIs. Abstrahując od ich światopoglądu (mi również obcego) - moze dzieki nim rownowaga bank-klient zostanie przywrocona...
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 11:07
                                                    ofelia1982 napisała:
                                                    > Dziwie sie tylko, ze jesteś taka antyPIs. Abstrahując od ich światopoglądu
                                                    > (mi również obcego) - moze dzieki nim rownowaga bank-klient zostanie przywroco
                                                    > na...

                                                    Jesteś aż tak naiwna?
                                                  • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 11:25
                                                    Nie wierzę w to w ogóle. Przez chwilę może wierzyłam, przez jakieś minuty. Chociaż nie.. Sekundy.
                                                    W rządzie PiS jest w tej chwili pan Morawiecki, który jako były bankowiec, zarabiający grube miliony, reprezentuje tylko interesy banków. Posłuchaj go sobie. Najwyraźniej to jest w tej chwili głos rządu. Nikt go nie ucisza.

                                                    Przestaję się dziwić, że np. taki syn pana Romana Kluski stał się zapalonym narodowcem.
                                              • asmarabis Re: kredyt we frankach 17.02.16, 14:43
                                                ylko niestety, bank potrafi być złośliwy. Ludzie nie idą z tym do
                                                > sądu, bo bank może wtedy nagle wypowiedzieć umowę kredytową. Bo tak. Mimo regu
                                                > larnie spłacanych przez ostatnią dekadę rat. Po to, by odstraszyć tych, którzy
                                                > również chcieliby walczyć o swoje.

                                                SERIO?
                                                Ja tam ide do sadu nie wiedizalam ze mam sie bac bankuwink
                                                I w ktorym momencie niby bank wypowiada te umowy?wink
                                                Jak dostaje zawiadomienie o rozprawie czy jesli wyrok jest niekorzystny ?smile
                                                • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 14:57
                                                  asmarabis napisała:

                                                  > SERIO?
                                                  > Ja tam ide do sadu nie wiedizalam ze mam sie bac bankuwink

                                                  To teraz już wiesz, że

                                                  bank jest dziki bank jest zły
                                                  bank ma bardzo ostre kły

                                                  > I w ktorym momencie niby bank wypowiada te umowy?wink
                                                  > Jak dostaje zawiadomienie o rozprawie czy jesli wyrok jest niekorzystny ?smile

                                                  Oczywiście, że czeka do wyroku. Jak wyrok jest korzystny to po co rozwiązywać jak można nadal łupić do 3 pokoleń wprzód! Albo sześciu! Z całego majątku wypracowanego kiedykolwiek przez przyszłe pokolenia niewolników!!!
                                                  • asmarabis Re: kredyt we frankach 17.02.16, 14:58
                                                    Trzeba wiec zlikwidowac sady skoro nie maja zadnego znaczenia i bank jest ponad nimi.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 15:01
                                                    asmarabis napisała:

                                                    > Trzeba wiec zlikwidowac sady skoro nie maja zadnego znaczenia i bank jest ponad
                                                    > nimi.

                                                    Sądy są potrzebne, żeby utrzymywać złudzenia....
                                            • babcia.stefa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 11:02
                                              >Szkoda mi jest jednego z najlepszych, najnowocześniejszych i najbardziej konkurencyjnych systemów bankowych w Europie, który rozpiep*zany jest, żeby zaspokoić garstkę frustratów.

                                              A mi jakoś nie:
                                              haase.blox.pl/2016/02/Jak-wyhodowac-sobie-problem.html
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 18.02.16, 12:36
                                                babcia.stefa napisała:

                                                > A mi jakoś nie:
                                                > haase.blox.pl/2016/02/Jak-wyhodowac-sobie-problem.html

                                                -----------------
                                                Tymczasem, drodzy banksterzy, mieliście 7-8 lat na dobrowolne uporządkowanie tematu, tak, by wilk był syty i owca cała,
                                                -----------------

                                                Banksterzy mieli uporządkowywać jakiś temat? To banksterzy mają jakiś problem z kredytami w CHF?! Nie słyszałem...

                                                -----------------
                                                najwyższych na świecie opłat interchange za używanie kart
                                                -----------------

                                                Najwyższy na świecie i we wszechświecie. Oraz zaświatach! Jak już zasuwamy bzdury to po co się ograniczać.

                                                Nie ma obowiązku używania kart, nie ma obowiązku akceptowania kart. Każdy żyje jak umie. Państwo nie powinno narzucać żadnemu biznesowi ile ma stosować marży, ponieważ jest to komunizm. Nie lubimy komunizmu!

                                                Ale państwo obniżyło, żeby zrobić dobrze nie wiadomo do końca komu.... Chyba ciemnemu ludowi, który lubi takie bzdury jak to państwo się troszczy, opiekuje i prowadzi za rączkę.

                                                W wyniku zniknęło z rynku 1 500 000 kart w kilka miesięcy, przepływy się zmniejszyły, trochę ludzi wyleciało z roboty, a banki podniosły opłaty stałe za karty, podniosły opłaty za wyjęcie kasy z bankomatów, polikwidowały fajne programy promocyjno-lojalnościowe. I rynek wrócił od równowagi, ponieważ rynek zawsze niweluje głupie, komunistyczne idee...

                                                I przewalutowanie CHF też zniweluje!
                                                • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 18.02.16, 13:00
                                                  >>Banksterzy mieli uporządkowywać jakiś temat? To banksterzy mają jakiś problem z kredytami w CHF?! Nie słyszałem...<<

                                                  To słabe kredyty, ledwo spłacane przez dłużników, z zabezpieczeniem na około 50% długu nie są problemem banków? Jakby to jeb.ło i rzeczywiście frankowicze nie dali dalej rady spłacać swoich zobowiązań, to pierwsze co zrobiłyby banki, to zwróciły się o pomoc do państwa, oczywiście w imieniu swoich depozytariuszy, nie własnym. I bezpieczeństwa sektora bankowego i stabilności polityki pieniężnej. Ale póki co problemu nie mają, skądże znowu, to co najwyżej problem naiwniaków, którzy powierzają bankom swoje oszczędności.
                                                  • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 18.02.16, 13:02
                                                    ps. słyszałam o czymś takim jak BFG, zobaczymy czy da radę pokryć wszystkie ewentualne roszczenia.
                                          • piepe Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:54
                                            neokawa napisała:

                                            > Niemożliwe, żebyś uznał, że jednak prawo jest po stronie kredytobiorcy, co?

                                            To chodzi głównie o to, że ludzie nie przyjmują do wiadomości, ze bank może pogrywać z ludźmi AŻ TAK ordynarnie. Nie wierzą w to, myślą, że frankowicze wyolbrzymiają lub czegoś nie zrozumieli i się rzucają bezpodstawnie.
                                            Że na pewno jest jakieś wytłumaczenie.

                                            Bo przecież naprawdę w głowie się zmieścić nie może, że bank mimo wyroku sądu nie stosuje się do niego - ba, że nikt z tym nic nie robi, ani KNF, ani UOKiK.

                                            Że sąd przekazując sprawę do wyższej instancji uzasadnia "frankowicz ma rację, ale rozstrzygnięcie zgodne z prawem byłoby zbyt krzywdzące dla banku"

                                            To po prostu zdrowy ludzki odruch, by łagodzić sobie dysonans poznawczy. Bo inaczej trzeba by przyznać, że państwo polskie w ogóle nie działa i ze może trafić na każdego.
                                    • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 15:56
                                      > Ręką w górę kto przeczytał jakiekolwiek OWU do jakiegokolwiek ubezpieczenia?

                                      Ja ZAWSZE czytam OWU do wszystkich ubezpieczeń.

                                      Wprawiam tym w osłupienie i zakłopotanie agentów ubezpieczeniowych ( z czego mam radochę) i kilkukrotnie dzieki tej jakże uroczej lekturze zrezygnowałam z wpadniecia w guano, które na pierwszy rzut oka zapakowane było w piekne złotko (z czego cieszę się jeszcze bardziej)
                              • mamameg Re: kredyt we frankach 18.02.16, 13:17
                                Mąż zarabiał dobrze, ale był za młody
                                > , by jego dochód mógł być brany pod uwagę.


                                Nieletni był?????
                                • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 13:34
                                  Warunki: ukonczone 26 lat i uregulowany stosunek do sluzby wojskowej
                                • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 18.02.16, 14:34
                                  mamameg napisała:

                                  > Mąż zarabiał dobrze, ale był za młody
                                  > > , by jego dochód mógł być brany pod uwagę.
                                  >
                                  > Nieletni był?????

                                  Typowy frankowicz: młody, dynamiczny, jak dostał pierwszą posadę to kierował się od razu do banku. Własne mieszkanie przecież mu się należy ale własnych oszczędności nie miał nawet na notariusza.

                                  Ale żeby tak chociaż z 5, a może 7 lat poobserwować rynek, pooszczędzać, poczytać o teorii cyklu koniunkturalnego to nieeeee. Czytanie jest nudne!
                                  • neokawa [...] 18.02.16, 14:54
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 15:34
                                      Rzucasz się, ale dyżurny ma rację. Ktoś kto nie miał skończonych 26 lat, zaczynał w zasadzie pracę i jednocześnie zaczynał dorosłe życie od kredytu na 30 lat to nie jest wzór rozsądku i racjonalności.
                                      Problem tkwi w tym, że w tamtych czasach wielu ludzi dało się złapać na owczy pęd. "wszyscy kupują", "kto nie kupi teraz, przegra życie".
                                      A tych, których faktycznie było stać na kredyt nie było mniej, dużo mniej, niż tych, którzy brali.
                                      • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 16:04
                                        A jaką rację? Skąd wiesz, że dopiero zaczynał pracę? Skąd wiesz, ile ja miałam lat?
                                        Mój mąż w wieku 18 lat założył pierwszą firmę. Sprzedał ją w wieku 21 lat i przeszedł do korpo. W wieku 24 lat był już kierownikiem swojego działu. Tak działa branża IT. Ja miałam lat 28 i tak, ja dopiero miałam za sobą "zaledwie" 4 lata pracy. I jak napisałam - byłam w ciąży. Po raz kolejny wymówiono nam mieszkanie, a przez przeprowadzki straciliśmy naprawdę sporo pieniędzy (musieliśmy coś wynajmować szybko, a jak szybko, to i drogo).
                                        Całe mnóstwo osób chce wynajmować parze z dzieckiem, sama po tym forum widzisz.
                                        Z dzisiejszej perspektywy to możesz mi setki rad dawać, bo wiesz, co było potem. Zaczekaj dwa lata, mieszkaj pod mostem. Przeprowadź się do rodziców 200 km dalej. Kup mieszkanie wcześniej, w 2006 r. A najlepiej w 2001 big_grin Nie zachodź w ciążę - poczekaj na refundację in vitro, może się załapiesz. Poczekaj na śmierć babci, a najlepiej rodziców.

                                        Kupiłam pałac - zawrotne 39 metrów w wielkiej płycie, byle urodzić w spokoju i pierwszy raz od 10 lat mieszkać bez grzyba w łazience, z działającą kuchenką, bez odrapanych tapet i świętego, rozwalającego się i z wychodzącymi sprężynami tapczanu. Kosmos, prawda? Co za wymysły tego młodego pokolenia! big_grin

                                        Kredytu w złotówkach wziąć nie mogłam. Musiałabym zarabiać dwa razy więcej, a i tak mi mówiono, że nieee, w złotówkach proszę pani, to bez szans! I to jeszcze długo, oj długo.

                                        Równie dobrze mogłabyś powiedzieć mojej babci, która zaszła w ciążę w lutym 1939 roku, żeby się głupia wstrzymała, bo jak będzie rodzić, to dziadek akurat będzie na wojnie.
                                        • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 16:29
                                          neokawa napisała:

                                          > Równie dobrze mogłabyś powiedzieć mojej babci, która zaszła w ciążę w lutym 193
                                          > 9 roku, żeby się głupia wstrzymała, bo jak będzie rodzić, to dziadek akurat będ
                                          > zie na wojnie.

                                          To porównanie, mimo, że bardzo efektowne i przemawiające do emocji, jest zupełnie nietrafione. Wojny nie da się przewidzieć, można było co najwyżej brać pod uwagę taką ewentualność (ze względu na panujące nastroje i politykę) i to tylko wtedy, gdy było się zorientowanym w polityce. Natomiast to, jakie konsekwencje przyniesie podpisanie umowy kredytowej - da się przewidzieć z całą pewnością. Jeśli się nie rozumie jakiegoś zapisu w umowie - to się jej nie podpisuje.
                                          • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:02
                                            Miss_fahrenheit, abstrahując już od tematy zidiocenia wszystkich frankowiczów, to uważasz że problem powinien być zostawiony tak, jak jest?
                                            Kredyty frankowe zostały udzielone olbrzymiej rzeszy ludzi w Polsce, którzy są w tej chwili całkowicie zależni od posunięć spekulantów walutą. Jeśli frank podskoczy do 6-7 zł, to te rzesze ludzi w Polsce po prostu przestaną te kredyty spłacać, bo nie będą mieli z czego. I dopiero wtedy system pierdyknie, a nie od 500 zł na dziecko. Tak, byłam głupia, teraz to wiem. Czasu nie cofnę, nie mam jak. Byłam głupia, chciałam po prostu mieć dach nad głową.

                                            tvn24bis.pl/pieniadze,79/eksperci-o-ustawie-frankowej,620409.html
                                            "Marcin Gomoła (były wiceszef KNF) nawiązuje tymczasem do słów prezesa NBP Marka Belki. - Jeśli jest tak, jak mówi prezes Belka, że system bankowy jest zawieszony na frankach, to jest ryzyko i to ryzyko trzeba zniwelować - podkreśla były wiceszef KNF.

                                            - Mamy do czynienia z ryzykiem systemowym. Nie może być tak, że zobowiązania około 2 mln ludzi zależy od kursu waluty, na którą Polska nie ma żadnego wpływu. To jest ryzyko systemowe i to trzeba wyłączyć - dodaje."

                                            Podobno 500 zł na dziecko zrujnuje polską gospodarkę. To jak ją zrujnuje niewypłacalność kilkuset tysięcy polskich rodzin?

                                            • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:07
                                              Przestaniesz spłacać, to zlicytują ci mieszkanie a kredyt będziesz musiała i tak spłacić. Dlaczego miałby pierdyknąć system bankowy?
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:13
                                                przystanek_tramwajowy napisał:

                                                > Przestaniesz spłacać, to zlicytują ci mieszkanie a kredyt będziesz musiała i ta
                                                > k spłacić. Dlaczego miałby pierdyknąć system bankowy?

                                                Jedynym problemem jest rzucenie tych 300 - 350 tys mieszkań na rynek przez banki - myślę, że nawet przy CHF po 7, więcej niż połowa będzie nadal płaciła. Upchnąć 300-350 tys mieszkań prosto nie będzie. Starczyłoby na kilka lat sprzedawania, a i cenka metra wróciłaby w dawno nie odwiedzane rejony ....
                                              • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:54
                                                przystanek_tramwajowy napisał:

                                                > Przestaniesz spłacać, to zlicytują ci mieszkanie a kredyt będziesz musiała i ta
                                                > k spłacić. Dlaczego miałby pierdyknąć system bankowy?

                                                No przecież pierdyknie, jak przewalutują, to co dopiero jak przestanie spłacać?
                                                Po przewalutowaniu będzie to regularny kredyt złotowy, na którym bank i tak zarabia normalnie. Po skoku franka i braku wypłacalności połowy frankowiczów, po licytacji mieszkan, zostanie i tak gigantyczny dług, którego z bankruta banki nie ściągną.
                                                Wtedy dopiero będzie katastrofa i wiesz co banki wtedy zrobią? Będą się domagały pomocy z budżetu.
                                            • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:23
                                              Mogę ci, tak po ludzku, współczuć podjęcia nietrafnych decyzji. Mogę też życzyć ci, abyś miała możliwość wyjścia z długu. Natomiast nie możesz oczekiwać czy wymagać, aby naprawiono za ciebie błąd, który popełniłaś, biorąc kredyt. Jeśli źle ulokowałabym pieniądze, mogłabym zwrócić się o pomoc do innych ludzi, ale nie mogłabym od nich tej pomocy wymagać. Zaryzykowałaś - nie wyszło - trudno. Trzeba spłacić swoje zobowiązania i nie ryzykować więcej. Nie oszukano cię, ani nikt nie zmusił cię do podpisania tej umowy.
                                              • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:00
                                                Ależ mogę się domagać pomocy. Dlaczego nie?
                                                Pieniądze (moje) są pompowane w Światowe Dni Młodzieży, w naukę religii (jestem ateistką), w stadiony (nienawidzę piłki nożnej), w Mieszkanie dla Młodych itd. itd. A za chwilę w uchodźców. Powiedz mi - dlaczego ja mam zamilknąć? Nie mam zamiaru.
                                                • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:12
                                                  Dokladnie! To tak jakbym ja komuś, kto zlamal noge na nartach mowila:" Nie masz prawa korzystać z NFZ, mogles przewidzieć, ze będziesz miał wypadek". Ale jakos palący fajki korzystają z NFZ, osoby które złamaly kręgosłup skacząc na glowie do wody etc. Frankowicze zostali wmanewrowani w dość duże przedsiewziecie mimo tego, ze banki wiedziały jak to się skończy - miały doświadczenia z innych krajów, gdzie kredyty w CHF byly zakazane (byly wiec jakies wątpliwości, poparte analizami i ekspertyzami prawnymi). Lecz nie - nasz system nadzoru finansowego dal doopy (błagam nie piszcie o jakiejś rekomendacji KNF, ktoś nie byla znana wszystkim i zakladala tylko wzrost kursu o 20%) - lecz teraz to Kowalski jest winny. Bo on miał wg dyżurnego trolla....poczytac o cyklach koniunkturalnych! Nie wymagacie nic od instytucji, które w dość wyrachowany sposób wprowadzaly ludzi w błąd - za to Kowalski ma miec MBA w finansach. Jak się tak rozmawia to sprowadzamy sprawę do absurdu - idąc do lekarza musimy przynajmniej pierwszy rok medycyny miec zaliczony, zanim zamówimy hydraulika musimy zrobic kurs naprawiania instalacji...absurd.
                                                  I tak. Życzę Wam byście znaleźli sie kiedys w takiej sytuacji, gdzie instytucja koncesjonowana przez Państwo działa na Wasza niekorzyść, niezgodnie z prawem - a system sie na Was wypnie. A reszta społeczeństwa przyzna racje Waszemu przeciwnikowi. Bo tak. Bo cieszy, ze sąsiad ma zle...
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:41
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > lecz teraz to Kowalski jest wi
                                                    > nny. Bo on miał wg dyżurnego trolla....poczytac o cyklach koniunkturalnych!

                                                    Nie chciało się dźwigać teczki trzeba ciągnąć dziś woreczki.
                                                    Nie chciało się uczyć pilnie całe ranki ze swej zreformowanej pierwszej czytanki....

                                                    Kabaret Tey
                                                • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:15
                                                  Sama sobie odpowiedziałaś w wątku obok. Dura lex sed lex. Zaciągnęłaś kredyt, spłacaj.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:23
                                                    Ale nie wszystko jest aż tak proste. Czy kobiecie, ktora jest w ciąży z gwałtu powiesz:" Byl seks, musisz urodzić"? Nie, bierzesz pod uwagę inne czynniki, m.in. Ten, ze seks nie byl dobrowolny. I tak samo jest z kredytami chf - w pierwszym odruchu jest tak jak piszesz:" Brales? Splacaj". Ale jesli chcesz miec ogląd calej sytuacji - zapoznaj sie z reszta okoliczności. Chyba ze nie chcesz, bo masz tylko tezę i nie chcesz dowiedziec sie nowych faktow.
                                                  • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:27
                                                    Porównanie do ciąży z gwałtu byłoby uprawnione, gdyby kredyt został zaciągnięty pod przymusem. Jeśli tak było - zwracam honor - wówczas należy zgłosić przestępstwo i domagać się sprawiedliwości.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:32
                                                    Bla bla bla, to bylo porównanie mające na celu pokazanie, ze sprawa frankowiczow nie jest aż tak prosta, by ja sprowadzać do stwierdzenia:" Brałeś? Splac!"
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:54
                                                    ofelia1982 napisała:
                                                    > Bla bla bla, to bylo porównanie mające na celu pokazanie, ze sprawa frankowiczo
                                                    > w nie jest aż tak prosta, by ja sprowadzać do stwierdzenia:" Brałeś? Splac!"

                                                    Nie jest prosta ale zdecydowanie nie tak skomplikowana i dramatyczna jak ją opisujesz.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:00
                                                    Dla Ciebie, dodaj. "Nie jest dramatyczna DLA MNIE". Dla frankowiczow to bomba zegarowa, często małżeństwa w rozpadzie (znam kilka przez m.in. Chfy), niepewna przyszłość, brak możliwości życiowych zmian (mieszkanie niesprzedawalne).
                                                  • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:03
                                                    To w końcu porównujesz, czy nie? I trochę niezręcznie się czuję, kiedy w odpowiedzi na logiczne wnioski dostaję "bla bla bla"-tanie chwyty retoryczne.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:07
                                                    Ok. To jeszcze raz. Nie mowie ze kredyt = gwalt. Próbuje pokazac, ze sytuacje potrafią wyglądać inaczej na pierwszy rzut oka niż na drugi. Ciaza z gwałtu posluzyla mi za przykład takiej sytuacji. Ze tez musze tontlumaczyc Einsteinom...
                                                  • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:13
                                                    Tłumaczysz sie jak premierzyca. Że niby coś powiedziałaś, ale nie powiedziałaś, że słuchacze cię nie zrozumieli, że twoja metafora oznaczała coś zupełnie innego niż oznaczała big_grin
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:15
                                                    Dobra, w doopie. Kto rozumie, ten rozumie, kto ma tezę - będzie tylko hejtowal.
                                                  • miss_fahrenheit Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:36
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > Ok. To jeszcze raz. Nie mowie ze kredyt = gwalt. Próbuje pokazac, ze sytuacje p
                                                    > otrafią wyglądać inaczej na pierwszy rzut oka niż na drugi. Ciaza z gwałtu posl
                                                    > uzyla mi za przykład takiej sytuacji.

                                                    Ok. Tyle, że ciąża ze zgwałcenia jest sytuacją jasną - jest wynikiem przestępstwa. Nie zachodzi tu sytuacja, że można coś zinterpretować inaczej. Stąd między innymi moje zdziwienie doborem przykładu. Co do kredytu - rozumiem, że natura przyczyn jego zaciągnięcia może być skomplikowana, że stoją za tym czasem bardzo emocjonalne wybory. Nie zmienia to faktu, że osoba podpisująca umowę, miała wybór - mogła wziąć kredyt w złotówkach, mogła też nie brać go w ogóle, zdecydowawszy się na kredyt mogła (powinna!) przeczytać też umowę, którą podpisuje. Mogę współczuć nieciekawej sytuacji stojącej za decyzją wzięcia kredytu, ale nie muszę i nie chcę być odpowiedzialna za czyjeś decyzje. Nie uważasz, że jeśli ktoś się do czegoś zobowiązuje i składa swój podpis, to powinien być za to odpowiedzialny (o ile nie jest ubezwłasnowolniony)? Jeśli bank nie wywiązuje się z zawartej umowy - jestem całym sercem za tym, żeby wyciągnąć odeń konsekwencje, jeśli jednak wywiązuje się z tej umowy, a jedynie okazała się ona niekorzystna dla drugiej strony, to trudno, należy ponieść konsekwencje jej zawarcia. Gdzie tu niejasność?

                                                    >Ze tez musze tontlumaczyc Einsteinom...

                                                    Nieuprawniony argument ad personam.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:37
                                                    miss_fahrenheit napisała:

                                                    > Porównanie do ciąży z gwałtu byłoby uprawnione, gdyby kredyt został zaciągnięty
                                                    > pod przymusem.

                                                    Obleśny bankier dokonał na Otelii gwałtu analnego frankiem szwajcarskim!

                                                    Płaczę!
                                                  • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:29
                                                    Nie wiem jakimi meandrami płyną twoje myśli, ale porównywanie gwałtu do brania kredytu jest kompletnie z doopy.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:34
                                                    Nie porównuje gwałtu do kredytu. Pokazuje, ze są sprawy, które sa bardziej skomplikowane i na pierwszy rzut oka wyglądają inaczej niż na drugi
                                                  • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:44
                                                    Oczywiście, że porównujesz. I jeszcze piszesz coś o braku dobrowolności:

                                                    Oto słowo twoje:
                                                    Czy kobiecie, ktora jest w ciąży z gwałtu powiesz:" Byl seks, musisz urodzić"? Nie, bierzesz pod uwagę inne czynniki, m.in. Ten, ze seks nie byl dobrowolny.
                                        • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 16:56
                                          Kolejny post pełen emocji. I tak, w emocjach nie podejmuje się decyzji, które mogą zaważyć na całym życiu. Zdecydowaliście się na kredyt, wasza sprawa. Ale teksty, że musiałaś, że szybko itd. świadczą tylko o tym, co wyżej napisałam.
                                          Też mam kredyt, nie na dom, czy mieszkanie. Wiem z czym to się je, wiem jak to jest, gdy planuje się inaczej, a życie i inne sytuacje powodują, że wychodzi źle, lub jeszcze gorzej. Trudno, jestem dorosła, ponoszę tego konsekwencje.
                                          • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:11
                                            Weź sobie poczytaj trochę więcej o tych kredytach niż to, co pisze Gazeta Wyborcza.

                                            Taki Marek Belka już wielokrotnie zmieniał na ten temat zdanie. Jak rządziło PO i ustawa była daaaleeeko w planach,a pan Belka miał miłą posadkę, z której nigdzie się nie ruszał, mówił tak:
                                            "Prezes Narodowego Banku Polskiego zarzucił bankowcom, że "zachowują się nieetycznie" i te zachowania "mogą być groźne zarówno dla banków oraz całego społeczeństwa". O co dokładnie mu chodziło? Ekonomista atakował banki m.in. za kredyty mieszkaniowe w obcych walutach. Nazwał je "tykającą bombą społeczną" i zasugerował, że banki "udają", że kredyty te są spłacane. "

                                            A teraz zobacz, co pan Marek Belka mówi obecnie, gdy rządzi PiS, jest możliwość (chociaż słaba) wprowadzenia ustawy, a panu Markowi kończy się kadencja i szuka nowej pracy. Zapewne w jakimś banku big_grin

                                            Według ostatnich wypowiedzi pana Marka Belki kredyty frankowe to najważniejsza część gospodarki. Jak się chociaż trochę pomoże frankowiczom, to rozpadnie się wszechświat. Co oznacza, że jak ja i reszta frankowiczów po prostu przestaniemy spłacać nasze kredyty (a na "branżowych" blogach już są planowane takie działania, bo ludzie są naprawdę zdesperowani), to konsekwencje mojego kredytu poniesiesz również... ty. No wiesz. Rozpadnie się wszechświat, upadną wszystkie banki wink
                                            • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:13
                                              No przestań spłacać, przestań. Ja na tym nie stracę. Na rynku będzie mnóstwo mieszkań do kupienia po rewelacyjnych cenach. Może jakieś kupię dla dziecka na przyszłość. Wiesz co? Z twoich postów wynika, że ani na jotę nie zmądrzałaś od chwili, gdy się wygłupiłaś z braniem kredytu. Ta sama nędza umysłowa i chęć nachapania się za darmo.
                                            • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:16
                                              neokawa napisała:

                                              > Co oznacza, że jak ja i reszta frankowiczów po prostu przestaniemy
                                              > spłacać nasze kredyty (a na "branżowych" blogach już są planowane takie działa
                                              > nia, bo ludzie są naprawdę zdesperowani), to konsekwencje mojego kredytu ponies
                                              > iesz również... ty

                                              Będzie to znacznie zdrowsze rozwiązanie dla rynku, niż jakakolwiek forma przewalutowania. Czekam! Kiedy przestajesz płacić?
                                              • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:49
                                                dyzurny_troll_forum napisała:


                                                > Będzie to znacznie zdrowsze rozwiązanie dla rynku, niż jakakolwiek forma przewa
                                                > lutowania. Czekam! Kiedy przestajesz płacić?

                                                Z logiką na bakier, co?
                                                Frankowicz jest winny bankowi 300 tys., kredyt brał na 200 tys. Mieszkanie jest obecnie warte 180 tys.
                                                Nawet zakładając, że bank za mieszkanie uzyska 180 tys. to bank pozostaje w plecy 120 tys, czyli tyle, ile długu zostało. Może sobie próbować ściągac od bankruta.
                                                Nie mówiac o tym, że gdy frank skoczy do 6 zł, to dług nie będzie wynosił 300 tys., tylko znacznie więcej. A mieszkanie warte tyle samo...
                                            • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:20
                                              Bo ustawa, którą proponują jest do d... ? Sama poczytaj coś więcej. Może jakieś podręczniki do ekonomii na początek?
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:25
                                                oqoq74 napisał(a):

                                                > Bo ustawa, którą proponują jest do d... ?

                                                Prawdziwy, waleczny frankowicz nie podda się i nie spocznie, dopóki nie nastąpi przewalutowanie po kursie wzięcia!
                                        • leanne_paul_piper Re: kredyt we frankach 18.02.16, 18:33
                                          > Kredytu w złotówkach wziąć nie mogłam. Musiałabym zarabiać dwa razy więcej, a i
                                          > tak mi mówiono, że nieee, w złotówkach proszę pani, to bez szans! I to jeszcze
                                          > długo, oj długo.

                                          Oj, coś się mijasz z prawdą, brałam kredyt w 2008 r. (przy zarobkach ca 2.800 zł) i jak najbardziej dawano kredyty w PLN. Co więcej, można było wziąć wyższy kredyt w PLN niż w CHF. Tak że nikt na siłę tych CHF w tych biednych frankowiczów nie wmuszał, nie trzymał ich też na muszce, dopóki nie podpiszą.
                                          Lepiej przyznać się samemu przed sobą, że brało się franki, bo rata była niższa na tamten czas niż złotówkowa, ot i cała filozofia.
                                        • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:03
                                          Neokawa, na ematce nie warto o frankach gadać. Stado madralinskich, którzy uważają sie za drugich Einsteinow. Ale tak jak napisalas - mogą tak pisac bo teraz juz wiedza, co bylo dalej. Mnie przeraza ta zajadlosc. Tak jak gdyby frankowicze co najmniej im kasę z portfela zabierali. I tylko Kowalski miał byc odpowiedzialny. Banki nie muszą. W końcu sa zagramaniczne.
                                          • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:08
                                            I to stado mądralińskich miesiącami roztrząsa, dlaczego PiS wygrał, dlaczego Duda wygrał? Dlaczego Kukiz miał takie wysokie poparcie? I co tu zrobić, żeby jak najszybciej ich usunąć. A prości ludzie (tak, jestem prosta) mają dość takich pań i panów mądralińskich.
                                            Nie jestem elektoratem ani jednego, ani drugiego. Ale serio, gdyby się w tej chwili ktoś mnie zapytał o poparcie, to nie wiem, nie wiem... Bo mądralińskich mam dość. I mam nadzieję, że mądralińskim ktoś te nosy w końcu utrze.
                                            • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:17
                                              Tak tak, inni są mądralińscy i zajadli, a z Ciebie miłość bliźniego wylewa się klawiaturą.
                                              • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:25
                                                Milosc do bliźniego nie jest bezwarunkowa. Jesli bliźni cieszy sie z mojego nieszczęścia, bledu - to nie musze go kochać.
                                                • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:30
                                                  Gorzej jak sobie coś wmawiasz...
                                              • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:29
                                                Miłość bliźniego od dawna jest u mnie coraz mniejsza. Każdy ode mnie tej miłości oczekuje, zaś mnie zasypuje kłamstwami na mój temat. Wiesz - niektórym po wielu latach po prostu już się ulewa i mam dość.
                                                • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:41
                                                  To się nie dziw, że inni tez tej miłości nie mają w nadmiarze.
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:56
                                                    oqoq74 napisał(a):

                                                    > To się nie dziw, że inni tez tej miłości nie mają w nadmiarze.

                                                    Powinnyście frankowiczów nosić na rękach - w końcu na ich barkach spoczywa stabilność systemu finansowego, jako rzecze NBP.
                                                    Zastanówicie się - odwalutowanie spowoduje, że będą to normalne kredyty złotówkowe, nadal opłacalne dla banków.
                                                    Ewentualne straty, czy też brak przyszłych zysków będą rozłożone na lata.

                                                    Tymczasem jeśli znowu będzie skok franka, albo wystarczy, jeśli złotówka nadal będzie się powoli i nieprzerwanie osłabiać na przestrzeni lat, tak jak to się dzieje od ponad 7 lat, to prędzej czy póżniej pojawi się coraz więcej bankructw. Mieszkania będą licytowane, ale reszty gigantycznego długu, wynikłego z indeksacji, nie będzie już komu spłacać. I wtedy banki zażądają pomocy wprost z budżetu państwa i ją otrzymają, tak jak wszędzie na świecie.
                                                  • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:05
                                                    Wyrwane zdanie z kontekstu i budowanie wokół niego teorii.

                                                    Tak, państwo pomoże bankom. Prędzej niż da kasę z budżetu na pomoc obywatelom.
                                          • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:29
                                            >>Ale tak jak napisalas - mogą tak pisac bo teraz juz wiedza, co bylo dalej. Mnie przeraza ta zajadlosc.<<

                                            Mnie nawet nie tyle przeraża, co dziwi. Piszę to z perspektywy osoby, która kredytu w CHF nie ma, ale za to mam w tej chwili dość duże oszczędności w banku (cóż dla mnie duże). I owszem martwi mnie, jak banki sobie poczynają z moimi pieniędzmi. Kowalski nie musi się znać na bankowości, ma prawo ufać ekspertom i jak mu wmawiają, że kredyt we franku jest dla niego ze wszech miar korzystniejszy, to czemuż miałby to podważać? Ciekawe czy idąc do lekarza też powinnam przestudiować medycynę, bo np. zamiast leczyć, będą testować na mnie podejrzane kuracje. To banki mają obowiązek dbać o ulokowane w nich środki i ich bezpieczeństwo, a nie pazernie patrzeć wyłącznie na swój zysk, bo także z tych środków są finansowane te felerne kredyty.
                                            BTW w psychologii zjawisko mądrości (czy raczej przemądrzałości) po szkodzie jest bardzo dobrze przebadane i wiara, że na pewno przewidziałoby się konsekwencje okazuje się zwykle być złudna.
                                            • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:44
                                              Czy Wy macie konkurs na najgłupsze porównania? Jedna o gwałcie, druga o lekarzu itd.
                                              Jest wielu ludzi, którzy brali kredyty w złotówkach, w innej walucie. Oni spłacają i nikt się nie zainteresuje jak im idzie.
                                              • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:52
                                                Mnie to nie interesuje ze względu na empatię, tylko bezpieczeństwo moich środków. To od banku wymagam, żeby o nie dbał a nie od frankowiczów. Przez złośliwe poczucie wyższości mam się cieszyć, że banki narozdawały masę kichowatych kredytów, których ich biorcy mogą nie dać rady pospłacać, a które są słabo pozabezpieczane? A porównanie moim zdaniem adekwatne, nie musisz się zgadzać.
                                                • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:58
                                                  Tak daleko myśli niektórych osób nie wybiegają. Widza tylko frankowiczów i zło. I nie dotrze, niestety, że jest to problem dużo szerszy. Że można sobie swobodnie przez to pogrywać naszym krajem. Zobacz, jaką wzbudziłam radość, gdy o tym napisałam. Ooo, bardzo dobrze! Bankrutujcie, nie spłacajcie, my sobie wtedy kupimy taniej. Ta, kupią. Ciekawe za co. Może za to, co trzymają w skarpetach. A jak ich ktoś okradnie z tych skarpet - no cóż, było trzymać w banku.
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:04
                                                    neokawa napisała:

                                                    > Zobacz, jaką wzbudziłam radość, gdy o tym
                                                    > napisałam. Ooo, bardzo dobrze! Bankrutujcie, nie spłacajcie, my sobie wtedy kup
                                                    > imy taniej.

                                                    Dokladnie - pokazało to całą bezmyślność osób przeciwnych odwalutowaniu tych kredytów.
                                                    Tacy zmartwieni depozytami, artościami akcji, ceną usług bankowych, a kompletnie nie zdają sobie sprawy, że frankowicz - bankrut to dopiero realne zagrożenie dla gospodarki. Byleby dokopac i napawać się tym, że się miało odpowiednią - specjalistyczną wiedzę, lub zwykłe szczęście, że się w ten kanał nie wdepnęło.
                                                  • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:09
                                                    A masz jakiś sensowny projekt ustawy? Bo dziś wyraźnie min. Szałamacha powiedział, że żadnego projektu nie ma. A to co prezydent przedstawił to zaledwie zarys, który jest opiniowany przez KNF.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:10
                                                    Nie zbankrutujecie. Zaciśniecie pasa i spłacicie. Może tylko lansik będzie mniejszy i wakacje na campingu zamiast na safari w Kenii. Dzieci pójdą do publicznej szkoły. Mąż przesiądzie do tramwaju.
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:37
                                                    przystanek_tramwajowy napisał:

                                                    > Mąż przesiądzie do tramwaju.

                                                    Może nie zauważyłaś, ale wielu już "tramwajami jeździ", ba - jeżdziło nimi w momencie brania kredytu.
                                                    Sprawy sobie kompletnie nie zdajecie jakim zagrożeniem dla finansów państwa i budżetu będzie kolejny skok franka lub - nieuniknione - dalsze osłabianie się złotówki wobec franka. W razie draki, kiedy spora część nie będzie już miała z czego płacić, zapłaci budżet, bo wtedy rzeczywiscie depozyty będą zagrożone.

                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:15
                                                    piepe napisał(a):

                                                    > Tacy zmartwieni depozytami, artościami akcji, ceną usług bankowych, a kompletni
                                                    > e nie zdają sobie sprawy, że frankowicz - bankrut to dopiero realne zagrożenie
                                                    > dla gospodarki.

                                                    Nastąpią naturalne procesy dla gospodarki i wolnego rynku. Upadną frankowicze, być może upadną banki, które grały zbyt ostro. Ceny mieszkań spadną, ale wzrośnie zysk z kredytu wobec mniejszej konkurencyjności na rynku. Jedni zarobią drudzy stracą. Ale będzie to dotyczyło jedynie stron zaangażowanych w te procesy.

                                                    Nie można walczyć z naturalnymi procesami rynkowymi tak samo jak nie można zmusić rzeki, żeby płynęła pod górę.

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:25
                                                    To dziwne, bo upadające wskutek naturalnych procesów rynkowych banki - jakos zostały przez rząd USA ratowane. A w końcu upadaly naturalnie
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:36
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > To dziwne, bo upadające wskutek naturalnych procesów rynkowych banki - jakos zo
                                                    > stały przez rząd USA ratowane. A w końcu upadaly naturalnie

                                                    A nie lepiej sprawdzić fakty, zanim się coś napisze?

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Lehman_Brothers
                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:46
                                                    najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                                                    > Nie można walczyć z naturalnymi procesami rynkowymi tak samo jak nie można zmus
                                                    > ić rzeki, żeby płynęła pod górę.

                                                    Jak nie można!? Do kopania węgla dopłacamy już ze 20 lat. I nic się nikomu nie dzieje, a nawet ostatnio uruchomiono interwencyjny skup! Można? Można!
                                                  • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:17
                                                    I patrzą tylko na "podpisywałaś umowę, chyba wiedziałaś, co podpisujesz".

                                                    Podpisywałam umowę, w której jest napisane, że moje oprocentowanie to libor+marża. Po czym, gdy Szwajcaria wprowadziła ujemną stopę depozytową na poziomie -0,75%, to banki nie miały zamiaru tego respektować. Przecież to oczywiste, że libor nie może być ujemny, może wynosić najwyżej 0. To był pewnie zapis wykonany atramentem sympatycznym.

                                                    O opłacie pomostowej już pisałam.
                                                    O tym, że kredyt był udzielany we frankach (hehehe), ale we frankach spłacać go nie można było, chyba też każdy słyszał?
                                                    I tak dalej, i tak dalej.
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:34
                                                    neokawa napisała:

                                                    > Podpisywałam umowę, w której jest napisane, że moje oprocentowanie to libor+mar
                                                    > ża. Po czym, gdy Szwajcaria wprowadziła ujemną stopę depozytową na poziomie -0,
                                                    > 75%, to banki nie miały zamiaru tego respektować.

                                                    Sugerowałbym nie używać zamiennie - Libor (London Interbank Offer Rate) i stopy procentowe SNB - to dwa różne tematy.

                                                    Tak więc jeżeli w warunkach umowy miałaś zapisany libor, to czemu oczekujesz, żeby bank uwzględniał w oprocentowaniu stopy SNB!?

                                                    Mówiąc wprost, oczekujesz, że banany będą sprzedawane w cenie cebuli.

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:38
                                                    Ja myślę, że ona oczekuje, że jak kupiła 2 kg bananów i zjadła je, to jej teraz oddadzą pieniądze, bo ona nie doczytała, że te banany tak drogo i czuje się oszukana. A w ogóle to w sklepie koło półki z bananami powinien stać strażnik, który by jej zabronił kupować bananów.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:47
                                                    No właśnie. Czyli jak zawsze. A obiecałam sobie nie pisac na ematce w watkach frankowych. Nie zmienię Waszych tez. Bo to tezy, rzucane z półuśmiechem i nutą wyższości. Nie czytacie tego, co pisała chociażby neokawa, piepe czy kozica. Nie chcecie wysłuchać faktow i dowiedziec sie jak to z tymi chf naprawde bylo, bo na kazda próbę dyskusji machacie ręką i ucinacie temat stwierdzeniem:" Brałaś kredyt?spłacaj". Cóż. Mam nadzieje, ze ludzie jednak nie będą bankrutować przez chfy bo jest mi frankowiczow po prostu żal - to są rodziny, które zostały wprowadzone w błąd i każdego miesiąca musza orać jak mogą by bank mógł zarobić miliardy, bo juz nawet nie miliony. Nie pojada na fajne wakacje, nie oszczędza na przyszłość, nie kupią sobie czegos fajnego - mimo, ze pracują i uczciwie funkcjonują w społeczeństwie. Kazda nadwyżka pójdzie i od lat idzie do kieszeni bankowych "ekspertów". Jesli podoba Wam sie taka redystrybucja w gospodarce to co ja mogę powiedziec? Ja tam wolałabym, by Kowalskich bylo stać na godziwe życie, a banki i tak zarobią i zarobiły juz swoje. Ale to ja.
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:54
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > nie oszczędza na przyszłość,

                                                    Mogli pooszczędzać w przeszłości na przyszłość, a konkretnie na wkład własny.

                                                    > nie kupią sobie czegos fajnego

                                                    Już sobie kupili fajne mieszkanko. Teraz muszą je spłacić. Nie zawsze starcza na wiele fajnych rzeczy

                                                    > Kazda nadwyżka pójdzie i od lat idzie do kieszeni bankowych "ekspertów".

                                                    Bzdura

                                                    > Jesli podoba Wam sie taka redystrybucja w gospodarce to co ja mogę powiedziec?

                                                    Z redystrybucją to nie ma nic wspólnego. To przestrzeganie zawartych umów. Redystrybucja będzie jak się mnie okradnie, żeby fundować frankowiczom marmurowe schody.

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:05
                                                    Mize mogli, moze nie mogli. Zakladali rodzinę w tamtym feralnym czasie i przy polskim dysfunkcyjnym rynku wynajmu obliczyli, ze rata kredytu to tyle samo co wynajem, a do tego nie ma ryzyka, ze ktos Ci za miesiąc każe sie wyprowadzić z np 3-mies dzieckiem. Kalkulacja, dość rozsadna. Naprawde nie każdy zarabia tyle, by odłożyć na duży wklad własny, a wynajem i tak bulić musial...nie każdy wie, ze trzeba czytać o cyklach koniunkturalnych (hahaha!), nie każdy zakłada zle intencje instytucji zaufania publicznego. I po to jest nadzór finansowy - by przed toksycznymi produktami chronić przeciętnego obywatela. Bo nie każdy obywatel ma MBA z ekonomii.
                                                    Co do reszty - ja wiem, ze Cie nie przekonam do swoich racji. Ja tam wole by lepiej żyło sie prostym, acz uczciwym ludziom niż bankierom, którzy dostają milionowe dywidendy. Taka moja niewolnicza mentalność.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:52
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > Naprawde nie każdy zarabia tyle, by odłożyć na duży wklad własny,

                                                    Naprawdę nie każdy musi mieć mieszkanie na własność.

                                                    > a wynajem i tak bulić musial...nie każdy wie,
                                                    > ze trzeba czytać o cyklach koniunkturalnych (hahaha!),

                                                    Cieszę się, że Cię to bawi. Ignoranci zawsze szydzili z wiedzy.

                                                    Obecnie biorący kredyt w PLN też zapewne za kilka lat będą darli ryje jak dziś fankowicze jaka im się krzywda dzieje i że oprocentowanie wzrosło dwukrotnie (mam nadzieję, że nie wzrośnie trzykrotnie). I że trzeba im koniecznie pomóc, bo oni nie wiedzieli.... bo nikt ich nie ochronił!
                                                  • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:09
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    Zakladali rodzinę w tamtym feralnym czasie i przy p
                                                    > olskim dysfunkcyjnym rynku wynajmu obliczyli, ze rata kredytu to tyle samo co w
                                                    > ynajem, a do tego nie ma ryzyka, ze ktos Ci za miesiąc każe sie wyprowadzić z n
                                                    > p 3-mies dzieckiem.
                                                    I po to jest nadzór finansowy - by prz
                                                    > ed toksycznymi produktami chronić przeciętnego obywatela. Bo nie każdy obywatel
                                                    > ma MBA z ekonomii.


                                                    Zdajesz sobie sprawę, że gdyby instytucje publiczne sprawowały taki nadzór na kredytami, o jakim piszesz, to w ogóle byś go nie dostała? I co wtedy? Byłabyś wdzięczna, że ktoś cię uratował przed potencjalna katastrofa, czy byłby lament, że nadal musisz wynajmować i jesteś pokrzywdzona?
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:13
                                                    cosmetic.wipes napisała:

                                                    > Byłabyś w
                                                    > dzięczna, że ktoś cię uratował przed potencjalna katastrofa, czy byłby lament,
                                                    > że nadal musisz wynajmować i jesteś pokrzywdzona?

                                                    Po co pytasz, skoro - mam wrażenie - dobrze znasz odpowiedź?
                                                  • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:20
                                                    Pytam, bo jestem ciekawa jakie będą wykręty i mataczenia big_grin
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:01
                                                    ofelia1982 napisała:
                                                    > No właśnie. Czyli jak zawsze. A obiecałam sobie nie pisac na ematce w watkach f
                                                    > rankowych. Nie zmienię Waszych tez. Bo to tezy, rzucane z półuśmiechem i nutą w
                                                    > yższości. Nie czytacie tego, co pisała chociażby neokawa, piepe czy kozica. Nie
                                                    > chcecie wysłuchać faktow i dowiedziec sie jak to z tymi chf naprawde bylo, bo
                                                    > na kazda próbę dyskusji machacie ręką i ucinacie temat stwierdzeniem:" Brałaś k
                                                    > redyt?spłacaj".

                                                    Ty też nie opierasz się na faktach tylko na ckliwych tekstach jak poniżej:

                                                    Cóż. Mam nadzieje, ze ludzie jednak nie będą bankrutować przez
                                                    > chfy bo jest mi frankowiczow po prostu żal - to są rodziny, które zostały wprow
                                                    > adzone w błąd i każdego miesiąca musza orać jak mogą by bank mógł zarobić milia
                                                    > rdy, bo juz nawet nie miliony. Nie pojada na fajne wakacje, nie oszczędza na pr
                                                    > zyszłość, nie kupią sobie czegos fajnego - mimo, ze pracują i uczciwie funkcjon
                                                    > ują w społeczeństwie. Kazda nadwyżka pójdzie i od lat idzie do kieszeni bankowy
                                                    > ch "ekspertów". Jesli podoba Wam sie taka redystrybucja w gospodarce to co ja m
                                                    > ogę powiedziec? Ja tam wolałabym, by Kowalskich bylo stać na godziwe życie, a b
                                                    > anki i tak zarobią i zarobiły juz swoje. Ale to ja.


                                                    Po co granie na emocjach?
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:13
                                                    Nie rozumiem pytania. Pisze swoje przemyślenia w tej sprawie i tak właśnie uważam. Nie rozpatruje tego w kategoriach jakiejś gry (wrf?)
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:15
                                                    A ja bym nawet pomogła frankowiczom. Ale pod warunkiem, że każdy z nich udostępni jeden pokój na mieszkanie komunalne. W końcu coś za coś.
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:17
                                                    przystanek_tramwajowy napisał:

                                                    > A ja bym nawet pomogła frankowiczom. Ale pod warunkiem, że każdy z nich udostęp
                                                    > ni jeden pokój na mieszkanie komunalne. W końcu coś za coś.

                                                    Chamówa chamówą pogania - nie ma co smile Klassa!
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:36
                                                    araceli napisała:

                                                    > przystanek_tramwajowy napisał:
                                                    >
                                                    > > A ja bym nawet pomogła frankowiczom. Ale pod warunkiem, że każdy z nich u
                                                    > dostęp
                                                    > > ni jeden pokój na mieszkanie komunalne. W końcu coś za coś.
                                                    >
                                                    > Chamówa chamówą pogania - nie ma co smile Klassa!

                                                    A czemu? Akurat pomysł przedni.

                                                    Społeczeństwo frankowiczowi - frankowicz społeczeństwu. Oczywiście tylko dla tych, którzy dobrowolnie chcą brać udział w programie pomocowym!

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:42
                                                    najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
                                                    > A czemu? Akurat pomysł przedni.
                                                    > Społeczeństwo frankowiczowi - frankowicz społeczeństwu. Oczywiście tylko dla
                                                    > tych, którzy dobrowolnie chcą brać udział w programie pomocowym!

                                                    To niech Ci co kupili mieszkania w programach RnS czy MdM nie mają udostępniać pokoi na komunałki w końcu 'dobrowolnie wzięli udział w programie pomocowym' big_grin
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:47
                                                    Jedzmy dalej tym Ferrari!
                                                    Frankowicz zrzuca sie na palaczy umierających na raka płuc. Frankowicz zrzuca sie na narciarzach polamanych na stokach. Na samotne matki, które samotne sa na papierze. Na durne sportowe imprezy. I tryliard innych rzeczy.
                                                    Nie jecze.
                                                    Place, bo nie wiem - moze kiedys to ja będę potrzebowała pomocy, zostane sama, będę chora...? Wiec nie mów, ze frabkowicze tylko biorą bo to mocne nadużycie.
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:37
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > Jedzmy dalej tym Ferrari!
                                                    > Frankowicz zrzuca sie na palaczy umierających na raka płuc. Frankowicz zrzuca s
                                                    > ie na narciarzach polamanych na stokach. Na samotne matki, które samotne sa na
                                                    > papierze. Na durne sportowe imprezy.

                                                    A jeżeli frankowiczem jest samotna matka, paląca papierosy, jeżdżąca na nartach i oglądająca mecze sportowe na stadionach?

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:16
                                                    ofelia1982 napisała:
                                                    > Nie rozumiem pytania. Pisze swoje przemyślenia w tej sprawie i tak właśnie
                                                    > uważam. Nie rozpatruje tego w kategoriach jakiejś gry (wrf?)

                                                    Naprawdę nie rozumiesz wyrażenia 'grać na emocjach'?

                                                    Piszesz, że ktoś nie chce czytać faktów a sama nie rozmawiasz o faktach tylko ckliwych historyjek. Chcesz być brana poważnie - rozmawiaj poważnie a nie jak opętana histeryczka.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:20
                                                    Eh...pas. Szkoda klawiatury.
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:35
                                                    araceli napisała:


                                                    > Piszesz, że ktoś nie chce czytać faktów a sama nie rozmawiasz o faktach tylko c
                                                    > kliwych historyjek.

                                                    Fakty pewnie przedstawia tylko wyborcza, gdy pisze, że frankowicz to cwany krezus. To się nieźle komponuje z "widziały gały co brały" i podobną retoryka uprawianą przez panie z klapkami na oczach i którym nic innego przeczytać się nie chce, a które czerpią satysfakcję z porównywania się z ludźmi wrobionymi w toksyczne kredyty.

                                                    Zrozumiałe, że nie chcą czytać, gdy ktoś zwraca uwagę, że frankowicz to nie tylko szczęściarz z 2006 r. (dość mocny frank, tanie mieszkania), ale przede wszystkim kredytobiorca z 2007-2008, kóry dość miał już błąkania się po wynajmowanym, a na kredyt w złotówkach go nie było stać.

                                                    Ale spoko, zawsze można go wyzwać od gołodupców i od razu humorek wraca.
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:38
                                                    piepe napisał(a):

                                                    >który dość miał już błąkania się po wynajmowany
                                                    > m, a na kredyt w złotówkach go nie było stać.

                                                    Mnie nie stać na Ferrari, ani na Lambo, a dość mam już błąkania się po taksówkach.

                                                    Kiedy społeczeństwo mi kupi nowe Ferrari?

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:44
                                                    najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):


                                                    > Kiedy społeczeństwo mi kupi nowe Ferrari?

                                                    A kto domaga się kupna komuś mieszkania, bo przeoczyłam?

                                                    Co do samochodów to uważaj, bo też mogą ci sprzedać trefny. Wtedy grzecznie, jak rozumiem, go zezłomujesz i to na swój koszt.
                                                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:41
                                                    neokawa napisała:


                                                    > Podpisywałam umowę, w której jest napisane, że moje oprocentowanie to libor+mar
                                                    > ża. Po czym, gdy Szwajcaria wprowadziła ujemną stopę depozytową na poziomie -0,
                                                    > 75%, to banki nie miały zamiaru tego respektować. Przecież to oczywiste, że lib
                                                    > or nie może być ujemny, może wynosić najwyżej 0. To był pewnie zapis wykonany a
                                                    > tramentem sympatycznym.

                                                    Dokładniej rzecz ujmując, czyli wprost - bank zmienił oprocentowanie w trakcie trwania umowy. Pisałam już o tym na tym forum, ludzie mi nie wierzą.
                                                    Co ciekawe, uwzględnianie owego minusowego liboru, czyli oryginalnych warunków umowy, jest cześcią składową owego "6-paku" czyli niby tej pomocy banków.
                                                    Łaskawcy.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:43
                                                    Jeśli bank złamał prawo, to idź do sądu i udowodnij mu to. Jeszcze odszkodowanie dostaniesz.
                                                • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:58
                                                  A o innych się nie martwisz? Tylko frankowicze brali kredyty? Spłacalność wszystkich kredytów spada.
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:03
                                                    Nie, uważam ze nie powinno byc możliwości wzięcia kredytu walutowego tak w ogóle. Lub ochrony ustawione inaczej. Nie chodzi tylko o chfy. Fakt, ze to chfy byly tak gremialnie udzielane i one tak strasznie zdrożały
                                                  • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:16
                                                    To jest produkt, jak każdy inny, tyle, że nie dla każdego. Dlaczego ktoś, kto chce z niego skorzystać ma nie mieć do tego prawa?
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:22
                                                    Bo to NIE jest produkt jak każdy inny. Spoleczenstwo żyje z jakimiś odgornymi zakazami i czasem państwo powinno je ustalać, jesli maja chronić interes obywatela. W kazdej dziedzinie zycia masz jakies ograniczenia, na co dzień nawet nie wiesz lub ich nie zauważasz. Nie kupisz alkoholu bez dowodu. Nie będziesz jeździć taxi bez licencji. Nie polecisz samolotem z duza butelka płynu na pokładzie. A przeciez można sie burzyć - dlaczego tak jest? Zakladamy jednak, ze skoro te zakazy maja służyć ogólnemu dobru obywateli - Państwo moze je wprowadzić. I tak samo powinno być z toksycznymi kredytami. To nie Kowalski powinien decydować czy powinny być udzielone, lecz eksperci, którzy sie na tym znają i który za nadzór placimy. W mojej opinii ta funkcja nadzorcza zawiodla, ale nikt nie wini za sytuacje ekspertow - a konsumenta produktu, który byl wpuszczony na rynek. I tego nie rozumiem.
                                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:40
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > Zakladamy jednak, ze skoro te
                                                    > zakazy maja służyć ogólnemu dobru obywateli - Państwo moze je wprowadzić. I tak
                                                    > samo powinno być z toksycznymi kredytami. To nie Kowalski powinien decydować c
                                                    > zy powinny być udzielone, lecz eksperci, którzy sie na tym znają i który za nad
                                                    > zór placimy.

                                                    Mentalność niewolnika.

                                                    Ciekawym jest wielce, że to jednostka o mentalności niewolnika została niewolnikiem kredytu w CHF. Przypadek? Nie sądzę!

                                                    Ksiadz Anatool
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:51
                                                    A Ty masz mentalność Korwinisty. Wierzysz w nieograniczona samoregulacje. Tyle ze to działa dla tych, którzy byli i sa w dobrej sytuacji, mieli lepszy start, mieli więcej szczęścia lub lepsze szanse. Życzę Ci, bys kiedys musial walczyć o swoje prawa przef jakas "wolna" instytucja, ktora w swojej wolności pokaze Ci środkowy palec. Karma wraca.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:59
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > A Ty masz mentalność Korwinisty. Wierzysz w nieograniczona samoregulacje.

                                                    Wierzysz tylko w kapitalizm, czysty zysk bez granic
                                                    Robisz hajs, robisz gold
                                                    Nie możesz ścierpieć tych zawistnych hord
                                                    Robisz hajs, robisz gold
                                                    Planujesz krwawy na lewakach mord...
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:55
                                                    ofelia1982 napisała:

                                                    > Nie, uważam ze nie powinno byc możliwości wzięcia kredytu walutowego tak w ogól
                                                    > e.

                                                    A ja uważam, że ofelia nie powinna mieć możliwości wypowiadania się tak w ogóle.
                                                  • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:57
                                                    Oqoq sluchaj. Kredyt zlotokwowy rozni sie tym ze placisz to co zaciagnelas i odsetki.
                                                    Jezeli chodzi o franki to kapital zaciagniety plus odsetki plus kurs razy dwa.
                                                    Jezeli troche wiecie to w 2005/2006 weszla rekomendacja ktora frankwocze podpisywali przy umowie ze waluta jest stabilna a wzrost nie bedzie nigdy wiekszy niz 20% wg tej rekomendacji. Wiec oszustwo jak mowil belka. Ze to forex.
                                                  • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:58
                                                    >>A o innych się nie martwisz? Tylko frankowicze brali kredyty? Spłacalność wszystkich kredytów spada. <<

                                                    Może się i martwię trochę (przez empatię właśnie), ale po pierwsze: to nie ta skala, po drugie i najważniejsze: banki udzielając kredytu w X walucie pod hipotekę nieruchomości wycenianej w walucie Y ryzykują rozjechaniem się dość wyraźnym wartości zabezpieczenia kredytu od kwoty zadłużenia. Kredyty hipoteczne z założenia powinny być dość bezpieczną formą pożyczania pieniędzy (dlatego są relatywnie tanie), a nasze rodzime banki urządzają sobie forex spekulacje na instrumentach, które temu nie służą. I tu szanowne forumowe gremium oburza się na głupotę konsumentów, nie patrząc w ogóle, że to banki popełniły błąd, za który powinny zapłacić. Ujmując rzecz brutalnie - niepłacący złotówkowicz nadal ma nieruchomość o wartości pokrywającej z grubsza jego zobowiązanie, niepłacący frankowicz niekoniecznie. Nie boli mnie wcale, że banki wspierając frankowiczów zmniejszą swój zysk, a może nawet wykażą jakąś stratę - podejmowanie ryzykownych decyzji ma to do siebie, że można dużo zyskać lub też stracić. Banki nie ryzykują swoimi tylko moimi (między innymi) pieniędzmi, frankowicze tylko swoimi. Komuś w końcu dopłacimy z budżetu szkoda, że właśnie bankom.
                                                • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:44
                                                  ciezka_cholera napisała:

                                                  > Mnie to nie interesuje ze względu na empatię, tylko bezpieczeństwo moich środkó
                                                  > w.

                                                  Jeżeli Cię naprawdę interesuje bezpieczeństwo Twoich środków, to jak tylko ustawa frankowa wchodzi w zaawansowany etap prac uciekasz z PLN i transferujesz kasę za granicę.
                                                  • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:24
                                                    >>uciekasz z PLN i transferujesz kasę za granicę. <<

                                                    Czyli gram na zniżkę kursu złotówki. Czyżbyś polecał mi podejmować ryzyko kursowe? (Zakładam, że te pieniądze będę wydawać w Polsce)
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:38
                                                    ciezka_cholera napisała:

                                                    > >>uciekasz z PLN i transferujesz kasę za granicę. <<
                                                    >
                                                    > Czyli gram na zniżkę kursu złotówki. Czyżbyś polecał mi podejmować ryzyko kurso
                                                    > we?

                                                    Oczywiście! Ryzyko kursowe dobre, jeżeli robisz to świadomie i umiesz uciąć stratę smile
                                                  • ciezka_cholera Re: kredyt we frankach 19.02.16, 18:08
                                                    >>Oczywiście! Ryzyko kursowe dobre, jeżeli robisz to świadomie i umiesz uciąć stratę smile <<

                                                    Bardzo mi schlebia, że masz mnie za taką świadomą i kompetentną osobę wink, ale obawiam się, że dokładnie taką śpiewkę słyszeli x lat temu chf-kredytobiorcy od doradców finansowych.
                                            • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:48
                                              Wiesz, ja już mam dość tłumaczenia, bo nie jestem w tym dobra.

                                              W umowie liczy się każdy przecinek - wystarczy, że go nie ma lub jest w złym miejscu i interpretacja prawa jest od razu inna. I co z tego, jeśli człowiek przeczyta ze zrozumieniem. Przeczyta ze swoim zrozumieniem.
                                              Tak jak w mojej umowie kredytowej. Jest tam napisane, że zobowiązuję się do zapłaty ileś tam na 36 mies. unww a jak po 36 mies nie osiągnę 80% wart. nieruchomości, to za kolejny okres 36 mies. Nie ma słowa, że tak ma być przez np 5 takich 36- mies.okresów, do momentu uzyskania tych 80 %.
                                              Pytałam - płacę tylko drugi raz. Nie mogłam zapisu zmienić, umowa była standardowa. Po czym okazało się, że te 36 miesięcy może być przedłużane w nieskończoność. Kolejny okres to kolejne okresy.
                                              No durna ja, jak mogłam uwierzyć w jeden okres, szczególnie że przedstawiciel banku mnie o tym przekonywał? Przecież zapis jest jasny. Kolejny okres!

                                              Oczywiście zaraz zostanę za to zjechana, mogłam sama wiedzieć.
                                              • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:12
                                                Nie. Po prostu nie ma sensu dyskutować.
                                              • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:16
                                                > Nie mogłam zapisu zmienić, umowa była standard
                                                > owa.

                                                Jeśli umowa ci nie pasowała, to po uj ją podpisałaś?
                                              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:19
                                                neokawa napisała:

                                                > Tak jak w mojej umowie kredytowej. Jest tam napisane, że zobowiązuję się do zap
                                                > łaty ileś tam na 36 mies. unww a jak po 36 mies nie osiągnę 80% wart. nieruchom
                                                > ości, to za kolejny okres 36 mies.

                                                Przecież jest warunek logiczny oczywisty jak woda w kranie.

                                                Ksiadz Anatool
                                              • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:01
                                                Unww ja mialam wklad 10% a w umowie tego nie zawarli chociaz jest w akcie notarialnym. Do tego unww powinnam zaplacic od 10% a nie 20%. Ja tez nie zdawalam soboe sprawy ze po 36 miesiacach kolejne 36 i tak wkolko. A przeciez sztucznie podniesiony kurs robi tak ze nieruchomosc coraz drozsza i placic nadal uwww trzeba
                                                • przystanek_tramwajowy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:02
                                                  Z MOPS-u miałaś te 10% na wkład własny?
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:04
                                                    przystanek_tramwajowy napisał:

                                                    > Z MOPS-u miałaś te 10% na wkład własny?


                                                    Możesz powiedzieć po co odwalasz taką chamówę? Jeżeli wyżywanie na innych jest jedyna możliwością pochwalenia się zayebistości to musisz być naprawdę żałosna osobą.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:01
                                                    araceli napisała:

                                                    > przystanek_tramwajowy napisał:
                                                    >
                                                    > > Z MOPS-u miałaś te 10% na wkład własny?
                                                    >
                                                    > Możesz powiedzieć po co odwalasz taką chamówę?

                                                    Uważam, pytanie za jak najbardziej zasadne wobec dokonań użytkownika "dankaimirek" na forum!
                                            • butch_cassidy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:45
                                              ciezka_cholera napisała:

                                              >
                                              > Mnie nawet nie tyle przeraża, co dziwi.

                                              O, mnie też. Zakładając, że nie jest się bankowym trollem, to ileż można się ekscytować tym, że ktoś z tego czy innego powodu znalazł się w trudnej sytuacji? Czy ego takich dysputantów jest tak wątłe, że muszą je w tak parszywy sposób podbudowywać? Z pewnością nie u wszystkich. Więc dziwne tym bardziej. Dlaczego te dyskusje ciągle się toczą i ciągle wzbudzają takie emocje?
                                              Rozumiem, że uczestniczą w nich osoby, których problem bezpośrednio dotyczy, ale druga strona zachwalająca swoją rzekomą lepszość? Dla mnie to zagadka.

                                              PS.
                                              Ofelio, gratuluję wytrwałości smile Mnie już dawno odechciało się tłumaczyć. Argumenty takie jak Twoje przedstawiłam tu co najmniej kilka miesięcy temu, jak nie dawniej. Trzymaj się dzielnie smile Przynajmniej nieco niwelujesz wpisy trolli, tyle ma to sensu.
                                              • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:54
                                                Ach bo dla mnie to naprawde kula u nogi, przez ktora nie możemy zmienic mieszkania, choc rodzina nam się powiększyła...i strach co będzie, ta niepewność, ze moje bezpieczeństwo finansowe jest złudne i zalezy tylko od tego czy jakiś ciąg cyferek zwany kursem chf nie ogłosi, ze dzis frank to np. 7zl, a mój dług urośnie do absurdalnej kwoty jak za 40m mieszkanie...i moja ciężka praca, dorobek zycia, wieczory spędzone w pracy zamiast w parku czy z przyjaciółmi - nic nie będą znaczyły... mam z tym dużo emocji, sporo żalu i nie rozumiem ludzi, którzy nie będąc uwikłanymi w takie sytuacje - przychodzą i z półuśmiechem jarają sie jacy to oni sa mądrzy...ale odpuszczam. Ide poczytać "Magie sprzątania"smile
                                                • butch_cassidy Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:03
                                                  O, też sobie ostatnio sprawiłam (Magię sprzątania) i zamierzam przeczytać smile Choć dziś raczej najpierw kryminał skończę.

                                                  A sytuacja, jaką opisujesz musi być naprawdę obciążająca sad Nie wiem, jak pocieszyć, żeby nie wyszedł frazes, ale trzymam kciuki, żeby się poukładało. Może jakiś ogromny spadek po nie znanej Ci ponad stuletniej (żeby nie był, że komuś źle życzę wink ) cioci z Ameryki?
                                                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:13
                                                    Dziekismile akurat mam jakąś daleeeka "stryjeczna kuzynkę taty" w Stanach, nigdy jej nie widziałam, ale po jej spadek chyba szereg potomstwa stoismile
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:03
                                                butch_cassidy napisała:

                                                > Rozumiem, że uczestniczą w nich osoby, których problem bezpośrednio dotyczy, al
                                                > e druga strona zachwalająca swoją rzekomą lepszość? Dla mnie to zagadka.

                                                Tu nie chodzi o jakąś wyimaginowaną lepszość. Ty chodzi o wielomiliardowy rabunek, którego domagają się frankowicze na reszcie społeczeństwa.

                                                Przykro mi, zgody na rabunek nie będzie!!!
                                                • butch_cassidy Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:12
                                                  dyzurny_troll_forum napisała:


                                                  > Ty chodzi o wielomiliardowy rabun
                                                  > ek, którego domagają się frankowicze na reszcie społeczeństwa.
                                                  >
                                                  > Przykro mi, zgody na rabunek nie będzie!!!

                                                  Większego idiotyzmu dawno żaden troll tu z siebie tu nie wykrzesał.
                                                  Dyskusja na tym poziomie miałaby rację bytu wśród osób nie całkiem w pełni władz umysłowych. Rabunek... dobre sobie. Czyli frankowicze to po prostu złodzieje? big_grin Ale jaja. Śmiesznie by było, gdyby nie to, że realnym ludziom przykrość robisz wyrzygując z siebie te wątpliwe wnioski.

                                                  Tobie przynajmniej płacą za te brednie. Ale o sumieniu, jakie trzeba mieć, żeby brać takie zlecenia już nie wspominam - chyba że kredyt w chf tak ciśnie, że sumienie trzeba odstawić na boczny tor.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:15
                                                    butch_cassidy napisała:

                                                    > Tobie przynajmniej płacą za te brednie.

                                                    Nie płacą!

                                                    > Ale o sumieniu, jakie trzeba mieć, żeby brać takie zlecenia już nie wspominam

                                                    Nie mam sumienia.

                                                    >- chyba że kredyt w chf tak ciśnie, że sumienie trzeba odstawić na boczny tor.

                                                    Nie mam kredytu w CHF.
                                                  • butch_cassidy Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:17
                                                    dyzurny_troll_forum napisała:

                                                    > butch_cassidy napisała:
                                                    >
                                                    > > Tobie przynajmniej płacą za te brednie.
                                                    >
                                                    > Nie płacą!
                                                    >
                                                    A to gratuluję interesującego hobby uncertain
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:20
                                                    butch_cassidy napisała:

                                                    > dyzurny_troll_forum napisała:
                                                    >
                                                    > > butch_cassidy napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Tobie przynajmniej płacą za te brednie.
                                                    > >
                                                    > > Nie płacą!
                                                    > >
                                                    > A to gratuluję interesującego hobby uncertain

                                                    W 2006 czy 2007 też się tak naigrywano, z tych którzy proponowali, żeby nie brać i chwilę się zastanowić. I wtedy też chodzili na smyczy banków zresztą!
                                                  • butch_cassidy Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:56
                                                    dyzurny_troll_forum napisała:


                                                    > W 2006 czy 2007 też się tak naigrywano, z tych którzy proponowali, żeby nie bra
                                                    > ć i chwilę się zastanowić.

                                                    A więc to jednak nie praca, nie hobby, a something personal... Cóż, nieźle musieli Ci wówczas dokopać, skoro odreagowujesz jeszcze w 2016 smile
                                                    Przy tak kruchej konstrukcji psychicznej, lepiej się nadmiernie nie angażować w dyskusje na forach internetowych tongue_out

                                                    PS. Osobiście nie wierzę za grosz temu, kto sam deklaruje, że nie ma sumienia.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 13:08
                                                    butch_cassidy napisała:

                                                    > dyzurny_troll_forum napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > W 2006 czy 2007 też się tak naigrywano, z tych którzy proponowali, żeby n
                                                    > ie bra
                                                    > > ć i chwilę się zastanowić.
                                                    >
                                                    > A więc to jednak nie praca, nie hobby, a something personal...

                                                    A skąd taki wniosek? Obserwuję jedynie pewne procesy. I nadziwić się nie mogę, że człowiek - istota niby rozumna - w ogóle się nie uczy. Nie wyciąga wniosków z tego co było. Nie próbuje unikać zagrożeń (tych samych). Średnio co 10 lat można spoko robić ten sam wał. Cały czas to koło się obraca i obraca, a wydawać by się mogło, ze powinno stanąć.

                                                    > PS. Osobiście nie wierzę za grosz temu, kto sam deklaruje, że nie ma sumienia.

                                                    Nie mam sumienia przy przyjmowaniu zleceń wink
                                          • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:41
                                            ofelia1982 napisała:

                                            > Neokawa, na ematce nie warto o frankach gadać. Stado madralinskich, którzy uważ
                                            > ają sie za drugich Einsteinow. Ale tak jak napisalas - mogą tak pisac bo teraz
                                            > juz wiedza, co bylo dalej.

                                            W 2006 też pisali co będzie i jak to się skończy - naprawdę nie trzeba było być Eisteinem, żeby wiedzieć jak to się skończy. Ale wtedy byli mądralińskimi, którzy zabraniają Polakom prawa do realizowania marzeń.
                                            • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:46
                                              dyzurny_troll_forum napisała:
                                              > W 2006 też pisali co będzie i jak to się skończy - naprawdę nie trzeba było być
                                              > Eisteinem, żeby wiedzieć jak to się skończy. Ale wtedy byli mądralińskimi, któ
                                              > rzy zabraniają Polakom prawa do realizowania marzeń.

                                              W 1997 roku, kiedy moja matka kupowała mieszkanie w mieście wojewódzkim po 1.000zł/m2 to wszyscy dookoła pukali się w głowę, prasa pisała, że nieruchomości przewartościowane, bo zaraz ceny spadną itd. Dziś to mieszkanie jest warte 4x tyle. Einsteinem nie była - po prostu musiała gdzieś mieszkać.
                                              • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:11
                                                araceli napisała:

                                                > dyzurny_troll_forum napisała:
                                                > > W 2006 też pisali co będzie i jak to się skończy - naprawdę nie trzeba by
                                                > ło być
                                                > > Eisteinem, żeby wiedzieć jak to się skończy. Ale wtedy byli mądralińskim
                                                > i, któ
                                                > > rzy zabraniają Polakom prawa do realizowania marzeń.
                                                >
                                                > W 1997 roku, kiedy moja matka kupowała mieszkanie w mieście wojewódzkim po 1.00
                                                > 0zł/m2 to wszyscy dookoła pukali się w głowę, prasa pisała, że nieruchomości pr
                                                > zewartościowane, bo zaraz ceny spadną itd.

                                                Co chciałaś przez to powiedzieć?

                                                Przypominam, że lata '97 i '98 to górka pierwszego cyklu koniunkturalnego w Wolnej Polsce. I zaraz potem, na przełomie lat '90 i '00 zaczął się pierwszy kryzys na rynku nieruchomości - wiem, że nikt tego nie pamięta to prehistoria - kilku dewów się wywaliło, a cenki wyraźnie spadły. Osiągając dno gdzieś w okolicach '02 i '03, kiedy to zaczął się - najpierw powolny - ruch w górę.

                                                Pukający się w głowę w '97 mieli, więc sporo racji.
                                                • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:14
                                                  dyzurny_troll_forum napisała:
                                                  > araceli napisała:
                                                  > > W 1997 roku, kiedy moja matka kupowała mieszkanie w mieście wojewódzkim p
                                                  > o 1.00
                                                  > > 0zł/m2 to wszyscy dookoła pukali się w głowę, prasa pisała, że nieruchomo
                                                  > ści pr
                                                  > > zewartościowane, bo zaraz ceny spadną itd.
                                                  >
                                                  > Co chciałaś przez to powiedzieć?

                                                  To przez to, że powoływanie się na 'pisali co będzie i jak to się skończy' możesz sobie w d..ę wsadzić.
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:18
                                                    araceli napisała:

                                                    > To przez to, że powoływanie się na 'pisali co będzie i jak to się skończy
                                                    > ]' możesz sobie w d..ę wsadzić.

                                                    Wiem, że mogę, bo frankowicze oczywiście wiedzieli lepiej wtedy (że m się należy mieszkanie). I widzą lepiej teraz (że im się należy pomoc bezwzględnie). Jakiekolwiek pisanie do nich można sobie tam wsadzić, gdzie sugerujesz.

                                                    Ale o tym już jest takie przysłowie, że Polak, i przed, i po szkodzie gupi!
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:22
                                                    dyzurny_troll_forum napisała:
                                                    > Wiem, że mogę, bo frankowicze oczywiście wiedzieli lepiej wtedy (że m się należ
                                                    > y mieszkanie). I widzą lepiej teraz (że im się należy pomoc bezwzględnie). Jaki
                                                    > ekolwiek pisanie do nich można sobie tam wsadzić, gdzie sugerujesz.
                                                    >
                                                    > Ale o tym już jest takie przysłowie, że Polak, i przed, i po szkodzie gupi!

                                                    Koleżanka mojej matki, która chciała kupić mieszkanie w tym samym czasie zaufała 'temu co pisali' - chciała odłożyć, kasę, kupić taniej i bez kredytu. Kupiła parę lat później 3x drożej - z kredytem rzecz jasna. I co? Która z nich była tą głupią?

                                                    Każdy potrafi WSTECZ powiedzieć co było dobrą a co złą decyzją. Napisz co będzie za 10lat - powyżeramy się na Twoim debilizmie e big_grin
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:42
                                                    araceli napisała:

                                                    > Każdy potrafi WSTECZ powiedzieć co było dobrą a co złą decyzją. Napisz co będzi
                                                    > e za 10lat - powyżeramy się na Twoim debilizmie e big_grin

                                                    "W 2006 też pisali co będzie i jak to się skończy" czyli pisali wprzód. Przewidzieli zarówno wielki balon jak i wielki wzrost CHF.

                                                    Jak tego nie jesteś w stanie ogarnąć to jak chcesz zrozumieć przepowiednię na najbliższe 10 lat?
                                                  • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:49
                                                    dyzurny_troll_forum napisała:
                                                    > "W 2006 też pisali co będzie i jak to się skończy" czyli pisali wprzód. Przewid
                                                    > zieli zarówno wielki balon jak i wielki wzrost CHF.
                                                    >
                                                    > Jak tego nie jesteś w stanie ogarnąć to jak chcesz zrozumieć przepowiednię na n
                                                    > ajbliższe 10 lat?

                                                    Ty naprawdę nie ogarniasz zdań w języku polskim? Jedni pisali inni nie. Teraz też co rusz nowa analiza.

                                                    Czekam - napisz ile będzie wynosić średnia cena m2 za 10lat - pośmiejemy się z Ciebie big_grin
                                                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:56
                                                    araceli napisała:

                                                    > Ty naprawdę nie ogarniasz zdań w języku polskim? Jedni pisali inni nie.

                                                    Więc do kogo pretensja, że się uwierzyło drugim zamiast pierwszym?

                                                    > Czekam - napisz ile będzie wynosić średnia cena m2 za 10lat - pośmiejemy
                                                    > się z Ciebie big_grin

                                                    A ile jest dla Ciebie warta ta prognoza?
                                      • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 20:19
                                        To wytłumacz mi prosze łaskawie dlaczego tak wielkie ryzyko spoczywa tylko na Kowalskim? Przeciez bank - instytucja zaufania PUBLICZNEGO , podlegajaca nadzorowi finansowemu oplacanemu z naszych podatków - oszacowala ryzyko ŹLE. A nadzór siedział cicho, wydając jakas rekomendacje, ktora nie byla znana wszystkim i zakladala tylko wzrost kursu o 20%. Rząd powinien byl zakazać takich instrumentów finansowych - nauczony doświadczeniem z innych krajów. Nie zrobil nic. Banki nie wycofaly sie dopóki nie przestali IM sie opłacać. A wiec w doope dostał Kowalski. I zamiast przyznać, ze został wmanewrowany - to teraz on jest niemalże wrogiem publicznym nr 1!
                                      • babcia.stefa Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:13
                                        Ryli? W wieku 26 miałam odłożoną większość ceny pierwszego mieszkania, zaczęłam kupowanie wkrótce potem (cały proces inwestycyjny trwał prawie 3 lata). Do dziś się cieszę, że to zrobiłam, bo dzięki tanio kupionemu pierwszemu mieszkaniu stać mnie było na kolejne, aż po obecny dom.
                                        • neokawa Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:25
                                          Mogę tylko pozazdrościć.
                                          Gdybym się urodziła wcześniej, to też bym tak mogła. Niestety, urodziłam się później. W roku 2001 moja kuzynka kupiła kawalerkę w Warszawie za 100 tys. 30 tys. dostała od rodziców, 70 tys. kredyt.
                                          Kawalerkę sprzedała w 2008 r. za 250 tys.
                                    • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 16:00
                                      Łoj, ależ mocna wycieczka osobista. Strasznie cię doopsko musiało zaboleć, ale cóż, prawda szczypie big_grin
                        • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:18
                          Kryteria podpisywania umów nie były jasne lub w ogóle były respektowane.
                          Czytałaś, co napisałam?
                          Kryterium "ubezpieczenie pomostowe - pobierane do czasu prawomocnego wpisu do hipoteki". Ja wpis miałam w lipcu. Bank ubezpieczenie pobierał do października. Bo tak. Sam sobie pobierał z mojego konta.
                          I teraz powiedz - czy to jest zgodne z prawem, czy też jest to kradzież? Bo takich kwiatków jest mnóstwo.

                          Kiedyś byłam świadkiem, jak pewna pani kłóciła się z pewną firmą energetyczną. Miała podpisaną zgodę, że firma sama ściąga sobie należność z konta. I firma się pomyliła - zamiast 200 zł ściągnęła 2000 zł. Pani chciała, żeby firma jej to zwróciła. A firma na to - to będzie na pocztem przyszłych rachunków. Sory, my nie zwracamy i co nam zrobisz? Niestety nie wiem, co pani wywalczyła. Być może niewiele.

                          Tak więc nena20 - to może w każdej chwili spotkać ciebie. Wiesz, w jaki sposób? Hah! Możesz nieświadomie dostać od kogoś w spadku taki kredyt frankowy, czego serdecznie ci życzę big_grin Kredycik na tę olbrzymią, fantastyczną nieruchomość, ten dom 300 m2 (który odrzuci rodzina, o której istnieniu możesz nawet nie wiedzieć).
                          • cosmetic.wipes Re: kredyt we frankach 18.02.16, 17:28
                            > Tak więc nena20 - to może w każdej chwili spotkać ciebie. Wiesz, w jaki sposób?
                            > Hah! Możesz nieświadomie dostać od kogoś w spadku taki kredyt frankowy, czego >serdecznie > ci życzę big_grin Kredycik na tę olbrzymią, fantastyczną nieruchomość, ten dom 300 m2 (który > odrzuci rodzina, o której istnieniu możesz nawet nie wiedzieć).

                            O prawie spadkowym też masz nikłe pojęcie big_grin
                • asia_i_p Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:53
                  Nie uważam, żeby frankowiczom należało pomagać z funduszy publicznych ani naciskać na rozwiązania mocno niekorzystne dla banków.

                  Natomiast ja kredytu we frankach nie wzięłam, żeby jak najwięcej oszczędzić, tylko dlatego, że wszelkie programy pomocy typu RnS czy MdM były dla mnie niedostępne, bo umarła moja mama, więc należała do mnie część nieruchomości. Pal diabli, że nie mogłam już tam mieszkać, bo się nie mieściliśmy, byłam współwłaścicielem, pomoc się nie należy. Teraz jest inaczej, nie bierze się pod uwagę udziału w nieruchomości, ale teraz mam już kupione mieszkanie na kredyt, więc nie podpadam z innych względów.

                  I bardzo jestem wdzięczna, że dopilnowano banki w kwestii spreadów i ujemnego Liboru. Byłabym jeszcze bardziej wdzięczna, gdybym wiedziała, że gdybym na przykład została wdową lub się rozwiodła, to bank będzie obchodziło, czy spłacam kredyt regularnie, a nie na nowo będzie mi wyliczał zdolność kredytową.

                  Nie potrzebuję pomocy, tylko gwarancji, że dopóki spłacam swoje zobowiązania, to jestem bezpieczna. Ideałem byłaby możliwość przeniesienia hipoteki na inną nieruchomość, tak, żeby "przenieść" kredyt na większe mieszkanie, ale na to chyba nie ma co liczyć.
                • jakw Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:39
                  Ja nie wiem gdzie ty taką Wwę znalazłaś...
                  • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:40
                    jakw napisała:

                    > Ja nie wiem gdzie ty taką Wwę znalazłaś...

                    W swojej chorej od frustracji wyobraźni....
              • gogologog Re: kredyt we frankach 20.02.16, 00:15
                splacaj chf-y, skoro sie zagralo na forexie, idzie 3 fala ...
                niewykluczone ze zlotowka sie oslabi, moze nawet 6PLN za franka zobaczymy - wtedy zapytaj o rade Petru
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 20.02.16, 12:29
                  gogologog napisał:

                  > splacaj chf-y, skoro sie zagralo na forexie, idzie 3 fala ...
                  > niewykluczone ze zlotowka sie oslabi, moze nawet 6PLN za franka zobaczymy - wte
                  > dy zapytaj o rade Petru

                  A to Petru zrobi, że CHF wzrośnie z 4 do 6!? Czy może imbecyle z rządu? A wiesz, że tzw. minister finansów nie ma nawet semestru ekonomi zaliczonego....

                  Ksiadz Anatool
      • szpil1 Re: kredyt we frankach 21.02.16, 14:08
        neokawa napisała:


        > Ktoś kupował nieruchomość wartą 300 tys. zł, czyli ok. 120 tys. franków. Kredyt
        > na 100%. 8 lat temu.

        Mieszkanie
        > za to jest warte 280 tys. zł (w tamtym czasie był największy boom i wszystko by
        > ło koszmarnie przeszacowane).

        A to też wina banków? Pytam poważnie.
    • asia_i_p Re: kredyt we frankach 16.02.16, 23:53
      Problem polega na proporcjach kapitał-odsetki. Ponieważ w momencie, kiedy masz cały dług spłacić naraz, nie liczy się suma kapitał+odsetki, tylko liczy się wartość samego kapitału. Jeżeli jesteś w twoim docelowym mieszkaniu, nie rozwiedziesz się i mąż ci nie umrze, to rzeczywiście wszystko jedno, czy spłacisz 400 kapitału + 100 odsetek, czy 200 kapitału + 300 odsetek.
    • wuika Re: kredyt we frankach 17.02.16, 08:03
      Tak, czegoś nie rozumiesz. Każdy kredyt to większa kwota do spłaty, jeśli liczyć i kapitał i odsetki. Ale złotowy kredyt ma taką cechę, że im dłużej spłacasz, tym kapitału do spłaty mniej. Gdybyś w dowolnym momencie zechciała spłacić całość kredytu od ręki, to w przypadku złotowego - będzie tego mniej, niż zaciągałaś (nie liczę kwiatków typu: chciałam X, ale do kwoty dołożyli mi prowizję, ubezpieczenie i coś tam). W przypadku frankowego odsetki swoją drogą, ale kwota kapitału do spłacenia wzrosła bardzo. Jakbyś teraz chciała się pozbyć kredytu frankowego, to masz o wiele wiele więcej do spłacenia niż kasy, jaką 'dostałaś' w momencie uruchamiania kredytu. Tego jak widać nie rozumiesz.
      • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 09:33
        wuika napisała:

        > W przypadku frankowego odsetki swoją drogą, ale kwota ka
        > pitału do spłacenia wzrosła bardzo.

        Niby prawda, ale tylko po przeliczeniu na jakąś kosmiczną walutę. W CHF jest tak jak powinno być!

        W przypadku kredytu w PLN też można znaleźć walutę po przeliczeniu na którą kwota kapitału wzrosła bardzo w ciągu ostatnich lat - proponuję rosyjskiego rubla. I co?
        • 7dosia Re: kredyt we frankach 17.02.16, 09:43
          No to jeśli ktoś spłaca w rublach to ma problem. Ale ilu znasz takich co wzięli kredyt w złotówkach a spłacają raty w rublach?
          • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 09:48
            7dosia napisał(a):

            > Ale ilu znasz takich co wzięli kredyt w złotówkach a spłacają raty w rublach?

            Nie wiem, nie interesują mnie wybory życiowe i decyzje kapitałowe innych ludzi.
    • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 17.02.16, 09:47
      Nie rozumiesz, fakt.
    • lilly_about Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:24
      Nie masz pojecia, o czym piszesz.
    • neokawa Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:38
      www.bankowebezprawie.pl/klamstwo-24-klamstwa-o-toksycznych-kredytach/
      • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 17.02.16, 11:51
        Ja bym tego nie cytował bez uczucia wstydu!

        Autor tylko pokazuje jak bardzo nie rozumie rzeczywistości w jakiej żyje. Jak wielkim był i -niestety nadal jest- ignorantem. I że podpisał jakieś swoje wyobrażenie, a nie umowę, której nawet nie przeczytał przed podpisaniem! Jest tak głupi czy tak bezczelnie odwraca kota ogonem?

        Społeczeństwo nie może pokrywać kosztów czyichś wyobrażeń o kredycie!

        Najzabawniejsze:
        ----------------------
        W kredycie hipotecznym – jak mówi jego nazwa – zabezpieczeniem przekazanej kredytobiorcy kwoty jest wpis na hipotekę finansowanej nieruchomości. Spekulacyjne instrumenty, które sprzedano Polakom jako „kredyty hipoteczne” nie ograniczają się do wartości nieruchomości – kredytobiorca ręczy całym swoim majątkiem obecnym i przyszłym, a także swej rodziny i spadkobierców. Nie jest to więc kredyt hipoteczny, ale niewolnictwo narastające, bardziej dotkliwe od pańszczyzny. Wpisy na hipotekę wynoszą 200% wartości kredytu (co dowodzi wiedzy bankierów, że nastąpi podwojenie zobowiązania klienta).
        ------------------------
        • claudel6 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:16
          ale to jest prawda. w wielu krajach z rozwinietym rynkiem hipotecznym, np. USA zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest wyłącznie nieruchomosc, i to w interesie banku jest ją dobrze wycenić. bank sie moze zaspokoić tylko z nieruchomości (hipoteki), nie może z całego majątku kredytobiorcy. czyli bank ponosi część ryzyka rynkowego, związanego z koniunkturą na rynku nieruchomości.
          o takich rozwiązaniach mówi się rownież od jakiegoś czasu u nas, choć oczywiście banki łatwo sie na to nie zgodzą, dziwne, ze pan "bankowiec" nie wie takich rzeczy.
          • dyzurny_troll_forum Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:28
            claudel6 napisała:

            > ale to jest prawda. w wielu krajach z rozwinietym rynkiem hipotecznym, np. USA

            żeby to była prawda to dobrze by było napisać w niektórych stanach USA....

            > zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest wyłącznie nieruchomosc, i to w intere
            > sie banku jest ją dobrze wycenić.

            bank wycenia, bank dostosowuje warunki kredytu...

            > bank sie moze zaspokoić tylko z nieruchomości
            > (hipoteki), nie może z całego majątku kredytobiorcy. czyli bank ponosi część r
            > yzyka rynkowego, związanego z koniunkturą na rynku nieruchomości.
            > o takich rozwiązaniach mówi się rownież od jakiegoś czasu u nas, choć oczywiści
            > e banki łatwo sie na to nie zgodzą,

            Banki się oczywiście zgodzą, tak samo jak godzą się na kolejne rekomendacje obniżające LTV. Natomiast skowyt wśród "mających prawo do własnego mieszkania" będzie się niósł aż do Nowego Yorku...

            Mi się to rozwiązanie bardzo podoba, gdyby obowiązywało wcześniej to z 700 tys. frankowiczów mielibyśmy może 200 tys. i żadnego balona na nieruchach w latach 2007-2008.
    • jakw Re: kredyt we frankach 17.02.16, 12:34
      Przykład znajomego. Wziął we frankach kredyt na 300 tys. W tej chwili , po wielu latach, wartość kredytu to chyba z 600 tys. Bez odsetek, które spłacał i będzie miał do spłacenia. Mieszkanie chyba warte mniej niż w momencie kupna. Czyli gdyby chciał w tej chwili spłacić cały kredyt to musiałby te 600 tys skądś wziąć. Ze sprzedaży mieszkania uzyska góra połowę, bo nie sprzeda tego za franki.
      Gdyby kupił za kredyt złotówkowy: wartość kredytu byłaby np. 220 tys i tyle miałby do spłacenia gdyby chciał spłacić jednorazowo.
      • oqoq74 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 15:39
        Ale to jest ryzyko kredytów walutowych. W takiej samej sytuacji mogły być osoby biorące kredyt w dolarach, czy euro, gdyby doszło do takich wielkich różnic kursowych.
        Wiele osób dopiero w momencie gdy ten kurs drastycznie skoczył, zrozumiało na czym polega taki kredyt.
        • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:07
          Byc moze te osony byly swiadome. Ja nie bylam swiadoma. Jakbym byla cwana to bym przewalutowala kiedy frank spadl z 2,4 na 1,99. Jabym wiedziala co to jest to bym na tym zarobila. Ale czlowiek noe zdawal sobie sprawy
          • gogologog Re: kredyt we frankach 21.02.16, 00:11
            > Jakbym byla cwana to bym przewalutowala kiedy frank spadl z 2,4 na 1,99.

            Tak zrobil Petru, ale w oficjalnych rekomendacjach radzil odwrotnie ...
            Teraz poszedl do Sejmu, byli tacy ktorzy na niego glosowali ...
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 21.02.16, 00:46
              gogologog napisał:

              > > Jakbym byla cwana to bym przewalutowala kiedy frank spadl z 2,4 na 1,99.
              >
              > Tak zrobil Petru, ale w oficjalnych rekomendacjach radzil odwrotnie ...
              > Teraz poszedl do Sejmu, byli tacy ktorzy na niego glosowali ...

              I czemu kłamiesz podły sku...*ynu?! Podaj dokładnie kiedy Rysiek przewalutował i po jakim kursie!

              Ksiadz Anatool
              • tak_to_nowy_nick Re: kredyt we frankach 21.02.16, 00:47
                > I czemu kłamiesz podły sku...*ynu?!

                Bo za to mu płacą.
              • riki_i Re: kredyt we frankach 21.02.16, 01:47
                najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                > Podaj dokładnie kiedy Rysiek przewalutował i po jakim kursie!
                >
                > Ksiadz Anatool

                Przewalutował w październiku 2008, dokładny dzień wymiany nie jest znany. Na początku tego miesiąca kurs NBP wynosił 2,1377 zł za 1 CHF, na koniec już 2,4803 zł .

                Ps. Napij się melisy, boś nerwowy okrutnie.
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 21.02.16, 13:36
                  riki_i napisał:

                  > najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
                  >
                  > > Podaj dokładnie kiedy Rysiek przewalutował i po jakim kursie!
                  > >
                  > > Ksiadz Anatool
                  >
                  > Przewalutował w październiku 2008, dokładny dzień wymiany nie jest znany. Na po
                  > czątku tego miesiąca kurs NBP wynosił 2,1377 zł za 1 CHF, na koniec już 2,4803
                  > zł .

                  Przewalutował w dwóch transzach: po 2,79 oraz po 2,81 tracąc prawie złotówkę na franciszku. Wykonał typowe cięcie straty w wyniku istotnej zmiany na rynku. Osobiście wolę, żeby finansami państwa kierował ekonomista, który potrafi podjąć szybką decyzję, zna się na finansach i potrafi zadbać o swój majątek, niż samotny kawaler z kotem, który nie ma nawet konta w banku, a oszczędności uskładał 15 tys z bardzo wysokiej pensji....

                  > Ps. Napij się melisy, boś nerwowy okrutnie.

                  Piję wywar z szyszki chmielu na uspokojenie, zawsze jak widzę post googloga. Inaczej nie otwieram!
    • chloe.7 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 19:49
      Jestem za tym, aby pomóc frankowiczom, ale rozwala mnie tłumaczenie, że oszukani zostali. Chyba już nawet nastolatek wie, ze kredyt w walucie jest jak bomba tykająca. I to tykająca 20-30 lat nawet.

      Piszę to jako była frankowiczka, która brała pod uwage fakt, ze jak waluta wzrośnie nawet 2 razy to dam radę spłacać. Ale, że niepokój czułam mając kredyt w walucie dołożyłam wszelkich starań by spłacić go tak szybko jak się dało.

      Współczuje frankowiczom, ale niech przestaną tłumaczyć swój brak wyobraźni tym, że coś "drobnym druczkiem" napisano.
      • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:13
        Jaka pomoc? To jest zakaz okradanoa na kolejne lata
        To nie jest pomoc panstwa zeby dali kase albo sfonansowali! Zadna kasa nie jest potrzebna nikomu!!!!!
        Trzeba zakazac bankom okradania
    • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:24
      Ja nie rozumiem tego.wielkiego halo.
      Kupiłam mieszkanie w 2007 roku za 270 tys (w tym 90 tys zł kredytu we Franku).
      W roku 2015 sprzedalam mieszkanie za 500.000 zł, spłacilam kredyt 120 000 zł, przez te parę lat spłacalam raty w łącznej wysokości 65 000 zł. Kalkulacja prosta, nie straciłam.
      • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:27
        Zakładasz, ze każdy człowiek to Ty. Zakładasz, ze każdy miał wklad własny w wysokości co najmniej 2/3 kredytu. Zakładasz, ze każdy kupił mieszkanie za taka cenę jak Ty.
        Brawo Ty! Jesteś mom guru.
        • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:32
          Przepraszam bardzo, jeśli ktoś bierze kredyt w obcej walucie na 100% mieszkania albo i 120 bo przecież trzeba wykończyć nie gorzej niż sąsiad/znajomi/rodzina, jeżeli rata to 1/3 pensji jedynego zywiciela rodziny i jeżeli kupuje to.mieszkanie za wygórowana cenę to jest po prostu sam sobie winny. Przykro mi.
          • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:39
            Nie. Po prostu w swoim egocentryzmie nie zauważasz, ze są RÓŻNE sytuacje. Ale jarasz sie swoja wyższością bo udalo Ci się splacic kredyt i nie masz juz pętli. Na zdrowie.
            Niemniej zawsze mnie zastanawiają tacy ludzie - to tak jakbyś weszla na forum ludzi, którzy np zlamali kręgosłup zjeżdżając na nartach i pisala:" A ja zjeżdżałam na nartach i nic mi nie bylo. Wiec sie da, to Wy zle zjeżdżaliście".
            Idź wypij lampkę wina za swoja zayebistosc.
            • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:45
              A gdzie tu wyższość? Też.miałam kredyt we Franku ale nigdy nie płakałam z tego powodu, bo nikt na siłę mnie do banku nie zaciągnął, nie kazał brać kredytu w te walucie. Zostałam zachęcona przez doradców i dałam się na to złapać. Swoją drogą sugerowali kredyt na całość mieszkania a wkłady własny na fundusze inwestycyjne, dopiero bym była w plecy

              Wyluzuj.
              • leanne_paul_piper Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:56
                Swoją d
                > rogą sugerowali kredyt na całość mieszkania a wkłady własny na fundusze inwesty
                > cyjne, dopiero bym była w plecy

                Oj, też trafiłam na takiego mądrego doradcę, bodajże w OpenFinance. Popatrzyłam na te jego wykresy, jak to mój zysk będzie rosnąć, uśmiechnęłam się pod nosem, podziękowałam uprzejmie i wyszłam, jeszcze się tylko chyłkiem oglądając, czy przypadkiem wariat mnie nie goni. Czy my żyjemy w społeczeństwie analfabetów ekonomicznych? Bo już inaczej tego nie da się wyjaśnić, dlaczego ludzie się na to łapali.
              • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:56
                Czyli przuznalas, ze kredyt w CHF byl "zlapaniem naiwnego". I teraz nie placzesz tylko dlatego, ze z różnych powodów mogłaś kredyt splacic wczesniej i miec wklad własny.
                A co ma powiedziec rodzina, której rata wzrosła dwukrotnie, jest teraz duza częścią budżetu i ta rodzina nie ma pieniędzy na splate kredytu? Nie może sprzedać mieszkania jak Ty (gdzie mieszkalas jak je sprzedalas?), bo nie będzie miała dachu nad głową plus nadal duży dlug wobec banku? Serio. Udalo Ci się pozbyć pętli ale chociaż nie sugeruj innym, ze skoro tego nie zrobili to są glupcami. Najprawdopodobniej nie mogli.
                • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:07
                  Szkoda zachodu, ofelia.
                  • neokawa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:29
                    Chociaż nie..
                    Mam pytanie, bardzo długie:

                    Jest sobie młode małżeństwo. On jest po technikum samochodowym, ma warsztat. Ona po zawodówce, pracuje jako krawcowa. Nie mają gdzie mieszkać, chcą kupić mieszkanie. Idą do banku po kredyt. Nie są specjalistami finansowymi, są specjalistami w naprawianiu samochodów i szyciu. W związku z tym idą do konsultanta kredytowego, w wielkiej firmie doradczej. On im doradza, gdzie najlepiej i w jakiej walucie wziąć kredyt. Małżeństwo konsultuje to z rodziną. Okazuje się, że bogaty wujek dziewczyny, prawnik, wziął kredyt w tej samej walucie. W telewizji namawiają ich do wzięcia kredytu w walucie. Politycy i ekonomiści zachęcają ich do wzięcia kredytu w walucie. Idą do banku. Przedstawiciel banku zachęca ich do wzięcia kredytu w walucie. Małżeństwo kredyt bierze, umowę podpisuje, a potem się okazuje, że zostali wpuszczeni w totalny kanał.

                    Oczywiście można mieć bekę z tego małżeństwa, że są idiotami. No cóż, jak napisałam na początku - są mądrzy w swojej branży. On nie oczekuje, że jego klient będzie wiedział lepiej, ja naprawić samochód. Klient przychodzi z problemem, mechanik ten problem rozwiązuje. Krawcowa nie oczekuje, że klientka będzie wiedziała wszystko o szwach, overlocku i szyciu sukien ślubnych.

                    Zrobili to, co w ich mocy, żeby z głową ten kredyt wziąć. Uwierzyli: politykom, ekonomistom, doradcom kredytowym, rodzinie i na koniec przedstawicielowi banku!
                    Według ematki to nie wystarcza. Ich obowiązkiem było zamiast iść do liceum, a potem na studia. Kto to słyszał, żeby nieuki kredyty brały, prawda? Przecież wiadomo, że ufać nie wolno nikomu, NIKOMU. Trzeba samemu wiedzieć. A jak się nie wie, to należy mieszkać pod mostem. Tacy debile nie powinni się rozmnażać i ułomnych genów przekazywać.

                    Oczywiście, wiadomo - ematka sama sobie naprawia samochód i sama sobie tka nawet rajstopy. Bo kto by ufał mechanikowi lub krawcowej...
                    • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:09
                      Otóż to. A moje pytanie: To po uj jest nadzór bankowy jak nie po to właśnie, by takich ludzi ochronić przed kanałem, w ktorym sie znaleźli? Uczciwi, zarabiający, placacy podatki, chcący miec normalne życie w 40-50m pałacu...ale nie mający MBA z ekonomii. No po co?
                      • morekac Re: kredyt we frankach 19.02.16, 08:49
                        Nadzór bankowy jest przede wszystkim od pilnowania, by banki działały tak, aby nie upaść, a nie jest od sprawdzania, czy Kowalski ma pełną świadomość obowiązków i ryzyka, na które podpisuje cyrograf.
                        Niestety, podstawy przedsiębiorczości to zaledwie jeden rok nauki w ciągu 11-12 lat edukacji, w bardzo ograniczonym wymiarze godzin. A dawniej nie było nawet tego.
                        Na pociechę powiem, że nawet finansiści niektórych firm popłynęli na opcjach walutowych, ale z tego wynika, że wiedza specjalnie nie chroni przed chciwością - czy banków, czy własną (w kilku znanych mi przypadkach nie było potrzeby brania kredytu frankowego, bank nie zmuszał - ale przecież to się bardziej opłaca...
                        • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 08:56
                          Tak, frankowiczami kierowała chciwość. Chciwość, pazerność by chcieć 40m swojego kąta i nie tułać sie z małym dzieckiem po wynajmowanych mieszkaniach, które Ci ktos moze wypowiedzieć za 5 miesięcy (sam wiesz jak NIE funkcjonuje rynek wynajmu w PL). A niech mają zmarnowane życia za te.ogromna chciwość.,niech do piekła nawet pójdą, a co! Ważne żeby banki zarabiały miliony, miliardy.
                    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:53
                      neokawa napisała:

                      > Jest sobie młode małżeństwo. On jest po technikum samochodowym, ma warsztat. On
                      > a po zawodówce, pracuje jako krawcowa. Nie mają gdzie mieszkać,

                      Ale gdzieś mieszkają? Czy może okupują studzienkę ciepłowniczą?

                      > chcą kupić mieszkanie.

                      A stać ich? Chcieć to można i na księżyc polecieć...

                      > Idą do banku po kredyt. Nie są specjalistami finansowymi, są specjalist
                      > ami w naprawianiu samochodów i szyciu. W związku z tym idą do konsultanta kredy
                      > towego, w wielkiej firmie doradczej. On im doradza,

                      Opłacili tego doradcę?

                      > Małżeństwo konsultuje to z rodziną.

                      Rada mędrców normalnie. Mogli jeszcze zapytać o zdanie kota sąsiada.

                      > Okazuje się, że bogat
                      > y wujek dziewczyny, prawnik, wziął kredyt w tej samej walucie.
                      > Małżeństwo kredyt bierze, umowę podpisuje,

                      W wujek prawnik umowę przeczytał? Albo inny prawnik? Wytłumaczył wszystkie zawiłości i niejasności? Wystarczyło, że też wziął kredyt. No bo wszyscy brali...

                      > a potem się okazuje, że zostali wpuszczeni w totalny kanał.

                      sami się wpuścili, a w zasadzie podjęli decyzję za którą powinni wziąć odpowiedzialność....

                      > Zrobili to, co w ich mocy, żeby z głową ten kredyt wziąć.

                      Nic nie zrobili!

                      > Bo kto by ufał mechanikowi lub krawcowej...

                      Zaufanie do mechanika to rzeczywiście nie jest najlepszy pomysł.

                      Ksiadz Anatool
                    • zarin Re: kredyt we frankach 19.02.16, 13:57
                      No i takiej parze należy pomóc. Tylko po pierwsze to nie fair, że dostaliby pomoc mając kredyt frankowy, a nie mając teraz żadnej zdolności kredytowej i mieszkania mają radzić sobie sami. Po drugie, trzęsie mnie, jak pod takie historie podciągają się ludzie z kilku procent najlepiej zarabiających Polaków, nieraz z wykszałceniem ekonomicznym, którzy w każdym innym kontekście powiedzieliby ww. parze "trzeba było wybrać inaczej".
                • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:46
                  Ofelia, sorry, ale bzdury piszesz.
                  Spłacalam ten kredyt kilka lat, Frank rósł. Ale do nikogo nie miałam pretensji, tylko do siebie ewentualnie.
                  Nie szukaj winnych, nie oczekuj pomocy, nikt tego kredytu ci cudownie nie zdejmie
                  • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:54
                    Swoją drogą ofelia, widząc Twoja aktywność na forum, nasuwa się wniosek, że chyba masz za dużo czasu.
                    Może zamiast bić pianę i pisać złośliwe posty, weź się za pracę albo za naukę, to Ci się chociaż przyda
                    • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:58
                      Cóż za piękna wycieczka personalna, chapeau bas!
                      Nie martw sie, pracowałam i uczyłam sie w życiu zapewne więcej od Ciebie. A Ty napij sie tego wina, w końcu jesteś zayebista, jak Petru - frankowiczka której się udalo wymiksować z toksycznego układu - teraz sama najeżdża na ofiary zamiast je po części rozumieć i współczuć. Taka, rzekłabym, wyższa forma hipokryzji.
                      • trzy_szczurki Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:08
                        Oczekujesz zrozumienia i współczucia? Zabawne.
                        • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:18
                          Nie.
                          Dziwie sie tylko Twojemu tokowi myślenia jako osoby, ktora byla w identycznej sytuacji. A wymiksowała sie wczesniej bo MOGŁA (większość frankowiczow nie może, a chetnie by to zrobiła, uwierz).
                          No i gratuluje jesli taki był cel podzielenia sie Twoja historia. Gratuluje raz jeszcze. I zazdroszczę oczywiście komfortu psychicznego.
                          Nie obrażajmy sie nawzajem jesli mogę o to prosić bo bez sensu wprowadza to chaos w wątku. Ja pasuję. Skończmy temat.
                  • piepe Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:59
                    trzy_szczurki napisał(a):


                    > Nie szukaj winnych, nie oczekuj pomocy, nikt tego kredytu ci cudownie nie zdejm
                    > ie

                    Kiedyś mnie weźmie i rozerwie.

                    Nikt nie oczekuje, że ktoś "zdejmie" mu kredyt z barków.
                    Wasza wiedza jest porównywalna z wiedzą przeciętnego komentatora artykułów wyborczej. Pod jednym z ostatnich - o projekcie ustawy prezydenckiej - jest taki komentarz, jego sens: "pomoc się nie należy, bo dlaczego dopłacać z budżetu, najlepiej aby przerobić im te kredyty na złotowe, ale niech dopłacą różnicę, na której lepiej kiedyś wychodzili".
                    I pierdylion plusów do tego komentarza.
                    A wszystko pod akrtykułem wyjasniającym, na czym projekt "prezydencki" polega - a własnie na tym, aby potraktować go jako złotowy z dopłata ewentualnych "korzyści".

                    I tutaj to samo - bredzenie o "pomocy frankowiczom", "spłacaniu za nich kredytu", a jakby jednej z drugą chciało się choć minutę poswiecić na zrozumienie, na czym owo odwalutowanie by polegało to by się okazało, że tak naprawdę nie ma o co kopii kruszyć.
                    No ale nie - poranna kawa, wyborcza, a tak "kataklizm", "zagrozenie dla gospodarki", "upadek systemu finansowego", "20 milardów", "44 milardy", "90 milardów".
                    I już nie musi czytać nic więcej.
                    • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 07:18
                      Pisałam wyżej, ten projekt nie jest przyjęty przez rząd i jest traktowany zaledwie jako szkic. Poza tym dotyczy nie tylko frankowiczów, ale wszystkich kredytów walutowych.
                      A już są opracowania, które podważają ten projekt, jako niezgodny z konstytucją. Nie ma szans, żeby w takiej formie został przyjęty.
                      • neokawa Re: kredyt we frankach 19.02.16, 09:23
                        A to ciekawe. Podaj proszę linki do tych opracowań. Z chęcią sprawdzę, kto je tworzył. Llobby bankowe ruszyło na wojnę, a środki ma olbrzymie, co widać w wielu artykułach, kupowanych od ponad roku na GW oraz po wysypie trolli bankowych. Prześledź sobie komentarze pod artykułami - to jest ciekawy przypadek. Trolle bankowe - w przeciwieństwie do zwykłych ludzi, najwidoczniej mają jakieś godziny urzędowania. W zależności od tego, o której taki artykuł się okaże, mogą być całkowicie różne opinie pod spodem. I czasem w ogóle nie licuje to z treścią artykułu. Opinia do projektu ustawy, opublikowana w sobotę o 14 - komentarze w miarę wyważone. Różne, niektóre przeciw, niektóre za, ale widać, że nie pisane na zasadzie kopiuj wklej. Informacja, że frankowicz wygrał z bankiem sprawę w sądzie, w dwóch instancjach - debile, idioci, żryjcie piach, mini ratka, wrzód na pupie społeczeństwa! A każdy komentarz, że zapis w umowie był niezgodny z prawem jest od razu minusowany kilkadziesiąt razy.

                        Taki Marek Belka nagle zrobił zwrot o 180 stopni i mówi zupełnie co innego, niż dwa lata temu. Jakoś nie wierzę tym "bezstronnym" opracowaniom.
                        • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:19
                          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ustawa-frankowa-prezydenta-dudy-niezgodna-z,62,0,2021950.html

                          Teraz możesz napisać, że to na pewno lobby bankowe itd.
                          • neokawa Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:27
                            "Projekt ustawy z dnia 15 stycznia 2016 roku jest sprzeczny z artykułami 2, 20, 21, 32 oraz 64 Konstytucji" - wylicza konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w ekspertyzie przygotowanej 25 stycznia 2016 roku na zlecenie Związku Banków Polskich.

                            Ustawa jest niekonstytucyjna, bo pan konstytucjonalista na zlecenie Związku Banków Polskich tak uznał. I oczywiście ty mu wierzysz, na pewno ma rację. Drugi konstytucjonalista twierdzi, że państwo nie ma obowiązku spłacania długów kredytobiorcy (w którym miejscu ustawy państwo ma spłacać długi kredytobiorcy? Ja chcę sama spłacać swoje długi!)

                            A teraz (do innego wątku) - kilku konstytucjonalistów, na zlecenie obecnego rządu, uzna, że ustawa o 500 na dziecko jest jak najbardziej konstytucyjna. Rozumiem, że zgodzisz się z tym bez słowa i przyjmiesz to do wiadomości bez słowa krytyki.
                            • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:50
                              Właśnie od tego jest TK aby takie spory rozstrzygać.
                              Poza tym jeśli zarzucasz, że ekspertyza jest "na zlecenie" a przez to nieuczciwa, to to udowodnij i obal ją. Ale merytorycznie, a nie tylko, bo na zlecenie to jest zła.
                            • riki_i Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:53
                              Chmaj za kase napisze wszystko. Napisac o tym panu q...a to komplement.
                              • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:10
                                Brawo, merytorycznie.
                          • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:39
                            oqoq74 napisał(a):
                            > Teraz możesz napisać, że to na pewno lobby bankowe itd.

                            A zdajesz sobie sprawę, że cytujesz ekspertyzę zrobioną na zlecenie Związku Banków Polskich?
                            • neokawa Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:48
                              Och, nie rozumiesz? Taka ekspertyza jest jak najbardziej wiarygodna. No przecież Związek Banków Polskich, konstytucjonaliści, prawnicy, na pewno obiektywni.
                              Natomiast jeśli będą to konstytucjonaliści powołani przez rząd, to będą nieuki, absolutnie nieobiektywni, zatrudnieni tylko po to, by potwierdzić rządową tezę.
                            • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:51
                              Zdaję. Uważasz, że jest nieuczciwa, to to udowodnij.
                              • araceli Re: kredyt we frankach 19.02.16, 11:56
                                oqoq74 napisał(a):
                                > Zdaję. Uważasz, że jest nieuczciwa, to to udowodnij.

                                Opinia to kwestia indywidualnej oceny tego pana. Na przykład powołuje się na sprzeczność z 'zasadą swobody działalności gospodarczej' a ta nie jest przecież nieograniczona. Wiele przepisów ogranicza swobodę działalności gospodarczej więc czemu akurat ten przepis ma być czymś szczególnym? Tego już pan nie podaje - jest to jego prywatna opinia/ocena.
                                • oqoq74 Re: kredyt we frankach 19.02.16, 12:10
                                  Czytałaś ekspertyzę czy tylko artykuł?
                  • dankaimirek Re: kredyt we frankach 19.02.16, 05:36
                    Bo wiedzialas co to za kredyt. To nie masz pretensji. Ja natomiast jak cos wiem to mam miec pretensje? No nie. Wiec o kredycie nie mam pojecia to mam pretensje.
                • gogologog Re: kredyt we frankach 20.02.16, 00:19
                  > Udalo Ci się pozbyć pętli ale chociaż nie sugeruj innym, ze skoro tego nie zrobili to są glupcami. Najprawdopodobniej nie mogli.

                  Nie sa glupcami.
                  Byli i sa biedni. W zwiazku z tym nie bylo ich stac na kredyt.
                  To chyba proste?
                  • ofelia1982 Re: kredyt we frankach 20.02.16, 00:21
                    Oooo przelogowales sie!
                  • kardiolog Re: kredyt we frankach 20.02.16, 00:26
                    Ci, co wzięli kredyt we frankach:
                    1. Nie byli głupcami
                    2. Nie byli biedni
                    3. Umieli kalkulowac czyli liczyć do czterech

                    Niech wreszcie skończy się czas polskich obozów koncentracyjnych, ofiar holocaustu, nie- przeproszonych Polakow w 1970 i w imię ojca i syna i ducha świętego "scierwa" Niemców.
                    Szydło shit happens każdemu w życiu, ale nie znaczy, że Szydło ma trwać do końca świata i jeden dzień dłużej.
                    .
              • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:09
                Troll banlowy jak nic
              • claudel6 Re: kredyt we frankach 18.02.16, 23:21
                taa, gdyby każdy frankowicz miał 90 tys. kredytu to pewnie nie byłoby problemu
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: kredyt we frankach 18.02.16, 21:57
        trzy_szczurki napisał(a):

        > Ja nie rozumiem tego.wielkiego halo.
        > Kupiłam mieszkanie w 2007 roku za 270 tys (w tym 90 tys zł kredytu we Franku).
        > W roku 2015 sprzedalam mieszkanie za 500.000 zł, spłacilam kredyt 120 000 zł, p
        > rzez te parę lat spłacalam raty w łącznej wysokości 65 000 zł. Kalkulacja prost
        > a, nie straciłam.

        Trzeba zabronić takich deali, bo oftelia tak nie umiała.....

        Ksiadz Anatool
      • dankaimirek Re: kredyt we frankach 18.02.16, 22:08
        A ja kupilam tamsze mieszkanie i teraz wzroslo i nilt nie chce kupic bo za drogo
        Proste stracilam
        • gogologog Re: kredyt we frankach 21.02.16, 00:15
          > Proste stracilam

          Tak bywa, nie zawsze sie wygrywa.
          Kiedys obowiazywala zasada ze na nieruchomosciach sie nie traci, ale swiat sie zmienia ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka