22.02.16, 22:37
Pewnie bylo trylion razy, ale przegapilam. W wieku 5 lat - nie za wczesnie?
Obserwuj wątek
    • alpha.sierra Re: Kolczyki 22.02.16, 22:42
      Za wcześnie. To powinna być świadoma decyzja dziewczyny. Ja jestem ofiarą takiego przekłuwania u dziecka. Jako dorosła nie noszę kolczyków a mam blizny - nie dlatego że ja chciałam kolczyki, tylko dlatego że moja mama chciała, żebym je miała.
      • annajustyna Re: Kolczyki 22.02.16, 22:44
        Ale tutaj to dziewczynka bardzo chce, mama jest za odczekaniem.
        • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 22.02.16, 22:46
          Nie za wcześnie, bez przesady, to nie obrzezanie.
          • annajustyna Re: Kolczyki 22.02.16, 22:49
            A Twoje dzieci maja przeklute?
            • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 22.02.16, 23:03
              Jakby były to by miały.
              • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 07:08
                Teoretyzoeac to sobie mozesz.
          • emila.dudek Re: Kolczyki 23.02.16, 08:32
            Moja teraz prawie siedmiolatka świadomie chciała jakieś 2 lata temu. Poszłyśmy. Wróciła z jednym, nie dała sobie przekłuć kolejnego ucha. W domu kazała mi wyjąć tego jednego. Dziś pytana kiedy? - odpowiada: Nigdy. Poczekam aż sama zdecyduje.
        • aankaa Re: Kolczyki 22.02.16, 22:58
          to niech mama poszuka klipsów magnetycznych - dziecko zadowolone, uszy całe
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kolczyki 23.02.16, 13:14
        Blizny? To czym ty miałaś przekłuwane te uszy?
    • kkalipso Re: Kolczyki 22.02.16, 22:52
      Fuj! Buractwo.
      • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 06:15
        Kolek by nie nosila. Tylko male wkrety.
        • truscaveczka Re: Kolczyki 23.02.16, 09:49
          Moja córka nie nosi żadnych wkrętów, bo jej zahaczają o włosy, szaliki itp. Malutkie kółeczka.
          Przekłuwała na swoje własne życzenie koło 8 urodzin.
          • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 10:03
            No to sorry, ale zbyt pieknie to wygladac nie moze sad.
            • truscaveczka Re: Kolczyki 23.02.16, 11:58
              Eee co?
              Nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba. Ja sama wkrętek nie noszę, są bardzo niepraktyczne i nieefektowne - noszę wyłącznie zapięcie angielskie. Niestety córka dwa razy zgubiła już taki kolczyk, bo lubi się bawić i bezmyślnie odpina. A kółek się nie da.
              Ty serio uważasz, że tego typu kolczyki są nieładne?
              https://www.chaton.pl/product/image/778/kolczyki.jpg
              Nie udało mi się znaleźć zdjęcia małych kółek w uchu, ale serio - o co ci chodzi?
              • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 16:31
                Myslalam, ze chodzi Ci o klasyczne koleczka. Takie ze zdjecia sa ladne, koleczka nie sad.
    • moofka Re: Kolczyki 22.02.16, 22:53
      pieciolatka to juz duze i calkiem swiadome dziecko
      jesli marzy o kolczykach, to dla mnie nie za wczesnie
    • alpepe Re: Kolczyki 22.02.16, 23:00
      Za wcześnie. Moja córka, wówczas czteroletnia, chciała koniecznie kolczyki, ja przekłułam sobie uszy będąc już dorosłą osobą. Kosmetyczka użyła pistoletu, ale i tak druga dziurka była na siłę. Niestety, dziecko nie dało sobie przemywać rany, bolało ją to dwa miesiące, nie chciało się goić i musiałam wszystko wyjąć. Córka ma rany, chciała kilka lat temu iść i znów dać sobie przekłuć uszy, ale powiedziałam, że musi być dorosła i koniec. Młodsza córka nie ma przekłutych uszu, choćby nie wiem, jak chciała, nie pójdę z nią, musi czekać, aż będzie dorosła. Obie córki były mało kłute, są mało odporne na ból.
      • alpepe Re: Kolczyki 22.02.16, 23:01
        Córka ma blizny, miało być.
        • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 06:16
          Przeciez przebija sie rownoczesnie oba uszy?
          • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 08:15
            Jakim cudem? O_o
            • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 08:34
              Dwoma "pistoletami".
              • alpepe Re: Kolczyki 23.02.16, 08:50
                Jedna osoba jak Lucky Luck? Może gdzieś tak przekłuwają, ja nie widziałam.
                • konwalka Re: Kolczyki 23.02.16, 14:29
                  Jedna osoba jak Lucky Luck? Może gdzieś tak przekłuwają, ja nie widziałam.

                  o kryste panie ! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • claudel6 Re: Kolczyki 26.02.16, 16:21
                  umarłam big_grin
              • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 08:55
                Matko bosko... Szkoda, że jeszcze w tym czasie nie robią trwałej i nie malują paznokci. Precyzja wykonania i kontrola nad miejscem przekłucia 1000% uncertain
                • memphis90 Re: Kolczyki 25.02.16, 17:43
                  Rany, nie spazmuj tak. To tylko przekłucie uszu.
          • drobnostka7 Re: Kolczyki 23.02.16, 12:37
            Samo przebicie to mały pikuś, schody zaczynają się potem - codziennie trzeba przez 1 miesiąc zaglądać w ranki, przemywać, odkażać - da Ci dziecko przy tych bolacych uszach grzebać? Moje nie dało, miała 5.5 lat, baaardzo chciała, a później gorzko żałowała. Po miesiącu należało wyciągnąć przebitki i przemyć ranki, włożyć zamienne kolczyki... U nas to nastąpiło po pól roku gdzieś tak, a to tylko dlatego się udało, że. 1 raz dziecko okłamałam i na pytanie czy chcę jej kolczyki wyciągnąć, odpowiedziałam nie, skąd? !i w tym czasie kolczykq 1 wyciągam. .. Na całe szczęście nie zabolało, to dała drugiego wyciągnąć i przemyć. Z założeniem kolczyków znowu hople... 5 latka to kumate już dziecko, ale najzwyczajniej w świecie nie zdaje sobie sprawy z odczuciami w związku z przebiciem uszu.
      • jematkajakichmalo Re: Kolczyki 22.02.16, 23:40
        No bo to sie idzie do sprawdzonej osoby i to takiej, ktora robi jna raz dwie dziurki. Niestety bardzo czesto jest tak, ze po przebiciu jednego ucha dzicko nie chce juz drugiego kolczyka big_grin
        Ja osobiscie poszlam z dzieckiem do lekarza, a nie jakiejs marnej kosmetyczki, gdzie nie wiem jak jest z higiena itp.
        • alpepe Re: Kolczyki 22.02.16, 23:48
          Porządny lekarz nie będzie ani dokonywał infibulacji ani obrzezania ani przekłuwania uszu.
          U kogo więc byłaś?
          • jematkajakichmalo Re: Kolczyki 23.02.16, 00:11
            Zapewniam CIe, ze u porzadnego lekarza. W De takie rzeczy zazwyczaj robi lekarz, a nie pierwsza lepsza kosmetyczka.
            • jematkajakichmalo Re: Kolczyki 23.02.16, 00:12
              P.S. A przepraszam, to porzadna byla ta pani, ktora przebijala dziecku uszy po kolei..? dla mnie prawie rzezniczka :d
              • aankaa Re: Kolczyki 23.02.16, 00:19
                nie, no zaraz rzeźniczka

                "przebijala dziecku uszy"
                matka wali od razu z dwururki
              • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 06:18
                My bysmy poszly do sprawdzonej osoby, poleconej przez lekarza. Ba, lekarz, a wlasciwie lekarka, przebijala tam i corce, i sobie.
        • nutella_fan Re: Kolczyki 24.02.16, 06:24
          No moje tez mialy przekłuwane oba naraz, w wieku 7 lat sie zakolczykowaly. Ale te kolczyki tymczasowe nosily pozniej kolo pol roku, nie daly ruszyc wczesniej.
        • anetchen2306 Re: Kolczyki 24.02.16, 12:28
          Jak jest z higiena? Nie wiem jak w Pl u kosmetyczki.
          My bylismy w De zwyklego jubilera (ha ha, nasz lekarz go polecil!).
          Przed zabiegiem: dezynfekcja rak, jednorazowe rekawiczki, jednorazowa nakladka na pistolet, jednorazowy marker do zaznaczenia miejsca przeklucia, antyalergiczne jalowe kolczyki (pojedynczo oryginalnie zapakowane - zalakowane, w przypadku rozwerwania opakowania, opakowaniowa folia ciemnieje - sama widzialam po otworzeniu opakowania). Kazde ucho przebijane oddzielnie. Bez problemow i bez zaskoczenia.
          Fakt, w De nie znam nikogo, ktoby uszy u ... kosmetyczki przebijal. Albo lekarz, albo jubiler.
          • xcv12 Re: Kolczyki 25.02.16, 21:27
            W PL u kosmetyczki właściwie identycznie, oczywiście uszy przebijane jednocześnie. I bardzo miła kosmetyczka zagadująca dziecko tak, że nawet nie zauważyło, że już po wszystkim.
    • kira02 Re: Kolczyki 22.02.16, 23:24
      Zaraz się dowiesz, że tylko patologia przekłuwa uszy dzieciom. Najlepiej zaczekać, aż dziecko osiągnie pełnoletniość - wtedy od razu machnie sobie i kolczyki i tatuaż wink
      • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 22.02.16, 23:28
        I dzieciaka.
      • agaja5b Re: Kolczyki 23.02.16, 09:26
        He, he a wiesz mozna by wymyślić takie badanie porównawcze pt poziom wykształcenia rodziców a przekłute uszy u niemowląt i małych dzieciwink Powiem tylko, że widzę wokół mnóstwo malutkich dzieci, niemowlaków wręcz z kolczykami, zastanawiam się co to za moda? Sama miałam uszy przekłute w pierwszej klasie podstawówki, bo bardzo chciałam i babcia mnie zaprowadziła do przychodni, w której zresztą pracowała, więc było bez stresu bo pielegniarke dobrze znałam. Moja starsza córka (9 lat) przekłuła w zeszłym roku na wakacjach, bo bardzo jej sie kolczyki spodobały i sie odważyła , młodsza (7)na razie nie chce. Przekłuwac jako malutkiemu dziecku nie przyszło mi do głowy, a tu gdzie teraz mieszkam niektórzy się dziwili, że takie duże dzieci a uszy nie przekłute.
        • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 09:35
          U nas (Bawaria) im wyzsze wyksztalcenie, tym pozniej kolczyki wink.
          • lokitty Re: Kolczyki 23.02.16, 10:11
            To tym bardziej bym tak wcześnie nie robiła. smile.
        • lokitty Re: Kolczyki 23.02.16, 10:09
          Powiedziałabym, że nie tyle poziom wykształcenia, co pewnego kapitału kulturowo-intelektualnego smile. Znam 2 matki, które przekłuły wczesne przedszkolaki i to są bardzo specyficzne osoby. Reszta otoczenia na szczęście normalna.
    • bbuziaczekk Re: Kolczyki 22.02.16, 23:29
      Jeśli dziecko chce to oczywiście ze zalozyc!

      Ja corce zakladalam kolczyki jak miała ok 4,5 roku. Sama chciała.
      Zaczelo się od tego ze kupiłam kolczyki te naklejane na ucho. Spodobalo jej się. Chciala codziennie naklejac. Zaczelam temat prawdziwych kolczyków czy chce. Niektóre koleżanki z przedszkola miały wiec widziala. Zaczelam pokazywać a you tube filmiki jak wygląda przebijanie uszu. Nadal chciała.
      Wiec zapisałam nas na wizyte. Bylam niemal 100% pewna ze spanikuje na miejscu. Ale nieeeeee, była twarda. Nic nie bolało, nic nie pisnela. Dostala dyplom i wyszla mega zadowolona.
      Mija prawie rok od kiedy przebilysmy uszy i jest wszystko ok.
      • aankaa Re: Kolczyki 22.02.16, 23:35
        dyplom dostała ...

        a co ci miała kosmetyczka powiedzieć "opanuj się kobieto" ? przecież ona na takich matkach zarabia
        • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 22.02.16, 23:58
          Akurat, zarabia na starszych babkach które potrzebują regularnych botoksów za 700 zł co miesiąc. A nie za jednorazowe przebicie uszów co kosztuje 50 zł.
          • aankaa Re: Kolczyki 23.02.16, 00:06
            50 zł też pieniądz
            popatrz ile matek jest za okaleczaniem małych dzieci - a temat mało nośny w porównaniu do polityki
            • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 07:06
              Co ma przebicie platka ucha wspolnego z okaleczaniem?
              • alpepe Re: Kolczyki 23.02.16, 08:49
                To naruszenie integralności ciała, a kulturowo to niewolnicy mieli przekłuwane uszy.
                • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 09:31
                  taa,a a obraczka slubna to symbol zniewolenia kobiety wink.
                  • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 23.02.16, 10:03
                    Nie mówiąc o przyjęciu nazwiska męża wink A ubranie szpilek...
                • heca7 Re: Kolczyki 23.02.16, 12:20
                  A to pewnie niewolnica miłości była? suspicious
                  i.wp.pl/a/f/jpeg/32817/wiki_maria_walewska_635.jpeg
                  Albo inaczej jakby nie przekuła to by doopy bez ślubu nie dała tongue_out
                  • heca7 Re: Kolczyki 23.02.16, 12:20
                    Przekłuła.
          • bbuziaczekk Re: Kolczyki 23.02.16, 10:01
            35 zl wink
            • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 23.02.16, 10:05
              Dlatego dla kosmetyczki to niemal żaden interes. Przyjdzie jedna babeczka (a nie rozhisteryzowane dziecko) na botoks i ma 30 krotność tej sumy, w dodatku babeczka wróci bo te zabiegi się powtarza, a dziecko już nie bo to jednorazowy zabieg.
        • bbuziaczekk Re: Kolczyki 23.02.16, 09:59
          No dostala i jest z niego dumna do dnia dzisiejszego ha !
          Akurat guzik mnie to interesuje co inni mysla big_grin
      • albertynaa Re: Kolczyki 23.02.16, 00:09
        bbuziaczekk napisała:

        > Jeśli dziecko chce to oczywiście ze zalozyc!

        A jak będzie chciało fajki to skoczyć do kiosku big_grin


        "...nienawidze duzej ilosci rzeczy w tym wrzeszczacych, wrednych
        dziecow,gdyby moj maz mial dziecko z inna tez bym tego bachora
        nienawidzila." cosa_nostra_77, eva_mendez, seytan_a_22, pinky_doo, krapheika, maroco1977 vel edel
        • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 07:06
          Taaa, po pierwsze nawet nie wie, co to fajki...
          • edelstein Re: Kolczyki 23.02.16, 08:38
            5latka nie wie co to sa papierosybig_grin
            • agaja5b Re: Kolczyki 23.02.16, 11:05
              Ale mowa o fajkach, nie o papierosach. Jeśli dziecko z rodziny niepalących to slangu może nie łapać, nie wszystkie takie postepowe, żeby słyszec jak mamusia do tatusia czule szepce np " to jak stary idziemy na fajkę?" Moje w wieku 5lat raczej nie wiedziały co to fajki
        • bbuziaczekk Re: Kolczyki 23.02.16, 09:59
          Nie zachowuj się jak dziecko z przedszkola bo nie wiem co tym wpisem chcesz pokazac.
      • lauren6 Re: Kolczyki 23.02.16, 09:54
        > Ja corce zakladalam kolczyki jak miała ok 4,5 roku. Sama chciała.

        Jak sama zachce w wieku 14 lat tatuaż na pół pleców to też jej zrobisz, bo przecież trzeba szanować wolę dziecka?
        • bbuziaczekk Re: Kolczyki 23.02.16, 10:00
          Umiejmy rozgraniczyc pewne zachcianki
    • jematkajakichmalo Re: Kolczyki 22.02.16, 23:38
      Jezeli sama chce to dlaczego nie.
      Moja tez chciala jak miala mniej wiecej 5,5. Stwierdzilam, ze w wakacje letnie (skonczyla wtedy akurat 6 lat) poszlysmy do lekarza i przebilysmy.
      Najlepiej jak znajdziesz kogos, kto ma dwa pistolety i przebija dwa na raz.
      • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 06:20
        O opcji nie na raz nawet nie mysle.
    • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 08:19
      Pistolet to barbarzyńska metoda - kolczyk rozrywa ucho, które goi się tygodniami i często paprze, w dodatku do sterylności mu daleko.

      Wszystkie przekłucia powinno wykonywać się sterylną igłą i sterylnym kolczykiem. Jeżeli dziecko nie jest w stanie znieść bólu, to znaczy, że NIE JEST GOTOWE.
      • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 08:35
        Znajoma lekarka (chirurg) twierdzi co innego.
        • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 08:48
          Odnośnie pistoletów? W takim razie spytaj, czy lepiej goi się rana cięta, czy szarpana, oraz czemu zabiegi wykonuje skalpelem, a nie wyjętym z szuflady nożem do masła.
          • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 09:34
            Sama tez sobie zrobila w wieku 40 lat i jest heppi .
            • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 10:02
              Sama może sobie robić i operację wyrostka robaczkowego przy kuchennym stole, ale polecanie pacjentom metody od wielu lat uznawanej za szkodliwą i potencjalnie grożącą poważnymi zakażeniami oznacza, że zna się na higienie jak świnia na gwiazdach.
              • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 10:04
                Ok, w przyszlym tygodniu idziemy na bilans 5-latka do pediatry, z nia porozmawiam i wtedy podejme decyzje.
              • shige Re: Kolczyki 23.02.16, 19:56
                Jako lekarz chirurg chętnie poczytam z jakiego to powodu używanie pistoletu do zabiegu przekłuwania uszu jest szkodliwe? Użycie pistoletu nie powoduje ran szarpanych pod warunkiem, że dziecko się nie wyrwie? Co za bezsensowny mit. Ktoś kto taką teorię wymyślił nie widział rany szarpanej?.Ja rozumiem, że na używanie igieł naciska lobby piercerówsmile
                W medycynie używa się czegoś takiego jak stapler do zszywania ran pooperacyjnych i pomimo tego, że to wygląda trochę jak pistolet to jest uznawane za narzędzie jak najbardziej bezpieczne, skuteczne i higieniczne.

                >ale polecanie pacjentom metody od wielu lat uznawanej za szkodliwą i potencjalnie grożącą > >poważnymi zakażeniami oznacza, że zna się na higienie jak świnia na gwiazdach.

                Każda ingerencja zakończona przerwaniem powłok jest potencjalnie szkodliwa.
                Dbanie o higienę w przypadku przekłucia uszu jest proste i nie wymaga specjalnych zabiegów przy kolczykach pokrytych jonami srebra. Kolczyków nie trzeba przy tym przekręcać, wystarczy psiknąć dwa razy dziennie octeniseptem. Największym marzeniem wielu małych dziewczynek po chemioterapii które wyłysiały jest ładna peruka i możliwość przekłucia uszu na co jako lekarze zezwalamy.
                • redheadfreaq Re: Kolczyki 24.02.16, 01:06
                  Tak, demoniczne lobby piercerów naciska na używanie powszechnie stosowanych wenflonów. Nawet nie wiem, co powiedzieć...

                  Pistolety są po ludzku niehigieniczne, a sposób przekłucia skóry tępo zakończonym kolczykiem, jak i budowa samego kolczyka utrudniają gojenie. To nie jest fizyka kwantowa, to są informacje znane (i logiczne) od dobrych kilkunastu lat, jak interesuję się tematem piercingu uncertain
                  • shige Re: Kolczyki 24.02.16, 08:12
                    >Tak, demoniczne lobby piercerów naciska na używanie powszechnie stosowanych wenflonów. >Nawet nie wiem, co powiedzieć?

                    To tylko świadczy o tym że nie ma Pani pojęcia do czego służy wenflon i dlaczego tak a nie inaczej się go używa.
                    >Pistolety są po ludzku niehigieniczne, a sposób przekłucia skóry tępo zakończonym >kolczykiem, jak i budowa samego kolczyka utrudniają gojenie.

                    W takim razie tak samo niehigieniczne jest używanie glukometrówsmile Jeszcze raz powtórzę są kolczyki i kolczyki. Na szczęście jest wolny rynek i można wybrać kolczyki, które są dla dziecka bezpieczne, bez niklu, pokryte jonami srebra, odpowiednio zaostrzone itp itd. Pistolet też można mieć swój.
                    >To nie jest fizyka kwantowa, to są informacje znane (i logiczne) od dobrych kilkunastu lat, jak >interesuję się tematem piercingu

                    Wie Pani ja jestem chirurgiem od ponad 40 lat. Wiele moich małych pacjentek ma przekłuwane uszy i to po ciężkim leczeniu a nawet w trakcie choroby i uważam, że demonizuje Pani temat.
      • joasia33 Re: Kolczyki 23.02.16, 11:38
        Zgadza się! Moja córka jako 9-latka zapragnęła kolczyków. Poszłam z nią do kosmetyczki, która oczywiście używała pistoletu. Jedno ucho jakoś się zagoiło w końcu, ale drugie - koszmar. Babrało się bez końca. Po paru miesiącach poddała się i wyjęła kolczyki (srebrne plus dbała o czystość, octenispet, tribiotic - guzik pomagało). Teraz w grudniu zapragnęła spróbować raz jeszcze. Ponieważ jako prawie 11-latka namiętnie ogląda tych wszystkich youtuberów, pouczyła mnie, że pistolet rozrywa i należy użyć igły. smile Poszłyśmy do Pierce of Cake, bo to też wynalazła na yt. Panie tam pracujące mego męża przeraziły, bo były całe zakolczykowane, wszędzie smile, ale faktycznie przekłucie było fachowe. Igła z wenflonem, założone malutkie kulki i dziś dziecko ma znów kolczyki w zdrowych uszach. Poza tym nic ją nie bolało przy przekłuciu, a pistolet ciężko zniosła. Fakt, że cena zgoła inna, bo nie 40 zł, a 160, no, ale przynajmniej wszystko jest ok.
        • triismegistos Re: Kolczyki 23.02.16, 14:59
          Tribiotic jako profilaktyka przy gojeniu wybitnie zwiększa ryzyko paprania.
        • agus-ka Re: Kolczyki 23.02.16, 15:10
          Poważnie pistolet rozrywa? Nie wiedziałam.
          Moja córka w wieku 9 lat zapragnęła mieć kolczyki. Przekuwane miała specjalnymi kolczykami antyalergicznymi, jednocześnie dwa uszka. Przez 6 tyg. miała nie ruszać tych kolczyków. Jakby się coś nie goiło to miałyśmy pryskać ocenispet. Nic się nie działo. Po 6 tyg wymieniłyśmy na sztyfty. Ta wymiana nie bolała, ale kolejna już tak. Teraz po ok 4 miesiącach mała wymienia sobie sama kolczyki wg własnego gustu. Najwygodniej jej w kolczykach z zapięciem angielskim, z tym że udało nam się znaleźć takie z krótkim sztyftem, te z dłuższym nie sprawdziły nam się. Nie mamy żadnych problemów.
          • redheadfreaq Re: Kolczyki 23.02.16, 18:35
            Konkretnie rozrywa kolczyk użyty do przekłucia. Przecież on jest zwyczajnie tępy! Rana, która powstaje po takim przekłuciu nie jest gładka - w dodatku taki standardowy kolczyk nie uwzględnia różnic osobniczych w grubości płatka ucha, "motylki" mogą wpijać się w ciało, które w reakcji na uraz puchnie.

            Do profesjonalnych przekłuć używa się jednorazowej igły, wysterylizowanych w autoklawie narzędzi i kolczyka z tytanu lub PTFE (chirurgiczny teflon, doskonale tolerowany przez ciało, o niskim tarciu), który też jest sterylny. W przypadku kolczyków "pistoletowych" to stal chirurgiczna, która może wywołać alergię (nikiel). Pistoletu nie da się wysterylizować, a przekłucie bywa, delikatnie mówiąc, nieprecyzyjne, o kombinacjach w rodzaju "dwa pistolety na raz" nie wspominając.
            • shige Re: Kolczyki 23.02.16, 20:13
              >Do profesjonalnych przekłuć używa się jednorazowej igły, wysterylizowanych w autoklawie >narzędzi i kolczyka z tytanu lub PTFE (chirurgiczny teflon, doskonale tolerowany przez ciało, o >niskim tarciu), który też jest sterylny. W przypadku kolczyków "pistoletowych" to stal chirurgiczna, >która może wywołać alergię (nikiel).
              Droga Pani są jeszcze kolczyki takie jak te: bez niklu, odpowiadające wymogom sprzętu medycznego. Z powodzeniem te kolczyki noszą moje pacjentki po chemii.
              www.blomdahlmedical.pl/images/certyfikat.pdf
              >Pistoletu nie da się wysterylizować, a przekłucie bywa, >delikatnie mówiąc, nieprecyzyjne, o >kombinacjach w rodzaju "dwa pistolety na raz" nie >wspominając.

              Pistolet też można wysterylizować, bo nauka zna do sterylizacji nie tylko autoklaw. Sam pistolet nie ma kontaktu z tkanką i krwią jak sklapel. Przekłucie igłą może być tak samo nieprecyzyjne jak przekłucie pistoletem. Sam z czasów młodości mam pamiątkę po nieprecyzyjnym przekłuciu ucha igłą przez najlepszego w Monachium piercerasmile No poszedł po skosie jak miłosmile W zasadzie każde przekłucie ucha czymkolwiek jest nieprecyzyjne, bo każdy człowiek ma różne wielkości i kształt płatków ucha i zawsze jedna dziurka jest wyżej lub niżej od drugiej. U większości ludzi różnice są niezauważalne.
              Na dwa pistolety można jak najbardziej przekłuwać uszy pod warunkiem, że robią to dwie osoby naraz, a nie jedna.
            • memphis90 Re: Kolczyki 25.02.16, 17:49
              >Konkretnie rozrywa kolczyk użyty do przekłucia. Przecież on jest zwyczajnie tępy!
              Nie, kolczyki używane do przekłuwania uszu są zaostrzone.
    • lilly_about Re: Kolczyki 23.02.16, 08:20
      Za wcześnie. Kolczyki u małych dziewczynek wyglądają kretyńsko.
      • annajustyna Re: Kolczyki 23.02.16, 08:35
        Tez tak sadze.
      • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 23.02.16, 09:22
        A według mnie uroczo.
        • livia.kalina Re: Kolczyki 23.02.16, 10:46
          może jesteś pedofilem?
    • viridiana73 Re: Kolczyki 23.02.16, 08:42
      Decyzja należy do Ciebie. Najważniejsze, żeby dziewczyna wiedziała, że to trochę boli ( mnie matka wmawiała, że nie boli, co skończyło się histerią u pielęgniarki) oraz uświadomienie, jakie konsekwencje może spowodować brak higieny.
    • princy-mincy Re: Kolczyki 23.02.16, 08:58
      Zalezy od dziecka.

      Moja corka od 3 rz prosila o kolczyki. Ja bym sie w sumie zgodzila, ale moj maz byl na nie.
      W sumie stanelo na tym, ze najwczesniej po skonczeniu przedszkola (jesli nadal bedzie chciala).
      I tak w wielu 5l 8 mcy (na sam koniec wakacji) miala przekute uszy.
    • kawka74 Re: Kolczyki 23.02.16, 08:58
      Wydaje mi się, że za wcześnie - ze względu na tolerancję bólu, możliwość paprania się, podejście do pielęgnacji, do tego dochodzi normalny w tym wieku brak ostrożności własnej i rówieśników. Poczekałabym.
    • miss_fahrenheit Re: Kolczyki 23.02.16, 09:15
      Według mnie zdecydowanie za wcześnie.
    • agaja5b Re: Kolczyki 23.02.16, 09:38
      Nie znamy twojego dziecka i jej podejścia do bólu , bo o ile samo przekłucie nie boli za bardzo, to potem ucho może byc tkliwe, przemywanie ranki aż do wygojenia niestety też nie jest przyjemne, piecze, szcypie, niektóre dzieciaki reagują histerią na takie atrakcje, nie dają się i koniec a przemywac musisz, bo wda się zakażenie. Poza tym może się zdarzyć gorsza historia bo np dziecko w zabawie rozerwie sobie ucho, koleżanka mojej córki tak miała, zaczepiła niechcący i poszło. Sama kiedyś pamiętam jak w zabawie w berka na szkolnym korytarzu zaczepiłam koczykiem o swetr złapanego kolegi i on się wyrwał wraz z moim kolczykiem. Na szczęście kolczyk był na tyle cienki że sie rozgiął i wyleciał, ale i tak trochę naderwałam.
    • jehanette Re: Kolczyki 23.02.16, 09:41
      Za wcześnie, choćby z powodu podnoszonej tu kwestii higieny - o to trzeba zadbać żeby się nie paprało. Potem w zabawie sobie może szarpnąć za kolczyk, rozwalić ucho. Nawet jeśli taka 5latka bardzo chce, to nie potrafi sama o to zadbać i przewidzieć możliwych konsekwencji. A niech se strzeli focha, na tym fochu potem jak bedzie gimbazą pójdzie sobie przebić uszy z koleżankami i będzie miała poczucie spełnionego buntu wink
    • lokitty Re: Kolczyki 23.02.16, 10:04
      Moja di dzisiaj nie ma... A ma 9,5 roku. Na szczęście po prostu nigdy się di tego nie paliła, może dlatego, że większość koleżanek nie ma. W obecnej szkole nie wolno nosić ozdób i jakoś nie ma tematu (ci mnie cieszy). A u Ciebie? Poczekałabym np. chociaż do pójścia do szkoły, będzie widać, czy to taki kaprys, czy długotrwałe marzenie wink.
      • andaba Re: Kolczyki 23.02.16, 10:13
        Za późno, może sobie nie dać drugiego przekłuć, jak ją zaboli.
        Chyba że jest bardzo zdesperowana.
        • lokitty Re: Kolczyki 23.02.16, 12:23
          Moja?
          Na wielkie, wielkie szczęście nie jest zdesperowana (choćby z tego względu, że jest alergiczką i nie wiem, czy uszy by jej się paprały po wsadzeniu w nie czegoś).
          I te koleżanki, które ona sama uważa za takie "eleganckie" i hiper super akurat nie mają przekłutych uszu.
          A szkoła dobrze robi, że zakazuje ozdób.
          • andaba Re: Kolczyki 23.02.16, 14:20
            Nie, to do autorki wątku, wpisałam pod ostatnią wypowiedzią.
            • lokitty Re: Kolczyki 23.02.16, 16:32
              Ok smile
    • polaola Re: Kolczyki 23.02.16, 12:08
      Przekoj jej za jednym zamachem nos po obu stronach, usta, brwi i poliki. Będzie Ci wdzięczna.
    • arim28 Re: Kolczyki 23.02.16, 12:09
      Moja corka tez bardzo chciala, od kiedy skonczyla 5 lat. Opieralam sie dlugo wiec zaczela naciskach na ojca. Poszlismy na kompromis, ze moze zaczac nosic kolczyki gdy skonczy 10 lat.

      Jako dziesieciolatla poszla z tatusiem do kosmetyczki, przekluc uszy pistoletem.
      Kolczyki ponosila dwa miesiace. Ladnie sie pogoilo. Niestety nie mozna wlozyc innych bo ma krzywo przeklute jedno ucho. Kupilam jej proste do wkladania i tez nie nadaja sie. Moglaby to ucho poprawic ale wedlug mnie bedzie jeszcze gorzej przy zakladaniu kolczykow.
      Narazie nie nosi zadnej bizuterii.

      Ps. Do pani kosmetyczki wybiore sie aby jej podziekowac za fachowe przekluwanie sad
    • eve-lynn Re: Kolczyki 23.02.16, 14:24
      Dziewczynka chce... moja dziewczynka chce konia i tatuaż oraz czekolade na kazdy posilek - za wcześnie? No ale dziewczynka chce...
      • kaz_nodzieja Re: Kolczyki 23.02.16, 20:07
        Koń to spory wydatek (także w późniejszym utrzymaniu) oraz regularny obowiązek przez całe lata. Czekolada na każdy posiłek szybko doprowadziłaby do problemów ze zdrowiem. Nie widzę tu żadnego podobieństwa. Koszt przebicia uszu jest bardzo niewielki, nie szkodzi zdrowiu, praktycznie niezauważalny.
      • memphis90 Re: Kolczyki 25.02.16, 17:52
        A pozwalasz jej chociaż wybrać kolor majtek albo smak pasty do zębów, czy wszystko to wolno jej będzie dopiero po osiemnastce?
    • afro.ninja Re: Kolczyki 23.02.16, 14:54
      U mnie jak dziecko skonczy 18 lat. Na szczescie jestem z rodziny w ktorej nikt sie nie kolczykowal i zero ciagot w tym kierunku.
      • liz.corps Re: Kolczyki 23.02.16, 23:13
        czyli ludzie, którzy pochodzą z rodzin, w których nosiło się kolczyki, mają pecha?
    • triismegistos Re: Kolczyki 23.02.16, 15:03
      Osobiście miałam przekłuwane w wieku około 4 lat. Paprało się, jak to przebijane u kosmetyczki pistoletem, ale nie mam w związku z tym żadnej traumy. Kolczyki noszę z upodobaniem, "blizny" to dwie kropeczki.
      Jeśli przekłuwac dziecku uszy to raczej nie u kosmetyczki, tylko u piercera.
    • anty_nick Re: Kolczyki 23.02.16, 20:03
      5 lat to pikuś. Gorzej jak dziecko ma 2 mce wink
      • justyna-anna Re: Kolczyki 23.02.16, 20:43
        Znam mamuśkę, która niemowlakowi przekłuła uszy tongue_out i jeszcze się tym chwaliła na facebooku, pokazując dyplom.
        • lilly_about Re: Kolczyki 24.02.16, 07:33
          U mnie na fejsie koleżanka niedawno wrzuciła fotę półrocznej córki z kolczykami i podpisem: czegoś nam brakowało, teraz mała dama jest już kompletna czy coś w tym stylu uncertain
    • vivien1 Re: Kolczyki 24.02.16, 12:01
      Moja miała 8 miesięcy , dziś ma 17 lat , córa zadowolona jest smile ale ja się nie pytałam o pozwolenie wink
      Chciała aby miała kolczyki i je miała .
    • anetchen2306 Re: Kolczyki 24.02.16, 12:15
      Czy za wczesnie?? Trzeba samemu ocenic "rozumnosc" i "dojrzalosc" swojego dziecka.
      Znam panikujace przy zabiegu przeklucia uszu 9-11 latki (!). Znam tez osobiscie 3 latke, na ktorej "strzaly" nie zrobily absolutnie zadnego wrazenia, poza pozytywnym: miala w uchu kolczyki (nooo, sama sie prosila).
      Moja Mloda pierwsze prosby o przeklucie uszu i kolczyki zaczela przedstawiac w wieku 4 lat (pod wplywem dwoch kolezanek z "kokola").
      Dalam jej rok na wytrwanie w postanowieniu. Zakolczykowana zostala jak miala 5 lat z haczykiem.
      Nie, nie bylo zadnego nerwa, wszystko na spokojnie. Stwierdzila, ze troche "szczypnelo" ale nie bolalo. Bylismy u sprawdzonego jubilera, ktorego mi polecili znajomi dziewczynek noszacych kolczyki. Pani byla baaardzo mila, wytlumaczyla corce co i jak. Wytlumaczyla, ze najpierw specjalnym pisakiem narysuje jej na platkach usznych krzyzyki, z bedzie corka mogla sobie te krzyzyki w lusterku zobaczyc, coby wiedziec, w ktorym miejscu beda kolczyki, ze bedzie wiecej huku niz "szczypania", ze bedzie odliczac, ze corka moze sobie wybrac wzor kolczykow ... Mloda usiadla sobie na stoleczku na mnie, pyk - pyk. I po sprawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka