Dodaj do ulubionych

Kolano... ból

29.02.16, 10:17
Pięć tygodni temu upadłam na kolano. Trochę pobolewało w wewnętrznej częsci, smarowałam, czasem założyłam opaskę (wtedy nie bolało), generalnie mniej chodziłam. Nie było/nie jest opuchnięte, zgina się i prostuje. W międzyczasie obejrzał mnie ortopeda i rehabilitant (ten kazał ćwiczyć, żeby wzmacniac mięśnie). Obydwaj stwierdzili, ze to naciągnięte przyczepy mięśni (nie miałam badań obrazowych). I już miałam dwa razy takie dni, kiedy prawie nic nie czułam (jedynie, przy celowym ucisku), przestawałam chodzić w opasce, więcej chodziłam, sporo pływałam (nie żabką, bo boli przy "wyrzucie"). No i bach, wtedy ból wraca. Niby nie duży, ale psuje mi komfort chodzenia (a lubię), poza tym zwyczajnie mam obawy, żeby czegoś nie zawalić. Czy tak długo regenerują się przyczepy mięśni? Tak myślę, czy jednak nie byłoby wskazane zrobienie badań obrazowych. Jeśli tak, to USG wystarczy?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Kolano... ból 29.02.16, 10:32
      rezonans magnetyczny mialam robiony na kolano, wtedy dokladniej widac, co sie dzieje w srodku. Nie pociesze cie zbytnio, kolano jest skomplikowanym stawem, zalezy jak upadlas ale leczenie/rehabilitacja moga trwac wieki bez koncowego sukcesu. Trzymam kciuki, zebys byla prostym przypadkiem.
      Bez dokladniego badania to jednak zgadywanie. Jak mialam maly wypadek, lecze kolano od dwoch lat, jeden problem w zaniku, inny niekoniecznie i choc upadlam na przod kolana ze skreceniem to problem mam z boku porownywalny do sfaulowanego pilkarza wink Juz mi dwoch lekarzy zwrocilo uwage na to, a ja z pilka nie mam nic wspolnego. Takze nigdy nic nie wiadomo i bez badania nie ma co zaczynac leczenia.
      • alfa36 Re: Kolano... ból 29.02.16, 12:32
        Dzięki. Sama mam problem ortopedyczny z łokciem, stąd zwracam baczniejszą uwagę na swoje dolegliwości. Ortopeda powiedział, ze wiele takich upadków widział i do 6 tygodni dolegliwości mogą być. Ale ja się zwyczajnie boję, ze to poważniejsza rzecz (łąkotka chociażby, choć ortopeda kategorycznie stwierdził po badaniu fizykalnym, ze to niemożliwe).
        • rulsanka Re: Kolano... ból 29.02.16, 14:00
          Potwierdzam, rezonans by się przydał. Niestety specjalistów od kolana jest mało i przypadkowy ortopeda oraz rehabilitant mogą się bardzo mylić.
          Jako fizykoterapię polecam terapuls, u mnie pięknie schodził obrzęk po tym zabiegu.
    • klamkas Re: Kolano... ból 29.02.16, 15:27
      Ja po urazie kolana w pierwszej kolejności miałam usg (wykazało uszkodzenie łąkotki, ale lekarz nie był w stanie ocenić jak poważny to uraz), rtg (przy prostym nic nie wyszło, przy bocznym to samo co na usg) i wylądowałam na MRI.

      Co do leczenia nie pocieszę - ja mam problem od prawie 5 lat i raz jest lepiej raz gorzej, w zależności od tego jak obciążam tą nogę.
      • alfa36 Re: Kolano... ból 29.02.16, 16:50
        Napisz mi, proszę, jakie miałaś objawy uszkodzenia łąkotki. Miałaś w związku z tym jakiś zabieg?
        • klamkas Re: Kolano... ból 29.02.16, 17:01
          Ból przy ruchach rotacyjnych (tzn każdy skręt, nawet w biodrze) odczuwałam ból, a pierwszej fazie również na schodach/przy wstawaniu z pozycji siedzącej. Ale rodzaj dolegliwości zależy ściśle od typu urazu - która część łąkotki, jak głębokie pękniecie powstało, a może to nie pęknięcie, tylko lekkie zmiażdżenie.

          Nie miałam zabiegu. Lekarz oferował, ale jak zawsze przy takich urazach - zabieg może pomóc, ale nie musi. Teraz jest tak, że jak go nie przeciążę, to jest ok, więc nie żałuję, że się nie zdecydowałam, tyle, że muszę się pilnować.
          • klamkas Re: Kolano... ból 29.02.16, 17:02
            Acha - bardzo pomogło wzmocnienie mięśni podtrzymujących kolano.
            • alfa36 Re: Kolano... ból 29.02.16, 17:35
              Ćwiczysz cały czas te mięśnie (mięsień czworogłowy?)? Jesteś aktywna, mam na myśli rower, pływanie, bieganie, spacery, taniec, narty? Bo rozumiem, że ortopeda nic poza diagnozą nie robił, bo się nie zdecydowałaś?
              • klamkas Re: Kolano... ból 29.02.16, 20:03
                Ćwiczę regularnie pilates, z ćwiczeniami tak dobranymi, żeby nie szkodzić tej nodze, a rozwijać mięśnie i jeżdżę dużo na rowerze. Co do reszty - tu się zaczynają schody ;p na nartach nie jeżdżę z zasady, biegać na szczęście nie lubię, ale do reszty niestety muszę podchodzić ostrożnie, np. musiałam sobie przemówić do rozsądku i już się nie wybieram w dłuższe trasy w góry.

                A no i w bonusie, jak długo chodzę, pobolewa mnie biodro (lekarz mówi, ze to standard - mózg się podświadomie uczy chronić uszkodzony staw, przez co zaczyna się chodzić inaczej niż się chodziło i mogą na tym cierpieć inne miejsca).

                Nie, lekarz nic nie robił, poza poleceniem mi świetnego fizjoterapeuty.
        • vivaluna Re: Kolano... ból 29.02.16, 17:10
          Ja mam połamaną przyśrodkową. Ból, pykanie w kolanie, brak stabilności, obrzęki, blokowanie, brak pełnego zgięcia. Okresowe trudności w schodzeniu i wchodzeniu po schodach, sztywnienie stawu, brak pełnego wyprostu. Wlaśnie po siedmiu miesiącach oczekiwania jestem po rezonansie. Ani usg, ani rtg nie wykazało wszystkich uszkodzeń, a wręcz rtg pokazało że kolano mam zdrowe. Rezonans pokazał, że moje kolano to miazga. Oprócz złamania łąkotki okazało się, że mam chondromolację, ogniska zapalne chrząstki, ponadrywane więzadła, przyczepy mięśni oraz ścięgna, stany zapalne powyższych oraz wysięk w stawie oraz wiele innych - razem ok. 28 uszkodzeń. Rezonans robiłam w Carolina Medical Center, to ważne gdzie robi się to badanie.
          Generalnie nie ma zabiegów na łąkotkę - usuwa się połamane części lub szyje to co można przyszyć i tyle uncertain Czasami śruby plus regeneracja komórkami macierzystymi.
    • eliszka25 Re: Kolano... ból 29.02.16, 15:59
      u mnie rezonans magnetyczny nie do konca pokazal, co faktycznie jest problemem. wczesniej mialam zwykle rtg, ale z tego nic nie wyniklo. dopiero jakies specjalne zdjecia rentgenowskie w kilku naprawde dziwnych pozycjach w polaczeniu z obazem z rezonansu wykazaly, o co naprawde chodzi. u mnie problem troche inny, bo nie jestem po wypadku, ale mam "zuzyte" kolano. jednak jesli czujesz, ze cos jest nie tak, to tego nie bagatelizuj, tylko draz problem. poszukaj innego ortopedy, zeby zrobic porzadne badania i znalezc przyczyne bolu. rehabilitacja moze byc dluga, ja cwiczylam przez 2 miesiace z rehabilitantka, a teraz dostalam zestaw cwiczen, ktore powinnam wykonywac wlasciwie do konca zycia ze 2-3 razy w tygodniu.
      • alfa36 Re: Kolano... ból 29.02.16, 16:49
        Dzięki. Nie miałam świadomości, ze zdiagnozować problem z kolanem jest tak trudno. Tym bardziej, ze ortopeda w swojej diagnozie był stanowczy (ortopeda "od wszystkiego").
        • eliszka25 Re: Kolano... ból 29.02.16, 17:41
          wiesz, dzieki takiemu bardzo stanowczemu w diagnozie ortopedzie mam dzisiaj moje problemy z kolanem. nasz lekarz rodzinny wyslal mnie w wieku 5-6 lat do ortopedy, bo jego zdaniem mialam lekkie skrzywienie kregoslupa. ten mnie obejrzal, wysmial moja mame i powiedzial, ze ma mnie na modelke wyslac, a nie po lekarzach chodzic. efekt jest taki, ze nieleczone skrzywienie (wtedy pewnie wystarczylaby gimnastyka korekcyjna, a teraz pomoc moze ewentualnie operacja, ale to nic pewnego) spowodowalo u mnie nieprawidlowa postawe, przez co jedna noge mam krotsza o 1 cm, jedno biodro wyzej, problemy z kregoslupem i prawe kolano zuzyte w takim samym stopniu, jak moj 80-letni ojciec, a ja jeszcze 40-stki nie mam. dopiero te ostatnie badania po tym, jak mi spuchlo kolano, wykazaly, o co faktycznie chodzi, choc problemy z kregoslupem mialam juz od lat. przypadkowo trafilam do instytutu medycyny sportowej i dopiero tam postawiono mi wlasciwa diagnoze. skad wiem, ze wlasciwa? ano stad, ze poprawe zauwazylam juz po tygodniu rehabilitacji. dobrze nie bedzie juz nigdy, ale od kilku tygodni mnie nie boli, wiec jakosc zycia nieporownywalna.

          dlatego jesli twoim zdaniem poprawy nie ma, nie jestes zadowolona, masz wrazenie, ze jednak cos jest nie tak, to nie sluchaj jednego lekarza, tylko poszukaj innego i to skonsultuj, bo skutki takiej "stanowczej" diagnozy bez podstawowych nawet badan moga byc oplakane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka