Dodaj do ulubionych

Sens płodzenia "takich" dzieci

02.03.16, 14:55
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xtl1/v/t1.0-9/12814367_1053886244652987_4913129920510334335_n.jpg?oh=37806acbf0ba6a789ac81d5c424be383&oe=576D575C&__gda__=1469641839_61e9c91652286351da29527facd40358
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 14:58
      O, dobrze wiedzieć, które "drukarnie" omijać szerokim łukiemsmile
      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:12
        agata_abbott napisała:

        > O, dobrze wiedzieć, które "drukarnie" omijać szerokim łukiemsmile

        Ja akurat pójdę tam drukować. Przynajmniej do ceny nie będzie doliczone nic extra!
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:22
          Ja pod warunkiem, że robią dobrze, rzetelnie i na czas. A że nie reagują na internetowe żebractwo? Pewnie niezależnie od tego i tak wspierają jakieś znane fundacje, gdyby każdemu mieli dawać mega rabaty czy w gratisie usługi to by nie istnieli na rynku od 1988 roku do teraz. A tak mają się dobrze, zatrudniają pracowników, dają miejsca pracy, płacą złodziejskie ZUSY i inne na nasze państwo.
          • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:28
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > płacą złodziejskie ZUSY i inne na nasze państwo.

            Właśnie, właśnie! Pani Becia powinna po pomoc uderzyć do ZUSu, MOPSu czy innego przedstawiciela państwa opiekuńczego. Ewentualnie jak nie wierzy w państwo mogła iść do księdza.

            Czemu poszła akurat na żebry do drukarza obdartego uprzednio przez państwo oraz kościół to ja nie wiem?!
      • alpepe Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:17
        Bo?
        A ja właśnie bym skorzystała, gdybym nie miała akurat drukarki cyfrowej we własnej firmie.
        Szkoda, że do Warszawy mi nie po drodze, pan Szumski mi się spodobał.
        • agata_abbott Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:22
          Co kto lubi.
          • alpepe Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:32
            Tu się zgodzę.
            • pieskuba Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:19
              Alpepe, klientowi który podziękował za współpracę bo znalazł tańszą ofertę pan Szumski odpowiedział "I dobrze, szkoda czasu dla takich fiutów". Naprawdę TAKI poziom serwisu Cię cieszt/satysfakcjonuje?!
              • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:28
                Niektórym (może to dziwne) zależy na jakości samej usługi czyli ulotek - jakość, szybki czas realizacji.
                • pieskuba Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:54
                  A odkąd to chamstwo właściciela firmy stanowi gwarancję jakości usług wykonywanych przez tej firmy?
                  • pieskuba Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:55
                    errata "tę firmę"
                  • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:15
                    Chamstwo nie stanowi o rzetelności czy braku rzetelności. Można być chamem - dobrym fachowcem i miłym, uprzejmym człowiekiem partaczem nad partaczami. Przy zamawianiu ulotek kontakt z właścicielem jest prawie żaden - wysyłasz zamówienie, płacisz i odbierasz nigdy go nawet nie widząc na oczy. Dlatego jego chamstwo lub brak nie ma żadnego znaczenia.
                    • pieskuba Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:25
                      Kaznodziejo, Boże uchowaj! Mogłabym była nieopatrznie poprosić o rabat, zazwyczaj to robię zamawiając rzeczy do firmy w której pracuję smile Dlatego właśnie chamstwo ma znaczenie.
                      • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 14:31
                        Pytając o rabat przedstawiasz szczegółowo swoją trudną sytuację rodzinną i piszesz, że za szkołę dla dziecka płacisz 1400 zł, a leki na alergię kosztują 120 zł miesięcznie? Zapewne nie. Profesjonalne pytanie - profesjonalna odpowiedź. Amatorska żebranina - odpowiednia odpowiedź.
                        • kokoryczko Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 18:29
                          podpisuję się pod tym.
                    • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:42
                      Dla ciebie nie ma, dla mnie ma. Mamy wolny rynek i klient sam wybiera firmę, która wykona dla niego usługi. Ja wolę zapłacić drożej np. za towar na Allegro, ale u sprzedawcy, który ma dobre opinie klientów. Nigdy nie kupię nic u człowieka, który wdawał się w pyskówki z niektórymi klientami. Nie mam zamiaru przepychać się z chamidłem w ramach ewentualnej reklamacji.

                      • iwoniaw Otóż to. 03.03.16, 14:04
                        Dla ciebie nie ma, dla mnie ma. Mamy wolny rynek i klient sam wybiera firmę, kt
                        > óra wykona dla niego usługi.


                        No więc właśnie; w tym równaniu są dwie strony, a akcja jednak rodzi reakcję. No ale trudno oczekiwać, że o czymś takim ma pojęcie bezrobotny troll pisujący aktualnie posty z cyklu "jak sobie mały Jaś wyobraża prowadzenie firmy". wink
                • pulcino3 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 08.03.16, 15:16
                  Niektórym napluj w twarz, to powiedzą,że deszcz pada..
                  Więcej szacunku do siebie samego i poczucia godności życzę.
              • rhysmeyers22 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:18
                Gość jest zwykłym chamem jesli tak pisze ,w dodatku o imponującym IQ , plasującym sie gdzieś tak na poziomie sandwicza z majonezem.w dobie wszechobecnej konkurencji wykazuje sie nie lada odwaga jak widac.a jesli chodzi o post startowy,forma chamska ale prosząc o pomoc należy liczyć sie z faktem ze spotka sie na swojej drodze nie tylko tych wrażliwych.z jednym sie moge jedynie zgodzić- nie widze żadnego sensu w sprowadzaniu na świat dzieci z jakaś wada letalna po to jedynie zeby przedłużać ich cierpienie,podłączać do maszyn,narażać na bolesne nieraz badania.nie wszystkie choroby da sie przewidzieć,nie każda wykryć,okej.ale ja mowie o sytuacji kiedy rodzic wie i świadomie w to wchodzi.
        • kotradykcja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:36
          Serio????
          Rozumiem odpowiedź negatywną, nie każdego stać, nie każdy chce.
          Ale TAKA odpowiedź?
          • aneta-skarpeta Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:48
            Dokładnie. Rozumiem odmowę- nie, bo nie. Ale coś takiego? Szokujące
            tymbardziej, że w moim odczuciu firma wygląda nie na "oszczędną" tylko chamską. A z chamami to ja wolę nie miec nic wspólnego i niekoniecznie mogą być fair wobec potencjalnego "normalnego" klienta.
            • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:51
              Firma czy ten konkretny pracownik?
              • madzioreck Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:08
                Ten pan, Szumski, nie jest pracownikiem, tylko prezesem.
        • memphis90 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:43
          Naprawdę? Lubisz, jak Cię traktują po chamsku?
          • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:45
            memphis90 napisała:

            > Naprawdę? Lubisz, jak Cię traktują po chamsku?

            Po chamsku?! A gdzie Ty tam widzisz chamstwo?
            • semihora Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:21
              No skąd, jakie chamstwo! Pełna kultura i przemyślana odpowiedź. Zero bucery.
            • azalia02 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:17
              Wiesz, jeśli ktoś pisze o "sensie płodzenia takich dzieci" , to po prostu bredzi. A w stosunku do matki chorego dziecka jest to właśnie chamskie - jakby ona celowo i świadomie zaplanowała sobie spłodzenie dziecka chorego. Pewnie po to, żeby potem prosić szanownego pana prezesa firmy o przyznanie rabatu na druk. Trzeba być nie byle jakim bucem, żeby coś takiego wymyślić.
        • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:49
          Bo jeżeli nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy w odpowiedzi na e-mail, to w kontakcie osobistym jeszcze pobije. W sprawach zawodowych unikam niezrównoważonych psychicznie.
          • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:58
            Bzdura. Nie ma żadnej korelacji. Osoba nerwowa mailowo może być ideałem spokoju w kontakcie osobistym lub telefonicznym.
            • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:01
              Wolę nie sprawdzać.
      • zmichalg1 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 16:54
        A jak często Ty bywasz klientem jakiejkolwiek drukarni tzn. jak często zdarza Ci się jakąkolwiek drukarnię "omijać szerokim łukiem"?
    • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:01
      Powinien darować sobie tekst o płodzeniu, ale cała reszta jest ok. Przy sprzedawaniu czegokolwiek droższego niż powiedzmy 50 zł na internecie dostajesz co najmniej kilka maili od "matek niepełnosprawnych dzieci", które chciałyby taką rzecz (np. telefon, pewien sprzęt) dla swojego dziecka "bo to jego marzenie" i nie mogą sobie na to pozwolić. Myślę, że większa firma, drukarnia ma pewnie kilkaset więcej razy takich próśb, a oni - ich pracownicy, oni sami też muszą z czegoś żyć. Nad właścicielami firm tu się nikt nie użala i żadnych rabatów nie stosuje, nawet państwo sad Facetowi pewnie po 56 prośbie w ciągu tygodnia o drukowanie po kosztach lub za grosze w końcu się ulało, ale odpowiedź (po wykreśleniu zdania o płodzeniu) prawidłowa.
      • agata_abbott Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:06
        Każdemu może się ulać, ale jednak są granice.
      • wielceszanownypan Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:07
        Masz stuprocentową rację. Miałem właśnie napisać coś podobnego.

        Kurcze, jak ja nie cierpię przyznawać komuś racji big_grin
      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:14
        kaz_nodzieja napisał(a):

        > ale odpowiedź (po wykreśleniu z dania o płodzeniu) prawidłowa.

        Płodzenie jest złym wyrazem. Powinien być użyty czasownik "rodzenia"
      • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:31
        Po to, żeby się nie ulewało, ma się przygotowaną kopię uprzejmej odpowiedzi odmownej.
      • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:36
        dokładnie tak
      • aneta-skarpeta Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:50
        u nas w firmie też często są prośby o pomoc- czasem zdarza się pomóc- bo jest możliwość, bez dużej straty etc

        ale w 99% nawet do końca nie czytamy próśb, niestety. Natomiast naprawdę wystarczy odpisać " bardzo nam przykro, ale niestety nie jesteśmy w stanie pomóc" i tyle
      • europadasielubic Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:03
        Chodzi wyłącznie o tekst o płodzeniu.
        Każdy ma prawo odmówic, nie musi tego jednakże robić w prostacki sposób. Sprawa jest rozpowszechniana po forach, blogach i została zgłoszona do kilku niezależnych mediów, z tego co się orientuję. Ja przekleiłam z jakiejś właśnie strony tego typu.
        • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:07
          europadasielubic napisał(a):

          > Sprawa
          > jest rozpowszechniana po forach, blogach i została zgłoszona do kilku niezależ
          > nych mediów, z tego co się orientuję. Ja przekleiłam z jakiejś właśnie strony t
          > ego typu.

          Oh... to pięknie. To wspaniale!

          Będziecie (wy pikające serduszka) miały się czym podniecać z tydzień. Bravo!
        • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:51
          Bo co,bo napisal prawde?
      • natalia.nat Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:55
        No przecież właśnie o tekst o płodzeniu się rozchodzi. Nikt nie ma pretensji, że odmówiono wydrukowania ulotek po okazyjnej cenie. Dla mnie chamskie i nie na miejscu. I do tego niezrozumiałe, bo cóż tym tekstem osiągnął? Ulżył sobie?
      • szczypr Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 19:31
        Jaki był sens spłodzenia twojego wpisu? Namęczyłeś się, a przecież w całej aferze nie chodzi o to, że odmówił, ale właśnie o ten głupi tekst o płodzeniu.
    • thank_you Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:06
      A ja znam tę panią. smile)))))) Ha ha. smile))
      • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:10
        I co?
        • thank_you Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:14
          I nic, pomyłka. ?
      • thank_you Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:14
        Eee, pomyliłam się. Źle przeczytałam. ?
    • kropkacom Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:17
      Wbrew pozorom, słowa są ważne. Dlatego niestety - dno panie Macieju.
      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:21
        kropkacom napisała:

        > Wbrew pozorom, słowa są ważne. Dlatego niestety - dno panie Macieju.

        A ja podziwiam Pana Macieja, że mu się chciało odpisywać. 376 innych osób po prostu wcisnęło DELETE. One są rozumiem bez winy i u nich można drukować z czystym sumieniem i pikającym serduszkiem.
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:30
          Ja usuwam. Od tego są fundacje by pomagać takim dzieciom i one mają wgląd w realną dokumentację. Coś czuję, że gdyby większość prezesów fundacji uszczupliła swoje dochody przeciętnie wynoszące 6000 zł (jak nie więcej) nie trzeba byłoby dziadować na spamowaniu prywatnych firm, które na swoje muszą zarobić, a nie nażebrać.
          • minor.revisions Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:11
            > Od tego są fundacje by pomagać takim dzieciom

            a powinny być podatki.
            • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:09
              Niestety podatki nigdy nie obejmą każdego leczenia np. eksperymentalnego i wszędzie na świecie są fundacje pomagające chorym.
        • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:32
          Kiedy pytasz o godzinę, wolisz zostać zignorowany czy dostać w zęby? Bo ja się jednak opowiadam za ignorem.
          • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:35
            asia_i_p napisała:

            > Kiedy pytasz o godzinę, wolisz zostać zignorowany czy dostać w zęby?

            Zbyt emocjonalnie podchodzisz do tematu. Jeżeli ruszasz "na żebry" to musisz mieć twardą skórę. To nie jest łatwy kawałek chleba dla słabych ludzi....
            • aneta-skarpeta Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:51
              co absolutnie nie usprawiedliwia chamstwa
          • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:36
            A najlepiej kupić własny zegarek. Za własne pieniądze.
          • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:41
            Problem w tym, że o godzinę pytają mnie 2-3 osoby rocznie, o drogę 2-3 miesięcznie a prośby o wpłaty, dary, odpisy, SMSy, kliknięcia przebijają już telemarketerów (na których drę się w słuchawkę i gó... mnie obchodzi że "to tylko praca").
            A to ja, nie jestem właścicielem czegoś takiego jak drukarnia, tylko prywatną osobą z kontem na fejsie, numerem telefonu i e-mailem.
            • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:44
              Mają prawo pytać, ja mam prawo odmówić, nie odpowiedzieć, odłożyć słuchawkę. Nie mam prawa obrażać. To, że ktoś mnie poprosił o pomoc, nie oznacza, że zrezygnował ze swojej godności, że już wszystko wobec niego mogę.
              • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:56
                Dobrze Ci mówić bo pracujesz w budżetówce, tam pensję zawsze dostaniesz, niezależnie ile czasu zmarnotrawisz na odmowy.
                • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:59
                  Mógł nie marnotrawić ani sekundy i nie odpisać.

                  Rozumiem, że liczba próśb o pomoc może być frustrująca i miałabym cień zrozumienia, gdyby ktoś odwarknął w kontakcie osobistym. Jednak napisanie maila trwa, jeżeli facet przed końcem nie ochłonął na tyle, żeby zobaczyć niebotyczne chamstwo tego, co pisze, to znaczy, że daje sobie do takiego zachowania prawo.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:01
                    asia_i_p napisała:

                    > żeby zobaczyć niebotyczne chamst
                    > wo tego, co pisze, to znaczy, że daje sobie do takiego zachowania prawo.

                    Ojejej, jakie wielkie słowa. Jakie darcie szat. Jaki dramat. A przecież on po prostu wymienił czego nie będzie oceniał....
                  • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:03
                    Nie można, wiadomość musisz odczytać bo przy nazwie maila nie masz adnotacji "Dziadówka, nie potencjalny klient".
                    • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:06
                      I odczytanie wiadomości wymusza odpowiedź? Fatalny program pocztowy, większość tak nie ma.
                      Akurat w mojej pracy z uporczywymi prośbami stykam się często. Nawet jeśli uczeń po raz dziesiąty prosi mnie o coś po dziewięciu odmowach, nie pozwalam sobie na takie teksty.
                      • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:11
                        Bo w dzisiejszych czasach nie możesz sobie na takie teksty zwyczajnie pozwolić. To nie lata 70-80-te gdy nauczyciela musiało się słuchać i nikt z rodziców nie śmiał napisać żadnej skargi. Tyle w temacie. Jest niż demograficzny i dzieci (chyba nie tylko w Twojej branży) rządzą.
                        • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:19
                          No to pan właśnie przesondował, czy on może sobie pozwolić. Czekajmy na wynik badania.
                          • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:50
                            Tylko zważ, że pracodawca (chyba, że odpowiadał pracodawca, ale wątpię, sądząc po zdjęciach pracowników w sekcji obsługa klienta siedzą tam młodziki) mógł nie przewidzieć, że pracownikowi coś takiego wpadnie do głowy. I tak - jeśli nie był to pracodawca tylko szeregowy pracownik to kolejność powinna być taka:

                            -kontakt lub próba kontaktu z pracodawcą który nie musi mieć o tym pojęcia (może pierwsza sytuacja takiego maila)
                            - gdy to się nie uda wtedy kolejne kroki

                            Jakbyś widziała złe zachowanie jednego z nauczycieli (bez świadków innych nauczycieli czy dyrektora) to od razu idziesz do kuratora lub poruszasz czy media czy najpierw idziesz z tym do dyrektora?
                            • madzioreck Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:12
                              Owszem, odpowiadał pracodawca.
                            • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:26
                              Wpisz w google dane pana i drukarnia - to jest właściciel albo współwłaściciel firmy.
                              • baltycki Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:50
                                > Wpisz w google dane pana i drukarnia - to jest właściciel albo współwłaściciel firmy.


                                Właściciel Drukarni.pl Sp.z o.o
                                inż. Maciej Szumski
                                • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:02
                                  Ok, to inaczej wobec tego wygląda. Z pracownikami niestety różnie bywa i nie zawsze ma się wpływ na wszystko co robią w firmie, ale właściciel powinien dbać o swój interes bo nikt inny mu nie dopilnuje.
              • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:26
                Asiu, NIE, nie mają prawa.
                Dlaczego? Dlatego że sensem tej pracy jest zabieranie mi czegoś: czasu, energii, skupienia (jeśli jestem w pracy), spokoju (jeśli jestem w domu). Tym i niczym innym jest wydzwanianie na prywatny numer bez zaproszenia. Oczywiście niektórzy rżną głupa, że tego nie rozumieją, ale nic to nie zmienia w samym procederze. Jest to zabieranie komuś czegoś.
                Konsekwentnie, z tyłka argumentem jest "ale to tylko ich praca". Jeśli ktoś mnie zatrudni do wyrywania ludziom torebek na ulicy, to to nie będzie "tylko praca". Nadal będę komuś kto sobie tego nie życzy zabierać coś, czego nie miał zamiaru mi dawać.
                • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:15
                  To nauczycielka, ma więcej czasu i gwarantowanej praktycznie pensji w odróżnieniu nawet od etatowego pracownika zwykłej firmy, nie wspomnę nawet o właścicielach firm. Ona ma więcej czasu na pogaduszki z akwizytorami czy uprzejme odpowiadanie na maile typu spam.
                • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:47
                  Nie mówimy tu o dzwoniących telemarketerach, tylko o piszącej matce chorego dziecka. Przeczytanie maila i wciśnięcie delete, bądź wciśnięcie delete po samym przeczytaniu tematu nie boli.
                  • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:08
                    Facet zrobił źle bo albo powinien skasować bez odpowiedzi, albo odpowiedź sformułować grzeczniej.
                    Ale zwykle takich maili jest więcej, przeczytanie jednego to chwila, ale kilkunastu w ciągu dnia to już więcej, a zwykle próśb jest więcej niż jedna tygodniowo.
                    • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:15
                      Pisał, że ma ich kilkanaście tygodniowo. Część można odrzucić już po temacie, autora oznaczyć jako spam i potem już nic nie musisz sprawdzać. Myślę, że kilkanaście tygodniowo to 10 minut pracy. Dokopanie jednemu proszącemu nie odstrasza pozostałych.

                      Facet sobie ulżył, przekonany, że w bezpieczny sposób upuszcza złe emocje. Sposób się okazał niebezpieczny. Tough luck.
                      • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:19
                        Z ugruntowaną pozycją może sobie na to pozwolić. Nawet Constar odżył, choć afera była o wiele grubsza i długo się za nimi ciągnąca, w dodatku dotycząca bezpośredniego produktu, a nie otoczki firmy.
                        • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:06
                          Nie twierdzę, że facet upadnie. Ale zajmuje mu to jednak duuuużo więcej czasu niż uprzejma odmowa czy tym bardziej brak odpowiedzi.
                          • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:18
                            Uprzejma odmowa to dalej odmowa. Wolę chamskie "tak" niż uprzejme "nie". Zresztą zwykle ci najuprzejmiejsi w oczy ludzie koniec końców okazywali się zwykle bardziej zakłamanymi osobami i o wiele większymi kanaliami (bardzo często) niż swojskie, szczere chamy czy po prostu osoby, którym od czasu do czasu puszczały nerwy i bywały mało politycznie poprawne czy mało uprzejme.
                            • pulcino3 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 08.03.16, 15:40
                              kaz_nodzieja napisał(a):

                              > Uprzejma odmowa to dalej odmowa. Wolę chamskie "tak" niż uprzejme "nie".

                              Tam było chamskie nie .

                              Zreszt
                              > ą zwykle ci najuprzejmiejsi w oczy ludzie koniec końców okazywali się zwykle ba
                              > rdziej zakłamanymi osobami i o wiele większymi kanaliami (bardzo często) niż sw
                              > ojskie, szczere chamy czy po prostu osoby, którym od czasu do czasu puszczały n
                              > erwy i bywały mało politycznie poprawne czy mało uprzejme.


                              Zaklinasz rzeczywistość.
                      • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:47
                        Załóżmy, że te 10 minut tygodniowo to prawda. Ja dostaję sporo bezczelnego spamu mieszającego się w mailu z merytorycznymi sprawami i dlatego powątpiewam. Facet ma przecież maile od klientów. Ale niech Ci nawet będzie.
                        10 min/tydzień x 52 tygodnie/rok = 520 min/rok
                        520 min/rok : 60 min/godzinę = 8,7 godzin
                        czyli więcej niż dniówkę dziennie, bez przerwy na śniadanie, fajkę, kawę czy obiad i bez wychodzenia do kibla facet ciurkiem analizuje maile od dupozawracaczy- żeby je oddzielić od licznych maili od klientów i kontrahentów.
                        Ukradnięcie komuś mu całego dnia ma nie wku...ać?!
                        Nie mogę się nadziwić, że kogoś to dziwi.
                        • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 22:14
                          * miało być: więcej niż dniówkę czyli dzień pracy
                        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:35
                          Widzisz, ona pracuje w innym systemie. Gdyby do sali szkolnej w trakcie prowadzenia zajęć akwizytorzy wszelkiej maści oraz matki (realne i nie) chorych dzieci mieli dostęp i mogli swobodnie wchodzić pytając ją czy "może poświęcić chwilę" itd. to może by wtedy zrozumiała. Np. przy odpytywaniu ucznia, który ma trudności ze skupieniem się. Pamiętam jak raz ktoś wszedł i o coś tam spytał nauczycielkę. Po chwili gdy już wyszedł nauczycielka powiedziała: "Przepraszam, zgubiłam wątek". To są po prostu "przeszkadzacze" w pracy, niestety. Nawet jeśli faktycznie mają chore dziecko i nie są oszustami.
                          • iwoniaw Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 04.03.16, 10:58
                            Tak, i właśnie dlatego nauczyciel powinien takiego przeszkadzającego zbluzgać i wykopać z klasy, gdyż nie wymyślono innych metod, by nikt nie wchodził do klasy w czasie lekcji. Podobnie i pan nie ma zapewne możliwości skonfigurowania i używania programu pocztowego w taki sposób, by nie przeszkadzał mu w pracy i miał działający nie tylko greylisting, ale i guzik "delete" dostępny w interfejsie użytkownika. Dlatego też nic dziwnego, że biedaczyna został zmuszony do pisania pierdół w swej korespondencji służbowej.
                            Naprawdę kiepsko ci idzie to wcielanie się w kogoś innego niż bezrobotny hejter biedry, nic dziwnego, że "gazeta nie płaci" big_grin
                  • anorektycznazdzira Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:37
                    Niestety zbiórki polegające na dopytywaniu "czy dasz mi parę złotych/usługę/dar" na taki a taki cel jest telemarketingiem lub marketingiem bezpośrednim w najczystszym wydaniu.
                    Po pierwsze, ofert pt. "możesz mi coś dać" jest na tony i rywalizują ze sobą. Po drugie, jeśli chcemy się charytatywnie zrealizować, to nie potrzebujemy zaczepiania w mailu czy na ulicy bo sprawdzonych organizacji o znanych numerach kont i siedzibach są dziesiątki.
        • kropkacom Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:29
          Nie podziwiam. I jestem zaskoczona. Rozumiem takie teksty w wykonaniu trolli na ematce. Wiadomo troll.
    • turzyca Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:21
      Jak ja nie lubie braku profesjonalizmu. Rozumiem, ze pan dostaje iles maili tygodniowo, wiec spokojnie moglby sobie ustawic automatyczna odpowiedz "Szanowna Pani, z przykrością muszę zawiadomić, że niestety nasza firma nie udziela innych rabatów niż ilościowe. Pozdrawiam, Maciej Szumski"
      • miss_fahrenheit Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:26
        O, podpisuje się. Jeśli pan nie umie prowadzić biznesu (a nie umie, co udowodnił swoim mailem), to albo nie powinien go prowadzić, albo do odpisywania zatrudnić osobę, która zadba przynajmniej o wizerunek firmy.
        • miss_fahrenheit Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:26
          *podpisuję
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:31
          To mógł być pracownik, nie szef. Poza tym nawet jeśli to był szef to zwróć uwagę ile lat ma ta firma. Ktoś kto nie umie prowadzić interesów działa na rynku do dwóch lat, a nie 25 smile
          • miss_fahrenheit Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:02
            Masz rację, to mógł być pracownik. Były, mam nadzieję.
            • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:06
              I przez jatkę pracę straci nie tylko on, ale być może kilka Bogu ducha winnych pracowników, bo jak ktoś pisał "wielkie firmy wycofują się z ich usług bo obiegnięciu wiadomości".
              Czy teraz naprawdę wszystko trzeba stawiać na ostrzu noża? Przed wysłaniem wiadomości do mediów próbowała skontaktować się z szefem, dać znać jak została potraktowana?
              • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:22
                Może dziewczyna uznała, że trzeba ułatwić facetowi sprawę - bo na ich stronie nie ma żadnej wiadomości, że próśb sobie nie życzą, więc może uznała, że zrobi im grzeczność i odstraszy innych "żebrzących"? Jeżeli w tym, co napisał, nie ma nic złego, to powinien się cieszyć z ujawnienia tego, pewnie będzie miał kilka próśb mniej.
              • iwoniaw A dlaczego nie? 02.03.16, 16:29
                Cóż to, tylko "idącego na żebry" można potraktować stawiając sprawę na ostrzu noża? Kiepskiego pracownika/właściciela firmy, który nie potrafi sklecić zdania w typie wspomnianego wyżej przez Turzycę albo - chociażby - zignorować niechcianej wiadomości i wywalić z reszta spamu już nie? Bo co?

                Bardzo dobrze, że pani sprawę upubliczniła. Pan dostaje właśnie gratis (!) badanie rynku oraz kurs "jak nie postępować w kontaktach z ludźmi", powinien być wdzięczny big_grin
                • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 16:46
                  Facet który od 1988 roku do teraz daje sobie radę na wolnym rynku śmiem przypuszczać nie potrzebuje gratisowego badania rynku. To nie jest świeżak. Ciekawe czy Ty z każdą reklamacją idziesz od razu do mediów czy jednak najpierw próbujesz załatwić rzecz polubownie i dopiero wtedy gdy coś jest nie tak rozważasz dalsze kroki?
                  • dyzurny_troll_forum Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 16:51
                    kaz_nodzieja napisał(a):

                    > Facet który od 1988 roku do teraz daje sobie radę na wolnym rynku

                    On już przeżył i propozycje ochrony, i miliony biednych dzieci, i Owsiaków, i Jehowych, i renowację pobliskiego kościoła, i dbanie o zieleń na pobliskim skwerku. A biorąc pod uwagę rok 1988 to nawet mógł kupować cegiełki na Solidarność i budować Wolną Polskę.

                    Nie dziwię się, że może mieć dość!
                    • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 16:55
                      big_grin big_grin big_grin

                      100/100

                      Z innej strony - to dość duża firma. Pewnie ma na rynku konkurencję, jak wszędzie. Albo zawiedzionego zwolnionego pracownika - znowu jak wszędzie. Zatrudnia się dwóch zaufanych ludzi - jednego udaje się umieścić w drukarni (to może być trudniejsze, ale może się udać, w końcu bywają rekrutacje), drugiego w dowolnej fundacji od chorych dzieci, to ostatnie jest proste bo fundacje uwielbiają bezpłatnych wolontariuszy. "Wolontariusz" może nawet za zgodą fundacji celowo wysyła prośbę o pomoc, a podstawiony pracownik wie już jak ma odpisać. I tak można w dość prosty sposób załatwić całkiem uczciwą firmę.
                      • dyzurny_troll_forum Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 16:59
                        kaz_nodzieja napisał(a):

                        > "Wolontariusz" może nawet za zgodą fundacji celowo wysy
                        > ła prośbę o pomoc, a podstawiony pracownik wie już jak ma odpisać. I tak można
                        > w dość prosty sposób załatwić całkiem uczciwą firmę.

                        Przesadzasz trochę z tą teorią spiskową.

                        Boycott konsumencki ostatnimi czasy nie działa. Nie działa i już. Biznes jest biznes.Nic się nie stanie.

                        A te kilka wstrząśniętych płaczek, które piją kawę w budżetówce, i tak nic nie zamawia, a poza tym ma znikomą siłę nabywczą.
                        • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 17:05
                          Może masz rację. Ostatecznie Biedronka mimo tylu procesów 10 lat temu i wykorzystywaniu pracowników o czym było głośno wszędzie ma się w naszym kraju nadzwyczaj dobrze. Nawet Constar odżył.
                          • dyzurny_troll_forum Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 17:10
                            kaz_nodzieja napisał(a):

                            > Nawet Constar odżył.

                            Pleśn w Coli, susz jajeczny, BKO, kto to wszystko spamięta?! Cykl życia boycottera to - jak napisałem wyżej- z tydzień! Potem walczy już z nowym złem....
                            • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 19:04
                              Albo któregoś dnia po pracy jest zbyt zmęczony by podejść 300 metrów dalej do innego sklepu, a pechowo najbliżej ma Biedronkę i tak od jednych zakupów do kolejnych....
                      • asia_i_p Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 17:30
                        Scenariusz filmu świetny. Niestety krótki research w sieci daje informację, że pan jest przynajmniej współwłaścicielem firmy, pani matką dziecka. W dodatku, choć nie powinno to mieć najmniejszego znaczenia, chorego na chorobę, która ujawniła się jakiś czas po urodzeniu i z pełnymi szansami na rehabilitację i samodzielne życie, tylko trzeba środków, więc dziewczyna prosi o 1%.
                        • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 19:07
                          Ok, tych informacji nie było w pierwszym artykule, to zmienia dla mnie posta rzeczy, niestety na niekorzyść Pana. Nie z tego względu, że proszącą okazała się prawdziwa matka chorego dziecka (bo tego dopóki nie zobaczysz wiarygodnych dokumentów nie wiesz), ale dlatego, że właściciel musi dbać o swój interes, inna sprawa z pracownikami, których nie zawsze w każdej sekundzie można dopilnować.
                  • iwoniaw Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 16:56
                    To nie jest świeżak. Ciekawe cz
                    > y Ty z każdą reklamacją idziesz od razu do mediów czy jednak najpierw próbujesz
                    > załatwić rzecz polubownie i dopiero wtedy gdy coś jest nie tak rozważasz dalsz
                    > e kroki?


                    To, że to "nie jest świeżak" ma być jego usprawiedliwieniem? big_grin A potencjalny klient pytający o rabat i potraktowany w chamski sposób ma obowiązek prowadzić akcję edukacyjną wobec "przedsiębiorcy" zanim wyrazi swą opinię na jego temat wśród znajomych/w internecie? Co jeszcze wymyślisz ciekawego? big_grin
                    • kaz_nodzieja Re: A dlaczego nie? 02.03.16, 17:02
                      Nie ma obowiązku, ale miło by było zwłaszcza jeżeli dana sytuacja spotkała go w danej firmie pierwszy raz, a wcześniej nie było żadnych sygnałów. Pracodawcy nie zawsze mogą śledzić 24/24 swoich pracowników i na pewno normalni (czyli większość wbrew czarnemu PR na tym forum) byliby wdzięczni za zwrócenie uwagi, zamiast dowiedzenie się od niej z mediów. Nie dotyczy to oczywiście powtarzających się uchybień czy przewlekłej sytuacji. Tylko jednorazowego incydentu który miał miejsce.
                      • cat4 Re: A dlaczego nie? 08.03.16, 14:59
                        "Nie ma obowiązku, ale miło by było"

                        A dlaczego ma byc mily wobec kogos, kto byl niemily?
      • madzioreck Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:13
        "Jak ja nie lubie braku profesjonalizmu."

        To nie jest "brak profesjonalizmu", tylko sku...syństwo level hard.
    • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:28
      Ale dupek.
    • kawka74 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:51
      Wystarczyłaby krótka i uprzejma odpowiedź - nie, przykro nam, ale jest to niemożliwe. Koniec.
      A tak pan dostanie etykietkę chama i straci sporo zamówień (widziałam, że tekst pana poszedł w świat, także do dużych klientów, którzy mogą w drukarniach przebierać jak w ulęgałkach).
      • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 15:53
        U mnie by się nie zmieniło, gdyby dotychczasowa firma wyrabiała się na czas i solidnie nic by to nie zmieniło.
        • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:04
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > U mnie by się nie zmieniło, gdyby dotychczasowa firma wyrabiała się na czas i s
          > olidnie nic by to nie zmieniło.

          Zgadzam się! Prywatne poglądy stron nie mają wpływu na biznes jaki robimy.

          Natomiast tutaj lubią hipokryzję, zakłamanie, obłudę oraz kłamstwo prosto w oczy. Zresztą to tylko przekrój społeczeństwa....
          • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:09
            Ciekawe ile e-matek zwolniłoby się honorowo z ciepłych posadek (zwłaszcza utrzymując samodzielnie dziecko lub będąc w wieku 40 plus a) gdyby odkryły, że ich szef ma odmienne poglądy religijne lub polityczne, od biedy na temat aborcji. Biznes polega na tym, że robi się interesy i albo coś z daną firmą się opłaca albo nie opłaca. Poglądy drugiej strony są tu co najwyżej dodatkiem, mało istotnym.
            • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:13
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > Poglądy drugiej strony są tu co najwyżej dodatkiem, mało istotnym

              Poszedłbym nawet dalej. Wybieranie partnera biznesowego ze względu na jego poglądy to chyba forma segregacji. Podobnie jak słynne: "nie kupuj u zyda"....
              • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:39
                Poglądy w takiej sytuacji są jak ładna kokardka na opakowaniu. Są miłym dodatkiem, ale nie przesądzają w żadną stronę o zawartości. Jak mamy kokardkę, to fajnie. Miły bonus. Jak nie mamy - też dobrze.
                • iwles Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:33

                  Ciekawe, jak długo, jako pracodawca, zatrudniałbyś pracownika (dodam: dobrego, który wypracowuje ci spore zyski), gdyby ten mówił ci prosto w oczy, że "jesteś straszny prymityw i nie może dopatrzeć się sensu, że rodzice cię spłodzili, bo jako szef jesteś zerem".
                  • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:18
                    Zależy od zysków....
          • joanekjoanek Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:39
            dyzurny_troll_forum 02.03.16, 16:04

            > Natomiast tutaj lubią hipokryzję, zakłamanie, obłudę oraz kłamstwo prosto w oczy.

            Ale na tym przecież polega kultura osobista.
            Naprawdę, na niczym innym.
            Na tym, że w kontaktach z obcymi ludźmi, w których uważasz, że powinieneś zachować się kulturalnie, nie walisz komuś między oczy, że jest gruby, ma krzywe zęby, głupie dziecko i brzydki samochód. Możesz to nazywać hipokryzją i obłudą, czemu nie. No więc kultura osobista i przyzwoitość w kontaktach społecznych właśnie taką hipokryzją i obłudą jest.
    • baltycki Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:05
      "Niestety, nie ma nas..."
      Zostawilem wiadomosc.
      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:08
        baltycki napisał:

        > "Niestety, nie ma nas..."
        > Zostawilem wiadomosc.

        Wyłączyli, żebyś dooopy nie zawracał. Oni tam są od drukowania, a nie od leczenie srogiego boolu dooopy na NFZ.

        Swoją drogą jaką wiadomość zostawiłeś? Pochwalisz się?
      • izabella1991 [...] 02.03.16, 16:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:43
          Jeśli 1991 to rok urodzenia to trochę usprawiedliwia wypisywanie takich bzdur. Podrośniesz, zmadrzejesz.
          • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:01
            lauren6 napisała:

            > Jeśli 1991 to rok urodzenia to trochę usprawiedliwia wypisywanie takich bzdur.
            > Podrośniesz, zmadrzejesz.

            O interesujące za co Izabela poleciała?! Nie dopatrzyłbym się tam łamania....
            • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:26
              Za chamstwo na poziomie pana Macieja.
              • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:28
                lauren6 napisała:

                > Za chamstwo na poziomie pana Macieja.

                Dla Ciebie za chamstwo, dla mnie za prawdę. Dlaczego tylko cenzor miał prawo do oceny?
                • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:56
                  Stwierdzenie, że ktoś celowo plodzi niepelnosprawne dzieci jest stwierdzeniem z gruntu nieprawdziwym.
                  • anetchen2306 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 09:57
                    10/10!
                    Jakby ludzie, idac ze soba do lozka, w celu prokreacji, z gory i z premedytacja zakladali, ze poczna dziecko niepelnosprawne (lub z roznymi mniejszymi lub wiekszymi deficytami, ktore nawet z biegiem czasu da sie skorygowac!).
                    Ludzie nie potrafiacy sklecic logicznych dwoch zdan (a jego wypowiedz jest zaprzeczeniem wszelakiej logiki, kulture juz pominawszy) maja byc wzorem szefa? Odpowiadac za kontakty z klijentem? Tak ma wygladac profesjonalnosc firmy? Na nowych klijentow raczej nie maja szybko co liczyc. Moja kuzynka zarzada dosc duza firma IT. Korzystali czesto z uslug tejze drukarni. Wczoraj wyslali oficjalne wypowiedzenie: nie zamierzaja wiecej korzystac z uslug tak nieprofesjonalnej marketingowo firmy i nie chca byc w zaden sposob laczeni z polityka interpersonalna tejze firmy.
                    • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:38
                      A w jaki sposób byliby łączeni? Na ulotkach nie ma nazwy drukarni, a nawet jak jest to bardzo drobnym druczkiem z boku i nikt normalny nie zwraca na to uwagi.
                      • anetchen2306 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:13
                        Dla wtajemniczonych, bedacych w branzy, gdzie ludzie spooorooo wiedza o kontaktach pomiedzy firmami, takie "newsy" rozchodza sie z predkoscia swiatla. renomowanej firmie trudno sie tlumaczyc, dlaczego korzysta nadal z uslug firmy o tak nadwatlonej reputacji. Zwlaszcza, ze ta firma IT udziela sie spolecznie w dwoch fundacjach. Myslisz, ze zalezy im na wspolpracy z chamidlami?
                        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:21
                          Pani występowała w swoim imieniu, a nie w imieniu fundacji. Facet mógł ją wziąć za naciągaczkę między innymi właśnie dlatego. Mam nadzieję, że jesteście konsekwentni w działaniu i nie ubieracie na siebie ciuchów które wyprodukowały małe rączki dzieci z Bangladeszu. Ale nie.... Większość sieciówek tak szyje, a Wam się pewnie nie chce szukać informacji o niszowych markach które szyją gdzie indziej lub ubierać się u krawca. Co innego pognębić jednego polskiego przedsiębiorcę który jednorazowo dość chamsko (ale znowu nie drastycznie) odmówił pomocy.
                    • lady-z-gaga Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 17:13
                      >Moja kuzynka zarzada dosc duza firma IT. Korzystali czesto z uslug tejze drukarni. Wczoraj wyslali oficjalne wypowiedzenie

                      o, zaczynają się baśnie z mchu i paproci big_grin
                      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 17:15
                        lady-z-gaga napisała:

                        > >Moja kuzynka zarzada dosc duza firma IT. Korzystali czesto z uslug tejze d
                        > rukarni. Wczoraj wyslali oficjalne wypowiedzenie
                        >
                        > o, zaczynają się baśnie z mchu i paproci big_grin

                        Dobrze, że mi przypomniałaś! Muszę wysłać oficjalne wypowiedzenie, że od przyszłego tygodnia nie kupuję w Biedrze!
    • semihora Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:15
      Burak.
    • ola_dom Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 02.03.16, 16:21
      bo nie płodzi się "takich" dzieci. Takie się RODZĄ, i to czasem może nie mieć sensu (lub można go widzieć albo nie).
      Ale z założenia PŁODZI się zdrowe, szczęśliwe i udane.

      Także pan zarzucając "brak sensu" mógłby najpierw przyjrzeć się sensowi tego, co nabzdecił w odpowiedzi.
      • wielceszanownypan Re: Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 02.03.16, 16:49
        ola_dom napisała:
        > bo nie płodzi się "takich" dzieci. Takie się RODZĄ, i to czasem może nie mieć s
        > ensu (lub można go widzieć albo nie).
        > Ale z założenia PŁODZI się zdrowe, szczęśliwe i udane.
        >
        > Także pan zarzucając "brak sensu" mógłby najpierw przyjrzeć się sensowi tego, c
        > o nabzdecił w odpowiedzi.

        Zanim coś nabzdecisz, zajrzyj do słownika.

        płodzić
        1. «powodować powstanie istoty żywej przez zapłodnienie»
        2. pot. «wydawać na świat potomstwo»
        3. «tworzyć coś»
        sjp.pwn.pl/szukaj/p%C5%82odzenie.html
        • dyzurny_troll_forum Re: Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 02.03.16, 17:03
          wielceszanownypan napisał(a):

          > Zanim coś nabzdecisz, zajrzyj do słownika.

          Ale przecież Ola ma rację. Powinien użyć czasownika rodzić zamiast płodzić. Mówiąc w skrócie na to co się spłodzi nie mamy wpływu, na to co się urodzi mamy zasadniczy.

          > płodzić
          > 1. «powodować powstanie istoty żywej przez zapłodnienie»
          > 2. pot. «wydawać na świat potomstwo»
          > 3. «tworzyć coś»
          • minor.revisions Re: Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 02.03.16, 18:18
            > Mówiąc w skrócie na to co się spłodzi nie mamy wpływu, na to co się urodzi mamy zasadniczy.

            nie, nie zasadniczy. Urodzi (albo nie) się tylko to, co się wcześniej spłodziło, nie ma takiej opcji, że spłodzi się drobną dziewczynkę o blond włosach z ZD, a urodzi się zdrowego, wysokiego chłopca.
            • ola_dom Re: Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 02.03.16, 20:00
              minor.revisions napisała:

              > nie, nie zasadniczy. Urodzi (albo nie) się tylko to, co się wcześniej spłodziło

              No tak, ale mamy wpływ na to, CZY się urodzi to, co spłodzone.
              • owczarkini Re: Pan jest trochę głupi i pisze bez sensu, 03.03.16, 07:49
                > No tak, ale mamy wpływ na to, CZY się urodzi to, co spłodzone.

                Tu bym dyskutowała. Wiadomo jak jest w Polsce z dostępem do legalnej aborcji.
    • araceli Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:22
      A może po prostu była to odpowiedź na TREŚĆ tego zapytania? Chodzi o zdanie zaczynające się od 'Nie nam oceniać...'. Fakt, mógłby sobie darować ale może po prostu odnosił się do tego co zostało do niego napisane.
      • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:25
        Naprawdę sądzisz, że pani w mailu zapytała: "proszę o podanie sensu płodzenia takich dzieci?"
        • araceli Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:28
          livia.kalina napisał(a):
          > Naprawdę sądzisz, że pani w mailu zapytała: "proszę o podanie sensu płodzenia t
          > akich dzieci?"

          Nie - podała zapewne argumenty za tym, żeby usługa została dla niej wykonana.
          • iwoniaw Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:35
            No i prywatnie pan ma prawo być wściekły, że mu spam skrzynkę zalewa i prośby o wsparcie d... zawracają. A nawet pomysleć sobie brzydko o proszących o wsparcie, obiektach tego wsparcia oraz ich rodzicach, wolny kraj. Natomiast gdyby był profesjonalistą, to zamiast pisać takie rzewne bzdety powinien mieć formułkę odmowną w zaproponowanym wyżej przez Turzycę typie ("Szanowna pani, nasz cennik jest taki-a-taki, jedyne możliwe upusty to owakie-i-siakie dla zamówień powyżej xxx sztuk, pozdrawiam i życzę miłego dnia"), względnie potraktować takie prośby (kilkanaście tygodniowo to doprawdy niespecjalnie dużo, więc niech nie histeryzuje) jak każdy inny spam i nie reagować wcale. Skoro postanowił jednak zareagować inaczej, to ma reakcję, jak to przy akcji dowolnej bywa big_grin
            • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:40
              >No i prywatnie pan ma prawo być wściekły, że mu spam skrzynkę zalewa i prośby o wsparcie d... zawracają.

              To prywatna firma, a pan jest właścicielem, nie najemnym pracownikiem, więc może pisać (nie naruszając prawa) co chce w mailach.
              • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:56
                Tak samo jak potencjalni klienci mogą nie chcieć korzystać z usług kogoś, kto wydaje się być niezrównoważony lub agresywny wink
            • cat4 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 08.03.16, 15:06
              "Natomiast gdyby był profesjonalistą, to zamiast pisać takie rzewne bzdety powinien mieć formułkę odmowną w zaproponowanym wyżej przez Turzycę typie "

              czyli tzw PR smile
      • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:37
        Możliwe, mało prawdopodobne. W takim razie będzie miał nauczkę, że w przypadku "kontrowersyjnych" odpowiedzi, które mu się wydają uzasadnione, dobrze jest wpleść cytat.
        Ja jednak obstawiam, że facet czuje się bezradny i przytłoczony dużą liczbą próśb o pomoc. To rozumiem. Natomiast fakt, że samopoczucie poprawia mu dołowanie matki chorego dziecka kiepsko świadczy o jego poziomie; alternatywnie fakt, że uważa, że to jej wina, że jest przytłoczony, kiepsko świadczy o jego inteligencji.
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:41
          A skąd wiadomo, że to matka chorego dziecka, a nie wolontariuszka która w ten sposób pozyskuje tanie lub darmowe ulotki dla dzieci pod opieką np. danej fundacji?
          • iwoniaw Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:45
            A cóż za różnica, komu pan napisał jak dureń odpowiedź?
          • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:47
            Jedno dziecko, konto prywatne bardziej mi się skojarzyło z rodzicem dziecka niż z organizacją.
          • baltycki Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:53
            Watek o "celu plodzenia" usilujesz zmienic na watek o rabacie, dlaczego?
            • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:35
              Ktoś tu sugeruje, że pani uprawiała żebry na niepełnosprawne dziecko. Pokazuję, że pytanie pani było całkowicie normalne i naturalne, odpowiedź pana poniżej godności człowieka.
        • ola_dom Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:47
          asia_i_p napisała:

          > Ja jednak obstawiam, że facet czuje się bezradny i przytłoczony dużą liczbą próśb o pomoc.

          Bez przesady, nie sądzę, żeby akurat na jego jedyną na świecie drukarnię się akurat uwzięli. Takie prośby dostają chyba wszystkie firmy, usługowe czy nie. Nic to nowego ani szczególnego.
          W dodatku nie był to telefon, czy wizyta osobista, na której trudniej się odmawia.

          Szczególna jest ta odpowiedź i dlatego znalazła się w sieci. Inne jakoś do sieci nie trafiły, ciekawe dlaczego wink
    • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:38
      Pan sam został spłodzony bez sensu.
      • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:43
        lauren6 napisała:

        > Pan sam został spłodzony bez sensu.

        Może i bez sensu, ale żyje za swoje pieniądze, a nie za wszystkich w około.... Kąsasz różnice?
        • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:50
          To pani Beata jest twoją utrzymanką? Chciałbyś big_grin
          • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:55
            lauren6 napisała:

            > To pani Beata jest twoją utrzymanką? Chciałbyś big_grin

            Nie!
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:41
          Nie tylko żyje za swoje pieniądze, ale zatrudnia kilkadziesiąt osób dając im pensję i uczciwą pracę. Generuje miejsca pracy.
          • triismegistos Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 17:12
            Ciekawe jak długo je będzie generował smile
    • majenkir Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 16:51
      Facet nie powinien tak napisac, niezaleznie od tego jakie ma zdanie na ten temat.
      REprezentuje firme i powinien zachowywac sie profesjonalnie.
    • lady-z-gaga Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:14
      Odpowiedź bardzo nieprofesjonalna i - co tu ukrywac - chamska.
      Jednak pani, ktora natychmiast poleciała w internety donieść, co otrzymała w prywatnej korespondencji, nie powinna dostać już od nikogo ani złotowki.
      • europadasielubic Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:29
        Korespondencja nie jest prywatna tylko firmowa - z tym jak najbardziej miała praw polecieć.
      • anika772 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:31
        Zgadzam się, pan popłynął nieprofesjonalnie i naraził na szwank dobre imię firmy. Wprawdzie wyraził ubolewanie:
        " Była to odpowiedź mocno niefortunna i ubolewamy nad tym - powiedział WawaLove.pl prezes drukarni - Zdarzyło się i tyle. Głupio wyszło - Dodał.", ale plama zostanie.
        • 0ldjoanna Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:45
          Natomiast w rozmowie z natemat.pl "pan" nie wyraził ubolewania"

          Pani Olek zmanipulowała sytuację [?????] – tłumaczy w rozmowie z nami Szumski. – Odpowiedź jest prawdziwa, napisałem to, co myślę – usłyszeliśmy. Dodał, że "ostatnie sformułowanie było dość niefortunne", ale nie ma zamiaru za nie przepraszać.
          • anika772 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:51
            Facet jest niezłomny, jak widać. Ciekawe jak mu się to odbije na liczbie zamówień?
      • semihora Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:37
        Korespondencja jest jej własnością i może nią nawet całe miasto wytapetować.
      • szarsz Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:40
        > w prywatnej korespondencji,

        To nie jest prywatna korespondencja. To oficjalna odpowiedź firmy.

        Ja to widzę tak: tekst pana niedopuszczalnie chamski. Być może mu się ulało po setce mejli z tego tygodnia. Ale matka dziecka niepełnosprawnego z pewnością jest wrażliwsza na obelżywe uwagi od przeciętnej. Jak się celuje w czyjś słaby punkt, to się można przejechać.

        • jolunia01 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 22:45
          Tekst pana rzeczywiście chamski. Niemniej reakcja pani chamska jeszcze bardziej. Jestem jakoś dziwnie przekonana, że po jej akcji w internecie wiele innych drukarni spuści ja na drzewo, tyle że bardziej elegancko. Jak się żebrze o wsparcie, to się trzeba uodpornić na różne teksty.
          • minor.revisions Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 01:25
            > Tekst pana rzeczywiście chamski. Niemniej reakcja pani chamska jeszcze bardziej. Jestem jakoś dziwnie przekonana, że po jej akcji w internecie wiele innych drukarni spuści ja na drzewo, tyle że bardziej elegancko.

            no patrz, a ja jestem przekonana, że po tej akcji nie będzie musiała się bujać do żadnej innej drukarni, bo ci co się tak oburzają wspomogą panią i jej dziecko finansowo.
            • jolunia01 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 02:02
              W tym roku. Bo to takie medialne. A co później?
              • minor.revisions Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 03:17
                a później, jeśli nic w podejściu społęczeńśtwa i rządzących (wybranych przez to społeczeństwo) się nie zmieni, będzie mieć tak samo przerąbane jak miała i jak mają inne samotne matki niepełnosprawnych dzieci. Ale będzie przynajmniej o tę jedną akcję do przodu.
                Ja mam w ogóle negatywny stosunek do crowfundingu charytatywnego, który ma zapewnić podstawowe potrzeby, jakie normalnie powinny być zabezpieczane przez państwo. Bo w ten sposób państwo przestaje się poczuwać do pbowiązku, a tych ludzi się stawia w megaupokarzającej sytuacji i jeszcze się marnuje ich czas, siły i pieniądze na fundraising. A na koniec wszyscy wieszają psy na drukarzu, który w zasadzie powinien drukować swoje i płacić uczciwie podatki, żeby było na pomoc takim ludziom, jak ta matka - a jakoś nikt nie zapytał - hm, a gdzie tata? czyżby, wzorem wieeeelu ojców dzieci niepełnosprawnych "nie wytrzymał presji" i poszedł w siną dal, bo "nie mógł patrzeć, jak dziecko się męczy"?
                • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:18
                  minor.revisions napisała:

                  > Ja mam w ogóle negatywny stosunek do crowfundingu charytatywnego, który ma zape
                  > wnić podstawowe potrzeby, jakie normalnie powinny być zabezpieczane przez państ
                  > wo. Bo w ten sposób państwo przestaje się poczuwać do pbowiązku,

                  Weź mi wyjaśnij od kiedy i dlaczego obowiązkiem państwa (czyli moim tak naprawdę) jest utrzymywanie czyichś dzieci?
                  • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:00
                    A nie na tym polega sens istnienia państwa? na chronieniu słabszych: niepełnosprawnych, chorych, starych, sierot itd.?
                    • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:05
                      mamameg napisała:

                      > A nie na tym polega sens istnienia państwa? na chronieniu słabszych: niepełnos
                      > prawnych, chorych, starych, sierot itd.?

                      To zależy od tego jak się rozumie sens państwa. I w ogóle potrzebę jego istnienia...
                      • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:12
                        Zawsze się można przenieść do Somalii...
                        • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:13
                          mamameg napisała:

                          > Zawsze się można przenieść do Somalii...

                          Albo do Korei Północnej.... tam państwo opiekuje się wszystkimi i wszystkim zapewnia wszystko....
                          • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:34
                            Ja pisałam o słabszych, nie o wszystkich obywatelach. Ciekawa jestem czy byłbyś wierny swoim poglądom jakby to twoje dziecko zachorowało na coś, czego leczenie przekraczałoby twoje możliwości finansowe...
                            • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:57
                              mamameg napisała:

                              > Ja pisałam o słabszych, nie o wszystkich obywatelach.

                              Ale czemuż się ograniczać!? Po co półśrodki!? Skoro można zapewnić wszystko wszystkim?
                              • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 14:11
                                Nie zmieniłbyś zdania i nie wziąłbyś od państwa/innych ludzi pieniędzy, gdyby chodziło o leczenie/rehabilitację twojego dziecka? Gdyby to była tak kosztowna terapia/rehabilitacja, że nie byłbyś w stanie zarobić/ zapożyczyć się, żeby ją spłacić?
                                • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 14:18
                                  mamameg napisała:

                                  > Nie zmieniłbyś zdania i nie wziąłbyś od państwa/innych ludzi pieniędzy,

                                  Ale ja już teraz mogę przyjąć dowolną ilość pieniądza, zarówno od państwa jak i darczyńców prywatnych. Podać numer konta do wpłat?

                                  Natomiast nadal będę uważał to za nieuczciwe....
                                • triismegistos Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 17:20
                                  Jakich dzieci?
                                  • madziulec Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 18:37
                                    Z autyzmem. Osoba, która wysłała zapytanie to mama dziecka z autyzmem
                                  • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 18:56
                                    Jakich dzieci?

                                    Dzieci Dyżurnego_Trolla_Forum czy jaki tam ostatnio nick przyjął.
          • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:01
            Jak się produkuje chamskie teksty, to trzeba się uodpornić na różne reakcje.
      • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:52
        Dlaczego nie powinna dostać ani złotówki? Ta sytuacja wykazała, że wydaje je na niewłaściwe cele? No bo chyba nie zakładasz, że skoro ma niepełnosprawne dziecko i potrzebuje pomocy, to powinna pokornie przyjmować każdą reakcję na swoją prośbę.
        Facet sobie, przepraszam za brutalność, zrobił z dziewczyny emocjonalną spluwaczkę. Do klienta przecież nie nabluzga, ale do proszącej o pomoc można. Ulało mu się, złość przeszła, nie ma sprawy; a tu nagle ups! jest sprawa.
        Bardzo wychowawcze, nie tylko dla faceta, ale ogólnie. Co z siebie wypuścisz, żyje własnym życiem.
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:43
          Życie byłoby piekłem gdyby każdy wykorzystywał medialnie każde potknięcie się i nawet gorszy dzień każdej osoby. Nikt nie jest idealny, a tu nic drastycznego nie zaszło.
    • baltycki Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:35
      23.01.2014, 12:25

      Przestrzegam przed nawiązaniem współpracy z firmą drukarnia.pl
      i panem Maciejem Szumskim.

      W odpowiedzi na informacje o wyborze innego dostawcy bloków A4 otrzymałem taką oto odpowiedź:

      Wita Drukarnia.pl

      Szkoda czasu dla takich fiutów.

      M.S.

      Drukarnia.pl Sp. z o.o.
      ul.Kopernika 36/40,
      00-924 Warszawa
      .............

      Po otrzymaniu maila (zdjęcie) dodatkowo wykonałem telefon w celu wyjaśnienia takiego zachowania a w odpowiedzi pan Maciej Szumski (być może właściciel) rzucił mi słuchawką mówiąc "Panie, spadaj Pan".

      www.goldenline.pl/grupy/Reklama_marketing_wizerunek/druk/ogloszenia-oferty-produkcja-uslugi,1847522/s/4
      big_grin
      • kotradykcja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:27
        Czyli że dla Pana M.S. takie chamskie zachowanie to standardzik big_grin
      • iwoniaw Mistrz marketingu :-D 02.03.16, 18:32
        otrzymałem taką
        > oto odpowiedź:
        >
        > Wita Drukarnia.pl
        >
        > Szkoda czasu dla takich fiutów.



        Całkiem treściwie się podsumował big_grin
      • conena Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:50
        Wydaje mi się, że ktoś mu się włamał na konto.
    • ofelia1982 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 17:40
      Co za buce!
    • 0ldjoanna Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:25
      Kompletne dno.
    • conena Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:49
      OJP! Ja mam naturę straganiary, obojętnie czy kupuję coś prywatnie czy służbowo, pytam o rabat. Normalka. Nie zapytam - przeplacę. Gdyby mi ktoś odpisał w tym tonie to chyba by mnie poniosło i odposałabym brzydko zrywając współpracę. Z drugiej strony - moi klienci teź tną moje wynagrodzenie, co rozumiem i ile mogę tyle rabatuję. Klient zadowolony poleci mnie dalej. Taki styl korespondencji nie pasuje nawet do złomiarza a co dopiero do dużej, 25letniej drukarni. Strzał w kolano.
    • skomplikowanaula Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 18:56
      Niestety nie pomożemy. Podobne apele się bardzo się obecnie upowszechniły. Dostajemy ich w różnej formie kilkanaście tygodniowo.

      Po co pisać więcej. Nie pomożemy i nikt nie ma prawa wnikać dlaczego. Dyplomatycznie - prosto i na temat.

      Reszta to czyste buractwo, które poklaski znajdzie u równych sobie buraków.

      Ja rozumiem, że w społeczeństwie są różne dziwolągi ale normalny człowiek nie marzy o spłodzeniu chorego i kalekiego dziecka. Takie się rodzą. A nawet można się takim STAĆ panie Macieju.
      • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:08
        Takie bywaja splodzone,rodza sie,bo rodzice sie na to decyduja.
        • skomplikowanaula Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 23:05
          Weź się nie kompromituj. Idiotów też płodzą - po genach można poznać co się urodzi. Czemu twoi rodzice nie pomyśleli i się na to zdecydowali a potem nie wyskrobali jak już wpadli?
          Oto jest pytanie. RETORYCZNE.
          • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 08:27
            No wlasnie,noe woedzieli,ze sie urodzisztongue_out Pewnie by sie zdecydowali na aborcje
        • anetchen2306 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:07
          Buaahaaahaaaa. Poczytaj o urazach okoloporodowych, o podduszeniach pepowina, o skrajnie urodzonych czesniakach. Myslisz, ze to rodzice tak zdecydowali. Ze zdecydowali miec wczesniaka z wylewami czaszkowymi? Ze podczas podrodu doszlo do zakazenia, to tez wybrali sobie rodzice??
          I co wtedy? Z powrotem do brzucha, bo ja tak nie chce, bo nie tak to zaplanowalam??
          A co jezeli niepelnosprawnosc (deficyty) dziecka wystepuje pozniej??
          Jezeli jest skutkiem tragicznego wypadku? Skutkiem naglej choroby?
          Myslisz, ze niepelnosprawnosc jest tylko "wrodzona"??
          Dziecko autorki owego "pytania rabatowego" cierpi na autyzm. Myslisz, ze da sie go wykryc w zyciu plodowym?? Nie osmieszaj sie.
          Czlowiek duma, Pan Bog kule nosi. Uwazaj, by na ciebie nie padlo.
          • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:34
            Jestem za nie ratowaniem wczesniakow z powaznymi wadami i za mozliwoscia eutanazji.Jesli mi przydarzyloby sie,ze stala bym sie nieudolne do zycia roslineöa lub mnie moglaby funkvjonowac samodzielnie to wolalabym by mi pozwolono umrzec zamiast przedluzac moja agonie.Gdyby przydarzyloby sie mojemu dziecku to tez pozwolilq bym mu odejsc zamiast kaza mu zyc zdaniem na laska i nie laska obcych po mojej smierci.
            Za aborcja plodow z ZD tez jestem.
            • lauren6 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:43
              To dziecko ma autyzm. Czyli wadę, której nie da się wykryć ani w ciąży. Wychodzi u dziecka powyżej 1-2 lat. Dwuletnie dziecko też byś eutanazjowała, bo nie sprostało wyobrażeniom rodziców o idealnym dziecku?

              • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 11:02
                Zdaje sie,ze z autyzmem mozna egzystowac.Jesli nie moglby egzystowac,tak,rozwazalabym eutanazje.I nie ma to nic wspolnego z wyobrqzeniami rodziców tylko z faktem,ze ktos sie musi tym dzieckiem zajac po ich smierci,albo wczesniej gdy juz nie beda dawac rady.Ja np.nie bylaby w stanie pielegnowac dziecka które jest przykute do lozka,bo nie dala bym rady go udzwignac nawet.Niektorzy mysla,ze dziecko chore nie staje sie dorosle,ale tak to nie dziala.W USA rodzice wystapic o zgode na podane hormonow,by dziecko pozostalo w viele dziecka,bo oni noe beda w stanie opieki wachsen sie dorosla kobieta tak ciezko chora.
                • anetchen2306 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:20
                  Czyli jak twoj syn zachoruje dosc powaznie, bedzie skazany na twoja opieke, to sie "go pozbedziesz". Dobrze rozumiem??
                  Bo przeciez nie podniesiesz chorego na bialaczke dziecka (po chemi dzieci czasem tygodniami sa unieruchomione z powodu oslabienia w lozku, takie leczenie moze potrwac nawet pare lat), nie bedziesz sie zajmowac dzieckiem w spiaczce (choc istnieje nadzieja, ze kiedys z tego wyjdzie). Nie pozostaje mi nic innego, jak zyczyc mu dluuugich lat zdrowia.
                  Istnieja przypadki spiaczki, z ktorej ludzie wychodzili bez wiekszego szwanku (nawet po kilku latach). Oczywiscie twoj syn pewnie takiej mozliwosci z Toba by nie mial. Nawet cienia szansy. Lepiej "uspic", tak?? Bo "nie dalabys rady go udzwignac". Strach sie bac ...
                  • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:39
                    Jak nauczysz sie czytac to napisz,bo nic nie zrozumialqs
    • redheadfreaq Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:16
      Odrażające.

      Przez cztery lata zajmowałam się obsługą kilku profili dużych marek na Facebooku. Takich próśb - i podobnych - dostawałam dziennie dziesiątki. Czasem faktycznie na klawiaturę cisnęły się słowa nieparlamentarne (opisywałam tu chyba nawet próbę wycyganienia alkoholu na argument "Jestem bezrobotną mamcią trójeczki dzieciaczków"), ale w życiu, W ŻYCIU nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby komukolwiek odpisać w taki sposób. Odpowiedzi (w 99% przypadków odmowne) były mniej lub bardziej lakoniczne, ale zawsze kulturalne.

      Już pomijam ewidentne braki w myśleniu tego byznesmena od siedmiu boleści - wiele ciężkich schorzeń odkrywanych jest dopiero po narodzinach dziecka i żadne badania prenatalne nie pomogą.
      • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:56
        A nie nie, tu braki w myśleniu są głębsze - on ma problem nie z rodzeniem, a z płodzeniem "takich dzieci". Czyli promuje jasnowidztwo.
        • redheadfreaq Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:11
          Kwestia niezrozumienia słowa "płodzenie" to już w ogóle odmienna kwestia.
          • owczarkini Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 08:04
            Moim zdaniem Asia ma rację. Potocznie rozumie się "płodzenie" jako powoływanie do życia w sensie decyzji. A tu z kontekstu nie wynika nic innego. Po takim tekście przychodzi mi do głowy para w łóżku z dorysowanym dymkiem "To co, może fundniemy sobie niepełnosprawnego dzieciaczka?"

            Tekst chamski i bezczelny. Choć nie tak okrutny jak "Niepełnosprawne dziecko to kara za grzechy matki" albo "Po co utrzymywać przy życiu takie warzywo" - przeczytałam to pod artykułem o Ewie Błaszczyk sad
    • sidsidsid Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 19:55
      Nieładnie i pan mógł darować sobie ostatnie zdanie, ale obstawiam, ze nerwy mu puściły. Mnie puszczają przy trzecim telemarketerze danego dnia, ale po prostu mówię ze nie jestem zainteresowana, proszę do mnie nie dzwonić więcej i się rozłączam.
      • redheadfreaq Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:11
        Czym innym jest, jak Ci się "wyrwie" i coś palniesz, a zupełnie odmiennym, gdy możesz po prostu kliknąć "kosz" przy wiadomości i w ogóle na nią nie odpowiadać, a zamiast tego wyrzygać swoją frustrację na klawiaturę.
        • kaz_nodzieja Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:21
          Dokładnie tym samym.
        • edelstein Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:10
          Ciekawe,ze na ematce tak to nie dzialabig_grin
      • asia_i_p Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:19
        To nie było "niech się pani odczepi". Celował w czuły punkt. To coś, jakbyś powiedziała telemarketerowi "Jakże mi przykro, że nie zdołał pan znaleźć lepszej pracy" - tu przyjemność nie polegała na prostym wypuszczeniu pary, tylko "tak dogadałem, że jej w pięty poszło".
        • tak_to_nowy_nick Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:39
          > To coś, jakbyś powiedziała telemarketerowi
          > "Jakże mi przykro, że nie zdołał pan znaleźć lepszej pracy"

          O, świetny tekst, dzięki! big_grin
    • nangaparbat3 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:18
      Korwiszonek?
    • praca.zawodowa Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 20:45
      biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/zeruja-na-chorych-wyludzaja-od-wrazliwych/865t8
    • angeika89 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 21:27
      Ja się mogę podpisać pod negatywnymi wpisami pod adresem pana z drukarni.
      Rozumiem, że nie ma ochoty nikogo wspomagać etc, ale uwagi o "płodzeniu TAKICH dzieci" to niech sobie w doope wsadzi. Każdy może mieć zły dzień i dosyć zawracania głowy, ale takie teksty są co najmniej nie na miejscu...
      Zresztą ludzie nie wiedzą co płodzą, a i czasem się zdarza, że i pewnych niepełnosprawności się nie wykryje podczas ciąży. Facet to burak i tyle.
      • baltycki Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 22:00
        > Ja się mogę podpisać pod negatywnymi wpisami pod adresem pana z drukarni.
        Prosze.

        www.facebook.com/drukarniapl/reviews/
        • angeika89 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 22:09
          No może nie pod każdym z tych wpisów, bo większość nie jest na moim poziomie. Jednakże uważam, że zanim wysłał wiadomość zwrotną mógł się 10 razy zastanowić...
        • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 23:10
          Bardzo pouczający link, Bałtycki. Wynika z tego, że za odpowiedź pan socha jest chwalony przez narodowo-katolicką młodzież, przeciwna homolobby i wielbiącą żołnierzy wyklętych.
          • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 02.03.16, 23:15
            np:
            pan karol Karasewicz napisał:
            "Najlepsza drukarnia. Mają rozum i godność człowieka"
            Oraz dla dowcipu umieścił taki wesoły mem:

            https://41.media.tumblr.com/db890f1506c103ea4912865756b26651/tumblr_nukvp1pxip1tkrnf4o1_400.jpg
            • angeika89 Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:30
              Żałosne...
        • dyzurny_troll_forum Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 10:35
          baltycki napisał:

          > > Ja się mogę podpisać pod negatywnymi wpisami pod adresem pana z drukarni.
          > Prosze.
          >
          > www.facebook.com/drukarniapl/reviews/

          Już nie możesz, bo treść jest niedostępna....Szkoda w sumie, jeżeli były tam takie fajne materiały jak ten z Karolem!
          • europadasielubic Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:47
            Oj Irek Irek...
            • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:49
              "Irek"? Bo ja myślę, ze to Maja Snopek bo, że to Katus, lestrange, grudniowa, alinka_ala iBasia_400 to jestem przekonana.
              • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:59
                chyba, że maja Snopek to tylko pseudonim artystyczny bo tak naprawdę to Maja Michalik...
              • mamameg Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 13:06
                Raczej Adellante_12/ Babunia_Wygódka.
              • europadasielubic Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 15:42
                Obejrzyjcie sobie wypowiedzi podpisane imieniem i nazwiskiem na natemat.pl
                Dokładnie takie same, słowo w słowo. Można wyłapać kilka osob z tego wątku. Gazeciarz vel kaznodzieja także się tam udziela.
                • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 16:35
                  "Gazeciarz vel kaznodzieja także się tam udziela."
                  Pan Tomasz S. z Krakowa?wink
      • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 12:43
        "Już nie możesz, bo treść jest niedostępna....Szkoda w sumie, jeżeli były tam takie fajne materiały jak ten z Karolem!"
        a co masz dokładnie na myśli?
        • iwoniaw Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 14:17
          Pewnie to, że obecnie konto na FB zawierające m.in. te perły intelektu jak mem z JPII/Karolem Wojtyłą zamieszczony przez ciebie wyżej, jest już niedostępne/zablokowane wink
          • livia.kalina Re: Sens płodzenia "takich" dzieci 03.03.16, 14:44
            A teraz pytanie za sto punktów: czy dużo jest osób, które bawi tego typu działalność oraz czy osoba, która od kilkunastu lat w wiadomy sposób produkuje się na forach gazety, ogranicza się jedynie w necie do tego miejsca?

            To jest tylko pytanie pozornie nie związane z twoja uwagą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka