Dodaj do ulubionych

Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy

04.03.16, 11:39
Niedaleko pada jabłko od jabłoni - o to co napisał synek właściciela drukarni www.radiozet.pl/Rozrywka/O-tym-sie-mowi/Drukarnia-odmowila-pomocy-matce-chorego-dziecka.-Komentarz-syna-00019603
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:43
      A ja sie nie dziwie,ze puscily mu nerwy.Ofiary shitstormu robia rózne rzeczy od atakow po samobojstwo.
      • marianna72 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:46
        tu bylo samobojstwo......
        • wioskowy_glupek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:52
          wizerunkowo - totalnie....
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:53
          Roznica zadna,czy powiedzial slowo wiecej.Shitstorm trwa tak czy siak.
          No,ale mnostwo ematek lubie sie w shitstormach,wiec jest w swoim klimaciebig_grin
      • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:23
        Tu zgadzam się z Edelstein. Szkoda, że z taką nienawiścią nikt nie atakuje ojca tego chorego dziecka, którego tatuś najwyraźniej ma go gdzieś. Ale widać można wyżyć się na przypadkowym facecie, którego jedyną winą w tej sprawie było to, że niezbyt miło odmówił prośbie (jeszcze raz piszę, że powinien odmówić w innej formie lub nie odpisywać) o ulotki, ale zignorować osobę zdecydowanie bliższą dziecku która go i jego potrzeby (także materialne) olała.
        • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:46
          a podaj profil tatusia to cos napiszemy, no dawaj , z imienia i nazwiska
          '

          jakos pare dni temu gdy jedna pania płaakał po kradizey auto do wozenia chorej córki - nikt jakos o wyrodnym tatusiu sie nie zająknął
      • asia_i_p Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 19:11
        Można się nie dziwić, że komuś puściły nerwy, ale to, co się z człowieka wydobywa, kiedy mu puszczą nerwy, też sporo o nim mówi.
    • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:47

      rozumiem Edel, że ty ze swoim facetem, to tylko w ten sposób, jako antykoncepcja ?
      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:50
        Nawet jesli to?
        • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:17

          to to, że nikt nie będzie mówił nikomu, jak ma uprawiać seks i dlaczego w taki, a nie innym sposób, w dodatku w chamskich słowach !
          • marianna72 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:31
            ale twoja wypowiedz do edel niewiele rozni sie od wypowiedzi tego faceta ....
            • kk345 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:48
              Nie zrozumie...
            • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:56

              i o to chodziło, żeby sprawdzić, czy ją to ruszy, jeśli będzie skierowana bezpośrednio do niej,
              łatwo jest być tolerancyjnym, gdy dotyczy kogoś innego,
              Jak widać, trochę ją ruszylo, bo się z lekka nastroszyła.
              • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:01
                Nie wyszlo citongue_out
          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:38
            Chle chle chle i kto to mowi?big_grin
        • karme-lowa Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:35
          Edel, naprawdę nie widzisz nic złego w tej wypowiedzi? Naprawdę?
          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:39
            Nie,nie widze,nie rózni sie od sryliona wypowiedzi,które padlo na tym forum.
      • arista80 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:53
        To jest codzienny język edel, ona innego nie zna, o czym najlepiej świadczy sytuacja kiedy nie umiała porozmawiać z nauczycielką syna o tym, że jej syn boi się występu. Musiałaby albo zwyzywać ją albo nic nie powiedzieć.
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:56
          Kurde 3 miesiace minely a ty dalej nie zrozumialas tresci postu startowego tamtego watkubig_grin chle chle chle
        • wioskowy_glupek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:50
          10/10
      • kk345 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:55
        Obrzydliwy post, kosz
    • lauren6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:51
      " Maciej Szumski odmówił komentarza. Poinformował tylko, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie."

      Buahaha big_grin
      • izabella1991 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 11:58
        A ja popieram zarowno Tate, jak i syna.Napisal to , co Ja mysle.Mial I ma racje.Zostane zbanowana ...jak zwykle.Coz...nic na to nie poradze.
        • miss_fahrenheit Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:01
          Tu nawet nie chodzi o to co powiedział, tylko w jaki sposób.
        • semihora Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:15
          Widać, jaki masz rozum... I na to też nic się nie poradzi.
        • jarmuszka7 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:22
          >Zostane zbanowana ...jak zwykle.Coz...nic na to nie poradze.


          to dopiero megalomania... a niby za co maja cie zabanowac?
        • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:00
          wiem, że tak nie powinno się postępować, ale osobom takim jak ty z całego serca życzę życia z niepełnosprawnym dzieckiem i konieczności zapewnienia mu terapii w przypadku ograniczonych możliwości finansowych. Choć właściwie nie..... szkoda dziecka sad
          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:02
            Ohohihoh jaka empatyczna duszyczka,zyczy komus niepelnosprawnosci.To sie nazywa hipokryzja Level hard.Uwazaj,by na ciebie nie padlo.
            • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 19:09
              A kto powiedział, że jestem empatyczna? I pod koniec wypowiedzi jednak wyjaśniam, że nie życzę dziecku takiej mamy.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:00
        lauren6 napisała:

        > " Maciej Szumski odmówił komentarza. Poinformował tylko, że sprawa znajdzie swó
        > j finał w sądzie."
        >
        > Buahaha big_grin

        Ten się śmieje kto się śmieje ostatni...

        A może się okazać, że biedne dzieciątko będzie w bidzie do końca swoich dni, bo wszystkie pieniążki pójdą na panów ,ecenasów a potem na odszkodowanko.... Ale od początku było widać, że pani mama to za bystra nie jest....
        • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:03
          Wątpie, aby sąd zasądził od niej jakaś kasę, jesli drukarz wygra. Ale publiczne przeprosiny bardzo prawdopodobne.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:09
            lady-z-gaga napisała:

            > Wątpie, aby sąd zasądził od niej jakaś kasę, jesli drukarz wygra.

            A ja myślę, że może się udać szarpnąć parę groszy. Drukarz będzie miał hajs na panów mecenasów, pani mama raczej wątpię...
          • ichi51e Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:25
            Nie sadze zeby mial szanse wygrac cokolwiek. To jego slowa wlasne w liscie napisane list jest wlasnoscia odbiorcy.
          • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:44
            Ale przeprosiny za co? Tak konkretnie? Pani nie ujawniła żadnych spraw osobistych tego pana, żadnych danych wrażliwych. Wydaje mi się, ze nie ubliżala mu. Nie sklamala. Nie oczerniała.
            A list nie jest prywatny.
            Z punktu widzenia czysto etycznego - to pan jest silniejszy, do niego nalezy decyzja - pomoc albo nie - pani jest w jednej z najtrunejszych sytuacji, jakie można sobie wyobrazić - matka bardzo chorego dziecka, któremu nie moze pomóc, bo kasy mało. Pan może jej pomóc, może odmowić, nie poniesie żadnych kosztow odmowy. Ale on odmawiając jeszcze dowala, w najczulszy punkt (znam parę matek niepelnosrawnych dzieci i wiem, jak strasznie potrafią czuc się winne, chociaż to bez sensu). I ja sie nawet z Toba zgadzam, ze nie powinno sie takich cyrków urzadzać, bo nic dobrego z nich nie wynika, tylko sie nakręca wzajemna wrogość i agresja i ogolne zdziczenie. ale z drugiej strony, proszący zdaje się niejako na laskę tego, kogo prosi - odmowa jest jest OK, odmowa połączona z poniżeniem proszacego to rzadkie draństwo.
            I bywa tak, że poniżający robi to wyjątkowo, czasem wręcz nichcacy. Ale znam i takich (oraz takie), ktorzy poniżają slabszych od siebie notorycznie, licząc na bezkarność, i na to, że się nie upubliczni.
            • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:05
              Normalnym kulturalnym ludziom cos takiego nie mogłoby wyjść spod palców, facet jest ewidentnie burakiem bez zahamowań. Wątpię, aby żałował i aby mu było wstyd.
              A postawa tej pani mimo wszystko nie budzi mojej sympatii. Byc może nie zdawała sobie sprawy, jak to wszystko się potoczy, jedynie to może ją usprawiedliwić.
              • lauren6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:16
                Oczywiście, że działała pod wpływem chwili, emocji i nie sądziła, że aż taką burzę wywoła. Na tym forum sh**storm ostatnio wybuchł w wątku o psie i alergii. Autorka też pewnie nie przewidziała takiego obrotu spraw. Nie siedzi w umysłach wszystkich forumowiczów i nie przewidzi ich reakcji.
        • lauren6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:08
          Pokaż paragraf, z którego pani będzie płacić odszkodowanie big_grin
      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:00
        Bo ja wiem? przecież bez trudu udowodni, na jakie przykrości i straty naraziła go ta afera. Jak się postara, to jeszcze i uszczerbek na zdrowiu wykaże wink natomiast udowodnić, że słowa "NIE NAM OCENIAĆ.... itd" były obraźliwe, łatwo nie będzie. Mogły urazic uczucia adresatki, ale konkretnie nic obelżywego pod jej adresem nie padło. Obraza jest karalna, chamstwo - niekoniecznie.
        • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:07
          Afera naraziła go na straty na własne życzenie. Trzeba się bardzo starać, żeby tego nie dostrzegać. To prawie jak krzywda kogoś, kto skopał drugiego człowieka i biedaczek jego krwią pobrudził sobie buciki.
          • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:14
            Niestety, jak sprawa trafia do sądu, to żadna ludowa sprawiedliwość w stylu "to on sprowokował" albo "sam sobie winien, bo zaczął" nie ma zastosowania smile
            • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:20
              lady-z-gaga napisała:

              > Niestety, jak sprawa trafia do sądu, to żadna ludowa sprawiedliwość w stylu "to
              > on sprowokował" albo "sam sobie winien, bo zaczął" nie ma zastosowania smile

              100/10
              • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:37
                100/100
            • buba13 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:51
              To nie "ludowa sprawiedliwość" tylko koncepcja przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody istniejąca w prawie cywilnym.
          • claudel6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:14
            jak to na własne życzenie, przecież ona ujawniła prywatną korespondencję bez jego zgody. na to są paragrafy.
            • kamunyak Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:24
              i co z tego? nasz rząd udostępnia prywatną korespondencję z gen. Kiszczakiem. W tejże korespondencji są np. prywatne adresy osób, które cały czas w tym miejscu mieszkają.
              Korespondencja nie ma nic wspólnego ze sprawami państwa, w żaden sposób nie wpływa/ła na jego funkcjonowanie, są to podziękowania, zaproszenia tp.
              Czyli mozna.
            • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:33
              korepsondencja jest na firmowym profilu - ochorna danych osobowych nie dotyczy DG
              • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:37
                Korespondencja była mailowa, a nie na profilu.
                • kk345 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:49
                  Ale mail służbowy
                  • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:36
                    Mail służbowy nie równa się mail publiczny. Zgodnie z tym mogę publikować w necie wszystkie rozmowy jeżeli dzwonię na czyjś służbowy numer, tak?
              • claudel6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:49
                ok, niech będzie. po przeczytaniu całego tamtego watku włącznie z treścią maila pani nie wezmę w obronę tego pana.
                a w koncu jego syna ktoś wychował, widać, że to są rodzinne "wartości".
                • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:05
                  A kto wychowal urzadzajacych shitstorm z tekstami typu "byscie zdechli"?;-D
                  • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:34
                    oni tak ze szlachetności smile
                    • asia_i_p Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:11
                      Wiadomo, że takie jednostki podczepią się do każdej awantury, jeżeli potrwa wystarczająco długo. Było całkiem sporo rozsądnych, choć oburzonych postów, były oferty pomocy.
                • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:35
                  Przynajmniej wiadomo, że jest ojcem, o ojcu tamtego dziecka cisza. Jak zwykle. A to chyba on jest głównie odpowiedzialny (także prawnie) za utrzymanie swojego dziecka? Może gdyby płacił godziwe alimenty (lub w ogóle płacił) Pani nie musiałaby szukać kogoś obcego kto dołoży do przedszkola.
            • bei Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:44
              Mail, ktorego dostala od tego pana jest jej wlasnoscia, moze go publikowac, tak samo jak te, ktore ona sama pisze i wysyla.
        • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:07
          sprawy nie śledzę, ale pani go w jakiś sposób obrażała?
          • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:13
            Pani wrzuciła screen korespondencji na FB smile
            • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:22
              no ale co do zasady dysponentem korespondencji jest adresat, pani nie ujawniła żadnych spraw dotyczących prywatności pana, mało tego korespondencja była firmowa. ciężko tu będzie udowodnić naruszenie prawa.
              • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:36
                Bo pewnie facet nie będzie skarżył o naruszenie prawa, tylko o narażenie go na nieprzyjemności.
                Przecież nagle, po opublikowaniu maila, okazało się, że ta biedna, samotna kobieta ma miliony przyjaciół wink swoje uczucia zademonstrowali przy pomocy obelg i gróźb w necie, telefonowania do drukarni, oraz pisania donosów do klientow (tak, tak, nawet takie popier....ne jednostki się znalazły-wiem, bo ludzie się tym chwalili w dyskusji pod artykułem- ktore prześledziły listę klientow na stronie drukarni i pisały do nich, że powinni ze wspołpracy z ta firmą zrezygnować).
                Fala hejtu, jaką wywołała pani Olech, to jest szkoda bardzo konkretna.
                • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:39
                  lady-z-gaga napisała:

                  > Fala hejtu, jaką wywołała pani Olech, to jest szkoda bardzo konkretna.

                  konkretna i łatwa do oszacowania miesiąc do miesiąca
                  • buba13 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:54
                    I znów: "narażenie na nieprzyjemności" to właśnie naruszenie prawa podmiotowego, chronionego przepisami prawa cywilnego.
                • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:40
                  Ale kogo będzie skarżyć? Bo jeśli o to wszystko co wymieniłaś, to chyba tamte osoby dzwoniące, wysyłające itd., a nie kobiecinę która opublikowała maila? Trzeba będzie dopasowac konkretne zachowanie, konkretną obelgę do poszczególnych osób.
                  • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:41
                    "Ale kogo będzie skarżyć? Bo jeśli o to wszystko co wymieniłaś, to chyba tamte osoby dzwoniące, wysyłające itd., a nie kobiecinę która opublikowała maila? Trzeba będzie dopasowac konkretne zachowanie, konkretną obelgę do poszczególnych osób."

                    Otóż to smile
                    • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:47
                      Ja na szczęście nie jestem stroną, adwokatem, ani sędzią smile pokazuję tylko, że istnieje przyczyna i skutek: przyczyną było opublikowanie korespondencji (bez wymazania danych czyli nazwiska, adresu i telefonu), a skutkiem - personalne ataki internetowych tłumów na właściciela firmy.
                      • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:56
                        Ok, ale jeszcze trzeba to jakos wpasować w ramy prawa. Jeśli powiem starszemu bratu z płaczem że kolega mnie zwymyślał, a brat pójdzie i nakładzie mu po buzi, to czy kolega może mnie potem oskarzyć? O co?
                        Pamiętam taką argumentację po chuligańskim wystepie kiboli - oskarzono symboliczne kilka osób, bo jak to uzasadniano "trzeba dopasowac konkretną płyte chodnikową (którymi rzucano w policję) do konkretnej ręki i konkretnego siniaka na ciele policjana". Co było niemożliwe, więc sprawa sie rozwiała. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej, każdy odpowiada za to co konkretnie sam uczynił.
                        • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:02
                          Nie będę się spierać, bo nie znam się na prawie, przyznaję smile
                      • miss_fahrenheit Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:16
                        W takim razie za przyczynę można uznać żenującą formę odpowiedzi właściciela firmy. Musiałby oskarżyć sam siebie.
                      • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:32
                        Takie mamy prawo, że dane osobowe są chronione, także chama czy buraka. Jeżeli zaś przekroczy prawo wtedy można pójść do sądu, tylko że nawet wtedy (i to gdy przestępstwo jest ciężkie np. pedofilia czy morderstwo) sąd nie zawsze zgadza się na upublicznienie danych. Tu Pani chciała pobawić się w sędzie, zapomniała, że sędzią nie jest, więc nie ma do tego uprawnień i sama może trafić pod sąd.
                • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:41
                  lady-z-gaga napisała:

                  > telefonowania do drukarni, oraz pisania donosów do klientow

                  oj prdl... ale niektórzy to mają nudne życie!
                  • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:17
                    To ja, to ja telefonowalem smile
                    • migona Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:48
                      naraziłeś właściciela drukarni na dyskomfort, pozew już leci.
                • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:42
                  o jezuniu. tak pokretna konstrukcjie prawna to wogole juz trudno brac powaznie pod uwage. Mialby szanse gdyby zaskarzal poszczegolnych winowajcow.
                • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:53
                  "Bo pewnie facet nie będzie skarżył o naruszenie prawa, tylko o narażenie go na nieprzyjemności. "
                  Nie rozśmieszaj mnie- pani go narażała na nieprzyjemności?? A jakby odpisał:" przykro mi bardzo ale nie pomożemy" to też by go naraziła na nieprzyjemności? Nie upublicznienie korespondencji ale jej zawartość naraziła pana na nieprzyjemności więc jest sobie sam wyłącznie winien.
                • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:50
                  Bo pewnie facet nie będzie skarżył o naruszenie prawa, tylko o narażenie go na nieprzyjemności.

                  Zadziwiasz mnie.
                  Gdyby pan był napisal: Niestety nie mozemy Pani pomoc , z poważaniem XY - żadne upublicznianie jego odpowiedzi na nic by go nie naraziło.
                  • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:53
                    Gdyby zupa nie była za słona......
                    • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:05
                      No wlasnie.
                • lauren6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:14
                  Niech się facio zgłosi do Hejtstop. Tam maja doświadczenie w robieniu przestępcy z ofiary.
        • skomplikowanaula Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:38
          sens płodzenia TAKICH dzieci. Takich czyli jakich i jak można zaplanować spłodzenie dziecka chorego czy zdrowego czy ładnego czy brzydkiego, wysokiego czy niskiego.

          Matka udostępniła odpowiedź, która nie była niczyją własnością i tajną dokumentacją. Była to wypowiedź skierowana do niej wiec o co chodzi?

          Nie można obwiniać KOGOŚ za swój profesjonalizm a raczej jego brak. Osoba kierująca firmą - musi także dbać o jej wizerunek.
          Jeśli X klient jets niezadowolony bo został obrażony to nie ma prawa o tym wspomnieć bo wieli prezes pójdzie do sądu. To kim jest statystyczny klient księgarni? Śmieciem czy motorem napędowym. Jak pan tego nie rozumie i nie potrafi być profesjonalny - cóż. Zmiana pracy?

          Przy okazji idąc do sądu i wygrywając utopi swoją firmę.
          Jego honoru i firmy nie uratuje sąd tylko pogrąży - jak ktoś tego nie rozumie to niech swoje kontrowersyjne słowa skieruje do lustra.

          Obrazili to go ale internauci. Powodzenia.
      • martishia7 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:16
        Zamierza ją oskarżyć o to, że ujawniła najpilniej strzeżoną tajemnice przedsiębiorcy - że jest chamskim bucem.
        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:29
          Prywatna korespondencja to prywatna korespondencja, nie ma znaczenia czy piszecie o umowach z kontrahentami i ich danymi osobowymi czy plotkujecie akurat o serialu. Tak samo jest chroniona.
          • semihora Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:41
            Znowu pitolisz, a wystarczy użyć Google.

            blog.remigiuszmroz.pl/prywatnosc-e-maili/
          • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:45

            a widzisz, nie masz racji. Prywatna korespondencja to nie list czy mail, ale treść w nim zawarta, która może ale nie musi naruszać prywatności nadawcy.
      • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:27
        A co? Myślisz, że można bez zgody umieszczać cudzą korespondencję w internecie bezkarnie bo jest się mamą chorego dziecka? Na to jest paragraf. Na niezbyt miłą odmowę, ale nie łamiąca prawa paragrafu nie ma.
        • sueellen Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:33
          Nie ma paragrafu. Jest dokladnie odwrotnie. Jesli wyslesz do mnie maila, to ja z nim moge sobie zrobić co chcę i pokazać komu chcę. Ochrona przysługuje wyłacznie odbiorcy, a nie nadawcy. Dlatego... licz się ze slowami smile
    • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:02
      No ja bym powiedziala że jednak daleko padło. Ojciec powiedział coś niepoprawnego, nie przemyślał i zebrał za to po głowie ostro. A teraz ponoć pokajał się, przeprosił, zreflektowal się że przegiął.
      Natomiast wypowiedź syna, jest popisem chamstwa, pogardy, przekraczania granic smaku i kultury. To jest dokładnie definicja hejtu w sieci - bękarty, dauny, cholery bez rączek. Kto tak pisze o chorych dzieciach?? Już pomijam poziom "dobrej rady" udzielonej przez tego geniusza.
      • claudel6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:16
        no, o ile nie popieram takiej metody zalatwiania spraw jak zrobiła ta pani, to wypowiedź syna jednak jest dowodem, ze niepełnosprawność umysłową można nabyć nawet po zdrowym urodzeniu.
      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:45
        Pan syn odpowiedzial w taki sam sposob jak I ci co ten shitstorm urzadzili.Im wolno,a jemu nie?dlaczego pismaki pomijaja zyczenia smierci pod adresem tej rodziny i inne kwiatki?
        • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:51
          Nie śledziłam tej historii aż tak wnikliwie, nie wiem czy były tam jakies życzenia śmierci, nie odniose się do tego. Dla mnie wypowiedź tego pana przekracza granice kultury wypowiedzi, jest obraźliwa, pogardliwa i co więcej obraża nie tych, którzy jego zaaakowali, tylko odnosi się do zupełnie innej grupy.
          Odpowiadając na twoje pytanie - nie, ani jemu nie wolno, ani im nie wolno. Nie używa się takich okresleń na nazwanie chorych dzieci, mnie to bardzo razi.
          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:06
            No to trzeba bylo sie zglebic,bo shitstorm w komentarzach byl masakryczny
            • europadasielubic Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:19
              Nie potwierdzam, śledziłam dość uważnie komentarze które były na fb i wszystkie które się pojawiły w dyskusjach w necie.
              Nikt nikomu śmierci nie życzył. Najwyżej plajty firmy, oraz tego by się nie rozmnażał (właściciel), co później okazało się daremne.
              Natomiast było dużo wypowiedzi przyklaskujących reakcji właściciela; czysty rynsztok.
              • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:08
                Dosc szybko lecialy te teksty.Watpie czy sie dziala 24h na kazdym forum i pod kazdym artykulem sledzilas komentarze.
                • semihora Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:44
                  A ty siedziałaś i śledziłasz, więc wiesz... Jasne.
                  • semihora Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:44
                    *śledziłaś
                • europadasielubic Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:15
                  Co w tym dziwnego? Mam dużo czasu.
            • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:48
              Może i był, ale to nadal nie usprawiedliwia wypowiedzi tego syna. Moglabym jeszcze zrozumieć gdyby napisał "wy którzy mnie zwymyślaliście jesteście kretynami i debilami" albo konkretnie "ty, janie kowalski, jesteś debilem". Ok, niech tam będzie, że można tak prowadzić polemikę. Ale pisanie w odpowiedzi na krytykę o bękartach i cholerach bez rączek jest raczej słabe.
        • claudel6 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:07
          oceniłam wypowiedź syna, innych nie znam. jej celem nadal były kobiety rodzące niepelnosprawne dzieci, nie ci ludzie, którzy ich obrażali w necie. takiego poziomu chamstwa nic nie usprawiedliwia.
      • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:25
        > A teraz ponoć pokajał się, przeprosił, zreflektowal się że przegiął.
        Linka poprosze.. bez "ponoć".
        • fomica Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:42
          Link jest w pierwszym poście. Jest tam screen z sprostowaniem.
          "Dziś ten post został usunięty, a jego miejsce zajął inny - sprostowanie."
    • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:11
      ciekawa jestem co na to klienci tej drukarni ????
      • izabella1991 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:19
        Mysle, ze nic...po prostu.Gdybym szukala teraz drukarni, poszlabym wlasnie do tej....jak w dym.Serio!
        • izabella1991 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:21
          Malo tego---za zlosc zawistnym ematkom-wariatkom z calego serca zycze panu Maciejowi I jego rodzinie duzo, zdrowia, szczescia , milosci I pieniedzy.Najpowazniej na swiecie.
          • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:10
            ja bym tobie najpoważniej na świecie życzyła niepełnosprawnego dziecka, ale nie robi się dzieciom takich świństw
            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:27
              Swiadczy to tylko o tobie.W sumie zdziwiona nie jestem.
              • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 19:12
                A dlaczego nie jesteś zdziwiona? Znamy się?
          • asia_i_p Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:53
            Tegoż samego im życzę, a jeszcze i trochę rozumu.
        • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:22
          izabella1991 napisała:

          > Mysle, ze nic...po prostu.Gdybym szukala teraz drukarni, poszlabym wlasnie do t
          > ej....jak w dym.Serio!

          Bez jaj!

          Do drukarni idzie się ze wglądu na cenę, na jakość, na terminowość, a nie dlatego, że właściciel ma niebieskie kafelki w kiblu.
          • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:28
            a jak sie nie ma zadnego osobistego dosw, z dana firmą ( co do słownosci, terminowosci i jakosci ) a oferta jest standartowa i porówynwalna z innymi na tym rynku , to sie bierze wlasnie pod kątem kafelków z kibla - czyli czy mi sie podoba lokal, obsługa, głos pani w telefonie i tzw reklama szeptana.
            W tym wypadku reklama szeptana moze mieć power !
            • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:54
              Biorąc pod uwagę, że to jest raczej standardowe zachowanie pana M.S. (przytoczono na goldenline bodajże wypowiedź tego pana w innej sprawie), sądzę, że klientów potraktowanych po chamsku jest całkiem sporo.
              Ta pani Olech czy jak jej tam nie jest pierwszą osobą upubliczniającą korespondencję z tą drukarnią. Jednak tutaj poszła fala, bo sprawa dotyczy niepełnosprawnego dziecka (pośrednio).

              Dla mnie sprawa jest jednoznaczna - pan z drukarni miał pełne prawo odmówić prośbie potencjalnej klientki (o RABAT, przypomnę, a nie o darmochę), jednak forma jest absolutnie niedopuszczalna.

              A to, co zrobił synalek przechodzi ludzkie pojęcie.
              Panowie wystawili sobie świadectwo.
              Nie wierzę, że sprawa trafi do sądu, bo ostatecznie pani Olech nie zrobiła niczego niezgodnego z prawem.
              Ewentualnie można skarżyć ludzi hejtujących - za obelgi, zniesławienie, itd.
              Ale to większa sprawa, ściganie wielu ludzi po internecie, itd., a potem udowadnianie, że ich zachowanie naraziło firmę na szwank.
              Sądzę, że za kilka tygodni sprawa ucichnie i tyle.
              • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:57
                kotradykcja napisała:

                > Dla mnie sprawa jest jednoznaczna - pan z drukarni miał pełne prawo odmówić pro
                > śbie potencjalnej klientki (o RABAT, przypomnę, a nie o darmochę)

                żaden tam rabat tylko żebranie było o 800 PLN na przedszkole....
                • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:00
                  Odszukałam - Beata Olek napisała:
                  Szanowni Państwo, poszukuję drukarni, która po okazyjnej cenie wydrukuje parę (tu tekst się urywa).
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:04
                    kotradykcja napisała:

                    > Odszukałam - Beata Olek napisała:
                    > Szanowni Państwo, poszukuję drukarni, która po okazyjnej cenie wydrukuje parę (
                    > tu tekst się urywa).

                    To teraz zadaj sobie trochę trudu i odszukaj cały tekst.... czy mam to zrobić za Ciebie?!
                    • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:21
                      Zadałam sobie trud:

                      'Beata Olek, mama małej Zuzi, chce zapisać córkę do przedszkola. Czas spędzany wśród dzieci w podobnym wieku może pomóc dziewczynce w leczeniu. Dziecko miałoby zacząć chodzić do placówki, które ma odpowiednie warunki do zajmowania się chorymi dziećmi. Takie informacje miałyby właśnie znaleźć się na ulotkach. Kobieta chciała prosić o pomoc w finansowaniu pobytu w placówce. Miesięczny koszt to 800 złotych, samotnej matce chorej dziewczynki ciężko pokryć takie czesne"

                      Innymi słowy:
                      Pani Beata zbiera na przedszkole, którego miesięczny koszt wynosi 800 zł.
                      W celu zebrania pieniędzy na przedszkole chciała wydrukować ulotki.
                      Drukarnię poprosiła o rabat na wydrukowanie ulotek.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:26
                        kotradykcja napisała:

                        > Zadałam sobie trud:

                        Zbyt mały wciąż....

                        > Innymi słowy:
                        > Pani Beata zbiera na przedszkole, którego miesięczny koszt wynosi 800 zł.
                        > W celu zebrania pieniędzy na przedszkole chciała wydrukować ulotki.
                        > Drukarnię poprosiła o rabat na wydrukowanie ulotek.

                        Zamiast filozować i tworzyć opowieści z mchu i paproci znajdź oryginalną treść listy do drukarni.
                        • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:39
                          Mamameg znalazła (dziękuję).
                          Nie ma słowa o żebraninie od drukarni na przedszkole.
                          Jest opis sytuacji oraz pytanie o to, czy drukarnia wydrukuje za mniej niż 2 zeta.
                          I?
                          • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:46
                            kotradykcja napisała:

                            > Mamameg znalazła (dziękuję).
                            > Nie ma słowa o żebraninie od drukarni na przedszkole.
                            > Jest opis sytuacji oraz pytanie o to, czy drukarnia wydrukuje za mniej niż 2 ze
                            > ta.
                            > I?

                            A byłaś Ty kiedyś w drukarni?

                            W celu poznania ceny ich pracy trzeba podać przynajmniej format i ilość sztuk. Dobrze by było wiedzieć coś o papierze jakiego się oczekuje i o palecie kolorów. Miło jest wspomnieć czy się ma jakiś projekt i w jakim formacie itd itp Wtedy można gawędzić o cenie albo o rabacie.

                            Chociaż żeby zapytała po ile jaj mogą zrobić najmniejsze i najtańsze, ale to też nie pojawiło się w liście. Tak więc można przypuszczać, że nie o druk tam chodziło...

                            • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:15
                              "Można przypuszczać "
                              "Można się domyślać"
                              bla bla bla.
                              Można również wykazać się odrobiną inteligencji emocjonalnej i pomyśleć tak:
                              Kobieta jest sama z niepełnosprawną córką.
                              Terapia kosztuje majątek (godzina to 60-80 zł, tych godzin w tygodniu 4 minimum, do tego odpowiednia dieta, plus przedszkole 800 zł, ewentualnie leki, itd.).
                              Opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to ciężka harówka wyniszczająca psychicznie i fizycznie.
                              Kobieta stara się ogarnąć temat. Szuka sposobów na to by pomóc swojemu dziecku.
                              Nie musi znać się na druku. Ja się nie znam i nie uważam żeby to było coś złego.
                              Pan drukarz nie ma żadnego obowiązku udzielać rabatu/wsparcia.
                              Ale ma obowiązek, jako prowadzący DG i jako człowiek przede wszystkim, traktować tę panią z szacunkiem.
                              To naprawdę szalenie proste.
                              Jak podchodzi do mnie na ulicy żebrak, nie sprzedaję mu kopa w nerki, nie mówię mu "spie...j zawszawiony dziadygo".
                              Nie wiem jak wygląda jego historia.
                              Więc jeśli nie mam/nie chcę dać pieniędzy, mówię "przepraszam, nie mam".
                              W tej sprawie nie chodzi o fakt odmowy. Jestem więcej niż pewna, że z odmową pani Beata spotkała się wiele razy, a jedynak nigdzie nie wkleiła innych odpowiedzi odmownych.
                              Chodzi o formę. Pogardliwą, obelżywą, prostacką, bezduszną.
                    • mamameg Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:26
                      Poszukałam zamiast Kontradykcji:

                      poszukuję drukarni, która po okazyjnej cenie wydrukuje parędziesiąt
                      sztuk apelu dla mojej córki.
                      Znalazłyśmy się w dość dramatycznej
                      sytuacji. Poszukuję sponsora, który pomoże mi w opłatach za
                      przedszkole. Jestem samotną mamą 4 letniej niepełnosprawnej Zuzi,
                      która cierpi z powodu choroby neurologicznej nieznanej etiologii,
                      padaczką, autyzmem i paroma innymi zaburzeniami. Córka ma ogromne
                      szanse wyjść na prostą i być w przyszłości samodzielna ale obecnie
                      musi bardzo dużo pracować. Żadne przedszkole nie chciało jej przyjąć,
                      ponieważ nie czuje bólu. Nauczanie indywidualne przy autyzmie
                      wysokofunkcyjnym, z którego powoli wychodzi, nie wchodzi w grę -
                      zamknięcie ją w domu spowoduje regres. Przedszkole zapewnia Zuzi
                      komplet pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej oraz to co
                      najważniejsze, bardzo uważna opiekę, asystenta, możliwość przebywania
                      wśród rówieśników. Ale nie stać mnie na wydatek rzędu 800 złotych.
                      Dlatego zwracam się do firm z prośbą o pomoc.
                      Drukarnie na miejscu oferują mi wydruk za 2 złote.
                      Czy mogą Państwo nam pomóc?

                      Jest tam gdzieś prośba do pana Szumskiego, żeby pokrył koszt przedszkola dziecka pani Olek?
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:33
                        mamameg napisała:

                        > Jest tam gdzieś prośba do pana Szumskiego, żeby pokrył koszt przedszkola dzieck
                        > a pani Olek?

                        Jeżeli próbujemy rozmawiać na poważnie to tak naprawdę nie wiadomo o czym ten list jest. Najbardziej wygląda to na wylanie całego zgromadzonego żalu w serduszku Pani Beaty - że przedszkole nie chce, że indywidualne nauczanie złe, że regres. Myślę, że również podświadome pytanie dlaczego akurat mnie Pan Bóg pokarał....

                        O rabacie i o tym czego naprawdę oczekuje od drukarza jest tam najmniej....
                        • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:36

                          po prostu wyjasniła tylko dlaczego chciałaby rabat i do czego jej te ulotki sa potrzebne.
                        • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:40
                          Może zamiast dopowiadać sobie po prostu czytaj słowo pisane?
                      • jolunia01 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:49
                        Ja nawet mogłabym współczuć pani Olek, gdyby pani zamiast mieć pretensje do całego świata była bardziej konkretna.
                        Nie wiadomo, co to jest "okazyjna cena", gdzie znajduje się owo tajemnicze "miejsce", w którym drukują po 2 złote, Ile i jakich ulotek chciała wydrukować - dyzurny_troll_forum dobrze napisał o minimalnych danych potrzebnych drukarni do skalkulowania ceny.
                        Dodam jeszcze, że sądząc po cenie 2 zł za 1 szt. wspomnianego przez p. Olek apelu jestem przekonana, że nie wchodził w grę 1 kolor na A6. Ani 2 na A5. Sama czasem coś drukuję - za pełny kolor na A3 przy kilkudziesięciu sztukach płacę po jakieś 2-2,20 w zależności od papieru.
                        • nowel1 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 00:06
                          Nie wierzę, że ludzie aż tak pokrętnie myślą.
                          Sto razy zostało tu napisane: drukarz miał pełne prawo odpisać "Nie", albo nawet prośbę zignorować. Niezależnie od ilości sztuk, kolory, papieru etc.
                          Nie miał natomiast ŻADNEGO prawa w odpowiedzi czynić wycieczek osobistych.
                  • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:09
                    To odszukaj reszte.Jest wyraznie o 800zl na przedszkole.
                    • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:27
                      W takim razie czytaj ze zrozumieniem. Prosi o wydruk ulotek, żeby ZA ICH POMOCĄ zbierać na przedszkole.
                      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:43
                        I do tego celu nie mogły służyc ulotki wydrukowane na zwykłej drukarce? jak się idzie prosić, żeby obcy ludzie pomagali utrzymac jej dziecko, to trzeba szpanować profesjonalnie zrobionymi ulotkami? ciekawostka....
                        • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:28
                          Tak, trzeba, bo na biało-czarną nikt nie spojrzy. A "zwykłą" drukarkę też trzeba kupić, za darmo ich nie rozdają, tonerów też. Kilka stów na drukarkę, a kilkadziesiąt na ulotki...
                          • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:36
                            >Tak, trzeba, bo na biało-czarną nikt nie spojrzy.

                            big_grin big_grin big_grin
                            A mamusia powinna mieć kostium od Armaniego, bo jak pójdzie z ulotkami prosić o wsparcie w ciuchach z HM, to tez nikt na nią nie spojrzy big_grin
                            • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:13
                              Śmiej się śmiej, przynajmniej wiadomo, kto tu ignorantem jest. Dokładnie tak: na biało-czarną ulotkę nikt nie spojrzy.
                          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:41
                            Oczywiscie.Z tych wszystkich znajomych nikt nie ma drukarki i biedna pani B.musi ja kupic i jeszcze toner kupic musi,bo na paredziesiat ulotek jak nic pojdzie caly toner.
                            • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:15
                              Kolorowych? Pójdzie. Możesz zresztą zaproponować, że jej wydrukujesz, ty, taka prawa i pomocna... smile

                              Nie martw się, zgłosiła się do niej inna drukarnia i zrobiła jej te ulotki za darmo.
                • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:21
                  Prosiła o rabat, bo potrzebowała ulotek, żeby za ich pomocą PROSIĆ (nie żebrać) ludzi o pieniądze na przedszkole córki.
                  • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:11
                    Nadal nie rozumiem potrzeby angazowania drukarki by wydrukowania paredziesiat ulotek.I nie wierze w 2zl za wydrukowania czarno bialej ulotki
                    • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:31
                      Po to istnieją takie małe drukarnie, żeby zamiast kupować drukarkę za parę stów klient mógł sobie wydrukować coś jednorazowo za kilkadziesiąt złotych. Pytanie o rabat to STANDARD w handlu. Krótkie "nie udzielamy" - zakończyłoby dyskusję.
                      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:36
                        to dlaczego ta pani nie poszła do małej drukarni?
                        • asia_i_p Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:14
                          Facet ma nazwę strony www.drukarnia.pl i po wpisaniu w Google słowa drukarnia wyświetla się pierwszy.
                      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:42
                        Nikt w otoczeniu pani nie ma drukarki czy to domowej czy firmowej.Polska to jednak b.biedny kraj.W Niemczech drukarka jest na wyposazeniu wiekszosci domow.
                        • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:17

                          ojojoj big_grin
                          ale nam Polakom pojechałaś po ambicji big_grin
                          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:40
                            Nie zrozumialabys Sarkasmus nawet gdyby ten kopnal cie w twoja tlusta doope.
                        • buba13 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:33
                          Edel:ja również mieszkam w Niemczech. ciekawe dlaczego BARDZO regularnie dostaję prośby w wsparcie finansowe takiej czy innej inicjatywy mającej na celu pomoc osobom w potrzebie. Cuda jakieś, panie...
                          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:38
                            Eee eee co ma piernik do wiatraka?
          • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:47
            Ja też.
      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:21
        mam nadzieję, że nic
    • joaaa83 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:30
      Nie wiem ile lat ma tatuś, ile synek, ale w życiu nigdy nic nie wiadomo. Oboje mogą jeszcze zostać ojcami "daunów bez rączek". Każdy z nich może też ulec wypadkowi/chorobie i być zdanym na innych - fizycznie i finansowo. Ja bym się bała, że takie słowa los bądź Bóg (wybrać w zależności od poglądów) mnie ukarze.
      Jeśli nie mam ochoty pomagać to grzecznie odmawiam, ale nie komentuje nie tylko z powodu kultury, ale może właśnie ze strachu, że nie znamy swojej przyszłości.
      • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:31
        ja tez wierze w karmę .
        karma wróci do nich , to pewne !
      • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:45
        > Nie wiem ile lat ma tatuś,
        63
        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:40
          Czyli hejt na starszym człowieku.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:49
      Syn jest dorosły i ojciec już za niego nie odpowiada. Więc sobie może pisać co chce.
      Ale ogólnie popieram drukarnię. Ile można dziennie odbierać jęków o kasę.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 12:50
        I mam nadzieję, że wygra w sądzie za to co ta baba nawyprawiała.
        • sumire Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:02
          A co nawyprawiała? Wrzucilła mail na Fejsa? Sorki, żyjemy w XXI wieku, warto mieć na uwadze, że wszystko w sieci można puścić dalej lub przerobić na demota. Buraczane wypowiedzi zwłaszcza.
          • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:05
            w dodatku profil tej drukarni jest otwarty , kazdy tam moze zajrzec

            to tak jakby facet sie wytapetował spowimi poglądami na przystanku a ktos taki plakat zdjał i pokazał w telewizji
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:06
            Ujawniła treść prywatnej korespondencji. Dla mnie to czysta abstrakcja. Ok, co innego w sądzie, na policji itp. ale tak o? Babka ma sprany beret przez swoje agitacje.
            • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:13
              jakiej prywatnej ?

              czy pismo na papierze sluzbowym firmy , wysłane ze adresu siedziby firmy jest prywatne czy służbowe ? ?
            • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:13
              prywatna korespondencja z publiczną drukarnią, z pytaniem o rabat? chyba żartujesz
              • pieskuba Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:47
                Odpowiedział jej przedstawiciel (w tym wypadku właściciel) firmy, nie osoba prywatna (poniżej była stopka firmowa). Podzielenie się wiadomością z gronem znajomych, wśród których są rodzice dzieci niepełnosprawnych to zwykłe ostrzeżenie, żeby nie próbowali prosić o nic w tej firmie, bo mogą zostać znokautowani chamstwem.

                Do mnie ten screen trafił od kolegi, który ma niepełnosprawnego synka.
            • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:23
              Korespondencja była służbowa. A gdyby nawet prywatna - to właścicielem korespondencji jest adresat. I może sobie nią wytapetować wszystkie bilbordy w mieście, jak ma życzenie.
      • marianna72 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:06
        jakby facet nie napisal czegos czego mozna sie wstydzic nie byloby problemu. Mam nadzieje ze nie wygra a za matka stana murem grupy rodzicow dzieci niepelnosprawnych i stowarzyszenia. On powinien przeprosic
        • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:07
          Ona powinna przeprosić za upublicznianie prywatnej korespondencji, którą są też rozmowy na FB. Proste jak drut.
          • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:14
            dalej są naiwni którzy sądzą ze na FB cokolwiek jest prwyatne ?
          • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:15
            To nie była rozmowa na FB, tylko zwykły mail. Podobno nie ma niczego złego w publikowaniu korespondencji. Czyli jesli ja, jako właścicielka firmy, wstawię na publiczny profil moją korespondencję z klientami, to też niczego złego nie zrobię. Np taką: "Sz.P Iksiński z ulicy Bartyckiej 222 tel: XXXYYYZZZ dlaczego od pół roku nie zapłacił mi pan za wykonane zlecenie? " wink
            • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:24
              Nie, bo właścicielem korespondencji jest adresat, czyli w tym przypadku - twój klient smile
              • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:29
                A, tak, faktycznie. Ja mogę wstawić na swój profil te maile, w ktorych klienci głupio się tłumaczą, dlaczego nie zapłacili. Mogę też wstawić wszelkie żebracze maile, próby wyłudzenia darmochy - to wszystko jest moją własnością i personalia nadawców również smile
                • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:54
                  o ile nie upubliczniasz prywatnych szczegolow z zycia tych osob i klienci sa osobami prywatnymi, nie lamiesz ochrony danych osobowych.
                  • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:59
                    klienci nie sa osobami prywatnymi, ( bo tu sa zdania podzielone I wlasnie ohrona danych wchodzi)
                  • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:01
                    Upubliczniam tylko maile, a jesli klient zawarł w nich szczegóły z życia prywatnego, to już jego problem smile maile są moją własnością, korespondencja jest służbowa, a nawet gdyby była prywatna, to przecież takie mamy czasy.... wink
                    • kandyzowana3x Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:35
                      no wlasnie tu jst pies pogrzebany , ze nie do konca. Nie masz prawa upubliczniac szczegolow z zycia prywatnego.
                      a prawda, ze nic tak nie plami honoru jak atrament, jak widac nadal aktualna.
                      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:52
                        >Nie masz prawa upubliczniac szczegolow z zycia prywatnego.

                        Przecież to nie ja upubliczniam, tylko autor listu, a on ma prawo wink ja tylko upubliczniam list, ktory jest moją własnością wink
                        A pisząc na serio, inna prawda jest aktualna: nie ma gorszej roboty, niż praca w szeroko pojętych usługach. Jak się czyta choćby to forum, to widać, że klient ma wszelkie prawa, a wykonawca - żadnych.
                        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:42
                          Otóż to. A jeśli jest do tego matką chorego dziecka, uchodźcą czy otyłą kobietą (otyli mężczyźni jakoś rzadziej się obrażają) może praktycznie wszystko podciągnąć pod dyskryminację bądź zniewagę.
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:12
          Po raz kolejny tadam to pytanie.Czy w 21 wieku nikt z przyjaciół tej pani nie ma drukarki by wydrukowania paredziesiat ulotek?60 sztuk to oszalamiajacy koszt 24zl
          • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:41

            gdzieś powyżej padła kwota 2 zł/strona, czyli za 60 stron wychodzi 120 zł, a nie 24.
            • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:46
              w drukarni zapłaciłaby 120, na domowej drukarce to samo miałaby za koszt papieru
              • marianna72 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:48
                toner tez kosztuje
              • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:10

                lady-z-gaga napisała:

                > w drukarni zapłaciłaby 120, na domowej drukarce to samo miałaby za koszt papieru


                same tonery do drukarki atramentowej to co najmniej 150 zł.
                • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:22
                  Nie żartuj. Piszemy o komercyjnej, reklamowej, kolorowej ulotce czy o ulotce dla osoby proszącej o wsparcie? każdy ma w firmie zwykłą drukarkę laserową, wielu ludzi ma tez w domu i na pewno chętnie wydrukuje kilkadziesiąt egzemplarzy dla koleżanki w potrzebie, nie biorąc za to pieniędzy.
                  • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:27

                    piszemy o tonerze do domowej drukarki atramentowej. Tyle kosztuje.
                    • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:40
                      I co z tego? kto tej kobiecie każe kupować toner albo drukarkę?
                      • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:46

                        ten, kto w tym wątku pisze o kosztach drukowania na domowej drukarce ?
                        Jak można wydrukować bez tonera ?
                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:45
                      Kupno calego Tonera dla wydrukowania kulkudziesieciu sztuk ulotek jest zbedne.Poza tym toner lepiej na pelni niz kupowac nowy,wychodzi taniejtongue_out tak w przeliczeniu okolo60zeta.Za te 60zeta pani mialabym kilka Set a nie kilka dziesiatke.Nalezalo ulotek.Moglaby sobie mieszkanie wytapetowac.
                      • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:48

                        Nie no, przecież tak naprawdę to można wziąć kredki i narysować.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:50
                          iwles napisała:

                          > Nie no, przecież tak naprawdę to można wziąć kredki i narysować.

                          redukujemy do absurdu?
                        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:53
                          Argumenty sie widze skonczyly.Mozesz wcisnac Kit komus kto akurat nie ma zielonego pojecia o drukarkach,tonerach,druku,ale przypadkowo akurat siedze w branzy pokrewnej,drukuje od cholery i troche i ceny mam w malym palcu.Nie wierze,ze ceny niemieckie roznia sie od polskich,ale niedlugo bede w Pl to sobie dokladnie obejrze rynek drukarski w Polsce od podszewki.tongue_out
                          • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:01

                            No widzisz, a ja takimi napełnianymi tonerami zepsułam głowicę.

                            Jeżeli miałabym prosić kogoś znajomego o wydrukowanie ulotek, a on używa tylko tonerów oryginalnych, to nie będę mu wmawiać, żeby napełnił tusz, ok ?
                            • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:21
                              Mam już prawie dwa lata swoj toner w domowej drukarce. Regularnie coś drukuję. Bez problemu zrobiłabym kilkadziesiąt odbitek dla znajomego w potrzebie i nie żądałabym zwrotu kosztów, ktore są minimalne. Sprawdź sobie, na ile odbitek wystarcza taki wkład do drukarki laserowej i przestań pleść bzdury, bo nie da się tego czytać.
                            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:54
                              Od x lat mam doczynienia z napelnianiem tonerow,od x lat drukuje takimi tonerami i jakims dziwnym trafem nigdy zadna glowica sie nie popsula.Wciskaj Kit komus kto nie ma zielonego pojecia,zreszta ty tez nie masz pojecia na ten temat.Gdyby od napelnianych tonerow psuly sie drukarki to zadna Firma tym sie zajmujaca by nie dzialala,a jest ich troche w jednym miescie.
                              • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:00
                                x=50?
            • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:51
              iwles napisała:

              >
              > gdzieś powyżej padła kwota 2 zł/strona, czyli za 60 stron wychodzi 120 zł, a ni
              > e 24.

              Ta kwota to też jest interesujące kuriozum w liście pani Beaty. Dawno nic nie drukowałem, ale obawiam się, że plakat kinowy kreda super błysk wyszedłby taniej.

              Za 100 PLN to ilość wydrukowanych ulotek na pewno liczy się w tysiącach. Czy będzie to 2000 czy 3000 czy 5000 to jest kwestia dyskusyjna zależna od papieru, koloru i formatu.

              • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:03

                znam drukarnie, gdzie wydruk kolorowy A4 to 4 zl.
                • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:22
                  Ja znam firme w której Sprzedaja wylacznie auta za 2,5miliona euro.Nie jestem tam klientkatongue_out
                  • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:28

                    dokładnie takie same samochody jak w innym salonie za 80 000 zł ?
                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:32
                      Owszem te same,tylko wyposazenie inne.
                      • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:35

                        czyli nie te same, skoro wyposażenie inne.
                        I tu, i tu koszt samochodu taki sam, tyle że w drugim płacisz dodatkowo za wyposażenie.

                        A my mówimy o dokładnie takiej samej usłudze: wydruku 1 strony.
                        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:48
                          A w drukarki placi szaleństwa-tak dodatkowo za to czy Wlasciciel wynajmuje biura,sklep,budynki gosp.jakich ma dostawcow itd.
                          • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:58

                            przecież ty zupełnie o czym innym piszesz, mylisz pojęcia big_grin

                            Koszty typu: dostawca, budynek itp. tak samo dotyczą drukarni, jak i właściciela salonu samochodowego.
                  • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:29
                    toteż ta pani nie została klientką drukarni, która wydała jej się zbyt droga i szukała tańszej. Niestety trafiła na pana Szumskiego.
                    Pracuję z osobami niepełnosprawnymi i często mam do czynienia z tego typu ulotkami. Większość (o ile nie wszystkie) drukowane są w drukarniach, często w formie np kalendarzyków. Ulotka drukowana domowym sposobem, a tym bardziej czarno-biała nie będzie miała wśród tych "wypasionych" żadnej siły przebicia. To trochę tak jak z reklamą produktów - wystarczy na białej kartce napisać "Margaryna XXX najlepsza na rynku" albo pan w telewizji siedząc na krześle odczytałby z kartki "Na kaca polecamy YYY" a tym czasem firmy prześcigają się w tworzeniu wymyślnych spotów i plakatów. Po co? Jak myślisz?
                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:32
                      Mamy 21 wiek ludzie nie takie rzeczy w domach drukuja.Poza tym juz ktos link dawal do strony z tanim ulotkami.
              • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:05
                Podaj oferty drukarni, a nie "na pewno"...
                • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:10
                  baltycki napisał:

                  > Podaj oferty drukarni, a nie "na pewno"...

                  Proszę - 5000 szt. dwustronnie, kreda połysk, słowem full wypas za 120 PLN:

                  allegro.pl/druk-ulotki-a5-5000-2-str-express-fv-23-2-3-dni-i5724926952.html

                  Możesz kupić pani Beacie ze trzy, cztery pakiety!
              • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:08
                >Za 100 PLN to ilość wydrukowanych ulotek na pewno liczy się w tysiącach.

                chyba ktoś tu przesadził big_grin
                • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:12
                  lady-z-gaga napisała:

                  > >Za 100 PLN to ilość wydrukowanych ulotek na pewno liczy się w tysiącach.
                  >
                  > chyba ktoś tu przesadził big_grin

                  Już odpisałem Baltyckiemu, ale proszę:

                  allegro.pl/druk-ulotki-a5-5000-2-str-express-fv-23-2-3-dni-i5724926952.html
                  • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:26

                    skoro to takie kuriozum, a koszt druku może być tak niski, jak podałeś w linku, to ciekawe, czemu pan z tamtej drukarni aż tak nerwowo zareagował na cenę 2zł/strona.
                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:28
                      Widze,ze ciebie przerasta fakt,ze drukarki stacjonarny ma inne koszta niz internetowa.Poza tym pan moze sobie ustalac crnnik na do wolnym poziomie i nie ma absolutnie zadnego obowiazku drukowac ponizej tej ceny.Nawet jakby sam jezus go o Rabat poprosil.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:31
                      iwles napisała:

                      > to ciekawe, czemu pan z tamtej drukarni aż tak nerwowo zareagował na cenę 2zł/
                      > strona.

                      Pan Drukarz zareagował nerwowo ponieważ nie o druk szło w tym liście...
                    • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:32
                      Prawdopodobnie temu, że tekst o ulotkach i rabacie był ściemą, a prawdziwym celem - pozyskanie sponsora. Nikt nie zwraca się do dużych drukarni po kilkadziesiąt ulotek, bo takie sprawy można załatwić w małych punktach usługowych typu "druk cyfrowy - ksero- laminowanie itp". Ta pani do pozorowanej chęci zamowienia ulotek wcisnęła swoją historię, licząc na większy zysk, niż 10 % rabatu od kwoty 100 zł smile
                      • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:38

                        a ja zawsze myślałam, że łatwiej jest uzyskać rabat w dużych przedsiębiorstwach niż małych.
                        To tak jak ze sklepami: promocji więcej jest w sklepach dużych sieciowych, niż małych osiedlowych.
                        • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:43
                          Dobrze myślałaś. Rabat uzyskuje się od dużych zamówień, a nie od gó...anych. W każdej branży jest tak samo - im więcej wydajesz w jakiejś firmie, tym większa masz szansę na rabat. Nie mów, że tego nie wiedziałaś. Jak idziesz dopiekarni po 2 bułki na śniadanie, to nie negocjujesz rabatu, ale jak kupujesz parę skrzynek pieczywa np na stołowkę, to rozmowa jest inna.
                          • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:52

                            nie zrozumiałaś big_grin
                            łatwiej jest dużemu przedsiębiorstwu udzielić rabatu bez względu na ilość (bo ma duży przerób), natomiast małemu od ilości.
                            • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:14
                              Duży przerób oznacza wg Ciebie duże zyski, a jak ktos ma duże zyski, to powinien niektórym klientom robic za darmo, albo nawet do nich dołożyć? big_grin zdajesz sobie sprawę, ilu jest klientow, ktorzy uważają, że właśnie im przydałyby się specjalne warunki? zapewniam Cię, że nie są to wyłącznie matki chorych dzieci, oprócz nich funkcjonuje na rynku masa cwaniaków, oraz ludzi z zerową wiedzą ekonomiczną - takich jak Ty smile
                              • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:19

                                napisałam, że musi udzielać rabatów?
                                napisałam, że ma większe możliwości.
                                • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:26
                                  a z czego ma udzielić rabatu, jesli wykonuje małe zamówienie, ktore daje zysk minimalny, albo żaden? z innego zysku, ktory wypracował wczesniej, na innych zamówieniach? myślisz, że firma to jest instytucja charytatywna?
                                  • iwles Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:38

                                    co nieco wiem o szukaniu sponsorów w związku z różnymi okolicznościami służbowymi.
                                    Więc gdybyś ty musiała poszukać jakiejś instytucji charytatywnej, gdzie postawiłabyś pierwsze kroki ? w Orlenie ? czy u pani krawcowej, która w bloku obok ma mały zakład i przyszywa guziki ? (nie deprecjonuję, tylko pytam, jak uważasz, gdzie miałabyś szanse uzyskać większe srodki i jaki wpływ na ogólne zyski firmy miałaby darowizna w Orlenie, a u pani krawcowej)

                                    A na szczęście sponsorowanie i charytatywna działalność w Polsce jakoś istnieje, czy ci się to podoba czy nie smile
                                    • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:30
                                      W średniej wielkości firmie w najbliższej okolicy.
                                    • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:41
                                      Czyli zgadzamy si?, że pani Olech szukała w tej drukarni sponsora, a nie tanich ulotek?
                                  • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:31
                                    Jak to z czego? Z pensji pracowniczych wink
                              • pade Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:37
                                Droga Lady, zdaje się, że teraz to Ty za bardzo utożsamiasz się z panem drukarzemsmile
                      • 0ldjoanna Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:45
                        > Prawdopodobnie temu, że tekst o ulotkach i rabacie był ściemą, a prawdziwym cel
                        > em - pozyskanie sponsora.
                        Ta pani do pozorowanej chęci zamowienia u
                        > lotek wcisnęła swoją historię, licząc na większy zysk, niż 10 % rabatu od kwoty
                        > 100 zł smile

                        Nadinterpretacja.
                      • pade Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:36
                        o jesuu, ale przecież ona miała prawo poprosić
                        grzecznie to zrobiła
                        a pan drukarz miał prawo odmówić
                        też grzecznie
                        niestety mu nie wysżło...
            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:19
              No to ci wytlumacze.Zadrukowanie strony a4 kosztuje dokladnie w Niemczech 9centow.Jestem w stanie podac ceny tuszu do dowolnej drukarki dostepnej aktualnie na rynku oraz starszych modeli.Nie potrzebujesz calego Tonera do wydrukowania parudziesieciu ulotek.Toner ma rózne Kapazitäten ale nigdy nie jest to 100stron.U reguly w domach noe sa uzywane drukarki z tonerami tylko z patronami.Koszt czarnej patrony z podwojna objetoscia dla aktualnych modeli wynosi srednio w przeliczeniu 22zl polskie.Moge podac tez koszt Papieru jak komus b.zalezytongue_out
              • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:54
                Widze,ze niektoreym ciezko dyskutowac z faktamitongue_out
          • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:34
            Ciekawe ilu z tych znajomych którzy podburzali Panią by opublikowała mail większej grupie wcześniej samo zaproponowało wydrukowanie albo chociaż dołożyło się?
      • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:11
        popierasz drukarnię?? lubisz być obrzucana błotem i chamstwem tam, gdzie zostawiasz swoje ciężko zarobione pieniądze? jak mieli dość "jęków o kasę", to mogli sobie napisać szablonową odpowiedzieć: nie udzielamy żadnych rabatów.
        jak dla mnie wypowiedź syna właściciela to jest komlepetne dno!
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:20
          Do czytalam do konca prosbe tej pani?to nie bylo Standardo we pytanie o rabat.No chyba,ze ty pytaja o Rabat mówisz o oplat ach za gaz,wode czy przedszkole
          • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:24
            Proszę, podaj linka do pełnego maila pani Beaty.
            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:24
              Jest u gory wklejony.
          • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:48
            z maila tej pani wynika, że prosiła o rabat na ulotki! może nie napisała tego z byt składnie.
            ale nawet jeśliby prosiła o opłatę na przedszkole, jedzenie, czy lekarstwa, a drukarnia (czy ktokolwiek inny) nie chciał / nie mógł pomóc to odmowa też powinna mieć jakieś standardy sv lub właśnie suchy szablon. Ale pisanina ojca, a później syna nie mieści się w jakichkolwiek ramach człowieczeństwa. Ten synalek powinien na swój durny łeb nałożyć wór pokutny.
            • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:05
              jakei standarty moze miec rodzinka , w ktróej głwonie sie mysli o wsadzaniuw d.upe?
            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:26
              Ponawiam pytanie, jak prosisz o Rabat to przedstawiasz swoja sytuacje rodzinna?
              • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:27
                nie, nie przedstawiam swojej sytuacji rodzinnej.
                ale co, prośba o cokolwiek + przedstawienie sytuacji w domu, ma do ewidentnie podłej reakcji właściciela drukarni? tego typa nic nie tłumaczy - tzn. może wytłumaczyłby go przeprosiny (które jakoś tam napisał), ale dobił go syn-buc (którego nawet to "sprostowanie" nie tłumaczy).
                Mam nadzieję, że to się odbije mocno finansowo na firmie. A ten zgrany duet ojciec i syn może w końcu zrozumieją, że zachowali się poniżej wszelkich standardów.
                • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:43
                  Dopiero co sie wyklocalas,ze przeciez to chodzilo o zwykle rabat.Ja pierd Ziele wiem,ze juz nie Macie argumentow,ale nie grajcie kompetmych debili,bo bede z musza w to uwierzyc.
                  • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:06
                    widzę, że u ciebie z logiką na bakier. jakie ty masz argumenty w tej sprawie? weź sobie raz jeszcze przeczytaj dialog ze mną.. zadajesz bezsensowne pytania, na odpowiedzi nie zwracasz uwagi i wyzywasz od debili. czy ty w ogóle kojarzysz jeszcze co i komu odpowiadasz? jak dla mnie strata czasu "rozmowa" z tobą.
                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:29
                      Nie moja wina,ze masz zbyt maly zasob starych komorke by zrozumiec ci sie do ciebie pisze
                      • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:51
                        od jakiejś godziny plączą ci się literki, słowa, pytania i odpowiedzi - może lepiej odpocznij trochę zanim znowu napiszesz coś głupiego i chamskiego o np. chorych dzieciach, jak piszesz niżej.
                        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 18:00
                          Masz zle pod kopula.Moze jakies leki?
                          • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 18:19
                            twoje kretyńskie obelgi mnie nie ruszają. ale sama sobie wystawiasz świadectwo kim jesteś. żal.pl albo żal.de wink
                            • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 20:14
                              U zieeew
              • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:35
                pani przedstawiła swoją sytuację, bo to były jej argumenty na udzielenie rabatu. Nie mnie oceniać czy zrobiła to słusznie, poprawnie marketingowo - odpowiedź właściciela drukarni była nie na miejscu (mimo iż uważam iż miał całkowite prawo odmówić)
    • ho_t_kot Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:16
      Może p. Beata powinna udać się do ojca swojego dziecka, przed którym to dziecko ukrywała? Może mogła się zastanowić, czy warto robić sobie dziecko, po leczeniu psychiatrycznym obojga? Bo jak się okazuje - pan drukarz, choć przypadkiem, mógł mieć dużo racji w tym co napisał. Ale fala hejtu poszła - jak zwykle - bez wgryzienia się w postępowanie dwóch stron.
      Mam nadzieję, że sprawa znajdzie finał w sądzie i gość ją udupi.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:18
        ho_t_kot napisał(a):

        > Może p. Beata powinna udać się do ojca swojego dziecka, przed którym to dziecko
        > ukrywała? Może mogła się zastanowić, czy warto robić sobie dziecko, po leczeni
        > u psychiatrycznym obojga?

        A skąd takie nowe, ciekawe informacje? Jakieś szczegóły?
        • ho_t_kot Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:24
          Żadnych szczegółów, kilka suchych faktów dla ludzi, którzy wieszają psy na drukarzu. Beatka nie jest lepsza.
          • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:25
            Fakty są poparte dowodami, ty ich nie masz.
            • ho_t_kot Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:28
              Niech mnie pozwie, to przedstawię. smile
              • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:37
                Przedstaw się smile
                • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:37
                  Ty pierwsza smile
                  • emka_waw Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:17
                    Nie, bo ty smile
        • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:01
          Ty gorszy od gazety big_grin
      • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:23
        akurat na tym forum jest pare e-matek co , same bedąc na psychotropach = sobie dziecko z psychicznymi robiły i są z tego bardzo dumne
        • ho_t_kot Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:27
          I to właśnie dokładnie ten sam typ.
          • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:55
            Ale ty właśnie popełniasz przestępstwo - upowszechniasz dane wrażliwe, jak tuszę - bez zgody osob zainteresowanych. To jest karalne. Albo łżesz. Naprawdę nie wiem, co gorsze. Bo jeszcze , robiąc to, liczysz na ciemnotę i ubóstwo umyslowe czytajacych. Ogolnie - szajs.
            • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:29
              Jeżeli te dane ma ze służby zdrowia np. pracuje jako pielęgniarka to tak. Jeśli wie, z osiedlowych plotek to nie.
              • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:53
                jeśli wie z osiedlowych plotek, to oczernia, fuj
                • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:03
                  Oczernia jeśli to nie jest prawda. A co jeżeli jest to prawda?
                  • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 09:41
                    "Oczernia" glupio napisalam, oczerniam jeśli piszę o kims, ze robi coś zlego, a tu nie ma o tym mowy.
                    Nic nikomu do tego, czy ktos się leczyl psychiatrycznie, czy nie. problemem jest, że traktujemy takie leczenie jak skazę, sama sie dalam w to wciągnąć pisząc o "oczernianiu".
    • mozambique Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:20
      a drukarnia ze wstydu zamknela profil smile))))
      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:27
        Ze wstydu,czy ze wzgledu na shitstorm?
        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:40
          Obstawiam to drugie.
    • asia_i_p Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:20
      Mnie ta sprawa najpierw tylko oburzyła ze względu na to, co wyszło na zewnątrz - na ten mail ojca. Ale w momencie, kiedy doszedł do tego post syna, który początkowo wzięłam za fejk, a potem jeszcze to nagle absolutnie poprawne politycznie sprostowanie, jakby pisane nie przez tego samego człowieka, zaczęli mnie interesować ci ludzie. Obstawiacie, że syn chciał ojca wesprzeć czy mu zaszkodzić? Bo ja mam wrażenie, że to drugie.
      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:25
        Wulgarny świr napisał post, byc może po pijaku, a ktoś - rodzina , znajomi, narzeczona - postawili go do pionu i kazali zamieścić sprostowanie. Ktore to sprostowanie dostał gotowe, bo na pewno sam by takiego ładnego tekstu nie sklecił. Nie ma co szukac w tym drugiego ani piątego dna, bo go nie ma.
      • migona Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:39
        może jest jeszcze w epoce "nieważne co mówią, byle nazwiska nie przekręcali" - może się sprawdza w przypadku celebrytów, ale w biznesie niekoniecznie.
        Myślę, że ani intencji pomocy ani zaszkodzenia nie było. Ani pisania po pijaku (no może po jednym piwie). Było raczej coś w stylu "ohooha aahaha jaki jestem zabawy ahaha jaki błyskotliwy hehe he he o kurcze to je naprawdę dobre hehe", a po otrzymaniu niezbyt pozytywnego feedbacku "o kur** chyba nie jestem aż tak zabawny"
        • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:27
          i pewnie tak własnie było smile
    • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:21
      baltycki napisał:

      > To ja, to ja telefonowalem smile

      Trzy razy? A ile donosów do klientów szczeliłeś?
      • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:30
        Donosze tylko na kaznodzieja.
      • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:33
        Zawsze sekretarka sad
        Donosze tylko na kaznodzieja.
        • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:56
          Z całym szacunkiem, Bałtycki ale niepotrzebnie się trollowi tłumaczysz.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 13:59
            livia.kalina napisał(a):

            > Z całym szacunkiem, Bałtycki ale niepotrzebnie się trollowi tłumaczysz.

            Jasne, bo troll to od razu gorszy!
            • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:02
              Akurat ty masz coś z głową. Marnujesz czas na forum, który powinnaś wykorzystać na leczenie.
              • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:13
                livia.kalina napisał(a):

                > Akurat ty masz coś z głową. Marnujesz czas na forum, który powinnaś wykorzystać
                > na leczenie.

                Tu nie chodzi czas a o pieniądze. Nie stać mnie na leczenie!

                Kopsniesz 200 na psychiatrę?
                • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:26
                  Plus około 100 zł leki na miesiąc czasu.
                  • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:43
                    "Plus około 100 zł leki na miesiąc czasu. "
                    Tyle biedaku wydajesz co miesiąc na swoje leki psychiatryczne?
                    I to przy dochodzie 1200 z renty. Faktycznie musi być ci ciężko w życiu.
                • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:42
                  Kopsniesz 200 na psychiatrę?
                  No przecież wadatko wkrótce dostaniesz 500 z programu 500+. Tak się cieszyłaś.

                  A póki co idź do psychiatry na NFZ, Tonie złośliwość tylko dobra rada.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:49
                    livia.kalina napisał(a):

                    > Kopsniesz 200 na psychiatrę?
                    > No przecież wadatko wkrótce dostaniesz 500 z programu 500+. Tak się cieszyłaś.

                    Niestety przykro mi, ale się w życiu nie załapię na 500-

                    > A póki co idź do psychiatry na NFZ, Tonie złośliwość tylko dobra rada.

                    Jakość a przede wszystkim dostęp do opieki psychiatrycznej na NFZ w Polsce jest tragiczny. Dlatego wypadałoby pomóc skoro diagnoza jest jasna, prawda?

                    Ale widzę, że jak przychodzi do konkretów to dooopa zbita. Będziesz się smażyła w piekle razem z drukarzem!
                    • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:54
                      > No przecież wadatko wkrótce dostaniesz 500 z programu 500+. Tak się cieszyłaś.

                      Niestety przykro mi, ale się w życiu nie załapię na 500-

                      ???
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:55
                        baltycki napisał:

                        > > No przecież wadatko wkrótce dostaniesz 500 z programu 500+. Tak s
                        > ię cieszyłaś.
                        >
                        > Niestety przykro mi, ale się w życiu nie załapię na 500-
                        >
                        > ???

                        jak to mówił TW Bolek już wyniosłem warsztat na strych...
                      • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:00
                        to ten sam troll, który od kilkunastu lat na wszystkich forach gazety pisze o przemocy w rodzinie, używkach, prostytutkach, kubie rozpruwaczu i maltretowaniu zwierząt i hilterze. Ostatnio o Zespole Aspergera. Używa ników: katus_100, Basia_400, Lestrang_e, alinka_ala, grudniowa27, wadatka i KILKADZIESIĄT (nie, to nie kaloryzowanie) innych. W tym wątku podejrzewam, ze pisze jako dyzurny_troll_forum i jako izabella1991.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:03
                          livia.kalina napisał(a):

                          > to ten sam troll, który od kilkunastu lat na wszystkich forach gazety pisze o p
                          > rzemocy w rodzinie, używkach, prostytutkach, kubie rozpruwaczu i maltretowaniu
                          > zwierząt i hilterze. Ostatnio o Zespole Aspergera. Używa ników: katus_100, Basi
                          > a_400, Lestrang_e, alinka_ala, grudniowa27, wadatka i KILKADZIESIĄT (nie, to ni
                          > e kaloryzowanie) innych. W tym wątku podejrzewam, ze pisze jako dyzurny_troll_f
                          > orum i jako izabella1991.

                          Wiesz co?

                          Zachowaj sobie te dwie stówy na psychiatrę. Tobie bardziej się przyda.
          • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:58
            > niepotrzebnie się trollowi tłumaczysz.
            Do tego watku,
            nie myslalem, ze az taki
            ten troll.
            • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:10
              baltycki napisał:

              > > niepotrzebnie się trollowi tłumaczysz.
              > Do tego watku,
              > nie myslalem, ze az taki
              > ten troll.

              Ty nie oceniaj Trolla Ty powiedz ile pakietów kupisz pani Beacie?

              żeby Cię zmotywować do każdych trzech kupionych przez Ciebie dokładam jeden od siebie (w końcu jednak żyjemy w różnych systemach walutowych).

              To co pomożemy razem małej Zuzi czy tylko telefonować potrafimy?

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,160525018,160525018,Jaki_tatus_taki_synek_drukarni_ciag_dalszy.html?p=160526359
              • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:25
                196/234
                • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:44
                  Tez pomozesz?
                  Przylaczysz sie do nas?
                  • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:54
                    Na razie nie mam pieniędzy na żadne akcje pomocowe.
                    • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 17:02
                      Ciebie nie stac na dobre slowo, ktore nic nie kosztuje.
              • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:40
                Pomozemy,
                ale nie kupujac tysiace ulotek, ktorych potrzebuje kilkadziesiat,
                sprobuje skontaktowac sie, dowiedziec jaka pomoc potrzebna.
                Trzymam za slowo, chyba ze slowo wazne tylko na pakiety.
                • dyzurny_troll_forum Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:51
                  baltycki napisał:

                  > Pomozemy,
                  > ale nie kupujac tysiace ulotek, ktorych potrzebuje kilkadziesiat,

                  Nie wiemy ile potrzebuje, może mogła sobie pozwolić jedynie na kilkadziesiąt stąd taka ilość?

                  > sprobuje skontaktowac sie, dowiedziec jaka pomoc potrzebna.
                  > Trzymam za slowo, chyba ze slowo wazne tylko na pakiety.

                  Nie tylko na pakiety, ale zastrzegam sobie prawo do oceny projektu pomocowego, ok?
                  • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:58
                    Oczywiste.
                    Dolacz kaznodziejo.
    • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:42
      Idiota. Nie umiem tego inaczej nazwać. Jak można nie móc się powstrzymać od tak ewidentnego chamstwa popełnianego publicznie. No jak?
    • liisa.valo Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 14:49
      Masakra. Nie rozumiem pierwszej reakcji - do nas do firmy bardzo często wpływają prośby o pomoc, przekazanie rzeczy na licytację. Nie przekażę fantów wszystkim, którzy piszą, bo mnie zwyczajnie na to nie stać, więc z cieżkim sercem czasem odpisuję, że "Otrzymujemy bardzo wiele takich próśb i nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim". Natomiast po pierwszej reakcji, przeprosinach, i niezdarnym (ale jednak) łagodzeniu wizerunku, to to już jest strzał w stopę.
    • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:01
      A to nie fejk?
    • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:01
      A co zrobić z synem, którego urodziło się, jako zdrowe (i piękne - jak zakładam ) dziecko, a po iluś latach okazuje się, że owe idealne dziecię wyrosło na prostaka i prymitywa ? Ups, to chyba wina rodziców. Może powinni byli jednak byli nie uprawiać seksu albo wybrać odpowiednią metodę antykoncepcyjną ?
      Tacy rodzice są przeciwieństwie rodziców, którym się trafiło chore dziecko i starają się wyprostować los ich niepełnosprawnego dziecka.


      P.S. we wszystkich wątkach o niepełnosprawnych dzieciach (jestem na to wyczulona ze względu na problemy mego syna) zawsze Edel i Zuleyka są zawsze wrogo nastawione do tych dzieci... Dziewczyny, będziecie kiedyś babciami i nie boicie się, że wasze wnuki nie będą tak idealne, jak byście chciały ?
      • arista80 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:28
        Przypuszczam [a raczej chcę wierzyć], że w przypadku Edel, Zuleyki i każdej innej formki o negatywnym stosunku do chorych dzieci działa mechanizm strachu: atakują bo same boją się, żeby im się coś podobnego nie trafiło. Atakują bo w ten sposób racjonalizują sobie, że to wina tych mam i w tym stylu. Zapominając jakie to życie jest nieprzewidywalne i że całkowicie zdrowy człowiek może na każdym etapie swego życia zachorować, ulec wypadkowi i stać się roślinką. I same mogą stać się tymi proszącymi. Zuleyki to dobrze nie znam, ale synowi edel szczerze współczuję, bo to jak obraźliwie odnosi się do osób słabszych świadczy tylko o tym, że niechby jej dziecku coś się stało i wymagałoby pomocy, to biedak miałby przechlapane.
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:36
          I po raz kolejny wychodzi,ze ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.Moze spróbuj sie w szydelkowaniu,bo dyskusje to nie dla ciebie.Zbyt niskie IQ masz. Trzeba wspolczuciu twoim dzieciom,jak maja twoja inteligencje to lekko w zyciu miec nie bedasad
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:33
        Gdzie ja napisalam ze jestem wroga dla dziecka? Draznia mnie taki matki jak ta co wywala na widok publiczny prywatna korespondencje zapewne liczac na profity bo teraz sie masowo rzuca do pomocy.
        • ichi51e Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:21
          Ja mysle ze pani nie liczyla na profity tylko po prostu byla zaszokowana skala chamstwa.
          • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:24
            W skali chamstwa wpis Pana oceniam na 5 w skali 10.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:42
            Strach myśleć do czego ta pani będzie zdolna przy realnym zagrożeniu czy też niemiłej odzywce face to face. Zadźga nożem?
            • nickbezznaczenia Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:51
              A skąd! Ucięłaby głowę. tongue_out
            • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:56
              Gwoli sprawiedliwości Pani umieściła to w internecie, ale fala hejtu wyszła od innych. Skoro podobno (nie czytałam tych komentarzy) życzono śmierci temu facetowi to co takie osoby życzą np. mordercy? Albo recydywiście?
            • migona Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:03
              ale wiesz, że ujawnianie bucerstwa w relacjach klient-firma jest tak jakby powszechne w obecnych czasach. I wiesz, że nie robią tego tylko te straszne przewrażliwione matki niepełnosprawnych dzieci?
              I wiesz, że po sieci fruwa, jak tu określasz prywatna korespondencja pana drukarza z jakimś innym klientem (mężczyzną, niestety nie wiem czy miał niepełnosprawne dziecko) z roku bodaj 2014, a pan drukarz nadal w całości, podobnie jak inni właściciele firm którym się oberwało na okoliczność ich chamstwa. Od mniej lub bardziej przewrażliwionych. Kobiet i mężczyzn.
              Więc jak nie wiedziałaś, to już wiesz. Nie ma za co, możesz przestać pisać głupoty.

      • rhysmeyers22 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:54
        Chciałabym bardzo zobaczyć dzieci tych pyskujących bab ,na pewno Sa baaardzo urodne XD oczywiscie na ujawnienie choćby jednego zdjecia swojej progenitury potrzebują zgody swojego managera ,spin doktora lub innego specjalisty od wizerunku,nadto oczywiscie chronią prywatność 😀Wiec płonne to nadzieje...XD ale naprawde ciekawe jak bardzo Sa idealne skoro tak ochoczo przyklaskuja niewybrednym komentarzom na temat dzieci niepełnosprawnych.
        • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:03
          Moj syn byl tu pokazywany wielokrotnie.cos jeszcze?
          • rhysmeyers22 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 18:56
            Nie wiem jak to możliwe ze przeoczyłam ten fakt.musze koniecznie nadrobić zaległości.a tak pozatym to nic XD
      • iuscogens Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 20:40
        Jest po prostu taki typ osobowości i umyslowosci, ktoremu imponuje tępe, prymitywne chamstwo. Więc nie ma się co dziwić, że panowie z drukarni mają swoich fanów.
    • pieskuba Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 15:50
      Edel, weź no troszkę przyhamuj.
      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:00
        Nie zamierzam,to,ze jakas dziunia ma chore dziecko nie oznacza,ze wszyscy musza tanczyc jak ona zagra i wysluchiwac jacy to wszyscy sa be i chca jej niuniusiowi tylko zle.To typowe dla wiekszosci matek chorych dzieci,przewrazliwione,roszczeniowe i wkurzajace.
        • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 18:33
          Pewno, te roszczeniowe harpie, walczące aby wyszarpać kasę na pampersy dla swego rozpieszczonego gó...arza, który już ma piętnaście lat, a nadal sika pod siebie, te wstrętne mamusie , które marzą o nowych podkłady pod zasikany materac, te nadwrażliwe mamuńcie, które denerwują się, że ktoś wyzywa ich dzidziusia od debila, a przecież ich syn jest debilem ! Te bezczelne kobity, które chcą aby ich ułomne dziecko bawiło się z normalnymi dziećmi i jeszcze chodziło do zwykłej szkoły. Te mamusie, którym marzy się kolejna terapia dla ich dziubdziusia , a w ogóle je na nią nie stać !
          Pewno, że są roszczeniowe i pazerne na kasę, zwłaszcza jak tatuś po informacji, że spłodził takie niewydarzone dziecię, dał nogę. Takie to te baby "gupie" są. Jakby urodziły zdrowe dziecko, chodziły do pracy, miały znajomych i oparcie w męskich gaciach, byłyby normalne, a tak to tylko czegoś ciągle chcą od innych.
          • kita.szek Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 18:40
            100/100
          • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 20:19
            Przede wszystkim nadwrazliwe i probujac grac na uczuciach.Nie rusza mnie twoj placzliwo-rzewny ton.
            • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:11
              Edel, to nie był płaczliwo-rzewny ton....
              Wiem, żeś jeszcze młoda i mało w życiu przeszłaś i życzę Tobie abyś nigdy nie musiała doświadczać nawet jednej setnej tego, co przechodzą kobiety, które miały nieszczęście urodzić chore i niepełnosprawne dzieci. Wiem, że nie rozumiesz tego i bardzo się z tego cieszę, bo nikt naprawdę nie zrozumie takich kobiet, tylko te, które dzielą z nimi te bolesne doświadczenia.
              Oczywiście, że są ludzie , którzy są w stanie w jakiś sposób zrozumieć takie osoby. Ty do nich nie należysz i ok. Jednym bozia dala urodę, rozum, jednym szczęście, a innym empatię. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
              Tylko fajnie jest być po stronie wygranych, a nie przegranych, prawda ? To chyba jesteś wstanie zrozumieć ? I rozumiesz, że jak znajdziesz się po drugiej stronie barykady, to cierpisz ? I masz złość do całego świata ? To nie usprawiedliwienie, to wyjaśnienie, dlaczego kobiety chorych sprawiają wrażenie rozhisteryzowanych i roszczeniowych.
              Ulituj się czasami nad takimi "jęczącymi" babami i ciesz się, że Ciebie to nie dotyczy.

              P.S. znam wielu rodziców dzieci z problemami, nigdy nie odbierałam ich jako roszczeniowych, tylko jako zdeterminowanych w walce o wyrównanie szans dla ich dzieci. Może w Niemczech jest lepsza opieka dla takich osób ? U nas - w Polsce- jesteś w zasadzie zdana na własne siły i jak nie będziesz walczyć, nikt nic za ciebie nie zrobi. I uczysz się tego bardzo szybko, że jak nie będziesz wymagać, nikt sie nad tobą i twoim chorym dzieckiem nie ulituje.


              • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:30
                Dobrze, ale nie uważasz, że ten zmasowany atak na drukarza (pomińmy jego syna, bo pierwsza fala ataku była przed jego wypowiedzią) bo niezbyt miło odmówił takiej matce usługi? Nie wydaje Ci się, że to jak strzelanie z armaty do wróbla? Skoro tyle złych emocji wzbudza niezbyt grzeczna, ale znowu nie drastyczna odpowiedź drukarza to co zrobicie gdy ktoś faktycznie w chamski sposób zachowa się bezpośrednio do niej i jej dziecka? Zatłuczecie na śmierć?
                • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:09
                  Ja w ogóle nie rozumiem tej nienawiści, która wylewa się na wszelkich forach sad

                  Wiesz, mam przyjaciółkę, która ma dziecko z ZA - poznałam ją zanim Mały się urodził. Była to przemiła, grzeczna osóbka, mająca spory problem z asertywnością... minęło kilka lat i wiesz mi, że to zupełnie inna osoba. Życie ją tego nauczyło. Któregoś dnia zadzwoniła do mnie i opowiedziała mi, jak zjechała w autobusie jakąś babkę, która rzuciła niezbyt miłą uwagę w stronę jej dziecka. I jak sama przyjaciółka przyznała - miała rację, tylko sposób w jaki się wyraziła (mocno zaczepny i agresywny ton), spowodował , że przyjaciółka (padnięta tego dnia, jadąca z jednych zajęć rewalidacyjnych na kolejne zajęcia dziecka,licząca się w myślach rodzinny budżet- czy jej starczy do pierwszego), wybuchła tak, że samej siebie nie poznała sad I wyszła na taką rozhisteryzowaną mamuśkę, a ona tego dnia była u kresu swoich fizyczno-psychicznych sił. Na obronę tej babki z autobusu trzeba powiedzieć, że nie mogła wiedzieć, że mówi do dziecka z problemami.
                  A tu drukarz odpisał w chamski sposób kobiecie, o której wiedział, że ma chore dziecko. Ok, miał dość tych próśb od "jęczących" rodziców- rozumiem go, ale nie usprawiedliwia to jego chamstwa. chamstwa nic nie usprawiedliwia. I czasami na chamstwo trzeba odpowiedzieć chamstwem, bo do chama inna forma nie dotrze.
                  • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 23:30
                    >a ona tego dnia była u kresu swoich fizyczno-psychicznych sił.

                    niech się cieszy, że jej nikt nie nagrał komórką i nie wstawił tego do netu - po 500 udostępnieniach zostałaby chamką miesiąca i nie zdążyłaby się wytłumaczyć tongue_out
                    bo przecież tego gościa z drukarni pani Beata nie zna osobiście i nie wiedziała, w jakim stanie psychicznym był, kiedy pisał do niej maila? nie zainteresowała się tym, kiedy publikowała list smile
                    oczywiście piszę to celowo złośliwie, więc niech mi jakiś głąb nie zacznie zaraz zarzucać, że bronię drukarza.....
                    pytam tylko, czy stan psychiczny może być dla kogoś usprawiedliwieniem, a jesli tak, to dla kogo? kto ma te usprawiedliwienia przydzielać i ustalac kryteria?
            • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:23
              Edel, osa cie użądlila czy sie spiłaś?
      • livia.kalina pieskuba 04.03.16, 17:14
        klikaj w kosz.
    • baltycki Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:16
      edelstein napisała:

      > Ty masz jakis wybitnym Problem z glowa,wcale sie nie dziwoe,ze to akurat twoj
      > syn jest chry.To geny.

      Pilas nie pisz.
      • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 16:25
        Ja to nie ty,by chlac w piatek o 16.
    • inguszetia_2006 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 21:55
      Witam
      Mam kontakty z drukarniami. W jednej słyszę - "k...wa, to znowu ty"?big_grin Oraz " k..wa, znowu masz na wczoraj"?;-P Wszystko tu się rozbija o nieznajomość branży, jak zawsze. To są złoci ludzie, robiący na wczoraj, tyle że język niecenzuralny. Powinni poćwiczyć, fakt. Przyzwyczajenia są drugą naturą, a klienci różni.
      Pzdr.
      Ing
      • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:09
        Czyli pani Beata, żeby się wstrzelić w slang branżowy powinna była napisać: "dawaj ku... drukuj te ulotki za darmo"? I wtedy byłoby wszystko ok?
        Wtedy klienci nie byliby "rożni" tylko adekwatni?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:37
          Wystarczyloby, żeby pani Beata poprosiła o wycenę zamówienia i po otrzymaniu wyceny dopytała o możliwość przyznania rabatu. Bez ckliwych historii. A już zwłaszcza z pominięciem zdania o tym, że szuka sponsora (brzmi cokolwiek dwuznacznie).
          • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 20:29
            Pewnie o wycenę pytać nie musiała bo cennik jest na stronie. Spytała o możliwość rabatu i wytłumaczyła, dlaczego o to prosi. Trzeba dużo złej woli, żeby w związku z tym sugerować, ze dostała to, na co zasłużyła.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 20:35
              Tak, wytłumaczyła, że szuka sponsora. I tak dobrze, że jej facet nie odpisał, że nie szuka utrzymanki....
              • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 20:47
                "I tak dobrze, że jej facet nie odpisał, że nie szuka utrzymanki.... "

                Naprawdę uważasz, że taka odpowiedź byłaby GORSZA???
                Masz dzieci? Jakbyś się poczuła, jakby ktoś zakwestionował sens ich spłodzenia?
                "Tak, wytłumaczyła, że szuka sponsora."
                Wiesz, nie widzę w tym nic niestosownego. "Sponsor" ma dla mnie neutralne zabarwienie i oznacza osobę, która coś sponsoruje, niekoniecznie za prostytuowanie się.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 21:55
                  No, byłaby ad personam.
                  Tak. Mam dwoje dzieci. Nie proszę obcych (ani nieobcych) osób o pomoc w wychowaniu czy utrzymaniu ich, a zatem nikt nie kwestionuje sensu ich spłodzenia.
                  • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:02
                    "Tak. Mam dwoje dzieci. Nie proszę obcych (ani nieobcych) osób o pomoc w wychowaniu czy utrzymaniu ich, a zatem nikt nie kwestionuje sensu ich spłodzenia. "
                    Naprawdę sądzisz, że jak rodzic poprosi kogoś o pomoc to to jest przyczynek do kwestionowania sensu spłodzenia jego dziecka? Pozostaje ci życzyć, żebyś nigdy nikogo o pomoc nie musiała prosić.
                  • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:13
                    A myślisz, że ona lubi prosić o pomoc ? Myślisz, że to jest takie łatwe ? Może i sa osoby, które żerują na innych, ale ona jest w specyficznej sytuacji, to nie jest zwykła mama, która narobiła sobie dzieciaków (każde z innym tatusiemwink i teraz chodzi na żebry.
                    Trafiło się jej dziecko, które wymaga dużych nakładów finansowych i czasowych. To nie maluch, który z każdym dniem rozwija się poprawnie i każdy dzień, chociaż ciężki jest kolejnym krokiem do samodzielności dzieciaka. Ją czekają lata harówki , nikt nie zagwarantuje jej, że dziecko będzie samodzielne. A wiesz, jak wyglada pomoc ze strony państwa ? Jest gó wniana !
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:20
                      A gdzie jest OJCIEC dziecka?
                      • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:29
                        O ojcach dzieci w tym kraju jak o zmarłym - dobrze albo wcale. Najczęściej to ostatnie.
                      • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:36
                        Nie wiem, jak w tym przypadku. Najczęściej tatuś umywa rączki i zostawia mamusię, która powiła takie" niewydarzone dziecko" sad A nawet jak zostaje, to z reguły musi niexle tyrać, aby zarobic na potrzeby dziecka.
                        Policz sobie terapia IS to jakieś 80-90 zl za jedne zajęcia, Trening Umiejętności to około 1500 zł za dwa tygodnie , dodaj sobie lekarstwa (jej córka ma epilepsję ), może mała potrzebuje Treningu Tomatisa ( nie wiem, jak teraz ceny kształtują się, ale to tez jest wydatek kilku tysięcy) itd, itd. Można niezłą kase trzepać, ale to i tak jest mało.
                        Moja znajoma przez rok wydawała koło 10 tyś na zajęcia dla synka z ZA - chłopak super wyprowadzony, ale ile ich to kosztowała i nie mówię o kasie, bo kasa to jedno, ale ktos jeszcze musi jeździć na te zajęcia, nawet jak są refundowane. I nagle okazuje się, że jednego dnia masz neurologa o 10.15, następnego dnia okulistę o 12.00 . Jak myslisz, który pracodawca pozwoli na branie co chwila wolnego ? O, zapomniałam, że dziecko dostało się na TUS- super - 2 x w tygodniu od 12.00 do 14. Hurrra , tylko kto zawiezie i posiedzi ? O, przydałaby się hipoterapia ? Tylko skąd brac kasę? I tak co chwila....
                        • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:50
                          A i jeszcze dodam, że przy wszelkich działaniach rehabilitacyjnych i rewalidacyjnych liczy się czas, a wiesz jakie są terminy, aby dostac się na państwowe terapie
                          Przykład- jak dostałam wstępną diagnozę, że syn ma podejrzenie ZA, musiałam dostać się do psychiatry bądź neurologa. Był 29.11.2010. Dzwoniłam pod podane adresy - w jednym szpitalu powiedzieli mi, że zapisy będę od stycznia, stycznia 2012 roku ! A ja na cito potrzebowałam zaświadczenia , aby ruszyć z całą procedurą wyrabiania orzeczenia. I co zrobiłam ? Szukałam prywatnie. I owszem - bez problemu -" Pan doktór przyjmie panią jutro. Cena jednego spotkania to 350 zł, ale pani rozumie, że tych spotkań musi być kilka " Udalo mnie się znaleźć tańszego psychiatrę specjalizującego się w zachowaniach ze spektrum autyzmu. Ale czasami nie masz wyboru, czasu, możliwości, a masz wrażenie, że czas nieubłagalnie ucieka i przez swoja niezaradność, brak pieniędzy, nie możesz pomóc swojemu dziecku. Taka z ciebie kiepska matka ...
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:08
                            Tak wiem jakie to koszta, bo leczę syna prywatnie. Neurolog prywatnie, rehabilitacja prywatnie, nie stać mnie na NFZ i marnowanie czasu.
                            • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:27
                              No, a tu (u tej babki) jest zapewne iluś specjalistów, których trzeba obskoczyć, plus różne terapie. I Ty wiesz, że u Ciebie to potrwa jakiś określony czas, a tu wiadomo, że w grę wchodzą lata, a jeszcze pewne dysfunkcje generują kolejne dysfunkcje i kolejne koszty. Dla normalnie zarabiających ludzi jest to ciężkie do przeskoczenia. Tym bardziej, że z reguły jeden rodzic musi zrezygnować z pracy, bo nie zawsze ma się chętną do pomocy babcię. A nikt za darmo (oprócz babci, czy dziadka) nie będzie jeździl z dzieciakiem z jednych zajęć na drugie. Tym bardziej, że jest to dziecko "specjalnej" troski. To często nie jest miły, radosny maluch, ktory grzecznie będzie stał za rączkę i czekał na przystanku. Za opiekę nad takim dzieckiem dodatkowo trzeba więcej zapłacić,, niż gdyby chodziło o przeciętne dziecko.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:29
                                A gdzie jest ojciec tego dziecka?
                                • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:34
                                  Pisałam wyżej. Jak nie zrejteruje, to tyra w robocie, aby na te wszelkie "fanaberie" zarobić. A jak są jeszcze inne dzieci ? Też im trzeba poświęcić czas. Dlaczego maja mieć gorzej, bo ich rodzeństwo jest chore? A może tamte dzieci są super uzdolnione ? I chodzą na pierdylion zajęć dodatkowych, bo szkoda marnować ich potencjału ? Ktoś na to musi zarabiać . Nawet jak budżet rodzinny wynosi powyżej przeciętnej, to i tak jest mało !!!!!!! A żarcie ? Takie dzieci często mają specjalne diety. Zdrowa żywność jest dużo droższa , niż przerobione g....o z supermarketu.
                                  • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:42
                                    Np. częśc takich dzieci ma nadwrażliwość dotykową, nienawidzą mycia zębów, zęby się psują, zęby trzeba leczyć, trzeba mieć bardzo dobrego stomatologa, czasami trzeba dziecko nawet poddać narkozie, aby wyleczyć ubytki. A to kosztuje, kosztuje...
                                    I tak ze wszystkim, gdzie się nie obrócisz - kasa, kasa, kasa, bo jak nie masz kasy , to sobie poczekasz, poczekasz...
                                    Jakbyś nie miała kasy, to byś czekała kilka miesięcy, czy nawet tygodni na rehabilitację swojego synka, czy poruszyłabyś niebo i ziemię, żeby zdobyć kasę, bo wiesz, że im szybciej rehabilitacja, tym mniejsze zaległości się tworzą i tym szybciej dziecko wróci do normy ? Zastanów się, a potem pisz o roszczeniowych babach.
                                    Te baby walczą o swoje dzieci i często są zdane tylko na siebie , bo państwo nie daje wystarczającej pomocy, bo mąż ma to gdzieś, bo rodzice są już starzy i schorowani i nie mogą takiej córce pomóc. A ona widzi, jak jej dziecko z każdym dniem traci szanse na normalność.
                                    • edelstein Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 00:18
                                      Ahh te biedne matki chorych dzieci.Jak wiadomo zdrowy dzieciom nie psuja sie zeby i nie musza byc leczone pod narkoza.Dzieci zdrowe nie sa nigdy alergikami i nie musza miec specjalnej diety.Dzieci zdrowe nigdy nie choruja i nie trzeba brac wolnego,chodzic po lekarzach,nie lamia nog wiec nie musza miec rehabilitacji.Tylko te z ZA wymagaja nakladu kosztow i czasutongue_out
                                      Trzeba bylo dzieci nie robic skoro nie potraficie ich utrzymac.
                                      • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 00:54
                                        A zdrowe dzieci nie mają chyba wielu naraz problemów, bo by nie były zdrowe, no nie ?
                                        Wiesz, nikt mi nie powiedział, że mój Starszy będzie miał ZA, a młodszemu groziło niedowidzenie na jedno oko (ja wzrok idealny, mąż też niczym młody Apacz smile
                                        Jedno mnie tylko pociesza, że na pewno Starszy wyrośnie na fajnego faceta, bo ma odpowiedzialnych, mądrych, rozsądnych, a przede wszystkim dobrych ludzi, jako rodziców. Mógł trafić gorzej. Wtedy na pewno wyrósłby na takiego drukarza smile A tego, to bym nie przeżyła. To byłaby moja największa porażka. Wychować złamanego du pka o empatii na poziomie eugleny zielonej smile
                                        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:30
                                          A co złego w drukarzu? Znasz go od innej strony niż zaprezentowana w mediach? Od lat uczciwie pracuje dając pracę i chleb innym ludziom. Nie słychać też by wykorzystywał pracowników. Nie jest przestępcą. Możliwe że nie jest też alkoholikiem, pedofilem, damskim bokserem czy inną kanalią. Jego jedyną do tej pory udowodnioną winą jest to, że napisał jednego niezbyt miłego maila. Tyle. Ciekawe czy Twoje dzieci jak dorosną nie popełnią w życiu dużo gorszych błędów niż jeden niezbyt uprzejmy mail.
                                      • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 01:00
                                        A co do kasy....Mój mąż to programista, więc dzięki temu nie muszę tyrać, tylko mogę cały czas poświęcić swoim dzieciom . Na szczęście faceta sama wybierałam i jakoś od 17 lat jesteśmy razem, na dobre i złe. Dzieci mają przynajmniej stabilną sytuację rodzinną. Jednego tatusia smile Żadnych "wujków".
            • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 21:22
              Nie dostała, tak samo jak i drukarz (proporcje) nie dostał na co zasłużył. Skala hejtu jakby co najmniej ją brutalnie zgwałcił albo pobił jej dziecko.
              • livia.kalina Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 21:35
                Należy dopisać w Kodeksie Karnym:
                Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem lub pobicie dziecka kara hejtu w internecie.
      • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 04.03.16, 22:43
        Jak ktoś nie widzi różnicy miedzy "ku...", a tym co zaprezentowali obaj panowie, to zastanawiam się ile świństw można tym usprawiedliwić. Pewnie wiele. Słownych świństw zaznaczam. Chociaż wszystko się przecież od słów zaczyna...
        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 08:47
          Gdyby tak było większość e-matek siedziałaby za morderstwo lub przynajmniej pobicie - teściowej, szwagierki, własnego męża (obecnego lub byłego), szefa lub upierdliwej klientki w sklepie. W większości przypadków słowa to tylko słowa i nie idą za nimi dalsze czyny. Ile tu było wątków "Zabiję teściową bo...." i jakoś nie słyszę o masowych morderstwach e-mamowych teściowych.
    • kotradykcja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 08:26
      Nędzna prowokacja Izuniu, strasznie nędzna.
    • little_fish Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 08:35
      w taki razie żabko powinnam tej niepełnosprawności życzyć tobie, z wszystkimi konsekwencjami o których piszesz... Ale pozwolę sobie tę wypowiedź przemilczeć.
    • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 08:39
      Ojciec, lecąc na całkowicie uzasadnionym vkoorvie, napisał jedno brzydkie zdanie, którego napisać z pewnością nie powinien.
      Pani, która mu zawracała tyłek i w sumie była współwinną sytuacji, się obraziła tak bardzo, że postanowiła dokonać internetowej zemsty i zgnoić gościa. Sądząc z tego, że nie wiem co to za facet, gdzie ta drukarnia i w życiu nie będę z nim miała do czynienia, a czytam tysięczny post z inwektywami na faceta na ematce- nawet się pani udało.

      Syn faceta na ów shit-storm zareagował jeszcze gorzej, pisząc obrzydliwego posta, którego owa pani musiała znowu przeczytać. Na bank to nie jedyny obrzydliwy post, jaki o swoim dziecku i sobie znalazła w sieci obok słów wsparcia. Nie zazdroszczę.
      Stary przeprosił, ale grozi sądem. Babka, mająca chore dziecko, pewnie ma inne problemy na głowie i sąd jej doskonale zbędny niezależnie od tego czy wygra czy przegra.

      Tylko pogratulować "sukcesu".
      • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 08:52
        Pani pewnie żałuje, że odpowiedz opublikowała. Bez dwóch zdań. Nie uważam jednak aby wkurw faceta był na tyle uzasadniony aby musiał jej "tak" odpisywać. Mógł w ogóle nie odpisać. Facetka nie była w stosunku do niego nieuprzejma. Hello! On nie miał w stosunku do niej żadnego obowiązku. Normalny człowiek takie rzeczy, którymi nie jest zainteresowany, po prostu zlewa. Czy jednak zawsze trzeba zlewać, że ktoś nas gnoi ot tak? To nie forum. To realne życie, gdzie podpisujemy si ę swoim nazwiskiem. Z pewnymi konsekwencjami trzeba się liczyć. Czy ematka się nie liczy i wali jak izunia w tym wątku tylko podpisana?
        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 09:04
          Kwestia skali. Rozumiem taki lincz w przypadku np. molestowania seksualnego, pobicia dziecka. Ale za jeden (dalej piszę - niemiły) fragment zdania, bez wyzwisk, obelg itp.? Naprawdę podoba Ci się świat w którym za jednorazowego niezbyt miłego maila (ale bez obelg, wulgaryzmów, gróźb karalnych) ludzie Cię linczują, życzą Tobie i Twojej rodzinie śmierci, rujnują firmę na którą pracowałaś 30 lat? Gdyby jeszcze te maile się powtarzały albo gdyby naprawdę odpisał coś wulgarnego (np. s.... k....rwo).
          Jeszcze jedno. Pani okazała się być realną matką chorego dziecka, ale takich próśb ( od "matek niepełnosprawnych dzieci") jest wiele. Pani w mailu nie zrobiła nic co by mogło uwiarygodnić jej historię np. nie napisała, że historia choroby na życzenie do wysłania albo że działa pod egidą takiej i takiej fundacji gdzie można to sprawdzić, więc Pan mógł ją spokojnie uznać za oszustkę jakich wiele. Też mogę wysłać maila z prywatnej skrzynki - "Mam chore dziecko na to i na to, przedszkole tyle a tyle, leki tyle a tyle".
          • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 09:13
            Gazeta, przestań. Jeszcze żeby to pisał inny nick to nawet bym przeczytała do końca ten post. Kolego ty się żywisz takimi linczami na tym forum. Robisz gó...burze o co się tylko trafi. Swój swojego zawsze zrozumie. Może nawet w którymś wcieleniu podasz też bezwstydnie swoje nazwisko.
          • memphis90 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 10:00
            >ludzie Cię linczują, życzą Tobie i Twojej rodzinie śmierci, rujnują firmę na którą pracowałaś 30 lat?
            Czy już mamy zacząć szlochać...? Żyjemy w globalnej wiosce, kiedyś pana zganiłby proboszcz z ambony, sąsiadki przestały odpowiadać na powitanie, a może jakiś sąsiad przywalił w mordę po mszy. Dzisiaj gani go tysiąc osób, za to wirtualnie i ach! och! jakie to okropne, jakiż to lincz, niszczenie krwawicy. Śmieszny jesteś, a Twoja histeria- nieuzasadniona.
            • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 11:11
              Skoro przywołujesz "dawne czasy" to zważ, że najprawdopodobniej w owych czasach samotna matka (nie będąca wdową) miałaby odpowiednią łatkę, rodzina i wieś by ją wyklęła za samotne macierzyństwo, a jej dziecko oficjalnie nazywane byłoby bękartem (słowo "bękart" dopiero od stosunkowo niedługiego czasu uznawane jest za wyzwisko). A jak dziecko byłoby chore ksiądz prędzej by grzmiał z ambony o karze za grzechy niż współczuciu. Zatem zastanów się wcześniej jak wyglądały owe "dawne czasy" w kwestii samotnego macierzyństwa.
              • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 12:13
                big_grin
      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 11:19
        Właśnie to mniej więcej pisałam juz w pierwszym wątku na ten temat. Babka tyle ma ze swojej zemsty, że naczytała się w necie 100 razy więcej obelg pod adresem swoim i dziecka, w dodatku 100 razy bardziej chamskich. Nie, przepraszam, jakiś zysk tez ma - będą ulotki za darmo.
        • migona Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 11:39
          dlaczego od razu zemsty?
          Babka po prostu ujawniła zachowanie pana wobec niej (pan z resztą recydywista jeśli chodzi o niezbyt miły kontakt z klientem), jak tysiące ludzi przed nią i po niej. I to nie była prywatna rozmowa Kasi i Zdzisia, co do której ujawnienia można by mieć obiekcje. Nie wiem, czemu akurat ta sprawa wywołała taką dyskusję na ematce.

          PS. Wiadomo - część ludzi przegina w reakcji, bo jak najbardziej należy się panu etykieta buca czy chama, ewentualnie jakieś oświadczenie o niekorzystaniu z jego usług. Życzenia śmierci/zgnicia/choroby/wypadku etc. etc. to zwyczajna chamówa. Ale to już nie jest odpowiedzialność tej pani, tylko nakręconych świętym oburzeniem. Pani byłaby odpowiedzialna, gdyby np. zaczęła tekstem "śmierć panu drukarzowi" albo jakby nawoływała do przemocy wobec drukarzy, bo ją chamsko potraktował jeden z nich.
          • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 11:57
            >Ale to już nie jest odpowiedzialność tej pani, tylko nakręconych świętym oburzeniem. Pani byłaby odpowiedzialna, gdyby np. zaczęła tekstem "śmierć panu drukarzowi" albo jakby nawoływała do przemocy wobec drukarzy, bo ją chamsko potraktował jeden z nich.

            W takim razie przypominam falę dyskusji o uchodźcach, jaka przetoczyła się na tym forum.
            Dlaczego wstawiane linki (bądź zakładane wątki) na temat incydentow z udziałem imigrantow były nazywane - uwaga! - nawoływaniem do nienawiści? dlaczego tyle osob sugerowało, że w ten sposob można wywołać akty przemocy w realu, chociaż nikt nie pisał tam "śmierć imigrantom" a jedynie przytaczał jakiś fakt prasowy?
            • migona Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 12:19
              Nawoływaniem do nienawiści to były teksty nawołujące do nienawiści - o śmieciach ludzkich, o spalaniu w piecu itp. No i fejkowe newsy i manipulujące teksty, które powodowały nakręcanie się wobec całej grupy - uchodźców, imigrantów, muzułmanów itp. Rozumiesz różnicę?
              Sam fakt wrzucenia linka z prawdziwą informacją to jedno i osoba upowszechniająca nie nawołuje do nienawiści. Chyba, że osoba wrzucająca link (nawet z prawdziwą informacją) dodaje komentarz w stylu "patrzcie co te hordy wyrabiają/ co na to pikające serduszka/ pewnie chcą być materacami dla brązowych"
              PS. nie odpowiadam za ewentualne oburzenie jakiejś forumowiczki spowodowane samym faktem podzielenia się prawdziwą informacją.
      • black.emma Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 23:10
        Dlaczego uzasadnionym? Skąd taki vkoorw? Mógł po prostu usunąć maila. Po jaka cholerę w ogóle odpisywał?
        • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 09:47
          big_grin
          no właśnie. Taka to różnica: jedni uważają, że można zawracać gitarę każdemu i bez ograniczeń, a on to musi znosić w pokorze i z nieskończoną cierpliwością, grzecznie kasując milionowy mail nie na temat lub uprzejmie odpowiadając "nie jestem zainteresowany" na miliardowy telefon z ofertą. Inni, do tych się zaliczam, tak NIE uważają.
          Jest też taka prawidłowość: ci, którzy domagają się nieskończonej cierpliwości nigdy nie są w grupie, co to musi nieskończenie cierpliwie odpowiadać i grzecznie kasować.

          Oczywiście zgadzam się, że facetowi ulało się do konkretnej kobiety a vkoorv był wywołany przez ogół żebrzących czy zawracających głowę różnymi sprawami. Nie zmienia to faktu, że pani (niechcący ale i bez refleksji) do tego nerwa swoją cegiełkę dołożyła.
          • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:07
            Ty czytałaś to co on jej napisał? Dokładnie facet przemyślał gdzie ją bardziej zaboli bardziej. No jak rany... Ja rozumiem solidarność przedsiębiorców, ale bez przesady.
            • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:13
              Nie jestem przedsiębiorcąsmile
              I faceta nie bronię w tym sensie, że powiedział brzydko i słusznie mówisz "tam gdzie zaboli".
              ALE
              jestem przeciwna udawaniu, że pani nie jest współtwórcą sytuacji. Chociaż mi jej żal, zwłaszcza, że okazała się ponoć prawdziwą matką naprawdę chorego dziecka- co często wcale nie jest takie oczywiste. I jak facet jej odpisywał, to zapewne mocne i uzasadnione powątpiewanie w realność pani nim kierowało.
              • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:15
                Pan nie miał w stosunku do niej żadnych absolutnie obowiązków. Nie, nie jest nawet odrobinę winna tego co pan napisał.
                • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:23
                  Chwila chwila, oprócz tego "co" jest jeszcze kwestia "że" i tutaj nie da się przeoczyć jej siły sprawczej
                  • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:29
                    Rozwiń proszę.

                    PS. To jest tak proste. Pan nie miał żadnych obowiązków w stosunku do tej pani, czy ktokolwiek by to nie był. Mógł sobie pod nosem wiązankę ulubionych polskich przekleństw puścić i powinno mu ulżyć.
                    • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:31
                      Tak samo Pani - mogła pożalić się w grupie swoich znajomych na Facebooku i na tym poprzestać, prawda?
                      • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:37
                        Napisałam w innym wątku, że tak. Z drugiej strony jak już mleko się wylało to jednak trzeba pamiętać, że nie wolno nam na takie chamstwo jakie pan zaprezentował, zwłaszcza z pozycji jakiej wyszedł, nie zareagować. Oczywiście internet wiadomo... Rozumiesz, trolle i hejt.
                        • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 17:57
                          "Oczywiście internet wiadomo... Rozumiesz, trolle i hejt. "
                          To otwieram sondę na dwa pytania:
                          1. (retoryczne) czy pani wiedziała czy nie wiedziała jak działa internet, któremu się pożaliła
                          2. czy taka decyzja to aby nie chamstwo i agresja, tylko lepiej zawoalowana?
                    • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 18:08
                      >Rozwiń proszę.
                      Nie odpowiedziałby jej w ogóle nic, gdyby ona go nie zaczepiała.
                      • kropkacom Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 20:03
                        Ona go grzecznie spytała czy by jej udzielił rabatu. No ludzie... Ten pan prowadzi interes, jego firma ma konto na FB, maila. Po co? Skoro pytanie od klienta pozbawia go zdrowego rozsądku i resztek kultury. Nie musiał nawet odpisywać. anorektyczna, nie wal głupa (za przeproszeniem). To jest naprawdę takie proste.

                        Bardziej skomplikowana jest tylko sprawa publikacji tej wypowiedzi bez zamazania imienia i nazwiska pana. Co nadal nie umniejsza tego co zrobił ten facet.
                        • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 20:41
                          Dzwoniący ankieterzy, akwizytorzy, roznoszący ulotki też zawsze są mili, ale jednak irytują. Jest to rodzaj nachalności, którą nie każdy musi lubić i nie każdy lubi tolerować. I jeszcze kwestia jak często się z tą nachalnością (zwykle uprzejmą, zgadza się) ktoś musi się zmagać. Znam osobę, która mieszkając na parterze (mieszkania powiedzmy zaczynały się od 61 i ona miała numer 61) tak miała dość domofonów od wszelkiej maści ankieterów, ulotkarzy, bezdomnych (pracowała z domu) że zdemontowała domofon. Domofon jest na kod, więc swoim gościom kod podaje. Nie, nie mogła po prostu wyłączyć lub wyciszyć dźwięku bo nowoczesne domofony nie mają takiej opcji (nie można nawet celowo "źle" odwiesić słuchawkę jak w starszych by nie dzwoniło). Niestety maila firma nie zdemontuje.
                          • europadasielubic Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 07.03.16, 11:27
                            Można zamontować wyłącznik w domofonie, nawet nowej generacji. Wystarczy znać fachowca. Koszt 50 zł.
                            • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 07.03.16, 14:32
                              Nie wiem czy w każdym jest taka możliwość. Nie mniej jednak to pokazuje skala różnego rodzaju nagabywać jest dość spora i ludzie mają coraz częściej dość "kolędników". Będąc u znajomej na tym samym piętrze widziałam kartkę na mieszkaniu (innym), z prośbą by ze względu na małe dziecko nie dzwonić. Myślę, że Pani nie była specjalnie nadwrażliwa tylko "kolędnicy" musieli nieźle dawać jej w kość. Tak, mogła wyłączyć dzwonek smile
                              • europadasielubic Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 07.03.16, 15:59
                                Właśnie ze względu na dziecko warto zamontować wyłącznik w domofonie.
                                Wiele moich koleżanek się zmobilizowało, a wcześniej machały ręką.
          • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:39
            Taka to różnica: jedni uważają, że można zawracać gitarę każdemu i bez ograniczeń, a on to musi znosić w pokorze i z nieskończoną cierpliwością, grzecznie kasując milionowy mail nie na temat lub uprzejmie odpowiadając "nie jestem zainteresowany" na miliardowy telefon z ofertą. Inni, do tych się zaliczam, tak NIE uważają.

            Myśle, że proste: Nie, dziękuje. Przykro mi, nie zajmujemy się tym. Albo zwykłe wrzucenie w kosz zupelnie wystarcza, nie trzeba ani pokory, ani nieskończonej cierpliwości. Pokory i nieskończonej cierpliwości trzeba dopiero wtedy, gdy rozbucha się nasza fantazja, w proszących czy oferentach bedziemy widzieć "patologie mnożącą sie jak króliki" albo oszustów, którzy tylko dybią na nasz majątek, albo nieuków, ktorzy mają tę beznadziejną robote bo tylko na taką zasluguja. I to te nasze fantazje wywołuja wkurw, nic innego.
            • pade Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:44
              Otóż to!
            • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 18:03
              I tak i nie. Oczywiście, że "można" zawsze i wszystko i oczywiście także, że lepiej jak każdy grzecznie i nikomu nie puszczają nerwy.
              Jako tester własnej cierpliwości proponuję uruchomić wyobraźnię: kilkanaście razy w tygodniu ktoś nam np. dzwoni domofonem i grzecznie pyta o drobne/bułkę/cokolwiek. Ale nie kilkanaście razy w tym tygodniu. W KAŻDYM TYGODNIU. Przez całe życie, zawsze wcześniej i zawsze w przyszłości, co najmniej dwa razy dziennie.
              Oczywiście jest wspaniale i cudownie, jeśli każdego odprawiamy z miłym uśmiechem podając krótką informację, że "nie, dziękuję, przykro mi, nie zajmujemy się tym".
              Utopia zawsze jest pięknasmile
      • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 09:50
        lecąc na całkowicie uzasadnionym vkoorvie,

        Możesz rozwinąć - uzasadnienie?
        • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:02
          proszę: forum.gazeta.pl/forum/w,567,160525018,160525018,Jaki_tatus_taki_synek_drukarni_ciag_dalszy.html
          • nangaparbat3 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:16
            Dziękuję, ale czy to na pewno ten link?
            • anorektycznazdzira Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:21
              Coś się mnie źle wkleiło, tuż powyżej się rozpisałamsmile
      • hipinka Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 19:40
        anorektyczna - nic dodać nic ująć
    • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 13:04
      A może to jej się ulało ? Może to była setna takiego typu odpowiedź ? To wcale nie jest łatwo ciągle chodzić po prośbie i jak mocno trzeba schować dumę , aby walczyć o swoje dziecko (przynajmniej w polskich warunkach). Matki walczące o swoje dzieci, po jakimś czasie, są ciągle na granicy wyczerpania fizyczno-psychicznego.
      Ja np. po dwóch latach od diagnozy złapałam grypę, dostałam powikłań i z sepsą wylądowałam w szpitalu. Lekarze dopytywali mnie się, w jakiej korporacji ja tak ciężko tyram, że tak osłabiłam sobie organizm (podejrzewali u mnie HIV-a !), a ja im odparłam, że jestem kura domowa, która każdego dnia walczy o lepsze jutro dla swojego syna ....I znam kilka dziewczyn, które po jakiś dwóch latach zapadły mocno na zdrowiu. Przypadek ? Nie sądzę.
      • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 21:23
        Może jej się ulało. Ale co robimy? Tolerujemy "ulanie" (każdy może mieć gorszy dzień)? Jeśli tak to ok, tolerujmy, ale niech dotyczy to dwóch stron.
        • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 05.03.16, 22:07
          Ona zamieściła oficjalną odpowiedź na swoja prośbę. W ten sposób jej się "ulało". To on napisał chamską odpowiedź. Po "dziecinnemu" - on zaczął pierwszy.
          • kaz_nodzieja Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:24
            Nie, nie zaczął. Nic od tej Pani nie chciał.
    • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 02:19
      Oj, Edsel - dokształć się na temat ZA, bo często się na jego temat wypowiadasz, a guzik wiesz. ZA diagnozuje się najczęściej okolo 6-7 roku życia. Syn miał 2,5 roku, jak zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Był grzeczny, spokojny, super sie rozwijał, w wieku roku budował pierwsze zlożone zdania, w wieku 2 lat opowiadł bajki. Nie moglismy zakladać, że cos jest źle. Nie mamy za to trzeciego dziecka, bo juz wiedzieliśmy, że jesteśmy obciążeni genetycznie.
      • lady-z-gaga Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 09:50
        La_mujer, nie jestem w stanie pojąć, dlaczego dałaś się wkręcić w tę dyskusję, dlaczego się tłumaczysz i opowiadasz o szczegółach życia rodzinnego. Naprawdę chamstwo w takich personalnych dowalankach Edel Cię nie razi? trzy watki już mamy na temat tego, jakim przestępstwem jest czyjś atak na chore dziecko, a Ty pozwalasz się obrażać w dużo gorszy sposob i traktujesz to jak normalną dyskusję? big_grin
        • pade Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 10:38
          O właśnie, niżej to samo napisałam.
          Czytać się tego spokojnie nie da.
          Klikam na kosz.
    • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 02:25
      A skąd przypuszczenie, że jestem utrzymanka bez grosza przy duszy ? To, że nie chodzę do pracy, nie znaczy, że nie mogę mieć własnych środków na życie.

      "Męża sobie sama wybrałam" - to był taki skrot myślowy, zapomniałam do kogo piszę, sorry- decydując się na dzieci, nie wiesz, jakie one będą, a na wybór męża ma wpływ - o to mi chodziło - odnosiłam się do twojej wypowiedzi, że po co robiłam sobie takie dzieci.

      Wiesz, akurat te geny to dzieci złapała po mojej rodzinie .... mam ojca z ZA i jak podejrzewam mój brat - geniusz - ma wiele cech ZA, wada wzroku też po moim ojcu. Męża wzięłam dobrego, to on źle wybrał wink

      A ty masz jednego partnera, ojca swego dziecka ????????
      • la_mujer75 Re: Jaki tatuś taki synek - drukarni ciąg dalszy 06.03.16, 02:27
        Czyli pilnuj swego synka, bo może tak źle wybrać, jak mój mąż i będziesz miał takie "nieudane" wnuki.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka