Dodaj do ulubionych

gruntowne sprzątanie

15.03.16, 08:28
Tak przy okazji tradycyjnego wątku Mady o przygotowaniach świątecznychsmile - zastanawiająco dużo osób pisze, że nie robią "przedświątecznych porządków" bo sprzątają na bieżąco.
Naprawdę? Mogłam tak napisać, póki nie miałam dzieci i mieszkałam w małym mieszkaniu. Wtedy faktycznie, przy okazji "zwykłego" sprzątania raz umyłam klosze, innym razem uprałam zasłonki i nie było potrzeby robienia gruntownych porządków.
Teraz jednak mam dużo więcej obowiązków i zwyczajnie się nie wyrabiam. Po prostu nie starcza mi czasu na nic więcej niż zupełnie podstawowe prace. Oczywiście, mogłabym zarezerwować którykolwiek weekend na "porządne sprzątanie", ale prawda jest taka, że przed świętami jestem najbardziej zmotywowana. Tak więc, chcąc nie chcąc, wpadłam w stare koleiny i powielam schematy mojej mamywink.
Jestem jedyna?
Obserwuj wątek
    • kasiulka25 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 08:34
      Mam podobnie, niby na bieżąco jest sprzatane ale jednak na biezaco szafek kuchennych w środku nie myje wink u mnie gruntowne porządki przypadają jak mam w perspektywie parę dni wolnych które spędze w domu (np święta haha) - no lubię to uczucie uporzadkowanego wszystkiego, świeżo wyprane firanki i wszystko co się da wyprać. Lepiej odpoczywam w takim otoczeniu. No i jak wiosenne słońce zagląda w okna to jakoś fajniej jak je przez te okna widać wink

    • lady-z-gaga Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 08:39
      >Jestem jedyna?

      Nie, nie jesteś smile
    • jdylag75 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 08:51
      Podobnie. Dajemy radę sprzątać tylko w zakresie podstawowym. Czasami mam przypływ uczuć i wymyję jakieś klosze czy posprzątam szafki w kuchni. Zazwyczaj nie mam czasu, energii i deprymuje mnie powierzchnia.

    • butch_cassidy Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 08:54
      Gruntownie sprzątam przed Bożym Narodzeniem (odsuwanie mebli itp). Raz w roku. A tak, na co dzień, kiedy widzę, że coś się trzeba sprzątnąć, to to robię. Dwa razy w roku to raczej przekładanie rzeczy, porządkowanie szaf, zgodnie z porą roku. Teraz po prostu nie mam ochoty. Ale nie uważam, że sprzątanie wyłącznie na bieżąco jest absolutnie wystarczające po wsze czasy.
      • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:10
        A właśnie! Oprócz "gruntownych porządków" czyli prania zasłon, odkurzania kaloryferów i odsuwania szaf, jest jeszcze przecież "sprzątanie organizacyjne" jak ja to nazywam. Czyli: wywalanie wszystkiego z szaf/półek, segregowanie, co do wywalenia/oddania/zostawienia, co gdzie przełożyć itd. Najdłuższa robota, ale prawdę powiedziawszy - najbardziej to lubię. Mam wtedy takie głęboko satysfakcjonujące poczucie "zorganizowania".

        Właśnie w ostatnim tygodniu zrobiłam wreszcie porządek w zdjęciach, które były po prostu wrzucane do pudła. Od lat nie trzymałam w rękach kliszy fotograficznejbig_grin

        W dalszej kolejności - muszę przejrzeć, które farby, z tych pozostawionych po remoncie, nadają się do zostawienia, a które trzeba wyrzucić. No i niech tylko jaki ciepły weekend się trafi - ogródek już nie może się doczekaćsmile
        • butch_cassidy Re: gruntowne sprzątanie 16.03.16, 15:47
          A ja już zaczęłam prace ogródkowe smile Ale to jest frajda!
    • agni71 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 08:58
      nihiru napisała:

      > Tak przy okazji tradycyjnego wątku Mady o przygotowaniach świątecznychsmile - zast
      > anawiająco dużo osób pisze, że nie robią "przedświątecznych porządków" bo sprzą
      > tają na bieżąco.

      To jest do zrobienia, jak miałam panią do sprzątania, to okna myła co tydzień, dwa, po jednym. Z tym, że ja lubię mieć ten efekt błysku wszystkich okien na raz, a poza tym, jestem zbyt leniwa, żeby co tydzień jedno okno myć, więc u mnie będzie akcja "świąteczne sprzątanie", typu okna, klosze lamp itp. Okna, o ile się ociepli, na razie to wczoraj napadało śniegu uncertain
      • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:16
        Akurat okna to dla mnie raczej "cotygodniowe sprzątanie", przynajmniej te na parterze. Małe dzieci + kot skutecznie dbają o to, żeby nie były czyste dłużej niż jeden dzieńuncertain
        • szarsz Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:42
          > żeby nie były czyste dłużej niż jeden dzień

          Jak myjesz raz na tydzień, to masz 6 dni w tygodniu brudne. Czyli 12 na dwa tygodnie.
          Jak umyjesz raz na dwa tygodnie, to będziesz mieć brudne 13 dni na dwa tygodnie. Żadna różnica, a ile wolnego wink
        • mikams75 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:47
          okna myjesz co tydzien? czy po prostu w 2 minuty przecierasz to co najbardziej widoczne?
          • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:52
            ta druga opcja
            • mikams75 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:55
              ufff bo juz sie wystraszylam wink
              ja najczesciej przecieram okno kuchenne, ale tak powiedzmy z raz na 3-4 tygodnie, ale nawet tego nie zauwazam, po prostu przy ogarnianiu kuchni machne scierka po szybie, zeby cos widziec przez okno wink
    • mikams75 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:01
      ja sobie obiecalam nie powielac tego schematu z domu rodzinnego i przed swietami nie bede sie zaharowywac. Generalnie nie lubie akcji pt. wielkie sprzatanie a juz tym bardziej przed swietami, kiedy dochodza mi jakies nieprzewidziane obowiazki, czy samych zakupow i goszczenia sie jest wiecej.
      Idealnie, to jak mam taka faze na dokladniejsze sprzatanie i sie jej trzymam przez jakis czas np. wygospodarowuje niemal codziennie dodatkowe 15 min na jakies ekstra porzadki. Z zegarkiem w reku - i tu sie mozna zdziwic, jak duzo mozna w tym czasie zrobic jak sie nie rozprasza innymi rzeczami.
      Nie ustalasz, ze musisz cos tam posprzatac tylko wyznaczasz czas i sie sprezasz z robota, zeby jak najwiecej zrobic.
      • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:13
        Z dwójką małych dzieci na karku nie da się "nie rozpraszać innymi rzeczami"smile
        • mikams75 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:22
          w takiej sytuacji powinnas miec opanowane "odlaczanie sie" od otoczenia wink
          poza tym te dzieci kiedys chodza spac, wiem, ze wtedy sie juz nic nie chce, ale ja tak czasem wole niz urobic sie w weekend.
          • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:49
            I tu jest największy ból i główna przyczyna mojego wiecznego "niedoczasu": zasypiam razem z dzieciakami, najczęściej koło 21-ejbig_grin
        • klamkas Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 22:26
          Ale tu nie chodzi o rozpraszanie, a o kalendarz. Robisz sobie listę tego co i jak często chcesz sprzątać. I to robisz. Np. odsuwanie mebli co miesiąc. Lampy co miesiąc. Lodówka co miesiąc. Dzielisz sobie tak, żebyś łatwo wygospodarowała czas (czyli np. pomieszczeniami (ja tak mam, tzn. moja pani do sprzątania przyjęła ten system ;p), albo wszystko naraz jak masz możliwość zorganizowania na jeden dzień w miesiącu opieki do dzieci - zajedziesz się, ale dzień i z głowy).

          Mój brat z żoną mieli chałupę grubo ponad 200m. I dzieci rok po roku. I brat w pracy non stop (tzn. od 9-17 zawsze plus wezwania przez całą dobę świątek piątek). I bratowa bez prawka, a mieszkali wtedy na końcu świata. Fakt - mieli pomoc do ogrodu i zwierzaków (mają małe gospodarstwo), więc bratowa miała na głowie dzieci i dom. Niby tylko. Jakoś dawała radę, ale prowadziła sobie kalendarzyk wink - dom miała na błysk.

          Tylko, że ona była zdeterminowana do utrzymania tego błysku. Pytanie czy tobie też aż tak zależy (ja bym to miała w nosie, podobnie jak sprzątania akurat na święta). I trochę nie rozumiem, na co dzień się rozpraszasz, ale jesteś w stanie się spiąć na 3 dni przed świętami i przewrócić dom do góry nogami bez rozpraszania?
    • conena Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:03
      nie jesteś wink TTM.
    • zazou1980 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:04
      Uhm, ja od 5 lat mieszkam tu gdzie teraz i nie robilam jeszcze gruntownych porzadkow uncertain Nigdy nie sprzatalam w szafkach kuchennych, nie mylam kafelek ani w kuchni, ani w lazience (najwyzej miejscowo przecieram jak cos sie zabrudzi). Jak kiedys zajrzalam na szafy, polki powyzej poziomu oczu to byla zalamka, na szczescie nikt tam nie luka. Na codzien ogarniam na biezaco, to co pod rekami i nogami i wystarcza. Znajomi i rodzina uwazaja, ze mamy porzadek,bo brudu na pierwszy rzut oka nie widac.
      Traz postanowilam troche ogarnac ten syf, moze bede miec troche czasu w kwietniu to zrobie 1 dzien na kazde pomieszczenie...
      • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:20
        No to ja mam odwrotnie - podłoga zachlapana, za to w szafkach nie walają się wypisane długopisy, paragony z sprzed pięciu lat i stwardniałe resztkibig_grin
    • tontonik Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:09
      Odkąd u dziecka wyszła alergia na roztocza kurzu domowego i pleśnie o wiele więcej czasu poświęcam na sprzątanie wink i mogę w związku z tym powiedzieć, że sprzątam na bieżąco.
    • stara-a-naiwna Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:18
      nie nie jesteś
      smile

      tzn. na bieżąco sprzątam to co na wierzchu
      a gruntownie prawie nigdy i nawet święta nie są okazją ku temu
      (mam taki brak czasu jak niektórzy gotówki)
    • monikaj21 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:25
      Ja też głównie ogarniam, a najbardziej gruntowne porządki robię w wakacje, jak dzieci nie ma w domu. Wiosenne porządki też robię, ale to niekoniecznie przed Świętami, chociaż jak mam czas to lubię jak na Święta mieszkanie jest świeże. Ale wbrew staropolskiej tradycji wyznaję przede wszystkim świętowanie, a sprzątanie jak się uda.
    • jehanette Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:33
      Nie sprzątam przed świętami. Prędzej na przyjście gości ogarniam z wierzchu stosy książek, zabawek i dziwnych rzeczy niż myję szafki kuchenne w środku. Nie mam zasłon i durnostojek, okna myję jak widzę że brudne, zmiany pościeli i ręczników robię w ustalonym rytmie, łazienkę i kuchnię i tak trzeba sprzątać na bieżąco. Kapy z kanap, koce - piorę jak mam wolną suszarkę.
    • volta2 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:38
      Swięta uważam za dobry motywator do porządków, nawet jak nikt ma nas nie nawiedzić w gości.

      Myję wtedy okna, płytki w łazienkach, szafy i drzwi, pranie firanek i zasłon też obowiązkowo. no i żyrandole.

      do tego pod koniec wakacji gdy dzieci nie ma - też robię taką generalkę. te 3 x do roku pozwalają czuć, że nie tylko jest sprzątane na bieżąco, i to co z wierzchu, ale że i tam, gdzie wzrok nie sięga też jest czysto.

      po zmianie mieszkania okazało się, że 3 okna mam tak usytuowane, że brudzą się strasznie, tu 3 razy do roku nie pomoże - ale żeby się nie przemęczać ostatnio umyłam same szyby. bardzo pomogło, nie strach wyglądać przez okno - a to okna główne w saloniesmile

    • lilly_about Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 09:54
      Ja sie podpisuję pod sprzątającymi na bieżąco. Jedynie okna umyłam dodatkowo w tym roku
    • slonko1335 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 10:08
      Sprzątamy rzeczywiście na bieżąco, na porządniejsze sprzątanie biorę firmę ostatnio. W okresie około świątecznym mamy na głowie jakieś dodatkowe sprawy zazwyczaj, wiec tegoroczne generalne porządki przerzuciłam na po świętach. Z tym, że dla mnie te generalne porządki to tak ze dwa razy w roku z przeglądem, szaf, zabawek, itd. więc w to my sie musimy włączyć bo Pani sprzątająca za nas tego nie przejrzy. Pani przychodzi raz na miesiąc, sprząta genialnie i bardzo dokładnie, spokojnie ogarnianie na bieżąco wystarcza poza tym. 2 razy w roku myje okna. Balkonowe zmywam dodatkowo częściej(samą szybę) bo paluchy są.
    • fifiriffi Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 10:17
      no to ematki...One zawsze sa nie bieżąco. tongue_out

      tyle, że ja przed żądnymi świetami szafek wewnątrz nie myje, bo po co? myję, jak uznam za stosowne,okien też nie myje, bo co mają te okna mi pomóc w świętach?Myję jak uznam za stosowne,a że mam cudowną szmatkę do okien, myję często bo lubię tongue_out
      Mam teraz dwa dn wolnego to wziełam sie za mycie lodówki i sprzątanie w szafach.Oczywiście nie wiem teraz co robic z ciuchami uznanymi za nieprzydatne ii pewnie polezą w kartonie kilka dni, zanim coś wymyśle.
      Za meblami sprzątam, jak przestawiam meble, a robię to średnio 1 na 2/3mce.
      W kuchni posprzątam za szafkami etc niedługo przy remoncie. I tyle.
    • lusitania2 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 10:20
      mam sprzątaczkę przychodzącą dwa razy w tygodniu po 4 godziny. Więc ma czas i na lampy czy okna, a mieszkanie lśni. Nie sprząta w środku szaf i szafek - kuchenne sprzątam, jak mi kurz w nich zaczyna przeszkadzać, ubraniowe poprawiam przy okazji rozkładania prania. Ubrania za małe, niepotrzebne rzeczy, papiery, oddaję czy wyrzucam na bieżąco.
      Więc rytuałuwink gruntownych porządków nie muszę odprawiać.
    • lauren6 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 10:21
      Nie urządzam gruntownych porzadkow przed świętami. Nie będę myla okien czy balkonu gdy temperatura na zewnątrz to 2 stopnie. Święta to nie jest dla mnie wyznacznik robienia porządków.
    • angeika89 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 11:50
      <Jestem jedyna?

      Nie, nie jesteś jedyna smile
      Ja też tak mam. Na święta motywacja jest większa i jakoś staram się bardziej zagospodarować swój czas...
    • ivaz Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 12:01
      U mnie masowo musi być w domu czysto, córka ma silną alergię na roztocze, więc siłą rzeczy staramy się przynajmniej żeby w domu miała w miarę komfortowe warunki, ale nie mamy dywanów, firanek, zasłon, meble tapicerowane i materace są 2 x w tygodniu odkurzanie, co pół roku traktowane allergoffem . Kurz i podłogi ścieramy na mokro 2 x w tygodniu, jedynie za meblami staram się umyć raz na 2 tygodnie, unikamy durnostojek wszystko mamy pochowane w zamkniętych regałach. W szafkach raczej mam porządek, łazienki też na bieżąco są sprzątane, jedynie okna trzeba będzie umyć, ale nie mam parcia, żeby to zrobić jeszcze przed świętami. To jedyny plus z alergii córki, że mieszkam w czystym mieszkaniu.
    • morgen_stern Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 12:10
      Mam taki uraz do "gruntownych porządków przed świętami", że od wielu lat nie robię tego w ogóle. Mam co jakiś czas zrywy i wtedy naprawdę gruntownie sprzątam jakiś wycinek (np. szafa z ubraniami, szafka "ze wszystkim", szafki kuchenne, schowek etc.), ale jest to niezależne od pór roku, raczej od mojego widzimisię. Zaharowywanie się przez pucowanie całego mieszkanie dwa razy do roku jawi mi się jako koszmar. Odkąd tego nie robię, jestem dużo szczęśliwsza.
      • nihiru Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 14:13
        Wiesz co? Od kiedy mam dom, dzieci i ogródek to i bez "świątecznych porządków" mam wrażenie że się zaharowywujęwink. Mimo braku skłonności do matkopolkowania.
    • memphis90 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 16:18
      Jeśli na codzień nie mam czasu na szorowanie kloszy, wygarnianie wszystkiego z szaf i mycie półek względnie mycie okien i pranie zasłon, to tym bardziej nie mam czasu na sanityzacyjny maraton przedświąteczny, bo z reguły w pracy jest kocioł, a w domu jakieś dodatkowe przygotowania (typu zakupy, prezenty, gotowanie, szykowanie się na przyjazd i nocowanie gości itp). Wszystko robię na bieżąco, kiedy patrząc na klosze/okna/załony/stan pomieszczenia gospodarczego dochodzę do wniosku, że jest źle i naprawdę czas coś z tym zrobić.
    • an.16 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 16:37
      Ale dlaczego dodawać sobie roboty akurat na święta, kiedy trzeba zrobić większe zakupy i przygotować więcej jedzenia? Sprzątanie mnie nie kęeci i unikam jak mogę. mam panią, która ogarnia z grubsza raz w tygodniu. Okna myje 2 razy w roku i nie widzę żadnej potrzeby machania ścierka "przy okazji". Nie znam uczucia "błysku okien". Pomimo, że myte rzadko, widzę przez nie świat w wystarczającym stopniu. Lubię gotować i w święta zawsze robię cos extra.
    • koronka2012 Re: gruntowne sprzątanie 15.03.16, 17:45
      Z pewnością nie jesteś jedyna. Ale dla mnie przedświąteczne akcje porządkowe są chore, szczególnie mycie okien przed BN.

      Moja dorosłość zaczęła się wtedy, kiedy wyzwoliłam się z przymusu generalnych porządków przedświątecznych. tongue_out mam na to totalnie wywalone. Nie mam dzieci w domu, staram się nie syfić, wiec sprzątanie jest ograniczone do przelecenia odkurzaczem jak już widzę swoje kłaki na podłodze i umyciu umywalki, przetarcia kurzy takie tam. Pół godziny.
      Nie mam kloszy do mycia, zasłonki nieprane od 3 lat (ciemne, nic nie widać hehe), nie myję półek w szafkach, nie odsuwam mebli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka