pratel12
25.03.16, 22:54
Ręce mi dzisiaj opadły.Syn - 18 lat oznajmił, że jego półroczny smartfon nie działa - prawdopodobnie coś się przepaliło we wnętrznościach.Mówię daj opakowanie - zareklamuję w sklepie. Przynosi - cała szybka strzaskana, nic więc dziwnego,że nie działa. To już kolejny (chyba czwarty) telefon w ciągu ostatnich 3 - 4lat...Czy wasze dzieci/ nastolatki też tak niszczą sprzęty, nie szanują tego co mają? A może się czepiam i te smartfony faktycznie tak szybko się niszczą ( mamy z mężem zwykłe telefony), zacinają, są zbyt delikatne dla nastolatków? tak z ciekawości pytam a syn na kolejny lub naprawę tego będzie musiał sam zarobić np. w weekendy.