Dodaj do ulubionych

nastolatek i telefon

25.03.16, 22:54
Ręce mi dzisiaj opadły.Syn - 18 lat oznajmił, że jego półroczny smartfon nie działa - prawdopodobnie coś się przepaliło we wnętrznościach.Mówię daj opakowanie - zareklamuję w sklepie. Przynosi - cała szybka strzaskana, nic więc dziwnego,że nie działa. To już kolejny (chyba czwarty) telefon w ciągu ostatnich 3 - 4lat...Czy wasze dzieci/ nastolatki też tak niszczą sprzęty, nie szanują tego co mają? A może się czepiam i te smartfony faktycznie tak szybko się niszczą ( mamy z mężem zwykłe telefony), zacinają, są zbyt delikatne dla nastolatków? tak z ciekawości pytam a syn na kolejny lub naprawę tego będzie musiał sam zarobić np. w weekendy.
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:15
      Mam smartfona od kilku lat[ trzeci model obecnie] i nigdy nic się nie zrobiło! Tyle, że ja szanuję swoją własność, a twój synek zapewne nie... Zresztą mój mąż kupił sobie telefon w tym samym czasie co ja - ja swój włożyłam w pokrowiec, noszę głównie w kieszonce w torebce [nic innego oprócz telefonu w tej kieszonce nie ląduje, jeśli w kieszeni kurtki - przekładam np. klucze do innej... I mój telefon jest jak nówka, a męża wygląda sporo gorzej, bo on nie lubi etui, więc jego aparat ma np. na ekranie drobne ale widoczne ryski [zapewne albo od kluczy, albo drobnych monet]... Jednak potrzaskanie szybki, a z tego co piszesz to nie pierwszy "załatwiony" telefon - to już nie jest efekt zwykłego "niedbania".
      • pratel12 Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:25
        No właśnie nie szanuje....może zacznie szanować jak sam zarobi pieniądze. Niestety nie dba o swoje rzeczy, mimo że nigdy nie był "rozpieszczany materialnie", tzn nie kupowaliśmy rzeczy, zabawek , gadżetów na zawołanie. Ten ostatni telefon był wydany po dłuższej gadce na temat pilnowania, szanowania, pokrowców itp. No kurcze szkoda mi bo tani nie był, a młody wniosków wciąż nie wyciąga.
        • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:43
          Może nie zacznie - rzeczy są do używania, nie do szanowaniasmile
    • mika_p Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:25
      Mój syn, też 18 lat, ma smartfona od mniej więcej 3 lat. Telefon działa, szybka cała, choc z leksza porysowana - etuja niet, telefon noszony w kieszeni spodni.
      • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:13
        Dokładnie jak mój mąż - to są NORMALNE ślady zużycia [ryski, jak pisałam, zapewne od kluczy, drobnych, albo innych ostrych przedmiotów noszonych w jednej kieszeni. Ale wątkodawczyni pisze o POTRZASKANEJ szybce! "Bo synusiowi smart spadł na beton w czasie gry w kosza"! I osiemnastolatek nie wiedział, że upadek na beton może zaszkodzić?Sorry, ale to średnio wiarygodne...
    • ludborka Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:30
      Wypadki chodzą po ludziach. Pod koniec zeszłego roku miałam taką serię- poszły mi 3 telefony w 2 miesiące.
      • pratel12 Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:37
        Jemu spadł na beton podczas grania w kosza...oczywiście bez pokrowca
        • ludborka Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:44
          mnie mniej spektakularne, np. przy wyjmowaniu z torebki, którą nie wiem jak podbiłam kolanem, z torebki leciał dużo, a rąk było mało wink i okazało się, że uratowałam szminkę wink
    • nangaparbat3 Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:35
      Kup mu jakis tani, uzywany. Bez smartfona oni teraz nie funkcjonują.
      • pratel12 Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:39
        Wiem,że to sprzęt niezbędny. Może faktycznie używany to jakiś pomysł
        • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:18
          Jeśłi [jak piszesz] to już kolejny telefon "załatwiony" w przeciągu kilku lat - nie kupowałabym mu kolejnego. Znaczy: kupiłabym stary, prosty model aparatu telefonicznego, taki tylko "do dzwonienia". Popisywanie się najnowszym smartfonem nie jest niezbędne do życia! A jeśli syn chce - to [jak piszesz] niech sobie odłoży z kieszonkowego i SAM kupi kolejny. Bo dopuściłabym możliwość, że on może nie specjalnie "załatwia", ale pomaga przypadkowi, żeby dostawać coraz nowsze modele. No to jak się jakiś czas pomęczy ze starociem niedotykowym, nie będzie mógł szpanować i za własne pieniądze będzie musiał sobie nabyć nowy gadżet - może doceni?
          • nangaparbat3 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 09:08
            Daj spokój, oni naprawdę tluka telefony, bo sie z nimi nie rozstają ani na chwilę, żadnych teorii spiskowych nie trzeba tworzyć. Zwykly telefon nie da mu dostepu do internetu w każdej chwili, a oni tam prowadzą życie rownolegle - odebranie smartfona to cos jakby zamkniecie w wiezieniu.
            Proponuje taniego, uzywanego smartfona, i tyle.
            • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:44
              Nanga - tez dużo korzystam z telefonu i jakoś nie walę nim o beton! Sorry, ale chłopak jest po prostu niedbalczuch i dopóki nie nauczy się zachowywać jak dorosły - powinien być traktowany jak smarkacz. A smarkaczowi net do życia niezbędny nie jest. Poza tym można kupić zwykły telefon z dostępem do netu, zdziwię cię, ale owszem, takie też bywają!
              • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 11:47
                Nie ma nic gorszego, niż traktowanie 18-latka jak smarkacza, z błahego powodu. No chyba, że telefon jest dla rodziców ważniejszy od dobrych kontaktów z synem i przyszłości tegoż syna. Można telefonu nie kupić, ale uznanie kogoś za nieodpowiedzialnego, bo mu telefon wypadł tylko pod warunkiem,że jesli samemu niechcący coś sie zniszczy inni będą mogli zamiast współczuć - zgnoić.
                • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 12:44
                  No pewnie, bo rozwalenie po kolei czterech DROGICH urządzeń, to błahostka i oczywiście TRZEBA zapewnić kolejne, najlepiej z najnowszej linii. A pozbawienie nieodpowiedzialnego smarkacza [może pełnoletniego, ale umysłowo niedojrzałego na pewno] nowoczesnej elektroniki złamie mu życie, sprawi, że zerwie kontakty z rodzicami, ucieknie z domu, popadnie w złe towarzystwo, narkotyki i popełni samobójstwo! I na pewno nie posiadanie przez jakiś czas smartfona zwichnie mu przyszłość definitywnie! Żony nie znajdzie, na studia się nie dostanie, bo pół roku nie miał smartfona! Do prawdy, sadystą trzeba być... big_grin Verdano, myślisz czasem? big_grin
                  • bazia8 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:13
                    Vi san, czy taka agresywna robisz się przed spowiedzi z potrzeby serca, czy już po?
                    • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:40
                      Cóż, pozbawienie 18-latka możliwości korzystania z internetu poza domem może cholernie utrudnić życie, ale nie o to chodzi. Traktowanie dorosłego faceta, jako nieodpowiedzialnego smarkacza, bo telefon wypadł mu z kieszeni oznacza, że szanujemy bardziej rzecz, niż syna. I tak, to może zepsuć rodzinne kontakty, może nauczyć, ze najważniejsze w kontaktach z bliskimi są pieniądze. I najśmieszniejsze, ze to faktycznie może uczynić życie gorszym. I karanie osiemnastolatka za to, że jako 14 czy 15 latek zniszczył telefon jest naprawdę dowodem dojrzałości....
                      • vaikiria Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 16:00
                        Potraktowanie jak kogoś dorosłego to przyjęcie postawy: zniszczyłeś coś, a więc tego nie masz. Tak właśnie jest w dorosłym życiu. Jak ostatnio upuściłam telefon i przestał działać to nikt mi nie leciał w te pędy po smartfona, żeby mi przypadkiem przykro się nie zrobiło. Bez smartfona można żyć, a jak ktoś nie potrafi to nie oznacza, że mu inni muszą to zapewnić.
                        • ichi51e Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 16:04
                          W pierwszym posciw jest ze dziecko sobie samo ten telefon odkupi...
                        • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 16:11
                          W dorosłym życiu także nikt Ci jedzenia nie kupi i za czynsz nie zapłaci. A postawa "póki nie zarabiasz jesteś dla mnie smarkaczem" jest - przynajmniej dla mnie - nie do przyjęcia. Poza tym można swobodnie telefonu nie kupić. Jest super, pamiętam jak tramwaje stanęły, a mój 16-latek spóźnił sie dwie godziny. Fajnie sie czeka i wcale się człowiek nie denerwuje.
                • koronka2012 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:05
                  Sorry, gorsze jest branie na siebie konsekwencji jego nieuwagi czy braku dbałości. Raz się może zdarzyć, ale 4 razy? to trzeba być wyjątkowo zdolnym...

                  Skoro 18-latka należy traktować jak dorosłego - to ze wszystkimi konsekwencjami. Niech sobie zarobi na kolejny aparat, skoro wszystko mu z rąk leci - jak się będzie musiał sam wysilić, to i zacznie bardziej szanować coś, za co musi sam zapłacić i co nie jest mu podane na tacy.

                  P.S. W kinie leciała ostatnio reklama jakiegoś nietłukącego się telefonu - bodajże Motorola.
                  • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:13
                    Cztery razy w ciągu czterech lat. Przy czym na początku dziecię miało lat 14. Można nie kupić kolejnego telefonu, to jest OK. Nie można zacząć traktować jak smarkacza. To sa dwie różne rzeczy. Gdy dorosły rozbije telefon, zazwyczaj spotyka sie ze współczuciem, nawet, jeśli nie stać go na nowy. Ciekawe, czy gdyby podliczyć zgubione i zniszczone rzeczy dorosłego przez cztery lata (parasolki, rękawiczki, podarte przypadkowo drogie rajstopy, cokolwiek) to nie okazałoby się, ze jakoś i dorośli nie dbają o rzeczy. Ps. - mój syn ma nietłukącego Samsunga - polecam.
                    • nangaparbat3 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:36
                      Przypominasz mi wypowiedź mojej mamy, skądinąd sensownej i nieagresywnej osoby: Musze kupic nową suszarkę do wlosów - mnie dwa razy spadla, a raz Nanga rzuciła.
                      • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:41
                        Tak, bo dorośli mają pecha, a młodzież to niedbali gó...arze.
    • wielceszanownypan Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:37
      pratel12 napisała:
      Przynosi - cała szybka strzaskana, nic więc dziwne
      > go,że nie działa. To już kolejny (chyba czwarty) telefon w ciągu ostatnich 3 -
      > 4lat...

      Celowo psuje, żeby mieć zawsze nowy model.
    • nangaparbat3 Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:38
      Acha, mnie juz wielokrotnie upadał i działa, szybka cala, chociaż jest juz naprawde stary, xperia, chyba mogę polecić jako pancerny.
      • wioskowy_glupek Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:42
        U mnie 2 razy poszedł wyświetlacz, raz upadł bez etui i się rozbił, raz został zniszczony przez psa
      • best_bej Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 11:43
        Mnie też Xperia ciągle upada. Parę razy wypadła z koszyka rowerowego. I nadal odpukać cała. Ale tel ma etui.Koleżance upadł z łóżka na panele i od razu się potlukl. Tez Xperia tyle ze bez etiu. Wiec może warto jednak zinwestować w obudowę ?
        • nangaparbat3 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:38
          Mój nie ma etiu.
          Może koleżanka miala pecha.
          Kiedys mi pękla przednia szyba, fabryczna, w toyocie. Okazalo się, że malusieńki kamyczek (pan, ktory zmieniał szybę, pokazywal mi dziurkę, której ja i tak nie widzialam) trafił w slaby punkt. Życie.
    • rafalzalu Re: nastolatek i telefon 25.03.16, 23:52
      To może niech syn z kieszonkowego/zarobionych pieniędzy opłaca sobie ubezpieczenie telefonu? Jeśli ma naprawdę drogi smartphone to będzie się opłacać. Nie wiem jakie są opcje u operatorów, ale może warto się zainteresować.
    • mikams75 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 00:02
      sa osoby, ktorym w rekach sie wszystko psuje, nawet jak nie rzucaja po ziemi (moj maz) i osoby majace sprzety na lata - ja tak mam, nie jestem tez przesadnie ostrozna, nie lubie pokrowcow, wrzucam do kieszeni/torebki itp. nie kupuje tez najnowszych/drogich modeli, bo nie chce sie stresowac i pozniej ciagle uwazac.
      Dla tak nieuwaznego nastolatka kupilabym cos najtanszego - jesli mu zalezy na lepszym, niech zarobi, uzbiera.
      • peonka Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 01:28
        Ja jestem z tych psujących. Poprzedni telefon upadł mi po roku użytkowania, w dniu, w którym wrócił z naprawy gwarancyjnej (mikrofon), zanim zdążyłam włożyć go z powrotem w etui. Z rozbitym wyświetlaczem działał jeszcze prawie pół roku. Obecny też ma etui i chyba założę mu szkło hartowane, bo też "sam" upada, na szczęście na miękkie powierzchnie smile
        • bei Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 01:45
          Kieeeedys to telefony upadaly bezusterkowo, teraz jeden upadek i po wyswietlaczu sad
          • peonka Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 01:49
            Kiedyś można je też było kąpać big_grin
    • ichi51e Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:35
      Mi szybka trzaska czesto ale przewaznie nie wplywa to na uzywalnosc telefonu. Problem rozwiazuje naprawde pancerne (wodoszczelne do tego nie wododporne) opakowanie. Jak ktos duzo uzywa to sie zuzywa jak ktos trzyma telefon w torbie i uzywa jak musi zadzwonic to mu sie nie niszczy. Jak ktos uzywa nonstop to zdarza sie ze spadnie wypadnie etc. dziecko na pewno musialoby wyskoczyc z kasy na nowy telefon na tym etapie.
    • viridiana73 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:46
      Na jedno zniszczenie przymknęłabym oko- ale nie na cztery! Dobrze piszesz: ma 18 lat, może sobie zarobić, na razie pożyczyłabym mu jakiś rupieć (jeśli masz w domu taki awaryjny).
      30 zł kosztuje hartowana szybka. 3 zł/ mies. ubezpieczenie wyświetlacza.
      • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:51
        Dokładnie! Jedno zniszczenie, dwa - może się zdarzyć. Ale skoro to już CZWARTY telefon?! No to, sorry, świadczy nie o normalnym używaniu, a o olewaniu [lub wręcz "pomaganiu wypadkom, bo np. na rynku pojawił się nowszy model...].
        • ichi51e Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 06:57
          18latek??? Serio wypadki chodza po telefonach sad
    • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:03
      18-latek moze a nawet powinien na telefon zarobic,no chyba gdzies pracuje kilka godzin w tygodniu (w wakacje wiecje)? Poza tym ubezpiecznie to podstawa.
      Moja corka (13) dostala smartfon po mnie, kiedy wymienilam na inny, zadna rewelacja,ani najnowszy model, ale tez nie zlom. Wypadl jej jak twierdzi z kieszeni kurtki na chodnik i zrobil sie wylom w gornej czesci, wymiana szyby to za malo. Stwierdzila ze kieszsn plytka i pies (byla z nim na spacerze) ja nagle pociagnal i tel wypadl. Nie wierze, znajac ja miala go w reku. Place ubezpieczenie wiec telefon wymienili na nowy ale tak czy siak, kazalam jej nosic go w etui i nie spacerowac z nim w reku zwlaszcza gdy druga reke ma zajeta. Oczywisci pouczylam ze gdy zaobi (mam nadzieje ze juz wkrofce) to uszanuje.
      • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:05
        hahahah, podaj dane statystyczne ile 18latków pracuje w Polsce big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin zwłaszcza tych, którzy chodzą do LO. Noooo czekam.
        • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:34
          zuleyka.z.talgaru napisała:

          Noooo czekam.

          To czekaj hahahahaha
          Glupia udajesz czy jestes ? Ja mam w rodzinie 17-18-latkow ktorzy ucza sie i pracuja, oczywiscie nie na caly etat ale zarabiaja na rozne swoje potrzeby,extrasy. I uwaaaaaga,w Polsce,tak jak najbardziej w Polsce. To wcale nie jest nic niemozliwego,jesli sie chce a sa tacy ktory chca.
          • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:05
            Ja pytam o konkrety a nie o przypadki z Twojej rodziny.
            • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:15
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Ja pytam o konkrety a nie o przypadki z Twojej rodziny.

              To musiz sobie statystyki poszukac lub zrobic survey samodzielnie. Tak jak napisalam, jak kto chce to pracuje, jesli nie chce to nie, czesto to tez postawa rodzicow biednych dziubdziusiow ktorzy na prace maja jeszcze czas sprawia ze nawet im taki pomysl do glowy nie przyjdzie.
        • viridiana73 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 15:22
          Nie chodzi o to, jaki procent nastolatków pracuje, tylko że nastolatek MOŻE w weekend dorabiać na własne wydatki. Mój syn pracuje w weekendy odkąd stał się pełnoletni. Sprząta. Korona mu z głowy nie spada, a takiego kieszonkowego na pewno by od nas nie dostał.
      • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:30
        Najma - po pierwsze różnica w rozumowaniu trzynastolatki i osiemnastolatka powinna już być widoczna, nie sądzisz? Poza tym twojej małej zdarzył się wypadek. Być może częściowo z jej winy, ale zdarzył się RAZ! Tymczasem autorka wątku pisze, że przez ostatnie lata jej synek "załatwił odmownie" już cztery telefony! Dostrzegasz subtelną różnicę? "Trzynastolatka i jeden raz" contra "Osiemnastolatek i cztery kolejne "wypadki"?
        • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:44
          vi_san napisała:

          > Najma - po pierwsze różnica w rozumowaniu trzynastolatki i osiemnastolatka powi
          > nna już być widoczna, nie sądzisz?

          ? Nie rozumiem co chesz przez to powiedziec? 13-latka i 18 -latek mozliwosc zniszczenia przedmiotu postrzegaja tak samo, to juz potrafi 10-latek.

          Poza tym twojej małej zdarzył się wypadek.

          Moja corka nie jest mala,jest wyzsza ode mnie, a poza tym to 13-latka to juz rozgarnieta osoba, nie dorosla ale juz nie dziecko i ja rozumiem ze to byl wypadek ale zdecydowanie moznaby go uniknac gdyby zapiela kieszen (te kieszenie nie sa plytkie i maja zapiecie) ale ja jeste na 99% pewna ze tel nie byl w kieszeni a w jej reku bo ona tak wlasnie z nim chodzi zazwyczaj. I ja i maz nie raz zwracalismy jej na to uwage. Tel wymienili bo ubezpiecznie pokrywa takie wypadki ale to nie oznacza ze nie nalzey jednak uwazac.

          Być może częściowo z jej winy, ale zdarzył się RAZ!

          Na razie,ona ma telefon od 1.5 roku dopiero.

          Tymczasem autorka wątku pisze, że przez ostatnie lata jej synek "załatwił odmownie" już cztery telefony! Dostrzegasz subtelną różnicę? "Trzynastolatka i jeden raz" contra "Osiemnastolate
          > k i cztery kolejne "wypadki"?

          Nie za bardzo wiem dlaczego skupiasz sie tak na tej roznicy?18-latek tez byl kiedys 13-latkiem,14-latkiem itd , wszystko przed moja corka. Jesli nadal bedzie spacerowac z psem z telefonem bez etui w jedym reku skupiona na nim to szansa na to ze pies ja pociagnie z nienacka i telefon wyoadnie jest duza i do 18-tki moze miec jeszcze kilka wypadkow.
          • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:06
            13latka to DZIECKO.
            • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:19
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > 13latka to DZIECKO.

              Juz nie jest dzieckiem, nie jest tez doroslym, jest w okresie przejsciowym. Nie okreslam 13-latka jako dziecko, bo dzieckiem jest np moj 8-letni syn. Nie okreslam corki jako doroslej bo jeszcze nia nie jest,ale nie jest juz dzieckiem zdecydowanie.
              • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 18:49
                Wspólczuję. Biedne dzieciaki.
    • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:03
      Może mu nieszczęśliwie spadł. Nie bądź żyła i napraw dziecku smile
      • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:26
        Zuleyka - a ty umiesz czytać? Autorka pisze, że dorosłemu chłopakowi rok w rok "się psuje" telefon i oczekuje nowego modelu! Wiadomo, wypadki się zdarzają, każdemu może spać, zepsuć się, przepalić, cokolwiek. Ale jeśli "czarna seria" trwa - to sorry, ale mit o "wypadku" przestaje być wiarygodny! A zaczyna się rodzić podejrzenie, że małolat po prostu ma metodę na szpanowanie coraz to nowym aparatem. Wybacz, ale 18latek, któremu smartfon "wypadł na beton podczas gry w kosza" - jest albo idiotą [który trzyma komórkę Bóg wie gdzie nie licząc się z możliwością jej zniszczenia, zamiast na czas meczu koszykówki odłożyć gdzieś z boku], albo cwaniaczkiem [na zasadzie "model już przestarzały, weszły nowe, walnę, spieprzę, mamuśka kupi nowy!"]. I w jednym i w drugim przypadku zalecałabym danie synusiowi zwykłego, starego telefonu, którym nie poszpanuje [a kontakt miał będzie] do czasu, aż się nauczy, że smartfony to nie szczypior, w doniczce nie rosną.
        • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:33
          Przecież można naprawić ten co ma a nie kupować nowy.

          Ja bym naprawiła, życie jest za krótkie, żeby je marnować na przepychanki.
          Moja siostra zginęła na pasach - mama do dziś ma wyrzuty, że tego dnia rano zrobila młodej awanturę o jakiś bzdet. Więc ja mam naukę z domu, żeby pierdołami, zwlaszcza materialnymi się nie przejmować. I taką postawę promuję. A zwłaszcza, że są swieta.
          A jak tak żal to niech wywali dzieciaka za drzwi. Wszak to dorosły czlowiek i skoro pośrednio matki nie szanuje to wyjazd z gniazda. Biedny chłopak.
          • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 08:47
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Przecież można naprawić ten co ma a nie kupować nowy.
            >
            Naprawa jest wszak darmowa.
            • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:04
              Tańsza niż nowy telefon.

              • najma78 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:13
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                > Tańsza niż nowy telefon.
                >
                Nie zawsze. Poza tym to jednak wydatek. Ja place ubezpieczenie, niewiele i w miesiacu tego nawt nie zauwazam ale to bardziej w przypadku zgubienia, kradziezy. Tel powinien byc w etui,mniejsze ryzyko zniszczenia.
          • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:39
            A kto mówi o "wywalaniu za drzwi"?! Nie przerysowuj, bo to argument znany z erystyki! Napisałam wszak wyraźnie - po prostu kupić młodemu STARSZY model - niech nie ma czym szpanować, dopóki się nie nauczy szanować swoich rzeczy. I nie chodzi o to, żeby się strasznie przejmować rzeczami materialnymi - ale by uświadomić młodemu, że rodzice nie posiadają mennicy państwowej i, cholera, na jego zabawki muszą pracować.
            • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 18:48
              Autorka napisała, że syn nie szpanuje.
              • vi_san Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 19:23
                Nie upieram się. Ale jako dorosły człowiek powinien ponosić dorosłe konsekwencje. I nie, nie mam na myśli wyrzucania go z domu, jak to sugeruje jedna z zapalczywych dyskutantek. A po prostu regułę - zepsułeś = nie masz. Koniec, kropka. Możesz używać np. starego aparatu mamy do kontaktów, na wypadek spóźnienia czy temu podobnych, ale na kolejny "bajer" - nie ma szans. Tak jak w dorosłym życiu: jak pensję w pierwszym tygodniu wydasz na bzdety - nikt ci nie da na życie później.
        • ichi51e Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 09:15
          Ja zalatwilam juz 3ego iphona 6+ big_grin Myslisz ze robie to dla szpanu czy ze kolor mi sie przestajw podoba?
          • zuleyka.z.talgaru Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:05
            Z pewnością smile niedobra Ty!
          • to_ja_krowa Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:27
            Mam tak jak Ty. Od sierpnia zepsułam telefon 3 razy. Po prostu spadł mi i szybka poszła. Od stycznia mam nowy - we wtorek byłam zdenerwowana wypadkami w Belgii, biegłam spóźniona, wyciągałam klucze z kieszeni i znowu szybka poszła...
            Naprawdę nie robię tego specjalnie!
            • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:32
              Gdy się zna własnego syna można mniej-więcej wiedzieć, czy robi to specjalnie czy nie. Podejrzewam, ze nie. Mój syn w takim samym tempie niszczył tanie telefony. W końcu wściekły, kupił pancerny telefon Samsunga, a z internetem łączy sie przez tablet, który tak często wypadkom nie ulega.
              • to_ja_krowa Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 12:09
                O to mi chodzi. Niektórzy tak mają. I raczej zastanawiałam się w jaki sposób następny telefon zabezpieczyć.
          • berdebul Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:05
            Zdradzę Ci sekret, taniej wychodzi wymienić obudowę. wink I więcej kolorów do wyboru, bo za chwilę Ci się skończą.
        • pratel12 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 10:55
          > Zuleyka - a ty umiesz czytać? Autorka pisze, że dorosłemu chłopakowi rok w rok
          > "się psuje" telefon i oczekuje nowego modelu! Wiadomo, wypadki się zdarzają, ka
          > żdemu może spać, zepsuć się, przepalić, cokolwiek. Ale jeśli "czarna seria" trw
          > a - to sorry, ale mit o "wypadku" przestaje być wiarygodny! A zaczyna się rodzi
          > ć podejrzenie, że małolat po prostu ma metodę na szpanowanie coraz to nowym apa
          > ratem.

          Nie, nie kwestia szpanowania odpada.Nie wyłudza najnowszych modeli. On z tych psujących. od dziecka wszystko rozkręcał na części zwłaszcza mechanicznego i elektronicznego.Bardziej moge podejrzewać,że korci go żeby zajrzeć do środka i "ulepszyć". Ale to nie zmienia faktu,że w tym wieku mógłby pomyśleć.
      • pratel12 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 11:00
        naprawimysmile Ale trochę mnie wkurzył. Ale - plus dla mnie - kazaniei marudzenie sobie darowałamsmile
        A mąż mnie zdziwił.Myślałam,że się zdenerwuje, a on tylko spojrzał i stwierdził "trudno, telefon rzecz nabyta, zdarza się" Ale on sercowiec po zawale ma ostatnio inne podejście do życia smile
        • verdana Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 11:10
          Nie przejmuj się, to wbrew pozorom mija. A ja miałam takiego rozkręcającego, co wszystko psuł az do mniej-więcej tego wieku. I dziś wszyscy go błogosławimy, bo mimochodem nauczył się naprawiać i zamiast wzywać specjalistę, dzwonimy do niego, aby przyszedł. W sumie, jak sobie pomyślę, to na przestrzeni lat finansowo jesteśmy wygrani.
          I od lat niczego nie psujesmile
    • marianna72 Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 12:13
      nie mamy wszyscy smartfony synowie rowniez i jeszcze nikomu sie nie stluk. A nie niszczy syn specjalnie zeby zawsze byc na czasie z nowym modelem
    • morekac Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:18
      Wymianę szybki można rozważyć. Moja córka utopiła sprzęt w umywalce...
    • agus-ka Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 13:31
      U nas było podobnie. Młody lat 16 miał Iphona i niestety ten telefon 3 razy uszkodził, tzn ekran pękł. Usterki były w dość krótkim odstępie czasu. Za trzecią naprawę zapłacił sam. Później iphon zaczął się psuć, ale to już ze starości i młody dostał nowego Samsunga (na urodziny, żeby nie było że bez okazji). Sam zainwestował w osłonę i folię. Telefon ma już 1,5 roku i nic mu się nie dzieje. Generalnie myślę, ze młody dostał na tyle jasny przekaz, że zaczął dbać o telefon. Podobny przekaz dostał za zrobienie imprezy bez naszej zgody - zamiast awantury dostał pogadankę umoralniającą i karę: miał wyczyścić całą kuchnię. Kuchnia duża, 5 godzin pracy. Kolejną imprezę zrobił nie u nas w domusmile
    • 71tosia Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 16:45
      corka kilka telefonow skasowala (ostatnio smartfona na ktorego sama pracowala). Mnie tez sie udalo - raz upralam, raz wykapalam w morzu, gdzies zostawilam, etc. Tyle ze ja mam tanszy taki z abonamentu wiec tego nie przezywam. Nie traktuje telefonu z jakims szczegolnym szacunkiem, zepsul sie to sie zepsul, ale tez nie kupuje sobie co kilka miesiecy wypasionych smartfonow (nie sa zbyt trwale zwlaszcza ekrany) i pewnie dziecku ktore 'nie ma szacunku' tez bym nie kupila, z tanszym telefonem tez da sie zyc a stres mniejszy.
      Raczej zastanowilabym sie dlaczego Mlody tak glupio sciemnia 'ze sie przepalilo' skoro widac ze samo sie nie zepsulo tylko upadlo.
    • mynia_pynia Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 17:56
      Oddaj mu swój a sobie kup porządny, niech mu mina zrzednie ;P
    • jopowa Re: nastolatek i telefon 26.03.16, 18:39
      Moj synek jest duzo mlodszy ale tak nie niszczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka