Dodaj do ulubionych

Córeczka tatusia...

29.03.16, 12:42
Sytuacja - małżeństwo, dwie małe córeczki, 2 i 4 lata.
Tatuś bardzo zaangażowany, rozpieszczający, przytulający, całujący. Szczęśliwy. I komentarz mamy, że po drugich urodzinach to te czułości trzeba zmniejszać. Że takich starszych dzieci ( ludzie, starszych niż dwa lata ?) to tatusiowi nie wypada tak obściskiwać. Że wystarczy. Zbieram szczękę z podłogi. Przez moment pomyślałam, że przez matkę przemawia zazdrość. Ale chyba nie. Szkoda mi tych dzieci jakoś.
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:46
      Albo zazdrosna, albo z problemami psychicznymi. Nie przytulać dwulatki? Ja przytulam i całuję nastoletniego chłopa!
      • goodnightmoon Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 08:17
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Ja przytulam i całuję nastoletniego chłopa!

        I pozwala? Troche zazdroszcze, bo moj 6-latek pozwala sie wytulic podczas pozegnania w przedszkolu i przed snem. W pozostalych sytuacjach jest "Mamoooo, przestan!"
      • thea19 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 20:52
        moj 5 letni zabrania sie calowac bo "calowanie roznosi zarazki"
    • fomica Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:49
      Różne są wizje wychowywania dzieci. Czy to nie tutaj był wątek "czy całujecie swoje dziecko w usta?" Albo "czy pozwalacie dziecku spać w waszym łóżku?" I dyskusje, bo dla każdego gdzie indziej leży ta granica.
      > Szkoda mi tych dzieci jakoś.
      Dlaczego? By ty jesteś lepszą mamą niż tamta i z nią one takie biedne? Niech ci nie będzie szkoda, maja rodziców, którzy się nimi zajmą najlepiej jak potrafią.
      • gama2003 Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:59
        Nie wiem, czy jestem lepszą mamą. Albo mój mąż lepszym tatą. Dzieci mamy nastoletnie. Przytulamy, całujemy. Nasze dzieci tego potrzebują, jako maluchy wręcz przylepiały się do nas. Dlatego dziwi mnie pozbawianie tego wzajemnie całej rodziny. Mnie też przytulano, byłam córunią tatunia. Dlatego zdziwilo mnie, że ktoś tłumi takie potrzeby.
        • fomica Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:12
          W tym wątku jak zwykle rozchodzi się o interpretację pojedynczych, wyrwanych z kontekstu słów. W dodatku przytoczonych przez osobe postronną, więc o samym wypowiadającym niewiele wiemy. "Zmniejszyc czułości" to nie to samo co "całkowity zakaz dotykania". Mamy nastolatków kolejno melduja jakimi to czułościami obdarzają swe dzieci, a przecież na 100% sa to inne czułości niż wobec niemowlaka czy przedszkolaka. Stopniowo doszło do czułości właściwych dla nastolatka. Każdy rodzic z czasem zmniejsza ten zakres, co nie znaczy że do zera.
          • joaaa83 Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:17
            Przede wszystkim w jakiej sytuacji to powiedziała. Bo jeśli siedzieli w restauracji pełnej ludzi, a on 2-latkę gmerał nosem po brzuchu, tak jak to się robi z niemowlakami (pod paszki i do góry), to mogę zrozumieć co nią kierowało.
            • gama2003 Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 14:01
              Objawiła to jako światopogląd i punkt zapalny z mężem. Bo on lgnie do tych dzieci, widać, że nieba by przychylił. No, ale słyszy, ze to nie wypada. W tym wieku już nie wypada obcałowywać, tulić i tiutiusiać o swoich księżniczkach i skarbach największych. Nie całuje ich w usta, rzecz jasna, z tego co widziałam zwyczajnie oszalały z miłości ojciec - pod paragrafy nie podpada. Małżeństwo ,, na oko,,, normalne, serdecznie się do siebie odnoszące. Nie wygląda, zeby żona cierpiała ,, niedobory,,.

              A co do ewolucji czułości z wiekiem dziecka.
              Chyba nikt nie caluje po stópkach nastolatków i nie warczy całując po brzuszkach. Ale nie wyobrażam sobie nie przytulać. Jasne, ze nie non stop i w sytuacjach kiedy dzieci moglyby czuć obciach przed rowieśnikami. Niby udają dorosłych, ale widzę, że lubią nasze objęcia.
              • kandyzowana3x Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 09:33
                "Nie całuje ich w usta, rzecz jasna"
                chyba przegapilam moment, w ktorym buziaki w usta staly sie nieakceptowalne. ta Pani jest w swoim braku akceptacji krok dalej.
                • gama2003 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 21:00
                  No dobra - dla mnie całowanie dzieci w usta jest nieakceptowalne. Dla mnie to intymny pocałunek. Nie całowałam swoich dzieci w usta. Ale to - dla mnie. Mieści mi się w głowie, ze inni mają inaczej. Że dla kogoś innego taki pocalunek to czułość i tak ją dzieciom okazują.
          • przystanek_tramwajowy Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:17
            Ale pitolisz fomica! Oczywiście, że inne są rodzicielskie czułości wobec niemowlaka a inne wobec nastolatka. Ale co tu zmniejszać w stosunku do takich maluchów jak dwulatka czy czterolatka? Ta dwulatka jeszcze niedawno była niemowlakiem.
            • mamablue Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 21:40
              Jasne że pitoli trzy po trzy. Ale skoro się rozchodzi...
      • przystanek_tramwajowy Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:13
        To banał, ale dziecko potrzebuje przede wszystkim miłości i czułości. A dopiero w dalszej kolejności: zabawek, gadżetów, zajęć dodatkowych, zdrowych jogurtów i markowych ciuchów.
      • mia_siochi Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:35
        "Najlepiej jak potrafią" to takie usprawiedliwienie dla nieudolności.
        Rodzice dzieci głodnych i brudnych tez tak usprawiedliwisz? Ze najlepiej jak potrafią chowają?
        Wczoraj byłam świadkiem, jak moja siostra dostała autentyczny wpie...l od 4 latka. Ona tez wychowuje "najlepiej jak potrafi"...
        • ichi51e Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 21:15
          No mam nadzieje ze donioslas komu trzeba skoro nieudolna wychowawczo. Czy jednak tylko narzekasz za plecami?
    • mw144 Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:49
      U nas 15-latka przychodzi do tatunia na kolankawink
      • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 21:15
        Jak to brzmi big_grin
    • joaaa83 Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:50
      Może jej chodziło o to, żeby publicznie tego robić. W dzisiejszych czasach, po austriackiej aferze z Fritzlem, ktoś przewrażliwiony mógłby nieodpowiednio zinterpretować takie zachowanie.
      • livia.kalina Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 19:10
        A co ma więzienie i gwałcenie w tajemnicy w piwnicy do publicznego okazywania dziecku czułości?
        • joaaa83 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 09:50
          Tu i tu występują ojciec i córka. Fritzl na swój chory sposób okazywał "czułość" córce, traktując ją jak obiekt seksualny, partnerkę seksualną. "Zły dotyk" to nie bicie dziecka bez opamiętania, ale chora nadinterpretacja "czułości", jeszcze bardziej krzywdząca niż siniaki na ciele.

          Może autorka myśli pod tym kątem.
    • kkalipso Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 12:57
      Dziwne, powinna się cieszyć.
      Moja do tej pory ogląda filmy wtulona w ojca, jak ja leżę to na moich nogach, kiedyś tak sobie ślizgawkę robiła teraz już za wielka.
    • 1.kinia Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:00
      Może matka ma jakieś przejścia z molestowaniem w dzieciństwie, albo się nasłuchała historii o pedofilach tatusiach?
      • ichi51e Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 21:16
        Jak mozna zyc z kims w kim potencjalnie widzi sie krzywdziciela swoich dzieci?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 21:31
          Moze to podswiadome.
    • sanrio Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 13:19
      omg, gdyby zobaczyła jak mój mąż zajmuje się naszą córką lat 9+ to by chyba na zawał zeszła. IMO mama zazdrosna, że nie ją rozpieszcza, przytula i całuje. Widzi w córkach rywalki, straszne.
      • kota_marcowa Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 14:10
        Mi też pierwszą myślą, która przyszła do głowy, było, że zazdrosna.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 21:16
          A mi, że posuwa się za daleko.
          • sanrio Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 21:31
            kto?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 21:38
              No ojciec. Normalnie to chyba nikt nie rzuca takich komentarzy.
              • kota_marcowa Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 09:52
                Ale myślisz, że jej zaczęło dopiero przeszkadzać po 2, czy 4 latach ? wink bo pani to zaczęło przeszkadzać u "starszych" dzieci.
                Z czym się oczywiście nie zgadzam, bo takie np krytykowane wyżej gilgotanie w brzuch z warczeniem, takiemu 2 latkowi bardzo by sie podobało, ba, znajomemu, złaskotanemu prawie 4 latkowi, tak się podobało, że piszczał ze śmiechu, dobrze, że nikt mnie nie wziął za pedofilkę big_grin

                Jeszcze jedno, co mi przychodzi do głowy, to matka sama z zimnego chowu i domu, gdzie nie okazywało się uczuć, bo "nie wypada" .
                • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 10:11
                  Nie wiem. Widocznie dla pani zachowanie ojca bylo niestosowne. Ja tego nie oceniam. Nie siedzę w glowie tej kobiety.

                  Mojemu 7 latkowi giglotki i pierdziochy sprawiaja nadal dziką frajdę . Jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś to może być oburzające smile
    • ichi51e Re: Córeczka tatusia... 29.03.16, 15:35
      a matka do ktorego rz moze calowac i przytulac?
    • bergamotka77 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 00:21
      jakas chora laska, ale moze boi sie pedofilii? Bo ja obsciskuje synow, w tym przytulam prawie 14-latka smile
    • 3-mamuska Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 01:30
      Pewnie boi sie ze maz to ma skonnosci pedofilskie, i ze nie wypada zeby facet tulił mała.
      Moja koleżanka nie dopuszczla meza do przewijania i mycia dzieci, dopóki nie sa w stanie mowić i myśl sie same. Bo jak to stwierdziła lepiej dmuchać na zimne, rece mi odpaly...
      • gama2003 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 07:06
        Straszne. Żal mi facetów tak - na wszelki wypadek podejrzewanych. Do głowy mi nie przyszło ,, z góry zakładać ,, , że może z mężem coś nie tak.
      • to_ja_krowa Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 08:45
        A ja znam rodziców, którzy oboje (!) stwierdzili, że tatuś nie będzie mył córeczki powyżej kilku m-cy tak na wszelki wypadek, żeby nie było "złego dotyku".
        Ludzie są różni.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 10:13
          No..przedszkolanki też boją się podetrzeć tyłek dziecku, żeby nie być posądzone o zly dotyk. Ludzie mają roznie.
          • allatatevi1 Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 20:35
            Może nie tyle się boją, tylko uważają, że mają do czynienia z normalnymi dziećmi, które same potrafią się podetrzeć.
            Skąd w dzisiejszych czasach tyle upośledzonych przedszkolaków, które rzekomo nie potrafią się same podetrzeć?
            Jak rozmawiam z ludźmi w wieku 20-30 lat o naszych czasach przedszkolnych, to żadne z nas nie kojarzy, żeby miało wtedy w otoczeniu jakieś dziecko tak mocno niedorozwinięte, żeby nie potrafiło się samo podetrzeć.
        • 3-mamuska Re: Córeczka tatusia... 30.03.16, 18:41
          Bo z drugiej strony ludzie sie boja i wszędzie widza zło.
          Ostatnio wogole strach.
          Złe krzykniemy złe spojrzysz złe karmisz złe wychowujesz ..... I wiele wiele innych.

          Tu w uk , słyszałam , nie wiem na ile to prawda, ze nie wolno myć dziecku miejsc intymnych ręka, trzeba miec myjkę czy taki mały ręczniczek czy gąbkę, zeby nie dotykać ręka skora do skory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka